Dodaj do ulubionych

Nielegalne oprogramowanie

IP: *.mrs-net.eu.org 07.07.04, 12:41
To ile kosztuje Windows XP 600 , 700 zł i kogo bedzie stac za polowe wyplaty
kupic LEGALNE OPROGRAMOWAANIE. Nie u nas w Polsce smile!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: z Nielegalne oprogramowanie IP: 62.233.163.* 07.07.04, 12:41
      Ja myślę, że nie ma się już co pogarszać... kto tylko nie potrzebuje
      oryginałów kupuje piraty. 20 zł a 1800 to jest różnica... 20zł a 100 to też
      duża różnica.
      • Gość: :( Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.c149.petrotel.pl 07.07.04, 16:14
        dlaczego kupujemy piraty??
        dlatego, że:
        u nas zarobisz 1400 i za 700 masz kupić windowsa.... ...w Stanach mój znajmowy
        zarabia miesięcznie 18000$ (!) a windowsa może mieć za 150$

        no i teraz niech mi ktoś wyliczy, ile razy - relatywnie - windows w Polsce jest
        droższy. smile
        w Stanach za pensje może kupić 120 Windowsów, ja natomiast w Polsce mogę kupić 2
        i dlatego zawsze wybiorę pirata

        aha, obaj jesteśmy informatykami smile


        • pswiatki Re: Nielegalne oprogramowanie 08.07.04, 01:01
          $18.000 miesiecznie.... taak.... aha.... znaczy na reke rozumiem??
          Czyli rocznie $216.000.... taaa... to rozumiem ze to jakis manager/bankier, lub
          ktos smile heh...aaaa... nie? informatyk ? hmmm... 216 tysiecy rocznie?
          taaaa..... pamietaj ze NIE kazdy informatyk w US zarabia takie pieniadze
          (jesli to w ogole nie sciema!), srednio 70 tysiecy, szacowalbym. Tak wiec z ta
          liczba Windows za pensje to bylbym ostrozny jednak. Chociaz jasne jest,ze tam
          zyje sie na nieco innej stopie niz w Polsce.
    • Gość: Jon Nielegalne oprogramowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 12:42
      A może by tak częściej sięgać po oprogramowanie OpenSource? Linux, Open
      Office, Mozilla - możnaby długo wymieniać. Gdyby tylko jeszcze nasi zdziercy
      podatkowi nie wymyślali opłat za coś co jest darmowe
    • Gość: Przemo Nielegalne oprogramowanie IP: 195.205.44.* 07.07.04, 12:47
      Droga Beth! Na jakiej podstawie wyszlo Ci,ze oto nagle powstanie 250 tys.
      nowych miejsc pracy ? Te 250 tys. osob to beda kontrolerzy,ktorzy beda
      chodzic od domu do domu i sprawdzac zawartosc twardych dyskow obywateli ?
      (Ciekawe,ze na takie akcje zawsze znajduja sie pieniadze, a np.na budowe
      autostrad,tworzenie infrastuktury,czy chocby na benzyne dla policji srodkow
      brakuje.) Droga Beth, nie zauwazylas moze korelacji pomiedzy wysokoscia
      pensji w krajach "starej" Unii i w Polsce a odsetkiem posiadaczy nielegalnego
      oprogramowania w UE i RP. Beth,kopsnij pare tysiecy EURO ze swojej niemalej
      pensyjki,to sprawie sobie np.legalnego Win XP i na wakacje jeszcze pojade.
      • Gość: TReneR Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.austriamicrosystems.com 07.07.04, 13:12
        A mnie zawsze smiesza wyliczenia "fachowcow" ile to oni traca. Przeciez chyba
        prawie nikt nie kupil by "legalnego" oprogramowania gdyby nie mogl
        uzywac "darmowej" wersji. 99% przerzucila by sie na oprogramowanie
        alternatywne. Skad wiec te miliony w wyliczeniach?! Ano chyba z ta z kad bierze
        polski rzad dane o podatkach; mysla ze jak je zwieksza to dostana
        proporcjonalnie wiecej a jak zmniej sza to mniej; a tu guzik prawda! Przy
        zwiekszeniu podatkow zysk bedzie minimalny (ludzie zaczna kombinowac i uciekac
        w szara strefe) a zato przy zmniejszeniu "kombinowanie" przestanie sie oplacac
        wiec naplynie wiecej pieniedzy z podatkow. No ale dojscie do takiego wniosku
        przekracza mozliwosci umyslowe naszej elity....

        TReneR
    • Gość: sm00key Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.241.112.182.adsl.inetia.pl 07.07.04, 12:48
      tylko ze polowa tego to firmy windows to nie wiem czy by tka zwroslo w unii
      miejsc pracy jak to jest amerykanski koncern
    • Gość: zzrobert A kogo stać na mercedesa? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.07.04, 12:53
      Co Polacy muszą mieć mercedesy i Windows?

      "250 tys. nowych miejsc pracy " - z czego 200 000 w Microsofcie bynajmniej nie
      w Europie wink
    • Gość: Puchatek Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.crowley.pl 07.07.04, 12:54
      Gość portalu: RAV napisał(a):

      > To ile kosztuje Windows XP 600 , 700 zł i kogo bedzie stac za polowe wyplaty
      > kupic LEGALNE OPROGRAMOWAANIE. Nie u nas w Polsce smile!!!

      A kto Ci każe pracować na windowsach? Jest mnóstwo darmowego oprogramowania.
      Jest linux, jest open office...

      Nie trujcie. Samochody też są drogie, a nikt nie usprawidliwia kradzieży
      samochodów.
      • bajbek TAK dla oprogramowania GPL 07.07.04, 13:40
        Popieram. Wolne oprogramowanie to jedyna szansa na uwolnienie się od monopolu
        M$. Dzięki temu postęp technologiczny nie jest zależny od planów marketingowych
        jednej firmy tylko od rzeczywistych potrzeb wielu podmiotów. Rozwoju linux'a nie
        zatrzyma nawet prowadzona przeciwko niemu krucjata firmy SCO (być może sterowana
        zewnętrznie choć nie ma na to dowodów).

        Jeśli nie macie pieniędzy na legalnego windowsa to spróbujcie Linux'a.
        Jeśli nie macie pieniędzy na legalnego offica to spróbujcie OpenOffice'a.
        Jeśli nie macie pieniędzy na legalnego corela to spróbujcie Gimpa.
        Jeśli nie macie pieniędzy na legalne gry to kupcie sobie lepiej konsolę do gier.
        • Gość: ... Re: TAK dla oprogramowania GPL IP: *.crowley.pl 07.07.04, 14:27
          Masz jak największą rację. Jednakże:
          > Jeśli nie macie pieniędzy na legalne gry to kupcie sobie lepiej konsolę do gier
          Istnieje bardzo dużo dobrych, darmowych, albo tanich gier - między innymi 'America's Army' (www.americasarmy.com), Painkiller, FreeCiv, itp...
      • Gość: MS vs. OS Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.mgt.pl / *.mgt.pl 07.07.04, 20:49
        Co do OO, nie jest takie zły, ale MS Office jeszcze góruje nad nim. Może w
        przyszłości to się zmieni. W domu używam Opena, a w pracy MS. I tu wychodzi
        pierwsza qpa - jeśli ktoś "zahasłuje" doca w MS, OO już marudzi, że nie może go
        otworzyć. Może kiedyś powstanie nowsza wersja OO pozwalająca na to samo, co ma
        MS Office albo (najlepiej) więcej.
    • Gość: emere Nielegalne oprogramowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 12:56
      OpenSource rośnie i każdy z czasem wyszuka tam coś dla siebie. Napewno zanim
      liczba aplikacj pod Linuxa będzie równa chociaż 1/4 tego co pod Win, oraz
      autorzy dużych aplikacji zaczną wydawać wersje swoich programów na Linux minie
      dużo czasu, ale nie tak dużo jak by się mogło wydawać. Dla manie komputer to
      narzedzie pracy. Programy dla grafików są baaardzo drogie. Ale przez ostanie
      tygodnie zaczołem ostro szukać aplikacji pod Linuxa i jestem miło zaskoczony.
      Jak tak dalej pojdzie to niebawem będę mógł powiedzieć, że nie korzystam z
      pirackiego oprogramowania smile Czego i wam życzę.
      • Gość: Puchatek Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.crowley.pl 07.07.04, 13:22
        Gość portalu: emere napisał(a):

        > OpenSource rośnie i każdy z czasem wyszuka tam coś dla siebie. Napewno zanim
        > liczba aplikacj pod Linuxa będzie równa chociaż 1/4 tego co pod Win, oraz
        > autorzy dużych aplikacji zaczną wydawać wersje swoich programów na Linux
        > minie
        > dużo czasu (...)

        Przecież 90 (jeśli nie 95) proc. użytkowników nielegalnych programów to nie są
        ludzie pracujący na drogich programach graficznych, o których piszesz - bo tacy
        jednak w większości mają wersja legane. To są ludzie używający komputera (tak
        jak ja) jako maszyny dopisania, komunikatora (e-mail) oraz "okna na świat"
        (internet). A do takich zastosowań NAPRAWDĘ zupełnie wystarczy Open Office (do
        pisania etc.), darmowy program pocztowy (choćby Pegasus czy tani TheBat) oraz
        shareware'owa przeglądarka.
        Korzystanie z lewych windowsów jest w takiej sytuacji czystym wygodnictwem i -
        tak uważam - nieuczciwością...
        • Gość: Jon Zdziwiłbyś się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 13:38
          ...ilu grafików pracuje na nielegalnym oprogramowaniu! Trochę trudno się
          dziwić - w jednym programie niewiele zrobisz, a najtańsze (np. Corel Draw) to
          około 1000zł, ceny innych są tylko większe - Dobry zestaw dla Webdesignera to
          minimum 10 000 zł. Można większość z tych rzeczy zrobić za pomocą
          OpenSourcowych aplikacji za jakieś 0 zł, ale trzeba chcieć je znaleźć i nauczyć
          się nimi posługiwać, a to nie każdemu się chce
      • Gość: Gizmo Legalnie Linux! IP: *.gadow.wroc.net 07.07.04, 13:27
        Wiekszosc uzytkownikow potrzebuje edytora tekstu + arkusza kalkulacyjnego -
        polecam Open Office, programu do odbierania poczty i przegladarki - Mozilla (ex-
        Netscape) no i jakiegos pasjansa. Zamiast Windowsa oczywiscie Linux. Wszystko
        wyglada niemal identycznie jak Windoza i kosztuje w kiosku 20 pln. Legalnie!
        • joly.roger Re: Legalnie Linux! 07.07.04, 14:59
          eee tam: "Windows jest lepszy, bo za darmo, a do Linuksa trzeba jeszcze kupowac
          te glupie gazety" smile))
          To nie ja gdzies to przeczytalem, ale mnie rozsmieszylo smile
    • Gość: wojtek Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.ztpnet.pl 07.07.04, 13:25
      Nie ma co płakać. "Specjaliści" spod znaku pingwina twierdzą, że za darmo można
      mieć lepszy system operacyjny.
      • Gość: greg Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.acn.waw.pl 07.07.04, 13:36
        ja tam żadnym wielkim specjalistą nie jestem, ale wiem, ze mozna za darmo miec
        system lepszy, wydajniejszy, bez bluscreenow i tym podobnych. Od kilku lat daje
        mi to Linux.
        • Gość: Puchatek Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.crowley.pl 07.07.04, 13:41
          Gość portalu: Jon napisał(a):

          >Można większość z tych rzeczy zrobić za pomocą
          > OpenSourcowych aplikacji za jakieś 0 zł, ale trzeba chcieć je znaleźć i
          >nauczyć się nimi posługiwać, a to nie każdemu się chce

          No właśnie, o tym mówię.



          • Gość: 306 Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.ic.invar.com.pl 07.07.04, 14:07
            Polecam lekture ogloszen z ofertami pracy - moze troche trzezwej oceny dla
            zapalencow OpenSource sie przyda.
            I jest jeszcze jedne aspekt - jesli urzedy panstwowe, instytucje itp. beda
            traktowaly formaty aplikacji komercyjnych jako standard, to zwykly uzytkownik
            nie bedzie sobie zadawal trudu i instalowal np. OpenOffica, importowal do niego
            dokument Worda, bez pewnosci, ze sie nie rozformatuje i ew. czekal na poprawki
            usuwajace blad importu zlozonej tabeli.
            Reasumujac - nie zbuduje sie mocnej pozycji oprogramowania spod znaku
            OpenSource tylko rekoma zwyklych zjadaczy chleba, wiec moze spokojnie z tym: "a
            musisz uzywac Windowsa?".
            O kosztach komercyjnych produktow w realiach polskich zarobkow pisac nie bede,
            bo po co sie denerwowac.
            O wplywie pirackiego oprogramowania na popularnosc (a wiec i zysk z ich
            sprzedazy) komercyjnych produktow tez nie ma sensu pisac, bo tak
            zwani "eksperci" od liczydelek i tak wiedza swoje - dodatkowy wspolczynnik w
            wyliczaniu domniemanych strat im juz sie nie miesci w rachunku, bo poza
            rownaniem liniowym pierwszego stopnia (strata=ilosci_kopii*cena) nic wiecej z
            nauki zwanej matematyka w glowach im nie zostalo.
            • if_then_else Re: Nielegalne oprogramowanie 07.07.04, 14:33
              Gość portalu: 306 napisał(a):


              > O kosztach komercyjnych produktow w realiach polskich zarobkow pisac nie bede,
              > bo po co sie denerwowac.

              Uhm. Koszt Windows XP Home ok. 400 zl. Koszt nowej karty graficznej Radeon 9800?
              A ciekawe, ze czesto dzieciaki przybiegaja do sklepu i kupuja albo to grafike,
              albo DVD, albo HDD? Stac ich na to? No coz...

              > O wplywie pirackiego oprogramowania na popularnosc (a wiec i zysk z ich
              > sprzedazy) komercyjnych produktow tez nie ma sensu pisac, bo tak
              > zwani "eksperci" od liczydelek i tak wiedza swoje - dodatkowy wspolczynnik w
              > wyliczaniu domniemanych strat im juz sie nie miesci w rachunku, bo poza
              > rownaniem liniowym pierwszego stopnia (strata=ilosci_kopii*cena) nic wiecej z
              > nauki zwanej matematyka w glowach im nie zostalo.

              Tak. Rzeczywiscie - niektorzy traktuja piratow jako darmowych marketingowcow i
              PR. Ciekaw jestem jak Twoje liczydelko wyliczylo ilu z tych zlodzei przeszlo na
              jasna strone mocy?
              • Gość: 306 Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.ic.invar.com.pl 07.07.04, 15:08
                Moge mowic za siebie - R9800 - nawet nie marze o takiej karcie. Mam GF2MX400,
                nie gram, do pracy mi wystarcza.
                "Jasna strona mocy" jak to eufemistycznie ujales - gdy zaczalem na tym
                zarabiac, do koszyka trafily: XP HomeEdition i Office XP. Program Platnik czy
                program do rozliczen z NFZ na innych platformach nie dzialaja. "Programy" w VBA
                dla Excela do importu i eksportu danych tez nie...
                Moze nie odsadzaj wszystkich od czci i wiary, bo czesc ludzi ma dosc racjonalne
                podejscie do oprogramowania.
                Kwestia szeroko pojetych "piratow" a marketing - kazda marka swoj byt na
                rynkach wschodzacych zaczyna wlasnie od "piratow" - pirackich nagran,
                podrabianych butow, ciuchow, oprogramowania, ba - nawet kradzionych Mercedesow.
                Dopiero wraz ze wzrostem zamoznosci, ludnosc danego regionu zaczyna doceniac
                oryginalnosc produktow i ich pochodzenie (jakosc/moralnosc) - ma na to szanse,
                bo ja na to zwyczajnie stac.
                • if_then_else Re: Nielegalne oprogramowanie 07.07.04, 15:22
                  Gość portalu: 306 napisał(a):

                  > Moge mowic za siebie - R9800 - nawet nie marze o takiej karcie. Mam GF2MX400,
                  > nie gram, do pracy mi wystarcza.
                  > "Jasna strona mocy" jak to eufemistycznie ujales - gdy zaczalem na tym
                  > zarabiac, do koszyka trafily: XP HomeEdition i Office XP. Program Platnik czy
                  > program do rozliczen z NFZ na innych platformach nie dzialaja. "Programy" w VBA
                  >
                  > dla Excela do importu i eksportu danych tez nie...
                  > Moze nie odsadzaj wszystkich od czci i wiary, bo czesc ludzi ma dosc racjonalne
                  >
                  > podejscie do oprogramowania.
                  > Kwestia szeroko pojetych "piratow" a marketing - kazda marka swoj byt na
                  > rynkach wschodzacych zaczyna wlasnie od "piratow" - pirackich nagran,
                  > podrabianych butow, ciuchow, oprogramowania, ba - nawet kradzionych Mercedesow.
                  >
                  > Dopiero wraz ze wzrostem zamoznosci, ludnosc danego regionu zaczyna doceniac
                  > oryginalnosc produktow i ich pochodzenie (jakosc/moralnosc) - ma na to szanse,
                  > bo ja na to zwyczajnie stac.


                  W dalszym ciagu nie rozumiem dlaczego ludzi stac na nowy dysk, karte czy dvd,
                  nawet monitor a nie stac ich na kupno np. systemu? Nie kazdy musi miec tez
                  Office Professional - wystarczy MS Works.

                  Rozumiem, ze sprzyja temu kopiowalnosc produktu. Tzn. kradziez Corela nie
                  uszczupla zawartosci dysku kolegi wink Wiekszosc z tych co kradna uzywa komputera
                  do zabawy. Wykorzystujac komputer do pracy, piszac chocby proste programy
                  zaczyna sie chyba doceniac wklad i wysilek jaki wykonuje programista.

                  Sprzyja tez nasz mentalnosc - duzy ma sporo kasy (Microsoft) to mozna mu
                  uszczuplic chocby w majestacie prawa (procesy antymonopolowe) na duza skale.

                  Wiekszosc osob jakie znam ma mnostwo sofu kradzionego o wartosci kilkukrotnie
                  przywyzszajacej wartosc komputera. W wiekszosci lezy to bezuzytecznie w szafce.
                  No bo kto umie dobrze wykorzystac Corela, programy Adobe czy Auto CAD'a? Chyba
                  nie szary uzytkownik...ale to wlasnie on w pogoni za zapelnieniem nowego hdd
                  daje kase piratowi za cos co jest i tak mu nieprzydatne.

                  Z drugiej strony jesli ktos wykorzystuje komputer do pracy to sprawa ma sie
                  calkiem inaczej. Pomine ksiegowosc, ale za taki projekt domku zaplace 5 tys zl
                  architektowi to on po dwoch projektach ma Auto CAD'a zwroconego...

                  Ech...nie denerwuje mnie tak sam fakt kradziezy ale jej usprawiedliwianie...
                  • Gość: 306 Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.ic.invar.com.pl 07.07.04, 16:02
                    > W dalszym ciagu nie rozumiem dlaczego ludzi stac na nowy dysk, karte czy dvd,
                    > nawet monitor a nie stac ich na kupno np. systemu? Nie kazdy musi miec tez
                    > Office Professional - wystarczy MS Works.
                    Chyba zartujesz? Zaleznosc jest prosta - zeby sie bawic/uczyc sprzet jest
                    nieodzowny. Oczywiscie - mozna go tez ukrasc podobnie jak oprogramowanie, ale
                    chyba zgodzisz sie, ze to juz nie takie proste smile Co do rozroznienia Office a
                    Works - ponownie odsylam do ogloszen z ofertami pracy i przejrzyj formaty
                    dokumentow jakie pojawiaja sie na stronach instytucji w naszym pieknym kraju.

                    > Wiekszosc osob jakie znam ma mnostwo sofu kradzionego o wartosci kilkukrotnie
                    > przywyzszajacej wartosc komputera. W wiekszosci lezy to bezuzytecznie w
                    szafce.
                    > No bo kto umie dobrze wykorzystac Corela, programy Adobe czy Auto CAD'a? Chyba
                    > nie szary uzytkownik...ale to wlasnie on w pogoni za zapelnieniem nowego hdd
                    > daje kase piratowi za cos co jest i tak mu nieprzydatne.
                    Dwie kwestie - zauwaz, ze sam przyznajesz, ze Twoi znajomi nigdy (sic!) nie
                    beda stanowic nabywcow pakietow firm Corel czy Adobe, bo z nich zwyczajnie nie
                    korzystaja (przynajmniej w sensie usprawiedliwiajacym ich uzycie), a wiec
                    zrobienie przez nich nielegalnej kopii takiego produktu nie stanowi straty dla
                    firmy softwarowej.
                    Druga kwestia - placenie piratowi - to kogo tak potepiasz? Zdecyduj sie wink
                    Ciagniecie zyskow z handlu nielegalnym oprogramowaniem, a korzystanie z
                    nielegalnego oprogramowania to jednak roznica. Nawet przy morderstwie rozroznia
                    sie to z premedytacja i to nieumyslne.

                    > Ech...nie denerwuje mnie tak sam fakt kradziezy ale jej usprawiedliwianie...
                    Tu nie chodzi o usprawiedliwianie ale o wytlumaczenie zjawiska. Odwieczny spor
                    idealistow z realistami - czy byt ksztaltuje swiadomosc, czy tez swiadomosc
                    ksztaltuje byt?
                    Koncertn MS zagrozony w kilku krajach odwrotem instytucji od jego produktu
                    drastycznie obnizyl ceny. Czy fakt obnizenia zyskow dla tej firmy przez takie
                    posuniecie tez nazwiesz kradzieza? No przeciez straty tej firmy, liczone w
                    prosty sposob, sa oczywiste. Daje to pod rozwage przy szukani kolejnych
                    analogii w ukladance strat i zyskow.

                    Poza tym, przy prawach autorskich i prawach do wlasnosci intelektualnej nic nie
                    jest takie proste. Stajac sie nabywaca danego pakietu defacto stajemy sie tylko
                    wlscicielem licencji. Jesli producent zarzuci wsparcie dla danego pakietu
                    promujac jego wyzsza wersje (za ktore oczywiscie nalezy zaplacic), a np. zmiany
                    podatkowe wymuszaja rowniez zmiane funkcjonalna w programie, to nasza licencja,
                    za ktora zaplacilismy, jest nic nie warta. Czy firma mnie okradla sprzedajac
                    pakiet, ktory po pewnym czasie nie spelnia wymagan funkcjonalnych i nie poczuwa
                    sie do obowiazku udostepniania mi poprawki? Czy to uczciwe, ze zmusza sie mnie
                    do wykupienia kolejnej wersji pakietu? Z drugiej strony, czy firmy softwarowe
                    fizycznie sa w stanie wspierac swoje oprogramowanie w dowolnej wersji?

                    Nic nie jest czarne i biale, nic nie jest takie proste....
      • arek_cz Re: Nielegalne oprogramowanie 07.07.04, 13:56
        Oczywiscie ze mozna smile
        Tak na desktop jak i serwer.
        Sam uzywam desktopu na FreeBSD i mam kilka serverkow
        pod opieka tez wlasnie na *BsD.
        Od lat jesli naprawde nie musze to nie wlaczam Win.
        I popieram twierdzenie ze bez Win sie da zyc.
        A jesli tylko ktos chce to znajdzie to co go interesuje
        w wersji OpenSource.
        • Gość: tow. stalin Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.hutakatowice.com.pl / *.hutakatowice.com.pl 07.07.04, 14:55
          ten tekst z unixem, jest !!!!!!!! hahahhaha, popieram!
      • Gość: jang Re: Nielegalne oprogramowanie IP: 80.50.28.* 07.07.04, 23:36
        Gość portalu: wojtek napisał(a):

        > Nie ma co płakać. "Specjaliści" spod znaku pingwina twierdzą, że za darmo można
        >
        > mieć lepszy system operacyjny.
        -----
        Może dla informatyków i fanatyków. Ja jak zobaczę ,że aby uruchomić jakiś
        program należy wydać polecenie: make -srake- und pierdake, to od razu wracam do
        Łyndołsasmile
        Może kiedyś w jakiejś wersji np.20.0 będzie w końcu odpowiednik setup lub
        install to wtedy ok.
        • gwendal Re: Nielegalne oprogramowanie 08.07.04, 07:19
          Jeśli już chcesz wziąć udział w tego typu dyskusji, to przynajmniej odrób
          zadanie domowe i dowiedz się do czego służą polecenia: ./configure i make.

          Gwendal
    • Gość: mahh Nie policzono zysków z niepłacenia harczy za licen IP: *.abg.com.pl / *.abg.com.pl 07.07.04, 13:42
      Zyskiem dla osoby prywatnej jest to że zamiast wydawać kase na licencje wydaje
      ją na inne potrzeby - czyli też płaci podatek (VAT) oraz nakręca konsumpcję co
      ożywia gospodarkę.
      Dla małej firmy - nie płacąc za licencje zmiejsza swoje koszty, co może być
      wystarczającą przyczyną że dany przedsiębiorca jest na własnym rachunku, a nie
      na bezrobociu (za co wszyscy płacimy).
      A dla firm wiekszych jest kasa na inwestycje i zwiększenie zatrudnienia.
      Dlaczego te łosie tego nie widzą - tylko się skupiają ile podatków nie zostało
      zapłacone?
      Wniosek: płacenie horendalnych sum za wydumane licencje - osłabia gospodarkę
      • Gość: Kalee Re: Nie policzono zysków z niepłacenia harczy za IP: *.crowley.pl 07.07.04, 14:41
        Jest jeszcze jeden aspekt płatnego oprogramowania: POMOC TECHNICZNA. Nie każda firma posiada wykwalifikowanego pracownika/informatyka, który szybko potrafi usunąć błędy/dziury w aplikacji. To właśnie przez 24/7 pomoc techniczną trzeba tak dużo płacić za oprogramowanie. To samo tyczy się domowego (początkującego) użytkownika, który np. nie potrafi sam skompilować sobie linuxa, wgrać do niego najnowsze łatki, itp. Dużo łatwiej i szybciej jest użyć łopatologicznego windowsupdato...
        • bajbek Opensource != darmowe oprogramowanie 07.07.04, 15:43
          Wielu ludzi twierdzi, że opensource jest za darmo i dlatego nie ma pomocy
          technicznej. Bzdura. Kupując licencje od RedHata, Novella (Suse), Madrake'a czy
          SUN (StarOffice) dostajemy w zamian pomoc techniczną.

          W modelu opensource zarabia się na usługach a nie na produkcie!

          BTW: opensource to coś więcej niż tylko oprogramowanie darmowe. Wolny dostęp do
          kodów źródłowych umożliwia modyfikowanie i ulepszanie oprogramowania we własnym
          zakresie i dostosowanie do własnych potrzeb. Ponadto każdy może włożyc coś od
          siebie do projektu o.s. nawet jeśli jest to tylko zwykłe zgłoszenie błędu
          sugestia dotycząca nowej funkcji.
    • Gość: TOW. STALIN a ja mam linuxa w domu a microsofta w d... IP: *.hutakatowice.com.pl / *.hutakatowice.com.pl 07.07.04, 14:07
      w robocie pracuje na xp (oryginalnym). w domu zainstalowałem sobie mandrake
      9.2, i mam microdoft w dupie. jako użytkownik mogę powiedzieć, że:
      1. oprogramowanie biurowe jest lepsze i szybsze pod winde,
      2. internet chodzu szybciej pod linuchem,
      3. linuch jest dużo bardziej bezpieczny
      4. wersja podstawowa systemu jest duzo bogatsza w przypadku linucha (dołączone
      darmowe oprogramowanie biurowe, kompiltaory, serwesy www i baz danych i wiele
      innych).
      5. wniosek? jak trochę wiesz o komputerach, to po co ci winda?
    • jzgoda Re: Nielegalne oprogramowanie 07.07.04, 14:15
      Mnie legalne oprogramowanie kosztowało 2 złote
    • Gość: enemy Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.04, 14:19
      Bylem, jestem i bede piratem... pirace od 1984 roku, kiedy kupilem sobie
      pierwszego spektruma. Nigdy w zyciu nie kupilem oryginalnego softu. ani
      muzycznej CD, ani filmu DVD. i mam w d**** BSA, Microsoft, Policje i wszystkich
      innych. Poki nie handluje g**** mi zrobia.
      • Gość: Puchatek Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.crowley.pl 07.07.04, 14:26
        Gość portalu: enemy napisał(a):

        > Bylem, jestem i bede piratem...

        Jest się czym chwalić... Kto wymyślił w tym kontekście używanie słowa "pirat"?
        To tak romantycznie brzmi... Filmy z Burtem Lancasterem się kojarzą...
        Korsarze, szlachetni oczywiście...

        Ty nie jesteś żaden "pirat", ty jesteś złodziej po prostu.
      • Gość: Jon Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 14:27
        Ale za swoją pracę lubisz mieć płacone? Czy może jesteś wolontariuszem i żyjesz
        z datków od dobrych ludzi?
        Niczym się nie różnisz kolego w swoim postępowaniu od gości co się kręcą po
        mojej ulicy i podpierdalają ludziom różne rzeczy z samochodów.
      • if_then_else Re: Nielegalne oprogramowanie 07.07.04, 14:29
        Gość portalu: enemy napisał(a):

        > Bylem, jestem i bede piratem... pirace od 1984 roku, kiedy kupilem sobie
        > pierwszego spektruma. Nigdy w zyciu nie kupilem oryginalnego softu. ani
        > muzycznej CD, ani filmu DVD. i mam w d**** BSA, Microsoft, Policje i wszystkich
        >
        > innych. Poki nie handluje g**** mi zrobia.

        To moze zamowie u mojego znajomego "pirata" Twoja bryke (jesli masz)?Ciekawe jak
        cienko wtedy bedziesz spiewal?


      • Gość: greg Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.acn.waw.pl 07.07.04, 14:30
        > Bylem, jestem i bede piratem...

        pogadasz inaczej jak bedziesz musial miec soft w pracy. i bedziesz musiał
        *kupic* MScośtam, bo (domysł) nie znasz niczego innego.
      • Gość: Kalee Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.crowley.pl 07.07.04, 14:48
        "Bylem, jestem i bede piratem..." Cóż... nie powinieneś, to *jest* nielegalne, nie rozpędza gospodarki i nie daje takiej satysfakcji jak posiadanie oryginalnego oprogramowania. Jednakże w Polskich realiach kupno oryg. programu to często bardzo duże nadszarpnięcie budżetu rodzinnego. Trzeba chociaż próbować ograniczać używanie nielegalnego oprogramowania, bądź korzystać z darmowych (częstokroć lepszych) alternatyw (wspominianych już w innych wypowiedziach).
        Jednakże 'piractwa' komputerowego nie można też porównywać do zwykłej kradzieży np. samochodu... Gdy się komuś ukradnie samochód ten ktoś go *traci*. Jeśli się program skopiuje, ktoś na tym *nie zyska*.
        Wniosek:
        Linux czeka... wink
        • Gość: Puchatek Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.crowley.pl 07.07.04, 14:53
          Gość portalu: Kalee napisał(a):

          > Jednakże 'piractwa' komputerowego nie można też porównywać do zwykłej
          kradzieży
          > np. samochodu... Gdy się komuś ukradnie samochód ten ktoś go *traci*. Jeśli si
          > ę program skopiuje, ktoś na tym *nie zyska*.

          OK, podam iny przykład. Jeśli gość przychodzi do fryzjera, pozwoli się ostrzyc
          iuczesać, a potem ucieka z fotela nie płacąc - czy to jest złodziejstwo?
          Przecież też fryzjer "tylko nie zyskał"...

          Otóż nieprawda. Fryzjer STRACIŁ. Włożył ileś tam swojej pracy (za którą stoi
          jakis tam czas nauki etc.) i nie zapłacono mu za to.
          Czyli facet, który uciekł, JEST złodziejem. KOniec, kropka, pl.
          • Gość: Blong Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 07.07.04, 14:58
            a no wlasnie, dla wielu program to jest cos tam co sobie wgraja do komputera i
            istnieje to samo
            to ze za tym stoja duze ilosci ludzi ktorzy przez lata opracowywali i
            udoskonalali ten program juz nie zauwazaja - tak jak i to ze kopiowaniem ich
            pracy im zabieraja na chleb
          • Gość: mamba Linux!!! IP: 62.29.137.* 07.07.04, 15:02
            po co przeplacac Micro..... Linux juz wiekszosc Win aplikacji mozna dzieki
            Xwindow uruchomic na Pingwinie o grach niewspominam /choc nowe przeboje juz
            wychodza dwu wersjowe wink/bo przeciez chodzi o biznes wink

            to jest JUŻ! alternatywa dla Win`a!!!!!! trzeba tylko chciec troche nadtym
            popracowac ...ale wiekszosc szefostwa IT woli jezdzic na konferencje Microsofta
            gdzies do cieplych krajow i tylko instalowac jedenym przyciskiem NEXT bo tak to
            wyglada /oczywiscie jest jescze "wsparcie" techniczne Microsofta wink/
          • joly.roger Re: Nielegalne oprogramowanie 07.07.04, 15:08
            Gość portalu: Puchatek napisał(a):
            > OK, podam iny przykład. Jeśli gość przychodzi do fryzjera, pozwoli się
            ostrzyc
            > iuczesać, a potem ucieka z fotela nie płacąc - czy to jest złodziejstwo?
            > Przecież też fryzjer "tylko nie zyskał"...
            >
            > Otóż nieprawda. Fryzjer STRACIŁ. Włożył ileś tam swojej pracy (za którą stoi
            > jakis tam czas nauki etc.) i nie zapłacono mu za to.
            > Czyli facet, który uciekł, JEST złodziejem. KOniec, kropka, pl.


            Nie to zebym popieral piracenie, ale nie siejmy demagogii.
            Absolutnie zly przyklad: fryzjer w ostrzyzenie jednego klienta wkada X czasu i
            pracy. W ostrzezenie 10 - 10x, 100 - 100x itd
            Programista (ogolnie firma softwateowa) w stworzenie programu wklada Y czsy i
            pracy. W stworzenie miliona kopii tego programu... nadal Y, a nie 1000000xY.
            Logika to przydatna nauka i nie warto jej pomijac nawet w slusznym celu bo
            bzdury wychadza.
            • Gość: Blong Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 07.07.04, 15:11
              koszty reklamy, dystrybucji uszly zysk spowodowany kopiowaniem itd. itp. jakos
              zupelnie pominales, to ze rozwoj programow wymaga lat, coraz lepszego
              wyposazenia, duzego sztabu ludzi raczej tez
              firmy nie robia sobie ot tak miliarde kopii ale tylko tyle ile licza ze moga
              sprzedac /bo inni wola piraty ktore sie same produkuja za darmo/
            • Gość: Puchatek Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.crowley.pl 07.07.04, 15:17
              Żaden przykład nie jest doskonały, oczywiście. W przykładzie z fryzjerem
              chodziło mi wszakże o bła w założeniu "tylko nie zyskał".



              Programista (firma) jednakowoż ustala jasne kryteria oceny swojej pracy.
              Napisałem program X. Jeśli chcesz z niego skorzystać - zapłać x$. NIE MUSISZ
              płacić - możesz skorzystać z innych prgramów.

              Jeśli zatem nie płacisz a korzystasz - kradniesz.

            • if_then_else Re: Nielegalne oprogramowanie 07.07.04, 15:25
              joly.roger napisał:

              > Gość portalu: Puchatek napisał(a):
              > > OK, podam iny przykład. Jeśli gość przychodzi do fryzjera, pozwoli się
              > ostrzyc
              > > iuczesać, a potem ucieka z fotela nie płacąc - czy to jest złodziejstwo?
              > > Przecież też fryzjer "tylko nie zyskał"...
              > >
              > > Otóż nieprawda. Fryzjer STRACIŁ. Włożył ileś tam swojej pracy (za którą st
              > oi
              > > jakis tam czas nauki etc.) i nie zapłacono mu za to.
              > > Czyli facet, który uciekł, JEST złodziejem. KOniec, kropka, pl.
              >
              >
              > Nie to zebym popieral piracenie, ale nie siejmy demagogii.
              > Absolutnie zly przyklad: fryzjer w ostrzyzenie jednego klienta wkada X czasu i
              > pracy. W ostrzezenie 10 - 10x, 100 - 100x itd
              > Programista (ogolnie firma softwateowa) w stworzenie programu wklada Y czsy i
              > pracy. W stworzenie miliona kopii tego programu... nadal Y, a nie 1000000xY.
              > Logika to przydatna nauka i nie warto jej pomijac nawet w slusznym celu bo
              > bzdury wychadza.

              No i dlatego kopia kosztuje 400 zl a nie 400 mln zl. Skad wiesz ile sprzedanych
              kopii rownowazy poniesione inwestycje? Poza tym firma nie produkuje jednego
              produkty a wiele. Zysk z jednego wykorzystywany jest na inwestycje w rozwoj
              drugiego...
        • Gość: Legalka Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.mgt.pl / *.mgt.pl 07.07.04, 21:09
          Popieram Was, chłopaki. Kiedyś miałem XP Pro (wiadomo jaka wersja). Ostatnio
          wymieniałem bebechy w kompie, więc przy okazji zakupiłem legalnego XP Home za
          380 zeta. Róznica jest - w Pro często mi zrywał połączenia z np. ftpem; pod Home
          - nic takiego się nie dzieje - wszystko chodzi miodnie. Zainstalowałem sobie
          także darmowe progsy zamiast komercyjnych. Niektóre darmochy jeszcze nie
          dorównują wielu komercyjnym produktom, ale jest coraz lepiej. Wierzcie mi,
          odłózcie trochę kaski i zakupcie legalne softy - przestańcie kraść (do jasnej
          anielki)!
          • Gość: Blong niemozliwe ! IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 07.07.04, 21:12
            przeciez kazdy spec ci wyjasni, ze windows nie moze chodzic dobrze
            bo .......... jemu nie chodzi dobrze smile)))
    • maciej-d Re: Nielegalne oprogramowanie 08.07.04, 00:01
      Piractwo jest złe, ale nie pamietam aby Bill kiedyś powiedział: Zacznijcie
      kożytsać z legalnego opr. nie okradajcie nas programistów, JEŚLI NIE MACIE
      PIENIĘDZY KOŻYSTAJCIE Z LINUKSA. Gdyby nie piraty, microsoftu już by nie było,
      bo 70% ludności by kożystała z Open Source
      • Gość: Obserwator ROZSĄDNE CENY SOFT ZLIKWIDUJĄ PROBLEM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 13:29
    • Gość: mr_pope Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 13:32
      Wnioskując z wypowiedzi przeciwników 'piractwa':

      - nie mogę wypożyczyć książki z biblioteki, bo okradam wydawnictwo (gdyby nie
      złodziejskie biblioteki musiałbym np: książkę sobie kupić)

      - nie mogę pożyczyć od znajomego płytki z muzyką, bo okradam firmę fonograficzną
      (gdyby nie ta pożyczka, płytę musiałbym sobie kupić)

      - nie mogę pożyczyć od ojca samochodu, bo okradam producentów samochodu (gdyby
      nie to, musiałbym sobie taki samochód kupić)

      - nie mogę kupić sobie maszynki do golenia, bo okradam fryzjerów.

      Zgodnie z Waszymi przekonaniami (jak mi się wydaje, jeśli źle mi się wydaje
      przepraszam), straty producentów oprogramowań byłyby znacznie niższe gdyby
      obniżono ceny produktu (np: o 5%). Wprawdzie liczba 'piratów' by nie zmalała,
      ale straty byłyby większe. Dzięki takim operacjom firma może wyjść na swoje!

      Widzicie dużą różnicę między kupieniem od 'pirata' płyty za 5 złotych a
      wypożyczeniem od znajomego i zgraniem oprogramowania na dysk? Bo ja widzę
      niewielką. Polega jedynie na tym, że w pierwszym przypadku 'pirat' czerpie
      korzyści majątkowe ze swojego procederu, w drugim nikt nie zyskuje.

      Padło pytanie: dlaczego ludzi stać na kartę graficzną a nie stać na tańsze
      oprogramowanie. Odpowiedź 'bo program nie jest integralną częścią komputera'
      uważam za niewłaściwą. Tak samo jak wyjaśnianie, że programy są drogie. Mogę się
      założyć, że gdyby była możliwość zakupu sprzętu za 10 złotych to i taki by kupili.

      Ubolewacie, że biedni programiści siedzą nad tymi swoimi software'ami,
      porównujecie do fryzjera, który wykonał swoją pracę i został oszukany. Ale to
      nie jest to samo. Bardziej by pasował przykład fryzjera, który nie ostrzyże mnie
      tylko dlatego, że zrobi to mój kumpel, za darmo, po znajomości. Czy ja fryzjera
      okradam? Przecież zainwestował środki w rozpoczęcie działalności, wynajął lokal,
      zakupił sprzęt, zatrudnił pracowników. A tu bach, ja go wyzyskuje, bo idę do
      kolegi co ma maszynkę i nieźle sobie z nią radzi.

      Pozdrawiam
      • Gość: Puchatek Re: Nielegalne oprogramowanie IP: *.crowley.pl 08.07.04, 13:37
        Gość portalu: mr_pope napisał(a):

        > Wnioskując z wypowiedzi przeciwników 'piractwa':
        >
        > - nie mogę wypożyczyć książki z biblioteki, bo okradam wydawnictwo (gdyby nie
        > złodziejskie biblioteki musiałbym np: książkę sobie kupić)

        Demagogia. Czym innym jest pożyczenie książki, czym innnym jej posiadanie (z
        płyą tak samo). Jeśli pożyczam - to czytam (słucham) i oddaję. Czyli nie mam
        tej księżki / płyty w domu, nie mogę z niej korzystać kiedy zachcę.



        > - nie mogę pożyczyć od ojca samochodu, bo okradam producentów samochodu (gdyby
        > nie to, musiałbym sobie taki samochód kupić)

        No, to już bełkocik.


        > Padło pytanie: dlaczego ludzi stać na kartę graficzną a nie stać na tańsze

        > Ubolewacie, że biedni programiści siedzą nad tymi swoimi software'ami,
        > porównujecie do fryzjera, który wykonał swoją pracę i został oszukany. Ale to
        > nie jest to samo. Bardziej by pasował przykład fryzjera, który nie ostrzyże
        mni
        > e
        > tylko dlatego, że zrobi to mój kumpel, za darmo, po znajomości. Czy ja
        fryzjera
        > okradam?

        Nie. I podobnie nie kradasz programisty, jeśli program do komputera napisze Ci
        kumpel po znajomości. Ale jeśli korzystasz z owoców cudzej pracy - powinieneś
        za nie zapłacić (chyba, że ta osoba wyraxnie mówi, że daje Ci w prezencie).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka