Dodaj do ulubionych

46% Polaków robi w budżetówce!

11.01.10, 17:29
Włos się na głowie jeży!

"W sektorze publicznym – w urzędach centralnych, samorządowych, ZUS-ach,
NFZ-etach i różnych agencjach – zatrudnionych jest już 46 procent aktywnych
zawodowo Polaków. To rekord na skalę europejską."
www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/polska-%E2%80%93-kraj-do-naprawy,51460,1
Obserwuj wątek
    • oleg3 Włos się jeży 11.01.10, 17:50
      >46% Polaków robi w budżetówce!
      To rekord na skalę europejską


      Niestety, oznacza to, że wszelkie zmiany są już wykluczone. Większość wyborców (do tych 46% dodajmy bezrobotnych, na socjalu i beneficjentów ubezpieczeń społecznych) żyje na garnuszku państwa. Demokratycznie nie da się tego zmienić. Tylko rewolucja, kryzys, katastrofa może przywrócić normalne proporcje.
      • vicky17 Re: Włos się jeży 11.01.10, 17:57
        nie jednemu..u nas jeszcze lepiej..4mln darmozjadow na calym swiecie,zyjacych z
        pensji podatnika.
        koszmar..

        jobs.lovetoknow.com/Largest_American_Employers
      • sz0k Re: Włos się jeży 11.01.10, 18:01
        oleg3 napisał:

        > >46% Polaków robi w budżetówce!
        > To rekord na skalę europejską
        >

        >
        > Niestety, oznacza to, że wszelkie zmiany są już wykluczone. Większość wyborców
        > (do tych 46% dodajmy bezrobotnych, na socjalu i beneficjentów ubezpieczeń społe
        > cznych) żyje na garnuszku państwa. Demokratycznie nie da się tego zmienić. Tylk
        > o rewolucja, kryzys, katastrofa może przywrócić normalne proporcje.

        Owszem. Doszedłem do tego już parę lat temu. Bez polskiego
        Napoleona/Franco/Pinoczeta się nie obejdzie.
      • sz0k PS. nie mylmy pojęć 11.01.10, 18:03
        oleg3 napisał:

        > Tylko rewolucja (...)

        Z Rewolucją to mamy do czynienia cały czas. Potrzebna jest zdecydowana
        Kontrrewolucja.
        • oleg3 Re: PS. nie mylmy pojęć 11.01.10, 18:12
          rewolucja zasadniczy przewrót społ., polegający na obaleniu ustroju i ustaleniu nowego; gwałtowne przejście z jednego stanu w drugi, z jednej jakości w inną; kopaliński

          Rewolucja to przewrót, gwałtowna zmiana. Ponieważ obecny system trwa już długo, jego gwałtowna zmiana będzie rewolucją, nie kontrrewolucją. Zresztą kontrrewolucja oznaczałaby powrót do status quo ante co jest już niemożliwe.
          • sz0k dlatego napisałem z dużych liter 11.01.10, 18:34
            A jaki _nowy_ ustrój olegu chcesz ustanowić? Bo mi się marzy właśnie raczej
            powrót do starych i sprawdzonych wartości i norm.

            Gwałtowność zmiany to jedno, idee to drugie. Kontrrewolucja jak i Rewolucja mogą
            być gwałtowne, ale mogą być powolne i stopniowe. Ta druga np. postawiła w
            ostatnich dziesięcioleciach na stopniowość i systematyczność właśnie.
            • oleg3 Re: dlatego napisałem z dużych liter 11.01.10, 18:58
              sz0k napisał:

              > A jaki _nowy_ ustrój olegu chcesz ustanowić? Bo mi się marzy właśnie raczej
              > powrót do starych i sprawdzonych wartości i norm.

              Mnie też się marzy. Nie zamierzam ustanawiać żadnego ustroju, nie jestem prorokiem, prawodawcą czy guru. Skromnie twierdzę, że nie ma prostego powrotu do przeszłości. Spodziewam się, że po obecnej fazie etatyzmu nastąpi faza liberalizmu (rozumianego jako redukcja etatyzmu). Ale nie będzie to przecież XIX wieczny liberalizm.


              Oleg
    • polski_francuz Wytlumaczcie mi 11.01.10, 19:27
      pamietam z lat 90, ze bardzo ponad 50 % PNB bylo wytwarzane przez prywatny
      przemysl. Byly prywatyzacje.

      Jaka jest procent PNB z przemyslu prywatnego dzisiaj? Byly jakies
      nacjonalizacje? Prywaciarze zwalniali na potege?

      Te 46 % mi sie niekoherentne wydaje z obrazem Polski jaki mam.

      PF
      • pro100 Re: Wytlumaczcie mi 11.01.10, 19:35
        polski_francuz napisał:

        > pamietam z lat 90, ze bardzo ponad 50 % PNB bylo wytwarzane przez prywatny
        > przemysl. Byly prywatyzacje.
        >
        > Jaka jest procent PNB z przemyslu prywatnego dzisiaj? Byly jakies
        > nacjonalizacje? Prywaciarze zwalniali na potege?
        >
        > Te 46 % mi sie niekoherentne wydaje z obrazem Polski jaki mam.
        >
        > PF
        46% ZATRUDNIENIA - budzetówka nic nie wytwarza. jest już nieżle jak choć nie przeszkadza.
        • snajper55 Re: Wytlumaczcie mi 11.01.10, 19:38
          pro100 napisał:

          > 46% ZATRUDNIENIA - budzetówka nic nie wytwarza. jest już nieżle jak choć nie pr
          > zeszkadza.

          Najbardziej przeszkadzają nauczyciele, lekarze, wojsko, policja...

          S.
          • oleg3 Snajper 11.01.10, 20:03
            pewnie nazwisko prof. Witolda Kieżuna nic ci nie mówi i postanowiłeś potraktować go jak publicystę Radia Maryja. A to więcej niż zbrodnia, to błąd. W zakresie nauk o zarządzaniu to pierwsze w Polsce nazwisko!

            Zajrzyj sobie do wikipedii
            Cytat
            Witold J. Kieżun (ur. 6 lutego 1922 r. w Wilnie) – profesor dr hab., jeden z najwybitniejszych polskich teoretyków zarządzania, przedstawiciel Polskiej Szkoły Prakseologicznej, w ramach której rozwija prakseologiczną teorię organizacji i zarządzania, uczeń Tadeusza Kotarbińskiego i Jana Zieleniewskiego.


            Cytat
            W 1980 wykładał zarządzanie na Temple University w Filadelfii i na Uniwersytecie w Montrealu. Pracował w Burundi (Afryka Środkowa), najpierw z ramienia ONZ, później jako przedstawiciel Kanady. Utworzył w Burundi nowoczesną administrację.
            • snajper55 Re: Snajper 11.01.10, 20:21
              Ja zamiast do życiorysów zaglądam do oficjalnych danych.

              S.
              • oleg3 Re: Snajper 11.01.10, 21:17
                Jesteś zwykłym durniem, Snajper. Zaglądasz do oficjalnych statystyk i nie
                potrafisz ich zinterpretować.
                • snajper55 Re: Snajper 11.01.10, 21:34
                  oleg3 napisał:

                  > Jesteś zwykłym durniem, Snajper. Zaglądasz do oficjalnych statystyk i nie
                  > potrafisz ich zinterpretować.

                  Zabrakło Olegowi argumentów. Jak zwykle.

                  S.
                  • oleg3 Re: Snajper 11.01.10, 21:49
                    snajper55 napisał:

                    > Zabrakło Olegowi argumentów. Jak zwykle.

                    Snajper jak zwykle cierpi na ślepotę. Argumenty to ja podałem w poprzednim poście, statystyku.


                    Trzeba być wyjątkowym ignorantem by spierać się z profesorem na gruncie jego specjalności. GUS nie publikuje statystyk, z których by jasno wynikało galopujące zurzędniczenie. Trzeba poświęcić masę czasu by osiągnąć wynik podany przez Kieżuna.
                    • snajper55 Re: Snajper 11.01.10, 22:05
                      oleg3 napisał:

                      > Snajper jak zwykle cierpi na ślepotę. Argumenty to ja podałem w poprzednim pośc
                      > ie, statystyku.

                      Skoro wychodzi z ciebie chamstwo, to znaczy, że zabrakło ci argumentów. Przecież
                      wszyscy o tym wiedzą.

                      > Trzeba być wyjątkowym ignorantem by spierać się z profesorem na gruncie jego sp
                      > ecjalności. GUS nie publikuje statystyk, z których by jasno wynikało galopujące
                      > zurzędniczenie.

                      Trudno, żeby publikował fałszywe dane.

                      > Trzeba poświęcić masę czasu by osiągnąć wynik podany przez Kieżuna.

                      Za to aby uzyskac takie dane, jakie podał sz0k o budżetówce wystarczy wyobraźnia.

                      S.
          • pro100 Re: Wytlumaczcie mi 11.01.10, 20:40
            snajper55 napisał:

            >
            > Najbardziej przeszkadzają nauczyciele, lekarze, wojsko, policja...
            >
            > S.
            armia cód, miód. z 400 tys do niecałe 90. stosunek funkcyjnych do szeregowych 1,4:1, wiecej admirałów jak okrętów. szkolnictwo postępująca katastrofa, wymiar sprawiedliwości pod zdechłym azorem o reszcie sie nawet nie chce pisać.
      • oleg3 Re: Wytlumaczcie mi 11.01.10, 19:36
        Te 46% aktywnych zawodowo to urzędasy i funkcjonariusze publiczni, w tym nauczyciele, policjanci, żołnierze. Oni nie pracują w gospodarce.

        Cytat
        W sektorze publicznym – w urzędach centralnych, samorządowych, ZUS-ach, NFZ-etach i różnych agencjach – zatrudnionych jest już 46 procent aktywnych zawodowo Polaków

        Profesor Witold Kieżun, który podaje te dane to naukowiec (zarządzenie) z polskiej 1 ligi, tuz teorii i praktyki.
        • polski_francuz Pro i Oleg 11.01.10, 19:40
          dzieki.

          Mowicie o tzw "planqués", zeby sie jakos na cos zalapac i z glodu nie zdechnac,
          he? Taka pozostalosc komununy pewnie...

          PF
          • pro100 Re: Pro i Oleg 11.01.10, 20:32
            polski_francuz napisał:

            > dzieki.
            >
            > Mowicie o tzw "planqués", zeby sie jakos na cos zalapac i z glodu nie zdechnac,
            > he? Taka pozostalosc komununy pewnie...
            >
            > PF
            administracja rzadowa za donaldu juz przekroczyła 600 tys luda. przy końcu jaruzela było 40 z lekkim hakiem i stękali solidurnie, że komuna zbiurokratyzowana.
            • snajper55 Re: Pro i Oleg 11.01.10, 20:44
              pro100 napisał:

              > administracja rzadowa za donaldu juz przekroczyła 600 tys luda. przy końcu jaru
              > zela było 40 z lekkim hakiem i stękali solidurnie, że komuna zbiurokratyzowana.

              Za Jaruzela było cycuś, nie ?

              S.
              • pan.scan On jak zwykle ma ekstra informacje 11.01.10, 21:09
                358 tysięcy urzędników zatrudnionych w ministerstwach, administracji
                centralnej, ZUS, KRUS, NFZ, państwowych funduszach i różnych rządowych
                agencjach plus 600 tys. "luda z administracji rządowej Donaldu" daje
                niezłą cyfrę, prawie milion czynowników na państwowym garnuszku.
                Głupich nie sieją.
            • polski_francuz Re: Pro i Oleg 11.01.10, 20:58
              "administracja rzadowa za donaldu juz przekroczyła 600 tys luda"

              Taka mentalnosc. Niestety. Francuzi podobni. Regula jest w malzenstwie maz w
              privé a zona w publique. I jak meza wywala to sie z zony dochodow
              jakos przebrnie przez bezrobocie...

              PF
    • snajper55 A nie 120% ? 11.01.10, 19:37
      Zatrudnienie w sektorze publicznym:
                         
                        2002 2003  2004
      
      Polska            30,5 29,0  26,9
      UE-10 bez Polski  25,7 25,1  24,7
      UE-25 bez Polski  18,4 18,4  18,3
      USA               16,5 16,6  16,5
      

      biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf_05/r-237.pdf

      S.
      • oleg3 Re: A nie 120% ? 11.01.10, 19:46
        A cóz ty Snajper za idiotyczne statystyki podajesz. Weź sobie aktualny Rocznik
        Statystyczny i go przeanalizuj jak zrobił to prof. Kieżun. Jak się pomylił to
        napisz do niego i zażądaj sprostowania.
        • matelot Ach te statystyki, czy uwzględniają wszystkie 11.01.10, 20:12
          koszty?


          Biskupi polscy

          1. Biskup Jan BAGIŃSKI, Opole
          2. Biskup Grzegorz BALCEREK, Poznań
          3. Biskup Adam BAŁABUCH, Świdnica
          4. Biskup Gerard BERNACKI, Katowice
          5. Biskup Edward BIAŁOGŁOWSKI, Rzeszów
          6. Biskup Władysław BOBOWSKI, Tarnów
          7. Biskup Tadeusz BRONAKOWSKI, Łomża
          8. Biskup Stanisław BUDZIK, Tarnów
          9. Biskup Stefan CICHY, Legnica
          10. Biskup Paweł CIEŚLIK, Koszalin - Kołobrzeg
          11. Biskup Mieczysław CISŁO, Lublin
          12. Biskup Andrzej CZAJA, Opole
          13. Biskup Edward DAJCZAK, Koszalin - Kołobrzeg
          14. Biskup Ignacy DEC, Świdnica
          15. Biskup Bronisław DEMBOWSKI, Włocławek
          16. Biskup Wacław DEPO, Zamość - Lubaczów
          17. Biskup Antoni DŁUGOSZ, Częstochowa
          18. Biskup Marian DUŚ, Warszawa
          19. Biskup Adam DYCZKOWSKI, Zielona Góra - Gorzów
          20. Biskup Antoni DYDYCZ, Drohiczyn
          21. Arcybiskup Andrzej DZIĘGA, Szczecin - Kamień
          22. Biskup Andrzej DZIUBA, Łowicz
          23. Kardynał Stanisław DZIWISZ, Kraków
          24. Biskup Marian FLORCZYK, Kielce
          25. Biskup Zdzisław FORTUNIAK, Poznań
          26. Biskup Edward FRANKOWSKI, Sandomierz
          27. Biskup Jan GAŁECKI, Szczecin - Kamień
          28. Arcybiskup Stanisław GĄDECKI, Poznań
          29. Biskup Stanisław GĘBICKI, Włocławek
          30. Kardynał Józef GLEMP, Warszawa
          31. Arcybiskup Sławoj Leszek GŁÓDŹ, Gdańsk
          32. Arcybiskup Tadeusz GOCŁOWSKI, Gdańsk
          33. Arcybiskup Marian GOŁĘBIEWSKI, Wrocław
          34. Biskup Kazimierz GÓRNY, Rzeszów
          35. Kardynał Henryk GULBINOWICZ, Wrocław
          36. Biskup Kazimierz GURDA, Kielce
          37. Biskup Józef GUZDEK, Kraków
          38. Arcybiskup Henryk HOSER, Warszawa - Praga
          39. Biskup Edward JANIAK, Wrocław
          40. Biskup Piotr JARECKI, Warszawa
          41. Biskup Jacek JEZIERSKI, Olsztyn
          42. Biskup Andrzej JEŻ, Tarnów
          43. Biskup Marek JĘDRASZEWSKI, Poznań
          44. Biskup Włodzimierz JUSZCZAK, Wrocław - Gdańsk
          45. Arcybiskup Zygmunt KAMIŃSKI, Szczecin - Kamień
          46. Biskup Romuald KAMIŃSKI, Ełk
          47. Biskup Ryszard KARPIŃSKI, Lublin
          48. Biskup Ryszard KASYNA, Gdańsk
          49. Biskup Grzegorz KASZAK, Sosnowiec
          50. Biskup Stanisław KĘDZIORA, Warszawa - Praga
          51. Biskup Zbigniew KIERNIKOWSKI, Siedlce
          52. Biskup Jan KOPIEC, Opole
          53. Biskup Piotr KRUPA, Pelplin
          54. Biskup Marian KRUSZYŁOWICZ, Szczecin - Kamień
          55. Biskup Józef KUPNY, Katowice
          56. Biskup Gerard KUSZ, Gliwice
          57. Biskup Wiesław LECHOWICZ, Tarnów
          58. Biskup Adam LEPA, Łódź
          59. Biskup Mariusz LESZCZYŃSKI, Zamość - Lubaczów
          60. Biskup Piotr LIBERA, Płock
          61. Kardynał Franciszek MACHARSKI, Kraków
          62. Biskup Albin MAŁYSIAK, Kraków
          63. Biskup Roman MARCINKOWSKI, Płock
          64. Arcybiskup Jan MARTYNIAK, Przemyśl -Warszawa
          65. Biskup Edward MATERSKI, Radom
          66. Biskup Jerzy MAZUR, Ełk
          67. Biskup Marek MENDYK, Legnica
          68. Biskup Wiesław MERING, Włocławek
          69. Arcybiskup Józef MICHALIK, Przemyśl
          70. Biskup Artur MIZIŃSKI, Lublin
          71. Arcybiskup Henryk MUSZYŃSKI, Gniezno
          72. Kardynał Stanisław NAGY, Kraków
          73. Biskup Stanisław NAPIERAŁA, Kalisz
          74. Biskup Krzysztof NITKIEWICZ, Sandomierz
          75. Arcybiskup Alfons NOSSOL, Opole
          76. Arcybiskup Stanisław NOWAK, Częstochowa
          77. Arcybiskup Kazimierz NYCZ, Warszawa
          78. Biskup Adam ODZIMEK, Radom
          79. Biskup Alojzy ORSZULIK, Łowicz
          80. Arcybiskup Edward OZOROWSKI, Białystok
          81. Arcybiskup Juliusz PAETZ, Poznań
          82. Biskup Zygmunt PAWŁOWICZ, Gdańsk
          83. Biskup Józef PAZDUR, Wrocław
          84. Biskup Ireneusz PĘKALSKI, Łódź
          85. Biskup Tadeusz PIERONEK, Kraków (KKK)
          86. Biskup Tadeusz PIKUS, Warszawa
          87. Arcybiskup Edmund PISZCZ, Olsztyn
          88. Biskup Tadeusz PŁOSKI, Warszawa - Ordynariat polowy
          89. Biskup Wojciech POLAK, Gniezno
          90. Arcybiskup Bolesław PYLAK, Lublin
          91. Biskup Tadeusz RAKOCZY, Bielsko - Żywiec
          92. Biskup Stefan REGMUNT, Zielona Góra - Gorzów
          93. Biskup Marian ROJEK, Przemyśl
          94. Biskup Kazimierz ROMANIUK, Warszawa - Praga
          95. Biskup Tadeusz RYBAK, Legnica
          96. Biskup Kazimierz RYCZAN, Kielce
          97. Biskup Stefan SICZEK, Radom
          98. Biskup Andrzej SIEMIENIEWSKI, Wrocław
          99. Biskup Piotr SKUCHA, Sosnowiec
          100. Biskup Wiktor SKWORC, Tarnów
          101. Biskup Paweł SOCHA, Zielona Góra - Gorzów
          102. Biskup Stanisław STEFANEK, Łomża
          103. Biskup Paweł STOBRAWA, Opole
          104. Biskup Jan STYRNA, Elbląg
          105. Biskup Andrzej SUSKI, Toruń
          106. Biskup Adam SZAL, Przemyśl
          107. Biskup Józef SZAMOCKI, Toruń
          108. Biskup Jan SZKODOŃ, Kraków
          109. Biskup Jan SZLAGA, Pelplin
          110. Arcybiskup Stanisław SZYMECKI, Białystok
          111. Biskup Jan ŚRUTWA, Zamość - Lubaczów
          112. Biskup Wacław ŚWIERZAWSKI, Sandomierz
          113. Arcybiskup Ignacy TOKARCZUK, Przemyśl
          114. Biskup Henryk TOMASIK, Radom
          115. Biskup Jan TYRAWA, Bydgoszcz
          116. Biskup Jan WĄTROBA, Częstochowa
          117. Biskup Tadeusz WERNO, Koszalin - Kołobrzeg
          118. Arcybiskup Szczepan WESOŁY, Gniezno
          119. Biskup Jan WIECZOREK, Gliwice
          120. Arcybiskup Stanisław WIELGUS, Warszawa
          121. Biskup Teofil WILSKI, Kalisz
          122. Biskup Julian WOJTKOWSKI, Olsztyn
          123. Biskup Bogdan WOJTUŚ, Gniezno
          124. Biskup Józef WRÓBEL, Lublin
          125. Biskup Józef WYSOCKI, Elbląg
          126. Biskup Krzysztof ZADARKO, Koszalin - Kołobrzeg
          127. Biskup Jan ZAJĄC, Kraków
          128. Biskup Tadeusz ZAWISTOWSKI, Łomża
          129. Biskup Józef ZAWITKOWSKI, Łowicz
          130. Arcybiskup Wojciech ZIEMBA, Olsztyn
          131. Biskup Janusz ZIMNIAK, Bielsko - Żywiec
          132. Arcybiskup Damian ZIMOŃ, Katowice
          133. Arcybiskup Władysław ZIÓŁEK, Łódź
          134. Arcybiskup Józef ŻYCIŃSKI, Lublin

          Koszt tej zabawy w zalezności od tego kto liczy to 5 do 10 miliardów złotych.
        • snajper55 Re: A nie 120% ? 11.01.10, 20:20
          oleg3 napisał:

          > A cóz ty Snajper za idiotyczne statystyki podajesz. Weź sobie aktualny Rocznik
          > Statystyczny i go przeanalizuj jak zrobił to prof. Kieżun. Jak się pomylił to
          > napisz do niego i zażądaj sprostowania.

          Może sam byś do niego sięgnął ?

          We wrześniu 2009 w całym sektorze publicznym (nie budżetówce !) pracowało 39,6%.
          Do sektora publicznego zalicza się podmioty
          stanowiące własność państwową (Skarbu Państwa i państwowych osób prawnych).
          Czyli na przykład wlicza się tam ludzi pracujących w takich firmach, jak Stomil,
          PKO BP, RUCH SA, PGNiG, ENEA czy Grupa LOTOS. A może te firmy to budżetówka ?

          www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_pw_zatrudnienie_wynagrodzenia_1-3kw_2009.pdf

          S.
          • oleg3 Re: A nie 120% ? 11.01.10, 21:15
            snajper55 napisał:
            > Do sektora publicznego zalicza się podmioty
            > stanowiące własność państwową (Skarbu Państwa i państwowych osób prawnych).
            > Czyli na przykład wlicza się tam ludzi pracujących w takich firmach, jak Stomil PKO BP, RUCH SA, PGNiG, ENEA czy Grupa LOTOS. A może te firmy to budżetówka ?

            Pod podanym przez Ciebie linkiem na str. 8 można przeczytać

            Cytat
            2. Prezentowane dane obejmują podmioty gospodarki bez względu na charakter własności, tj.
            zaliczane do sektora publicznego i prywatnego. Do sektora publicznego zalicza się podmioty
            stanowiące własność państwową (Skarbu Państwa i państwowych osób prawnych), jednostek
            samorządu terytorialnego oraz "mieszaną" z przewagą kapitału (mienia) podmiotów sektora
            publicznego.


            A na str. 16
            Cytat
            Liczba pracujących(1) według stanu na 30 września br. wyniosła 8233,4 tys. osób i była niższa niż
            przed rokiem o 1,4%. Udział pracujących w sektorze prywatnym wyniósł 60,4% (przed rokiem 60,5%).


            Czyli Twoje wyliczenia są poprawne. Niestety nie zauważyłeś takiej małej jedynki (indeks górny) przy "Liczba pracujących". Pozwolisz, że zacytuję

            Cytat
            1 Bez podmiotów gospodarczych o liczbie pracujących do 9 osób, oraz bez rolnictwa indywidualnego, fundacji, stowarzyszeń, partii politycznych, związków zawodowych, organizacji społecznych, organizacji pracodawców, samorządu gospodarczego i zawodowego oraz w działalności związanej z obroną narodową i bezpieczeństwem publicznym.


            Teraz możesz się zarumienić, przeprosić prof. Kieżuna i spadać.
            • snajper55 Re: A nie 120% ? 11.01.10, 22:00
              Podawane dane uwzględniają obronę narodową, do czego sam dojdziesz, jeśli na spokojnie zastanowisz się nad słowami, które cytowałeś:

              "Informacje o liczbie pracujących, przeciętnym zatrudnieniu, wynagrodzeniach i o czasie pracy dotyczą podmiotów gospodarki narodowej, bez podmiotów gospodarczych o liczbie pracujących do
              9 osób, rolnictwa indywidualnego, osób zatrudnionych poza granicami kraju (z wyjątkiem liczby pracujących), zatrudnionych w organizacjach społecznych, politycznych, związkach zawodowych i in.
              oraz zatrudnionych w działalności w zakresie obrony narodowej i bezpieczeństwa publicznego."

              Wystarczy zresztą zajrzeć do tabeli 6 na stronach 27 - 28 podającą procent zatrudnionych w sektorze publicznym (nie w budżetówce !) równy 39,6%, która na stronie 28 uwzględnia właśnie pozycję "Administracja publiczna i obrona narodowa; obowiązkowe zabezpieczenia społeczne i zdrowotne". Przy pozycji tej także jest odnośnik, do uwagi, która podałem na początku tego postu. Czyżbyś usiłował twierdzić, że w punkcie o zatrudnionych w administracji publicznej i obronie narodowej nie uwzględnia się osób zatrudnionych w obronie narodowej ?

              Pominę milczeniem fakt, że pomijanie na przykład rolnictwa indywidualnego zawyża wskaźnik zatrudnionych w sektorze publicznym.

              S.
              • oleg3 Re: A nie 120% ? 12.01.10, 08:01
                Snajper, nie jesteś durniem. Jesteś patentowym durniem! Wypowiadasz się na
                tematy, o których nie masz pojęcia i analizujesz terminy, których znaczenia
                (zakresu) nie jesteś w stanie pojąć.

                I co spodziewasz się, że prze tydzień będę Ci wyjaśniał metodologię stosowaną
                przez GUS?

                >Czyżbyś usiłował twierdzić, że w punkcie o zatrudnionych w
                > administracji publicznej i obronie narodowej nie uwzględnia się
                > osób zatrudnionych w obronie narodowej ?

                Akurat w tabelach, które cytujesz tak jest. Ale masz za mały móżdżek by to
                zrozumieć.
                • snajper55 Re: A nie 120% ? 12.01.10, 16:39
                  oleg3 napisał:

                  > Akurat w tabelach, które cytujesz tak jest. Ale masz za mały móżdżek by to
                  > zrozumieć.

                  Widzę po twoim chamstwie, iż już wiesz, że nie masz racji.

                  S.
                  • oleg3 Re: A nie 120% ? 12.01.10, 16:41
                    Potrafisz dodać dwie siedmiocyfrowe liczby?
              • hymenos Myślę, że nie dotykacie istoty problemu. 12.01.10, 09:38
                Po pierwsze owe 39% nie musi się kłócić z 46% z postu początkowego.
                Różnica może wynikać z czasu za który podano dane. Opierając się
                jedynie o dane GUSu można stwierdzić, że od końca 2008 roku nastąpił
                gwałtowny wzrost udziału zatrudnionych w sektorze publicznym w
                ogólnym zatrudnieniu. Na koniec 2008 roku było to 25%. Problem w
                tym, że wskaźnik ten nie rośnie wcale z tytułu rozrostu biurokracji
                (3621tys - 2008, 3261tys IIIkw 2009r, czyli zatrudnienie spadło), a
                z tytułu zmniejszenia zatrudnienia ogółem. Na koniec 2008 roku w
                Polsce pracowało 14037tys ludzi, 3kw 2009r to zatrudnienie 8233tys.
                I jest to powód do alarmu.
                • oleg3 Re: Myślę, że nie dotykacie istoty problemu. 12.01.10, 09:55
                  hymenos napisał:

                  > Po pierwsze owe 39% nie musi się kłócić z 46% z postu początkowego.
                  Spróbuj to wyjaśnić Snajperowi. smile

                  > Na koniec 2008 roku w Polsce pracowało 14037tys ludzi, 3kw 2009r to
                  zatrudnienie 8233tys.

                  Porównujesz dwie różne gusowskie kategorie: "Zatrudnieni" i "Pracujący".
                  "Pracujący" to "Zatrudnieni" plus właściciele firm (w tym osoby pracujące na
                  własny rachunek nie zarejestrowani w ewidencji działalności gospodarczej) oraz
                  pomagający im członkowie rodzin.
                  • hymenos Re: Myślę, że nie dotykacie istoty problemu. 12.01.10, 10:09
                    oleg3 napisał:

                    > > Na koniec 2008 roku w Polsce pracowało 14037tys ludzi, 3kw 2009r
                    to
                    > zatrudnienie 8233tys.
                    >
                    > Porównujesz dwie różne gusowskie kategorie: "Zatrudnieni"
                    i "Pracujący".
                    > "Pracujący" to "Zatrudnieni" plus właściciele firm (w tym osoby
                    pracujące na
                    > własny rachunek nie zarejestrowani w ewidencji działalności
                    gospodarczej) oraz
                    > pomagający im członkowie rodzin.

                    Raczej nie. Jeśli już, to nazwałem w różny sposób tą samą kategorię.
                    W statystykach GUSu to ta sama pozycja, określona jako "pracujący".
                    • oleg3 Re: Myślę, że nie dotykacie istoty problemu. 12.01.10, 10:35
                      W III kwartale 2009 r. odnotowano wzrost populacji pracujących w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku, jak i w stosunku do poprzedniego kwartału. (strona 5)

                      GUS
                      • hymenos Re: Myślę, że nie dotykacie istoty problemu. 12.01.10, 11:53
                        Masz rację, żeby dane były porównywalne pierwszą liczbę powinienem
                        podać 8270tys. I dalej zaczynają się schody, gdyż nie znam metodyki
                        i danych na których oparto tekst wstępny.
          • sz0k co za wyjątkowy jełop 11.01.10, 21:45
            Tylko nasz kochany, forumowy snajper mógł sobie tak widowiskowo palnąć w łeb.
            • snajper55 Re: co za wyjątkowy jełop 11.01.10, 22:01
              sz0k napisał:

              > Tylko nasz kochany, forumowy snajper mógł sobie tak widowiskowo palnąć w łeb.

              No to jak z tą budżetówką ? Grupa ORLEN i PKO BP to budżetówka ?

              S.
              • pan.scan Snajper, 11.01.10, 22:30
                to wykładnia z obow. ustawy o funduszach publicznych

                Art. 4.
                1. Sektor finansów publicznych tworzą:

                1) organy władzy publicznej, w tym organy administracji rza^dowej,
                organy kontroli państwowej i ochrony prawa, sądy i trybunały;
                2) gminy, powiaty i samorzad województwa, zwane dalej „jednostkami
                samo-rzaądu terytorialnego”, oraz ich związki;
                3) jednostki budżetowe, zakłady budżetowe i gospodarstwa pomocnicze
                jedno-stek budżetowych;
                4) państwowe i samorządowe fundusze celowe;
                5) uczelnie publiczne;
                6) jednostki badawczo-rozwojowe;
                7) samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej;
                8) pahstwowe i samorządowe instytucje kultury;
                9) Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Spo-
                łecznego i zarza.dzane przez nie fundusze;
                10) Narodowy Fundusz Zdrowia;
                11) Polska Akademia Nauk i tworzone przez nią jednostki organizacyjne;
                12) inne państwowe lub samorzadowe osoby prawne utworzone na podstawie
                odrçbnych ustaw w celu wykonywania zadań publicznych, z wyłączeniem
                przedsiçbiorstw, banków i spólek prawa handlowego.
                2. Sektor finansów publicznych dzieli się na podsektory:
                1) rządowy, obejmujacy organy władzy publicznej, organy kontroli
                państwowej i ochrony prawa, sa.dy i trybunały, organy administracji
                rza.dowej, Polska. Akademiç Nauk i tworzone przez nią jednostki
                organizacyjne oraz jednostki wymienione w ust. 1 pkt 3-8, 10 i 12, dla
                których organem założycielskim lub nadzorujacym jest organ administracji
                rza.dowej albo inna jednostka za-liczana do podsektora rza.dowego;
                2) samorządowy, obejmujący jednostki samorządu terytorialnego, ich
                organy oraz związki i jednostki organizacyjne wymienione w ust. 1 pkt 3,
                4, 7, 8 i 12, dla których organem założycielskim lub nadzorujacym jest
                jednostka samorza.du terytorialnego;
                3) ubezpieczeń społecznych, obejmujacy jednostki wymienione w ust. 1
                pkt 9.

                Były obszerne nowele obowiązujące od 1 stycznia br, ale nie mam idei, żeby
                sprawdzać różnice.
                www.abc.com.pl/serwis/du/2009/1241.htm
                Była taka definicja, o której piszesz, ale w świetle cytowanego wyżej
                fragmentu ustawy o FUP jest nieaktualna.

                DEFINICJA I
                • zbiór wszystkich państwowych i komunalnych osób prawnych oraz nie
                posiadających osobowości prawnej jednostek organizacyjnych podległych
                organom władzy publicznej (państwowym i samorządowym)

                • za sektor publiczny uważa się wszystkie te jednostki, które albo
                stanowią własność Skarbu Państwa albo samorządową albo państwowych osób
                prawnych
                notatki.e-klasa.info/2007/12/06/definicje-sektora-publicznego/
                • snajper55 Re: Snajper, 11.01.10, 23:00
                  Ale Ty piszesz o sektorze finansów publicznych a dyskutujemy o sektorze
                  publicznym, który jest pojęciem szerszym. Sz0kowi wszystko się pomieszało i
                  pisał o budżetówce, ale spuśćmy na to litościwie zasłonę milczenia.

                  Jeśli pisząc o definicji masz na myśli te słowa:

                  "Do sektora publicznego zalicza się podmioty stanowiące własność państwową
                  (Skarbu Państwa i państwowych osób prawnych)."

                  to jest to fragment zdania wziętego ze strony GUS, z której dane liczbowe cytowałem:

                  www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_pw_zatrudnienie_wynagrodzenia_1-3kw_2009.pdf
                  strona 8

                  Całe zdanie:

                  "Do sektora publicznego zalicza się podmioty stanowiące własność państwową
                  (Skarbu Państwa i państwowych osób prawnych), jednostek samorządu terytorialnego
                  oraz "mieszaną" z przewagą kapitału (mienia) podmiotów sektora publicznego."

                  W tak szeroko zdefiniowanym sektorze publicznym znalazło zatrudnienie 39,6%
                  zatrudnionych (bez brania pod uwagę zatrudnionych w rolnictwie indywidualnym,
                  małych firmach itd).

                  S.
                  • pan.scan Będe się upierał przy swoim. 11.01.10, 23:15
                    Sektor publiczny to ten, który dysponuje środkami podlegającymi ustawie o
                    FP i to ustawa o FP definiuje jej beneficjentów - inaczej "sektor
                    publiczny".
                    poradnik.ngo.pl/x/386231
                    • snajper55 Re: Będe się upierał przy swoim. 11.01.10, 23:23
                      pan.scan napisał:

                      > Sektor publiczny to ten, który dysponuje środkami podlegającymi ustawie o
                      > FP i to ustawa o FP definiuje jej beneficjentów - inaczej "sektor
                      > publiczny".
                      > poradnik.ngo.pl/x/386231

                      No dobrze, ale podając GUSowskie dane o zatrudnieniu w sferze publicznej (39,6%)
                      musiałem podać ich określenie sfery publicznej.

                      S.
              • sz0k Re: co za wyjątkowy jełop 11.01.10, 22:31
                snajper55 napisał:

                > sz0k napisał:
                >
                > > Tylko nasz kochany, forumowy snajper mógł sobie tak widowiskowo palnąć w
                > łeb.
                >
                > No to jak z tą budżetówką ? Grupa ORLEN i PKO BP to budżetówka ?

                Nie. Czyli mamy całe 6% różnicy! Oh GOD!
                • snajper55 Zatrudnienie w budżetówce - 20,16% (III kw. 2009) 11.01.10, 23:15
                  sz0k napisał:

                  > > No to jak z tą budżetówką ? Grupa ORLEN i PKO BP to budżetówka ?
                  >
                  > Nie. Czyli mamy całe 6% różnicy! Oh GOD!

                  Budżetówka to mały fragment sektora publicznego.

                  III kwartał 2009:
                  zatrudnieni                                8016,0 tys. (100%)
                  zatrudnieni w jednostkach sfery budżetowej 1615,9 tys. (20,16%)


                  www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_pw_zatrudnienie_wynagrodzenia_1-3kw_2009.pdf
                  strona 35 tablica 11

                  S.
                  • sz0k Re: Zatrudnienie w budżetówce - 20,16% (III kw. 2 11.01.10, 23:27
                    snajper55 napisał:

                    > sz0k napisał:
                    >
                    > > > No to jak z tą budżetówką ? Grupa ORLEN i PKO BP to budżetówka ?
                    > >
                    > > Nie. Czyli mamy całe 6% różnicy! Oh GOD!
                    >
                    > Budżetówka to mały fragment sektora publicznego.
                    >
                    > III kwartał 2009:
                    >
                    > zatrudnieni                                8016,0 tys. (100%)
                    > zatrudnieni w jednostkach sfery budżetowej 1615,9 tys. (20,16%)

                    >
                    > www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_pw_zatrudnienie_wynagrodzenia_1-3kw_2009.pdf

                    > strona 35 tablica 11

                    Iii tam, czepiasz się słówek. Na szczęście "budżetówka" jest zwrotem potocznym,
                    nie sformalizowanym w żaden sposób.
                    A prawda pozostaje taka sama. Te 46% osób jest w dużym stopniu uzależnione od
                    państwa i jego "dobrej woli", co powoduje że socjalizm pod dupokratyczną
                    przykrywką będzie się znakomicie dalej rozwijać.
                    • snajper55 Re: Zatrudnienie w budżetówce - 20,16% (III kw. 2 11.01.10, 23:33
                      sz0k napisał:

                      > Iii tam, czepiasz się słówek. Na szczęście "budżetówka" jest zwrotem potocznym,
                      > nie sformalizowanym w żaden sposób.
                      > A prawda pozostaje taka sama. Te 46% osób jest w dużym stopniu uzależnione od
                      > państwa i jego "dobrej woli", co powoduje że socjalizm pod dupokratyczną
                      > przykrywką będzie się znakomicie dalej rozwijać.

                      No właśnie nie 46% a 20%. Nie uważam, aby pracownik na przykład PKO BP czy
                      Polmosów był uzależniony od państwa. Takie firmy z sektora publicznego zarabiają
                      na siebie na równi z prywatnymi i dobra wola państwa im wisi. Co innego
                      budżetówka, czyli te 20%. Choć i tam są środowiska na tyle silne, że o swoje
                      potrafią walczyć zamiast czekać na dobrą wolę. Choćby lekarze czy nauczyciele.

                      Gdyby tylko budżetówka była za państwem opiekuńczym to byłby to mały problem.
                      Większość Polaków jest za takim modelem państwa.

                      S.
                      • sz0k Re: Zatrudnienie w budżetówce - 20,16% (III kw. 2 12.01.10, 00:05
                        snajper55 napisał:

                        > sz0k napisał:
                        >
                        > > Iii tam, czepiasz się słówek. Na szczęście "budżetówka" jest zwrotem poto
                        > cznym,
                        > > nie sformalizowanym w żaden sposób.
                        > > A prawda pozostaje taka sama. Te 46% osób jest w dużym stopniu uzależnion
                        > e od
                        > > państwa i jego "dobrej woli", co powoduje że socjalizm pod dupokratyczną
                        > > przykrywką będzie się znakomicie dalej rozwijać.
                        >
                        > No właśnie nie 46% a 20%. Nie uważam, aby pracownik na przykład PKO BP czy
                        > Polmosów był uzależniony od państwa. Takie firmy z sektora publicznego zarabiaj
                        > ą
                        > na siebie na równi z prywatnymi i dobra wola państwa im wisi. Co innego
                        > budżetówka, czyli te 20%. Choć i tam są środowiska na tyle silne, że o swoje
                        > potrafią walczyć zamiast czekać na dobrą wolę. Choćby lekarze czy nauczyciele.

                        Proste pytanie. Obowiązują ich przeróżne ustawy państwowe dot. sektora
                        publicznego? Obowiązują. O płacach, o tym że nie można zwalniać, o przetargach,
                        czy co tam jeszcze se pouchwalają.

                        Prywatny bank, kopalnia, stocznia, itp. będzie wstanie zarobić 10 razy więcej,
                        tyle że przy np. 3 krotnie mniejszym zatrudnieniu. Bank, kopalnia, czy stocznia
                        państwowe, czy pół-państwowe _może_ również zarabiać, aczkolwiek dużą część
                        marnotrawi na zatrudnianie osób zupełnie zbędnych. Dlaczego? Ano dlatego, że
                        może to robić. Bo stoi za nią opieka i gwarancja państwa, więc co ich to
                        obchodzi? Są posady dla rodzinek, krewnych i znajomych króli... tzn. pardon...
                        kolejnych dygnitarzy partyjnych. A oni już krzyżykiem w wyborach się odwdzięczą.
                        I tak koło się toczy i to z roku na rok coraz intensywniej.
    • marouder.eu Tu tez tkwi zrodlo niecheci sil politycznych.. 11.01.10, 21:13
      ..kazdej proweniencji do odchudzania tej sfery w zakresie stanu zatrudnienia,
      racjonalizacji rozwiazan dla sluzby zdrowia, ubezpieczen spolecznych, edukacji
      etc, a co sie z tym bezposrednio wiaze, liberalizm pozostaje tylko w sferze
      cichutko artykulowanych hasel jesli idzie o PO, zas w przypadku LSD i PiS nikt
      juz nawet nie podnosi podobnych kwestii.
      • pan.scan Kilka miesięcy wstecz był przygotowany projekt 11.01.10, 21:29
        tzw. "racjonalizacji zatrudnienia w administracji państwowej". W tym roku
        miano zwolnić ok. 10 procent ludzi. Projekt oprotestowały zwiunzki że nie
        pozwolą wysyłać ludzi na bruk, urzędnicy, że nie można na ślepo
        zwalniać "kadr" i tylu ludzi bo przyniesie to szkody w funkcjonowaniu
        państwa. Jako argumentu używano hasła, że wobec przewodnictwa PL w UE w
        przyszłym roku będzie nawał pracy a ktoś ją musi prowadzić, zaś Pan
        Prezydent ustami jakiegoś swego czynownika groźnie zamruczał, że "ustawie
        się uważnie przyjrzy" (czyt. zawetuje). Projekt upadł, będzie tzw. audyt
        określający, kto ma pójść na zieloną trawkę.
        W 2011.
        • marouder.eu Re: Kilka miesięcy wstecz był przygotowany projek 11.01.10, 21:54
          Przy tym wszystkim, co juz tu zostalo powiedziane, to szkodliwe talatajstwo, by
          zapewnic sobie trwalosc zatrudnienia, mnozy interpretacje przepisow, ktore
          potrafi wyprodukowac ad hoc, po to by sie najpierw przy nich upierac przez dlugi
          czas a pozniej przepisy reinterpretowac i tak do usranej.
        • oleg3 Re: Kilka miesięcy wstecz był przygotowany projek 11.01.10, 21:56
          Podam link

          Rząd przegrał kolejną walkę ze swoimi urzędnikami
          • marouder.eu Re: Kilka miesięcy wstecz był przygotowany projek 11.01.10, 22:00
            Trzeba jasno sobie powiedziec, ze jestesmy po prostu zakladnikami tej sytuacji!
          • pan.scan OCR z pedefa. Nie poprawiam błędów, sens jest 11.01.10, 22:14
            czytelny.

            Bydgoszcz, 03 wrzesnia 2009 r. L. Dz.FZZV/171/03/09/09

            Szanowny Pan Michal Boni
            MINISTER- CZLONEK RADY MINISTRÔW
            PRZEWODNICZACY
            STALEGO KOMITETU RADY MINISTRÔW

            Dotyczy: projektu ustawy o racjonalizacji zatrudnienia w
            panstwowych jednostkach budzetowych i niektôrych innych jednostkach
            sektora finansôw publicznych

            Forum Zwiazkôw Zawodowych negatywnie opiniuje przekazany projekt ustawy o
            racjonalizacji zatrudnienia w panstwowych jednostkach budzetowych i
            niektôrych innych jednostkach sektora finansôw publicznych.

            W rzeczywistosci projekt nie dotyczy racjonalizacji, lecz redukcji
            zatrudnienia w tych jednostkach. Liczba zwolnionych pracownikôw zostala
            juz z gôry ustalona i wyniesie 10 % ogôhi zatrudnionych wedlug stanu na
            dzieh 30 czerwca 2009 r. Zwolnienia bçda_ dokonywane niezaleznie od
            faktycznych potrzeb danej jednostki w zakresie zatrudnienia. W projekcie
            brakuje analizy dotycz^cej obecnego stanu zatrudnienia i jego odniesienia
            do zadah, jakie wykonuja^ poszczegôlne jednostki. Ponadto nie wskazano
            przyczyn przerostu kadr w urzçdach i innych jednostkach, ani tez nie
            zaproponowano alternatywnych rozwi^zari wobec pianowanych zwolnieh.

            Naszym zdaniem projektowane zapisy ustawy doraznie wymuszają na
            kierownikach jednostek dokonywanie zwolnień, co moze skutkowac w
            przyszlosci brakiem kompetentnej kadry do realizacji zadań. Przewidziane
            sankcje za nie wykonanie zalozeń ustawy spowodują ze pracownicy bçdą
            zwalniani mimo, ze sa^potrzebni. Jednoczesnie nie przewiduje sic
            jakichkolwiek ograniczen w zakresie zatmdniania na umowy cywilno-prawne,
            co moze powodowac w rzeczywistosci przechodzenie pracownikôw z umôw na
            pracç na umowy cywilno-prawne. Uwazamy takie dzialania za niedopuszczalne.

            Ustawa ogranicza uprawnienia pracownikôw poprzez liczne wyl^czenia
            obowiazujących przepisôw (w tym art. 41 Kodeksu pracy, nie stosowanie
            ustawy z dnia 13 marca 2003 r. o szczegôlnych zasadach rozwiajzywania z
            pracownikami stosunkôw pracy z przyczyn nie dotyczących pracowników).

            Ogranicza się tez mozliwosc dzialania zwiajzkôw zawodowych (m.in.
            poprzez wyla^czenie stosowania art. 38 k.p.). Pozbawia się dzialaczy
            zwiajzkowych i spolecznych inspektorôw pracy ochrony stosunku pracy przed
            wypowiedzeniem.
            Dlatego tez zdecydowanie sprzeciwiamy sic wprowadzaniu
            w zycie tego projektu i podobnych rozwia^zah.
    • sz0k Przy okazji prof. opisuje przekręt Sachsa-Balcera 11.01.10, 21:53
      O którym Łysiak pisał już ładnych kilka(naście) lat temu.

      " „Newsweek”: Mówi pan o planie Balcerowicza?
      Witold Kieżun: Mówię o planie Geoffreya Sachsa. Leszek Balcerowicz był tylko
      wykonawcą planu. Sachs to dokładnie opisał w swojej ostatniej, bardzo ciekawej
      zresztą książce „Koniec z nędzą”.
      By zrozumieć, co się wtedy stało w Polsce, opowiem panu o dwóch spotkaniach,
      jakie miałem na początku lat 90. Pierwsze w Afryce, drugie w Kanadzie. W Afryce,
      w Burundi, pracowałem na zlecenie ONZ. Poznałem tam belgijskiego przedsiębiorcę,
      który jeździł po świecie, szukając miejsc, gdzie można najszybciej zarobić duże
      pieniądze. Według niego poza afrykańskimi krajami najłatwiej było się dorobić w
      Polsce. Mówił do mnie: co ty tu jeszcze robisz, wracaj do kraju, pożyczę ci
      pieniądze, kup jakąś fabrykę, póki jeszcze można kupować prawie za darmo, ja
      wprowadzę twoje produkty na belgijski rynek, a ty mi tylko będziesz płacił
      dwudziestoprocentową prowizję od sprzedaży.

      Wkrótce po tym spotkaniu znalazłem się w Kanadzie. Znajomy naukowiec zaprosił
      mnie do swojego domu. Miał piękną willę pod miastem. Pytam go, jak się dorobił
      pieniędzy. Okazało się, że pożyczył u siebie w banku półtora miliona dolarów na
      6,5 proc. Pojechał do Polski, wiedząc, że kurs dolara został ustabilizowany na
      poziomie 9500 złotych za jednego dolara. Zamienił dolary na złotówki. Złotówki
      włożył do polskiego banku, w którym oprocentowanie było w pierwszym roku na
      poziomie 90 procent, w drugim 80, w trzecim 60 procent. Po trzech latach
      złotówki zamienił znów na dolary i w ten sposób zarobił na czysto ponad półtora
      miliona. Kupił dom, a resztę, czyli półtora miliona zaciągniętego kredytu, oddał
      z powrotem do amerykańskiego banku. Ja go pytam, skąd wiedział, że kurs dolara
      utrzyma się na poziomie 9,5 tysiąca złotych. A on, że po prostu miał dobre
      informacje.

      W sektorze publicznym – w urzędach centralnych, samorządowych, ZUS-ach,
      NFZ-etach i różnych agencjach – zatrudnionych jest już 46 procent aktywnych
      zawodowo Polaków. To rekord na skalę europejską. Nic dziwnego, że przestajemy
      być konkurencyjni. Europa nam ucieka – mówi profesor Witold Kieżun w rozmowie z
      Dariuszem Wilczakiem.

      Oczywiście, ta wiedza nie była dostępna wszystkim. Prawdopodobnie tylko tym,
      którzy mieli swoje wtyki w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, gwarantującym
      stabilność kursu złotówki do dolara. Domyślam się, że w ten sposób wiele
      miliardów dolarów wypłynęło z Polski w pierwszych dwóch, trzech latach
      transformacji. Szkoda, bo wizerunek kraju, w którym robi się tak zaskakująco
      łatwe interesy, popsuł Polsce dobrą markę."
      • marouder.eu Olo sobie poszedl, a mialem go zapytac KTO.. 11.01.10, 21:59
        ..mialby te jego rewolucje w Polsce przeprowadzic w sytuacji zaleznosci ksztaltu
        panstwa od 46% zatrudnionych, ktorzy sa przeciez beneficjentami obecnego status quo?
        • snajper55 Re: Olo sobie poszedl, a mialem go zapytac KTO.. 11.01.10, 22:07
          marouder.eu napisał:

          > ..mialby te jego rewolucje w Polsce przeprowadzic w sytuacji zaleznosci ksztalt
          > u
          > panstwa od 46% zatrudnionych, ktorzy sa przeciez beneficjentami obecnego status
          > quo?

          No i właśnie o to chodzi. Podstępny Tusk zatrudni wszystkich w administracji
          rządowej i kto mu wtedy podskoczy ?

          S.
        • sz0k Na tym to właśnie polega marudny 11.01.10, 22:08
          Tu jest potrzebny (kontr)rewolucyjny przewrót, bo w warunkach demokracji
          socjalizm będzie utrzymywany. Przy 46% (and growing!) nie ma po prostu innej
          opcji! Będą do usranej śmierci głosować za utrzymaniem swoich przywilejów.
          Równie dobrze można by było zorganizować, zamiast wyborów, głosowanie: Czy
          chcesz żeby Cie wyjebano z pracy?

          Ja się skłaniam ku wojskowemu przewrotowi z polskim Franco, bądź Pinoczetem na
          czele.
          • marouder.eu Re: Na tym to właśnie polega marudny 11.01.10, 22:13
            Nie ma polskich Pinochetow, czy Franco..nie pamietam ani jednego zolnierza,
            ktorego z czystym sumieniem moglbym nazwac panstwowcem.
      • snajper55 Re: Przy okazji prof. opisuje przekręt Sachsa-Bal 11.01.10, 22:11
        Ty się sz0k może najpierw naucz odróżniać budżetówkę od sektora publicznego, a
        dopiero potem wypowiadaj się na tematy ekonomiczne ?

        S.
        • sz0k Re: Przy okazji prof. opisuje przekręt Sachsa-Bal 11.01.10, 22:24
          snajper55 napisał:

          > Ty się sz0k może najpierw naucz odróżniać budżetówkę od sektora publicznego, a
          > dopiero potem wypowiadaj się na tematy ekonomiczne ?

          Na razie cytuję a nie się wypowiadam.
          • snajper55 Re: Przy okazji prof. opisuje przekręt Sachsa-Bal 11.01.10, 23:16
            sz0k napisał:

            > snajper55 napisał:
            >
            > > Ty się sz0k może najpierw naucz odróżniać budżetówkę od sektora publiczne
            > > go, a dopiero potem wypowiadaj się na tematy ekonomiczne ?
            >
            > Na razie cytuję a nie się wypowiadam.

            Czy Kieżuń pisał cos o budżetówce ? To nie był cytat.

            S.
            • sz0k Re: Przy okazji prof. opisuje przekręt Sachsa-Bal 11.01.10, 23:29
              snajper55 napisał:

              > sz0k napisał:
              >
              > > snajper55 napisał:
              > >
              > > > Ty się sz0k może najpierw naucz odróżniać budżetówkę od sektora pub
              > liczne
              > > > go, a dopiero potem wypowiadaj się na tematy ekonomiczne ?
              > >
              > > Na razie cytuję a nie się wypowiadam.
              >
              > Czy Kieżuń pisał cos o budżetówce ? To nie był cytat.

              Chwyt erystyczny smile
              • snajper55 Re: Przy okazji prof. opisuje przekręt Sachsa-Bal 11.01.10, 23:34
                sz0k napisał:

                > snajper55 napisał:
                >
                > > sz0k napisał:
                > >
                > > > snajper55 napisał:
                > > >
                > > > > Ty się sz0k może najpierw naucz odróżniać budżetówkę od sekto
                > ra pub
                > > liczne
                > > > > go, a dopiero potem wypowiadaj się na tematy ekonomiczne ?
                > > >
                > > > Na razie cytuję a nie się wypowiadam.
                > >
                > > Czy Kieżuń pisał cos o budżetówce ? To nie był cytat.
                >
                > Chwyt erystyczny smile

                Niech Ci będzie. wink

                S.
                • haszszachnat Re: Przy okazji prof. opisuje przekręt Sachsa-Bal 12.01.10, 00:24
                  > > Chwyt erystyczny smile
                  >
                  > Niech Ci będzie. wink

                  SZ0k łasi się jak kot i już nie twierdzi, że strzeliłes sobie w stopę. Niestety
                  dał się nabrac olusiowi - oszustkowi i jakiemus tam ałtorytetowi z kresów
                  wschodnich a to nie takie proste.
                  • sz0k absztyl między wódką a zakąską 12.01.10, 17:56
                    haszszachnat napisał:

                    > > > Chwyt erystyczny smile
                    > >
                    > > Niech Ci będzie. wink
                    >
                    > SZ0k łasi się jak kot i już nie twierdzi, że strzeliłes sobie w stopę. Niestety
                    > dał się nabrac olusiowi - oszustkowi i jakiemus tam ałtorytetowi z kresów
                    > wschodnich a to nie takie proste.

                    O czym wy piszecie absztyl? Snajper prychnął 120% jakby wartość 46% była wzięta
                    z kosmosu, po czym zaczął podawać statystyki (stare i nowe), które właśnie tą
                    wartość uwiarygodniły. Z tym, że przyczepił się do słówka "budżetówka". To może
                    podacie mi jego definicję w takim razie? Jest gdzieś w tych statystykach
                    wyodrębniona taka pozycja?
                  • oleg3 Absztyś 13.01.10, 11:03
                    Jak będziesz miał coś sensownego do napisania to po prostu napisz. Ale uprzednio
                    -koniecznie!- spróbuj zrozumieć o czym piszesz. Jak nie dajesz rady to
                    oczywiście pozostaje Ci walka z antysemityzmem, do czego nie potrzeba ani
                    wiedzy ani inteligencji.
                    • amamit Re: Absztyś? 13.01.10, 11:20
                      ???
                      ??????

                      big_grinDDDDD
                      • oleg3 Re: Absztyś? 13.01.10, 11:23
                        Zwabił Cię "absztyś" czy "antysemityzm"?
                        • amamit Re: Absztyś? 13.01.10, 11:29
                          Absztyś. big_grinDDDDDD
                          A watek czytam "na biezaco". smile
                          • oleg3 Re: Absztyś? 13.01.10, 11:37
                            Przyjąłem -za Sz0kiem-, że h. to a.

                            Ten h. czy a. czepia się mnie, choć nie wie o co biega. Bo ja jestem
                            "antysemitą", a Snajper "filosemitą". Nieważne, że Snajper wie lepiej od samego
                            GUS-u co GUS liczył.
                            • snajper55 Re: Absztyś? 13.01.10, 12:06
                              oleg3 napisał:

                              > Ten h. czy a. czepia się mnie, choć nie wie o co biega. Bo ja jestem
                              > "antysemitą", a Snajper "filosemitą". Nieważne, że Snajper wie lepiej od samego
                              > GUS-u co GUS liczył.

                              Od poprawiania danych GUS to ty jestes specjalistą:

                              "Te 46% aktywnych zawodowo to urzędasy i funkcjonariusze publiczni, w tym
                              nauczyciele, policjanci, żołnierze. Oni nie pracują w gospodarce."

                              GUS podaje całkiem inne dane.

                              S.
                              • oleg3 Re: Absztyś? 13.01.10, 12:47
                                He, he. Snajper. A gdzie ja się w cytowanym przez Ciebie poście powoływałem na
                                GUS? Ty zaś kwestionujesz zacytowany przeze mnie przypis, w którym GUS wyjaśnia
                                jak liczył zatrudnionych.
    • melord tylko 46% Polaków robi w budżetówce? 11.01.10, 22:26
      musieli zmniejszyc zatrudnienie.
      bodajze w ub.roku czytalem,ze dochodzi do 60%

      ps.czy doliczono 40-50 letnich emerytow...wojsko ,policja i inne "chronione i
      wybrane" z 15 letnim stazem zawodowym?
      • wikul Re: tylko 46% Polaków robi w budżetówce? 11.01.10, 22:47
        Nie śledziłem pilnie dyskusji więc nie chcę sie autorytatywnie
        wypowiadać ale nieśmiało chciałbym tylko zwrócić uwagę na raport
        sejmowego Biura Studiów i Ekspertyz który na stronach 9 i 10
        stwierdza że udział Polaków pracujacych w sektorze finansów
        publicznych należy do najniższych w Europie
        .
        Niestety, są to dane sprzed kilku lat i nie wiem jak sie mają do
        sytuacji obecnej i bieżącej dyskusji.

        biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf_05/r-237.pdf
        • snajper55 Re: tylko 46% Polaków robi w budżetówce? 11.01.10, 23:20
          wikul napisał:

          > Nie śledziłem pilnie dyskusji więc nie chcę sie autorytatywnie
          > wypowiadać ale nieśmiało chciałbym tylko zwrócić uwagę na raport
          > sejmowego Biura Studiów i Ekspertyz który na stronach 9 i 10
          > stwierdza że udział Polaków pracujacych w sektorze finansów
          > publicznych należy do najniższych w Europie
          .
          > Niestety, są to dane sprzed kilku lat i nie wiem jak sie mają do
          > sytuacji obecnej i bieżącej dyskusji.
          >
          > biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf_05/r-237.pdf

          Niestety, sektor finansów publicznych to tylko część sektora publicznego. Biorąc
          pod uwagę całość statystyki już tak różowo nie wyglądają.

          Tu masz porównania:

          biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf_05/r-237.pdf

          S.
      • snajper55 Re: tylko 46% Polaków robi w budżetówce? 11.01.10, 23:18
        melord napisał:

        > musieli zmniejszyc zatrudnienie.
        > bodajze w ub.roku czytalem,ze dochodzi do 60%

        No to spadło o 2/3 do 20%. Sukces Tuska !

        > ps.czy doliczono 40-50 letnich emerytow...wojsko ,policja i inne "chronione i
        > wybrane" z 15 letnim stazem zawodowym?

        Jeśli pracują, to tam ich policzono, gdzie pracują. Jeśli są na emeryturze /
        rencie - to nie.

        S.
        • melord Re: tylko 46% Polaków robi w budżetówce? 11.01.10, 23:30
          rencista to 65 latek z odpracowanym stazem pracy...zarobil na swoja emeryture.
          40-50 letni emeryt to w dalszym ciagu "pracownik" budzetowki gdyz na swoja
          emeryture nie zarobil....bez wzgledu czy dorabia jak rowniez jak statystykami
          sie manipuluje
          • snajper55 Re: tylko 46% Polaków robi w budżetówce? 11.01.10, 23:34
            melord napisał:

            > rencista to 65 latek z odpracowanym stazem pracy...zarobil na swoja emeryture.
            > 40-50 letni emeryt to w dalszym ciagu "pracownik" budzetowki gdyz na swoja
            > emeryture nie zarobil....bez wzgledu czy dorabia jak rowniez jak statystykami
            > sie manipuluje

            Taki emeryt i tak zwykle pracuje, a więc jest uwzględniany w statystykach
            pracowników.

            S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka