roxana_br
27.03.05, 03:27
Znajoma mojej znajomej (uwielbiam tak zaczynające się historie) lada dzień
urodzi (zajączek, króliczek, nieważne, ten uchaty się na Wielkanoc popisał i
sprawił kobietce prezent). Do tej pory trwają zażarte spory. O imię
naturalnie. Śliczne dziecko będzie, znaczy jest, bo przecie już żyje ;o), płci
żeńskiej. Toteż Znajoma wybrała z kalendarza kilkadziesiąt imion i od
dłuższego czasu, metodą eliminacji, próbuje wybrać jedno. Zostały dwa, pech.
Ludwika i Honorata. Obydwa jej się podobają. Mąż przystał.
- Niech będzie któreś z nich-powiedział-ale nie obydwa!
Bo Znajoma się nie może zdecydować.
Otoczenie w postaci rodziców oraz znajomych naciska, żeby pod żadnym pozorem
ani Honorcią, ani Ludzią dziecka nie nazywać. Ale Znajoma i jej Mąż wiedzą, że
to im ma się imię podobać.
No i nie szkodzić dziecku, oczywiście, a ani tej na H, ani na L za krzywdzące
nie uważają (ja zresztą też nie; skojarzenia mam niezwykle przyjemne i ciepłe).
Postanowiłam sprawdzić, co o tym sądzicie Wy. Tak z czystej ciekawości. A o
wyborze poinformuję niezwłocznie po jego dokonaniu.
Co byście wybrały, Honoratę czy Ludwikę?