Dodaj do ulubionych

Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku

12.09.09, 18:59
dana33 napisała:

> ewa nie napisala slowa pochwaly
> mordowania katolikow....

Możemy sie oczywiście umówić, że aprobujące zrozumienie - zawarte w tym zdaniu
: "Ze szpiegostwem to może lekka przesada, ale z tą działalnością wywrotową
byłabym skłonna przyznać towarzyszom rację.", nie jest pośrednią pochwałą.
Możemy, ale się nie umówimy.
Nie zgodzimy sie także co do Twojej opinii, że Ewa jest mądrą kobietą. Mądry
człowiek zastanawia się, co mówi i mądry człowiek nie chlapnąłby nigdy czegoś
takiego.

> to, ze ewa nie ma dobrego zdania o kk, to jej sprawa i ma do tego > prawo....
nie znaczy to ze jest kretynka i do tego sie
> ustosunkowalam w moim poscie.

Wobec tego pisałaś nie na temat, gdyż ja nie neguje prawa Ewy do nienawidzenia
katolików. ja tylko uważam za kretyńskie (bo nie chciałem używać określeń
"haniebne", czy "obrzydliwe"), że ona w tej swoeje nienawiści gotowa jest
sprzymierzyć z każdym potworem tego świata.

> ani ona, ani ja nie napisalysmy slowa pochwaly mordowania
> katolikow...
Ona wyraziła dla reżimu Korei zrozumienie, a Ty określiłaś to jako "mądre"
> a tak juz zupelnie na stronie... kobieta wiedziala, ze idzie
> przeciwko prawu tam
> panujacemu????? wiedziala.... zrobila to absolutnie ze
> swiadomoscia i wprawdzie
> nie uwazam, ze za cos takiego nalezy sie kara smierci, ale napewno >
idac przeciwko prawu w jakimkolwiek panstwie, kazdy musi się liczyc > z
konsekwencjami

No właśnie. Cały świat, iT y i ja i pewnie i Ewa też, sanuje i podziwia panią
Aung San Suu Kyi, która od początku liczyła się z konsekwencjami swojej
działalności Czy dasz mi słowo, że gdyby pani Aung San Suu Kyi była
prześladowana za swoje przekonania religijne Ewa podziwiała by ją tak bardzo


> czy masz moze jakis link do twojego protestu podrzynania gardel
> "niewiernym" przez islamistow?

Nudzisz. Na tym foum chyba tylko Ty nie wiesz jaki jest mój stosunek do
islamistów. Linków nie dam, popracuj troche. Jest wyszukiwarka.
Obserwuj wątek
    • rycho7 "Obrazanie" katolska "miloscia blizniego" 12.09.09, 19:16
      dachs napisał:

      > ja tylko uważam za kretyńskie (bo nie chciałem używać określeń
      > "haniebne", czy "obrzydliwe")

      To jest bardzo ciekawa cecha katoli. Slepota wlasnej obludy.

      Czy Ty sadzisz, ze czlowieka rozsadnego moglyby interesowac Twoje "opinie" o
      niezewangelizowanych? Oczywiste, ze musza byc bardzo zle. To jedynie dobrze
      swiadczy o opiniowanych.

      Twoj haniebnie obrzydliwy kretyn.
      • d_nutki Re: "Obrazanie" katolska "miloscia blizniego" 12.09.09, 19:24
        podoba mi sie tytul tego postu,tylko te znaki cytat bym umiescila
        inaczej.
        ps.
        sprawdzam przy okazji,czy moj ban juz sie zakonczyl
        • rycho7 Re: "Obrazanie" katolska "miloscia blizniego" 12.09.09, 19:55
          d_nutki napisała:

          > znaki cytat

          Cudzyslow zawiera dystansowanie sie do tresci. Siem cytujem.

          > bym umiescila

          Zrob. Siem boisz?
          • d_nutki Re: "Obrazanie" katolska "miloscia blizniego" 12.09.09, 20:20
            rycho7 napisał:

            > Siem boisz?

            obiecalam siem byc grzeczna dziewczynka.a jak siem obiecalam i
            wykonalam to mnie zbanowali.ale nadal chce siem byc grzeczna
            dziewczynka i schodzic z drogi gdzie sa miny
    • dana33 Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 12.09.09, 19:27
      drogi dachsie.....

      nie umowimy sie.... nie zgodzimy sie.... my, krol czegos tam?????
      w swoim imieniu piszesz, czy w czyims tez? w czyim jeszcze????

      masz pelne prawo nie zgadzac sie z moja opinia co do ewy... masz prawo nie
      zgadzac sie z zadna moja opinia... ja tez mam takie prawo
      w stosunku do twoich i nie tylko twoich opinii...

      napisalam absolutnie na temat.... na temat wpisu o ewie i jej slowach.... to ty
      w jakis dla mnie niezrozumialy sposob zrobiles z tego pochwale ewy i moja dla
      "mordowania katolikow"...

      ewa nie wyrazila zadnego "zrozumienia dla rezimu korei"... wyrazila zrozumienie
      w tej jednej sprawie.... co ewa mysli o rezimie korei nie
      wiem i ty tez nie wiesz, bo nie napisala slowa o tym... watek dotyczyl jednej
      sprawy, a nie ogolnego dzialania rezimu korei...

      na jakiej podstawie zadasz ode mnie "Czy dasz mi słowo, że gdyby pani Aung San
      Suu Kyi była prześladowana za swoje przekonania religijne Ewa podziwiała by ją
      tak bardzo"???? nie znam ewy... znam tylko to co pisze na forum i tez nie
      wszystko... nie myslisz, ze to troche idiotyczne zadanie, zebym ja dawala slowo
      co ewa by podziwiala lub nie gdyby????

      wiem ze nudze... ja zawsze "nudze" kazdego, jak prosze o cos, co jest mu
      niewygodne, dachsie.... proszac cie o link do twoich protestow chcialam ci tylko
      pokazac, ze jak przychodzi do mordowania
      i jeszcze do filmowania podrzynania gardel "niewiernym" przez islamistow to
      jakos nie widac tutaj protestow, rowniez i nie twoich,
      natomiast jak przychodzi do stosunku ewy do kk, to protesty do nieba, chociaz
      ewa ani nie podrzynala zadnemu katolikowi gardla, ani
      tez nigdzie nie pochwalila mordowania katolikow....

      nie mam zamiaru tracic czasu na wyszukiwarke, dachsie...
      ja i bez wyszukiwarki wiem, dlaczego wysililes sie na otworzenie tego watku i
      dziwie sie niezmiernie...
      • rycho7 po czynach ich poznacie 12.09.09, 19:51
        dana33 napisała:

        > jakos nie widac tutaj protestow, rowniez i nie twoich,

        Jestesmy z przeciwstawnych swiatow. Ja jestem przeciwko mordowaniu. I zupelnie
        nie interesuje mnie protestowanie. Nie bede bral udzialu w zawodzeniach "Gewalt,
        bija Zydow".

        Ja przypisuje sobie tradycje Pasztunwali. Mam dac odpowiedz lub przekazac
        obowiazek na potomstwo. Jak bedzie okazja to nawet za 1000 lat. Nieuchronnosc
        odplaty.

        Jak tam sukcesy izraelskiego kontyngentu w Afganistanie?
      • dachs Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 12.09.09, 20:20
        dana33 napisała:

        > drogi dachsie.....
        >
        > nie umowimy sie.... nie zgodzimy sie.... my, krol czegos tam?????
        > w swoim imieniu piszesz, czy w czyims tez? w czyim jeszcze????

        W naszym. My rozmawiamy, więc my się możemy zgodzić lub nie. To nie moje
        widzimisie tylko reguły gramatyki.
        >
        > to ty w jakis dla mnie niezrozumialy sposob zrobiles z tego
        > pochwale ewy i moja dla "mordowania katolikow"...
        Nie rozumiesz, to Twój problem. Nie wierzę, żebys kiedykolwiek zrozumiała

        > ewa nie wyrazila zadnego "zrozumienia dla rezimu korei"...
        > wyrazila zrozumienie w tej jednej sprawie....

        Tu wielokrotnie inni idioci wyrażali zrozumienie dla Hitlera. Tez tylko w jednej
        sprawie. O samym reżymie myśleli żle.

        > na jakiej podstawie zadasz ode mnie "Czy dasz mi słowo, że gdyby
        > pani Aung San Suu Kyi była prześladowana za swoje przekonania
        > religijne Ewa podziwiała by ją tak bardzo"???? nie znam ewy...

        No właśnie, to chciałem usłyszeć. Nie znasz, a wystawiasz jej jak najlepsze
        świadectwo. Skoro wystepujesz jako jej adwokat, to bądź konsekwentna.
        > wiem ze nudze... ja zawsze "nudze" kazdego, jak prosze o cos, co
        > jest mu niewygodne, dachsie.... proszac cie o link do twoich
        > protestow chcialam ci tylko
        > pokazac, ze jak przychodzi do mordowania
        > i jeszcze do filmowania podrzynania gardel "niewiernym" przez
        > islamistow to jakos nie widac tutaj protestow, rowniez i nie
        > twoich,


        nic nie wykazałaś. Ale staraj sie

        > natomiast jak przychodzi do stosunku ewy do kk, to protesty do nieba,

        Nie chodzi o stosunek Ewy do katolików, tylko stosunek do mordowaania katolików,
        to sa dwie różne sprawy.

        > ja i bez wyszukiwarki wiem, dlaczego wysililes sie na otworzenie
        > tego watku

        A to mnie zafrapowałaś
        • dana33 Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 12.09.09, 20:22
          serdecznie cie pozdrawiam, dachsie....
          • perla gdyby dana33 była w SS 12.09.09, 23:09
            to żadna noga żydowska nie uszła by z życiem. Bo dana33 myśli klanowo. I
            fanatycznie. W virtualu poklepie każdego kto powie o Żydzie "ja, ja, gut". Wtedy
            przełknie każde świństwo takiej osoby, jak w tym wypadku tego głupa ewki. Np.
            jak absztyfikant pisał - "ja na to forum przychodzę się wysr...", to dane33
            natychmiast zaczęło używać słowa - "sr...".
            Tak jest. Dać dane33 ideę, pałkę w łapę, a najgorsze - zwolenników, to trup
            gęsto padać będzie właśnie.
            • dana33 Re: gdyby dana33 była w SS 12.09.09, 23:19
              miales byc 2 dni na ukrainie, jak nas zawiadomiles tutaj wczoraj zdaje sie..... big_grin

              mam nadzieje, perliczkowaty, ze mozesz udowodnic to twoje zdanie:
              "to dane33 natychmiast zaczęło używać słowa - "sr..."."

              daj przynajmniej 3 linki do tego mojego "natychmiastowego uzywania"
              tego slowa....

              czekam, perliczkowaty......
              • perla Re: gdyby dana33 była w SS 12.09.09, 23:30
                na Ukrainę wyjechałem bladym świtem w czwartek, a wróciłem bladym świtem w
                sobotę. To nie 2 dni jest?
                I miśka, to nie ja archiwizuję, to ty to robisz. I pisałaś tak aby podlizać się
                absztyfikantowi. Nawet niedawno pisałaś tak.
                A ty w ogóle to lubisz tak żądać dowodów lojalki tekstem na ewidentną bzdurę
                "mam rację X?". A X przypochlebnie potakuje.
                Otóż posłuchaj dana, spróbuję ostani raz do ciebie przemówić jak nie do łajzy,
                która prawi tanie komplementy swym zwolennikom.
                Tekst ewki był wyjątkowo ohydny, gorszy od 99% tekstów antysemickich.
                Nie wchodź więc jej bez wazeliny bo nienawiść ewki łacno może zmienić się.
                Tak jak to z nienawiścią w ogóle jest właśnie.
                • dana33 perliczkowaty..... 12.09.09, 23:36
                  przede wszystkim, to ja nie miska, tylko dana...
                  tak tak, to dwa dni.... smile

                  nie zadam dowodow na zadne lojalki, perliczkowaty.... zadam dowodow na klamstwa
                  o mnie... nigdy nie pisalam w ten sposob... nie uzywam tego slowa wogole...
                  lajza to jestes ty, perliczkowaty...

                  znow klamiesz... znow manipulujesz... znow obrazasz....
                  wal sie koles.....
                  • perla Re: perliczkowaty..... 12.09.09, 23:44
                    idź się podliż ewce.
                    To coś dla ciebie, bo to tak jakby podlizać się nienawiści.
                    Co prawda ty rozumujesz tylko nienawiść do żydostwa, i ta tylko dla ciebie zła
                    jest. Inna nienawiść dla ciebie ok jest, o ile nienawistnik nie pisze nic na
                    Żyda, a tobie oklaski daje.
                    Nawet nie pojmujesz durna33 jak się upodliłaś w sprawie ohydnego tekstu ewki
                    właśnie.

                    spadaj jełopie
                    • dana33 Re: perliczkowaty..... 12.09.09, 23:55
                      nie pien sie tyle, perliczkowaty....

                      moze zabaw sie znow w ss-mana, to wyladujesz jakos ta twoja nienawisc
                      do mnie, co? wyobraz sobie, ze mnie zlapales i prosto do gazu...
                      od razu sie lepiej poczujesz...

                      a teraz won!
                      • hasznachszach Re: perliczkowaty..... 13.09.09, 01:01
                        Widac kogo w oczy kole prawda, ktora pisze Ewa. Jak te religie oszolamiaja
                        zdawaloby sie, normalnych ludzi. Biedacy tak chca do raju a tu bedzie klops -
                        zwykle robaczki sprawe zalatwia.
                        Ha, ha, ha.
        • matelot Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 11:25
          dachs napisał:

          > Nie chodzi o stosunek Ewy do katolików, tylko stosunek do mordowaania katolików

          Chodzi o stosunek do mordowania ludzi. Jesli przyjmiemy, ze warunki w katowniach
          świętej inkwizycji dorównywaly tym, ktore panuja w obozach koreanskiego
          rezimu to 'zaslugi' dla ludzkosci obu morderczych organizacji mozna porownac.
          Tym bardziej, ze obie posluguja sie czy tez poslugiwaly sie mordem dla
          utrzymania wladzy.
          • perla Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 11:34
            skąd wy w ogóle wypełzacie?
            Ty się czegoś dowiedz po Św. Inkwizycji zanim zaczniesz pisać o jej zasługach w
            cudzysłowie.
            Większość rzeczy w prawie, które są dla ciebie dziś oczywiste i uważasz je za
            pełny humanitaryzm, to zdobycz Św. Inkwizycji.
            Ty jesteś matoł a nie matelot właśnie.
            • hasz0 nie zmierzyłeś jeszcze im IQ? to się dziw 13.09.09, 11:43

              • hasz0 na priv mogę Ci opisać moje przypuszczenia 13.09.09, 11:44

            • matelot Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 12:32
              perla napisał:

              > skąd wy w ogóle wypełzacie?

              Z rur kanalizacyjnychwink

              > Ty się czegoś dowiedz po Św. Inkwizycji zanim zaczniesz pisać o jej zasługach w
              > cudzysłowie.

              Dowiedzialem sie tyle, ze starczy na cale zycie. To ty jestes niedoinformowany
              lub xle poinformowany lub, co gorsze, celowo wprowadzasz czytelnikow w blad.

              > Większość rzeczy w prawie, które są dla ciebie dziś oczywiste i uważasz je za
              > pełny humanitaryzm, to zdobycz Św. Inkwizycji.

              Tak jest. Kim trzeba byc aby taka ciemnote wciskac ludowi? Odpowiedz sobie sam.
              Napisz, ze najwieksza zasluga inkwizycji, dodam ze swietej, bylo wykladanie kola
              do lamania kosci czerwonym jedwabiem aby delikwent lamany tym kolem mial
              poczucie, ze jest szanowany przez swoich przesladowcow. No i jeszcze ogien lekko
              schladzano aby paleni zywcem ludzie mieli jednak odrobine komfortu.

              > Ty jesteś matoł a nie matelot właśnie.

              Zastanawiam sie wlasnie jaki typ osobowosci prezentujesz rzucajac obelge w
              miejsce argumentow.
              • perla Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 12:43
                Św. Inkwizycja trwała kilkaset lat. I owszem, w pewnym stadium były tortury.
                Potem ich zabroniono. Podobnie z paleniem na stosie. W zasadzie palono lalki -
                podobizny skazanych.
                Z biegiem wieków Św. Inkwizycja coraz bardziej rozwijała system prawny, który
                trwa do dziś.
                To Św. Inkwizycji zawdzięczamy dzisiejsze fundamenty procesowe, choćby takie jak
                prawo do adwokata, domniemanie niewinności, wszelkie wątpliwości na korzyść
                oskarżonego, itp. itd.
                Tylko ktoś zupełnie ograniczony z nienawiści może to porównać z reżymem
                komunistycznym w Korei.
                A w ogóle to masz jakąkolwiek wiedzę o Korei Płn. oprócz notek prasowych właśnie?
                • dana33 Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 13:12
                  ja nie mam, perliczkowaty....
                  napisz cos o korei poludniowej..... zawsze to lepiej miec wiadomosci z pierwszej
                  reki, niz z prasy....
                  • dana33 nu, o co biega, perliczkowaty? 13.09.09, 13:52
                    wiesz cos o korei polnocnej oprocz tego, co w notkach prasowych, czy douczasz
                    sie szybko teraz wlasnie?
                  • dana33 Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 14:07
                    teraz zauwazylam, perliczkowaty, ze sie pomylilam.... mialo byc korea polnocna
                    ofkors, nie poludniowa....
                    tak ze napisz cos w koncu, bo zadza wiedzy nie daje mi spokoju...
                • matelot Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 13:50
                  perla napisał:

                  > Św. Inkwizycja trwała kilkaset lat. I owszem, w pewnym stadium były tortury.

                  Stadium zaledwie klikusetletnim (1203 - 1805). Szesc wiekow tortur, strachu,
                  ponizania czlowieka.

                  > Potem ich zabroniono. Podobnie z paleniem na stosie. W zasadzie palono lalki -
                  > podobizny skazanych.

                  big_grin

                  > Z biegiem wieków Św. Inkwizycja coraz bardziej rozwijała system prawny, który
                  > trwa do dziś.

                  Pewnie gdyby nie te miliony pomordowanych ludzkosc nigdy nie wpadla by na pomysl
                  prawa do adwokata, bo to pewnie masz na mysli.


                  > To Św. Inkwizycji zawdzięczamy dzisiejsze fundamenty procesowe, choćby takie ja
                  > k
                  > prawo do adwokata, domniemanie niewinności, wszelkie wątpliwości na korzyść
                  > oskarżonego, itp. itd.
                  > Tylko ktoś zupełnie ograniczony z nienawiści może to porównać z reżymem
                  > komunistycznym w Korei.

                  W Korei zapewne rowniez jest prawo do adwokata. Jest zapewne jasne czyja strone
                  trzyma taki adwokat.

                  > A w ogóle to masz jakąkolwiek wiedzę o Korei Płn. oprócz notek prasowych właśni
                  > e?

                  Pewnie jest tak, ze obaj mamy o Korei komunistycznej wiedze szczatkowa.

                  Poogladaj sobie ten film
                  www.youtube.com/watch?v=7hXwFr92mXU
                  Kazda okazja aby uzupelnic wiedze jest nie do pogardzenia.
        • pozarski Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 13:44
          Troche OT,ale nie moge sie patrzec jak walisz Borsuku w Ewe, ktora, kiedy
          dajczgewand z pejszns starali sie mnie wykonczyc, i to niemal doslownie, na
          aquanecie, byla jedyna, ktora sie temu ich procederowi przeciwstawila. Dlatego
          watpie,zeby, choc jak ja, ateistka, miala jakiekolwiek mordercze zamiary w
          stosunku do katolikow w Korei pln. i gdziekolwiek indziej na swiecie. To po
          prostu do Ewy zupelnie nie podobne.
          • matelot Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 13:53
            Dajczgewand? - pod jakim nickiem tu pisał?
            • pozarski Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 14:02
              dajczgewand(nick), drf, agat44, dr FrÖid, sanatorium_psychiatryczne,
              idelfons.zgryz_bieruta (albo idelfons_zgryz.bieruta; nie moge zapamietac,a nie
              chce mi sie sprawdzac), zupagrzybowa, terran, joedoe i zapewne jeszcze
              pare,ktorych nie pamietam.
              • matelot Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 14:20
                Natrafilem niegdys na necie wspomnienia Dajczgewanda o jego pobycie w Sojuzie i
                walce w Armii Czerwonej. Nawet dosc ciekawie napisane.
                To co wyczynial tu osobnik podpisujacy sie drf absolutnie nie pasuje do
                piszacego niezla polszczyzna profesora.
                • pozarski Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 14:23
                  Profesor Dajczgewand w Armii Czerwonej? To musial byc ten krawiec z ube. Bo ten
                  prof. nie jest profesorem i urodził sie zbyt późno na trasę od Lenino (a moze od
                  Stalingradu?) do Berlina.wink))
                  • pozarski Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 14:33
                    Wrocław 17.10.2007

                    Jeden z liderów Marca '68 wspiera Lewicę i Demokratów

                    Jeden z liderów Marca '68, mieszkający od 1970 roku w Szwecji1970 roku mieszka w
                    Szwecji profesor Józef Dajczgewand przyjechał do Wrocławia na zaproszenie
                    Eurodeputowanego Józefa Piniowa oraz działaczy wrocławskiego LiD-u.

                    Podczas konferencji prasowej zwołanej z inicjatywy Janusza Krasonia profesor
                    Dajczgewand mówił:

                    - Komuniści nie są złem w samym sobie, są różni komuniści. Podział na
                    postkomunistów i obóz postsolidarnościowy już nie obowiązuje. Potrzebna jest
                    nowa forma współdziałania, czyli stworzenie nowej i silnej formacji dialogu
                    społecznego, mam tu na myśli wielki projekt społeczny, który mógłby inspirować
                    całą Europę.

                    - Nie godzimy się na państwo ksenofobiczne, szowinistyczne i czasami
                    antysemickie, jakim jest państwo PiS. To, że nie godzi się ono przyjąć zapisów
                    Karty Praw Podstawowych w konstytucji europejskiej, uważamy za skandal - mówił
                    Józef Pinior. - Chcemy stworzyć formację, która jest realną alternatywą dla PO i
                    obecnego rządu w kwestiach światopoglądowych i gospodarczych. Zaczynamy długą
                    drogę w budowie centrolewicy.

                    - Nie wiadomo, ile ten marsz będzie trwał, ale w końcu trzeba zacząć -
                    stwierdził Dajczgewand. - Jest szansa, żeby ludzie w końcu myśleli samodzielnie,
                    jak my w 1968 r. i wybrali wizję dobrą dla Polski, która jest sprawdzona w
                    innych krajach, w Skandynawii socjaldemokracja rządziła przecież 60 lat.
                    =====

                    Co ciekawe,to to, ze on przez 2 lata byl zagorzalym obronca pisdactwa,co latwo
                    tu na tym forum sprawdzic. On i jego lewa noga, pejszns, bronili wlasnymi
                    piersiami (ona lepiej) blizniakow, jakby jutro nie mialo nadejsc. A tu prosze,
                    panie Matelot. No i ten profesor nie wiadomo z ktorej kieszeni mu wypadl.wink))
                    • matelot Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 14:59
                      Pomylilem sie jednak bo to nie o Dajczgewanda mi szlo a o Gleichgewichta. Te
                      nazwiska dla mnie dosc podobnesmile
                      • pozarski Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 15:01
                        matelot napisał:

                        > Pomylilem sie jednak bo to nie o Dajczgewanda mi szlo a o
                        Gleichgewichta. Te
                        > nazwiska dla mnie dosc podobnesmile

                        A jednak Gomulka zapamietal!wink))))
                        • pozarski Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 15:32
                          A tu, dla dopelnienia obrazu,z kim pan profesor od ipn-owskich teczek
                          wspolpracowal, zanim stal sie zwolennikiem Dlugiego Marszu lewicy do
                          wladzy.wink))


                          Nagrania TV ASME zwiazane z Marcem 1968:

                          • Gdy wychodziliśmy z murów uczelni, milczący pochód szurał po asfalcie nogami.
                          Chciałbym kiedyś tę scenę zobaczyć na filmie o Marcu '68 i Politechnice
                          Warszawskiej - Bogdan Czajkowski, jeden z liderów strajku na PW w 1968 r., o
                          ówczesnych wydarzeniach - II część wywiadu (2008)

                          • I część wywiadu z Bogdanem Czajkowskim, jednym z liderów strajku studenckiego
                          na Politechnice Warszawskiej w 1968 r. (2008)

                          • Stanislaw Michalkiewicz o genezie Marca '68 i rozwoju wypadków (2008)

                          Józef Dajczgewand, "komandos" roku 1968, o Adamie Michniku - cz. I (2005)

                          Józef Dajczgewand, "komandos" roku 1968, o Adamie Michniku - cz. II (2005)

                          • Antoni Zambrowski o zawłaszczonym przez środowisko żydowskie Dniu Studenta 8
                          Marca (2004)
          • pro100 Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 14:06
            pozarski napisał:

            > kiedy
            > dajczgewand z pejszns starali sie mnie wykonczyc, i to niemal doslownie, na
            > aquanecie,

            no nie, to juz do tego doszło że nie tylko goje antysemici ale semici także?
            kup se żabe i powtarzaj jej codziennie - jutro żabie udka! (pf, jak to po francusku?)
            • pro100 Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 16:30
              pro100 napisał:


              > kup se żabe i powtarzaj jej codziennie - jutro żabie udka! (pf, jak to po franc
              > usku?)

              special for pozarski:
              forum.gazeta.pl/forum/w,13,100202985,100206483,Re_Eh_te_niegdysiejsze_deszcze.html
              jak jej tak z rana lutniesz po francusku to w pięty pójdzie!
          • dachs Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 20:40
            pozarski napisał:

            > Troche OT,ale nie moge sie patrzec jak walisz Borsuku w Ewe,
            > ktora, kiedy dajczgewand z pejszns starali sie mnie wykonczyc, i
            > to niemal doslownie, na aquanecie, byla jedyna, ktora sie temu ich >
            procederowi przeciwstawila.

            Rozumiem Twój dług wdzięczności i dlatego mogę Ci obiecać, że nie będę już walił
            w Ewę. Będę ją ignorował. To wszystko, co po starej przyjaźni mogę zrobić.

            Natomiast Tobie przydarzyła się tu dość zabawny stosunek wynikania:

            "...byla jedyna, ktora sie temu ich procederowi przeciwstawila. Dlatego
            watpie,zeby, choc jak ja, ateistka, miala jakiekolwiek
            mordercze zamiary w stosunku do katolikow w Korei pln."

            Idąc tokiem tej myśli, wątpię, czy gdybyś był katolikiem w Korei Płn. broniłaby
            Cię, czy to przed Patience, czy KIMkolwiek innym
            smile

            > Dlatego watpie,zeby, choc jak ja, ateistka, miala jakiekolwiek
            > mordercze zamiary w stosunku do katolikow w Korei pln. i
            > gdziekolwiek indziej na swiecie. To po
            > prostu do Ewy zupelnie nie podobne.

            Ostatni raz muszę jednak o Ewie wspomnieć. To nie jest taka ateistka, jak Ty.
            Ty wierzących olewasz, a Bóg nie stanowi dla Ciebie problemu. To Cię w ogóle nie
            obchodzi (tak mi się wydaje). Jej Bóg przeszkadza. Nie tylko jej. Sa jeszcze
            Krzyś52, Januszcz, Matelot i różni inni. Ich wszystkich istnienie wierzących w
            jakiś sposób uwiera i marzą o świecie bez religii. Pałają przy tym świętym
            (pardon) oburzeniem, a
            sam wiesz, do czego ludzie pałający świętym oburzeniem są zdolni.
            Jeszcze jako ateista nie cierpiałem rewolucjonistów, teraz - jako nawrócony
            chrześcijanin - obawiam się ich jeszcze bardziej.
            smile
            • pozarski Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 20:45
              Nie wyglupiaj sie, Borsuku. Przeciez pisze,ze nic takiego nie moglo jej w glowie
              zaswitac,albowiem - i dalej jak w moim poscie. Co do reszty - nie mnie oceniac
              przecietnego katolika,ale twoj kosciol,jako instytucja, to juz zupelnie inna
              para kaloszy. No, ale to nie ten watek.
              • dachs Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 21:10

                pozarski napisał:

                > Nie wyglupiaj sie, Borsuku. Przeciez pisze,ze nic takiego nie
                > moglo jej w glowie zaswitac,albowiem - i dalej jak w moim poscie.

                A tego to nie rozumiem. Branie w obronę Ciebie przed Patience nie implikuje
                brania w obronę koreańskich katolików przed tamtejszym reżimem.
                > Co do reszty - nie mnie oceniac przecietnego katolika...
                Dokładnie to miałem na myśli, pisząc o różnicy między Tobą, a innymi ateistami.
                Oni nie tylko oceniają, oni to traktuja jako misję.


                > ale twoj kosciol,jako instytucja, to juz zupelnie inna
                > para kaloszy. No, ale to nie ten watek.

                Słusznie. Nie ten wątek i nie Ci dyskutanci, bo aby dyskutować trzeba miec
                podstawową wiedzę. A taki matelot np. wie co prawda wszystko, ale jako argument
                przytacza jakiś durny propagandowy filmik. To tak, jakby poznawać USA na
                podstawie filmów Michaela Moore'a.
                • marksistowski Nienawisc do KK spowadowana ateistyczna nedzą.... 13.09.09, 21:16
                  .... egzystencjonalną i zawiscią
                • matelot Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 21:19
                  dachs napisał:
                  > Słusznie. Nie ten wątek i nie Ci dyskutanci, bo aby dyskutować trzeba miec
                  > podstawową wiedzę. A taki matelot np. wie co prawda wszystko, ale jako argument
                  > przytacza jakiś durny propagandowy filmik. To tak, jakby poznawać USA na
                  > podstawie filmów Michaela Moore'a.
                  Ty masz z pewnoscia wystarczajaca wiedze aby filmik okreslic mianem 'durny' nie
                  odnoszac sie do zawartych w nim tresci. Nie polemizujesz z trescia tego filmu bo
                  aby polemizowac trzeba miec argumenty.
                  Moja 'misja' to udzial w dwoch watkach, ktorych nie zainicjowalem - zrobili to
                  zdeklarowani katolicy. Jeden wierzacy nieprzerwanie a drugi swiezo nawrocony.
                  Temu co ci ta krzywde wyrzadzil cofajac do mrokow sredniowiecza to bym z checia
                  wirtualnie morde obil, ale najpewniej bys go bronil wlasna piersiasmile
                  • dachs Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 21:32
                    matelot napisał:
                    > Ty masz z pewnoscia wystarczajaca wiedze aby filmik okreslic
                    > mianem 'durny' nie odnoszac sie do zawartych w nim tresci. Nie
                    > polemizujesz z trescia tego filmu bo aby polemizowac trzeba miec
                    > argumenty.

                    Aby warto było przytaczać zrgumenty trzeba miec słuchacza, który gotów sie nad
                    nimi zastanowić. W Tobie takiego słuchacza nie widzę.

                    > Temu co ci ta krzywde wyrzadzil cofajac do mrokow sredniowiecza to > bym z
                    checia wirtualnie morde obil

                    Taż mówię, że poczucie misji Toba powoduje.
                    Możesz zacząć od obijania mordy Krzysiowi52, bo to na potrzeby dyskusji z tym
                    prymitywem, zacząłem zaznajamiać się z argumentami drugiej strony, czyli w tym
                    kościoła. I były bardziej przekonujące.
                    Spróbujesz, czy boisz się?

                    ale najpewniej bys go bronil wlasna piersiasmile

                    Jasssne.
                • pozarski Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 21:20
                  Przeciez Borsuku, ja jestem jeno figura retoryczna. Ewa bralaby w obrone
                  katolika atakowanego przez bezboznika,gdyby uznala,ze sie katolikowi dzieje
                  krzywda. O tym tu rzecz, nie o tym,ze to bylem akurat ja atakowany przez
                  bohatera marca i jego lewa noge. Nie przywiazuj wagi do mojej osoby,ale raczej
                  do samego dziela. Tak, co do tego drugiego tematu,to nie jest to temat tego watka.wink
            • andrzejg Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 20:59
              ww wymienieni, jak sądzę , nie marzą o świecie bez religii
              To jest niemozliwe. Prędzej marzą o świecie z religią na włąściwym
              miejscu, któa nie włazi z buciorami do kazdego zycia.

              A.
              • marksistowski Ze obesji najsmieszniejszy jest antykatolicyzm. 13.09.09, 21:09
                Antykatolicyzm we wpołczenej Europie jest zupełnie irracjonalny i
                mnie osobiscie rozsmiesza. Efektem slepego antykatolicyzmu jest
                wzmocnienie KK
                • andrzejg Re: Ze obesji najsmieszniejszy jest antykatolicyz 13.09.09, 21:18
                  i stąd narzekanie np. Głódzia na dyskoteki na wsi i wysysanie przez
                  nie ostatniego grosza z kieszeni młodzieży?

                  spoko koleś

                  KK miał się lepiej za komuny, był realną ostoją

                  A.
              • dachs Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 21:23
                andrzejg napisał:

                > ww wymienieni, jak sądzę , nie marzą o świecie bez religii
                > To jest niemozliwe. Prędzej marzą o świecie z religią na włąściwym
                > miejscu, któa nie włazi z buciorami do kazdego zycia.

                A włazi Ci?
                • andrzejg Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 21:26
                  doskonale wiesz,że włazi...oknami i drzwiami
                  ale wolę już stare i znane od jakiegoś islamu, czy New Age

                  A.
                  • dachs Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 21:37
                    andrzejg napisał:

                    > doskonale wiesz,że włazi...oknami i drzwiami
                    > ale wolę już stare i znane od jakiegoś islamu, czy New Age

                    I od komunizmu. smile
                    A biznesowo myśląc, pamiętam z dzieciństwa, że po mszy chodziło się zawsze na
                    ciastka do miejscowej cukierni. Czy ten zwyczaj przetrwał?
                    • andrzejg Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 22:20
                      też to pamietam z dzieciństwa, jak po mszy, zaosczędziwszy złotówkę
                      ze składki , dzieciaki biegli na lody. Teraz pewnie byłoby tak samo,
                      gdybym otworzył w niedzielę.Ale nie otworzę.

                      smile

                      A.
                      • marksistowski andrzejgrwa, składke to sie dawało na PCK.... 13.09.09, 22:23
                        .... a na tacę w kosciele daje się ofiare.
                        • andrzejg Re: andrzejgrwa, składke to sie dawało na PCK.... 13.09.09, 22:28
                          jak zwał tak zwał, chodzi o pieniądze
                          mamonę

                          A.
                      • dachs Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 13.09.09, 23:09
                        andrzejg napisał:
                        > Teraz pewnie byłoby tak samo,
                        > gdybym otworzył w niedzielę.Ale nie otworzę.

                        3. Pamiętaj abyś dzień święty święcił (Dekalog)
                        smile)))
                        • andrzejg Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 14.09.09, 05:43
                          możesz to i tak interpretować.
                          NIe jeden raz posuwam się do perfidii i przypominam ten punkt
                          Dekalogu akurat wracającym z koscioła i dziwiącym się zastanej rzeczy

                          A.
                          • dachs Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 14.09.09, 08:19
                            andrzejg napisał:

                            > możesz to i tak interpretować.
                            > NIe jeden raz posuwam się do perfidii i przypominam ten punkt
                            > Dekalogu akurat wracającym z koscioła i dziwiącym się zastanej rzeczy

                            smile))))))
                            • szach0 ______dzień święty bez świeżego ciasta z cukierni? 14.09.09, 08:30
                              > andrzejg napisał:
                              >
                              > > możesz to i tak interpretować.
                              > > NIe jeden raz posuwam się do perfidii i przypominam ten punkt
                              > > Dekalogu akurat wracającym z koscioła i dziwiącym się zastanej
                              rzeczy
                              >
                              > smile))))))
                              >
                              #:
                              Zamiast 10 p. Dekalogu - wystarcza dla tych z małym iq by
                              przestrzegali tylko jedno przykazanie:

                              BĘDZIESZ MIŁOWAŁ BLIŹNIEGO SWEGO JAK .....

                              czy posuwasz się do perfidii i przypominasz sam sobie różne punkty
                              Dekalogu np. VIII ?
    • marksistowski Czy KK to obciążenie budżetu panstwa? 13.09.09, 21:24
      Jeden z najzabawniejszych zarzutow jest to , że KK obciaża budżet i
      gopodarkę panstwa. No ale KK jest utrzymywany w Polsce przez
      wiernych. Można by powiedziec , że w większym stopniu obciążaja
      budżet panstwa niewytwarzający dobr materialnych filozofowie.
    • marksistowski Czy KK jest bogaty? 13.09.09, 21:33
      Nie jest. Pensja proboszcza w Polsce to srednio 2400 zl.
      Ale nawet jakby KK był bogaty to atolom go*wno do tego ,bo bycie
      bogatym i konsumpcjonizm to filary atolskiego społeczenstwa . A więc
      po co te podwojne standarty atole.
    • marksistowski Czy kosciol jest rozputny? 13.09.09, 21:44
      Czy koscioł jest rozpustny?
      W porownaniu do całkowicie spedalonych, zgniłych sexualnie ateistow
      to KK w swej olbrzymiej wiekszosci jest święty.
      Stosunek sexualny księdza z kobietą nie stanowi z punktu widzenia
      ateistycznych standartow zadnego wykroczenia.
      A jeżeli atol gej domaga sie aprobaty i szacunku to dlaczego ksiadz
      gej budzi taką nienawisc? Pieprzona obłuda ateistow.
      • marksistowski Czy KK coś narzuca? 13.09.09, 21:50
        To jest smiech na całego z biednych atoli, przesladownych przez
        łapanki na ulicach i zmuszanych do pojscia na mszę.
        Albo egzekucje atoli , ktorzy swych dzieci nie ochrzcili.
        No a najgrozniejsze są te bandy klerykow wymuszajacych w ciemnych
        zaułkach ofiary na tacę. Oj , smieszne i durne sa te atole.
        ha,ha,ha,ha
        • marksistowski Atole, macie całkowitą wolnosc od dekalogu 13.09.09, 21:56
          Atole robta co chceta - katolicy was olewają.
          A więc atole postepujcie antydekalogowo.
          kradnijcie, kłamcie, cudzołużcie, bijcie rodzicow, zdychajcie na HIV,
          bądzcie bezdzietni, autanazjujcie i aborcjujcie się.
          Hu*j wam w du*pe. ha,ha,ha,ha
          • matelot Re: Atole, macie całkowitą wolnosc od dekalogu 13.09.09, 21:59
            Uwarzajcie Marxistowski bo w koncu doczekacie sie ostrej reprymendy Dachsawink
            • marksistowski matelot, zrob katolom na zlosc i dokonaj .... 13.09.09, 22:03
              .... autoeutanazji. ha,ha,ha,ha
    • ewa8a Dachs, ciebie kompletnie porąbało 13.09.09, 22:55
      Nie wchodzę na aquanet od jakiegoś czasu i chyba po omacku
      otworzyłam ten właśnie jedyny wątek, próbując zrozumieć o czym
      właściwie jest tu mowa i o jaką Ewę chodzi.

      Dopiero post Pozarskiego uświadomił mi, że jakieś gromy padają tu
      na moją skromną osobę (ha, ha, Perełcia moja niegramotna, świetna
      jak zwykle !). Sporny post sobie wyguglowałam, żeby mieć pewność
      jakich to haniebnych i obrzydliwych czynów się dopuściłam i w całej
      swej obrzydliwości i hańbie napiszę, że podtrzymuję wszystko co
      uprzednio napisałam.

      Wyjaśnię ci Dachs tak, jakbym wyjaśniała wspomnianej tu mało
      gramotnej Perełci, choć ciebie stawiałam dotychczas znacznie wyżej
      pod względem intelektu.

      Otóż oznajmiam, że nie pochwalam mordu, popełnionego na tej
      nieszczęsnej kobiecie, tak jak nie pochwalam mordowania innowierców
      i niedostatecznie wierzących przez funkcjonariuszy Świętej
      Inkwizycji.
      Wdzieranie się zaborczej religii do życia umęczonych, udręczonych, a
      zatem najbardziej podatnych na wpływy nowej ideologii (czyt.
      ogłupiania) ludzi , uważam za działalność WYWROTOWĄ, ale wcale nie
      twierdzę, że działalność ta powinna być w jakiś sposób karana, a już
      z pewnością nie śmiercią.

      Trzeba być niespelna rozumu, żeby widzieć w tym stwierdzeniu
      pochwałę mordu czy też reżimu. Fanatyzm religijny w XXI wieku to
      rzecz, za którą nie warto ginąć, ani z jej powodu mordować.

      To tyle Dachs. Nie będę niestety mogła w najbliższych dniach na ten
      temat dyskutować, bo wyjątkowo nie mam czasu na net, ale przemyśl
      to, a przede wszystkim ochłoń i nie pisz bzdur.

      PS. Pozdrowienia dla Józia. Czy Józio słyszał, że przebywający w
      więzieniu Rektor pluje przez kraty na innych ???!

      • hasznachszach Re: Dachs, ciebie kompletnie porąbało 14.09.09, 01:09
        Ooooo, jaki piekny watek. Lubie kiedy czarnym dobieraja sie do
        plecow big_grin
        • g-48 Re: Dachs, ciebie kompletnie porąbało 14.09.09, 01:18
          Ooooo, jaki piekny watek. Lubie kiedy czarnym dobieraja sie do
          > plecow big_grin
          Jaki duren wydal ci przepustke z psychola?
      • marksistowski atolskiej ewwy recepta na koreanskie ... 14.09.09, 08:13
        ... szczęscie to ateizm. Korea potrzebuje ateistycznych "wartosci":
        adidasa, pederastii,narkotykow, nihilizmu, aborcji , eutanazji.
        Katolicki dekalog to byłaby "tragedia" dla Koreanczykow , ktorzy
        obecnie znają jedynie moralnosc wypływającą z lufy komunistycznego
        pistoletu. Czy misjonarze maja zamiar wyżrec cały koreanski ryż?
        No nie wiem. Zwykle przywożą ze soba milionową pomoc charytatywną
        Caritasu
      • dachs Nie oczy są zwierciadłem duszy, lecz chichot 14.09.09, 08:44
        ewa8a napisała:


        > Otóż oznajmiam, że nie pochwalam mordu, popełnionego na tej
        > nieszczęsnej kobiecie, tak jak nie pochwalam mordowania
        > innowierców i niedostatecznie wierzących przez funkcjonariuszy
        > Świętej Inkwizycji.

        Miło mi, że w 100% podzielasz - przynajmniej w tej kwestii - poglądy kościoła.
        Jestem też pewien, że na poważnie nigdy nie zadeklarowałabyś tego, co Ci
        zarzucam. Byłoby to wbrew rozumowi i niezgodne z wartościami, które tu
        reprezentujesz.
        Tylko ten Twój chichot...
        Chichot nie kłamie.
        Ponieważ przyrzekłem naszemu wspólnemu przyjacielowi Pożarskiemu, że nie będę
        Cię więcej atakować, pozwolisz, że na tym zakończymy tę dyskusję.
        • dana33 Re: Nie oczy są zwierciadłem duszy, lecz chichot 14.09.09, 16:48
          nu dachs..... mysle, ze zdanie "nie pochwalam mordu, popełnionego na tej
          nieszczęsnej kobiecie, tak jak nie pochwalam mordowania innowierców i
          niedostatecznie wierzących przez funkcjonariuszy Świętej Inkwizycji." nie jest
          tylko pogladem kosciola.....
          tak sobie mysle, ze to poglad kazdego normalnego czlowieka...
          rowniez ateisty....
          kosciol w swojej historii mordowal niezle.....
          • perla Re: Nie oczy są zwierciadłem duszy, lecz chichot 14.09.09, 17:42
            dana33 napisała:

            > kosciol w swojej historii mordowal niezle.....

            no proszę, to ja w takim razie nie dziwię się tym co mają pretensje do
            dzisiejszych Żydów za zamordowanie Chrystusa, mimo, że upłynęło od tego
            wydarzenia 2000 lat.
            Od stosów Św. Inkwizycji minęło 500-700 lat a nadal to wypominane jest. Poza tym
            pewne prymitywy w tym temacie widzą Św. Inkwizycję tylko poprzez stosy i
            tortury. A to był margines, bo większość inkwizytorów skupiała się na porzuceniu
            herezji przez oskarżonego. Niemniej kilku fanatyków było faktycznie wśród nich.
            Ale źle skończyli. Po protestach miejscowych biskupów wylądowali w wieży do
            końca żywota.
            Aha, Św. Inkwizycja dotyczyła tylko chrześcijan uprawiających herezję. Na
            dodatek inkwizytorzy nie mieli możliwości skazania na karę śmierci. Po
            udowodnieniu winy przekazywali oni oskarżonych sądom świeckim, które wydawały
            wyroki, w większości kilkudniowy areszt. Wielu skazanych na śmierć przez te sądy
            świeckie zostało ułaskawionych przez lokalnych władców na prośbę biskupów.
            Należy pamiętać, że Inkwizycja podlegała bezpośrednio papieżowi a nie
            duchowieństwu.
            Tortury były stosowane sporadycznie i to przez krótki czas. Lecz i tu wartość
            przyznania się do winy musiała zostać potwierdzona jeszcze po torturach. Tortury
            można było wykonać tylko raz.
            A skazani na śmierć mogli w każdej chwili zostać ułaskawieni jeżeli tylko
            odwołali poglądy heretyckie.
            Wypominanie dzisiejszemu kościołowi inkwizycji to jak wypominanie dzisiejszym
            Żydom ukrzyżowanie Chrystusa właśnie.
            • marksistowski Kosciol to zgromadzenie wiernych.... 14.09.09, 17:59
              ..... ludzi popelniających ludzkie błędy. Ludzie inkwizycji z 15-go
              wieku, ktorzy zabili 20 tysięcy heretyków w imie idei
              religijnej ,byli bez porownania lagodniejsi niz ateisci Pol Pota,
              Mao czy Stalina, ktorzy kilkadziesiat lat temu zabili łacznie ponad
              100 milionow ludzi w imię idei ateistycznej.
            • dana33 Re: Nie oczy są zwierciadłem duszy, lecz chichot 14.09.09, 18:10
              znow bajdurzysz, perliczkowaty....
              inkwizycja nie dotyczyla tylko chrzescijan....
              oprocz inkwizycji hiszpanskiej, byly i inne inkwizycje... polowania na
              "czarownice" i palenie ich na stosie zywcem... topienie w jeziorach....
              krucjaty.... przesladowania... templariusze... jest tego masa.... w calej
              europie i nie tylko....
              pare dni temu ogladalam dokument o albigensach w poludniowej francji,
              ktorych 20 tysiecy sztuk wymordowali zolnierze jakiegos tam papieza w ciagu
              jednego dnia...
              w sumie z reki kosciola w przeciagu wiekow zginelo okolo 50 milionow ludzi...

              ty farsztejst, perliczkowaty.... kazdy, ale to kazdy ma swoje czarne karty...
              tak ze najlepiej to milczec i przestac krytykowac, bo za kazdym z nas, zydem czy
              gojem, stoi historia, ktora tu i tam akurat dosc parszywa jest....
              • spitt Re: Nie oczy są zwierciadłem duszy, lecz chichot 14.09.09, 18:25

                Zacznijcie od Niemcow wink ,...
                ===================================================================
                kazdy, ale to kazdy ma swoje czarne karty... tak ze najlepiej to
                milczec i przestac krytykowac, bo za kazdym z nas, zydem czy gojem,
                stoi historia, ktora tu i tam akurat dosc parszywa jest....
                • szach0 _________Dana błagam znasz tyle języków Niemcom te 14.09.09, 18:28
                  ż napisz (nie wzoruj się Broń Boże na Scanie czy Grosie Jasiu)

                  ŻE W POLSCE PŁAWIONO ZNIKOMĄ ILOŚĆ CZAROWNIC
                  • szach0 ____na pewno mniej niż ich wtedy było!________- 14.09.09, 18:30
                    qrde sam znam kilka takich które bym z checią pławił

                    żeby sprawdzić czy żyją z Szatanem
              • marksistowski historia KK w oczach post-judaistycznej chazarki 14.09.09, 18:28
                Chazarka bredzi o 50 milionach ludzi zabitychprzez KK.
                ha,ha,ha,ha , no zaraz sie ze smiechu zes*ram.
                Bo wszystko w okrutnej historii Europy można teoretycznie na kosciól
                zepchnąc - bo Europa , to ochrzczeni krwawi barbarzyncy.
                W ciągu tysiąc lat nieustannych wojen toczonych z powodu
                barbarzynskiej chciwosci, zaborczosci,glodu złota i kobiet -
                więkzosc z nich była toczone pod pretekstem religii.
                KK miał takie szanse powstrzymania tego jak narciarz usiłujący du*pą
                powstrzymac alpejską lawinę.
                To dzięki ciąglemu , łagodzacemu wpływowi nauki Jezusa, europejscy
                barbarzyncy byli w stanie stworzyc dominującą cywilzację swiata.
                • szach0 ________przyznasz jednak ze i dziś są czarownice 14.09.09, 18:32

              • perla dane33 to durne33 jest 14.09.09, 23:08
                50 milionów debilko33 to cała ludność ówczesnej Europy. Skąd ty bierzesz takie
                dane dane33 właśnie?

                dane33 wybełkotało:

                w sumie z reki kosciola w przeciagu wiekow zginelo okolo 50 milionow ludzi...
                • dana33 perliczkowaty to durny jest.... 14.09.09, 23:49
                  naucz sie debilu nie tylko przeczytac, ale i zrozumiec co napisalam... pisalam o
                  europie, jak to wybelkotales?
                  pisalam o "owczesnej" europie, debilu?
                  won!
          • dachs Re: Nie oczy są zwierciadłem duszy, lecz chichot 14.09.09, 21:39
            dana33 napisała:

            > nu dachs..... mysle, ze zdanie "nie pochwalam mordu, popełnionego
            > na tej nieszczęsnej kobiecie, tak jak nie pochwalam mordowania
            > innowierców i niedostatecznie wierzących przez funkcjonariuszy
            > Świętej Inkwizycji." nie jest tylko pogladem kosciola.....

            Nie tylko, ale też i takie jest oficjalne stanowisko kościoła w
            odróżnieniu od oficjalnych stanowisk różnych "postępowych" reżimów.
            > tak sobie mysle, ze to poglad kazdego normalnego czlowieka...
            > rowniez ateisty....

            Normalnego napewno, niektórych ateistów niewątpliwie też

            > kosciol w swojej historii mordowal niezle.....
            Bo kościół dzisiejszy, nie jest ten sam, jaki był przed wiekami. Kościół rozwija
            się i unowocześnia, to tylko ateiści pozostają ze swoimi wyobrażeniami w
            średniowieczu.
            Kościół przeprosił za swoje postępowanie sprzed kilkuset lat i zdecydowanie
            odcina się od takich metod.
            Za kilkaset lat pewnie przeproszą za swoje postępowanie dzisiejsi "postepowcy".
            Jeżeli będzie kogo jeszcze przepraszać.
        • ewa8a Dachs, znawco zwieciadła duszy (w postaci chichotu 18.09.09, 09:44
          To bardzo zabawne, że przyrzekasz naszemu wspólnemu przyjacielowi,
          że nie będziesz mnie atakować - tu chichot (uwaga - pojawia się
          dopiero teraz). W swoim zacietrzewieniu i niezrozumieniu tekstu
          zrobiłeś z siebie dudka, a teraz ...przyrzekasz
          przyjacielowi smile,smile,smile

          Twój atak szczerze mnie ubawił.

          Może wyjaśnisz mi jednak następujące rzeczy :

          1.Z jakim potworem się kretyńsko, obrzydliwie i haniebnie
          sprzymierzam.
          2.Na jakiej podstawie wydedukowałeś, że się sprzymierzam ?
          3.Z czego wnioskujesz, że NIENAWIDZĘ katolików ?
          A tak na marginesie - katolikami są moi rodzice, znajomi, sąsiedzi.

          >Jestem też pewien, że na poważnie nigdy nie zadeklarowałabyś tego,
          co Ci zarzucam

          Co właściwie mi zarzucasz ? Wiesz juz ? I co ja deklaruję ?

          >Tylko ten Twój chichot...
          Chichot nie kłamie.

          Jestem pełna podziwu dla tej filozoficznej myśli. Gdzie ten
          niezakłamany chichot się pojawił ? Pomijam aktualny post, bo tu już
          rozchichotałeś mnie na całego smile.
          • pozarski Re: Dachs, znawco zwieciadła duszy (w postaci chi 18.09.09, 10:49
            Ze smutkiem konstatuje,ze nasz drogi Borsuk wpadl w macki neofityzmu i jesli sie
            nie wyzwoli, staniemy sie swiadkami toniecia tego zacnego czlowieka w otchlani
            bezmyslnosci. Wiara niestety zaslepia,choc wierzacy twierdza,ze iluminuje. My
            wiemy lepiej.wink
            • ewa8a Re: Dachs, znawco zwieciadła duszy (w postaci chi 18.09.09, 11:11
              Nie bardzo wierzę w te historyjki o byciu ateistą i późniejszym
              nawróceniu. Było tu parę osób, broniących zawzięcie KK,
              deklarujących, że wcale nie są katolikami, a i nawróceni ateiści tez
              się zdarzali. Nie wiem jaki jest cel wypisywania tych bzdur, może
              stworzenie pozorów bezstronności, pokazania swej pokracznie
              pojmowanej życiowej mądrości, udowodniemnie, że stał na rozdrożu i
              wybrał to, co lepsze ...... Kto raz zrzuci z siebie jarzmo,
              nałożone odgórnie w dzieciństwie już do tego bagna nie wraca .
              • pozarski Re: Dachs, znawco zwieciadła duszy (w postaci chi 18.09.09, 11:13
                ewa8a napisała:

                Kto raz zrzuci z siebie jarzmo,
                > nałożone odgórnie w dzieciństwie już do tego bagna nie wraca .

                wink)
                • ewa8a Re: Dachs, znawco zwieciadła duszy (w postaci chi 18.09.09, 11:16
                  Może czasami, głównie na łożu śmierci, gdy już zmysły nie pracują
                  jak należy.
                  • pozarski Re: Dachs, znawco zwieciadła duszy (w postaci chi 18.09.09, 11:21
                    Moze pod naciskiem rodziny,ktora chce pochowac na cmentarzu,a nie pod płotem?
                    Dla tzw swietego spokoju?wink
          • d_nutki Re: Dachs, znawco zwieciadła duszy (w postaci chi 18.09.09, 11:56
            czy Dachs bedzie mial dosc odwagi,zeby sie przyznac,ze Ewe ocenil
            blednie i zarzucil jej czyny przez nia nie popelnione?
            czy pozostanie tylko chichot nieprzemyslanych przez niego do konca
            slow?
            • ewa8a Re: Dachs, znawco zwieciadła duszy (w postaci chi 18.09.09, 12:32
              Nazwanie przeze mnie działalności misyjnej przedstawicieli jedynie
              słusznej religii, działalnością wywrotową pobudziło chorobliwie
              wyobraźnię Dachsa i biedak zaplątał się we własne sidła jak jakaś
              pospolita Perełcia. Nie liczę na to, że się przyzna do błędu, mało
              kto to potrafi. Szkoda, że nie miałam okazji przeczytać
              nieistniejącego wątku, na który się powołuje. Tam dopiero mogły być
              ciekawostki smile !
              • pozarski Re: Dachs, znawco zwieciadła duszy (w postaci chi 18.09.09, 12:43
                To,co zasadnicze wg mnie,to to,ze jako ateista daje wolna reke
                wszystkim religiom,poza tymi,ktore chca mnie na sile uszczesliwic
                swoim poslaniem. Jako wierzacy, jestem zmuszony bronic ekskluzywnosci
                przeslania wlasnej religii i tu Borsuk wpada w sieci katolickiej
                wylacznosci. Facet jest stracony dla naszego swiata i szkoda
                bardzo,ale bedziemy sobie musieli dac rade bez niego.wink
                • ewa8a Re: Dachs, znawco zwieciadła duszy (w postaci chi 18.09.09, 13:01
                  > To,co zasadnicze wg mnie,to to,ze jako ateista daje wolna reke
                  wszystkim religiom,poza tymi,ktore chca mnie na sile uszczesliwic
                  swoim poslaniem

                  Dokładnie jak ja. Trzeba być wyjątkowo zaślepionym, by wmawiać mi
                  nienawiść do KATOLIKÓW. Pasibrzuchy w sutannach to całkiem inna
                  inszość, choć i tutaj nie użyłabym słowa ,,nienawiść''. Raczej
                  pogarda, może niechęć .....
                  Jak napisałam, mam katolickich rodziców, jestem stałym bywalcem,
                  prawie mieszkańcem góralskiej wioski, gdzie wszyscy to ortodoksyjni
                  katolicy. Ja nie ingeruję w ich wiarę, oni zaakceptowali mój ateizm,
                  utrzymujemy niemal przyjacielskie stosunki i religia nie ma tu
                  żadnego znaczenia.
              • d_nutki Re: Dachs, znawco zwieciadła duszy (w postaci chi 18.09.09, 15:23
                ewa8a napisała:

                >Szkoda, że nie miałam okazji przeczytać
                > nieistniejącego wątku, na który się powołuje. Tam dopiero mogły
                być ciekawostki smile !

                i byly,bo nie tylko watek przepadl,ale i ja-chyba za autorstwo
                tamtego watku- dostalam bana na kilka godzin.a bylo tam tak
                grzecznie!
            • dachs Dachs ma odwagę przyznać, iż ocenił Ewę błednie. 18.09.09, 15:54
              Ewa rzeczywiście nie lubi reżimu Kim Dzong Ila i za to posądzenie Dachs Ewę
              przeprasza.

              d_nutki napisała:

              > czy Dachs bedzie mial dosc odwagi,zeby sie przyznac,ze Ewe ocenil
              > blednie i zarzucil jej czyny przez nia nie popelnione?

              Dach przeanalizował jeszcze raz ten pasaż:

              "Ze szpiegostwem to może lekka przesada, ale z tą działalnością
              wywrotową byłabym skłonna przyznać towarzyszom rację. Zniewolony
              od lat, podatny na ogłupianie naród będzie łatwym kąskiem dla
              czarnych pasożytów, których pole działania drastycznie się kurczy."

              W wyniku analizy doszedł do wniosku, iż był dla Ewy zbyt łagodny.
              Rozbierzmy to krok po kroku.
              Ewa przyznaje towarzyszom rację, iż katolicy prowadza działalność wywrotową: "
              ... ale z tą działalnością wywrotową byłabym skłonna przyznać towarzyszom rację."

              Już to samo w kontekście kary śmierci jest - łagodnie mówiąc - żartem ryzykownym.

              Dalej nastepuje passus, w którym Ewa wyraża swoją niechęć dla reżimu w Płn Korei:

              "Zniewolony od lat, podatny na ogłupianie naród..."

              Niechęć ta wyrażona jest wprawdzie tylko pośrednio, ale ja jestem człowiekiem
              dobrej woli i zakładam, iż Ewie chodziło o to, ze ten naród zniewala i ogłupia
              Ten Tam Kim.

              Prawdziwe niebezpieczeństwo dla Północnych Koreańczyków rysuje się się jednak
              dopiero po upadku komunistycznego rezimu. Naród ten, bowiem "... będzie łatwym
              kąskiem dla czarnych pasożytów, których pole działania drastycznie się kurczy."

              W tym świetle nie dziwi już wcale, że wobec perspektyw takiego nieszczęścia,
              zatroskana o los tych nieszczęsnych ludzi Ewa gotowa jest wrazić zrozumienie
              raczej dla koreańskiego towarzysza kata, niż dla jego ofiary.
              Było nie było, wyratował tę biedną kobiecinę, że szponów czarnych pasożytów.
              • dana33 dachs ma odwage manipulowac znow.... 18.09.09, 16:12
                ewa napisala: ze "katolicy prowadza działalność wywrotową" w korei
                polnocnej
                , dachsie.... bo o koree polnocna chodzilo i do teg kraju odnosily
                sie slowa ewy....

                jesli ewa napisze, ze katolicy prowadza dzialanosc wywrotowa na calym swiecie,
                to wtedy mozesz to w ten sposob tez napisac.... tu sugerujesz, ze ewa odnosi sie
                do calego swiata, a to nie jest prawda....
                po co to robisz? i to juz po raz drugi manipulujesz tymi slowami ewy....
                najpierw oskarzasz ja o pochwale mordowania katolikow, czego oczywiscie nie
                zrobila, a teraz probujesz wmowic, ze slowa ewy odnosily sie do wszystich
                katolikow swiata...

                w korei polnocnej prawo jest, jakie jest i jesli chodzi o ten kraj, to ta
                kobieta owszem zajmowala sie dzialanoscia wywrotowa, przeciwko panujacemu prawu.....

                troche zalosnie to wyglada, te twoje proby przekonania, chyba tylko siebie, ze
                masz racje, a ewa to jakies monstrum, chwalace zabijanie katolikow.....
                • oleg3 dura lex sed lex 18.09.09, 16:32
                  dana33 napisała:

                  > w korei polnocnej prawo jest, jakie jest i jesli chodzi o ten kraj, to ta
                  > kobieta owszem zajmowala sie dzialanoscia wywrotowa, przeciwko panujacemu prawu


                  Cytat
                  Rozporządzenie celem zwalczania czynów gwałtu w Generalnym Gubernatorstwie.

                  Z dnia 31 października 1939 r.

                  Na podstawie § 5 ust. 1 Dekretu Führera i Kanclerza Rzeszy Niemieckiej o Administracji okupowanych polskich obszarów z dnia 12 października 1939 r. (Reichgesetzbl., I, s. 2077, Dziennik Ustaw Rzeszy Niemieckiej, I, str. 2077) rozporządzam:

                  § 3

                  Kto nawołuje lub zachęca do nieposłuszeństwa rozporządzeniom lub zarządzeniom władz Niemieckich, podlega karze śmierci.


                  • perla Re: dura lex sed lex 18.09.09, 17:56
                    problem z dana33 polega na tym, iż ona nie rozumuje wedle treści lecz wedle
                    nicków. Ona stara się cały czas mieć wierny krąg towarzyski. No i jak ewka
                    kiedyś jej tyłek polizała to teraz dana33 będzie ją popierać bez względu na
                    treść. No, chyba, że będzie jak z Krzysiem52 ostatnio, który kiedyś pochwalił
                    dane33 i dana33 myślała, że już tak zawsze będzie. Ale K52 zmienny jest i od
                    szmat zwyzywał ją onegdaj, w co dane33 uwierzyć nie mogło bo nadal nickowo
                    myślało, a K52 rozumował wedle treści. Dopiero gdy Krzyś52 sięgnął po bluzgi z
                    mocniejszego repertuaru to dana33 zatrzęsła się i lamentować zaczęła, że tak
                    rozczarowała się nim.
                    Słowem, nie ma co liczyć, że dane33 obiektywne będzie gdy idzie o kogoś z jej
                    towarzystwa forumowego. Taki ktoś może najbardziej wredne czy wulgarne treści
                    pisać a dane33 mężnie piersią osłaniać będzie.
                    Chyba, że taki ktoś osobiście dane33 zbluzga lub Israel zbluzga właśnie.
                    • oleg3 Re: dura lex sed lex 18.09.09, 18:56
                      perla napisał:

                      > problem z dana33 polega na tym, iż ona nie rozumuje wedle treści lecz wedle
                      > nicków.

                      Zauważyłem. Ale ciągle mnie dziwi jak ktoś w obronie jakiejś bzdury, swojej czy przyjaciela, gotów jest zaprzeczać wszystkiemu co dotychczas głosił. Niech no teraz Dana zacznie Wy Polacy mogliście uratować więcej Żydów. A ja jej: to nawoływanie do działalności wywrotowe. A Ty Dana uznajesz, że prawo to prawo.
                      • dana33 Re: dura lex sed lex 19.09.09, 15:27
                        nic nie zaczne, olus..... nigdy tak nie uwazalam i nigdy tak nie myslalam....
                        ale powiem ci slowa mojej matki:

                        jakby wiecej polakow bylo obojetnych, to by sie wiecej zydow uratowalo....

                        watpie, zebys to zrozumial....
                        • sz0k Re: dura lex sed lex 19.09.09, 22:53
                          dana33 napisała:

                          > nic nie zaczne, olus..... nigdy tak nie uwazalam i nigdy tak nie myslalam....
                          > ale powiem ci slowa mojej matki:
                          >
                          > jakby wiecej polakow bylo obojetnych, to by sie wiecej zydow uratowalo..
                          > ..
                          >
                          > watpie, zebys to zrozumial....

                          Ja rozumiem. Wynika z tego jasno, że intelekt, a konkretniej jego brak, po mame
                          odziedziczyłaś...
                        • oleg3 Re: dura lex sed lex 20.09.09, 08:57
                          dana33 napisała:

                          > nigdy tak nie uwazalam i nigdy tak nie myslalam....
                          Oczywiście. To tylko motto Twojej działalności forumowej. Prywatnie i osobiście
                          potępiasz takie poglądy i takie zachowanie.

                          > jakby wiecej polakow bylo obojetnych, to by sie wiecej zydow uratowalo..

                          A jakby wszyscy Polacy byli obojętni to uratowaliby się wszyscy żydzi.
                          • dana33 Re: dura lex sed lex 20.09.09, 11:05
                            ty olus, oczywiscie widziales mnie, prowadziles ze mna dlugie rozmowy i dlatego
                            wlasnie wiesz, co ja "prywatnie i osobiscie" potepiam, nie?

                            a to twoje zdanie "A jakby wszyscy Polacy byli obojętni to uratowaliby
                            się wszyscy żydzi." swiadczy o twojej bezdennej glupocie... nu, jak mowie....
                            bozia nie wszystkim dala....
                            • oleg3 Re: dura lex sed lex 20.09.09, 11:43
                              Dana, ja tylko formalnie piszę do Ciebie. Historia Twojej forumowej twórczości
                              jasno dowodzi, ze pewnych rzeczy nie jesteś w stanie zrozumieć, a to z powodu
                              ograniczeń intelektualnych, a to w związku z buzującymi w Tobie emocjami.
                    • dana33 perliczkowaty..... 19.09.09, 15:09
                      wlasnie wlasnie.... znow zrobiles swietna analize mojego charakteru, postaci,
                      popierania, lizania, wstrzasow i rozczarowania...

                      a teraz powiedz rebecynie, ze znow pisze niekoszerne glupoty...
                      sukke zaczyna sie budowac, wg tradycji najbardziej koszernej, w wieczor po
                      skonczeniu yom kippur, a nie 3 dni przed rosh hashana...
                      to budownie sukki w gminie lodzkiej to niekoszernosc z samego centrum
                      niekoszernosci, wiec niech rebecyna douczy sie troche i poprawi zwyczaje
                      polskiej, ultymatywnej zydowki.....
                  • dana33 Re: dura lex sed lex 19.09.09, 14:57
                    znow oles glupoty?
                    to prawo to bylo prawo okupanta na okupowanej przez niego ziemi..
                    korei nikt nie okupuje, wladza sa wybrane jakoby demokratycznie i takie a nie
                    inne prawo sobie ustalili...

                    ze wy nie umiecie argumentowac bez pomocy praw hitlerowskich i przykladow z jego
                    wojsk, to po prostu zalosne... swiadczy tylko o ograniczeniu waszym, ale to
                    naprawde wasz problem, napewno nie moj...
                    • pozarski Re: dura lex sed lex 19.09.09, 15:05
                      Dana,nie brnij dalej,bo nie masz racji.

                      The division of Korea into North Korea and South Korea stems from the
                      1945 Allied victory in World War II, ending Japan's 35-year colonial
                      rule of Korea. In a proposal opposed by nearly all Koreans,
                      the United States and the Soviet Union agreed to temporarily
                      occupy the country as a trusteeship with the zone of control
                      demarcated along the 38th Parallel. The purpose of this trusteeship
                      was to establish a Korean provisional government which would become
                      "free and independent in due course."[1] Though elections were
                      scheduled, the two superpowers backed different leaders and two
                      states were effectively established, each of which claimed
                      sovereignty over the whole Korean peninsula.
                      en.wikipedia.org/wiki/Division_of_Korea
                      • dana33 Re: dura lex sed lex 19.09.09, 15:25
                        pozarski.... mozemy zaczac dyskutowac o komunistycznej okupacji wielu panstw....
                        nie zmienia to faktu, ze nawet jak wiekszosc koreanczykow jest przeciwna, to to
                        panstwo istnieje, tak samo, jak istniala polska komunistyczna przez prawie 50
                        lat... i prawa, jakie to panstwo ustanawia, sa w takim kraju wazne... czy swiat
                        nie uznal polski, lub nie uznaje dzisiaj korei tylko dlatego, ze panuje w nim
                        dyktatura komunistyczna? to ostatnie zdanie z twojego cytatu mowi dokladnie:

                        "Though elections were scheduled, the two superpowers backed different leaders
                        and two states were effectively established, each of which claimed
                        sovereignty over the whole Korean peninsula."

                        korea polnocna jest uznana legalnie.... ma swoje prawa... obywatele musza sie do
                        niego dostosowac, albo ponosic konsekwencje...
                        wszystko jedno, czy chca takiego panstwa, czy nie chca...
                        • pozarski Re: dura lex sed lex 19.09.09, 15:33
                          Nie masz racji. Korei nie mozesz porownywac do prl; takie postawienie
                          sprawy po prostu neguje istnienie rzeczywistosci w KRLD, o ktorej sie
                          polskim komunistom nawet nie snilo. To jest tak jakbys porownywala 2
                          wlascicieli mlotkow, z tym ze jeden uzywa mlotka do wbijania gwozdzi,a
                          drugi morduje zone. Niby instrument taki sam,ale...
                          • dana33 Re: dura lex sed lex 19.09.09, 16:34
                            nu, w kazdym kraju ten komunistyczny raj byl troche inny, nie?
                            po przyjezdzie do israela spotkalam jednego zyda rosyjskiego i tak sobie
                            opowiadalismy o tych naszych krajach i pamietam jak mi powiedzial, ze gdyby w
                            zwiazku radzieckim bylo tak, jak w prlu, to on by nigdy stamtad nie wyjechal... smile

                            co kochany nie zmienia faktu, ze kazdy ten komunistyczny raj mial swoje prawa, i
                            ty, jako obywatel polski/rosji/korei pln/wegier itd itd itd, musiales sie
                            dostosowac do prawa tego panstwa, ktorego obywatelem byles....
                            • pozarski Re: dura lex sed lex 19.09.09, 16:47
                              Mila Dano, a wiec pytanie olesia bylo racjonalnym jak najbardziej
                              pytaniem (w kazdym razie dla ciebie): bylo prawo,a wiec nie
                              krytykujmy ich morderczego efektu,bo tak juz jest w kraju prawa
                              (nawet jesli jest lewe). W takim razie, gdzie jest roznica miedzy,
                              powiedzmy, konstytucja amerykanska i radziecka? I jedna i druga
                              stanowia prawo (w zsrr juz nie,ale to tylko dlatego,ze nie ma zsrr).
                              Osobiscie uwazam,ze brnies zupelnie niepotrzebnie na tereny, ktore
                              sama w innych wypadka slusznie krytykujesz (np islamskie prawo
                              dopuszczajace odcinanie glow innowiercom). Wszyscy pamietaja,ze prl
                              bylo najweselszym barakiem,ale co z tego? Przeciez nie o tym tu mowa.
                              Mowa tu o systemie,gdzie glod, podobny do tego na Ukrainie, nie jest
                              niecodziennym wydarzeniem,a stala rzeczywistoscia Koreanczykow.
                              Chcesz,zebym rozumial,ze, no, takie maja prawo,wiec jest
                              demokratycznie i ok.crying(
                              • dana33 Re: dura lex sed lex 19.09.09, 17:00
                                pozarski drogi....
                                troche mi sie juz chce smiac... smile
                                gdzies ty sie doszukal, ze napisalam, ze nie wolno krytykowacprawa jakiegos
                                kraju lub efektow takiego czy innego prawa?
                                napisalam zwyczajnie, ze obywatel danego kraju musi sie dostosowac do prawa
                                panujacego w tym kraju i ponosic konsekwencje, jesli sie nie dostosuje... ja
                                moge sobie siedziec w israelu i krytykowac prawo koreanskie, skazujace na smierc
                                czlowieka, ktory chce nawrocic narod koreanski na wiare katolicka ile chce, i
                                co? czy to zmieni wyrok w korei? jako obywatelka korei ta kobieta miala 3 drogi
                                do wyboru:
                                - dostosowac sie do prawa i siedziec cicho...
                                - sprobowac wyjechac z tego kraju, uciec...
                                - nie dostosowac sie i poniesc konsekwencje...

                                to wszystko pozarski... krytykowano po cichu komunistyczne rzady w polsce tez i
                                co? albo glosno i cie zamykali... albo cicho, i jak ktos na ciebie nie doniosl,
                                to bylo git... albo wyjezdzales mniej lub wiecej legalnie...
                                jak babcie kocham... najpierw ewa mowi o dzialanosci wywrotowej i dachs robi z
                                tego pochwale mordowania katolikow, teraz moje slowa sa przez ciebie
                                niezrozumiane.... a przeciez pisze jasno, nie?
                                • pozarski Re: dura lex sed lex 19.09.09, 17:17
                                  Najwyrazniej, Dana, nie piszesz jasno. Teraz napisalas jasno. Gdybys
                                  tak jasno napisala 100 postow wczesniej,byloby jasno.wink
                                • pozarski Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 17:29
                                  dana33 napisala:

                                  > napisalam zwyczajnie, ze obywatel danego kraju musi sie dostosowac
                                  do prawa
                                  > panujacego w tym kraju i ponosic konsekwencje, jesli sie nie
                                  dostosuje..

                                  To mi jakos umknelo. Mam z tym problem. Jesli tak jest, to w ten
                                  sposob przyznajesz racje tym Niemcom,ktorzy nie protestowali
                                  przeciwko Ustawom Norymberskim,a zonom Zydow przygotowanych do
                                  transportu z Berlina w lutym 43 odbierasz ich, zdetermionowany
                                  miloscia do swoich partnerow, akt protestu i odwagi. Nie wystarczy
                                  napisac,ze albo sie dostosowujemy,albo ponosimy konsekwencje
                                  prawne,zwlaszcza kiedy prawo nie jest prawem w naszym rozumieniu,a
                                  karykaturą prawa.
                                  www.amazon.com/Resistance-Heart-Intermarriage-Rosenstrasse-Protest/dp/product-description/0813529093
                                  • dana33 Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 17:36
                                    znowu cos nie jasne....
                                    niemcy za hitlera byli dyktatura?
                                    przeciez protestowac mogli... ale jak zlapali mieszane malzenstwo, to juz taki
                                    maz nie-zyd byl podciagany do odpowiedzialnosci wg owczesnego prawa niemieckiego
                                    nie?

                                    nu, jak babcie kocham....
                                    • pozarski Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 17:43
                                      Prawde powiedziawszy nie rozumiem, co chcesz powiedziec. Uwazasz,ze
                                      ow protest byl czynem bezprawnym, nie aktem odwagi? Musisz mi jasno
                                      wyjasnic: Zgadzasz sie na sytuacje,kiedy to protestujacy przeciwko
                                      niesprawiedliwosci ponosi odpowiednia kare za swoja niesubordynacje?
                                      A wiec to nie za przyczyna niesprawiedliwego prawa tak sie dzieje,ale
                                      to wlasnie ofiara jest winna karze, ktorą sprawiedliwe totalitarne
                                      panstwo jej aplikuje?
                                      • dana33 Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 17:55
                                        pozarski.... przeciez pisze jasno...
                                        za protesty, zadne, jak dlugo sa spokojne, znaczy sie bez strzelaniny i
                                        bijatyki, nie powinien nikt nigdzie byc karany, bo to jedyna mozliwosc
                                        demokratycznie powiedziec, co ludzie w danym kraju mysla...
                                        co ja odbieram zonom/mezom zydow???? jaki protest? przeciez byli juz malzenstwem
                                        w chwili ustanowienia tych ustaw nie? a jesli pobrali sie po, to nie widze tu
                                        zadnego protestu, tylko ze ludzie chcieli byc razem i nie zwazali na
                                        konsekwencje takiego kroku...
                                        to zupelnie nie ma znaczenia, czy ja uwazam ustawy norymberskie za dobre czy zle
                                        czy hanbiace czy cos innego... mowie ciagle i bez przerwy i absolutnie jasno:
                                        obywatel danego kraju albo sie dostosowuje do prawa panujacego w tym kraju, albo
                                        musi ponosic konsekwencje.... i co ja lubie, co mi sie podoba, co ja uwazam za
                                        hanbiace w niemczech, korei czy mikronezji, nie ma tu zupelnie najmniejszego
                                        znaczenia!!!!
                                        • pozarski Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 18:00
                                          Rozumiem. Nie mam wiecej pytan.
                                          • dachs Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 18:06
                                            pozarski napisał:

                                            > Rozumiem. Nie mam wiecej pytan.

                                            A ja mam.
                                            dana33 napisała:

                                            > obywatel danego kraju albo sie dostosowuje do prawa panujacego w
                                            > tym kraju, albo musi ponosic konsekwencje....

                                            Jak sie zapatrujesz na obywatelskie zaangażowanie w przestrzeganie prawa przez
                                            wszystkich?
                                            • dana33 Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 18:10
                                              to do mnie dachsie, czy do pozarskiego:

                                              A ja mam.
                                              > dana33 napisała:
                                              >
                                              > > obywatel danego kraju albo sie dostosowuje do prawa panujacego w
                                              > > tym kraju, albo musi ponosic konsekwencje....
                                              >
                                              Jak sie zapatrujesz na obywatelskie zaangażowanie w przestrzeganie prawa przez
                                              wszystkich?
                                              • dachs Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 18:12
                                                do Ciebie.
                                                • dana33 Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 18:15
                                                  git...
                                                  najpierw odpowiedz mi na moje pytanie do ciebie wyzej...
                                                  to nie jest przesluchanie, gdzie ty tylko zadajesz pytania, a ja mam odpowiadac...
                                                  • dana33 Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 18:21
                                                    aaaa, odpowiedziales..... nie zauwazylam...
                                                    owszem roznicuje.... religia to sprawa osobista kazdego czlowieka i ma prawo
                                                    wierzyc w co chce i jak chce... albo nie wierzyc....
                                                    natomiast jesli polityka danego kraju jest zakaz taki czy inny jesli chodzi o
                                                    rozprzestrzenianie innej religii, to to jest polityka tego kraju i lamanie
                                                    rowniez takiego prawa musi byc wziete pod uwage lamiacego to prawo....

                                                    natomiast co do twojego pytania, to troche jest mi niejasne...
                                                    obywatelskie zaangazowanie w przestrzeganie prawa np koreanskiego przez
                                                    wszystkich? czy wszystkich obywateli danego kraju?
                                                  • dachs Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 18:27
                                                    dana33 napisała:

                                                    > natomiast jesli polityka danego kraju jest zakaz taki czy inny
                                                    > (jesli chodzi o rozprzestrzenianie innej religii, to to jest
                                                    > polityka tego kraju i lamanie
                                                    > rowniez takiego prawa musi byc wziete pod uwage lamiacego
                                                    > to prawo....

                                                    To jest jasne i nie ulega dyskusji. Myślę, iż możemy uznać, że ta kobieta brała
                                                    pod uwage niebezpieczeństwo na jakie sie naraża.

                                                    > natomiast co do twojego pytania, to troche jest mi niejasne...
                                                    > obywatelskie zaangazowanie w przestrzeganie prawa np koreanskiego > przez
                                                    wszystkich? czy wszystkich obywateli danego kraju?

                                                    Nie tylko koreańskiego, ale przez wszystkich obywateli danego kraju.
                                                  • dana33 Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 18:35
                                                    taaaaaaaaaak..... potrzeba bylo jednego wycietego watka i drugiego z ponad 200
                                                    wpisami, zebys nie tyle zrozumial, bo jestem pewna ze zrozumiales natychmiast,
                                                    ale przyznal dokladnie to, co pisalam od samego poczatku.... gadula chyba
                                                    jestes, czy co?

                                                    owszem, uwazam, ze kazdy obywatel danego kraju powinien przestrzegac prawa
                                                    swojego kraju.
                                                    malo tego... uwazam, ze jesli mieszkam w jakims kraju, ktorego nie jestem
                                                    obywatelem, tez musze przestrzegac prawa kraju, w ktorym mieszkam... tylko, ze
                                                    jako obywatelka kraju mam prawo protestowac, wybrac nastepnym razem inny rzad,
                                                    jesli takie czy inne prawo mi sie nie podoba i miec nadzieje, ze taki inny wybor
                                                    cos zmienia. natomiast jako tylko mieszkanka jakiegos kraju, ktora nie ma jego
                                                    obywatelstwa, albo musze sie milczaco dostosowac o prawa tego kraj, albo moge
                                                    spakowac walizke i wyjechac...
                                                  • dachs Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 18:46
                                                    dana33 napisała:

                                                    > taaaaaaaaaak..... potrzeba bylo jednego wycietego watka i drugiego > z ponad
                                                    200 wpisami, zebys nie tyle zrozumial, bo jestem pewna ze > zrozumiales
                                                    natychmiast, ale przyznal dokladnie to, co pisalam od > samego poczatku....

                                                    Ze zrozumieniem, tego co piszesz, akurat nie miałem problemu, ale bardziej
                                                    zajęty byłem Ewą, która (o ile wiem) nie jest obywatelką Płn. Korei.
                                                    >
                                                    > owszem, uwazam, ze kazdy obywatel danego kraju powinien
                                                    > przestrzegac prawa swojego kraju. ...i dalej...

                                                    To bardzo chwalebne i nie moge sie z tym nie zgodzić. Chodziło mi jednak o co
                                                    innego, więc doprecyzuję: w jakim stopniu człowiek żyjący w sferze działania
                                                    konkretnego prawa powinien sie angażować w pilnowanie, aby inni też
                                                    przestrzegali istniejących praw?
                                                  • dana33 Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 18:52
                                                    zajety byles ewa? tylko ewa?
                                                    bo w poscie otwierajacym wlasnie cytowales mnie....

                                                    to doprecyzowanie, czy dalsze szukanie dziury w calym, dachsie?
                                                    wbrew twierdzeniom roznych tutaj, ja jestem dachsie zwykla kura domowa, z mezem,
                                                    trojgiem dzieci, zajeta kuchnia przede wszystkim...
                                                    nie naleze do zadnej organizacji humanitarnej, politycznej czy kulturalnej... ot
                                                    zwykla czulentowa z jerozolimy... w swojej glupocie
                                                    zawsze uwazalam i uwazam dzisiaj rowniez, ze nie jestem w stanie wychowac calego
                                                    swiata i najlepsze, co moge zrobic, to wlasnie odpowiednio wychowac wlasne dzieci.
                                                    od pilnowania przestrzegania prawa sa odpowiednie czynniki rzadowe...
                                                    przynajmniej tak jest w moim kraju...
                                                    w innych jest inaczej?
                                                  • dachs Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 19:14
                                                    dana33 napisała:

                                                    > zajety byles ewa? tylko ewa?
                                                    > bo w poscie otwierajacym wlasnie cytowales mnie....

                                                    A o kim rozmawialiśmy?
                                                    >
                                                    > to doprecyzowanie, czy dalsze szukanie dziury w calym, dachsie?

                                                    Doprecyzowanie. Bo z jednej strony mamy bierne przestrzeganie prawa przez
                                                    jednostkę, z drugiej aktywny udział świadomego obywatela w utrzymywaniu porządku
                                                    prawnego państwa, w którym żyje.

                                                    > wbrew twierdzeniom roznych tutaj, ja jestem dachsie zwykla kura
                                                    > domowa, z mezem, trojgiem dzieci, zajeta kuchnia przede
                                                    > wszystkim...

                                                    O Twojej kuchni słyszałem legendy.



                                                    > od pilnowania przestrzegania prawa sa odpowiednie czynniki
                                                    > rzadowe...
                                                    > przynajmniej tak jest w moim kraju...
                                                    > w innych jest inaczej?
                                                    Nie, nie sądzę. Zastanawiam sie tylko na ile obywatel jest obowiązany pomagać
                                                    czynnikom rządowym w utrzymaniu porządku, np. informując o wypadkach jaskrawego
                                                    naruszenia prawa.
                                                    Ale jeżeli to pytanie jest zbyt trudne, to nie będe sie upierał.
                                                  • dana33 Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 20:25
                                                    nu wlasnie.... legendy.... zwykla kuchnia... ale niektorzy lubia wlasnie legendy
                                                    opowiadac....

                                                    widze, ze odbiegasz juz bardzo od tematu watka...
                                                    moze i za trudne, jak na taka idiotke jak ja... wiec moze ty mi wyjasnij, do
                                                    jakich konkluzji doszedlws w czasie zastanawiania sie nad "na ile obywatel jest
                                                    obowiązany pomagać czynnikom rządowym w utrzymaniu porządku, np. informując o
                                                    wypadkach jaskrawego naruszenia prawa."????
                                                  • dachs Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 22:28
                                                    dana33 napisała:


                                                    > moze i za trudne, jak na taka idiotke jak ja... wiec moze ty mi
                                                    > wyjasnij, do jakich konkluzji doszedlws w czasie zastanawiania sie
                                                    > nad "na ile obywatel jest obowiązany pomagać czynnikom rządowym w
                                                    > utrzymaniu porządku, np. informując o wypadkach jaskrawego
                                                    > naruszenia prawa."????

                                                    Nie jesteś jednak taką idiotką, za jaką chcesz uchodzić.
                                                    Cieszę się, że wreszcie doszłaś to takich samych konkluzji i będziesz
                                                    ostrożniejsza w pochwałach dla grzecznych obywateli.
                                                  • dana33 Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 22:35
                                                    napewno jestem idiotka, bo nie zauwazylam, ze doszlam do jakichkolwiek konkluzji
                                                    w temacie pomocy czynnikom rzadowym w utrzymaniu porzadku.... ale jestem pewna,
                                                    ze tak musialo byc, jesli ty ta twierdzisz.... mozesz mi powiedziec w ktorym
                                                    moim poscie znalazles te moje konkluzje?
                                                  • dachs Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 22:47
                                                    dana33 napisała:

                                                    > napewno jestem idiotka, bo nie zauwazylam, ze doszlam do
                                                    > jakichkolwiek konkluzji
                                                    > w temacie pomocy czynnikom rzadowym w utrzymaniu porzadku....

                                                    No popatrz, jaki ja jestem jednak życzliwy ludziom.
                                                    Uznałem Twój unik za wyraz inteligencji. Przepraszam.
                                                  • dana33 Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 22:49
                                                    nu cos takiego..... dachs sie pomylil???

                                                    wiec jak to jest teraz z ta pomoca dla czynnikow rzadowych? doszedles ty do
                                                    jakichs konkluzji po zastanowieniu sie?
                                                  • dachs Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 18:21
                                                    dana33 napisała:

                                                    > git...
                                                    > najpierw odpowiedz mi na moje pytanie do ciebie wyzej...

                                                    Powyżej pytałaś, cytuję: "to do mnie dachsie, czy do pozarskiego?

                                                    odpowiedziałem, że do Ciebie. Co mogę jeszcze do tego dodać?
                                                  • dana33 Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 18:22
                                                    juz ci odpowiedzialam: nie zauwazylam odpowiedzi...
                                                  • dana33 Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 18:24
                                                    nu, chodzilo mi o inne pytanie, ale tez odpowiedziales w miedzyczasie..
                                          • dana33 Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 18:08
                                            spojrzyj sie pozarski jeszcze raz na post dachsa, otwierajacy ten idiotyczny
                                            watek, ktory przekroczyl 200 wpisow...
                                            ten watek praktycznie biorac byl juz przerabiany, ale dachs, zeby podkreslic
                                            "podlosc" ewy i moja "kretynska" obrone jej wypowiedzi, czy jakie tam slowo
                                            uzyte bylo, byl wyciety, ale dachs nie mogl sie powstrzymac od zrobienia nagonki
                                            na ewe a la perliczkowaty...

                                            spojrzyj jeszcze raz na jego posty, manipulujace odpowiedziami, probujace wmowic
                                            nielubianym przez niego rozmowcom cos, czego ani nie napisali, ani nie
                                            twierdzili....
                                            wtedy napewno wszystko zrozumiesz....

                                            a mnie zupelnie nie przeszkadza, ze pisza ze jestem glupia... smile
                                            czytaja te moje glupie posty od deski do deski i znajduja mnie na kazdym forum,
                                            na ktorym napisze te moje glupoty...
                                            zoll zejn... big_grin big_grin big_grin
                                            • pozarski Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 18:15
                                              Nie chce w to wchodzic. O Ewie napisalem Borsukowi,co chcialem i
                                              uwazam sprawe za zakonczona. Jego zainteresowalo niezreczne
                                              sformulowanie Ewy. Ja, znajac Ewe, i ceniac ja za to kim jest, nie za
                                              to kim sie wydaje byc jakiemus pierdle, z ktorym w ogole nie
                                              prowadze, w przeciwienstwie do ciebie, zadnych dyskusji, napisalem,
                                              co mysle. Jej postawa jest mi znana i jasna jak slonce. Twoja, teraz,
                                              tez.
                                              • ewa8a Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 19:19
                                                pozarski napisał:
                                                >Jego zainteresowalo niezreczne
                                                > sformulowanie Ewy.

                                                Naprawdę widzisz jakąś niezręczność w stwierdzeniu, że misjonarze
                                                prowadzą działalność wywrotową ???? Przyznaję, że jestem zaskoczona.
                                                • pozarski Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 19:26
                                                  Niezreczne w sensie,ze zrozumiane przez niego w innym sensie,niz
                                                  myslalas. Np ja nigdy bym twoja niechec do Walesy nie tlumaczyl
                                                  poparciem dla PiSu. Ktos inny jednak moglby to tak zrozumiec. Pisac w
                                                  kontekscie koreanskiej rzeczywistosci prawnej o wywrotowej
                                                  dzialalnosci misjonarzy moze byc roznie zrozumiane i wlasnie tak to
                                                  zrozumial Borsuk.
                                                  • ewa8a Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 19:34
                                                    Na przyszłość będę tłumaczyła swoje posty specjalnie dla Dachsa.
                                                    Misjonarze i tak będą zawsze dla mnie personami non grata, bez
                                                    względu na to, z jakim potwórem będę podzielać ten pogląd.
                                                  • pozarski Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 19:38
                                                    Twarda sztuka z ciebie, Ewo.wink
                                                  • ewa8a Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 19:40
                                                    Ja po prostu dostawszy się między wrony nigdy nie kraczę jak one.
                                                  • oleg3 Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 19:40
                                                    ewa8a napisała:

                                                    > Na przyszłość będę tłumaczyła swoje posty specjalnie dla Dachsa.
                                                    Nie tylko dla Dachsa. To nie jest Twój pierwszy wybryk tego rodzaju.

                                                    > Misjonarze i tak będą zawsze dla mnie personami non grata, bez
                                                    > względu na to, z jakim potwórem będę podzielać ten pogląd.
                                                    Kwestionujesz prawa przyrodzone i pisane prawa człowieka, damulko.

                                                    Nie licz na polemikę, bo na nią nie zasługujesz.
                                                • dachs Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 19:27
                                                  ewa8a napisała:

                                                  > Naprawdę widzisz jakąś niezręczność w stwierdzeniu, że misjonarze
                                                  > prowadzą działalność wywrotową ????

                                                  Nie jesteś z ta opinia pierwsza. Już faryzeusze twierdzili, że Jezus prowadzi
                                                  działalność wywrotową. Sekciarze tak mają

                                                  Niezręczność Twojej wypowiedzi polegała na tym, iż opinię tę wygłosiłaś,
                                                  komentując w ten sposób śmierć człowieka.
                                                  • pozarski Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 19:29
                                                    Sw.Pawel byl Faryzeuszem. wink
                                                  • dachs Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 22:14

                                                    pozarski napisał:

                                                    > Sw.Pawel byl Faryzeuszem. wink

                                                    Faryzeuszem był Szaweł. Widzę w tym dużą nadzieję na Twoje zbawienie wink
                                                  • pozarski Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 22:27
                                                    Wiedzialem! Eee,watpie. Ale gdybym sie pojawil w niebie,to wstawie sie za
                                                    ciebie,bo, jak wiesz,Zydzi maja bezposredni kontakt z panem b.wink))
                                                  • dachs Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 22:29
                                                    Bardzo na to liczę. wink
                                                  • ewa8a Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 19:38
                                                    I znów zadziałała wyobraźnia. Nie komentowałam żadnej śmierci, co w
                                                    prosty sposób można sprawdzić.
                                                  • dana33 Re: dura lex sed lexPS 19.09.09, 20:29
                                                    juz wyrok wykonany, dachsie? bo jak pamietam, to pisales tylko o tym, ze ja
                                                    skazano na kare smierci.... o tym, ze wyrok zostal wykonany nie bylo slowa.... i
                                                    nie przypominam sobie rowniez, zeby ewa komentowala smierc tej kobiety....
                                                    bardzo rozwijasz ten krotki post ewy.... prawie opowiadanie sie zrobilo....
                          • dachs Przyznam Ci się, Pożarski, 19.09.09, 16:44
                            że nosiłem się z myślą poproszenia Cię, abyś wyjaśnił Danie, jak bardzo nie ma
                            racji i na jak bardzo grząskim gruncie się porusza.
                            Ale pomyślałem sobie, że przyjacielowi nie mogę tego robić.
                            No i miałem rację.
                            smile
                            • pozarski Re: Przyznam Ci się, Pożarski, 19.09.09, 16:48
                              Ale ja sie staram jak moge. To mi chyba przyznasz,co?wink
                              • dachs Re: Przyznam Ci się, Pożarski, 19.09.09, 16:56
                                pozarski napisał:

                                > Ale ja sie staram jak moge. To mi chyba przyznasz,co?wink

                                Absolutnie. Podziwiam Twoja cierpliwość. Tylko w tym przypadku, to ja jestem
                                niedowiarek. Nie wierzę, że Ci się uda. smile
                                • pozarski Re: Przyznam Ci się, Pożarski, 19.09.09, 16:57
                                  Tez,niestety,zaczynam miec watpliwosci,ale nie poddaje sie!wink
                                  • dana33 Re: Przyznam Ci się, Pożarski, 19.09.09, 17:08
                                    nu, pozarski.... nie trac sil.... poddaj sie zwyczajnie i przyznaj dachsowi
                                    racje... nie jestem warta twoich wysilkow, moj drogi...
                                    • pozarski Re: Przyznam Ci się, Pożarski, 19.09.09, 17:18
                                      Nie musze juz, Dana, bos sama wyjasnila sprawe i ja sie pod tym
                                      pospisalem. Sprawy nie sa,okazuje sie,tak skomplikowane. To tylko nasz
                                      jezyk czasami nie mowi tego,co pomysli glowa.wink
                    • oleg3 Re: dura lex sed lex 19.09.09, 15:08
                      Wiesz Dana. Gdybym nawet był superfilosemitą, to nie mógłbym Cię traktować poważnie.

                      "korei nikt nie okupuje, wladza sa wybrane jakoby demokratycznie i takie a nie inne prawo sobie ustalili..."
                      Hitler został wybrany demokratycznie. Nawet nie jakoby demokratycznie.
                      • pozarski Re: dura lex sed lex 19.09.09, 15:11
                        oleg3 napisał:

                        > Wiesz Dana. Gdybym nawet był superfilosemitą, to nie mógłbym Cię
                        traktować powa
                        > żnie.
                        >
                        > "korei nikt nie okupuje, wladza sa wybrane jakoby
                        demokratycznie
                        i takie
                        > a nie inne prawo sobie ustalili..."
                        > Hitler został wybrany demokratycznie. Nawet nie jakoby
                        demokratyczni
                        > e.

                        >
                        Ty olus jestes filosemita tylko 2 razy w miesiacu,a i to jedynie od
                        8.00 do 9.30 w kazdy pierwszy poniedzialek i czwartek miesiaca. Potem
                        to polska norma.wink
                        • oleg3 Doprecyzju pożarski 19.09.09, 15:24
                          > Ty olus jestes filosemita tylko 2 razy w miesiacu,a i to jedynie od
                          > 8.00 do 9.30 w kazdy pierwszy poniedzialek i czwartek miesiaca. Potem
                          > to polska norma.wink

                          Ta "polska norma" to antysemityzm czy przestałem być antysemitą i jestem normalny?
                          • pozarski Re: Doprecyzju pożarski 19.09.09, 15:30
                            Polska norma to polska i zadna inna martyrologia. Inni
                            cierpieli,no,jasne,ale mysmy cierpieli najnaj. Wszystko i wszyscy
                            przeciwko nam, nie wspominajac o szalejacym antypolonizmie.wink))
                            Czy jestes normalny? Zapytaj swojego szrinka,ja nie jestem ekspert.wink
                            • oleg3 Re: Doprecyzju pożarski 19.09.09, 15:34
                              Dziękuję Ci pożarski. Implicite przestałem być antysemitą. smile
                              • pozarski Re: Doprecyzju pożarski 19.09.09, 15:37
                                Czy ja cie explicite nazwalem kiedys antysemita, oluś? Nie przypominam
                                sobie. Co prawda czytasz z duzo Konecznego i po nim przejales jego
                                twarde i niuewybaczajace teorie o Zydach,ale pal to licho. Ty sie nie
                                uwazasz za antysemite i na tym mozemy skonczyc.wink)
                      • dana33 Re: dura lex sed lex 19.09.09, 15:28
                        juz napisalam wyzej....
                        ale jak zawsze.... nic nie rozumiesz i jedyny argument to hitler...
                        • oleg3 Re: dura lex sed lex 19.09.09, 15:32
                          dana33 napisała:

                          > juz napisalam wyzej....
                          > ale jak zawsze.... nic nie rozumiesz i jedyny argument to hitler...

                          Co złego było w ustawach norymberskich Dana?
                • g-48 Re: Oj nasza mentorka33 18.09.09, 16:47
                  www.youtube.com/watch?v=MqeY3SUmC2s
                • dachs Jak dziecku, jeszcze raz 18.09.09, 17:55
                  dana33 napisała:

                  > w korei polnocnej prawo jest, jakie jest i jesli chodzi o ten
                  > kraj, to ta kobieta owszem zajmowala sie dzialanoscia wywrotowa,
                  > przeciwko panujacemu prawu
                  W Burmie prawo jest takie, jakie jest i jesli chodzi o ten kraj to pani Aung San
                  Suu Kyi owszem zajmowała sie dzialanością wywrotową,
                  przeciwko panujacemu prawu.

                  Nie przeszkodziło to jej w otrzymaniu - jak najsłuszniej - pokojowej nagrody
                  Nobla i nie powstrzymało przyzwoitych ludzi na całym świecie przed wyrażaniem
                  poparcia dla niej.
                  Na pewno są tacy, ja ich nie spotkałem, którzy maja odwage napisać:" "Z czym
                  innym to może lekka przesada, ale z tą działalnością wywrotową byłabym skłonna
                  przyznać generałom rację."
                  • ewa8a Re: Jak dziecku, jeszcze raz 18.09.09, 18:08
                    > Na pewno są tacy, ja ich nie spotkałem, którzy maja odwage
                    napisać:" "Z czym innym to może lekka przesada, ale z tą
                    działalnością wywrotową byłabym skłonna
                    przyznać generałom rację."

                    Zapewne, ale mój tekst nie był skierowany pod adresem Pani Aung San.
                    Nie zauważyłeś ? Czytaj ze zrozumieniem.
                    • dachs Re: Jak dziecku, jeszcze raz 18.09.09, 18:18
                      ewa8a napisała:

                      > > Na pewno są tacy, ja ich nie spotkałem, którzy maja odwage
                      > napisać:" "Z czym innym to może lekka przesada, ale z tą
                      > działalnością wywrotową byłabym skłonna
                      > przyznać generałom rację."
                      >
                      > Zapewne, ale mój tekst nie był skierowany pod adresem Pani Aung San.
                      > Nie zauważyłeś ? Czytaj ze zrozumieniem.

                      Zauważyłem. Właśnie przyznałaś, że gdyby Kim Dzong Il mordował panią Aung San
                      Suu Kyi, to było by to coś zupełnie, ale zupełnie innego.
                      • ewa8a Re: Jak dziecku, jeszcze raz 18.09.09, 18:22
                        Znów insynuacje, by uciec od meritum ?
                        • dachs Re: Jak dziecku, jeszcze raz 18.09.09, 18:29
                          ewa8a napisała:

                          > Znów insynuacje, by uciec od meritum ?

                          A co Ci znowu zainsynuowałem? Dla mnie to sa dwie dzielne kobiety, prześladowane
                          przez paskudne reżimy. A Ty sama napisałaś, że to dwie różne sprawy.
                          • pro100 Re: Jak dziecku, jeszcze raz 18.09.09, 18:37
                            dachs napisał:

                            > ewa8a napisała:
                            >
                            > > Znów insynuacje, by uciec od meritum ?
                            >
                            > A co Ci znowu zainsynuowałem? Dla mnie to sa dwie dzielne kobiety, prześladowan
                            > e
                            > przez paskudne reżimy. A Ty sama napisałaś, że to dwie różne sprawy.
                            >
                            uważasz, że dla ewy zmordować opozycjoniste nie-katolik to be, a opozycjonistę katolika - bo sam sie o to prosił? może sie nieco pośłizgnęła ale o taką dewiację bym nie posądzał
                            • dachs Re: Jak dziecku, jeszcze raz 18.09.09, 18:42
                              pro100 napisał:

                              > uważasz, że dla ewy zmordować opozycjoniste nie-katolik to be, a
                              > opozycjonistę katolika - bo sam sie o to prosił? może sie nieco
                              > pośłizgnęła ale o taką dewiację bym nie posądzał

                              Ja też bym jej pare dni temu nie posądzał, nawet sugerowałem, że w pośpiechu coś
                              chlapnęła, ale ona się przy tym upiera.
                              • ewa8a Re: Jak dziecku, jeszcze raz 18.09.09, 18:47
                                Czy nie zauważyłeś, że z nas dwojga, sam bezustannie coś chlapiesz ?
                                Twoje argumenty i insynuacje są po prostu żałosne.
                            • ewa8a Re: Jak dziecku, jeszcze raz 18.09.09, 18:42
                              Dachs miał już wytłumaczone na wstępie w czym rzecz, ale udaje
                              mądrego inaczej, bo niedoczytwszy palnał głupstwo i próbuje z tego
                              jakoś wybrnąć.
                              • dachs Re: Jak dziecku, jeszcze raz 18.09.09, 18:53
                                ewa8a napisała:

                                > Dachs miał już wytłumaczone na wstępie w czym rzecz,

                                Co miał wytłumaczone? Już kilka razy potwierdziłaś, że napisałaś ten horror z
                                pełna świadomością.
                                • ewa8a Jaki horror ???? 18.09.09, 18:58
                                  Opamiętaj się wreszcie. Że nie okazałem należytego szacunku
                                  działalności misyjnej i nazwałam ją wywrotową ???!!!!!

                                  Kara śmierci, wymierzona złodziejowi samochodu też byłaby przeze
                                  mnie potępiona, choć ze złodziejem wcale nie sympatyzuję.

                                  Dajże już spokój, wystarczająco się skompromitwałeś.
                                  • dachs Re: Jaki horror ???? 18.09.09, 19:19
                                    ewa8a napisała:

                                    > Opamiętaj się wreszcie. Że nie okazałem należytego szacunku
                                    > działalności misyjnej i nazwałam ją wywrotową ???!!!!!

                                    Ten, że nie uszanowałaś śmierci i nawet w jej obliczu dawałaś wyraz swojemu
                                    potepieniu działalności misyjnej.
                                    Daj już spokój, nie brnij dalej. Miałaś szansę, nie wykorzystałaś jej, Twoja sprawa.
                                    • ewa8a Na zakończenie 18.09.09, 19:24
                                      bo nie ma sensu w kółko powtarzać tego samego :

                                      Napisałam, że zgadzam się z towarzyszami w kwestii nazwania czynu po
                                      imieniu czy też w kwestii słuszności wymierzonej kary ?

                                      Czynu nie pochwalam, kary tym bardziej . Poniał ? Prościej już nie
                                      potrafię.

                                      Przeczytaj po raz piąty moją wypowiedź, potem po raz szósty itd., do
                                      momentu aż zrozumiesz.

                                    • pozarski Re: Jaki horror ???? 18.09.09, 20:11
                                      Borsuku, nie gniewaj sie,ale tu juz sporo przesoliles. Zinterpretowales co
                                      napisala Ewa,bo czujesz sie w obowiazku bronic niezbyt czystych intencji
                                      kosciola w kraju kompletnego zniewolenia i, co nalezy podkreslic, zupelnie innej
                                      tradycji religijnej od tej reprezentowanej prze KK. Roznie mozna oceniac jej
                                      (tej kobiety) wole misji,ale Ewa po prostu uznala,ze jej propozycje sa na
                                      poziomie wpadania z deszczu pod rynne. Katolicy prowadza misje wszedzie gdzie
                                      sie da, nie zwazajac zupelnie na to,ze nie wszedzie sa mile widziani (np w
                                      Izraelu wsrod Zydow)i dlatego nie dziw sie,ze nie wszyscy chca docenic ich
                                      wysilki tak,jakbys ty sobie zyczyl. Ty widzisz w jej misji cechy bohaterskie, ja
                                      nie. Dla mnie reprezentuje ona podobne cechy fanatyzmu,co rezym,ktory ja skazal
                                      na smierc.
                                      • pozarski Re: Jaki horror ????PS 18.09.09, 20:49
                                        I nie jest to pierwszy wyrok smierci na katolikow w Korei:
                                        en.wikipedia.org/wiki/Religion_in_Korea#Christianity
                                        Roman Catholic missionaries did not arrive in Korea until 1794, a decade after
                                        the return of the first baptized Korean from a visit to Beijing. However, the
                                        writings of the Jesuit missionary, Matteo Ricci, who was resident at the
                                        imperial court in Beijing, had been brought to Korea from China in the
                                        seventeenth century. It appears that scholars of the Sirhak, or practical
                                        learning, school were interested in these writings. Largely because converts
                                        refused to perform Confucian ancestor rites, the government prohibited the
                                        proselytization of Christianity. Some Catholics were executed during the early
                                        nineteenth century, but the anti-Christian law was not strictly enforced. By the
                                        1860s, there were some 17,500 Roman Catholics in the country. There followed a
                                        more rigorous persecution, in which thousands of Christians died, that continued
                                        until 1884.
                                      • dachs Re: Jaki horror ???? 19.09.09, 09:36
                                        pozarski napisał:

                                        > Zinterpretowales co napisala Ewa,bo czujesz sie w obowiazku bronic > niezbyt
                                        czystych intencji kosciola w kraju kompletnego zniewolenia

                                        Fajnie zacząłeś z tymi "niezbyt czystymi intencjami kościoła". Jak na pismo
                                        mediacyjne - szczyt dyplomacji.
                                        Ale dobra, zostawmy te "niezbyt czyste intencje" na boku i zajmijmy się tym, na
                                        co się zgadzamy obaj: "krajem kompletnego zniewolenia".
                                        Otóż ja mam wątpliwości, czy my - ludzie cieszący się wolnością - mamy prawo
                                        potępiać kogolwiek, kto zniewoleniu przeciwstawia.
                                        Nawet jeżeli ten opór jest tak znikomy, że polega na pokazywaniu innych perspektyw.
                                        Raczej przeciwnie - jako ludzie wolni - powinniśmy potepiać wszelkie przejawy
                                        łamania wolności innych.
                                        Nie zauważyłem tu na forum (poza jednym wypadkiem) słów aprobaty dla Chińczyków,
                                        za mordowanie tybetańskich mnichów. Wszyscy się zgadzamy, że dzieje się im
                                        krzywda i niesprawiedliwość.
                                        Jedynym wyjątkiem jest Krzyś52, który konsekwentnie opowiada się po stronie
                                        komunistycznych zbrodniarzy. Zabawne, że posługuje się podobną argumentacją i
                                        bredzi o średniowiecznych przesądach i ogłupianiu narodu przez mnichów.
                                        Wg. Kretyna52 - lepiej być postępowym trupem niż zacofanym Tybetańczykiem.

                                        > i, co nalezy podkreslic, zupelnie innej
                                        > tradycji religijnej od tej reprezentowanej prze KK.

                                        To bardzo poważny argument. Właśnie mi otworzyłeś oczy na fakt iż polscy
                                        ateiści-misjonarze prowadzą działalnośc w kraju o zupełnie innej tradycji
                                        religijnej, niż ateizm.

                                        > Roznie mozna oceniac jej (tej kobiety) wole misji,ale Ewa po
                                        > prostu uznala,ze jej propozycje sa na
                                        > poziomie wpadania z deszczu pod rynne.

                                        Ewa ma mnóstwo okazji do wyrażania tej opinii. I pewnie ją nawet niejednokrotnie
                                        tu wyrażała, bez specjalnych protestów z mojej strony. Tym razem wyraziła ją w
                                        niefortunnym momencie i w niefortunny sposób. Może nawet i bez złej woli.
                                        Ty sam wiesz, jak łatwo potrafi się załamać zdanie. Jak fraza potrafi się
                                        skręcić tak, że wyraża niezupełnie to chcieliśmy powiedzieć, albo nawet zupełnie
                                        nie to.
                                        Może tak było w przypadku Ewy. Wystarczyłoby więc przyznać, że zdanie się
                                        zwichrowało, głupio wyszło i że nie o to chodziło.
                                        Ewa przynajmniej trzy razy potwierdziła, że napisała to zdanie świadomie.
                                        To co? Mam jej nie wierzyć?

                                        > Katolicy prowadza misje wszedzie gdzie
                                        > sie da, nie zwazajac zupelnie na to,ze nie wszedzie sa mile
                                        > widziani (np w Izraelu wsrod Zydow)i dlatego nie dziw sie,ze nie
                                        > wszyscy chca docenic ich wysilki tak,jakbys ty sobie zyczyl.

                                        A to już jest zupełnie inna sprawa. Co do działalności misyjnej zdania w
                                        katolickim kościele też są podzielone i nie wszyscy to pochwalają. Między innymi
                                        i ja nie pochwalam, ale daleki jestem od aprobaty radykalnych metod pozbywania
                                        się misjonarzy.


                                        > Ty widzisz w jej misji cechy bohaterskie, ja nie.

                                        Mniej mi chodziło o bohaterskie cechy tej kobiety, niż o zbrodnicze cechy reżimu
                                        w Płn. Korei. Pierwiastek bohaterstwa wyszedł niejako przy okazji, po
                                        argumentach Dany na temat "dura lex sed lex".

                                        > Dla mnie reprezentuje ona podobne cechy fanatyzmu,co
                                        > rezym,ktory ja skazal na smierc.

                                        Bez "fanatyzmu" mordowanych przez komune księży, żyłbyś może jeszcze w PRL.
                                        Wiem, że akurat tego byś nie lubił.
                                        Proponuję więc, abyś ten "fanatyzm" jescze raz przemyślał.

                                        Pozdrawiam Cię
                                        borsuk
                                        • pozarski Re: Jaki horror ???? 19.09.09, 12:34
                                          Ciesze sie, Borsuku, ze sie rozumiemy, ale (zawsze musi byc jakie
                                          ale) az do ostatniego akapitu. Uwazasz,ze to dzieki fanatymowi ksiezy
                                          nie ma prl? Uwazasz,ze ludzie pokroju ks.Tischnera byli fanatykami?
                                          JP2 byl fanatykiem? No, jesli tak, to zgoda, ale jesli myslisz,ze to
                                          dzieki Popieluszce i Malkowskiemu prl przestalo istniec, to sie, wg
                                          mnie, grubo mylisz. Ich fanatyzm rozbudzil jedynie fanatyzm drugiej
                                          strony, przykryty zwiewna szata "liberalnej" frazeologii. Gdyby to
                                          oni decydowali o amianie systemu, zmielby sie tylko wystroj
                                          politbiura. Na scianie wisialby krzyz...No,ale krzyz wisi, wiec moze
                                          masz racje.wink))
                                          • pozarski Re: Jaki horror ????PS 19.09.09, 12:36
                                            jest: zmielby,a powinno byc zmienilby. Starosc,nie radosc.wink
                                          • dachs Re: Jaki horror ???? 19.09.09, 16:03
                                            pozarski napisał:

                                            > Ciesze sie, Borsuku, ze sie rozumiemy, ale (zawsze musi byc jakie
                                            > ale) az do ostatniego akapitu. Uwazasz,ze to dzieki fanatymowi
                                            > ksiezy nie ma prl? Uwazasz,ze ludzie pokroju ks.Tischnera byli
                                            > fanatykami? JP2 byl fanatykiem? No, jesli tak, to zgoda, ale jesli >
                                            myslisz,ze to dzieki Popieluszce i Malkowskiemu prl przestalo
                                            > istniec, to sie, wg mnie, grubo mylisz.

                                            Fanatyzm był u mnie w " " (no właśnie). Nie uważam za fanatyka, ani ks.
                                            Tischnera, ani ks. Popiełuszki. Obaj byli wspaniałymi kapłanami. A ksiądz
                                            Popiełuszko dodatkowo oddał się czynnej walce z komunizmem.
                                            Musiał to robic dobrze i musiał być groźny, jeżeli bezpieka posunęła się do
                                            morderstwa. Nie twierdzę, że bez niego by się nie udało, ale z nim było dużo
                                            łatwiej.
                                            Potrzebni byli wtedy ludzie dysponujący baza organizacyjną, odważni,
                                            stale dostępni. To byli księża, dający do dyspozycji swe kościoły
                                            ateistom, inowiercom, bigotom i libertynom. Z jednym tylko warunkiem - mają
                                            walczyc z komunizmem.
                                            • pozarski Re: Jaki horror ???? 19.09.09, 16:38
                                              Roznimy sie w ocenie niektorych ksiezy,ale coz, jestem ateista i nie
                                              zglebiam niuansow ich religijnego przekazu.wink
                                              • dachs Re: Jaki horror ???? 19.09.09, 16:47
                                                pozarski napisał:

                                                > Roznimy sie w ocenie niektorych ksiezy,ale coz, jestem ateista i
                                                > nie zglebiam niuansow ich religijnego przekazu.wink

                                                Jaż to wiem i dlatego staram się wyjaśniać. smile
                  • dana33 Re: Jak dziecku, jeszcze raz 19.09.09, 15:02
                    nu, i co z tego, ze dostala nobla i ludzie ja popieraja, dachs?
                    jest ciagle w areszcie domowym? robia jej procesy? a jakby za ta jej dzialanosc
                    w burmie bylaby kara smierci, to co? nie wykonaliby tej kary?
                    oprocz tego, dachsie, porownujesz tutaj dzialanosc wywrotowa polityczna i
                    dzialanosc wywrotwa religijna...

                    wg cywilizacji w ktorej ty sie wychowales, podrzynanie ludziom gardla bez
                    procesu stawia takiego morderce przed prawem i albo dostaje dozywocie, albo kare
                    smierci, zalezy w jakim kraju bedzie sadzony.... a jest pare panstw, z ktorymi
                    np polska utrzymuje stosunki dyplomatyczne, i nie tylko polska, w ktorych takich
                    mordercow uznaje sie za dzielnych bojownikow i jeszcze opiewa sie ich
                    bohaterstwo....
                    gdzies pisales o tym? jakis wateczek, jak to pare osob z tego forum broni taki
                    drani?
                    nu, ale juz przestalam sie tobie dziwic....
                    • dachs Re: Jak dziecku, jeszcze raz 19.09.09, 17:12
                      Nie bardzo wiem na jaki post odpowiadasz, bo na ten w tytule napewno nie.

                      dana33 napisała:

                      > oprocz tego, dachsie, porownujesz tutaj dzialanosc wywrotowa
                      > polityczna i dzialanosc wywrotwa religijna...

                      Prawda, porównuję te obie działalności.
                      Czy mam rozumieć, że wg. Ciebie za wyznawanie religii kara śmierci jest słuszna
                      a za działalność polityczną nie?
                      • dana33 Re: Jak dziecku, jeszcze raz 19.09.09, 17:20
                        jak doszedles to tego wywodu, dachsie? tak samo, jak do "chwalenia" przez ewe
                        "zabijania katolikow"?
                        • dachs Re: Jak dziecku, jeszcze raz 19.09.09, 18:09
                          dana33 napisała:

                          > jak doszedles to tego wywodu, dachsie?

                          Bo najwyrażniej różnicujesz śmierć z powodów politycznych i religijnych.
                          Przecież inaczej nie pisałabyś o tych różnicach.
                          • d_nutki Re: Jak dziecku, jeszcze raz 19.09.09, 18:27
                            dachs napisał:

                            > Bo najwyrażniej różnicujesz śmierć z powodów politycznych i
                            religijnych.
                            > Przecież inaczej nie pisałabyś o tych różnicach.

                            hmm,dyskusja zaszla bardzo daleko,chyba zbyt dalek,gdyz w tym
                            momencie cisnie mi sie pod palce pytanie:czy Jezus zginal z powodow
                            politycznych czy religijnych?
                            • dachs Re: Jak dziecku, jeszcze raz 19.09.09, 18:29
                              d_nutki napisała:

                              > hmm,dyskusja zaszla bardzo daleko,chyba zbyt dalek,gdyz w tym
                              > momencie cisnie mi sie pod palce pytanie:czy Jezus zginal z
                              > powodow politycznych czy religijnych?

                              Bardzo dobrze postawione pytanie. smile
                              • pozarski Re: Jak dziecku, jeszcze raz 19.09.09, 18:33
                                Dobre pytanie? Wtedy te sprawy byl niepodzielne. Religia i polityka
                                byly jednym i tym samym. Zupelnie tak jak w dzisiejszym Iranie.wink
                                • dachs Re: Jak dziecku, jeszcze raz 19.09.09, 18:38
                                  pozarski napisał:

                                  > Dobre pytanie? Wtedy te sprawy byl niepodzielne. Religia i
                                  > polityka
                                  > byly jednym i tym samym. Zupelnie tak jak w dzisiejszym Iranie.wink

                                  I dawnych krajach komunistycznych i dzisiejszej Korei Płn. Dlatego to dobre
                                  pytanie. smile
                                  • pozarski Re: Jak dziecku, jeszcze raz 19.09.09, 18:43
                                    No tak. Tez prawda.
                              • d_nutki Re: Jak dziecku, jeszcze raz 19.09.09, 19:01
                                dachs napisał:

                                > Bardzo dobrze postawione pytanie. smile
                                >

                                i czy warto toczyc wojne o prawidlowa odpowiedz?
                                czy takowa wogole istnieje?
                                • dachs Re: Jak dziecku, jeszcze raz 19.09.09, 19:16
                                  d_nutki napisała:

                                  > i czy warto toczyc wojne o prawidlowa odpowiedz?
                                  > czy takowa wogole istnieje?

                                  Ruscy mawiają " wsiech nie prieje...sz, no nada stremitsia"
              • d_nutki Re: Dachs ma umiejetnosc z sarkazmem 18.09.09, 17:34
                obronic swoja wczesniej gloszona teze,ze Ewa i tak jest
                nienawistnikiem kosciola katolickiego.Szkoda Borsuku,ze zamykasz
                oczy na problem wykorzystywania oglupialych przez rezimy ludzi do
                stania sie latwym kaskiem na przemoc duchowa.wprowadzilam
                nowe okreslenie przemocy.dlaczego przemoc? bo gdyby wiara byla
                dobrowolna w pelni to ludzie przestrzegaliby przyjete w religii
                zobowiazania moralne.spowiedz nie zalatwia sprawy odpowiedzialnosci
                moralnej,przykrywa jedynie grzechy i grzeszki i pozwala zachowac
                nadal dobre samopoczucie.
                • dachs Re: Dachs ma umiejetnosc z sarkazmem 18.09.09, 17:47
                  d_nutki napisała:
                  > Szkoda Borsuku,ze zamykasz
                  > oczy na problem wykorzystywania oglupialych przez rezimy ludzi do
                  > stania sie latwym kaskiem na przemoc duchowa.

                  Nie zamykam oczu. Uważam jedynie ochrona tych ludzi przed przemoca duchową - jak
                  to ładnie nazywasz - przy pomocy wieszania ich, jest środkiem zbyt daleko
                  idącym, czego nie jest w stanie dostrzec Ewa.
                  • ewa8a Re: Dachs ma umiejetnosc z sarkazmem 18.09.09, 18:04
                    No i dlaczego po raz kolejny dopuszczasz się niecnych insynuacji ?

                    ,,Otóż oznajmiam, że nie pochwalam mordu, popełnionego na tej
                    nieszczęsnej kobiecie, tak jak nie pochwalam mordowania innowierców
                    i niedostatecznie wierzących przez funkcjonariuszy Świętej
                    Inkwizycji.’’
                    • dachs Re: Dachs ma umiejetnosc z sarkazmem 18.09.09, 18:12
                      ewa8a napisała:

                      > ,,Otóż oznajmiam, że nie pochwalam mordu, popełnionego na tej
                      > nieszczęsnej kobiecie, tak jak nie pochwalam mordowania
                      > innowierców i niedostatecznie wierzących przez funkcjonariuszy
                      > Świętej Inkwizycji.’’

                      Ależ ja Ci wierzę, Ewo, i nie dyskutuję z Twoja politycznie poprawną deklaracją,
                      tylko z tym zdaniem, które napisałaś. Może nieświadomie, z pośpiechu, z
                      niechlujstwa to napisałaś. Może się zdarzyć każdemu. Czy to taki problem dla
                      Ciebie odnieść się do meritum?
                      • ewa8a Re: Dachs ma umiejetnosc z sarkazmem 18.09.09, 18:16
                        Ile razy mam deklarować, że wszystko napisałam świadomie i nadal to
                        podtrzymuję ? Wszystko wskazuje na to, że sam napisałeś swój post
                        inauguracyjny wątek w pośpiechu i niechlujstwie.
                        Co z odpowiedzią na moje trzy pytania ?
                        • dachs Re: Dachs ma umiejetnosc z sarkazmem 18.09.09, 18:26
                          ewa8a napisała:

                          > Ile razy mam deklarować, że wszystko napisałam świadomie i nadal
                          > to podtrzymuję?

                          To przeczy Twojej deklaracji z tego postu
                          forum.gazeta.pl/forum/w,13,100181270,100440578,Re_Dachs_ma_umiejetnosc_z_sarkazmem.html

                          > Co z odpowiedzią na moje trzy pytania ?

                          Już się robi

                          1.Z jakim potworem się kretyńsko, obrzydliwie i haniebnie
                          sprzymierzam.

                          - Z Kim Dzong Ilem, ale to juz odwołałem

                          2.Na jakiej podstawie wydedukowałeś, że się sprzymierzam ?

                          - Na podstawie przychylnej aprobaty z jaka przyjełaś jego stosunek do katolików
                          3.Z czego wnioskujesz, że NIENAWIDZĘ katolików ?

                          - Patrz punkt 2
                          • ewa8a Re: Dachs ma umiejetnosc z sarkazmem 18.09.09, 18:38
                            Pkt 1 zatem odpuszczamy.
                            Pkt 2
                            > Na podstawie przychylnej aprobaty z jaka przyjełaś jego stosunek
                            do katolików

                            Poprzez nazwanie działalności misyjnej działalnością wywrotową
                            sprzymierzamm się z tym Kimem ????????? A jeśli przyznam, że
                            podobnie jak Kim także lubię ryż, tzn, że też się z nim
                            sprzymierzam ?
                            Pkt 3
                            Nienawidzę katolików, bo ich działalność misyjną niektórych z nich
                            nazywam wywrotową ? Wszystkich ? Rodziców i znajomych także ?

                            Oj Dach, miałam o tobie lepsze zdanie .......Nie kompromituj się już.
                            • dachs Re: Dachs ma umiejetnosc z sarkazmem 19.09.09, 16:18
                              ewa8a napisała:

                              > Pkt 1 zatem odpuszczamy.

                              Bóg zapłać.
                              > Pkt 2

                              > Poprzez nazwanie działalności misyjnej działalnością wywrotową
                              > sprzymierzamm się z tym Kimem ????????? A jeśli przyznam, że
                              > podobnie jak Kim także lubię ryż, tzn, że też się z nim
                              > sprzymierzam ?

                              Jeżeli Kim z miłości do ryżu zacznie mordować "kartoflarzy", a Ty wykażesz dla
                              takiego postępowania zrozumienie, to tak.
                              > Pkt 3
                              > Nienawidzę katolików, bo ich działalność misyjną niektórych z nich
                              > nazywam wywrotową ? Wszystkich ? Rodziców i znajomych także ?

                              A skąd ja mogę wiedzieć? Jeżeli rodzicom to wspaniałomyślnie wybaczasz, to już
                              dobrze.

                              P.S.
                              "...działalność misyjną niektórych z nich nazywam wywrotową"

                              Zdanie budzące nadzieję. Są zatem tacy, których działalności misyjnej nie
                              nazywasz wywrotową?
                              • ewa8a Uffff........ ostatni post na ten temat 19.09.09, 19:00
                                dachs napisał:

                                > P.S.
                                "...działalność misyjną niektórych z nich nazywam wywrotową"
                                Zdanie budzące nadzieję. Są zatem tacy, których działalności
                                misyjnej nie nazywasz wywrotową?

                                Z przykrościa stwierdzam, iż po raz kolejny wykazujesz się
                                niezrozumieniem słowa pisanego. ,,Niektórych z nich’’ oznacza, że
                                tylko niektórzy katolicy prowadzą działalność misyjną (nazywaną
                                przez reżim i mnie WYWROTOWĄ).
                                Jeśli zgadzam się z PiSem odnośnie oceny Wałęsy, a zgadzam się, nie
                                oznacza, że popieram PiS. PiS to wg mnie obrzydliwe towarzystwo,
                                ale nie będę zmieniać moich poglądów tylko dlatego, że ktoś, kogo
                                nie lubię ma podobne.
                                Wierz mi – nie mam już siły tłumaczyć ci podstawowych rzeczy, nie
                                mogę patrzeć, jak brniesz w coraz większe bzdury, jak z mojej
                                króciutkiej, lakonicznej wypowiedzi budujesz piramidę insynuacji


                                > Jeżeli Kim z miłości do ryżu zacznie mordować "kartoflarzy", a Ty
                                wykażesz dla takiego postępowania zrozumienie, to tak.

                                No to nareszcie jesteśmy w domu – podobnie jak Kim uważam, że
                                katolicy prowadzą działalność wywrotową, ale NIGDZIE nie wykazałam
                                zrozumienia dla mordowania ich.
                                Zrozumienie to powstało wyłącznie w twojej wyobraźni.
                                Trwanie w chorym uporze w sytuacji, gdy nie można udowodnić za
                                pomocą stosownego cytatu swojej tezy to dziecinada, niegodna
                                rozsądnego forumowicza.

                                Rozumiem Dachs, że nie doczytałeś, chlapnałeś, uniosłeś się
                                emocjami, można było z tego wybrnąć po prostu przyznając się do
                                błędu, bez stosowania prymitywnych gier.

                                To już naprawdę z mojej strony koniec dyskusji, powiedziałam
                                wszystko.
                                • d_nutki Re: Uffff........ ostatni post na ten temat 19.09.09, 19:42
                                  ewa8a napisała:

                                  > Rozumiem Dachs, że nie doczytałeś, chlapnałeś, uniosłeś się
                                  > emocjami, można było z tego wybrnąć po prostu przyznając się do
                                  > błędu, bez stosowania prymitywnych gier.
                                  >

                                  i przyznanie sie przez Dachsa do popelnienia bledu w ocenie okazalo
                                  sie dla niego przeszkoda nie do pokonania.Czyzby sadzil,ze jest
                                  nieomylny w swoich ocenach?Zbudowal konstrukcje negacji,ktorej nie
                                  da sie obronic z prostego powodu-zostala skonstruowana na blednym
                                  zalozeniu,ze jesli masz cos przeciwko progresywnym dzialaniom KK to
                                  jednoczesnie poprzesz kazdego i kazda czyn zmierzajacy do niszczenia
                                  tegoz KK.
              • ewa8a W imieniu Ewy 18.09.09, 18:02
                > Ewa rzeczywiście nie lubi reżimu Kim Dzong Ila i za to posądzenie
                Dachs Ewę przeprasza

                Przeprosiny Dachsa zostały przyjęte.

                > W wyniku analizy doszedł do wniosku, iż był dla Ewy zbyt łagodny.

                Ewa w tym momencie zadrżała i bała się czytać dalszego tekstu. Po
                chwili zebrała się jednak na odwagę i stwierdziła nieco
                rozczarowana, że zapowiadana srogość nie nastąpiła. Dachs w dalszym
                ciągu wije się jak wąż.

                > Ewa przyznaje towarzyszom rację, iż katolicy prowadza działalność
                wywrotową: " ... ale z tą działalnością wywrotową byłabym skłonna
                przyznać towarzyszom rację."
                Już to samo w kontekście kary śmierci jest - łagodnie mówiąc -
                żartem ryzykownym.

                Ewa wcale nie żartowała. Ona naprawdę uważa, że żadna ideologia nie
                powinna się tam pchać. Ewa jest skłonna podciągnąć te czyny pod
                działalność wywrotową. To nic innego jak zdobywanie nowych terenów.

                > jestem człowiekiem dobrej woli i zakładam, iż Ewie chodziło o to,
                ze ten naród zniewala i ogłupia Ten Tam Kim.


                Ewa też sądzi, ale teraz ogłupiać pragnie jeszcze dodatkowo kk.


                >W tym świetle nie dziwi już wcale, że wobec perspektyw takiego
                nieszczęścia, zatroskana o los tych nieszczęsnych ludzi Ewa gotowa
                jest wrazić zrozumienie raczej dla koreańskiego towarzysza kata, niż
                dla jego ofiary.

                Tutaj Dachs dopuszcza się niecnych, haniebnych i OBRZYDLIWYCH
                insynuacji. Ewa nie pochwala działań kata, nie pochwala także
                działań ofiary, czyli nie wyraża zrozumienia dla nikogo. Ewa uważa,
                że Koreańczycy nie powinni być indoktrynowani przez nikogo, nie
                tylko katolików.

                Ponadto Ewa prosi, żeby Dachs, który przypuścił na nią atak
                odpowiedział na zadane wcześniej pytania :

                1.Z jakim potworem się kretyńsko, obrzydliwie i haniebnie
                sprzymierzam.
                2.Na jakiej podstawie wydedukowałeś, że się sprzymierzam ?
                3.Z czego wnioskujesz, że NIENAWIDZĘ katolików ?
                • perla ewka, a nie myślałaś o zmienie imienia? 18.09.09, 18:13
                  toż twoje imię to biblijne imię jest. Kiedykolwiek je wymawiasz lub piszesz to
                  przypominasz ludziom o stworzeniu ich przez Pana Boga, a tym samym ewangelizujesz.
                  Kto wie czy ktoś już się nie nawrócił dzięki tobie...
                  Na pewno znajdziesz jakieś poprawne świeckie imię, a zmianę możesz uzasadnić
                  niechęcią do ewangelizacji innych właśnie.
                  • ewa8a Re: ewka, a nie myślałaś o zmienie imienia? 18.09.09, 18:19
                    To jest mój nick, wcale nie twierdzę, że imię. Tym swoim nickiem np.
                    reklamujesz klejnoty, a ciebie samego klejnotem trudno nazwać.
                    Ponoć nosisz imię Tomasz. Czy nie powinieneś je zmienić, bo
                    przypomina wszystkim o istnieniu tego potwora Grossa ?
                    • perla Re: ewka, a nie myślałaś o zmienie imienia? 18.09.09, 18:27
                      no tym bardziej jak mogłaś biblijne imię za nick wziąć?
                      To tak jakby dana33 wzięła sobie nick adolf33 właśnie.
                      • ewa8a Re: ewka, a nie myślałaś o zmienie imienia? 18.09.09, 18:44
                        Ewa to imię pochodzenia hebrajskiego, a jak widzisz jestem
                        filosemitką.
                        • perla Re: ewka, a nie myślałaś o zmienie imienia? 18.09.09, 18:58
                          ewa8a napisała:

                          > Ewa to imię pochodzenia hebrajskiego, a jak widzisz jestem
                          > filosemitką.

                          ale wiesz, że filosemityzm to odmiana rasizmu jest właśnie?
                          • ewa8a Polecam słownik wyrazów obcych. 18.09.09, 19:02
                            Rasizm do dyskryminacja, a filo to okazywanie sympatii.
                            • perla Re: Polecam słownik wyrazów obcych. 18.09.09, 19:05
                              bzdety piszesz ewka. Tu nie chodzi o filo a o filosemityzm.
                              Okazujesz sympatię z racji pochodzenia. To rasizm jest bo kryterium pochodzenie
                              jest właśnie.
                              • ewa8a Re: Polecam słownik wyrazów obcych. 18.09.09, 19:15
                                Jakiego pochodzenia Żabciu ? Mojego ???? Coś wiesz na ten temat, bo
                                poznałam moich przodków do XVII wieku wstecz, ale oprócz
                                naleciałości litewskich żadnych innych nie odkryłam.
                                Powiedz, dlaczego tacy idioci jak ty, u każdego, kto nie widzi w
                                Żydach wroga wynajdują żydowskie pochodzenie ?
                                • perla Re: Polecam słownik wyrazów obcych. 18.09.09, 19:48
                                  ja nie pisałem o twoim pochodzeniu. Ja napisałem, że filosemityzm oparty na
                                  kryterium pochodzenia jest właśnie.
                                  • pozarski Re: Polecam słownik wyrazów obcych. 18.09.09, 20:02
                                    Myslisz,ze Ewa jest filosemitka? Watpie. To normalna kobieta jest wlasnie.wink
                                    • pro100 Re: Polecam słownik wyrazów obcych. 19.09.09, 09:51
                                      pozarski napisał:

                                      > Myslisz,ze Ewa jest filosemitka? Watpie. To normalna kobieta jest wlasnie.wink
                                      byc filosemitką to aberacja mentalna? no pozerski, żebyż cie nie zakapowali tam gdzie ty kapujesz innych.
                        • dana33 Re: ewka, a nie myślałaś o zmienie imienia? 19.09.09, 15:16
                          ewa....... zmien sobie na chava..... smile smile smile
                      • dana33 Re: ewka, a nie myślałaś o zmienie imienia? 19.09.09, 15:15
                        a jakos ci, perliczkowaty, nie przeszkadza, ze antysemickie, podziwiajace
                        hitlera indywiduum mieszkajace w niemczech, przyjelo sobie nick goldbaum.....
                        znow podwojne standarty????
    • spitt Re: na nie istniejący post w niestniejącym wątku 14.09.09, 16:55

      Dla przypomnienia ,...

      Przesiakniete jadem ,...
      ======================
      Autor: spitt 11.09.09, 17:00 Dodaj do ulubionych Skasujcie
      Odpowiedz cytując Odpowiedz

      Takie bydle wisi i nie uwiera ale wspomnij zio-nacje,...

      ===================================================================

      >Komunistyczne władze formalnie oskarżyły
      ją o działalność wywrotową i szpiegostwo

      Ze szpiegostwem to może lekka przesada, ale z tą działalnością
      wywrotową byłabym skłonna przyznać towarzyszom rację. Zniewolony
      od lat, podatny na ogłupianie naród będzie łatwym kąskiem dla
      czarnych pasożytów, których pole działania drastycznie się kurczy.
      Europa już niemal całkiem się z nich otrząsnęła, została tylko
      Polska i Malta, czas na podbój nowych terytoriów.

      forum.gazeta.pl/forum/w,13,98271531,98289905,Re_Korea_Polnocna
      • szach0 ___________Dana lubię Cię ale jak babie___________ 14.09.09, 18:19
        muszę łopatą do pięknej głowki:

        "Akurat inkwizycja była bardzo formalnym urzędem więc tam gdzie
        przetrwały papiery liczbę skazanych znamy.
        Nie ma oczywiście mowy o 50 mln - nawet liczba 50 tys. (przez 8
        wieków) byłaby znacznie zawyżona (i to wliczając skazanych za
        bigamię, kradzieże w kościołach, sprzedaż fałszywych relikwii itp).

        Bliżej badałem sprawę procesów o czary - i nie ma najmniejszych
        wątpliwości że tam gdzie inkwizycja nie działała i sprawę
        pozostawiono w rękach sądów miejscowych wielmożów, liczba ofiar była
        przynajmniej kilkukrotnie (jeśli nie kilkunastokrotnie) wyższa.
        Dlatego właśnie (wbrew powszechnym przekonaniom) co najmniej 80-
        90% "czarownic" spalono w krajach protestanckich."

        http://analizy.biz/marek1962/inkwizycja.htm
        • szach0 ___________Dana lubię Cię ale jak babie__________ 14.09.09, 18:22
          forum.wiara.pl/viewtopic.php?t=21971
          mogłabyś znajac polski przepisać to w jakiejś żydowskiej gazecie w
          USA i Izraelu...dla mnie specjalnie?

          Zebym miał jakiś nowszy argument, że Zydzi są w porzo...

          Co szukam jakichs porządnych to już nie żyją.
          Ciebie znam z patriotyzmu. I to u Ciebie cenię...
          • dana33 Re: ___________Dana lubię Cię ale jak babie_____ 14.09.09, 18:30
            przeczytales ostatnie moje zdanie?????

            w sumie z reki kosciola w przeciagu wiekow zginelo okolo 50 milionow
            ludzi...
            i pisalam nie tylko o inkwizycji....

            nie, nie moglabym "przepisać to" w zadnej gazecie...
            • szach0 ____"przepisać to" ..tego nie przepiszesz? 14.09.09, 18:33
              aaaaaaaaaaaaaaa..........ale wpadłem a już sądziłem, ŻE znam
              WSZELKIE WASZE CHWYTY
              • szach0 nie nadrobię braku cwaniactwa ćwiczonego 14.09.09, 18:34
                na starej kabale
                • szach0 od dziecka... 14.09.09, 18:35

                  • hasz0 ___________po polsku czyli bez ograniczeń formy 14.09.09, 20:25
                    "about"
                    i
                    Dana33:
                    "nie, nie moglabym "przepisać to" w zadnej gazecie... "

                    opisać to
                    napisać o tym
                    napisać to
                    nie przepisać tego
                    przepisać to
                    ponadpisywać nadto o tym itp.
            • dachs Re: ___________Dana lubię Cię ale jak babie_____ 14.09.09, 21:27
              dana33 napisała:

              > oprocz inkwizycji hiszpanskiej, byly i inne inkwizycje...
              Inkwizycja to inkwizycja Dano, Tak jak Talmud, to jest Talmud.
              Innych nie ma. Tak ja przynajmniej uważam.

              Ale niech ci będzie. Posłuże sie Twoja logiką.
              Oprócz Talmudu były także inne Talmudy, np. "Manifest Komunistyczny" Marksa, o
              czym później.

              > polowania na "czarownice" i palenie ich na stosie zywcem...
              > topienie w jeziorach....

              To też bardzo ciemna karta historii. Ale jak bardzo musi boleć łowców katoli
              fakt, że w krajach gdzie rozbuchany kościół katolicki sprawował pełnię władzy,
              nie znany jest ani jeden wypadek procesu czrownic, znane sa natomiast wypadki
              palenia na stosie facetów, którzy czrownice prześladowali.

              > krucjaty....
              strasznie spustoszyli wtedy m. in. strefę Gazy

              > templariusze...
              a co Ty chcesz od templariuszy? Robili dokładnie to, co robią Twoi żołnierze -
              bili muzułmanów.

              > pare dni temu ogladalam dokument o albigensach w poludniowej
              > francji, ktorych 20 tysiecy sztuk wymordowali zolnierze jakiegos
              > tam papieza w ciagu jednego dnia...

              Może za pare dni - tak dla odmiany - obejrzysz film o wandei, w której postepowe
              siły wymordowały 120 000 ludzi. Wydarzenia tamtejsze uważane sa za pierwszy w
              czasach nowożytnych przykład zorganizowanego ludobójstwa.

              > w sumie z reki kosciola w przeciagu wiekow zginelo okolo 50 milionow ludzi...

              Jeżeli wliczysz do bezpośrednich ofiar kościoła nawet wszystkie poległych w
              wojnach religijnych na przestrzeni wieków, to i tak będzie to liczba
              najprawdopodniej mocno zawyżona. Chyba, że do wojen religijnych zaliczysz wojnę
              stuletnią, ale co wtedy z żądnymi władzy królami? smile

              Natomiast wprowadzanie w życie zaleceń "Manifestu Komunistycznego" Marksa, tego
              talmudu mysli postępowej zaowocowało rzeczywiście - godnymi ubolewania -
              sporadycznymi wypadkami śmierci:
              - 200 mln. ludzi w Chinach
              - 20 mln. w ZSRR (nie licząc 7 milionów zagłodzonych na Ukrainie
              - 4 mln. w Płn. Korei
              - 2 mln. w Kambodży pod rządami Czerwonych Khmerów
              - 1,7 mln. reżimy komunistyczne w Afryce
              - 1 mln. w Płn. Wietnamie
              - 1 mln. padł pod rządami komunistycznymi w Europy Wschodniej
              - 0,3 mln. łącznie dyktatury i komuniści Ameryki Łacińskiej
              A wymieniłem tylko ofiary legalnych rządów. Ofiary komunistycznych partyzantek
              szacuje sie 10 mln. ale to tylko szacunek, więc liczba niepewna.
              I to tylko w XX w.
              Korea Północna nadal morduje więc jej wynik może sie poprawić.
              Dobrego samopoczucia Dano.
              • pozarski Re: ___________Dana lubię Cię ale jak babie_____ 14.09.09, 21:38
                Moglbys mnie oświecić,dlaczego uwazasz Manifest Komunistyczny za swiecki Talmud?
                Czujesz sie urazony statystyka Dany i chcesz jej zrobic przykrosc,czy
                rzeczywiscie uwazasz MK i Talmud za ten sam rodzaj literatury?
                • dachs Re: ___________Dana lubię Cię ale jak babie_____ 14.09.09, 21:49
                  pozarski napisał:

                  > Moglbys mnie oświecić,dlaczego uwazasz Manifest Komunistyczny za
                  > swiecki Talmud?

                  Nie świecki tylko komunistyczny. To taka róznica jak między Tobą a Trockim. smile
                  > Czujesz sie urazony statystyka Dany i chcesz jej zrobic
                  > przykrosc,

                  Po części tak, ale ponieważ Dana uważa sie za ateistkę, nie bardzo wiem dlaczego
                  miałoby jej być z tego powodu przykro.
                  > czy rzeczywiscie uwazasz MK i Talmud za ten sam rodzaj literatury?

                  Zwróciłes zapewne uwage na zastrzeżenie, że posłuże sie jej logiką. W tym
                  sensie, jeżeli istnieja różne inkwizycje, to istnieja rózne Talmudy.
                  Zreszta w języku funkjonuje pojęcie "talmudu" jako przenośnia, jako zbiór zasad,
                  których nalezy się trzymać bezwarunkowo.
                  Mogłaby mi Dana naturalnie - jako ateistka - próbować dopiec Marksem jako
                  "biblią komunistów", ale nie dopiecze, bo ja wiem, co to jest przenośnia.
                  A bardziej urażaja mnie przypadki braku wiedzy i logiki, niż próby dopiekania
                  mi. smile
                  • pozarski Re: ___________Dana lubię Cię ale jak babie_____ 14.09.09, 22:10
                    Jak by to nie bylo,to traktowanie MK jako ateistycznego Talmudu nie jest
                    adekwatne. Nie w twoim i moim swiecie,Borsuku.
                    • dachs Re: ___________Dana lubię Cię ale jak babie_____ 14.09.09, 22:13
                      pozarski napisał:

                      > Jak by to nie bylo,to traktowanie MK jako ateistycznego Talmudu
                      > nie jest
                      > adekwatne. Nie w twoim i moim swiecie,Borsuku.

                      A mogę napisać o MK, że to "biblia komunizmu"?
                      • pozarski Re: ___________Dana lubię Cię ale jak babie_____ 14.09.09, 22:17
                        Mozesz pisac,co chcesz. Biblia, jak wiadomo, to nie tylko NT.wink
                        • dachs Re: ___________Dana lubię Cię ale jak babie_____ 14.09.09, 22:36
                          pozarski napisał:

                          > Mozesz pisac,co chcesz. Biblia, jak wiadomo, to nie tylko NT.wink

                          To zostanę przy Talmudzie, bo z biblią mam taki problem, że biblii nie trzeba
                          się tak sztywno trzymać. Zostawia pole do interpretacji.
                          MK nie. smile
                          • pozarski Re: ___________Dana lubię Cię ale jak babie_____ 14.09.09, 22:51
                            Talmud tez podlega interpretacji. To jest wlasnie szkola interpretacji. A
                            biblia. Mowi sie, ze Twoj Styl to biblia kobietek,ktore chca byc up to date ze
                            wszystkim. Razi cie to? Jeszcze nikt nie powiedzial,ze Twoj Styl to talmud
                            kobietek,bo wie,ze to nie jest adekwatne porownanie. Osobiscie bylbym ci
                            wdzieczny,gdybys sobie znalazl jakies inne dzielo do skojarzenia morderczej wagi
                            Manifestu Komunistycznego. Talmud tu w ogole nie pasuje. Ty to wiesz i ja to wiem.
                            • dachs Jak dla Ciebie... :) 15.09.09, 08:37
                              ebiepozarski napisał:

                              > Talmud tez podlega interpretacji. To jest wlasnie szkola
                              > interpretacji.

                              Przekonałeś mnie.

                              > A biblia. Mowi sie, ze Twoj Styl to biblia kobietek,ktore chca byc > up to
                              date ze wszystkim. Razi cie to?

                              W najmniejszym stopniu. A powinno?

                              > Osobiscie bylbym ci wdzieczny,gdybys sobie znalazl jakies inne
                              > dzielo do skojarzenia morderczej wagi Manifestu Komunistycznego.

                              Nie mam nic przeciwko temu. To istotnie naciągnięte porównanie. A co byś
                              sugerował, tak żebym mógł dopiec Danie? Biblią bym ją tylko ucieszył. smile
                    • andrewleonard MK to mniejsze świnstwo niż Talmud 14.09.09, 22:15
                      Przynajmniej MK nie zawiera przyzwolenia na je*banie 3-letnich
                      dziewczynek. A talmud takie przyzwolenie zawiera. Tfu, rzygam ze
                      wstrętu z powodu tych żydowskich zboczencow.
              • dana33 sluchaj dachs..... 14.09.09, 21:54
                ja napewno, napewno ani nie dorownuje ci inteligencja, ani nie dorowunuje ci
                wiedza, nie mowiac juz o ironii i sarkazmie...

                napisalam wyraznie: "oprocz inkwizycji hiszpanskiej, byly i inne
                inkwizycje... "

                From Spain the Inquisition was transplanted into all the Spanish-American
                countries....


                The Inquisition in Rome and the Papal States never ceased....

                the history of the Roman Inquisition...

                http://www.dromo.info/inquisition.htm

                naprawde procesy czarownic nie sa znane???
                ten w salem chyba najbardziej znany.... ale i w europie byly procesy czarownic...

                swieta racja dachs.... talmud to dokladnie manifest komunistyczny...

                zalosny jestes....
                • dachs Re: sluchaj dachs..... 14.09.09, 22:02
                  dana33 napisała:

                  > napisalam wyraznie: "oprocz inkwizycji hiszpanskiej, byly i > inne
                  inkwizycje... "

                  To tak jakby napisac, że oprócz sądów hiszpańskich były inne sądy...
                  No faktycznie... były. Ale sąd to jest sąd.
                  Ale niech Ci będzie, były różne i francuska i hiszpańska i polska.

                  > naprawde procesy czarownic nie sa znane???
                  W Hiszpanii i Portugalii praktycznie nie, a o tych krajach pisałem

                  > ten w salem chyba najbardziej znany....
                  Pewnie na wyraźny rozkaz papieża...smile

                  > ale i w europie byly procesy czarownic.
                  Nikt temu nie przeczy. Najwięcej w Holandii, Niemczech i Anglii

                  > swieta racja dachs.... talmud to dokladnie manifest komunistyczny...

                  Jak już napisałem Pożarskiemu - ja wiem co to przenośnia. :
                  Nawiasem mówiąc, skoro deklarujesz sie jako ateistka, skąd oburzenie?
                  >
                  > zalosny jestes....
                  smile Oj Dano. Miej troche ateistycznej litosci
                  • dana33 Re: sluchaj dachs..... 14.09.09, 22:17
                    ciesze sie, ze "niech bedzie".... nie, sad to nie sad... sa rozne sady, dachsie...

                    nie, nie pisles o hiszpanii i portugalii... napisales wyraznie: "w krajach gdzie
                    rozbuchany kościół katolicki sprawował pełnię władzy,"
                    takich bylo wiecej, niz hiszpania i portugalia....

                    i do tego miejsca doszlam.... jak przeczytalam twoje "strasznie spustoszyli
                    wtedy m. in. strefę Gazy" to doszlam do wniosku,
                    ze jednak z manipulantem rozmawiac mi sie nie chce...

                    widzisz dachsie, nie lubie nieuczciwych ludzi...
                    chyba ten twoj powrot do religii nie jest uczciwy rowniez....
                    jestes zwyklym kretaczem....
                    • dachs Re: sluchaj dachs..... 14.09.09, 22:33
                      dana33 napisała:

                      > nie, nie pisles o hiszpanii i portugalii... napisales wyraznie: "w > krajach
                      gdzie rozbuchany kościół katolicki sprawował pełnię
                      > władzy,"
                      > takich bylo wiecej, niz hiszpania i portugalia....

                      Faktycznie nie napisałem, moja wina. Ale takie kraje były tylko dwa
                      Hiszpania i Portugalia.
                      >
                      > i do tego miejsca doszlam.... jak przeczytalam twoje "strasznie spustoszyli
                      > wtedy m. in. strefę Gazy" to doszlam do wniosku,
                      > ze jednak z manipulantem rozmawiac mi sie nie chce...

                      A nie spustoszyli. Widzisz Dano, w Niemczech, gdzie żyję, jest takie piękne
                      przysłowie: "Jeżeli siedzisz w szklanej wieży, nie zaczynaj wojny na kamienie".
                      Niezależnie od racji jakie ma Izrael w swoje walce z Arabami, sa różne rzeczy,
                      których powinien sie wystrzegać. Akurat potępianie wypraw krzyżowych nalezy do
                      jednej z tych rzeczy. A Twoja uwaga na temat templariuszy, których powołaniem i
                      życiem była walka z zalewem Europy przez islam....
                      Wybacz Dano, Ty ważysz się pisać, ze ja jestem żałosny?
                      >
                      > widzisz dachsie, nie lubie nieuczciwych ludzi...

                      Ja też i bardzo długo starałem sie zrozumieć Ciebie, bo Twoje racje to rozumiem
                      od dawna. I doszedłem do wniosku, ze Ty w swoim zacietrzewieniu jesteś uczciwa.
                      Ale to nie jest komplement. Kaczyńscy też są na swój sposób uczciwi.

                      > chyba ten twoj powrot do religii nie jest uczciwy rowniez....
                      Nie ateistce to rozsądzać. Naprawdę nie.

                      > jestes zwyklym kretaczem....

                      I co mam na to powiedzieć? Że sama jesteś głupia?
                      Rób co chcesz. Wyjdź z piaskownicy, zostań w piaskownicy, mnie to nie interesuje.
                      • dana33 Re: sluchaj dachs..... 14.09.09, 23:18
                        wijesz sie jak piskorz, jakby powiedzial perliczkowaty.....

                        wlochy oczywiscie jako panstwo zdominowane przez kosciol odrzucasz... nu git....

                        nu, cusik z tymi templariuszami mamy rozne informacje.... to co ja wiem, to
                        raczej walka z islamem w europie nie byla ich zyciem....
                        z tego co ja wiem, to raczej ochrona pielgrzymek do tzw. ziemi swietej, ale
                        jestem gotowa przeczytac twoje zrodla, jesli je podasz.... nu i na templariuszy
                        nie bylo nagonki kosciola? nie wykonczyli ich?

                        nie masz pojecia o israelu i nie masz pojecia, czego powinien sie
                        wystrzegac....

                        owszem.... moge sadzic twoje "nawrocenie" sie... bylam na tym filmie...
                        o zacietrzewieniu mowy nie ma... sprawa nie jest tego warta...
                        ale owszem.... jestes nieuczciwy w dyskusji i jestes zalosny...
                        absolutnie mozesz powiedziec, ze jestem glupia.. w porownaniu, co inni o mnie
                        pisza, to to pestka...
                        • dachs Re: sluchaj dachs..... 15.09.09, 08:26
                          ana33 napisała:


                          > wlochy oczywiscie jako panstwo zdominowane przez kosciol odrzucasz... nu git...

                          W porównaniu z Hiszpania i Portugalia kościół we Włoszech miał znacznie mniej do
                          powiedzenia.
                          > .
                          >
                          > nu, cusik z tymi templariuszami mamy rozne informacje.... to co ja > wiem, to
                          raczej walka z islamem w europie nie byla ich zyciem....
                          > z tego co ja wiem, to raczej ochrona pielgrzymek do tzw. ziemi
                          > swietej,

                          A przed kim, krynico wiedzy?


                          > jestem gotowa przeczytac twoje zrodla, jesli je podasz.... nu i na
                          > templariuszy nie bylo nagonki kosciola? nie wykonczyli ich?

                          Wykończyli. A konkretnie Filip Piękny. Czyli władze świeckie. O co można miec do
                          kościoła pretensję, to o to, że ówczesni dostojnicy kościelni dali sie wciągnąć
                          w tę grę.
                          >
                          > nie masz pojecia o israelu i nie masz pojecia, czego powinien sie
                          > wystrzegac....
                          Nie wiem czego Izrael powinien sie wystrzegać. Wiem, czego Ty powinnaś się
                          wystrzegać. Nadmiernej agresywności i bezsensownego uporu.
                          >
                          > owszem.... moge sadzic twoje "nawrocenie" sie...

                          Masz prawo sadzić moje "nawrócenie". Takie prawo ma każdy. Ale każdy jest w
                          stanie. I Ty należysz do tych ostatnich.


                          > absolutnie mozesz powiedziec, ze jestem glupia.. w porownaniu, co > inni o
                          mnie pisza, to to pestka...

                          Mogę, ale nie muszę. A coś mam przeczucie, że to inni o Tobie piszą, to pestka w
                          porównaniu z tym, co o Tobie będą pisać.
                          smile
                • andrewleonard a ja nikogo za kosciol nie przepraszam.. 14.09.09, 22:02
                  Kosciol to ludzie danej epoki i przy maksymalnym wysiłku mogą byc
                  najwyzej o milimetr lepsi od innych ludzi swej epoki. Milimetr to
                  bardzo niewiele. Ale jeżeli ludzkosc ciągle stąpa na krawędzi
                  przepasci, to milmetr moze stanowic rożnicę miedzy przetrwaniem
                  a ekstynkcją cywilizacji.
                • pro100 Re: sluchaj dachs..... 14.09.09, 22:14
                  dana33 napisała:

                  ale i w europie byly procesy czarownic.
                  > ..
                  no były procesy
                  www.slupsk.pl/miasto/dokumenty/842.html
                  ba i samosądy też były
                  • hasz0 Kaczyńscy też są na swój sposób uczciwi.Czego o PO 14.09.09, 23:13
                    już powiedzieć nie można.

                    Mam uzasadnić?
                    • hasz0 ___________jak nie chcecie to nie 14.09.09, 23:22

                    • nie2006 Uzasadnij, kaczy propagandzisto 14.09.09, 23:28
                      hasz0 napisał:

                      > już powiedzieć nie można.
                      >
                      > Mam uzasadnić?

                      że "Kaczyńscy też są na swój sposób uczciwi", proszę.
                      • hasz0 _________IQ=? Lis z Ciebie wylazł? 14.09.09, 23:55
                        Przeczytaj powoli; - co obiecąłem uzasadnic...jutro Ci pomogę..
                        • hasz0 Podpowiem, że to teza Dascha nie moja 14.09.09, 23:57
                          ja od zawsze twierdziłem, że Kaczor mnie oszukał z Bolkiem
                          pisalem o tym 100 razy

                          o Iraku tarczy i podlizywaniu sie Lecha starszym mniej razy

                          "Naiwność, jaką prezentujesz, jest doprawdy
                          > zrozumiała u zdziecinniałego starucha o łże-IQ=? i wielkościowo
                          > zbieżna do głupoty i nochala, "prawdziwy Polaku" z "herbem".
                          • hasz0 czytałeś Twego kumpla Awuka i piq-a jak mi było do 15.09.09, 00:00
                            brze w PRL-u?

                            Co o tych opiniach sądzisz? I ich IQ?


                            A o:
                            - "naprawdę było łatwo oprace w Tepsie
                            po 2000 roku?"
                            • hasz0 Czy dlatego PO-łykacie mniód z ust Chlebowskiego? 15.09.09, 00:01

                            • nie2006 Re: czytałeś Twego kumpla Awuka i piq-a jak mi by 15.09.09, 00:06
                              hasz0 wybełkotał:

                              > brze w PRL-u?
                              >
                              > Co o tych opiniach sądzisz? I ich IQ?

                              Czytałem twoje wynurzenia. Ja paszportu w PRL-u nie dostałem. Ja nie
                              piłem z KGB-istką w styczniu '82 w Pradze. Ja nie pracowałem w
                              Szwecji. Ja nie jestem piewcą PRL-u.

                              IQ awuka i piq-a to dla ciebie Himalaje. Możesz o nim tylko
                              pomarzyć, tak jak o herbie zresztą...
                              • hasz0 _______________Nie zdałeś kochany testu Hasza z IQ 15.09.09, 00:09

                                > Czytałem twoje wynurzenia. Ja paszportu w PRL-u nie dostałem. Ja
                                nie > piłem z KGB-istką w styczniu '82 w Pradze. Ja nie pracowałem w
                                > Szwecji. Ja nie jestem piewcą PRL-u.
                                >
                                > IQ awuka i piq-a to dla ciebie Himalaje. Możesz o nim tylko
                                > pomarzyć, tak jak o herbie zresztą...
                                ##############################################################
                                Nie pracowałem w Szwecji byłem na kursie ...
                                tego też nie wyczytałeś Maleszkowaty PO-piczku?
                                • nie2006 Re: _______________Nie zdałeś kochany testu Hasza 15.09.09, 00:19
                                  hasz0 napisał:

                                  > Nie pracowałem w Szwecji byłem na kursie ...
                                  > tego też nie wyczytałeś Maleszkowaty PO-piczku?

                                  To pikuś. Pan pikuś. Wiem, kto mógł spędzać początek '82 w Pradze. I
                                  to mi wystarcza. Bracia Czesi byle kogo nie wpuszczali, nie mówiąc o
                                  tym, że czerwoni towarzysze w tych niepewnych czasach byle komu
                                  paszportów nie dawali.
                        • nie2006 Przeczytałem 15.09.09, 00:02
                          hasz0 wybełkotał:

                          > Przeczytaj powoli; - co obiecąłem uzasadnic...jutro Ci pomogę..

                          Uzasadnij, że "Kaczyńscy są na swój sposób uczciwi". I to już, nie
                          jutro.
                          • hasz0 masz kaprala naszywki oraz jego IQ? 15.09.09, 00:06
                            Czy po prostu nie rozumiesz słowa pisanego...(zakończeni zdania bez
                            znaku: -"?")
                            • hasz0 Powiedz mi prawdę - uważasz, że drwisz nie siebie? 15.09.09, 00:10

                              • nie2006 Czekam na uzasadnienie /bt 15.09.09, 00:37

                    • dachs No, nie można 15.09.09, 08:04
                      hasz0 napisał:

                      > już powiedzieć nie można.
                      Masz rację, nie można. PO jest uczciwe zwyczajnie, a PiS na swój sposób. smile
                      • sz0k Re: No, nie można 19.09.09, 22:41
                        dachs napisał:

                        > PO jest uczciwe zwyczajnie

                        BUAHAHAHHAHAHA. I to pisze myślący człowiek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka