Casus psychopaty Brewika (on sobie zangielszczał nazwisko, to ja będę je spolszczał) pokazał jak w zwierciadle totalne spedalenie Norwegii a w szerszym kontekście całego tzw. Zachodniego świata. Świata zdominowanego przez chorą, lewicową ideologię. Ideologia ta doprowadziła do kompletnego zeszmacenia prawa, które po prostu zamieniło się w lewo – totalnie niesprawiedliwe, antyludzkie przepisy. Doprowadziła również do spedalenia służb państwowych, mających za zadanie strać na straży porządku i chronić obywateli.
Zacznijmy od kwestii zniesienia kary śmierci, a nawet jak to ma miejsce w przypadku Norwegii - kary dożywocia (sic!). Jest to nic innego jak efekt lewicowej ideologii, tej całej, kompletnie źle pojętej, tolerancji, itp. kretynizmów. Jest to nawet całkiem zrozumiałe, ponieważ Lewica to synonim morderców, złodziei i bandytów wszelkiego sortu, więc nie powinno dziwić, że w ich interesie jest możliwe największe obniżenie kar za wszystkie przestępstwa. Oni myślą przyszłościowo! Jako czarna groteska jawi się w tym świetle to, że ofiarami padli właśnie młodzi, ideowi lewicowcy…
Do Lewicy i ich przedstawicieli dochodzi jeszcze (i możecie to nazwać moją prywatną „teorią spiskową”

masoneria. Ta sekta, od początków swego istnienia była antypaństwowa (przeciw Ołtarzowi i Tronowi), co często kończyło się licznymi spiskami antypaństwowymi, zdradami, aktami terroru. A wiadomo jak kończyli zdrajcy, spiskowcy i agenci – na stryczku. To musiało zakorzenić w masonerii dążenie do zniesienia kary śmierci (w większości państw europejskich jej nie ma, nawet w przypadku wojny – SIC!), ponownie jak w przypadku Lewicy – aby się zabezpieczyć! I ponieważ masoneria przez wieki zdobyła niesamowite wpływy (też rządowe) w państwach europejskich – to się udało!
To pozwoliło mi stwierdzić, że Brewik (stopień mistrza w norweskiej masonerii!) to jest naprawdę geniusz. Psychopata, ale genialny. Geniusz, który dokładnie przemyślał sobie całą akcję (ponoć przygotowywał się do tego czynu – 9 lat!), łącznie z konsekwencjami i dalszym swoim losem i perfekcyjnie ją wykonał. Podłożona bomba, potem wypad na wyspę (idealnie wybrane miejsce strategiczne), gdzie mógł sobie spokojnie dokonywać rzezi. Fakt, że zaczął się sterydować i pakować na długo przed akcją oraz że nie popełnił samobójstwa (co generalnie ma miejsce w większości takich przypadków) pozwalał domniemywać, że będąc świadomym takiego a nie innego prawa karnego (jego ziomale z lóż zrobili dobrą robotę), już przygotowywał się na 14 letni pobyt wypoczynkowy w jednym z pensjonatów więziennych Norwegii (w tym czasie ideologiczne wystąpienia podczas procesów, książki, nakręcony film, itp. itd.).
Wypowiedź Brewika podczas pierwszego przesłuchania, gdzie ze zdziwieniem i niedowierzaniem stwierdził, że go nikt nie zabił, zmieniła jednak moje zdanie co do jego geniuszu. Okazało się, że nawet ten psychol, zarzucający władzom (i słusznie!) marksizm kulturowy, nie zdawał sobie sprawy jak bardzo spedalił się i sflaczał jego kraj. A konkretnie służby porządkowe (wojsko, służby specjalne), które powinny być wizytówką każdego państwa prawa, a które nie były wstanie wysłać po 5 minutach od pierwszych sygnałów o rzezi, helikoptera (czy motorówkę, czy poduszkowiec, podpłynąć w pław, czy ku... cokolwiek, mamy XXI wiek) nad wyspę ze snajperem, który rozwaliłby łeb debilowi i uratował w ten sposób sporo istnień ludzkich. Brednie o mgle (jak w godzinę po rzezi były zdjęcia w internecie z Brewikiem przechadzającym się po nadbrzeżu wśród zwłok i dobijającym ocalałych), czy jakichś popsutych motorówkach to jest po prostu kompromitacja… Bardzo jestem ciekaw jak w ogóle wyglądało jego zatrzymanie? Poczekali aż mu się amunicja skończyła (a nóż widelec zacząłby też do policji strzelać?) i poprosili go ładnie żeby się położył (tylko na miękkiej trawie, nie na skale!) i pozwolił się skuć? Czy jak?
Także drogie lewaki – SAMI MOŻECIE SOBIE POGRATULOWAĆ. Nieudolności, kompletnego spedalenia państwa i jego służb i zbrodniczego prawa. I nie zmieni tego pierdzenie od pierwszych minut o „skrajnie prawicowym fundamentaliście”. To nie ma znaczenia jakich poglądów on był psycholem. Czy był faszystą, nazistą, konserwatystą, katolikiem, czy z Red Army Faction… To WASZA, LEWACKA ideologia doprowadziła do totalnej degrengolady państwa, które nie jest wstanie kompletnie zapewnić swoim obywatelom bezpieczeństwa (spedaleni stróże prawa, rozbrajanie obywateli – zakaz posiadania broni palnej) a bandytom i zbrodniarzom wymierzyć sprawiedliwej kary.
I NIC DO ZAKUTYCH PAŁ NIE DOCIERA. Oto norweski odpowiednik konDonka już bredzi, że „nie dadzą się zastraszyć i będzie
jeszcze więcej demokracji, tolerancji i otwartości”:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,10017923,Norwegia__nie_damy_sie_zastraszyc__Bedzie_wiecej_demokracji.html
TAK, POJEBIE. W imię „demokracji i tolerancji” najlepiej ogłoś, że wyczyn Srejwika był „czynem o małej szkodliwości społecznej” i wypuść go na wolność. No to ku rwa będzie moim zdaniem szczyt „tolerancji”, „demokracji” i „otwartości”. Ch uj tam, że pewnie z 70, czy 80% społeczeństwa jest za karą śmierci, „Demokracja uber alles”!
„- Jest absolutnie możliwe, by mieć otwarte, demokratyczne, inkluzywne społeczeństwo, a jednocześnie utrzymywać środki bezpieczeństwa i nie być naiwnym - oznajmił.”
Jebnij się w ten pusty sagan…