19.01.10, 16:10
PF piszesz o sprawach na ktorych sie nie znasz. A wiec:

Einstein nie musial powolywac sie na Poincare’a w swoje pracy o
sp.teorii wzgled.\STW\. Wystarczylo, ze powolal sie na transformacje
Lorentza. Do koncowych wzorow STW mozna dojsc kilkoma drogami.
Poincare jedna , Eistein druga.
Jednakze Poincare blednie wyjasnial otrzymane wyniki.. Nie
przywiazywal wagi do ekwiwalentnosci masy i energii.
Sformulowal “paradox Poncare’a”, ktory jak wyjasnil Eistein nie jest
zadnym paradoksem lecz wynika z niezrozumienia wnioskow STW.
Twoje poglady na temat roli Mileny (zony Einst) sa rownie niepowazne.

Twoje bledy, PF wynikaja z :
a) sadzisz ,ze stanowisko profesora w inzynierii upowaznia cie do
wypowiadania pogladow na dowolny temat
b) masz osobiste porachunki z Einsteinem
c) swa wiedze czerpiesz z “nacjonalistycznych” zrodel,: w
przypadku Poincare- francuskich, w przypadku Mileny –jugoslow.

Moim zdaniem a), b),c).

PS. Odnosnie c) : ludziska lubia przypisywac odkrycia naukowe swoim
ziomkom..
Na przyklad Anglosasi ojcowstwo rachunku rozniczkowego/calkowego
przypisuja
Newtonowi, a Niemcy - Leibnitzowi
Obserwuj wątek
    • mamzerek Re: Sorry, 19.01.10, 16:15
      profesor inzynierii?
      przeciez to czlowiek niedorozwiniety!
      • vicky17 Re: Sorry, 19.01.10, 16:32
        mamzerek napisał:

        > profesor inzynierii?
        > przeciez to czlowiek niedorozwiniety!

        jak ty i mark, nu ciekawe po czym to swoj swego pozna.
        najlepiej spytac baleron33 na temat einsteina,wszak ona sie zna na kazdej teorii
        i dowolnej wzglednosci.
        • gini czy marc umie czytac? 19.01.10, 16:35
          francuz nigdzie nie atakowal einsteina wprost przeciwnie bronil go .
        • dana33 Re: Sorry, 19.01.10, 16:37
          musisz twoja glupote tak jawnie obnosic, rochellinska?
          postaraj sie troche mniej ostentacyjnie.... wyjdzie ci na zdrowie...
    • oleg3 Bingo! n/t 19.01.10, 16:18

      • oleg3 Re: Bingo! n/t 19.01.10, 17:36
        Na wszelki wypadek wyjaśniam, że nie odnoszę się do dyskusji PF-M, której nie
        znam, tylko do wyjaśnienia M. dlaczego Einstein nie "okradł" Poincare.

        Co do Poincare to jest on mi bardziej znany jako twórca konwencjonalizmu, choć o
        jego osiągnięciach matematycznych też słyszałem.
        • markv501 Re: Bingo! n/t 19.01.10, 18:11
          Poincare byl wszechstronny i byl autorytetem w klasycznej fizyce.
    • polski_francuz Przeczytaj uwazniej watek 19.01.10, 16:22
      co ktorego czynisz aluzje by zobaczyc, kto co sadzi.

      A juz przeczytasz, skoryguj te bledy ktore we wstepnym wpisie popelniles.

      A po skorygowaniu mozemy zaczac rozmawiac na temat.

      PF
      • dana33 [...] 19.01.10, 16:29
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • markv501 Re: Przeczytaj uwazniej watek 19.01.10, 17:34
        pisalestongue_outrzywlaszczyc mozna cos co do kogos innego nalezy. Wiedza
        nie nalezala do
        Poincare'go ale do wszystkich. Bo Poincare ja opublikowal. Niezbyt
        uczciwy byl
        jedynie brak cytatu.

        Byloby bardzo zle gdyby Einsten nie dodal zadnej wartosci do prac
        Poincarego.
        Wtedy byloby to plagiatem. Ale takich zarzutow nie slyszalem.

        Wiec zostaniemy z niecytowaniem waznej pracy. Co jest niepiekne i
        niezbyt
        uczciwe i tyle. "

        PF
        • markv501 Re: Przeczytaj uwazniej watek 19.01.10, 17:54
          Przeczytalem uwaznie.
          Dodam : Poincare byl wybitnym matematykiem. Ale nie widzial wnioskow
          STW (masa=energia; czas jako 4-ty wymiar). Jego podejscie do wzorow
          STW i transformacji Lorentza jest ekwiwalentne Eisteina. Podejscie E
          i jego poglad na STW byl waznym odkryciem w f i z y c e.
          Wlasciwie to Poicare powinien byl cytowac E. STW nie doceniono od
          razu (E dostal Nobla za photoeffect a nie za STW)
          • polski_francuz Czytac to dobrze 19.01.10, 18:12
            rozumiec co ktos mysli to jeszcze lepiej.

            Bronilem pogladu, bez wchodzenia detali ktorych nie znalem, ze Einstein dodal
            wartosc do teorii Poincare'go. W przeciwnym razie nie bylby szanowany przez
            wspolczesnym im fizykow.

            Cytuje sie wczesniejsze prace na zblizony temat. Poincare'go praca byla chyba
            wczesniejsza i Einstein, jesli ja znal co jest prawdopodobne, powinie zacytowac.

            Jeszcze dwie wazne rzeczy.

            Po pierwsze w owczesnych czasach rozpowszechnianie wiedzy bylo o wiele
            wolniejsze. I wiele bylo rownoleglych odkryc. Rozniacych sie czasem odkrycia o
            rok czy nawet jeszcze mniej. Co czasem nalezy przypisac wlasnie brakiem wymiany
            informacji.

            Dzisiejsze czasy pozwalaja na szybka wymiane informacji. Pozostaje jednak fakt,
            ze nie wolno niechlujnie pisac. A w szczegolnosci, nie nalezy komus takich
            pogladow przypisywac, ktorych on wcale nie ma. W tym wypadku tym niechlujem
            byles ty. Bo przypsalem mi jakies wpisy co do zony Einsteina, ktorych wcale nie
            napisalem.

            W takim wypadku, ludzie ktorych szanuje przepraszaja. Czy chcesz do nich nalezec?

            PF
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka