Gość: Rukhsar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.07, 19:12 Właśnie omawiamy na lekcji "Chłopów" i to chyba najbardziej oryginalne imię, które tam występuje (przynajmniej w I części To chyba Augustyna, prawda? Ale właściwie czemu wszyscy do niej przez cały czas mówili używając formy zdrobniałej? W końcu to była stara i najwredniejsza baba w całej wsi Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wisteria_lane Re: Jagustynka 10.10.07, 21:49 Tak to bywa. znajomy Wit jest nazywany: "Wiciu" chociaż to stary facet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilija Re: Jagustynka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.07, 12:27 Wydaje mi się że to od imienia Augustyna. Zauważ że w Chłopach często jeśli imię zaczynało się od samogłoski to dodawano na początku literę J. Augustyna była Jagustynką, Agatą - Jagata, Ewka - Jewka, Antek - Jantoś, Ambroży - Jambroży. Każde imię zamieniali z ładnego na brzydkie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmaupa Re: Jagustynka IP: *.oxfd.cable.ntl.com 11.10.07, 21:50 Nie wiem, czy opisywalam juz te historyjke. Pewien chlopczyk opowiadal o swojej rodzinie: mam cztery siostry, i wszystkie na J - Jagata, Jagnieszka, Jelzbieta... Tylko jedna jest na L: Lulia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rukhsar Re: Jagustynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 14:57 Mnie się akurat wydaje, że Jagustynka jest ładniejsza niż Augustyna bo reszta rzeczywiście brzydsze. Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: Jagustynka 12.10.07, 16:37 Akurat na wsi zdrobnienia, czasem bardzo dziecinne, ciągną się za człowiekiem do grobowej deski. Słyszałam o siedemdziesięcioletnim Michałku, jego czterdziestoletnim synu Antosiu i szwagrze Ignasiu. Niedaleko szukać mój dziadek do końca swoich dni był w mieście (takie to i miasto...) znany jako Jędruś. Śmialiśmy się kiedyś, że ostatnią osobą która powiedziała do niego "Andrzeju" była babcia podczas ślubu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rukhsar Re: Jagustynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.07, 10:38 Siła przyzwyczajenia Ja przyjaźnię się z dziewczyną, która ma na imię Natalia, ale ja i moje 2 koleżanki chyba od zawsze mówimy do niej Natalka. Tylko, że Natalka to 100% metalówa, zawsze ubrana i wymalowana na czarno, prawie zawsze w glanach, a jak idzie, to się czuje, że nadciąga mrok No, a my zawsze do niej: "Natalka", czym otoczenie jest zwykle dość mocno zadziwione Odpowiedz Link Zgłoś