Dodaj do ulubionych

Zmarł Josef Škvorecký

03.01.12, 19:51
Nie wiem, jak się zapala wirtualną świeczkę, zrobię to jakoś tak:

[*]

Jego rozliczeniowi "Tchórze" [Zbabělci] to w moim odczuciu jedna z najważniejszych pozycji dwudziestowiecznej światowej literatury. Zresztą, może mam do tej powieści subiektywny stosunek - w 67 czytałem ją w czeskim oryginale, z zapartym tchem, ze słownikiem pod ręką, ale coraz rzadziej otwieranym.

Książka kojarzyła mi się z "Pruskim murem" (64) Witolda Zalewskiego (tak, tak - tego od "Traktory zdobędą wiosnę"!): Grudziądz okresu wojny i oportunistyczne tchórzostwo jego mieszkańców.

Mam wrażenie, że w polskiej literaturze, zdominowanej przez motywy heroiczno-martyrologiczne, analiza powszedniego strachu i postaw, które kreował, nie zdobyłaby uznania czytelników.

Škvorecký taką analizę przeprowadził, bezlitośnie.

W kilka tygodni po ogłoszeniu stanu wojennego byłem na "Polaków rozmowach" w pewnym zacnym warszawskim domu, wypełnionym pamiątkami wielkiej przeszłości. Uczestnicy przyjęcia, mówiący przedtem o konieczności patriotycznego oporu, nagle zaczęli się żegnać. Pośpiesznie. Zbliżała się godzina milicyjna i - wiecie Państwo - trzeba zdążyć przed 22-ą do domu.

A przecież wystarczyłoby masowe zignorowanie zarządzeń o godzinie milicyjnej, żeby stan wojenny się posypał.

Tak niewiele, i - okazuje się - aż tak wiele.

pl.wikipedia.org/wiki/Josef_%C5%A0kvoreck%C3%BD
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Ciekawe 03.01.12, 20:42
      ale sie nie zgadzam.

      Na wschod i zachod od Polski strach uformowal narody. Na zachod, Prusacy, i jakos sie im udalo uksztaltowac STRACH przed antyspolecznym postepowaniem w sumieniu kazdego. Na wschod, sie nie udalo. I strach musi byc ciagle przez wladze przypominany. Bo jak wladza go nie przypomina to spoleczenstwo sie anarchizuje. Albo inaczej - nie ma sumienia spolecznego.

      To zachowanie, ktore opisujesz jest mia bardziej na tym zachodnim wzorowane. I mnie sie bardziej podoba.

      PF
      • cepekolodziej Re: Ciekawe 03.01.12, 21:45
        No co się nie zgadzasz?

        Że strach dominował w umysłach ludzi podczas okupacji? Ale że mają, nawet po tylu latach, trudność w mówieniu o nim? Choć był najgłębszym osobistym przeżyciem? Bo kultura polska nie wytworzyła języka, w którym można by go było opisać - nie tracąc przy tym twarzy?
        • polski_francuz Pisalem 03.01.12, 21:52
          o strachu przed zarzadzeniami wlasnej wladzy. I taki strach wydaje mi sie pozytywny. Okupacja to inna wladza i inna historia.

          PF
          • cepekolodziej Re: Pisalem 03.01.12, 22:06

            Ale tu Obywatel Strach paraliżuje i wobec cudzej i wobec własnej władzy.

            Taką ma siłę.
            • polski_francuz Rozroznijmy 03.01.12, 22:15
              zatem bo te strachy sa rozne. Czym sie roznia to Ci wyspecyfikowalem w pierwszym moim poscie.

              Pozostake pytanie czy nalezy sie bac Boga?

              Uwazam, ze tak!

              PF

              • cepekolodziej Re: Rozroznijmy 03.01.12, 22:30

                No -
                • polski_francuz Strach pozytywny 03.01.12, 22:42
                  Francja miala okolo 10 tys ofiar wypadkow drogowych rocznie. Az panstwo zaczelo stawiac radary, zaostrzac kary, robic Prawo Jazdy na punkty ktore mozna bylo stracic, mnozyc kontrole drogowe.

                  Ludzie sie przestraszyli sankcji. I jest obecnie chyba okolo 3 tys smierci na drogach /rok.

                  Strach przed zandarmem uratowal zycie 7 tysiacom ludzi rocznie.

                  PF
                  • krates-8 Re: Strach pozytywny 03.01.12, 23:04
                    pozostałe 3 tysiące
                    można uratować
                    ograniczając dozwoloną prędkośc do 30km/h
                    pokrywając siecią kamer 100% dróg
                    podobnie postępuje się z bydłem
                    strach przed elektrycznym pastuchem
                    powoduje że zwierzę nie włazi gdzie nie trzeba
                    i nie robi sobie ani innym krzywdy
                    w tej sytuacji uczciwiej byłoby
                    nazwać to ratowaniem egzystencji
                    albo wegetacji
                    bo cóż to za życie?


                    polski_francuz napisał:

                    > Francja miala okolo 10 tys ofiar wypadkow drogowych rocznie. Az panstwo zaczelo
                    > stawiac radary, zaostrzac kary, robic Prawo Jazdy na punkty ktore mozna bylo s
                    > tracic, mnozyc kontrole drogowe.
                    >
                    > Ludzie sie przestraszyli sankcji. I jest obecnie chyba okolo 3 tys smierci na d
                    > rogach /rok.
                    >
                    > Strach przed zandarmem uratowal zycie 7 tysiacom ludzi rocznie.
                    >
                    > PF
                    • polski_francuz Wewnetrzny zandarm 03.01.12, 23:10
                      Zamiast wydawac pieniadze na kontrole, radary, PJ na punkty...panstwo ustanawia ograniczenia szybkosci. I ludzie ich przestrzegaja.

                      Bo sa zdyscyplinowani. Albo, innymi mowiac slowy, maja zainkorporowany strach wewnetrzny czyli maja wewnetrznego osobistego zandarma, ktory kaze im przestrzegac prawa.

                      A oni sie go boja.

                      PF
                      • krates-8 Re: Wewnetrzny zandarm 03.01.12, 23:30
                        pomijasz rozum i odpowiedzialność
                        co mnie nie dziwi
                        dzisiejsze systemy przepisów
                        są niesprawiedliwe i alogiczne
                        dlatego nie zasługują na miano prawa
                        ani na szacunek uczciwych obywateli
                        opierają się na strachu
                        bo to silna emocja trafiająca do każdego bydlęcia
                        niektórym to nie przeszkadza
                        a nawet się podoba
                        dla mnie to tresura i neoniewolnictwo

                • cepekolodziej Re: Rozroznijmy 03.01.12, 22:49

                  W Czechach słyszałem, niejeden raz: co my můžeme, my jsme malí lidé.

                  W Polsce rzadko, nawet bardzo. Ale postępowanie w obliczu zagrożenia, nawet wyimaginowanego - takie samo.

                  Za to gadka zdecydowanie inna.
                  • polski_francuz Mali ludzie 03.01.12, 22:55
                    to nie strach, to czeski rozsadek. Zmieniasz temat.

                    PF
                    • cepekolodziej Re: Mali ludzie 03.01.12, 23:04
                      Rozsądek to ich kulturowa wymówka.
                      • polski_francuz Odpowidzialbym 03.01.12, 23:11
                        Ci inteligentnie ale mi moj wewnetrzmy maly zandarm mowi, ze musze isc juz spac.

                        A ja sie go boje i slucham.

                        Do jutra zatem

                        PF
      • krates-8 To właśnie jest najgorsze 03.01.12, 22:28
        przyzwolenie na niewolę
        i akceptacja dla życia w strachu
        jeśli chcesz wiedzieć
        jaka będzie przyszłość
        wyobraź sobie but
        depczący ludzką twarz
        wiecznie!

        to nie ja to orwell
      • oleg3 Panie profesorze 04.01.12, 14:24
        Pafie,

        Nie obraź się ale Twoje wywody są zdroworozsądkowe, nieskażone literaturą i refleksją. Istnieje bogata literatura wyjaśniająca różnice cywilizacyjne pomiędzy Rosją, Polska i Niemcami (Prusami). I nie strach jest tutaj kryterium. Strach jest subiektywny i dotyczy wszystkich: Polaków, Rosjan, Niemców i Czechów. A nawet Francuzów, w tym naturalizowanych.



        • polski_francuz Strach 04.01.12, 20:17
          No coz pomowmy o strachu.

          Strach zabiera pewnosc siebie a bez pewnosci siebie trudno jest postepowac rozsadnie. Dlatego tez strach jako taki bylbym wyrzucil z rozwazan.

          Ten dobry strach o ktorym pisalem to wlasnie niegdysiejszy strach, ktory jakos zdyscyplinowal spoleczenstwo niemieckie (poprzez Prusy i ich dryl). Tego niegdysiejszego strachu Polakom brakuje bo sie przez 123 lata uczyli przezwyciezania strachu by sie dac przez przewazajace sily demolowac.

          Wiec jak mamy te polska wladze, ktore strach wzbudza to ja popieram i go popieram.

          Lepiej pozno nauczyc sie strachu niz wcale.

          A za 123 lata przejdzie ten strach w przyzwyczajenie i juz nie bedzie trzeba straszyc. Wystarczy zawiadomic, ze tak ma byc bo wiekszosc (z ostatnich wyborow) tego chce.

          PF

          P.S. Moze literatura sie ostatnio z braku czasu nie skazam ale nie refleksja.
    • krates-8 Re: Zmarł Josef Škvorecký 03.01.12, 23:18
      ta myśl męczyła mnie w grudniu 81
      dlaczego ludzie poszli do pracy
      w poniedziałek
      10 mln członków solidarności
      wystarczyło zostać w domu
      to nawet nie naruszało przepisów wojennych
      dziś wiem i nawet rozumiem
      większość ma wolność i niepodległość
      głęboko tam gdzie ojczyznę
      tym się nie najesz
      • cepekolodziej Re: Zmarł Josef Škvorecký 04.01.12, 06:41
        "Rzeczpospolita",

        z wywiadu z Agnieszką Holland:

        <<Była pani świadkiem wybuchu wolności w Pradze, w Warszawie. Zarówno praska wiosna, jak polski czas „Solidarności" niemal nie zostały na ekranie opisane. Czym pani to tłumaczy?

        Mam teraz reżyserować miniserię dla czeskiej HBO o Janie Palachu, studencie który w styczniu 69 podpalił się w proteście przeciw ograniczeniu swobód po zduszeniu praskiej wiosny i „normalizacji", czyli potwornej konformizacji, jaka potem zapanowała. Scenariusz napisał 27-letni chłopak, absolwent FAMU, producenci mają po 25 lat. Ale przedtem rzeczywiście nie powstał w Czechach żaden film o tym okresie, pewne dygresje można było tylko znaleźć u Hrebejka. A dla mnie to było pierwsze doświadczenie, jak kruchą ideą jest wolność. Jak łatwo ludzie ją porzucają w zamian za poczucie bezpieczeństwa, z lęku przed nieznanym.. Czesi nie chcą o tamtym doświadczeniu mówić, bo noszą poczucie winy i własnej marności. Przez takich opozycjonistów jak Havel czy sygnatariusze Karty 77, środowisko filmowe uzmysłowiło sobie własne tchórzostwo. Dlatego niechętnie wraca się do wspomnień. W Polsce też nie powstał żaden poważny film o czasach Solidarności, o stanie wojennym. Może dlatego, że Polacy zachowali się wtedy nie tak wiele lepiej niz Czesi. Wielkiego oporu nie było. Z 10-milionowego związku w ciągu kilku tygodni zostało kilka tysięcy osób.>>

        www.rp.pl/artykul/492745,786503-Rozmowa-z-Agnieszka-Holland--rezyserka-filmy-W-ciemnosci.html?p=4
        I tak to.
      • t_ete to Cie meczylo ? 04.01.12, 10:08
        krates-8 napisał:

        > ta myśl męczyła mnie w grudniu 81
        > dlaczego ludzie poszli do pracy
        > w poniedziałek
        > 10 mln członków solidarności
        > wystarczyło zostać w domu
        > to nawet nie naruszało przepisów wojennych
        > dziś wiem i nawet rozumiem
        > większość ma wolność i niepodległość
        > głęboko tam gdzie ojczyznę
        > tym się nie najesz

        Wiem dlaczego ja poszlam do pracy w poniedzialek. Telefony nie dzialaly a tam mozna bylo skomunikowac sie z ludzmi - i zdecydowac 'co dalej ?'.
        I wiesz co ... mysle ze wiekszosc ludzi zrobila to z podobnej przyczyny.

        Ci ktorzy zaczeli od 13 grudnia budowac podziemne struktury, organizowac druk i kolportaz mogli liczyc tylko na tych ktorzy 'nie zostali w domu'.

        Bywa ze trzeba do pracy chodzic i gebe trzymac na klodke (nie pyskowac oficjalnie na wladze) by nikt nie podejrzewal ze w dzien wolny jezdzisz z ulotkami do innego miasta. Trzeba bylo udawac kretynke slabo zainteresowana - ale robic swoje. Na tym to polegalo. Ale nie bylo wygodne bo wolalabym oficjalnie popyskowac wink

        Nie uwiera mnie i nie meczy tamten czas. Bardziej to co zadzialo sie pozniej.

        tete





        'Zostac w domu' -

        • krates-8 Re: to Cie meczylo ? 04.01.12, 21:03
          wtedy tak
          sądziłem że to oczywiste
          bierny masowy opór
          teraz w to nie wierzę

          t_ete napisała:

          > Wiem dlaczego ja poszlam do pracy w poniedzialek. Telefony nie dzialaly
          > a tam mozna bylo skomunikowac sie z ludzmi - i zdecydowac 'co dalej ?'.
          > I wiesz co ... mysle ze wiekszosc ludzi zrobila to z podobnej przyczyny.

          być może
          ale za dominujący
          uznałbym imperatyw
          unikania kłopotów

          ---
          Jeszcze Polska nie zginęła?
          • t_ete Re: to Cie meczylo ? 04.01.12, 21:53
            krates-8 napisał:

            > być może
            > ale za dominujący
            > uznałbym imperatyw
            > unikania kłopotów

            No to chyba bylam na innej planecie wink bo odnosilam zupelnie inne wrazenie. Moze bylam w takim 'opornym' srodowisku ? Z biegiem czasu (mysle o kilku latach) - aktywnosc 'w byciu przeciw' wyraznie przygasla. Jakby ludzie przestali wierzyc ze cos mozna zmienic. Ci ktorzy 'knuli, pisali i drukowali' - robili to nadal ale tych ... czytajacych bylo mniej. Strajki w 1988 ... to juz nie byl wielki zryw.

            Ja nie mam poczucia ze cos zmarnowalam. Chyba robilam 'wladzy kolo piora' troche wiecej niz ci, ktorzy sie poddali. Mysle ze bylo warto. Jednak.
            Co ludzie pozniej zrobili z wlasna wolnoscia, wlasnym glosem, aktywnoscia ... jak wykorzystali swoje mozliwosci - to inny temat. Takze to - dlaczego obwiniaja za wlasne niepowodzenia system czy mityczny 'uklad'.

            tete

            • krates-8 Re: to Cie meczylo ? 10.01.12, 22:06
              nie sądzę że ludzie w swojej masie zmienili się jakoś istotnie
              ani też, że stykaliśmy się z mieszkańcami różnych planet
              ja wtedy, właśnie dlatego że byłem w bardzo opornym środowisku
              cóż może być oporniejszego niż studenci I roku którym kilka dni wcześniej rozwiązano strajk? 8)
              byłem zdumiony, jak potulnie 10 mln udało sie do pracy zgodnie z zarządzeniami władzy
              nie męczyło mnie to osobiście (bo też w przypadku studentów odmowa podjęcia nauki nie miała przecież sensu ani żadnej szkody władzy nie czyniła)
              tylko intelektualnie - jak łatwo przyszło spacyfikowanie większości (wydawałoby się) narodu
              dopóki nie zrozumiałem, że punkt widzenia przeciętnego obywatela jest inny
              może się zapisać czy coś poprzeć jeśli to nic nie kosztuje
              ale jeśli miałby mieć kłopoty to sobie zaczeka co zrobią inni i co z tego wyniknie
              ja nie mam żalu do większości, bo w większości to są dobrzy ludzie
              ale wiem jak się stado zachowuje i niestety, nie jest to przyjemna wiedza
              ale to elita odpowiada za zachowania swojego stada
              a że to pogląd kontrowersyjny
              więc zakończmy w tym miejscu, dopóki się różnimy pięknie
              • t_ete Re: to Cie meczylo ? 10.01.12, 23:08
                krates-8 napisał:

                > ale to elita odpowiada za zachowania swojego stada

                Nalezales do elity czy do stada owej elity ? wink (to ma byc gorzki usmieszek)

                Mysle ze mnie wychowano tak ze nalezy dotrzymywac slowa... najpierw sobie. To nie tak wiele. Ale w pewnych okolicznosciach wystarczy.
                Ludzie bywaja wspaniali. Bywaja tez okrutni i tepi. Sa rozni.

                tete


                • krates-8 Re: to Cie meczylo ? 11.01.12, 01:19
                  mówimy o całym społeczeństwie
                  polskim
                  i elicie, która prowadzi to stado
                  a tym sensie należałem i należę do stada

                  na o wiele niższym poziomie
                  wiodę też swoje stado
                  i to ja odpowiadam za to
                  czy moje stado jako całość zachowuje się
                  głupio, niegodziwie
                  czy mądrze i wspaniałomyślnie

                  ludzie sa różni
                  dlatego ktoś, kto nie potrafi
                  tak pokierować ludźmi
                  żeby ci wspaniali i rozsądni wiedli prym
                  a ci okrutni i tępi byli trzymani w ryzach
                  ten nie nadaje sie na przywódcę
                  tylko na herszta
              • cepekolodziej Re: to Cie meczylo ? 10.01.12, 23:28

                A ja myślałem wtedy o indyjskiej akcji obywatelskiego nieposłuszeństwa, za czasów Gandhiego. Setki tysięcy ludzi dawało się bić, aresztować. I to przyniosło skutek.

                Czy byli odważniejsi? Nie wiem. Na pewno mieli inne wzorce zachowań.
                • krates-8 Re: to Cie meczylo ? 11.01.12, 01:56
                  nie byłeś sam
                  wielu takoż myślało łącznie ze mną

                  nawet z tej okazji 3 maja byłem dałem się pobić patrolowi zomo
                  co dzisiaj z nostalgią i miło wspominam
                  bowiem pewna odważna staruszka stanęła w mojej obronie
                  krzycząc zostawcie go i za co
                  przy zupełnej bierności ze trzech tuzinów gapiów zerkających ciekawie ze swojego bezpiecznego punktu obserwacyjnego w zamkniętej kratą bramie, której nie zechcieli dla mnie uchylić minutę wcześniej

                  ech rozczuliłem się 8)

                  i gdzie teraz ten nasz cudny świat..
                  ja to wiem i oni wiedzą, jak.
                  napiętnowany marzeniami,
                  napiętnowany marzeniami.
      • manny-jestem Re: Zmarł Josef Škvorecký 04.01.12, 18:39
        > większość ma wolność i niepodległość
        > głęboko tam gdzie ojczyznę
        > tym się nie najesz =

        Amen.
    • ada08 Przypadki inżyniera dusz ludzkich 04.01.12, 13:59
      Jeden z moich literackich wyrzutów sumienia. Zaczęłam czytać, nie skończyłam. A przecież, czytając, mówiłam sobie: O, jaka to dobra literatura, jaka dobra, o-jej!... A nie skończyłam. Może zbyt ciężka ta książka, czy co? 850 stron, twarda okładka, niewygodnie w rękach trzymać, a nie lubię czytać leżąc na brzuchu. Może dlatego.
      Kiedyś do niej wrócę, gdy będę miała fazę na książki wybitne, a przeze mnie porzucone.

      R.I.P.
      a.
      • oleg3 Re: Przypadki inżyniera dusz ludzkich 04.01.12, 14:37
        Też tak miewam. Ostatnio nie pożeram literatury, ale bywało inaczej. I już po kilkunastu stronach wiedziałem, że nie przebrnę.

        smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka