4 czerwca sie juz konczy u was

04.06.13, 21:35
a jakos tak cichutko minelo...
    • andrzejg po prostu dziady 04.06.13, 21:40
      nie potrafić strzelić bramki?
      • wikul Re: 4 czerwca sie juz konczy u was 05.06.13, 00:35
        off_nick napisała:

        > No cichutko...

        Znów wyjeżdżasz z tym mitomańskim knotem.

        Olszewski mówił o swym rządzie – gabinet ponadpartyjnych osobistości. Bardzo szybko przylgnęło jednak do niego określenie – gabinet osobliwości. Niewątpliwie skład Rady Ministrów był zaskoczeniem, także dla ministrów. Szefem finansów – poszukiwanym w myśl zasady dajcie kogoś od Balcerowicza, byle nie jego i nie jego wiceministrów – został Karol Lutkowski, którego nazwiska premier nie zdążył sobie przyswoić przed wygłoszeniem exposé i długo po sejmowych stenogramach błąkał się jakiś Lutkiewicz. Andrzej Diakonow, który wziął budownictwo, ze szczerością wyznawał, że z premierem nie rozmawiał w ogóle, a tym bardziej o zadaniach rządu. Prof. Andrzej Stelmachowski wylądował w resorcie edukacji, choć Olszewski widział go jako ministra spraw zagranicznych, na co nie zgodził się Wałęsa, trwający przy Krzysztofie Skubiszewskim. Drugim warunkiem Wałęsy było zachowanie Janusza Zaorskiego na stanowisku prezesa Radiokomitetu. Jana Parysa na szefa MON wyciągnięto z niskiego stanowiska w Centralnym Urzędzie Planowania, bo był jedyną osobą w całej koalicji, która miała pojęcie o wojskowości.

        Historia tego gabinetu pokazała, że mniej ważne było, kto znalazł się w rządzie, a ważniejsze, kogo w nim zabrakło. Otóż nie było faworytów Jarosława Kaczyńskiego: jego brata Lecha (był pomysł, aby został ministrem obrony, ale Olszewski zdawał sobie sprawę, że Wałęsa do tego nie dopuści) i Sławomira Siwka, który tak się przywiązał do myśli powołania na szefa Urzędu Rady Ministrów, że zdążył zwiedzić gabinet, który ostatecznie zajął człowiek zaufania premiera Wojciech Włodarczyk. Tym samym rząd, który powstał skutkiem wielkiego uporu Jarosława Kaczyńskiego i z jego woli przeciwstawienia się Wałęsie, od początku znalazł się w konflikcie ze swym ojcem chrzestnym. Nic więc dziwnego, że pierwszym politykiem, który gabinet Jana Olszewskiego poddał głębokiej krytyce, by w późniejszych okresach przejść do krytyki totalnej, był Jarosław Kaczyński. W krytyce wyprzedzał go tylko prezydent Lech Wałęsa, który niezmiennie upominał się o obecność w koalicji Unii Demokratycznej.


        wiadomosci.onet.pl/1315560,1292,1,kioskart.html
        wiadomosci.onet.pl/kiosk/historia/premier-z-ciezka-teczka,1,3331393,wiadomosc.html

        Tu masz prawdziwą nocna zmianę.

        www.wprost.pl/ar/?O=109160
        • piq ciekawsze jest tło fynansowe:... 05.06.13, 06:47
          ...tow. Jarosław byłby wszedł do każdej koalicji i każdego rządu, który oddałby resort współpracy gospodarczej z zagranicą i wicepremierostwo Glapińskiemu, bo tam były duże ciaćki. Kiedy pierwszy Pawlak po 33 dniach się wywrócił, był to jedyny warunek postawiony Suchockiej przez Jarosława. No cóż, koncesyjki kosztowały.

          Suchocka pokazała mu wała i tow. Jarosław do koalicji rządowej nie wszedł - wyłącznie z powodów niewypełnienia jego warunków biznesowych, a nie politycznych. PiS to od zawsze jest bardziej biznes niż polityka, a większość pieniędzy uzyskanych przez PC na początku lat 1990. to była kaska od zarządzającego Bankiem Przemysłowo-Handlowym i... majątkiem po pzprze Janusza Quandta, speca od finansów wiązanego z tymże pzprem. Do dzisiaj majątkiem pisiactwa zarządza członek pzpr aż do samego końca Stanisław Kostrzewski.

          Tak to tow. Jarosław ratował biednego śpiocha Olszewskiego. Jak nie wiem co ratował.
      • rycho7 Nocna Zmiana - Czyli jak Walesa obalil demokracje 05.06.13, 05:51
        off_nick napisała:

        > No cichutko...

        Demokracja jest wtedy gdy rzadzimy my. Problemem katobolszewii jest urojenie monopolu na zawlaszczenia czesci mowy. Wydaje sie im, ze slowo my moze sie odnosic do watahy katobolszewikow.

        Obalanie demokracji przy pomocy glosowania przez poslow w parlamencie jest najbardziej pocieszna politagitka jaka mogla przyjsc do glowy totalitarnej czarnej strukturze.

        Za kulisami obalanie polegalo na tym, ze zolnierze nie odmowili posluszenstwa Zwierzchnikowi Sil Zbrojnych. Katobolszewiccy Wartosciowie twierdza, ze za taka zbrodnie zolnierzom nalezy sie czapa.

        Narody normalne psychiatrie katobolszewicka lecza wymrazaniem na Kolymie.
        • rycho7 korekta 05.06.13, 05:54
          rycho7 napisał:

          > moze sie odnosic do

          Powinno byc:

          moze sie odnosic jedynie do
    • snajper55 Re: 4 czerwca sie juz konczy u was 04.06.13, 22:55
      Będziemy świętować 9 listopada.

      S.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja