Dodaj do ulubionych

Natepna swinska prowokacja Sldup przeciwko Rokicie

IP: *.asm.bellsouth.net 18.04.04, 13:42
Komunisci sie nigdy nie zmieniaja, zagrozeni uzyli stary wyprobowany chwyt
prowokacji poltycznej, angazujac sluzby specjalne. Kto w Polsce ztrzyma te
Goebelsowsko -Nkwdowskie prowokacje komunistow!!!! Czy wyborca Polski raz na
zawsze wykresli zycia poltycznego i nowe powyborcze organa prawdziej, nie-
czerwonej sprawiedliwosci, ukarzom tych podlych ubeckich prowokatorpow. Dosc
prowokacji Ubeckich w Polsce !!!!!! jako metody niszczenia niewinnych ludzi.
Wyslac tych prowokatorow na smietnik histori.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jerzy Re: PISuar z Ameryki IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.04.04, 14:13
      A ty gnido dalej z tej Ameryki ujadasz? Myślałem że juz cie zatkało.
      • Gość: Sedes z Polski Re: PISuar z Ameryki IP: 213.199.253.* 18.04.04, 14:26
        A ty gnido komusza z Polski zamknij swój pysk.
      • Gość: Obyczaje Re: PISuar z Ameryki IP: *.icpnet.pl 18.04.04, 15:01
        Jest taki obyczaj w bandzie złodzieji ( czytaj grupie trzymającej władzę lub
        zorganizowanej grupy przestępczej rządzącej Polską )jak ich złapać za rekę to
        głośno wrzeszczą łapać złodzieja !


        NIE PUBLIKOWANE FRAGMENTY WYWIADU
        z BRONISLAWEM GIEREMKIEM.


        jak złapią za rękę ci należy wrzeszczeć ?
        Prawdziwe nazwisko - Berele Lewartow





        /Wywiad przeprowadzony przez Hanne Krall do wybiórczego opublikowania w
        tygodniku "POLITYKA" w 1981 roku/

        Wywiad z doc., dr. Bronislawem Gieremkiem, przewodniczacym Rady Programowej
        przy KKP "Solidarnosc" a takze kierownikiem Pracowni Historii Kultury
        Sredniowiecza PAN byl gotowy do druku w czerwcu 1981 roku.
        "POLITYKA" oglosila go w dniu 8 sierpnia 1981 roku, Redakcja "POLITYKI"
        zmienila tytul, który brzmial: "Historia nie zwalnia biegu" i wylaczyla
        najwazniejszy dla Polaków fragment. Zapis magnetofonowy dokonany przez ekipe
        Radia i Telewizji KKP NSZZ "Solidarnosc"
        Podajemy w calosci fragment wywiadu wylaczony z druku przez "Polityke", a
        wydrukowany w powielaczowym periodycznym wydawnictwie pod tytulem "Solidarnosc
        Radia i Telewizji" /biuletyn wylaczne do uzytku wewnetrznego/. Tekst danego
        wywiadu poza tym odbito w 33 scisle numerowanych egzemplarzach i przekazane
        nastepujacym osobom: Edwardowi Ochabowi, Janowi Karolowi Wende, Leonowi
        Chainowi, i calemu kahalowi czyli zarzadowi gminy zydowskiej. Otrzymala poza
        tym centrala propagandowa gminy: Jerzy Morawski, Wladyslaw Matwin, Artur
        Starewicz, Michal Brodzki, Adam Schaff. Równiez wszyscy przewodniczacy zespolów
        I, II, III, i IV oraz kierownicy sekcji Radia i Telewizji: Gdansk, Wroclaw,
        Lódz, Kraków, Katowice, Lublin, Szczecin, Olsztyn, Poznan, Rzeszów, Bialystok,
        Kielce.



        Nizej Zamieszczamy ów niepublikowany w "Polityce" fragment.



        Hanna Krall: Panie profesorze...


        Bronislaw Gieremek: Ten tytul nalezy mi sie juz od dawna, ale niech go pani nie
        uzywa, ciagle jestem tylko docentem.


        Hanna Krall: Ale przeciez otrzyma pan godnosc profesora, musi pan ja otrzymac.


        Bronislaw Gieremek: To prawda i chyba juz niedlugo. Teraz kiedy Geysztor jest
        Prezesem PAN, Madejczyk nie odwazy sie przeciwstawiac wnioskowi o wystapienie
        do Rady Panstwa o profesure dla mnie.

        Hanna Krall: No to ja bede mówila: panie Profesorze, a w tym co bedzie szlo do
        druku zmienimy na: panie Docencie. A wiec, panie Profesorze, musze powiedziec,
        ze mojemu szefowi redakcyjnemu ogromnie zalezy na tym wywiadzie, a scisle
        mówiac na tym, aby zapewnic pana wybór do Komisji Krajowej na Zjezdzie w
        Gdansku.

        Bronislaw Gieremek: Wiem sam dobrze, ze coraz wiecej delegatów patrzy nam na
        rece coraz to z wieksza nieufonoscia. Musze przyznac, ze nie wiem, czy Rakowski
        dobrze robi inspirujac ten wywiad, moga sie ludzie zorientowac, ze ja i
        Rakowski gramy te sama melodie, tylko na innych fortepianach i w innych salach
        koncertowych...Przepraszam, kto tu zagladal?

        Hanna Krall: Nikt wazny. To Bijak. Zastepca Rakowskiego.

        Bronislaw Gieremek: Musicie go tutaj trzymac? Przeciez to...

        Hanna Krall: Jeden Polak musi tu byc. Zdarza sie, ze przychodzi to redakcji
        ksiadz. Kto ma wówczas z nim rozmawiac? Moze Passant? Jezeli taki ksiadz dobrze
        pamieta lata 1949-1956, to moze sie zdarzyc, ze w areszcie albo na holdowniczym
        zebraniu ksiezy-patriotów przesluchiwal go Roman Zambrowski. A przeciez Danek
        kubek w kubek podobny do swego wujka. Jego matka to rodzona siostra Romana.

        Bronislaw Gieremek: Wszystko jedno, w takiej redakcji jak "Polityka" to ja bym
        byl bardziej ostrozny. Poklóci sie o wierszówke, a potem opisze was
        w "Rzeczywistosci".

        Hanna Krall: Nie pan wypluje to slowo, takie brzydkie, niech pan lepiej powie,
        profesorze, do czego mamy sie przygotowac w gazecie - strategicznie i
        taktycznie.

        Bronislaw Gieremek: O samym zjezdzie gdanskim nie bede pani mówil, bo Marta
        Wesolowska zrobi to genialnie. Ostatecznie od dawna siedzi w KOR i zna
        dokladnie wszystkie niuanse. Ale trzeba dac cale wsparcie ogniowe kilku
        niezwykle waznym sprawom:
        Ustawie o Samorzadzie Spolecznym, o spolecznej kontroli nad radiem i telewizja,
        a i nad prasa takze. Ustawa o samorzadzie przedsiebiorstw otwierajaca
        mozliwosci tworzenia spólek polsko-zagranicznych, socjalistyczno-
        kapitalistycznych ma tutaj wezlowe znaczenie. To jest wprawdzie glówne zadanie
        dla Andrzeja Krzysztofa Wróblewskiego, który ten problem postawil mocno zaraz
        po Nadzwyczajnym Zjezdzie Delegatów Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w
        pazdzierniku ubieglego roku, ale to musicie Wy wszyscy, bo to jest nakaz Gminy,
        polozyc jak najwiekszy nacisk. Równoczesnie trzeba wysunac takze na glówny plan
        projekt ustawy o podwójnym obywatelstwie dla wszystkich, którzy kiedykolwiek na
        terytorium Polski mieszkali i obojetnie gdzie przebywaja dzis, i ich prawni
        nastepcy równiez.

        Hanna Krall: Nie chwycilam jeszcze, czemu to takie wazne juz w tej chwili.

        Bronislaw Gieremek: Bo kuc zelazo trzeba wtedy kiedy jest gorace, a historia
        nie zwalnia biegu, kiedy sie ja kijem pogania. Znala pani profesora Wyke?

        Hanna Krall: Tak, poznalam go osobiscie w Krakowie, a poza tym czytalam
        wszystko co napisal w ksiazkach i periodykach.

        Bronislaw Gieremek: Wszystko? Naprawde wszystko? A jego rozmowe historyczo-
        socjalistyczna pod tytulem "Gospodarka wylaczona" tez pani zna?

        Hanna Krall: "Gospodarka wylaczona"? Przeciez on nie zajmowal sie nigdy
        historia gospodarcza!

        Bronislaw Gieremek: Ale sie na tym znal, zreszta rozmowe napisal z osobistej
        inspiracji Jakuba Bermana i Romana Zambrowskiego, ogloszona w pierwszym numerze
        miesiecznika "Twórczosc" z 1945r. Wyka byl zreszta naczelnym redaktorem tego
        miesiecznika. Nie bede pani odsylal do biblioteki na Foksal. Mam ten numer przy
        sobie, bo jest mi bardzo potrzebny do opracowania memorialu dla kilku osób z
        najwyzszego kregu wladzy, a i dla tych kilkunastu, którzy stoja ponad
        oficjalnym kregiem wladzy ludowej w Polsce. Trzeba obejmowac wszystkich i to
        wszystkich.
        Poszukajmy, poszukajmy! Jest: strona 156, 157 i 158. Rozdzial: "Zydzi i handel
        polski". Centralnym faktem psychogospodarczym lat okupacji jest na pewno
        znikniecie z handlu i posrednictwa milionowej masy zydowskiej. Znikniecie,
        kiedy dzisiaj liczyc trzeba niedobitków, definitywnie i ostatecznie. Natomiast
        faktem mniej znanym, chociaz równie waznym, jest próba inercyjnego i
        automatycznego wejscia zywiolu polskiego na miejsce opuszczone przez Zydów.
        Dlatego nazywam to wejsciem inercyjnym i automatycznym, poniewaz caly ten
        proces, mówiac krótko i brutalnie, mial ze strony wchodzacych na puste miejsce
        taki obraz: na miejsce nieochrzczonych ochrzczeni, ale z cala ohyda
        psychologiczna: kanciarze, handlarze, wyzyskiwacze. Psychologia zwiazana z
        funkcja spoleczna, a nie przynaleznoscia narodowa. Cala radosc "trzeciego
        stanu" sprowadza sie wlasciwie do nadziei: nie ma Zydów, wejdziemy na ich
        miejsce niczego nie zmieniajac, a wszystko dziedziczac z nalogów, które
        narodowi moralisci uwazali za typowe dla psychiki zydowskiej, ale tym razem
        bedzie to narodowe. Cechy cacy i tabu. Pominie tu pani ten fragment wywodów
        Kazimierza Wyki, gdzie zawarta jest obrona zydowskiego stanu posiadania w
        ekonomice dawnej i przedwojennej Polski. Czytajmy na stronie 157. Powiedzmy
        wyraznie: nieszczesciem polskiego zycia gospodarczego nie bylo to, ze wszedzie,
        od straganu po najwiekszy bank, przodowali w nim Zydzi. Nieszczesciem bylo to,
        ze procesa gospodarczo-handlowe byly u nas wylaczone z normalnej tkaniny zycia
        panstwowego. Kontaktowaly z nia tylko podatkiem, wymykaly cyganstwem oraz
        przekupstwem.

        Hanna Krall: A nie sadzi pan, panie profesorze, ze ten wlasnie dystans od tego
        co pan nazwal "tkanina moralna zycia panstwowego" byl wlasnie na reke tym
        wszystkim, którzy w Polsce wladali "od straganu az do najwiekszego banku".

        Bronislaw Gieremek: Podzielam pani poglad, ale ja refer

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka