Dodaj do ulubionych

zespół Hellp

14.11.06, 23:22
Cześć. Czy któraś z Was miała zespół HELLP? Ja miałam przy pierwszej ciąży. Chciałabym mieć jeszcze dzieci, ale mój lekarz odradza mi zachodzenie w kolejną ciążę. Boi się tego, że może dojść do sytuacji, kiedy będę musiała wybierać między życiem dziecka a moim. I co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • busiana ja miałam 31.01.07, 12:13
      Mój synek urodził się w 35 tygodniu, ważył 1800 i był ciężko chory. Teraz ma
      pół roku i rozwija się dobrze (odpukać!) chociaz cały czas jest rehabilitowany.
      Ja tez mam powazny dylemat co z drugą ciążą. Chciałabym, ale mój lekarz tez mi
      odradza - a na dodatek powiedział mi, że w Polsce nie robi się specjalnych
      badan nad tą choobą, więc marne szanse, żeby znaleźli sposób, żeby to
      powstrzymać... a ja czytałam, że w Ameryce eksperymentują. Może jest dla nas
      jakas szansa??
      • kasiek_sierzant Re: ja miałam 31.01.07, 23:24
        Cieszę się, że trafiłam no kogoś, kto miał syndrom HELLP. Choć nikomu tego nie życzę. U nas na szczęscie wszystko dobrze się skończyło. Synuś był i jest zdrowy od urodzenia. Gdy się urodził ważył tylko 2300. Ze mną było gorzej. W klinice mówili mi, że chyba tam na górze ktoś czuwał i miał mnie w opiece. Bardzo chciałabym mieć jeszcze dzieci, ale się bardzo boję. Wtajemniczeni wiedzą, czym może skończyć się zespół HELLP. A Ty byłaś u jednego lekarza z pytaniem co z następną ciążą? Ja byłam u dwóch. Jeden nawet nie powiedział o zagrożeniu. Tylko tyle, że będzie cc na 100%, że będę musiała leżeć w klinice i tyle. Drugi lekarz dopiero mnie uświadomił. No i się przestraszyłam.
        • busiana Re: ja miałam 01.02.07, 13:54
          Kacper był ciężko chory, dwa tygodnie przeleżał na intensywnej terapii, potem
          tydzien jeszcze na patologii noworodka. Nie wiem, czy to był powiązane z moim
          Hellpem, bo lekarze mówią, że nie sposób to zbadać. Niedowaga - na pewno.
          Mój Hellp objawił się dość późno - w 34 tygodniu - wymiotami, potwornym bólem
          brzucha, i strasznymi wynikami - oczywiście enzymy wątrobowe i płytki krwi.
          Ciśnienie za to było w górnych granicch normy. Płytek było tak mało, że jak
          trafiłam do szpitala, cięli mnie w ciągu dwóch godzin, natychmiast po tym, jak
          mi przetoczyli płytki i nafaszerowali magnezem - powiedzieli że miałam
          niesamowite szczęście, bo poziom płytk tak mi spadał, że za chwilę byłoby po
          mnie. Juz tam mi powiedzieli, żebym zapomniała o drugim dziecku, że to za duże
          ryzyko, mimo że prawdopodobieństwo powtórki wynosi podobno 25%. ALe to według
          lekarzy jednak za dużo sad
          Mój lekarz puka się w głowę na każdą wzmiankę o drugiej ciąży. Ale ja ciągle
          mam nadzieję...
          Rodziłam w szpitalu klinicznym we Wrocławiu.
          A jak było u Ciebie?
        • gestosa Hellp 24.06.09, 21:47
          W 2005 roku mialam zespol Hellp.Obudzilam sie w nocy z silnym bolem
          pod piersiami,mialam problemy z lapaniem oddechu,trzeslam sie...Maz
          zawiozl mnie do szpitala.Okazalo sie,ze mam zespol Hellp i musza mi
          zrobic natychmiastowo ciecie cesarskie.Moje wyniki byly juz bardzo
          zle,tracilam przytomnosc i slowa lekarzy-NIE WIEMY CZY PANI DZIECKO
          PRZEZYJE,MUSIMY RATOWAC PANIA!!! Lzy byly niema prosba do Boga,zeby
          dal Nam szanse...I dal Nam ja...Moja cala duma wazyla 740 g,34 cm.Ja
          bylam jeszcze dwa dni nieprzytomna,na 3 dobe przewieziono mnie z
          lozkiem abym mogla zobaczyc Mala w inkubatorze,pamietam tylko jak
          przez mgle,ze moglam potrzymac ja za raczke i pamietam,ze to bylo
          wspaniale...Mala miala juz na drugi dzien swojego zycia
          operacje,jedna z czterech...Po 110 dniach moglam ja w koncu zabrac
          ze szpitala do domu!!! Dzis Mala ma 4 latka,jest zdrowa
          Dziewczynka,rozwija sie normalnie,za co dziekujemy Bogu!!!
          Pozdrawiam serdecznie.
      • kasiek_sierzant Re: ja miałam 08.02.07, 21:19
        Mój synek urodził się w 38 tygodniu przez cc oczywiście. U mnie płytki krwi spadały przez całą ciążę, ale lekarz nie zwrócił na to uwagi, bo i tak miałam ich dużo. Dopiero pod koniec ciąży spadły mi do 110 tys. i leciały w dół w zastraszająco szybkim tempie. Bolało mnie nadbrzusze (myślałm, że to nerwobóle), potem raz czy dwa wymiotowałam i było mi niedobrze. To wszystko zaczęło się gdzieś dwa tygodnie przed cc. Gdy bóle były nie do wytrzymania mąż zawiózł mnie do szpitala. To był piątek wieczorem. Cała sobota to badania. W niedzielę przyszła pani doktor i powiedziała, że muszę jechać do kliniki do Wrocławia. Ja jestem z Jeleniej Góry. W niedzielę po południu już byłam w klinice. Kolejne badania. W poniedziałek rano konsultacja z lekarzem i decyzja o cc. Poszło szybko. Z synkiem było wszystko w porządku, mimo tego, że tak wg mnie przez ostatni miesiąc nie rósł. Był zdrowy, to najwazniejsze. Jedynie co miał, to żółtaczkę, na szcęscie tylko to. No i urodził się z wagą 2300. Gorzej było ze mną. W czsie cc miałam bardzo wysokie ciśnienie, które utrzymywało mi się jescze po cc. Miałam krwotok. Nie mogli mnie wybudzić. A po wszystkim pielęgniarka powiedziała mi, że tam na górze ktoś nade mną czuwał. Też boję się następnej ciąży, choć bardzo chciałabym mieć może już nie dużo, ale przynajmnie parkę dzieciaczków. Lekarka mi odradza. Powiedziała mi tak:"gdyby mi przytrafiło się to co Pani i gybym miała tę wiedzę, którą posiadam jako ginekolog, to nigdzy w życiu nie zdecydowałabym się na następne dziecko". A ja chcę, tylko teraz bardzo się boję. Ponoć można robić badania genetyczne w tym kierunku, ale nic więcej nie wiem.

        Rodziłam w szpitalu klinicznym we Wrocławiu na Chałubińskiego. A może znasz jakiegoś dobrego lekarza od "trudnych ciąż", do którego można by się udać?
        • santorinka Re: ja miałam 11.07.07, 19:41
          u mnie z powodu wystapienia zespołu hellp rozwiazano ciąże w 35 tygodniu. Synek
          urodził sie na szczescie zdrowy, ja rodziłam na Dyrekcyjnej teraz chciałabym
          zajśc w ciążę i na pewno bedzie ją prowadził dr Radosław Blok z Chałubińskiego.
          Rozsądny i naprawde ciepły człowiek. Też boję sie przez ten bagaż doswiadczeń z
          pierwszej ciąży ale Zyciu trzeba dac szansę no nie ?! pozdrawiam smile
      • kasiek_sierzant Re: zespół Hellp 22.06.07, 16:39
        Mój Piotruś też kończy dwa latka - 15 sierpnia. Ja nie zdecydowałam się na
        kolejne dziecko. Przynajmniej na razie. Ale bardzo bym chciała. Mam zamiar iść
        jeszcze do kolejnego lekarz (ponoć jest dobry) i zapytać go o zdanie.
      • malgosiek5 Re: zespół Hellp 09.05.07, 18:49
        Witam Was dziewczyny.
        Ja tez jestm po Hellp-ie i po cholestazie. Poprzednia ciąża skończona w 33
        tygodniu i podobna bajka jak u Was tylko ja na wypisach nie mam nic o chelpie i
        tylko lekarz który mnie prowadził był przy cięciu uświadomił mi że był krwoto
        wewnętrzny, spadajace drastycznie płytki krwi, 3 dni na intensywnej terapi
        (nikt mi nie powiedziłą dlaczego) i nikt mnie nie ostrzegł że to tak ogromne
        ryzyko. Myślałamże ryzykiem jest tylko cholestaza. I ja się zdecydowałam na
        drógą ciążę od 12 tygodnia jest ciągła walka z cholesrtą( w którą nikt nie
        iwerzyła w tak wczesnej ciąży ale po sprawdzeniu wszystkich możliwych chorób
        pozostao tylko to) prowadzi mnie bardzo kompetentna Pani doktor.
        Na razie się trzymam do 12 tygodnia na lekach watrobowych. Aktualnie jestem w
        27 tygodniu, jutro sprawdze czy maluszek przyrasta i jak się wszystko dobrze
        skończy ( cały czas w to wierze to dam znac) Aktualna lekarz zdaje sobie sprawę
        z zagrożenia i nie pozostawi ami złudzeń, ale mówi że jak się podjęła
        prowadzenia takiej ciązy to postara się zeby skończyła się dobrze.
        Pozdrawiam
        Małgorzata
          • busiana Re: zespół Hellp 24.05.07, 14:17
            Dawno tu nie zaglądałam.
            Ja się cały czas waham, mój syn kończy dzisiaj 10 miesięcy i jest absolutnie
            cudowny, bardzo chciałabym mieć drugie dziecko, ale nie przyjmuję do
            wiadomości, że mogłyby byc kłopoty... Jak pisałam, mój lekarz na wieść o
            planach dot. drugiego dziecka popukał się w głowę i powiedział "po moim
            trupie". Pościagałam całe mnóstwo materiałów na temat Hellpu, większość ze
            stron amerykańskich, i tak sobie czytam i rozważam... No cóż, w Ameryce jest
            nawet stowarzyszenie osób z Hellpem, a u nas część lekarzy w ogóle nie wie o
            istnieniu takiej choroby sad
            Małgosia, napisz, jak się czujesz i jakie wyniki??
            • mamatomka2005 Re: zespół Hellp 25.05.07, 21:06
              Witajcie.
              Ja też jestem po zespole hellp. W szpitalu w którym leżałam prawdopodobnie nikt
              nie słyszał o istnieniu takiej choroby. Silne bóle które miałam utożsamiano u
              mnie z niestrawnością i leczono ranigastem. Dopiero mocno spadający poziom
              płytek krwi skłonił lekarzy do podjęcia decyzji o przekazaniu mnie do Kliniki.
              Mały urodził poprzez c.c. w 37 tyg. ciąży z wagą 2300. Na szczęcie wszystko
              skończyło sie dobrze zarówno dla mnie jak i dziecka.
              Busiana czy mogę się z Tobą jakoś skontaktować. Czy natrafiłaś może czytając o
              hellpie na kogoś kto zdecydował się po tym na następną ciążę.
              • busiana mamatomka2005 31.05.07, 22:32
                no jasne, pisz na gazetowego
                niestety, nie poznałam żadnej "żywej" osoby, która miała hellp i świadomie
                zaszła w drugą ciążę. Czyałam tylko o róznych medycznych przypadkach. No, nie
                były zbyt pocieszajace, niestety. Postanowiłam sobie, że jak tylko z Kacprem
                trochę się nam unormuje, pójdę do lekarza, który pisał co nieco o hellpie.
                Pracuje w szpitalu, w którym rodziłam, może zna więcej przypadków, przeciez nie
                byłam wyjątkiem, na pewno meli tam więcej takich nieszczęśnic.
                • anet1 Re: mamatomka2005 02.06.07, 22:57
                  Witajcie,
                  Busina, jestem żywą osobą po dwóch ciążach z hellp smile, z tym, że z drugą ciążą zaszłam nie do końca "świadomie". W 2004r w 36t.c. urodziłam zdrową córeczke 2600g, miałam wywoływany poród, lekarze w szpitalu nie zdjagnozowali mnie jako hellp, a zastanawiali się nad zapaleniem wątroby, białaczką, a jeden nawet myślał o AIDS!! W 35 t.c płytki zaczęły spadać z dnia na dzień i po tygodniu z 110 było 50tys. do tego proby wątrobowe ok 200, bilirubina w normie no i na szczęście ciśnienie nie skoczyło. Dopiero na kontroli po porodzie, lekarz uświadomił mnie, że miałam zespół hellp i żebym dziękowała Bogu, że jest wszystko dobrze, bo jest to bardzo poważna sprawa. Kiedy zapytałam go o kolejne dzieci, stwierdził, że trudno wyrokować ale, ze istnieje prawdopodobieństwo powtórzenia się hellp. W każdym razie jakoś szczególnie przejęta nie wyszłam z gabinetu i snułam plany kolejnego dziecka (nie powiem, ze bez obaw). W 2006 zaszłam w kolejną ciąże, tym razem postanowiłam prowadzić ciąże u lekarza z kliniki uniwersytackiej, oczywiście potwierdził diagnoze hellp i stwierdził, że poprzednia ciąża powinna być bezwzględnie zakończona w szpitalu uniwersytackim. Nie straszył mnie i spokojnie doczekałam do 36 t.c już byłam szczęśliwa, że tym razem hellp mnie ominie, jednak tak się nie stało. Wszystko dokładnie się powtórzyło z tym, że mnie nie badano i diagnozowano na patologii, tylko z marszu miałam c.c. (nawet miałam możliwość wyboru porodu naturalnego z racji tego, że pierwsze dziecko tak urodziłam, ale się nie zdecydowałam). Mój synuś urodził się 3kg i dzięki Bogu zdrowy. Teraz dopiero po drugim porodzie zagłebiłam temat i jestem troche bardziej świadoma. Na trzecie dziecko na pewno się nie zdecyduje, (nie powiem, że bez bólu), a czy wiedząc to wszystko co dziś na temat hellp zaszłabym w drugą ciąże nie wiem... dziś wiem, że było warto mam drugie dziecko cudownego synka!.
                  Pozdrawiam,
                  Anet
                  • busiana anet1 14.06.07, 21:35
                    Miałaś dużo szczęścia smile Jak dobrze, że skonczyło się tak dobrze!!
                    Widzisz, z moim synkiem było bardzo, bardzo źle, do tego stopnia, że karetka,
                    która miała go zabrac do innego szpitala (w drugiej dobie życia, kiedy
                    nastapiło gwałtowne załamanie), zawróciła zanim zdązyła wyjechac za
                    bramę "naszego" szpitala. Było tak źle, że lekarka pogotowia nie odważyła się
                    wziać na siebie odpowiedzialności przewiezienia go przez cały Wrocław sad
                    Dlatego tak bardzo się boję, nie tyle o siebie, bo ja z hellpa wyszłam bez
                    szwanku i moje wyniki zaczęły wracac do normy już na drugi dzień po cc. Boję
                    się, że moje drugie dziecko po prostu nie będzie takie silne, jak Kacper sad
              • kaczuszka252 Re: zespół Hellp 06.04.14, 17:03
                Witajcie. Przeszłam hellp w styczniu 2013r. Dopiero za 3 razem zdjagnozowano co mi jest. Do końca 7 miesiąca ciąża szła wzorowo, nawet nie miałam mdłości, nie mdlałam ogólnie było ok, a w 8 zaczęło się - mega ból w klatce piersiowej, całe noce nie przespane ( nie mogłam leżeć bo po 5 minutach ból tak narastał, że miałam trudności z oddychaniem, jakby mi ktoś na klacie siedział), do tego jak mi jakieś naczynko pękło lub się zacięłam to nie mogłam tego zatamować, z nosa spływały mi do gardła skrzepy krwi i td. ogólnie masakra w wszystko pogarszał fakt że w szpitalu zajęli się mną za trzecim razem, dopiero jak przyjechałam do nich w środku nocy już w krytycznym stanie. Za pierwszym razem trzymali mnie 3 dni i właściwie nie robili żadnych badań poza krwią - paranoja, stwierdzili że to nadciśnienie i nie drążyli tematu jak mnie wypisali to po 3 dniach znowu tam trafiłam z bólami w klatce i znów badanie krwi i na drugi dzień rano usłyszałam że mnie wypisują bo te bóle to pewnie jakieś skurcze przepowiadające poród, że to moja pierwsza ciąża więc się nie znam i panikuję a w wypisie miałam niestrawności żołądkowe - dodam że całą noc chodziłam z bólu po korytarzu, nawet dziewczyny które leżały ze mną na sali prosiły położną żeby coś zrobiła bo to nie jest normalne żebym tak cierpiała, na co ona że jedynie może dać mi 1 apap!
                Dopiero za trzecim razem jak przyjechałam z ostrymi bólami, ciśnieniem 194/116 i ledwo kontaktująca to stwierdzili że trzeba się mną zająć - szczęście że trafiłam tym razem na lekarkę która spotkała się wcześniej z zespołem help i od razu skojarzyła fakty i wszczęła alarm. To było po północy i do rana mnie ratowali żebym przeżyła cesarkę i żeby móc ratować dziecko. W tej chwili jesteśmy zdrowi i wszystko skończyło się dobrze.

                Większość z Was pisze, że lekarz zabronił wam zachodzić w kolejną ciążę, a mi lekarka powiedziała żeby próbować, że ona osobiście nie spotkała się z tym żeby pacjentka po hellpie w kolejnej ciąży znów go miała...i teraz nie wiem co mam robić. Planujemy kolejną ciążę w drugiej połowie tego roku ale strasznie się boję, z drugiej strony bardzo chcę mieć kolejnego maluszka. pochodzę z wielodzietnej rodziny i nie wyobrażam sobie aby mój synek wychowywał się sam.
    • busiana znalazłam lekarza 25.06.07, 13:19
      który oświadczył kategorycznie, że bez problemu podjąłby się prowadzenia ciąży
      u kobiety, która miała raz hellp. To jest klinicysta, doświadczony ginekolog-
      położnik, ze świetną opinią, na dodatek mający już doświadczenie z hellpem.
      Nawet nie wiecie, jaka jestem szczęśliwa smile)))
      • kasiek_sierzant Re: znalazłam lekarza 26.06.07, 22:27
        Cieszę się razem z Tobą. Napisz proszę , co to za lekarz, jak się nazywa i z
        jakiego jest miasta. Byłaś u niego? Co Ci konkretnie powiedział? A jeśli HELLP
        pojawi się w połowie trwania ciąży? Proszę odpisz. Też chciałabym mieć jeszcze
        dzieci, ale lekarze u których byłam odradzają mi tego.
        • santorinka Re: znalazłam lekarza 11.07.07, 19:59
          wczesniej napisalam ale nie do tego co trzeba więc powtorze smile sprobuj isc do
          dr Radoslawa Bloka przyjmuje na karola miarki oczywiscie we wroclawiu smile pomogl
          mi z pierwszą ciaża i do drugiej zacheca. Pewnie ze nie obiecuje, ze na pewno
          bedzie ok ale mowi ze warto spróbowac a ja patrząc na mojego Skarbka przyznaję
          100 % racji smile a poza tym to naprawde porzadny Człowiek smile ja wlasnie wybieram
          sie na badania ktore mi zalecil i jak bedzie wszystko ok zacznę sie starac o
          rodzenstwo dla Naszego kochanego Syneczka smile I co mnie obchodzi ze inni lekarze
          pukają sie w glowe... musze spróbowac zeby kiedys nie zalowac... przeciez to
          jedyny prawdziwy Sens życia...smile pozdrawiam Aga.
          • kasiek_sierzant Re: znalazłam lekarza 12.07.07, 22:10
            Dzięki! Ja jestem z Jeleniej Góry. Jeśli możesz, napisz mi numer telefonu do
            tego lekarza i w jakie dni przyjmuje. Długo czeka się na wizytę u niego?
            Rozumiem, że to wizyty prywatne. A tak z ciekawości, to na jakie badania dał Ci
            skierowanie?
            • santorinka Re: znalazłam lekarza 13.07.07, 16:37
              niestety to wizyty prywatne, rejestracja od poniedziałku do czwartku od godz.15
              tel. 071 330-11-13...mam zrobic jakies badania na watrobe, dokładnie Ci nie
              powiem teraz, bo nie mam przy sobie karteczki, poza tym mocz i morfologia
              wiadomo. ostatnio czekalam ok 2 tygodni... ide w poniedzialek na badania to
              napiszę Ci jeszcze dokladnie co to ma być...wiesz On nie czaruje ze na pewno
              sie uda ale jest dobrym lekarzem i mądrym Czlowiekiem i dlatego jezeli sie uda
              to On bedzie prowadzil moja ciaze. Pozdrawiam
              • kasiek_sierzant Re: znalazłam lekarza 17.07.07, 22:40
                Dziękuję za te informacje. Będę Ci wdzięczna jeśli będziesz mi pisać jak to
                wszystko u Ciebie wygląda i jak wyniki badań. A czy pytałaś się lekarza, co
                będzie w przypadku gdy zespół hellp pojawi się np. już w 20 tygodniu ciąży?
    • jolamama Re: zespół Hellp 18.09.07, 17:54
      Witam.Mam 10 letniego syna.Cztery lata temu bylam w ciazy,mialam
      zespol Hellp.W 27 tyg ciazy urodzilam coreczke,zyla tylko trzy
      miesiace.Bardzo chcialam miec jeszcze dziecko ,ale bardzo sie balam
      zeby sie nie powtorzylo.Lekarze tez nie umieli mi nic
      powiedziec.Jeden odradzal ciaze,drugi powiedzial, ze jak zacznie sie
      cos dziac to zaraz trafie do szpitala.Chec posiadania dziecka byla
      silniejsza.W grudniu zaszlam w ciaze.Bralam leki na cisnienie,wyniki
      mialam dobre,dobrze sie czulam.wszystko bylo dobrze.W 23 tyg ciazy
      podnioslo mi sie cisnienie, leki juz nie pomagaly.Trafilam do
      szpitala,podawali mi magnez w kroplowkach na obnizenie
      cisnienia.Niestety w 24 tyg spuchlam,obnizyly sie plytki krwi,
      dostalam silnego bolu w podbrzuszu.Juz wiedzialam,ze powtorzyl sie
      zespol Hellp.Urodzilam synka ,zyl tylko dwa tygodnie.Bardzo to
      wszystko przezylam i zadaje sobie pytanie dlaczego.Dlaczego to mnie
      spotkalo drugi raz.Minely trzy miesiace, powoli dochodze do siebie i
      dopiero teraz moglam o tym napisac.
    • kolunia01 Re: zespół Hellp 04.10.07, 16:40
      Jestem po zespole HELLP, przeczytałam wszystkie Wasze posty i wpadł
      mi do głowy pomysł założenia stowarzyszenia działającego na rzecz
      szerzenia informacji o Zespole HELLP zarówno wśród kobiet cieżarnych
      jak i samych lekarzy.
      Co o Tym myślicie? Wiem, że do założenia stowarzyszenia
      zarejestrowanego (daje więcej korzyści) wystarczy 15 osób!
      • lutynkaz Re: zespół Hellp 04.11.07, 17:23
        witam! 2,5 miesiaca temu w 32t ciazy urodzilam zdrowego synka teaz
        przy zespole HELLP. Mialam szczescie, ze ze wzgledu na wysokie
        cisnienie ciaza byla prowadzona w szpitalu uniwersyteckim. Nasz
        synek (tez Kacper smile) mial jeszcze 48h na przyspieszenie wzrostu
        plucek i poza niska waga urodzeniowa (niecale 1500g) nie mial
        zadnych problemow.
        Opieka w "moim" szpitalu (mieszkam w Holandii) byla niesamowita,
        HELLP mimo, ze galopowal w zastraszajacym tempie byl wykryty w miare
        wczesniej i dzis jest prawie ok. Lekarze naprawde wiedzieli co
        robia. Niestety, jako ze szpital poza Polska to niewiele Wam to
        pomoze. Jako ze starania o Kacpra trwaly prawie 6 lat od razu
        zapytalam o ryzyko w kolejnej ciazy i powiedziano mi ZE RYZYKO
        ISTNIEJE, CHOCIAZ JUZ MNIEJSZE. ABSOLUTNIE NIE ODRADZAJA 2-GIEJ
        CIAZY, DOK. MOWIL JEDNAK, ZE NAJLEPIEJ ZDECYDOWAC SIE W CIAGU 4 LAT
        BO WG ICH BADAN PO TYM OKRESIE CZASU SZANSE NA HELLP WZRASTAJA
        ZNACZNIE.
        Pozdrawiam i tez licze na kontakt z po-hellpowymi mamami, ktore sie
        zdecydowaly na 2ga ciaze.
        • grell Re: zespół Hellp 26.08.08, 22:36
          Witam!!!
          Ja też miałam Hellp, urodziłam kochaną i zdrową córeczkę teraz ma 1,5 roku i
          myślę o drugim dziecku ale bardzo się boję. Miałam oprócz Hellpa także gestozę i
          zespół DIC - 5 dni w śpiączce na intensywnej terapii i w sumie trzy tyg. w
          szpitalu. Teraz wszystko jest ok.
          Wlaśnie wybieram sie do jakiegoś specjalisty, który fachowo doradzilby czy mogę
          mieć kolejne dziecko czy jest bardzo duze zagrożenie czy nie.
          Liczę na stały kontakt z WAMI
          Pozdrawiam
          • kiki-online Re: zespół Hellp 04.02.09, 19:17
            witam
            Poszukuje wszelkich informacji na temat zespołu hellp i niestety
            jest ich bardzo mało!Jestem po ciąży z zespołem hellp i chciałabym
            miec jeszcze dziecko ale tak mało informacji jest na temat tego
            schorzenia, a lekarze jakby niewiele wiedzą. Proszę o kontakt osoby
            która też miała hellp-może bedziemy mogły wymieniac swoją wiedze i
            pomagac sobie?
            • han-ka4 Re: zespół Hellp 07.02.09, 16:03
              witam! Ja też przeszłam w pierwszej ciąży zespół HELLP, w sumie to na podstawie
              objawów sama zdiagnozowałam u siebie to schorzenie (długo po fakcie), bo lekarze
              nie wspomnieli o tym ani słowem, mowa była tylko o zatruciu ciążowym. Aktualnie
              jestem w drugiej ciąży. O Hellpie dowiedziałam się niedawno z internetu i aż
              cała zdębiałam gdy czytałam przeżycia innych kobiet - jakbym czytała o sobie.
              Jestem przerażona bo nikt mi w szpitalu nie powiedział, że nie powinnam
              zachodzić w kolejną ciążę - wręcz przeciwnie, mówiono, że prawdopodobieństwo
              powtórzenia się zatrucia ciążowego jest minimalne. Mam wrażenie, że w szpitalu,
              w którym rodziłam żaden z lekarzy nie słyszał o zespole Hellp. Czuję się jakbym
              stąpała po polu minowym, drżę za każdym razem, gdy tylko coś mnie zaboli lub
              gorzej się poczuję. Sama nie wiem jak to się wszystko skończy. Mam nadzieję, że
              pomyślnie.
              • kiki-online Re: zespół Hellp 09.02.09, 13:42
                A W KTÓRYM TYGODNIU JESTES?Jak sie czujesz?W I ciąży kiedy wystapiły
                objawy pierwsze?
                Może spróbujemy tez stworzyc liste lekarzy którzy sie na tym znaja
                w danym miescie?To na pewno by wielu z nas pomogło...
            • mapma Re: zespół Hellp 09.02.09, 10:31
              również bardzo chętnie wymienię się informacjami - również myślę o
              drugim dziecku - hellp przy pierwszym porodzie.
              pozdrawiam - mój email mapma@gazeta.pl
              • kiki-online Re: zespół Hellp 09.02.09, 13:40
                Witam serdecznie!Bardzo sie cieszę że ktoś odpisał bo już myślałam
                że forum jest martwe((: Faktycznie informacji o hellp'ie w
                internecie jest jak na lekarstwo-ja nie miałam pojecia o czyms takim
                zanim mi tego nie zdiagnozowali a w ciazy studiowałam naprawde duużo
                literatury na temat róznych schorzeń. I również mam wrażenie ze
                nawet lekarze maja nikłe pojecie o tym..niestety. Też bardzo
                chcialabym mieć drugie dziecko ale nie wiem jakie są zagrożenia-a
                lekarz który prowadził moją I ciaże mam wrazenie że również nie wie.
                O zgrozo!!Z chęcią poszukałabym lekarza z doświadczeniem w takich
                ciążach, ale kompletnie nie wiem jak go znaleźć-bo przecież nie bede
                dzwonic i umawiac sie do połowy lekarzy w mieście...Tak sobie
                pomyslałam ze skoro juz nas to dopado i jest tak mało info na ten
                temat to moze zrobimy cos zeby inne dziewczyny mogły znaleźc wiecej
                info od nas?Zeby mogły szybko reagowac i ratować siebie i swoje
                dzieci>Co wY NA TO?
                  • mamatomka2005 Re: zespół Hellp 27.02.09, 22:19
                    Witajcie. Dawno tutaj nie zagladałam, a tutaj forum się ożywiło. I
                    bardzo dobrze.Ja tez jestem po hellpie. I także w szpitalu w którym
                    leżałam tego nie stwierdzono. Cały czas twierdzono, że to
                    niestrawność, tak mam nawet zapisane w karcie informacyjnej. Dobrze,
                    że zdecydowano o przewiezieniu mnie do Kliniki i wszystko
                    zakończyło się szczęśliwie.
      • jac-ka Re: zespół Hellp 08.03.10, 12:30
        JA tez jestem po zespole HELLP i chetnę się przyłączę do ciebie.Prawda jest taka
        że wciąż niewiele wiemy na temat tej choroby,każda z nas marzy zapewne o drugim
        dziecku.moze razem jakoś dodamy sobie otuchy.Pozdrawiam
        • maja395 Re: zespół Hellp 12.03.10, 18:32
          Witam wszystkie mamy!
          Jestem po hellpie.Moj syn urodził sie w 2007 roku w 35t.c. przez
          c.c. Mieliśmy oboje dużo szcześcia,wszystko dobrze sie skończyło, a
          przynajmniej wtedy tak mi sie wydawało. Problemy z synem zaczeły się
          póżniej.Po roku badań i konsultacji lekarskich mamy diagnozę-autyzm
          wczesnodziecięcy. Lekarze twierdzą że przyczyną mogła być powikłana
          ciąża (zatrucie ciążowe,zespół hellp), co do tego nie ma jednak
          pewności. Planowałam dwoje dzieci...teraz boję się jeszcze bardziej,
          choć, lekarz po pierwszej ciąży zapewniał, że ryzyko jest mniejsze
          twierdząc że "kiedy dobrze zna się wroga łatwiej z nim walczyć".
    • edytairka Re: zespół Hellp 04.03.09, 18:18
      Witam - ja też miałam zespół HELLP. U mnie całą sytuację zapoczątkowało
      nadciśnienie. Jednak do tak poważnego kryzysu doszło, gdyż ówczesny pan dr
      zlekceważył masę objawów, sygnałów itp. To była moja pierwsza ciąża i zaufałam
      lekarzowi (sądziłam, iż wie co robi). Niestety rzeczywistość okazała się inna.

      Jednak zawsze od następnych lekarzy słyszałam,że każda ciąża jest inna, że wcale
      nie musi powtórzyć się ta sama sytuacja, że teraz wszyscy są mądrzejszy o
      doświadczenie, więc będą dmuchać na zimne. Dałąm czas organizmowi na
      zregenerowanie się (3 lata). Przygotowałam się też do tej drugiej ciąży i
      obecnie jestem w 18 tyg. Za pierwszym razem urodziłam Wojtusia w 29 tyg w bardzo
      dramatycznych okolicznościach. Maluch miał zaledwie 880g, jednak był silny i
      udało się. Oboje wyszliśmy obronną ręką i uciekliśmy śmierci.
      Niestety teraz też walczę z nadciśnieniem. Jednak mój obecny lekarz wyprzedza
      pewne fakty. Nie czeka aż coś się posypie. Oczywiście liczę się z tym, że może
      być różnie, jednak przede wszystkim jestem dobrej myśli smile
      • kiki-online Re: zespół Hellp 01.04.09, 19:38
        zapraszamy na nowe forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?
        f=87585
        czy chodzisz do innego lakarza teraz?czy nadcisnienie kt teraz masz
        moze zwiastowac hellp?I jakie badania robiłas przed ta ciaza?
        pozdrawiam i trzymam kciuki!!!!!!
        • auguscik17 Re: zespół Hellp 13.05.09, 13:06
          ja również jestem mamą po HELLP'ie, rodziłam w Warszawie w Św. Zofii z opieki
          jestem zadowolona, mam ŚLICZNA i ZDROWĄ córeczkę, mój lekarz nie zignorował
          objawów i na czas umieścił mnie na patologii, strasznie przeszkadzał mi jednak
          tłok panujący w tym szpitalu, było ciężko dojść do siebie przy takiej masie
          "turystów", "po - Hellpowe mamy" potrzebują długiej rekonwalescencji, u mnie to
          były 3 tygodnie w szpitalu nie mówiąc o historiach związanych z wcześniactwem,
          marzę o kolejnym dziecku, lekarz nie odradzał mi ciąży urealnił jednak iż raczej
          znowu będzie to samo albo gorzej, wiem że wygrałam los na loterii mała urodziła
          się w 35 tyg więc późno jak na HELLP, mam nadzieje że forum będzie żyło, czekam
          na głos mamy która 2gą ciąże przeszła bez HELLP'u i tym zasieje w nas nadzieję,
          zainteresowanym chętnie prywatnie podam nazwisko lekarza który mi pomógł
          (opha@wp.pl)
          • han-ka4 Re: zespół Hellp 13.05.09, 21:15
            cześć, jak już pisałam miałam w pierwszej ciąży zespół Hellp, aktualnie jestem w
            36 tygodniu drugiej ciąży i na razie (odpukać) wszystko idzie dobrze. Dwa posty
            wyżej Kiki podała adres prywatnego forum, na którym trwa bardziej aktualna
            wymiana doświadczeń. Pozdrowionka
            • 4ewa1975 Re: zespół Hellp 12.06.09, 12:34
              witam,w marcu przeszłam help,w 36 tyg ciąży,Kacperek urodził się
              zdrowy i duży,ważył3kg,ale ja cudem przeżyłam,wszystko zaczęło się
              dwa tyg wcześniej lekkimi obrzękami nóg i podwyższonym ciśnieniem do
              140/90.
              • 4ewa1975 Re: zespół Hellp 12.06.09, 21:42
                cd.moja lekarka skierowała mnie na oddział celem badań,wyszedł lekki
                białkomocz,po 5 dniach zaczęła się akcja porodowa,wszystko
                przebiegło ok,dopiero dwie doby po porodzie nastąpiło
                załamanie,stwiedzono Hellp i od razu wylądowałam na OIOMIE.Było
                bardzo źle.Ale żyję i dziękuję za to Bogu.DZIEWCZYNY NIE LEKCEWAŻCIE
                OBRZĘKÓW,WYŻSZEGO CIŚNIENIA,BO MNIE TO TEŻ WYDAWAŁO SIĘ NORMALKĄ W
                CIĄŻY!!!!
    • drzew-ko Re: zespół Hellp 15.06.09, 23:06
      Witam
      Miałam dwukrotnie zespół hellp i mam dwóch zdrowych synków smile
      Pierwszy urodził się w 2006r. przez cc. Oczywiście zanim zdecydowali
      się ją zrobić leczyli mnie ranigastem , nospą i innymi
      przeciwbólowcami. Dopiero jak wyniki krwi były fatalne (płytki 17
      tys., próby ponad 300),po przetoczeniu masy płytkowej robili cc.
      Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, synek urodził się w
      zdrowy 34 tc. A ja szybciutko doszłam do siebie.
      Gdy pytałam o kolejną ciążę wszyscy stukali się w głowę. Los jednak
      chciał inaczej i w 2008r. zaszłam w nią kolejny raz. Podeszłam do
      tego nadwyraz spokojnie. NIe szalałam, jedyne co mogłam tak naprawdę
      zrobić to kontrolowałam próby wątrobowe, płytki i ciśnienie od
      samego początku. Ciążę prowadziłam w państwowej placówce, tylko
      konsultowałam sie z innymi lekarzami, to co usłyszałam baaardzo mnie
      zdziwiło bo wszyscy ale to wszyscy mi mówili że raczej się nie
      powtórzy, ale oczywiście szansa jest. Cała ciąża rozwijała się
      prawidłowo. Dopiero w 37 tc wylądowałąm na patologii, ale z powodu
      zapalenia ślinianek, a dwa tygodnie potem nastąpiła powtórka ból
      wątroby, mdłości, ciśnienie 150/100. Pojechaliśmy do szpitala i
      następnego dnia miałam cesarkę próby rosły w bardzo szybkim tempie
      wieczoram 40, a koło południa następnego dnia ponad 100, więc
      cesarka zdrowy synek i szybki powrót do zdrowia.
      Wydaje mi się że jak już się ktoś zdecyduje na drugą ciążę, to
      trzeba podejść do tematu spokojnie, poza tym mając jedno dziecko ono
      zabiera mnóstwo czasu i człowiek sam nie ma czasu myśleć co będzie
      jak się powtórzy. Poza tym spokojne podejście lekarza, który nie
      szaleje i nie straszy tylko spokojnie prowadzi ciążę oczywiście
      zwracając baczniejszą uwagę na niektóre aspekty też jest ważne.
      • edytairka Re: zespół Hellp 14.07.09, 18:11
        U mnie pierwsza ciąża była bo bardzo chcieliśmy mieć dzidziusia. Badania miałam
        dobre (okresowe), czułam się dobrze, wydawało się że wszytko ok. Jednym słowem
        zdrowa, młoda dziewczyna - czego więcej chcieć. Niestety na początku ciąży
        odezwało się nadciśnienie...
        Wojtuś ur się w 29 tyg ciąży, z wagą 880g w zamartwicy itp. Ponieważ lubię
        dmuchać na zimne, to już na samym początku zdecydowałam że wybiorę Karową na
        rozwiązanie (i to chyba uratowało mnie i dało większe szanse maluchowi.)
        Potem miałam kryzys widząc na ulicy kobiety z dużymiiii brzuszkami. Chciałam
        mieć drugie dziecko, chciałam mieć duży brzuch itp.
        Postanowiłam więc przygotować się do drugiej ciąży jak do bitwy:
        1. znalazłam innego lekarza gin oraz kardiologa (leczenie nadciśnienia);
        2. czas na odpoczynek dla organizmu - ja dałam 2 lata - w tym czasie byłam w
        domu z synkiem więc odizolowałam się też od swojego toksycznego szefa;
        3. inna dieta aby dać odpoczynek wątrobie, uspokoić inne organy;
        4. częstsze badania - morfologia,mocz, ASPAt ALAT itp....
        5. przemyślany wybór szpitala - pielęgniarkę/lekarza w złym humorze można
        spotkać wszędzie ale specjalistów i sprzęt tylko w wybranych placówkach...

        Wszytko wydawało się ok więc po 2 latach od urodzenia Wojtusia rozpoczęliśmy
        starania, udało się po 1,5 roku. Udało się jak minął stres (chciałabym i boję
        się) jak usłyszałam od lekarza, że jak jajniki nie popracują inaczej to trzeba
        będzie pomóc im lekami, i że może być problem z drugim dzieckiem ... Wtedy ten
        kubeł zimnej wody zadziałał tak że ciąża pojawia się niema z dnia na dzieńsmile
        Teraz jestem w 36 tyg ciąży. Ciąża jest zupełnie inaczej prowadzona niż ta
        pierwsza, lekarz reaguje na najmniejszą sprawę, inni jak idę na konsultacje też
        uważniej patrzą. Druga sprawa jest taka, że po doświadczeniach jestem pewniejsza
        i nie daję się spławić płytkimi odpowiedziami, brakiem wyobraźni lekarzy - teraz
        żądam! Oczywiście że biorę furę leków, częstsze badania i USG, dmuchanie na
        zimne... Termin mam na 17 - 22 sierp. - sama jestem ciekawa jak to będzie.
        Pewnie trafię do szpitala znacznie wcześnie na wszelki wypadek...
        • 0_bunia Re: zespół Hellp 13.08.09, 20:12
          zaszłam w upragnioną ciążę w sierpniu 2007. wszystkie badania okresowe były idealne.
          w pewnym momencie, koło 6 mieś. zauważyłam że strasznie puchną mi nogi ale
          myslałam że to normalny objaw w ciąży. pojawiła sie anemia i dostałam żelazo po
          którym wymiotowałam co rano, chyba po nim albo był to kolejny objaw ukrytej choroby.
          kolejnym objawem były bóle pod żebrami ale myślałam ze dziecku brakuje miejsca,
          w tym samym momencie zaczęła mi puchnąć twarz i to nie wieczorem ale od rana.nie
          mialam apetytu, jadlam dla dobra dziecka. lekarz zlecił badania wątrobowe.
          niestety nie zdążyłam ich zrobic bo nagle sie starsznie zle poczułam. nie mialam
          sily wstac rano z łóżka, balam sie isc pod prysznic bo mąż byl w pracy. jak
          wrócil umylam sie i zmierzylam cisnienie, bylam w szoku mialam 170/130. bylam
          pewna ze sie aparat zepsuł. od razu pojechalismy do mojej gin a ta jak mnie
          zbadala kazała szybko jechac do szpitala i nawet po torbe nie wracac do domu.
          byla 20. lekarze badajac mnie nic nie mowili ale ja czulam ze jest bardzo zle
          widząc ich miny. kolo 22 lekarz przyszedl i powiedzial ze dla dobra mojego i
          dziecka trzeba rano zrobic cc. dostalam zastrzyk na plucka. Barti urodzil sie w
          29 tyg. z waga 1090. po cc dwa dni bylam nieprzytomna, nie mogli zbic cisnienia.
          dopiero w 3 i 4 dobie zaczeła sie poprawa u mnie.po 61 dnaich zabralismy go do
          domu. teraz jest ok.

          marze o drugim dziecku ale panicznie boje sie drugi raz przez to wszystko
          przechodzic. moja gin mowi ze hellp moze ale nie musi sie powtórzyc. inna gin u
          której teraz bylam powiedziala ze mam dla kogo zyc i musze robic wszystko by w
          ciążę nie zajść bo w tamtym roku 4 dziewczyny w mazowieckim na to zmarły. jestem
          rozbita.
          • teresica1983 Re: zespół Hellp 25.08.09, 10:18
            witam!!!
            ja zaszłam w ciążę w grudniu ubiegłego roku i wszystko było OK,
            ciśnienie miałam lekko podwyższone więc przyjmowałam leki od
            nadciśnienia, badania miałam bardzo dobre... na początku czerwca
            poszłam na zwolnienie, a 21 czerwca (niedziela) wieczorem dostałam
            okropnych boleści brzucha więc mąż zawiózł mnie do szpitala. Kiedy
            przyjmowano mnie na odddział miałam bardzo niskie ciśnienie a potem
            to jeszcze pamiętam jak położna zaprowadziła mnie na salę i
            nicwięcej... czarna dziura w życiorysie... ciśnienie urosło w ciągu
            kilkunastu minut ze 106/64 do 225/150. W szpitalu znalazłam się
            około 22:30 decyzję o cc podjęto dopiero o 5:30 kiedy mój stan był
            już krytyczny skutkiem czego nasza córeczka urodziła się martwa...
            ja przez 4 dni leżałam nieprzytomna na OIOM-ie na 7 dzień wróciłam
            na ginekologię. Los chciał, że mój mąż był zmuszony w dniu ojca
            załatwiać sprawy związane z pogrzebem małej i jeszcze bił się z
            myślami czy ja przeżyję, bo nerki i wątroba zupełnie przestały
            pracować... Lekarze wogóle nie wiedzieli, co się dzieje, bo nie
            spotkali się nigdy z tym zespołem, przebieg leczenia był
            konsultowany z profesorem z jakiejś kliniki telefonicznie... Po
            wyjściu ze szpitala sama zaczęłam drążyć ponieważ przyszła na
            konsultacje jakaś internistka i postawiła diagnozę cytuję:"swoim
            nadciśnieniem wszystko pani zniszczyła" przez 3 dni siedziałam tylko
            i płakałam - bo przezemnie nasze maleństwo zmarło... wyniki znów
            zaczęły się pogarszać a tym samym przedłużyła się wizyta w
            szpitalu... dopiero mąż zaczą męczyć lekarza wypytywać o zespół
            HELLP i sam zaczął szukać materiałów na ten temat... Ale po czymś
            takim człowiek ma już tak wypaczoną psychikę że nie jest w stanie
            normalnie funkcjonować... na widok kobiety w ciąży zaczynam sie
            trząść...
            bardzo chcemy mieć dziecko ale ja się boję powtórki z rozrywki a mąż
            powiedział ze nie będzie mnie narażać
            proszę o adres jakiegoś dobrego lekarza, który nie robi doświadczeń
            a po prostu zna zespół hellp i wie jak w takich przypadkach
            postępować i jak prowadzić ciążę
            mój mail teresica1983@gazeta.pl
            • 0_bunia Re: zespół Hellp 25.08.09, 21:45
              teresica bardzo mi przykro, że straciliście swoją kruszynkę. Dla nas los był
              łąskawszy choć nie jest łatwo do dziś.
              trzymam kciuki za pomyślne diagnozy lekarsie.
              ja równiez pragnę drugiego dziecka ale oboje z mężem bardzo się boimy, bo Bartuś
              ma 1,5 roku i gdyby coś mi się stało to.......

              planuję wybrac sie do specjalisty który mi pomógł alew on przyjmuje w Warszawie
              więc nie wiem czy Tobie również pasuje.
              czekam na odp na maila .

              ebunia2@o2.pl
              • aldix2 Re: zespół Hellp 02.09.09, 22:37
                Zgłasza się kolejna po zespole HELLP.

                Czy pomożecie mi ustalić jakieś prawidłowości? To co zauważyłam u
                siebie:

                1. pierwsza ciąża
                2. Nadwaga - zaczynałam z wagą 70 kg
                3. problemy z nadciśnieniem w rodzinie (nie było wtedy badań, ale
                domyślam się że moja mama miała HELLP przy obu porodach - sama mówi,
                że po porodzie miała ciśnienie 280/nie wiem ile (!!!!))
                3. wszelkie możliwe sposoby mojego ciała na zwalczenie zarodka:
                podwyższona temperatura, skurcze, bóle, krwawienie od
                najwcześniejszych miesięcy
                4. niedoczynność tarczycy

                A jak to wygląda u was?

                BTW. Jestem w 12 tc.
                • 0_bunia Re: zespół Hellp 03.09.09, 15:05
                  aldix2 napisała:

                  > Zgłasza się kolejna po zespole HELLP.
                  >
                  > Czy pomożecie mi ustalić jakieś prawidłowości? To co zauważyłam u
                  > siebie:
                  >
                  > 1. pierwsza ciąża
                  > 2. Nadwaga - zaczynałam z wagą 70 kg
                  > 3. problemy z nadciśnieniem w rodzinie (nie było wtedy badań, ale
                  > domyślam się że moja mama miała HELLP przy obu porodach - sama mówi,
                  > że po porodzie miała ciśnienie 280/nie wiem ile (!!!!))
                  > 3. wszelkie możliwe sposoby mojego ciała na zwalczenie zarodka:
                  > podwyższona temperatura, skurcze, bóle, krwawienie od
                  > najwcześniejszych miesięcy
                  > 4. niedoczynność tarczycy
                  >
                  > A jak to wygląda u was?
                  >
                  > BTW. Jestem w 12 tc.



                  witam


                  rozumiem że Ty nie miałaś zespołu hellp tylko mama, choć samo wysokie ciśnienie
                  nie oznacza tej choroby.
                  więc moze mama jednak miała problem tylko ciśnieniowy.

                  mam nadzieję że Ciebie to nie dotknie i urodzisz zdrowego 3 kilogramowego
                  dzidziusia big_grin czego serdecznie życzę.

                  • han-ka4 Re: zespół Hellp 04.09.09, 12:53
                    u mnie czynnikiem wspólnym jest chyba tylko pierwsza ciąża, bo nie miałam ani
                    nadwagi ani nadciśnienia w rodzinie, mi dopiero przed porodem skoczyło do 190/120.
                      • aldix2 Re: zespół Hellp 04.09.09, 21:10
                        No, niestety miałam HELLP sad. Najcięższy pierwszy stopień (z
                        płytkami poniżej 30 tys.). Córcia ur. z wagą 800g w 28 tc. Przeżyła,
                        ma teraz 3.5 roku.
                    • 4ewa1975 Re: zespół Hellp 05.09.09, 08:40
                      witam,u mnie to zaden z tych czynników ,to była moja druga ciąża(w
                      pierwszej nie było hellpu),waga 55kg,ciśnienie 90/60.myślę,że nie
                      ma reguły,po prostu to się zdarza...u mnie na szczęście w
                      36tyg,Kacperek ważył 3kg i było wszystko ok...a ja miałam kupę
                      szczęścia i też wyszłam bez szwanku.
                        • aldix2 Re: zespół Hellp 06.09.09, 17:44
                          My zdecydowaliśmy się swiadomie. Co nie znaczy, że się nie boimy.
                          Mamy dobre nastawienie, opiekę lekarską (od samego początku biorę
                          Aspirynę i Essentiale Forte), tutaj 28tygodniakom dają 80% szans na
                          przeżycie (mieszkamy w UK), zrzuciłam 10kg wagi i ją utrzymuję,
                          jestem na diecie bezsolnej i wątrobowej.
                          • han-ka4 Re: zespół Hellp 06.09.09, 21:46
                            ja po przebytym w pierwszej ciąży Hellpie zdecydowałam się na drugą ciążę i 3
                            miesiące temu urodziłam drugą córeczkę, wszystko obyło się bez żadnych komplikacji
                                • adulcia Re: zespół Hellp 02.10.09, 12:36
                                  Witam Was dziewczyny! Ja też przeszłam zespół Hellp. W 35 tc urodziłam córcie, 1805 kg, 44 cm dł. Ada obecnie ma 2,5 roku, jest zdrowa, cudowna jest moim Wielkim Szczęściem. Od czwartego miesiąca ciąży już puchłam. Dla lekarza (przepraszam, konowała!), który prowadził ciąże było to normalne. Od 20 tc miałam skurcze (kilka dziennie). poza tym wszystko było ok. Od dwóch tygodni przed cc czułam się źle. Standard: nudności, ból w nadbrzuszu. 20 czerwca 2007 roku na wizycie kontrolnej okazało się że ciśnienie ma 165/140, białkomocz. Z miejsca skierowanie na patologię. To było wieczorem, przez całą noc co 15 min mierzono mi ciśnienie nic nie spadało, ból się nasilał. Rano prawie już wyłam z bólu. Sytuacja pogarszała się praktycznie z minuty na minutę. około południa zwijając się z bólu poprosiłam położną, żeby zawołała lekarza, bo ja chyba umieram. Na salę wpadło chyba 10 osób, powiedziano mi że wystąpiła poważna choroba, trzeba zakończyć ciąże. O godzinie 12.29 moja córcia już była na świecie. Oczywiście zabrano mi ją od razu na OIOM. Położono ją tam chyba profilaktycznie, bo dostała 10 pkt i była zdrowa. Ze mną było gorzej, miałam zaklepane miejsce w innym szpitalu na oddziale nefrologicznym, na szczęście nie musiałam tam jechać. Dwa tygodnie spędziłyśmy w szpitalu, rodziłam na Madalińskiego w Warszawie. Mimo wszystko, bardzo miło wspominam cały personel szpitala. Marzę o braciszku dla Ady, ale jak słyszę od lekarzy że mnie praktycznie nie powinno być na tym świecie to chowam marzenia głęboko do kieszeni. Może kiedyś...Teraz najważniejsza jest Ada, mój mały Cud.
                                  • 0_bunia Re: zespół Hellp 03.10.09, 13:50
                                    adulcia ja również marzę o rodzeństwie dla swojego półtorarocznego Bartiego ale
                                    jak narazie strach przed tym że mogłabym go osierocić nas przerasta. jedna
                                    lekarz stuka mi sie w głowe że mam wszystko robic by w ciążę nie zajść a ta
                                    która mnie prowadziła mówi że może ale nie musi się powtórzyć. i bądź tu mądrą i
                                    zdecyduj co robić.....
                                    rodziłam na Wołoskiej w Warszawie
                                    • adulcia Re: zespół Hellp 05.10.09, 08:12
                                      Szukając informacji na temat zespołu hellp spotkałam się z rozbieżnymi
                                      opiniami:może wystąpić, nie musi wystąpić, nie wystąpi itp Niestety w większości
                                      przeważają rokowania mało optymistyczne. Mój lekarz powiedział mi, że lekarze są
                                      w stanie zdiagnozować tą chorobę dopiero od 15 lat, wcześniej kobiety i dzieci
                                      umierały, bo nikt nie był w stanie im pomóc. Tak sobie tylko myślę, że może za
                                      powiedzmy 5 lat wiedza na ten temat będzie większa i może wtedy będzie dla nas
                                      jakaś nadzieja na powiększenie rodziny.
                                      • kiki-online Re: zespół Hellp 07.10.09, 20:21
                                        witam serdecznie
                                        podaję raz jeszcze link do naszego forum:
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,87585,91098575,101262437,Re_Witam_na_naszym_forum.html
                                        moźe któraś z Was wyczyta jakąś ważną dla siebie informacje((:
                                        Ja tez planuję drugą ciążę-na początku się bałam ale teraz jestem pełna
                                        optymizmu i tak myśle trzeba do tego podchodzić. Jeśli nie spróbuję
                                        będę zawsze się zastanawiać że może jednak trzeba było. Znalazłam (mam
                                        nadzieję) dobrego lekarza który wlał we mnie wiele optymizmu a do tego
                                        powiedział-co jest świętą prawdą-że mając już jedno dziecko nie będę
                                        miała czasu rozmyślać w drugiej ciąży i zamartwiać się czy hellp
                                        wystąpi czy nie-bo najzwyczajniej nie bede miała na to czasu(((:
                                        Czytałam wiele na temat hellpu-i w polskich wydaniach i angielskich
                                        najnowszych badaniach-niestety nie ma RZADNEJ reguły czy wystapi w II
                                        ciąży czy nie i dlaczego w ogóle sie pojawia. Jeszcze troche musi czasu
                                        minąć zanim pewnie do tego dojdą.Jedyne pocieszenie to to że w 69%
                                        przypadkach hellp wystepuje po 27 tyg ciąży-czyli jest wieksza szansa
                                        na uratowanie dziecka niz gdyby to sie pojawiało w I trymestrze
                                        pozdrawiam wszystkich!!
                                        • kiki-online Re: zespół Hellp 07.10.09, 20:28
                                          acha jeszcze chciałam Wam napisać- co mam nadzieje bedzie choc troche
                                          pocieszające: jeśli w ciąży zacznie występować nadciśnienie lub
                                          problemy z wątrobą-to dobry lekarz znający naszą poprzednia historie
                                          jest w stanie podtrzymać -farmakologicznie i najczęściej w szpitalu-
                                          ciążę tak długo jak będzie trzeba żeby dzidziuś był na tyle silny by
                                          mogło dojsć do rozwiązania; jedyenie przy spadku płytek nic nie można
                                          zrobić tylko rozwiązać szybko ciążę
                                          pozdrawiam
    • jac-ka Re: zespół Hellp 08.03.10, 09:23
      Witam,ja też miałam zespół HELLP.To była moja pierwsza ciąża,która na początku
      przebiegała bardzo dobrze,niestety w 25 tygodniu pojawiła się cholestaza i cały
      czas byłam na nią leczona.Kiedy wyniki się poprawiły po kilku tygodniach mogłam
      wrócic do domu i kontrolowac transaminazy wątrobowe i ruchy dziecka.W 34
      tygodniu ASPAT I ALAT mocno mi skoczyły do góry więc dostałam skierowanie do
      szpitala ale niestety w dwóch mnie nie przyjęto bo było przepełnienie.Wtedy moje
      cisnienie zaczeło mi rosnac do 150/90 i czułam sie bardzo zle.miałam ból w
      nadbrzuszu.PO 4 dniach znowu się zgłosiłam do szpitala tym razem łaskawie mnie
      przyjeli z cholestaz
      ą nic
      jeszcze nie wiedziałam o
      HELLP
      .Zrobili mi wszystkie badania i się okazało że jest bardzo żle.lekarz powiedział
      że to zespół HELLP ale chciał powtórzyc badania dla pewności.W nocy tego samego
      dnia rozwiązali mi ciąże cc.MOja córka urodziła sie w 35 tygodniu z waga 2770
      ale niestety w bardzo cięzkim stanie z zapaleniem płuc i zakazeniem organizmu
      mężowi kazali ochrzcic dziecko bo nie było wiadomo cze przeżyje.Ja też nie byłam
      w lepszym stanie kilka godz po cesarce zrobiły mi sie skrzepy w macicy wysłano
      mnie na łyżeczkowanie,póżnym wieczorem dostałam krwotoku wew,miałam
      reoperacje.Rano obudziłam się na intensywnej terapii z 3 drenami w
      brzuchu.Mężowi powiedzieli że ktoś nade mną czuwał.Do domu mnie wypisali po 3
      tygodniach.Moja córka przeżyła wypisali ją po 6 tygodniach w dobrym stanie.Teraz
      ma 1,5 roczku i jest największym szczęściem jakie mnie spotkało w życiu.Bardzo
      mocno pragnę miec drugie dziecko ,ale boję się że mogę przeżywac to samo.Nikomu
      nie życze takiej choroby,chociaż widzę ze wiele z was miało to samo co ja.Życze
      wam i waszym dzieciom dyżo zdrowia.
      • k040180 Re: zespół Hellp 19.03.10, 22:02
        Bardzo prosiłabym informacji na ten temat, jeżeli jest to możliwe. Dziewczyny po czym dokładnie poznać zespół help? W 9 miesiącu ciąży wylądowałam w szpitalu z podejrzeniem help. Jednak lekarze do końca nie wiedzieli. Odbyło się zebranie lekarzy i postanowili w 38 tyg. posłać mnie do domu i nie rozwiązywać ciąży. W 39 urodziłam naturlnie, chyba ze strachu przed 40 tygodniem. Miałam dobre wyniki alat, aspat, ale miałam fosfatazę alkaliczną 314 a norma do 104 oraz nadciśnienie indukowane ciążą. Do teraz się zastanawiam a minęło 4 lata, czy mogłam mieć help? Jakie są konkretne obiawy? Możesz mi powiedzieć?
        • maja395 Re: zespół Hellp 26.03.10, 13:32
          Zespół hellp,często jest powikłaniem zatrucia ciążowego, a dokładnie
          stanu przedrzucawkowego,przynajmniej tak było w moim przypadku (
          nadciśnienie, białko w moczu, obrzęki ciała). Ponadto miałam 3
          objawy zespołu podwyższone enzymy wątrobowe (aspat,alat...),
          spadająca liczba płytek krwi, i hemolizę w rozmazie krwi obwodowej.
          W 34 tc pojawiły się lekkie bóle w nadbrzuszu, nasiliły się w 35tc i
          pojawiły się wymioty, dostałam skierowanie do szpitala, po badaniach
          okazało się że trzeba jak najszybciej zakończyć ciąże bo zagraża
          życiu matki i dziecka. Jak powiedział mi lekarz było to drugie
          stadium choroby, trzecie ostatnie grozi poważnymi powikłaniami, a
          nawet smiercią matki i dziecka.
          • 4ewa1975 Re: zespół Hellp 26.03.10, 15:59
            Dziś mó Kacperek kończy roczek...to już rok od mojego hellpu i walki
            o życie.nie ma dnia,żeby wspomnienia nie wracały...dzięki
            Bogu,wszystko pomyśnie się skończyło,choć byłam jedną nogą
            tam...pozdrawiam hellpowiczki.ewa
            • k040180 maja395 27.03.10, 17:27
              Bardzo dziękuję za odpowiedź. Kurczę ... nie wiem, jakie mi robili badania, bo
              to było 4 lata temu i nie pamiętam. A fosfatazę ? Miałaś robioną. Nie
              przypominam sobie, żeby badali mi mocz! Jak człowiek nie dopilnuje to nie ma sad
              Nadciśnienie miałam i fosfatazę podwyższoną i chyba jeden alat lub aspat. Z tego
              co zaczęłam sobie przypominać. I coś mi się przypomina gamma - dzięki temu
              wynikowi z gamma powiedzieli, że wypuszczają mnie ze szpitala. I w końcu nie
              wiem czy miałam, czy nie. Urodziłam naturalnie w 39 tc. chyba ze strachu,
              wiedziałam, że dłużej nosić nie mogę. No to już nie wiem na jakich lekarzy
              trafiłam, bo ja diagnozy nie usłyszałam a ordynator wypóścił mnie ze
              stwierdzeniem, że chyba to nie help sad Teraz to się już nie dowiem sad
    • zosia.1979 Re: zespół Hellp 19.05.10, 16:28
      Witam. Ja również miałam zespół HELLP. Cała ciąża przebiegała bez żadnych
      komplikacji, zero nadciśnienia, zero innych dolegliwości, spuchłam jedynie około
      6-7 m-ca, ale moja lekarka nie zwróciła na to uwagi (przy jednej ciąży się
      puchnie, przy innej nie-komentarz lekarki). Dolegliwości (ból w okolicy
      nadbrzusza) zaczęły się dopiero w 37 t.c. Pojechałam do szpitala, ale lekarz,
      który mnie oglądał stwierdził, że to pewnie płód uciska mi przeponę, a żółty
      kolor skóry przypisał uciskaniu wątroby. Zalecił mi również pozostanie w
      szpitalu w celu wykonania badań. Na moje pytania "jakich badań" odpowiedział mi,
      że zrobią standardowe badania krwi. Z uwagi na to, że badania krwi robiłam
      tydzień wcześniej, a wylądowałam w szpitalu w nie swoim mieście (byliśmy u moich
      rodziców), nie zgodziłam się na pozostanie w szpitalu. Ból ustąpił na kilka
      godzin, potem pojawiał się z mniejszym nasileniem, aż w końcu dwa dni później
      ból stał się nie do zniesienia i postanowiliśmy znowu odwiedzić szpital. Tam
      młody lekarz od razu powiedział, że podejrzewa zespół hellp, ale radzi jechać
      nam do innego szpitala (z lepszym oddziałem neonatologii) z uwagi na fakt,że
      nasz Maluszek miał prenatalnie stwierdzoną ciężką wadę serca i nie wiadomo było
      jakiej opieki będzie wymagał po narodzinach. W następnym szpitalu przyjęto mnie
      na oddział, zrobiono wszystkie badania-płytki 69 tyś., alat 370, aspat 560, dwie
      godziny po przyjęciu mnie do szpitala zadecydowano o cesarskim cięciu i wszystko
      skończyło się dobrze. Wyszłam ze szpitala po 3 dniach z unormowanymi wynikami,
      moje dziecko zostało zoperowane w ICZMP w Łodzi i rozwija się dobrze. Teraz
      (Mała ma 15 m-cy) myślimy o drugim dziecku, ale zaczyna mnie to powoli
      przerażać... Pytałam pobieżnie lekarzy o możliwość zajścia w drugą ciąże i
      mówiono mi,że hellp może się powtórzyć, ale nie musi...
    • lilu1979 Re: zespół Hellp 31.05.10, 22:38
      Witajcie
      ja też miałam zespół HELLP.
      Całą ciążę przeszłam bardzo dobrze.
      W 32 tygodniu ciąży zmierzyłam sobie profilaktycznie ciśnienie krwi,
      wyszło mi 140/90, od razu udałam się do lekarza. W międzyczasie
      zrobilam sobie morfologię i badanie moczu, wyszło jedynie że miałam
      śladowe ilości białka w moczu. Doktor przepisał mi antybiotyk, który
      jeśli nie zadziała to mam się zgłosić do szpitala.
      Też mi zaczęły puchnąć nogi.
      Niestety ciśnienie dalej było wysokie,bo nawet 150/100, zgłosiłam się
      do szpitala. W dniu przyjęcia miałam 160/120,a wieczorem ból (skurcz)
      po prawej stronie pod żebrami. Dostałam jakiś lek rozkurczowy na noc.
      Jakoś pomogło, bo noc przespałam dobrze.
      Rano zrobiono mi morfologie i badanie moczu,
      na marginesie jak oddawałam mocz,to się bardzo zdziwiłam kolorem,bo
      miał kolor jak herbata, był bardzo ciemny.
      Po 2 godzinach poproszono mnie to gabinetu i powiedziano, że mam
      HELLP i muszą natychmiast zakończyć ciążę.
      Był to dla mnie jakiś szok, oczywiście płacz i pytanie co z
      dzieckiem.
      Urodziłam synka przez cesarskie cięcie w 33 tygodniu ciąży,w zasadzie
      był to pierwszy dzień 34 tygodnia ciąży.
      Danielek ważył 1520g,42 cm wzrostu.
      Spędziliśmy w szpitalu 26dni, w sumie to mnie i synka trzymali tak
      długo, bo mi codziennie niemalże pobierali krew i robiłam zbiórkę
      moczu. Musiałam liczyć ile płynów przyjmuję i ile wydalam. Wiem, że
      sprawdzali mocz pod kątem ilości białka.
      Miałam konsultację internistyczną, potem chcieli mnie jeszcze
      konsultować z hepatologiem i hematologiem. Dzięki Bogu nie musiałam
      już mieć tych konsultacji,bo już wszystkie enzymy wracaly do normy
      oraz płytki krwi.
      Rodziłam we Wrocławiu na Kamińskiego.
      Bardzo dobrze się mną tam zajmowali.
      Mój synek ma w tej chwili 7 miesięcy i się pięknie rozwija,jest
      wcześniakiem, ale bardzo silnym i dzielnym.
      W inkubatorze był tylko 6 dni, a potem zostal przełożony do łóżeczka
      i czekaliśmy tylko na to ,aby osiągnął wagę przynajmniej około 2kg.

      Też myślę o drugiej ciąży i jak czytalam niektore wypowiedzi to
      płakałam. Rownież szukam dobrego lekarza, ktory by ciążę poprowadził.
      Lekarze mówili, że może a nie musi się powtórzyć zespol HELLP.

      Pozdrawiam
      • bishfinger Re: zespół Hellp 07.02.12, 20:04
        Witam
        Moja żona leży właśnie w szpitalu w stanie cięzkim, jest pod respiratorem, miała duży obrzęk płuc, śladowo działają jej nerki i jeszcze ma coś z wątrobą, dziś dowiedziałem się że ma zespół Hellp. Nie wie ktoś jakie są statystyczne szanse na wyzdrowienie? Czy pozostają jakieś komplikacje pochorobowe?
    • edyta.irka Re: zespół Hellp 24.06.10, 15:01
      Stary wątek, ale dodam też coś od siebie. Przy pierwszej ciąży miałam zespół
      HELLP, właśnie w takiej zagrażającej już bezpośrednio życiu formie. Było
      bardzooo źle, a "atak" nastąpił gwałtownie i od razu z grubej rury. Wcześniej
      lekarz zbagatelizował masę objawów i zagrożeń, które czyhały na mnie. Urodził
      się więc Wojtuś w 29 tyg. ciąży z wagą 880g. Ledwo uszliśmy oboje śmierci spod
      kosy. Najważniejsze, że Wojtek żyje i jest zdrowy.
      Ja odczekałam 3 lata, doszłam do siebie, zregenerowałam siły itp. i planowo
      zaszłam w ciążę. Mój nowy lekarz podejrzewał, ze mogą być problemy też z drugą
      ciążą, ale już od początku czuwał jak cerber.
      Miałam zupełnie innego lekarza, inną opiekę, inną mądrość - donosiłam córeczkę
      do 37 tyg. ciąży i miałam cesarkę, bo nastąpił skok ciśnienia i lekarze obawiali
      się powtórki z rozrywki.

      Nigdy nikt mnie nie straszył i nie zabraniał. Mówiono tylko, aby następna ciąża
      była po dłuższej przerwie, przygotowaniu odpowiednim organizmu. Mówiono, że może
      być trudno.
      Powiem wam, że moje doświadczenie z pierwszej ciąży i mądrość drugiego lekarza
      dały mi szansę na córkę. Byłam przygotowana, wiedziałam na co zwracać uwagę, co
      kontrolować itp.
      • hare23 Re: zespół Hellp 07.12.10, 21:31
        witam! ja donosilam ciaze do 40 tygodnia. bylam juz po terminie kiedy zaczelo mnie bolec w okolicy zeber. dodam ze wczesciej spuchla mi noga ale lekarz nie widzial w tym nic niepokojacego zbadalam wtedy bialko i cisnienie, wszystko w normie.
        po czterech dniach po terminie zjawilam sie na kontrolnej wizycie w szpitalu( ciagle z tym bolem). przyjeto mnie do szpitala ale tylko dlatego ze zasugerowalam mu celowo ze malenstwo mniej sie rusza ale bardziej ze strachu ze jest juz po terminie. inny lekarz zebral wywiad zlecil badanie no i wyszlo:plytki krwi 12tys. aspat 1200 plus nieszczelne nerki krew w moczu . nie wiem jakim cudem z tego wyszlam chyba nie byl to moj czas. maly jest cudowny nie zmienia to faktu ze caly czas mysle o drugim dziecku
            • bishfinger Re: zespół Hellp 07.02.12, 21:52
              Witam
              Moja żona leży właśnie w szpitalu w stanie cięzkim, jest pod respiratorem, miała duży obrzęk płuc, śladowo działają jej nerki i jeszcze ma coś z wątrobą, dziś dowiedziałem się że ma zespół Hellp. Nie wie ktoś jakie są statystyczne szanse na wyzdrowienie? Czy pozostają jakieś komplikacje pochorobowe?
              • styczniowa2010 Re: zespół Hellp 20.04.12, 22:46
                I jak żona.
                Ja jestem po helpie już 2 rok.
                Byłam przez 3 dni w śpiaczce, później przez 2 tygodnie śpiączka farmakologiczna.
                Wątroba przestała pracować, wpadłam w hipoglikemie. Córka urodziła się w stanie krytycznym z 1 pkt.
                Po miesiącu puszczono mnie do domu, długa rekonwalescencja, dieta i po pół roku zaczełam wreszcie czuć się lepiej . Teraz już nie pamiętam o tym co było.
                Lekarz powiedział że o 2 dziecku nie mam co myślEć, ponieważ bardzo prawdopodobne że wszystko moze się powtórzyć.
                • nitka-v Re: zespół Hellp 13.02.13, 21:02
                  Witam!
                  Nie wiem czy jeszcze tu ktoś zagląda...
                  Ja też jestem matką po zespole Hellp. Pierwsze dziecka urodziłam zdrowiuteńkie,drugie również ale z bardzo niską masa urodzeniową i w kilka godzin po porodzie dostałam strasznych boli brzucha,a po 2 godz ból przeszedł również na plecy. Rodziłam w Holandii,nie bardzo wiedziałam co się dzieje, cisnienie miałam w normie( tyle że ja ciągle mam niskie)natychmiast robili różne badania i okazało się że to zespół hellp. trombocyty spadły do 65. po 4 dobach wróciłam do domu. Lekarze odradzali wiecej dzieci ale rok pozniej znowu zaszłam w ciaze. chlopczyk urodzil sie zdrowy a ja nie mialam zadnych klopotow. teraz jestem z 4 w ciazy i strasznie sie boje.
                  • aga-600 Re: zespół Hellp 14.02.13, 20:13
                    witam,jestem tez po zespole Hellp!!! ledwo przezylam moje dziecko tez.uratowla nas moja intuicja i dobry lekarz w klinice ktory wykonal cc.moj lekarz nie poznal sie .zlekcewazyl nadcisnienie, podstawowe objawy hellpu, nie zrobil wielu badan w ciazy.mala ur w 32 tyg,ciazy, 1kg, 1p.apgar.stan bardzo ciezki..........hipotrofia.ja bylam leczona 2 tygodnie.zbijano cisnienie, ratowano watrobe,mnostow lekow, osocze.ciagle badania, zastrzyki, leki!!!!dzisiaj jest ok.minelo prawie 2 lata ale wspomnienia straszne.
                    • nitka-v Re: zespół Hellp 15.02.13, 18:25
                      Szczerze współczuję!!! wiem że to straszne przeżycie...
                      ja dziś byłam u gina. kazała się nie denerwować i skoro przy trzecim dziecku nic się nie działo to być może i teraz będzie ok. oby tak było...
                      ale jak czytam wasze wypowiedzi to jestem przerażona i mam wątpliwości czy diagnoza w moim przypadku nie została postawiona pochopnie. poza tym u mnie zespół hellp wystąpił po porodzie.

                      pozdrawiam i duuuużo zdrówka dla wszystkich mam!
                      • floraliss Re: zespół Hellp 20.03.13, 13:42
                        Witam. Pod koniec sierpnia 2009 zgłosiłam się w 41 tygodniu ciąży do szpitala z ciśnieniem 230/150. Natychmiast wykonano cc. Córcia na szczęście była zdrowa. W nocy rozwinął się u mnie zespół HELLP. Brak krzepliwości krwi, podwyższone enzymy wątrobowe i do tego ostra niewydolność nerek. W południe następnego dnia w szpitalu stwierdzili, że nie poradzą sobie ze mną i przewieźli mnie do innego miasta do kliniki specjalistycznej. Mała została u mnie w mieście w szpitalu. W klinice "podreperowano" mnie w krwi i wątrobie ale nie dali sobie rady z nerkami, po czym wysłali mnie do drugiej kliniki na nefrologię. Groziły mi dializy bo nerki nie chciały ruszyć ale dzięki młodej i walczącej o mnie i o mój powrót do córci lekarce po tygodniu wyszłam ze szpitala z zaleceniem wypijania 14 litrów płynów dziennie i mierzeniem ilosci wypitych i wydalonych płynów. Nikt nie wierzył we mnie że mi się uda. Inni lekarze mówili, że po kilku dniach w stanie krytycznym do nich wróce. A mi się udało!!! Choć sama nie wierzyłam, że dotychczas wypijająca 1 litr płynów dziennie osoba jest w stanie wypijać ich 14smile W sumie w szpitalach spędziłam 11 dni, choć mówili, że ledwo uszłam z życiem i zdrowiem. Lekarze odradzali drugą ciążę, ja też się bałam. Ale po dwóch latach zaszłam znowu. Zaczęło skakać mi ciśnienie i bałam się "powtórki z rozrywki". Ale na szczęście w porę mnie rozwiązali cc i Synuś urodził się 3 tygodnie przed terminem. Zdrowy!!! Od tamtej pory jestem pod stałą kontrolą kliniczną i nic się nie (odpukać) nie dzieje.
                        • aniatychy82 Re: zespół Hellp 23.06.13, 10:56
                          Witam.ja również jestem po zespole hellp,ciąże rozwiązali cc w 35 tygodniu ciąży i córeczka była i jest zdrowiusieńka.niestety ja tyle szczęścia nie miałam,było bardzo żle...dowiedziałam się póżniej że tak naprawdę to niewielkie szanse na przeżycie mi dawali,no ale udało się!!!zawdzięczam to lekarzom którzy mnie ratowali,którzy byli kompetentni i wiedzieli co robią.diagnoze postawili błyskawicznie i bardzo szybko reagowali.niestety mój lekarz prowadzący zbagatelizował szereg objawów a na moją opuchlizne kazał pić mniej wody!!!oczywiście już na oiomie powiedzieli żebym się na kolejne dziecko nie decydowała.to było niecałe dwa lata temu i właśnie niedawno się dowiedziałam że jestem w dziewiątym tygodniu ciąży.trochę się wystraszyłam bo nie planowałam tego,po prostu stało się.wybrałam się do lekarza który był przy porodzie i prowadził mnie w szpitalu,nie powiem,nie ucieszył się,opierdzielił mnie równo że chyba nie zdaję sobie sprawy jak tragicznie mogło się to skończyć ale póżniej trochę zmiękł i wytłumaczył spokojnie co mnie może czekać.powiedział ze hellp prawdopodobnie się powtórzy ale wiemy czego się spodziewać i będziemy szybko działać.będzie dużo badań również genetycznych,częste wizyty,no i od połowy ciąży zabierze mnie do szpitala żeby mieć mnie na oku gdyby się coś działo.cieszę się bo czuje że jestem w dobrych rękach i mam dobre przeczucie że tym razem mnie to ominie.pozdrawiam wszystkie mamy po przejściach.będę pisać bo dobrze się tak wygadać i uwolnić emocje a wierzcie w głowie kotłują się różne myśli. PA
                          • zosia.1979 Re: zespół Hellp 27.07.13, 22:45
                            Jak zapewne poczytałaś na forum wiele dziewczyn było w drugie, a nawet trzeciej ciąży i hellp się nie powtórzył, więc są bardzo duże szanse, że i u Ciebie wszystko będzie ok smile Powodzenia i nie stresuj się na zapas, bo to nie pomaga smile
                          • kaczuszka252 Re: zespół Hellp 08.04.14, 15:56
                            Napisz czy wszystko dobrze się skończyło?
                            Ja w styczniu 2013 przeszłam zespół hellp ( synek rozwija się cudownie ) i we wrześniu zaczynamy starania o 2 ciążę. Jestem pełna obaw ale chęć posiadania kolejnego dziecka jest silniejsza, poza tym mi lekarka w szpitalu powiedziała żeby się nie poddawać i próbować.
                            • ewaq Re: zespół Hellp 08.04.14, 21:13
                              kaczuszko, przeczytalam Twój post powyżej o Twych przejsciach w pierwszej ciązy. Jak widzisz, ja tu tez swego czasu pytałam anietychy o przebieg jej drugiej ciązy, ale odzewu niestety nie było, ale ja za to 2,5 m-ca temu urodziłam swoje drugie dziecko po ciąży wzorowo przebiegającej. W pierwszej ciąży (8 lat temu) Hellp rozpoczął się w 28tc i miał dramatyczny (jak to określali lekarze) przebieg, a po 3 tyg.ciążę zakończono, a ja przez cc urodziłam wcześniaczka o wadze 1380g. Bałam się powtórki "z rozrywki" w drugiej ciąży (a szanse na to wynoszą 15%), ale na szczęście nic się nie wydarzyło smile
                              • alexls Re: zespół Hellp 08.04.14, 23:34
                                Kaczuszko polecam zgłosić się do forum dla kobiet, które przeszły tę chorobę. Nie ma nas tam dużo, ale można zapoznać się z różnymi historiami.

                                forum.gazeta.pl/forum/f,87585,Zespol_Hellp.html
                                U mnie mija rok od hellp'a i właśnie przystępuję do starań o ciążę. W źródłach, które czytałam znalazłam nawet 25% szans na powtórzenie zespołu, ale jest to ryzyko "zdiagnozowane" i lekarze mogą szybciej zadziałać farmakologicznie.
                                Jak myślisz? Czy ta lekarka o której wspominasz, podjęła by się prowadzenia Twojej następnej ciąży?
                              • natiika Re: zespół Hellp 13.05.14, 10:12
                                Witam dziewczyny. Widzę, że co jakiś czas tutaj zaglądacie więc w końcu odważyłam się napisać. W zeszłym roku przeżyłam Hellp. "Przeżyłam" słowo klucz bo mój stan był bardzo poważny, z resztą jak większości z Was. W skrócie opowiem co i jak. Hellp stwierdzono dopiero po porodzie. Po interwencjach mojego męża wykonano mi w końcu cc. Do szpitala trafiłam z bólem pod żebrami prawdopodbnie wątroba. Sama porodu nie pamiętam niestety, pomimo tego, że byłam przytomna dostawałam tak silne leki za zbicie ciśnienia, że mam amnezję. Obudziałam się po prawie 3 tyg śpiączku, leżałam na oddziale intntensywnej terapii przez miesiąc. W między czasie miałam dwie operacje, ponieważ wystąpił u mnie krwotok wewnętrzny, oprócz tego byłam dializowana, miałam zapalenie płuc i niewydolność wielonarządową. Do domu wróciłam po miesiącu i właściwie dopiero wtedy poznałam mojego synka. Do dziś niestety te traumatyczne przeżycia tkwią we mnie.

                                W związku z tym zaczełam opisywać moją historię na blogu poświęconym zespołowi Hellp. Jak tylko ukończę na pewno się z Wami podzielę. Z resztą zamysł mój jest taki aby pojawiły się na nim również anonimowe historie innych kobiet aby uświadomoć przyszłe matki o niebezpieczeństwie, no bo niestety wciąż mało się o tym mówi. Co myślicie o tym pomyśle?
                                  • aniatychy82 Re: zespół Hellp 13.09.14, 17:48
                                    piszę dopiero teraz bo widzę że forum się ożywiło...niestety ja nie mam dobrych wiadomości,a może raczej nie do końca dobrych...u mnie zespół hellp się powtórzył niestety przebiegał jeszcze gwałtowniej niż w pierwszej ciąży.Dopadło mnie w 30 tygodniu ale na szczęście bardzo szybko zareagowałam tak jak lekarze.Czułam się dobrze,niestety wyniki krwi wyszły bardzo złe,znowu anemia i praktycznie zero płytek krwi.Przetransportowali mnie do szpitala o wyższym stopniu referencyjności,tam zdołali podtrzymać ciąże jeszcze pare dni i jak tylko udało im się podnieść trochę te nieszczęsne płytki zaraz cieli.Na szczęście syn urodził się zdrowy,nie miał żadnych problemów zdrowotnych,spędziliśmy w szpitalu miesiąc...Ja dochodziłam do siebie jeszcze pół roku.Teraz mały ma już dziewięć miesięcy,rozwija się normalnie,ja też już jestem zdrowa.Dziewczyny mają jednak racje,nie musi się to powtórzyć,sama byłam światkiem w szpitalu gdzie kobiety po pierwszych trudnych ciążach drugie przechodziły bez problemowo,zresztą na odwrót też było,pierwsza ciąża normalna a druga z komplikacjami także to loteria...jeśli chodzi o mnie to ja na pewno nie zdecyduje się na trzecie dziecko,mój lekarz też dał mi do zrozumienia że miałam wiele szczęścia i chyba muszę mieć dobrego anioła stróża...Ciężarówką życzę dużo zdrówka i powodzenia.
                                • nitka-v Re: zespół Hellp 13.09.14, 11:57
                                  Witaj!
                                  Wszystko będzie dobrze! Mój maluch ma już 11 miesiecy, po zespole hellp urodziłam jeszcze dwoje zdrowych dzieci bez komplikacji, co prawda kosztowało mnie to wiele stresu ale nie żałuję, teraz mam jedynie problem z właściwym zabezpieczeniem, ponieważ nie chcę już więcej ryzykować. W ostatniej ciąży błagałam lekarza żeby podwiązano mi jajniki ale lekarz wykrecił się przepisami i teraz chyba została mi jedynie spirala( choć tej też nie ufam bo 2 dziecko mam ze spirali). A żadne hormony nie wchodzą w gre ze wzgledu na problemy z wątrobą. pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego!!!!
                                  • zuzia250 Re: zespół Hellp 24.09.14, 11:09
                                    Witam,
                                    nigdy nie sądziłam, że udzielę się na forum o takiej tematyce, a jednak mnie też to spotkało... W styczniu, poprzez cc urodzilam córeczkę.Cala ciaza przebiegala bez problemów, czulam sie fantastycznie, pracowalam do konca 8 m-ca. W 37 tyg. zaczelam sie fatalnie czuć. Bylo mi słabo, przed oczami pojawialy mi sie jakies srebrne punkciki , nogi mialam bardzo spuchniete, twarz rowniez zaczela puchnac, pojawil sie bol w prawym podzebrzu. Zrobilam badania, ktore wykazaly silna anemie i drastyczny spadek płytek krwi. Po cc okazalo sie , ze to zespol HELLP ( zabrzmialo to dla mnie jak wyrok). Watroba byla uszkodzona, u mojej córeczki enzymy watrobowe również byly podwyższone. Chciałabym miec drugie dziecko, ale b.sie boję. Na pewno nauczylo mnie to, aby niczego w ciąży nie bagatelizować i nie pozwolic bagatelizować LEKARZOWI!
    • olasolec2 WITAM WAS HELLPKI 02.06.13, 18:08
      piszę kochane moje,żeby podnieść Was choć troszkę na duchu...
      NAPISZĘ W OGROMNYM SKRÓCIE...
      w 2007 roku po 2-tyg.pobycie w szpitalu zdiagnozowali u mnie "nasz wspólny problem"... 13marca 2007 odbyła się moja cesarka-z jakich powodów się odbyła wszystkie wiecie.... był to 25 tydz.ciąży-mój syn nie miał szans na przeżycie,ponieważ przy całej procedurze ratowania mojego życia nikt nie myślał już nawet o nim.
      w szpitalu w którym mnie operowano trafiłam na cudownego pana profesora, która nie owijał w bawełnę, doskonale mnie później prowadził, pomagał przejść przez zabiegi i pobyty w szpitalu (po hellpie "zepsuło się wiele"-tak więc-leczenie wątroby, laparoskopia woreczka żółciowego,usunięcie migdałków,kilka razy kamica nerkowa,itp.)
      w zeszłym roku okazało się,że mam potworniaka na jajniku,na szczęście nie groźnego,po jego usunięciu zdecydowaliśmy się na ciążę.
      Pan profesor wyjaśnił za i przeciw-mamą trzeba być- tak więc kochane moje to już 33tydzień zdrowej ciąży smile, nie obyło się bez strachu ale kto nie ryzykuje ten nie ma!
      konsultujcie się z lekarzami,koniecznie nie jednym, sprawdźcie swój stan zdrowia i przemyślcie czy warto!każda z nas ma odpowiedź w swojej głowie....powodzenia kochane Hellpki
      • nitka-v Re: WITAM WAS HELLPKI 02.06.13, 21:37
        Całkowicie się z Tobą zgadzam i trzymam mocno kciuki aby wszystko zakończyło się szczęśliwie.
        Jak juz wcześniej pisałam mój problem w drugiej ciąży (zespół hellp) wystąpił po porodzie i jako tako nie miałam rzadych większych problemów zdrowotnych. Trzecia ciąża przebiegła jak najbardziej prawidłowo,teraz spodziewam się 4 dzidziusia ( 22 tydz.) i strasznie się boję,ale wierzę że jeśli przy 3 ciąży nic nie wydarzyło to i tym razem będzie dobrze.
        Pozdrawiam i życzę zdrowia!!!!
    • mamastasia2019 Re: zespół Hellp 05.05.20, 09:43
      Czy są tu jeszcze mamy które zdecydowały się na kolejną ciąże i mogły by coś o sobie powiedzieć ?
      „Cała ciąża” u mnie przebiegała w porządku do 28 tc... wtedy pierwszy raz pojawiły się bóle w nadbrzuszu. W 29 +3 stwierdzono u mnie hellp i w trybie pilnym rozwiązano ciąże. Staś jest hipotrofikiem, który obecnie podgonił.
      Po urodzeniu ważył 940 spadł do 810 gram w szpitalu był do terminu tj 3.09.
      Od samego początku czuje się źle z tym wszystkim. Tak bardzo czekaliśmy na te dwie kreski, prawie 10 miesięcy 😔 a potem kiedy zbliżał się najpiękniejszy czas tj 7,8 i 9 miesiąc przytrafiło się do DZIADOSTWO !!
      Już minęło 10 miesięcy moje wyniki w niecały miesiąc po porodzie były w normie.
      Zastanawiam się czy eselive forte(czy jakoś tak) i acard może uchronić przed hellpem ?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka