Dodaj do ulubionych

Eutanazja, samobójstwo?

IP: 157.25.121.* 21.03.02, 13:46
Że też zacytuję Balzera:

"19.3.Strasburg - Europejski Trybunał Praw Człowieka rozpoczął we wtorek w
Strasburgu przesłuchanie w sprawie prawa do eutanazji.
W posiedzeniu uczestniczy, jako pozywająca, Brytyjka Diane Pretty.
Sparaliżowanej kobiecie towarzyszy mąż Brian.
Jesienią ubiegłego roku brytyjski wymiar sprawiedliwości odrzucił pozew
kobiety, która chce zgody na własną eutanazję z ręki męża.

Kobieta zapowiedziała wówczas skargę do strasburskiego trybunału.

43-letnia Diane Pretty, której lekarze dają jeszcze kilka tygodni życia,
jest
bezwładna od szyi w dół. Porusza się na wózku, nie może mówić i jest
odżywiana
rurką, natomiast jej sprawność umysłowa nie została zakłócona. Chce umrzeć i
domaga się gwarancji niekaralności dla swego męża, by mógł jej dopomóc
w "godnej śmierci".

Diane Pretty oskarża rząd brytyjski, że odmawiając jej prawa do godnej
śmierci,
przy pomocy męża, narusza wiele artykułów Europejskiej Konwencji Praw
Człowieka, dotyczących: prawa do życia (a w konsekwencji - śmierci), zakazu
tortur, zakazu dyskryminacji, wolności sumienia.

W czasie jednodniowego posiedzenia trybunał wysłuchuje argumentów obu stron,
co
pozwoli mu określić dopuszczalność powództwa i meritum sprawy. (PAP)

Oto mamy jawny przykład gwałcenia praw człowieka do decyzji o własnej
smierci.
Sparalizowana kobieta w pełni władz umysłowych wyraza chec samobojstwa,
a zbiurokratyzowani brytyjscy konserwatysci oczywiscie usiłuja jej te prawo
odebrac.
Paranoja."



Balzer pisze "Oto mamy jawny przykład gwałcenia praw człowieka do decyzji o
własnej smierci" - to ja się pytam dlaczego policja ściąga samobójców z dachów.
Samobójca może cierpieć bardziej niż człowiek chory na śmiertelną chorobę,
dlaczego mu nie pozwala się godnie skoczyć z dachu, czy połknąć paru pigułek.
Czy tutaj policja i inne instytucje gwałcą prawo człowieka do samostanowienia?


Obserwuj wątek
    • Gość: AndrzejG Re: Eutanazja, samobójstwo? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.02, 14:00
      Gość portalu: Crotalus napisał(a):

      > Oto mamy jawny przykład gwałcenia praw człowieka do decyzji o własnej
      > smierci.
      > Sparalizowana kobieta w pełni władz umysłowych wyraza chec samobojstwa,
      > a zbiurokratyzowani brytyjscy konserwatysci oczywiscie usiłuja jej te prawo
      > odebrac.
      > Paranoja."
      >
      >
      >
      > Balzer pisze "Oto mamy jawny przykład gwałcenia praw człowieka do decyzji o
      > własnej smierci" - to ja się pytam dlaczego policja ściąga samobójców z dachów.
      >
      > Samobójca może cierpieć bardziej niż człowiek chory na śmiertelną chorobę,
      > dlaczego mu nie pozwala się godnie skoczyć z dachu, czy połknąć paru pigułek.
      > Czy tutaj policja i inne instytucje gwałcą prawo człowieka do samostanowienia?
      >
      >

      Dobre pytanie.Od tej strony jeszcze nie spoglądałem na problem.

      Eutanazja , w moim rozumieniu , jest odstapieniem od karania osoby
      drugiej za zadanie śmierci(za zabójstwo) proszącej o tą śmierć.
      Nie wyklucza to prób odciągania tej osoby od próby samobójstwa.

      Andrzej
      • Gość: Crotalus Re: Eutanazja, samobójstwo? IP: 157.25.121.* 21.03.02, 14:04
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
        >
        > > Oto mamy jawny przykład gwałcenia praw człowieka do decyzji o własnej
        > > smierci.
        > > Sparalizowana kobieta w pełni władz umysłowych wyraza chec samobojstwa,
        > > a zbiurokratyzowani brytyjscy konserwatysci oczywiscie usiłuja jej te p
        > rawo
        > > odebrac.
        > > Paranoja."
        > >
        > >
        > >
        > > Balzer pisze "Oto mamy jawny przykład gwałcenia praw człowieka do decyzji
        > o
        > > własnej smierci" - to ja się pytam dlaczego policja ściąga samobójców z da
        > chów.
        > >
        > > Samobójca może cierpieć bardziej niż człowiek chory na śmiertelną chorobę,
        >
        > > dlaczego mu nie pozwala się godnie skoczyć z dachu, czy połknąć paru piguł
        > ek.
        > > Czy tutaj policja i inne instytucje gwałcą prawo człowieka do samostanowie
        > nia?
        > >
        > >
        >
        > Dobre pytanie.Od tej strony jeszcze nie spoglądałem na problem.
        >
        > Eutanazja , w moim rozumieniu , jest odstapieniem od karania osoby
        > drugiej za zadanie śmierci(za zabójstwo) proszącej o tą śmierć.
        > Nie wyklucza to prób odciągania tej osoby od próby samobójstwa.
        >
        > Andrzej


        Ale czy pozwalać ludziom cierpiącym na choroby psychiczne na samobójstwo?
        Eutanazja to samobójstwo cudzymi rękoma. Pomijam tu kwestie moralną tego który
        zabija.
        pzdr

        • Gość: AndrzejG Re: Eutanazja, samobójstwo? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.02, 14:16
          Gość portalu: Crotalus napisał(a):

          > > Eutanazja , w moim rozumieniu , jest odstapieniem od karania osoby
          > > drugiej za zadanie śmierci(za zabójstwo) proszącej o tą śmierć.
          > > Nie wyklucza to prób odciągania tej osoby od próby samobójstwa.
          > >
          > > Andrzej
          >
          >
          > Ale czy pozwalać ludziom cierpiącym na choroby psychiczne na samobójstwo?
          > Eutanazja to samobójstwo cudzymi rękoma. Pomijam tu kwestie moralną tego który
          > zabija.
          > pzdr
          >

          Człowiek chory psychicznie i to taki u którego stwierdzono tę chorobę
          i posiada na to 'papiery', jest przynajmniej częściowo ubezwłasnowolniony.
          Podejrzewam (eutanazja jest dla mnie nowym problemem i nie mam jeszcze
          wykrystalizowanego poglądu) ,że o śmierć może prosić osoba zdrowa na umyśle
          i świadoma swojej prośby i skutków jakie niesie.W tym miejscu rodzi się problem ,
          co zrobić z 'czubkami'?
          Jeżeli on nie jest w pełni świadom to podjęcie decyzji za niego
          nie jest eutanazją.

          Andrzej
          • Gość: Crotalus Re: Eutanazja, samobójstwo? IP: 157.25.121.* 21.03.02, 14:22
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
            >
            > > > Eutanazja , w moim rozumieniu , jest odstapieniem od karania osoby
            > > > drugiej za zadanie śmierci(za zabójstwo) proszącej o tą śmierć.
            > > > Nie wyklucza to prób odciągania tej osoby od próby samobójstwa.
            > > >
            > > > Andrzej
            > >
            > >
            > > Ale czy pozwalać ludziom cierpiącym na choroby psychiczne na samobójstwo?
            > > Eutanazja to samobójstwo cudzymi rękoma. Pomijam tu kwestie moralną tego k
            > tóry
            > > zabija.
            > > pzdr
            > >
            >
            > Człowiek chory psychicznie i to taki u którego stwierdzono tę chorobę
            > i posiada na to 'papiery', jest przynajmniej częściowo ubezwłasnowolniony.
            > Podejrzewam (eutanazja jest dla mnie nowym problemem i nie mam jeszcze
            > wykrystalizowanego poglądu) ,że o śmierć może prosić osoba zdrowa na umyśle
            > i świadoma swojej prośby i skutków jakie niesie.W tym miejscu rodzi się problem
            > ,
            > co zrobić z 'czubkami'?
            > Jeżeli on nie jest w pełni świadom to podjęcie decyzji za niego
            > nie jest eutanazją.
            >
            > Andrzej


            Czy ktokolwiek zdrowy na umyśle może prosić o śmierć? Choroby umysłowe nie
            koniecznie zaburzają świadomość.

            • Gość: AndrzejG Re: Eutanazja, samobójstwo? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.02, 14:42
              Gość portalu: Crotalus napisał(a):

              > >
              > > Człowiek chory psychicznie i to taki u którego stwierdzono tę chorobę
              > > i posiada na to 'papiery', jest przynajmniej częściowo ubezwłasnowolniony.
              > > Podejrzewam (eutanazja jest dla mnie nowym problemem i nie mam jeszcze
              > > wykrystalizowanego poglądu) ,że o śmierć może prosić osoba zdrowa na umyśl
              > e
              > > i świadoma swojej prośby i skutków jakie niesie.W tym miejscu rodzi się pr
              > oblem
              > > ,
              > > co zrobić z 'czubkami'?
              > > Jeżeli on nie jest w pełni świadom to podjęcie decyzji za niego
              > > nie jest eutanazją.
              > >
              > > Andrzej
              >
              >
              > Czy ktokolwiek zdrowy na umyśle może prosić o śmierć?

              To jest odwieczny problem postrzegania drugiego człowieka
              podejmującego decyzje i działania niezgodne z naszą logiką.
              Robi coś innego , niezrozumiałego - wariat.
              Żeby ocenić zdrowie umysłowe takiej osoby , należałoby znaleźć się
              na jej miejscu i zrozumieć przyczyny.Czy rzeczywiście cierpienie
              jest tak wielkie , że usprawiedliwia tak drastyczny krok?
              Nie wiem i nie chciałbym się znaleźć w takiej sytuacji.







              Choroby umysłowe nie koniecznie zaburzają świadomość.

              Tak.Chodziło mi o skutki prawne dokonania eutanazji.
              Jak to bywa z adwokatami , podważy na tej podstawie
              zasadność eutanazji i 'dobroczyńca' będzie odpowiadał
              za morderstwo.

              >


              Andrzej
          • Gość: smk Re: Eutanazja, samobójstwo? IP: *.kki.krakow.pl 21.03.02, 14:33
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
            >
            > > > Eutanazja , w moim rozumieniu , jest odstapieniem od karania osoby
            > > > drugiej za zadanie śmierci(za zabójstwo) proszącej o tą śmierć.
            > > > Nie wyklucza to prób odciągania tej osoby od próby samobójstwa.
            > > >
            > > > Andrzej
            > >
            > >
            > > Ale czy pozwalać ludziom cierpiącym na choroby psychiczne na samobójstwo?
            > > Eutanazja to samobójstwo cudzymi rękoma. Pomijam tu kwestie moralną tego k
            > tóry
            > > zabija.
            > > pzdr
            > >
            >
            > Człowiek chory psychicznie i to taki u którego stwierdzono tę chorobę
            > i posiada na to 'papiery', jest przynajmniej częściowo ubezwłasnowolniony.

            Albo i nie jest. To są rózne kwestie.

            > Podejrzewam (eutanazja jest dla mnie nowym problemem i nie mam jeszcze
            > wykrystalizowanego poglądu) ,że o śmierć może prosić osoba zdrowa na umyśle
            > i świadoma swojej prośby i skutków jakie niesie.W tym miejscu rodzi się problem
            > ,
            > co zrobić z 'czubkami'?
            > Jeżeli on nie jest w pełni świadom to podjęcie decyzji za niego
            > nie jest eutanazją.
            >
            Owszem, masz rację, jest zabójstwem.


            • Gość: Crotalus Re: Eutanazja, samobójstwo? IP: 157.25.121.* 21.03.02, 14:40
              Gość portalu: smk napisał(a):

              > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
              > >
              > > > > Eutanazja , w moim rozumieniu , jest odstapieniem od karania oso
              > by
              > > > > drugiej za zadanie śmierci(za zabójstwo) proszącej o tą śmierć.
              > > > > Nie wyklucza to prób odciągania tej osoby od próby samobójstwa.
              > > > >
              > > > > Andrzej
              > > >
              > > >
              > > > Ale czy pozwalać ludziom cierpiącym na choroby psychiczne na samobójs
              > two?
              > > > Eutanazja to samobójstwo cudzymi rękoma. Pomijam tu kwestie moralną t
              > ego k
              > > tóry
              > > > zabija.
              > > > pzdr
              > > >
              > >
              > > Człowiek chory psychicznie i to taki u którego stwierdzono tę chorobę
              > > i posiada na to 'papiery', jest przynajmniej częściowo ubezwłasnowolniony.
              >
              > Albo i nie jest. To są rózne kwestie.
              >
              > > Podejrzewam (eutanazja jest dla mnie nowym problemem i nie mam jeszcze
              > > wykrystalizowanego poglądu) ,że o śmierć może prosić osoba zdrowa na umyśl
              > e
              > > i świadoma swojej prośby i skutków jakie niesie.W tym miejscu rodzi się pr
              > oblem
              > > ,
              > > co zrobić z 'czubkami'?
              > > Jeżeli on nie jest w pełni świadom to podjęcie decyzji za niego
              > > nie jest eutanazją.
              > >
              > Owszem, masz rację, jest zabójstwem.
              >
              >


              Ból przesłania zmysły niczym szaleństwo. Dlaczego więc prośby człowieka w wielkim
              bólu mamy nie traktować jak prośby szaleńca?
              • Gość: AndrzejG Re: Eutanazja, samobójstwo? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.02, 15:31
                Gość portalu: Crotalus napisał(a):

                >
                > Ból przesłania zmysły niczym szaleństwo. Dlaczego więc prośby człowieka w wielk
                > im
                > bólu mamy nie traktować jak prośby szaleńca?

                Nie wiem.

                Rozwiązaniem tego problemu byłoby wcześniejsze pisemne oświadczenie
                każdego człowieka , że w razie 'potrzeby' prosi o eutanazję.
                Taki rodzaj testamentu na wypadek umierania.

                Nie podjąbym tej decyzji (o eutanazji) choćbym był świadomy ,że
                moja bliska osoba jest świadoma swojej prośby.
                Dla mnie problem eutanazji sprowadza się do pytania:
                czy są jakieś racje pozwalające mi na usprawiedliwienie
                popełnionego zabójstwa na zyczenie,
                przez człowieka,który byłby gotów spełnić prośbę tego rodzaju.
                Czy przemawia przez niego zasada 'czyż nie dobija się koni?',
                czy raczej jest to poparta miłością chęć ukrócenia cierpień bliskiej osoby?

                Andrzej


    • Gość: Balzer Prosta odpowiedz IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.02, 15:58
      Samobojcy na dachach nie sa prawdziwymi samobojcami. Ci ludzie chca po prostu by
      ktos zwrocił na nich uwage, na ich cierpienie.
      Prawdziwy samobojca zabija sie zawsze w samotnosci, tak by miec pewnosc ze nikt
      mu nie przeszkodzi.
      • Gość: Crotalus Re: Prosta odpowiedz IP: 157.25.121.* 21.03.02, 16:04
        Gość portalu: Balzer napisał(a):

        > Samobojcy na dachach nie sa prawdziwymi samobojcami. Ci ludzie chca po prostu b
        > y
        > ktos zwrocił na nich uwage, na ich cierpienie.
        > Prawdziwy samobojca zabija sie zawsze w samotnosci, tak by miec pewnosc ze nikt
        >
        > mu nie przeszkodzi.


        Myślisz, że to takie proste? Choć jest w tym trochę prawdy. Ale czy można
        odratowywac samobójcę, który na przykłąd w swoim pokoju podcioł sobie żyły.
        • Gość: Balzer Re: Prosta odpowiedz IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.02, 16:12
          Gość portalu: Crotalus napisał(a):

          > Gość portalu: Balzer napisał(a):
          >
          > > Samobojcy na dachach nie sa prawdziwymi samobojcami. Ci ludzie chca po pro
          > stu b
          > > y
          > > ktos zwrocił na nich uwage, na ich cierpienie.
          > > Prawdziwy samobojca zabija sie zawsze w samotnosci, tak by miec pewnosc ze
          > nikt
          > >
          > > mu nie przeszkodzi.
          >
          >
          > Myślisz, że to takie proste? Choć jest w tym trochę prawdy. Ale czy można
          > odratowywac samobójcę, który na przykłąd w swoim pokoju podcioł sobie żyły.

          Mozna a nawet trzeba, gdyz nie wiadomo czy w tym momencie samobojca działał
          w pełni poczytalnie (sa przeciez rozne choroby psychiczne).
          W przypadku eutanazji wymagane sa specjalistyczne badania lekarskie oraz
          odpowiednia dokumentacja potwierdzajaca prosbe pacjenta i zgode komisji
          lekarskiej.
          • Gość: Crotalus Re: Prosta odpowiedz IP: 157.25.121.* 21.03.02, 16:15
            Gość portalu: Balzer napisał(a):

            > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Balzer napisał(a):
            > >
            > > > Samobojcy na dachach nie sa prawdziwymi samobojcami. Ci ludzie chca p
            > o pro
            > > stu b
            > > > y
            > > > ktos zwrocił na nich uwage, na ich cierpienie.
            > > > Prawdziwy samobojca zabija sie zawsze w samotnosci, tak by miec pewno
            > sc ze
            > > nikt
            > > >
            > > > mu nie przeszkodzi.
            > >
            > >
            > > Myślisz, że to takie proste? Choć jest w tym trochę prawdy. Ale czy można
            > > odratowywac samobójcę, który na przykłąd w swoim pokoju podcioł sobie żyły
            > .
            >
            > Mozna a nawet trzeba, gdyz nie wiadomo czy w tym momencie samobojca działał
            > w pełni poczytalnie (sa przeciez rozne choroby psychiczne).
            > W przypadku eutanazji wymagane sa specjalistyczne badania lekarskie oraz
            > odpowiednia dokumentacja potwierdzajaca prosbe pacjenta i zgode komisji
            > lekarskiej.


            Czyli uratować go, sprawdzić czy jest poczytalny, a jak jest poczytalny to czy
            może sie już zabić?
            • Gość: Balzer Re: Prosta odpowiedz IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.02, 16:52
              Gość portalu: Crotalus napisał(a):

              > Gość portalu: Balzer napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: Balzer napisał(a):
              > > >
              > > > > Samobojcy na dachach nie sa prawdziwymi samobojcami. Ci ludzie c
              > hca p
              > > o pro
              > > > stu b
              > > > > y
              > > > > ktos zwrocił na nich uwage, na ich cierpienie.
              > > > > Prawdziwy samobojca zabija sie zawsze w samotnosci, tak by miec
              > pewno
              > > sc ze
              > > > nikt
              > > > >
              > > > > mu nie przeszkodzi.
              > > >
              > > >
              > > > Myślisz, że to takie proste? Choć jest w tym trochę prawdy. Ale czy m
              > ożna
              > > > odratowywac samobójcę, który na przykłąd w swoim pokoju podcioł sobie
              > żyły
              > > .
              > >
              > > Mozna a nawet trzeba, gdyz nie wiadomo czy w tym momencie samobojca działa
              > ł
              > > w pełni poczytalnie (sa przeciez rozne choroby psychiczne).
              > > W przypadku eutanazji wymagane sa specjalistyczne badania lekarskie oraz
              > > odpowiednia dokumentacja potwierdzajaca prosbe pacjenta i zgode komisji
              > > lekarskiej.
              >
              >
              > Czyli uratować go, sprawdzić czy jest poczytalny, a jak jest poczytalny to czy
              > może sie już zabić?

              Eutanazja jest dopuszczalna tylko w przypadku ciezkiej nieuleczalnej choroby
              zwiazanej z cierpieniem.
              Dlatego rozni sie nieco od samobojstwa.
              Jezeli ktos NAPRAWDE chce popełnic samobojstwo to robi to w odosobnieniu.
              Przeciez nie mozna komus tego zabronic, bo jak ktos sie uprze to bedzie to tak
              długo robił az mu sie uda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka