Dodaj do ulubionych

Zgierz zakazuje handlu w niedzielę

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 18:17
znów znaleźli się wspaniali radni którzy wiedzą najlepiej co robić za nasze
podatki może zrobiby coś z bezrobociem w swoim miasteczku
Obserwuj wątek
    • wolfgang87 Re: Zgierz zakazuje handlu w niedzielę 02.06.04, 18:21
      Mam cicha nadzieje, ze ktos te decyzje zaskarzy. Ludzie chca robic zakupy w
      weekendy. I jesli jest popyt to musi byc podaz. Nie mamy co sie wzorowac na
      Europie. Bądźmy soba.
      W Krakowie tez byly zakusy. Minimalnie ale nie przeszlo. Ma byc wolnosc !!!
      Stalinizm i gospodarke regulowana przerabialismy !!!
      • Gość: Luc Re: Zgierz zakazuje handlu w niedzielę IP: *.inter-i.wohnheim.uni-mainz.de 02.06.04, 18:56
        Dokladnie to badzmy soba!Nie pozwolmy jednak zeby w Polsce powtorzyl sie
        zachodni scenariusz- tylko sieci handlowe dyktujace wszystko co sie da. A
        prywatni przedsiebiorcy bruk. I kto bedzie z tego czerpal korzysci?
        Odpowiedz: francuskie zarzady wielkich koncernow Geant, Carrefour i tym
        podobne. Wyprowadzaja najpierw zyski, takze nie ludzmy sie ze jakies podatki
        placa. Zatrudniaja ludzi? Za 500 zloty na kasie, gdzie zwiazki zawodowe nie
        maja miejsca?
        PRZEJRZYJCIE NA OCZY! I nie powielajmy bledow Zachodu! Oni juz tego zaluja.
        Niestety maly bez uregulowan prawnych nie ma zadnych szans w zderzeniu z
        sieciami handlowymi. A to sa tysiace miejsc pracy. Zachodnie koncerny moga
        sobie pozwolic na stosowanie przez kilka lat dumpingowych ce, "bezplatny" dowoz
        pod hipermarket- zaplacimy za to wszystko w przyszlosci. Jesli chcemy miec
        jeszcze wieksze bezrobocie- prosze bardzo- niech zyje samowolka, prawo dzungli.
        Tylko prosze pozniej nie plakac.
        • Gość: poprawa Re: Zgierz zakazuje handlu w niedzielę IP: *.dip.t-dialin.net 02.06.04, 22:21
          Nie masz absolutnie racji. Faktycznie w Niemczech male sklepy wyginely, ale
          wlasnie dlatego, ze ograniczano godziny handlu. Kiedy na rynek wchodzily duze
          koncerny, sklepy mogly byc otwarte od poniedzialku do piatku do godz. 18 a w
          soboty do 14. Ludzie, ktorzy pracuja normalnie do 17, mogli robic zakupy tak
          naprawde tylko w soboty i robili to w duzych supermarketach, gdzie mozna bylo
          wszystko kupic za jednym zamachem. we Wloszech, gdzie godziny otarcia zawsze
          byly bardziej liberalne male sklepy funkcjonuja nadal.
          Male sklepy wcale nie musza upasc. Znam przyklad z Poznania, gdzie na duzym
          osiedlu pobudowano dwa supermarkety w odleglosci 1 km. od siebie. O dziwo
          dokladnie pomiedzy nimi stoi maly sklepik i to juz pare lat i zawsze pelno w nim
          kupujacych. Male sklepy nie moga konkurowac z duzymi cenami, ale moga konkurowac
          szybkoscia i jakoscia obslugi. Jezeli chce zrobic male zakupy to pojde do malego
          sklepu, bo tam zalatwie wszystko w piec minut, a w duzym supermakecie przez piec
          minut nie dojde nawet do polki na ktorej lezy towar, nie mowiac o kolejkach przy
          kasie.
          • Gość: Rzadki Re: Zgierz zakazuje handlu w niedzielę IP: 62.29.248.* 03.06.04, 07:21
            Calkiem przypadkiem jeden z glownych pomyslodawcow tej uchwaly jest wlascicielem
            stacji benzynowej (ze sklepem) ktory jest otwarty rowniez w niedziele.
            Ciekawe, czy po wprowadzeniu tego 'prawa' obroty jego sklepu spadna czy wzrosna?
      • Gość: farmer do rrrrrr i "mądrych" samorządowców ze Zgierza IP: *.devs.futuro.pl 02.06.04, 19:19
        Jestem ze Zgierza i czytając mojego poprzednika, stwierdzam,że jest płytki, tak
        jak jego ksywa: rrrrrr, swoją drogą, ciekawe jaką on reprezentuje dziurę zabitą
        dechami. I jako zgierzanin, jest mi wstyd, że Polska będzie mówić o Zgierzu,
        dlatego, że opcja LPR- PiS-owska uchwala rzadki w swej wymowie absurd. Panie
        prezydencie Maśliński, jakie jeszcze uchwalicie "przychylne inwestorom
        memorandum", i kiedy Pan zrozumie, że na rynku na znak i markę rynkową trzeba
        długo pracować, a nie opowiadać jakie eldorado już Pan stworzył, no właśnie,
        jakie!!!!
      • Gość: Janosik Re: Zgierz zakazuje handlu w niedzielę IP: *.tac.net 02.06.04, 19:41
        Brawo! Zabronic handlu w niedziele, niech Polska bedzie Polska, a nie Ameryka.
        Hej!
        • Gość: mb Re: Zgierz zakazuje handlu w niedzielę IP: *.siec.dzialdowo.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 21:40
          jestem za całkowitym zakazem handlu w soboty po południu i w niedzielę poza
          nielicznymi wyjątkami - stacje benzynowe, małe sklepiki na stzcjach kolejowych.
          System tak funkcjonuje w bardzo wielu krajach i zdaje egzamin. Z moich
          informacj wynika. iz wielu właścicieli sklepów zmusza swoich pracowników do
          pracy w te dni bez nadgodzin. Walczmy z tym.
          • Gość: ja Re: Zgierz zakazuje handlu w niedzielę IP: *.petrus.com.pl 02.06.04, 22:04
            jasne, a to że powiększy się liczba bezrobotnych to nic. Leżmy wszyscy z
            brzuchami do góry, róbmy więcej długich weekendów, pracujmy po 8 h dziennie i
            klepmy dalej biedę. nic nie ma za darmo
            • Gość: mimik Re: Zgierz zakazuje handlu w niedzielę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 22:14
              wiadomo o co chodzi....czarni sa wsciekli ze ludzie ida na zakpy a nie do nich
              na tace dawacsmile))))
    • Gość: Andy Re: Zgierz zakazuje handlu w niedzielę IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.06.04, 18:22
      "o powierzchni powyrzej" - złóżmy sie autorowi na słownik smile
    • Gość: Lech Re: Zgierz zakazuje handlu w niedzielę IP: *.tvsat364.lodz.pl 02.06.04, 18:28
      To są prawicowe cepy.
    • andrzejg Idiotyzm z tym zakazem/nt 02.06.04, 19:06
    • Gość: rrrrrrrr Przecież na tym zad& #35 piu................ IP: *.2a.pl 02.06.04, 19:07
      Tak na dobrą sprawę w tej dziurze zabitej dechami, przykrytej warstwa brudu nie
      ma ani jednego porządnego sklepu. Jak radni chcą to niech zakazują i tak cały
      naród ma ich gdzieś.....
      • Gość: alinda Re: Przecież na tym zad& & #35 35 piu.............. IP: *.arcor-ip.net 02.06.04, 19:17
        i jesli ktos poda, ze to "unijne konsekwencje", to mozna sie tylko postukac. Ze
        wzgledu na obecna trudna sytuacje w Eu - przydluzono do godziny dwudziestej
        otwarcie sklepow w dni robocze a w soboty roznie - do 18 i do 20. A sprzedaz
        niedzielna wprowadza sie w formie festynow gdzie zacheca sie rodziny do
        odwiedzania otwartych sklepow. Zgierz byl zawsze bardzo spozniony w swej
        myslowej oryginalnosci.
    • Gość: numenius Re: Zgierz zakazuje handlu w niedzielę IP: *.smk.gda.pl 02.06.04, 19:38
      Bardzo dobrze.Chociaż lepiej żeby ludzie zrozumieli że to dla ich dobra,i z własnej woli zrezygnowali z głupoty robienia zakupów kiedy mają trochę czasu dla siebie.
    • Gość: tt Re: Zgierz zakazuje handlu w niedzielę IP: *.ec.pl / *.ec.pl 02.06.04, 20:00
      CIEMNOGRÓD !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • feliks-50 Niech Zgierz oglosi sie samodzielnym .. 02.06.04, 20:10
      ksiestwem !!! Na czele stanie jakis biskup i po sprawie !
    • kwiatkowska.m co to znaczy "powyrzej"? n/txt 02.06.04, 20:18
    • Gość: Andrzej I BARDZO DOBRZE IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.06.04, 20:21
      Niech przestaną wreszcie pierdolić przedstawiciele handlowców jakże strasznie
      narusza to ich prawa i prawa konsumentów i jakże to wpłynie na ucieczkę
      inwestorów. Z punktu widzenia inwestorów to byłoby najlepiej, żeby pracownicy
      zapieprzali 24 godziny na dobę i za darmochę. Też kiedyś tak kombinowałem, że
      zakazy są głupim pomysłem, a wolny handel to świetna sprawa, zanim moja żona
      zaczęła pracę w supermarkecie. Prawie zero dni wolnych (jak się uda urwać 2 w
      miesiącu to góra, a wtedy żona jest tak zmęczona, że przesypia oba te dni),
      weekend stał się dla nas słowem nieznanym. Pracownicy w Polsce są traktowani
      jak bydło robocze i nikogo to nie obchodzi. Prawo pracy teoretycznie nie jest
      złe, ale co z tego, skoro w ogóle nie funkcjonuje. Zakaz handlu w niedzielę
      jest dobrym pomysłem - sporo rodzin będzie mogło odetchnąć, a konsumentom
      straszliwa krzywda się nie stanie, jeśli będą robili zakupy na weekend w
      soboty.
      • Gość: Ewka Re: I BARDZO DOBRZE IP: *.szczecin.mm.pl 02.06.04, 21:04
        mam podobne zdanie smile oby w innych miastach też były takie zakazy
      • Gość: rybak Re: I BARDZO NIEDOBRZE IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.06.04, 21:19
        To trzeba sie postarac, zeby pracodawcy przestrzegali prawa, a nie zamykac
        sklepy!!! Czy jak kierowcy lamia przepisy, to wprowadza sie zakaz sprzedazy
        samochodow??? Myslec, ludzie, myslec!!!
        • Gość: Andrzej Re: I BARDZO DOBRZE IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.06.04, 23:00
          "To trzeba się postarać"... To kto ma się postarać? I jak? Odpowiedzialne
          instytucje nie wydają się być zainteresowane. Problem polega na tym, że
          pracodawcy w wielkich sklepach jawnie drwią sobie z prawa, traktują pracowników
          jak podludzi i psa z kulawą nogą w tym "demokratycznym państwie prawnym" to nie
          interesuje.
          • Gość: Andrzej Re: Popieram IP: *.ia.amu.edu.pl 03.06.04, 09:31
            Skoro praca w niedziele i na okrągło służy jedynie osiaganiu zysków i jest
            powrotem do niewolnictwa, to nie zgadzam się na nią.
            Niech właściciele tych molochów idą sobie handlować do Niemiec, Francji itd,
            jak im pozwolą.
        • Gość: wikul Re: I BARDZO NIEDOBRZE IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 03.06.04, 22:37
          Gość portalu: rybak napisał(a):

          > To trzeba sie postarac, zeby pracodawcy przestrzegali prawa, a nie zamykac
          > sklepy!!! Czy jak kierowcy lamia przepisy, to wprowadza sie zakaz sprzedazy
          > samochodow??? Myslec, ludzie, myslec!!!


          Święta prawda. Niestety u nas pokutuje peerelowskie przekonanie że w sklepach,
          szpitalach, przychodniach, samorządach, usługach, itp. ważniejszy jest
          personel. Klient, petent czy pacjent to zło konieczne, które powinno dostosować
          się do personelu.
          P.S. Dzisiaj usłyszałem że w Bytomiu zatrudniono konduktorów (za 900 zł mies.+
          premia), ze zdumieneim usłyszałem że ponad połowa z kandydatów zrezygnowała.
          Pracować w niedzielę ? Lepiej bąki zbijać i gnić przed telewizorem. To jest ta
          sama mentalność.
          Pzdr.
      • Gość: wikul Handel jest od handlowania a nie uszczęśliwiania. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.06.04, 00:42
        ...pracowników i ich rodzin.

        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > Niech przestaną wreszcie pierdolić przedstawiciele handlowców jakże strasznie
        > narusza to ich prawa i prawa konsumentów i jakże to wpłynie na ucieczkę
        > inwestorów. Z punktu widzenia inwestorów to byłoby najlepiej, żeby pracownicy
        > zapieprzali 24 godziny na dobę i za darmochę. Też kiedyś tak kombinowałem, że
        > zakazy są głupim pomysłem, a wolny handel to świetna sprawa, zanim moja żona
        > zaczęła pracę w supermarkecie. Prawie zero dni wolnych (jak się uda urwać 2 w
        > miesiącu to góra, a wtedy żona jest tak zmęczona, że przesypia oba te dni),
        > weekend stał się dla nas słowem nieznanym. Pracownicy w Polsce są traktowani
        > jak bydło robocze i nikogo to nie obchodzi. Prawo pracy teoretycznie nie jest
        > złe, ale co z tego, skoro w ogóle nie funkcjonuje. Zakaz handlu w niedzielę
        > jest dobrym pomysłem - sporo rodzin będzie mogło odetchnąć, a konsumentom
        > straszliwa krzywda się nie stanie, jeśli będą robili zakupy na weekend w
        > soboty.


        Sam przestań pierdolić. Od pilnowania przestrzegania przepisów prawa przcy jest
        Inspekcja Pracy, Związki Zawodowe i inne służby. A handel jest od handlowania
        a nie od uszczęśliwiania na siłę swoich pracowników i ich rodzin.
        Nie przyszło ci do głowy że po wprowadzeniu tego pomysłu twoją żonę posłaliby
        na zieloną trawkę ? I może by było lepiej, miałbyś połowicę 24 godziny na dobę
        i kupę czasu na myślenie. Może wtedy nie myliłbyś skutków z przyczynami.
        • Gość: Andrzej Re: Handel jest od handlowania a nie uszczęśliwia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 00:51
          Inspekcja pracy w tym kraju nie funkcjonuje prawidłowo, mówiąc delikatnie. A
          mówiąc wprost, inspekcja pracy ma w dupie nadużycia, a inspektorzy robią
          wszystko, żeby się nie przepracować. Związki zawodowe? Musisz gówno wiedzieć o
          rzeczywistości super- i hipermarketów, skoro wyskakujesz z taką bzdurą, koleś.
          Że moją żonę posłaliby na zieloną trawkę? Typowy skurwysyński i obłudny
          argument - zapierdalaj jeszcze więcej, wołku, bo cię zwolnią. Zrozum, żałosny
          palancie, że oni i tak wywalili kogo się dało, a reszta zapieprza na co
          najmniej półtora etatu, zarabiając nędzne grosze, ponieważ prawo w tym kraju po
          prostu nie funkcjonuje i nie zabezpiecza interesów pracowników. Więc przestań
          pieprzyć o myleniu skutków z przyczynami. Prawo nie działa w tym kraju tak jak
          powinno. Nie mówię o tym, że moja żona powinna nie pracować i dostawać kasę "za
          friko". Mówię o tym, że w cywilizowanym kraju moja żona powinna mieć szansę
          odpocząć po cieżkiej pracy. Tymczasem nie ma takiej szansy, a alternatywą jest
          rzeczywiście zielona trawka. Dotarło, bucu?! uncertain
          • Gość: wikul Re: Handel jest od handlowania a nie uszczęśliwia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.06.04, 22:46
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > Inspekcja pracy w tym kraju nie funkcjonuje prawidłowo, mówiąc delikatnie. A
            > mówiąc wprost, inspekcja pracy ma w dupie nadużycia, a inspektorzy robią
            > wszystko, żeby się nie przepracować. Związki zawodowe? Musisz gówno wiedzieć
            o
            > rzeczywistości super- i hipermarketów, skoro wyskakujesz z taką bzdurą,
            koleś.
            > Że moją żonę posłaliby na zieloną trawkę? Typowy skurwysyński i obłudny
            > argument - zapierdalaj jeszcze więcej, wołku, bo cię zwolnią. Zrozum, żałosny
            > palancie, że oni i tak wywalili kogo się dało, a reszta zapieprza na co
            > najmniej półtora etatu, zarabiając nędzne grosze, ponieważ prawo w tym kraju
            po
            >
            > prostu nie funkcjonuje i nie zabezpiecza interesów pracowników. Więc przestań
            > pieprzyć o myleniu skutków z przyczynami. Prawo nie działa w tym kraju tak
            jak
            > powinno. Nie mówię o tym, że moja żona powinna nie pracować i dostawać
            kasę "za
            >
            > friko". Mówię o tym, że w cywilizowanym kraju moja żona powinna mieć szansę
            > odpocząć po cieżkiej pracy. Tymczasem nie ma takiej szansy, a alternatywą
            jest
            > rzeczywiście zielona trawka. Dotarło, bucu?! uncertain


            Nie rozumiesz, prymitywny chamusiu, że twoją żonę mogą zwolnić w przypadku
            zakazu pracy w niedzielę ? To tak trudno zrozumieć że do mniejszego czasu pracy
            potrzeba mniejszej załogi ?
            A buca, palancie, poszukaj wokół siebie. A najlepiej spojrzyj do lustra.
            Zobaczysz go w całej okazałości.
    • Gość: Ewka Jestem za takimi rozwiązaniami w innych miastach ! IP: *.szczecin.mm.pl 02.06.04, 21:01
      gratulacje!!! w końcu ktoś zadbał o polskich przedsiebiorców i polskie rodziny,
      dla krórych niedzielną rozrywką były zakupy w supermarkecie.
      • Gość: rybak Jestem za takimi rozwiązaniami w innych miastach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.06.04, 21:21
        To, ze polskie rodziny sa ograniczone, nie jest powodem, by cierpieli ludzie,
        dla ktorych kupowanie w niedziele nie jest "rozrywka", lecz koniecznoscia.
        Jezeli dla kogos niedzielny wypad do supermarketu jest zabawa, to moge mu tylko
        wspolczuc.
        • Gość: Andrzej Re: Jestem za takimi rozwiązaniami w innych miast IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.06.04, 23:16
          Twoja wolność jest ograniczona wolnością innych ludzi. Wolność kupowania w
          niedzielę jest ograniczona prawem pracowników do odpoczynku. Niestety wydaje
          się, że w tym cholernym kraju bezprawia jedyną możliwością zapewnienia
          pracownikom wielkich sklepów wytchnienia jest prawny zakaz handlu w określone
          dni.
      • Gość: free Re: Jestem za takimi rozwiązaniami w innych miast IP: *.cable.mindspring.com 02.06.04, 22:12
        >w końcu ktoś zadbał o polskich przedsiebiorców i polskie rodziny,
        >dla krórych niedzielną rozrywką były zakupy w supermarkecie.

        Nie rozumiem, mozesz to wyjasnic? Znaczy ktos zadbal o polskie rodziny odbierajac im
        niedzielna rozrywke? Na czym ma polegac to dobrodziejstwo?
      • Gość: ja ja popieram ten zakaz - dzień WOLNY od zakupów ! IP: 82.139.15.* 02.06.04, 23:36
        Wreszcie chociarz w niedzielę żona przestałaby mnie ciągać na zakupy !!!
        Niemcy u których funkcjonuje zakaz handlu w niedzielę - mówią, że jest to dzień
        dla rodziny.
    • Gość: Witas Re: Zgierz zakazuje handlu w niedzielę IP: *.rudanet.com / *.rudanet.pl 02.06.04, 21:09
      W ostatnim akapicie jest blad ortograficzny: "powyrzej" ... ciekawe kto
      wpisuje te teksty? wink
    • Gość: $tefan Przeciw swoim wyborcom! IP: *.chcgilgm.covad.net 02.06.04, 21:54
      Znajoma amerykanka, żyjąca już kilka lat w Polsce obserwując działania
      polityków i samorządowców ciągle chodzi w zadziwieniu, że ludzie w Polsce
      wybierają spośród siebie przedstawicieli, którzy natychmiast zaczynają działać
      przeciw swoim wyborcom, przedstawicieli natychmiast oddzielonych od wyborcy i
      żyjących w innym i nierealnym świecie imaginacji i nacisków!
      Czy oni tego nie czują, że działają wbrew woli większości wyborców?
      Że wolą wyborców jest również przyjrzenie się warunkom pracy w tych wielkich
      sklepach - opisał to któryś z moich szlachetnych poprzedników piosząc o pracy
      swojej żony? Że posiadają instrumenty nacisku na pracodawców łamiących przepisy?
      nacisku i karania? Biedronki i inne tego typu?
    • Gość: PrzeD Re: Zgierz zakazuje handlu w niedzielę IP: 195.221.123.* 02.06.04, 22:31
      Mieszkam w Szwajcarii, Tu nigdy supermarkety nie byly otwarte w niedziele! Za
      to male sklepiki sa otwarte. To samo we Francji - sprobujcie cos kupic w
      niedziele! To samo w Niemczech! To co sie dzieje w Polsce to dziki kapitalizm!
      Jestem za tym aby ludzie w supermarketach mieli niedziele wolna oraz aby male
      sklepy rodznne mogly zarabiac.
      • Gość: Andrzej Re: Zgierz zakazuje handlu w niedzielę IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.06.04, 23:33
        Dokładnie. Ludzie, nie dajcie sobie robić wody z mózgu. Ja rozumiem, że Polacy
        po PRLu mają dość zakazów, nakazów i regulacji, ale przesadziliśmy w drugą
        stronę. Kapitalizm nie może być puszczony na żywioł. To nie XIX wiek. W
        interesie pracodawców jest traktowanie ludzi jak, posługując się niestety
        Marksem, "narzędzia produkcji". Zużyć do cna, wyprodukować jak największy zysk,
        wyrzucić, wziąć następnego. Postarajcie się zrozumieć, jak to wygląda od
        środka. Ludzie są traktowani jak śmieci, ich problemy nikogo nie interesują,
        nie wypłaca się nadgodzin, zmusza się ich do pracy po 16 godzin na dobę, znam
        osobiście ludzi, którzy mdleli w pracy z wyczerpania. Nie ma czasu na rodzinę,
        nie ma czasu na dzieci, nie ma czasu na normalne życie. Rano się wstaje, dzień
        wypełnia praca, wieczorem jest tylko tyle siły, by się umyć i walnąć spać. Czy
        to jest do cholery normalne? Kapitalizm przeszedł przecież pewną ewolucję, jej
        częścią jest zapewnienie pracownikom prawa do normalnego, godnego życia. Nie
        jestem populistą, komunistą, ani żadnym innym -istą. Należy jednak zrozumieć,
        że jeśli działania wielkich sklepów nie będą ograniczane prawem, to zamieniają
        się one w obozy pracy. Taka jest smutna prawda i szlag mnie trafia, że nikogo
        to nie obchodzi w tym zasraniutkim kraju uncertain Chcemy być bardziej papiescy od
        papieża - najchętniej zaakceptowalibyśmy sklepy otwarte przez całą dobę, jednak
        nie starcza nam wyobraźni (mnie też kiedyś nie starczało), aby zrozumieć, że
        dla wielu ludzi oznacza to koszmar trudny do opisania i brak normalnego życia.
    • Gość: G. MYSLICIE TYLKO O SWOICH BRZUCHACH... IP: 193.216.201.* 02.06.04, 23:22
      Pracowalem przez 2 lata w hipermarkecie.
      Wiem co znaczy praca w niedziele.
      Moze by tak w koncu ktos zadbal o prawa ludzi tam pracujacych.
      Przyda im sie jeden wolny dzien napewno.
      Nawet przymusowy.
      Mam nadzieje ze za Zgierzem pojdzie reszta
      a moze i ten nieudolny rzad???
      Ale nie-bez zludzen-liczy sie tylko ZYSK...ZYSK...ZYSK.
      • Gość: wikul Re: MYSLICIE TYLKO O SWOICH BRZUCHACH... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.06.04, 00:56
        Gość portalu: G. napisał(a):

        > Pracowalem przez 2 lata w hipermarkecie.
        > Wiem co znaczy praca w niedziele.
        > Moze by tak w koncu ktos zadbal o prawa ludzi tam pracujacych.
        > Przyda im sie jeden wolny dzien napewno.
        > Nawet przymusowy.
        > Mam nadzieje ze za Zgierzem pojdzie reszta
        > a moze i ten nieudolny rzad???
        > Ale nie-bez zludzen-liczy sie tylko ZYSK...ZYSK...ZYSK.


        A o czyich brzuchach mamy myśleć ? O twoim ? O twoim niech myśli twój mąż.
        A rządu nie mieszaj do handlu. Przez czterdzieści z górą lat rządy organizowały
        nam handel. Do czego doprowadziły, nieco starsi ludzie pamiętają. Popytaj ich
        jak było. A pracę w niedzielę wykonuje wielu ludzi: policjanci, rolnicy,
        hutnicy, kolejarze i wielu wielu innych. Chciałabyś by policjanci zamykali
        w piatki wieczorem komisariaty i otwierali w poniedziałek rano ?
        Jak się nie chce pracować w niedzielę trzeba się uczyć, uczyć i uczyć. Objąć
        posadę profesora, mieć pensum 15 godzin tygodniowo i wolne weekendy, ferie
        i wakacje. "Nie chciało się nosić teczki, trzeba nosić worczki", jak to mówią.
        P.S.Zysk jest paskudny u innych ale nie u siebie.
        • Gość: Andrzej Zacznij myśleć i przestań pieprzyć IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 01:05
          To, że PRL był przegięciem w jedną stronę nie znaczy, że mamy teraz przeginać w
          drugą stronę. Od tego jest prawo, żeby regulowało zasady współżycia, m.in. te
          związane z handlem. Wkurzający są tacy nawiedzeni ideologowie jak ty - naprawdę
          nie dociera do twojego pustego łba co się dzieje w tym kraju z handlem? To,ze
          pracę w niedzielę wykonują policjanci, czy kolejarze to jest kretyński i
          demagogiczny argument. Wykonują tę pracę bo muszą, bo taka jest społeczna
          konieczność. Porównywanie hipermarketu do huty, szpitala, czy komendy policji
          jest objawem kretynizmu. Niestety fakty są takie, że w wielkich sklepach coś
          takiego jak prawa pracownicze nie funkcjonuje, a przy każdej próbie
          przeforsowania ich przez kogokolwiek, zaraz rozlega się skowyt rzeczników, że
          to zamach na wolność handlu, że to wypłoszy inwestorów, że spowoduje zwolnienia
          itp. Traktuje się nas jak dziki, kolonizowany kraj, gdzie można się nachapać,
          bo tu nie obowiązują żadne reguły gry, w przeciwieństwie do
          cywilizowanej "Metropolii". A skowytom tym towarzyszom "racjonalne" argumenty
          podobnych do ciebie ideologów "wolnego handlu, którzy nie mają pojęcia o czym
          mówią. Zakaz handlu w niedzielę jest obecnie jedynym realnym sposobem
          bezwzględnego zapewnienia pracownikom wielkich sklepów jednego dnia wolnego w
          tygodniu.
          • Gość: Andrzej Re: Zacznij myśleć i przestań pieprzyć IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 01:12
            "A skowytom tym towarzyszom"

            To znaczy "towarzyszą" - poprawiam się, bo za momencik zostanę uznany za
            analfabetę, komunistę i sympatyka Leppera przez chłopaczków pod krawacikami,
            ufającymi ślepo we wspaniałość totalnej deregulacji. I jeszcze jedno - jeśli ci
            się wydaje, że im ktoś się więcej uczy i im wyższe stanowisko zajmuje tym
            więcej ma wolnego czasu, niewiele wiesz o rzeczywistości. Co do nauczycieli
            akademickich to oni akurat też nie mają w Polsce czasu w niedziele - muszą
            zapierdzielać ucząc studentów zaocznych oraz pracować w rozmaitych dennych
            prywatnych szkółkach, bo tak ich państwo polskie wynagradza za realizowanie
            twojej recepty "uczyć się, uczyć się, uczyć się", że nie można wyżyć z etatu na
            uczelni. Żyjesz w krainie fikcji, koleżko.
            • Gość: wikul Re: Zacznij myśleć i przestań pieprzyć IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.06.04, 01:53
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              > "A skowytom tym towarzyszom"
              >
              > To znaczy "towarzyszą" - poprawiam się, bo za momencik zostanę uznany za
              > analfabetę, komunistę i sympatyka Leppera przez chłopaczków pod krawacikami,
              > ufającymi ślepo we wspaniałość totalnej deregulacji. I jeszcze jedno - jeśli
              ci
              >
              > się wydaje, że im ktoś się więcej uczy i im wyższe stanowisko zajmuje tym
              > więcej ma wolnego czasu, niewiele wiesz o rzeczywistości. Co do nauczycieli
              > akademickich to oni akurat też nie mają w Polsce czasu w niedziele - muszą
              > zapierdzielać ucząc studentów zaocznych oraz pracować w rozmaitych dennych
              > prywatnych szkółkach, bo tak ich państwo polskie wynagradza za realizowanie
              > twojej recepty "uczyć się, uczyć się, uczyć się", że nie można wyżyć z etatu
              na
              >
              > uczelni. Żyjesz w krainie fikcji, koleżko.


              Pudło, źle trafiłeś. Moja szwagierka jest profesorem, wykładowcą na UW. Na
              kilku prywatnych uczelniach pracuje w soboty i niedziele ale nie dlatego że
              musi, dlatego że lubi swoją pracę i chce zarobić. Uczyła się długo, zrobiła
              doktorat, habilitację, otrzymała tytuł profesora i może robić to co lubi. Tego
              życzę wszystkim, zwłaszcza tym ktorzy nieustannie lamentują i oczekują aż rząd
              coś zrobi za nich, kosztem innych.
              P.S. W wielu branżach ludzie pracują w soboty i niedziele ale to wcale nie
              przeszkadza by otrzymywali wolne w inne dni (w niedziele również).
              • Gość: Andrzej Re: Zacznij myśleć i przestań pieprzyć IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 02:01
                Facet, ja pracuję na uczelni i zapewniam cię, że wiem jak wygląda sytuacja.
                Profesura rzeczywiście jakoś daje radę (ale z etatu i oni nie są w stanie
                wyżyć, chyba że bardzo skromnie), ale ludziska z doktoratami niestety nie. Co
                do lamentów to ja bynajmniej nie chcę, żeby rząd rozdawał kasę - chcę tylko
                żeby prawo funkcjonowało i zapewniło cywilizowane standardy pracy. To jest
                twoim zdaniem jakiś skrajny, rewolucyjny postulat?
          • Gość: wikul Właśnie,zacznij myśleć i przestań pieprzyć IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.06.04, 01:40
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            >To,że PRL był przegięciem w jedną stronę nie znaczy, że mamy teraz przeginać w
            > drugą stronę. Od tego jest prawo, żeby regulowało zasady współżycia, m.in. te
            > związane z handlem. Wkurzający są tacy nawiedzeni ideologowie jak ty -
            naprawdę
            > nie dociera do twojego pustego łba co się dzieje w tym kraju z handlem? To,ze
            > pracę w niedzielę wykonują policjanci, czy kolejarze to jest kretyński i
            > demagogiczny argument. Wykonują tę pracę bo muszą, bo taka jest społeczna
            > konieczność. Porównywanie hipermarketu do huty, szpitala, czy komendy policji
            > jest objawem kretynizmu. Niestety fakty są takie, że w wielkich sklepach coś
            > takiego jak prawa pracownicze nie funkcjonuje, a przy każdej próbie
            > przeforsowania ich przez kogokolwiek, zaraz rozlega się skowyt rzeczników, że
            > to zamach na wolność handlu, że to wypłoszy inwestorów, że spowoduje
            zwolnienia
            >
            > itp. Traktuje się nas jak dziki, kolonizowany kraj, gdzie można się nachapać,
            > bo tu nie obowiązują żadne reguły gry, w przeciwieństwie do
            > cywilizowanej "Metropolii". A skowytom tym towarzyszom "racjonalne" argumenty
            > podobnych do ciebie ideologów "wolnego handlu, którzy nie mają pojęcia o czym
            > mówią. Zakaz handlu w niedzielę jest obecnie jedynym realnym sposobem
            > bezwzględnego zapewnienia pracownikom wielkich sklepów jednego dnia wolnego w
            > tygodniu.


            Jak chcesz podyskutować to nie zaczynaj od wymyślania bo możesz się narazić na
            gorsze epitety. Jeżeli masz słabość do uregulowań wszędzie wszystkiego to twoja
            sprawa, tylko nie wciskaj tego innym. To już przećwiczyliśmy. Z marnym skutkiem.
            A ci którzy wykonują, jak to eufemistycznie nazywasz, pracę społecznie
            konieczną, też chcieliby zrobić zakupy, właśnie w soboty i niedziele.
            Skąd masz wiedzę co w supermarketach funkcjonuje a co nie ? Z GW ? Ja mam
            dobrego znajomego, szefa służby bhp w jednej z sieci supermarketów i stąd
            wiem że jest bardzo różnie, w różnych sklepach. Sam również przed paru laty
            pracowałem w tej branży. Zamiast zamykać sklepy trzeba zadbać by Inspekcja
            Pracy i inne instytucje kontrolne wykonywały swoje obowiązki jak należy.
            To nie jest możliwe i o to trzeba walczyć.
            A nawiedzonych ideologów z pustymi łbami poszukaj wśród swoich towarzyszy
            partyjnych, stęsknionych do ekonomii socjalizmu, którym zazwyczaj mylą się
            skutki z przyczynami.
            • Gość: Andrzej No i znowu ściemniasz, demagogu IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 02:15
              Jesteś klasycznym typem demagoga. Jak ktoś mówi, że pewne regulacje są
              wskazane, ty mu na to, że jest zwolennikiem regulacji wszystkiego. Bądź
              poważny, człowieku. Bądź łaskaw czytać to co napisałem, zanim
              odpowiesz. "Socjalizm" był oczywistą patologią, jednak my teraz pogrążamy się w
              innej patologii, w kretyńskiej utopii totalnej deregulacji. Daj sobie więc
              spokój z tymi obłudnymi gadkami w stylu - "to już przerabialiśmy".

              > A ci którzy wykonują, jak to eufemistycznie nazywasz, pracę społecznie
              > konieczną, też chcieliby zrobić zakupy, właśnie w soboty i niedziele.

              Dlaczego mieliby robić zakupy w niedziele, skoro w niedziele pracują? Dlaczego
              nie mogą zrobić zakupów w inne dni tygodnia?

              > Skąd masz wiedzę co w supermarketach funkcjonuje a co nie ? Z GW ?

              Z pierwszej ręki. Moja żona od kilku lat pracuje w "sklepach
              wielkopowierzchniowych", znam w związku z tym mnóstwo ludzi, którzy pracują w
              takich sklepach w kilku dużych miastach Polski na różnych stanowiskach, od
              kasjerki po dyrektorów. Więc mnie nie rozśmieszaj.

              >Sam również przed paru laty
              > pracowałem w tej branży. Zamiast zamykać sklepy trzeba zadbać by Inspekcja
              > Pracy i inne instytucje kontrolne wykonywały swoje obowiązki jak należy.
              > To nie jest możliwe i o to trzeba walczyć.

              Freudowskie przejęzyczenie, co? Tak, właśnie, to najwyraźniej nie jest możliwe.
              Wiem jak funkcjonuje prawo polskie w tym zakresie i zapewniam cię, że jest
              całkowicie nieskutecznie. "Trzeba zadbać", "trzeba o to walczyć"... to ja wiem,
              że "trzeba zadbać", nikt jednak nie zadbał i nie zanosi się na zmianę. Znam
              ludzi, którzy próbowali walczyć i wygrali tylko depresję oraz bezrobocie.
              Zamknięcie tych sklepów w niedzielę jest jedynym rozwiązaniem, zapewniającym
              pracownikom chociaż jeden dzień wolny w tygodniu.

              > A nawiedzonych ideologów z pustymi łbami poszukaj wśród swoich towarzyszy
              > partyjnych, stęsknionych do ekonomii socjalizmu, którym zazwyczaj mylą się
              > skutki z przyczynami.

              Co za denny i kretyński tekst. Nawet nie chce mi się tego komentować. Jesteś
              jednak półgłówkiem.
              • Gość: wikul No i znowu rozjaśniasz,tylko nie wiadomo co IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.06.04, 03:06
                Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                > Jesteś klasycznym typem demagoga. Jak ktoś mówi, że pewne regulacje są
                > wskazane, ty mu na to, że jest zwolennikiem regulacji wszystkiego. Bądź
                > poważny, człowieku. Bądź łaskaw czytać to co napisałem, zanim
                >odpowiesz. "Socjalizm" był oczywistą patologią, jednak my teraz pogrążamy się w
                > innej patologii, w kretyńskiej utopii totalnej deregulacji. Daj sobie więc
                > spokój z tymi obłudnymi gadkami w stylu - "to już przerabialiśmy".


                O jakiej deregulacji ty mówisz ? Prawie wszystkie regulacje z czasów PRL-u
                formalnie funkcjonują. Doszło nawet wiele nowych w związku z przystapieniem do
                UE. Wystarczy egzekwować.


                > > A ci którzy wykonują, jak to eufemistycznie nazywasz, pracę społecznie
                > > konieczną, też chcieliby zrobić zakupy, właśnie w soboty i niedziele.
                >
                > Dlaczego mieliby robić zakupy w niedziele, skoro w niedziele pracują?
                Dlaczego
                > nie mogą zrobić zakupów w inne dni tygodnia?


                Chyba nie bardzo wiesz na czym polega praca policjantów. Powinni twoim zdaniem
                nosić plecak a w nim napoje chłodzace i wałówkę). Tak jak w PRL-u, w kaburze
                śniadanie. A wystarczy pooglądać filmy.


                > > Skąd masz wiedzę co w supermarketach funkcjonuje a co nie ? Z GW ?
                >
                > Z pierwszej ręki. Moja żona od kilku lat pracuje w "sklepach
                > wielkopowierzchniowych", znam w związku z tym mnóstwo ludzi, którzy pracują w
                > takich sklepach w kilku dużych miastach Polski na różnych stanowiskach, od
                > kasjerki po dyrektorów. Więc mnie nie rozśmieszaj.
                >
                > >Sam również przed paru laty
                > > pracowałem w tej branży. Zamiast zamykać sklepy trzeba zadbać by Inspekcja
                > > Pracy i inne instytucje kontrolne wykonywały swoje obowiązki jak należy.
                > > To nie jest możliwe i o to trzeba walczyć.
                >
                > Freudowskie przejęzyczenie, co? Tak, właśnie, to najwyraźniej nie jest
                możliwe.


                Myślałem że pomimo przejęzyczenia jest to zrozumiałe. Przeliczyłem się, więc
                wyjaśniam. Takie instytucje jak Inspekcja Pracy i wiele, wiele innych, które
                powinny dbać o prawa i warunki pracy przetrwały po PRL-u prawie w
                niezreformowanej formie. Trzeba by więc zabrać się za to zasiedziałe i
                skorumpowane towarzystwo by zabrali się do pracy. A związki zawodowe powinny
                trochę mniej zajmować sie polityką a więcej ludźmi i warunkami
                pracy. "Solidarność" dopiero na ostatnim zjeździe postanowiła tworzyć
                międzyzakładowe komórki związkowe.


                > Wiem jak funkcjonuje prawo polskie w tym zakresie i zapewniam cię, że jest
                > całkowicie nieskutecznie. "Trzeba zadbać", "trzeba o to walczyć"... to ja
                wiem,
                > że "trzeba zadbać", nikt jednak nie zadbał i nie zanosi się na zmianę. Znam
                > ludzi, którzy próbowali walczyć i wygrali tylko depresję oraz bezrobocie.
                > Zamknięcie tych sklepów w niedzielę jest jedynym rozwiązaniem, zapewniającym
                > pracownikom chociaż jeden dzień wolny w tygodniu.


                Prawo jest dobre. Nieskuteczna jest egzekucja tego prawa. Idąc tokiem twojego
                rozumowania powinno się : zamknąć stadiony, bo biją się i demolują a prawo jest
                bezsilne, zamknąć fabryki bo pracodawcy nie płacą pensji a prawo jest bezsilne,
                itd.,itp. Oczywiście zaraz powiesz że to demagogia. A to po prostu jest coś co
                od dawna określa sie wlewaniem dziecka z kąpielą.


                > > A nawiedzonych ideologów z pustymi łbami poszukaj wśród swoich towarzyszy
                > > partyjnych, stęsknionych do ekonomii socjalizmu, którym zazwyczaj mylą się
                > > skutki z przyczynami.
                > Co za denny i kretyński tekst. Nawet nie chce mi się tego komentować. Jesteś
                > jednak półgłówkiem.


                Zabolało ? To przeczytaj w jaki sposób potraktowałeś mnie w pierwszym poscie.
                Jeżeli przeczytasz to ze zrozumieniem to dojdziesz do wniosku że sam jesteś
                półgłówkiem. Jak Kuba Bogu...
                • Gość: Andrzej Re: No i znowu rozjaśniasz,tylko nie wiadomo co IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 04:30
                  > O jakiej deregulacji ty mówisz ? Prawie wszystkie regulacje z czasów PRL-u
                  > formalnie funkcjonują. Doszło nawet wiele nowych w związku z przystapieniem
                  do
                  > UE. Wystarczy egzekwować.

                  Ale, powtarzam, NIE SĄ EGZEKWOWANE i nie zanosi się.

                  > Chyba nie bardzo wiesz na czym polega praca policjantów. Powinni twoim
                  zdaniem
                  > nosić plecak a w nim napoje chłodzace i wałówkę). Tak jak w PRL-u, w kaburze
                  > śniadanie. A wystarczy pooglądać filmy.

                  Aha, twoim zdaniem praca policjantów polega na tym, że wpadają w czasie pracy
                  na zakupy do hipermarketu. I gdyby hipermarkety w niedziele nie działały,
                  policja głodowałaby u nas. Ciekawa koncepcja. Biedni ci niemieccy gliniarze,
                  tacy wygłodzeni.


                  >Takie instytucje jak Inspekcja Pracy i wiele, wiele innych, które
                  > powinny dbać o prawa i warunki pracy przetrwały po PRL-u prawie w
                  > niezreformowanej formie. Trzeba by więc zabrać się za to zasiedziałe i
                  > skorumpowane towarzystwo by zabrali się do pracy. A związki zawodowe powinny
                  > trochę mniej zajmować sie polityką a więcej ludźmi i warunkami
                  > pracy. "Solidarność" dopiero na ostatnim zjeździe postanowiła tworzyć
                  > międzyzakładowe komórki związkowe.

                  Oczywiście, że tak. Bardzo piękna diagnoza. Tylko potwierdza moją
                  opinię. "Trzeba było", "powinni" itp.

                  > Prawo jest dobre. Nieskuteczna jest egzekucja tego prawa. Idąc tokiem twojego
                  > rozumowania powinno się : zamknąć stadiony, bo biją się i demolują a prawo
                  jest
                  >
                  > bezsilne, zamknąć fabryki bo pracodawcy nie płacą pensji a prawo jest
                  bezsilne,
                  >
                  > itd.,itp. Oczywiście zaraz powiesz że to demagogia. A to po prostu jest coś
                  co
                  > od dawna określa sie wlewaniem dziecka z kąpielą.

                  Oczywiście, że to demagogia, sam wiesz. I żadnej tragedii nie będzie, gdy
                  zakaże się wielkopowierzchniowego handlu w niedzielę. Ta histeria jest
                  śmieszna. Prawo jest dobre, "tylko" nie funkcjonuje. Zgadza się. W tym problem.
                  Skoro nie można zapewnić funkcjonowania dobrego prawa, trzeba jednak zmienić
                  prawo tak, by było łatwiej je egzekwować.

                  > Zabolało ? To przeczytaj w jaki sposób potraktowałeś mnie w pierwszym poscie.
                  > Jeżeli przeczytasz to ze zrozumieniem to dojdziesz do wniosku że sam jesteś
                  > półgłówkiem. Jak Kuba Bogu...

                  Trudno potraktować cię inaczej - to nie ty masz problem, o którym mówię. I
                  radosne pieprzenie o tym, że "powinno się" i "trzeba" jest wyjątkowo wkurzające
                  dla kogoś, kto zna ten cały gnój od środka. Oskarżanie mnie o jakieś
                  komunistyczne ciągoty to kompletne dno.
          • gandalph Zapamiętaj sobie jedno: 30.06.04, 12:29
            ...handel ma pracowac wtedy, kiedy klient ma czas, a nie personel. Jeżeli
            handel zapomina o tej zasadzie, to znaczy, że trzeba go rozp....
    • andrzejg Przecież to nie jest normalny wątek 02.06.04, 23:30
      to jakaś sterowana akcja
      Któż dyskutuje podpisujac sie węzykiem?
      Normalnierzecz biorąc,to drzewko powinno sie rozrastać

      O co Wam chodzi redaktorki z GW?
      Chcecie na siłe coś udowodnić?
      To jak z podkłądanym śmiechem we współczesnych komediach.


      A.
      • Gość: krasnoludek Re: Przecież to nie jest normalny wątek IP: 83.31.174.* 03.06.04, 00:07
        zakazuję zakazywać w zgierzu i okolicach
    • elfhelm ja tam lubię wszystko za jednym zamachem kupić 03.06.04, 00:08
      • Gość: z marsa gość Re: ja tam lubię wszystko za jednym zamachem kupi IP: 83.31.174.* 03.06.04, 00:22
        to nie jedz do zgierza w niedzielę...
    • Gość: aaa POWYRZEJ IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 03.06.04, 00:47
      'POWYRZEJ' !!!!!!!!!!!!!
      • Gość: wikul A może Zgierz chce być sławny ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.06.04, 01:01
        A może Zgierz chce być sławny ? Ma swą sławę Pacanów czy Wachock, może mieć
        i Zgierz.
    • Gość: kazi Re: Zgierz zakazuje handlu w niedzielę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 01:15
      Ludzie pomyslcie ja pracuje w jednym z marketów i w niedziele musze pracowac
      do 24 !! czy tez by sie wam chciało w niedziele pracowac?????
      • Gość: wikul Re: Zgierz zakazuje handlu w niedzielę IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 05.06.04, 00:06
        Gość portalu: kazi napisał(a):

        > Ludzie pomyslcie ja pracuje w jednym z marketów i w niedziele musze pracowac
        > do 24 !! czy tez by sie wam chciało w niedziele pracowac?????


        Wielu ludzi pracuje w niedzielę i nie narzekają. A np.aktorzy bardzo to sobie
        chwalą.
    • Gość: Emily POPIERAM! IP: *.dc.dc.cox.net 03.06.04, 01:27
      Nalezy dac szanse drobnym przedsiebiorcom, ktorzy inaczej zgina. Wielkie
      globalne markety, podobnnie jak globalne korporacje niszcza ekonomie i tkanke
      spoleczna calego swiata. One nie graja fair, tylko wykorzystuja swoj wielki
      kapital (prawie zawsze nieuczciwie zdobyty) na przekupstwa dla politykow.
      Nareszcie samorzady pokazaly, ze dbaja o wlasne srodowisko bardziej niz o konta
      bakowe megakorporacji. Brawo, tak trzymac!!!
      • Gość: wikul Re: POPIERAM! IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 03.06.04, 02:28
        Gość portalu: Emily napisał(a):

        > Nalezy dac szanse drobnym przedsiebiorcom, ktorzy inaczej zgina. Wielkie
        > globalne markety, podobnnie jak globalne korporacje niszcza ekonomie i tkanke
        > spoleczna calego swiata. One nie graja fair, tylko wykorzystuja swoj wielki
        > kapital (prawie zawsze nieuczciwie zdobyty) na przekupstwa dla politykow.
        > Nareszcie samorzady pokazaly, ze dbaja o wlasne srodowisko bardziej niz o
        konta
        > bakowe megakorporacji. Brawo, tak trzymac!!!


        Towarzyszko Emily ! Znana jest na tym forum wasza pryncypialna linia
        ideologiczna. Nie musicie więc nam jej nieustannie przypominać. Spróbujcie
        tylko napisać coś z własnej głowy, czyli z niczego. Mieszkałem kiedyś w Wiedniu
        gdzie funkcjonowały najróżniejsze sklepy. Gdy rano, przed godziną 6.00
        wychodziłem do pracy, obok miejscu zamieszkania (Laudongasse 18), mały sklepik
        był już otwarty. Zaglądaliśmy do niego chociaż niedaleko był mały supermarket,
        ale nam sie spieszyło a z personelem byliśmy zaprzyjaźnieni. Niestety,
        funkcjonował już idiotyczny zakaz handlu w soboty(częściowo) i niedziele.
        W soboty sklepy zaczynano zamykać już od 12.00. Dla nas często pracujących
        właśnie w soboty i niedzielę był to najdotkliwszy zakaz. Absurdalny i
        niezrozumiały, uderzający najbardziej w ludzi ubogich bo napędzający klientów
        knajpom, sklepom na dworcach czy stacjach benzynowych, gdzie ceny były
        niebotyczne.
        Tak więc tow.Emily, jeżeli jesteście przyjaciółmi ludu pracującego, powinniście
        popierać supermarkety bo tanio i wygodnie. A do pilnowania interesów
        personelu, popierajcie tworzenie zw.zawodowych i kontrolujcie skorumpowane
        inspekcje pracy i inne insytucje kontrolne, których jest bez liku, tylko nie
        zawsze chce im się wykonywać to co do nich należy.
        A drobni przedsiębiorcy, tak bardzo leżący wam na sercu, to najgorzej
        traktujący pracownika, pracodawcy. Zdumienie mnie ogarnia że lewica jeszcze
        do tej pory tego nie zauważyła.
        Z internacjonalistycznym pozdrowieniem W.
        • Gość: Andrzej Re: POPIERAM! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 02:37
          > Tak więc tow.Emily, jeżeli jesteście przyjaciółmi ludu pracującego,
          powinniście
          >
          > popierać supermarkety bo tanio i wygodnie.

          Jasne, a do tego, jeśli jesteśmy przyjaciółmi ludu pracującego, to powinniśmy
          popierać niewolnictwo - to jest dopiero tanio i wygodnie. No, nie dla
          niewolników oczywiście, ale to małe piwko dla nas konsumentów.


          • Gość: wikul Re: POPIERAM! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.06.04, 03:10
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > > Tak więc tow.Emily, jeżeli jesteście przyjaciółmi ludu pracującego,
            > powinniście
            > >
            > > popierać supermarkety bo tanio i wygodnie.
            >
            > Jasne, a do tego, jeśli jesteśmy przyjaciółmi ludu pracującego, to powinniśmy
            > popierać niewolnictwo - to jest dopiero tanio i wygodnie. No, nie dla
            > niewolników oczywiście, ale to małe piwko dla nas konsumentów.


            Z czego to wnosisz ? Za mało pisałem o roli związków zawodowych, czy również
            w nich nie wierzysz ?
            • Gość: Andrzej Re: POPIERAM! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 04:32
              Kurcze, naprawdę nie wiesz, jak to wygląda w praktyce? Oczywiście, że nie
              wierzę w skuteczność związków zawodowych z hipermarketach. Wiem niestety w jaki
              sposób działają.
        • Gość: Emily Re: POPIERAM! IP: *.dc.dc.cox.net 03.06.04, 02:46
          jakze mi milo, ze ktos nazwal mnie towarzyszka! wprawdzie taka nigdy nie bylam,
          ale jestem dumna z tego nicka. brzmi pieknie. Ale ja sie bylego tow. wikula
          pytam, dlaczego np. taki Bank Slaski jest zamkniety w soboty na cztery spusty?
          niby kapitalistyczny, bo holenderski, ale klientow - mowiac subtelnie - olewa.
          Dlaczego byly tow. wikul przeciw temu nie protestuje? Nie wstydze sie
          bynajmniej popierania polskich biznesow, lecz z agresywnego tonu bylego tow.
          wikula wnosze, ze on ma swoj interes w tych gigamarketach. kazdy ma prawo
          bronic swego interesu i to rozumiem.
          z towarzyskim uklonem
          • Gość: wikul Re: POPIERAM! IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 03.06.04, 03:45
            Gość portalu: Emily napisał(a):

            > jakze mi milo, ze ktos nazwal mnie towarzyszka! wprawdzie taka nigdy nie
            bylam,
            > ale jestem dumna z tego nicka. brzmi pieknie. Ale ja sie bylego tow. wikula
            > pytam, dlaczego np. taki Bank Slaski jest zamkniety w soboty na cztery
            spusty?
            > niby kapitalistyczny, bo holenderski, ale klientow - mowiac subtelnie -
            olewa.
            > Dlaczego byly tow. wikul przeciw temu nie protestuje? Nie wstydze sie
            > bynajmniej popierania polskich biznesow, lecz z agresywnego tonu bylego tow.
            > wikula wnosze, ze on ma swoj interes w tych gigamarketach. kazdy ma prawo
            > bronic swego interesu i to rozumiem.
            > z towarzyskim uklonem


            Rozczaruję towarzyszkę, nie byłem towarzyszem. I dalsze uporczywe określanie
            mnie tym tytułem potraktuję jako nietakt w stosunku do swojej skromnej osoby.
            Po prostu nie zasłużyłem sobie na taki zaszczyt.
            Dlaczego Bank Śląski jest zamknięty w soboty, dalibóg nie wiem. Wiem że nie
            tylko Śląski jest zamknięty ale chyba wszystkie. Jak byłem akcjonariuszem tego
            banku (włascicielem trzech akcji), nigdy bym do tegonie dopuscił. Żeby tylko
            takie pretensje ludzie mieli do banków, jakoś bysmy przeżyli.
            Dlaczego nie protestuję z tego powodu ? A skąd towarzyszka wie że nie
            protestuję ? Ale to chyba pretensja pod niewłasciwym adresem, włściwszym byłby
            nadzór bankowy. Ja mam konto w zupełnie innym banku, który już czwarty raz
            zmienia nazwę i właściciela. Po każdej zmianie jest coraz gorzej. Ale czy
            zamykanie/otwieranie tego banku w jakieś dni by coś poprawiło ?
            Towarzyszka za bardzo polega na własnej intuicji. Nigdzie nie pisałem
            o gigamarketach. Skąd to podejrzenie ? Natomiast rzeczywiście we wszelkich
            marketach mam swój interes ponieważ mniej więcej raz na tydzień dokonuję w nich
            zakupów. Należe do klientów świadomych, którzy wiedzą po co tam idą, co chcą
            kupić i dlaczego. Kilka razy w tygodniu robię zakupy w małym świetnie
            prosperującym osiedlowym sklepie i na okolicznym bazarku.
            P.S. Nie robię żadnych zakupów w soboty (za duże tłumy) i w niedziele (jakoś
            sie wstydzę) ale rozumiem ludzi którzy muszą czasem coś tam w te dni kupić.
            Zupełnie nie rozumiem ludzi którzy spędzają w supermarketach niedzielę
            traktując to jak sposób na życie.
            Na koniec pytanie. Co do zaproponowania młodzieży, mają przeciwnicy otwartych
            w soboty i niedziele, wielkich centrów handlowych ? To ona spedza głównie tam
            czas.
            • Gość: Andrzej Re: POPIERAM! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 04:36
              > Na koniec pytanie. Co do zaproponowania młodzieży, mają przeciwnicy otwartych
              >
              > w soboty i niedziele, wielkich centrów handlowych ? To ona spedza głównie tam
              > czas.

              W niedziele, nie w soboty. Żartujesz chyba? Mogą poczytać, pograć w coś,
              urządzić imprezę, iść na spacer. Naprawdę uważasz, że zamknięcie hipermarketów
              w niedzielę będzie katastrofą, gdyż młodzież nie będzie miała co ze sobą
              zrobić? Niesamowity argument.
              • Gość: wikul Re: POPIERAM! IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 03.06.04, 22:06
                Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                > > Na koniec pytanie. Co do zaproponowania młodzieży, mają przeciwnicy otwart
                > ych
                > >
                > > w soboty i niedziele, wielkich centrów handlowych ? To ona spedza głównie
                > tam
                > > czas.
                > W niedziele, nie w soboty. Żartujesz chyba? Mogą poczytać, pograć w coś,
                > urządzić imprezę, iść na spacer. Naprawdę uważasz, że zamknięcie
                hipermarketów
                > w niedzielę będzie katastrofą, gdyż młodzież nie będzie miała co ze sobą
                > zrobić? Niesamowity argument.


                Piękne pobożne życzenia idealistów. Przekonaj ICH do tego, nie mnie. Prawda
                jest bezlitosna. Zamiast w tych centrach spędzają czas w blokowiskach czy
                czyszowych ruderach, napadając, bijąc i kradnąc. Czyżbyś nic na ten temat nie
                słyszał ?
            • Gość: Emily do wikula: IP: *.dc.dc.cox.net 04.06.04, 02:47
              Drogi wikule, czy wiesz co to "body language"? on krzyczy za ciebie, chocbys
              probowal maskowac ten jezyk. Otoz slownictwem "towarzysz" poslugiuja sie tylko
              i wylacznie byli towarzysze. Mnie, ktora nigdy nie nalezalam do "towarzystwa",
              bo bylam wtedy zbyt mloda i ono mnie nie interesowalo, nigdy nie przychodzi do
              glowy nazywac kogs towarzyszem. Zwracam sie do ludzi per: pan, ty, kolego,
              druhu, kochanie, itp, ale nigdy per towarzyszu. w tym kontekscie twoj zwrot -
              towarzyszko - jest znamienny. A poza tym, masz prawo byc za otwieraniem
              hipermarkow w weekendy, tak jak ja mam prawo byc za ich zamykaniem, i to jest
              wlasnie demokracja.
              pozdrawiam
              • Gość: wikul Do Emily ! IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 04.06.04, 23:48
                Gość portalu: Emily napisał(a):

                > Drogi wikule, czy wiesz co to "body language"? on krzyczy za ciebie, chocbys
                > probowal maskowac ten jezyk. Otoz slownictwem "towarzysz" poslugiuja sie
                tylko
                > i wylacznie byli towarzysze. Mnie, ktora nigdy nie nalezalam
                do "towarzystwa",
                > bo bylam wtedy zbyt mloda i ono mnie nie interesowalo, nigdy nie przychodzi
                do
                > glowy nazywac kogs towarzyszem. Zwracam sie do ludzi per: pan, ty, kolego,
                > druhu, kochanie, itp, ale nigdy per towarzyszu. w tym kontekscie twoj zwrot -
                > towarzyszko - jest znamienny. A poza tym, masz prawo byc za otwieraniem
                > hipermarkow w weekendy, tak jak ja mam prawo byc za ich zamykaniem, i to jest
                > wlasnie demokracja.
                > pozdrawiam


                Nie przypuszczałem że tytuł "towarzyszka" tak ci dotknie. Napisałem tak
                ponieważ czytałem więcej twoich postów i zauważyłem że jesteś ideologicznie
                bardzo lewicowa. Nie rozumiem więc twojego świetego oburzenia z tego powodu.
                Nie masz racji że per "towarzyszu" mogą mówić tylko byli towarzysze. W Rosji
                np.do tej pory zwrot ten jest bardzo powszechny i nikt nie wnika czy rozmówca
                był/jest członkiem KPZR. A w Polsce ludzie o podobnych poglądach do twoich z
                dumą zwracają się do siebie w ten sposób.
                Pzdr.
      • Gość: ktoś Re: POPIERAM! IP: 193.28.230.* 03.06.04, 10:04
        Jestem jak najbardziej za daniem szansy małym przedsiębiorcom!!! Tylko ci
        wybitnie inteligentni rządzący powinni pomyśleć o tym przed pozwoleniem na
        otwarcie takich markecików (te zgierskie markety nie są takie wielkie) a nie po
        fakcie. Pozwolili na budowę i markeciki wycieły dużo okolicznych sklepów,
        sklepików i budek z różnymi różnościami. Teraz jak ich już nie ma to dużym
        zakazują handlu. Paranoja. Ciekawe kto ma w tym interes?! A tak na marginesie
        większość małych sklepów typowo spożywczych w niedzielę nie pracuje, bo są to
        sklepy "rodzinne". Te rodziny też muszą kiedyś odpocząć - wyobrażacie sobie
        pracę od 5 rano do 22, 23 wieczorem dzień w dzień przez 7 dni w tygodniu - nic
        tylko się pociąć.
        • Gość: wikul Re: POPIERAM! IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 03.06.04, 22:19
          Gość portalu: ktoś napisał(a):

          > Jestem jak najbardziej za daniem szansy małym przedsiębiorcom!!! Tylko ci
          > wybitnie inteligentni rządzący powinni pomyśleć o tym przed pozwoleniem na
          > otwarcie takich markecików (te zgierskie markety nie są takie wielkie) a nie
          po
          >
          > fakcie. Pozwolili na budowę i markeciki wycieły dużo okolicznych sklepów,
          > sklepików i budek z różnymi różnościami. Teraz jak ich już nie ma to dużym
          > zakazują handlu. Paranoja. Ciekawe kto ma w tym interes?! A tak na marginesie
          > większość małych sklepów typowo spożywczych w niedzielę nie pracuje, bo są to
          > sklepy "rodzinne". Te rodziny też muszą kiedyś odpocząć - wyobrażacie sobie
          > pracę od 5 rano do 22, 23 wieczorem dzień w dzień przez 7 dni w tygodniu -
          nic
          > tylko się pociąć.


          Całe rodziny pracują równocześnie od rana do wieczora ? Nie kombinuj.
          Wielu właścicieli małych sklepów w niedzielę wybierają się do hipermarketów
          po zaopatrzenie, traktując ich jak hurtownie. Widziałem często całe fury
          załadowane towarami w ilościach hurtowych a na "moim" bazarku towary z
          hipermarketów. Nie trudne do rozpoznani bo z charakterystycznymi napisami
          o promocji.
          Najłatwiej tworzyć mity zamiast przyjrzeć sie jak to naprawdę wygląda.
          • Gość: ktoś Re: POPIERAM! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 09:27
            tak się składa szanowny człowieku, że w kręgu moich znajomych są tacy którzy
            prowadzą takie małe rozdzinne przedsiębiorstwo "szwarc mydło i powidło" więc
            informacje mam jakoby z pierwszej ręki.
            nie będę polemizował w temacie wykupywania przez sklepikarzy towarów w
            marketach bo takie jest ich prawo - kupić tam gdzie się najbardziej opłaca
            (czytaj: najtaniej) a że robią to w niedzielę? no cóż może nie mają czasu w
            inne dni tygodnia
            • Gość: wikul Ja nie mam o to pretensji IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.06.04, 21:40
              Gość portalu: ktoś napisał(a):

              > tak się składa szanowny człowieku, że w kręgu moich znajomych są tacy którzy
              > prowadzą takie małe rozdzinne przedsiębiorstwo "szwarc mydło i powidło" więc
              > informacje mam jakoby z pierwszej ręki.
              > nie będę polemizował w temacie wykupywania przez sklepikarzy towarów w
              > marketach bo takie jest ich prawo - kupić tam gdzie się najbardziej opłaca
              > (czytaj: najtaniej) a że robią to w niedzielę? no cóż może nie mają czasu w
              > inne dni tygodnia


              Ja nie mam o to pretensji, ja opisuję rzeczywistość. Nie można jednocześnie
              mieć ciastko i zjeść ciastko. Jedni i drudzy są potrzebni.
    • elde23 Re: Zgierz zakazuje handlu w niedzielę 03.06.04, 06:48
      A wy wszyscy głosujący za pracą innych w niedzielę i święta też tak pracujecie?
      Mogę się założyć,ze obijacie się w biurach do piątku,gardłujecie
      za "przedłużonymi weekendami",i z nudów szwendacie się po hipermarketach.
      Co powiedzielibyście,gdyby od dzisiaj każdy MUSIAŁ pracować w niedzielę
      i święta za obowiązkowe pół stawki?.
      Dlaczego nie gardłujecie za pracą urzędów w niedzielę,aby zlikwidować
      całotygodnowe kolejki.Jesteście żałośni w swej głupocie.
      • Gość: ktoś Re: Zgierz zakazuje handlu w niedzielę IP: 193.28.230.* 03.06.04, 11:42
        no myślę że jak wszyscy pracownicy nie z marketów zaczniemy przymusową pracę w
        niedziele to markety możemy w te niedziele zamknąć a otworzyć w pozostałe dni
        24 godziny na dobę. pasi taki układ?? pewnie też nie??
        zrozumcie wreszcie pracownicy marketów, że normalni ludzie nie jadą w niedzielę
        na zakupy bo mają taki kaprys tylko zmusza ich do tego sytuacja zawodowa. jak
        ktoś tyra od rana do zmierzchu 6 dni w tygodniu to kiedy i gdzie ma kupić coś
        do żarcia jak większość małych sklepów już padła przez markety w których
        pracujecie
        ma brać urlop po to żeby zrobić zakupy? bo wy nie chcecie pracować w niedzielę!
        osobiście zawsze byłem za nie budowaniem marketów tylko wspomaganiem małych
        przedsiębiorców(sytuacja zmusza mnie jednak często do robienia zakupów w
        wielkich sieciach, ale podkreślam: zmusza mnie bo nie mam gdzie).
        jednak jeśli by nie było marketów to pewnie ty pracowniku wielkiej sieci
        handlowej byłbyś też nieszczęśliwy bo byś był bezrobotny
        ale skoro już masz pracę w tej wielkiej sieci to szanuj tego swojego klienta
        który przychodzi do ciebie w niedzielę (bo nie ma gdzie kupić zas... kiełbasy)
        ponieważ może tylko dzięki niemu masz pensję, a twoja firma cię zatrudnia tylko
        dlatego że ten klient w niedziele przychodzi
        aha, żeby nie było że jestem bezduszny, oczywiście współczuję ci że pracujesz w
        niedzielę ale cóż to twój pracodawca do tego doprowadził, przy nieskromnym
        udziale byłych i obecnie rządzących
    • Gość: ewa DO KOŚCIOŁA A NIE DO MARKETU !!!! IP: *.isp.pl 03.06.04, 07:35
      Bo przecież ludzie nie maja swojego rozumu co dla nich dobre. A i tace ostatnio
      w kościołach pustawe. Skandal, bo proboszcze nie mają za co kupić nowych merców.
    • Gość: klient Re: Lepiej późno niż wcale - popieram IP: *.blt.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.04, 07:51
      W krajach Unii, sklepy wielkopowierzchniowe powstają na obrzeżach miast,
      weekendy mają ograniczony czas pracy. Natomiast decydenci w Polsce, za kasę,
      sprzedają zezwolenia na nieograniczony handel pod pretekstem wolnej
      konkurencjisad Nie dbają o swoich mieszkańców i kupców.
      Zgierz sie wreście obudził - POPIERAM.

      M.Maliniak
      • Gość: ktoś Re: Lepiej późno niż wcale - popieram IP: 193.28.230.* 03.06.04, 12:08
        cieszmy się wszyscy i kłaniajmy w pas samorządowcom, naiwniak
        "zgierz się wreszcie obudził" - SZKODA ŻE JAKIEŚ 3 LATA ZA PÓŹNO
      • dutchman Re: Lepiej późno niż wcale - popieram 03.06.04, 16:58
        Gość portalu: klient napisał(a):

        > W krajach Unii, sklepy wielkopowierzchniowe powstają na obrzeżach miast,
        > weekendy mają ograniczony czas pracy. Natomiast decydenci w Polsce, za kasę,
        > sprzedają zezwolenia na nieograniczony handel pod pretekstem wolnej
        > konkurencjisad Nie dbają o swoich mieszkańców i kupców.
        > Zgierz sie wreście obudził - POPIERAM.

        Tak, to prawda, ale nie wszedzie. W Holandii w OGOLE nie ma takich duzych
        sklepow jak w Polsce czy Francji, a te co sa, sa oczywiscie w niedziele
        zamkniete.
        pozdrowienia
        dutchman
    • Gość: grzegorz sek Re: Zgierz zakazuje handlu w niedzielę IP: 62.233.246.* 03.06.04, 08:52
      "POWYŻEJ" a nie "POWYRZEJ", DROGI AUTOŻE I EDYTOŻE

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka