pepperann 30.09.05, 15:26 z twierdzeniem, że zarówno imię zbyt popularne jak i zbyt rzadkie jet krzywdzące dla dziecka? Czy większość z Was kieruje się takim stwierdzeniem, czy raczej staracie się, żeby imię było jak najbardziej oryginalne? Nie chcę nikogo urazić, każdy ma swój gust, ale jak przeczytałam o niektórych podawanych tutaj imionach to aż mi skóra ścierpła. Ostatnio uczestniczyłam w ciekawej rozmowie dziewczyn noszących rzadkie imiona. Uznały, że rzadkie imię jest dla dziecka (a potem dorosłego) swoistym ciężarem. I jeśli dziecko jest śmiałe, ładne, popularne w grupie (czego wszystkim dzieciom i rodzicom życzę) - z łatwością taki ciężar uniesie. Wręcz będzie to dla niego plus. Ale dziecko nieśmiałe, albo grube, albo nielubiane? WTedy takie imię staje się powodem żartów i staje się problemem. Śliczna, zgrabna, wesoła Lukrecja? Super. Ta gruba Lukrecja w okularach? Uch, wolałabym być grubą Olą w okularach. Co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
theodorka Re: Czy się zgodzicie.. 30.09.05, 15:46 W podstawówce miałam w klasie Dagmarę - imię w moim roczniku bardzo oryginalne, szczególnie tam, gdzie były prawie same Anie, Kasie i Gosie. NIKT jednak nie wyśmiewał się z niej z powodu jej imienia, traktowaliśmy to jak każde inne, normalne imię. Z Dagmary śmiano się, ponieważ... nie dbała o higienę. Dziewczyna nigdy nie miała kompleksów z powodu swojego imienia, uważała je za ładne, a jeśli ktoś jej dokuczał, to tylko i wyłącznie z innych przyczyn. Nie ukrywam, że może gdyby nazywała się Lukrecja, byłoby może gorzej, zresztą na dwoje babka wróżyła... Tak czy siak jeśli poszlibyśmy Twoim tokiem rozumowania, to do wyboru zostałoby maksymalnie dziesięć czy dwadzieścia imion, i to takich najbardziej "normalnych". Wyobraź sobie co by było, gdyby wszyscy obywatelowie Polski nosili tylko tyle imion, jakie byłyby problemy z wołaniem i indetyfikacją. Gaudencja nie raz pisała o różnorodności imienniczej w swojej szkole. Był między innymi Hadrian, Graciella, Wilia, Światosław, Emilian, Eleonora (przepraszam, jeśli coś przekręciłam lub pominęłam), a dzieci śmiały się... z Jarosława, co wtedy było zapewne imieniem z pierwszej dwudziestki popularności (nie sprawdzałam dokładnie statystyk). Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Czy się zgodzicie.. 30.09.05, 16:45 Ja się w ogóle nie zgodzę z tym, że jakieś imię może być krzywdzące dla dziecka. Nie ma żadnych kryteriow, które pozwalałyby stwierdzić "krzywdzącość" imienia. Są osoby noszące umiarkowanie lub bardzo popularne imiona, których nie znoszą i nie potrafią zaakceptować, są też osoby noszące niezwykle oryginalne imiona i akceptujące je w pelni. Niedawno pisala u nas siostra nastoletniej Praksedy, która lubi swoje imie i bardzo dobrze się z nim czuje. Nie ma reguł, dlatego uważam twierdzenie, że jakieś imię jest krzywdzące dla dziecka, za nadużycie. Trzeba dodać, że podejście do tej kwestii różni się w zależności od środowiska, które bywają bardzo odmienne - w niektórych roiło się od małych Zoś, Maryś i Jasiów już 30 lat temu, a Olivier czy Karina byłyby uważane za obciach, w innych te właśnie imiona są uważane za najpiękniejsze, a Zosia czy Marysia za przestarzałe i obciążające. Czy rzadkie imię jest cięzarem? Może tak, jeśli jest nadane przez rodzica, który się tego imienia wstydzi i w gruncie rzeczy go nie lubi. Tak się moze jednak stać potencjalnie z każdym imieniem (np. popularnym nadanym po nielubianej teściowej). Natomiast nie wydaje mi się, żeby musiało ciążyć komuś, kogo rodzice wymawiają je z miłością i dumą, tudzież nie demonstrują wszem i wobec tego, jacy są niezwyczajni skoro zdecydowali się na takie oryginalne imię. Chyba że nieszczęśliwie złożą się okoliczności i imię to będzie wyjątkowo nieakceptowane w środowisku. Nie wiem jeszcze, jak będzie w przyszłości z moim dzeckiem, ale na razie nie przejawia żadnych oznak świadczących o tym, żeby jego imię mu ciążyło. Jest wprawdzie nie więcej niż 30 osób w Polsce, które noszą to imię (nadając je, nie wiedziałam o tym), ale koledzy z przedszkola, a teraz ze szkoły, wydają się nie być świadomi tego faktu - a ponieważ znają to imię od dziecka, więc wydaje im się być zupełnie normalne, wypisz wymaluj jak Paweł na przykład. Ja w jego wieku miałam już dużo większą świadomość tego, że moje imię jest rzadkie. Odpowiedz Link Zgłoś
mankencja Re: Czy się zgodzicie.. 30.09.05, 23:54 > Ja się w ogóle nie zgodzę z tym, że jakieś imię może być krzywdzące dla > dziecka. Nie ma żadnych kryteriow, które pozwalałyby stwierdzić "krzywdzącość" > imienia. Hmmm... Ja jednak uważam, że takie kryterium istnieje, a wynika z kontekstów historycznych i znaczeń, w jakie obrosło dane imię. Przykładowo, imię Adolf nie jest samo w sobie takie złe, ale od czasów Hitlera kojarzy się dość jednoznacznie, tym bardziej, że, jak mi się wydaje, jest raczej rzadko spotykane [na pewno rzadziej niż Józef, który mógłby nasuwać Stalina]. Albo Alfons - wiadomo, jaka profesja. Oczywiście, może się zdarzyć, że komuś takie imię nie będzie przeszkadzało - ja bym jednak nie zaryzykowała. Odpowiedz Link Zgłoś
mankencja Re: Czy się zgodzicie.. 30.09.05, 23:56 zapomniałam chyba jeszcze o Prymitywie, choć to imię może krzywdzić raczej w wieku nastoletnym, wcześniej dzieci nie znają raczej takich słów Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Czy się zgodzicie.. 01.10.05, 10:38 Oczywiście - istnieje kilka takich imion, które są ewidentne: rzeczony Prymityw, Alfons, Adolf. Niemniej wyobrażam sobie, że w środowisku skinów Adolf mógłby uchodzić za imię nobilitujące, a nie krzywdzące - i to tam zresztą chyba odnotowuje się te nieliczne współczesne nadania tego imienia, które się pojawiają. Za potencjalnie krzywdzące można też uznać rozmaite imiona o podtekstach zwł. seksualnych (np. Potencjan, Twardostój, Lizander). Był kiedyś wątek o imionach, jakich "nikt dziecku nie nada" - i faktycznie nadaje się je niesłychanie rzadko, jeśli w ogóle. Ale cała reszta imion może - choć nie musi - być przez dzieci doskonale akceptowana. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Czy się zgodzicie.. 01.03.06, 17:31 Dodam jeszcze, że moim zdaniem do akceptacji rzadkiego imienia bardzo się przyczynia używanie go w pełnej formie lub w zdrobnieniu, które ewidentnie pochodzi od tego imienia. Czyli jeśli Kasjana, to raczej nie Kasia; jeśli Anastazja, to raczej nie Ania itp. Odpowiedz Link Zgłoś
elwinga Re: Czy się zgodzicie.. 29.07.06, 14:10 > Ja się w ogóle nie zgodzę z tym, że jakieś imię może być krzywdzące dla > dziecka. A czy nie uważasz, że rzadkie, wyszukane imię w połączeniu z bardzo banalnym nazwiskiem typu Kapusta będzie jednak w jakimś stopniu dla dziecka krzywdzące?... Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Czy się zgodzicie.. 29.07.06, 18:01 Czułabym sie skrzywdzona nazwiskiem Kapusta niezależnie od imienia. Zupełnie nie rozumiem, jak to się dzieje, że w dobie, w której można ustalic dla dzieci nazwisko żony lub męża lub je w ogóle zmienić, jeszcze rodzą się dzieci nazwiskiem Kapusta itp. Natomiast nadal w tym przypadku imię samo w sobie nie krzywdzi dziecka; co najwyżej krzywdzić może zestawienie imienia z nazwiskiem. Dopasowanie imienia do nazwiska jest szalenie wazne, jedno z drugim powinno dobrze brzmieć - pod każdym względem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
judyta79 Re: Czy się zgodzicie.. 30.09.05, 19:11 Mysle, ze samo pytanie -powiem brutalnie -nie ma sensu...poniewaz kazdy ma swoje zdanie na ten temat ( na tym forum raczej pisza zwolenniczki rzadkich imion) i bedzie racjonalizowal swoje poglady/zachowania, uzywal tylko argumentow za/przeciw i bronil swojego zdania... moja dziewuszka ma bardzo rzadkie imie, jest jedyna w szkole i nie ma z tym problemow(chociaz wiem, ze nikt nie powie mi tego wprost -wiele osob zapewne uwaza, ze "go nie kocham"jak czesto mozna uslyszec o "dziwnych" imionach) ale w klasie jest Melania - na ktora dzieci mowila Mela, jest bardzo wysmiewana z tego powodu... takze jest to faktycnzie trudny orzech do zgryzienia, z jednej strony to, ze ktos nasmiewa sie z powodu czyjegos imienia jest JEGO problemem!z drugiej wiem, ze poisadanie rzadkiego imienia bywa wielkim plusem...jest wiele za i przeciw... Odpowiedz Link Zgłoś
martka_k Re: Czy się zgodzicie.. 30.09.05, 19:24 wiesz co, ja uwazam, ze jedynym naprawde osmieszjacym imieniem, jakie mozesz nadac dziecku jest Prymityw. A jesli dziecko ma miec klopoty w szkole czy przedszkolu to najczesniej wynika z nietolerancji doroslych, ktorzy mu "uswiadamiaja", ze imie jego kolegi jest dziwne. Ja mialam na podworku trzech braci o imionach Jordan, Gracjan i Chrystian i szczerze mowiac ich oryginalnosc docenilam dopiero w okolicach lat mocno nastu. Nikt sie z nich nie smial. W ogole prawde mowiac dopiero jak weszlam na to forum, to zdalam sobie sprawe, ze troche tych dziwnych imion kolo mnie bylo-w dziecinstwie Jordan, moj rowiesnik, naprawde nie budzil we mnie zdziwienia. Dopiero niedawno tez uswiadomilam sobie, ze moj mlodszy brat mial w klasie Mariana i ze w zasadzie to imie jest teraz bardzo niemodne. Nikt nie robil z tego problemu, a najbardziej przechlapane u nich mial jeden Kamil. Moja corka tez ma oryginalne imie i szczerze mowiac zamierzam jej powiedziec, ze jesli ktos sie bedzie z niej wysmiewal z tego powodu, to po prostu ma go olac jako ograniczonego idiote. I, btw, nie sadze, zeby ktos kiedys mowil "ta gruba Lukrecja w okularach". Bo Lukrecja bedzie jedna i nie trzeba bedzie jej roznicowac. Za to Ol bedzie kilkanascie i w zwiazku z tym rzeczywiscie przytkna im latki "ta gruba", "ta pryszczata" itd. Odpowiedz Link Zgłoś
bodomlake Re: Czy się zgodzicie.. 30.09.05, 21:53 Kamil i Marian to przecież całkiem normalne imiona... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: Czy się zgodzicie.. 01.10.05, 00:50 Cóz,u mnie w klasie była Bardzo Nieśmiała i Wstydliwa Angelika,siedziała z drugą Nieśmiałą i Wstydliwą Dagmarą,a w klasie równoległej była Bardzo Przebojowa i Piękna Ksymena.Już wtedy rozmowy o imionach mnie pasjonowałyRozmawiałam o tym z każdą z nich i każda była z imienia zadowolona.Oczywiście dzieci nie wyśmiewały się,zresztą dlaczego miałyby to robić? Takie przykłady mogłabym mnożyć-Remigiusz,Wit,Ariadna,Gniewko...wszyscy byli zadowoleni. Jednak zgodzę się,jeśli chodzi o popularne imiona-Kasie,Agnieszki,Anie,Moniki-tu bywało różnie.Rzadko jednak lubi się być wołanym po nazwisku,albo np.Ania Druga. Pozdrawiam Zawsze jedna w szkole i na studiach-Danta Emma na forum ZOBACZCIE A to historia Emusi Odpowiedz Link Zgłoś
glista_ludzka Re: Czy się zgodzicie.. 02.10.05, 16:33 Danta??? Czyżbyś "zjadła" literkę? A może nie...? Pozdrawiam! Glista (to dopiero imię!!! ) Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: Czy się zgodzicie.. 03.03.06, 02:35 glista_ludzka napisała: > Danta??? Czyżbyś "zjadła" literkę? > A może nie...? Tak do mnie mowili w dzieciństwie i zostało na całe zycieTo od Danuty. Nienawidzę skrótu Danka-zresztą w imieniu Danuta nie ma "k" i Bogu dzięki Ale mojego imienia nikomu nie polecam-dziś poznałam kolejna niezadowoloną Danutę..brr. Odpowiedz Link Zgłoś
mona9910 Re: Czy się zgodzicie.. 28.07.06, 16:09 mamaemmy napisała: > Piękna Ksymena.Już wtedy rozmowy o imionach mnie pasjonowały > Takie przykłady mogłabym mnożyć-Remigiusz,Wit,Ariadna,Gniewko...wszyscy byli za > dowoleni. Wybieramy imie dla naszego dziecka, mamy na naszej liscie miedzy innymi, imie Gniewosz i Swietoslawa, nie wiemy jeszcze czy to dziewczynka, czy chlopiec. Czy ktos moglby podac ile jest w Polsce osob o tych imionach? Dziekuje. Czy Mamaemmy moglaby podac, z ktorego rocznika byl Gniewko w tej klasie? Mona Odpowiedz Link Zgłoś
abiela do mony9910 28.07.06, 23:12 Odpowiedy jest tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=43650520&wv.x=2&a=46032830 Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: do mony9910 29.07.06, 10:40 Zajrzyj proszę jeszcze tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=43650520&wv.x=2&a=46043081 Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Czy się zgodzicie.. 28.07.06, 23:52 B. ciekawe imiona rozważacie! Choć jesli chodzi o Gniewosza, to jako zwolenniczka autentycznych pełnych imion bardziej bym polecała Gniewomira, a Gniewosza - jako zdrobnienie od niego (czyli mniej więcej w zgodzie z pierwotnym użyciem). A dla dziewczynki b. zachęcam do Świętomiry, jest IMO co najmniej równie ciekawe, co Świętosława, jeśli nie ciekawsze I nie sugerujcie sie iloscią osób, które noszą imiona, moje dziecko nosi imię, które nosi dwadzieściakilka osób w Polsce i zapewniam, ze się tego w ogóle nie odczuwa in minus Odpowiedz Link Zgłoś
mona9910 Re: Dziekuje Abieli i Gaudencji 29.07.06, 00:14 gaudencja napisała: > B. ciekawe imiona rozważacie! Choć jesli chodzi o Gniewosza, to jako > zwolenniczka autentycznych pełnych imion bardziej bym polecała Gniewomira, a > Gniewosza - jako zdrobnienie od niego (czyli mniej więcej w zgodzie z > pierwotnym użyciem). > A dla dziewczynki b. zachęcam do Świętomiry, jest IMO co najmniej równie > ciekawe, co Świętosława, jeśli nie ciekawsze > I nie sugerujcie sie iloscią osób, które noszą imiona, moje dziecko nosi imię, > które nosi dwadzieściakilka osób w Polsce i zapewniam, ze się tego w ogóle nie > odczuwa in minus Bardzo dziekuje za odpowiedz Gaudencji i Abieli. Wezmiemy pod uwage wszystkie sugestie. Na naszej liscie sa rowniez imiona wspolczesniejsze, poszukiwania trwaja. Mona Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Dziekuje Abieli i Gaudencji 29.07.06, 00:19 mona9910 napisała: > > Bardzo dziekuje za odpowiedz Gaudencji i Abieli. Wezmiemy pod uwage wszystkie > sugestie. Na naszej liscie sa rowniez imiona wspolczesniejsze, poszukiwania trw > aja. > > Mona Mono, dasz nam znać jak poszukiwania??? Bardzo jestem ciekawa Odpowiedz Link Zgłoś
mona9910 Re: Dziekuje Abieli i Gaudencji 29.07.06, 21:07 abiela napisala: > Mono, dasz nam znać jak poszukiwania??? Bardzo jestem ciekawa Dziekuje za info. Postaramy sie dac znac o imieniu. W Sudetach Srodkowych jest szczyt górski Gniewosz, a u jego stóp miejscowosc Gniewoszów. Ma to taki urok. Swietoslawa natomiast przypomina kraj pelen lasow i puszczy. Pozdrowienia, Mona Odpowiedz Link Zgłoś
stahap Re: Czy się zgodzicie.. 02.03.06, 23:53 A ja mam znajomego - Barnabę. Jakież było moje zdziwienie, gdy po 4 latach znajomości dowiedziałam się że jest Maciejem, a imię drugie- Barnabę sam narzucił otoczeniu jako swój znak rozpoznawczy. I tak jak już pisałam imię to nie kojarzy mi się z osiołkiem jak wielu osobom lecz z przebojowym człowiekiem. To człowiek kształtuje imię a nie odwrotnie. Jeśli poznamy miłą i szlachetną Kunegundę imię Kunegunda będzie dla nas oznaczało taką własnie osobę. Gdy spotkamy wrednego Gracjana nie nazwiemy już tak naszego syna. I chyba nie ma znaczenia częstość ich nadawania lecz osobiste nastawienie rodziców i skojarzenia. A dziecko... to chyba rola rodziców żeby tak wychować swoje dziecko żeby było pewne swojej wartości... niezależnie jakie ma imię- czesto spotykane lub bardzo oryginalne. Odpowiedz Link Zgłoś
stahap Re: Czy się zgodzicie.. 03.03.06, 00:18 dodam jeszcze że wybierając imię dla dziecka każdy wybiera to co mu się podoba, czy to jest Brajan i Andżelika czy Ziemowit lub Bronisława- myślę że tylko w nielicznych przypadkach ktoś świadomie robi krzywdę dziecku. No chyba że wspomniany w pobliskim wątku wydawca Tiny ; Jestem optymistką- dlaczego mam zakładać że moje dziecko będzie miało kompleksy i je utuczę do niebotycznych rozmiarów? I czy ma sens nadawanie imienia "maskującego kompleksy" na wszelki wypadek? Znam osobę o "puszystą" o bardzo oryginalnym imieniu i uważam że dodaje ono uroku tej osobie. Właśnie dlatego że nie jest jakąś kolejną "grubą Olą " tylko osobą o niezwykłym imieniu no i trochę większych rozmiarach niż przeciętne. Nie rozmawiałam co prawda z tą osobą jak ona się odnosi do tego imienia i czy nie wolałaby "zwykłego" , ale mnie sie ta niezwykłość imienia podoba- bo i osoba jest niezwykła. Odpowiedz Link Zgłoś
noemip Re: Czy się zgodzicie.. 04.03.06, 01:11 Krzywda dzieje się, jak imię i nazwisko razem brzmią śmiesznie. Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: Czy się zgodzicie.. 29.07.06, 04:51 Dziecku nie tylko dajemy imie, dajemy mu rowniez charakter i ksztaltujemy je wedlug naszych wartosci i uznania. Ja mam dosc kiedys oryginalne imie. Nigdy nie mialam z tym problemow a jezeli komus sie nie podobalo to ja o tym nie wiem. U mnie w domu oryginalnosc byla moda nie wtapianie sie w tlum a wystawanie z niego, wszystkim czym sie dalo: imieniem, stopniami, pozniej ubiorem czy kontrowersyjnymi pogladami. Dzis mi sie wydaje ze moje imie pasuje do wychowania i genetyki jaka otrzymalam. I o to chyba trzeba zadbac, jezeli samemu jest sie dbajaca o pozory osoba dla ktorej wyroznienie sie z tlumu jest zgroza nie mozna dziecka nazwac Celestynka czy Teofil, bo dzieci te i przez wychowanie i przez genetyke nie beda dobrze sie czuly z tymi imionami. Jednym slowem, nadajmy naszym dzieciom imiona ktore pasuja nam, naszym gustom i przekonaniom a dzieci te wyrosna na ludzi do tych imion pasujacych. A to ze Lukrecja bedzie miala okulary i bedzie gruga nie ma znaczenia przy tym jak oryginalna pasjonatka historii ona bedzie;o)) Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Czy się zgodzicie.. 29.07.06, 11:14 Kierowałam się tym, aby imię nie było obecnie popularne, ale jednocześnie nie było dziwnie, od wieków zakorzenione w Polsce. Klara wygrała. Mam nadzieję, że nie będzie ciężarem dla mojej córki, bo moim zdaniem to przepiękne imię. Słyszałam kilka przykrych opinii na temat mojego wyboru, ale wielu osobom też bardzo się podoba. Jeśli będę miała drugą córkę, to będzie prawdopodobnie Aliną. To imię obecnie jest jeszcze rzadziej nadawane niż Klara. Wg statystyk jest na równi ze Stellą, Noemi, Walerią czy Nel, a na pewno nikomu to imię nie wyda się dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
elwinga Re: Czy się zgodzicie.. 29.07.06, 18:56 Hmmm, powiem tak: kwestia oryginalnego imienia dla przyszłego dziecka nie spędza mi snu z powiek. Jeśli bowiem będziemy mieszkali w Polsce, to moje dziecko będzie się i tak wyróżniało wśród innych, niezależnie od tego, czy byłoby Anią, czy Hildegardą. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Czy się zgodzicie.. 29.07.06, 19:10 Jeśli nosisz to właśnie nazwisko, to chyba naturalne, że kwestia oryginalnego imienia dla przyszłego dziecka nie spędza Ci snu z powiek. Byłoby ono wysoce niewskazane. Ale niewskazane byłoby też imię zbyt popularne, żeby nie trzeba było się do dziecka zwracać wciąż po nazwisku lub identyfikować go głównie po nazwisku. Ania nie jest w tej chwili b. popularna, ale imię to nosi jedna czterdziesta populacji i zestaw Anna Kapusta na pewno nie spowoduje, ze dziecko się będzie czymkolwiek wyróżniać; brzmi b. zwyczajnie, żeby nie użyć słowa przeciętnie. Tzw. zwykłych, prostych nazwisk jest w gruncie rzeczy sporo i nie wywołują one raczej sensacji, chyba że sa wyjątkowo niewdzięczne. Gdyby moje dziecko miało nosić to nazwisko, łamałabym sobie głowę, jak znaleźć jakieś imię, które zarazem nie będzie brzmialo przeciętnie (jak Anna Kapusta, Monika Kapusta itp.), przestarzale (Józefa Kapusta), ale też i nie będzie wywoływać salw śmiechu w zestawieniu z nazwiskiem (np. Elwira Kapusta, Delfina Kapusta, Asteria Kapusta). Wiele tego typu nazwisk można zneutralizować w wersji żeńskiej starą formą przeznaczoną dla panien (-anka), ale tego akurat nie (Kapuścianka to nie to : (( ). Odpowiedz Link Zgłoś