26.12.06, 14:29
Ile jest wsród nas Len? Pozdrawiam Ewa.
A moze ktoś wie jakie ma pochodzenie to imie?
Obserwuj wątek
    • gaudencja Re: Lenka74 26.12.06, 15:40
      lenka74 napisała:

      > A moze ktoś wie jakie ma pochodzenie to imie?

      pl.wikipedia.org/wiki/Lena_%28imi%C4%99%29
      • Gość: martkaa Re: Lenka74 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 12:13
        ja znam tylko jedna Lenke,moja ciociewink ma 29 lat.Imie naprwwde fatastyczne!!;-
        )))
        • moniakos1 Re: Lenka74 08.01.07, 16:42
          nazwałam córkę Lena, ma 3 latka
    • tami46 Re: Lenka74 08.01.07, 21:41
      znam 2letnią Lenkę,jest to najszybciej mówiące dziecko jakie znam.
      • moniakos1 Re: Lenka74 09.01.07, 19:18
        nie pamiętam jak dużo mówiła moja Lena mając 2 latka, teraz buzia jej się nie
        zamyka, do tego mówi rzeczy które mnie coraz bardziej zaskakują...
        • hanka4 Re: Lenka74 10.01.07, 01:08
          Ja mam Lenkę w wieku 2,4 i uważam, że to piękne imię, chociaż ludzie często się
          dziwią i pytają czy to Helena. Ale związane jest to chyba z brakiem tolerancji
          dla inności. A swoją drogą moja Lena to istny czort i huragan - "żywe srebro"smile
          • blaszany_dzwoneczek Re: Lenka74 10.01.07, 01:40
            hanka4 napisała:

            chociaż ludzie często się
            >
            > dziwią i pytają czy to Helena. Ale związane jest to chyba z brakiem tolerancji
            > dla inności.

            ??? Brak tolerancji dlatego, że się pytają czy to Helena?? Nie przyszłoby mi do
            głowy gdyby np. moje pełne imię brzmiało Magda, a ludzie pytaliby się czy to
            zdrobnienie od Magdaleny, że pytanie to wynika z braku tolerancji dla inności.
            • troubleska Re: Lenka74 10.01.07, 09:42
              blaszany_dzwoneczek napisała:
              > ??? Brak tolerancji dlatego, że się pytają czy to Helena?? Nie przyszłoby mi do
              > głowy gdyby np. moje pełne imię brzmiało Magda, a ludzie pytaliby się czy to
              > zdrobnienie od Magdaleny, że pytanie to wynika z braku tolerancji dla inności.

              Ludzie często nie tolerują odmienności. Jeżeli znają imię Magdalena, nie
              przychodzi im do głowy, że ktoś może mieć pełne imię Magda.

              Znałam Magdę, która musiała walczyć z poprawianiem jej imienia na formę
              Magdalena (bo wszyscy uważali, że to na pewno zdrobnienie i permanentnie
              korygowali prawdziwą wersję). Jest pół-Polką, pół-Rumunką.
              • gaudencja Re: Lenka74 10.01.07, 11:48
                troubleska napisała:

                > Ludzie często nie tolerują odmienności. Jeżeli znają imię Magdalena, nie
                > przychodzi im do głowy, że ktoś może mieć pełne imię Magda.

                Chwila, moment, czy czegoś nie mieszamy tu myślowo? Niewiedza czy brak
                wyobrażeń w jakiejs dziedzinie to nie jest nietolerancja. W końcu zdrobnienia w
                funkcji imion spotyka sie w Polsce rzadko, są nawet zabronione ustawowo i
                dopytywanie o pełną formę imienia nie ma nic wspólnego z nietolerancją.
                Nietolerancja byłaby wtedy, gdyby osobę o pełnym imieniu Magda np. nie
                zapraszano do domu i eliminowano z życia towarzyskiego z powodu jej imienia.

                > Znałam Magdę, która musiała walczyć z poprawianiem jej imienia na formę
                > Magdalena (bo wszyscy uważali, że to na pewno zdrobnienie i permanentnie
                > korygowali prawdziwą wersję). Jest pół-Polką, pół-Rumunką.

                Narodowość chyba nie ma nic do rzeczy, bo są i Polki o takiej oficjalnej formie
                imienia. Na tym polega zła strona noszenia zdrobnień jako imion. Jest dużo
                osób, które maja na imię Magdalena i podpisują się Magda, w związku z tym
                większość ludzi taki stan rzeczy przenosi na wszystkie osoby, które podpisują
                sie Magda. Osobiscie uważam, że poprawianie tego wszędzie jest lekką paranoją.
                Ważne jest, żeby taka osoba występowała jako Magda w oficjalnych dokumentach,
                ale w życiu prywatnym można Magdalenę potraktować jako rozwiniętą formę imienia
                Magda; wszak Magda od Magdaleny pochodzi. Równie bez sensu jest czepianie sie
                przez Jeremiego, jeśli ktoś incydentalnie powie nań Jeremiasz, czepianie się
                przez Jacka, jesli ktoś powie nań Jacenty, a nawet czepianie się przez
                Bartosza, jeśli ktoś incydentalnie powie nań Bartłomiej. Natomiast łączenie
                takich sytuacji z nietolerancją to już nadużycie. Pozdrawiam smile
                • troubleska Re: Lenka74 10.01.07, 12:07
                  Spokojniewink
                  Przytoczyłam znany mi przykład, a dziewczyna akurat jest takiej narodowości.
                  Uważam, że z szacunku dla drugiego człowieka, należy zwracać się do niego jego
                  właściwym imieniem, a nie opierając się na naszym wyobrażeniu jego imienia.
                  Rozumiem Magdę. [To samo dotyczy nazwisk; nie machnęłabym ręką gdybym miała
                  nazwisko Nowuk, a poprawiano by je na Nowak).

                  Co do nietolerancji - ex definitione jest to brak akceptacji dla cudzych
                  upodobań; tu akurat chodzi o upodobanie do nadawania imion w formie zdrobniałej.
                  • gaudencja Re: Lenka74 10.01.07, 13:53
                    troubleska napisała:

                    > Uważam, że z szacunku dla drugiego człowieka, należy zwracać się do niego jego
                    > właściwym imieniem, a nie opierając się na naszym wyobrażeniu jego imienia.

                    Jednak jeśli nie wiesz, jak ma na imię, a podpisuje się zdrobnieniem, nie masz
                    obowiązku zakładania, iż zdrobnienie to stanowi formę oficjalną. Z kolei, z
                    drugiej strony, osoba nosząca zdrobnienie jako formę oficjalną imienia, ma
                    świadomość istniejacego stanu rzeczy (tzn. tego, jak wiele osób podpisuje się
                    zdrobnieniami nosząc pełne formy imion) i nie powinna się obrażać na
                    rzeczywistość, polegającą na tym, ze ludzie stosują schematy poznawcze, w tym
                    stosują i do niej schemat poznawczy, który mówi "jesli ktoś podpisuje się
                    Magda, nosi imię Magdalena". Tzn. oczywiscie można się obrażać na
                    rzeczywistość, ale z reguły nic dobrego z tego nie wynika - wzrost frustracji i
                    tyle.

                    > Rozumiem Magdę. [To samo dotyczy nazwisk; nie machnęłabym ręką gdybym miała
                    > nazwisko Nowuk, a poprawiano by je na Nowak).

                    W identycznej sytuacji (wiecznych problemów z nazwiskiem) prostowałam pomyłki
                    tylko wtedy, kiedy to było istotne, po czym zmieniłam nazwisko na brzeydsze
                    nazwisko męża. Tego typu pomyłki nie sa jednak wyrazem nietolerancji.

                    > Co do nietolerancji - ex definitione jest to brak akceptacji dla cudzych
                    > upodobań; tu akurat chodzi o upodobanie do nadawania imion w formie
                    zdrobniałej
                    > .

                    To, co opisałaś, dotyczy rodziców dziecka, a nie samego człowieka noszącego
                    imię zdrobniałe. Ponadto definicji tolerancji jest wiele; dotyczą one
                    bynajmniej nie tylko cudzych upodobań, ale po prostu odmienności. Źródłosłowem
                    słowa tolerancja jest tolerare - 'wytrzymywać; znosić', czyli chodzi o zdolność
                    do zniesienia, ścierpienia rozmaitych wierzeń, postępków, postaw bliźnich. Jest
                    dyskusyjne, czy tolerancja oznacza koniecznosć ich akceptacji, czy też jej
                    jądrem jest konieczność niewyrażania nieakceptacji. Przychylam się ku temu
                    drugiemu rozumieniu, bowiem jeśli cos akceptujemy, tolerancja jest już
                    niepotrzebna.

                    Drugim problemem związanym z tolerancją jest płynnosć granicy między
                    zachowaniami, których nietolerancja jest złem, a takimi, których nie należy
                    tolerować. Czy należy tolerować neoneonazistów w ramach ogólnej tolerancji, czy
                    też nalezy ich wsadzać do więzienia za poglądy? Takich problemów rodzi się
                    mnóstwo. Ale rozgadałam się o kwestiach definicyjnych, a ten ostatni problem
                    dotyczy nas akurat w mniejszym stopniu.

                    Natomiast sam fakt omyłkowego nazywania kogoś pełną formą imienia nie jest
                    wyrazem nietolerancji. Nietolerancja wiąże się z jakimiś działaniami natury
                    sankcyjnej skierowanymi w stronę osoby nietolerowanej przez nas. Nie jest też
                    wyrazem nietolerancji uporczywe mylenie czyjegoś imienia (pod warunkiem, że
                    jest to nieświadome mylenie), nie jest wyrazem nietolerancji także świadome
                    zwracanie się do kogoś inną formą imienia, o ile nie ma się złych intencji.

                    Może podam (już podawany przeze mnie na forum) przykład z własnego życia: moje
                    dziecko nosi imię, które posiada dwie formy - krótszą i dłuższą. "Nasza" forma
                    to forma krótsza, mniej znana. I jeśli ktoś, komu przedstawiam dziecko używając
                    właściwej formy imienia, zaczyna się do niego zwracać dłuższą, nie przeszkadza
                    mi to w zadnym stopniu, ponieważ sa to dwie oboczne formy, z których dłuższą
                    można traktować jako rozwinięcie krótszej, nadającą się do uzywania zamiennie,
                    również wyrażającą niektóre emocje. Jeśli ta osoba, z którą rozmawiamy, nie zna
                    formy krótszej, nie obrażam się na nią za to, nie oskarżam o niewiedzę i
                    nietolerancję - a też mogłabym. Zachowanie tej osoby ma swoje przyczyny
                    niewynikające ze złych intencji, a nam nie robi to naprawdę większej różnicy.
                    Dziecko i tak wie, jak się dokładnie nazywa. Natomiast gdyby błąd się pojawił w
                    papierach urzędowych, sprostowałabym go. Pozdrawiam smile
                • troubleska Re: Lenka74 12.01.07, 16:29
                  Muszę po staropolsku to skomentować: wowwink Jestem pod wrażeniem elaboratu;
                  dobrze, że przypomniałam sobie o wątku i wróciłam tu. Zresztą w pewnej mierze
                  się z Tobą zgadzam.
                  Co do mojej znajomej - wspomniałam o jej obcych korzeniach, gdyż w sytuacji
                  kiedy wiem, iż ktoś takowe ma, mnie od razu włącza się myślenie pt.: "nie znam
                  Rumunii, być może tam jest tylko forma Magda, w związku z tym zostawiam to tak
                  jak jest".

                  Ja też mam trudne i długie nazwisko, bywa przekręcane, ale zawsze poprawiam
                  błądzących. Podobnie imię - za granicą jest niewymawialne, zawsze muszę
                  literować. Ponieważ jednak przywiązuję dużą wagę do prawidłowej wymowy i pisowni
                  cudzych imion i nazwisk, tego samego oczekuję w stosunku do mnie.
                  Gdybyś widziała np. kartki świąteczne, które otrzymuję!

                  Jeśli chodzi o tendencję do nadawania zdrobnień: Magda czy Lena mnie nie rażą.
                  Wolę to niż pójście w kierunku Miszeli lub Vietnamwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.