Dodaj do ulubionych

Czy się zgodzicie..

30.09.05, 15:26
z twierdzeniem, że zarówno imię zbyt popularne jak i zbyt rzadkie jet
krzywdzące dla dziecka?
Czy większość z Was kieruje się takim stwierdzeniem, czy raczej staracie się,
żeby imię było jak najbardziej oryginalne?
Nie chcę nikogo urazić, każdy ma swój gust, ale jak przeczytałam o niektórych
podawanych tutaj imionach to aż mi skóra ścierpła.
Ostatnio uczestniczyłam w ciekawej rozmowie dziewczyn noszących rzadkie
imiona. Uznały, że rzadkie imię jest dla dziecka (a potem dorosłego) swoistym
ciężarem. I jeśli dziecko jest śmiałe, ładne, popularne w grupie (czego
wszystkim dzieciom i rodzicom życzę) - z łatwością taki ciężar uniesie. Wręcz
będzie to dla niego plus. Ale dziecko nieśmiałe, albo grube, albo nielubiane?
WTedy takie imię staje się powodem żartów i staje się problemem. Śliczna,
zgrabna, wesoła Lukrecja? Super. Ta gruba Lukrecja w okularach? Uch, wolałabym
być grubą Olą w okularach.

Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • theodorka Re: Czy się zgodzicie.. 30.09.05, 15:46
      W podstawówce miałam w klasie Dagmarę - imię w moim roczniku bardzo oryginalne,
      szczególnie tam, gdzie były prawie same Anie, Kasie i Gosie. NIKT jednak nie
      wyśmiewał się z niej z powodu jej imienia, traktowaliśmy to jak każde inne,
      normalne imię. Z Dagmary śmiano się, ponieważ... nie dbała o higienę.
      Dziewczyna nigdy nie miała kompleksów z powodu swojego imienia, uważała je za
      ładne, a jeśli ktoś jej dokuczał, to tylko i wyłącznie z innych przyczyn. Nie
      ukrywam, że może gdyby nazywała się Lukrecja, byłoby może gorzej, zresztą na
      dwoje babka wróżyła... Tak czy siak jeśli poszlibyśmy Twoim tokiem rozumowania,
      to do wyboru zostałoby maksymalnie dziesięć czy dwadzieścia imion, i to takich
      najbardziej "normalnych". Wyobraź sobie co by było, gdyby wszyscy obywatelowie
      Polski nosili tylko tyle imion, jakie byłyby problemy z wołaniem i
      indetyfikacją.

      Gaudencja nie raz pisała o różnorodności imienniczej w swojej szkole. Był
      między innymi Hadrian, Graciella, Wilia, Światosław, Emilian, Eleonora
      (przepraszam, jeśli coś przekręciłam lub pominęłam), a dzieci śmiały się... z
      Jarosława, co wtedy było zapewne imieniem z pierwszej dwudziestki popularności
      (nie sprawdzałam dokładnie statystyk).

    • gaudencja Re: Czy się zgodzicie.. 30.09.05, 16:45
      Ja się w ogóle nie zgodzę z tym, że jakieś imię może być krzywdzące dla
      dziecka. Nie ma żadnych kryteriow, które pozwalałyby stwierdzić "krzywdzącość"
      imienia. Są osoby noszące umiarkowanie lub bardzo popularne imiona, których nie
      znoszą i nie potrafią zaakceptować, są też osoby noszące niezwykle oryginalne
      imiona i akceptujące je w pelni. Niedawno pisala u nas siostra nastoletniej
      Praksedy, która lubi swoje imie i bardzo dobrze się z nim czuje. Nie ma reguł,
      dlatego uważam twierdzenie, że jakieś imię jest krzywdzące dla dziecka, za
      nadużycie.

      Trzeba dodać, że podejście do tej kwestii różni się w zależności od środowiska,
      które bywają bardzo odmienne - w niektórych roiło się od małych Zoś, Maryś i
      Jasiów już 30 lat temu, a Olivier czy Karina byłyby uważane za obciach, w
      innych te właśnie imiona są uważane za najpiękniejsze, a Zosia czy Marysia za
      przestarzałe i obciążające.

      Czy rzadkie imię jest cięzarem? Może tak, jeśli jest nadane przez rodzica,
      który się tego imienia wstydzi i w gruncie rzeczy go nie lubi. Tak się moze
      jednak stać potencjalnie z każdym imieniem (np. popularnym nadanym po
      nielubianej teściowej). Natomiast nie wydaje mi się, żeby musiało ciążyć komuś,
      kogo rodzice wymawiają je z miłością i dumą, tudzież nie demonstrują wszem i
      wobec tego, jacy są niezwyczajni skoro zdecydowali się na takie oryginalne
      imię. Chyba że nieszczęśliwie złożą się okoliczności i imię to będzie wyjątkowo
      nieakceptowane w środowisku.

      Nie wiem jeszcze, jak będzie w przyszłości z moim dzeckiem, ale na razie nie
      przejawia żadnych oznak świadczących o tym, żeby jego imię mu ciążyło. Jest
      wprawdzie nie więcej niż 30 osób w Polsce, które noszą to imię (nadając je, nie
      wiedziałam o tym), ale koledzy z przedszkola, a teraz ze szkoły, wydają się nie
      być świadomi tego faktu - a ponieważ znają to imię od dziecka, więc wydaje im
      się być zupełnie normalne, wypisz wymaluj jak Paweł na przykład. Ja w jego
      wieku miałam już dużo większą świadomość tego, że moje imię jest rzadkie.
      • mankencja Re: Czy się zgodzicie.. 30.09.05, 23:54
        > Ja się w ogóle nie zgodzę z tym, że jakieś imię może być krzywdzące dla
        > dziecka. Nie ma żadnych kryteriow, które pozwalałyby
        stwierdzić "krzywdzącość"
        > imienia.

        Hmmm... Ja jednak uważam, że takie kryterium istnieje, a wynika z kontekstów
        historycznych i znaczeń, w jakie obrosło dane imię. Przykładowo, imię Adolf nie
        jest samo w sobie takie złe, ale od czasów Hitlera kojarzy się dość
        jednoznacznie, tym bardziej, że, jak mi się wydaje, jest raczej rzadko
        spotykane [na pewno rzadziej niż Józef, który mógłby nasuwać Stalina]. Albo
        Alfons - wiadomo, jaka profesja. Oczywiście, może się zdarzyć, że komuś takie
        imię nie będzie przeszkadzało - ja bym jednak nie zaryzykowała.
        • mankencja Re: Czy się zgodzicie.. 30.09.05, 23:56
          zapomniałam chyba jeszcze o Prymitywie, choć to imię może krzywdzić raczej w
          wieku nastoletnym, wcześniej dzieci nie znają raczej takich słów
        • gaudencja Re: Czy się zgodzicie.. 01.10.05, 10:38
          Oczywiście - istnieje kilka takich imion, które są ewidentne: rzeczony
          Prymityw, Alfons, Adolf. Niemniej wyobrażam sobie, że w środowisku skinów Adolf
          mógłby uchodzić za imię nobilitujące, a nie krzywdzące - i to tam zresztą chyba
          odnotowuje się te nieliczne współczesne nadania tego imienia, które się
          pojawiają. Za potencjalnie krzywdzące można też uznać rozmaite imiona o
          podtekstach zwł. seksualnych (np. Potencjan, Twardostój, Lizander). Był kiedyś
          wątek o imionach, jakich "nikt dziecku nie nada" - i faktycznie nadaje się je
          niesłychanie rzadko, jeśli w ogóle. Ale cała reszta imion może - choć nie musi -
          być przez dzieci doskonale akceptowana.
          • gaudencja Re: Czy się zgodzicie.. 01.03.06, 17:31
            Dodam jeszcze, że moim zdaniem do akceptacji rzadkiego imienia bardzo się
            przyczynia używanie go w pełnej formie lub w zdrobnieniu, które ewidentnie
            pochodzi od tego imienia. Czyli jeśli Kasjana, to raczej nie Kasia; jeśli
            Anastazja, to raczej nie Ania itp.
      • elwinga Re: Czy się zgodzicie.. 29.07.06, 14:10

        > Ja się w ogóle nie zgodzę z tym, że jakieś imię może być krzywdzące dla
        > dziecka.

        A czy nie uważasz, że rzadkie, wyszukane imię w połączeniu z bardzo banalnym
        nazwiskiem typu Kapusta będzie jednak w jakimś stopniu dla dziecka krzywdzące?...
        • gaudencja Re: Czy się zgodzicie.. 29.07.06, 18:01
          Czułabym sie skrzywdzona nazwiskiem Kapusta niezależnie od imienia. Zupełnie
          nie rozumiem, jak to się dzieje, że w dobie, w której można ustalic dla dzieci
          nazwisko żony lub męża lub je w ogóle zmienić, jeszcze rodzą się dzieci
          nazwiskiem Kapusta itp.

          Natomiast nadal w tym przypadku imię samo w sobie nie krzywdzi dziecka; co
          najwyżej krzywdzić może zestawienie imienia z nazwiskiem. Dopasowanie imienia
          do nazwiska jest szalenie wazne, jedno z drugim powinno dobrze brzmieć - pod
          każdym względem.
          Pozdrawiam smile
    • judyta79 Re: Czy się zgodzicie.. 30.09.05, 19:11
      Mysle, ze samo pytanie -powiem brutalnie -nie ma sensu...poniewaz kazdy ma
      swoje zdanie na ten temat ( na tym forum raczej pisza zwolenniczki rzadkich
      imion) i bedzie racjonalizowal swoje poglady/zachowania, uzywal tylko
      argumentow za/przeciw i bronil swojego zdania...
      moja dziewuszka ma bardzo rzadkie imie, jest jedyna w szkole i nie ma z tym
      problemow(chociaz wiem, ze nikt nie powie mi tego wprost -wiele osob zapewne
      uwaza, ze "go nie kocham"winkjak czesto mozna uslyszec o "dziwnych" imionach) ale
      w klasie jest Melania - na ktora dzieci mowila Mela, jest bardzo wysmiewana z
      tego powodu...
      takze jest to faktycnzie trudny orzech do zgryzienia, z jednej strony to, ze
      ktos nasmiewa sie z powodu czyjegos imienia jest JEGO problemem!z drugiej wiem,
      ze poisadanie rzadkiego imienia bywa wielkim plusem...jest wiele za i przeciw...
    • martka_k Re: Czy się zgodzicie.. 30.09.05, 19:24
      wiesz co, ja uwazam, ze jedynym naprawde osmieszjacym imieniem, jakie mozesz
      nadac dziecku jest Prymityw.
      A jesli dziecko ma miec klopoty w szkole czy przedszkolu to najczesniej wynika
      z nietolerancji doroslych, ktorzy mu "uswiadamiaja", ze imie jego kolegi jest
      dziwne. Ja mialam na podworku trzech braci o imionach Jordan, Gracjan i
      Chrystian i szczerze mowiac ich oryginalnosc docenilam dopiero w okolicach lat
      mocno nastu. Nikt sie z nich nie smial. W ogole prawde mowiac dopiero jak
      weszlam na to forum, to zdalam sobie sprawe, ze troche tych dziwnych imion kolo
      mnie bylo-w dziecinstwie Jordan, moj rowiesnik, naprawde nie budzil we mnie
      zdziwienia. Dopiero niedawno tez uswiadomilam sobie, ze moj mlodszy brat mial w
      klasie Mariana i ze w zasadzie to imie jest teraz bardzo niemodne. Nikt nie
      robil z tego problemu, a najbardziej przechlapane u nich mial jeden Kamil.
      Moja corka tez ma oryginalne imie i szczerze mowiac zamierzam jej powiedziec,
      ze jesli ktos sie bedzie z niej wysmiewal z tego powodu, to po prostu ma go
      olac jako ograniczonego idiote.
      I, btw, nie sadze, zeby ktos kiedys mowil "ta gruba Lukrecja w okularach". Bo
      Lukrecja bedzie jedna i nie trzeba bedzie jej roznicowac. Za to Ol bedzie
      kilkanascie i w zwiazku z tym rzeczywiscie przytkna im latki "ta gruba", "ta
      pryszczata" itd.
      • bodomlake Re: Czy się zgodzicie.. 30.09.05, 21:53
        Kamil i Marian to przecież całkiem normalne imiona...
        • mamaemmy Re: Czy się zgodzicie.. 01.10.05, 00:50
          Cóz,u mnie w klasie była Bardzo Nieśmiała i Wstydliwa Angelika,siedziała z drugą Nieśmiałą i Wstydliwą Dagmarą,a w klasie równoległej była Bardzo Przebojowa i Piękna Ksymena.Już wtedy rozmowy o imionach mnie pasjonowałysmileRozmawiałam o tym z każdą z nich i każda była z imienia zadowolona.Oczywiście dzieci nie wyśmiewały się,zresztą dlaczego miałyby to robić?
          Takie przykłady mogłabym mnożyć-Remigiusz,Wit,Ariadna,Gniewko...wszyscy byli zadowoleni.

          Jednak zgodzę się,jeśli chodzi o popularne imiona-Kasie,Agnieszki,Anie,Moniki-tu bywało różnie.Rzadko jednak lubi się być wołanym po nazwisku,albo np.Ania Druga.


          Pozdrawiam

          Zawsze jedna w szkole i na studiach-Danta

          Emma na forum ZOBACZCIEsmile
          A to historia Emusi
          • glista_ludzka Re: Czy się zgodzicie.. 02.10.05, 16:33
            Danta??? Czyżbyś "zjadła" literkę?
            A może nie...?
            Pozdrawiam!
            Glista (to dopiero imię!!! wink )
            • mamaemmy Re: Czy się zgodzicie.. 03.03.06, 02:35
              glista_ludzka napisała:

              > Danta??? Czyżbyś "zjadła" literkę?
              > A może nie...?

              Tak do mnie mowili w dzieciństwie i zostało na całe zyciesmileTo od Danuty.
              Nienawidzę skrótu Danka-zresztą w imieniu Danuta nie ma "k" i Bogu dziękismile
              Ale mojego imienia nikomu nie polecam-dziś poznałam kolejna niezadowoloną
              Danutę..brr.
          • mona9910 Re: Czy się zgodzicie.. 28.07.06, 16:09
            mamaemmy napisała:


            > Piękna Ksymena.Już wtedy rozmowy o imionach mnie pasjonowałysmile
            > Takie przykłady mogłabym mnożyć-Remigiusz,Wit,Ariadna,Gniewko...wszyscy byli za
            > dowoleni.


            Wybieramy imie dla naszego dziecka, mamy na naszej liscie miedzy innymi, imie
            Gniewosz i Swietoslawa, nie wiemy jeszcze czy to dziewczynka, czy chlopiec. Czy
            ktos moglby podac ile jest w Polsce osob o tych imionach? Dziekuje. Czy Mamaemmy
            moglaby podac, z ktorego rocznika byl Gniewko w tej klasie?

            Mona
            • abiela do mony9910 28.07.06, 23:12
              Odpowiedy jest tu:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=43650520&wv.x=2&a=46032830
              • abiela Re: do mony9910 29.07.06, 10:40
                Zajrzyj proszę jeszcze tu:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=43650520&wv.x=2&a=46043081
            • gaudencja Re: Czy się zgodzicie.. 28.07.06, 23:52
              B. ciekawe imiona rozważacie! Choć jesli chodzi o Gniewosza, to jako
              zwolenniczka autentycznych pełnych imion bardziej bym polecała Gniewomira, a
              Gniewosza - jako zdrobnienie od niego (czyli mniej więcej w zgodzie z
              pierwotnym użyciem).
              A dla dziewczynki b. zachęcam do Świętomiry, jest IMO co najmniej równie
              ciekawe, co Świętosława, jeśli nie ciekawsze smile
              I nie sugerujcie sie iloscią osób, które noszą imiona, moje dziecko nosi imię,
              które nosi dwadzieściakilka osób w Polsce i zapewniam, ze się tego w ogóle nie
              odczuwa in minus smile
              • mona9910 Re: Dziekuje Abieli i Gaudencji 29.07.06, 00:14
                gaudencja napisała:

                > B. ciekawe imiona rozważacie! Choć jesli chodzi o Gniewosza, to jako
                > zwolenniczka autentycznych pełnych imion bardziej bym polecała Gniewomira, a
                > Gniewosza - jako zdrobnienie od niego (czyli mniej więcej w zgodzie z
                > pierwotnym użyciem).
                > A dla dziewczynki b. zachęcam do Świętomiry, jest IMO co najmniej równie
                > ciekawe, co Świętosława, jeśli nie ciekawsze smile
                > I nie sugerujcie sie iloscią osób, które noszą imiona, moje dziecko nosi imię,
                > które nosi dwadzieściakilka osób w Polsce i zapewniam, ze się tego w ogóle nie
                > odczuwa in minus smile


                Bardzo dziekuje za odpowiedz Gaudencji i Abieli. Wezmiemy pod uwage wszystkie
                sugestie. Na naszej liscie sa rowniez imiona wspolczesniejsze, poszukiwania trwaja.

                Mona
                • abiela Re: Dziekuje Abieli i Gaudencji 29.07.06, 00:19
                  mona9910 napisała:

                  >
                  > Bardzo dziekuje za odpowiedz Gaudencji i Abieli. Wezmiemy pod uwage wszystkie
                  > sugestie. Na naszej liscie sa rowniez imiona wspolczesniejsze, poszukiwania trw
                  > aja.
                  >
                  > Mona

                  Mono, dasz nam znać jak poszukiwania??? Bardzo jestem ciekawasmile
                  • mona9910 Re: Dziekuje Abieli i Gaudencji 29.07.06, 21:07
                    abiela napisala:

                    > Mono, dasz nam znać jak poszukiwania??? Bardzo jestem ciekawasmile

                    Dziekuje za info. Postaramy sie dac znac o imieniu.
                    W Sudetach Srodkowych jest szczyt górski Gniewosz, a u jego stóp miejscowosc
                    Gniewoszów. Ma to taki urok. Swietoslawa natomiast przypomina kraj pelen lasow i
                    puszczy.

                    Pozdrowienia, Mona
    • stahap Re: Czy się zgodzicie.. 02.03.06, 23:53
      A ja mam znajomego - Barnabę. Jakież było moje zdziwienie, gdy po 4 latach
      znajomości dowiedziałam się że jest Maciejem, a imię drugie- Barnabę sam
      narzucił otoczeniu jako swój znak rozpoznawczy.
      I tak jak już pisałam imię to nie kojarzy mi się z osiołkiem jak wielu osobom
      lecz z przebojowym człowiekiem.
      To człowiek kształtuje imię a nie odwrotnie. Jeśli poznamy miłą i szlachetną
      Kunegundę imię Kunegunda będzie dla nas oznaczało taką własnie osobę.
      Gdy spotkamy wrednego Gracjana nie nazwiemy już tak naszego syna.
      I chyba nie ma znaczenia częstość ich nadawania lecz osobiste nastawienie
      rodziców i skojarzenia. A dziecko... to chyba rola rodziców żeby tak wychować
      swoje dziecko żeby było pewne swojej wartości... niezależnie jakie ma imię-
      czesto spotykane lub bardzo oryginalne.

    • stahap Re: Czy się zgodzicie.. 03.03.06, 00:18
      dodam jeszcze że wybierając imię dla dziecka każdy wybiera to co mu się podoba,
      czy to jest Brajan i Andżelika czy Ziemowit lub Bronisława- myślę że tylko w
      nielicznych przypadkach ktoś świadomie robi krzywdę dziecku. No chyba że
      wspomniany w pobliskim wątku wydawca Tiny ;
      Jestem optymistką- dlaczego mam zakładać że moje dziecko będzie miało kompleksy
      i je utuczę do niebotycznych rozmiarów?
      I czy ma sens nadawanie imienia "maskującego kompleksy" na wszelki wypadek?
      Znam osobę o "puszystą" o bardzo oryginalnym imieniu i uważam że dodaje ono
      uroku tej osobie. Właśnie dlatego że nie jest jakąś kolejną "grubą Olą " tylko
      osobą o niezwykłym imieniu no i trochę większych rozmiarach niż przeciętne.
      Nie rozmawiałam co prawda z tą osobą jak ona się odnosi do tego imienia i czy
      nie wolałaby "zwykłego" , ale mnie sie ta niezwykłość imienia podoba- bo i
      osoba jest niezwykła.


      • shilla01 Re: Czy się zgodzicie.. 03.03.06, 09:03
        przepiernie napisane. smile
        • shilla01 Re: Czy się zgodzicie.. 03.03.06, 09:57
          mialo byc PRZEPIĘKNIE
          • noemip Re: Czy się zgodzicie.. 04.03.06, 01:11
            Krzywda dzieje się, jak imię i nazwisko razem brzmią śmiesznie.
    • cynta Re: Czy się zgodzicie.. 29.07.06, 04:51
      Dziecku nie tylko dajemy imie, dajemy mu rowniez charakter i ksztaltujemy je
      wedlug naszych wartosci i uznania. Ja mam dosc kiedys oryginalne imie. Nigdy nie
      mialam z tym problemow a jezeli komus sie nie podobalo to ja o tym nie wiem. U
      mnie w domu oryginalnosc byla moda nie wtapianie sie w tlum a wystawanie z
      niego, wszystkim czym sie dalo: imieniem, stopniami, pozniej ubiorem czy
      kontrowersyjnymi pogladami. Dzis mi sie wydaje ze moje imie pasuje do wychowania
      i genetyki jaka otrzymalam. I o to chyba trzeba zadbac, jezeli samemu jest sie
      dbajaca o pozory osoba dla ktorej wyroznienie sie z tlumu jest zgroza nie mozna
      dziecka nazwac Celestynka czy Teofil, bo dzieci te i przez wychowanie i przez
      genetyke nie beda dobrze sie czuly z tymi imionami. Jednym slowem, nadajmy
      naszym dzieciom imiona ktore pasuja nam, naszym gustom i przekonaniom a dzieci
      te wyrosna na ludzi do tych imion pasujacych. A to ze Lukrecja bedzie miala
      okulary i bedzie gruga nie ma znaczenia przy tym jak oryginalna pasjonatka
      historii ona bedzie;o))
      • gaudencja Re: Czy się zgodzicie.. 29.07.06, 13:35
        Pięknie to napisałaś, Cynto!
    • koza_w_rajtuzach Re: Czy się zgodzicie.. 29.07.06, 11:14
      Kierowałam się tym, aby imię nie było obecnie popularne, ale jednocześnie nie
      było dziwnie, od wieków zakorzenione w Polsce. Klara wygrała. Mam nadzieję, że
      nie będzie ciężarem dla mojej córki, bo moim zdaniem to przepiękne imię.
      Słyszałam kilka przykrych opinii na temat mojego wyboru, ale wielu osobom też
      bardzo się podoba.
      Jeśli będę miała drugą córkę, to będzie prawdopodobnie Aliną. To imię obecnie
      jest jeszcze rzadziej nadawane niż Klara. Wg statystyk jest na równi ze Stellą,
      Noemi, Walerią czy Nel, a na pewno nikomu to imię nie wyda się dziwne.
    • elwinga Re: Czy się zgodzicie.. 29.07.06, 18:56
      Hmmm, powiem tak: kwestia oryginalnego imienia dla przyszłego dziecka nie spędza
      mi snu z powiek. Jeśli bowiem będziemy mieszkali w Polsce, to moje dziecko
      będzie się i tak wyróżniało wśród innych, niezależnie od tego, czy byłoby Anią,
      czy Hildegardą.
      • gaudencja Re: Czy się zgodzicie.. 29.07.06, 19:10
        Jeśli nosisz to właśnie nazwisko, to chyba naturalne, że kwestia oryginalnego
        imienia dla przyszłego dziecka nie spędza Ci snu z powiek. Byłoby ono wysoce
        niewskazane. Ale niewskazane byłoby też imię zbyt popularne, żeby nie trzeba
        było się do dziecka zwracać wciąż po nazwisku lub identyfikować go głównie po
        nazwisku. Ania nie jest w tej chwili b. popularna, ale imię to nosi jedna
        czterdziesta populacji i zestaw Anna Kapusta na pewno nie spowoduje, ze dziecko
        się będzie czymkolwiek wyróżniać; brzmi b. zwyczajnie, żeby nie użyć słowa
        przeciętnie. Tzw. zwykłych, prostych nazwisk jest w gruncie rzeczy sporo i nie
        wywołują one raczej sensacji, chyba że sa wyjątkowo niewdzięczne.

        Gdyby moje dziecko miało nosić to nazwisko, łamałabym sobie głowę, jak znaleźć
        jakieś imię, które zarazem nie będzie brzmialo przeciętnie (jak Anna Kapusta,
        Monika Kapusta itp.), przestarzale (Józefa Kapusta), ale też i nie będzie
        wywoływać salw śmiechu w zestawieniu z nazwiskiem (np. Elwira Kapusta, Delfina
        Kapusta, Asteria Kapusta).
        Wiele tego typu nazwisk można zneutralizować w wersji żeńskiej starą formą
        przeznaczoną dla panien (-anka), ale tego akurat nie (Kapuścianka to nie to :
        (( ).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.