Zabraly mnie moje dziewczyny wczoraj na "Alicje w krainie czarow" z fajna
aktorka, do ktorej jakas, nie-wiadomo-skad, bliskosc poczulem. Dzisiaj
wreszcie domyslilem zrodlo mej sympatii, to byla Mia Wasikowska urodzona w
Canberze z matki Polki:
fr.wikipedia.org/wiki/Mia_Wasikowska
I jeszcze komentarz. Zobaczylem przewage Polek nad Polakami. I pan Wozniacki
(corka Karolina niedlugo zdominuje tenis damski) i ja sam nie potrafilismy sie
z polska deklinacja przebic. I mamy corki o nazwisku konczacym sie na "-ski".
A pani Wasikowska sie przebila. I ma "-ska" corke.
Gdzie diabel nie moze tam Polke poslij
PF