4 czerwca

04.06.12, 22:29
zawsze sie usmiecham do wspomnienia z 1989 ...

mozecie miec tu zatluc argumentami ale nie zadziala wink

swiat wokol zaczal sie wtedy zmieniac - nie we wszystkim tak jak chcialabym - ale nigdy, przenigdy nie zatesknilam do tego co bylo wczesniej

zaluje ze bliska mi osoba nie mogla tego przezyc, odetchnac wolnym slowem ... nie tym - doczytywanym miedzy wierszami czy kolportowanym w podziemiu ale tym drukowanym oficjalnie ...

Mysle sobie ze gdyby zyla - siedzialaby przed kompem i dyskutowala na internetowych forach smile a ja przychodzilabym do niej na wspaniala herbate

4 czerwca pije toast za zdjety knebel (i nie chce mi sie spierac jaki kto z tej wolnosci robi uzytek)

tete
    • damakier1 Re: 4 czerwca 04.06.12, 22:39
      4 czerwca pije toast - na zdrowie! smile
      • t_ete :) 05.06.12, 18:45
        milo ze razem ten toast smile


        tete
    • lisekrudy Re: 4 czerwca 04.06.12, 23:35
      I ja ciesze sie z Toba, Tete, na to wspomnienie.

      L.
      • off_nick Re: 4 czerwca 04.06.12, 23:51
        A ja nie mogę dojść do siebie z tej radości:


        https://goo.gl/aD0dJ
        • t_ete Re: 4 czerwca 05.06.12, 18:49
          off_nick napisała:

          > A ja nie mogę dojść do siebie z tej radości:

          No tak, jak moglabym zapomniec ze nalezysz do tej dumnej bo nie uczestniczacej w wyborach 1989 grupy, ktora oczekiwala 'ze ktos im zrobi dobrze' ...

          Ale dzieki za obecnosc (w watku).

          tete
      • t_ete Re: 4 czerwca 05.06.12, 18:45
        lisekrudy napisał:

        > I ja ciesze sie z Toba, Tete, na to wspomnienie.

        Lisku, ciesze sie ze jestes.

        tete
    • snajper55 Re: 4 czerwca 05.06.12, 02:07
      t_ete napisała:

      > zawsze sie usmiecham do wspomnienia z 1989 ...

      https://www.zwoje-scrolls.com/zwoje28/highnoon2.jpg

      > mozecie miec tu zatluc argumentami ale nie zadziala wink

      Jeśli mieliby argumentami, to jesteś całkowicie bezpieczna. smile Mogą się jedynie skręcać ze złości.

      S.
      • marouder.com.pl A ten..paradowales Snajper za rownoscia... 05.06.12, 03:20
        ...wraz poslem Biodroniem, poslem Ania Grodzkim oraz redaktorem Packiewiczem?
        Tak sie tylko pytam.
        • t_ete Re: A ten..paradowales Snajper za rownoscia... 05.06.12, 18:56
          marouder.com.pl napisał:

          > ...wraz poslem Biodroniem, poslem Ania Grodzkim oraz redaktorem Packiewiczem?
          > Tak sie tylko pytam.

          Marouder, nie uwierze ze sie wtedy nie cieszyles - tzn. 4 czerwca 1989 smile
          Wstydzisz sie teraz czy co ? Refleksje masz ze bez sensu bylo ?

          tete
          • marouder.com.pl Juz to gdzies pisalem.. 06.06.12, 04:56
            ...ja, Tete nie poszedlem na te wybory.

            Moja owczesna zona byla w zaawansowanej ciazy. Urodzila naszego starszego syna, Bogumila w lipcu, ja zas nabilem sobie glowe rozmaitymi ewentualnymi powiklaniami, urazami, krwotokami etc..wyobraz sobie, ze skutkowalo to tym np., ze, gdy w gronie kolegow oczekiwalismy narodzin dziecka, nie wypilem ani grama alkoholu z obawy, ze moze sie stac cos zlego akurat wtedy, gdy bede na banismile

            No i te zdjecia z Walesiakiem Bolkiem.
            Kazdy opozycyjny wobec systemu kandydat na posla, czy senatora promowal siebie przez osobe chlopaka od Walesow, przez zdjatko z nim... Tak jakby zakladal, ze sie w ten sposob uwiarygadnia..brrr!!

            Prawda jest natomiast, ze cieszylem sie z wyniku wyborow.

            Naiwny, nieprawdaz?

            Wszakze nie tylko tzw. byla "nomenklatura" zaczela sie zaraz "uwlaszczac" na trupku obalonego systemu..
            • t_ete Re: Juz to gdzies pisalem.. 06.06.12, 19:43
              marouder.com.pl napisał:

              > ...ja, Tete nie poszedlem na te wybory.
              >
              > Moja owczesna zona byla w zaawansowanej ciazy. Urodzila naszego starszego syna,
              > Bogumila w lipcu, ja zas nabilem sobie glowe rozmaitymi ewentualnymi powiklani
              > ami, urazami, krwotokami etc..wyobraz sobie, ze skutkowalo to tym np., ze, gdy
              > w gronie kolegow oczekiwalismy narodzin dziecka, nie wypilem ani grama alkoholu
              > z obawy, ze moze sie stac cos zlego akurat wtedy, gdy bede na banismile

              Ajaj... no i co tu powiedziec ? Nic , tylko usmiechnac sie cieplo smile

              > No i te zdjecia z Walesiakiem Bolkiem.
              > Kazdy opozycyjny wobec systemu kandydat na posla, czy senatora promowal siebie
              > przez osobe chlopaka od Walesow, przez zdjatko z nim... Tak jakby zakladal, ze
              > sie w ten sposob uwiarygadnia..brrr!!

              No smile Mnie to tez troche bawilo. Walesa byl wtedy takim 'znaczkiem w klapie'. Byl rozpoznawalny. A to sie dzialo przeciez przed kampaniami medialnymi, o internecie nikt nie marzyl a i telefony komorkowe byly przyszloscia. Nie kazdy wiedzial kim jest 'kandydat Kowalski' ale o Walesie kazdy slyszal.

              > Prawda jest natomiast, ze cieszylem sie z wyniku wyborow.
              > Naiwny, nieprawdaz?

              Niby dlaczego naiwny ? To byl poczatek zmiany, ogromnej zmiany w naszym zyciu. Nie wiem czy to wowczas ogarnialam.

              > Wszakze nie tylko tzw. byla "nomenklatura" zaczela sie zaraz "uwlaszczac" na tr
              > upku obalonego systemu..

              A to inna rzecz. Na dluga dyskusje i w innym watku Marouderze. Powiem tylko tyle, ze nie wiem czy istnieje 'bezpieczne przejscie' (w odroznieniu od niektorych madrali-obserwatorow ktorzy zawsze znaja recepte). Doswiadczenia krajow dawnego bloku sa rozne - choc system byl niby ten sam. Jednak swinstwa i afery zdarzaly sie wszedzie, na rozna skale.

              Szkoda ze przed nami nikt tego nie przeszedl - moze mielibysmy wieksza wiedze ? Choc z drugiej strony ... niestety opornie korzystamy z cudzych doswiadczen wiec pewnie i tym razem polizalibysmy zamrozona klamke i narzekalibysmy ze nam jezyk przywarl wink

              tete
      • wikul Re: 4 czerwca 05.06.12, 13:34
        snajper55 napisał:

        > Jeśli mieliby argumentami, to jesteś całkowicie bezpieczna. smile Mogą się jedynie
        > skręcać ze złości.
        > S.

        Wystarczy zestawić te dwa plakaty i wszystko jasne z kim sie ma do czynienia.
        • t_ete Re: 4 czerwca 05.06.12, 19:11
          wikul napisał:

          > Wystarczy zestawić te dwa plakaty i wszystko jasne z kim sie ma do czynienia.

          Wikul ... przeciez wtedy chodzilo TAKZE o to by mogly byc rozne plakaty ...
          Niech sobie Pani Off_nick zamieszcza swoje.
          W kregu moich znajomych wszyscy sie wtedy cieszyli jak dzieci. Nie pamietam by ktos z grobowa mina oswiadczyl ze 'kontraktowego sejmu' wybierac nie bedzie.

          Czasem wydaje mi sie ze to pozniejsze rozczarowania powoduja ze ludzie nie chca sie 'przyznac' do radosci ktora wtedy odczuwali.


          tete

          • wikul Re: 4 czerwca 05.06.12, 20:09
            t_ete napisała:

            > Wikul ... przeciez wtedy chodzilo TAKZE o to by mogly byc rozne plakaty ...
            > Niech sobie Pani Off_nick zamieszcza swoje.
            > W kregu moich znajomych wszyscy sie wtedy cieszyli jak dzieci. Nie pamietam by
            > ktos z grobowa mina oswiadczyl ze 'kontraktowego sejmu' wybierac nie bedzie.
            > tete

            ... i różne oceny. Moja ocena jest taka ale bredni na tym plakacie nie warto komentować.
            • t_ete Re: 4 czerwca 05.06.12, 21:20
              wikul napisał:

              > ... i różne oceny. Moja ocena jest taka ale bredni na tym plakacie nie warto ko
              > mentować.

              Masz racje. Zapedzilam sie.

              tete
          • off_nick Re: 4 czerwca 05.06.12, 20:52
            t_ete napisała:



            Też się cieszyłam, mój Ojciec natomiast na wybory nie chciał iść...na moje pytanie dlaczego nie idzie odpowiedział pytaniem, po co?
            Ja poszłam i wiem co ten stary akowski zgred miał na myśli.
            • t_ete Re: 4 czerwca 05.06.12, 21:39
              off_nick napisała:

              > Też się cieszyłam, mój Ojciec natomiast na wybory nie chciał iść...na moje py
              > tanie dlaczego nie idzie odpowiedział pytaniem, po co?
              > Ja poszłam i wiem co ten stary akowski zgred miał na myśli.

              A co mial na mysli ? Ze nie ma sensu ... ? Ze sie nie uda ? Ze bedzie gorzej niz w peerel lub nie lepiej ?

              I jak jest Off_nick ?
              Knebel ? Do celi laduja za swobodne wyrazenie pogladow? ZOMO spuszcza lomot demonstrantom ? Wybory falszuja ?

              Chyba ze Twoj Ojciec mial na mysli ze nie poradzimy sobie z wlasna wolnoscia. Jesli tak to mial wiele racji. Ale tu nie ma lepszego rozwiazania jak nauka. Moze przez nastepnych 20 lat ... moze dluzej.

              tete










              • off_nick Nie manipuluj T_ete...n/txt 05.06.12, 21:50
                t_ete napisała:
                • pikrat Re: Nie manipuluj T_ete...w/txt 05.06.12, 22:15
                  Uczciwie byloby wskazac to co twoim zdaniem jest manipulacja, ale od kogo wymagam uczciwosci uncertain
      • t_ete Re: 4 czerwca 05.06.12, 18:54
        snajper55 napisał:

        > Jeśli mieliby argumentami, to jesteś całkowicie bezpieczna. smile Mogą się jedynie
        > skręcać ze złości.

        Dzieki za przypomnienie plakatu. Bardzo go lubie. Chyba najlepszy ...

        A co do zlosci ... dla niektorych to aqua vitae. Pomarliby bez niej.

        tete

    • benek231 To bylo cos wielkiego i wznioslego :O) 05.06.12, 16:58
      Oczywiscie bylo to wduzo za malo, ale niemniej bylo to wielkie osiagniecie. Komuna zaczela oddawac wladze, przy czym celowo polozylem nacisk na slowo zaczela, jako ze nie mialem watpliwosci, ze to dopiero poczatek. Jak dla mnie 4 czerwca byl radosnym dniem.

      Pamietam to tarmoszenie sie realizmu z apetytem. Bo z jednej strony ten sukces nie mogl zaspokoic moich oczekiwan, podczas gdy z drugiej zdawalem sobie sprawe, ze jedynie etapowe ustepowanie komuny ma sens. Wprawdzie zyczylbym sobie by komuna upadla natychmiast, ale jednoczesnie wiedzialem, ze taki bieg rzeczy moglby spowodowac wiecej problemow, niz ich rozwiazac.
      To byl dzien w ktorym smialo mozna bylo optymistyczniej spojrzec w przyszlosc.

      • t_ete Re: To bylo cos wielkiego i wznioslego :O) 05.06.12, 19:14
        benek231 napisał:

        > Oczywiscie bylo to wduzo za malo, ale niemniej bylo to wielkie osiagniecie. Kom
        > una zaczela oddawac wladze, przy czym celowo polozylem nacisk na slowo [
        > b]zaczela[/b], jako ze nie mialem watpliwosci, ze to dopiero poczatek. Jak dla
        > mnie 4 czerwca byl radosnym dniem.
        >
        > Pamietam to tarmoszenie sie realizmu z apetytem. Bo z jednej strony ten sukces
        > nie mogl zaspokoic moich oczekiwan, podczas gdy z drugiej zdawalem sobie sprawe
        > , ze jedynie etapowe ustepowanie komuny ma sens. Wprawdzie zyczylbym sobie by k
        > omuna upadla natychmiast, ale jednoczesnie wiedzialem, ze taki bieg rzeczy mogl
        > by spowodowac wiecej problemow, niz ich rozwiazac.
        > To byl dzien w ktorym smialo mozna bylo optymistyczniej spojrzec w przyszlosc.

        Benku, oczywiscie mialam inne wyobrazenia i oczekiwania. Ale to, ze sie nie spelnily w zaden sposob nie przekresla radosci tego 'poczatku'. Mimo wszystko jest we mnie jeszcze wiele optymizmu (nadal).

        tete
        • benek231 Re: To bylo cos wielkiego i wznioslego :O) 05.06.12, 19:27
          t_ete napisała:
          >
          > Benku, oczywiscie mialam inne wyobrazenia i oczekiwania. Ale to, ze sie nie spe
          > lnily w zaden sposob nie przekresla radosci tego 'poczatku'. Mimo wszystko jest
          > we mnie jeszcze wiele optymizmu (nadal).
          >
          >
          *Alez oczywiscie., to byl znak niewatpliwego zawalania sie komuny, a wiec bylo z czego sie cieszyc. Swiadomosc ograniczonosci tej "demokratyzacji" bynajmniej nie spowodowala, iz cieszylem sie "polgebkiem". Cieszylem sie wiec mimo tej swiadomosci. Po prostu bylo z czego.

          Szczegolnie jesli widzialo sie to wszystko w nieco szerszej perspektywie sowieckiej perestrojki, pod przywodztwem Gorbachowa. Bo, ze system sie sypal - nie mialem watpliwosci. Tym bardziej, wiec, bylo z czego sie cieszyc.

          • marouder.com.pl Milosnik Gorbaczowa, hehe:) 06.06.12, 06:33
            Pamieta Kretyn, ze haslo Gorbaczowa skladalo sie z 3 czlonow, mianowicie pierestrojki, glasnosti i USKORIENIJA?!

            Przebudowa systemu zakonczyla sie jego zalosnym wrecz upadkiem, czego przeciez nie zaluje, rozpadem CCCP, powstaniem tlacych sie stale do tej pory zarzewi konfliktow wojennych, co wydaje mi sie konsekwencja zarowno znanej "dbalosci" Rosjan o szczegol jak i pozniejszym jej skonsumowaniem w formie konstatacji, ze porazka moze przynosic korzysci!
            Vide sprawy ludnosci rosyjskiej na Lotwie, tzw. republiki naddniestrzanskiej, wykorzystywania konfliktu azersko-ormianskiego, zaszlosci w Gruzji.

            Rosyjska "jawnosc" takze jakos nie chciala zaowocowac powstaniem spoleczenstwa obywatelskiego a o przyspieszeniu niwelacji roznic technologicznych, kulturowych, w infrastrukturze itd. nawet mowic nie sposob!

            Prosta konsekwencja politiczeskoj diejatielnosti tow. Gorbaczowa w 80-tych godach XX-go wieka jest car rosyjski Fiutin ciagle niby wyklocajacy sie z zachodem, niby to straszny ale politycznie slabszy nizli Iwan Grozny slacy w wieku XVI glupawe listy do krola polskiego Żygimonta Awgusta i Jelizawiety I, koroliewoj Anglii.
    • polski_francuz Droga t_ete 05.06.12, 20:05
      na wiadomosc o zmianie w Polsce kupilem cukierki i zostawilem je w sekretariacie mego wydzialu w jednym z uniwersytetow w Australii gdzie wlasnie pracowalem.

      I z tej nowej Polski jestem ciagle dumny. Zupelnie jak Tysmile

      Pozdro

      PF
    • krates-8 Re: 4 czerwca 05.06.12, 20:41
      cieszę się
      że się zmniejszyła niewola
      ale cieszyłbym się jeszcze bardziej
      gdyby zwiększyła się wolność
      • wolomin_w_nocy Re: 4 czerwca 06.06.12, 11:34
        Od tego się zaczęło. Potem wschodni Niemcy uciekali na Zachód, Mazowiecki został premierem, runał mur, zastrzelili Ciausescu, a gdzieś po drodze była aksamitna rewolucja i upadł rząd na Węgrzech. Dla mnie nie ma wątpliwości, że to 4 czerwca komuniści uchylili drzwi a my najpierw zablokowaliśmy je stopą a potem razem z innymi szeroko otwarliśmy.

        Generalnie cały rok wspominam jako radość przy pustych półkach. Ekonomiczne to państwo właśnie bankrutowało ale kogo to wtedy obchodziło?
      • t_ete Re: 4 czerwca 06.06.12, 15:23
        krates-8 napisał:

        > cieszę się
        > że się zmniejszyła niewola
        > ale cieszyłbym się jeszcze bardziej
        > gdyby zwiększyła się wolność

        Tkwimy w niewoli wg. Ciebie ?

        tete
        • wikul Re: 4 czerwca 06.06.12, 16:33
          t_ete napisała:

          > Tkwimy w niewoli wg. Ciebie ?
          > tete

          Jeszcze jakiej. Wczoraj przedstawiali to w Brukseli.
            • pikrat Re: 4 czerwca 06.06.12, 20:10
              Kiedy Żid zabiega o interesy czarnych to sprawa musi byc podejrzanasad
    • matelot Re: 4 czerwca 05.06.12, 21:13
      Szczęście ogromne, nie wierzyłem, że dożyję. Ale spodziewałem się po społeczeństwie więcej. W każdym razie nie na narzekanie, że niby nie ma wolności. Ciekawe, że ci, którzy narzekają na brak wolności chętnie, gdyby im pozwolić, odebraliby nam jej jak najwięcej. To widać, słychać i czuć po pislamskich pachołkach. To oni wiecznie niezadowoleni. Nawet z tego, że był okrągły stół, który doprowadził do bezprecedensowego, bezkrwawego przekazania władzy w Polsce. Tysiące ofiar, to byłaby okazja do palenia zniczy i organizowania marszy a tak to nie ma komu w mordę dać...
      • t_ete Re: 4 czerwca 05.06.12, 21:19
        matelot napisał:

        > a tak to nie ma komu w mordę dać...

        smile))))))))))) co jak co ale w Polsce zawsze jest 'komu w morde dac' tzn. zawsze jest jakis 'winny'

        Ludzie niechetnie biora odpowiedzialnosc za wlasne wybory (ale to chyba nie jest tylko nasza specyfika) i poszukiwanie winnego klesk wlasnych oraz ogolnych prowadzi niechybnie do powyzszego.

        tete
        tete
        • krates-8 Re: 4 czerwca 05.06.12, 21:50
          t_ete napisała:
          > Ludzie niechetnie biora odpowiedzialnosc za wlasne wybory

          jedynie słuszna opinia
          weźmy taki dług publiczny
          kto wybrał taki sposób
          finansowania wydatków państwa
          społeczeństwo w wolnych wyborach
          samo jest zatem winne klęski
          ale samo sobie przecież w morde nie da
          więc tylko narzeka
          a kto będzie ponosił odpowiedzialność
          rząd niezasłużenie
          to samo z bezrobociem, inflacją, wzrostem podatków
          społeczeństwo błądzi
          a rząd musi ponosić konsekwencje
          • t_ete Re: 4 czerwca 06.06.12, 15:16
            krates-8 napisał:

            > jedynie słuszna opinia
            > weźmy taki dług publiczny
            > kto wybrał taki sposób
            > finansowania wydatków państwa
            > społeczeństwo w wolnych wyborach
            > samo jest zatem winne klęski
            > ale samo sobie przecież w morde nie da
            > więc tylko narzeka
            > a kto będzie ponosił odpowiedzialność
            > rząd niezasłużenie
            > to samo z bezrobociem, inflacją, wzrostem podatków
            > społeczeństwo błądzi
            > a rząd musi ponosić konsekwencje

            Stanowczo - podzial na 'my' (spoleczenstwo) i 'oni' (wladza) jest znacznie wygodniejszy wink
            Nie twierdze ze wszystko jest OK ale ludzie nie zawsze wiaza swoje wyborcze decyzje z pozniejszymi konsekwencjami. Takze na szczeblu samorzadowym.

            Przyklad drobny. Wytlumacz ludziom ze w wyborach samorzadowych 2006 wybierajac Iksinskiego ktory obiecal ze nie bedzie zwolnien w zadluzonym szpitalu - wybrali zle bo powinni wybrac Igrekowskiego ktory zapewnial ze zrestrukturyzuje szpital tak by sie bilansowal. Ludzie chcieli dobrze (bezbolesnej terapii) i wybrali jak wybrali ... Szpital nadal brnal w dlugi pomimo ze zmieniono szefa. Oddluzenie nic nie dalo. Potem byly kolejne wybory w 2010 - i powtorka. Ta sama ekipa. Szpital w stanie katastrofy. I teraz dopiero jest kicha. Bo do konca 2012 roku powiat musi splacic dlug szpitala (a nie ma z czego). Tak czy inaczej zwolnienia beda a przy okazji wstrzas zwiazany z przeksztalceniem w spolke. Koszty dla powiatu (czyli dla mieszkancow), koszty ludzkie (dramat tych ktorzy straca prace oraz ich rodzin).

            Kto bierze odpowiedzialnosc ? Ludzie ktorzy wybierali ? Wg. Ciebie nie. A moze ... polityk-samorzadowiec, ktory obiecal ? Wszak on z przepraszajacym usmiechem powie, ze robil wszystko by szpital ratowac ... moze doda jeszcze cos o 'rzadach Tuska i PO' ktore wprowadzily tak bezlitosna ustawe - i ludzie uwierza. Ktos musi byc winny no nie ?

            Ludzie tez nie zawsze dzielnie biora odpowiedzialnosc za wlasne nietrafione decyzje dotyczace spraw zawodowych czy prywatnych. Przyczyn bez liku - nieznajomosc prawa, rynku, naiwnosc, latwowiernosc, pazernosc, lenistwo .... Ilez to sie potem nasluchac mozna o fatalnym prawie... a korci by zapytac 'po diabla podpisales taka umowe ?' albo 'nie sprawdziles tego wczesniej ?' - i podobne banaly... A ze prawo jest zawiklane, ze egzekucja tego prawa - marna ... wszystko prawda. Latwiej zyc gdy mozna przerzucic odpowiedzialnosc.
            Klasyka.

            tete

    • rycho7 toast za piekne sie roznienie 06.06.12, 20:33
      t_ete napisała:

      > 4 czerwca pije toast za zdjety knebel

      Mam ambiwalentne uczucia. Pisuje tu w drodze wyjatku wlasnie ze wzgledu na globalna sprywatyzowana cenzure. Wyjatek dopuszczam jedynie gdy pijam (toast) w najlepszym towarzystwie (w sensie partyjnym a nie rycerskim) czyli do lustra.

      Twoja radosc podzielam i nie chce Ci jej zabiearc. Komuna nie byla najlepszym ustrojem podobnie jak wedlug Churchilla najlepszym nie jest demokracja.

      Prywatyzacja knebla jest sprytnym zabiegiem, ze to nie jest moja (panstwa) sprawa. Wazne jest, ze panstwo sprawnie okrada nas w interesie beneficjentow ustroju (bankow, globalnych korporacji, Belzebuba z Watykanu, ...).

      Sam sobie sie dziwie, ze nie czuje sie wolny aby przy...lic (dowalic) komu trzeba. Monopol na przywalanie ma panstwo i szybciej przywali mi niewinnemu, powstrzymujac sie do czasu, gdy prokurator Wyszynski znajdzie na mnie paragraf. Przeca jezdem swiadomym bandyta.

      Niewatpliwa zaleta 4 czerwca jest to, ze mozemy dostrzec to co pod dywan zamiatala zimna wojna. Jestesmy niewolnikami obecnego ustroju. O ile nie jestesmy wyznawcami marksistowskiego haselka, ze wolnosc to uswiadomiona koniecznosc.

      Mam w glowie projekt ustroju najlepszego ale nie dla wszystkich. Ja potrafie dogadzac jedynie krewnym i przyjaciolom krolika. Takim ustrojem jest teokracja bezposrednia. Madrej glowie dosc dwie slowie.
      • t_ete Re: toast za piekne sie roznienie 11.06.12, 12:50
        Dziekuje za wpis smile

        rycho7 napisał:

        > Niewatpliwa zaleta 4 czerwca jest to, ze mozemy dostrzec to co pod dywan zamiat
        > ala zimna wojna. Jestesmy niewolnikami obecnego ustroju. O ile nie jestesmy wyz
        > nawcami marksistowskiego haselka, ze wolnosc to uswiadomiona koniecznosc.

        W jakims sensie mozemy stac sie (lub juz jestesmy) niewolnikami czegokolwiek lub kogokolwiek. Im jestem starsza - tym bardziej nie wiem dlaczego ... tzn. niby wiem (tak na rozum) ale ciezko mi to zaakceptowac (emocjonalnie).

        tete
Inne wątki na temat:
Pełna wersja