Dodaj do ulubionych

Mam szacunek i zaufanie do pana Marka Borowskiego.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 19:02
Cieszę się, że Borowski i inni rozsądni odeszli od SLD widząc, że nic nie
mogą zrobić z kolesiowato-chucpiarską większością tej partii.
Chwala im za to.
Tym bardziej, że robią to TRACĄC przywileje, stanowiska, splendory, lokale,
strukturę i wygodę.To przekonuje mnie do tych ludzi.
Mogli przecież dalej zasiadać, piastować, zyskiwać finansowo ale tego nie
robią.
Borowski to jedna z niewielu osób na chorej polskiej scenie politycznej do
której mam zaufanie. To pragmatyk, który nie posunie się w pragmatyźmie tak
daleko jak Miller.
To racjonalnie rozumujący, skromny czlowiek o dużej inteligencji i
zdecydowanym charakterze. To czlowiek przywiązany do idealów lewicowych ale
nie fundamentalista. Uważam go za jedyną osobowość na lewicy wokól której
może zawiązać się organizacja nonkonformistów, ludzi uczciwych i przekonanych
do idealów nowoczesnej socjaldemokracji europejskiej.
Pozdr.
K.

Obserwuj wątek
    • indris Moje doświadczenia z Markiem Borowskim 30.03.04, 19:13
      Zauważyłem kiedyś pewne niepoprawności językowe w czasie prowadzenia przez
      Borowskiego obrad Sejmu. Wysłałem do niego mail. Ku mojemu najwyższemu
      zdumieniu dostałem odpowiedź, rozpoczynającą się od słów: "przesłuchałem
      taśmę". Niepoprawności zniknęły.
      Wyciągnąłem stąd wniosek, że Marek Borowski swoje obowiązki traktuje poważnie.
      Inną rzeczą, która nastawiła mnie do Marka Borowskiego życzliwie, była jego
      odpowiedź na pytanie, jakie dzieło literatury polskiej należałoby zekranizować.
      Tylko on wymienił takie arcydzieło jak "Bolesław Chrobry" Antoniego Gołubiewa.
      Nie poprę jego partii, jeżeli nie odetnie się od irackiej awantury, lub będzie
      lansować neoliberalną politykę społeczną, ale do Marka Borowskiego zachowam
      osobisty szacunek.
      • Gość: Kafar Re: Moje doświadczenia z Markiem Borowskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 21:16
        Nie sądzę, żeby Marek Borowski byl sklonny otaczać się szmatami. Wszystkie jego
        posunięcia od momentu zalożenia partii są godne szacunku. Także to co piszesz o
        jego reakcji na Twoje uwagi językowe jest nietuzinkowe.
        • 1gomez Re: Moje doświadczenia z Markiem Borowskim 30.03.04, 21:39
          nie przyszlo wam do glowy ze spada z okretu ktory tonie.gdzie byl do tej
          pory.czy nie mogl nic zrobic.tez mi lewica poszol won
          • Gość: wsiun Re: Moje doświadczenia z Markiem Borowskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 19:28
            Z miastaście a glupiście smile
          • Gość: Kaz Załóż swoją SDPL IP: *.man.czest.pl 01.04.04, 15:14
            A załóż że chopie partię lewicową a ja się zapiszę. Zrób ja. Marudo.
            • Gość: Kafar Re: Załóż swoją SDPL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.04, 20:55
              1gomez występuje w jednym egzemplarzu a wszystkie inne uważa za nieudane. On
              nie zaloży partii. Ty nie będziesz mial gdzie się zapisać. Tragedia wink
        • sas12 Re: Moje doświadczenia z Markiem Borowskim 30.03.04, 23:35
          należy napisać do tow. Borowskieg/jaki z niego pan/-zgodnie z jego rodzinną
          tradycją.Dlaczego nie wyrażacie swojego serwilistycznego uznania dla
          neofaszystów niemieckich,osiągnięcia ich przodków ewidentne,a kontynuacja
          tradycji również zmodernizowana.
          .Kafar.inrys i etc,.wasza wiara w szczury uciekające z przestępczego okrętu
          jest żąłosna.Na czerwone oszolomstwo,po tylu tragicznych
          dla kraju doświadczeniach to tylko - LESNICZY /odstrzelić/
          • Gość: Kafar Re: Moje doświadczenia z Markiem Borowskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 01:31
            biedaku, czy można ci jakoś pomóc?
      • Gość: diabelek Re: Moje doświadczenia z Markiem Borowskim IP: *.sympatico.ca 31.03.04, 19:57
        A to ciekawe co p. Indris napisal.
        Ja tez kiedys zauwazylem, ze prezydent Bush nosi niewlasciwie dobrany krawat.
        Napisalem do Bialego Domu maila. Odpowiedzi nie otrzymalem, ale zauwazylem w
        telewizji, ze prezydent niepoprawnosc skorygowal.
        Wyciagnalem stad wnoisek, ze prezydent Bush swoje obowiazki traktuje powaznie i
        o swoj medialny wizerunek dba wzorowo.
        Nie popre jednak jego kandydatury, poniewaz nie lubie nafciarzy, ale wysle do
        prezydenta kolejne maile z moimi propozycjami zmian w polityce wewnetrznej i
        zagranicznej. Gdyby okazalo sie, ze moje propozycje zostana wziete pod uwage
        i stosowne kroki administracja prez. Busha podejmie, to jako
        przedstawiciel "demos" bede mial niezbity dowod aby uwierzyc w amerykanska
        demokracje.
        A jak sie mnie nie beda sluchac, to na nich nigdy nie zaglosuje, nawet gdybym
        mial do tego prawo.
        • Gość: nadzieja Re: Moje doświadczenia z Markiem Borowskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 23:28
          Gość portalu: diabelek napisał(a):

          > A to ciekawe co p. Indris napisal.
          > Ja tez kiedys zauwazylem, ze prezydent Bush nosi niewlasciwie dobrany krawat.
          > Napisalem do Bialego Domu maila. Odpowiedzi nie otrzymalem, ale zauwazylem w
          > telewizji, ze prezydent niepoprawnosc skorygowal.
          > Wyciagnalem stad wnoisek, ze prezydent Bush swoje obowiazki traktuje powaznie
          i
          >
          > o swoj medialny wizerunek dba wzorowo.
          > Nie popre jednak jego kandydatury, poniewaz nie lubie nafciarzy, ale wysle do
          > prezydenta kolejne maile z moimi propozycjami zmian w polityce wewnetrznej i
          > zagranicznej. Gdyby okazalo sie, ze moje propozycje zostana wziete pod uwage
          > i stosowne kroki administracja prez. Busha podejmie, to jako
          > przedstawiciel "demos" bede mial niezbity dowod aby uwierzyc w amerykanska
          > demokracje.
          > A jak sie mnie nie beda sluchac, to na nich nigdy nie zaglosuje, nawet gdybym
          > mial do tego prawo.
          ---------
          Widzisz, uciebie rządzi debilju a my mamy nadzieję smile
      • Gość: PIT Marek Borowski - tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.04, 04:51
        Podobnie, mam szacunek do Marka Borowskiego. Wyprzedza o epokę swoje niektóre
        koleżanki i kolegów polityków.
        • Gość: Babka Re: Marek Borowski - tak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.04, 13:08
          Popieram tego inteligentnego faceta z jajami!
    • gregor59 Re: Mam szacunek i zaufanie do pana Marka Borowsk 30.03.04, 21:36
      Ja też mam szacunek i zaufanie do tego człowieka.Niedawno zadałem pytanie do
      Marka Borowskiego na forum jego strony internetowej,pytanie dotyczyło jego
      stosunku do okupacji Iraku oraz polityki RP dotyczącej Iraku w świetle
      niedawnych wydarzen w Hiszpani.Po dwóch dniach otrzymałem odpowiedż.Ponad to
      bardzo podoba mi się postulat i realizacja polityki zmierzajacej do
      odpartyjnienia urzędów,poprzez organizowanie konkursów na stanowiska w
      administracji.Mam nadzieję że Marszałek Borowski swoją niedawną decyzją o
      utworzeniu nowej partii socjaldemokratycznej spowoduje małą rewolucję w kraju
      co powinno ozdrowieńczo wpłynąć na niektórycz polityków.
      • 1gomez Re: Mam szacunek i zaufanie do pana Marka Borowsk 30.03.04, 21:44
        a gdzie byl do tej pory na co czekal.pamietasz jak pryskali z aws.to jest to
        samo.
        • Gość: Mieeetek Re: Mam szacunek i zaufanie do pana Marka Borowsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.04, 13:54
          eee tam.
      • Gość: Kafar Re: Mam szacunek i zaufanie do pana Marka Borowsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 22:22
        gregor59 napisał:

        > Ja też mam szacunek i zaufanie do tego człowieka.Niedawno zadałem pytanie do
        > Marka Borowskiego na forum jego strony internetowej,pytanie dotyczyło jego
        > stosunku do okupacji Iraku oraz polityki RP dotyczącej Iraku w świetle
        > niedawnych wydarzen w Hiszpani.Po dwóch dniach otrzymałem odpowiedż.Ponad to
        > bardzo podoba mi się postulat i realizacja polityki zmierzajacej do
        > odpartyjnienia urzędów,poprzez organizowanie konkursów na stanowiska w
        > administracji.Mam nadzieję że Marszałek Borowski swoją niedawną decyzją o
        > utworzeniu nowej partii socjaldemokratycznej spowoduje małą rewolucję w kraju
        > co powinno ozdrowieńczo wpłynąć na niektórycz polityków.
        ------------
        Też mam taką nadzieję.
    • Gość: pollak Jak można mieć zaufanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 21:42
      do kogoś kto przez tyle lat należał do przestępczej organizacji, a wycofuje się
      (o ile można mówić o wycofywaniu się) dopiero gdy organizacja ta nieco podupada?
      • Gość: Kafar Re: Jak można mieć zaufanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 23:00
        pollak,
        Proszę o odrobinę glębii w wypowiedziach smile
        • pollak Re: Jak można mieć zaufanie 30.03.04, 23:49
          Gość portalu: Kafar napisał(a):

          > Proszę o odrobinę glębii w wypowiedziach smile

          A może mam o czerwonych wiersze układać? Poezja? Jakieś wyszukane metafory?

          wink
          • Gość: Kafar Re: Jak można mieć zaufanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 01:32
            pollak napisał:

            > Gość portalu: Kafar napisał(a):
            >
            > > Proszę o odrobinę glębii w wypowiedziach smile
            >
            > A może mam o czerwonych wiersze układać? Poezja? Jakieś wyszukane metafory?
            >
            > wink
            --------
            To mogloby być interesujące !!! smile
            • pollak Dobra, a teraz 01.04.04, 22:10
              Gość portalu: Kafar napisał(a):

              > > A może mam o czerwonych wiersze układać? Poezja? Jakieś wyszukane metafory
              > ?
              > >
              > > wink
              > --------
              > To mogloby być interesujące !!! smile


              szczere pytanie. wink Na prawde wierzysz im (czerwonym znaczy)? Przecież oni
              uciekają jak szczury z tonącego okrętu (podobnie jak przed laty robili to inni
              z UW i AWS). Jedyne co można poczytac na plus naszemu bohaterowi, to ..... umie
              on robić wrażenie. Może stąd bierze się poparcie dla niego.


              PS. Czy myśmy kiedyś na FK nie dyskutowali o karze śmierci, w której
              uczestniczył też Jerzy?

              PS. smile Czy to nie Ty wrzuciłeś tutaj superniesamowiciepodchwytliwe pytania do
              katolików, na które zmuszony byłem odpowiedzieć? wink
              • Gość: Kafar Re: Dobra, a teraz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.04, 23:43
                pollak napisał:

                > Gość portalu: Kafar napisał(a):
                >
                > > > A może mam o czerwonych wiersze układać? Poezja? Jakieś wyszukane met
                > afory
                > > ?
                > > >
                > > > wink
                > > --------
                > > To mogloby być interesujące !!! smile
                >
                >
                > szczere pytanie. wink Na prawde wierzysz im (czerwonym znaczy)? Przecież oni
                > uciekają jak szczury z tonącego okrętu (podobnie jak przed laty robili to
                inni
                > z UW i AWS). Jedyne co można poczytac na plus naszemu bohaterowi, to .....
                umie
                >
                > on robić wrażenie. Może stąd bierze się poparcie dla niego.
                >
                >
                > PS. Czy myśmy kiedyś na FK nie dyskutowali o karze śmierci, w której
                > uczestniczył też Jerzy?
                >
                > PS. smile Czy to nie Ty wrzuciłeś tutaj superniesamowiciepodchwytliwe pytania do
                > katolików, na które zmuszony byłem odpowiedzieć? wink
                --------
                Wiesz, że nikt nie może zmusić cię do czegokolwiek?
                • pollak Kafar 01.04.04, 23:51
                  odnisłeś się do jednego zdania, które w dodatku było żartem, opatrzonym
                  odowiednim emotikonem.
    • Gość: strona Re: Mam szacunek i zaufanie do pana Marka Borowsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 23:11
      Już mają stronę:

      www.sdpl.org.pl/
    • camrut Re:Kafar 31.03.04, 04:26
      )Uważam go za jedyną osobowość na lewicy wokól której
      )może zawiązać się organizacja nonkonformistów, ludzi uczciwych i przekonanych
      )do idealów nowoczesnej socjaldemokracji europejskiej.
      ....

      Calkowicie sie z Toba zgadzam surprised)
      Swoja droga, Borowski to wlasnie zrobil, siejac tym samym nie lada poploch na
      scenie politycznej - co dowodzi tylko znaczenia jakiego ten 'ruch' nabral, nie
      uwazasz smile?
      ....
      Borowski jako zapalony brydzysta i milosnik gier strategicznych – swietnie
      analizuje sytuacje, a kazdy jego kolejny ruch, tylko utwierdza w przekonaniu,
      ze wie CO ROBI, wie JAK TO ZROBIC – a poza tym, zostawia wszystkich w
      nieznosnym dla swych oponentow przeswiadczeniu, ze jak dotad bezblednie i
      konsekwentnie realizuje dawno obrany i gruntownie juz przemyslany plan.

      Przy czym – ide o zaklad - ze w najblizych sondazach PO zadrzy w posadach smile))
      I jak tu sie maja takiego nie bac wink?
      ....

      serdecznosci!
      Kamila
      • Gość: Śmiewca. Polsce potrzebna jest mądra lewica, czy to SDPl? IP: *.acn.waw.pl 31.03.04, 20:10
        Powinna nie być czerwoną burżuazją i nie być populistyczna oczywiście.

        Borowski, tak jak Banach czy Balicki są na pewno postaciami politycznymi
        budzącymi zaufanie i znanymi z socjaldemokratycznych poglądądów ale wśród
        założycieli są również osoby bardzo bliskie liberałom.
        SDPl może być zaakceptowana, jeśli złoży jasne deklaracje w dwóch sprawach:
        - możliwie szybkie wycofanie się z kolonialnej wyprawy do Iraku.
        - rozłożenia ciężarów naprawy finansów państwa na wszystkie warstwy społeczne,
        a nie tylko obciążając uboższych, czyli do planu Hausnera dodąc prawą nogę w
        postaci obłożenia określonymi ciężąrami tych, których dochody znajdują się
        znacznie powyżej tzw. III grupy podatkowej.
        W kilku innych ważnych sprawach partia określiła się programowo (Borowski i
        Balicki) na konferencji informującej o założęniu SPPl, i mnie osobiście przekonali.
        Byle nie stracili rozpędu, już słychać kunktatorstwo i niepewność w niektórych
        wypowiedziach.
        Powodzenia, państwo "B".!

        ps. Czy do partii wstąpi Kołodko, jej program jest uszyty, jakby na jego miarę?
        Sprawa interesuje mnie ambicjonalnie, bowiem od kilku lat antycypuje, że
        właśnie Kołodko może nas przeprowadzić z monetarnego neoliberalizmu do
        normalności podobnie jak pierwszy Balcerowicz z realnego socjalizmu do normalności.

        śm.
        • camrut Polsce potrzebna jest mądra lewica, czy to SDPL 01.04.04, 03:46
          Ano zobaczymy, jak ta wiosna w kolorze tulipanow sie przyjmie smile
          Zapowiada sie co najmniej ciekawie.

          www.sdpl.org.pl

          pozdrawiam!

          PS.A tym kawalkiem to mnie zaintrygowales wink)

          Śmiewca napisał:
          ps. Czy do partii wstąpi Kołodko, jej program jest uszyty, jakby na jego miarę?
          Sprawa interesuje mnie ambicjonalnie, bowiem od kilku lat antycypuje, że
          właśnie Kołodko może nas przeprowadzić z monetarnego neoliberalizmu do
          normalności podobnie jak pierwszy Balcerowicz z realnego socjalizmu do
          normalności.

    • indris Też mam szacunek Marka Borowskiego 31.03.04, 20:01
      Ale partii, w której jest Kaczmarek (prywatyzator STOEN-u) przecież nie poprę.
      Ani nie uznam za lewicową.
      • Gość: Kafar Re: Też mam szacunek Marka Borowskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 23:13
        indris napisał:

        > Ale partii, w której jest Kaczmarek (prywatyzator STOEN-u) przecież nie
        poprę.
        > Ani nie uznam za lewicową.
        --------
        Nie bądź detalistą. Kaczmarek bywa antypatyczny ale nie wygląda na mendę.
      • sas12 Re: Też mam szacunek Marka Borowskiego 31.03.04, 23:30
        kafar- to po polsku -młot.nawet w wyborze pseuda dewiacja lewicowa .Co zrobił
        Borowski dla kraju w ostatnich 14 latach ? Feministka tow.Banach to juz szczyt
        możliwości intelektualnych lewicy .Radzę wjechać na autostradę M.Pola i
        dojechać do mieszkań /oczywiście dla każdego/ obiecanych przez
        prezd.Golenia.Gratuluję
        18% poparcia już w pierwszym dniu istnienia -ten fakt prasowy podtrzymuje
        prawdę tow.JS - nie ważne jak kto głosuje,ważne kto głosy liczy.
        Brydż tow.Borowskiego -studentom nudzi się ta gra juz na drugim roku.
        Trockistowskim szczurom Borowskiego precz.Bądzcie czujni towarzysze.

        • Gość: Kafar Re: Też mam szacunek Marka Borowskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 23:38
          sas12 napisał:

          > kafar- to po polsku -młot.nawet w wyborze pseuda dewiacja lewicowa .Co zrobił
          > Borowski dla kraju w ostatnich 14 latach ? Feministka tow.Banach to juz szczyt
          >
          > możliwości intelektualnych lewicy .Radzę wjechać na autostradę M.Pola i
          > dojechać do mieszkań /oczywiście dla każdego/ obiecanych przez
          > prezd.Golenia.Gratuluję
          > 18% poparcia już w pierwszym dniu istnienia -ten fakt prasowy podtrzymuje
          > prawdę tow.JS - nie ważne jak kto głosuje,ważne kto głosy liczy.
          > Brydż tow.Borowskiego -studentom nudzi się ta gra juz na drugim roku.
          > Trockistowskim szczurom Borowskiego precz.Bądzcie czujni towarzysze.
          --------
          Czy można ci jakoś pomóc?
    • cs137 Camrut i Kafar: 01.04.04, 04:25
      To co, to moze w koncu zalozymy formalnie ten Klub Fanow Palnicka?

      Ja na wspomozenie tego celu moge zaofiarowac portal internetowy groszek.741.com,
      ktory po zakonczeniu Konkursu Artystycznego bedzie mial duzo "wolnych mocy
      przerobowych".

      Moze pamietacie, kto jeszcze sie deklarowal jako fan Palnicka?

      W klubie moglaby tez powstac frakcja antyfanow (dla rownowagi) i prezesem
      mianowalo by sie Wikula.

      Serdecznosci, Cees

      PS. Borowski, o ile pamietam, to fan Lema. Juz samo to dobrze o nim swiadczy!
      • Gość: polishAM Re: Camrut i Kafar: IP: *.nas34.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 01.04.04, 06:10
        > Serdecznosci, Cees
        >
        > PS. Borowski, o ile pamietam, to fan Lema. Juz samo to dobrze o nim swiadczy!

        Jeśli tegoroczna nagroda “Nike" miała za zadanie wyznaczyć pewien standard sagi
        rodzinnej, to zastosujmy go także w przypadku rodziny marszałka Sejmu. Za­cząć
        więc wypada od Eliasza Bermana (później zmienił imię na Michał), warszaw­skiego
        urzędnika prywatnego, któremu na początku XX wieku urodziło się dwóch
        synów - starszy Bronisław i młodszy Aron. Jak wielu przedstawicieli swojego
        pokolenia, już od wczesnej młodości asy­milowali się nie do polskości, ale do ko­
        munizmu. Bronisław, mając 19 lat, zna­
        lazł się w Komitecie Centralnym Związ­ku Młodzieży Komunistycznej w Pol­sce, a
        dwa lata później otrzymał pierwszy wyrok za dzialalność komunistycz ną. Po
        wyjściu na wolność udał się do Moskwy na Kongres Międzynaro­dówki
        Komunistycznej, potem kiero­wał Centralną Redakcją Komunistycz­nej Partii Polski
        i należał do Sekreta­riatu Krajowego KC KPP Lata 30. spę­dził w ZSRR, gdzie
        prawdopodobnie w 1936 r. stracił nie tylko wolność, ale i ży­cie. W pracy
        partyjnej używał nazwiska Wiktor Stasiak.
        Jego brat Aron również działał w ZMK i KPP, był także kilkakrotnie ska­zywany
        przez polskie sądy W przeci­wieństwie do Bronisława ocalił życie, gdyż od 1933
        r. znajdował się w wię­zieniach -w Radomiu, Wronkach i Ra­wiczu. Z tego
        ostatniego wydostał się tuż po wybuchu wojny i udał się do Białegostoku, czyli
        pod okupację so­wiecką. Wiosną 1941 r. był już pracowni­em politycznym
        Państwowych Kursów Budowlanych w Wilnie, a po napaści Nie­miec na ZSRR został
        ewakuwany. do Re­publiki Czuwaskiej. Dopiero w kwietniu 1944 r. zgłosił się do I
        Korpusu Polskiego, gdzie został zastępcą dowódcy 6. pułku artylerii lekkiej 4.
        Dywizji Piechoty, a tak­że lektorem dywizji i redaktorem dywizyj­nej gazety.
        Jesienią 1944 r. w wyzwolonej od Niemców prawobrzeżnej części War­szawy założył
        dziennik "Zycie Warsza­wy", którego redaktorem naczelnym był do 1951 r. Pod
        koniec lat 40. zo­stał też szefem Wydziału Dziennikar­skiego w Szkole Partyjnej
        przy KC PZPR. Od kwietnia 1951 r. do grudnia 1967 r. był z kolei zastępcą
        naczelne­go "Trybuny Ludu", a następnie prze­szedł na emeryturę. Przez wiele lat
        za­siadał we władzach Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Calą powojen­ną
        karierę Aron Berman robił już pod nazwiskiem Wiktor Borowski.

        Jeszcze pod koniec wojny porucznik Borowski - jak wspominał inny komuni­styczny
        dziennikarz Zygmunt Broniarek - ożenił się z córką jubilera z ulicy Wi­leńskiej
        na warszawskiej Pradze, co po­dobno było źle widziane w kierownic­twie
        politycznym wojska. 4 stycznia 1946 r. urodził im sig syn, Marek. Od
        dzieciństwa wychowywał się w krę­gach ówczesnej władzy, jego kole­gą ze szkolnej
        ławki był Jan Lityn­ski (późniejszy poseł UW), również związany rodzinnie ze
        stalinowską żydokomuną. W wieku 15 lat młody Borowski wstąpił do Związku Mło­
        dzieży Socjalistycznej, a później dostał się na Wydział Handlu Zagra­nicznego
        warszawskiej SGPiS. W 1967 r, zapisał się do PZPR, aie już w następnym roku
        stracił partyjną legitymację ­za zorganizowanie wiecu na uczelni pod hasłami
        wznowienia przedstawienia Dziadów, zniesienia cenzury itd.

        W przeciwieństwie do "komandosów" z Uniwersytetu Warszawskiego Borowski nie
        został uwięziony, mógł też skończyć studia, ale musiał się pożegnać z obieca­ną
        mu pracą na uczelni. Został zatrud­niony w stołecznych Domach Towa­rowych
        Centrum, gdzie zaczynał jako sprzedawca męskich spodni i koszul, a skończył
        jako główny specjalista ds. ekonomicznych. W latach 90. posło­wie KPN ustalili,
        że przyszły marsza­łek prowadził tam sklepik za "żóltymi firankami", czyli dla
        uprzywilejowa­nych członków partii. W 1973 r. dzięki znajomości języka został
        służbowo wy­słany do Francji, a dwa lata później po­wrócił w szeregi PZPR. Odtąd
        jego ka­riera gwałtownie przyspieszyła i w czasie stanu wojennego, w 1982 r.
        otrzymał posadę wicedyrektora depar­tamentu ekonomicznego w Minister­siwie Rynku
        Wewnętrznego.

        W ostatnim roku istnienia PZPR, już po czerwcowych wyborach z 1989 r., związał
        się z wewnątrzpartyjnym Ru­chem 8 Lipca, z którego później wyszła część
        przywódców SLD (m.in. Zbi­gniew Siemiątkowski, Sławomir Wiatr, Danuta Waniek) i
        Unii Pracy (Tomasz Nałęcz). We wrześniu tego samego roku ówczesny premier Tade­
        Już w momencie utworzenia Socjal­demokracji RP Borowski znalazł się w jej
        ścisłym kierownictwie jako jeden z najbliższych współpracowników Alek­sandra
        Kwaśniewskiego. W wybo­rach do Sejmu w 1991 r. partia skiero­wała byłego
        wiceministra do kandydo­wania z okręgu pilskiego, chociaż nigdy wcześniej tam
        nie był. Posłem z Piły jednak został i przez następne 10 lat reprezentował ten
        teren w parlamencie (dopiero w ubiegłym roku kandydował z Warszawy). Już w
        Sejmie I kadencji wyrobił sobie opinię głównego eksper­ta ekonomicznego lewicy,
        a zarazem gospodarczego liberała, którego poglą­dy niewiele się różnią od
        polityków UD i KLD. Udowodnił to wiosną 1993 r., gdy przekonał część postkomuni­
        stów do poparcia projektu ustawy o Narodowych Funduszach Inwesty­cyjnych,
        forsowanego przez rząd Suchockiej. To właśnie dzięki głosom posłów SLD wszedł w
        życie program NFI, o którym dziś wiadomo, że zakoń­czył się całkowitą klęską.

        Po wygranych przez SLD wyborach w 1993 r. Marek Borowski został wice­premierem i
        ministrem finansów w rzą­dzie Waldemara Pawlaka. Niedługo jednak cieszył się tą
        funkcją, gdyż w styczniu 1994 r. wyszły na jaw niepra­widłowości związane z
        prywatyzacją Banku Śląskiego. Premier odwołał wte­dy odpowiedzialnego za tę
        prywatyza­cję wiceministra finansów Stefana Ka­walca, a w proteście przeciwko
        temu podał się do dymisji sam Borowski. Za­nim to zrobił, przedstawił Pawlakowi
        swoiste ultimatum (dotyczące m.in. po­dejmowania decyzji personalnych w rządzie).­


        Ostatecznie znalazl się poza rządem, ale nie na długo, bo już na początku 1995
        r. został szefem Urzędu­
        Rady Rady Ministrów u nowego premiera Józefa Olek­sego. Gdy zaś i ten rząd upadł
        po roku, były wicepre­mier na stałe zainstalował się w Sejmie, gdzie w la­tach
        1996-2001 był wicemarszałkiem, a od ostatnich ­wyborów jest marszałkiem. Od
        czasu objęcia kierow­nictwa obozu postkomunistycznego przez Leszka Millera pięć
        lat temu Borowski jest także jego za­stępcą (w SdRP, a obecnie w SLD). Zresztą
        już przed laty wpływowy tygodnik "Polityka", analizując skład kierownictwa
        lewicy, pisał o nim: Jako jeden z nielicz­nych w centrali ma dość powszechną
        opinię czlowie­ka, który może objąć każde stanowisko w państwie
        ("Polityka",14.09.1996 r.).
        Jego lipcowe wystąpienie w Królewskim Instytu­cie Spraw Międzynarodowych w
        Londynie, gdzie po­wiedział, że populizm i ksenofobia to główne wyzwa nia
        polityczne, które stoją przed Polską w przededniu wejścia do UE ("Gazeta
        Wyborcza", 3.07.200 r.). Borowski wykonuje również znamienne gesty pod adresem
        potencjalnych sojuszników, jak np. w jed­nym z wywiadów, gdzie wyraził
        wdzięczność za zmia­nę systemu "ludziom Solidarności", wymieniając na pierwszym
        miejscu Kuronia i Michnika ("Rzeczpo­spolita", 25.06.2002 r.).


        • jak_nie_jak_tak Re: Piekny ten zyciorys... 02.04.04, 15:18
          "..Odtąd
          jego ka­riera gwałtownie przyspieszyła i w czasie stanu wojennego, w 1982 r.
          otrzymał posadę wicedyrektora depar­tamentu ekonomicznego w Minister­siwie Rynku
          Wewnętrznego."

          Kariera przyspieszyla...
          • Gość: Kafar Re: Piekny ten zyciorys... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.04, 12:58
            jak_nie_jak_tak napisała:

            > "..Odtąd
            > jego ka­riera gwałtownie przyspieszyła i w czasie stanu wojennego, w 1982 r.
            > otrzymał posadę wicedyrektora depar­tamentu ekonomicznego w Minister­siwieRynku
            > Wewnętrznego."
            >
            > Kariera przyspieszyla...
            ---------
            A twoja kariera? Kiedyś przyspieszyla?
      • camrut Re: Camrut i Kafar: 01.04.04, 06:16
        Witaj Tomku surprised)!

        Co do Palnikowych fanow 'najobszerniejszy' ich przeglad znajdziesz:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=9228934
        ....
        PS.
        hmm...ja lubie Borowskiego, Lema, Konstruktorow dwoch, kazdego bez wyjatku,
        Palnick'a....a wiec wink....

        A tak na pol-powaznie, Tomku - sam pomysl bombowy - byles tylko nie wyswiadczyl
        nim Palnikowi niedzwiedziej przyslugi. Zazdrosnikow tu na forum, zdolnych do
        spontanicznej niezyczliwosci mnostwo. Obawiam sie, ze Wikul nie ma na
        to 'patentu' (...)

        serdecznosci!
        Kamila
      • Gość: kot Re: Camrut i Kafar: IP: *.am.poznan.pl 01.04.04, 07:15
        Cs , za świadka ( tego co to świadczy):
        Szanowny Panie,
        w dniu dzisiejszym osobiście z ust samego pana profesora Belki, który w swej
        nieskończonej łaskawości zgodził się rządzić Polakami, usłyszałem , że jego rząd
        będzie tylko administrował, a zmieni się tylko styl tego administrowania. Ani
        słowa o planie działania, tudzież metodach zwalczenia dręczących Polskę i
        Polaków bolączkach takich jak bezrobocie, katastrofa finansów publicznych,
        biedzie itp .
        Pan profesor stwierdził : " Polska weszła w okres szybkiego rozwoju na co się za
        chwilę , już za moment nałozy boom inwestycyjny związany z wejściem do UE". I to
        sprawi , że problemy bezrobocia , finansów publicznych biedy rozwiążą się same,
        pod jednym wszakże warunkiem !!!, że nie będzie zawirowań politycznych w Polsce,
        a on będzie mógł administrować nami!!!! Zatem Polacy, sam pan profesor ogłosił
        ,że nic nie musimy robić, niczego naprawiać, mieć jakiś plan WYSTARCZY
        ADMINISTROWAĆ A PROBLEMY SAME SIĘ ROZWIĄŻĄ !!!! Ponieważ sam pan prezydent liczy
        się ze zdaniem profesora muszę zgodzić się z tym co się dzieje w Polsce tzn. co
        tu zmienić, aby nic nie zmienić, bo za chwilę Polska będzie krajem szczęśliwości
        społecznej i zaczynam rozumieć dlaczego premier zapowiedział dymisję i jest
        nadal premierem, marszałek złozył rezygnację i nadal marszałkuje , marszałek
        założył nową partię ale tak jakby taką samą. Przecież wystarczy administrować i
        wszystko samo się rozwiąże. Wietrząc w tym wszystkim jednak jakiś podstęp
        zanalizowałem zachowanie się publicysty Stasińskiego z Wybiórczej , który
        ogłosił katastrofę finansów publicznych . Po co mu ta katastrofa ???? Ona jest
        potrzebna po to by móc złamać ART 2 Konstytucji RP i okraść polskich rencistów z
        należnej im waloryzacji rent i emerytow !!! Uspokojony zapewnieniami profesora
        Belki o samorozwiązaniu się wszystkich problemów prawie spokojnie udałbym się
        spać, a tu raptem w telewizji usłyszałem z ust reprezentanta Samoobrony "że ich
        ( pseudolewicy)ostatnia szansa " w przyspieszonych wyborach przy uranach a jak
        nie to kryterium uliczne> Cały zaszczepiony mi spokój przez samego profesora
        Belkę prysł jak mydlana bańka, boć on powiedział, że tę szczęśliwość osiągniemy
        jak nie będzie zawirowań politycznych a tu bęc. A prezydent, rząd, LSD,marszałek
        osobiście Belka tak się mocno napracowali co by zmienić, nic nie zmieniając,a tu
        taka hucpa , no słyszał ktoś kiedyś coś podobnego ?
        P.S.
        Drogi polski podatniku ten cyrk odbywa się na twój koszt nie zapominij o tym w
        tym całym cyrku !
        cdn.
        Pozdr.







































































































      • pollak Re: Camrut i Kafar: 01.04.04, 22:12
        cs137 napisał:

        > PS. Borowski, o ile pamietam, to fan Lema. Juz samo to dobrze o nim swiadczy!


        Przypominam że do niedawna należał do SLD. wink Być może umknął Ci ten fakt, stąd
        ta opinia.
        • cs137 Re: Camrut i Kafar: 01.04.04, 22:26
          pollak napisał:

          > cs137 napisał:
          >
          > > PS. Borowski, o ile pamietam, to fan Lema. Juz samo to dobrze o nim swiadc
          > zy!
          >
          >
          > Przypominam że do niedawna należał do SLD. wink Być może umknął Ci ten fakt, stąd
          >
          > ta opinia.


          Ja tam zawsze uwazalem, ze czlowieka nalezy sadzic po jego czynach przede
          wszystkim, natomiast rodzaj legitymacji partyjnej, ktora posiada, traktowac w
          stosunku do czynow jako czynnik drugorzedny.

          Z tego powodu przynaleznosc do SLD treudno mi uwazac za zlo samo w sobie.

          Podobnie jak fakt, ze ktos deklaruje sie np. jako katolik. Tez wcakle nie
          znaczy, ze taka osoba musi byc pozytywna. Wezmy np. takiego mankaxxx, ktory tu
          niejednokrotnie opisywal, jak to chodzi w kazda niedziele na sume i w ogole.
          Osobnik ten jednakze zupelnie serio tutaj rowniez proponowal, by tzw. "problem
          homoseksualizmu" rozwiazac poprzez eksterminacje homoseksualistow. Wedlug mnie
          juz samo takie gadanie jest grzechem wolajacym o pomste do nieba.
          • pollak Re: Camrut i Kafar: 01.04.04, 22:41
            cs137 napisał:

            > Ja tam zawsze uwazalem, ze czlowieka nalezy sadzic po jego czynach przede
            > wszystkim, natomiast rodzaj legitymacji partyjnej, ktora posiada, traktowac w
            > stosunku do czynow jako czynnik drugorzedny.

            Marszałek Borowski nie jest/był szarym członkiem SLD. To wieloletni działacz,
            marszałek sejmu z ramienia SLD. A SLD jakie jest, każdy widzi. Weź też pod
            uwage z czego wywodzi się SLD.

            > Z tego powodu przynaleznosc do SLD treudno mi uwazac za zlo samo w sobie.
            >
            > Podobnie jak fakt, ze ktos deklaruje sie np. jako katolik.

            Zgadzam się, lecz zważywszy na Mt 7:16, to owoce ich słabiutkie (ich czyli SLD).

            > Tez wcakle nie
            > znaczy, ze taka osoba musi byc pozytywna. Wezmy np. takiego mankaxxx, ktory
            tu
            > niejednokrotnie opisywal, jak to chodzi w kazda niedziele na sume i w ogole.
            > Osobnik ten jednakze zupelnie serio tutaj rowniez proponowal, by
            tzw. "problem
            > homoseksualizmu" rozwiazac poprzez eksterminacje homoseksualistow. Wedlug mnie
            > juz samo takie gadanie jest grzechem wolajacym o pomste do nieba.


            Nie wiem czy pamiętasz mańka sprzed roku czy wiecej. On ewoluował w dobrym
            kierunku. To nie jest ten sam maniek. Może ten proces sie nie zatrzyma.
    • Gość: polishAM Re: zaufanie ?????????? do szwindelmajstra BŚ IP: *.nas34.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 01.04.04, 06:36
      Szwindel związany ze sprzedażą akcji Banku Śląskiego.

      Przypomnę jaki był mechanizm. Były dwa rodzaje akcji. Dla tych wewnątrz, oraz
      biednej reszty. Akcje zaczęły zwyżkować, ludzie kupowali. Zanim się
      zorientowali akcje zaczęły iść w dół. Zrozpaczeni inwestorzy chcieli pozbyć się
      akcji, ale nie mogli. Obserwowali jak ich pieniądze topnieją w oczach. Kiedy
      było po wszystkim, było już po wszystkim.

      dziesięć procent akcji zostało skierowanych do zatrudnionych w Banku Śląskim
      BEZ ZEZWOLENIA RZĄDU. Po drugie specjalnie opóźniono wydanie certyfikatów dla
      większości inwestorów, którzy bez tego certyfikatu nie mogli się ich pozbyć.
      Tym samym sprzedający preferowane akcje nie mieli problemu z ich zbyciem po
      atrakcyjnej cenie.

      Premier Waldemar Pawlak wyrzucił w związku z aferą wiceministra finansów
      Stefana Kawalca, a Marek Borowski zrezygnował z funkcji ministra finansów.
    • dokowski Popukaj się 01.04.04, 09:30
      Gość portalu: Kafar napisał(a):

      > Chwala im za to.
      > Tym bardziej, że robią to TRACĄC przywileje, stanowiska, splendory, lokale,
      > strukturę i wygodę.

      Szczury uciekające z tonącego okrętu tracą swoje ciepłe gniazdka.

      SLD rozkłada sie i umiera. Borowski to cwaniak większy od tępego Millera, nic
      więcej
      • camrut Re: Popukaj się 01.04.04, 09:41
        doku - jedna chwile,
        postaram sie nie czepiac zbyt piekny dzis dzien na to wink

        Mozesz to pukanie sie odlozyc na chwile i postarac sie przedstawic w miare
        niesprzecznie swoj 'swiatopoglad' polityczny - szczegolnie jesli rozpartujac go
        w ramach tzw mozliwosci i potencjalu zrealizowania Twoich wartosci, ktorym
        chocby na forum holdujesz, w realu przez jakas formacje polityczna?

        nawet calkiem powaznie, z ciekawosci pytam wink
        • dokowski Koalicja PO, PiS, UW i UPR w Sejmie dałaby rząd... 01.04.04, 10:27
          camrut napisała:

          > zrealizowania Twoich wartosci, ktorym
          > chocby na forum holdujesz, w realu przez jakas formacje polityczna?

          ... centroprawicowy, który by mi z grubsza odpowiadał. Za Premiera chciałbym
          Balcerowicza. Kandydata na Prezydenta nie widzę - lepiej zlikwidować ten urząd
          niż po raz kolejny kompromitować Polskę. W USA nie mają prezydenta, premiera
          nazywają "prezydentem". U nas też tak powinno być.

          Jaki sens mają wybory prezydeckie, kiedy wybrany nie rządzi, ale rządzi jakiś
          przypadkowy dupek
          • camrut Re: Koalicja PO, PiS, UW i UPR w Sejmie dałaby rz 01.04.04, 10:50
            Doku, czy ja Cie czasmi z kims nie mysle?
            Czy Ty opowiadales sie za prawem kobiety do decydowania o macierzynstwie, czy
            to jakis inny dokowski?
            ....
            Bo jeslis ten sam, to jak widzisz mozliwosc zrealizowania podobnych wartosci w
            oparciu a partie, ktore tu wymieniles?

            A jeslis 'inny' to sorry wink
            • dokowski A gdzie masz lepszą reprezentację liberalnych ... 01.04.04, 11:08
              camrut napisała:

              > prawem kobiety do decydowania o macierzynstwie, ....
              > jak widzisz mozliwosc zrealizowania podobnych wartosci w
              > oparciu a partie, ktore tu wymieniles?

              ... i feministycznych wartości niż w PO i UW? Dżentelmeni z UPR z pewnościa nie
              będą walczyć z kobietami, a nawet jeśli w PiS są jacyś damscy bokserzy, to się
              ich zmarginalizuje.

              Poza tym zapomniałeś, ale ja jestem raczej antyaborcjonistą - uznaję prawo do
              wolnej aborcji tylko do 12 tygodnia, a od 13 tygodnia tylko z przyczyn
              medycznych: zagrożenie zdrowia matki lub eutanazja płodu.
              • camrut reprezentacje liberalnych - prima aprilis? 01.04.04, 14:16
                oj, doku, doku....
                A mozesz mi przytoczyc oficjalne stanowisko PiS, PO i UW i UPR w sprawie - jak
                Ty to nazywasz feministycznych wartosci - a potem pokazac mi na jakiej
                podstawie budujesz ten kompromis wartosci?

                A -i moglbys mi zdefiniowac ten liberalizm w PiS ?

                Poza tym - niedawno syn Korwina opisywal w tvn24 feminizm jako anomalie
                przyrodnicza raczej, uznajac, ze walka o prawa kobiet jest histeryczna i
                przesadzona- w moim rozumieniu daleko im do tego co Ty
                nazywasz 'dzentelmenami'. A chcac marginalizowac damskich bokserow w PIS
                musialbys zmarginalizowac jego czolowke wink

                Co do Twoich pogladow na aborcje - ja o nich nie zapomnialam - ja ich po prostu
                nigdy nie zglebialam wink
                • dokowski PiS popiera wolny rynek, wolność słowa itd. 01.04.04, 14:26
                  camrut napisała:

                  > moglbys mi zdefiniowac ten liberalizm w PiS ?

                  W tytule.


                  > niedawno syn Korwina opisywal w tvn24 feminizm jako anomalie
                  > przyrodnicza raczej, uznajac, ze walka o prawa kobiet jest histeryczna

                  Nie każdy syn dżentelmena zostaje dżentelmenem. Tatuś, będąc brydżystą z
                  konieczności zaniedbywał dzieci.

                  > A chcac marginalizowac damskich bokserow w PIS
                  > musialbys zmarginalizowac jego czolowke wink

                  żaden problem
                  • Gość: Kafar Re:PiS to krypto-naziści, gorsi od durnej LPR. n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.04, 14:32
                  • camrut Re: PiS popiera wolny rynek, wolność słowa itd. 01.04.04, 15:29
                    > W tytule.

                    Ja wiem doku, ze dzis jest Prima Aprilis - ale bez jaj.
                    Milalam na mysli rozwiniecie tej mysli poprzez zdefiniowanie odniesione do
                    programu tejze partii, tudziez wypowiedzi politykow.

                    ...
                    > Nie każdy syn dżentelmena zostaje dżentelmenem. Tatuś, będąc brydżystą z
                    > konieczności zaniedbywał dzieci.
                    ...
                    on nie przedstawial swojego 'osobistego' stanowiska, a Partii.
                    ...

                    > żaden problem
                    ...
                    problem w tym, ze owi przywodcy wyznaczaja trzon programowy partii.

                    No a co z tym wpolnym odniesieniem w stanowiskach oficjalnych partii PiS, PO i
                    UW i UPR w sprawie - jak Ty to nazywasz feministycznych wartosci - i tej
                    budowanej na ich podstawie mozliwosci kompromisu wspomnianych wartosci?
                    • dokowski Ludzie dobrej woli jakoś się dogadają 02.04.04, 10:57
                      camrut napisała:

                      > No a co z tym wpolnym odniesieniem w stanowiskach oficjalnych partii PiS, PO
                      > i UW i UPR w sprawie - jak Ty to nazywasz feministycznych wartosci

                      Nie jesteś precyzyjny w cytowaniu. Ja mówiłem o wartościach liberalnych i
                      feministycznych. A że większość wartości feministycznych wynika z liberalnych,
                      więc nie widzę problemu dla konsensusu w tej sprawie zgodnego z fundamentami
                      liberalizmu.

                      Jeżeli powstanie taka większość w Sejmie, to jest dla mnie oczywiste, że ci
                      wszyscy weseli politycy - szpanerzy macho, spoważnieją, bo poczują, że nagle
                      stali się dorosłymi i odpowiedzialnymi ludźmi. Nie narażą się na zarzut, że
                      zdradzają swoje liberalne korzenie.
                      • camrut akurat tych partii o dobra wole nie posadzam:))) 02.04.04, 16:09
                        Jestem bardzo precyzyjna w cytowaniu, doku.
                        Wszedles mi swoim tekstem w slowo - zaczynajac go od wielokropka, a rzecz
                        wygladala jak na 'zalaczonym obrazku' stoi:
                        ...
                        camrut napisała:

                        > prawem kobiety do decydowania o macierzynstwie, ....
                        > jak widzisz mozliwosc zrealizowania podobnych wartosci w
                        > oparciu a partie, ktore tu wymieniles?

                        doku:
                        ... i feministycznych wartości niż w PO i UW? Dżentelmeni z UPR z pewnościa nie
                        będą walczyć z kobietami, a nawet jeśli w PiS są jacyś damscy bokserzy, to się
                        ich zmarginalizuje.

                        ....
                        W tym fragmencie odnosiles sie do wartosci feministycznych, konczac moja mysl o
                        swiadomym macierzynstwie, doku. W razie watpliwosci zawsze mozesz wrocic do
                        znajdujacego sie 'ciut' zaledwie wyzej postu wink

                        Feminizm a liberalizm - to dwie rozne watrosci, doku - przy czym wcale
                        koniecznym nie jest, by nachodzily one na siebie - szczegolnie w naszym polskim
                        reality,a o nim przeciez deliberujemy, czyz nie?

                        Ja pytam Cie o konkrety a nie o okragle slowka, nie o 'dobra wole' - w ktora
                        tym bardziej w przypadku wymienianych przez Ciebie partii nie wierze.
                        Pytam wyraznie - w przypadku PiS'u o ten wspomniany i przypisywany im
                        liberalizm - ale na podstawie oficjalnego stanowiska, a nie Twoich doku
                        sympatii.

                        No i pytam o te 'wartosci feministyczne' oraz sposob w jaki widzisz mozliwe
                        wypracowanie na tym gruncie kompromisu zapewniajacego poszanowanie praw kobiet -
                        w oparciu, tu znowu o oficjalne stanowiska wspomnianych PO PiS i UPR.

                        Ja przynajmniej mozliwosci takiego kompromisu nie widze, znajac wypowiedzi
                        zarowno przedstawicieli, jak i oficjalne stanowiska w tych kwestiach - tym
                        bardziej, ze wspomniane partie sa najdalej od podobnego feministycznemu
                        wizerunkowi kobiety, co same chetnie zreszta demonstruja.

                        Stad moje pytanie do Ciebie - gdzie Ty podobne mozliwosci widzisz.
                        I skad te przekonanie - a raczej na jakiej podstawie jest ono motywowane.

                        No chyba, ze w tym doku, zadnej podstawy nie ma wink

                        ps.
                        Jestem kobieta, wiec przestan pisac do mnie przez per 'on'
                        • dokowski Celowo pominęłaś słowo "liberalnych" i to był błąd 02.04.04, 16:22
                          camrut napisała:

                          > Jestem bardzo precyzyjna w cytowaniu, doku.
                          > Wszedles mi swoim tekstem w slowo - zaczynajac go od wielokropka, a rzecz
                          > wygladala jak na 'zalaczonym obrazku' stoi:
                          > ...
                          > camrut napisała:
                          >
                          > > prawem kobiety do decydowania o macierzynstwie, ....
                          > > jak widzisz mozliwosc zrealizowania podobnych wartosci w
                          > > oparciu a partie, ktore tu wymieniles?
                          >
                          > doku:
                          > ... i feministycznych wartości niż w PO i UW?

                          Ja nieprzypadkowo napisałem "liberalnych i feministycznych". Zaraz zrozumiesz
                          dlaczego.

                          > Feminizm a liberalizm - to dwie rozne watrosci

                          Dlatego że to nie są różne wartości. Wolność i równe prawa dla kobiet to
                          liberalizm obcięty do zbioru kobiet. Jeżeli z tym się nie zgadzasz, to dalsza
                          dyskusja nie ma sensu, bo nie można w dyskusji posługiwać się tak skrajnie
                          różnym rozumieniem podstawowych pojęć.
                          • camrut Re: nie sciemniaj doku :O))) 02.04.04, 17:02
                            nie sciemniej doku, nieczego nie pomijam.
                            Moze i przypadkowo, ale w poscie do ktorego sie odnosimy nie wspomniales slowem
                            o liberalnych, moze zauwazysz to jak do wspomnianego postu po prostu wrocisz,
                            jak sadzisz?
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11696477&a=11734378
                            A oto jego calosc :
                            ......
                            camrut napisała:

                            > prawem kobiety do decydowania o macierzynstwie, ....
                            > jak widzisz mozliwosc zrealizowania podobnych wartosci w
                            > oparciu a partie, ktore tu wymieniles?

                            ... i feministycznych wartości niż w PO i UW? Dżentelmeni z UPR z pewnościa nie
                            będą walczyć z kobietami, a nawet jeśli w PiS są jacyś damscy bokserzy, to się
                            ich zmarginalizuje.

                            Poza tym zapomniałeś, ale ja jestem raczej antyaborcjonistą - uznaję prawo do
                            wolnej aborcji tylko do 12 tygodnia, a od 13 tygodnia tylko z przyczyn
                            medycznych: zagrożenie zdrowia matki lub eutanazja płodu.
                            .....

                            Na tej tez podstawie zadaje Ci pytania, na ktore nie udzielasz odpowiedzi:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11696477&a=11739325
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11696477&a=11740920
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11696477&a=11763464.....

                            Pytania sa proste i jasno sprecyzowane.
                            Wiesz, doku - ja nie zuszam Cie do tego, bys dla swoich politycznych sympatii
                            posiadal umotywowane racje, zauwaz wink

                            Ty sobie lub co chcesz, jesli jednak nie umiesz, nie potrafisz swoich sadow
                            umotywowac, nie oczekuj, ze ktokolwiek - lacznie ze mna im przyklasnie.

                            Bawienie sie w koleczka nie jest najlepszym sposobem prowadzenie dyskusji - ale
                            do przyjecia innego stylu przeciez Cie nie przekonam.

                            A a propos wspomnianych feminizmu i liberalizmu, nieuwaznie czytasz doku, albo
                            zaczynasz specjalnie sciemniac - chyba, ze faktycznie, niezrozumiales.

                            napisalam:
                            Feminizm a liberalizm - to dwie rozne watrosci, doku - przy czym wcale
                            koniecznym nie jest, by nachodzily one na siebie - szczegolnie w naszym polskim
                            reality,a o nim przeciez deliberujemy, czyz nie?
                            ....

                            A potwierdzenie tego w realu znajdziesz w deklaracjach chocby PO, ktora
                            definiuje sie jako partia liberalna - kiedy wypowiadziala sie jednoznacznie za
                            odrzuceniem projektu zaprezentowanego bodajze 5 marca podczas debaty sejmowej
                            poswieconej sprawom praw kobiet, tym samym uznajac obecny stan prawny za
                            wystarczajacy.

                            Dyskusja faktycznie nie ma sensu, kiedy wystepuje tak skrajne postrzeganie
                            rzeczywistosci - przy czym Twoje przypomina raczej zyczeniowa wizje niz realny
                            jej obraz.

                            • dokowski Zaczynasz absurdalnie kłamać i fałszywie cytować 06.04.04, 00:09
                              camrut napisała:

                              > A oto jego calosc :
                              > ......
                              >
                              > ... i feministycznych wartości niż w PO i UW?

                              Znów pomijasz kluczowy fragment i jeszcze cytujesz trzy kropki, jakby Ci się
                              wszystko poplątało. A przecież wystarczy spojrzeć powyżej - jest jak wół:

                              "A gdzie masz lepszą reprezentację liberalnych i feministycznych wartości ..."

                              Co się z Tobą dzieje, że tak się plączessz w tym cytowaniu

                              > Feminizm a liberalizm - to dwie rozne watrosci

                              Po co powtarzasz to kłamstwo. Poczytaj sobie o ruchu feministycznym, który
                              rozwinął się w latach 60-tych w USA. Poczytaj sobie o światowym ruchu kobiecym
                              zdominowanym po Wojnie przez sowietów. Najwyraźniej poplatały Ci się te dwie
                              rzeczy
                              • camrut Doku, kompletnie brak Ci klasy i honoru 07.04.04, 11:55
                                Nie moje cytaty sa absurdalne, a najwyzej tok rozumowania ich tworcy wink
                                - bo przytaczam CALY post, od ktorego zaczela sie nasza 'dyskusja' - choc
                                trudno ta wymiane zdan tak obustronnie uogolnic.

                                To ty sam wypowiedz zaczales od wielkokropka i ...tyle.
                                Tak a propos doku, mozesz mi powiedziec jak mozna 'absurdalnie' kogos cytowac
                                wink?

                                Poza juz wszystkim innym doku, jak widze, to Ty masz klopoyty z cytowaniem i
                                skleceniem z tych wyrwanych fragmentow mojej wypowiedzi (URYWASZ NAWET ZDANIE W
                                POLOWIE, sic!) sensownej calosci. Moze doku, wiec powinienes przyjrzec sie
                                calej wypowiedzi, a nie temu urwanemu kawalkowi,nawet nie calemu zdaniu, z
                                ktorym jak sam pokazujesz nie wiesz co zrobic?

                                Twoje klopoty z dojsciem do sensu cytatu - sa drugo, czy nawet trzeciorzedne,
                                mimo wszystko, zauwaz.
                                Postawilam Ci jasno sprecyzowane pytania, KTORYCH chyba nie widzisz - bo jakos
                                nie zanierzasz na nie udzielic odpowiedzi - zamiast tego dajac jakas twoja
                                osobista wewnetrzna walke z urywanymi przez Ciebie fragmentami cytatow.

                                Zobacz swoja 'samozwancza metode' prowadzenia tego dyskursu:

                                Doku:

                                Camrut napisala:
                                ) Feminizm a liberalizm - to dwie rozne watrosci

                                > Po co powtarzasz to kłamstwo. Poczytaj sobie o ruchu feministycznym, który
                                > rozwinął się w latach 60-tych w USA. Poczytaj sobie o światowym ruchu
                                >kobiecym zdominowanym po Wojnie przez sowietów. Najwyraźniej poplatały Ci się
                                >te dwie rzeczy

                                ...
                                Nie zapytam nawet, po co ci to doku, bo z doswiadczenia wiem, ze roznych ludzi
                                bawia rozne rzeczy, gdzie indziej tez rozklada sie ich zainteresowanie.
                                Skoro jednak nie potrafisz dojsc sensu tej wypowiedzi, moze zwrocilbys uwage na
                                calosc, a nie fragment, z ktorym nie wiesz najwidoczniej co poczac.
                                Calosc mojej wypowiedzi wygladala tak:

                                napisalam:
                                Feminizm a liberalizm - to dwie rozne watrosci, doku - przy czym wcale
                                koniecznym nie jest, by nachodzily one na siebie - szczegolnie w naszym polskim
                                reality,a o nim przeciez deliberujemy, czyz nie?
                                ....
                                dodajac:
                                A potwierdzenie tego w realu znajdziesz w deklaracjach chocby PO, ktora
                                definiuje sie jako partia liberalna - kiedy wypowiadziala sie jednoznacznie za
                                odrzuceniem projektu zaprezentowanego bodajze 5 marca podczas debaty sejmowej
                                poswieconej sprawom praw kobiet, tym samym uznajac obecny stan prawny za
                                wystarczajacy.
                                ...

                                Poza tym, doku wciaz zostawiasz bez odpowiedzi pytania:

                                Ja pytam Cie o konkrety a nie o okragle slowka, nie o 'dobra wole' - w ktora
                                tym bardziej w przypadku wymienianych przez Ciebie partii nie wierze.
                                Pytam wyraznie - w przypadku PiS'u o ten wspomniany i przypisywany im
                                liberalizm - ale na podstawie oficjalnego stanowiska, a nie Twoich doku
                                sympatii.

                                No i pytam o te 'wartosci feministyczne' oraz sposob w jaki widzisz mozliwe
                                wypracowanie na tym gruncie kompromisu zapewniajacego poszanowanie praw kobiet -
                                w oparciu, tu znowu o oficjalne stanowiska wspomnianych PO PiS i UPR.

                                ...
                                Ale jak widze - a Ty mnie tylko swoim dzialaniem w tym utwierdzasz - Twoja
                                odpowiedzia jest demonstrowanie swoich wlasnych zmagan z cytatami.
                                W takim obliczu - twoje sympatie polityczne przestaja mnie calkowicie dziwic wink
                                • dokowski Jak można tak bezczelnie zgrywać idiotę, gdy widać 07.04.04, 13:21
                                  wszystko czarno na białym. Potrafisz sklecić to zdanie? Na wypadek gdybyś był
                                  zupełnie głupi napiszę jeszcze raz w całości:

                                  "Jak można tak bezczelnie zgrywać idiotę, gdy widać wszystko czarno na białym".

                                  Wiem jednak, że nikt nie może być aż takim debilem, żeby nie potrafić połączyć
                                  w całość zdania rozbitego na dwie linijki, szczególnie że sam ci pokazałem, jak
                                  to zdanie połączyć w całość:

                                  "A gdzie masz lepszą reprezentację liberalnych ...

                                  ... i feministycznych wartości niż w PO i UW?"

                                  Pokazuję twój udawany idiotyzm pro forma, aby było jasne dlaczego tak
                                  nieuciwego dyskutanta jak ty skreślam.

                                  Zmień nick, jeśli chcesz ze mną dyskutować. Twój aktualny nick wpisuję na swoją
                                  czarną listę, aby nie zapomnieć, że mam ci więcej nie odpowiadać
                                  • camrut nie wiem doku, ale idealnie ci to wychodzi :O) 07.04.04, 15:30
                                    No chyba, ze rozumienie u ciebie to proces o wiele dluzszy wink

                                    ...
                                    > wszystko czarno na białym. Potrafisz sklecić to zdanie? Na wypadek gdybyś był
                                    > zupełnie głupi napiszę jeszcze raz w całości:
                                    >"Jak można tak bezczelnie zgrywać idiotę, gdy widać wszystko czarno na białym".
                                    ...
                                    powtorze zatem doku - nie wiem jak mozna tak zgrywac idiote, ale wychodzi Ci to
                                    idealnie - zauwaz jednak, ze to nie moj problem wink
                                    ...

                                    Znowu uciekasz od odpowiedzi na pytania...
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11696477&a=11848151
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11696477&a=11764574
                                    Napisalabym ze straciles glowe, ale mogloby to sugerowac, ze wczesniejsze twoje
                                    wypowiedzi nosily znamiona rozsadku - co byloby wielkim naduzyciem.
    • Gość: Lech Re: Mam szacunek i zaufanie do pana Marka Borowsk IP: 62.233.181.* 01.04.04, 09:40
      Na prawicy nie ma tak uczciwego polityka.
    • cs137 Camrut, Kafar, po raz wtóry 01.04.04, 11:00
      Mnie Palnick tym ujął, że potrafił otwierać nader ciekawe wątki i potem działał
      w nich skutecznie jako "gospodarz". Potrafił "kontrolować" wątek i utrzymywać
      dyskusję na cywilizowanym i bardzo wysokim
      • cs137 Re: Camrut, Kafar, po raz wtóry 01.04.04, 11:14
        Wydaje mi się, że niedawny wątek Janusza-kkkaczora o Panu Bogu był w badzo
        "Palnickowym" duchu (choć Palnick w nim, niestety, nie wystąpił). Bardzo byłoby
        fajnie, gdyby takie wątki pojawiały się częściej.

        Co do samego meritum, to ja bardzo chętnie bym widzał "pociągnięcie" tematu o
        Panu Bogu dalej. Sporo od tamtej pory myślałem o problemie, rozmawiałem z ludźmi
        i mam kilka nowych spostrzeżeń, którymi chętnie bym się podzielił. Sprawa
        dotyczy możliwości nauki jako "narzędzia" do uzyskania wglądu w istotę Stwórcy.
        W tamtym wątku stałem twardo na stanowisku, że nauka nie stwarza takich
        możliwości. Teraz odrobinę "zmiękczyłem" ten pogląd. To znaczy, nadal uważam, że
        nauka nie może jednoznacznie rozstrzygnać kwesti, czy Pan Bóg jest, czy nie. Ale
        jeśli uczynimy założenie, że jest, to nauka może pomóc osiągnąc choćby jakieś
        drobne wejrzenie w Jego istotę.
        • dokowski Nauki nie można budować na nienaukowych założeniac 01.04.04, 12:34
          cs137 napisał:

          > uważam, że nauka nie może jednoznacznie rozstrzygnać kwesti, czy Pan Bóg
          > jest, czy nie. Ale jeśli uczynimy założenie, że jest, to nauka może pomóc
          > osiągnąc choćby jakieś drobne wejrzenie w Jego istotę.

          Chyba, że nazwiesz Bogiem jakiegoś kosmitę z Andromedy, albo gościa z innego
          wszechświata, którego istnienie postulują fizycy.
          • wojcd Re: Nauki nie można budować na nienaukowych założ 01.04.04, 22:01
            dokowski napisał:

            > cs137 napisał:
            >
            > > uważam, że nauka nie może jednoznacznie rozstrzygnać kwesti, czy Pan Bóg
            > > jest, czy nie. Ale jeśli uczynimy założenie, że jest, to nauka może pomóc
            > > osiągnąc choćby jakieś drobne wejrzenie w Jego istotę.
            >
            > Chyba, że nazwiesz Bogiem jakiegoś kosmitę z Andromedy, albo gościa z innego
            > wszechświata, którego istnienie postulują fizycy.
            ------------------------------------------------------------------------------------------------
            • dokowski Moje wykształcenie i bieżące zainteresowania... 02.04.04, 11:00
              wojcd napisał:

              > metodologia nie jest Twoja mocna strona. Slyszales cos na temat aksjomatow

              ... pozwalają mi wciąż uważać się za przedstawiciela nauk ścisłych, biedny
              dyletancie.
              • wojcd Re: Moje wykształcenie i bieżące zainteresowania. 02.04.04, 13:37
                dokowski napisał:
                > ... pozwalają mi wciąż uważać się za przedstawiciela nauk ścisłych, biedny
                > dyletancie.
                ----------------------------------------------------------------------------------------------
                • dokowski Przeczytaj i spróbuj zrozumieć moją odpowiedź ... 02.04.04, 16:25
                  ... dla cs137 poniżej.
          • cs137 Re: Nauki nie można budować na nienaukowych założ 01.04.04, 22:40
            dokowski napisał:

            > cs137 napisał:
            >
            > > uważam, że nauka nie może jednoznacznie rozstrzygnać kwesti, czy Pan Bóg
            > > jest, czy nie. Ale jeśli uczynimy założenie, że jest, to nauka może pomóc
            > > osiągnąc choćby jakieś drobne wejrzenie w Jego istotę.
            >
            > Chyba, że nazwiesz Bogiem jakiegoś kosmitę z Andromedy, albo gościa z innego
            > wszechświata, którego istnienie postulują fizycy.


            Po pierwsze, nie fizycy, a NIEKTORZY fizycy. To sa wylacznie spekulacje, nie
            rzecz stwierdzona. To nie jest postuklat tej samej rangi, co np. postulaty, na
            ktorych opiera sie mechanika kwantowa.

            Po wtore, ja nie mowie, ze mozemy ZGLEBIC istote Stworcy
            • Gość: Kafar Wróćmy do meritum :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.04, 23:50
              cs137 napisał:

              > dokowski napisał:
              >
              > > cs137 napisał:
              > >
              > > > uważam, że nauka nie może jednoznacznie rozstrzygnać kwesti, czy Pan
              > Bóg
              > > > jest, czy nie. Ale jeśli uczynimy założenie, że jest, to nauka może p
              > omóc
              > > > osiągnąc choćby jakieś drobne wejrzenie w Jego istotę.
              > >
              > > Chyba, że nazwiesz Bogiem jakiegoś kosmitę z Andromedy, albo gościa z inne
              > go
              > > wszechświata, którego istnienie postulują fizycy.
              >
              >
              > Po pierwsze, nie fizycy, a NIEKTORZY fizycy. To sa wylacznie spekulacje, nie
              > rzecz stwierdzona. To nie jest postuklat tej samej rangi, co np. postulaty, na
              > ktorych opiera sie mechanika kwantowa.
              >
              > Po wtore, ja nie mowie, ze mozemy ZGLEBIC istote Stworcy
              • groszek.741.com Re: Wróćmy do meritum :) 01.04.04, 23:54
                Gość portalu: Kafar napisał(a):


                > Kochany ceesie smile
                > A gdzie tu widzisz pana Marka Borowskiego? wink

                Nie zauwazyles, ze Cees ma dla Borowskiego NABOZNY stosunek, wiec jego
                wypowiedzi w tym watku sa jak najbardziej na miejscu?
              • dokowski Nie w tej gałęzi 02.04.04, 11:07
                > A gdzie tu widzisz pana Marka Borowskiego? wink

                Powyżej został jawnie otwarty podwątek na nowy temat. Czy jak masz w domu na
                imprezie dużo gości, to starasz się żeby wszyscy razem rozmawiali na jeden
                temat, czy pozwalasz tworzyć mniejsze kółka?
                • Gość: Kafar Kółka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.04, 13:37
                  dokowski napisał:

                  > > A gdzie tu widzisz pana Marka Borowskiego? wink
                  >
                  > Powyżej został jawnie otwarty podwątek na nowy temat. Czy jak masz w domu na
                  > imprezie dużo gości, to starasz się żeby wszyscy razem rozmawiali na jeden
                  > temat, czy pozwalasz tworzyć mniejsze kółka?
                  --------
                  Nikomu niczego nie narzucam, choć lepiej byloby zamiast podwątku otworzyć
                  odrębny wątek. Latwiej trafiali by tam zainteresowani. A tak, ktoś chce
                  powiedzieć coś lub przeczytać o Borowskim i trafia na boga wink
                  W kwestii kólek - obawiam się tylko żeby nie kreślono ich na czole pod
                  adresem "podwątkowiczów" smile
            • dokowski Mówimy o badaniach naukowych 02.04.04, 11:24
              cs137 napisał:

              > Po pierwsze, nie fizycy, a NIEKTORZY fizycy.

              Dokładnie. Dziękuję za doprecyzowanie.

              > Po wtore, ja nie mowie, ze mozemy ZGLEBIC istote Stworcy
              • cs137 Re: Mówimy o badaniach naukowych 02.04.04, 11:56
                dokowski napisał:


                >
                > Ale nie naukowe - to jest niemożliwe w tym przypadku z powodu samej definicji
                > nauki. Jednym z najważniejszych atrybutów pojęcia "nauki", stanowiący o różnicy
                >
                > pomiędzy nauką a nienaukową wiedzą, jest postulat istnienia niepustego zbioru
                > nietrywialnych i specyficznych twierdzeń uznawanych przez wszystkie oficjalne
                > szkoły uprawiające daną dziedzine wiedzy. Postulat ten w uproszczeniu oznacza,
                > że każda nauka musi posiadać prawa obowiązujące wśród obiektów tej nauki.
                >
                > Jeżeli więc by chcieć hipotezę istnienia Boga dołączyć do rozważań jakiejś
                > nauki, wtedy automatycznie Bóg musi implice podlegać prawom obowiązującym z
                > punktu widzenia tej nauki, a wtedy nie byłby już Bogiem.
                >
                > Jeżeli by nie pozbawić Boga atrybutów Boskości, wtedy nieuniknione jest
                > powstanie w takich rozważaniach różnych szkół, które nie będą w stanie uzgodnić
                >
                > żadnych praw - taki wgląd w naturę Boga będzie miał więc charakter wiedzy
                > nienaukowej.


                Słuchaj, gdybyś przeczytał, co ja mówiłem w niedawnym wątku Janusza-kkkaczora
                (na temat, ogólnie biorąc, Pana Boga) to bys sie przekonał, że ja mówie prawie
                dokładnie to samo (tyle, że innymi słowami). Przy pomocy narzedzi, którymi
                rozporządza nauka (mówię zarówno o experymentalnych, jak i teoretycznych) --
                które to narzędzia wszystkie są oparte na znanych nam prwach przyrody
                • dokowski Chyba nie mamy o czym dyskutować 02.04.04, 13:09
                  cs137 napisał:

                  > Przy pomocy narzedzi, którymi rozporządza nauka
                  > (...) nie możemy wszak uzyskac wejrzenia w istotę nadprzyrodzoną

                  Zgadzam się w pełni

                  > metodami naukowymi nie zgłebimy Boga, istoty nadprzyrodzonej. Wszystkie sądy
                  > typu: "nauka pozwoli nam wejrzec w szczególy aktu stworzenia" są głupia
                  > propaganda dla tych, którzy mają dużo szacunku dla naulki, ale mało o niej
                  > wiedza i o metodach przez nią stosowanych.

                  Zgadzam się w pełni. Nauka może co najwyżej wyjaśnić przyczyny Wielkiego Bum,
                  błędnie przez polskich fizyków przetłumaczonego na "Wielki Wybuch".

                  > Tematyka ta jednak chyba wymagałaby otwarcia nowego watku, gdybyśmy chcieli
                  > dalej ciągnąć te wymiane mysli.

                  Taką wymianę myśli nazywam czasem "lizaniem sobie fiutów".
                  • cs137 Nauka: "Efekt spróchniałego zęba" 02.04.04, 20:20
                    dokowski napisał:


                    > Taką wymianę myśli nazywam czasem "lizaniem sobie fiutów".

                    Zdarza się, że człowiek zobaczy piękna dziewczynę i zostaje oczarowany jej urodą
                    i wdziękiem.... Aż nagle ona sie szeroko uśmiecha i wtedy okazuje się, że ma na
                    froncie brzydki spróchniały ząb. I cały czar nagle pryska....

                    To zdanie, które powyżej zacytowałem, własnie podziałało na mnie jak widok
                    takiego spróchniałego zęba w ustach pięknej młodej dziewczyny.
                    • Gość: Kafar Re: Nauka: "Efekt spróchniałego zęba" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.04, 23:29
                      cs137 napisał:

                      > dokowski napisał:
                      >
                      >
                      > > Taką wymianę myśli nazywam czasem "lizaniem sobie fiutów".
                      >
                      > Zdarza się, że człowiek zobaczy piękna dziewczynę i zostaje oczarowany jej
                      urod
                      > ą
                      > i wdziękiem.... Aż nagle ona sie szeroko uśmiecha i wtedy okazuje się, że ma
                      na
                      > froncie brzydki spróchniały ząb. I cały czar nagle pryska....
                      >
                      > To zdanie, które powyżej zacytowałem, własnie podziałało na mnie jak widok
                      > takiego spróchniałego zęba w ustach pięknej młodej dziewczyny.
                      -------------
                      Drogi ceesie,
                      Jestem pod wrażeniem kultury i blyskotliwości z jaką zwrócileś uwage koledze
                      dokowskiemu. Wyskoczyl z tym zdaniem jak ślicznota z czarnymi siekaczami do
                      calowania wink
                      Pozdrawiam serdecznie.
                    • dokowski Nie lubisz kobiet z poczuciem humoru? 05.04.04, 09:47
                      cs137 napisał:

                      > Zdarza się, że człowiek zobaczy piękna dziewczynę i zostaje oczarowany
                      > jej urodą i wdziękiem.... Aż nagle ona sie szeroko uśmiecha i wtedy
                      > okazuje się, że ma na froncie brzydki spróchniały ząb...

                      ... specjalnie wyhodowany
                      • Gość: nie Re: Nie lubisz kobiet z poczuciem humoru? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 23:46
                        nie
    • lauriane Re: Mam szacunek i zaufanie do pana Marka Borowsk 02.04.04, 16:13
      Gość portalu: Kafar napisał(a):

      > Cieszę się, że Borowski i inni rozsądni odeszli od SLD widząc, że nic nie
      > mogą zrobić z kolesiowato-chucpiarską większością tej partii.
      > Chwala im za to.
      > Tym bardziej, że robią to TRACĄC przywileje, stanowiska, splendory, lokale,
      > strukturę i wygodę.To przekonuje mnie do tych ludzi.
      > Mogli przecież dalej zasiadać, piastować, zyskiwać finansowo ale tego nie
      > robią.
      > Borowski to jedna z niewielu osób na chorej polskiej scenie politycznej do
      > której mam zaufanie. To pragmatyk, który nie posunie się w pragmatyźmie tak
      > daleko jak Miller.
      > To racjonalnie rozumujący, skromny czlowiek o dużej inteligencji i
      > zdecydowanym charakterze. To czlowiek przywiązany do idealów lewicowych ale
      > nie fundamentalista. Uważam go za jedyną osobowość na lewicy wokól której
      > może zawiązać się organizacja nonkonformistów, ludzi uczciwych i przekonanych
      > do idealów nowoczesnej socjaldemokracji europejskiej.
      > Pozdr.
      > K.
      >L. Skoro jeszcze Wam (tu zwracam sie do wszystkich usilujacych napisac cos
      politycznie pozytywnego nt. p. Borowskiego)sie wydaje, ze ten, badz inny obwies
      spod znaku ex-PZPR-UB moze (mogl) sie zmienic....to jestescie z a j e b i s c i
      e naiwni.
      Do szajki Millera jak Wam obiecywal przyslowiowe gruszki na wierzbie tez
      mieliscie szacunek i zaufanie....
      Tak naprawde to trudno komentowac..
      Ostancie z Bogiem mlodzi towarzysze !
      J.C.
    • institoris1 a moze tak? 03.04.04, 12:36
      wierze, ze Marek Borowski to uczciwy czlowiek i odpowiedzialny polityk.
      Nigdy na Marka Borowskiego, ani na zadna inna lewicowa partie glosowac nie bede.
      No chyba zebym mial do wyboru cos lepperoidalnego kontra Borowski.
      i.
      • cs137 Cały Institoris, cały on! n/t 03.04.04, 12:45
        • institoris1 Hah, Ceesie:) 03.04.04, 13:01
          a jak tam Twoje opcje polityczne?
          Uwazasz, ze to mozliwy scenariusz- Borowski kontra Lepper w drugiej turze
          wyborow prezydenckich?
          (pod warunkiem, ze prawica bedzie rzadzic w Polsce, bylbym w stanie Borowskiego
          zaakceptowac jako prezydenta. Poparcie ze strony Borowskiego dla prawicy w
          sejmie przy reformach gospodarczych w zamian za poparcie w drugiej turze wyborow
          na prezydenta? /zakladajac, ze faktycznie przeszedlby Borowski i Lepper/)

          pozdrawiam
          i.
          • cs137 Re: Hah, Ceesie:) 03.04.04, 13:14
            Institorisie, ja musze ze wstydem wyznac, że trochę straciłem orientację co do
            wydarzeń na polskiej scenie politycznej
            • Gość: Kafar Uaktualniam Twoje wiadomości o Lepperze - Ceesie:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.04, 13:17
              www.strefaleppera.gower.pl/
              • cs137 Dzieki! Zaraz przeczytam. A co do innych opcji... 03.04.04, 13:22
                ...politycznych, to wraz z moją żona do tej pory trzy razy głosowalismy
                przeciwko Bushom w wyborach prezydenckich. I raczej nasza rodzina pozostanie
                przy tej tradycji. Z tym, ze juz bedzie teraz trójka wyborców, bo córka Zosia
                już będzie miała 19 lat.
              • Gość: Kafar Rodzina Prezydenta Leppera :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.04, 15:21
                www.strefaleppera.gower.pl/Fotki/Fun/Lep_buraki.jpg
            • institoris1 Re: Hah, Ceesie:) 03.04.04, 13:34
              cs137 napisał:

              > Co do prezydentury jednak, to mysl o Lepperze na tym stanowisku napawa mnie po
              > prostu paniką. Gdybym głosował (na co się nie zanosi, bo choc prawa wyborcze
              > mam, to jednak ordynacja nie zezwala na głosowanie inne, niż przez osobiste
              > stawienie sie w lokalu wyborczym
              • Gość: pytia Re: Hah, Ceesie:) IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 03.04.04, 14:03
                No, a ja glosowalem i bede glosowal na Busha. Demokraci to sa tacy sami
                polityczni oszusci. Sama definicja polityka sprowadza sie do tego, ze jest to
                megaloman,pozbawiony samokrytycyzmu i oszust we wszystkim, zeby tylko osiagnac
                swoj cel. Trzeba byc skonczonym idiota, zeby chciec rzadzic jakakolwiek grupa
                ludzi i do tego dac sie kierowac przez inne sily ( pieniadze). Roznica miedzy
                demokratami i republikanami sprowadza sie tylko do tego, ze demokraci to
                hipokryci. Oni "czuja" bol ludzi biednych. Szczegolni dobrze jest czuc ten bol
                majac wilomilionowe domy po calej Ameryce i 22 miliony rocznie z ketschupu zonki
                ( 60% produkcji poza Stanami). Podobnie ten ultraliberal Kennedy stary pijak,
                morederca( w pijanym widzie) i spadkobierca fortuny zrobionej w na szmuglowniu
                alkoholu w czasie prohibicji.
                Ktos mial swietna propozycje. Kazdemu senatorowi lub czlonkowi izby
                reprezentantow wyplacic pensje w wysokosci 10 milionow rocznie ( i tak mniej niz
                zawodowym sportowcom), jedna kadencja i wynocha z polityki. Zaleta - bardziej
                wartosciowi ludzie beda kandydowa i nie beda narazeni na wplywy "innych" pieniedzy.
                A Lepper? Widzialy galy co braly. Polacy i Polska pomimo gornolotnych mysli i
                wyobrazen sa nieudolni i jest troche prawdy w polskich dowcipach w
                Stanach.Wystarczy rowniez spojrzec na " osiagniecie" polskiej grupy etnicznej w
                porownaniu z innymi nacjami.
    • Gość: blekot Re: Mam szacunek i zaufanie do pana Marka Borowsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.04, 15:09
      serwisy.gazeta.pl/tokfm/1,53880,2006121.html
      ciekawe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka