Gość: reinhard
IP: *.dip.t-dialin.net
23.02.02, 21:45
Afera, która wyszla na jaw w poznanskiej archidiecezji, ma na moja ocene kilka
plaszczyzn. Pierwsza jest ta, ze przelozony molesta seksualnie swoich
podporzadkowanych i usiluje tego przykryc. Przykro, ale to sie zdarza, i
powinni z tego byc wyciagniete odpowiednie wnioski. tylko ze molestowanie
seksualne jest scigane tylko na wniosek poszkodzonego, a nie z urezdu. Czyli,
chlopcy seminarisci, badcie facetami i zlozcie taki wniosek, jesli wam tak
przykro z tym bylo.
Druga plaszczyzna ta, ze traktowanie tematu przez "Rzepe" widz skandal w
narazeniu sie obrazu moralnej wzorkowosci Kosciolu. Czyli ujawnia sie to, iz i
ksiedza z arcibiskupami razem wziete sa ludzmi i niczym nie lepsi od innych
ludzi. To uraza tylko dla tych, którzy sa dosc naiwni, by w taka wzorkowosc
moralna Kosciolu i jego funkcjonariuszy wierzyc. Czas sie tego stereotypu
pozbyc.
A jako trzecie trzeba w pewnym stopniu wspolczuc abp.owi Paetzowi jako
czlowiekowi wobec taniego antyklerykalizmu: a co ma ze soba robic czlowiek,
ktory ma takie sklonnosci - mowie o homoseksualizmie, nie o molestowaniu - ,
skoro prawo koscielne mu zabrania z tym zyc tak jak inny czlowiek. To jest to
samo, jesli nie jeszcze gorsze, co z zakazem stosunków heteroseksualnych
ksiezy, o których i tak wszyscy wiedza, ze sa czeste, jesli nie powszechne,
tylko ze obowiazek celibatu pedzi tych ludzi w cien i w nielegalnosc. We
Francji byl taki przypadek, ze biskup miasta Montauban zmarl na zawal w
paryskym burdelu. A moze bez celibatu nie doszloby do takiego przykrego i
niegodnego wypadku? Zal czlowieka, mimo ze napewno bronil cala zacofana
moralnosc koscielna. Sam padl jej ofiara, tak jak teraz abp. Paetz.
Na zakonczenie chcialbym krytykowac naglowie: grzech w palacu itd. W artykule
brak zroznicowania, na czym ten grzech polega: na molestowaniu
podporzadkowanych, czy tez na samym homoseksualizmie? W taki sposób
przyczyniaja sie Rzepa do reakcyjnego populizmu i do ciemnosciowego stosunku do
homoseksualistów.