Gość: siedem
IP: *.tgory.pik-net.pl
04.03.02, 12:44
"W najbardziej zapracowanym mieście świata trudno znaleźć czas na randkę.
Wieczór z jakimś nudziarzem może się okazać stratą czasu. - Wolę zaliczyć osiem
randek w godzinę. To wcale nie żarty! Nowy Jork po prostu oszalał na punkcie
speed dating, czyli randek błyskawicznych
Pomysłodawcą speed dating był rabin Aish Ha-Torah z Los Angeles. Początkowo
randki zarezerwowane były dla młodzieży żydowskiej: chodziło o promowanie
małżeństw żydowskich i przeciwdziałanie nadmiernej asymilacji kulturowej.
Jednak błyskawiczne randki okazały się znakomitym sposobem kojarzenia par..."
www2.gazeta.pl/kobieta/1,24365,686178.html
7,00