Dodaj do ulubionych

W Polsce powinien być król

19.08.12, 21:59
jakby to mówił sz0k....ale poseł PO??

Sz0ku. Popieraj PO. Monarchia blisko

wiadomosci.onet.pl/kraj/jacek-zalek-nieobawialbym-sie-przywrocenia-monarch,1,5221237,wiadomosc.html
– Demokracja ma wiele wad. Jest straszliwie kosztowna. Dlatego nie obawiałbym się przywrócenia monarchii - mówi w wywiadzie dla tygodnika "Wprost" poseł Platformy Obywatelskiej Jacek Żalek. Pytany, kto mógłby być królem Polski odpowiada: "wyobrażam sobie, że każdy komu ufają Polacy, chociażby Bronisław Komorowski".



tylko ten monarcha...
Obserwuj wątek
    • wikul Re: W Polsce powinien być król 19.08.12, 22:24
      andrzejg napisał:

      > jakby to mówił sz0k....ale poseł PO??
      >
      > Sz0ku. Popieraj PO. Monarchia blisko
      >
      > wiadomosci.onet.pl/kraj/jacek-zalek-nieobawialbym-sie-przywrocenia-monarch,1,5221237,wiadomosc.html
      > – Demokracja ma wiele wad. Jest straszliwie kosztowna. Dlatego nie oba
      > wiałbym się przywrócenia monarchii - mówi w wywiadzie dla tygodnika "Wprost" po
      > seł Platformy Obywatelskiej Jacek Żalek. Pytany, kto mógłby być królem Polski o
      > dpowiada: "wyobrażam sobie, że każdy komu ufają Polacy, chociażby Bronisław
      > Komorowski
      ".
      >
      >

      > tylko ten monarcha...

      No właśnie. Ale gdyby tak Jarosław I ?
    • sz0k Re: W Polsce powinien być król 19.08.12, 22:41
      No proszę. Do tej pory "monarchiści" (cudzysłów zamierzony) byli raczej w PiS (Artur Górski). To miło, że i u rządzących ktoś zaczyna mówić podobne rzeczy. Generalnie chodzi o to żeby większość Polaków tak właśnie zaczęła myśleć, tzn. "nie obawiałbym się przywrócenia monarchii".

      Ja i tak zresztą uważam, że większości to zwisa (50% Polaków regularnie olewa wszystkie wybory!) i ma podejście, że "nie ważne kto by rządził, byleby było co do garnka włożyć". To już jest niezła podwalina pod restaurację monarchii, choć niewystarczająca oczywiście. Najgorsi są wyznawcy "świętej demokracji". Restauracja monarchii w obliczu wyraźnego sprzeciwu sporej części społeczeństwa byłaby bowiem mocno kłopotliwa.
      • andrzejg Re: W Polsce powinien być król 19.08.12, 22:47
        sz0k napisał:
        > Ja i tak zresztą uważam, że większości to zwisa (50% Polaków regularnie olewa w
        > szystkie wybory!) i ma podejście, że "nie ważne kto by rządził, byleby było co
        > do garnka włożyć".

        Myślę ,że możesz sie pomylić.Czym innym jest oddanie władzy na 4 lata ( a potem złodziei się rozliczy), a czym innym jest oddanie władzy jednemu człowiekowi w dożywocie


        Tak swoją drogą , to nie martwi Cię chęć zagarnięcia absolutnej władzy przez PO?

        A.
        • sz0k Re: W Polsce powinien być król 19.08.12, 23:00
          andrzejg napisał:

          > Myślę ,że możesz sie pomylić.Czym innym jest oddanie władzy na 4 lata ( a potem
          > złodziei się rozliczy)

          Podziwiam tą wiarę w dogmaty dupokracji. Skoncentrujmy się tylko na Polsce. Kiedy po 89 roku miało miejsce jakiekolwiek "rozliczenie złodziei"?

          > Tak swoją drogą , to nie martwi Cię chęć zagarnięcia absolutnej władzy przez PO
          > ?

          Martwi mnie w ustroju dupokratycznym. Bo to prosta droga do dyktatury ala III Rzesza. To już zresztą przewidział i opisał przed wiekami Platon.
          Nie martwi mnie natomiast władza absolutna w osobie oświeconego monarchy katolickiego. Jeśli Bronek byłby zdolny do takiej roli (a nie jest) to proszę bardzo.
          • snajper55 Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 02:10
            sz0k napisał:

            > Nie martwi mnie natomiast władza absolutna w osobie oświeconego monarchy katoli
            > ckiego.

            Na przykład katolika Tuska.
            Albo katolika, który już mając koronę zmieni wyznanie na całkiem inne.

            S.
            • sz0k Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 07:44
              snajper55 napisał:

              > sz0k napisał:
              >
              > > Nie martwi mnie natomiast władza absolutna w osobie oświeconego monarchy
              > katoli
              > > ckiego.
              >
              > Na przykład katolika Tuska.
              > Albo katolika, który już mając koronę zmieni wyznanie na całkiem inne.

              "Jeśli Bronek byłby zdolny do takiej roli (a nie jest) to proszę bardzo. "

              Donaldzio nie jest po 2-kroć.
        • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 10:55
          Demotfukraci to zabawni ludzie. Co cztery lata wymieniają bandę złodziei na inną bandę złodziei, a jednocześnie martwi ich perspektywa jednego uczciwego monarchy.

          Czy któryś z demotfukratów zechce wyjaśnić Mła motywację tego komicznego rozkroku?
          • rycho7 dziekuje za komplementy 20.08.12, 11:36
            xiazeluka napisała:

            > perspektywa jednego uczciwego monarchy.

            Obiecuje Ci, ze bedac papiezo/monarcha zawsze bede definowal uczciwosc tak aby wszelkie moje niegodziwosci byly uczciwe.

            > Czy któryś z demotfukratów zechce wyjaśnić Mła

            Obserwuj ich reakcje na Twoja reakcje na moj powyzszy akt laskawosci wobec Twej nicosci.
            • xiazeluka Re: dziekuje za komplementy 20.08.12, 12:22
              Zakładam, że wyrosłeś już z robienia pod siebie. Jeśli tak, to panuj nam wiecznie, Wasza Wysokość.

              Jeśli nie, to serwis pampersowy i tak będzie świadczony bez Twojego vox populi.
              • rycho7 vox dei, czyli moj 20.08.12, 15:16
                xiazeluka napisała:

                > Zakładam, że wyrosłeś już z robienia pod siebie.

                Czyzbys planowal elekcje poprzez zawody w robieniu w dal? Ja poprzestane na tradycyjnym grawitacyjnym, czyli pod siebie.

                > będzie świadczony bez Twojego vox populi.

                W tym zakresie preferuje demokracje kreatywna. Tak jak w 1937 Stalin kreowal elektorat jesiennego Zjazdu WKP(b). Pod stienkoj. Nawet vox populi bedzie vox dei, czyli moj.
          • wikul Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 12:27
            xiazeluka napisała:

            > Demotfukraci to zabawni ludzie. Co cztery lata wymieniają bandę złodziei na inn
            > ą bandę złodziei, a jednocześnie martwi ich perspektywa jednego uczciwego monar
            > chy.

            Powszechnie widomo że cały świat składa się wyłacznie ze złodziei, oczywiście oprócz monarchów którzy nigdy niczego nikomu nie ukradli.

            www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53581,6536324,Wszedzie_zlodzieje_siedza_i_pierdza.html
            • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 12:42
              Jak monarcha ma okraść siebie???
              • wikul Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 12:56
                xiazeluka napisała:

                > Jak monarcha ma okraść siebie???

                To wszystko w monarchii należy do monarchy ? Chyba nigdy nie zostanę monarchistą.
                • andrzejg Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 13:13
                  wikul napisał:

                  > xiazeluka napisała:
                  >
                  > > Jak monarcha ma okraść siebie???
                  >
                  > To wszystko w monarchii należy do monarchy ? Chyba nigdy nie zostanę monarchist
                  > ą.
                  >
                  >

                  wszystko...nawet Twój tyłek,albo Twojej żony .Zaleznie od preferencji monarchy
                  • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 13:32
                    Skoro postanowiłeś wyrównać do poziomu rynsztoka, to może wyznasz jedną rzecz: zdradzasz swoją żonę?
                    • andrzejg Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 13:39
                      xiazeluka napisała:

                      > Skoro postanowiłeś wyrównać do poziomu rynsztoka, to może wyznasz jedną rzecz:
                      > zdradzasz swoją żonę?
                      >

                      nie
                      ale monarchowie zdradzają, maja to wpisane w 'majestat'
                      • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 13:56
                        Brawo.

                        Ale dlaczego nie zdradzasz żony? Przecież nie jest to zabronione, wolno Ci.
                        • andrzejg Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 13:59
                          xiazeluka napisała:

                          > Brawo.
                          >
                          > Ale dlaczego nie zdradzasz żony? Przecież nie jest to zabronione, wolno Ci.
                          >

                          Tylko w demokracji
                          Boję się ,że w monarchii będzie inaczej i będzie nakaz,a do tego monarcha będzie sobie uzurpował prawa do mojego.

                          A.
                          • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 14:02
                            Nie zbaczaj z tematu. Dlaczego nie zdradzasz żony?
                            • andrzejg Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 21:31
                              Bo taką mam zasadę, bo byłoby jej przykro, a ja nie lubię kiedy jej jest przykro....

                              i ?

                              A.
                              • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 21.08.12, 10:59
                                Czyli masz zasady. Skąd w takim razie pomysł, że monarcha zasad nie ma?
                                • andrzejg Re: W Polsce powinien być król 21.08.12, 11:53
                                  xiazeluka napisała:

                                  > Czyli masz zasady. Skąd w takim razie pomysł, że monarcha zasad nie ma?
                                  >

                                  Jeden ma, a drugi nie ma.
                                  Pewnie gdybym nie miał zasad , na które godzi się małzonka, to wystąpiłaby o rozwód
                                  Takie wyjście w sytemie politycznym daje demkracja. Nie pasuje władza, to dziekuję bardzo
                                  Jakby małżeństwo porównywać do monarchii , to przy chęci rozstania małzonce zostałaby tylko trucizna,sztylet czy coś w tym rodzaju

                                  A.
                                  • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 21.08.12, 13:00
                                    Rozśmieszyłeś Mła z tym demotfukratycznym dziękowaniem Waaadzy. Zechcesz wyjawić, jak mam podziękować faszystom z Peło za fotoradary, emerytury, opony zimowe etc.?

                                    Tak, wszystko jest kwestią zasad. Dlatego nie gwałcisz swoich dzieci, nie zdradzasz żony, nie przepijasz hipoteki. Ty, prosty mąż i ojciec. No to umocowany w dynastii następca tronu, od maego szykowany do roli ojca narodu, gwarantuje w większym stopniu poszanowanie zasad od takiego przypadkowego męża i ojca jak Ty, nieprawdaż?
                                    • andrzejg Re: W Polsce powinien być król 21.08.12, 17:44
                                      xiazeluka napisała:

                                      > Rozśmieszyłeś Mła z tym demotfukratycznym dziękowaniem Waaadzy. Zechcesz wyjawi
                                      > ć, jak mam podziękować faszystom z Peło za fotoradary, emerytury, opony zimowe
                                      > etc.?

                                      Jesteś pewny czy monarcha nie stawiałby radarów? A jakby trafił się taki, że mierzyłby ci prędkość przez satelitę? Zmieniłbyś?

                                      >
                                      > Tak, wszystko jest kwestią zasad. Dlatego nie gwałcisz swoich dzieci, nie zdrad
                                      > zasz żony, nie przepijasz hipoteki. Ty, prosty mąż i ojciec. No to umocowany w
                                      > dynastii następca tronu, od maego szykowany do roli ojca narodu, gwarantuje w w
                                      > iększym stopniu poszanowanie zasad od takiego przypadkowego męża i ojca jak Ty,
                                      > nieprawdaż?
                                      >

                                      Rodzina rządzi się innymi prawami. Monarcha być może dbałby o swoje dzieci i żonę, ale niekoniecznie przenosiłoby się to na dalsze kręgi społeczeństwa. Zresztą. Jakby dbał?
                                      Za pomocą praw. Sam by je wszystkie ustawiał, czy posiłkowałby się bandą złodziei? Przecież nie wymienisz społeczeństwa na inne, a w naszym wiadomo,że są sami złodzieje. No , z wyjątkiem tego jedynego sprawiedliwego monarchy.

                                      A.
                                      • andrzejg P.S. 21.08.12, 18:10
                                        Gdzież tam pisałeś, że osoba króla nie ma w monarchii znaczenia. Liczy się system.
                                        Jestem odmiennego zdania. Ponieważ monarchia jest systemem mocno opartym na konkretnej osobie, to wybór tej osoby jest podstawowym problemem do rozwiązania. Tak jak pisał Borsuk - nie mamy swojego spadkobiercy berła, a na obcego trudno będzie o zgodę (coby go za wcześnie nie ustrzelili) - to wypadałoby wybrać spośród plebsu. Stąd pytanie o osobę aktualnego prezydenta. Tylko do diabła - co to za monarchia mająca demokratyczne początki?


                                        A.
                                        • xiazeluka Re: P.S. 21.08.12, 18:30
                                          Widzę, że wydaje Ci się, że król zarządza wszystkim osobiście - rządzi, naprawia sygnalizację świetlną, maluje trawę na zielono przed swoim własnym przybyciem, a nocami zalicza z listy wszystkie żony swoich poddanych. Rozumiem to, tak się kończy zbyt bliskie obcowanie z demotfukracją.

                                          W rzeczywistości nawet Król-Słońce opierał się na współpracownikach (najsławniejszym był Colbert). Ktoś kiedyś napisał, że ten najdłużej panujący na francuskim tronie był w rzeczywistości osobą przeciętną i musiał korzystać z rad współpracownikom. Malkontetowi ktoś inny odpisał, że na tym polegała jego wielkość - na umiejętnym dobraniu tychże współpracowników.
                                      • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 21.08.12, 18:17
                                        Załóżmy, że monarcha postawiłby 300 fotopstryków. Tak samo jak demotfukratyczny firer Tusk. Na temat towarzysza Tuska gotów jesteś wygłaszać 25 godzin na dobę okrągłe frazesy, a hipotetycznemu monarsze a priori zarzucasz brak zasad. Bronisz systemu, który regularnie dostarcza dowodów na swój łajdacki totalitaryzm, a jednocześnie "wiesz", że monarcha byłby jeszcze gorszy - choć nie miałby przecież powodów, by zachowywać się tak, jak demotfukratyczni politycy. Szok0wi napisałeś, że "większość" czasami Cię przegłosuje i musisz uszanować jej wybór. No to co Ci przeszkadza uszanować wybory monarchy??? Przecież Twoja sytuacja się niczym nie różni! A jeśli jesteś sympatykiem partii podpięcioprogowej, to żyjesz pod nie podobającym Ci się dyktatem do śmierci.
                                        Umiesz się wytłumaczyć z tej rażącej niekompetencji?

                                        Monarchia funkcjonuje na bazie praw podstawowych. Inaczej przestaje być monarchią, stając się tyranią. Monarchia przypomina rodzinę, demotfukracja dom wariatów na kółkach. We własnym domu zachowujesz się jak król czy premier?
                                        • andrzejg Re: W Polsce powinien być król 21.08.12, 21:07
                                          Monarcha może być lepszy i gorszy. O tym już pisałem, a róznica pomiędzy demokracją, a monarchią jest taka, że praktycznie nie ma szans na jakieś sensowne jego odwołanie. Przecież monarchia ma być dziedziczna. Jeżeli trafi się kiepski monarcha , to jest wielkie prawdopodobieństwo ,że kiepskie będzie jego potomstwo.

                                          Do sz0ka napisałem,że uszanowałbym wybór przez społeczeństwa ludzi mających rządzić i dodałem ,że będę czekał na opamiętanie się jej części , aby w następnych wyborach moje było na wierzchu. Nie chodzi mi o wybory samego monarchy. Jeśli chodzi o monarchię , to nie mamy żadnego wyboru. Co mam uszanować?

                                          We włąsnym domu zachowuję się normalnie.

                                          A.
                                          • rycho7 Re: W Polsce powinien być król 21.08.12, 21:30
                                            andrzejg napisał:

                                            > sensowne jego odwołanie.

                                            Dlaczego uwazasz, ze Przyblizenie do Boga krola nie jest sensowne? Un nie zasluguje na Milosc?

                                            > We włąsnym domu zachowuję się normalnie.

                                            Nie zauwazylem tego. Szanujesz gosci jak jakis Szatan w kamaszach ze wzwodem ZOMO. Podłość nad podłościami. Bez zgody spowiednika?
                                          • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 22.08.12, 00:51
                                            Posłuchaj sam siebie:

                                            Premier może być lepszy i gorszy. O tym już pisałem, a róznica pomiędzy demokracją, a monarchią jest taka, że praktycznie nie ma szans na jakieś sensowne jego odwołanie. Przecież demotfukracja to najlepszy system rządów, jaki wymyślono.

                                            Sz0k ma rację - tacyście przywiązani do tej waszej świętości, ponieważ kieruje wami zawiść, którą nazywacie równością. Ale jak pan posterunkowy was zatrzyma i zażąda kwitów poświadczających, że wy to wy, to stajecie przed panem posterunkowym na baczność i chyba tylko z nieśmiałości wobec majestatu nie całujecie go w dłoń.

                                            A propos - w domu zachoiwujesz się "normanie". To znaczy jak - jak król czy demotfukratyczny polityk? Obstawiam to pierwsze, bo przecież w normalnych rodzinach nie ma co 4 lata wyborów na ojca i głowę rodziny.

                                            • andrzejg Re: W Polsce powinien być król 22.08.12, 11:14
                                              Niesmiało nadmienie,że są zasadnicze róznice pomiędzy domem , a zyciem w wiekszych grupach, gdzie wybieramy jakis model współzycia. Dla Twojej wiadomosci informuję,że w moim domu jest pełna demokracja. Mój głos jest równowazny głosowi mojej zony , czy dzieci.
                                              Nawet jak dzieci były nieletnie, to i tak mocno bralismy pod uwagę ich zdanie.

                                              Ponadto człowieka oceniam po jego postawie, a nie szlachetnych korzeniach, tak jakbyscie chieli w swojej monarchii i bilibyscie pokłoy tylko dlatego,że wyżej postawiony szlachetny miał dziadka, który sprytnie wyrolował ze szlachectwa waszego dziadka.

                                              Aby Cie pocieszyć , dodam,że w firmie mam monarchię absolutną i mi z tym dobrze.

                                              A w życiu społecznym wolę demokrację chocby z tego powodu , bo nie lubię zabijac królów, jak to proponował głębokowierzący i z pewnościa przestrzegający praw boskich, sz0k.

                                              A.
                                              • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 22.08.12, 11:36
                                                Rozumiem. To choroba wyniesiona z domu. Za kierownicą samochodu także siedzicie demotfukratycznie?

                                                Głowa rodziny ma podejmować decyzje, a nie zarządzać głosowanie dla podjęcia decyzji. Każdy może się wypowiedzieć, lecz pan i władca wyboru dokonuje autorytarnie. Jeśli każde z Was ma odmienne zdanie na jakąś sprawę, a decyzję trzeba podjąć bezzwłocznie, to co robisz? Utykasz na etapie negocjacji (i np. dom się Wam zawala na głowy) czy wydajesz polecenie ("Wypie...ć na dwór!")?

                                                Wdragasz się przed biciem pokłonów księciu, lecz byle urzędasa skarbowego musisz podejmować z honorami książęcymi właśnie, aby urzędasowi nie zachciało się naliczyć Ci wydumanej kary kładącej interes na łopatki. Rzeczywiście, wspaniała zaleta demotfukracji - pokłony bije się nie szlachetnie urodzonym, lecz prostakom.

                                                Natomiast ostatnie zdanie powinno skłonić Cię do poszukania młotka i wymierzenia sobie nim silnego ciosu w czoło - otóż właśnie przyznałeś, że prawidłowo zarządzania firma powinna być zbudowana na wzór monarchii.

                                                Wy, demotfukraci, okłamujecie samych siebie.

                                                PS. Sprawia Ci przyjemność, kiedy Twoi firmowi podwładni kłaniają Ci się w pas ze strachu przed zwolnieniem, Wasza Wysokość? Twój dziadek wyrolował dziadka Twojego pracownika, dzięki czemu Ty masz firmę, a wnuczek tamtego frajera musi na Twój widok zdejmować z głowy kapelusz.
                                                • andrzejg Re: W Polsce powinien być król 22.08.12, 12:16
                                                  xiazeluka napisała:

                                                  > Rozumiem. To choroba wyniesiona z domu. Za kierownicą samochodu także siedzicie
                                                  > demotfukratycznie?
                                                  >
                                                  > Głowa rodziny ma podejmować decyzje, a nie zarządzać głosowanie dla podjęcia de
                                                  > cyzji. Każdy może się wypowiedzieć, lecz pan i władca wyboru dokonuje autorytar
                                                  > nie. Jeśli każde z Was ma odmienne zdanie na jakąś sprawę, a decyzję trzeba pod
                                                  > jąć bezzwłocznie, to co robisz? Utykasz na etapie negocjacji (i np. dom się Wam
                                                  > zawala na głowy) czy wydajesz polecenie ("Wypie...ć na dwór!")?


                                                  O czym Ty piszesz? Czy w demokracji każda decyzja rządu jest przegłosowywana?
                                                  Wybieramy rządzących i oni maja podejmowac decyzje w razie sytuacji kryzysowych nie pytając sie o zdanie społeczeństwa.


                                                  >
                                                  > Wdragasz się przed biciem pokłonów księciu, lecz byle urzędasa skarbowego musis
                                                  > z podejmować z honorami książęcymi właśnie, aby urzędasowi nie zachciało się na
                                                  > liczyć Ci wydumanej kary kładącej interes na łopatki. Rzeczywiście, wspaniała z
                                                  > aleta demotfukracji - pokłony bije się nie szlachetnie urodzonym, lecz prostako
                                                  > m.

                                                  Moze Ty bijesz pokłony przed kazdym urzędasem (rodzaj treningu na przyszłość, jakby jednak?). Ja nie muszę. Urzędas przychodzi sprawdzić papiery i sobie idzie. To sądzisz ,że w monarchii nie byłoby urzędasów nekających ludzi podatkami? Przecież sam pisałeś ,że monarcha bez sztabu ludzi nie da sobie rady.


                                                  >
                                                  > Natomiast ostatnie zdanie powinno skłonić Cię do poszukania młotka i wymierzeni
                                                  > a sobie nim silnego ciosu w czoło - otóż właśnie przyznałeś, że prawidłowo zarz
                                                  > ądzania firma powinna być zbudowana na wzór monarchii.


                                                  Firma tak, choć spółki akcyjne działają z wyborem władz.
                                                  Państwo może, ale nie musi.



                                                  >
                                                  > Wy, demotfukraci, okłamujecie samych siebie.
                                                  >
                                                  > PS. Sprawia Ci przyjemność, kiedy Twoi firmowi podwładni kłaniają Ci się w pas
                                                  > ze strachu przed zwolnieniem, Wasza Wysokość? Twój dziadek wyrolował dziadka Tw
                                                  > ojego pracownika, dzięki czemu Ty masz firmę, a wnuczek tamtego frajera musi na
                                                  > Twój widok zdejmować z głowy kapelusz.
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 22.08.12, 13:32
                                                    Jacy "my" wybieramy rządzących? Ani razu ta sztuka mi się nie udała, choć na wyborach parę razy byłem. Co oznacza, że z mojego punktu widzenia rządzących wybrali o n i.

                                                    No, ale to drobiazg. Sam więc przyznajesz, że w sytuacji kryzysowej nie przejmujesz się opinią swoich dzieci, lecz po prostu podejmujesz decyzję. Jak król, bo przecież nikt Ciebie na ojca nie wybierał. Znowu okazuje się, że w życiu codziennym monarchia ma większe zastosowanie od chaotycznej demotfukracji. Popatrz - przyznałeś już, że system królewski lepiej się sprawdza w rodzinie i w firmie. Stoisz o krok od pociągnięcia tego wniosku dalej...

                                                    Wierzę na słowo, że urzędas przychodzi i odchodzi. Ciekaw jestem, czy równie chyżo odejdzie, kiedy powiesz mu szczerze, co sądzisz o darmozjadach zatrudnionych w Urzędach Złodziejskich. Abo gdy Twój konkurent podrzuci anonim do UZ. I nie chodzi o to, że w monarchii także są poborcy podatkowi, lecz o to, że urzędas/policjant/strażak miejski/krokodyl/chciwy prowincjonalny radny/ankieter GUS może Cię zmusić do zachowań, na które nie masz ochoty. I to Ci nie przeszkadza, przeszkadza Ci natomiast szlachetne urodzenie, które bezpośrednio żadnej krzywdy Ci nie robi.

                                                    PS. To jak, rajcuje Cię, jak Twoi poddani z firmy czapkują na Twój widok niczym pańszczyźniani na widok feudała?
                                                  • andrzejg Re: W Polsce powinien być król 22.08.12, 14:03
                                                    NIe będzie żadnego nastepnego kroku do zgody na feudalizm-monarchię, bo w skali firmy mamy do czynienia z całkiem czymś innym. W firmie możesz przyjąć ludzi własciwych do realizacji założonej strategii, jak i możesz ich zwolnic. Państwo masz dane z knkretnym zasobem ludzkim i nie wyobrażam sobie zsyłek , bo jakiś obywatel nie pasuje do wizerunku.

                                                    U mnie?
                                                    Oczywiscie czapkuja przede mną , jak ministranci przy przejściu przed ołtarzem, a pracę rozpoczynają od wazeliniarstwa. Juz nie mogę na to patrzeć.Już mi jest niedobrze widząc, jak ludzie mogą tak się płaszczyć, poniżac , uzewnętrzniać swoją paskudną naturę.
                                                    No nie.Nie zmuszaj mnie , abym zgodził sie na taki model w skali państwa.

                                                    A.
                                                  • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 22.08.12, 14:34
                                                    W skali państwa również król przyjmuje ludzi do założnej strategii - tworzą oni Radę Królewską. Jak się nie sprawdzą, to zostają zwolnieni. Gdzie Ty widzisz jakąś różnicę?

                                                    Mła nikogo do niczego nie zmusza. Mła jedynie proponuje, byś się rozejrzał wokół siebie: ci rzekomo Ci równi obywatele-wyborcy płaszczą się przed Tobą w sposób odrażający. A Ty wyrażasz zgodę na taki model państwa, choć deklarujesz wyznanie demotfukratyczne. Coś tu nie tak z tą demotfukracją, co nie? Czyżby szlachectwo zastąpiło bogactwo? Demotfukratyczna szlachta to aktualna banda dzierżąca władzę oraz tacy jak Ty, bardziej majętni od reszty. Formalna równość, jak widzisz, to utopia. Istnieje wyłącznie po to, aby zaspokajać próżność tych Twoich wazeliniarzy.
                                                • manny-jestem czy Twoja zona wie o tym 22.08.12, 15:32
                                                  ze mianowales sie krolem w Waszym domu?

                                                  Chyba ze to ona jest krolowa wink
                                                  • xiazeluka Re: czy Twoja zona wie o tym 22.08.12, 18:09
                                                    Tak, jest królową. A Twoja kim jest?
                                              • sz0k Re: W Polsce powinien być król 22.08.12, 11:43
                                                andrzejg napisał:

                                                > Ponadto człowieka oceniam po jego postawie, a nie szlachetnych korzeniach, tak
                                                > jakbyscie chieli w swojej monarchii i bilibyscie pokłoy tylko dlatego,że wyżej
                                                > postawiony szlachetny miał dziadka, który sprytnie wyrolował ze szlachectwa was
                                                > zego dziadka.

                                                Nie oceniasz po postawie, tylko po tym jakie ma poparcie! Sam to przyznałeś twierdząc, że w "ilości siła". A tak na prawdę porównujesz ze sobą rzeczy niewłaściwe, aby ośmieszyć monarchistów. Każdy indywidualnie ocenia postawy danego człowieka - to jest oczywiste. Na przeciwnym końcu "urodzenia" stoi natomiast właśnie to o czym napisałem "wybór większości". I to powinieneś porównywać, jeśli chcesz już być obiektywny.
                                                Prosty przykład - masz lecieć samolotem w długą, wyczerpującą i może niebezpieczną podróż i stawiają przed tobą i innymi pasażerami 10 pilotów, wszyscy kończyli tą samą szkołę, w tym samym czasie, z takimi samymi, dobrymi wynikami, przelatali tyle samo godzin. Pytanie: którego pilota byś wolał:
                                                1. Wybranego demokratycznie przez uczestników lotu.
                                                2. Pilota, który z dziada pradziada jest pilotem (jego ojciec latał, dziadek brał udział w bitwie o Anglię).

                                                > A w życiu społecznym wolę demokrację chocby z tego powodu , bo nie lubię zabija
                                                > c królów, jak to proponował głębokowierzący i z pewnościa przestrzegający praw
                                                > boskich, sz0k.

                                                I bardzo dobrze, że "nie lubisz", bo właśnie o to chodzi! Żeby ten monarcha rządził dożywotnio, od małego wychowywał następcę tronu (z samego tego faktu idealnie przysposobionego do sprawowania władzy dalej), itd. itd. Nie jesteś wstanie wyzbyć się demokratycznego myślenia i ciągle monarchię traktujesz przez jej pryzmat - jakby co 4 lata monarcha miałby być regularnie odstrzeliwany bo jakiejś garstce, mniejszej czy większej akurat to co robi się nie podobało...
                                                Monarcha nie jest od tego żeby "podobać się większości", tylko żeby skutecznie rządzić! Z tego drugiego, prędzej czy później przyjdzie to pierwsze.
                                                • andrzejg Re: W Polsce powinien być król 22.08.12, 12:19
                                                  sz0k napisał:

                                                  >
                                                  > Nie oceniasz po postawie, tylko po tym jakie ma poparcie! Sam to przyznałeś twi
                                                  > erdząc, że w "ilości siła".

                                                  Oceniam po postawie, a jeśli mój wybór okazuje się wyborem wiekszości, to wtedy obowiązuje ' w ilosci siła'. Odwróciłeś sens, bo najpierw nie patrzę na poparcie, tylko na człowieka.

                                                  A.
                                                  • sz0k Re: W Polsce powinien być król 22.08.12, 13:50
                                                    andrzejg napisał:

                                                    > sz0k napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Nie oceniasz po postawie, tylko po tym jakie ma poparcie! Sam to przyznał
                                                    > eś twi
                                                    > > erdząc, że w "ilości siła".
                                                    >
                                                    > Oceniam po postawie, a jeśli mój wybór okazuje się wyborem wiekszości, to wtedy
                                                    > obowiązuje ' w ilosci siła'.

                                                    HAHA, a jeśli wybór większości nie jest równocześnie twoim wyborem to wtedy już nie w "ilości siła"? smile))

                                                    > Odwróciłeś sens, bo najpierw nie patrzę na poparc
                                                    > ie, tylko na człowieka.

                                                    Super. To tak samo w pierwszej kolejności patrz na człowieka a następnie na urodzenie. Tu nie o patrzenie chodzi a o wyłanianie władzy. Twoje jednostkowe patrzenie na jakąś osobę NIC nie znaczy, bo zadecyduje "większość". U mnie zadecyduje urodzenie. O zaletach i wadach obydwu podejść dyskutujemy od lat.
                                                    "Urodzenie" jest tak oczywistym wyznacznikiem predyspozycji do dziedziczenia funkcji po przodkach, że przecież nawet w dupokracjach jest to widoczne jak na dłoni. Te wszystkie pokolenia polityków można wymieniać na kopy. U nas to może jest jeszcze mało widoczne, bo i demokracja stosunkowo młoda (cały czas żyje i jest w "wieku produkcyjnym" 1 pokolenie), ale w taki Stanach... rody Bushów, Kennedych, Clintonów...
                                                  • andrzejg ostatni raz o urodzenie pytano mnie za komuny 22.08.12, 13:57
                                                    i zawsze miałem z tym kłopot, bo ani robotnicze, ani chłopskie, a ni inteligenckie, tylko prywaciarskie. Nie chciałbym wracać do tych metod klasyfikacji ludzi. Budzi to we mnie po prostu wstręt.

                                                    A.
                                                  • sz0k a mnie dzisiaj 22.08.12, 15:06
                                                    O tutaj:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,13,138298842,138357997,Re_roznica.html
                                                    > i zawsze miałem z tym kłopot, bo ani robotnicze, ani chłopskie, a ni inteligenc
                                                    > kie, tylko prywaciarskie. Nie chciałbym wracać do tych metod klasyfikacji ludzi
                                                    > . Budzi to we mnie po prostu wstręt.

                                                    Budzi to w tobie wstręt bo komuna właśnie odniosła sukces (za światłymi radami Gramsciego) wbijając ludziom do głowy nienawiść wobec "burżuazji", wszystkiego co szlachetne, wysoko urodzone, wybijające się jakoś ponad przeciętność. Po to się właśnie o to ciebie komuchy pytały. Żeby zidentyfikować w celu wyeliminowania, element "reakcyjny" i "burżuazyjny" i wszystkich zrównać (materialnie i mentalnie) do poziomu prola, bezwolnego przeżuwacza paszy. Dzisiaj - wzorowego dupokrate.
                                                  • rycho7 moje samouwielbienie 22.08.12, 15:36
                                                    sz0k napisał:

                                                    > nienawiść wobec "burżuazji", wszystkiego
                                                    > co szlachetne, wysoko urodzone, wybijające się jakoś ponad przeciętność.

                                                    Wlasnie sie za takiego uwazam. Natomiast Ciebie wrecz odwrotnie. Pierwsza rzecz jaka bym zrobi to zakulbym cie w dyby. I trzymalbym az skruszejesz i zdasz sie dla krukow i wron, tradycyjnie rozdziobujacych rojacych sny o potedze.

                                                    O poczatkach monarchii najlepiej opowiada historia ksiecia Vajka, ktory zostal sw. Stefanem dopiero po wymordowaniu wszelkich ewentualnych konkurentow do wladzy. Zwolennicy monarchii powinni zdac sobie sprawe, ze wspolczesnie proces taki nie moze przebiec inaczej. A w kazdym razie, ci szlachetniejsi beda takimi tylko wtedy gdy nie uwierza w klamstwa o ich oszczedzeniu. Krolem zostanie ten, ktory wykorzysta atuty wspolczesnosci.
                                                  • sz0k Re: moje samouwielbienie 22.08.12, 16:29
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > sz0k napisał:
                                                    >
                                                    > > nienawiść wobec "burżuazji", wszystkiego
                                                    > > co szlachetne, wysoko urodzone, wybijające się jakoś ponad przeciętność.
                                                    >
                                                    > Wlasnie sie za takiego uwazam.

                                                    Świetnie, a twój psychiatra podziela ten pogląd?

                                                    > Natomiast Ciebie wrecz odwrotnie.

                                                    Znakomicie, czyli zgadzamy się, bo napisałem przecież wyraźnie wcześniej, że nie jestem szlachetnie urodzony.

                                                    > Pierwsza rzecz
                                                    > jaka bym zrobi to zakulbym cie w dyby. I trzymalbym az skruszejesz i zdasz sie
                                                    > dla krukow i wron, tradycyjnie rozdziobujacych rojacych sny o potedze.

                                                    Jeśli już wpie...sz się między wódkę a zakąskę to dobrze się jest wcześniej przygotować, np. czytając inne posty w wątku, szczególnie z danej gałęzi tegoż wątku, na której postanowiłeś usiąść.

                                                    > O poczatkach monarchii najlepiej opowiada historia ksiecia Vajka, ktory zostal
                                                    > sw. Stefanem dopiero po wymordowaniu wszelkich ewentualnych konkurentow do wlad
                                                    > zy. Zwolennicy monarchii powinni zdac sobie sprawe, ze wspolczesnie proces taki
                                                    > nie moze przebiec inaczej. A w kazdym razie, ci szlachetniejsi beda takimi tyl
                                                    > ko wtedy gdy nie uwierza w klamstwa o ich oszczedzeniu. Krolem zostanie ten, kt
                                                    > ory wykorzysta atuty wspolczesnosci.

                                                    Czymże są te początki monarchii wobec początków dupokracji? Toż to niewinne "zabawy". Bo czymże jest "wymordowanie" paru konkurentów + części ich wojaków wobec totalnych, masowych hekatomb poprzedzających obalenie monarchii i wprowadzenie dupokracji - Rewolucji Francuskiej, I Wojny Światowej, Rewolucji bolszewickiej, dzisiejszego krzewienia dupokracji w państwach arabskich...

                                                    Dupokracja stoi w sprzeczności z naturalnym układem jakim jest hierarchia, dlatego o ile "wprowadzenie" monarchii było krwawe - na tyle na ile jeden konkurent musiał zwyciężyć innych, to wprowadzenie dupokracji musi nieść za sobą cały bagaż inżynierii społecznej. Dlatego zniszczenie czegoś co jest naturalne i wprowadzenie nienaturalnej równości musiało dokonać się równo z ziemią i do dołu, najlepiej przy masowym użyciu gilotyn, strzałów w potylicę, czy zagładzania na śmierć. To jest prawdziwe oblicze dupokracji.

                                                    Dzisiejsze bredzenie dupokratów, że jest to system gwarantujący pokój i powszechną szczęśliwość, a jakakolwiek jego zmiana przyniesie masowe mordy, krwawe zamachy stanu i reżimy wojskowe - w momencie kiedy ona została już wprowadzona kosztem setek milionów ofiar - jest po prostu objawem wyjątkowej bezczelności i głupoty wypływającej z zerowej wiedzy historycznej.
                                                  • rycho7 Re: moje samouwielbienie 22.08.12, 18:34
                                                    sz0k napisał:

                                                    > Dupokracja stoi w sprzeczności z naturalnym układem jakim jest hierarchia

                                                    Naturalnosc jest haselkiem wytrychem. Ja naturalnosc widze zupelnie inaczej. Gatunek Homo Sapiens przez 4 miliony lat mial naturalnosc zupelnie inna niz ostatnie 5500 lat. Ty odwolujesz sie do 5500 lat najczystsego bandytyzmu i nazywasz to "naturalnoscia". Ja sie do tego juz nawet przyzwyczailem u katobolszewii. Nawet wiem jak to zmienic z pomoca natury.

                                                    > wprowadzenie dupokracji musi nieść za sobą cały bagaż inżynierii społecznej.

                                                    Tu sie z toba zgadzam. Z tym, ze nie dotyczy to jedynie demokracji lecz wszelkich zmian wspolczesnie. Pomijasz po prostu najbardziej widoczny aspekt wspoczesnosci. Popijasz celowo wiec nie zamierzam pozbawiac Cie zludzen. Twoja wola.

                                                    > jakakolwiek jego zmiana przyniesie masowe mordy

                                                    Przyniesie bez watpienia. Problem jest taki, ze obecne status quo jest nie do utrzymania. Nie ma mozliwosci aby nie zakonczylo sie totalnym wymieraniem. Zaczyna mi sie nawet podobac koncepcja aby kozlem ofiarnym zrobic monarchistow. Sami podstawiaja lby.

                                                    > jest po prostu objawem wyjątkowej bezczelności i głupoty wypływającej z zerowej
                                                    > wiedzy historycznej.

                                                    Ja historykow uwazam za wyjatkowo podlych funkcjonariuszy status quo. Klamia bez zajakniecia aby dostawac kase od polityki histerycznej.

                                                    Oczywiscie plastelinowych "argumentow" o naturalnosci nie zmienisz. Bedziesz obrzucal gnojem.
                                                  • sz0k Re: moje samouwielbienie 22.08.12, 23:22
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Oczywiscie plastelinowych "argumentow" o naturalnosci nie zmienisz. Bedziesz ob
                                                    > rzucal gnojem.

                                                    Że przepraszam, co będę robił? Ja rysiek z twoim zmysłem poznawczym walczył nie będę. Masz jaki masz i tyle. Pewnych rzeczy nie przeskoczysz.
                                                  • rycho7 Re: moje samouwielbienie 23.08.12, 04:45
                                                    sz0k napisał:

                                                    > rycho7 napisał:
                                                    >
                                                    > > Oczywiscie plastelinowych "argumentow" o naturalnosci nie zmienisz. Bedzi
                                                    > esz ob
                                                    > > rzucal gnojem.
                                                    >
                                                    > Że przepraszam, co będę robił? Ja rysiek z twoim zmysłem poznawczym walczył nie
                                                    > będę. Masz jaki masz i tyle. Pewnych rzeczy nie przeskoczysz.

                                                    Ciesze sie, ze przynajmniej uniknalem przejscia do fazy obelg. Argumentow Ci brakuje, wolisz poprzestac na doktrynie praw naturalnych, ktorych po prostu nie ma. Aby byly trzebaby je najpierw spisac i promulgowac. A sa kreowane na biezaco na podstawie porannej zawartosci biskupiego nocnika.

                                                    Ja niniejszy watek uwazam za ciekawy. Ale pogwarki o monarchizmie sa tematem zastepczym dyksusji o etatyzmie. Demokracja nie jest najlepszym ustrojem po prostu dlatego, ze ustroj najlepszy nie istnieje. W zmiennym swiecie zmienne jest wszystko. Ustroj najlepszy musialby byc niezmienny a wiec nie z tego swiata, czyli transcedentalny. Wam sie roi transcedentalna monarchia. Ale gdy pisze, ze dla mnie najlepsza monarcha byla by ta ze mna na tronie, to juz Wam nie pasuje. Mnie zas kazdy z Was na tronie nie zadowoli.

                                                    Demokracja jest najlepsza z dotychczas wymyslonych fasad. Bo rozwoj etatyzmu polega na multiplikacji fasad. Wladza pochodzi od vox populi vox dei. Jeszcze trzeba bedzie ukryc role pieniadza i platnych agitatorow, czyli pismakow.
                                                  • sz0k Re: moje samouwielbienie 23.08.12, 13:46
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Argumentow Ci br
                                                    > akuje, wolisz poprzestac na doktrynie praw naturalnych, ktorych po prostu nie m
                                                    > a.

                                                    O prawach naturalnych już prowadziliśmy dyskusję. Nudzi mnie to i nie chce mi się powtarzać. Swoją niedoskonałość poznawczą i ignorancja tłumaczysz moim brakiem argumentów. Zaciskasz mocno oczy i twierdzisz, że brakuje mi argumentów żeby ci pokazać, że Słońce akurat świeci. Otwórz najpierw oczy!

                                                    > Ustroj najlepszy musialby byc niezmienny a wiec nie z tego swiata, czyl
                                                    > i transcedentalny.

                                                    TAK! I taki ustrój istnieje w niebiesiech właśnie. To nie jest tak, że nie ma "idealnego" ustroju, nie ma idealnego człowieka i to jest problem! Monarchia oświecona, dziedziczna, zakorzeniona w katolicyzmie jest nieudolną, bo nieudolną (przez skażoną naturę człowieka), ale jednak próbą skopiowania hierarchicznego podziału boskiego na ten nasz ziemski. Struktura Kościoła katolickiego urzeczywistnia to aktualnie najlepiej.

                                                    > Wam sie roi transcedentalna monarchia. Ale gdy pisze, ze dla
                                                    > mnie najlepsza monarcha byla by ta ze mna na tronie, to juz Wam nie pasuje. Mn
                                                    > ie zas kazdy z Was na tronie nie zadowoli.

                                                    Twój zmysł poznawczy nie pozwala ci nawet pojąć czym są prawa naturalne, czyli kwestii fundamentalnych. To jak ty byś chciał być monarchą, rysiek...

                                                    > Wladza pochodzi od vox populi vox dei.

                                                    Zasada vox populi, vox dei zakładała JEDNOMYŚLNOŚĆ wszystkich ludzi. W dupokracji mamy do czynienia z "większością".
                                                  • rycho7 i to by bylo na tyle 23.08.12, 14:42
                                                    sz0k napisał:

                                                    > Nudzi mnie to i nie chce mi się powtarzać.

                                                    CBDO
                                                  • sz0k nie rozmawia się ze ślepym o kolorach n/txt 23.08.12, 18:09

                                                  • andrzejg Re: a mnie dzisiaj 22.08.12, 17:59
                                                    tego dzisiaj nie licz, bo to było w odpowiedzi na Twoje wypomnienie mojego marnego pochodzenia. Tylko spytałem , aby wiedzieć z jakiej pozycji wypominasz.

                                                    Może i komuna miała jakis wpływ na moje postrzeganie jaśnieoswieconych,którzy dlamnie sa takimi samymi pierdzistołkami jak kazdy inny i w zwiazku z tym nie widzę powodu , aby dawać im przywileje tylko ze względu na pochodzenie. Ty jako chłopo-mieszczanin tez byłbyś wdeptany w ziemię i dziwi mnie aż tak wielkie uwielbienie dla tych sfer.

                                                    A.
                                                  • rycho7 naturalny pobor podatkow 22.08.12, 19:56
                                                    andrzejg napisał:

                                                    > dawać im przywileje tylko ze względu na pochodzenie.

                                                    System feudalny powstal z potrzeby poboru i zuzywania podatkow "u zrodla". Rycerz (zolnierz mafijny) pobieral riket lokalnie, z przydzielonej wsi. Z tego riketu oplacal swoje uzbrojenie, koszty szkolenia, koszty logistyki na wyprawach swiadczonych dla swego suwerena oraz zabezpieczenie spoleczne dla rodziny na wypadek smierci w boju.

                                                    Wspolczesnie analogicznym "przywilejem" powinienes nazywac poruszanie sie czolgiem, samolotem a takze mozliwosc nadepniecia na mine. Ty nie masz szans na tego typu rozrywki.

                                                    Tak zwana wlasnosc ziem i palacow byla najczystszym wypaczeniem celu i istoty feudalizmu. To wypaczenie doprowadzilo do zaniku feudalizmu jako ustoju. Krol bez feudalizmu to fredzel do czapeczki (czyli kutas).

                                                    > chłopo-mieszczanin tez byłbyś wdeptany w ziemię

                                                    Moim zdaniem dawniej byly dlugie okresy gdy warstwom nizszym bylo calkiem dobrze. Bycie szlachcicem oplacalo sie mniej. Duze ryzyko wczesnej smierci.

                                                    > sa takimi samymi pierdzistołkami

                                                    Porzadny rycerz wiekszosc zycia spedzal "w delegacji" na wozie jak Cygan. Jezdzil tez duzo konno. Pracowal fizycznie jeszcze bardziej niz chlop.
                                                  • sz0k Re: a mnie dzisiaj 22.08.12, 22:37
                                                    andrzejg napisał:

                                                    > i w zwiazku z tym nie wi
                                                    > dzę powodu , aby dawać im przywileje tylko ze względu na pochodzenie.

                                                    No i świetnie, a ja widzę. Natomiast nie widzę powodu żeby dawać komukolwiek przywileje ze względu na to, że tak sobie zażyczyła "większość". Wręcz przeciwnie - uważam, że oznacza to, że jak najbardziej NIE należy.

                                                    > Ty jako c
                                                    > hłopo-mieszczanin tez byłbyś wdeptany w ziemię i dziwi mnie aż tak wielkie uwie
                                                    > lbienie dla tych sfer.

                                                    To ty uważasz, że zostałbym wdeptany w ziemię, bo tak ci wpoiła propaganda socjal-dupokratyczna. Ja uważam, że zostałbym zostawiony sam sobie w kwestiach prywatnych i własnej samorealizacji ("król we własnym domu", jak w uprzednim cytacie), a chroniony na poziomie państwa (wojsko, policja, sądownictwo).
                                                  • rycho7 czyja wladza tego religia 23.08.12, 04:59
                                                    sz0k napisał:

                                                    > zostałbym zostawiony sam sobie w kwestiach prywatnych i własnej samorealizacji

                                                    Zaprzecza temu wielowiekowa praktyka. To byl jeden z powodow emigracji do USA.

                                                    W monarchii na wszystko trzeba bylo miec krolewski przywilej.

                                                    Jednoosobowe przywodztwo bylo i jest potrzebne w operacjach wojskowych, czyli w mafii. W zyciu codziennym przywodztwo jest zbedne. Wystarcza komunikacja i kooperacja. Od 5500 lat bełtają nam i mamy zabełtane w głowach.
                                  • sz0k Re: W Polsce powinien być król 21.08.12, 13:36
                                    andrzejg napisał:

                                    > Nie pasuje władza, to dziek
                                    > uję bardzo

                                    KOMU nie pasuje? Decyduje przecież większość z tych co w ogóle pójdą na wybory. Co jeśli większość nie chce systemu demokratycznego w ogóle? Co jeśli wyborcy są rozdrobnieni na 100 partii - każda po 1% poparcia? Co z "dyscypliną partyjną" i głosowaniem zawsze wg. wodza a nie wg. deklarowanych przez siebie poglądów przed wyborami? Co... itd. itp.

                                    KIEDY nie pasuje?
                                    Jak mogę odwołać przed kolejnymi wyborami ewidentnego grandziarza, lenia, czy oszusta?

                                    Wierzysz w mity na temat demokracji, które są tylko pięknymi frazesami: "jak mi się nie podoba władza to ją zmieniam", nie mającymi żadnego oparcia w rzeczywistości.

                                    To właśnie w monarchii zmiana władzy jest o wiele prostsza. Chociażby z tego powodu, że jest jasno zdefiniowana. W demokracji "pociąganie władzy do odpowiedzialności" w momencie kiedy nie wiadomo czym ta władza właściwie jest i kogo do tej odpowiedzialności pociągnąć (posłów, ludzi którzy ich wybrali, urzędników, kogo?), jest po prostu kuriozalnym mitem. A mówienie, że tym "pociągnięciem do odpowiedzialności" jest że "następnym razem ich nie wybiorą" to jest tragifarsa po prostu...
                                    • andrzejg Re: W Polsce powinien być król 21.08.12, 17:39
                                      sz0k napisał:

                                      > KOMU nie pasuje? Decyduje przecież większość z tych co w ogóle pójdą na wybory.

                                      Zgadza się. Większość decyduje i tu jest widzę moment ciężki dla Ciebie do przełknięcia. Mogę się nie zgadzać z wyborem większośc, tak jak to było w 2005 roku, ale szanuję ich wybór mając nadzieję na opamietyanie się wielu i głosowanie wg moich preferencji.
                                      Prawdopodobnie dla Ciebie jakikolwiek kompromis jest wręcz niemożliwy.




                                      > Co jeśli większość nie chce systemu demokratycznego w ogóle?

                                      To załóż partię monarchistyczną z hasłem likwidacji demokracji i założenia monarchii , a na pewno się przekonasz czy większość będzie tego chciała. Zawsze jest szansa na wygraną.

                                      >Co jeśli wyborcy są rozdrobnieni na 100 partii - każda po 1% poparcia?

                                      Miałeś do czynienia z taką sytuacją w krótkiej polskiej demokracji? Chyba ,że masz na mysli niszowe partie monarchistyczne?


                                      > Co z "dyscypliną partyjną " i głosowaniem zawsze wg. wodza a nie wg. deklarowanych przez siebie poglądów przed wyborami? Co... itd. itp

                                      Jeżeli Ci się nie podaoba stosowanie takich metod , to na następnych wyborach dajesz głos innym, bądź wqwiony nie idziesz w ogóle na wybory pozwalając sie panoszyć odmieńcom
                                      >
                                      > KIEDY nie pasuje?
                                      > Jak mogę odwołać przed kolejnymi wyborami ewidentnego grandziarza, lenia, czy o
                                      > szusta?


                                      Tu dobre byłyby JOW,a na oszusta masz prokuratora.

                                      >
                                      > Wierzysz w mity na temat demokracji, które są tylko pięknymi frazesami: "jak mi
                                      > się nie podoba władza to ją zmieniam", nie mającymi żadnego oparcia w rzeczywi
                                      > stości.

                                      Jak to nie masz oparcia w rzeczywistości? Toż dopiero teraz PO zdołała wygrac wybory na drugą kadencję. Do tej pory zawsze się zmieniało. PiS też rządził. NIe pamiętasz? JKM nawet był swego czasu w parlamencie.

                                      >
                                      > To właśnie w monarchii zmiana władzy jest o wiele prostsza. Chociażby z tego po
                                      > wodu, że jest jasno zdefiniowana.

                                      Możesz opisać sposoby zmiany władzy w monarchii?


                                      W demokracji "pociąganie władzy do odpowiedzi
                                      > alności" w momencie kiedy nie wiadomo czym ta władza właściwie jest i kogo do t
                                      > ej odpowiedzialności pociągnąć (posłów, ludzi którzy ich wybrali, urzędników, k
                                      > ogo?), jest po prostu kuriozalnym mitem. A mówienie, że tym "pociągnięciem do o
                                      > dpowiedzialności" jest że "następnym razem ich nie wybiorą" to jest tragifarsa
                                      > po prostu...
                                      >

                                      Jak wyżej:
                                      -możesz załozyć swoją partię
                                      -możesz głosować na istniejące
                                      -możesz olać wszystko

                                      uzbierasz sporą grupę zwolenników swojej opcji (no może z wyjątkiem olania wszystkiego) , to będziesz tryumfował. W ilości siła. Wiwatować monarsze to dopiero tragifarsa. Najprostsze co może być. Bez konieczności refleksji nad wyborem, bez własnego zdania...wystarczy jedynie wyćwiczyć piękny ukłon.

                                      A.

                                      • sz0k Re: W Polsce powinien być król 22.08.12, 00:17
                                        andrzejg napisał:

                                        > sz0k napisał:
                                        >
                                        > > KOMU nie pasuje? Decyduje przecież większość z tych co w ogóle pójdą na w
                                        > ybory.
                                        >
                                        > Zgadza się. Większość decyduje i tu jest widzę moment ciężki dla Ciebie do prze
                                        > łknięcia. Mogę się nie zgadzać z wyborem większośc, tak jak to było w 2005 roku
                                        > , ale szanuję ich wybór mając nadzieję na opamietyanie się wielu i głosowanie w
                                        > g moich preferencji.
                                        > Prawdopodobnie dla Ciebie jakikolwiek kompromis jest wręcz niemożliwy.

                                        Jaka większość?! Chłopie! Żadna partia po 89 roku nie miała poparcia większości polskiego społeczeństwa. PO w 2011 to jest niecałe 19% uprawnionych do głosowania, podobnie jak SLD w 2011.
                                        Poza tym to i tak nie ma najmniejszego znaczenia, dlatego że to właśnie wybór dokonany przez rzekomą "większość" (im ta "większość" większa tym gorzej) jest gwarantem totalnego mierniactwa takiego wyboru! Większość głosująca za czymś na czym się kompletnie nie zna wybierze równych sobie ignorantów i/lub zwykłych hochsztaplerów. Zawsze duża wiedza, odpowiednie umiejętności, talent była domeną elit, czyli MNIEJSZOŚCI. Taka jest po prostu natura, jednostek wybitnych (w każdej dziedzinie) jest mało.

                                        Dupokracja przez swoją manię równości zabiła tą elitarność. Jest to aż nader widoczne nawet w wypowiedziach tutejszych wyznawców "świętej demokracji", ich pogardy, czy wręcz nienawiści dla wszystkiego co szlacheckie, lepiej urodzone, ELITARNE. W dupokracji wszyscy mają być równi: pijak spod budki z piwem, bezrobotny, profesor uczelni, prezes firmy, biskup, robol na budowie. A że tych miernych jest w stosunku do elity jak 10 do 1 to oni mają władzę w dupokracji. A wpojone im dupokratyczne myślenie, nienawiść do wszystkiego co wysokie i szlachetne jest gwarantem tego, że będą wybierali równych sobie. Sukcesy tych wszystkich "Samoobron", czy Palikmiotów to aż nadto wyraziste dowody, bo i tak cała reszta partii to czysta hołota nie mająca zielonego pojęcia o rządzeniu państwem (wystarczy popatrzeć na tych wszystkich, pożal się Boże, ministrów na przestrzeni ostatnich 20 paru lat i ich kompetencji co do sprawowanych urzędów).

                                        > > Co jeśli większość nie chce systemu demokratycznego w ogóle?
                                        >
                                        > To załóż partię monarchistyczną z hasłem likwidacji demokracji i założenia mona
                                        > rchii , a na pewno się przekonasz czy większość będzie tego chciała. Zawsze jes
                                        > t szansa na wygraną.

                                        Nie ma, bo to są idee wyższe, nie do pojęcia dla 90% ludzi - czyli ilości w dupokracji sprawującej władzę absolutną.

                                        > >Co jeśli wyborcy są rozdrobnieni na 100 partii - każda po 1% poparcia?
                                        >
                                        > Miałeś do czynienia z taką sytuacją w krótkiej polskiej demokracji? Chyba ,że m
                                        > asz na mysli niszowe partie monarchistyczne?

                                        Obecna sytuacja w Polsce niewiele różni się od tej skrajnej. ŻADNA partia, stronnictwo, czy idea nie ma poparcia większości Polaków.

                                        > > Co z "dyscypliną partyjną " i głosowaniem zawsze wg. wodza a nie wg. dekl
                                        > arowanych przez siebie poglądów przed wyborami? Co... itd. itp
                                        >
                                        > Jeżeli Ci się nie podaoba stosowanie takich metod , to na następnych wyborach d
                                        > ajesz głos innym, bądź wqwiony nie idziesz w ogóle na wybory pozwalając sie pan
                                        > oszyć odmieńcom

                                        Jesteś wyjątkowo zabawnym mitomanem, powtarzającym w kółko, oklepany, dupokratyczny frazes: "jak ci się coś nie podoba to przy następnych wyborach głosujesz na innego". To jest tak infantylno-kuriozalne oświadczenie, że nawet nie mam siły tego komentować. Tzw. "dyscyplina partyjna" jest w polskiej dupokracji (a pewnie i w większości na świecie) czymś zupełnie normalnym i powszechnie (o zgrozo!) akceptowanym. Tu nie ma znaczenia, że zagłosuje na kogoś innego! Kto by to nie był, ten pojedynczy poseł NIC nie będzie znaczył, bo jakie szlachetne poglądy by nie miał i tak będzie zmuszony, pod groźbą wywalenia z partii, a w konsekwencji z życia politycznego (czyli z roboty) głosować jak sobie wodzowie jego partii życzą.

                                        > > KIEDY nie pasuje?
                                        > > Jak mogę odwołać przed kolejnymi wyborami ewidentnego grandziarza, lenia,
                                        > czy o
                                        > > szusta?
                                        >
                                        >
                                        > Tu dobre byłyby JOW,a na oszusta masz prokuratora.

                                        A na lenia i nieroba, albo głosującego inaczej niż obiecywał przed wyborami - co mam? A tak, wiem, wiem - czekam 4 lata i "karam go" nie wybierając go następnym razem... zieeeewwwww...

                                        > > Wierzysz w mity na temat demokracji, które są tylko pięknymi frazesami: "
                                        > jak mi
                                        > > się nie podoba władza to ją zmieniam", nie mającymi żadnego oparcia w rz
                                        > eczywi
                                        > > stości.
                                        >
                                        > Jak to nie masz oparcia w rzeczywistości? Toż dopiero teraz PO zdołała wygrac w
                                        > ybory na drugą kadencję. Do tej pory zawsze się zmieniało. PiS też rządził. NIe
                                        > pamiętasz? JKM nawet był swego czasu w parlamencie.

                                        I co się zmieniło? Etatyzm, socjalizm i zamordyzm pogłębia się radośnie z roku na rok, kto by nie rządził.

                                        > > To właśnie w monarchii zmiana władzy jest o wiele prostsza. Chociażby z t
                                        > ego po
                                        > > wodu, że jest jasno zdefiniowana.
                                        >
                                        > Możesz opisać sposoby zmiany władzy w monarchii?

                                        Kulka w łeb. W łagodnej wersji: Trybunał Stanu... który de facto może zakończyć się tym co wcześniej. CBDO.

                                        > Jak wyżej:
                                        > -możesz załozyć swoją partię
                                        > -możesz głosować na istniejące
                                        > -możesz olać wszystko

                                        NIE MOGĘ, dlatego że jak pisałem uprzednio - ludzi z elit jest mniejszość a więc w dupokracji znaczą tyle co NIC.
                                        To tak jakbyś chciał wprowadzić demokrację w rodzinie składającej się z męża, żony i 18 dzieci (celowo wyolbrzymione żeby zachować proporcje). Głosowalibyście za każdym razem co będzie na obiad. Przez pierwszy tydzień jedliście tylko lody i frytki, ale ch... za 8 razem masz nadzieję, że tym razem z żoną na pewno przegłosujecie 18-tkę urwisów... no litości...

                                        > W ilości siła.

                                        NIE towarzyszu Stalinie! W JAKOŚCI siła, a nie w ilości!
                                        • andrzejg róznica 22.08.12, 10:49
                                          pomiędzy menelem , a szlachcicem jest taka,że ten pierwszy upija się bimbrem, a ten drugi koniaczkiem sączonym w szlachetnym towarzystwie.
                                          Na koniec obaj 'leżą jak męczennicy i smerdzą jak gnój' (to z jakiejs piosenki)

                                          Strzelać zawsze możesz.Możesz nawet wystrzelac teraz co niektórych celem wprowadzenia monarchii. Powodzenia

                                          W zasadzie, to już powiedziałem wszystko i myslę,że jasne dla Ciebie jest co mnie mierzi w wychwalanej przez Ciebie monarchii. Do tego stopnia ,że wole kaleka dupokrację
                                          A.
                                          • sz0k Re: róznica 22.08.12, 11:23
                                            andrzejg napisał:

                                            > pomiędzy menelem , a szlachcicem jest taka,że ten pierwszy upija się bimbrem, a
                                            > ten drugi koniaczkiem sączonym w szlachetnym towarzystwie.

                                            To że jesteś wstanie zdobyć się na zdefiniowanie tylko takiej "różnicy" świadczy właśnie o sukcesie dupokratycznej propagandy równości wszystkiego i wszystkich.

                                            Różnią się andrzeju niemalże wszystkim. Wiedzą, wykształceniem, pochodzeniem, wychowaniem, majątkiem. Próba równania osób tak dalece od siebie różnych jest możliwa tylko poprzez gigantyczny gwałt na ludzkiej wolności. Począwszy od Rewolucji Francuskiej, poprzez wojny światowe, a kończąc na obecnym krzewieniu demokracji (chociażby w państwach arabskich, czy wcześniej afrykańskich), kończy się to zawsze hekatombami.

                                            > Na koniec obaj 'leżą jak męczennicy i smerdzą jak gnój' (to z jakiejs piosenki)
                                            >
                                            > Strzelać zawsze możesz.Możesz nawet wystrzelac teraz co niektórych celem wprowa
                                            > dzenia monarchii. Powodzenia

                                            Nie mogę, bo dupokratyczne państwo "wolności" i "równości" zabrania mi posiadania broni. Jest to jak najbardziej zrozumiałe właśnie z tego powodu (potencjalnego obalenia systemu), ma się bowiem czego obawiać.

                                            > W zasadzie, to już powiedziałem wszystko i myslę,że jasne dla Ciebie jest co mn
                                            > ie mierzi w wychwalanej przez Ciebie monarchii. Do tego stopnia ,że wole kaleka
                                            > dupokrację

                                            Wiem co cię mierzi. To, że to nie ty jesteś monarchą i nigdy byś nim nie był. Dupokracja daje ci iluzoryczne poczucie dołączenia do elitarnego grona arystokracji, która rządzi. Zaspokaja twoją pychę i urażone faktem niskiego urodzenia ego.
                                            • andrzejg Re: róznica 22.08.12, 12:07
                                              sz0k napisał:

                                              >
                                              > Wiem co cię mierzi. To, że to nie ty jesteś monarchą i nigdy byś nim nie był. D
                                              > upokracja daje ci iluzoryczne poczucie dołączenia do elitarnego grona arystokra
                                              > cji, która rządzi. Zaspokaja twoją pychę i urażone faktem niskiego urodzenia eg
                                              > o.
                                              >

                                              ot to, ot to sz0ku
                                              Każdy chciałby byc królem , a że nie może nim zostac z definicji , mimo swoich zdolnosci , majetnosci, wykształcenia itp. to ma gdzieś monarchię, bo prawdę mówiąc w czym taki cysorz jest lepszy od Ciebie? A tak swoja drogą- masz rodowód szlachecki?

                                              A.
                                              • sz0k Re: róznica 22.08.12, 13:29
                                                andrzejg napisał:

                                                > ot to, ot to sz0ku
                                                > Każdy chciałby byc królem ,

                                                NIE KAŻDY! Ja bym nie chciał i większość szanujących się monarchistów również. Ile razy mam w kółko cytować to samo:

                                                "Zacznijmy wszelako od mitu na temat monarchizmu.
                                                Nonsens to, a jednak prawda: miłośnicy demokracji chętnie widzą w monarchistach ludzi o wielkich ambicjach – nierzadko wręcz sięgających tronu. Czytałem onegdaj szyderczy artykuł pewnego (o zgrozo!) profesora, w którym to artykule imputował on wolę koronowania się pewnemu dość znanemu monarchiście. Jest to przykład bezmyślnego przełożenia idei demokratycznej na „monarchistyczne realia” – wszak to demokracja zakłada równość obywateli i to, że „każdy może” być głową państwa, a co najmniej parlamentarzystą. Głęboko jest też osadzona w świadomości ludzkiej powszechność życia politycznego – i nie mieści się w głowach, by polityka miała przestać być powszechną. Słowem – jeżeli już demokrata wyobrazi sobie monarchię, będzie ją widział na obraz i podobieństwo egalitarnej demokracji. Jest to bzdura oczywista: fundamentalna różnica pomiędzy demokratą a monarchistą jest bowiem taka, że monarchista nie chce rządzić, a chce być rządzony – podczas gdy z demokratą jest dokładnie na odwrót. Monarchista uznaje hierarchię i swoje w niej miejsce, demokrata hierarchii nie uznając, kontentuje się zarazem nie tyle nawet cząstką, co iluzją rządzenia, jaką daje mu udział w demokratycznych wyborach – i w zamian za tę iluzję oddaje rządzącym władzę nieporównanie większą od królewskiej. Cieszy się jednak, kiedy jego władcy odwołują się do niego i na każdym kroku podkreślają, że właściwie niczym się od niego nie różnią. Monarchista tymczasem mógłby się całkiem nie udzielać politycznie, radując się z majestatu swojego władcy – pozostając za to za to panem (królem) we własnym domu."
                                                www.legitymizm.org/dlaczego-monarchia
                                                Jesteś skażony dupokratycznym myśleniem i mitem równości, nie jesteś wstanie wyjść ponad nie.

                                                > a że nie może nim zostac z definicji , mimo swoich
                                                > zdolnosci , majetnosci, wykształcenia itp. to ma gdzieś monarchię,

                                                Ależ może! Niech postara się zapoczątkować nową dynastię.

                                                > bo prawdę mó
                                                > wiąc w czym taki cysorz jest lepszy od Ciebie?

                                                Cysorz, w którym pokoleniu? Początkujący nową dynastię jest lepszy ode mnie w tym, że jemu się to udało a mi nie ergo posiada zdolności potrzebne do sprawowania władzy (to tak jakby spytać: "Niby czym różni się to jak ty biegasz a jak Bolt"). Cysorz w kolejnym pokoleniu jest ode mnie lepszy bo ma lepsze przygotowanie ode mnie do sprawowania władzy (wiedzę i doświadczenie przekazywane z pokolenia na pokolenie i przyuczanie do swojej funkcji od małości). O genach nawet nie wspominam (dzieci Bolta od urodzenia będą na 100% lepiej przystosowane do biegania od moich dzieci).

                                                Zamierzasz andrzeju swoją firmę przekazać swojemu potomstwu, czy zorganizujesz demokratyczne wybory na twojego następcę wśród pracowników?

                                                > A tak swoja drogą- masz rodowód
                                                > szlachecki?

                                                Nie mam. Mam rodowód chłopsko-mieszczański.
                                                • andrzejg To pójdźmy na ugodę 22.08.12, 14:06
                                                  Monarcha wybierany raz na 10 lat?

                                                  A.
                                                  • xiazeluka Re: To pójdźmy na ugodę 22.08.12, 14:23
                                                    Ty masz jakąś manię prześladowczą z tymi wyborami? Zarządź raz w roku wybory na szefa w swojej firmie...
                                                  • sz0k nie ma mojej zgody na taką ugodą 22.08.12, 15:10
                                                    andrzejg napisał:

                                                    > Monarcha wybierany raz na 10 lat?

                                                    A co to zmieni? Toć to nadal dupokracja, tylko wybierasz raz na 10 a nie na 5 (wybory prezydenckie), tudzież 1 zamiast 460 (wybory parlamentarne).
                                                    Czyli pozostaje nadal metoda wybierania, której nie akceptuje (większościowa, gdzie racja jest po stronie większości) oraz sukcesja, której nie akceptuję (cykliczna i nie dziedziczna).
                                                  • andrzejg Re: nie ma mojej zgody na taką ugodą 22.08.12, 18:03
                                                    Zieni to zasadniczo model rządzenia, bo monarcha dostanie władzę całkowitą (no może prawie całkowitą, bo zapis o jego ewentualnym odwołaniu musi byc. NP. po 10 latach każdy mógłby księciunia ustrzelić bez żadnych konsekwencji. Jaeżeli taki się znajdzie przez np. tydzień i trafi , to szukamy nowego króla...)

                                                    NIech się wykaże bez ogladania na parlamentyi inne takie bzdety.Nie chciałbys zaryzykować?
                                                    Przecież powinieneś być pewny ,że się sprawdzi.

                                                    A.
                                                  • sz0k Re: nie ma mojej zgody na taką ugodą 22.08.12, 22:39
                                                    Nie wydaje mi się aby wyciągnięcie Polski z pie...ika, w którym aktualnie się znajduje wystarczyło 10 lat. Zdrowy rozsądek podpowiada mi, że potrzeba na to minimum 25 lat.
                                                  • andrzejg Re: nie ma mojej zgody na taką ugodą 23.08.12, 06:52
                                                    sz0k napisał:

                                                    > Nie wydaje mi się aby wyciągnięcie Polski z pie...ika, w którym aktualnie się z
                                                    > najduje wystarczyło 10 lat. Zdrowy rozsądek podpowiada mi, że potrzeba na to mi
                                                    > nimum 25 lat.
                                                    >

                                                    Krok po kroku może dojdziemy do kompromisu.
                                                    Musisz jedynie znaleźć sposób ,aby tego króla posadzić na tronie.

                                                    A.
                                                  • rycho7 gloryja Palca Bozego 23.08.12, 11:26
                                                    andrzejg napisał:

                                                    > Musisz jedynie znaleźć sposób ,aby tego króla posadzić na tronie.

                                                    Wladzy pochodzacej od Boga pomaga Palec Bozy. Palcem robionych siepaczy nasyla na konkurencje aby zgwalcic Dekalog wszechstronnie. Gwalcenie Palcem jest nawet przyjemniejsze od Poczynania z Ducha Swietego.

                                                    Andrzeju, sposoby sa doskonale znane od 5500 lat. Najwiekszym problemem jest chec wyluskania tej wiedzy z najczarniejszych zakamarkow pamieci.
                                                  • andrzejg Re: gloryja Palca Bozego 23.08.12, 11:37
                                                    rycho7 napisał:
                                                    >
                                                    > Andrzeju, sposoby sa doskonale znane od 5500 lat. Najwiekszym problemem jest ch
                                                    > ec wyluskania tej wiedzy z najczarniejszych zakamarkow pamieci.

                                                    Ja to wiem. Nie wiem tylko ,czy sz0k (często podpierający się dekalogiem i prawami boskimi) zdaje sobie sprawę, że musiałby ten dekalog złamać. A jak wie,to jestem ciekaw wytłumaczenia jakie zastosuje , aby jego świat moralny się nie zawalił

                                                    A.
                      • wikul Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 14:01
                        andrzejg napisał:

                        > xiazeluka napisała:
                        >
                        > > Skoro postanowiłeś wyrównać do poziomu rynsztoka, to może wyznasz jedną r
                        > zecz:
                        > > zdradzasz swoją żonę?
                        > >
                        >
                        > nie
                        > ale monarchowie zdradzają, maja to wpisane w 'majestat'

                        O przepraszam, król Maciuś I nie zdradzał. Ale może dlatego że nie miał żony.
                • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 13:34
                  Tak, słowiczku, wszystko zależy od monarchy, włącznie ze wschodami i zachodami słońca oraz bólami brzucha po przejedzeniu.
          • andrzejg Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 13:11
            xiazeluka napisała:

            > Demotfukraci to zabawni ludzie. Co cztery lata wymieniają bandę złodziei na inn
            > ą bandę złodziei, a jednocześnie martwi ich perspektywa jednego uczciwego monar
            > chy.
            >
            > Czy któryś z demotfukratów zechce wyjaśnić Mła motywację tego komicznego rozkro
            > ku?
            >
            >

            To sądzisz,że ekipa Kaczyńskiego po dojściu do władzy nie rozliczy ekipy Tuska i porzednich?
            Perspektywa uczciwego monarchy jest iluzoryczną. To prędzej Tuski i Kaczyńskie będą uczciwe, bo wiedzą...bo mogą się spodziewać sprawdzenia po okresie rządów. A uczciwy monarcha? Ja tam dziekuję za rozliczenie przez opatrzność

            A.
            • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 13:30
              "Rozliczanie" poprzedniej bandy łajdaków przez zastępującą ją bandę łajdaków nic ludowi nie daje. Hieny gryzą się między sobą, a durni demotfukraci mogą się temu jedynie przyglądać.

              Tusk i Kaczyński będą uczciwi... Będą korumpować elektorat, a nie "będą uczciwi". Aby utrzymać się u władzy demotfukratyczny polityk musi obiecywać gruszki na wierzbie, a nie "być uczciwym". Na uczciwych się nie głosuje.

              Monarcha nie ma takich dylematów z przyczyn oczywistych. A propos - nie chcesz Mła chyba powiedzieć, że swojemu potomstwo zostawisz dom w ruinie i niemożliwe do spłacenia długi? Przecież nikt Cię nie rozlicza poza Opatrznością, możesz postępować zgodnie z potrzebami swojego egoizmu. A więc?
              • andrzejg Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 13:46
                Wybory mają to do siebie,że trzeba cos obiecać ludziom i rządzący , aby wygrać te obietnice chociaż w części muszą spełnić.Każdy może ocenić według własnego mniemania.
                Gdyby ludziska były durne kompletnie to z pewnością wygrałby Kononowicz....

                Mimo wszystko jestem pewny,że Kaczyński dobrałby się do tyłka Tuskowi,gdyby doszedł do władzy.

                A monarcha?

                Zgadzasz się z kandydaturą na króla Bronisława Komorowskiego ?

                A.
                • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 14:01
                  Ile razy należy powtórzyć demotfukratom, że nazwisko króla nie ma większego znaczenia? Andrzejg I brzmi równie dobrze jak August Bul Komorowski XIII.

                  Ujawniłeś kolejne założenie demotfukraty - wybieracie złodziei mając nadzieję, że ci złodzieje zrealizują choć część ze swoich szkodliwych obietnic po to, by za 4 lata wybrać innych złodziei, którzy rozliczą tych wcześniejszych złodziei.

                  Kolego, Ty naprawdę nie widzisz, że to obłęd?
              • snajper55 Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 14:19
                xiazeluka napisała:

                > Monarcha nie ma takich dylematów z przyczyn oczywistych. A propos - nie chcesz
                > Mła chyba powiedzieć, że swojemu potomstwo zostawisz dom w ruinie i niemożliwe
                > do spłacenia długi? Przecież nikt Cię nie rozlicza poza Opatrznością, możesz po
                > stępować zgodnie z potrzebami swojego egoizmu. A więc?

                A więc może postępować jak Kim Ir Sen zostawiając swojemu potomstwu piękny dom, sporą kasę i władzę nad swymi głodującymi poddanymi.

                S.
                • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 14:35
                  A Kim Ir Sen różnił się czymś od demotfukratycznego polityka Adolfa Hitlera?
                  • snajper55 Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 14:58
                    xiazeluka napisała:

                    > A Kim Ir Sen różnił się czymś od demotfukratycznego polityka Adolfa Hitlera?

                    To Rzesza rządzona przez Hitlera była państwem demokratycznym? Bardziej monarchie przypominała podobnie jak Korea Północna. Szczególnie Korea Północna. Monarchiści powinni do Korei Północnej wyjeżdżać i tam żyć szczęśliwie w swym ukochanym ustroju.

                    S.
                    • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 15:15
                      Oczywiście, że Niemcy, w których tow. Hitler doszedł do władzy była państwem demotfukratycznym. W latach 1932-33 było chyba z pięć wyborów. Demotfukratyczny polityk Hitler przerobił następnie Niemcy w III Rzeszę, przy aplauzie niemal połowy elektoratu.
                      A więc - co za różnica między nimi występuje?
                      • rycho7 do kogo nalezy wladza za fasada? 20.08.12, 15:30
                        xiazeluka napisała:

                        > przy aplauzie niemal połowy elektoratu.

                        Demokracja jest obecnie najlepszym ustrojem bo doskonale skrywa za fasada prawde.

                        Rozwoj etatyzmu od 5500 lat polega na stale doskonalszym skrywaniu (za podwojna garda) kto i jak rzadzi. Wspolczesnie rzadza nami dziedziczne monarchie, ktorych zasadnicza cecha jest to, ze ich nie ma, a ci, ktorzy twierdza inaczej sa wariatami. Ja od razu przyznaje sie, ze mam sowiecka schizofrenie bezobjawowa, socjopatie, charakteropatie i co Wam jeszcze wygodne. Po co wprowadzac monarchie gdy ona juz jest dla chcacych widzec? Ja z gory oswiadczam, ze nie chce widzeic bo przestalem lubic elektrowstrzasy i lobotomie.
                      • snajper55 Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 18:35
                        xiazeluka napisała:

                        > Oczywiście, że Niemcy, w których tow. Hitler doszedł do władzy była państwem de
                        > motfukratycznym. W latach 1932-33 było chyba z pięć wyborów. Demotfukratyczny p
                        > olityk Hitler przerobił następnie Niemcy w III Rzeszę, przy aplauzie niemal poł
                        > owy elektoratu.

                        Zgadza się. A ona, ta Rzesza, demokratyczna już nie była.

                        > A więc - co za różnica między nimi występuje?

                        Więcej widzę podobieństw. Obaj rządzili w sposób despotyczny jak monarchowie, obaj rządzili dożywotnio jak monarchowie, rządy obu tragicznie skończyły się dla ich poddanych.
                        Różnica? Hitler nie zostawił rządów dla swych potomków w odróżnieniu od Kim Ir Sena, który zapoczątkował dynastię.
                        Wolę Tuska czy Kaczyńskiego.

                        S.
                        • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 18:49
                          Czyli potwierdzasz, że demotfukratyczny polityk Hiter przerobił Niemcy w niedemokratyczną III Rzeszę. Kim Ir Sen zrobił to samo, tylko szybciej, pomijając etap demotfukratyczny. No więc jaka jest miedzy nimi różnica?

                          Owszem, tow. Adolf nie zostawił potomstwa, któremu można przekazać władzę. Jego skośnooki kumpel taką możiwość miał. No, ale obaj nie byli monarchami, ani takich nigdy nie udawali. Co mają do rzeczy maniery despotów?
                          • snajper55 Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 19:34
                            xiazeluka napisała:

                            > Czyli potwierdzasz, że demotfukratyczny polityk Hiter przerobił Niemcy w niedem
                            > okratyczną III Rzeszę. Kim Ir Sen zrobił to samo, tylko szybciej, pomijając eta
                            > p demotfukratyczny. No więc jaka jest miedzy nimi różnica?

                            Taki, że Hitler do władzy absolutnej doszedł w sposób demokratyczny a Kim Ir Sen - nie. Państwa rządzone przez nich demokratycznymi nie były.

                            > Owszem, tow. Adolf nie zostawił potomstwa, któremu można przekazać władzę. Jego
                            > skośnooki kumpel taką możiwość miał. No, ale obaj nie byli monarchami, ani tak
                            > ich nigdy nie udawali. Co mają do rzeczy maniery despotów?

                            Pisałem o Kim Ir Senie, którego przykład pokazuje, że zostawianie władzy potomkom nie gwarantuje tego, że kraj rządzony przez dynastię nie zostanie zmieniony w obóz koncentracyjny dla poddanych.

                            S.
                            • qwardian Re: W Polsce powinien być król 21.08.12, 00:51

                              Państwa rządzone przez nich demokratycznymi nie były


                              Podważasz decyzję większości. Elektorat dokonał wyboru, a wyłonieni przedstawiciele narodu rozpoczęli proces legislacyjny. Wybrali taki model zarządzania państwem, który wydawał im się najlepszy. Na tym polega demokracja?


                              -
                              "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
                              Zygmunt Bauman
                              www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
                              • snajper55 Re: W Polsce powinien być król 21.08.12, 01:02
                                qwardian napisał:

                                >
                                > Państwa rządzone przez nich demokratycznymi nie były

                                >
                                > Podważasz decyzję większości. Elektorat dokonał wyboru, a wyłonieni przedstawic
                                > iele narodu rozpoczęli proces legislacyjny. Wybrali taki model zarządzania pańs
                                > twem, który wydawał im się najlepszy. Na tym polega demokracja?

                                Stwierdzając fakt, że Rzesza hitlerowska nie była państwem demokratycznym niczego nie podważam.

                                S.
                            • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 21.08.12, 11:16
                              My tu nie o dynastiach rozprawiamy, lecz o monarchii. Dowiedz się najpierw o co chodzi, dopiero następnie racz nas tymi swomi firmowymi banałami.

                              W mafii także masz układ dynastyczny, lecz nikt normalny nie porównuje gangu do monarchii. Gang można natomiast porównywać z KRLD.
                              • snajper55 Re: W Polsce powinien być król 21.08.12, 12:11
                                xiazeluka napisała:

                                > My tu nie o dynastiach rozprawiamy, lecz o monarchii. Dowiedz się najpierw o co
                                > chodzi, dopiero następnie racz nas tymi swomi firmowymi banałami.

                                Rozmawiamy o tym, co napisałeś:

                                xiazeluka napisała:

                                > Monarcha nie ma takich dylematów z przyczyn oczywistych. A propos - nie chcesz
                                > Mła chyba powiedzieć, że swojemu potomstwo zostawisz dom w ruinie i niemożliwe
                                > do spłacenia długi? Przecież nikt Cię nie rozlicza poza Opatrznością, możesz po
                                > stępować zgodnie z potrzebami swojego egoizmu. A więc?

                                A ja ci odpowiedziałem, że monarcha może postępować jak Kim Ir Sen zostawiając swojemu potomstwu piękny dom, sporą kasę i władzę nad swymi głodującymi poddanymi.

                                To, że monarcha zostawia władzę nad państwem potomstwu wcale nie znaczy, że poddani monarchy nie będą się czuli jak w obozie koncentracyjnym.

                                S.
                                • dachs Re: W Polsce powinien być król 21.08.12, 12:45
                                  snajper55 napisał:


                                  > A ja ci odpowiedziałem, że monarcha może postępować jak Kim Ir Sen zostawiając
                                  > swojemu potomstwu piękny dom, sporą kasę i władzę nad swymi głodującymi poddany
                                  > mi.

                                  To mało prawdopodobne.
                                  Stary, dobry Kim podjął walkę w imię szczęścia i równości ludu, jak to u socjalistów jest w zwyczaju. Ponieważ "kadry decydują o wszystkim" zrozumiałe jest, że dla kontynuowania IDEI szukał ludzi najbardziej zaufanych. A któż jest bardziej zaufany, niż własna krew. Więc najpierw syn, a teraz wnuk poświęca dla równości koreańskiego ludu.
                                  I robi to najbardziej racjonalnymi środkami. Najefektywniejszym sposobem osiągnięcią równości jest bowiem zrównanie ludu z ziemią.

                                  Inaczej dziedziczny monarcha. Ma on głeboko w d.. ideały społecznej równości.
                                  Monarcha wychodzi z innych założen ideologicznych niż sekretarz partii.
                                  W jego interesie jest państwo sprawne, silne i bogate. Szczęście i zamożność ludu interesuje go na tyle, na ile jest czynnikiem prowadzącym do pożądanego stanu państwa. Ponieważ na ogół jest, król nie ma nic przeciw temu, by jego poddani bogacili się i żyli szczęśliwie i, by jego potomkowie dostali w spadku bezpieczną i szczęśliwą dziedzinę.
                                  • sz0k Borsuku nawet nie zdajesz sobie sprawy jak mnie 21.08.12, 13:25
                                    ucieszyłeś tym co napisałeś... aż się wzruszyłem prawie! To mnie utwierdza w przekonaniu, że warto pisać o monarchii, bo do ludzi rozsądnych jednak jest wstanie coś dotrzeć.

                                    Największym problemem demokracji jest bowiem próba pogodzenia rzeczy nie do pogodzenia z natury czyli: wolności i równości. Ponieważ równość w naturze nie istnieje, próba zrównania wszystkich (a jest to podstawowa idea demokracji, dlatego w tak naturalny sposób jest ona tożsama z socjalizmem!) musi spowodować konflikt z wolnością. I to widać jak na dłoni. Widział to już Platon przed wiekami opisując w swoim "Państwie" jak każda demokracja musi nieuchronnie przeistoczyć się w tyranię.

                                    System monarchiczny jest hierarchiczny, jest to kompletne przeciwieństwo równości (jak to obrazowo ująłeś "ma głęboko w d..." smile dlatego monarcha może skupić się w zupełności na tym co istotne - na pozostawieniu maksymalnie dużej dozy wolności swoim poddanym.

                                    Niestety próba tłumaczenia tych oczywistości wyznawcom "świętej demokracji" jest wołaniem na puszczy. Wpojono im, że jednowładztwo (nie ważne jakie) = Hitler, Stalin i Kim Ir Sen w jednym, czyli po prostu tyrania i tyle. Obnażają oczywiście swoją głupotę bo monarchę traktują właśnie w kategoriach dupokratycznych, których są wyznawcami... ICH monarcha rzeczywiście taki by był! Bo byłby monarchą dupokratycznym! Niczym Hitler, czy ten nieszczęsny Kim Ir Sen krzewiący powszechne egalite, fraternite i liberte...
                                    • dachs We własnym, dobrze pojętym interesie. 21.08.12, 14:57
                                      sz0k napisał:

                                      > ucieszyłeś tym co napisałeś... aż się wzruszyłem prawie! To mnie utwierdza w pr
                                      > zekonaniu, że warto pisać o monarchii, bo do ludzi rozsądnych jednak jest wstan
                                      > ie coś dotrzeć.

                                      Kto się ubiega o tron, nie może krytykować monarchii. smile
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,13,138298842,138319101,No_dobrze_Nie_kloccie_sie_juz_Zgadzam_sie_.html?t=1345552621281

                                      > Największym problemem demokracji jest bowiem próba pogodzenia rzeczy nie do pog
                                      > odzenia z natury czyli: wolności i równości. Ponieważ równość w naturze nie ist
                                      > nieje, próba zrównania wszystkich (a jest to podstawowa idea demokracji, dlateg
                                      > o w tak naturalny sposób jest ona tożsama z socjalizmem!) musi spowodować konfl
                                      > ikt z wolnością. I to widać jak na dłoni. Widział to już Platon przed wiekami o
                                      > pisując w swoim "Państwie" jak każda demokracja musi nieuchronnie przeistoczyć
                                      > się w tyranię.

                                      To wszystko brzmi przekonywująco. Z zastrzeżeniem, że równanie demokracja=socjalizm nie spełnia się w każdym przypadku - vide Szwajcaria.
                                      Z drugiej strony znowuż, Szwajcaria jest absolutnym wyjątkiem nie do powtórzenia w jakimkolwiek innym zakątku ziemi.
                                      >
                                      > System monarchiczny jest hierarchiczny, jest to kompletne przeciwieństwo równoś
                                      > ci (jak to obrazowo ująłeś "ma głęboko w d..." smile dlatego monarcha może skupić
                                      > się w zupełności na tym co istotne - na pozostawieniu maksymalnie dużej dozy wo
                                      > lności swoim poddanym.
                                      >
                                      > Niestety próba tłumaczenia tych oczywistości wyznawcom "świętej demokracji" jes
                                      > t wołaniem na puszczy. Wpojono im, że jednowładztwo (nie ważne jakie) = Hitler,
                                      > Stalin i Kim Ir Sen w jednym, czyli po prostu tyrania i tyle. Obnażają oczywiś
                                      > cie swoją głupotę bo monarchę traktują właśnie w kategoriach dupokratycznych, k
                                      > tórych są wyznawcami... ICH monarcha rzeczywiście taki by był! Bo byłby monarch
                                      > ą dupokratycznym! Niczym Hitler, czy ten nieszczęsny Kim Ir Sen krzewiący powsz
                                      > echne egalite, fraternite i liberte...

                                      Bo to zawsze tak jest, kiedy z jakiejś idei robi się dogmat. Demokracja sama w sobie nie musi być zła, ale kiedy robi się z niej najwyższe dobro, wyklucza się z góry jakąkolwiek dyskusję o jej wadach.
                                      A wad jest sporo. Jedną z największych jest negatywna selekcja władców. Bo władca w demokracji musi być żądny władzy. Inaczej nie będzie politykiem w ogóle, a już skutecznym politykiem w żadnym wypadku. Te wadę łagodzi ograniczenie w czasie sprawowania władzy, na co zwrócił uwagę Andrzejg. Zdrugiej strony, nie najmniejszej gwarancji, że następny, demokratycznie wybrany władca, będzie lepszy. A nawet, jak trafi się lepszy, to i tak większość energii będzie poświęcał na niwelowanie skutków rządów poprzednika.
                                      • sz0k Re: We własnym, dobrze pojętym interesie. 21.08.12, 16:19
                                        dachs napisał:

                                        > Kto się ubiega o tron, nie może krytykować monarchii. smile
                                        > forum.gazeta.pl/forum/w,13,138298842,138319101,No_dobrze_Nie_kloccie_sie_juz_Zgadzam_sie_.html?t=1345552621281
                                        >

                                        Potraktuję to w kategorii żartu bo musiałbym zmienić mój aktualnie bardzo pozytywny odbiór Twojej osoby wink
                                        Tutaj było więcej na temat takiego myślenia:
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,13,133359655,133433335,gandalph_jest.html
                                        > To wszystko brzmi przekonywująco. Z zastrzeżeniem, że równanie demokracja=s
                                        > ocjalizm
                                        nie spełnia się w każdym przypadku - vide Szwajcaria.
                                        > Z drugiej strony znowuż, Szwajcaria jest absolutnym wyjątkiem nie do powtórzeni
                                        > a w jakimkolwiek innym zakątku ziemi.

                                        Tak, Szwajcaria jest wyjątkiem potwierdzającym regułę. Tam demokracja może od biedy jako tako działać bo to państwo małe, federacyjne, no i każdy może tam mieć kałacha w domu.

                                        > Te wadę łagodzi ograniczenie w cza
                                        > sie sprawowania władzy, na co zwrócił uwagę Andrzejg.

                                        Dlaczego łagodzi? Po prostu co 4 lata wybierani są inni "źli władcy", ale skażenie ciągle pozostaje (bo pozostaje i system).

                                        > Zdrugiej strony, nie najm
                                        > niejszej gwarancji, że następny, demokratycznie wybrany władca, będzie lepszy.
                                        > A nawet, jak trafi się lepszy, to i tak większość energii będzie poświęcał na n
                                        > iwelowanie skutków rządów poprzednika.

                                        Otóż to. Czyli istnieje wręcz duże prawdopodobieństwo, że będzie gorszy. Po prostu co 4 lata będzie niejako zaczynanie od nowa, czy wręcz nieustanne cofanie się aby "poprawiać" to co zrobili poprzednicy. Przecież to nawet na czystą logikę biorąc - system, w którym co 4-5 lat zmieniają się rządy między rywalizującymi ze sobą na śmierć i życie partiami musi być po prostu gwarantem totalnego chaosu państwa. Co chwila nowe koncepcje państwa, strategie, polityka zagraniczna, gospodarcza, itp. itd. Żadnej spójnej, długotrwałej wizji, strategii rozwoju państwa. A to gwarantuje monarchia dziedziczna. To nawet dziecko jest wstanie pojąć. Podałeś przykład Szwajcarii, ale warto się zastanowić też nad innym przykładem, z przeciwnej strony medalu - Lichtenstein - jedno z najbogatszych aktualnie państw w Europie, państwo które przetrwało I i II wojnę światową, a wcześniej Napoleona. Jak, dlaczego? Co stało za jego sukcesem? Tutaj ciekawa analiza tego państewka:
                                        www.legitymizm.org/wolnosc-dobrobyt-liechtenstein
                                        • dachs Re: We własnym, dobrze pojętym interesie. 21.08.12, 17:25
                                          sz0k napisał:


                                          > Potraktuję to w kategorii żartu bo musiałbym zmienić mój aktualnie bardzo pozyt
                                          > ywny odbiór Twojej osoby wink

                                          Przykro mi, że nie chcesz mnie na króla. smile

                                          > (...) no i każdy może tam mieć kałacha w domu.

                                          Nawet musi.

                                          > Dlaczego łagodzi? Po prostu co 4 lata wybierani są inni "źli władcy", ale skaże
                                          > nie ciągle pozostaje (bo pozostaje i system).

                                          System pozostaje, ale w wypadku udanego wyboru może zostać "zawieszony" na następną kadencję.
                                          Mnie się wydaje, ża największym problemem z monarchią jest niezwykła trudość jej wprowadzenia. Hiszpanom się udało, gdyż mieli jeszcze w zapasie jednego Bourbona, ale jego wpływ na rządzenie jest minimalny, a i tak spotyka sie z oporem środowisk antymonarchistycznych.

                                          W szkicu o Liechtensteinie znalazłem bardzo ciekawe uwagi o "preferencji czasowej".
                                          Otóż społeczeństwo, czyli tzw. lud, jest z natury rzeczy tworem o wysokiej preferencji czasowej. Raz otrzymanej okazji do działań doraźnych dobrowolnie nie odda. Monarchię trzeba by zaprowadzać siłą, co ją od początku obciąży.
                                          Ale nawet, gdyby dało się przekonać Polaków, że monarchia się im na dłuższą metę opłaca, to jak wyobrażasz sobie jej restytucję?
                                          Elekcja raczej odpada. Spośród siebie nie będziemy w stanie wybrać - no, bo i kogo - a wobec obcego (a tylko tacy maja kwalifikacje) opór będzie zbyt duży.
                                          Czy widzisz jakąś inną możliwość poza rozwiązaniem siłowym?
                                          A jeżeli nawet się uda, to czy powstałe w ten sposób społeczeństwo postdemokratyczne zaakceptuje monarchę na stałe?
                                          Udało się siłą przywrócić w Polsce kapitalizm. A jak z niego korzystają ludzie zepsuci socjalizmem sam odczuwasz aż za dobrze.
                                          Czarno to widzę.
                                          • sz0k Re: We własnym, dobrze pojętym interesie. 22.08.12, 00:41
                                            dachs napisał:

                                            > sz0k napisał:
                                            >
                                            >
                                            > > Potraktuję to w kategorii żartu bo musiałbym zmienić mój aktualnie bardzo
                                            > pozyt
                                            > > ywny odbiór Twojej osoby wink
                                            >
                                            > Przykro mi, że nie chcesz mnie na króla. smile

                                            Żebyś chociaż trochę błękitnej krwi miał, to może, może... wink

                                            > System pozostaje, ale w wypadku udanego wyboru może zostać "zawieszony" na nast
                                            > ępną kadencję.

                                            Tylko, że "udany wybór" i "demokracja" to są dla mnie zwroty wykluczające się smile Więcej o tym w mojej odpowiedzi andrzejowi, powyżej.

                                            > Mnie się wydaje, ża największym problemem z monarchią jest niezwykła trudość je
                                            > j wprowadzenia.

                                            Ale to już inna inszość.

                                            > W szkicu o Liechtensteinie znalazłem bardzo ciekawe uwagi o "preferencji czasow
                                            > ej".
                                            > Otóż społeczeństwo, czyli tzw. lud, jest z natury rzeczy tworem o wysokiej pref
                                            > erencji czasowej. Raz otrzymanej okazji do działań doraźnych dobrowolnie nie od
                                            > da. Monarchię trzeba by zaprowadzać siłą, co ją od początku obciąży.

                                            To niestety prawda, ale już śp. Kisiel miał swego czasu znakomite powiedzenie, że trzeba "Wziąć za mordę i wprowadzić liberalizm" (i potem zwykł dodawać: "A potem ludzie się już przyzwyczają").

                                            > Ale nawet, gdyby dało się przekonać Polaków, że monarchia się im na dłuższą met
                                            > ę opłaca, to jak wyobrażasz sobie jej restytucję?

                                            Analogicznie jak w Hiszpanii. Albo ten "biorący za mordę" (odpowiednik gen. Franco) ogłasza się monarchą i zapoczątkowuje nową dynastię (o ile sam nie pochodził wcześniej z arystokracji mającej jakiekolwiek, nawet teoretyczne, prawa do tronu polskiego), albo wskazuje tegoż monarchę (kogoś z obecnej arystokracji europejskiej, również polskiej).

                                            > Elekcja raczej odpada. Spośród siebie nie będziemy w stanie wybrać - no, bo i k
                                            > ogo - a wobec obcego (a tylko tacy maja kwalifikacje) opór będzie zbyt duży.
                                            > Czy widzisz jakąś inną możliwość poza rozwiązaniem siłowym?

                                            No jedyną inną jest właśnie elekcja. Dla mnie zła, bo cuchnąca dupokracją. Czyli tak - pozostaje rozwiązanie siłowe (w obecnej sytuacji, nie wiadomo przecież jak się potoczy historia, może będzie kolejna wojna, kolejna utrata niepodległości, a potem jej odzyskanie - a takie momenty, przełomowe, dziejowe to zawsze dobra chwila do dokonywania dużych zmian - II RP o mały włos mogła być monarchią! wink

                                            > A jeżeli nawet się uda, to czy powstałe w ten sposób społeczeństwo postdemokrat
                                            > yczne zaakceptuje monarchę na stałe?
                                            > Udało się siłą przywrócić w Polsce kapitalizm. A jak z niego korzystają ludzie
                                            > zepsuci socjalizmem sam odczuwasz aż za dobrze.
                                            > Czarno to widzę.

                                            Ludzie oceniają władzę zawsze po tym jak IM się żyje. Jeśli monarcha realizowałby idee państwa minimum, nie wpieprzał się ludziom w ich życie, nie okradał złodziejskimi podatkami i nie hamował ich przedsiębiorczości, inwencji, pomysłowości i talentów, czyli po prostu dałby się ludziom bogacić, to nie widzę żadnego problemu. "A potem się już przyzwyczają", szczególnie jak poczują wreszcie prawdziwą wolność.
                                  • snajper55 Re: W Polsce powinien być król 21.08.12, 18:55
                                    dachs napisał:

                                    > snajper55 napisał:
                                    >
                                    >
                                    > > A ja ci odpowiedziałem, że monarcha może postępować jak Kim Ir Sen zostaw
                                    > iając
                                    > > swojemu potomstwu piękny dom, sporą kasę i władzę nad swymi głodującymi p
                                    > oddany
                                    > > mi.
                                    >
                                    > To mało prawdopodobne.
                                    > Stary, dobry Kim podjął walkę w imię szczęścia i równości ludu, jak to u socjal
                                    > istów jest w zwyczaju. Ponieważ "kadry decydują o wszystkim" zrozumiałe jest, ż
                                    > e dla kontynuowania IDEI szukał ludzi najbardziej zaufanych. A któż jest bardzi
                                    > ej zaufany, niż własna krew. Więc najpierw syn, a teraz wnuk poświęca dla równo
                                    > ści koreańskiego ludu.
                                    > I robi to najbardziej racjonalnymi środkami. Najefektywniejszym sposobem osiąg
                                    > nięcią równości jest bowiem zrównanie ludu z ziemią.

                                    Stary, dobry Kim podjął walkę o władzę w imię tego czy tamtego. A potem dbał, aby zdobyte władzy nie stracić i przekazać ją potomkom. Twoja wiara w ideowość komunistów jest... porażająca.

                                    > Inaczej dziedziczny monarcha. Ma on głeboko w d.. ideały społecznej równości.
                                    > Monarcha wychodzi z innych założen ideologicznych niż sekretarz partii.
                                    > W jego interesie jest państwo sprawne, silne i bogate. Szczęście i zamożność lu
                                    > du interesuje go na tyle, na ile jest czynnikiem prowadzącym do pożądanego stan
                                    > u państwa. Ponieważ na ogół jest, król nie ma nic przeciw temu, by jego poddani
                                    > bogacili się i żyli szczęśliwie i, by jego potomkowie dostali w spadku bezpiec
                                    > zną i szczęśliwą dziedzinę.

                                    Ciekawe dlaczego w takim razie monarchie (lub jedynie rządy tego czy innego monarchy) zawalały się pod naporem niezadowolenia poddanych żyjących w sprawnym, silnym i bogatym królestwie?

                                    S.
                                    • dachs Re: W Polsce powinien być król 21.08.12, 20:16
                                      snajper55 napisał:


                                      > Stary, dobry Kim podjął walkę o władzę w imię tego czy tamtego. A potem dbał, a
                                      > by zdobyte władzy nie stracić i przekazać ją potomkom.

                                      Otóż to. A więc totalny zamordyzm, tortury, całkowite zniewolenie narodu.
                                      Rzeczy, których "zwykły" król nie potrzebuje bo jego potomek ma władzę i tak zapewnioną na mocy sukcesji. Czy kiedyś pojmiesz tę różnicę?

                                      > Twoja wiara w ideowość komunistów jest... porażająca.

                                      A Ty nie wierzysz w lewicowe ideały? To nowe. Ja w ideowość lewicowców bardzo wierzę.
                                      Dlatego jestem tak nieufny wobec Kaczyńskiego.

                                      > Ciekawe dlaczego w takim razie monarchie (lub jedynie rządy tego czy innego mon
                                      > archy) zawalały się pod naporem niezadowolenia poddanych żyjących w sprawnym, s
                                      > ilnym i bogatym królestwie?

                                      Jak by Ci tu powiedzieć?
                                      Bo zawsze byli kombinatorzy którzy chcieli się wybić kreując społeczne niezadowolenie.
                                      A liberalne, w gruncie rzeczy, monarchie, zamiast ścinać im głowy mieczem (gilotynę na skalę przemysłową zastosowali dopiero demokraci) skazywały na kary, wzbudzające dziś śmiech u prokuratorskich praktykantów.
                                • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 21.08.12, 13:09
                                  O oczywistościach ładnie napisał Borsuk, dodam więc tylko, że monarcha "nie może postępować jak chce", ponieważ wtedy przestaje być monarchą, a staje się despotą niczym jakis Hitler.
                                  • snajper55 Re: W Polsce powinien być król 21.08.12, 18:33
                                    xiazeluka napisała:

                                    > O oczywistościach ładnie napisał Borsuk, dodam więc tylko, że monarcha "nie moż
                                    > e postępować jak chce", ponieważ wtedy przestaje być monarchą, a staje się desp
                                    > otą niczym jakis Hitler.

                                    Jest wtedy despotą pozostając oczywiście monarchą.

                                    S.
                                    • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 21.08.12, 18:42
                                      No cóż, skoro postanowiłeś jednak pozostać w oparach kretyństwa i się nimi inhalować, to wprowadź do swojego politpoprawnego słownika określenie "Jego Wysokość Towarzysz Stalin".

                                      God save the King Kim Ir Sen!
                                      • snajper55 Re: W Polsce powinien być król 21.08.12, 19:04
                                        xiazeluka napisała:

                                        > No cóż, skoro postanowiłeś jednak pozostać w oparach kretyństwa i się nimi inha
                                        > lować, to wprowadź do swojego politpoprawnego słownika określenie "Jego Wysokoś
                                        > ć Towarzysz Stalin".
                                        >
                                        > God save the King Kim Ir Sen!

                                        Nie. Tytuł pierwszego sekretarza nie jest dożywotni w odróżnieniu od tytułu króla.

                                        S.
                                        • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 21.08.12, 20:16
                                          Przeczytaj, co napisałem, a nie komentuj tego, co sobie ubzdurałeś.
                                          • snajper55 Re: W Polsce powinien być król 22.08.12, 04:20
                                            xiazeluka napisała:

                                            > Przeczytaj, co napisałem, a nie komentuj tego, co sobie ubzdurałeś.

                                            Odpowiadam na to, co napisałeś pokazując ci różnicę między sekretarzem generalnym Stalinem czy prezydentem Kim Ir Senem a monarchą.

                                            S.
                                            • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 22.08.12, 10:47
                                              I tym oto sposobem tow. Dialektyk55 postawił rzecz na głowie: najpierw zaprzeczył, a potem się zgodził, nie zgadzając się z tym, który od początku potwierdzał.
                  • wikul Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 15:13
                    xiazeluka napisała:

                    > A Kim Ir Sen różnił się czymś od demotfukratycznego polityka Adolfa Hitlera?


                    Zdecydoweanie. Kim-Ir-Sen założył dynastię władców absolutnych.
                    Adolf H. nie był demokratą, został tylko demokratycznie wybrany.
                    • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 15:30
                      Nie zrozumiałeś pytania, czego należało oczekiwać. Czy praktyczne działania AH i KIS się czymś różnią?

                      Zapominasz, podobnie jak inni zaślepieni demotfukracją, że monarcha panuje ludziom wolnym. Kim Ir Sen zarządzał obozem niewolników.
                      • rycho7 Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 15:44
                        xiazeluka napisała:

                        > monarcha panuje ludziom wolnym.

                        To fakt, chlopi nie byli ludzmi. W polaczkolandii to nawet mieszczanie nie byli ludzmi.

                        Ksieciunio powinien wiecej rzucac takich perelek przed wieprze.
                        • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 15:49
                          Niestety z biegiem czasu chamstwo i burżuje stali sie równi jaśniepaństwu. Z ewidentną szkodą dla wszystkich.
                          • rycho7 Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 17:00
                            xiazeluka napisała:

                            > Niestety z biegiem czasu chamstwo i burżuje stali sie równi jaśniepaństwu.

                            Opisywalem kiedys rodzinie jak zyl Tassilo II. Byli wzburzeni jaki to prymityw i prostak. A opisalem jak zyl krol Bawarii okolo roku 800 ne. Podobne reakcje wywoluje zycie codzienne Scytow Krolewskich. Wspolczesne knajpy mordownie sa luksusem w porownaniu do dworow szlacheckich epoki saskiej, po obu stronach Odry.

                            Radze Ci popracowac nad swoimi zludzeniami. Rowniejszy bedzie ten, ktory Cie przezyje.
                            • xiazeluka Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 17:48
                              Masz wadę wzroku, ludziu z awansu - dolega Ci patrzenie tunelowe. Gdybyś żył w XVII wieku miałbyś pretensję do Jana Kazimierza, że telewizory z MPEG4 są za drogie.
                              • rycho7 kolaps wiazania psow 20.08.12, 19:09
                                xiazeluka napisała:

                                > Masz wadę wzroku, ludziu z awansu

                                Wiesz o mnie cos czego ja nie wiem. Z czego na co awansowalem?

                                > Gdybyś żył w XVII wieku miałbyś pretensję

                                Uciekasz od tematu. Konstrulujesz zarzuty oderwane od faktow. Chcesz nas oszukac, ze myslisz. Prawda jak na dloni.

                                Jestes naprawialny gilotyna. Byle szybciej.
                                • xiazeluka Re: kolaps wiazania psow 21.08.12, 14:21
                                  Wiesz o mnie cos czego ja nie wiem. Z czego na co awansowalem?


                                  Z bruka na filozofa.

                                  Uciekasz od tematu. Konstrulujesz zarzuty oderwane od faktow. Chcesz nas oszukac, ze myslisz. Prawda jak na dloni.


                                  Dobrze, że złożyłeś samokrytykę. Najwyższy był to czas.

                                  Jestes naprawialny gilotyna. Byle szybciej.


                                  Gilotyna ucina szybko i sprawnie każdy ból głowy. Na szczęście Tobie wystarczy dobrze odmierzona dawka tabletek.
                      • wikul Mógłbyś wskazać taką wzorcową monarchię 20.08.12, 17:21
                        ... ludzi wolnych ?

                        xiazeluka napisała:

                        > Nie zrozumiałeś pytania, czego należało oczekiwać. Czy praktyczne działania AH
                        > i KIS się czymś różnią?

                        Oczywiście, Hitler nie ograniczał przedsiębiorczości, Kim Ir Sen wręcz przeciwnie. Hitlera wybrali ludzie wolni, Kim Ir Sena wręcz przeciwnie, nikt nie wybierał. Nie wiedziałeś o tym ?

                        > Zapominasz, podobnie jak inni zaślepieni demotfukracją, że monarcha panuje ludz
                        > iom wolnym. Kim Ir Sen zarządzał obozem niewolników.

                        Jak w tytule.
                        • rycho7 Re: Mógłbyś wskazać taką wzorcową monarchię 20.08.12, 17:27
                          wikul napisał:

                          > ... ludzi wolnych ?

                          Za wzor moga sluzyc wojewodowie wybierani przez wiec. Problem polega na tym, ze wzor jest z okresu przedpanstwowego i nie byl monarchia. Ksiaze Vajk aby zostac sw. Stefanem musial wymordowac wszystkich przywodcow plemion. Dopiero po tym objawie Milosci Blizniego jego wladza zaczela pochodzic od Boga Chrzescianskiego Milosierdzia.

                          Ksieciunio wzorem innych szambonurkow nie musi kreacji "faktow" weryfikowac empirycznie.
                        • xiazeluka Re: Mógłbyś wskazać taką wzorcową monarchię 20.08.12, 18:32
                          Nie umiem za bardzo wskazać monarchii ludzi niewolnych. Zdaje się, że Monteskiusz sformułował prawidłową ocenę o różnicy między monarchią absolutną a despotią.

                          III Rzesza i KRLD to państwa totalitarne. Firera ludzie sobie sami wybrali, despota KIS wybrał się sam. Pytałem, czy obaj się czymś od siebie różnią - retorycznie. Ty wolałeś wdać się w głupawe próby odróżnienia odchodów od ekskrementów.
                          • wikul Re: Mógłbyś wskazać taką wzorcową monarchię 20.08.12, 19:36
                            xiazeluka napisała:

                            > Nie umiem za bardzo wskazać monarchii ludzi niewolnych. Zdaje się, że Monteskiu
                            > sz sformułował prawidłową ocenę o różnicy między monarchią absolutną a despotią

                            Pytanie było inne.

                            > III Rzesza i KRLD to państwa totalitarne. Firera ludzie sobie sami wybrali, des
                            > pota KIS wybrał się sam. Pytałem, czy obaj się czymś od siebie różnią - retoryc
                            > znie. Ty wolałeś wdać się w głupawe próby odróżnienia odchodów od ekskrementów.

                            Napisałem o róznicach ale dla ciebie jak fakty sa niewygodne, to tym gorzej dla faktów.
                            Monarchie absolutne to też państwa totalitarne. Bez znaczenia jest czy despota nazywa sie księciem, królem, cesarzem czy generalnym sekretarzem. Koreański despota jest dynastycznym monarchą absolutnym.
                            • xiazeluka Re: Mógłbyś wskazać taką wzorcową monarchię 20.08.12, 22:44
                              Pytanie zrozumiałem, Ty nie pojąłeś odpowiedzi. Wszystkie monarchie to zbiorowiska ludzi wolnych. W typowy dla demotfukratów sposób mylisz monarchię z despotią.

                              Monarchia to system, w którym obowiązuje skodyfikowane prawo. A to oznacza, że pleciesz w demotfukratycznym amoku "to państwo totalitarne".

                              PS. Które to fakty są mianowicie dla Mła niewygodne?
                              • wikul Re: Mógłbyś wskazać taką wzorcową monarchię 20.08.12, 23:22
                                xiazeluka napisała:

                                > Pytanie zrozumiałem, Ty nie pojąłeś odpowiedzi. Wszystkie monarchie to zbiorowi
                                > ska ludzi wolnych. W typowy dla demotfukratów sposób mylisz monarchię z despoti
                                > ą.
                                >
                                > Monarchia to system, w którym obowiązuje skodyfikowane prawo. A to oznacza, że
                                > pleciesz w demotfukratycznym amoku "to państwo totalitarne".
                                >
                                > PS. Które to fakty są mianowicie dla Mła niewygodne?

                                Niewygodne jest pytanie zawarte w tytule postu na które nie potrafisz odpowiedzieć. Reszta to emocjonalny bełkot małego Łukaszka któremu się wydaje że im bardziej zniekształci polski język tym bardziej zastosowane określenia staną się pejoratywne.
                                • xiazeluka Re: Mógłbyś wskazać taką wzorcową monarchię 21.08.12, 10:58
                                  Jak każdy mało inteligentny osobnik potrzebujesz jednoznacznych odpowiedzi na chaotyczne pytania. Zdefiniuj mi najpierw co to jest "wzorcowa monarchia" i doceń, że nie pytam w rewanżu "co to jest demotfukracja wzzorcowa". Równie dobrze możesz się pytać o "wzorcową pogodę", no ale co tam, jestem ludzkim panem, zezwalam Ci pokombinować.
                              • manny-jestem Poniewaz jestem, Luka, w dobrym humorze 21.08.12, 19:51
                                parafrazujac jeden z Twoch postow do mnie- ten tekst=Wszystkie monarchie to zbiorowi
                                > ska ludzi wolnych=

                                swiadczy o tym ze historyk z Ciebie od siedmiu bolesci.
                                • xiazeluka Re: Poniewaz jestem, Luka, w dobrym humorze 21.08.12, 20:20
                                  Kolego historyku z bazaru, czy w starożytnym Rzymie, I RP, Anglii, Francji czy nawet Rosji mieszkali jedynie niewolnicy?

                                  PS. Jak widzę z innego Twojego postu, zaraza używania przysłówka "dokładnie" jako potwierdzenia dotarła już do hamerykańskiej Polonii. Człoiweku, Ty szczególnie powinieneś dbać o język polski, więc popraw się i nie rób tego więcej.
                                  • manny-jestem Re: Poniewaz jestem, Luka, w dobrym humorze 21.08.12, 20:31
                                    xiazeluka napisała:

                                    > Kolego historyku z bazaru, czy w starożytnym Rzymie, I RP, Anglii, Francji czy
                                    > nawet Rosji mieszkali jedynie niewolnicy?==

                                    Ale kolego historyku z rynsztoka, czy w starozytnym Rzymie, I RP, Anglii, Francjii, czy nawet Rosji wszyscy byli wolni? Bo do tego Twojego twierdzenia sie odnosilem.
                                    >
                                    > PS. Jak widzę z innego Twojego postu, zaraza używania przysłówka "dokładnie" ja
                                    > ko potwierdzenia dotarła już do hamerykańskiej Polonii. Człoiweku, Ty szczególn
                                    > ie powinieneś dbać o język polski, =

                                    Dziekuje za poprawke. Unizony sluga.
                                    • xiazeluka Re: Poniewaz jestem, Luka, w dobrym humorze 22.08.12, 00:54
                                      A kto mówił o wszystkich? Twoje demotfukratyczne oddanie równości wyjaławia Ci mózg.
                                      • manny-jestem Re: Poniewaz jestem, Luka, w dobrym humorze 22.08.12, 15:29
                                        xiazeluka napisała:

                                        > A kto mówił o wszystkich?
                                        Ty. Tutaj.

                                        forum.gazeta.pl/forum/w,13,138298842,138323356,Re_Moglbys_wskazac_taka_wzorcowa_monarchie.html

                                        Czy troche nie za wczesnie na Alzheimera?

                                        A z ta rownoscia Luka to Ty sobie podsikuj inne drzewa, nie moje, bo ja za rownoscia gardluje mniej wiecej w tym stopniu co Ty za komunalnym dostepem do Twoich pieniedzy, z czego zreszta doskonale zdajesz sobie sprawe.
                                        >
                                        Przypomnij sobie kto zalozyl watek o fetyszyzacji demokracji.

                                        Demokracja to dla mnie nic wiecej i nic mniej niz sposob wylaniania wladzy. Demokracje jako ideologie potepiam niemniej niz Ty.
                                        • xiazeluka Re: Poniewaz jestem, Luka, w dobrym humorze 22.08.12, 18:30
                                          "Wszyscy" to posiadający pełnię praw. Ci byli ludźmi wolnymi.

                                          A pozostała część Twojej wypowiedzi jest w związku z czym?
                                          • manny-jestem Re: Poniewaz jestem, Luka, w dobrym humorze 22.08.12, 18:55
                                            xiazeluka napisała:

                                            > "Wszyscy" to posiadający pełnię praw. Ci byli ludźmi wolnymi.==

                                            Tak mam rozumiec ta Twoja wypowiedz?

                                            "Wszystkie monarchie to zbiorowiska ludzi wolnych"==

                                            Czyli rozumiem ze wolne dla Ciebie sa spoelczenstwa w ktorych wolni ludzie stanowia gora 10 procent spoleczenstwa. Przynajmniej sobie cos wyjasnilismy.


                                            >
                                            > A pozostała część Twojej wypowiedzi jest w związku z czym?=

                                            Do Twoich retorycznych sztuczek o rownosci.
                                            >
                                            • xiazeluka Re: Poniewaz jestem, Luka, w dobrym humorze 22.08.12, 19:56
                                              A co jest złego w tym, że nie wszyscy są równi? Oddałbyś każdemu w ręce wolant samolotu, czy jednak wolabyś, aby aeroplan pilotował ktoś z dumnej mniejszości zawodowych lotników?

                                              "Hierarchia" jest słowem, którego nie umiesz użyć. No, ale może się mylę - czyżby byle śmierdzący kloszard może sobie po prostu wejść do pałacu prezydenckiego i dosiąść się do stolika Komorowskiego, aby wspólnie z nim spożyć śniadanko?

                                              O jakich sztuczkach piszesz, sztukmistrzu?
                                              • manny-jestem Luka czy Ty czytasz co sie do Ciebie pisze? 22.08.12, 20:09
                                                Czy tylko plywasz w oparach swoich urojen co do stanowiska interlokutora?

                                                xiazeluka napisał:

                                                > A co jest złego w tym, że nie wszyscy są równi?=

                                                Nie piszemy o rownosci. Piszemy o wolnosci. Chyba ze powinienem te Twoje wygibusy rozumiec wprost czyli:

                                                Wolnosc dla wszystkich = rownosc.

                                                I.E. wolni powinni byc tylko niektorzy- najlepiej wylacznie lukopodobno myslacy.
                                                • xiazeluka Re: Luka czy Ty czytasz co sie do Ciebie pisze? 23.08.12, 00:12
                                                  Czyjego stanowiska?

                                                  Skąd wiesz, o czym Mła pisze, skoro odpowiadasz trzy po trzy? Z wolnością jest tak, mój drogi, że wielu osobom wolność się nie uśmiecha. Woli być sterowana w zamian za rozwiązywanie problemów za nią. Strach przed wolnością to ternim zapewne Ci znany. Nie wziął się znikąd. To jak z wolnością posiadania broni - jedni z niej korzystają i mają domowe arsenały, inni się boją, że pistolet zacznie sam strzelać i wybije do nogi całą rodzinę.
                                                  • manny-jestem Zamieniasz sie w typowego medialnego komuniste 23.08.12, 00:30
                                                    co zarzuca innym to co sam robi.

                                                    Ten Twoj post to zwykly pic na wode, sporo slow , nic tresci, a napewno nie na temat.

                                                    Prosto i zwiezle odpowiedz na dwa pytania.

                                                    Co to jest wolnosc i czy kazdy czlowiek ma do niej prawo.
                                                  • xiazeluka Re: Zamieniasz sie w typowego medialnego komunist 23.08.12, 09:48
                                                    Wolność to swoboda decydowania o swoim losie pod warunkiem, ze nie szkodzi się innym. Każdy człowiek ma prawo być wolnym.

                                                    Zrozumiano?
                                                  • rycho7 czy Tamerlan byl monarcha? 23.08.12, 11:19
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > Wolność to swoboda decydowania o swoim losie pod warunkiem, ze nie szkodzi się
                                                    > innym. Każdy człowiek ma prawo być wolnym.

                                                    Tamerlan uwalnial ludzi od nieslusznych pogladow w najprostrzy sposob. Ustawial w piramidy glowy niepokornych. To dawalo pelna wolnosc pozostalym.

                                                    Tamerlan byl zalozycielem wielu dynastii w przeroznych krajach. Ciekawe jak nasi monarchisci pozbawia Tamerlana atrybutow monarchistycznych.
                                                  • dachs Re: czy Tamerlan byl monarcha? 23.08.12, 13:17
                                                    rycho7 napisał:


                                                    > Tamerlan byl zalozycielem wielu dynastii w przeroznych krajach. Ciekawe jak nas
                                                    > i monarchisci pozbawia Tamerlana atrybutow monarchistycznych.

                                                    Wypadało by prześledzić jak rządzili potomkowie Tamerlana w powstałych w skutek jego podbojów monarchiach.
                                                    A sam Tamerlan monarchą raczej nie był. Był grabieżcą, wodzem o ogromnej władzy. Wyprawy wojenne nie służyły przyłączaniu nowych terenów do zagospodarowania, a jedynie do łupienia ich.
                                                    Monarcha, to jednak ktoś ktoś, kto krajem zarządza, a nie zamienia w perzynę.
                                                  • rycho7 Re: czy Tamerlan byl monarcha? 23.08.12, 14:38
                                                    dachs napisał:

                                                    > Wypadało by prześledzić jak rządzili potomkowie Tamerlana w powstałych w skutek
                                                    > jego podbojów monarchiach.

                                                    Rzadzili monarchistycznie, bo przeciez nie bedziemy sobie wmawiac, ze demokratycznie. To czy dobrze czy zle nie ma najmniejszego znaczenia. Bo nie sa to cechy konstytutywne monarchii. Jedynie monarchistyczne poj.busy widza jedynie dobre strony monarchii.

                                                    > A sam Tamerlan monarchą raczej nie był.

                                                    Tu Cie trafilem. Pokazalem jak sie monarchie tworzy. Nawet nasz "dobrotliwy" Piast Kolodziej ma legende kontrapunkt o Popielu. Popiel byl zly bo trzeba bylo go zamordowac. Czy Ty myslisz, ze jak Cie zamorduja przy tworzeniu monarchii to bedziesz dobry?

                                                    Tamerlan byl takim samym monarcha jak DzinGisHan.

                                                    > Monarcha, to jednak ktoś ktoś, kto krajem zarządza, a nie zamienia w perzynę.

                                                    To zalezy wylacznie od tego jak pokorne sa zrodla dochodow. Nawet wspolczesnie jest powiedzenie, ze nieuchronne sa jedynie podatki i smierc. Jak bedziesz niepokornym zrodlem dochodow zalegalizowanej mafii to Cie unicestwia. Ewentualnie uzyskasz pelnie wolnego zycia jako bezrobotny, bezdomny, glodujacy.

                                                    Tamerlan nie wymordowal zadnej ludnosci, ktora mu sie bez walki poddala. Ludzki pan, kochajacy imperator. W zarodku gasil wszelkie naruszenia prawa. Przeciez to on byl prawem.
                                                  • dachs Re: czy Tamerlan byl monarcha? 23.08.12, 18:48
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Rzadzili monarchistycznie, bo przeciez nie bedziemy sobie wmawiac, ze demokraty
                                                    > cznie. To czy dobrze czy zle nie ma najmniejszego znaczenia. Bo nie sa to cechy
                                                    > konstytutywne monarchii. Jedynie monarchistyczne poj.busy widza jedynie dobre
                                                    > strony monarchii.

                                                    Te "monarchistyczne pojebusy" widza także złe strony monarchii, ale po co maję opisywać pojebusom demokratycznym, którzy nie widzą złych stron demokracji. Ograniczaja się więc do opisywania stron dobrych, aby trochę pobudzić "demokratów" do myślenia.
                                                    Czyści utopiści, ci monarchiści. smile


                                                    > Tu Cie trafilem. Pokazalem jak sie monarchie tworzy.

                                                    Obejrzyj, jak się tworzyło demokrację. Już nie mówię nawet o zbrodniczym motłochu rewolucji francuskiej, czy komuny paryskiej. Sam Cromwell wystarczy.


                                                    > Tamerlan nie wymordowal zadnej ludnosci, ktora mu sie bez walki poddala. Ludzki
                                                    > pan, kochajacy imperator. W zarodku gasil wszelkie naruszenia prawa. Przeciez
                                                    > to on byl prawem.

                                                    A miał już gilotynę?
                                                  • rycho7 Re: czy Tamerlan byl monarcha? 23.08.12, 19:19
                                                    dachs napisał:

                                                    > którzy nie widzą złych stron demokracji.

                                                    Nigdzie w pojawiajacych sie ostatnio watkach nie deklarowalem sie jako zwolennik demokracji. Co wiecej entuzjastycznie zaproponowalem siebie na monarche. To by mi ujelo trudu i zredukowalo straty wsrod przeciwnikow.

                                                    Pisalem takze wyraznie i jawnie o wadach demokracji. Nikogo jednak to nie zainteresowalo.

                                                    Czego ode mnie w tej sytuacji oczekujesz? Jak masz taka potrzebe to przyznaje Ci racje. Nawet mnie nie obchodzi w czym masz racje.

                                                    > Obejrzyj, jak się tworzyło demokrację.

                                                    Pisalem juz, ze KAZDA zmiana ustroju wiaze sie z oceanem krwi. Frajerow roku 1989 juz wyleczyliscie.

                                                    Problem polega na tym, ze panstwo zawlaszczajac podatki stawia w uprzywilejowanej sytuacji beneficjentow ustroju, obroncow status quo. Wyrownanie szans z panstwem moze nastapic jedynie w wyniku gigantycznej rzezi. Powiekszanie sily panstwa ("bezpieczenstwo obywateli") jedynie zwieksza dysproporcje i pogarsza sytuacje. Dzieki przenajswietszym tradycjom katolickiej Europy mozemy czerpac pelnymi garsciami z metod i uzasadnien eksterminacji. Stalin ukonczyl seminarium duchowne. Byl wyksztalcony i to slusznie.

                                                    > A miał już gilotynę?

                                                    Na konto Tamerlana zaliczaja 19 milionow. Bez gilotyny, CyklonuB, Tuchaczewskiego, ...

                                                    Zeby bylo zabawniej to sprawdz jak podbijal Karol Wielki. Wzorzec z Sevres.
                                                  • piq no i jak z każdym prawem,... 23.08.12, 13:09
                                                    ...jedni chcą z niego korzystać, inni nie. Tym bardziej, ża każde prawo pociąga za sobą w sposób nieuchronny odpowiedzialność, a odpowiedzialności za własną wolność mentalni niewolnicy boją się najbardziej na świecie.
                                                  • rycho7 ja sem neboim ja mam kancera 23.08.12, 14:57
                                                    piq napisał:

                                                    > odpowiedzialności za własną wolność

                                                    Ja boje sie odpowiedzialnosci za proby odzyskania wolnosci. Usilujesz mi wmowic, ze moja percepcja empirii rejestruje urojone represje. Wiec mi zwroc moje straty i utracone korzysci wraz z odsetkami fiskalnymi.

                                                    Zapewniam Cie, ze gdy wolnosc odzyskam to wezme sam to co uwazam, ze mi sie nalezy. Niezaleznie od Twoich postekiwan o Twoich interesach. Zgodnie z Pasztunwali mam dluga liste od ponad 1000 lat.
                                                  • andrzejg Re: no i jak z każdym prawem,... 23.08.12, 21:14
                                                    piq napisał:

                                                    > ...jedni chcą z niego korzystać, inni nie. Tym bardziej, ża każde prawo pociąga
                                                    > za sobą w sposób nieuchronny odpowiedzialność, a odpowiedzialności za własną w
                                                    > olność mentalni niewolnicy boją się najbardziej na świecie.

                                                    Czy ci mentalnie niewolnicy to zwolennicy demokracji?
                                                    Ogromnie mnie śmieszy mówienie o wolności mentalnych poddanych

                                                    A.
                    • sz0k "Adolf Hitler nie był demokratą" 20.08.12, 18:24
                      Pozwolę sobie skomentować ten wykwit ignorancji fragmentem książki "Demokracja - opium dla ludu" Erika von Kuehnelt-Leddihna:

                      "Musimy sobie uprzytomnić, że w odniesieniu do Zachodu narodowi socjaliści niemal zawsze używali słowa "demokratyczny" w ironicznym sensie. To siebie uważali za "prawdziwych demokratów". Na demokratycznym charakterze nazistów poznali się tacy autorzy jak Siegmund Neumann, Peter Viereck, Ladislaus Ottlik czy Denis de Rougemont. Hitler mówił o sobie, że jest "arcydemokratą" (Volkischer Beobachter, 10 grudnia 1938), Trzecia Rzesza była dlań "najprawdziwszą demokracją" (ibidiem, 31 stycznia 1937), a narodowosocjalistyczną konstytucję uważał za "demokratyczną" (ibidiem, 22 maja 1935). Patrz również Mein Kampf (s. 95), gdzie mowa jest o "germańskiej demokracji".

                      Brunatni nieustannie lżyli "reakcję" (również w pieśni "Horst-Wessel-Lied"), a Goebbels, który jeszcze w 1923 roku pisał w pamiętniku: "Jestem niemieckim komunistą", w Angriff z 6 grudnia 1931 potwierdził "Narodowy socjalizm to niemiecka lewica", wyraził też swoją pogardę i nienawiść do "narodowego bloku mieszczańskiego". W Petit Parisien nazwał narodowy socjalizm analogią Rewolucji Francuskiej. Scharakteryzował go również w Volkischer Beobachter (31 maja 1933) jako "demokrację autorytarną", a w numerze z 19 marca 1934 jako "najszlachetniejszą formę europejskiej demokracji". Dla Rudolfa Hessa nazizm był "najnowocześniejszą demokracją". Myśląc o Rewolucji Francuskiej, matce nowoczesnej demokracji, przyznajemy że wszyscy czterej mieli rację. Rainer Zitelmann w Adolf Hitler. Eine politische Biographie (Gottingen-Zurich, 1989) oraz Hitler, Selbstverstandnis eines Revolutionars (Stuttgart, 1989), znakomicie udokumentował lewicowy, demokratyczny i scojalistyczny charakter poglądów Hitlera. Wszystko to nie powstrzymuje jednak naszych politycznych analfabetów przed nazywaniem nazistów "skrajną prawicą", jak gdyby Alfred Rosenberg był drugim Josephem de Maistre. Na głupotę nie ma, niestety, lekarstwa."
                      • wikul Re: "Adolf Hitler nie był demokratą" 20.08.12, 19:41
                        Nie wiem kto tak stwierdził. On się nawet chełpił tym że nie jest demokratą. W stosunku do państwa demokratycznego wypowiadał sie podobnie jak ty i luka, tzn. z pogardą, odrazą i obrzydzeniem. W tej sprawie macie wiele wspólnego.
                        • sz0k Re: "Adolf Hitler nie był demokratą" 20.08.12, 19:59
                          Nie przeczytałeś i/lub nie zrozumiałeś mojego postu.
                          • wikul Re: "Adolf Hitler nie był demokratą" 20.08.12, 20:46
                            sz0k napisał:

                            > Nie przeczytałeś i/lub nie zrozumiałeś mojego postu.

                            To prawda, nie przeczytałem. Nie chcialo mi sie w ten upał. Odniosłem sie tylko do tytułu.
                            • sz0k Re: "Adolf Hitler nie był demokratą" 20.08.12, 20:55
                              wikul napisał:

                              > sz0k napisał:
                              >
                              > > Nie przeczytałeś i/lub nie zrozumiałeś mojego postu.
                              >
                              > To prawda, nie przeczytałem. Nie chcialo mi sie w ten upał. Odniosłem sie tylko
                              > do tytułu.

                              Tytuł był cytatem z Ciebie. Istotna była treść podważająca tenże cytat.
                            • piq czy w którymkolwiek zaborze... 21.08.12, 01:36
                              ...monarcha wprowadził trwały zakaz posiadania broni? Po powstaniu listopadowym po roku car przywrócił posiadanie za zezwoleniem, a po czterech latach dostęp był powszechny. W królestwie kongresowym ten zamordysta car dozwalał każdemu chcącemu mieć za płatnym 1 rubla rocznie zezwoleniem mieć broni skolko ugodno, kontrolował wprawdzie ilość dostępnej amunicji, ale za naruszenie przepisów groziła kara 10 rubli zamieniana na 5 dni aresztu. W dzisiejszej demopieřdolonej Polsce za naruszenie ustawy dostaje się do 10 lat pudła, przy czym sądy i prokuratura potrafią skazać faceta za posiadanie pół kilograma czarnego prochu (przypadek mi znany) - którego posiadanie w świetle polskiego prawa jest całkowicie legalne!!! Biedak myślał, że w sądzie zacytuje ustawę i pójdzie do domu - jakże się mylił! Masz, wikul, swoją cacaną demokrację, bardziej opresywną niż "zamordystyczny" carat przed kretyńską ruchawką zwaną powstaniem styczniowym.
                              • pikrat Masz Wikul dowod, ze jak ktos jest na............. 21.08.12, 12:06
                                ...................demokracje zawziety to nawet ewidentna wina sadu obciazy demokracje.
                                Gdyby w dzisiejszych czasach rozpasanej wolnosci zezwolic motlochowi na posiadanie broni to najlepiej rozwijajacym sie przemyslem bylby ten od pogrzebow. Zarobily by takze katabasy odprawiajac 'do nieba' ofiary hiperwolnosci. Amerykanie juz zachlysneli sie wolnoscia do posiadania broni i staraja sie z tego szamba jakos wydobyc.
                                • xiazeluka Re: Masz Wikul dowod, ze jak ktos jest na........ 21.08.12, 13:12
                                  Gdyby milionowi Polaków założyć na nogi buty na rolkach, to z pewnością w krótkim czasie spory procent trafiby do szpitala. Niemniej już po miesiącu liczba urazów gwatownie by zmalała, a po roku była wielkością jedynie statystyczną.

                                  Tak, pisałem o powszechnym dostępie do broni.
                                  • pikrat Re: Masz Wikul dowod, ze jak ktos jest na........ 21.08.12, 14:02
                                    Ładnie piszesz, szczegolnie jako qip.wink
                                • piq typowe dla ignorantów i idiotów... 21.08.12, 14:48
                                  ...jest wypowiadanie się na tematy, o których nie mają pojęcia. Robisz to bez przerwy, ćwoczku.

                                  A teraz sobie poczytaj ten wątek:
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,13,74177812,74254374,nie_zgadzam_sie_z_jednym_.html
                                  • pikrat Re: typowe dla ignorantów i idiotów... 21.08.12, 18:03
                                    Panie qip, pieknie napisane, ale niewiarygodnie. Prosze powolac sie na zrodla, najlepiej te godne zaufania a nie te, gdzie statystykami kieruja handlarze bronia.
                                    Prosze takze o info czy w wymienionych krajach, po zapoznaniu sie z tragicznym bilansem powrocono do powszechnego dostepu do broni palnej, jesli tak to w ktorym kraju powzieto taka decyzje.
                                    • dachs Przepraszam, że się wstrzelę 21.08.12, 18:25
                                      pikrat napisał:

                                      > Panie qip, pieknie napisane, ale niewiarygodnie. Prosze powolac sie na zrodla,
                                      > najlepiej te godne zaufania a nie te, gdzie statystykami kieruja handlarze bron
                                      > ia.

                                      Odniosłem wrażenie, że piq posługuje się statystykami policyjnymi, a nie zbieranymi po sklepach z bronią.
                                      • pikrat Re: Przepraszam, że się wstrzelę 21.08.12, 19:18
                                        To publiczne forum, nie przepraszajsmile
                                        Wrazenie kontra wrazenie. 'Przelecialem' z lekka google i nic takiego nie znalazlem poza tekstem qip'a.
                                        • dachs Re: Przepraszam, że się wstrzelę 21.08.12, 19:41
                                          pikrat napisał:

                                          > To publiczne forum, nie przepraszajsmile

                                          Inaczej trudno byłoby wcisnąć słowo "wstrzelę".

                                          > Wrazenie kontra wrazenie. 'Przelecialem' z lekka google i nic takiego nie znala
                                          > zlem poza tekstem qip'a.

                                          Google też nie jest wyrocznią. Jakiś czas temu żeby znaleźć dane na temat szkodliwości wiatraków potrzebowałem paru godzin. Mam wrażenie, że tzw. postępowe treści przebijają się agresywniej.

                                          Ale znając inne teksty piq'a, mam spore zaufanie do jego wiedzy. Są na ogół dobrze udokumentowane.
                                          • pikrat Re: Przepraszam, że się wstrzelę 21.08.12, 22:45
                                            dachs napisał:

                                            > pikrat napisał:
                                            >
                                            > > To publiczne forum, nie przepraszajsmile
                                            >
                                            > Inaczej trudno byłoby wcisnąć słowo "wstrzelę".
                                            >
                                            > > Wrazenie kontra wrazenie. 'Przelecialem' z lekka google i nic takiego nie
                                            > znala
                                            > > zlem poza tekstem qip'a.
                                            >
                                            > Google też nie jest wyrocznią. Jakiś czas temu żeby znaleźć dane na temat szkod
                                            > liwości wiatraków potrzebowałem paru godzin. Mam wrażenie, że tzw. postę
                                            > powe treści przebijają się agresywniej.
                                            >
                                            > Ale znając inne teksty piq'a, mam spore zaufanie do jego wiedzy. Są na ogół dob
                                            > rze udokumentowane.
                                            >
                                            Mozesz miec racje. Niektore jego teksty pozostawiaja wrazenie, ze pisala je osoba o duzej wiedzy, ale kiedy wejdziesz w szczegoly to da sie zauwazyc, ze qip pisze niezwykle emocjonalnie. Takiemu furiatowi dac bron to z pewnoscia by jej uzyl. Na szczescie zyjemy wciaz jeszcze w normalnym kraju a roznego rodzaju marzyciele i frustraci raczej nie zrealizuja swoich marzen o 'wolnosci'. Ja wolalbym byc wolny od broni.
                                    • piq są to, towarzyszu demokrato,... 21.08.12, 21:47
                                      ...pracowicie pozbierane statystyki z różnych źródeł, których już nie mam, bo w ubiegłym roku wyleciał mi w powietrze dysk. Jednak dla ośmieszenia waszej tezy o tym, że dopuszczenie ludzi do broni skutkuje natychmiastową masakrą na ulicach, wystarczy jeden przykład: miasteczko Kennesaw, Georgia, w którym jest obowiązek posiadania broni, oraz jego statystyki - przez 25 lat nie było tam morderstwa.
                                      www.wnd.com/2007/04/41196/
                                      • manny-jestem piw, jedno spostrzezenie 21.08.12, 21:50
                                        Na podstawie osobistej wiedzy. Jest ogromna roznica kulturowa miedzy poludniem i srodkowym zachodem Stanow a ich wybrzezami. W Kennesaw jest jak jest, ale gdybys uzbroil cale miasto Nowy Jork, to naprawde bardzo watpie ze efekt bylby taki jak w Kennesaw. Przypuszczam ze raczej wrecz diametralnie odwrotny.
                                        • manny-jestem Nie zaden piw, tylko piq oczywiscie nt/ 21.08.12, 21:51

                                      • pikrat Re: są to, towarzyszu demokrato,... 21.08.12, 22:35
                                        Drogi Przyjacielu qip, macie racje z tym Kennesaw, ale przeciez jeden przypadek z małego, prowincjonalnego miasteczka nie moze dowodzic slusznosci Waszego argumentu. Postawilem Wam qip takze pytanie, na ktore nie odpowiedzieliscie. Rzecz dotyczy krajow, gdzie za slowko 'towarzyszu' dostalibyscie pewnie kulke z przylozenia aby nie bylo problemow z trafieniem.
                                        Jeszcze Wam sie napisalo cos o 'natychmiastowej masakrze'. Nic takiego nie napisalem. Jesli taka 'prawda' wyziera z calego Waszego wywodu to oczywistym jest, ze nie jestescie wiarygodni, poslugujac sie klamstwem dla dowiedzenia swoich racji. Fuj, klamczuszku!
                                        • piq ty to, biedactwo, napisałeś?... 22.08.12, 17:29
                                          > Gdyby w dzisiejszych czasach rozpasanej wolnosci zezwolic motlochowi na posiadanie broni to najlepiej rozwijajacym sie przemyslem bylby ten od pogrzebow. Zarobily by takze katabasy odprawiajac 'do nieba' ofiary hiperwolnosci. Amerykanie juz zachlysneli sie wolnoscia do posiadania broni i staraja sie z tego szamba jakos wydobyc. <

                                          I ty to napisałeś, tak?
                                          > Jeszcze Wam sie napisalo cos o 'natychmiastowej masakrze'. Nic takiego nie napi
                                          > salem.

                                          To nie ja jestem łgarzem, tylko ty idziesz, koleżko, w zaparte.

                                          Jeśli Kennesaw z jego redneckami ci nie wystarczy, to może zerknij do Szwajcarii, gdzie także krew nie leje się strumieniami mimo że prawie każdy Szwajcar powyżej wieku poborowego ma w domu spluwę lub zestaw spluw i 500 sztuk amunicji wojskowej. Albo do Czech, gdzie współczynnik posiadania broni prywatnej jest 10-krotnie wyższy niż w Polsce.

                                          Albo masz sklerozę, albo próbujesz niezdarnie rejterować. Odniosłem się do jednego twojego twierdzenia i zostaleś zniszczony, więc nie udawaj teraz zbankrutowanego greka.
                              • manny-jestem Re: czy w którymkolwiek zaborze... 21.08.12, 19:52
                                piq napisał:

                                W królestwie kongresowym ten zamordysta car dozwalał każdemu ch
                                > cącemu mieć za płatnym 1 rubla rocznie zezwoleniem mieć broni skolko ugodno, ko
                                > ntrolował wprawdzie ilość dostępnej amunicji, ale za naruszenie przepisów grozi
                                > ła kara 10 rubli zamieniana na 5 dni aresztu.==

                                Kazdemu? Czy tylko szlachcie?
                                • dachs Re: czy w którymkolwiek zaborze... 21.08.12, 20:02
                                  manny-jestem napisał:

                                  > Kazdemu? Czy tylko szlachcie?

                                  Szlachcie - czyli każdemu.
                                  • manny-jestem Re: czy w którymkolwiek zaborze... 21.08.12, 20:04
                                    > Szlachcie - czyli każdemu.=

                                    aha, czyli spoleczenstwo jest wolne jak ma wolnosc gora 10 procent spoleczenstwa.

                                    Dobrze, Borsuku, rozwiales wlasnie watpliwosci, ktory system lepszy, ktorych zreszta i tak nie mialem.
                                    • dachs Re: czy w którymkolwiek zaborze... 21.08.12, 20:19
                                      manny-jestem napisał:


                                      > Dobrze, Borsuku, rozwiales wlasnie watpliwosci, ktory system lepszy, ktorych z
                                      > reszta i tak nie mialem.

                                      Demokracja dobrze zastosowana, też nie jest taka zła.
                                      W Atenach prawo głosu mieli tylko obywatele, a nie każdy jełop tylko dlatego, że tam żył.
                                • piq każdemu... 21.08.12, 21:50
                                  ...po zniesieniu pańszczyzny w 1864 roku.
                                  • manny-jestem Re: każdemu... 21.08.12, 22:53
                                    Ok, choc mi sie wydawalo ze dostep do broni w zaborze rosyjskim rozszerzony zostal dopiero w 1905 czy okolo wtedy.
                                    • piq eee, wtedy to by raczej chętniej ograniczyli... 22.08.12, 17:41
                                      ...niż rozszerzyli, zważywszy na okoliczności.
                              • wikul Re: czy w którymkolwiek zaborze... 21.08.12, 22:37
                                piq napisał:

                                > Masz, wikul, swoją cacaną demokrację, bardziej opresywną niż "zamordys
                                > tyczny" carat przed kretyńską ruchawką zwaną powstaniem styczniowym.

                                A skąd wiesz że ja uważam demokrację za cacaną ? I skąd pewność że łatwość w posiadaniu i nabywaniu broni świadczy o wolności ?
                                • xiazeluka Re: czy w którymkolwiek zaborze... 22.08.12, 11:20
                                  I skąd pewność że łatwość w posiadaniu i nabywaniu broni świadczy o wolności ?


                                  Stąd, że sytuacja odwrotna świadczy o niewoli, czyli byciu na łasce przestępców i funkcjonariuszy reżimu. Jeśli możesz obronić się sam, jesteś człowiekiem wonym. Jeśli nie - zdanym na innych, a więc zniewolonym.
                                  • wikul Re: czy w którymkolwiek zaborze... 22.08.12, 12:44
                                    xiazeluka napisała:

                                    > I skąd pewność że łatwość w posiadaniu i nabywaniu broni świadczy o wolności
                                    > ?
                                    >

                                    >
                                    > Stąd, że sytuacja odwrotna świadczy o niewoli, czyli byciu na łasce przestępców
                                    > i funkcjonariuszy reżimu. Jeśli możesz obronić się sam, jesteś człowiekiem won
                                    > ym. Jeśli nie - zdanym na innych, a więc zniewolonym.


                                    Przyjmuję ten argument. Jest on racjonalny w stosunku do ludzi normalnych (Rychu to nie
                                    do ciebie), tylko że świat jest zasiedlony wieloma wariatami. Niektórzy nawet twierdzą że większośc to wariaci. Lem przekonał się o tym boleśnie gdy odkrył internet.
                                  • pikrat Re: czy w którymkolwiek zaborze... 22.08.12, 14:22
                                    xiazeluka napisała:

                                    > I skąd pewność że łatwość w posiadaniu i nabywaniu broni świadczy o wolności
                                    > ?
                                    >

                                    >
                                    > Stąd, że sytuacja odwrotna świadczy o niewoli, czyli byciu na łasce przestępców
                                    > i funkcjonariuszy reżimu. Jeśli możesz obronić się sam, jesteś człowiekiem won
                                    > ym. Jeśli nie - zdanym na innych, a więc zniewolonym.
                                    >
                                    To kto jest wolny? - ten, ktory rzucil palenie czy ten, ktory pali?
                                    Czy mozna byc wolnym od posiadania broni?
                                    Czy mozna obronic sie slowem?, inteligencja?, blyskotliwoscia?

                                    Argument jakich wiele. Moze nie calkiem glupi ale tez nieporazajacy madroscia.
    • rycho7 cysorz Rycho VII 20.08.12, 07:57
      andrzejg napisał:

      > Monarchia blisko

      Ja preferuje teokracje bezposrednia gdy wladza pochodzi od boga czyli ode mnie.

      Lud bozy moze sie wykazac usuwalac dzikich lokatorow z palacu namiestnika Moskwy, Kremla i Watykanu, wymieniajac pobieznie.

      Prosze nie zapominac o swietej tradycji powiedzenia "... bog rozpozna swoich.". Koniecznie po.
    • qwardian Re: W Polsce powinien być król 20.08.12, 17:58

      Menadżer nastawiony na zysk, jak w przedsiębiorstwie, albo jednoosobowa odpowiedzialność monarchy. W tej chwili mamy sępów, co gorsze z młodymi pisklętami do wyżywienia. Nie tylko nie wypracowują zysku, ale gołocą nas z połowy pieniędzy DO TEGO ZADŁUŻAJĄC NASZE WNUKI. Doprawdy trzeba sztuki, żeby tego dokonać....
      • rycho7 to potrafi kazdy monarcha 20.08.12, 18:57
        qwardian napisał:

        > Doprawdy trzeba sztuki, żeby tego dokonać....

        Konglomerat panstwowo-bankowy wlasnie po to istnieje i robi to od chwili powstania.

        Ciekawsze bedzie jak panstwa pobankrutuja i przejda na wlasnosc bankow. Wtedy sie zacznie.
    • dachs No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 20.08.12, 20:16
      Ma Wlk. Brytania swoją dynastię hannoverską. Może mieć i Polska. smile
      • wikul Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 20.08.12, 20:50
        dachs napisał:

        > Ma Wlk. Brytania swoją dynastię hannoverską. Może mieć i Polska. smile


        Ba, a skąd ja wziąć ? Zresztą, Wielka Brytania jest państwem demokratycznym więc chyba nie jest wymarzonym przykładem dla naszych monarchistów.
        • dachs Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 20.08.12, 21:04
          wikul napisał:

          > Ba, a skąd ja wziąć ?

          Ja mieszkam w Hannoverze.

          > Zresztą, Wielka Brytania jest państwem demokratycznym więc
          > chyba nie jest wymarzonym przykładem dla naszych monarchistów.

          Więc przyznajesz, że monarchia może być demokratyczna, a monarcha cieszyć się sympatią narodu?
          • wikul Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 20.08.12, 21:14
            dachs napisał:

            > wikul napisał:
            >
            > > Ba, a skąd ja wziąć ?
            >
            > Ja mieszkam w Hannoverze.
            >
            > > Zresztą, Wielka Brytania jest państwem demokratycznym więc
            > > chyba nie jest wymarzonym przykładem dla naszych monarchistów.
            >
            > Więc przyznajesz, że monarchia może być demokratyczna, a monarcha cieszyć się s
            > ympatią narodu?

            Jak najbardziej, sam bym nie protestował gdybym urodził sie w monarchii demokratycznej.
            Ale nasi monarchiści takiej monarchii nie chcą. Nie wiem w jaki sposób chcieliby obsadzić stanowisko monarchy bo demokratyczny wybór chyba nie wchodzi w rachubę. Taka procedura wzbudza u nich obrzydzenie. Może zamach?
            • snajper55 Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 20.08.12, 23:32
              wikul napisał:

              > Jak najbardziej, sam bym nie protestował gdybym urodził sie w monarchii demokra
              > tycznej.
              > Ale nasi monarchiści takiej monarchii nie chcą. Nie wiem w jaki sposób chcielib
              > y obsadzić stanowisko monarchy bo demokratyczny wybór chyba nie wchodzi w rachu
              > bę. Taka procedura wzbudza u nich obrzydzenie. Może zamach?

              Są też pokojowe metody, które chyba nie wzbudzą u monarchistów obrzydzenia. Na przykład rządząca partia wykorzystując jakieś budzące powszechne oburzenie zdarzenie (pożar Sejmu podpalonego przez opozycję?) uchwala ustawę (zmieniając Konstytucję?) zawieszającą pewne prawa i wprowadzająca nowe. Na przykład dające jej liderowi władzę a marginalizujące (zawieszające?) parlament. Potem już metoda małych kroczków doprowadzi lidera do władzy absolutnej i dziedzicznej.

              S.
              • qwardian Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 20.08.12, 23:55


                Monarchę obowiązują prawa boskie (dekalog). Adolf jak na socjalizm i tak miał prswdłowo funkcjonujące państwo. Brakowało mu jedynie wartości etycznych.


                "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
                Zygmunt Bauman
                www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
                • qwardian Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 21.08.12, 00:12

                  Brakowało mu jedynie wartości etycznych.



                  Stąd największa zbrodnia AH.Zalegalizowanie w Polsce aborcji..



                  "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
                  Zygmunt Bauman
                  www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
                  • snajper55 Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 21.08.12, 01:07
                    qwardian napisał:

                    >
                    > Brakowało mu jedynie wartości etycznych.

                    >
                    >
                    > Stąd największa zbrodnia AH.Zalegalizowanie w Polsce aborcji..

                    Jeśli się monarsze spodoba to i eutanazję może zalegalizować, i małżeństwa homo.

                    S.
                • snajper55 Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 21.08.12, 01:06
                  qwardian napisał:

                  > Monarchę obowiązują prawa boskie (dekalog). Adolf jak na socjalizm i tak miał p
                  > rswdłowo funkcjonujące państwo. Brakowało mu jedynie wartości etycznych.

                  Monarchę obowiązują jakieś prawa? Monarcha sam prawa ustala.

                  A ja coś o jakimś Adolfie pisałem?

                  S.
                  • qwardian Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 21.08.12, 02:46

                    Sojusz tronu z ołtarzem gwarantuje przestrzeganie praw dekalogu. Bez Watykanu król byłby jedynie dyktatorem....
                    • snajper55 Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 21.08.12, 03:26
                      qwardian napisał:

                      > Sojusz tronu z ołtarzem gwarantuje przestrzeganie praw dekalogu. Bez Watykanu k
                      > ról byłby jedynie dyktatorem....

                      Monarcha jest monarchą - z Watykanem czy bez Watykanu.

                      S.
                      • andrzejg Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 21.08.12, 04:54
                        snajper55 napisał:

                        > qwardian napisał:
                        >
                        > > Sojusz tronu z ołtarzem gwarantuje przestrzeganie praw dekalogu. Bez Waty
                        > kanu k
                        > > ról byłby jedynie dyktatorem....
                        >
                        > Monarcha jest monarchą - z Watykanem czy bez Watykanu.
                        >
                        > S.

                        i wyszło szydł z worka
                        Okazuje się jednak, że monarchia to nie taki miód.
                        Monarcha potrzebuje nad sobą bicza w postaci Watykanu. A cóż wtedy z suwerennością?
                        Jak nie UE w demokracji ,to Watykan w monarchii?Unia Watykańska?

                        A.
                      • qwardian Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 21.08.12, 17:12


                        Król literalnie pochodzi od Cesarza Karola Wielkiego, koronowanego w noc wigilijną 800-go roku w Watykanie. To początek cywilizacji zachodniej trwającej do dzisiaj..
                        • pikrat Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 21.08.12, 18:08
                          qwardian napisał:

                          >
                          >
                          > Król literalnie pochodzi od Cesarza Karola Wielkiego, koronowanego w noc wigili
                          > jną 800-go roku w Watykanie. To początek cywilizacji zachodniej trwającej do dz
                          > isiaj..

                          Popatrz, a ja myslalem, ze z talii kart.uncertain
                    • pikrat Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 21.08.12, 09:20
                      qwardian napisał:

                      >
                      > Sojusz tronu z ołtarzem gwarantuje przestrzeganie praw dekalogu. Bez Watykanu k
                      > ról byłby jedynie dyktatorem....
                      >
                      Bez dyktatu Watykaniu krol bylby wreszcie krolem a nie marionetka.
                      • snajper55 Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 21.08.12, 09:57
                        pikrat napisał:

                        > qwardian napisał:
                        >
                        > >
                        > > Sojusz tronu z ołtarzem gwarantuje przestrzeganie praw dekalogu. Bez Waty
                        > > kanu król byłby jedynie dyktatorem....
                        > >
                        > Bez dyktatu Watykaniu krol bylby wreszcie krolem a nie marionetka.

                        Nasi monarchiści wcale nie o monarchii marzą, tylko o państwie kościelnym, w którym król jest marionetką w rękach czarnych. Wprost coś takiego napisać nie napiszą, więc tak gadają o monarchii katolickiej, która jest taką monarchią jak demokracja socjalistyczna - demokracją.

                        S.
                        • sz0k Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 21.08.12, 13:38
                          snajper55 napisał:

                          > pikrat napisał:
                          >
                          > > qwardian napisał:
                          > >
                          > > >
                          > > > Sojusz tronu z ołtarzem gwarantuje przestrzeganie praw dekalogu. Be
                          > z Waty
                          > > > kanu król byłby jedynie dyktatorem....
                          > > >
                          > > Bez dyktatu Watykaniu krol bylby wreszcie krolem a nie marionetka.
                          >
                          > Nasi monarchiści wcale nie o monarchii marzą, tylko o państwie kościelnym, w kt
                          > órym król jest marionetką w rękach czarnych. Wprost coś takiego napisać nie nap
                          > iszą, więc tak gadają o monarchii katolickiej, która jest taką monarchią jak de
                          > mokracja socjalistyczna - demokracją.

                          Nie myślałeś snajper o tym żeby zostać może guru jakiejś sekty? Czytanie w myślach już opanowałeś.
                        • qwardian Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 21.08.12, 16:11


                          > Nasi monarchiści wcale nie o monarchii marzą, tylko o państwie kościelnym, w kt > órym król jest marionetką w rękach czarnych. Wprost coś takiego napisać nie nap > iszą, więc tak gadają o monarchii katolickiej, która jest taką monarchią


                          Odmawiasz klerowi władzy? Kościół jest kontynuatorem judaizmu i nauki zawartej w Biblii. Dajesz Snajperze dowód własnego zwierzęcego antysemityzmu. Chcesz ponownie obudzić duchy krematoryjnych dymów..



                          -
                          "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
                          Zygmunt Bauman
                          www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
                          • pikrat Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 21.08.12, 18:07
                            qwardian napisał:

                            >
                            >
                            > > Nasi monarchiści wcale nie o monarchii marzą, tylko o państwie kościel
                            > nym, w kt > órym król jest marionetką w rękach czarnych. Wprost coś takiego
                            > napisać nie nap > iszą, więc tak gadają o monarchii katolickiej, która jes
                            > t taką monarchią

                            >
                            >
                            > Odmawiasz klerowi władzy? Kościół jest kontynuatorem judaizmu i nauki zawartej
                            > w Biblii. Dajesz Snajperze dowód własnego zwierzęcego antysemityzmu. Chcesz po
                            > nownie obudzić duchy krematoryjnych dymów..
                            >
                            qwardian, no ty durak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



                            > -
                            > "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
                            > Zygmunt Bauman
                            > www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
                • pikrat Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 21.08.12, 09:17
                  qwardian napisał:

                  >
                  >
                  > Monarchę obowiązują prawa boskie (dekalog). Adolf jak na socjalizm i tak miał p
                  > rswdłowo funkcjonujące państwo. Brakowało mu jedynie wartości etycznych.
                  >
                  >
                  > "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
                  > Zygmunt Bauman
                  > www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html

                  Obowiazuja ale zbyt wielu w historii do tych praw sie nie stosowalo. Myslisz, ze teraz beda?
                  Biskupom notorycznie brakuje wartosci etycznych a interes dalej sie kreci.uncertain
              • pikrat Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 21.08.12, 09:15
                snajper55 napisał:

                Są też pokojowe metody, które chyba nie wzbudzą u monarchistów obrzydzenia. Na
                > przykład rządząca partia wykorzystując jakieś budzące powszechne oburzenie zdar
                > zenie (pożar Sejmu podpalonego przez opozycję?) uchwala ustawę (zmieniając Kons
                > tytucję?) zawieszającą pewne prawa i wprowadzająca nowe. Na przykład dające jej
                > liderowi władzę a marginalizujące (zawieszające?) parlament. Potem już metoda
                > małych kroczków doprowadzi lidera do władzy absolutnej i dziedzicznej.
                >
                > S.

                Dziedzicznej? Mam watpliwosci, bo gdyby popadlo na Klamczynskiego Pierwszego to wladze moglby odziedziczyc jedynie Alik Pierwszy Kastrowany.uncertain
                • snajper55 Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 21.08.12, 10:00
                  pikrat napisał:

                  > Dziedzicznej? Mam watpliwosci, bo gdyby popadlo na Klamczynskiego Pierwszego to
                  > wladze moglby odziedziczyc jedynie Alik Pierwszy Kastrowany.uncertain

                  Mógłby przysposobić jakiegoś Ziobrę czy inną Fotygę. Królowa Polski Anna I - ładnie brzmi. I do Sobeckiej też pasuje. smile

                  S.
                  • qwardian Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 21.08.12, 16:24





                    Słowo „król” w języku polskim i innych językach pochodzi od imienia Karola Wielkiego. A ten został namaszczony przez Papieża. Nie mogłaby zostać więc M. Środa. Chyba z namaszczenia samego Diabła. Masz przelozonego?

                    -
                    "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
                    Zygmunt Bauman
                    www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
                    • pulbek Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 21.08.12, 23:09
                      To chyba lepszy od każdego króla jest były prezydent Ekwadoru pan Rodrigo Borja Cevallos, bo on jest w ogóle potomkiem papieża i to w czysto męskiej linii!

                      Taki rodowód to chyba dużo lepsze niż namaszczenie, co nie?

                      Pulbek.

                      • pikrat Re: No, dobrze. Nie kłóćcie się już. Zgadzam się. 21.08.12, 23:14
                        pulbek napisał:

                        > To chyba lepszy od każdego króla jest były prezydent Ekwadoru pan Rodrigo Borja
                        > Cevallos, bo on jest w ogóle potomkiem papieża i to w czysto męskiej linii!
                        >
                        > Taki rodowód to chyba dużo lepsze niż namaszczenie, co nie?
                        >
                        > Pulbek.
                        >

                        O! Ty, karo....... to on moze byc ulubiencem samego Ducha Swietego!uncertain
    • manny-jestem A niech sobie bedzie krol 21.08.12, 16:40
      i niech wladzy ma tyle co krolowa angielska albo nawet tyle co Stefan Batory, wiecej troche niz krolowa angielska ale wedle tradycyjnych polskich standartow.
      • superspec Najlepiej jakby żadnego króla ani prezydenta nie 21.08.12, 17:28
        było.
        • 3.ndd Ależ Polska już Go ma 21.08.12, 17:59
          Intronizacja Jezusa Króla Polski
          Jeszcze tego nie dokonano ?
          • superspec Chyba nie./nt 21.08.12, 18:05

          • pikrat Re: Ależ Polska już Go ma 21.08.12, 18:06
            3.ndd napisał:

            > Intronizacja Jezusa Króla Polski
            > Jeszcze tego nie dokonano ?

            Nie. Sa jakies niescislosci w akcie urodzenia.uncertain
            • superspec A jakie nieścisłości?/nt 21.08.12, 18:13
              --
              Jestem leczonym psychiatrycznie anarchistą.
              pl.wikipedia.org/wiki/Anarchokapitalizm
              • pikrat Re: A jakie nieścisłości?/nt 21.08.12, 19:19
                Dotycza terminu urodzin. Zgonu z reszta tezsmile
                • wikul Gdyby wszyscy mieli giwery to by byli grzeczni 21.08.12, 23:16
                  wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,12342455,Wojna_gangow_we_Wroclawiu__Bitwa_na_maczety_na_Drukarskiej.html#hpnews=wroclaw
    • sarahh7 Re: W Polsce powinien być król 22.08.12, 21:16
      Czasami mam wrażenie że mamy królabig_grinnawet królowasmile
    • wikul Re: W Polsce powinien być król ... 23.08.12, 11:43
      ... żeby w końcu zwolnił wszystkich wybranych złodziei i nominował własnych uczciwych.
      Tylko skąd ich wziąć ? Pewnie w tej sprawie mógłby liczyć na własny dwór który zawsze przecież jest uczciwy, intrygi są mu obce a obsada wielu tysięcy stanowisk to mały pikuś jest.

      pl.wikipedia.org/wiki/Podzia%C5%82_administracyjny_Polski
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b3/POLSKA_woj_pow_gminy.png
      Łatwo teoretyzować.
      • rycho7 polegac jak na Zawiszy 23.08.12, 12:04
        wikul napisał:

        > zawsze przecież jest uczciwy

        Ostatnio natknalem sie w angielskojezycznej wikipedii na artykul o Sciborze ze Sciborzyc. Zawisza Czarny to jego krewniak i wspolknowacz. Moj przodek tez w tym towarzystwie sie obracal. Angole przeprowadzili jak dla mnie niesamowita analize ekonomiczno-wojskowa dworskiej "uczciwosci" tego towarzystwa. Szok.

        > obsada wielu tysięcy stanowisk

        Feudalny monarcha mial latwiej. Przeprowadzal rozpoznanie bojem swych kadr. Jak byl wybitnym frajerem to sam tracil zycie, jak przykladowo niejaki Laslo II.
    • erickh Re: ja też się nie boję 23.08.12, 19:41
      Jacek Żalek nie obawia się monarchii

      ja też nie, obawiałbym się gdyby lekarzowi Jacka Żalka, NFZ nie przedłużył kontraktu
      • pikrat Re: ja też się nie boję 23.08.12, 20:13
        erickh napisał:

        > Jacek Żalek nie obawia się monarchii
        >
        > ja też nie, obawiałbym się gdyby lekarzowi Jacka Żalka, NFZ nie przedłużył kont
        > raktu

        Co ten.......................... robi w PO? Z tymi pogladami moglby konkurowac z Giertychem Starszym w smokologii stosowanej.uncertain
        • rycho7 tamgi z Tuva 23.08.12, 20:23
          pikrat napisał:

          > smokologii stosowanej

          Zainteresowanym moge zalecic poczytanie na ten temat w zasobach republiki autonomicznej u granic Mongolii. Ogromny repertuar. Trafilem przypadkowo. Warto.
    • wikul W Polsce powinien być cesarz 24.08.12, 14:05
      Co tam król, nie lepiej iść na całość i ogłosić cesarstwo ? Np.w ten sposób.
      Tylko lepiej od razu sprawdzić czy kandydat na monarchę lubi przypadliem ludzkie mięso.

      Środkowoafrykański dyktator Jean-Bedel Bokassa, który w 1966 w wyniku przewrotu wojskowego przejął władzę w Republice, w 1976 rozwiązał rząd i ogłosił republikę monarchią. 4 grudnia 1977 koronował się na cesarza Cesarstwa Środkowoafrykańskiego i przyjął imię Bokassa I. Ogromna ceremonia koronacyjna kosztowała 20 mln USD. Bokassa starał się wprowadzić monarchię absolutną, a jego rządy przeszły do historii jako bardzo okrutne.

      Cytować dalej ?
      • piq Bokassa zjadał swoich przeciwników,... 24.08.12, 15:14
        ...do czego się sam przyznawał. A o gustach się nie dyskutuje.
        • wikul Re: Bokassa zjadał swoich przeciwników,... 24.08.12, 15:49
          piq napisał:

          > ...do czego się sam przyznawał. A o gustach się nie dyskutuje.

          Może to jest dobra metoda na restytucje monarchii ?
          • rycho7 juz popieram Cie na monarche 24.08.12, 16:11
            wikul napisał:

            > Może to jest dobra metoda na restytucje monarchii ?

            Licze, ze dla mnie do Twojego stolu to za wysokie progi.
            • wikul Re: juz popieram Cie na monarche 24.08.12, 19:28
              rycho7 napisał:

              > wikul napisał:
              >
              > > Może to jest dobra metoda na restytucje monarchii ?
              >
              > Licze, ze dla mnie do Twojego stolu to za wysokie progi.

              Mnie ? A uchowaj Panie Boże. Pochodzę ze szlachty zagrodowej. Zaproponuj księciu albo zsz0kowanemu hrabiemu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka