t_ete
04.06.12, 22:29
zawsze sie usmiecham do wspomnienia z 1989 ...
mozecie miec tu zatluc argumentami ale nie zadziala
swiat wokol zaczal sie wtedy zmieniac - nie we wszystkim tak jak chcialabym - ale nigdy, przenigdy nie zatesknilam do tego co bylo wczesniej
zaluje ze bliska mi osoba nie mogla tego przezyc, odetchnac wolnym slowem ... nie tym - doczytywanym miedzy wierszami czy kolportowanym w podziemiu ale tym drukowanym oficjalnie ...
Mysle sobie ze gdyby zyla - siedzialaby przed kompem i dyskutowala na internetowych forach

a ja przychodzilabym do niej na wspaniala herbate
4 czerwca pije toast za zdjety knebel (i nie chce mi sie spierac jaki kto z tej wolnosci robi uzytek)
tete