Dodaj do ulubionych

Obłakana koncepcja Powstania.

31.07.10, 23:41
CytatZ historykiem, profesorem Pawłem Wieczorkiewiczem, rozmawia Rafał Jabłoński

O Powstaniu Warszawskim mówi się na klęczkach i tylko sporadycznie stawiane są
trudne pytania. Na przykład: czy ludzie, którzy podjęli decyzję o walce,
kalkulowali, że mogą ją przegrać?

Kalkulowali. Na kluczowych naradach padało pytanie: co będzie, jeśli Rosjanie
nie nadejdą? Rzeź, klęska. Rozmawiałem z wieloma ludźmi, którzy przeżyli
gehennę Warszawy. Prawdziwi powstańcy – nie ci, którzy przypięli sobie krzyże
Armii Krajowej w latach 90., bo takich jest sporo, tylko ci, którzy byli na
barykadach – bardzo krytycznie mówili o Powstaniu. Mieli poczucie, że są
oszukanym pokoleniem. Także ludność cywilna miała poczucie krzywdy. O tym nie
piszemy, bo i nie wypada, i politycznie niepoprawne. A przecież jedną z
przesłanek kapitulacji Powstania było to, że ludność zaczęła się burzyć.
Zaczęła tego żądać. Czemu trudno się dziwić, po dwóch miesiącach bombardowań i
ostrzału.

Na Pradze przerwano walkę po sześciu dniach, kiedy wiadomo już było, że
Powstanie jest nie do wygrania. I ocalono ludzi. W Warszawie lewobrzeżnej nie
można było tak samo?

Nie można, przez fałszywe ambicje i fałszywe rachuby. Przecież premier
Stanisław Mikołajczyk przebywał w Moskwie i nie wiadomo było, czy coś załatwi,
czy nie. No i przekonanie niektórych przynajmniej dowódców, że trzeba się bić
do końca, że trzeba zginąć. Jak pod Termopilami. Na przykład generał Tadeusz
Pełczyński był przekonany, że konieczny jest symbol, który wstrząśnie
sumieniem świata. Też nieprawda, bo niczym nie wstrząsnął. Wielka iluzja.

Czy ludzie z kręgu Komendy Głównej AK nie zdawali sobie sprawy z tego, co
czynią ludności cywilnej?

Tak się złożyło, że najwyżsi oficerowie w Komendzie Głównej AK byli dość
kiepskimi wojskowymi. Ci ludzie mieli opinię miernych fachowców, i to jeszcze
sprzed wojny. Komorowski, Okulicki, Chruściel to byli wojskowi ze średnim
horyzontem. Nie potrafili myśleć – i politycznie, i o kraju. Znana jest
historia jednego z dowódców oddziałów, któremu „Monter”, Antoni Chruściel,
zarzucił tchórzostwo. Gdy potem przyniesiono go z rozpłatanym brzuchem, zadał
pytanie: „Kto tu jest tchórzem, panie pułkowniku?”. I to jest pytanie, które
trzeba by zadać Chruścielowi, Pełczyńskiemu i Okulickiemu. Nie zginął żaden ze
sztabowych oficerów, w myśl koncepcji, że walką dowodzi się z tyłów. Jest też
taki argument, którego trzeba użyć: skoro niektórzy z nich mówili o
Termopilach, to gdzie ten Leonidas, który zginął? To Tadeusz Bór-Komorowski,
który poszedł do niewoli? To Pełczyński, który też tam trafił? Czy Leopold
Okulicki, który nie poszedł do niewoli, bo zaczął zakładać kolejną
konspirację? Ale co ciekawe, człowiek, który powinien był dowodzić Powstaniem,
generał Albin Skroczyński „Łaszcz”, komendant Obszaru Warszawskiego AK i
zagorzały przeciwnik tej walki , został odsunięty od dowodzenia.

Powraca więc pytanie: Nie chcieli przerwać walki czy nie potrafili?


Chcesz sie dowiedzieć prawdy i rzetelnej analizy PW? Poczytaj:

www.powstanie.pl/index.php?ktory=21&class=text
Napisze od siebie, ze na prawdziwy szacunek zasługują jedynie ci, którzy
przelali krew otumanieni przez swoich dowódców i przekonani o sensie podjętej
walki. Tych, którzy wywołali Powstanie powinno sie wytykac palcami i ostrzegac
przyszłe pokolenia aby nigdy więcej nie dało wiary takim jak oni.
Obserwuj wątek
    • hordol nie martw matolot 31.07.10, 23:53
      też możesz jutro swieczkę zapalić

      np oskarowi dirlewangerowi, kaminskiemu czy bach-zelewskiemu
      • mate_lot Re: nie martw matolot 31.07.10, 23:56
        hordol napisała:

        > też możesz jutro swieczkę zapalić
        >
        > np oskarowi dirlewangerowi, kaminskiemu czy bach-zelewskiemu

        Głupi skur*wysynu. Przeczytałeś?
        Chcesz podyskutować?
        • hordol Re: nie martw matolot 01.08.10, 00:02
          pal swieczke fagasie
          • mate_lot Re: nie martw matolot 01.08.10, 00:14
            hordol napisała:

            > pal swieczke fagasie

            Zapal ją sobie w głowie, tylko przedtem wymieć tą sieczkę, bo sie zapali.
      • rycho7 Re: nie martw matolot 01.08.10, 07:40
        hordol napisała:

        > też możesz jutro swieczkę zapalić
        > np oskarowi dirlewangerowi

        O ile pamietam "bohatersko" zamordowanemu w trakcie katowania przez polskich
        straznikow wiezienia we francuskiej strefie okupacyjnej. Pislamska mentalnosc
        "cywilizacji".

        Ostatnio mialem okazje postudiowac losy "drugiej" strony. Dziwnie jakos jej
        sklad osobowy niewiele odbiegal od skladu Armii Czerwonej. Byli tam prawdziwi
        antykomunisci z dziada pradziada. Zolnierze "bardziej niz wykleci", bo
        polaczkowaci "antykomunisci" przeklinaja ich do dzis.

        Niemcy dokladnie wiedzieli, ze bedzie powstanie. Sciagneli wiec oddzialy
        wyspecjalizowane w zwalczaniu partyzantow. Prawo, zasady byly dokladnie znane.
        Za zabicie jednego Niemca mordowano dziesiatki "Banditen" sposrod ludnosci
        cywilnej. Na tym polegala "specjalizacja" oddzialow bialoruskich, rosyjskich,
        litewskich, lotewskich, estonskich, ukrainskich, kozackich, tatarskich,
        turkskich, gruzinskich (nam ukochanych), ...

        Ciekawe co tak zaskoczylo w Warszawie?

        Jeszcze ciekawostka: oddzialy Dirlewangera mialy w Powstaniu straty 315%. Stale
        dowozono uzupelnienia. Aby Powstancy mogli sobie pomordowac antykomunistow.
        • hordol Re: nie martw matolot 01.08.10, 07:58
          no cóz przykro mi z powódu tej straszliwej polskiej zbrodni.jesli
          oskar d. był twoim jakims krewnym to przyjmij me wyrazy wspólczucia.
          na pocieszenie przypomne ci ze bach zelewski mial szczęście nie
          spotkac się z polskimi strażnikami i mimo/ nieudolnych na szczescie/
          prób dosiegniecia go przez polski wymiar sprawiedliwosci dozył póznej
          starości
          • rycho7 antykonunistyczny homo sovieticus 01.08.10, 08:41
            hordol napisała:

            > oskar d. był twoim jakims krewnym to przyjmij me wyrazy wspólczucia.

            "oskar d." nie byl moim krewnym. Nie mialem krewnych po tamtej stronie.
            Przynajmniej zadnych dotychczas znanych mi krewnych.

            Oczywiscie wspolczucia za ucywilizowaniem polaczkolandii nie oczekiwalem.
            Torturowanie wiezniow to etos styropianu. Nie dziwi mnie to ani nie martwi.
            Prosty zimny opis.

            > prób dosiegniecia go przez polski wymiar sprawiedliwosci

            Strona sowiecka nie zajmowala sie detalem. Alianci przekazywali cale oddzialy
            sowietom, ktorzy na biezaco je mordowali. Sprawdz
            "Masakra w
            Bieiburgu
            " aby skorygowac zasieg pojecia sowieci. Moskwa po wymordowaniu
            prawie miliona antykomunistow sprawe uznala za zamknieta. W 1956 zwolniono 10
            procent wzietych do niewoli poborowych strony niemieckiej. Pozostali nie przezyli.

            Propagandowo byloby bledem przypominanie detalistami o wymordowanych milionach.
            W Warszawie zginelo TYLKO 200.000 ludzi.
            • hordol Re: antykonunistyczny homo sovieticus 01.08.10, 08:47
              na szczescie bacha-zelewskiego alianci nie"przekazali" i dlatego twój
              idol(mający znaczny udział w tych warszawskich 200.000) przeżył.
              zapal mu dziś swieczke
              • rycho7 Re: antykonunistyczny homo sovieticus 01.08.10, 09:10
                hordol napisała:

                > twój idol

                Stosujesz "argumentacje" przez pomawianie. Rytualna zalosc katoli.

                Ja nie pisalem o niemieckich dowodcach oddzialow "kolaboranckich". Ja pisalem o
                niesamowicie trudnych wyborach antykomunistow. Tu uciekasz od meritum. Co mnie
                nie dziwi, bo tego oczekiwalem, jestescie przewidywalni.

                Swoja droga Dirlewanger odsiedzial wyrok za "zgwalcenie" 13-latki, w odroznieniu
                od Polanskiego. Co jest moralne.

                Postac von dem Bacha-Zalewskiego jest bardzo ciekawa. Niestety mam inne
                ciekawsze sprawy i malo czasu. Ciesze sie, ze zyje w czasach gdy nie musze
                dokonywac tak wyrazistych wyborow. Nie musze sie deklarowac pomiedzy Obodrytami
                i Sogdyjczykami. Wiec sobie glownie robie jaja.
                • hordol Re: antykonunistyczny homo sovieticus 01.08.10, 09:16
                  czy ty nie cierpisz aby na nerwice natręctw?

                  mantrujesz jak co poniektóry pensjonariusz szpitala psychiatrycznego
                  • rycho7 Re: antykonunistyczny homo sovieticus 01.08.10, 09:23
                    hordol napisała:

                    > czy ty nie cierpisz aby na nerwice natręctw?
                    >
                    > mantrujesz jak co poniektóry pensjonariusz szpitala psychiatrycznego

                    Rytualne katolskie zakonczenie. Przyjalem. Bez odpowiedzi.
              • jaceq Re: antykonunistyczny homo sovieticus 01.08.10, 12:04
                hordol napisało:

                > na szczescie bacha-zelewskiego alianci nie"przekazali"

                Przekazali. Był w Warszawie. Zeznawał na innym (nie swoim) procesie. Była okazja postawić i jemu zarzuty, dowody były w zasięgu ręki.

                > i dlatego twój
                > idol(mający znaczny udział w tych warszawskich 200.000) przeżył.

                Ale "twoim idolom" zarzuty p-ko von dem Bachowi były nie na rękę. I dlatego spokojnie sobie wykitował wiele lat po wojnie jako cieć parkingowy.
    • marouder.eu Moim zdaniem, tym, ktorzy wydali decyzje o.. 31.07.10, 23:54
      ..wybuchu Powstania, nalezala sie po prostu szubienica!
      Czego sie spodziewali, na co liczyli??!!
      Wykrwali miasto, zniszczyli je, pozbawili Polske duzej i smiem rzec najlepszej
      czesci mlodego pokolenia.
      Nadto ci powiem, Matelot, ze jesli i ty liczysz na polityczny przelom w
      relacjach Polska-Rosja, lzesz sam sobie. Od 400 lat Rosjanie wiekszosc swoich
      niepowodzen zwykli tlumaczyc opozycja Polski, badz Polakow.
      • mate_lot Re: Moim zdaniem, tym, ktorzy wydali decyzje o.. 01.08.10, 00:01
        Chociaż raz moge się z tym co napisałeś, zgodzić.
        Na polityczny przełom w stosunkach z Rosją specjalnie nie liczę, ale nie
        liczyłem również na upadek komunizmu w tym kraju. Wierzę za to, ze można z nimi
        ułozyc sobie w miare poprawne stosunki. Chocby po to by nie utrudniac handlu.
        No, ale to nie temat na ten watek.
        • marouder.eu Och, z ludzmi z tamtad, ktorych lubie.. 01.08.10, 00:11
          ..bo i mam za co, bo sa wdzieczni, szczerzy, naturalni w swoich reakcjach, to
          wierze, nastepuje cos w rodzaju pojednania. Zreszta nigdysmy nie byli od siebie
          daleko, mimo, paradoksalnie roznych linii rozwoju panstw, roznej religii etc..
          Rzadom jednak, zarowno polskiemu jak rosyjskiemu, poki co blizsza jest retoryka
          konfliktuuncertain
    • ariadna-enta Re: Obłakana koncepcja Powstania. 01.08.10, 00:27
      myślę tak samo
      hołd dla szeregowych powstańców,
      wielki zal zamordowanych ludzi i zniszczonego miasta
      lecz złośc na sam pomysł powstania za narażenie ludzi na tę gehennę
    • rycho7 opinie doswiadczonych oficerow 01.08.10, 07:28
      mate_lot napisał:

      > Czy ludzie z kręgu Komendy Głównej AK nie zdawali sobie sprawy

      Moj ojciec byl wtedy nieletni. Dziadek byl w oflagu. Koledzy dziadka pod koniec
      lipca 1944 roku przekonali ojca aby poszedl na piechote do majatku rodziny kolo
      Minska Mazowieckiego. Twierdzili, ze bedzie w Warszawie rzez.

      Mama byla w konspiracji i ledwo przezyla Powstanie.

      > człowiek, który powinien był dowodzić Powstaniem, generał Albin
      > Skroczyński „Łaszcz”, komendant Obszaru Warszawskiego AK i
      > zagorzały przeciwnik tej walki , został odsunięty od dowodzenia.

      Wspolczesnie mozna poczytac na forach internetowych, ze gdyby wspolczesni nam
      oficerowie wojska mieli "honor" to przeprowadziliby zamach bo nie wygral
      gnojarek. To format politykierow z ambicyjkami i chmara kompleksikow.

      > Napisze od siebie, ze na prawdziwy szacunek zasługują jedynie ci,
      > którzy przelali krew otumanieni przez swoich dowódców i przekonani
      > o sensie podjętej walki.

      Od mamy wiem co ona o nic sadzia i co oni sami sadzili. I chwatit.
      • first.kanalia macie tu poparcie od towarzyszy 01.08.10, 07:40
        www.rp.pl/artykul/2,516111_Rosjanie__powstanie_bylo_aktem__niemoralnym_.html
        • hordol Re: macie tu poparcie od towarzyszy 01.08.10, 08:02
          że Powstanie Warszawskie było „niemoralnym” aktem, wymierzonym w
          Związek Sowiecki.
          =================================================================

          to juz wiemy czemu lech kaczynski tak sie powstaniem interesował.
          wynikało to z jego rusofobii
          • rycho7 Re: macie tu poparcie od towarzyszy 01.08.10, 08:50
            hordol napisała:

            > że Powstanie Warszawskie było „niemoralnym” aktem, wymierzonym w
            > Związek Sowiecki.

            Podejmujesz sie zaglerki pojeciem moralnosci.

            Powstanie Warszawskie było wymierzone w Związek Sowiecki. Czy kwestionujesz to?
            Czy masz watpliwosci?

            Co wiecej bylo ono wymierzone przeciw alianckim postanowieniom z Teheranu i
            Jalty. Poczdam byl pozniej. Powstancy Warszawscy dziwnie jakos nie zaliczyli
            losu innych przeciwnikow
            aliantow
            .

            Sanacyjni politykierzy mieli oczywiscie "moralne prawo" pobrzekiwac szabelka
            przeciwko przyszlym zdobywcom Berlina. Moralniej byloby jednak robic to na
            wlasny koszt. No chyba, ze byli wlascicielami tych 200.000. Moe tajnie ukradli
            ich jako niewolnikow. Niezglebione sa Archiwa Watykanu.
            • hordol Re: macie tu poparcie od towarzyszy 01.08.10, 09:12
              było wymierzone w zwiazek radziecki poniewaz stwarzało zagrozenie że
              stolica polski nie wpadnie w łapy sowietów.

              na szczesciei ku twojej radości stało sie inaczej.

              • rycho7 Re: macie tu poparcie od towarzyszy 01.08.10, 09:21
                hordol napisała:

                > było wymierzone w zwiazek radziecki poniewaz stwarzało zagrozenie
                > że stolica polski nie wpadnie w łapy sowietów.

                Nikt Polakom nie bronil we wrzesniu 1939 zdobycia Berlina. To cala skala
                "zagrozenia". Tym gorzej dla faktow.

                > na szczesciei ku twojej radości stało sie inaczej.

                Ja ciesze sie jedynie z tego, ze USA w zrzutach dostarczalo penicyline. Jedynie
                dlatego istnieje. Reszta mi powiewa.
              • jaceq Re: macie tu poparcie od towarzyszy 01.08.10, 11:17
                hordol napisało:

                > stolica polski nie wpadnie w łapy sowietów.

                Bzdura gigantyczna. Sowieci wyjęliby ją z "łap" AKowców w kilka dni, gdyby
                Powstanie jakimś cudem wygrało z Niemcami.

                O-T: Mógłbyś sobie, bałwanie zadać trud pisania słowa Polska z dużej litery,
                przynajmniej tego jednego dnia.
                • mate_lot Re: macie tu poparcie od towarzyszy 01.08.10, 12:31
                  jaceq napisał:

                  > O-T: Mógłbyś sobie, bałwanie zadać trud pisania słowa Polska z dużej litery,
                  > przynajmniej tego jednego dnia.
                  >
                  =================
                  Nie on jeden daje tu próbkę "patriotyzmu" wyrażając brak szacunku dla ojczystego
                  języka. Jedna "patriotka" to nawet wprowadziła swoista gramatykę do swoich
                  "patriotycznych uniesień", pisząc w jednym tekście Kaczyński - wielką literą a
                  Palikot - małą. Oto polactwo w pełnej krasie...
                  • hordol Re: macie tu poparcie od towarzyszy 01.08.10, 16:07
                    zarówno polska jak i palikot czy kaczynski pisze z małej litery.
                    musisz to zaakceptowac matołot
                    • first.kanalia Matol specjalnie dla ciebie 01.08.10, 18:35
                      Matol napisalam z duzej litery zauwaz

                      www.youtube.com/watch?v=EbF8OhBVnlY&feature=player_embedded#!
                    • jaceq Re: macie tu poparcie od towarzyszy 01.08.10, 20:37
                      hordol napisało:

                      > zarówno polska jak i palikot czy kaczynski pisze z małej litery.

                      I dlatego сhuј Ci w duрę i kawałek szkła.
                      • mate_lot Re: macie tu poparcie od towarzyszy 01.08.10, 22:19
                        jaceq napisał:

                        > hordol napisało:
                        >
                        > > zarówno polska jak i palikot czy kaczynski pisze z małej litery.
                        >
                        > I dlatego сhuј Ci w duрę i kawałek szkła.
                        >
                        >

                        smile
            • jaceq Re: macie tu poparcie od towarzyszy 01.08.10, 11:13
              rycho7 napisał:

              > pl.wikipedia.org/wiki/Masakra_w_Bleiburgu

              Churchillowskie przeciąganie pod kilem


              XV Kozacki Korpus Kawalerii SS
              "W ostatnich tygodniach wojny oddziały korpusu zajmowały pozycje na południowym brzegu Drawy. Dowództwo przewidywało, jaki będzie los żołnierzy w niewoli sowieckiej, dlatego postanowiło przedostać się do Karyntii w Austrii. 9 maja korpus nawiązał kontakt z przednimi oddziałami brytyjskiej 11 Dywizji Pancernej, zaś 12 maja skapitulował w rejonie Klagenfurtu. Kozacy wierzyli, że Brytyjczycy nie wydadzą ich Sowietom. Jeszcze 24 maja Brytyjczycy informowali Kozaków, że nikt nie zostanie repatriowany do ZSRR. Jednakże już 28 maja ponad 2 tys. kozackich oficerów zostało zaproszonych do obozu w miejscowości Spittal, gdzie ich rozbrojono i przekazano Sowietom. W ciągu czerwca uczyniono to samo z pozostałymi Kozakami, w tym kobietami i dziećmi. Generał H. von Pannwitz mógł tego uniknąć, ale odmówił, gdyż postanowił do końca dzielić los ze swoimi podkomendnymi. Wydanie Kozaków odbyło się w ramach operacji "Keelhaul", której warunki zostały uzgodnione na konferencji przywódców tzw. Wielkiej Trójki w lutym 1945 r. w Jałcie."

              Sprawa znana m.in. dzięki Mackiewiczowi. W postczerczilowskiej Brytanii jeszcze utajniona, najprawdopodobniej dlatego, że trzeba by prominentnym obywatelom brytyjskim wytoczyć z kilkaset procesów o zbrodnie wojenne. Prestiż Korony ucierpiałby jak skùrwyšyn. I tak ucierpiał, a Brytyjczycy zasłużenie mają opinię najbardziej niehonorowego narodu świata, ale oni udają, że tego nie wiedzą, no bo to wszak ciągle jest tajne.
              • mate_lot Re: macie tu poparcie od towarzyszy 01.08.10, 11:37
                jaceq napisał:

                Mam ambiwalentny stosunek do tej brytyjskiej decyzji, bo trudno ją zaliczyć do
                moralnych czy do końca politycznie słusznych, ale jednocześnie należy zdawać
                sobie sprawę kto w tych korpusach był. To byli jedni z większych zbrodniarzy z
                czasów II WŚ. Nie ma większej hańby niż wstąpienie do SS.

                Nam pozostaje konstatacja, że uzgodnienia głównych rozgrywających były dla
                maluczkich wiążące co raz jeszcze dowodzi, ze podjęcie decyzji o wybuchu
                Powstania było skierowane nie tylko przeciw Niemcom ale również zachodnim
                aliantom, którzy nie mieli zamiaru wycofywać się z uzgodnień dla polskich fantazji.
                • jaceq Re: macie tu poparcie od towarzyszy 01.08.10, 11:46
                  mate_lot napisał:

                  > Nie ma większej hańby niż wstąpienie do SS.

                  Jest. Operacja "Keelhaul". Złożenie podpisów w Teheranie czy Jałcie. Popieranie
                  Stalina przeciw Mikołajczykowi na rozmowach w Moskwie. I parę innych.
                  • mate_lot Re: macie tu poparcie od towarzyszy 01.08.10, 12:34
                    jaceq napisał:

                    > mate_lot napisał:
                    >
                    > > Nie ma większej hańby niż wstąpienie do SS.
                    >
                    > Jest. Operacja "Keelhaul". Złożenie podpisów w Teheranie czy Jałcie. Popieranie
                    > Stalina przeciw Mikołajczykowi na rozmowach w Moskwie. I parę innych.
                    >
                    >
                    Pewnie powinienem dodać "dla żołnierza". Politycy zawsze będą brudni.
                    • jaceq Re: macie tu poparcie od towarzyszy 01.08.10, 13:18
                      > Pewnie powinienem dodać "dla żołnierza". Politycy zawsze będą brudni.

                      Nieomal pełna zgoda. Maleńkie "tylko" dotyczy tego, że niektóre formacje Waffen
                      SS nie zostały uznane za zbrodnicze. No, ale wstępujący nie wiedzieli, gdzie
                      wstępują. W latach na przełomie 80/90 poznałem jednego "esesmana", co "wstąpił".
                      Akurat miał szczęście, bo się okazało, że "wstąpił" do Rommla. Potem miał
                      szczęście, bo ranny trafił w Afryce do niewoli i sobie spokojnie posiedział w
                      komfortowych warunkach w obozie w Kanadzie do lat 50-tych. Powiedział mi, że
                      gdyby wtedy jako 18-latek wiedział, w co "wstępuje", to by w życiu nie
                      "wstąpił". A w co wstąpił, to mu powiedzieli Kanadyjczycy na rozmowach
                      reedukacyjnych.

                      Nie wiem, czy to jego "wstąpienie" to taka znowu hańba.



                      No i zauważyłem, że napisałeś "wstąpić" a nie "zostać wcielonym".
                • rycho7 Re: macie tu poparcie od towarzyszy 01.08.10, 13:31
                  mate_lot napisał:

                  > Mam ambiwalentny stosunek do tej brytyjskiej decyzji

                  Bardzo mi przykro, to sa ustalenia z Jalty i Teheranu. Masz ambiwaletny stosunek
                  do strategii.

                  > Nie ma większej hańby niż wstąpienie do SS.

                  Ja przypadkowo zupelnie dalem sie wciagnac w studiowanie losow petlurowcow. Po
                  "zwyciestwie" 1920 roku Polska w Traktacie Ryskim zobowiazala sie miedzy innymi
                  do nie wspierania swego sojusznika Armii Niepodleglej Ukrainy Petlury. Dnia 21
                  pazdziernika 1920 roku oddzialy Petlury zostaly internowane w Polsce. W jakiej
                  wedlug Ciebie armii mieli sluzyc ci zolnierze i oficerowie po 22 czerwca 1941
                  roku? We wrogiej Armii Czerwonej? A moze w Armii Zbawienia bez wizy USAranskiej?

                  Do Waffen SS chyba sie jednak nie wstepowalo. W Polsce nazywano to wchodzeniem
                  do niewlasciwego lasu.

                  > To byli jedni z większych zbrodniarzy z czasów II WŚ.

                  Mialem okazje porownac te oddzialy z Istriebitielnymi Batalionami. Ci
                  komunistyczni mieli chyba gorsze buty. Wiecej roznic nie pamietam. Bohaterstwo
                  oddzialow zaporowych wrecz mnie rozczula.

                  > Nam pozostaje konstatacja, że uzgodnienia głównych rozgrywających > były dla
                  maluczkich wiążące

                  Mnie fascynuje w powyzszym to, ze nieznajomosc prawa nie zwalnia z obowiazku
                  jego przestrzegania. W szczegolnosci prawa utajnionego. My anarchisci fatalisci
                  mamy jedynie prawo utajnione. Z terrorystami (panstwowymi) sie nie negocjuje.
            • jaceq Re: macie tu poparcie od towarzyszy 01.08.10, 11:59
              rycho7 napisał:

              > Powstancy Warszawscy dziwnie jakos nie zaliczyli losu innych
              > przeciwnikow aliantow.

              Bo to w 44 było nieosiągalne dla aliantów. Akurat że "nie zaliczyli"
              zawdzięczamy raczej Niemcom, niż aliantom.
              No, ale niewiele brakowało, by "zaliczyli" polscy lotnicy z RAFu. Tylko
              zdecydowanej postawie dowództwa RAF mogli zawdzięczać, że koalicyjny rząd JKM
              nie deportował ich po wojnie masowo do strefy okupowanej przez rząd tzw. lubelski.
    • perla jak ktoś chce to może sobie nadal powalczyć 01.08.10, 09:13
      www.bullypulpitgames.com/games/grey-ranks/
    • mate_lot Nieznane kulisy katastrofy PW 01.08.10, 09:54
      Fragmenty książki Jana Matłachowskiego*(1906-1989)
      pt.”Kulisy genezy Powstania Warszawskiego” (wyd. Poldom, Londyn, 1978).
      Opracowanie: Jan Sidorowicz


      *) Autor był przed wojną jednym z przywódców akademickiej młodzieży narodowo
      demokratycznej, od 1935 członkiem Zarz.Gł. Stronnictwa Narodowego, w czasie
      wojny w konspiracji (wykładowca tajnego uniwersytetu) od 1943 członek Narodowej
      Rady Politycznej, do 04.1945 przewodniczący SN w kraju, od 07.1945 na emigracji
      przewodniczący Polskich Stronnictw Politycznych w Londynie. (Wielka Encyklopedia
      PWN)

      MOTTO:
      Społeczeństwo polskie ma obowiązek prowadzenia walki zbrojnej w obronie
      niepodległości, ma obowiązek przelewania krwi i obowiązek czczenia każdego
      przelewu krwi jako narodowego bohaterstwa, a swoim przywódcom winno stawiać pomniki.
      Natomiast społeczeństwu polskiemu nie wolno pytać kto, w jakim celu
      doprowadził do przelewu krwi, czy ta krew przelana była potrzebnie, czy można
      było tego uniknąć, bo krwią narodu szafować nie wolno !
      www.powstanie.pl/index.php?ktory=18&class=text
      ============================
      Juz expertom z Londynu nie daje się wiary bo obowiązuje" wolska" wykładnia
      słuszności PW.
      I jeszcze jedno... ciemna masa nie odróżnia bohaterstwa powstańców i ludności
      cywilnej od kunktatorstwa przywódców Powstania, odpowiedzialnych za hetakombę
      ofiar. Im sie te pojecia mylą. Sypią tu z patriotycznego rogu obfitości bzdurne
      banały jakby gotowi byli wysłać własne dzieci, matki, ojców - na śmierc w imię
      obłakańczych idei. Idei, które pasuja do martyrologicznego obrazu Polski.
      A jednak znów zachecam do uwaznej lektury z nadzieja, że coś w tych pustych
      czerepach zaswita.

      Matelot - niepoprawny optymista.
    • pan.scan Okulicki w meldunku do Bora, 6 sierpnia 01.08.10, 10:00
      ginęła już Wola..

      "należy zdobyć najważniejsze gmachy rządowe jak Akademię Sztabu
      Generalnego i ratusz i oflagować te budynki, aby wkraczający
      bolszewicy ujrzeli potęgę Państwa Polskiego".
      • pan.scan 22 lipca 1944, rząd Jego Królewskiej Mości 01.08.10, 10:03
        w odpowiedzi na prośbę KG AK o pomoc wojskową:
        "Polska znajduje się w sowieckiej strefie operacyjnej".
        • pan.scan D-ca Okręgu w-wskiego płk. Chruściel (Monter) 01.08.10, 10:05
          na naradzie dowództwa AK, 28 września 1944:

          "Duch żołnierzy jest doskonały,nasze pozycje obronne są dobre, sytuacja
          amunicyjna i stan broni jest dobry, walkę obronną możemy prowadzić
          stosunkowo długo".
          • rycho7 dywersja cywilow na tylach bohaterskich oddzialow 01.08.10, 10:22
            pan.scan napisał:

            > na naradzie dowództwa AK, 28 września 1944:
            >
            > "Duch żołnierzy jest doskonały,nasze pozycje obronne są dobre, sytuacja
            > amunicyjna i stan broni jest dobry, walkę obronną możemy prowadzić
            > stosunkowo długo".

            Na gignatycznie imperialnym terytorium ulicy Okrag na Czerniakowie.

            Gdyby nie wrogo glodujacy, chorujacy i umierajacy cywile to Powstanie udaloby
            sie przeciagnac do 3 pazdziernika.
      • perla to jest chyba jakiś defekt naszego narodu 01.08.10, 10:37
        znaczy się hurra optymizm i nie liczenie się z faktami.
        Przecież po masakrze na Woli (5-6 dzień powstania), mieszkańcy jak i powstańcy,
        których wysłano na barykady z kamieniami i pałkami, powinni zażądać od dowództwa
        zakończenia powstania. A jak nie, to zbuntować się. Ale gdzie tam, nadal mimo
        faktów złych, był optymizm.
        Wtedy był Bór-Komorowski, dziś jest Bronisław Komorowski. I już po kilku dniach
        są sygnały złe, znaczy się, podnoszenie podatków. Ale optymizm jest, i dawanie
        czasu dowództwu jest, a jakże właśnie.
        • mate_lot Re: to jest chyba jakiś defekt naszego narodu 01.08.10, 10:44
          perla napisał:

          > znaczy się hurra optymizm i nie liczenie się z faktami.
          > Przecież po masakrze na Woli (5-6 dzień powstania), mieszkańcy jak i powstańcy,
          > których wysłano na barykady z kamieniami i pałkami, powinni zażądać od dowództw
          > a
          > zakończenia powstania. A jak nie, to zbuntować się. Ale gdzie tam, nadal mimo
          > faktów złych, był optymizm.
          > Wtedy był Bór-Komorowski, dziś jest Bronisław Komorowski. I już po kilku dniach
          > są sygnały złe, znaczy się, podnoszenie podatków. Ale optymizm jest, i dawanie
          > czasu dowództwu jest, a jakże właśnie.

          ==================
          Robisz dobrą robotę, perła. Zostaniesz wyróżniony medalem z kartofla.
      • mate_lot Re: Okulicki w meldunku do Bora, 6 sierpnia 01.08.10, 10:42
        pan.scan napisał:

        > ginęła już Wola..
        >
        > "należy zdobyć najważniejsze gmachy rządowe jak Akademię Sztabu
        > Generalnego i ratusz i oflagować te budynki, aby wkraczający
        > bolszewicy ujrzeli potęgę Państwa Polskiego".

        ================
        Gen. Okulicki

        Emisariusz Sosnkowskiego - zawadiaka (dziś byłby nazwany oszołomem)
    • mate_lot Powstanie Warszawskie bez niedomówień. 01.08.10, 10:35
      POWSTANIE WARSZAWSKIE – BEZ NIEDOMÓWIEŃ
      (Artykuł polemiczny - „politycznie niepoprawny")

      Od ponad pól wieku pokutuje obiegowa opinia, że sprawcą tragedii
      Powstania był Stalin, który zdradził, nie udzielając Warszawie pomocy. Otóż
      Stalin Warszawy nie zdradził, bo niczego nie obiecywał. Zachował się jak
      należało się spodziewać – urządził drugi Katyń.

      Odpowiedź na pytanie kto był rzeczywistym sprawcą tragedii natrafia na
      przeszkody. W świadomości społeczeństwa jest to ciągle niezabliźniona rana. I
      dlatego wszelkie dyskusje na ten temat – aby nikogo nie urazić – kończą się tak
      zwanym “owijaniem w bawełnę”. Bohaterstwo żołnierzy Powstania i prześladowanie
      ich po wojnie spowodowało, że Powstanie weszło do Panteonu Pamięci Narodowej i
      tym samym jego dowódcy pozostają do dziś poza wszelką krytyką.

      POWSTANIE WIDZIANE Z BLISKA (oczami 10-letniego chłopca)
      Mieszkaliśmy na Flory nr 7. Pierwszego sierpnia o 5-tej z sąsiedniego domu
      Flory 9 (róg Bagateli) wybiegło 98 chłopaków z rewolwerami w ręce, aby
      zaatakować gmachy SS na Szucha. Tam były bunkry, zasieki i czołgi. Rozpętała się
      strzelanina i zaraz do naszej piwnicy zaczęli napływać ranni. Pamiętam ich do
      dziś, jakby to było wczoraj, Układano ich na węglu lub na stole w pralni, moja
      mama dawała poduszki. Jeden miał w trzech miejscach przestrzelone lewe płuco,
      ale żył. Przyszedł dozorca i powiedział z zachwytem, że “nasi jak koty skaczą po
      dachach”. Ja miałem tylko 10 lat...

      www.powstanie.pl/index.php?ktory=20&class=text
      Dużo czytania, ale warto bo w tekście charakterystyki głównych "aktorów"
      wydarzeń. Można dowiedzieć się kto był fantastą, kto realista a kto nawiedzonym.
      Kto był dramaturgiem a kto nieugiętym...
      • pan.scan Wcześniej był "Ogień",czyli o polityce 01.08.10, 10:52
        historycznej:

        "Powstanie Warszawskie jest dziś mitem, bo do roli mitu dorosło. Bo heroizm
        powstańców, bo nie cofająca się przed niczym wola, w nim właśnie znalazła
        szczególny wyraz" - mówił do zebranych w Muzeum Powstania Warszawskiego
        gości prezydent Lech Kaczyński. Trwają uroczystości obchodów 65 rocznicy
        wybuchu Powstania.

        Podczas uroczystości Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski został
        pośmiertnie odznaczony generał brygady Antoni Chruściel, pseudonim Monter -
        dowódca sił zbrojnych Powstania Warszawskiego. Order odebrała córka
        generała Jadwiga Chruściel".

        Pan Prezydent Kaczyński, o ile jest pełna zgoda co do pierwszej części
        cytowanego tekstu, powinien wiedzieć,że dowódca wysyłający na pewną śmierć
        swoich żołnierzy, narażający ludność cywilną na represje wroga a miasto na
        zniszczenie jest przestępcą wojennym i jako taki powinien odpowiadać przed
        sądem cywilnym i wojskowym.

        mate_lot napisał:

        Bohaterstwo żołnierzy Powstania i prześladowanie ich po wojnie spowodowało,
        że Powstanie weszło do Panteonu Pamięci Narodowej i tym samym jego dowódcy
        pozostają do dziś poza wszelką krytyką.
        • perla pełna zgoda Scan, że PP Kaczyński 01.08.10, 11:30
          przesadził z tym orderem.
          No, ale teraz mamy nowego prezydenta. I on cofnie tą decyzję i zdegraduje
          generała Chruściela do rangi szeregowca.
          Ku przestrodze.
          Jak sądzisz, zrobi to nowy prezydent czy też nie zrobi właśnie?
          smile))
          • pan.scan Na miejscu Komorowskiego bym nie 01.08.10, 11:42
            odbierał. Niech nadal pozostanie kawalerem Orderu Odrodzenia Polski w
            towarzystwie tow. gen. Czapli, szefa politruków Ludowego Wojska Polskiego,
            tow. Józefa Kępy, oprawcy w-wskich studentów z 1968 bądź "człowieka, który
            sie kulom nie kłaniał" gienierała Świerczewskiego.
            • perla w sumie to się czepiasz Scan, bo okazuje się 01.08.10, 11:58
              iż powstańcy obalili komunizm właśnie:

              "Gdyby nie nasze powstanie, gdyby nie nasza walka, to nie byłoby dzisiaj wolnej
              Polski, nie zrodziłaby się Solidarność i nie zbudowalibyśmy tego wszystkiego, co
              już ponad 20 lat jest naszym, Polaków, mieszkańców stolicy i nas, powstańców
              jeszcze żyjących, udziałem" - mówił Milic.

              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8201069,_Gdyby_nie_nasze_powstanie__gdyby_nie_nasza_walka_.html
              • pan.scan No popatrz, Perła, a ja byłem święcie 01.08.10, 12:10
                przekonany, że komunizm obalił Wałęsa.
                • perla Re: No popatrz, Perła, a ja byłem święcie 01.08.10, 12:57
                  pan.scan napisał:

                  > przekonany, że komunizm obalił Wałęsa.

                  a ja od początku podejrzewałem, że coś tu nie gra z tym Wałęsą jako obalicielem
                  komunizmu.
                  A wracając do PW. Dziś mamy pełna wiedzę, że to był koszmarny błąd. Bo widzimy
                  morze ruin.
                  Ale z drugiej strony nie ma pewności, że gdyby powstanie nie wybuchło, i nie
                  byłoby tych ruin widać, a co za tym idzie nie byłoby widać skutków których sama
                  wyobraźnie by nie podsuwała, to kto wie czy brak powstania nie nazywano by
                  koszmarnym błędem. I myślę, że o koszmarnym błędzie jako braku powstania
                  pisaliby opracowania ci sami coś dziś piszą o koszmarnym błędzie jakim był
                  wybuch powstania.
                  I dowodów na to przedstawiali by całe morze. To były by dowody w stylu - po co
                  właściwie szkolono młodzież do walki narażając ich życie bo szkolili się w
                  konspiracji, skoro oddano miasto Ruskim bez jednego wystrzału. I tym samym
                  oddano Polskę pod komunizm. A jakby wybuchło powstanie to alianci by nie
                  pozwolili aby przegrało i pomogli, i Polska by była uratowana od komunizmu.
                  Słowem, zdrada przez zaniechanie.
                  I tak źle i tak niedobrze właśnie.
                  • jaceq Re: No popatrz, Perła, a ja byłem święcie 01.08.10, 13:07
                    perla napisał:

                    > To były by dowody w stylu (...) skoro oddano miasto Ruskim bez jednego wystrzału

                    Ruscy by sami sobie wzięli nie licząc się absolutnie z liczbą wystrzałów, czy
                    opinią aliantów na ten temat.
              • jaceq Re: w sumie to się czepiasz Scan, bo okazuje się 01.08.10, 12:17
                perla napisał:

                > "nie zbudowalibyśmy tego wszystkiego, co
                > już ponad 20 lat jest naszym, Polaków, mieszkańców stolicy i nas,
                > powstańców jeszcze żyjących, udziałem" - mówił Milic.

                A co miałby zamiast powiedzieć?
                • perla Re: w sumie to się czepiasz Scan, bo okazuje się 01.08.10, 12:42
                  jaceq napisał:

                  > A co miałby zamiast powiedzieć?

                  nie wiem, może to, że dzięki powstaniu możliwe były potem loty na Księżyc?
                  Na pewno dało by się to jakoś powiązać i zrobić słowny dowód właśnie.
                  • jaceq Re: w sumie to się czepiasz Scan, bo okazuje się 01.08.10, 13:05
                    perla napisał:

                    > nie wiem, może to, że dzięki powstaniu możliwe były potem loty na Księżyc?
                    > Na pewno dało by się to jakoś powiązać i zrobić słowny dowód właśnie.

                    "Nie w tym rzecz, by ginąć za ojczyznę. Rzecz w tym, by TAMTEN skųrwysyn zginął za swoją ojczyznę."

                    Ja się z tym zgadzam.
        • jaceq Re: Wcześniej był "Ogień",czyli o polityce 01.08.10, 11:42
          pan.scan napisał:

          > historycznej

          Tadeusz Bór-Komorowski. Mierny żołnierz, choć odważny. W kampanii 1920 jako rotmistrz został dowódcą 12 Pułku Ułanów (Podolskich). Dowodził 9 dni. W bitwie pod Komarowem szczęśliwie został ranny i uwolnił pułk od swojej fajtłapowatości.
          Potem długo niczym poważnym nie dowodził. Udzielał się na olimpiadach w jeździectwie, przed Wrześniem komenderował Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu. We wrześniu doceniony odpowiedzialną fuchą dowódcy Ośrodka Zapasowego Zgrupowania Kawalerii w Garwolinie. Wypłynął w konspirze. Podjął decyzję o rozpoczęciu Powstania.
          Wdzięczna Warszawa nadała jego imię kawałkowi wcale szerokiej i ładnej ulicy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka