polski_francuz 14.02.12, 08:55 Wkrocza nie wkrocza this was the question. No i rozwazali wkroczenie. Historia zaczyna sie wyjasniac. Czy ten czy inny bezlitosny prokurator sie przymknie? Nie jestem pewny PF Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
oleg3 Profesorze 14.02.12, 09:07 A datę listu odnotowaliście? A ten drugi w ogóle czytaliście? Cytat 7 grudnia 1980, Jimmy Carter do Margaret Thatcher: "Droga Margaret, Wygląda na to, że przygotowania do sowieckiej interwencji militarnej w Polsce zostały zakończone. Jesteśmy też w posiadaniu dowodów na to, że Związek Radziecki postanowił wkroczyć do Polski ze swoimi siłami zbrojnymi... Taka interwencja może być już teraz nie do uniknięcia. Do tego dojdą zapewne masowe aresztowania w Polsce przez tamtejsze służby bezpieczeństwa. Nie jesteśmy przekonani, że na pewno do tego dojdzie, ale szanse na to są bardzo duże. Dlatego sądzę, że kraje zachodnie powinny podjąć wszelkie możliwe kroki, aby wpłynąć na Związek Radziecki i zapobiec wkroczeniu sił sowieckich do Polski". Cytat 19 grudnia 1980, notatka Zbigniewa Brzezińskiego dla Jimmy'ego Cartera o odłożeniu sowieckiej inwazji na Polskę: "To samo tajne źródło, które wcześniej dostarczało nam informacji o planach ZSRR, teraz donosi nam, że sowiecka inwazja na Polskę została odłożona - zostanie przeprowadzona w bliżej nieokreślonej przyszłości. Głównym powodem takiej decyzji, według naszych źródeł, była skuteczność działań Zachodu, który przekonał Kreml, że (na ewentualną inwazję - red.) zareaguje "masowymi" sankcjami politycznymi i ekonomicznymi". Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: Profesorze 14.02.12, 09:10 A co z datami jest nie tak? Są sprzed stanu wojennego. A. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Profesorze 14.02.12, 09:21 andrzejg napisał: > A co z datami jest nie tak? Przez parę dni 1980 r. Amerykanie byli przekonani, że wejdą. A gdzie jest poszlaka, że wejdą pod koniec 1981? Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Skad takie agenturalne 14.02.12, 09:26 informacje? "Przez parę dni 1980 r. Amerykanie byli przekonani, że wejdą." Maniek przekazal? PF Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Skad takie agenturalne 14.02.12, 09:32 polski_francuz napisał: > informacje? > "Przez parę dni 1980 r. Amerykanie byli przekonani, że wejdą." Wróć do mojego pierwszego postu. 7 grudnia 1980, Jimmy Carter do Margaret Thatcher 19 grudnia 1980, notatka Zbigniewa Brzezińskiego dla Jimmy'ego Cartera o odłożeniu sowieckiej inwazji na Polskę: Było to może trochę więcej dni niż parę. Co najmniej 18. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Skad takie agenturalne 16.02.12, 12:10 oleg3 napisał: > polski_francuz napisał: > > > informacje? > > "Przez parę dni 1980 r. Amerykanie byli przekonani, że wejdą." > > Wróć do mojego pierwszego postu. > 7 grudnia 1980, Jimmy Carter do Margaret Thatcher > 19 grudnia 1980, notatka Zbigniewa Brzezińskiego dla Jimmy'ego Cartera o odłoże > niu sowieckiej inwazji na Polskę: > > > Było to może trochę więcej dni niż parę. Co najmniej 18. Nie ma dowody, że między tymi datami byli przekonani. Można twierdzić, że tylko przez parę minut byli przekonani - w czasie, gdy pisali te listy. Na ich przekonania w pozostałym czasie nie mamy dowodów. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Skad takie agenturalne 16.02.12, 12:17 Nie warto Snajper tracić czasu i energii na precyzję, czy to faktyczną czy logiczną. To tylko porównanie 2 cytowanych przez GW dokumentów. Z pewnością były inne. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Wyjasnijcie 14.02.12, 09:18 moze troche tok waszego rozumowania, towarzyszu oleg. To, ze jestem ograniczony to zaden scoop. Dopasujcie sie do poziomu rozmowcy. Drugi list jest po wybuchu stanu wojenngo. I czego nas to uczy? PF Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Wyjasnijcie 14.02.12, 09:23 polski_francuz napisał: > Drugi list jest po wybuchu stanu wojenngo. I czego nas to uczy? 9 grudnia 1980 to było po wybuchu stanu wojennego? Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Oups 14.02.12, 09:24 znaczy sie na rok przed wybuchem. Cos mi sie lata pomylily. PF Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Oups 14.02.12, 09:28 polski_francuz napisał: > znaczy sie na rok przed wybuchem. Cos mi sie lata pomylily. I tylko o to chodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: Oups 14.02.12, 14:44 oleg3 napisał: > polski_francuz napisał: > > > znaczy sie na rok przed wybuchem. Cos mi sie lata pomylily. > > I tylko o to chodziło. > ale co to zmienia? Rok ,w którym nic dramatycznego u sąsiada się nie stało , to za mało , aby zagrożenie minęło. Nie wiem , czy Jaruzelski posiadał wiedzę o korespondencji zachodnich mocarstw, ale na pewno bliżej był źródeł niz informatorzy ,którzy tą wiedzę przekazywali na zachód. Sklerozy tez nie miał i mógł o tym pamietać. > Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Oups 14.02.12, 14:53 andrzejg napisał: > ale co to zmienia? Zmienia o tyle, że info z listu Cartera zostało wyzerowane przez notkę Brzezińskiego. Czyli dowodów zero. Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Re: Wyjasnijcie 14.02.12, 09:33 polski_francuz napisał: > Drugi list jest po wybuchu stanu wojenngo. I czego nas to uczy? Francuzie uwierzyliście poraz kolejny Gazecie Wyborczej. Już sama konwersacja z Carterem zaraziła mnie czujnością, że Wyborcza coś kręci w tytule, ale bezczelnością jest, że umieściła fragment który świadczy o czymś zupełnie przeciwnym. Niestety złapała Ciebie w sieci. Obydwie konwersacje miały miejsce na długo przed stanem wojennym. W przeciwnym razie partnerem Stalowej Pani byłby Ronald Reagan.... Głównym powodem takiej decyzji, według naszych źródeł, była skuteczność działań Zachodu, który przekonał Kreml, że (na ewentualną inwazję - red.) zareaguje "masowymi" sankcjami politycznymi i ekonomicznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Obaj z PFem jesteście siebie warci 14.02.12, 10:29 qwardian napisał: > Francuzie uwierzyliście poraz kolejny Gazecie Wyborczej. Francuzie i Gwardianie, wy po prostu czytacie po łebkach. Nic dziwnego, że potem obaj piszecie, co piszecie. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Lepiej czytac 14.02.12, 10:38 "czytacie po łebkach" niz bic. Jaruzelskiego, znaczy sie. PF Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Lepiej czytac 14.02.12, 10:45 polski_francuz napisał: > "czytacie po łebkach" > niz bic. Jaruzelskiego, znaczy sie. Skazanie Jaruzelskiego za złamanie Konstytucji PRL czy za trudny do jednoznacznej oceny błąd polityczny (militarny?) co do zamiarów KPZR to ersatz wynikający z legalizacji PRL przy okrągłym stole. Generałowie z junty nie zrobili dobrze demokracji i ciągle (w większości) żyją. Trzeba było na starcie uznać junte, SB (i tak dalej) za organizacje przestępcze i sądzić ich kierownictwo. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Wizja spraw 14.02.12, 10:56 legalistyczna. Ja sie patrze historycznie. PF P.S. Fuchs ma troche racji z tym czytaniem po lebkach, ale tylko troche gdyz pierwszy wpis inicjujacy watek musi byc troche bardziej prowokujacy a mniej analizujacy Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Wizja spraw 14.02.12, 11:09 polski_francuz napisał: > Ja sie patrze historycznie. W tej perspektywie stan wojenny może być oceniany różnie. Ja sam - nie mam oczywiście niezbędnego dystansu - uważam, że błędem była nie tyle sama interwencja wojska co długi marazm. Jaruzelski mógł wprowadzić ustawę Wilczka w 1982 roku i zostać narodowym bohaterem. Oleg Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Didaskalia i charakter 14.02.12, 11:17 Jaruzelski jest wojskowym. A ci mysla wolno ale dokladnie. Z jego doswiadczenia wynikalo, ze Rosjanie wkrocza. I podzialal w konsekwencji. 7 czy 8 lat mu wzielo zrozumienie tego, ze wojskowi nie ozywia gospodarki. I jak to zrozumial to podzialal w konsekwencji. Tyle charakter. A didaskalia? Mial w rekawie asa Rakowskiego. Troche pozno go wlaczyl do gry. Za to go historia ochrzani. Ale, à posteriori to nawet ja potrafie rzadzic. PF Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Didaskalia i charakter 14.02.12, 11:22 polski_francuz napisał: > 7 czy 8 lat mu wzielo zrozumienie tego, ze wojskowi nie ozywia gospodarki. Te lata były decydujące. Zachód mógł w nas wpakować setki miliardów ówczesnych dolców. No i nie stracilibyśmy milionowej emigracji z lat 80-tych. I tej - też wielomilionowej - z III RP. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Decydujace 14.02.12, 14:14 dla najnowszej historii kraju. Tu sie z Toba zgadzam. W polskiej historii ostatnich 200 lat te decyzje wyrozniaja sie logika i maja znamiona zdrowego rozsadku. PF Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Wizja spraw 14.02.12, 14:23 oleg3 napisał: > polski_francuz napisał: > > > Ja sie patrze historycznie. > W tej perspektywie stan wojenny może być oceniany różnie. Ja sam - nie mam oczy > wiście niezbędnego dystansu - uważam, że błędem była nie tyle sama interwencja > wojska co długi marazm. Jaruzelski mógł wprowadzić ustawę Wilczka w 1982 > roku i zostać narodowym bohaterem. > > To prawda! I o to głównie, a nie o samo wprowadzenie SW, mam pretensje do Jaruzelskiego. (Gdyby nawet nie od razu w 1982 roku, ale w 1983, 1984...) > > Oleg Odpowiedz Link Zgłoś
manny-jestem Re: Lepiej czytac 14.02.12, 15:29 > Trzeba było na starcie uznać junte, SB (i tak dalej) za organizacje przestępcze > i sądzić ich kierownictwo.== Amen. Pisze od tym od lat. Ciesze sie ze widze wreszcie ze ktos inny na forum podziela moje podejscie. A co do stanu wojennego. Rzeczywiscie byly obawy w 1980 ze wejda Sowieci. Byc moze sie myle, ale w rok pozniej tutaj juz nikt sie tego nie obawial na powaznie. Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Lepiej czytac 14.02.12, 16:17 manny-jestem napisał: > > Trzeba było na starcie uznać junte, SB (i tak dalej) za organizacje przes > tępcze > > i sądzić ich kierownictwo.== > > Amen. Pisze od tym od lat. Ciesze sie ze widze wreszcie ze ktos inny na forum p > odziela moje podejscie. Ale od czasu, jak o tym piszesz to już było za późno. Co to za realizm, którego sie nie zrealizować. > A co do stanu wojennego. Rzeczywiscie byly obawy w 1980 ze wejda Sowieci. Byc m > oze sie myle, ale w rok pozniej tutaj juz nikt sie tego nie obawial na powaznie. Tu się zgadzam. Przynajmniej Nikt z moich znajomych tego się nie obawiał. Sowieci byli zbyt uwikłani w Afganistanie. I to nie tyle militarnie (bo na Polskę to by jeszcze sił starczyło), ale politycznie. Na Afganistan w Europie nie mogli sobie pozwolić. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: Lepiej czytac 14.02.12, 23:53 dachs napisał: > Przynajmniej Nikt z moich znajomych tego się nie obawiał. Sowie > ci byli zbyt uwikłani w Afganistanie. I to nie tyle militarnie (bo na Polskę to > by jeszcze sił starczyło), ale politycznie. Na Afganistan w Europie nie mogli > sobie pozwolić. Podobnie w moich kregach myslano. tete Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Lepiej czytac 15.02.12, 09:14 t_ete napisała: > Podobnie w moich kregach myslano. Myślę, że takich nas była większość. I ta większość Jaruzelowi nie wybaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz "Wiekszosc" i "Histerycy" 15.02.12, 09:36 Wiekszosc Po co te bezsadne konstatacje? Ja bym sie nie chwalil wiekszosciami, bo statystyka badania opinii publicznej to nauka bardzo niescisla. Na ocene wydarzen historycznych trzeba historycznej perspektywy. Na razie jest jedynie 30 lat po wydarzeniach. I zdania sa bardzo podzielone. Histerycy Nie startuje w wyborach prezydenckich, zeby sobie moimi opiniami gebe wycierac. Wolnosc slowa jest wlasnie wolnoscia a zmuszanie inwektywami do jakiegos jednego myslenia jest zmuszaniem do niewolnictwa w taki sam sposob jak rosyjski starszina zmusza swoich rekrutow. Jesli sie tego nie rozumie to lepiej sie czym innym zajac. PF Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: "Wiekszosc" i "Histerycy" 15.02.12, 09:38 Ta druga uwaga odnosi sie do wpisu gini z 9h02 dzisiejszego poranka. PF Odpowiedz Link Zgłoś
manny-jestem Re: "Wiekszosc" i "Histerycy" 15.02.12, 20:55 Wolnosc slowa pozwala tez nazwac kogos nieukiem albo idiota jesli sobie na to zasluzyl swoja wygryzmolona tworczoscia forumowa. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.com Ty francowaty to od urodzenia taki glupi jestes.. 19.02.12, 04:52 ..czy cie mamusia przypadkiem na chodnik upuscila? Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: "Wiekszosc" i "Histerycy" 16.02.12, 08:21 polski_francuz napisał: > Wiekszosc > > Po co te bezsadne konstatacje? Ja bym sie nie chwalil wiekszosciami, bo statyst > yka badania opinii publicznej to nauka bardzo niescisla. Na ocene wydarzen hist > orycznych trzeba historycznej perspektywy. Może, może. Jeżeli jest coś bardziej nieścisłego od badań opinii publicznej to jest to historia, czyli kszałtowanie opinii publicznej dla potrzeb aktualnej władzy. My, którzyśmy wtedy tam byli i czuli, nie potrzebujemy badań. Wiemy bez historyków i statystyków. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz SPRAWY i sprawy 16.02.12, 11:51 "My, którzyśmy wtedy tam byli i czuli, nie potrzebujemy badań. Wiemy bez historyków i statystyków." Moze, moze. Co prawda do Polski wrocilem w lutym 1982 roku w "paszcze lwa" ale przyznam sie bez bicia, ze nie bylem gotow poswiecania moje dopiero-co-zaczetej-kariery dla SPRAWY. I patrze sie na sprawy polskie z pewnej perspektywy. Tym bardziej, ze samo Jaruzelskie dno, tzn lata 1985 -1988 spedzilem w Berlinie i przezywalem beruflicher Hoch. PF Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.com W sraszcze, nie w paszcze wrociles pezetpeerowcu! 19.02.12, 05:09 Pozwol, francowaty, ze zacytuje fragment bardzo mi bliskiego tekstu, bys wiedzial, co do ciebie czuje: "Jak ja was qrwy nienawidze. I jak ja, qrwy wami gardze Jak ja sie za was qrwy wstydze, Gdy za granice czasem zajrze" Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: Lepiej czytac 15.02.12, 10:33 > Trzeba było na starcie uznać junte, SB (i tak dalej) za organizacje przestępcze > i sądzić ich kierownictwo. > > Na którym starcie? Łatwo teraz powiedzieć. To sądzisz ,że owa junta, która miała swoich ludzi w każdej instytucji oddałaby tak łatwo władzę mając przed sobą perspektywę sądzenia za zbrodnie systemowe? Toż byłaby wojna domowa. A. A. Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Re: Obaj z PFem jesteście siebie warci 14.02.12, 10:44 Powyższe dowartościowuje Gazetę Wyborczą. Francuzie na ile oceniasz front page tytuł komentujący zawartość "Oddziały gotowe w 24-48 godzin". "Jesteśmy w posiadaniu dowodów...." ??? Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Scoop 14.02.12, 10:57 to ich métier. A stan wojenny jeszcze Polakow dzieli. Popatrz na to forum... PF Odpowiedz Link Zgłoś
g-48 Re: P-F i znowu odwaliles fuche na forum 14.02.12, 17:13 Rozmawiale z Litwinami /wymigrowli do RFN/ i faktem jednak jest ja mowili ze w marcu 1981 roku byly wojska na granicy z Polska .Bylo to zwiazane z pobiciem Rulewskiego na sali obrad Wojewodzkiej Rady Narodowej. W pozniejszym okresie wojsk juz nie bylo. A tak P-Fie nie wiem czym to tlumaczyc ze tak kochasz Jaruzela? Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Czytaj uwaznie 14.02.12, 17:58 uwazam, ze historia go oceni jako rozsadngo czlowieka. PF Odpowiedz Link Zgłoś
g-48 Re: Czytaj uwaznie 14.02.12, 20:44 uwazam, ze historia go oceni jako rozsadngo czlowieka. Nie rozsmieszaj mnie. www.youtube.com/watch?v=I175MRXX0_Y&feature=related www.youtube.com/watch?v=Lb0vDGNNGLo&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Czytaj uwaznie 15.02.12, 09:02 polski_francuz napisał: > uwazam, ze historia go oceni jako rozsadngo czlowieka. > > PF Hist"erycy twojego pokroju z pewnoscia, normalnui ludzie okresla go jako bandziora. Powiedz to rodzinom ofiar, ze on rozsadny czlowiek, zabijal z rozsadku. Odpowiedz Link Zgłoś
piq Francuz, a co to po francusku "sztambuch"? 19.02.12, 00:45 Nie umiesz pisać po polsku? Nienawidzę tytułów z "do sztambucha", bo zwykle zwiastują miałkość lub wymądrzanie się. Ongiś były charakterystyczne dla chłopców-michnikowców, kiedy chcieli komuś obsikać nogawkę, oraz dla niepiszących już (chyba) na tym forum postępowców z ambicjami intelektualnymi (oni jeszcze używali łaciny). Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Pytanie 19.02.12, 09:16 za pytanie Czy wiesz kto napisal i jak sie konczy zwrotka tego wiersza: Absztyfikanci Grubej Berty I katowickie węglokopy, I borysławskie naftowierty, I lodzermensche, bycze chłopy. Warszawskie bubki, żygolaki Z szajką wytwornych pind na kupę, Rębajły, franty, zabijaki... PF P.S. Stammbuch pewnie taki otwarty album na Stammtischu. Powinienes wiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
g-48 Re: Pytanie 19.02.12, 18:49 To nasz "ukochany" murzynek bambo z Is´raela Tufimek. www.naszawitryna.pl/jedwabne_778.html A to deo twojego Stammbucha: Dwaj bracia w czasach Stalina Przed laty, w czerwonej epoce, Gdy słudzy Stalina rządzili, Dwaj bracia, wyznawcy marksizmu, W mym kraju działali i żyli. Obydwaj - z tej samej rodziny, Obydwaj - z narodu jednego. Choć bliscy, nie mieli ci ludzie Ze sobą zbyt wiele wspólnego. Dwa różne nazwiska, imiona, Dwie ścieżki życiowe, dwa cele. Kroczyli innymi szlakami, Po drodze czynili zaś wiele. Ten starszy, jak lepsza połowa, Miał w głowie tomiki, gazety. Ten młodszy, jak gorsza połowa, Nieszczęścia przynosił, niestety. Ten starszy - chciał tworzyć, budować, Nieść ludziom druk, słowo, oświatę. Ten młodszy - chciał niszczyć, wyburzać, Nieść śmierć i cierpienie, być katem. Ten starszy zapraszał artystów. Do czego? Tworzenia kultury! Ten młodszy fałszywie oskarżał, Mordował, prowadził tortury. Ten starszy - dziennikarz, wydawca, Atrament miał tylko na rękach. Ten młodszy - miał krew, bo wykrwawiał Niewinne ofiary na mękach. Ten starszy nie zdobył matury, Lecz umiał swój umysł rozwijać. Ten młodszy, choć prawnik, adwokat, Zwykł z prawem i prawdą się mijać. Dwaj bracia działali i żyli Przed laty, za czasów Stalina. Ten młodszy był jak Balladyna, Ten starszy zaś był jak Alina. I tak, jak to było w dramacie, Ten lepszy był wielkim przegranym. I tak, jak napisał Słowacki, Ten gorszy miał fart być wygranym. Brat starszy gdzieś umarł, wygnany, Brat młodszy - triumfy wciąż święcił. W ten sposób, przez lata diabelskie, Czerwony interes się kręcił. Oj, kręcił się, kręcił interes, Aż szlag trafił brata młodszego. Lecz było już znacznie za późno... Morału tu nie ma żadnego. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Oskarzycielom Jaruzelskiego do sztambucha? :O) 19.02.12, 02:42 >>8 grudnia 1980, Margaret Thatcher do Jimmy'ego Cartera: "Szanowny Panie Prezydencie, (...) To wszystko wykracza poza nasz własny osąd. Mimo to poprosiłam naszych ekspertów, aby porównali nasze informacje z waszymi. (...) >> Wprawdzie powyzsze znamienne zdanie padlo na rok przed stanem wojennym niemniej streszcza stan wiedzy nt. mozliwego wkroczenia sowietow do polski. Przypuszczam, ze do polowy stycznia 1982, wymienieni w artykule Reagan, Tatcher, Haig, Carter i wszyscy ich eksperci nie mogli byc pewni zachowania sowietow. A wszystko dlatego, ze nie przyszlo pacanom do glowek by spytac Szkopa. Ten wiedzial ponad wszelka watpliwosc. Jego znajomi takze. Ich przekonanie wynikalo z uwiklania sie sowietow w wojne w Afganistanie - co ich zdaniem uniemozliwialo wkroczenie do Polski wojsk stojacych na granicy, oraz sowieckich wojsk juz stacjonujacych w granicach panstwa polskiego. Pamietam podobne rozwazania w ktorych bralem udzial, badz bylem swiadkiem - od poczatku Solidarnosci do stanu wojennego. Afganistan przewijal sie w nich, bez dwoch zdan. Wszystkie argumenty na rzecz nie wkraczania sowietow konczyly sie jednakze znakiem zapytania. Nie tylko dlatego, ze z nimi nigdy nie wiadomo, lecz niemoznosc przewidzenia rozwoju wypadkow ktory eliminowalbyprzewidzenie odnosnej sowieckiej decyzje. Po prostu nikt nie wiedzial jak sie to wszystko potoczy. a wiec nikt nie mogl miec pewnosci co do sowieckich decyzji. No ale ja nigdy nie zadawalem sie z palantami. Ci bohaterowie za lat dziesiec twierdzic beda, ze nawet prowokowali ruskich do wejscia, bo mieli cholerna ochote przetrzepac im skore. Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.courvoisier dla mnie wiarygodnym swiadkiem jest tow. Kania 19.02.12, 09:32 ktory wyznal w sadzie ze nie bylo zadnego zagrozenia w postaci interwencji wojsk ZSRR w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Wiarygodny? 19.02.12, 10:23 Swiadkiem pewnie ale czy wiarygodnym? Moze chcial sie sadzacym przydodobac. A reszta to chyba Jaruzelski sam ostateczna decyzje podjal. A Kania byl pewnie mniej poinformowany niz Tchatcher czy Reagan. Gdyby Rosjanie faktycznie mielby wkroczyc, ucieliby kontakty z wladzami polskimi. I Kania by nic nie wiedzial. PF Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.courvoisier Re: Wiarygodny? 20.02.12, 08:00 > Swiadkiem pewnie ale czy wiarygodnym? Dla mnie wiarygodnym, bo pamietam go jako jedynego I sekretarza KC ktory sie zachowywal przyzwoicie i wydawal sie nie miec za wielu wrogow, poza Gierkiem oczywiscie, ktorego zastapil, oraz Jaruzelskim i Michnikiem. Mianujacy sie wtedy "elementem antysocjalistycznym" Michnik od samego poczatku wyraznie wolal generala. Zapewne z powodu rusofilstwa laczacego tych dwoch, jak sie pozniej okazalo, sojusznikow. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Dubczek? 20.02.12, 10:40 Tak troche Kanie przedstawiasz. Ale, wybacz czy grzeczny i mily czy niegrzeczny i niemily to mialby malo do powiedzenie, gdyby Brezniew zechcial przyjsc z braterska pomoca. Czytam jeszcze, ze byli Rosjanie w Afganistanie i ze nie mieli takiej mozliwosci. To sa niebezpieczne dywagacje, gdyz Rosjanie mogli uznac ze Polska jest wazniejsza i wyjsc z Afganistanu by na dwa fronty nie walczyc. W koncu nikt nie wspomina o tym ale Polska pod koniec 81 roku stala bezholowiem i jakos to sie musialo skonczyc. PF Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.courvoisier Re: Dubczek? 21.02.12, 06:56 Dubczek? nie podejrzewalem cie o sklonnosc do wulgaryzmow... a Jaruzelski lecial z Sowietami w sline i ty to nazywasz ratowaniem Polski? Jeszcze raz powtarzam za Kania: nie bylo zagrozenia interwencji radzieckiej Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: dla mnie wiarygodnym swiadkiem jest tow. Kani 19.02.12, 16:51 mrs.courvoisier napisał: > ktory wyznal w sadzie ze nie bylo zadnego zagrozenia w postaci interwencji wojs > k ZSRR w Polsce > > *Czy nie dlatego, ze towarzysze polscy byli pewni, ze sprawe zalatwia sami - o czym przekonali towarzyszy radzieckich? Czy nie wywiazali sie z obietnicy? Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.courvoisier Re: dla mnie wiarygodnym swiadkiem jest tow. Kani 20.02.12, 08:24 Grozba interwencji radzieckiej zostala spotegowana po tym jak jaruzelski obalil Kanie, gdyz obejmujac 100% wladzy przejal takze propagande. Kania wtedy odszedl do sztambucha i wrocil dopiero jak go zaczeto oskarzac o wspolorganizowanie stanu wojennego. Zdaje sie ze chciano zwalic wine jaruzelskiego na Kanie, choc to sie kupy nie trzymalo. Odpowiedz Link Zgłoś