16.12.04, 17:34
Wiem,że jest nas sporo.Proszę się więc zaraz meldować smile
Piszcie dziewczyny,jak u Was,jak samopoczucie,jak duże brzuszki i
maluszki.Dajecie jeszcze radę,bo ja ledwo żyję.Już się nawet nie mam siły na
forum udzielać,tylko czytam.
Boli mnie brzuch jak po zrobieniu dwustu brzuszków,plecy też bolą i
pachwiny.Poza tym mały często kopie.Skóra mi zaraz pęknie,tak jest napięta.Do
przodu chyba z 14 kg.Termin mam z OM na 04.02 a z Usg na 07.02.
Nie wiem ile mały waży,bo od połówkowego nie miałam jeszcze usg.Ale mam
wrażenie,że jest mu bardzo ciasno.Kompletuję maleńką wyprawkę.
A co u Was??
Pozdrawiam serdecznie wszystkie przyszłe mamusie!!!Nie tylko lutowe.
Obserwuj wątek
    • kura17 Re: LUTY 2005 16.12.04, 17:54
      u mnie termin na 20 lutego smile
      3mam sie ciagle dobrze, w zasadzie nie mam dolegliwosci, choc wstac z kanapy mi
      ciezko... wink chodze do pracy, wydajnosc czasem troche mi spada, ale ogolnie jest
      dobrze.
      maluszek kopie i rozrabia smile ostatnio mam uczucie, jakbym sie poparzyla na
      brzuchu (a NIC tam nie mam, sprawdzalam smile - musza to byc "obrazenia wewnetrzne"...
      zadziwiajace, ale nie bola mnie plecy, brzuch mnie nigdy w zasadzie nie bolal...
      czuje, ze mam szczescie z tym brakiem dolegliwosci smile

      na usg 2 tyg temu maluszek wazy jakies 1.4 kg, w ten wtorek badala mnie (przez
      brzuch) polozna, i twierdzi, ze dziecko duze - jakies 2 kilo... w poniedzialek
      ide na kolejne usg, zobaczymy smile w ogole chodze co 2 tyg do gina, kontrolnie,
      bez zadnych klopotow, za kazdym razem podgladamy dziecko na usg, wiec jestem na
      bierzao i raczej sie nie martwie smile

      powoli zaczynamy myslec o maluchu w domu - planujemy pokoik, meble, wszystkie
      potrzebne i niepotrzebne sprzety, ubranka, gadzety... smile jednej strony mile,
      ale z drugiej ja ciagle sie martwie, ze nakupimy rzeczy niepotrzebnych, a potem
      okaze sie, ze czegos niezbednego nam brakuje...

      ja rowniez sporo przytylam, ale poszlo mi glownie w brzuch, bede sie martwic po
      porodzie smile przed zajsciem w ciaze spooooro schudlam i teraz dobijam do "starej"
      wagi... czyli jeszcze nie ma poczucia ociezalosci, tylko "deja-vu"... wink

      jedyne, co mnie denerwuje, to duzy apetyt sad od niedawna tak mam - zjem spory
      obiad, a za godzine burczy mi w brzuchu sad przeciez nie mozna sie tak obzerac...
      ... ale jak zyc i pracowac, gdy czlowiek glodny?...
      • agnesm1 Re: LUTY 2005 16.12.04, 18:47
        No to ja też sie dopisze wink
        Czujemy sie w sumie niezle, choc ciezko juz wstac z łozka a zawiazac buty
        jeszcze trudniej wink
        z waga nie jest zle - na plusie ok. 9kg (wazylam sie we wtorek i ku mojemu
        zdziwieniu w ciagu ostatniego miesiaca przytylam zaledwie 0,5kg)
        - apetyt jakos mi nie dopisuje, poza tym po antybiotykach mialam wczoraj
        sesnsacje zoladkowe - wiłam sie bolu sad a potem powiem brzydko przeczyscilo
        mnie na kibelku, ale bol przeszedl...
        Coz jeszcze - rozmyslam caly czas o porodzie, szpitalu, dziecku wink snia mi sie
        caly czas po nocach wink
        a w poniedziałek na szkole rodzenia bedziemy omawiac poród, więc się dowiem
        czego mam się spodziewać...
        poza tym mój gin w żartach stwierdził, ze za 4 tyg. mogę już rodzić wink ale mnie
        sie chyba, aż tak nie spieszy...
        Termin z OM na 14 lutego, z ostatniego USG na 8 lutego... ciekawe co wykaze USG
        w styczniu - idziemy 3 stycznia wink
        ponad to Dominik kopie zawzięcie, reaguje na nasze głosy - w nocy budzi sie jak
        rozmawiamy wink czasem wciska sie pod zebra a innym razem pcha na szyjke...

        Pozrawiam wszystkie mamusie wink
        Agnesm i 32 tyg. Dominik
        • bkoniecz Re: LUTY 2005 16.12.04, 21:00
          Teraz pora na mnie: termin z wyliczen- 19 luty, termin z USG - 5 luty. 3
          tygodnie temu mala wazyla jakies 1600 (na USG). Glowe miala na 32 tydzien, noge
          na 28... A miala byc dlugonoga kruszynka.

          Dzieki diecie cukrzycowej przytylam tylko 7 kilo, z tego od 6 tygodni zupelnie
          nic. Czuje sie tak, jakbym na przestrzeni kilku centymetrow kwadratowych miala
          stloczony zoladek, pluca i wszystkie inne narzady. Cala reszte zajmuje ciagnacy
          sie od biustu po kolana brzuch. Dlatego po wejsciu na pietro musze sobie z 15
          minut odpoczac, zgage mam non-stop, pachwiny bola jak diabli i wydaje mi sie,
          ze to juz zaczynam rodzic.

          Wszystko dlatego, ze pierwszego syna urodzilam w jakies 30 minut po poczuciu
          pierwszego bolu, a ze ponoc drugi jes szybciej, to tak sobie mysle, ze jesli
          Matylda zacznie sie pchac na swiat w piatek po poludniu jak spadnie snieg to
          nie mam szans na dojechanie do szpitala... zupelnie serio. Najblizszy ode mnie
          ze wsi jest Damian ale tam przyjemnosc porodu kosztuje chyba 5 tys. Wiec mamy z
          Matylda umowe, ze w piatki po poludniu sie nie rodzi.

          W domu prawie wszystko gotowe, tylko mebelki maja dojechac w przyszlym
          tygodniu. Wtedy jeszcze tylko materacyk i spiworek (kolorystycznie musze
          sprawdzic jak to bedzie wygladalo) no i kosmetyki i pieluchy. Ubranka juz mam,
          czesc nowych i troche po Antku. Wszystko inne tez gotowe.

          No, ale nasza Pani Gin stwierdzial, ze dotarcie do 35 tygodnia bedzie sukcesem
          a na swieta mam byc gotowa ... Mam nadzieje, ze dotrwamy w calosci do Nowego
          Roku.

          Biba i Matylda
    • mejdejka lutowe mamuśki ;o) 17.12.04, 12:24
      witajcie kochane lutowe mamuśki!!!

      najpierw DLA przypomnienia mój termin porodu:
      według OM. 18 luty 2005
      według USG.14 luty 2005

      tak więc zaczeliśmy już 32tydzień ciąży (a dokładnie 31tydzień i 3dzień)

      wczoraj byliśmy całą rodzinką na kolejnym badaniu USG
      mamy kolejne nagranie z wyczynami naszego dzieciątka!!!!!
      nasz synek PIOTRUŚ jest dalej chłopcem smile
      waży 1878gram
      długość kośći udowej(FL) - 58,8mm
      OBWÓD BRZUSZKA (AC) - 270mm
      wymiar dwuciemieniowy (BPD) - 80,5mm
      tętno 140
      nasz CUD ułożony jest już prawidłowo (główką do dołu)i jak na razie wszystko
      jest w porządku

      a ja czuję się bardzo ociężale -boli mnie wszystko ;kręgosłup najbardziej
      nie wspomnę o zgadze ,która jest okropna
      a co do wyprawki to juz większość mamy
      po NOWYM ROKU zacznę prać i prasować ubranka ,bo mam nadzieję ,że na początku
      roku przybędzie mi więcej sił witalnych smile

      pozdrawiam wszystkie mamuśki
      i mam nadzieję ,że nasz wątek pięknie się rozwinie
      do lutego zostało jeszcze troszkę czasu wink
      • misiabella Re: lutowe mamuśki ;o) 22.12.04, 12:07
        Cześć,byłam wczoraj na usg.
        Mój Borys waży już 2,250. Wszystko jest ok.Tylko,że wystawia się pupą na
        świat.Zobaczymy czy to się zmieni,czy nie.W sumie nie obraziłabym się na
        cesarkę,nie chcę go już na nic narażać,przecież pół ciąży było pod znakiem
        leżenia i krwotoków.
        Mamy już termin z usg na 04.02,czyli tak samo jak z OM.To znaczy,że młody
        podgonił wymiary,bo zawsze był o tydzień za mały.
        Nie mam na razie żadnej siary,jak Wy dziewczyny.Mam za to nadzieję,że młodemu
        coś wyprodukuję po porodzie.
        Mam spore problemy z chodzeniem.Strasznie boli mnie spojenie łonowe.Boję
        się ,bo mojem mamie pękło ono przy porodzie i musiała leżeć na wyciągu,a potem
        długo wcale nie chodziła.Jak mi nie przejdzie to lecę do ortopedy (lecę-
        hehe,chyba poczołgam się).
        I najważniejsza wiadomość-widziałam buzię małego w 3D.Gin mi na chwilę włączył
        i zrobił 2 zdjęcia.Mały ma rączkę przy buzi i widać tylko połowę buźki i
        śliczne pucki.Ale szok!Normalna dzidzia!
        Pozdrawiam Was serdecznie i świątecznie.Nie wiem czy dam radę coś napisać przed
        Świętami,bo nie mogę siedzieć przy kompie (wszystko boli).
        Zdrowych,wesołych,pogodnych Świąt.Obyśmy wszystkie na tym forum następne Święta
        obchodziły z maluchami u boku!
        • agnesm1 Re: lutowe mamuśki ;o) 22.12.04, 12:47
          A ja czuje sie nawet calkiem niezle, choc troche szczypie szyjka przy
          chodzeniu... no i unikam juz dluzszych wedrowek, bo czasem zaczyna bolec
          podbrzusze... poza tym 3 stycznia idziemy na ostatnie USG i wizyte, na ktorej
          moze sie dowiem co z moja bakteria...
          Coz jeszcze - chodzimy na szkole rodzenia i zastanawiamy sie nad oplaceniem
          poloznej... koszt kolo 500zl no a i tak dochodzi koszt porodu rodzinnego (150)
          i pewnie sali komercyjnej (300)...
          A wlasnie dziewczyny - cwiczycie oddychanie...? ja musze przyznac, ze puki mam
          oddychac wolno jest ok, ale jak zaczynam przyspieszac gubie sie zupelnie wink
          Pozdrawiam
          Agnesm i 33 tyg. Dominik
    • agamousy Re: LUTY 2005 22.12.04, 19:28
      Cześć Mamuśki smile Pojawiłam się parę razy na Lutowym w Oczekiwaniach, ale
      przedstawię się grzecznie smile Jestem w 33 tc, ok 11 kg na plus, synek, termin na
      13 lutego. Wczoraj się okazało, że Maluch się spieszy nieco na świat (rozwarcie
      1,5 cm, ale szyja długa), więc jutro czeka mnie Pessar. Na razie cały
      dzisiejszy dzień leżę i mam serdecznie dość (jestem z tych, co śrubka w dupkę),
      zwłaszcza teraz przed Świętami.
      • iwona271 Re: LUTY 2005 23.12.04, 12:37
        Witajcie!
        mamy termin na 20 lutego (machamy ladnie roczka do kury17 i jej dzidziusia smile),
        czujemy sie dobrze, 13 kg do przodu, lustrzyca w pelni, zakladanie skarpet i
        wiazanie butow tylko w pozycji siedzacej z noga na kolanie, jak dlugo chodzimy
        to bola nogi i krzyz, moj kregoslup ma juz tez serdecznie dosyc spania na lewym
        boku. Malenstwo malo sie rusza, solidne kopy serwuje mi wlasciwie tylko wtedy,
        kiedy uciskam na brzuch i ograniczam onu przestrzen zyciowa. Nie wiemy jeszcze
        czy chlopak czy dziewczyna, lekarzom roznie wychodzi, nie mamy tez wybranych
        imion - strasznie to skomplikowane ;-0 Wczoraj podliczylam wydatki na wyprawke,
        straaasznie duzo, ale kupowanie ciuszkow to sama przyjemnosc. A czeka nas
        jeszcze lozeczko, wozek i fotelik, czyli calkiem sporo. Chodzimy do szkoly
        rodzenia (polecam, zwlaszcza tatusiom), nie mamy jeszcze wybranego szpitala.
        Pozdrawiam Mamusie i Brzusie
        • misiabella Został mi miesiąc 05.01.05, 11:06
          Dziewczyny,został mi miesiąc-mam termin na 04-02!
          To wprost nie do wiary,przecież dopiero co był początek mojej ciąży i naszego
          forum,a usg połówkowe było też tak niedawno.
          Mój malutki nie tyle kopie co się rozpycha.Śni mi się często,niestety,nie
          zawsze to dobre sny,to chyba wychodzą moje lęki.
          Pojutrze mam wizytę i pierwsze ktg.Sprawdzimy,czy maluch dalej siedzi główką do
          góry.O ile dobrze wyczuwam to tak.
          Mam nadzieję,że wreszcie lekarz powie mi co dalej robimy,umawiamy się na
          cesarkę,czy co?Bo ta niepewność jest najgorsza.Mam nadzieję,że nie każą mi
          rodzić pośladkowo-mój szpital ma fioła na punkcie naturalnych porodów.
          Kocham tego mojego szkrabika do szaleństwa,tak marzę,by wszystko było dobrze...
          • agnesm1 Re: Został mi miesiąc i ciutke ;) 05.01.05, 11:34
            Mnie tez zostalo niewiele wiecej niz miesiac... - termin z OM wychodzi na 14
            lutego, ale z jednego USG wskazywalo na 8, wiec ktoz to wie, kiedy malemu sie
            zachce...
            Moj maly jest juz glowa do dolu i z poniedzialkowego USG wychodzi, ze wazy ok.
            2400 - i nie nalezy do wielkoludow, ale ja tez wink
            Poza tym walcze dalej z bakteria... czekam na wyniki kolejnego posiewu, choc
            juz wiem co w nim wyjdzie... ale licze na to, ze znajdzie sie jeszcze jakis
            antybiotyk ktory mozna zastosowac... trafilam na wyjatkowo oporny szczep sad
            niestety...
            boje sie co bedzie z malym i ze mna... niby ryzyko zakazenia jest male u
            dziecka, ale ja moge miec problemy z gojeniem krocza...
            Same zmartwienia sad
            ale juz nie moge sie doczekac jak zobacze malego szkrabika i go wycaluje wink
            Pozdrawiam
            Agnesm i 35 tyg. Dominik
            • kura17 Re: Został mi miesiąc i ciutke ;) 05.01.05, 13:57
              Agnes, nie pisz, ze same zmartiwenia, bo nie jest przeciez tak zle, prawda?
              wspolczuje paskudnej bakterii, ale moze teraz sie uda ja wybic? a jak nie -
              dobrze, ze o niej wiesz Ty i lekarz i maluszek bedzie sprawdzany zaraz po
              urodzeniu i ewentualnie leczony.
              szukaj pozytywow - powtarza mi moj maz i nie martw sie na zapas smile dobrze wiem,
              ze to trudne (sama jestem raczej typem pesymistycznym), ale widze, ze dobrze mi
              robi stosowanie rad meza smile zwlaszcza, ze widze coraz wyrazniej, iz calkiem
              mozliwe, ze on rosnie nam na "panikarza porodowego", a ja spokojna jak nie wiem
              co... wink
              • agnesm1 Re: wiem kura ;) 05.01.05, 16:10
                Wiem dobrze, ze nie powinnam sie tak zamartwiac...
                w sumie czuje sie dobrze, mam tylko lenia...
                boje sie tylko ze zabraknie czasu na wyleczenie tej paskudy...
                jutro mozliwe ze sie dowiem czy mozna ja czyms zwalczyc nieszkodliwym w ciazy...
                bo to jest teraz najwiekszy problem...

                Zobaczymy moze nie bedzie tak najgorzej...
                Pozdrawiam cieplo
                Agnesm i 35 tyg. Dominik

                • mejdejka witajcie ;) 06.01.05, 01:44
                  byłam u laryngologa, moja gin. mnie wysłała i okazało się ,że mam całe
                  gardło zajęte no i krtań mi siadła - normalnie nie dam rady nic powiedzieć i to
                  już od tygodnia dobrze ,że na forum mogę sobie popisać cichutko smile
                  mówię tylko szeptem
                  ogólna diagnoza to zapalenie gardła i krtani
                  dostałam antybiotyk - "AUGMENTIN"
                  miałam nadzieję ,że mi pomoże a ja po nim tylko pięknie wymiotuje i mam
                  zarąbistą zgagę - brrrrr

                  ale to nic nie poddam się przed metą smile)))

                  a ostatnio jest mi cholernie ciężko ,kregosłup mnie boli itp /itd
                  ale nakręca mnie myśl ,że już niedługo zobaczę i przytulę swego synka
                  fizycznie czuję się fatalnie ale za to psychika w wyśmienitej formie
                  na razie ŚWIAT JEST PIĘKNY zobaczymy na jak długo? ;o)

                  aha podjęłam już ważną decyzję ,mam nadzieję ,że uda mi się ją zrealizować ;
                  -po namowach mojej mamy (jest położną) zamierzam rodzić w wodzie
                  ponoć rewelacja ,więc jeżeli wszystko będzie przebiegało prawidłowo
                  -PIOTRUŚ URODZI SIĘ W WODZIE !!!!!


                  pozdrawiam
          • kura17 Re: Został mi miesiąc 05.01.05, 13:54
            misiabella napisała:


            > Mój malutki nie tyle kopie co się rozpycha.Śni mi się często,niestety,nie
            > zawsze to dobre sny,to chyba wychodzą moje lęki.

            ja dzis w nocy snilam, ze spisuje testament na wypadek swojej smierci przy
            porodzie...
            ... rano poinstruowalam meza, co ma zrobic z moimi "oszczednosciami" (nieduzo
            tego wink i ze ma cudnie zajac sie maluszkiem...
            ... zbesztal mnie troche za "paskudne" myslenie...

            > Sprawdzimy,czy maluch dalej siedzi główką do góry.O ile dobrze wyczuwam to
            > tak.

            wiesz Misia, czytalam, ze mozna probowac pomoc dziecku odwrocic sie glowka do
            dolu poprzez odpowiedni, delikatny masarz brzucha! moze powinnas porozmawiac o
            tym z lekarzem i sprobowac? ja wiem, ze moj maluch kreci sie ciagle, jakby cos
            (na razie glowa do dolu wink to sadze, ze nie mialabym problemu "sprowadzic go na
            dol" wink
        • kura17 Re: LUTY 2005 05.01.05, 13:51
          iwona271 napisała:


          > mamy termin na 20 lutego (machamy ladnie roczka do kury17 i jej dzidziusia smile)

          aha smile my tez machamy smile) ale ja, szczerze mowiac, w ta date (20.02) w moim
          przypadku nie bardzo wierze... za wczesnie... wiem, ze owu mi sie przesunela o
          kilka dni bo bylam zaziebiona i wg mnie data powinna byc tak ok. 23-25 luty...
          zobaczymy smile na razie jednak wymiary maluszka sprzyjaja dacie "doktorskiej" wink
          moze jednak nie mam racji...

          ja jestem jakie 14-15 kg na plusie, i mam imponujacy obwod w "pasie" - 103 cm
          przy wzroscie 172 smile troche za duzo przytylam, ale jakos sie nie objadam, po
          prostu... tyje... wink trudno, waga bede sie martwic PO...
    • bkoniecz Oj ciężko!!! 07.01.05, 13:21
      Nie wiem czy wam tez tak jest ale i jest juz tak cieżko, że chwilami chcialabym
      mieć to już za sobą. Wagowo nie jest żle bo tylko +11. W pasie obłędne 106 cm.
      Miednica boli mnie tak strasznie ze nie moge sie ruszać. Wejście po schodach to
      15 minutowa zadyszka ...
      Pocieszam sie, ze to jeszcze tylko kilka tygodni. Antoś urodził się tylko
      tydzień później niż jestem teraz w ciąży i był zdrowy i duży, więc przynajmniej
      psychicznie już jestem spokojna.

      No i mam pytanie: jak u was ze skurczami? Czy miewacie bóle przypominające
      miesiączkowe? Czy to rzeczywiście jest już u mnie tylko kwestia dni?

      Pozdrawiamy,
      Biba i Matylda
      • misiabella Re: Oj ciężko!!! 11.01.05, 01:48
        Bylam w piatek na wizycie.Jutro czeka mnie ortopeda,bo okazalo sie,ze mam
        prawdopodobnie problemy ze spojeniem lonowym.Z trudem chodze,boli tak,ze nogi
        czasem nie moge podniesc.Ale psychicznie jest bardzo ok.Moze dlatego,ze
        czuje,ze to juz tak blisko!Wyprawka juz czeka,ale fajnie!Oby wszysko sie dobrze
        skonczylo!
        Pozdrawiam Was lutownice!Czesc z nas pewnie nie dotrwa do lutego.25 stycznia
        bedzie pelnia.Wiecie,ze wtedy rodzi sie najwiecej dzieci?Ciekawe,czy u kogos
        sie sprawdzi?
        Tak,ja tez mam czesciej bole jakby na miesiaczke.Biore wtedy no-spe i magnez.To
        chyba macica "cwiczy".Lekarz nic nie stwierdzil.
        • agnesm1 A ja... 11.01.05, 09:54
          No a ja podjelam ostatnie wyzwanie w walce z bakteriami... tzn. w ostatnim
          posiewie wyszla jak zwykle moja kolezanka Enterococcus faecalis a na dokladke
          E.coli ... - pocieszeniem jest, ze bakteria nie uodpornila sie od augmentinu,
          wiec biore doustnie i dopochwowo... (tylko najgorsze jest to, ze przyjmowana
          miejscowo przebarwia sie na pomaranczowo-brazowo co jest dosc uciazliwe...)

          No, ale moze tym razem sie uda ja wypedzic...
          Poza tym jest ok. Czasem troche szczypie szyjka podczas chodzenia, ale maly
          rosnie i ma sie dobrze wink
          Pozdrawiam cieplo wszystkie obecne i nieobecne smile
          Agnesm i 36 tyg. Dominik
        • sula_i_komary No to i ja :-) 11.01.05, 09:58
          Termin mamy na 10.03 ....ale szczytem szczęścia będzie jak chłopaki dotrwaja do 36tc (początek lutego).Marzy nam się ten luty i wierzymy,że dotrwamy a chłopaki będą ważyć chociaż po te 2.5 kg smile.
          Przytyłam chyba z 17 kg i to na początku.Później weszła dieta cukrzycowa i już ani grama więcej....ufffffff.
          W obwodzie brzucha mam 114 cm i ta wielkość też się od dłuższego czasu nie zmieniła.Śpi mi się dobrze ale zauważyłam,że już mi siara nie leci?????
          Zgagę mam permanentną!!Okropieństwo!Do tego dyszę i sapie, ciężko mi się oddycha i jest mi słabo.O dziwo anemia mnie nie dopadła do tej pory (witaminek nie biorę).Chłopaki leżą główkami w dół i ważą po około 1700g (tak było 5 dni temu).Czeka nas poród naturalny.
          Wyprawkę mamy już calusieńką skompletowaną tylko z wózkiem i łóżeczkami czekamy do samego końca.Wózek mamy wybrany i wystarczy kupić.Biorąc pod uwagę,że w lutym i w marcu będzie pewnie 15 stopni mrozu nie wierzę żebyśmy szybko wyruszyli na spacerki.
          Leżę, malutko robię i staram się doleżeć do lutego.
          Tego Wam też życzę.
          Pozdrawiam
          sula i chłopaki-bliźniaki
          32t6d
    • bkoniecz Oby do weekendu... 11.01.05, 17:40
      dzisiaj skonczylismy oficjalnie 35 tygodni i zaczelismy 36-ty. A wedle usg
      jesteśmy chyba z 1,5 tygodnia do przodu wiec rodzina robi zaklady czy dotrzymam
      do poniedzialku.

      Mysle ze chyba nie bo brzuch mi opadl juz na wysokosc kolan, slabo mi ciagle i
      pierwszy raz od 8 miesiecy nie moge patrzec na jedzenie, brzuch boli jak diabli
      (tak okresowo), kosc lonowa pierwszy raz od 15 tygodni nie boli (wiec chba sie
      juz rozeszla) a ja moglabym spac 23 godziny na dobe. Dostalam tez dziwnego
      speeda i pół godziny temu skonczylam wszyskie mozliwe prezentacje do pracy żeby
      spokojnie rodzic. Umowilam sie na spotkanie w biurze w poniedzialek ale
      podswiadomie czuje, ze chyba juz tam nie pojde. Oj ciezko...
      • mejdejka "Mein Baby" -od pon. do piąt. o 11:30 na RTL :) 16.01.05, 22:05
        dziewczyny ,ostatnio zaczęłam oglądać na RTL-U program "Mein Baby"o ostatnich
        chwilach w ciąży , porodzie i kilku pierwszych dni z dzieckiem różnych par! U
        nas kiedyś leciał podobny program na 1 "Pierwszy Krzyk"- oczywiście polska
        wersja bardziej mi się podobała niż ta niemiecka !
        Ale można sobie popatrzeć jak to wygląda w Niemczech!!!
        Program leci codziennie o 11:30 od poniedziałku do piątku na RTL !!!
        polecam
        • mejdejka ale piękną mam łazienkę :) 16.01.05, 22:06
          Mówiłam WAM ,że mam teraz przepiękną łazienkę ?
          Normalnie jestem nią zachwycona , mogłabym teraz siedzieć tylko tam i
          podziwać , jest taka ładna choć niewielka i tak mnie wzrusza .....
          A to nie przez remont, nie przez kafelki i nie przez tarakote ...

          Tylko przez dziecięce śpioszki naszego PIOTRUSIA
          Wyprałam i jej powieśiłam w łazience i to dzięki nim moja łazienka nabrała
          nowego blasku i jest piękna

          Czy WAS też wzruszją te małe ubranka ???

          Niestety ciuszki już wysechły i muszę je wyprasować ale nie chce mi
          się ich zdejmować ! Znowu łazienka będzie tylko zwykłą łazienką sad


          pozdrawiam

          • mejdejka dziewczyny co u WAS???? 19.01.05, 22:52
            jutro idę do mojej gin. na wizytkę
            ciekawe co mi powie ?????
            pewnie jak zwykle ,że muszę jeszcze poczekać z miesiąc sad((( albo dłużej

            TERMIN PORODU według OM mamy na 18lutego2005a według 1 USG na 14lutego!!!
            a ja już bym chciała urodzić PIOTRUSIA smile
            Ciekawe czy mi zrobi USG ?

            Jak wróce to napisze WAM czego się dowiedziałam od mojej kochanej gin.!!!!
            Wizytę mam o 11:40 !!!

            pozdrawiam
            • agnesm1 Re: u mnie ;-) 20.01.05, 19:50
              Ja była w srode u lekarza - szyjka zamknieta, poza tym posluchalismy Dominisia
              no i czekamy czy wroca uplawy po kuracji antybiotykowej...
              no i za 1,5 tyg nastepna wizyta...
              A tak z innej beczki - jestem ciut obolala, kregoslup daje o sobie znac,
              przybylo 2 kg, ale razem jest ok. 11 kg na plusie, wiec w normie wink
              I jeszcze jedno - jesli sie uda bede chciala rodzic w Trzebnicy a nie we
              Wroclawiu - pozostaje sie tylko modlic, zeby porodowka nie byla zapchana...
              bylam tam z wizyta w sobote i bylam pod wrazeniem smile

              Pozdrawiam cieplo
              Agnesm i 37 tyg. Dominik
              • mejdejka Re: u mnie ;-) 21.01.05, 09:58
                a ja wczoraj byłam u swojej gin.
                i dowiedziałam się ,że z PIOTRUSIEM jest wszystko oki smile
                na razie nie szykuje się na wyjście ,musimy jeszcze poczekać 3/4tyg. smile

                a ja jestem troche spuchnięta sad
                i przez 3 dni muszę leżeć!!!!!!!dostanę kroplówkę - na szczęście w domku
                mam obrzęknięte nogi i rozchodzi mi się spojenie łonowe
                strasznie boli mnie krocze sad(( wczoraj nie dałam rady chodzić
                mam zakaz siedzenia przed komputerem sad
                nie wiem jak ja wytrzymam bez netu

                ale jeżeli do poniedziałku coś sie poprawi to nie zamknął mnie w szpitalu smile
                nie wiem jak ja wytrzymam bez komputera ?
                ale PIOTRUŚ najważniejszy !!!!

                idę więc leżeć !!!!

                pozdrawiam


    • kura17 Re: LUTY 2005 21.01.05, 11:06
      ja jestem po dzisiejszej wizycie u lekarza i po wczorajszym "zameldowaniu sie" w
      szpitalu smile w zasadzie wszystko wyglada ok...
      ... ale w szpitalu postraszyli mnie, ze dziecko jest duuuuze, jakies 11 dni za
      duze i ze moze to byc spowodowane cukrzyca ciazowa...
      dzis moj gin powtorzyl badanie i... wyglada ze wszystko ok, maluszek ponad 2.6
      kg (35t 5 dzien), data o 2 dni *pozniejsza* od przewidywanej z OM... czyli
      zadnych wskazan na cukrzyce... wytoczyli ze mnie sporo krwi, zrobia padania na
      cukrzyce, okaze sie w poniedzialek-wtorek...
      tak to jest z tymi usg - kazde pokazuje cos innego wink
      postanowilam do poniedzialku sie nie denerwowac, zobaczymy, czy mi sie uda wink

      chodzimy dzielnie do szkoly rodzenia (juz 3 razy, jeszcze 4). przygotowywujemy
      pokoik dla dziecka (mebelki przywozimy w sobote i bedziemy skrecac), mamy juz
      wozek! chce tez kupic troche wloczki i zrobic dzidzi sweterek smile kiedys dobrze
      mi szlo robienie na drutach, ciekawe, czy pamitam jeszcze...

      za tydzien przyjezdza moja rodzina - mama, siostra, ciocia i maly kuzyn... moj
      maz juz jest przerazony tym babincem smile) a ja sie ciesze, dawno ich nie
      widzialam (niestety nie zdecydowalismy sie na daleka podroz na swieta, zreszta
      sama rodzina odradzala...)

      pozdrawiam Was, drogie "lutownice" serdecznie smile)
      • misiabella Re: LUTY 2005 21.01.05, 12:14
        A ja dziś zaczęłam 39 tydzień.Termin się zbliża.
        Byłam przedwczoraj u lekarza.Okazuje się,że malutki nie bardzo ma jeszcze
        ochotę wyjść z brzucha.Może to i dobrze,poczekamy,aż wróci z urlopu mój gin.
        U nas wszystko w porządku,ktg w normie,wyniki krwi lepsze.
        Tylko zostanę chyba kaleką.Chodzę zaciskając zęby,piszcząc z bólu.Szuram
        nogami,bo nie mogę podnieść nogi,tak strasznie boli mnie spojenie łonowe.Mojej
        mamie okropnie pękło przy porodzie,później długo leżała i miała wiele miesięcy
        problemy z chodzeniem.Byłam wcześniej u ortopedy,ale bardzo nieładnie mnie
        potraktował.Stwierdził,że teraz to nic się nie da zrobić (myślałam,że może
        jakieś pasy czy co),a po porodzie,jak mi się złamie,to najwyżej poleżę miesiąc
        czy dwa i się zagoi.Na moje pytanie,to kto będzie wstawał do dziecka,odparł,że
        nie jest instytucją charytatywną i nie pomoże mi.Mój mąż się nie będzie mógł
        mną zajmować.Od trzech lat nie miał urlopu,nie był na zwolnieniu,bo jest na
        tzw.samozatrudnieniu,więc nie ma zastępstwa itd.
        Za 10 dni będę miała usg,może gin zobaczy też jak z tą kością.Powiedział,że jak
        się pogorszy,albo będzie grozić złamaniem,to on zadecyduje o cesarce,bo już
        widział kobiety po takich ciężkich porodach i potem są naprawdę poważne
        problemy,wiele miesięcy rehabilitacji itd.
        Przepraszam,że tak przynudzam,ale może któraś z Was wie,co robić,by tak nie
        bolało.Leżenie nie pomaga,niestety...
        Mejdejko,dlaczego będziesz miała kroplówkę?Czy grozi Ci zatrucie ciążowe?Mam
        nadzieję,że to tylko tymczasowa dolegliwość (opuchnięcie).
        Kurko,trzymam kciuki,by wszystko było dobrze.Wydaje mi się,że lekarze trochę
        niepotrzebnie Cię postraszyli.Duży dzidziuś jeszcze nie świadczy o
        cukrzycy.Moja kuzynka urodziła córeczkę pięciokilową,nie miała w ciąży
        cukrzycy.A poza tym Twój dzidziuś nie jest żadnym gigantem.Nie denerwuj się,rób
        sweterki wink
        Pozdrawiam lutownice i ich brzuszki-niespodzianki!
        • mejdejka Re: LUTY 2005 21.01.05, 15:41
          dziewczyny podaje ciekawy adresik
          o spojeniu łonowym
          mnie strasznie boli
          www.forumginekologiczne.pl/md.php?name=faq_pac&file=ep&tid=111
          muszę leżeć

          a ja jeszcze na szczęście nie mam zatrucia , ale obrzęki
          moja mama jest położną ,więc mi zrobi te kroplówkę
          ale najlepsze lekarstwo na obrzęki to leżenie z nogami do góry smile)))
          ponoć lepszego nie ma

          pozdrawiam
          • agnesm1 Re: LUTY 2005 22.01.05, 13:46
            Widze ze ja przy Was jestem nadzwyczaj mobilna wink
            chodze jeszcze na kurs pedagogiczny i puki co nie odczuwam, ze porod tuz tuz,
            no moze tylko kregoslup ciutke pobolewa, ale da sie zyc i nie jest to dla mnie
            bardzo uciazliwe... choc czekam juz z niecierpliwoscia na moja mala pocieche wink

            Pozdrawiam Was cieplo i mam nadzieje, ze u kazdej z nas wszystko skonczy sie
            bezproblemowo smile
            Agnesm i 38 tyg. Dominik (od dzisiaj)
    • kura17 Re: LUTY 2005 25.01.05, 09:03
      ha, ja wlasnie piore ciuszki smile
      wczoraj odwiedzilismy znajomych z mojej pracy, para ~w naszym wieku z dwojka
      maluchow, mlodszy ma 9 miesiecy. pozyczylismy od nich kosz dla dziecka do spania
      (moj pomysl, moj maz jest sceptyczny... wink, nosidelko na brzuch (bardzo mi sie
      pomysl podoba, zobaczymy, czy dzidzi tez sie spodoba...), kolderki, kocyki itp,
      oraz mnostwo malenkich ubranek smile) przesliczne! bylismy w domu dosc pozno, ale
      od razu ubranka wypralam i wieszajac mialam taka gule w gardle... malenkie body,
      spioszki, pajacyki, bluzy, czapeczki, wszystko kolorowe i sliczne... a w
      poniedzialek przyjezdza moja rodzina z polski (wreszcie! smile i tez przywoza
      ubranka (kuzynka ma synka polrocznego), ponoc mnostwo... chyba tych z malenkich
      to nic nie kupimy - nie bedzie potrzeby smile no, do tej pory zakupilismy
      rekawiczki do szpitala (rady tutejszych mamus), czapeczke zimowa (super
      wyprzedaz zimowa wink oraz kombinezon na odebranie ze szpiatala smile i nie zapowiada
      sie, zebysmy potrzebowali kupic cos wiecej...

      ... ale oczywiscie robie na drutach sweterek - juz mam ponad polowe wink a moja
      mama jest "druciarka" fantastyczna, tez obiecala cos maluszkowi porobic jak
      przyjedzie. u tesciowej mamy zamowione skarpetki (robi swietne, cala zime chodze
      w welnianych skarpetach przez nia zrobionych, co rok dostaje 1-2 nowe pary). ale
      ona to dopiero jak dzidzius sie urodzi, teraz nie wolno, zeby nie zapeszych...
      ech... wink

      pozdrawiam Was serdecznie drogie lutownice smile)
      • misiabella Re: LUTY 2005 27.01.05, 23:09
        Oj,ja to już czasem jestem pewna,że rodzę.Cały dzień dzisiaj boli mnie
        brzuch,krocze,krzyż,ledwo żyję.Brzuch twardnieje co chwilę,ale żadnych
        regularnych skurczów nie mam.Jak mnie długo tu nie będzie,to znaczy,że się
        zaczęło smile)) Boję się....
        A pewnie i tak przenoszę tongue_out
        • agnesm1 Re: LUTY 2005 28.01.05, 12:30
          Ze mna nie jest tak zle jeszcze - choc skurcze przepowiadajace sie pojawily i
          od czasu do czasu daja o sobie znac... poza tym pobolewa kregoslup, no i Maly
          zwlaszcza wieczorem daje o sobie znac tzn, chowa sie po katach co jest dosc
          nieprzyjemne...
          Ponad to caly czas mysle o porodzie... kiedy to sie zacznie... i bardzo sie
          boje, ze szpital, w ktorym bardzo chcialabym rodzic nie bedzie mial miejsc sad
          i wtedy bede podlamana... nawet sie zastanawialam czy wtedy nie lepiej w
          domu... choc kompletnie nie jestem na to przygotowana...
          Pozdrawiam wszystkie
          Agnesm i od jutra 39 tyg. Dominik
          • mejdejka Re: LUTY 2005 01.02.05, 21:19
            a mi się wydaję ,że ja nigdy nie urodzę sad

            Czekam i czekam a tu nic nie wskazuje na to ,że ja kiedys urodzę !!!
            Pewnie będę 1 lutową mamuśką ,która urodzi w lipcu swoje dziecko smile))))

            boli mnie tylko spojenie łonowe ,cos w kroczu , nie dam rady chodzić sad
            i jestem juz zmęczona
            u CIEBIE agnesm1 chociaż cos sie zacząło - czop zaczął CI oddchodzić , a u
            mnie nic , wielka cisza sad

            W pokoju u KAROLI stoi juz jej łóżeczko dla PIOTRUSIA
            Wózek czeka u mojej mamuśki w domku smile
            Torba do szpitala prawie spakowana ,jutro mam zamiar jeszcze raz wszystko
            przepakować do większej torby !
            Pieluchy i ubranka leżą grzecznie wyprane i wyprasowane w komodzie i czekają na
            właścicela

            a ja sie denerwuje ,że nic sie nie dziejęsad

            Wczoraj byłam u mojej mamy(POŁOŻNEJ) na oddziale na badaniu KTG
            WSZYSTKO jest oki z małym i jego serduszkiem !!!!
            A koleżanki mojej mamy stwierdziły ,że na pewno urodzę 13lutego- wróżkismile)))
            hiiii wink
            Natomiast gin. mnie pocieszył bo stwierdził,że teraz wszystko może się
            zdażyć !!!

            TRUDNO muszę uzbroić się w cierpliwość i CZEKAĆ , bo cóż innego mi zostało!!!

            POZDROMEJDEJKI

            Marta i 38tyg. Piotruś smile))
            • agnesm1 Re: LUTY 2005 02.02.05, 09:45
              spokojnie do terminu jeszcze troche czasu...
              u mnie zaczely sie nasilac dosc mocno skurcze przepowiadajace,
              ale wszystko jest juz dopiete na ostatni guzik - bede rodzila jednak w
              Trzebnicy, a nie we Wroclawiu - co mnie zreszta bardzo cieszy wink
              poza tym caly czas obserwuje organizm, zeby czegos nie przegapic smile
              a jesli chodzi o czop sluzwy, to na razie (jesli to bylo to) odszedl tylko maly
              kawaleczek - i nawet nie mam pewnosci czy to na 100% to...

              Pozdrawiam
              Agnesm i 39 tyg. Dominik
              • misiabella Re: LUTY 2005 02.02.05, 11:20
                No to ja,tak jak napisałam w nowym watku idę jutro do szpitala.Mam być rano na
                czczo,więc o ile coś się nie zmieni,będzie cc.
                Strasznie się cieszę,że to już koniec i zaraz zobaczę bobasa.Wiecie,że do mnie
                to jeszcze nie dociera,choć wszystko zapięte na ostatni guzik.
                Ciekawe jak szybko będę miała pokarm,bo na razie nawet siary nie mam.Ale ponoć
                powinna się wkrótce pojawić.
                Mam nadzieję,że cofną mi się te problemy z miednicą,bo jestem dosłownie
                kaleką.U lekarza nie mogłam się ubrać,pomagał mi mąż,nie mogłam prawie wejść na
                fotel,niezły obciach.No i nie chodzę,a przemieszczam się ledwo ledwo w bólach.
                Poza tym wszyscy mówią,że wyglądam kwitnąco,hehe.Niezłe kłamczuszki.
                Pozdrawiam serdecznie wszystkie lutownice i całą resztę naszej
                forumowej "braci".Jak tylko wrócę to zaraz napiszę co i jak,zresztą może
                wcześniej,jeszcze w szpitalu napiszę sms-ka do którejś z Was.Trzymajcie się
                zdrowo i dbajcie o brzuszki.
                P.S.Chyba źle ustawiłam suwaczek,bo mam termin na piątek,a pokazuje,że na
                sobotę.Hmmm
                • mejdejka Re: LUTY 2005 07.02.05, 16:59
                  dziś czuję się dużo lepiej wink))
                  Może to przez tą dzisiejszą piękną i słoneczną pogodę wink

                  Dzisiaj miałam wizytę u mojej gin.
                  Jestem po ostatnim przeglądzie i mam dobrą wiadomość :
                  Wszystko mam przygotowane do porodu , szyjka miękka lekko rozwarta, czop mi
                  zaczął ponoć odchodzić (a ja myslałam ,że to co innego było), macica mi
                  opadła , dzieciątko już nisko
                  i do porodu brakuje mi tylko mocnych skurczy ,potrzebnych do porządnego
                  rozwarcia
                  Moja gin. stwierdziła,że w ciągu tego tygodnia powinnam już urodzić
                  Ale wróżką nie jest i nie poda mi konkretnej daty smile)) szkoda wink
                  Zwolnienie mi wystawiła do 18lutego, tak na wszelki wypadek
                  NA następna wizytę już się nawet nie umawiałyśmy ,bo gin. stwierdziła ,że to
                  już nie ma sensu (pewnie ma mnie już dosyć wink, jestem strasznie upierdliwa)
                  MAM tylko chodzić co 3 dni na KTG !!!

                  A jak będzie naprawde to pożyjemy , zobaczymy wink !!!

                  A na razie posłuchałam rady kochanej koleżanki i zajęłam się drobnymi
                  porządkami
                  kupiłam piękne albumy i robię porządki ze zdjęciami :0)
                  oprócz tego sprzątam w moich komputerowych dokumentach
                  a w nocy gdy nie mogę zasnąć czytam sobie lekkie książki
                  Od teściowej dostałam do poczytania 30tomową serię "RAIJA" norweskiej pisarki
                  Bente Pedersen - bardzo lekko i szybko się czyta
                  A jak mnie wnerwi te romasidełko to zaczynam studiować "Język Niemowląt"
                  Porzuciłam wreszcie książki o porodach i ciąży smile
                  I jakoś się uspokoiłam psychicznie i staram się byc cierpliwa i spokojna
                  bo wiem już ,że termin porodu nie zależy ode mnie tylko od BOGA i mojej
                  dzidzi smile

                  pozdrawiam i ściskam WAS mocno
                  • agnesm1 Re: LUTY 2005 08.02.05, 09:43
                    Buuuu... a mnie lekarz zakomunikowal, ze moge nawet przenosic...
                    wprawdzie skurcze sa - wieczorem dosc czesto, szyjka rozwarta na 1 palec,
                    Dominik nisko z glowa na dole, ale mimo to trzymamy sie dalej 2w1 i lekarz
                    prorokuje, ze roznie moze byc...
                    dowiedzialam sie, ze jesli przenosze tydzien to do szpitala...
                    no ale spokojnie do 14 jeszcze kilka dni i moze Dominik uzna, ze zmieniamy
                    lokum wink na wieksze wink
                    w sumie jakby sie urodzil w wekend to bym sie ucieszyla wink wtedy Tatus moglby
                    byc wiecej z nami wink
                    Pozdrawiam
                    Agnesm i 40 tyg. Dominik
                    • kura17 Re: LUTY 2005 08.02.05, 10:46
                      Dziewczyny, bardzo sie przejmuje Waszym czekaniem! wzuszam sie okropnie czytajac
                      Wasze rozterki... my mamy jeszcze troche czasu, jestem ciagle cirtpliwa, ale
                      bardzo sie ciesze, ze Wy juz blisko i ze wszystko dobrze smile) nie moge sie
                      doczekac, kiedy urodzicie i jak sliczne beda Wasze maluchy... pewnie niedlugo
                      bedziemy sie klocic, czyje ladniejsze smile)
                      3majcie sie dzielnie! bedzie dobrze smile a jak juz urodzicie, potrzymajcie kciuki
                      i za nas
                      • mejdejka Re: LUTY 2005 09.02.05, 10:30
                        Gratulacje dla misiabelli !!!!!!!
                        To świetnie zaczynamy się rozdwajać smile
                        MISIABELLU życzę WAM wielu szczęśliwych chwil
                        Dużo zdrówka i wielu przespanych nocy smile

                        POZDRAWIAM
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka