wikul
06.03.10, 13:45
Sojusz z postkomunistami w mediach publicznych doprowadził do
największego od lat sporu wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości.
Rozpoczynający się w sobotę w Poznaniu trzeci kongres PiS ma pokazać
siłę i jedność partii. Będą baloniki, oklaski i ponowny wybór
Jarosława Kaczyńskiego na prezesa partii. Ale jak dowiedziała
się „Rz” w kuluarach zjazdu, wśród delegatów PiS może dojść do
ostrego konfliktu. Dlaczego? Bo grupa znanych polityków PiS zamierza
agitować za zawarciem, po wyborach w 2011 r., politycznego sojuszu z
SLD.
– To jedyny ruch, który odsunie od władzy PO i Donalda Tuska. Jeżeli
dostanę prawo głosu, będę o tym przekonywał delegatów – mówi „Rz”
poseł PiS Adam Hofman. – Nie jestem zwolennikiem lewicy, ale to
mniejsze zło dla Polski niż rządy Tuska – przekonuje Hofman.
– Tonący brzytwy się chwyta. Takie koncepcje mogą zgłaszać politycy,
którzy posmakowali władzy, ale nie zdążyli nasycić się jej fruktami –
ocenia politolog dr Artur Wołek. ...
www.rp.pl/artykul/2,443265.html
Piękne słówka o Polsce, narodzie itp. a tak naprawdę o co chodzi ?
Oczywiscie chodzi o "wadze".