Do Benka w odpowiedzi

31.01.11, 18:43
Niestety dowalono mi w ubiegłym tygodniu i niestety nie miałem okazji udać się do biblioteki, ale ponieważ dziś jest ostatni dzień zanim Benek odgłosi mnie wszem i wobec za kłamcę i oszusta to na podstawie stron , które wkleił Scan odpowidam tu na sprawy poruszone w tym poście.

forum.gazeta.pl/forum/w,13,120895442,120944669,Gdy_wrocisz_to_zacznij_w_tym_miejscu_Many_O_.html
Przede wszystkim zacznijmy od tej eseistyki. Uwazam ten argument za nic innego tylko sprobe zrelatywizowania kwestii ceinknizna i tyle.

To jest praca naukowa dzieki ktorej Gross dostal przedluzenie tenure. Niewatpliwie w takich pracach autorzy posluguja sie stylem wspominanym przez benka do jakiegos stopnia, ale nie zmienia to stanu rzeczy ze jako ksiazka naukowa scislosc jezyka a rpzede wszystki WNIOSKOW jest niewatpliwie niezmiernie wazna. Wiec usprawiedliwianie wypowiedzi miejscem w ktorym ja zalaczona jest bez sensu.

Jesli chodzi o teze ze chodzi o wonosci i swobode wewnatrz polskiego spoleczenstwa jest to teza przeciez abusrdalna i dziwi mnie w ogole tego bronisz. Przeciez Wolnej Polski wtedy nie bylo. Polacy zyli pod niemckim butem i zarzadzani przez instytucje GG i te prawa okreslaly wolnosc. Jaka ona dla Polakow byla sam doskonale wiesz. Co najwyzej mozna mowic o kwestiach jak Polacy sobie z tym radzili w sferze wyborazen i jak im to pozwalalo latwiej przezyc, ale jakakolwiek dyskusja o wolnosci polskich instytucji spolecznych w GG jest po prostu albo idotyzmem albo misternie ulzuona manipulacja. Jak mowic o wolnosci polskich instytucji spolecznych kiedy Polacy zyli w obliczu codziennego terroru za sam fakt ze sa Polakami????

Wreszcie wracajac znowu do jezyka. Nawet jesli przyjme Twoj argument o eseistyce to i tak obronic Grossa sie nie da. Zdanie " Thus, paradoxically, Poles enjoyed freedom in period 1939-1944 than they had in a century jest PIERWSZYM zdaniem akapitu. W dodatku jest zdaniem na ktore Gross zwraca szczegolna uwage uzywajac slowa "thus"/ Daje to czytelnikowi do zrozumienia ze to jest zdanie sitotne i oznaczajace wniosek. Jak i reszta argumentacji w tym akapacie. I tu ejzyk jezt jednoznaczny. Nie jest w trybie przypuszczajacym. Nie stwierdza ze odnosi sie do tezy o jakims paralelnym zyciu obok rzeczywistej okupacji. Jednoznaczie stwierdza ze Polacy w okresie 1939-1944 mieli wiecej wolnosci niz w rpzeciagu ostatniego stulecia. Jezyk uzyty przez Grossa w tym zdaniu i akapicie nie pozwala odczytac tego wniosku inaczej i nie da sie tego zrelatywizowac ani przez probe kontekstualizacji albo odwolywanie sie do zasad eseistyki.
    • benek231 Re: Do Manny w odpowiedzi :O) 31.01.11, 20:48
      Spokojnie, z nazwaniem Ciebie klamca poczekalbym do 3go. smile

      Juz teraz, natomiast, moge nazwac Cie glupcem, przy czym nie ze wszystkim o czytanie ze zrozumieniem mi chodzi. No coz chadzales do takich dziadowskich szkol na jakie Twoich szanownych rodzicow bylo stac - nie Twoja wina.
      A glupcem jestes najwyrazniej od urodzenia. surprised)
      • t_ete Benek, nie wiem czy moge ? 31.01.11, 21:22
        forum.gazeta.pl/forum/w,13,120895442,120930908,Scan_sfalszowal_tekst_kontekstu_O_.html
        To wasza dyskusja ale ja tylko kilka slow.
        W tym poscie opisales rzeczywistosc, ktora doskonale pamietam. Napisales Benku "Wolnosc o ktorej mowi Gross, nie byla wolnoscia podarowana przez Niemcow. To byla wolnosc wbrew Niemcom." ... W latach osiemdziesiatych to byla wolnosc 'wbrew' nakazom/zakazom. Paradoksalnie.... A jednak. Doswiadczylam jej wtedy. Moze dlatego rozumiem.

        tete
        • janusz2_ Re: Benek, nie wiem czy moge ? 31.01.11, 21:26
          t_ete napisała:

          > W latach osiemdziesiatych to byla wolnosc 'wbr
          > ew' nakazom/zakazom. Paradoksalnie.... A jednak. Doswiadczylam jej wtedy. Moze
          > dlatego rozumiem.

          Jescze większa wolność była w latach pięćdziesiątych (szczególnie do 1953 r.).
          Wielu jej doświadczyło - niestety nie wszyscy przeżyli.
          • t_ete Janusz, moze ci sie zdaje ze bierzesz udzial ... 31.01.11, 21:40
            janusz2_ napisał:


            "Czy siedziales kiedys w wiezieniu, Many? Nie? Good for You smile
            Gdybys jednak siedzial za komuny, a konkretnie po 13 grudnia, to doswiadczylbys podobnego zjawiska jakie opisuje Gross. Z jednej strony funkcjonowal sobie rezym, ze wszystkimi swoimi nakazami, zakazami, prawami... A z drugiej strony byli wiezniowie polityczni ktorzy, mieli wszystko powyzej w dupie. Ktorzy nie zadawali sobie trudu sciszania glosu przy prezentowaniu antysocjalistycznych opinii, ktorzy pozwalali sobie glosno lzyc partie i Zwiazek Radziecki, w ramach swoich cel wprawdzie, czy spacernika, ale niemniej. Wolnym czlowiek jest, lub nie - przede wszystkim w sercu, Many."

            A teraz twoj :
            > Jescze większa wolność była w latach pięćdziesiątych (szczególnie do 1953 r.).
            > Wielu jej doświadczyło - niestety nie wszyscy przeżyli.

            Jesli miales zamiar odniesc sie do mojego postu - trzeba bylo wczesniej przeczytac to co napisal Benek.

            tete


            • janusz2_ Re: Janusz, moze ci sie zdaje ze bierzesz udzial 31.01.11, 22:08
              t_ete napisała:

              > Jesli miales zamiar odniesc sie do mojego postu - trzeba bylo wczesniej przeczy
              > tac to co napisal Benek.

              T_ete,
              próba obrony nieszczęsnego zdania Grossa przybiera wymiar dość absurdalny.

              Podpowiadam dalsze możliwe działanie - Viktor Frankl i jego, fascynujące skądinąd, przemyślenia nad wolnością i samostanowieniem jednostki nawet w sytuacji skrajnej (jak wiesz był on więźniem Auschwitz).

              W tak strywializowanym "rozumowaniu" już tylko krok do wniosku, że największa wolnością cieszyli się więźniowie Auschwitz.
              No, ale przecież czegoż to niektórzy nie są w stanie zrobić, żeby obronić każde zdanie swojego idola Grossa.
              • t_ete rece opadaja 31.01.11, 22:52
                janusz2_ napisał:


                > próba obrony nieszczęsnego zdania Grossa przybiera wymiar dość absurdalny.
                >
                > Podpowiadam dalsze możliwe działanie - Viktor Frankl i jego, fascynujące skądin
                > ąd, przemyślenia nad wolnością i samostanowieniem jednostki nawet w sytuacji sk
                > rajnej (jak wiesz był on więźniem Auschwitz).
                >
                > W tak strywializowanym "rozumowaniu" już tylko krok do wniosku, że największa w
                > olnością cieszyli się więźniowie Auschwitz.
                > No, ale przecież czegoż to niektórzy nie są w stanie zrobić, żeby obronić każde
                > zdanie swojego idola Grossa.

                Jestes tak 'zaprogramowany na nie' ze nawet tekstu Benka o wolnosci 'wbrew' - nie jestes w stanie zrozumiec. Niemowleciem byles w latach osiemdziesiatych ? Amnezja ? Zaden przyjaciel internowany nie byl ? Opowiesci nie slyszales ?

                tete
                • benek231 rece opadaja, bo i ten nie zna angielskiego, a :O) 31.01.11, 23:08
                  wymadrza sie jakby znal. smile
                  • manny-jestem Najbardziej wymadrzasz sie Ty 31.01.11, 23:12
                    a wychodzi ze znasz angielski na poziomie drag queen z Harlemu.
                • janusz2_ Re: rece opadaja 31.01.11, 23:31
                  t_ete napisała:

                  > Jestes tak 'zaprogramowany na nie' ze nawet tekstu Benka o wolnosci 'wbrew' - n
                  > ie jestes w stanie zrozumiec.

                  Czy uważasz, że jeśli ktoś ma inne zdanie niż Benek, to znaczy, że go nie rozumie?

                  > Zaden przyjaciel internowany nie byl ? Opowiesci nie slyszales ?

                  Lata osiemdziesiąte pamiętam aż za dobrze.
                  Pamiętam również tych, którzy wówczas zginęli.
                  A to już nie jest zwykłe internowanie, w niektórych ośrodkach dość karykaturalne.
                  Pozostanę więc przy swoim zdaniu i mam nadzieję, że nie będę więcej przez ciebie obrażany, że czegoś "nie rozumiem" lub "cierpię na amnezje".

                  No chyba, że dla ciebie posiadanie przez kogoś własnego zdania, innego niż twoje, jest niedopuszczalne. i wszystkie metody są wówczas dozwolone.
            • manny-jestem Re: Janusz, moze ci sie zdaje ze bierzesz udzial 31.01.11, 22:53
              Porwnywanie stanu polskich instytucji spolecznych z okresu stanu wojenngo do tego co Polacy przezywali w okresie 1939-1945 w GG sam w sobie jest zaklamana manipulacja oczym dobrze powinnas Tete wiedziec.

              Ja sie w ta dyskusje bawic nie bede bo do dyskusji potrzeba dobrej woli a tu dobrej woli nie ma.

              Jesli wskazuje, ze nawet wedlug zasad eseistyki do ktorych interlokutor przywizuje takie znaczenie, to akapit z wnioskami, ktorego pierwsze zdanie uzywa jednoznacznych sforumolowan, zreszta tak samo jednoznaczna jest reszta wnioskow, a rozmowca odpowiada na to obelgami okraszonymi przechwalkami, ktore rozumiem maja sluzyc jako dowody, to taka rozmowa jest bez sensu.

              W dodatku interlokutor wie ze mam racje bo posluzyl sie testem jaki zaproponowalem i test poszedl dokladnie tak jak napisalem. Dopiero jak interlokutor posluzyl sie swoja "elokwencje" zeby zonie nabalumcic w glowie to uzyskal efekt jaki chcial. No nie zmienia to faktu ze jezyk uzyty w ksiazce przez czlowieka podchodzacego do tekstu otwarcie bez uprzedniego zmiekczenia "elokwencja" da sie odczytac tylko i wylacznie w jeden sposob. Zadne przechwalki co do tego kogo sie przeczytalo, w ilu jezykach, i na jakim poziomie, tego faktu nie zmienia.

              No coz jak nic innego nie pozostaje zawsze jest chamstwo.

              No a ja z chamstwem i zaklamana manipulacja powaznych dyskusji prowadzic zamiaru nie mam.
              "Reason is itself a matter of faith. It is an act of faith to assert that our thoughts have any relation to reality at all." G. K. Chesterton


              RPON
              • t_ete Re: Janusz, moze ci sie zdaje ze bierzesz udzial 31.01.11, 23:27
                manny-jestem napisał:

                > Porwnywanie stanu polskich instytucji spolecznych z okresu stanu wojenngo do te
                > go co Polacy przezywali w okresie 1939-1945 w GG sam w sobie jest zaklamana man
                > ipulacja oczym dobrze powinnas Tete wiedziec.

                Ja to odebralam inaczej. Nie - jak porownanie 'polskich instytucji spolecznych z okresu stanu wojennego tego co Polacy przezywali w okresie 1939-1945 w GG " (bo tego porownac nie sposob - i Benek tego nie zrobil) - ale bycia (i takiego wlasnie poczucia) wolnym 'wbrew' - nawet w najbardziej dramatycznej sytuacji - zakazu, nakazu, wiezienia. Ja to rozumiem jak - 'kawalek' ludzkiej wolnosci do ktorego ani okupant nie mial wstepu - ani w latach osiemdziesiatych rezymowa peerelowska wladza.

                Moze mam nadto 'romantyczne' podejscie do lat osiemdziesiatych - ale dokladnie tak sie czulam. Zewnetrzna skorupa nakazow - i paradoksalnie - wewnatrz obszar wolnosci ktory wsciekle atakowala wladza - ale ktorego nie mogla ludziom odebrac.

                tete
                • janusz2_ Re: Janusz, moze ci sie zdaje ze bierzesz udzial 31.01.11, 23:37
                  t_ete napisała:

                  > ale bycia (i takiego w
                  > lasnie poczucia) wolnym 'wbrew' - nawet w najbardziej dramatycznej sytua
                  > cji - zakazu, nakazu, wiezienia. Ja to rozumiem jak - 'kawalek' ludzkiej wolnos
                  > ci do ktorego ani okupant nie mial wstepu - ani w latach osiemdziesiatych rezym
                  > owa peerelowska wladza.

                  A w latach 40-tych i 50-tych też wg. ciebie była "wolność wbrew" tak jak w przywoływanych przez ciebie latach osiemdziesiątych?
                  >
                  > Moze mam nadto 'romantyczne' podejscie do lat osiemdziesiatych - ale dokladnie
                  > tak sie czulam

                  Ile lat miałaś wówczas? Może to przywilej twojego wieku "tak się czuć" a nie wyimaginowana "wolność wbrew" na poziomie całego społeczeństwa.

                • benek231 Przeciez wiesz, Tete, ze Gross wyraznie :O) 31.01.11, 23:37
                  mowi o okupacyjnym terrorze w jakim przyszlo wtedy zyc Polakom. Niemniej w pewnym sensie Polacy byli jakby wolniejsi niz kiedykolwiek przedtem. I tu nalezy zastanowic sie dlaczego. Ano np. za Sanacji istniala np. cenzura i policja polityczna, ktore tepily niektore z pogladow funkcjonujacych na rynku. Pod okupacja nie bylo polskich instytucji ucisku. A tetniace swym wlasnym zyciem spoleczenstwo oplywalo Niemcow, i ich instytucje, niczym woda ze strumienia oplywajaca kamien. I to wlasnie ma na mysli Gross. No ale jak si jest debilem i upartym w dodatku to nie ma sily. smile
                  • manny-jestem Re: Przeciez wiesz, Tete, ze Gross wyraznie :O) 31.01.11, 23:45
                    Oj Beniu nie jestes warty czasu ani wysilku. Biedny ten Twoj Murzyn. To nie bedzie tyle w temacie. Znudzily mi sie rozmowy z kretynami przeceniajacymi swoja wartosc.
                  • janusz2_ Re: Przeciez wiesz, Tete, ze Gross wyraznie :O) 31.01.11, 23:46
                    benek231 napisał:

                    > Polacy byli jakby wolniejsi niz kiedykolwiek przedtem.

                    A szczyt wolności osiągali w Auschwitz.
                  • rycho7 Re: Przeciez wiesz, Tete, ze Gross wyraznie :O) 31.01.11, 23:50
                    benek231 napisał:

                    > I to wlasnie ma na mysli Gross.

                    Co on ma na mysli to wie (byc moze) on sam. Istotne jest to jak odbiora to jego czytelnicy. Jego czytelnicy sa jedynie z tych, ktorzy pojmuja niuansy zycia w GG? Ordynarnie klamiesz.
        • rycho7 brak umowy spolecznej prawa 31.01.11, 21:30
          t_ete napisała:

          > Doswiadczylam jej wtedy.

          Ja doswiadczam obecnie. Wolnosc od poczucia wspolnoty ze spoleczenstwem.
        • benek231 Pewnie, ze mozesz, Tete :O) 31.01.11, 21:58
          Tym bardziej, ze z Manny juz zakonczylem rozmowe. Facetowi najbardziej odpowiadala jego pierwotna wersja, ktora odnosila sie wylacznie do wyrwanych z kontekstu zdan. Teraz takze nie wzial kontekstu pod uwage. Dlatego, ze dzieki niej mozna sie bylo przejechac po Grossie, ze takie antypolskie bydle i polakozerca. No wiec gdy wykazalem durniowi, ze nie zna angielskiego to oczywiscie wygodniej mu bylo isc w zaparte i nie przyjmowac tego do wiadomosci. Za bardzo przyzwyczail sie do swej pierwotnej wersji, a bez niej nie mial bata na Grossa. Nie dyskutuje sie z takimi. smile

          Odpowiadajac skoncentrowal sie wylacznie na tym jednym poscie (pominal chocby ten ktory Ty linkujesz). Skoncentrowal sie takze na ciekawostce dot. esseju, choc to akurat moglo byc interesujace dla koneserow. Pominal przy tym post w ktorym podrzucilem mu info o pisaniu essejow.

          forum.gazeta.pl/forum/w,13,121115686,121130847,Znalazlem_cos_specjalnie_dla_Ciebie_Manny_O_.html
          A ja czytywalem znacznie wieksze slawy od Grossa, ktore swoje prace komponowali wlasnie w oparciu o zasady pisania esseju. Bo to jest najprostsze i najczytelniejsze. Po prostu pisanie pracy to dopisywanie kolejnych 'paragrafow'.
          W jednym z postow w tamtym watku wyjasnilem tez, ze praca Grossa jest jak najbardziej praca naukowa. A ten furt swoje, jakby nic nie zostalo powiedziane. sad
          • manny-jestem Beniu jestes madrala 31.01.11, 22:28
            ktory obraza bez dowiedzenia racji. Gratuluje inteligencji.
      • rycho7 Re: Do Manny w odpowiedzi :O) 31.01.11, 21:27
        benek231 napisał:

        > Spokojnie

        Masz racje. Danie Ci w ryj byloby zbyt emocjonalne. Udaj sie do lazni w komorze gazowej.

        Masz Ksysiu jakas dewiacje judkowa. Nie da sie Ciebie czytac i "dyskutowac".
        • benek231 Re: Do Manny w odpowiedzi :O) 31.01.11, 22:26
          Czy ja mam pro_zydowska dewiacje, czy nie mam, moglbys ocenic lepiej gdybys znal angielski, idioto. A tak, wymadrzasz sie nie majac zielonego pojecia o czym jest mowa. Zalosny jestes sad

          No ale dla Ciebie i tak najwazniejsze, ze znow mowa byla o Tobie. smile
          • rycho7 keep it stupid simple 31.01.11, 23:22
            benek231 napisał:

            > Czy ja mam pro_zydowska dewiacje, czy nie mam, moglbys ocenic lepiej gdybys zna
            > l angielski, idioto.

            Angielskim posluguje sie w pracy codziennie od dziesiatkow lat. Mimo to nie uwazam, ze go znam. W odroznieniu od Ciebie. Przy czym ja nie odczuwam potrzeby "znania" angielskiego w stopniu usprawiedliwiajacym judkow.

            Bycie idiota w Twoim mniemaniu nawet mi odpowiada. Mialbym zolte papiery na przyblizenie Cie do Boga.

            > A tak, wymadrzasz sie nie majac zielonego pojecia o czym jest mowa.

            Zawsze chodzi o metodologie. Zamiast naukowej politagitke. Pawka Morozow tym razem jako Ksysio jest pozyteczny.

            > No ale dla Ciebie i tak najwazniejsze, ze znow mowa byla o Tobie.

            Nie mam ambicji bycia Narodem. Natomiast odczuwam potrzebe obrony koniecznej przed przemyslem holocaustu. Czasami konieczne jest uciecie zlodziejowi reki razem z glowa. Szczegolnie gdy wataha manipuluje "obroncami". Sytuacja jest jasna, kto, kogo.
            • benek231 Zmien psychiatre, debilu :O) 31.01.11, 23:26
              n/t
              • rycho7 Re: Zmien psychiatre, debilu :O) 31.01.11, 23:33
                benek231 napisał:

                > n/t

                Mialem nadzieje na dluzsze droczenie sie z Toba. Tak szybko skapitulowales taka "merytoryka".

                Bycie debilem jest bardzo wygodne.
    • qwardian Re: Do Benka w odpowiedzi 01.02.11, 12:46
      Jedyną wolność jaką Polacy uzyskali podczas okupacji, od czytania bzdur w wykonaniu Grossa i reszty towarzystwa wzajemnej adoracji w opluwaniu, kłamaniu i nienawiści wobec Polski i katolicyzmu. Tu bym się z Krzysiem zgodził...
    • benek231 Prosty wniosek: Manny nie zna angielskiego :O) 01.02.11, 16:03
      I nie mam tu na mysli jakiejs bardziej zaawansowanej znajomosci tego jezyka lecz najzupelniej podstawowa.

      Nasza kolejna mistyfikacja Manny zerznal byl po prostu sporne 4 zdania, wraz z ich tlumaczeniem, z ktoregos z forow (F.Kraj?, F.Historia?,..) po ktorych odnosne sensaje kraza od dluzszego czasu. I to jest wszystko co Manny wie odnosnie jezyka angielskiego. To dlatego wlasnie nie jest w stanie wyjsc poza owe 4 zdania i zaglebic sie w kontekst. Z uporem manniaka uczepil sie wylacznie tych zdan i nie puszcza, gdyz wiecej nie czytaty i nie pisaty, bidula.

      Wczesniej podkreslilem konkretne fragmenty, ktorych wymowa dotarlaby do przedostatniego matola... gdyby tylko znal angielski.

      Co do Manny... wiem juz chyba wszystko. smile
      • qwardian Re: Prosty wniosek: Manny nie zna angielskiego :O 02.02.11, 00:59
        benek231 napisał:

        > Prosty wniosek: Manny nie zna angielskiego

        .
        Dziesięć przykazań Bożych:
        Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
        .
        Ósme Przykazanie.
        Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
        • benek231 Re: Prosty wniosek: Manny nie zna angielskiego :O 02.02.11, 01:15
          qwardian napisał:

          > benek231 napisał:
          >
          > > Prosty wniosek: Manny nie zna angielskiego

          > .
          > Dziesięć przykazań Bożych:
          > Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
          > .
          > Ósme Przykazanie.
          > Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

          >
          >
          *Czy insynuowanie "falszywego swiadectwa" takze miesci sie w ramach tego przykazania? smile
          • qwardian Re: Prosty wniosek: Manny nie zna angielskiego :O 02.02.11, 01:27
            benek231 napisał:

            > *Czy insynuowanie "falszywego swiadectwa" takze miesci sie w ramach tego przyka
            > zania?


            Ty ani Gross nie wypowiadacie się w trybie przypuszczającym...
            • benek231 Re: Prosty wniosek: Manny nie zna angielskiego :O 02.02.11, 01:41
              qwardian napisał:

              > benek231 napisał:
              >
              > > *Czy insynuowanie "falszywego swiadectwa" takze miesci sie w ramach tego
              > przyka
              > > zania?

              >
              > Ty ani Gross nie wypowiadacie się w trybie przypuszczającym...
              >
              >
              *A po kiego ja mialbym uzywac trybu przypuszczajacego?! Przeciez widze i rozumiem co Gross napisal. Gdybym nie byl pewien tego co mowie, to moze zaczalbym kompinowac, ale ja nie mam najmniejszych watpliwosci, ze to ja mam racje, iz Gross - przynajmniej w kwestionowanym fragmencie - nie dopuscil sie szkalowania Polski i Polakow. Co mu zarzucaja, a co ja odbieram jako szkalowanie Grossa.

              Jak znasz angielski to na poczatek przeloz sobie nast fragment tekstu:

              "One might immediately object that I have been trying to convey precisely the opposite message, namely, that the realities of the German occupation were much more destructive to the Polish population than anything the Sanacja government might have done. Of course, no one would quarrel with that. However, one can argue that, in a certain sense, the lives of Poles living in the Generalgouvernement went on as if there were no Germans present."

              i powiedz mi czy tutaj Gross szkaluje.

              Jesli zarzucasz komus skladanie "falszywego swiadectwa", czyli szkalowanie, to najpierw dobrze upewnij sie co do tego. W przeciwnym wypadku moze ci ktos splunac prosto w twarz, a Twoja religia podetrzec sobe dupe. Ale to tak na marginesie. smile


              • qwardian Re: Prosty wniosek: Manny nie zna angielskiego :O 02.02.11, 02:28
                Krzysio, mnie nie interesują lunatyczne wynurzenia Grossa, tylko jego zdecydowanie wyartykułowane wnioski.
                .
                "Thus, paradoxically, Poles enjoyed greater freedom in the period 1939-1944 than they had in a century."
                • benek231 Re: Prosty wniosek: Manny nie zna angielskiego :O 02.02.11, 03:08
                  qwardian napisał:

                  > Krzysio, mnie nie interesują lunatyczne wynurzenia Grossa, tylko jego zdecydowa
                  > nie wyartykułowane wnioski.
                  > .
                  > "Thus, paradoxically, Poles enjoyed greater freedom in the period 1939-1944 tha
                  > n they had in a century."
                  >
                  >
                  *OK, tylko, ze takze wnioskow nie wolno po chamsku wyrywac z kontekstu. Oto fragment mojej wypowiedzi ktora Manny totalnie olal, bo jemu odpowiada szkalowanie Grossa, a wszystk inne ma gdzies.

                  >>
                  On nie ma watpliwosci, ze okupacja niemiecka byla dla spoleczenstwa polskiego o wiele bardziej destrukcyjna anizeli Sanacja kiedykolwiek moglaby byc. Niemniej, ktos rownie dobrze moglby argumentowac, ze, w pewnym sensie, zycie Polakow pod okupacja toczylo sie tak jakby Niemcy byli nieobecni (owa woda oplywajaca kamien, i zyjaca wlasnym zyciem). Opis okupacyjnej rzeczywistosci, autorstwa Grossa, strescilem wczesniej, wiec proponuje abysmy teraz zajeli sie krytykowanymi zdaniami. Zatem...

                  1. "Wiec paradoskalnie, Polacy cieszyli sie wieksza wolnoscia w okresie 1939-1944 niz w ciagu wieku"

                  poniewaz

                  2. "Wewnatrz polskiego spoleczenstwa nie bylo takiej instytucji ktora moglaby efektywnie kontrolowac, ograniczac, czy tez represjonowac wolna wypowiedz wszystkich mozliwych politycznych pogladow."

                  co takze objasnialem wczesniej. Mianowicie nie bylo np. cenzury, jak za Sanacji, czy policji politycznej.

                  Mnie Twoj czy innych antysemityzm niespecjalnie przeszkadza. Nie lubie jednakze, gdy w miejsce uczciwej rozmowy ktos usiluje zrobic mnie w balona, bo chore ambicje nie pozwalaja mu na przyznanie sie do bycia w bledzie.
                  Zatem raz jeszcze, jesli chcesz ze mna rozmawiac, to lepiej zapoznaj sie z tymi "lunatycznymi wynurzeniami", gdyz... tak bedzie lepiej dla Ciebie. smile

                  • qwardian Re: Prosty wniosek: Manny nie zna angielskiego :O 02.02.11, 04:13
                    Muszę napisać Krzysio, że bardziej sobie cenię starannie wyartykułowane kawalki Grossa jak ten poniżej i pozostałe, niż Twoje rozbieranie na czynniki pierwsze wniosków i założeń, które razem czy osobno są równie błędne co fałszerstwem historii.
                    .
                    "it is reasonable to assume, that the multiplication of underground organizations and the proliferation of conspiratorial institutions can be attributed in huge part to the existence of political freedom in the GG during the war period."

                    "Jest wiec mozliwe zalozyc ze rozmnozenie sie organizacji podziemnych i upowszechnienie sie instytucji konspiracyjnych moze w duzej mierze byc przypisane istnieniu wolnosci politycznej w GG podczas wojny."

                    .
                    Oczywiście nie mam wątpliwości co do intencji Grossa. Głęboko zakorzeniona nienawiść do Polskości i Katolicyzmu. Obłąkana osobowość z uwagi na własne fałszywe pojęcie przynależności etnicznej opartej na wspólnocie krwi i tym podobne bzdury....
                    • benek231 Re: Prosty wniosek: Manny nie zna angielskiego :O 02.02.11, 06:33
                      Wiesz co Qwardian,

                      "grzeszysz" identycznie jak Manny. To znaczy idziesz w zaparte gdyz tak Ci to lepiej pasuje do Twojego antysemityzmu, albo podobnie jak on po prostu nie znasz angielskiego i zwyczajnie bylbys zaambarasowany przyznajac sie do tego.

                      Z tytulu pierwszej mozliwosci mialem Ci wetknac w odbyt Twojego pana Jezusa z przenajswietsza panienka, Boga ojca razem z duszkiem, wszystkich swietych, Twoj spedofilony kler i zlodziejski kosciolek, Twoje kretynskie wierzenia, a nastepnie olac was wszystkich cieplym moczem. Uznalem bowiem, ze skoro Twoja religia produkuje takie paskudy jak Ty to smialo mozna ja opluc i co tylko - tyle jest warta.

                      W drugim przypadku tzn. w przypadku Twojej nieznajomosci angielskiego (pewnie zyjesz w jakims zapazdzianym srodowisku polonijnym, i angielski znasz na migi), mialem zamiar zrobic Ci dokladnie to samo co powyzej, z tym ze olalbym was nieco mniej.

                      I wtedy wlasnie naszla mnie mysl, iz warto by bylo docenic nasza wieloletnia znajomosc i odstapic od rozpychania Ci odbytu. Tak tez zdecydowalem, Qwardian. A co tam smile Lubie Cie mimo wszystko, wiec dzis zostajesz potraktowany ulgowo. smile
                    • manny-jestem Re: Prosty wniosek: Manny nie zna angielskiego :O 02.02.11, 22:11
                      Zrelatywizowac mozna wszystko. Nawet jak ktos sie postara to w elokwentny sposob udowodni ze autor piszac 2+2=4 naprawde pisal ze 2+2=22. Dalsza dyskusja po prostu jest bez sensu. Jest niepotrzebna strata czasu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja