Dodaj do ulubionych

Nurni, masz słabą "odskocznię" do moralizowania...

16.08.04, 21:33
Próbujesz przemawiać dziś jako moralistra w sprawie dotyczącej pewnego
prywatnego Forum.

Ludzie jednak pamiętają, że zaledwie osiem miesięcy temu dopuściłeś się czynu
nieetycznego na pewnym innym zamkniętym forum
Obserwuj wątek
    • Gość: Krzys52 Stary chlop jestes Cees a jaki pocieesznyyy :))))) IP: *.proxy.aol.com 17.08.04, 02:39
      Chcesz pobyc sobie na kulturalnym, oraz interesujacym, forum prywatnym to sobie
      takie zaloz (mnie oczywiscie nie zainteresujesz nim - z powodu "kulturalne" smile)

      Mam nawet sklad dla Ciebie:

      Ada08, Felicia, Patience, Institoris, Gandalph, Palnick, Scan - to tak na
      poczatek, by zaczelo sie krecic.
      Wtedy dopiero bedziesz mial gwarancje, ze nie wszedles w jakies wyjatkowo
      paskudne gowno, typu Abe, Nuren, Septyk, Smierducha, Perla, Pollak, Bykk,
      Xiakretyn, oraz pare innych poboznych ludzi z Twojego kosciolka, ktorych
      powinienes milowac, i milujesz - z racji wspolnej wyznaniowosci.
      Z grupy kretynow jeszcze moze Borsuk moglby sie kwalifikowac gdyby nie byl taki
      nudziarz, jelop, oraz glup.

      Posluchaj mnie czlowieku bo naprawde szkoda Twojego zacnego zdrowia - a takim
      wlasnie widze Ciebie na Twoim portrecie osobowosciowym ktory kiedys sobie
      namalowalem. Za malo drapiezny jestes na tych bydlaczkow - za malo intrygancki,
      podstepny, oraz szujowaty. Duuuuuzo za malo smile) I nie grozi Ci bys sie zmienil.
      Na szczescie surprised))
      .
      K.P.
      • Gość: Krzys52 PS...Nuren musi kupic sobie wieksze trampki :O)) IP: *.proxy.aol.com 17.08.04, 02:47
        to tak w temacie "odskocznia".
      • sceptyk Niczego chyba bardziej nie lubie na Forum 17.08.04, 19:27
        niz czytac jak Kretyn o kulturze cos pisze. Dla mnie jest to po prostu czysta
        poezja.

        Pozdrawiam Cie Krzysiu surprised))

        -----------------
        spierdalaj smierdzaca zdziro

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11776711&a=11776854
        ---------------
    • cs137 Do Abe.abe przy okazji 17.08.04, 03:30
      Abe, wiesz, zaczynam teraz myśleć, że to jednak był "palec boży" w tym, że ja
      wybyłem z Toscanii wtedy. Dzięki temu uniknałem bycia wplątanym w tę ostatnią
      awanturę. A to mogłoby kosztować jeszcze więcej nerwów.

      Serdecznie pozdrawiam, Cees
      • patience Heh, 'palec bozy' to na pewno, miales farta:) 17.08.04, 04:28
        Cos ci powiem, Ceesie, masz okazje obserwowac sytuacje ktora sie od czasu do
        czasu tutaj powtarza. Takie polowanie na slonia za pomoca lapki na myszy
        zorganizowane przez muchy. Z gory wiadomo ze slon wygra, ale muchom nie idzie
        tego przetlumaczyc. Cos w rodzaju zatraty instynktu zachowawczego. Wiesz, ze
        Scanem tak jest, ze jak cos robi, to zwykle ma do tego jakies powody. Im
        bardziej mu dokucza, tym bardziej oberwa na koniec, zobaczysz. O nurnim to
        nawet nie trzeba nic mowic bo z gory wiadomo, a Abe chyba ma adrenaline. Nie
        wierze w zadne 'permanentne obrazanie' itp. Chyba po prostu zapomniala ze
        chciala cos konkretnego zalatwic i teraz wojuje dla wojowania. I w zwiazku z
        tym oberwie. Jakis czas temu narzekalam ze nudno i nawet potwor z Loch Ness
        poszedl poplywac, i prosze, przedstawienie jest. Mam czyste sumienie, bo
        probowalam im przetlumaczyc, to teraz moge sie poczuc przyjemnie w roli
        komentatora sportowegosmile
        • panidanka Re: Heh, 'palec bozy' to na pewno, miales farta:) 17.08.04, 07:32
          patience napisała:

          Mam czyste sumienie, bo
          > probowalam im przetlumaczyc, to teraz moge sie poczuc przyjemnie w roli
          > komentatora sportowegosmile
          >
          >

          Helgo!

          jesteś cudowna smile)
          no i jak tu Ciebie nie lubić?

          danka

          ps
          a Krzysia i Ceesa lubię od początku smile))
          • patience Re: Heh, 'palec bozy' to na pewno, miales farta:) 17.08.04, 15:12
            panidanka napisała:

            > patience napisała:
            >
            > Mam czyste sumienie, bo
            > > probowalam im przetlumaczyc, to teraz moge sie poczuc przyjemnie w roli
            > > komentatora sportowegosmile
            > >
            > >
            >
            > Helgo!
            >
            > jesteś cudowna smile)
            > no i jak tu Ciebie nie lubić?
            >
            > danka
            >
            > ps
            > a Krzysia i Ceesa lubię od początku smile))



            Hehe. A zebys wiedziala jak lubie twoje posty czytac. Masz dar syntezy jak u
            poetowsmile)))))))

            PS. Oni som prawdziwe gagatki, no nie? wink
      • bykk Re:do Ceśka 17.08.04, 04:36
        Cesiek, gówno prawda!
        Jak sam widzisz, Twój przydupas kretyn52 wdupca się jak zawsze!
        Nie mów Cesiek gdzie i jak, bo to nienormalne jest!
        Miej deko prywatności, nie musisz idioty52 wtajemniczać we wszystko, mamlasie!
        pozdrawiam
        hej!
        tak nawiasem, wszystko co Twoje nie musi być obce, ale tylko Twoje!!!
        • Gość: Krzys52 Re:do Byska IP: *.proxy.aol.com 17.08.04, 06:39
          Cesiek, gówno prawda!

          ;;;;;;;

          Ano prawda - gowno jestes, Bysku. O czym jeszcze raz ci przypominam Kretynie3

          No i wiesz co - sp.......lunalem na ciebie surprised))cwoku.
    • Gość: Krzys52 I jeszcze jedno, Cees IP: *.proxy.aol.com 17.08.04, 06:43
      zajrzyj do skrzyneczki smile)
    • cs137 Byku, nie widzę Twoich postów na ekranie. 17.08.04, 07:09
      Bądź tak dobry, napisz mi e-mail, jak chcesz mi coś powiedzieć. Na
      cs137@gazeta.pl lub na berdyczów@gazeta.pl.
      • Gość: Myszka Re: Byku, nie widzę Twoich postów na ekranie. IP: *.am.poznan.pl 17.08.04, 07:33
        Cs, czy mam rozumieć, ze mogę pisać na adres cs137@gazeta.pl? czy to tylko
        prowokacja ?
    • rycho7 przepelnienie szamb 17.08.04, 07:24
      cs137 napisał:

      > Próbujesz przemawiać dziś jako moralistra w sprawie dotyczącej pewnego
      > prywatnego Forum.

      Poniewaz przestales mnie wyreczac w swej sygnaturce wiec czuje sie uprawniony
      do rezonowania. Fora zamkniete sa jak szamba. Nikogo z zewnatrz nie musi
      interesowac co jest w srodku. Wywlekanie na forum publiczne czegokolwiek nie ma
      sensu. Niewtajemniczeni pozbawieni sa dostepu do zrodel.

      Cs137 w ramch swych zamilowan do plotkarstwa wrzuca granat do szamba. Ma to
      wykazac Cs137'ie jakas Twoja wyzszosc. Wyjasnij mi o jaka wyzszosc chodzi?
      Szambiarz fachowiec przepomopwywyje zawartosc do drugiego zamknietego pojemnika
      aby postronni nie musieli napawac sie zawartoscia. Do fachowca Ci daleko.
      • panidanka Re: przepelnienie szamb 17.08.04, 07:36
        rycho7 napisał:

        > cs137 napisał:
        >
        > > Próbujesz przemawiać dziś jako moralistra w sprawie dotyczącej pewnego
        > > prywatnego Forum.
        >
        > Poniewaz przestales mnie wyreczac w swej sygnaturce wiec czuje sie uprawniony
        > do rezonowania. Fora zamkniete sa jak szamba. Nikogo z zewnatrz nie musi
        > interesowac co jest w srodku. Wywlekanie na forum publiczne czegokolwiek nie
        ma
        >
        > sensu. Niewtajemniczeni pozbawieni sa dostepu do zrodel.
        >
        > Cs137 w ramch swych zamilowan do plotkarstwa wrzuca granat do szamba. Ma to
        > wykazac Cs137'ie jakas Twoja wyzszosc. Wyjasnij mi o jaka wyzszosc chodzi?
        > Szambiarz fachowiec przepomopwywyje zawartosc do drugiego zamknietego
        pojemnika
        >
        > aby postronni nie musieli napawac sie zawartoscia. Do fachowca Ci daleko.


        a właśnie ze NIE
        bo w konkurencji "rzucanie granatem do szamba" cees jest ZAWODOWCEM !

        ps

        ale w "czymś tam" nawet i Rycho ma trochę prawdy
        • rycho7 zawod z zamilowania i z pasja 17.08.04, 08:13
          panidanka napisała:

          > w konkurencji "rzucanie granatem do szamba" cees jest ZAWODOWCEM !

          Tomasz/Leon zawodowiec. Faktycznie to jego glowne/gowne zajecie na forum.
    • Gość: pollak & & #35; 8226; Re:do Ceśka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 07:48
      • Re:do Ceśka
      bykk 17.08.2004 04:36 odpowiedz na list

      Cesiek, gówno prawda!
      Jak sam widzisz, Twój przydupas kretyn52 wdupca się jak zawsze!
      Nie mów Cesiek gdzie i jak, bo to nienormalne jest!
      Miej deko prywatności, nie musisz idioty52 wtajemniczać we wszystko, mamlasie!
      pozdrawiam
      hej!
      tak nawiasem, wszystko co Twoje nie musi być obce, ale tylko Twoje!!!
      • Gość: Krzys52 Nie sluchaj tych koltunskich kretynow, Cees IP: *.proxy.aol.com 17.08.04, 08:05
        koltuneria tradycyjnie nawoluje do prania wlasnych brudow w domu, aby nie
        wyszlo na jaw do jakiego stopnia mozna miec gacie zapaskudzone. Mysle, ze dla
        uzdrowienia sytuacji (dla ich dobra) powinienes wyciagnac te dulszczyzne oraz
        tluctwo za uszy - na swiatlo dzienne. Jak wampiry ktore jedynie swiatlem
        slonecznym mozna ponoc zgladzic.
        Biorac udzial w zatajaniu prawdy o nich samych motywujesz ich jedynie do
        kontynuacji bycia koltunami i kretynami, do bycia soba - Pollakami, Bykkami
        oraz podobnymi wybrykami natury.
        .
        Serdecznosci surprised))
        K.
        • panidanka Re: Nie sluchaj tych koltunskich kretynow, Cees 17.08.04, 08:58
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > koltuneria tradycyjnie nawoluje do prania wlasnych brudow w domu, aby nie
          > wyszlo na jaw do jakiego stopnia mozna miec gacie zapaskudzone. Mysle, ze dla
          > uzdrowienia sytuacji (dla ich dobra) powinienes wyciagnac te dulszczyzne oraz
          > tluctwo za uszy - na swiatlo dzienne. Jak wampiry ktore jedynie swiatlem
          > slonecznym mozna ponoc zgladzic.
          > Biorac udzial w zatajaniu prawdy o nich samych motywujesz ich jedynie do
          > kontynuacji bycia koltunami i kretynami, do bycia soba - Pollakami, Bykkami
          > oraz podobnymi wybrykami natury.
          > .
          > Serdecznosci surprised))
          > K.

          Panie K.

          lepiej bym tego nie ujęła
          moje gratulacje smile

          danka

          • Gość: pollak Re: Nie sluchaj tych koltunskich kretynow, Cees IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 09:30
            Wydajesz z siebie te achy i ochy prawie jak gretshen52.
            • panidanka Re: Nie sluchaj tych koltunskich kretynow, Cees 17.08.04, 09:47
              Gość portalu: pollak napisał(a):

              > Wydajesz z siebie te achy i ochy prawie jak gretshen52.

              no pewnie, żze wolaaaaałaaabym te aachy i ochy .....z innych, rozzkoszniejszych
              powodów
              smile))

              ps
              aaaa na klawiaturze mi szwankuje
              i inne literki też
              czyszczenie klawiaatury nie pomogło
              jaaki możze być jeszcze powód?
              • Gość: pollak Re: Nie sluchaj tych koltunskich kretynow, Cees IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 11:44
                Heh, a tak pozostaje zachwycać Ci sie tym co wypłynie od Szmaty52....


                Może ktoś Ci ustawił "szybki czas powtarzania", albo cokolwiek... trudno
                powiedzieć na odległość (odnośnie klawiatury).
    • flamandka Re: Nurni, masz słabą "odskocznię" do moralizowan 17.08.04, 09:25
      cs137 napisał:

      > Próbujesz przemawiać dziś jako moralistra w sprawie dotyczącej pewnego
      > prywatnego Forum.
      >
      > Ludzie jednak pamiętają, że zaledwie osiem miesięcy temu dopuściłeś się czynu
      > nieetycznego na pewnym innym zamkniętym forum
      • flamandka Re: Zwroc ceesiu uwage na jeszcze jedno 17.08.04, 09:43
        W mojej aferze, nikt nikogo o nic nie pomawial.Owszem postapilismy nieetycznie,
        przyznalismy sie od razu.
        A moglam ewentualnie twierdzic, ze ktos mi sie wlamal do skrzynki i wykorzystal
        login , do umoczenia mnie i nurniego.
        Moglam na przyklad napisac, ze to niejaki ceesiek.
        • Gość: Zniesmaczony Rzygać mi się chce jak to czytam ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 10:37
          • Gość: Mi też Re: Rzygać mi się chce jak to czytam ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 10:55
    • perla stare grzechy na forum tym 17.08.04, 11:08
      zasadniczo to miałbyś rację gdyby nie fakt, iż tutaj każdy coś na sumieniu ma,
      łącznie ze mną czy... Tobą. Uporczywe wyciąganie starych spraw to to co miałem
      za złe Hiacyntowi właśnie. Ten, który został na czymś tam przyłapany, oberwał
      ostro przy samym momencie przyłapania i zaraz potem. Ciągłe wracanie do tego
      nic nie da przecież.
      Są nowe tematy, nowe sprawy, nowe awantury, i tym trzeba zająć się, lub nie.
      Ale nie wymagać świadectwa moralności, bo tu nikt takiego nie ma. Choćby przez
      sam fakt pisania na forum tym. smile
      Aha... nie ufaj Ceesie zbytnio tym, którzy twierdzą, iż niezkazitelni są. Muszą
      być niezłymi skurwielami skoro tak o tym gorliwie zapewniają właśnie.
      • ada08 Re: stare grzechy na forum tym 17.08.04, 18:09
        perla napisał:

        > zasadniczo to miałbyś rację gdyby nie fakt, iż tutaj każdy coś na sumieniu
        ma,
        > łącznie ze mną czy... Tobą. Uporczywe wyciąganie starych spraw to to co
        miałem
        > za złe Hiacyntowi właśnie. Ten, który został na czymś tam przyłapany, oberwał
        > ostro przy samym momencie przyłapania i zaraz potem. Ciągłe wracanie do tego
        > nic nie da przecież.

        Perła ma rację, uważam.
        Myślę, że nie ma tutaj ludzi, którzy nie byliby z siebie z jakiegoś powodu
        niezadowoleni, bo coś tutaj kiedyś zrobili, napisali, czego się wstydzą i
        chcieliby o tym zapomnieć.
        Potem się tłumaczyli, przepraszali, a jednak ciągle im się ten ich postępek
        wypomina. Takie wypominanie to jest kara. Ile razy można karać człowieka za
        jeden postępek ? Ile razy człowiek ma tłumaczyć się i przepraszać ?
        Po co założyłeś ten wątek, nie rozumiem.
        a.
        • bykk Re: do Ceeśka 17.08.04, 18:23
          Ceesiek, nie rób ze siebie wała już, o tym już wiemy!
          Gdybyś nie widział moich postów, to byś nie pieprzył bez sensu!!!
          Rozumiem Twoje tzw. "skrócenie", ale nie opowiadaj pierduł.
          Jednym słowem "staryś, a głupiś'.
          Jak wiesz doskonale, zawsze piszę co myślę. Nie owijam w papierkismile.
          pozdrawiam
          hej!
          pamiętaj, "mój wujek znał Gomułkę..."smile)
        • jenisiej O starych grzechach - do Ady i Perły 17.08.04, 21:56
          ada08 napisała:

          > perla napisał:
          >
          > > zasadniczo to miałbyś rację gdyby nie fakt, iż tutaj każdy coś na sumieniu
          > > ma, łącznie ze mną czy... Tobą. Uporczywe wyciąganie starych spraw to to
          > > co miałem za złe Hiacyntowi właśnie. Ten, który został na czymś tam
          > > przyłapany, oberwał ostro przy samym momencie przyłapania i zaraz potem.
          > > Ciągłe wracanie do tego nic nie da przecież.
          >
          > Perła ma rację, uważam.
          > Myślę, że nie ma tutaj ludzi, którzy nie byliby z siebie z jakiegoś powodu
          > niezadowoleni, bo coś tutaj kiedyś zrobili, napisali, czego się wstydzą i
          > chcieliby o tym zapomnieć.
          > Potem się tłumaczyli, przepraszali, a jednak ciągle im się ten ich postępek
          > wypomina. Takie wypominanie to jest kara. Ile razy można karać człowieka za
          > jeden postępek ? Ile razy człowiek ma tłumaczyć się i przepraszać ?
          > Po co założyłeś ten wątek, nie rozumiem.
          > a.

          Ado, Perło, oczywiście macie rację. Oraz jej nie maciewink Tak się składa,
          że Nurni (nie on jeden przecież) z upodobaniem wyciąga innym bardzo stare,
          "dowiedzione" i nie, "grzechy", i zamiłowaniem opluwa innych, nawiązując do
          pewnej zmanipulowanej wersji "historii FA". Na jego korzyść, hihi, przemawia
          fakt, że w tej wersji niewiele jest jego oryginalnego wkładu - po prostu
          powiela jakieś kalki za kimś znacznie bardziej pracowitym i pomysłowymwink

          Dlaczego na tym forum, gdzie trudno zrobić dwa kroki bez praktycznego
          opanowania wiadomego dziełka Schopenhauera (a i Machiavelli się przydaje),
          akurat nick Nurni miałby być pod ochroną? Znam ciekawsze kandydatury.

          Pozdrawiam oboje oraz wątek.
          jeni
          • perla Re: O starych grzechach - do Ady i Perły 17.08.04, 22:16
            mnie się nie rozchodziło o nurniego tylko o zasadę na forum tym. Bo ja znam
            obłęd ten. Ileż razy to Hiacynt bredził: "co Perła wtedy a wtedy pisałeś?", i
            łup, cytat sprzed dwóch lat z godziny takiej a takiej, a ja dalibóg, w ogóle
            nie pamiętałem w jakim kontekście i emocjach pisałem to. Hiacynt obrzydził mi
            historię forum całkiem.
            Poza tym, są ludzie, którzy i do błędu potrafią przyznać się, i
            odpowiedzialność okazać. Jeżeli nie, to kończą jak Limak - na śmietniku forum
            właśnie.
            Nie można zatem, na jednym grzeszku jechać w walce z kimś. To dobre na krótki
            tylko dystans jest. Inaczej Hiacyntami będziemy wszyscy właśnie.
            • s_loneczko Re: O starych grzechach - do Ady i Perły 18.08.04, 16:51
              perla napisał:


              > Poza tym, są ludzie, którzy i do błędu potrafią przyznać się, i
              > odpowiedzialność okazać. Jeżeli nie, to kończą jak Limak - na śmietniku forum
              > właśnie.
              > Nie można zatem, na jednym grzeszku jechać w walce z kimś. To dobre na krótki
              > tylko dystans jest. Inaczej Hiacyntami będziemy wszyscy właśnie.
              >

              Z tego co czytam tyu na FA, to właśnie ty perła jesteś niezłym wieprzem
              forumowym i dlatego ty nie masz prawa nikogo tu nikogo pouczać.
              Limak jaki jest , każdy wie, ale wieprzem nigdy się nie okazał.

              s
          • ada08 Re: O starych grzechach - do Ady i Perły 17.08.04, 23:29
            perla napisał:

            > mnie się nie rozchodziło o nurniego tylko o zasadę na forum tym. Bo ja znam
            > obłęd ten.

            Mnie też nie o to. Chociaż jednak też o nurniego i o gini, skoro w tym wątku się
            odezwałam. Gini i nurni coś tam kiedyś zrobili, zapamiętano im to.
            Niby potem zapomniano, ale jednak zapamiętano i wywleka im sie to przy
            każdej okazji. Chociaż się tłumaczyli i przepraszali i , tak naprawdę,
            to nikomu swoim postępkiem krzywdy nie wyrządzili, ale jednak zapamiętano.
            Bo, widać uznano, że warto zapamiętać, że może się przydać taka informacja....
            kiedyś...

            Ale też i oni tak samo robią oboje. Bardzo sprawni są w wyszukiwaniu postów
            z archiwum. Byleby tylko komuś dołożyć!!! Byleby skopać!!! Ośmieszyć!!!
            Postawić na swoim!!!

            Paskudne to w sumie jest, to grzebanie w archiwum, za którą to sprawność
            gini tutaj ostatnio komplementy i poklepywania zbiera.
            Jest się czym ''szczycić'', doprawdy ! smile

            Ale przecież nie ona jedna tę sprawność osiągnęła.
            Takich wyczynowców-archiwistów to tutaj jest sporo, na przykład Ty,
            Perło, zeby nie szukać daleko smile Oraz wielu innych...

            Ostatnio, pojawił się tutaj ober-archiwista, Hiacynth smile

            Przyjemności z nim osobiście nie miałam, bo w porównaniu z Wami
            jestem bylejakim nickiem, ale znam go ze słyszenia, głównie.

            A też i poczytałam, co tam wczoraj pisał do gini w Twoim wątku, Perło.

            Jak ją podpuszczał, jak jej do dyskusji o , ogólnie mówiąc, polskim
            antysemityzmie, lub ''antysemityzmie'' podsuwał Edytę Stein, i ...
            ''Szkice węglem'' Bobkowskiego smile))
            (Nieświadomym rzeczy przypominam, że Bobkowski napisał ''Szkice piórkiem'',
            a nie ''Szkice węglem'' Ot, taka drobna pomyłka erudyty, ale uśmiałam
            sie setnie smile

            Zdaje się, ze gini owego Hiacyntha ma w poważaniu...
            Ale ja wolę myśleć, że ma go w ''poważaniu'' smile), mniejsza o to
            zresztą.

            Na koniec, Jenisieju : to co tutaj ostatnio robił nurni uważam za wyjątkowo
            obrzydliwe, ale może jestem nieobiektywna, bo nigdy go nie lubiłam,
            a może to szlachetny człowiek jest , a ja się mylę, kto wie, kto wie ... ? smile

            I jeszcze raz na koniec całkiem juz smile Popatrzcie, jakie toksyczne
            jest to forum: ten zabawnie napuszony Hiacynth pomylił się wczoraj
            w sprawie Bobkowskiego, a ja JUŻ mu to wywlekam !!! Okropność, okropność !!
            smile))
            Trzeba mi będzie zmienić portal chyba smile
            Pozdr.

            a.

            • flamandka Re: Ado a co takiego obrzydliwego robil nurni? 17.08.04, 23:35
              Tak pytam z ciekawosci , bo chyba przeoczylam.
              • ada08 Re: Ado a co takiego obrzydliwego robil nurni? 17.08.04, 23:50
                flamandka napisała:

                > Tak pytam z ciekawosci , bo chyba przeoczylam.

                Oj, Gini Gini ... smile
                No juz kto jak kto, ale Ty na pewno umiesz czytać
                ze zrozumieniem.
                Dobranoc smile
                a.
                • flamandka Re: Ado a co takiego obrzydliwego robil nurni? 17.08.04, 23:52
                  ada08 napisała:

                  > flamandka napisała:
                  >
                  > > Tak pytam z ciekawosci , bo chyba przeoczylam.
                  >
                  > Oj, Gini Gini ... smile
                  > No juz kto jak kto, ale Ty na pewno umiesz czytać
                  > ze zrozumieniem.
                  > Dobranoc smile
                  > a.

                  Widac glupia jestem i nie umiem, wiec prosze objasnij bo takich jak ja tumanow
                  jest jeszcze wiecej.
                  Wiec ja prosty garkotluk prosze erudytke o objasnienie.
            • perla Re: O starych grzechach - do Ady i Perły 17.08.04, 23:41
              ada08 napisała:

              > Takich wyczynowców-archiwistów to tutaj jest sporo, na przykład Ty,
              > Perło, zeby nie szukać daleko smile Oraz wielu innych...

              no nie, oczywiście, nie powiem, każdemu zdarza coś się tam zacytować. Ale gdy
              pisanie tylko cytowaniem jest, to już przesada całkowita.
              Zresztą czy ja też cytuję? Rzadko, idę o zakład, że w moich stu ostatnich
              postach tylko góra raz jakiś cytat znajdziesz, lub w ogóle.
              • perla a swoją drogą Ado... 17.08.04, 23:53
                to możesz pewna być, że ten post co napisałaś już w archiwum Hiacynta jest.
                Skatalogowany do tego. Wyciągnie Ci przy okazji i rzuci w twarz, rycząc
                esesmańskim tonem "o to co pisałaś to co?!"
                Współczuję smile
                • flamandka Re: kazdy ma swoje preferencje 17.08.04, 23:58
                  Ada na przyklad lubi czytac posty kretyna, on sie archiwum nie tyka wiec w
                  porzadku jest.Poza tym taki dowcipny , oczytany i inteligentny , ze napewno by
                  tych szkicow nie pomylil (pewnie w ogole nie wie, ze istnieje jakis Bobkowski w
                  ogole.
                  • perla Re: kazdy ma swoje preferencje 18.08.04, 00:03
                    flamandka napisała:

                    > pewnie w ogole nie wie, ze istnieje jakis Bobkowski w ogole.

                    Bobkowski nie był księdzem i dlatego poza percepcją Kretyna52 jest.
                    • flamandka Re: kazdy ma swoje preferencje 18.08.04, 00:09
                      perla napisał:

                      > flamandka napisała:
                      >
                      > > pewnie w ogole nie wie, ze istnieje jakis Bobkowski w ogole.
                      >
                      > Bobkowski nie był księdzem i dlatego poza percepcją Kretyna52 jest.
                      >
                      >
                      Ale k 52 jest ogolnie w porzadku .A nurni i hiacynt nie sa, rozumiesz .
                      Moze jak zaczna cytowac Urbana to znajda laske , w oczach forum , ja tez sie
                      chyba przerzuce, zaczne pisac w stylu k 52 , na jeden temat w koleczko ale za
                      to chwytliwy i popularny w niektorych kregach, to przestana sie mnie czepiac i
                      grzechy wybacza wszystkie.
                      A wogole to zaloze fan club kretyna, pare kobitek juz jest, trza im cos
                      zorganizowac.
                      • perla Re: kazdy ma swoje preferencje 18.08.04, 00:15
                        flamandka napisała:

                        > Ale k 52 jest ogolnie w porzadku .A nurni i hiacynt nie sa, rozumiesz .

                        to znaczy niby jak? Chcesz gini Adzie kazać lubić Hiacynta i nie lubić
                        Kretyna52? Toż to wolny kraj jest. Na forum nie ma co stosować zasady "kretyn
                        mojego przyjaciela jest moim kretynem", bo to doprowadziło by do paraliżu forum
                        właśnie.
                        • flamandka Re: kazdy ma swoje preferencje 18.08.04, 00:21
                          perla napisał:

                          > flamandka napisała:
                          >
                          > > Ale k 52 jest ogolnie w porzadku .A nurni i hiacynt nie sa, rozumiesz .
                          >
                          > to znaczy niby jak? Chcesz gini Adzie kazać lubić Hiacynta i nie lubić
                          > Kretyna52? Toż to wolny kraj jest. Na forum nie ma co stosować zasady "kretyn
                          > mojego przyjaciela jest moim kretynem", bo to doprowadziło by do paraliżu
                          forum
                          >
                          > właśnie.
                          >

                          Alez skad, perlo co ja moge nakazac.
                          Ale zasada, o ktorej pisales, jest caly czas stosowana , i nie udawaj, ze o tym
                          nie wiesz.
                          Widac to z reszta i przy tej okazji .
                          Przyjaciele , pisza duzo o nurnim, o hiacyncie o gini, a o scanie nic.To nurni
                          robi obrzydliwe rzeczy ale post chamski scana w stosunku do Abe, panie
                          kolezanki pominely juz milczeniem.Ale jak ktos je lekko stuknie to sie beda
                          darly w niebo glosy o chamstwo itd...I to jest obrzydliwe, zadna nie otworzyla
                          buzi, widac podoba im sie takie traktowanie kobiet.No coz kazdy ma swoje
                          preferencje.
                          Malo mnie obchodzi cala ta sprawa , w sumie, ale wlasnie takie podejscie daje
                          sie perelko zauwazyc.
                          • cs137 Słuchajcie! gdybyśmy dali Gini jutro wychodne,... 18.08.04, 00:26
                            ...to byśmy wszyscy w tym wątku trochę odetchnęli. Co wy na to?
                            • flamandka Re: Słuchajcie! gdybyśmy dali Gini jutro wychodne 18.08.04, 00:31
                              cs137 napisał:

                              > ...to byśmy wszyscy w tym wątku trochę odetchnęli. Co wy na to?
                              >
                              >
                              Ceesiek, wystapcie wspolnie do adminow o bana dla mnie , to wiesz jaki spokoj
                              bedzie?
                              Ja sie chyba poswiece sama dla ogolu i poprosze Tebe coby mnie zabanowal.
                          • perla Re: kazdy ma swoje preferencje 18.08.04, 00:33
                            gini, no to załóż wątek potępienia. Zarchiwizuj potem i jak kogoś nie będzie na
                            liście to zawsze będziesz mogła to wyciągnąć.
                            Posłuchaj gini, nie możesz wymagać od nikogo zajęcia zdania w konflikcie
                            czyimś, ani lubienia czy też nie lubienia kogoś. Czasy Hiacynta i jego metod
                            minęły, dzięki mnie nieskoromnie mówiąc. Nie zauważyłaś? Bo w tej chwili to
                            gini na siłę chesz wepchnąć niektórych w awanturę na którą być może nie mają
                            ochoty właśnie.
                            • flamandka Re: kazdy ma swoje preferencje 18.08.04, 00:42
                              perla napisał:

                              > gini, no to załóż wątek potępienia. Zarchiwizuj potem i jak kogoś nie będzie
                              na
                              >
                              > liście to zawsze będziesz mogła to wyciągnąć.
                              > Posłuchaj gini, nie możesz wymagać od nikogo zajęcia zdania w konflikcie
                              > czyimś, ani lubienia czy też nie lubienia kogoś. Czasy Hiacynta i jego metod
                              > minęły, dzięki mnie nieskoromnie mówiąc. Nie zauważyłaś? Bo w tej chwili to
                              > gini na siłę chesz wepchnąć niektórych w awanturę na którą być może nie mają
                              > ochoty właśnie.
                              >

                              Perla, nie udawaj, ze nie widzisz wlasnie, ze Ada dolozyla wszystkim wlasciwie,
                              wiec jakby sama sie w awanture wciagnela.
                              Mnie moj drogi chodzilo jedynie o posty scana do Abe , i na to zareagowalam , z
                              tej prostej przyczyny, ze jestem kobieta, i to mnie rzucilo.Tobie tez raczej
                              sie to nie spodobalo.
                              Do tego momentu wtracac sie nie wtracalam, bo to nie moja sprawa, dzialo sie
                              tam gdzies, gdzie mnie nie bylo, jest to polaczone z realem i z doswiadczenia
                              wiem, ze panstwo moga sie pozniej pogodzic, a gini bedzie ta zla najgorsza.
                              Ja juz to perla przerabialam.
                              Ale po co pisza , ze sie nie wtracaja, jak sie wtracaja i kopia druga strone?

                        • miriamfirst_ Re: kazdy ma swoje preferencje 18.08.04, 00:37
                          perla napisał:

                          > flamandka napisała:
                          >
                          > > Ale k 52 jest ogolnie w porzadku .A nurni i hiacynt nie sa, rozumiesz .
                          >
                          > to znaczy niby jak? Chcesz gini Adzie kazać lubić Hiacynta i nie lubić
                          > Kretyna52? Toż to wolny kraj jest. Na forum nie ma co stosować zasady "kretyn
                          > mojego przyjaciela jest moim kretynem", bo to doprowadziło by do paraliżu
                          forum
                          >
                          > właśnie.
                          >

                          Ależ Perło!

                          jak możesz sugerować, że ktokolwiek, cokolwiek KAZAŁBY - Adzie???
                          To już widoczne, że zostałeś Raskolnikowowemsmile, zatem może przy Twoich
                          preferencjach - uda Ci się pozyskać opiekuńczość Soni? Wszystko zdarzyć się
                          przecież może, należy jeno uważać, żeby nie być, nie stać się (czasem można nie
                          zauważyćsmile niczyim kretynem właśnie. (W ferworze zacięć rycerskich czerwonego
                          serduszka. UROCZEsmile)

                          pozdrawiam te preferencje

                          Miriam
                          • perla Re: kazdy ma swoje preferencje 18.08.04, 00:48
                            "Nie boję się, że ciemno jest bo Miriam za rękę prowadzi mnie."
                            • miriamfirst_ Re: kazdy ma swoje preferencje 18.08.04, 00:52
                              perla napisał:

                              > "Nie boję się, że ciemno jest bo Miriam za rękę prowadzi mnie."
                              >

                              A kto tak mówi - o mnie - do Ciebie? szaleniem zainteresowana!
                              Chyba, żeś sobie podchmieliłsmile (podpowiadam wyjście z sytuacji)



                              M.,
                              • perla Re: kazdy ma swoje preferencje 18.08.04, 00:54
                                ależ Miriam, to słowa piosenki, katolickiej co prawda, ale zespołu co lubisz.
                                smile
                                • miriamfirst_ Re: kazdy ma swoje preferencje 18.08.04, 00:58
                                  perla napisał:

                                  > ależ Miriam, to słowa piosenki, katolickiej co prawda, ale zespołu co lubisz.
                                  > smile
                                  >
                                  No tak. Moje przewidywania są faktem. Wyśpij się solidnie.

                                  pozdr.

                                  • perla Re: kazdy ma swoje preferencje 18.08.04, 01:05
                                    tyle razy prosiłem...
                                    • miriamfirst_ Re: kazdy ma swoje preferencje 18.08.04, 01:11
                                      perla napisał:

                                      > tyle razy prosiłem...
                                      >

                                      a ile razy ja prosiłam...
                                    • bykk Re: do Perły 18.08.04, 01:17
                                      Perełka, nie zmieniaj słów, nie uchodzi!!!
                                      Wiem, że Miriam jest godna, ale mimo, nie uchodzi, nie?
                                      pozdrawiam obydwasmile) serdecznie
                                      hej!
                                      M. czego tak kisisz ten fon?smile)))
              • flamandka Re: O starych grzechach - do Ady i Perły 17.08.04, 23:54
                perla napisał:

                > ada08 napisała:
                >
                > > Takich wyczynowców-archiwistów to tutaj jest sporo, na przykład Ty,
                > > Perło, zeby nie szukać daleko smile Oraz wielu innych...
                >
                > no nie, oczywiście, nie powiem, każdemu zdarza coś się tam zacytować. Ale gdy
                > pisanie tylko cytowaniem jest, to już przesada całkowita.
                > Zresztą czy ja też cytuję? Rzadko, idę o zakład, że w moich stu ostatnich
                > postach tylko góra raz jakiś cytat znajdziesz, lub w ogóle.
                >
                >
                Bo po to jest archiwum i ludzie z niego korzystaja , przesadzac nie mozna, ale
                mozna sie z niego baardzo duzo dowiedziec.
            • miriamfirst_ Re: O starych grzechach - do Ady 17.08.04, 23:52
              ada08 napisała:

              > Trzeba mi będzie zmienić portal chyba smile
              > Pozdr.
              >
              > a.
              >
              Dokładnie! smile
              To wszystko ślicznie napisane, z literacką swadą (lektury) z poczuciem rytmu i
              frazy ( to pewnie ten francuskismile choć polski. Ogólnie - wysnute - dobre
              określenie - z punktu widzenia anioła (niewatpliwego), jakim Ado jesteś, na
              forum tym, i wszystkich innych forach. Sądzę, że nikt nie odważy się, nie
              ośmieli zaprzeczyć. I jesteś tak nieskazitelna, bezgrzeszna forumowo, że to aż
              nie wypada, aby stwarzać nam grzesznym tu - konfesjonalne formalności, nie
              sądzisz?

              zdrowo pozdrawiamsmile

              Miriam

              ps. Oglądałaś może Ado film dok. "Z punktu widzenia nocnego portiera" -
              Kieślowskiego? Tak mi się skojarzyło, z p-ktu widzenia aniołasmile
              Interesujące, czyż nie? smile
              • flamandka Re: Miriam 17.08.04, 23:59
                Dostalas moj list?
                • miriamfirst_ Re: Miriam 18.08.04, 00:05
                  flamandka napisała:

                  > Dostalas moj list?


                  Primo: z zasady nie sprawdzam poczty gazetowej.
                  Secundo: ostatecznie udałam się na tę pocztę, i sprawdziłam, ale od Cię nic nie
                  znalazłam.

                  pozdrsmile

                  M.,
                  • flamandka Re: Miriam 18.08.04, 00:11
                    miriamfirst_ napisała:

                    > flamandka napisała:
                    >
                    > > Dostalas moj list?
                    >
                    >
                    > Primo: z zasady nie sprawdzam poczty gazetowej.
                    > Secundo: ostatecznie udałam się na tę pocztę, i sprawdziłam, ale od Cię nic
                    nie
                    >
                    > znalazłam.
                    >
                    > pozdrsmile
                    >
                    > M.,

                    Pisalam z adresu flamandka i napisali, ze wyslali, moze idzie przez Niderlandy
                    pozdr
            • jenisiej O rany, Ado! 18.08.04, 00:14
              Naszkicowałem na boku rzeczową odpowiedź na post Perły, wchodzę - i czytam
              Ciebie. Wymiękam. Zgadzam się z Tobą w 80-90%. Nie będziemy się tu
              o drobiazgi spierać. Dzielna z Ciebie dziewczyna, ale lekkomyśna!
              Chyba rzeczywiście masz tu od dziś przechlapane. Witaj w "stadzie"wink

              Całuskismile
            • hiacynth "P I E R W S Z O L I G O W C Y" ______2004 18.08.04, 09:45
              ada08 napisała:

              > Gini i nurni coś tam kiedyś zrobili, zapamiętano im to.
              > Niby potem zapomniano, ale jednak zapamiętano i wywleka im sie to przy
              > każdej okazji.

              > Ale też i oni tak samo robią oboje. Bardzo sprawni są w wyszukiwaniu postów
              > z archiwum. Byleby tylko komuś dołożyć!!! Byleby skopać!!! Ośmieszyć!!!
              > Postawić na swoim!!!

              Ado dostrzegasz różnicę w swym ocenianiu?
              Gini i Nurniemu się "wywleka", A ONI robią to samo, ale byleby DOŁOŻYĆ, SKOPAĆ
              i OŚMIESZYĆ. To tylka taka uwaga wiele mówiąca o Twojej BEZSTRONNOŚCI
              obserwatorko.

              > Paskudne to w sumie jest, to grzebanie w archiwum, za którą to sprawność
              > gini tutaj ostatnio komplementy i poklepywania zbiera.
              > Jest się czym ''szczycić'', doprawdy ! smile

              Gini już pisała o tym. Największą sprawność, największe archiwum ma pewien
              wstydliwy macho grodziski, o którym jeszcze wspomnę w "kontekście".
              Czy to jest Twoje pragnienie?

              > Ostatnio, pojawił się tutaj ober-archiwista, Hiacynth smile

              Chyba wybaczysz mi Ado, że się "pojawiłem" w tamtym wątku założonym przez Perłę
              i zatytułowanym "Cień Hiacynta". I chyna mi wybaczasz, ze piszę W TYM wątku,
              skoro połowę listu poświęciłaś mojej osobie, a przecież NIGDY nie mieliśmy ze
              sobą przyjemności. Jeżeli chodzi o Twoje "ober" - to je rozpoznaję.
              Tenże wstydliwek grodziski w privach pisał o mnie oberprokurator.
              Privy to jego specjalność. Niech zgadnę. Jesteś chwilowo pod przemożnym wpływem
              Oby któregoś dnia nie napisał o Tobie jako "Kobiecie spuszczonej z wodą 6
              miesięcy temu", jak mu się ostatnio przytrafiło napisać o Abe. O tym potem.

              > Przyjemności z nim osobiście nie miałam, bo w porównaniu z Wami
              > jestem bylejakim nickiem, ale znam go ze słyszenia, głównie.

              Obersłyszenia głównie.

              > Jak ją podpuszczał, jak jej do dyskusji o , ogólnie mówiąc, polskim
              > antysemityzmie, lub ''antysemityzmie'' podsuwał Edytę Stein, i ...
              > ''Szkice węglem'' Bobkowskiego smile))

              Gdybym miał stosować słownictwo pierwszoligowców, napisałbym że bez....
              z Twojej strony jest pisanie, że PODPUSZCZAM Gini. Wykazujesz złą wolę i Ado.
              Jesteś uprzedzona do mnie.

              > (Nieświadomym rzeczy przypominam, że Bobkowski napisał ''Szkice piórkiem'',
              > a nie ''Szkice węglem'' Ot, taka drobna pomyłka erudyty, ale uśmiałam
              > sie setnie smile

              ten ustokrotniony śmiech wiele mówi o Tobie.

              > Zdaje się, ze gini owego Hiacyntha ma w poważaniu...
              > Ale ja wolę myśleć, że ma go w ''poważaniu'' smile), mniejsza o to
              > zresztą.

              jak uspokoisz emocje przeczytaj ponownie co napisałaś sad(

              > Na koniec, Jenisieju : to co tutaj ostatnio robił nurni uważam za wyjątkowo
              > obrzydliwe, ale może jestem nieobiektywna, bo nigdy go nie lubiłam,
              > a może to szlachetny człowiek jest , a ja się mylę, kto wie, kto wie ... ?

              To wiele tłumaczy. Po cóż to krygowanie "obiektywnością".

              > I jeszcze raz na koniec całkiem juz smile Popatrzcie, jakie toksyczne
              > jest to forum: ten zabawnie napuszony Hiacynth pomylił się wczoraj
              > w sprawie Bobkowskiego, a ja JUŻ mu to wywlekam !!! Okropność, okropność !!
              > smile))

              "Napuszony Hiacynt". Czy sobie zasłużyłem sobie na taką dawkę Twych jADOwitych
              ukąszeń z tego listu?

              Na koniec słowo w temacie archiwum i puszczania win w niepamięć.
              W czasie pierwszej wojny forumowej, Perła napisał list od pierwszej litery do
              ostatniej zakłamany.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=576374&a=582595
              gdy Perła pisze, że przepraszał Carminę, to właśnie za ten list przepraszał.
              Najperw była długa tzw. pierwsza "wojna". Przeczytaj go jak kobieta i spróbuj
              pomyśleć, że to o Tobie KTOŚ napisał taki list. Wówczas Perła był KIMŚ na forum.

              I teraz Ado przeczytaj list sprzed kilku dni. List osoby, którą odnoszę
              wrażenie bronisz swymi "przemyśleniami" z tego wątku.

              Uchylę rąbka tajemnicy honoru lub kobiecej
              Autor: pan.scan Data: 16.08.2004 17:06

              --------------------------------------------------------------------------------
              nienawiści. Jak kto woli.

              Kobiecie spuszczonej z wodą 6 miesięcy temu, a piszącej do niedawna pełne żaru
              listy (ostatni między 8 - a 10 sierpnia, nie pomnę dokładnie, bo wyrzucam na
              sam widok nika), a której pozostają bez odpowiedzi - urażona nienawiść odbiera
              racjonalne myślenie. To normalne.

              Więcej podawać nie będę, gdyż w przeciwieństwie do Pańci Abe i jej spuszczonego
              ze smyczy żigolaka, wiem co to jest tajemnica. Ale - na życzenie gawiedzi -
              mogę wszystko ujawnić. Tzn. tajemnice trójkąta i rozterek. Sercowych,
              mentalnych, dietetycznych.
              Kasę za ujawnione senacje proszę przelać na konto Bonnie & Clyde w Citibank,
              Warszawa.
              Uprasza się przesłać kopie przelewu do Citibank - Head Office in Kłodzko
              Valley.

              ===================================================================

              To "Kłodzko" to do mnie Oberado.

              Nie ma najmniejszego znaczenia, czy tak było, czy Abe polubiła ponad miarę
              Scana i napisała o jeden list za dużo, czy jest to wyjątkowo perfidne kłamstwo.
              Reakcją na ten list, a właściwie jej brakiem sama sobie wystawiasz świadectwo
              Ado. I wszyscy PIERWSZOLIGOWCY.
              Czekam na reakcję NAJLEPSZEGO PRZYJACIELA pana.scana - "godnego nicka" Borsuka.
              Czy potrzebna jest egzegeza forumowa tej przemilczanej obrzydliwości, czy
              wystarczy, że go czytasz jako kobieta?

              > Trzeba mi będzie zmienić portal chyba smile

              wyjątkowo brzydki list spłodziłaś Ado, na zamówienie wewnętrznej nieprzepartej
              potrzeby.

              ps1. Bobkowski ?
              Czy Bobkowski, czy Bobak, czy Małysz. Szkice węglem, piórkiem czy piórkiem
              flaminga albo Fleminga. Tamten list Twój czytałem z uśmiechem i szczerze się
              cieszyłem, że jest ktoś kto ten błąd zauważył. Tym listem w moich oczach
              straciłaś.

              ps. 2. Perełko, nie potrafisz się odczepić, a nie mam czasu by teraz pisać
              list. Tylko jeden dzień wytrzymałeś beze mnie.
              Góry na mnie czekają.

              Albo się w końcu odczep, albo "przeciągnę Ciebie parę razy po glebie".
              tutaj był list do Ciebie.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14811595&a=14943445

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14811595&a=14943445
              • flamandka Re: Co mnie mrozi 18.08.04, 10:12
                A no to, ze osobom pozujacym tu na wrazliwe, uduchowione , cytujace przepiekne
                wiersze na kazda okazjeReagujace natychmiast na jakikolwiek blad, jak Ada w
                przypadku Bobkowskiego,czy Felicja przy innych okazjach nie starcza wrazliwosci
                by zareagowac, na ewidentne chamstwo, jakim byly posty Scana do Abe.
                Post, ktory zacytowal Hiacynt, post w ktorym scan sugeruje, ze abe utrzymuje
                nurniego (sponsorka)itp...
                Wiec mile panie wrazliwe, uduchowione , ja wole zostac w takim razie
                niewrazliwym garkotlukiem .
                Ceesio dal mi wychodne wiec spadam do swoich garow .Was zostawiam z waszymi
                wierszami i z waszym kobiecym sumieniem.Przy czym nie zycze Wam, byscie
                kiedykolwiek musialy czytac podobne listy.
                Pozdrawiam serdecznie , i nie zapomnijcie sprawdzic, interpunkcji i bledow
                ortograficznych w moim poscie .

                • felicia Re: Co mnie mrozi 18.08.04, 17:17
                  flamandka napisała:

                  > A no to, ze osobom pozujacym tu na wrazliwe, uduchowione , cytujace
                  przepiekne
                  > wiersze na kazda okazjeReagujace natychmiast na jakikolwiek blad, jak Ada w
                  > przypadku Bobkowskiego,czy Felicja przy innych okazjach nie starcza
                  wrazliwosci> by zareagowac, na ewidentne chamstwo, jakim byly posty Scana do
                  Abe.> Post, ktory zacytowal Hiacynt, post w ktorym scan sugeruje, ze abe
                  utrzymuje > nurniego (sponsorka)itp...
                  > Wiec mile panie wrazliwe, uduchowione , ja wole zostac w takim razie
                  > niewrazliwym garkotlukiem .
                  > Ceesio dal mi wychodne wiec spadam do swoich garow .Was zostawiam z waszymi
                  > wierszami i z waszym kobiecym sumieniem.Przy czym nie zycze Wam, byscie
                  > kiedykolwiek musialy czytac podobne listy.
                  > Pozdrawiam serdecznie , i nie zapomnijcie sprawdzic, interpunkcji i bledow
                  > ortograficznych w moim poscie .
                  >
                  Nie rusz, Andziu, tego kwiatka,
                  róża kole, rzekła matka,
                  Andzia mamy nie słuchała, ukłuła się
                  i płakała...

                  Aniu, to już ty lepiej gotuj, pewnie ci to nieźle wychodzi. Po co mnie
                  zaczepiasz? Jakie "inne okazje" masz na myśli? Co do ortografii i interpunkcji:
                  dobrze, że na obczyźnie w ogóle polskiego nie zapomniałaś.
                  Felicia
                  PS Tragarz, tragarz, taki film był "Tragarz puchu". A w końcu i tragarz, i
                  wozak - też ludzie.
                  • flamandka Re: Co mnie mrozi 18.08.04, 17:32
                    felicia napisała:

                    > flamandka napisała:
                    >
                    > > A no to, ze osobom pozujacym tu na wrazliwe, uduchowione , cytujace
                    > przepiekne
                    > > wiersze na kazda okazjeReagujace natychmiast na jakikolwiek blad, jak Ada
                    > w
                    > > przypadku Bobkowskiego,czy Felicja przy innych okazjach nie starcza
                    > wrazliwosci> by zareagowac, na ewidentne chamstwo, jakim byly posty Scana d
                    > o
                    > Abe.> Post, ktory zacytowal Hiacynt, post w ktorym scan sugeruje, ze abe
                    > utrzymuje > nurniego (sponsorka)itp...
                    > > Wiec mile panie wrazliwe, uduchowione , ja wole zostac w takim razie
                    > > niewrazliwym garkotlukiem .
                    > > Ceesio dal mi wychodne wiec spadam do swoich garow .Was zostawiam z waszy
                    > mi
                    > > wierszami i z waszym kobiecym sumieniem.Przy czym nie zycze Wam, byscie
                    > > kiedykolwiek musialy czytac podobne listy.
                    > > Pozdrawiam serdecznie , i nie zapomnijcie sprawdzic, interpunkcji i bledo
                    > w
                    > > ortograficznych w moim poscie .
                    > >
                    > Nie rusz, Andziu, tego kwiatka,
                    > róża kole, rzekła matka,
                    > Andzia mamy nie słuchała, ukłuła się
                    > i płakała...

                    No taa moglam sie domyslic, ze wszystkiemu ta Andzia winna, ale ja nie o tym
                    pisalam Felicjo, ja o chamstwie pisalam, ewidentnym chamstwie scana, tez
                    uduchowionego i wrazliwego, oczytanego erudyty, ktore to paniom erudytkom
                    wrazliwym i uduchowionym nie przeszkadza.

                    >
                    > Aniu, to już ty lepiej gotuj, pewnie ci to nieźle wychodzi.

                    A dziekuje , gotuje swietnie, co nie znaczy, ze mam sie zajac tylko
                    gotowaniem ,choc pewnie niektorzy tylko o tym marza.

                    Po co mnie
                    > zaczepiasz? Jakie "inne okazje" masz na myśli?

                    A no te, w ktorych strofowalas po belfersku wlasnie za literowki i inne
                    bzdety, a na fakt, ze cham z pala atakuje kobiete juz uwagi nie zwrocilas.
                    Wasza wrazliwosc mile panie konczy sie na znajomosci literatury, no i
                    naturalnie interpunkcji i ortografii.


                    Co do ortografii i interpunkcji:
                    >
                    > dobrze, że na obczyźnie w ogóle polskiego nie zapomniałaś.
                    > Felicia
                    > PS Tragarz, tragarz, taki film był "Tragarz puchu". A w końcu i tragarz, i
                    > wozak - też ludzie.
                    • felicia Re: Co mnie mrozi 18.08.04, 17:40
                      flamandka napisała:
                      > A no te, w ktorych strofowalas po belfersku wlasnie za literowki i inne
                      > bzdety, a na fakt, ze cham z pala atakuje kobiete juz uwagi nie zwrocilas.
                      > Wasza wrazliwosc mile panie konczy sie na znajomosci literatury, no i
                      > naturalnie interpunkcji i ortografii.
                      >
                      Może taki cham, jaka kobieta.
                      Przypomina mi się scena z "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz", gdy ten mały, o
                      którym opowiada Hanka Skarżanka (jako sprzątaczka nad Zegrzem),
                      woła: "kurdupel, kurdupel?!". Przepraszam, że nie streszczam, ale kto widział,
                      ten wie, o co mi chodzismile
                      Co do ortografii itd. - lepsze na nią uwrażliwienie niż żadne.
                      F.
                      • flamandka Re: Co mnie mrozi 18.08.04, 18:32
                        felicia napisała:

                        > flamandka napisała:
                        > > A no te, w ktorych strofowalas po belfersku wlasnie za literowki i inne
                        > > bzdety, a na fakt, ze cham z pala atakuje kobiete juz uwagi nie zwrocilas
                        > .
                        > > Wasza wrazliwosc mile panie konczy sie na znajomosci literatury, no i
                        > > naturalnie interpunkcji i ortografii.
                        > >
                        > Może taki cham, jaka kobieta.
                        kobieta w domysle Abe naturalnie panciu Felciu.Nie zaluj sobie pisz otwartym
                        tekstem.


                        > Przypomina mi się scena z "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz", gdy ten mały, o
                        > którym opowiada Hanka Skarżanka (jako sprzątaczka nad Zegrzem),
                        > woła: "kurdupel, kurdupel?!". Przepraszam, że nie streszczam, ale kto
                        widział,
                        > ten wie, o co mi chodzismile
                        > Co do ortografii itd. - lepsze na nią uwrażliwienie niż żadne.
                        > F.

                        A mnie sie Twoje tlumaczenie kojarzy z tlumaczeniami gwalcicieli, on niewinny
                        bo ona przeciez prowokowala wrecz sie napraszala sama.To co mial biedak robic?
                        A no dal po gebie zgwalcil a na koniec udusil.
                        A tu sobie zacytuje bo to dobre jest .
                        --------------------------------------------------------------------------------

                        Jezu, Chryste Panie.
                        pan.scan 13.07.2004 23:14 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                        Janek Wiśniewski padł.
                        Padnij i ty, czego za mna łazisz? Pisz do nostromów, wojciechówD, siodemek,
                        karlinów, wqrwielskich, guciów, hanesów i innej swołoczy - do każdego, kto
                        zechce cie wziąć - innymi słowy tych, którzy uprawiają "czosnek ".

                        Ja wiem, że jestem atrakcyjnym facetem, ale panienki, które znałem miały honor.
                        Raz wzięte - kopa, dupa, brama. Nie napraszały się.

                        Niewazne co pisal do mnie.
                        Ten wrazliwy erudyta w ten sposob traktuje wszystkie kobiety moje pancie
                        nauczycielki wrazliwe.
                        Raz wzieta -ko^pa, dupa brama.

                        Pozostawiam wiec Was wrazliwe uduchowione w towarzystwie Waszego wrazliwego
                        uduchowiongo idola.
                        A pozegnam Was tak jak on powital pewna penia.
                        Zegnajcie torby.
                        • felicia Re: Co mnie mrozi 18.08.04, 18:40
                          flamandka napisała:

                          > kobieta w domysle Abe naturalnie panciu Felciu.Nie zaluj sobie pisz otwartym
                          > tekstem.

                          Myślałam, prawdę mówiąc, o tobie. Ale skoro wiesz lepiej?

                          > A mnie sie Twoje tlumaczenie kojarzy z tlumaczeniami gwalcicieli, on niewinny
                          > bo ona przeciez prowokowala wrecz sie napraszala sama.To co mial biedak robic?
                          > A no dal po gebie zgwalcil a na koniec udusil.

                          ??? Przypominam sobie tylko tyle, że Abe przy jakiejś okazji dokładnie tak mi
                          argumentowała.
                          A o Andzi, to nie ja, to pan Jachowicz napisał. Za mądrość ludową możesz
                          uważać, ale co to dla was, feministek.

                          > A tu sobie zacytuje bo to dobre jest .

                          ???
                          A to j
                          > ------------------------------------------------------------------------------
                          -
                          > -
                          >
                          > Jezu, Chryste Panie.
                          > pan.scan 13.07.2004 23:14 odpowiedz na list odpowiedz cytując
                          >
                          >
                          > Janek Wiśniewski padł.
                          > Padnij i ty, czego za mna łazisz? Pisz do nostromów, wojciechówD, siodemek,
                          > karlinów, wqrwielskich, guciów, hanesów i innej swołoczy - do każdego, kto
                          > zechce cie wziąć - innymi słowy tych, którzy uprawiają "czosnek ".
                          >
                          > Ja wiem, że jestem atrakcyjnym facetem, ale panienki, które znałem miały
                          honor.
                          > Raz wzięte - kopa, dupa, brama. Nie napraszały się.
                          >
                          > Niewazne co pisal do mnie.
                          > Ten wrazliwy erudyta w ten sposob traktuje wszystkie kobiety moje pancie
                          > nauczycielki wrazliwe.
                          > Raz wzieta -ko^pa, dupa brama.
                          >
                          > Pozostawiam wiec Was wrazliwe uduchowione w towarzystwie Waszego wrazliwego
                          > uduchowiongo idola.
                          > A pozegnam Was tak jak on powital pewna penia.
                          > Zegnajcie torby.

                          Widzę, że lubisz takie kawałki, Aniu, ja nie bardzo. A prawdę mówiąc w ogóle.
                          F.
                          • flamandka ReFelu 18.08.04, 18:48
                            Nie lubisz kawalkow pisanych przez wrazliwego scana?To mnie zawiodlas.
                            Co do mojego chamstwa to ja sie zgadzam, ale jak pisalam mialam dobra szkole.
                            Z tym, ze nie pisalysmy tu o chamstwie scana pod moim adresem, ale pod adresem
                            Abe zdaje sie.Wiec nie wiem czemu ja Ci na mysl przyszlam.
                        • ankakoch zabawny kurdupel z tego Schama 18.08.04, 19:09

                          > Jezu, Chryste Panie.
                          > pan.scan 13.07.2004 23:14 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                          >
                          > Ja wiem, że jestem atrakcyjnym facetem,
                          >

                          wink))))))))))))))))

                          ty, atrakcyjny Kazimierz!
                          podniszczony alkoholem konusik przed sześćdziesiątką, z widocznymi brakami w
                          uzębieniu, co usiłuje ukryć pod niechlujnym wąsem
                          • perla no, to teraz czekamy 18.08.04, 19:14
                            na gini, i rycerskiego Hiacynta.
                            A propos, my chyba innego Scana znamy.
                            • flamandka Re: pereleczko , pereleczko 19.08.04, 08:44
                              perla napisał:

                              > na gini, i rycerskiego Hiacynta.
                              > A propos, my chyba innego Scana znamy.
                              >


                              A o co chodzi?Moze jak Ty sie spotykasz ze Scanem to on zaklada wysokie buty i
                              sztuczna szczeke wklada .
                              Na co sie mam oburzac?Opisala co widziala i czesc.
                              Nie mieszaj pereleczko, nie mieszaj,mowimy o chamstwie scana wobec kobiety,
                              jednej kobiety Abe, mowimy o pomowieniach, pogrozkach rzucanych w poscie
                              nurniego.
                              Jak chcesz zaczynac nastepna wojne z Hiacyntem to sobie zaczynaj, tylko beze
                              mnie od razu ostrzegam.
                              Po pieknym poscie Miriam mialam juz nie pisac w tym watku ale widze, ze
                              niektorzy z upodobaniem ciagnal go w gore, to pomoge i ja.
                              Zastanow sie troche , czy warto.Przypomnij sobie watek, w ktorym troche sie
                              scielam z Miriam, cos tam o Jedwabne i Koniucy poszlo , ale za chwile swietnie
                              sie bawilismy.
                              Pozdrowka
                              • perla Re: pereleczko , pereleczko 19.08.04, 09:25
                                gini, ostatnio lubujesz stosować podczas dyskusji jako argumentu
                                czyjś "wygląd". Nawet pacynkę będziesz popierać w tym. A jeszcze niedawno
                                wrzeszczałaś na samą myśl, że ktoś Twoje zdjęcie mógł widzieć. Tylko wiesz
                                gini, takie działanie wraca. Ktoś i Ciebie "opisze" w końcu. I co z
                                takim "argumentem" zrobisz? Powiesisz swoje zdjęcie na forum tym? A! już widzę
                                Hiacynta jak mój post traktuje jako moją zapowiedź bycia pacynką co opisem
                                Twojego wyglądu ma zajmować się. A co do Hiacynta jest. Jesteś narzędziem gini
                                w jego rękach. Hiacynt to cwaniak, w mig rozszyfrował Cię. Wie jaką masz
                                konstrukcję i korzysta z tego. Hiacynt zorientował się, iż łasa na pochwały
                                jesteś. Szczególnie gdy dotyczą Twojej inteligencji. Nawet w tym wątku
                                podpuszczał Cię, pisząc, że Ty wszystko tak zgrabnie tłumaczysz. No, i weszłaś
                                w ten lep. Ale Hiacynt tylko o jedną osobę dba, reszta to narzędzia są, w tym i
                                Ty niestety właśnie.
                                A zadyma jak będzie, to i Ty też.
                                • flamandka Re: pereleczko , pereleczko 19.08.04, 09:48
                                  perla napisał:

                                  > gini, ostatnio lubujesz stosować podczas dyskusji jako argumentu
                                  > czyjś "wygląd". Nawet pacynkę będziesz popierać w tym. A jeszcze niedawno
                                  > wrzeszczałaś na samą myśl, że ktoś Twoje zdjęcie mógł widzieć.

                                  Ze zdjeciem, chodzilo o calkiem cos innego , ale nie ma problemu .Mozna moj
                                  wyglad komentowac do woli, w koncu podobno je widziales.

                                  Tylko wiesz
                                  > gini, takie działanie wraca. Ktoś i Ciebie "opisze" w końcu. I co z
                                  > takim "argumentem" zrobisz?

                                  To co robie z innymi argumentami, tyle, ze ja sie pereleczko nigdzie nie
                                  chwale, ze jestem piekna i mloda .


                                  Powiesisz swoje zdjęcie na forum tym? A! już widzę
                                  Wieszalam na ukrytym nie zapominaj, ze wiele osob , ktore tam pisalo pisze i
                                  tutaj wiec wiedza jak wygladam zaden sekret.
                                  Co do Miriam, nie wiesz czy w koncu dostala moj list?

                                  > Hiacynta jak mój post traktuje jako moją zapowiedź bycia pacynką co opisem
                                  > Twojego wyglądu ma zajmować się. A co do Hiacynta jest. Jesteś narzędziem
                                  gini
                                  > w jego rękach.

                                  Zglupiales calkiem pierwszy moj kontakt z Hiacyntem od wielu, wielu miesiecy,
                                  tu na tym forum wlasnie .
                                  Poza tym wiesz doskonale, ze na narzedzie sie nie nadaje, co juz zdaje sie
                                  wyjasnial institoris.
                                  I nie dlatego, ze jestrm nieprzewidywalna, a wlasnie dlatego, ze przewiduwalna
                                  bardzo jestem , dlatego,,ze nie popieram ludzi ale to co w danej chwili pisza.
                                  A gdy mi sie nie podoba, to im to pisze, wiec takie narzedzie jest
                                  niebezpieczne czasem bo moze ugodzic wlasciciela, wiec nikt woli go nie uzywac,
                                  pereleczko.
                                  Jak masz watpliwosci spytaj Miriam Ona cos pisala tez na ten temat.

                                  Hiacynt to cwaniak, w mig rozszyfrował Cię. Wie jaką masz
                                  > konstrukcję i korzysta z tego. Hiacynt zorientował się, iż łasa na pochwały
                                  > jesteś. Szczególnie gdy dotyczą Twojej inteligencji.

                                  Mylisz sie , znam swoja wartosc i pochwaly mi niepotrzebne.

                                  Nawet w tym wątku
                                  > podpuszczał Cię, pisząc, że Ty wszystko tak zgrabnie tłumaczysz.

                                  Bo taka jest prawda , wiec czym mnie podpuszczal znowu?

                                  No, i weszłaś
                                  > w ten lep. Ale Hiacynt tylko o jedną osobę dba, reszta to narzędzia są, w tym
                                  i
                                  >
                                  > Ty niestety właśnie.
                                  > A zadyma jak będzie, to i Ty też.
                                  >

                                  Pereleczko mysl co chcesz , jak sobie uwazasz, ze ja za narzedzie robie to
                                  niech Ci bedzie , a mnie wsio rawno.
                                  Pozdrowka nieustajace.
              • abe.abe Re: "P I E R W S Z O L I G O W C Y" ______2004 18.08.04, 11:03
                hiacynth napisał:

                > Na koniec słowo w temacie archiwum i puszczania win w niepamięć.
                > W czasie pierwszej wojny forumowej, Perła napisał list od pierwszej litery do
                > ostatniej zakłamany.


                > I teraz Ado przeczytaj list sprzed kilku dni. List osoby, którą odnoszę
                > wrażenie bronisz swymi "przemyśleniami" z tego wątku.
                >
                > Uchylę rąbka tajemnicy honoru lub kobiecej
                > Autor: pan.scan Data: 16.08.2004 17:06
                >
                > ------------------------------------------------------------------------------
                -
                > -
                > nienawiści. Jak kto woli.
                >
                > Kobiecie spuszczonej z wodą 6 miesięcy temu, a piszącej do niedawna pełne
                żaru
                > listy (ostatni między 8 - a 10 sierpnia, nie pomnę dokładnie, bo wyrzucam na
                > sam widok nika), a której pozostają bez odpowiedzi - urażona nienawiść
                odbiera
                > racjonalne myślenie. To normalne.
                >
                > Więcej podawać nie będę, gdyż w przeciwieństwie do Pańci Abe i jej
                spuszczonego
                >
                > ze smyczy żigolaka, wiem co to jest tajemnica. Ale - na życzenie gawiedzi -
                > mogę wszystko ujawnić. Tzn. tajemnice trójkąta i rozterek. Sercowych,
                > mentalnych, dietetycznych.
                > Kasę za ujawnione senacje proszę przelać na konto Bonnie & Clyde w Citibank,
                > Warszawa.
                > Uprasza się przesłać kopie przelewu do Citibank - Head Office in Kłodzko
                > Valley.
                >
                > ===================================================================



                Zajmujesz się sprawiedliwością czy załatwiasz swoje prywatne porachunki?


                > Nie ma najmniejszego znaczenia, czy tak było, czy Abe polubiła ponad miarę
                > Scana i napisała o jeden list za dużo, czy jest to wyjątkowo perfidne
                >kłamstwo.


                Owszem ma to znaczenie. W tym przypadku jest to zarówno obelga,
                jak i kłamliwe pomówienie.


                > ps. 2. Perełko, nie potrafisz się odczepić, a nie mam czasu by teraz pisać
                > list. Tylko jeden dzień wytrzymałeś beze mnie.
                > Góry na mnie czekają.


                Jedź w góry. Przyjemnego wypoczynku.

                Abe
              • nurni Re: "P I E R W S Z O L I G O W C Y" ______2004 18.08.04, 11:26
                > Nie ma najmniejszego znaczenia, czy tak było, czy Abe polubiła ponad miarę
                > Scana i napisała o jeden list za dużo, czy jest to wyjątkowo perfidne kłamstwo

                ma znaczenie

                termin uzyty przez naszego dzentelmena
                wielokrotnego goscia i przyjaciela domu Abe cos jednak oddaje....

                by zobaczyc pelnie perfidii i maleszkowatych dzialan naszego bohatera
                by zobaczyc kogo tak naprawde zawsze opisuje czy oplotkowuje

                czy to piszac klamstwa o tym ze Abe mogla zmienic mu haslo
                czy to piszac o swoich honorze a cudzej podlosci
                czy to uzalajac sie na czyjes plotki bedac samemu urodzonym plotkarzem

                ma znaczenie Hiacyncie
                ma znaczenie dla Abe i dla mnie oraz wszystkich ktorzy Abe znaja
                wystarczajaco duzo osob oszukal nasz bohater bys i Ty lekko sobie napisal:
                "to jest bez znaczenia"

                tylko oskarzenia wobec Abe maja tu znaczenie
                nic wiecej

                ja tymczasem probuje dociec kto tak naprawde zmienil haslo
                bo kto zostal spuszczony to po prostu wiem

                jesli trzeba byc moze podejme ten temat
                nasz maleszka woli raczej urabiac opinie na temat moj czy Abe
                bo ma naprawde sporo do stracenia

                a tymczasem dojde do prawdy

                bardzo sie ciesze ze jestes Hiacyncie
                Scan wielokrotnie w ostatnich dniach bardzo Cie potrzebowal i wymienial
                bardzo liczy na to ze wszystko rozmyje sie w personalnych animozjach
                zwlaszcza po kolejnych ustawianiach forumowiczow na bacznosc


                a wszystko to konkrety
                ktos zmienil haslo
                ktos wskazal potem na Abe i Beate

                a przyna mialo byc to ze to on rzekomo spuscil....
                przyczyna tak latwa do obalenia ze az dziwne
                wiara ze Abe zawsze ustapuje jest dzis juz plonna

                padly powazne podejrzenia
                padly slowa ktorych nawet Jenisej nigdy nie uzyl


                nie bedzie privow i zakulisowych pelnych wylewnosci przeprosin
                Abe zostala pomowiona poraz drugi w historii forum
                poraz drugi przez tego samego czlowieka ktory oszukal 3 lata temu
                tak wiele dobrych nickow budujac czarna legende wobec Abe i jej meza

                jeszcze nieraz przyjdzie mu sie "spuscic" za te slowa i za swoje klamstwa
                tu na forum


                MM
                • nurni jeszcze jedno 18.08.04, 11:35
                  musze wyjsc na dluzej

                  Abe jest ustawicznie prowokowana i obmawiana
                  cel jest bardzo prosty
                  legenda o zwariowanej nimfomance .....

                  nie prowokuj chociaz Ty mieszajac nie istotne elemnty
                  do swego skadinad bardzo dobrego listu
              • perla HIACYNT______2004 18.08.04, 11:44
                nudny Hiacynt jesteś, wiesz? Ale powiedz mi Hiacynt jak to jest, niepisać na
                forum po przepędzeniu z niego, a czytać zachłannie wszystko? Jesteś zbyt
                zorientowany jak widzę. Pogódź się z tym, że zostałeś pobity i skompromitowany
                raz na zawsze. Ja więcej za swój list przepraszać nie mam zamiaru. Przeprosiłem
                szczerze parę razy, przeprosiny przyjęte zostały, i Tobie nic do tego
                dzięciole. Będzie mi tu łebek posty sprzed trzech lat wyciągać. A poza tym, to
                prawda taka jest, że Twoje nachalne i wścibskie pisanie wywołuje u ludzi takie
                reakcje. Ale jak Ty wulgarnie pacynkowałeś i zostałeś na tym przyłapany to
                przeprosiłeś Tete..., a o poszkodowanych zapomniałeś jakoś. Ot, moralność
                Hiacyntowa jest.
                Idź w te góry Hiacynt i nie spadnij. I tak trzymaj, bo jak jeszcze Ty w to
                wszystko wmieszasz się, to to będzie wojna atomowa właśnie.
                • sceptyk Nie masz racji, Perla 18.08.04, 23:16
                  perla napisał:

                  > Idź w te góry Hiacynt i nie spadnij. (...)


                  Spadaj, Hiacynt.
                  • perla Re: Nie masz racji, Perla 18.08.04, 23:22
                    sceptyk napisała:

                    > perla napisał:
                    >
                    > > Idź w te góry Hiacynt i nie spadnij. (...)
                    >
                    >
                    > Spadaj, Hiacynt.

                    smile))))))))))))
                  • flamandka Re: Sceptyk 19.08.04, 08:36
                    sceptyk napisała:

                    > perla napisał:
                    >
                    > > Idź w te góry Hiacynt i nie spadnij. (...)
                    >
                    >
                    > Spadaj, Hiacynt.

                    Wez sobie do pomocy kretyna, on tez bardzo Hiacynta nie lubi, razem bedzie Wam
                    latwiej, przegonic Hiacynta, a jak jeszcze wezmiecie do pomocy jenisieja , i
                    patience , to Hiacynt napewno sie tu wiecej nie pokaze .
              • miriamfirst_ Re: "P I E R W S Z O L I G O W C Y" ______2004 18.08.04, 12:33
                hiacynth napisał:

                > Góry na mnie czekają.
                >

                smile)

                Tak, tak. Na wszystkich, jak czytam tu na forum, ktoś lub coś czeka i to
                pilnie, już teraz, "tłumy ich, tłumy ich" - taak??.
                "Góry mnie wzywają", "Muszę iść na spotkanie", "Znajomi, przyjaciele, czekają"
                ect pompka.
                No to - co tutaj WCIAŻ robicie??

                Miriam
                • bykk Re: "P I E R W S Z O L I G O W C Y" ______2004 18.08.04, 12:43
                  Perełka, czy Ci przypadkiem nie przygrzewa zbyt ostro, hę?smile)
                  A padać ma u Cie? Jest po co jechać?smile
                  pozdrawiam
                  hej!
              • jenisiej O, kwietny desant! Witamy, witamy:) 18.08.04, 16:21
                Hiacyncie, ponieważ miałem niewątpliwą przyjemność zgodzić się w zasadzie
                z Adą, czuję się poniekąd też wywołany do tablicy.

                > Ado dostrzegasz różnicę w swym ocenianiu?
                > Gini i Nurniemu się "wywleka", A ONI robią to samo, ale byleby DOŁOŻYĆ,
                > SKOPAĆ i OŚMIESZYĆ. To tylka taka uwaga wiele mówiąca o Twojej BEZSTRONNOŚCI
                > obserwatorko.

                Hiacyncie, takie oceny zawsze subiektywne będą, obciążone naszymi sympatiami
                i antypatiami. Żaden arbiter tego obiektywnie nie rozsądzi. A Ada wcale nie
                twierdzi (ja też nie), że jest bezstronna i obiektywna - zauważyłeś? Aha,
                zauważyłeś niżej. Więc o co biega?

                Ale są inne różnice, które chyba nieco łatwiej pomierzyć: w przypadku całej
                grudniowej afery mamy do czynienia z twardymi faktami, niekwestionowanymi
                przez nikogo z zainteresowanych. Natomiast m.in. Nurni, korzystając z Twego
                imponującego dorobku w tej dziedzinie, opluskwia ludzi w oparciu, na przykład,
                o manipulację wyrwanymi z kontekstu cytatami. A później to już i cytatów
                nie trzeba - zostają epitety z domyślnym odwołaniem do rzekomo dowiedzionych
                tez. Typowy schemat totalitarnej propagandy.

                > Gini już pisała o tym. Największą sprawność, największe archiwum ma pewien
                > wstydliwy macho grodziski...

                Daj spokój, Hiacyncie, do kogo ta mowa?

                > Chyba wybaczysz mi Ado, że się "pojawiłem" w tamtym wątku założonym przez
                ? Perłę i zatytułowanym "Cień Hiacynta". I chyna mi wybaczasz, ze piszę W TYM
                > wątku, skoro połowę listu poświęciłaś mojej osobie, a przecież NIGDY nie
                > mieliśmy ze sobą przyjemności.

                Mówię w swoim imieniu - welcome aboard. Tęskniłem, Ty wieszsmile

                > Jeżeli chodzi o Twoje "ober" - to je rozpoznaję.
                > Tenże wstydliwek grodziski w privach pisał o mnie oberprokurator.
                > Privy to jego specjalność.

                Na forum chyba też to określenie się pojawiało, czyż nie?

                > Niech zgadnę. Jesteś chwilowo pod przemożnym wpływem

                To do Ady, więc wtrącę tylko, że ja nie mam przekonania do Twoich
                rozwiązań "zagadek".

                ...
                ...

                O rany, zaczynają się cytatysad

                > I teraz Ado przeczytaj list sprzed kilku dni. List osoby, którą odnoszę
                > wrażenie bronisz swymi "przemyśleniami" z tego wątku.

                Wycinam, jest wyżej. Nie starczyłby link?

                > Nie ma najmniejszego znaczenia, czy tak było, czy Abe polubiła ponad miarę
                > Scana i napisała o jeden list za dużo, czy jest to wyjątkowo perfidne
                > kłamstwo.
                > Reakcją na ten list, a właściwie jej brakiem sama sobie wystawiasz świadectwo
                > Ado.

                Hiacyncie, jakim prawem próbujesz wciągać Adę w tę zadymę? Zauważ, że Ona w
                pierwszym poście (i na początku drugiego) broni Nurniego przed "archiwistami",
                hihi, a dopiero sprowokowana przeze mnie pisze więcej - wcale nie na temat
                bieżącej afery. A Jej końcowy zwięzły komentarz (opatrzony zastrzeżeniami)
                odnosi się ogólnikowo jedynie do tego, "co tutaj ostatnio robił nurni".
                Więc daj może dziewczynie spokój.

                > I wszyscy PIERWSZOLIGOWCY.

                Nie wiem, czy i mnie do tej kategorii zaliczasz, ale na wszelki wypadek
                odpowiem.

                Nie tylko Ada, ale nikt nie ma obowiązku na Twoje wezwanie czy bez niego
                ustosunkowywać się do żadnego, najbardziej nawet kontrowersyjnego postu.
                Często lepiej nie dolewać oliwy do ognia. Mnie samego korciło, by napisać
                nieco więcej (głównie na temat sposobu załatwiania tej sprawy na FA),
                ale staram się powstrzymywać - przynajmniej chwilowo. W pierwszym wątku
                pojawiłem się raz, przywołany, zupełnie na marginesie. Nawet się z Tobą
                nie przywitałem, za co Cię niniejszym przepraszamsmile W wątku Nurniego też
                występuję jedynie marginalnie. Sądzę, że nie odnosząc się, rzecz jasna,
                do meritum, mogę w miarę bezpiecznie komentować rolę Nurniego, bo wg mnie
                on nie jest stroną zasadniczego sporu. Kropka.

                Druga sprawa: uważam, że ani Nurni, ani Ty nie macie prawa występować
                w roli sędziów (ani oskarżycieli) w kwestii obrażania kobiety. Sami
                czyniliście to po wielokroć. To nie jest wyciąganie odpokutowanych
                grzechów, bo nie było nawet zdawkowych przeprosin. O jednym przypadku
                pisze niżej Perła, ale było tego więcej.

                Mam swoje zdanie na temat tamtego postu, pisząc do Ciebie cały czas się
                zastanawiałem, czy je teraz wypowiedzieć, ale jednak po namyśle zdecydowałem,
                że przynajmniej chwilowo zatrzymam je dla siebie. Tak jak kilka innych
                refleksji. Wg mnie to nie byłby dobry moment.

                > wyjątkowo brzydki list spłodziłaś Ado, na zamówienie wewnętrznej
                > nieprzepartej potrzeby.

                Subiektywna Twoja ocena to jest właśniesmile A co Ty wiesz o potrzebach Ady?

                Pozdrawiam Ciebie oraz wątek.


                PS do Ady: Ado, lepiej nie pozwól wciągać się w tę zadymę. Co prawda teczkę
                już i tak masz założoną, ale po co ją zbyt szybko wypełniać. Pozdrosmile
                • flamandka Re: O, kwietny desant! Witamy, witamy:) 18.08.04, 17:34
                  Niejaka lady bemelka nalega na ujawnienie tozsamosci pacyn.Ja jestem za.
                  Pan jenisiej , ktory chwalil Ade za odwage, pewnie tez sie wykaze odwaga i
                  ujawni swojego prawdziwego nicka.
                  Czekamy
                  A na razie kopniaczki w dupeczke przesylamy.
                  • felicia Re: O, kwietny desant! Witamy, witamy:) 18.08.04, 17:41
                    flamandka napisała:

                    >
                    > A na razie kopniaczki w dupeczke przesylamy.

                    Całkiem "elegącko", jak na kobietę przystało.
                    F.
                    • flamandka Re:Brawo Fela 18.08.04, 18:36
                      felicia napisała:

                      > flamandka napisała:
                      >
                      > >
                      > > A na razie kopniaczki w dupeczke przesylamy.
                      >
                      > Całkiem "elegącko", jak na kobietę przystało.
                      > F.

                      Patrz jak wrazliwosc odnalazlas, coz dostalam dobra szkole od Twojego
                      wrazliwego przyjaciela , a ja pojetna uczennica jestem.
                      Ale wychodzi Twoja obluda, to co razi u innych u swoich juz nie .
                      Trzymaj sie wiec Torbo
                      Tego tez nauczyl mnie Twoj wrazliwy przyjaciel, wiec sie nie czepiaj co dobre u
                      niego u mnie tez powinno byc ok.
                      • perla Re:Brawo Fela 18.08.04, 18:40
                        gini, tak czytam i jak zwykle nie wiem o co Ci chodzi. Masz pretensje, że
                        Felicja z kimś przyjaźni się?
                        Rąbnij się Ty gini tym rondlem właśnie.
                        • flamandka Re:Brawo Fela 18.08.04, 18:51
                          perla napisał:

                          > gini, tak czytam i jak zwykle nie wiem o co Ci chodzi. Masz pretensje, że
                          > Felicja z kimś przyjaźni się?
                          > Rąbnij się Ty gini tym rondlem właśnie.
                          >
                          Nie mam pretensji o to, ze sie przyjazni ale o to, ze nie reaguje na chamstwo,
                          co sie troszke kloci z ta poezja, ktora ma ciagle na ustach.
                          A teraz lece do rondelkow.
                          • perla Re:Brawo Fela 18.08.04, 18:56
                            jasne gini, Ty za to reagujesz. Pamiętam jak Hiacynt chamstwem non stop
                            popisywał się, i też na to chamstwo reagowałaś. Poparciem właśnie.
                            • pan.scan Nureń do Helgi, Miriam i L_H chamstwem ział 18.08.04, 19:03
                              również w swej "szlachetności" i przy równie szlachetnej pomocy hiacka. Nie
                              zauważyłem, by byli mitygowany przez swoje fanki.
                              • cs137 Re: Nureń do Helgi, Miriam i L_H chamstwem ział 18.08.04, 20:10
                                Czy mozna by zamist tego powiedzieć "zionął"?
                                Bo jak tak, to by znaczyło, że on zionista. A to by wiele (oj, wiele!) tłumaczyło.
                              • flamandka Re: atrakcyjna mezcizno scanie co pana udaje 19.08.04, 08:31
                                pan.scan napisał:

                                > również w swej "szlachetności" i przy równie szlachetnej pomocy hiacka. Nie
                                > zauważyłem, by byli mitygowany przez swoje fanki.

                                Zaloz watek, daj przyklady tego zioniecia chamstwem, i bedziemy rozmawiac panie
                                ober archiwisto .
                                Prz^ypomne Ci cos.
                                vforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=3510848&a=3545792

                                Teczuszke juz dawno zalozyles mnie i nie tylko mnie, czego Twoje fanki zauwazyc
                                nie chca.

                                Wiec wyciagnij cos z tych teczuszek , tylko nie manipuluj , nie wyrywaj z
                                kontekstu,jak to robisz rozpaczliwie z moimi postami , bo nawet jak ja nie
                                zauwaze, to zawsze znajdzie sie ktos kto to sprawdzi jak to bylo na FS i bedzie
                                wstyd panie atrakcyjny.
                                Chociaz Ty wstydu nie masz.Znow sie bronisz, na zasadzie a Hiacek i Nurni to
                                chamy.Mowa jest o tobie i o twoich ostatnich postach do Abe atrakcyjna
                                prawdziwa mezcizno, ktora zamiast odpowiedziec na proste pytanie, albo sie
                                przyznac albo zaprzeczyc, wylewa pomyje na kobiete.
                                Pomowiles tu wobec wszystkich szujo i Abe i Nurniego, z Nurniego zrobiles
                                utrzymanka Abe, ciekawe do czego jeszcze sie posuniesz.


                      • pan.scan "słuchaj no torbo...." 18.08.04, 18:48
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14096165&a=14182042
                        Dalej nauka w las idzie.
                      • felicia Re:Brawo Fela 18.08.04, 18:48
                        flamandka napisała:

                        > Patrz jak wrazliwosc odnalazlas, coz dostalam dobra szkole od Twojego
                        > wrazliwego przyjaciela , a ja pojetna uczennica jestem.
                        > Ale wychodzi Twoja obluda, to co razi u innych u swoich juz nie .
                        > Trzymaj sie wiec Torbo
                        > Tego tez nauczyl mnie Twoj wrazliwy przyjaciel, wiec sie nie czepiaj co dobre
                        u
                        >
                        > niego u mnie tez powinno byc ok.

                        Aniu, masz spaczone wyobrażenie o przyjaźni. Nie ma ona nic wspólnego z
                        zamykaniem oczu. Może stąd twoja dziwna lojalność do najbardziej okropnych
                        wybryków twoich przyjaciół. Otwórz oczy. Nie wspieraj ich za każdą cenę. Nie
                        bój się im powiedzieć, co cię razi.
                        F.
                  • jenisiej Znowu o "prawdziwej tożsamości" jenisieja? 18.08.04, 21:11
                    Gini, jak widzisz, zgodnie ze swoją deklaracją staram się Ciebie omijać,
                    ale widzę, że tęsknisz, bo już chyba 3. raz coś o mnie nadajesz. A teraz
                    bezpośrednio do mnie.

                    flamandka napisała:

                    > Niejaka lady bemelka nalega na ujawnienie tozsamosci pacyn.Ja jestem za.
                    > Pan jenisiej , ktory chwalil Ade za odwage, pewnie tez sie wykaze odwaga i
                    > ujawni swojego prawdziwego nicka.

                    Gdybyś mnie uważniej czytała, znałabyś moje zdanie na temat "pacynek" i
                    "prawdziwych tożsamości forumowych". Podpowiem: jest odmienne niż np. poglądy
                    Borsuka (te deklarowane, bo w praktyce nie zawsze je stosuje). Nie mam też
                    pojęcia, czym się różni nick prawdziwy od nieprawdziwego.

                    > Czekamy

                    No to poczekasz. Możesz mi wierzyć lub nie, ale to nie jest kwestia odwagi
                    czy jej braku. Ewentualnie zwróć się do Hiacynta - częściowo mnie
                    już "zdemaskował", ale nie wykluczam, że wie coś więcej.

                    Gdybyś mi kiedyś udowodniła, że z kimś rozmawiam pod jednym nickiem, a pod
                    drugim kopię go w dupeczkę, to możemy ewentualnie pogadać.

                    > A na razie kopniaczki w dupeczke przesylamy.

                    Buzi dla Zuzismile
              • dachs Re: "PIERWSZOLIGOWCY"_2004 (a takze do Jeniseja) 22.08.04, 12:43
                hiacynth napisał:

                > Góry na mnie czekają.

                Sczesliwys. Odetchniesz do tego obrzydlistwa.
                Ja wlasnie wrocilem i juz nie mam gdzie uciec.
                Dzien czytania forum i caly spokoj i dystans do swiata diabli wzieli.

                hiacynth napisał jeszcze:


                > Czekam na reakcję NAJLEPSZEGO PRZYJACIELA pana.scana - "godnego nicka"
                > Borsuka.

                Pochlebiasz mi tylko.
                Gdybys czekal na nia naprawde, nie poszedl bys w gory.smile
                Ale i tak odpowiem, gdyz odpowiedz jest potrzebna.
                Otoz nie podoba mi sie list Scana.
                Nie dlatego, ze napisal tak o Abe, ktora bardzo lubie, cenie i uwazam za jedna
                z najgodniejszych postaci FA.
                List Scana nie podoba mi sie, bo nie lubie idei "spuszczania ludzi z woda".

                Ty Hiacyncie, ze swoja ogromna wrazliwoscia, mozesz sobie wyobrazic,
                jak moze reagowac czlowiek, ktorego jeden przyjaciel odpelznal z sykiem w
                forumowy niebyt, a drugi przyjaciel zaczyna pisac posty godne Krzysia52.
                Gdyby Cie inteligencja miala zawiesc, to Ci powiem, ze taki czlowiek czuje sie
                zle.
                Tym bardziej, gdy takie slowa padaja zamiast przeprosin za falszywe oskarzenia.
                Zeby jeszcze ten pomysl, ze Abe "ukradla" mu haslo do forum nie byl tak
                idiotyczny. sad

                Nie wiem jeszcze co zrobie.
                Z Toba sprawa byla latwiejsza.
                Pacyny jako przyjaciela zaakceptowac nie moglem, pacyna jest mi wstretna z
                zalozenia i pacyna nigdy nie bylem.
                Chamem natomiast - zdarzalo sie bywac. sad
                Dlatego trudno mi Scana gromic z czystym sumieniem, choc przyznac musze, ze
                wytyczyl w tej kategorii nowe horyzonty.
                Abe bronic nie musze, bo potrafi sie obronic sama (lepiej niz ktokolwiek moglby
                to zrobic)
                Scana nauczyc sie juz niczego nie da.
                Moge tu tylko wyrazic swoja dezaprobate dla jego postu i czekac w spokoju, az
                mnie tez spusci z woda.
                W koncu nie jest to gorszy sposob pozbycia sie przyjaciela niz odpelzniecie w
                wezowych skretach.
                Kazdy to robi na swoj sposob.

                No to, milej wloczegi po gorach



                Jenisej napisal:

                >Gdybyś mnie uważniej czytała, znałabyś moje zdanie na temat "pacynek" i
                >"prawdziwych tożsamości forumowych". Podpowiem: jest odmienne niż np. poglądy
                >Borsuka (te deklarowane, bo w praktyce nie zawsze je stosuje).

                Jeniseju w Twojej wywazonej wypowiedzi zainteresowal mnie passus:
                "(te deklarowane, bo w praktyce nie zawsze je stosuje). "
                Bylbym Cie wdzieczny za rozwiniecie tematu. Nie musisz sie trudzic cytatami.
                Wystarczy cos z pamieci.

                borsuk
                • nurni by kornik nie napisal historii 22.08.04, 15:59
                  dachs napisał:

                  > Scana nauczyc sie juz niczego nie da.

                  czego juz sie nie da nauczyc Borsuku?

                  mitycznej wyrywnosci czy raczej przyrodzonej sklonnosci do rzucania podejrzen?


                  ja bym wolal by za wyrywnosc nikt go nie mitygowal
                  wystarczajaco duzo jego sprawek tlumaczono "wyrywnoscia"

                  trudno przeciez wyrywnoscia tlumaczyc te mistyfikacje:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=622536&a=628766


                  historia wlasnie zatoczyla kolo
                  zwracam uwage na swietny list Tete w tym linku


                  prywatnie ....bardzo wspolczuje
                  byc moze znajda sie tacy ktorzy wine za obecne wydarzenia
                  zwala na Abe czy na Ciebie
                  beda szukac miodu dla siebie pomijajac istote rzeczy

                  oprocz tego ze rozumiem Twoja sytuacje
                  zwyczajnie obawiam sie scenariusza w ktorym Abe
                  ktorej juz tu nie ma
                  zostanie wraz z przyklejonymi do siebie podejrzeniami i pomowieniami

                  cos mi mowi ze privy az sie grzeja
                  tak samo jak 3 lata temu gdy Scan montowal swa mistyfikacje

                  znow grzeja sie by skierowac wszystkie brudy na Abe

                  co tu duzo mowic Borsie
                  ten bardzo realny scenariusz zwyczajnie mnie wqrwia

                  MM
                • jenisiej Borsuku, czy to do mnie? Chyba jednak tak. 22.08.04, 16:26
                  > Jenisej napisal:

                  JenisIEj, Borsuku, nie JenisEj. Freudowska pomyłka? wink

                  > > Gdybyś mnie uważniej czytała, znałabyś moje zdanie na temat "pacynek"
                  > > i "prawdziwych tożsamości forumowych". Podpowiem: jest odmienne niż
                  > > np. poglądy Borsuka (te deklarowane, bo w praktyce nie zawsze je
                  > > stosuje).
                  >
                  > Jeniseju...

                  Hihi, trzeci raz. To literówki? A może doszedłeś do wniosku, że jedna
                  ręka przebiera się w te obie "pacyny"? wink

                  > ...w Twojej wywazonej wypowiedzi zainteresowal mnie passus:
                  > "(te deklarowane, bo w praktyce nie zawsze je stosuje). "
                  > Bylbym Cie wdzieczny za rozwiniecie tematu.

                  Służę Ci uprzejmie, Borsuku.
                  Broń Boże nie sugeruję, że sam pacynkujesz. Chodzi mi o nieczytelne
                  (ale wyraźnie zmienne w czasie) kryteria, którymi się posługujesz,
                  klasyfikując nicki jako "wstrętne pacyny", oraz o Twoje z nimi relacje.

                  > Nie musisz sie trudzic cytatami. Wystarczy cos z pamieci.

                  Cytaty będą, sorry - nie mogę się oprzeć pokusie przytoczenia
                  najlepszej recenzji, jaką kiedykolwiek uzyskałem na FA (a kilka
                  niezłych miałem). Niedawno pisałeś o mnie:

                  > ... Kiedy zjawil sie i w inteligenty, dowcipny sposob wykpiwal
                  > tak zwane wojny forumowe, czyli bezmyslna charatanine po szczekach,
                  > w ktorej podowczas sam z entuzjazmem bralem udzial.
                  >
                  > Kiedys w tym nicku byl sens. Nawiazujac do tamtego (ewidentnie
                  > agresywnego), wypelnial go diametralnie rozna trescia, co tworzylo
                  > wyrazny przekaz na rzecz pokoju, spokoju i wyciszenia emocji.
                  > I bylem lekko ciekaw, kto taki madry jest.
                  >
                  > Ale dlaczego mialoby mnie to interesowac teraz, kiedy sam prowokuje
                  > i szuka zaczepki pod jakimis urojonymi pretekstami?
                  >
                  > Zwykla pacyna. Tyle samo warta co i inne.

                  A ja na to m.in.:

                  > Ale swoją drogą ciekawa jest ta borsucza logika. Posłużę się za Tobą
                  > romantyczną westernową poetyką: kiedy pojawiłem się w tym miasteczku
                  > niczym tajemniczy samotny jeździec w budzącym złowrogie skojarzenia
                  > kapeluszu, niedługą w końcu działalnością zasłużyłem w Twych oczach
                  > na tak pochlebną opinię. Teraz zaś, kiedy mój nick spowszedniał, jest
                  > rozpoznawany przez wielu nawet po długich okresach mojej nieobecności
                  > i w nikim już nie wywołuje dreszczu emocji, dla Ciebie jestem "zwykłą
                  > pacyną", hihi. Ty podobno nie gadasz z pacynami? wink

                  Chyba jasne, o co mi chodzi, i nie trzeba więcej przykładów?

                  Borsuku, uwielbiasz nadymać się swą godnością, ulatywać w rejony górskich
                  szczytów i z pogardą spoglądać na nas, maluczkich, gdzieś w dole. Mnie to
                  śmieszy i czasami miewam ochotę przekłuć ten balon. Tym razem nie ma
                  potrzeby, bo sam sflaczał w mroźnych podmuchach tej burzy. Współczuję
                  Ci, ale wierzę, że kolejny raz poradzisz sobie z dysonansem poznawczym.

                  Pozdrawiam Cię
                  jeni(SIEJ);
                  • Gość: Krzys52 Mam tu cos o Twoich przyjaciolach :)), Jenisiej IP: *.proxy.aol.com 22.08.04, 17:02
                    Nie tylko ten ksenofob # uwielbial pozowac. Borsuk to bardziej wyrafinowany
                    pozer. Nuren czy Gnida to przy nim mydlek co koszule w zebach nosi.
                    Ten 'szacowny portret' rownie dobrze mogl byc portretem Borsuka. Albo i lepiej
                    niz dobrze. surprised))
                    .

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=638048&a=638048


                    To byly czasy gdy jeszcze usilowalem rozmawiac z ta koltuneria. surprised))

                    • Gość: patience A rzeczywiscie masz IP: 213.172.36.* 22.08.04, 17:10
                      ......Kiedyś przyglądałem się zamieszczonej w “Polityce” fotce,
                      przedstawiającej stado kolorowych krasnoludków wbiegających na jakiś wroclawski
                      plac. Nieobca mi była wtedy idea owych happeningów, a i pełen podziwu byłem
                      dla organizatorów oraz uczestników. Jednakże patrząc na tę fotografię,
                      utrwalająca dynamikę rozpostartych w biegu ramion na ktorych powiewały
                      różnokolorowe szatki, dostrzegłem ukryty a szokujący fenomen tej zamrożonej w
                      czasie chwili. Bezsprzecznie polski fenomen. Otóż odniosłem wrażenie, że stado
                      wpadających krasnoludków jakby ocknęło się nagle w biegu (to ten moment został
                      uchwycony) i stanęło jak wryte w tych nieco dziwacznych pozach. Bo, właśnie,
                      nie mniej zdumiony i zaszokowany lider ze zgrozą w głosie wrzasnął: Chłopaki!!!
                      To Nie Ten Plac!


                      Hehe a zebys wiedzial. Nie ten Plac. Nemeczek mial racjesmile))))))))


                      PS. Jeni, wieczorem poznym nadrobie zaleglosci. PZDRsmile
                  • dachs Re: Borsuku, czy to do mnie? Chyba jednak tak. 23.08.04, 12:43
                    > > Jenisej napisal:
                    >
                    > JenisIEj, Borsuku, nie JenisEj. Freudowska pomyłka? wink

                    Alez napewno smile)

                    > Hihi, trzeci raz. To literówki? A może doszedłeś do wniosku, że jedna
                    > ręka przebiera się w te obie "pacyny"? wink

                    Nie, ale wykluczyc na 100% tego nie moge. Jak juz ktos ma sklonnosci do
                    przebieranek, to dlaczego nie moze sie przebierac za wlasna karykature?

                    > Borsuku, uwielbiasz nadymać się swą godnością, ulatywać w rejony górskich
                    > szczytów i z pogardą spoglądać na nas, maluczkich, gdzieś w dole. Mnie to
                    > śmieszy i czasami miewam ochotę przekłuć ten balon. Tym razem nie ma
                    > potrzeby, bo sam sflaczał w mroźnych podmuchach tej burzy. Współczuję
                    > Ci, ale wierzę, że kolejny raz poradzisz sobie z dysonansem poznawczym.

                    O to ze sie nadymam nie mam pretensji, ale wypraszam sobie insynuacje, ze mi
                    balon sflaczal. smile)
                    A juz napewno nie z okazji tej burzy.

                    A tak przy okazji, gdy porownuje poczatek i koniec tego Twojego postu, mam
                    wrazenie, ze pisaly go dwie rozne osoby.
                    Pacynkowanie w obrebie jednego postu to jest cos, co nawet na mnie robi
                    wrazenie. smile)

                    pozdrowionko

                    borsuk
                • perla bądź kumplem Borsuk właśnie 22.08.04, 21:16
                  Cześć Borsuk,

                  Hiacynt miętę do Ciebie ma, wiadomo od kiedy. W każdym poście o Tobie wspomina,
                  zaczepia, dyskredytuje. Ja wiem czemu tak jest. Tego wszyskiego można by
                  uniknąć gdybyś kumplem był. Kumplem Hiacynta oczywiście. Aby uniknąć w
                  przyszłości Hiacyntowych ataków powinieneś postąpić wedle przysłowia "dla
                  towarzystwa kowal się powiesił". Zapacynkuj wulgarnie, a potem wpadnij.
                  Najlepiej głupio. No i oczywiście hardy i bezczelny po wpadce bądź. Wtedy
                  Hiacynt Ci wybaczy. Bo będziecie jak równy z równym właśnie.
                  • flamandka Re: Perla czekam na decyzje, 22.08.04, 21:26
                    Hiacynta na banicje zeslales wlasnie ,Wiec sie zdecyduj czy Hiacynt ma pisac
                    czy nie,
                    Cala w pasach czekam na Twoja decyzje,
                    Moze ewentualnie Hiacynt cos ospisac?
                    I sprawa podstawowa, czy ja moge pisac czy nie bo tez zostalam zeslana do
                    lochow,
                    • perla Re: Perla czekam na decyzje, 22.08.04, 21:30
                      Hiacynt oczywiście może pisać, zezwalam. Byleby nie cytował, bo nudny wtedy
                      jest.
                      Zezwolenie i dla Ciebie jest gini.
                      • flamandka Re: Perla czekam na decyzje, 22.08.04, 21:43
                        perla napisał:

                        > Hiacynt oczywiście może pisać, zezwalam. Byleby nie cytował, bo nudny wtedy
                        > jest.
                        > Zezwolenie i dla Ciebie jest gini.
                        >


                        Dzieki Ci dobry czlowieku,Cos pocytuje napewno, bo nudno by bylo,
                        Perelko, czy Ty wiesz, ze smieje sie z samej siebie, jak sobie czytam swoje
                        posty z forum kraj,postempackie , Sceptyk tez pewnie chetnie sie posmieje,,,
                        Moje klotnie ze Sceptyiem na kraju,,,
                        Mozna cytowac, zaznaczam, ze nudno nie bedzie ,
                    • sceptyk Re: Perla czekam na decyzje, 22.08.04, 21:32
                      Moze ewentualnie moglibysmy pozwolic Hiacyntowi cos napisac. Ale to byloby
                      dzialanie bez sensu. Hiacynt juz nie umie pisac. On jedynie umie przepisywac. Z
                      archiwum.
                      • flamandka Re: Sceptyk?czy sceptyki.? 22.08.04, 21:48
                        sceptyk napisała:

                        > Moze ewentualnie moglibysmy pozwolic Hiacyntowi cos napisac. Ale to byloby
                        > dzialanie bez sensu. Hiacynt juz nie umie pisac. On jedynie umie przepisywac.
                        Z
                        >
                        > archiwum.

                        Ilu Was jest panowie w koncu?Czy panowie wydaja pozwolenia na napisanie
                        czegokolwiek?
                        Hiacynt pisac umie jezeli juz, pewnie duzo lepiej niz niejaki K52 ale coz
                        widac, trzeba wiecej zwalczac Hiacynt
                        • cs137 Co to za jakaś Flama Antka się tu pęta? 22.08.04, 21:52
                          Kto to jest ten Antek w ogóle?
                          • flamandka Re: Co to za jakaś Flama Antka się tu pęta? 22.08.04, 21:54


                            Ceesio??Dyslektyk jestes?
                        • sceptyk Re: Sceptyk?czy sceptyki.? To chyba jasne 23.08.04, 00:34
                          Skoro Hiacynt mogl sie wypowiadac w liczbie mnogiej (razem z boaa), to ja sobie
                          pomyslalem, ze dla dodania powagi (a tekstowi wagi) tez bede w liczbie mnogiej
                          pisal. Jako "my".
                • flamandka Re: "PIERWSZOLIGOWCY"_2004 (a takze do Borsa) 22.08.04, 22:16
                  dachs napisał:

                  > hiacynth napisał:
                  >
                  > > Góry na mnie czekają.
                  >
                  > Sczesliwys. Odetchniesz do tego obrzydlistwa.
                  > Ja wlasnie wrocilem i juz nie mam gdzie uciec.
                  > Dzien czytania forum i caly spokoj i dystans do swiata diabli wzieli.
                  >
                  > hiacynth napisał jeszcze:
                  >
                  >
                  > > Czekam na reakcję NAJLEPSZEGO PRZYJACIELA pana.scana - "godnego nicka"
                  > > Borsuka.
                  >
                  > Pochlebiasz mi tylko.
                  > Gdybys czekal na nia naprawde, nie poszedl bys w gory.smile
                  > Ale i tak odpowiem, gdyz odpowiedz jest potrzebna.
                  > Otoz nie podoba mi sie list Scana.
                  > Nie dlatego, ze napisal tak o Abe, ktora bardzo lubie, cenie i uwazam za
                  jedna
                  > z najgodniejszych postaci FA.
                  > List Scana nie podoba mi sie, bo nie lubie idei "spuszczania ludzi z woda".
                  >
                  > Ty Hiacyncie, ze swoja ogromna wrazliwoscia, mozesz sobie wyobrazic,
                  > jak moze reagowac czlowiek, ktorego jeden przyjaciel odpelznal z sykiem w
                  > forumowy niebyt, a drugi przyjaciel zaczyna pisac posty godne Krzysia52.
                  > Gdyby Cie inteligencja miala zawiesc, to Ci powiem, ze taki czlowiek czuje
                  sie
                  > zle.
                  > Tym bardziej, gdy takie slowa padaja zamiast przeprosin za falszywe
                  oskarzenia.
                  > Zeby jeszcze ten pomysl, ze Abe "ukradla" mu haslo do forum nie byl tak
                  > idiotyczny. sad
                  >
                  > Nie wiem jeszcze co zrobie.
                  > Z Toba sprawa byla latwiejsza.
                  > Pacyny jako przyjaciela zaakceptowac nie moglem, pacyna jest mi wstretna z
                  > zalozenia i pacyna nigdy nie bylem.
                  > Chamem natomiast - zdarzalo sie bywac. sad

                  Borsuku, wiec coz ?Wskazowka dla wszystkich, ze poniewaz Ty byleschamem a nie
                  pacyna, to hiacynt na banicje, a,,,, reszta jest milczenieù,

                  > Dlatego trudno mi Scana gromic z czystym sumieniem, choc przyznac musze, ze
                  > wytyczyl w tej kategorii nowe horyzonty.

                  A moze tak po imieniu?Nie wytoczyl horyzontow ale przekroczyl pewne granice?

                  > Abe bronic nie musze, bo potrafi sie obronic sama (lepiej niz ktokolwiek
                  moglby
                  >
                  > to zrobic)

                  Abe , nie masz przed czym bronic, bo i przed czym?Jezeli widzisz cos takiego
                  przed czym Abe moglay sie bronic, to pokaz, ja nie widze, takiego punktu, w
                  ktorym Abe mialaby sie z czegos tam tlumaczyc,bronic itp,,,
                  No coz ja stara i slepa jestem moze przeoczylam,

                  > Scana nauczyc sie juz niczego nie da.
                  > Moge tu tylko wyrazic swoja dezaprobate dla jego postu i czekac w spokoju, az
                  > mnie tez spusci z woda.

                  Dla ktorego postu Borsuku?Bo postow bylo kilka,

                  > W koncu nie jest to gorszy sposob pozbycia sie przyjaciela niz odpelzniecie w
                  > wezowych skretach.
                  > Kazdy to robi na swoj sposob.

                  To juz mamy jasnosc, w koncu pacynkowanie hiacyntowe z przed dwoch lat stawiasz
                  w jednym szeregu w obrzucaniu blotem realnego przyjaciela , kobiety , pisanie o
                  niej "pancia sponsorka" , wierszyk o "zigolaku"*dotyczy podobno Twojego
                  realnego przyjaciela jest ok w koncu hiacyntowe zygzakowanie i tak jest sto
                  razy gorsze,

                  >
                  > No to, milej wloczegi po gorach
                  >
                  > Staralam sie jak moglam, by nie wyszlo zlosliwie Borsuku,
                  Ale zastanow sie moze czy wypada Ci sie przyjaznic z zigolakiem, bo wiem juz ,
                  ze z tym co pacynkowal to napewno nie,
                  Ale zigolak?Toz to gorsze od pacynkarza forumowego,


                  Ps naprawde sie staralam, pozbyc wszystkich kolcow, trucizn , ale pewnie nie
                  wyszlo,
                  Wiec zamieszczam tlumaczenie co autorka, chciala powiedziec;
                  Chciala autorka bys przemyslal pewne sprawy, i autorka wcale nie chce niszczyc
                  Twoich przyjazni realnych, ani wirtualnych,to powinienes wiedziec,
                  >
                  > ,
                  • dachs Re: "PIERWSZOLIGOWCY"_2004 (a takze do Borsa) 23.08.04, 12:32
                    flamandka napisała:
                    > Borsuku, wiec coz ?Wskazowka dla wszystkich, ze poniewaz Ty byleschamem a nie
                    > pacyna, to hiacynt na banicje, a,,,, reszta jest milczeniem,

                    Alez nie, Gini.
                    Po prostu trudniej mi potepiac kogos za chamstwo niz za pacyniarstwo.

                    W pierwszym wypadku moglabys powiedziec: "kociol garnkowi przyganial".
                    Bo i wobec Ciebie zdarzalo sie, ze bylem chamski.
                    W tym drugim nie mozesz.
                    Bo ja nie pisalem do przyjaciela normalnych postow jako "borsuk", by
                    rownoczesnie podgryzac go jako np. "zaaaskroniec".

                    > A moze tak po imieniu?Nie wytoczyl horyzontow ale przekroczyl pewne granice?

                    Jednak zrozumialas o co chodzilo. Ciesze sie.
                    A ja pisze do ludzi, dla ktorych ironiczne sformulowanie "wytyczyl horyzonty"
                    jest mocniejsze niz banalne "przekroczyl granice"

                    > To juz mamy jasnosc, w koncu pacynkowanie hiacyntowe z przed dwoch lat
                    > stawiasz w jednym szeregu w obrzucaniu blotem realnego przyjaciela.

                    Nie, to sa rozne sprawy.
                    Hiacynt dotad nie pojal jakich szkod narobil, sobie i swoim przyjaciolom, co
                    gorsza ciagle wydaje sie byc z tego dumny.
                    Ja Hiacynta nie szukam, nie zaczepiam, Hiacynt dla mnie nie istnieje.
                    Natomiast Hiacynt nie przepuszcza zadnej okazji zeby mnie zaczepic.
                    Mnie to nie przeszkadza, ale nie widze powodu, zeby go oszczedzac, gdy sie sam
                    podklada.

                    > Staralam sie jak moglam, by nie wyszlo zlosliwie Borsuku,

                    No i udalo Ci sie.

                    > Ps naprawde sie staralam, pozbyc wszystkich kolcow, trucizn , ale pewnie nie
                    > wyszlo,
                    > Wiec zamieszczam tlumaczenie co autorka, chciala powiedziec;
                    > Chciala autorka bys przemyslal pewne sprawy, i autorka wcale nie chce
                    > niszczyc Twoich przyjazni realnych, ani wirtualnych,to powinienes wiedziec,

                    Przekaz autorce, ze przemyslalem juz dawno i ze nie ma obawy by zniszczyla
                    jakakolwiek moja przyjazn.
                    Chcialem, zeby nie bylo zlosliwie, ale nie wyszlo smile)

                    pozdrawiam

                    borsuk
                    • Gość: flamandka Re: "PIERWSZOLIGOWCY"_2004 (a takze do Borsa) IP: *.upc.chello.be 23.08.04, 14:26
                      Nie loguje sie, bo mam rozwalony komputer, strona otwiera mi sie pol godziny,
                      Borsuku, tu nie chodzi o zwykle chamstwo, ktore zdarzy sie kazdemu
                      Scan, ktory ciagle oskarza kogos o ploty, o magiel,posunal sie troche dalej, to
                      juz nie chamstwo ani ploty, to powinni wszyscy zauwazyc, to zwykla podlosc,
                      szkalowanie i oczernianie,nurni delikatnie pisze o pomowieniach,

                      Zastanawiam sie, czy ludzie, do ktorych piszesz, przejma sie tym cokolwiek jak
                      widac, najwazniejszym przestepstwem jest pacynkowanie Hiacynta, no i ta gini
                      ktora dawala haslo , godna pogardy, a scan?No coz ten mily kultiralny czlowiek,
                      po prostu jest raptusem i nie mam o czym mowic, wiec pisza o wszystkich tylko
                      nie o scanie,
                      Donos, szkalowanie, to jest normalka ale pacynkowanie Hiacynta jest wprost
                      niewybaczalne, i nawet wybuch bomby atomowej nie jest od tego gorszy,

                      Zgoda nie pisales jako Borsuk i nie podgryzales jako zaskroniec, ale czy
                      zdarzylo Ci sie, napisac np o jakims swoim realnym przyjacielu np o scanie, ze
                      jest zigolakiem a Delicja to jego pancia sponsorka?
                      Czy bylbys zdolny do czegos takiego Borsie, nawet gdybys byl w danym momencie
                      bardzo zly na te dwie osoby,znane Ci z realu z reszta,

                      Nie zauwazylam by Hiacynt byl dumny , i ciekawa jestem jak scan?Bo jak do tej
                      pory, nie bylo ani przeprosin, ani wxyjasnien, nic kompletnie nic,
                      Czesc ludzi moze wiec wierzyc w rewelacje panascana na temat Abe,,,

                      Borsuku, ja tez Cie czasami zaczepiam, normalne, ze jezeli zerwales przyjazn z
                      Hiacyntem z powodu idiotycznego pacynkowania, skoro wypominasz mu to na kazdym
                      kroku, a scana wlasciwie usprawiedliwiasz bo tez zdarzalo Ci sie byc chamskim,
                      to czego sie dziwisz?
                      Jezeli juz zauwazyles, ze to sa dwie rozne sprawy, to moze zwroc uwage na
                      kaliber, pacynkowanie-szkalowanie, oczernianie itd,,,
                      Wbrew pozorom nie wyszlo zlosliwie Borsie,
                      Pozdrawiam i mam nadzieje, ze uda sie wyslac,
                      • sceptyk Powiem szczerze 23.08.04, 22:27
                        ze bylbym bardzo dumny z siebie gdybym mial sponsorke. To przeciez nieslychanie
                        dowartosciowuje mezczyzne i jakzez przyjemnie lechce jego ego. Jeszcze bym sie
                        potem na aukcjach wystawial, muskuly napinajac.

                        No, nie badzcie seksistami. To nieladnie.
                      • hiacynth * * * DACHS FRIEND CLUB * * * 31.08.04, 13:09
                        Skąd tytuł wattowy? Dzisiaj jest wigilia założenia przed trzema laty przez
                        Abe "scan-club Scana".

                        Gość portalu: flamandka napisał(a):

                        > Borsuku, ja tez Cie czasami zaczepiam, normalne, ze jezeli zerwales przyjazn
                        > z Hiacyntem z powodu idiotycznego pacynkowania, skoro wypominasz mu to na
                        > kazdym kroku, a scana wlasciwie usprawiedliwiasz bo tez zdarzalo Ci sie byc
                        > chamskim, to czego sie dziwisz?

                        Gość portalu: dachs napisał(a):

                        > Bo ja nie pisalem do przyjaciela normalnych postow jako "borsuk", by
                        > rownoczesnie podgryzac go jako np. "zaaaskroniec".

                        Dachs jest osobą, która potrafi wyznaawać jednocześnie dwa całkwicie sprzeczne
                        poglądy. Potrafi stać jednocześnie po dwóch stronach barykady. Jest klinicznym
                        przykładem orwellowskiego dwójmyślenia. W tym wątku widać dokądgo to
                        dwójmyslenie przywiodło. Dokąd go przywiodło pławienie się w nielojalności,
                        w kłamstwiie i hipokryzji. W kwestiach nielojalności jestem przeczulony.
                        I nie chodzi tylko o nielojalnośc względem mnie. Nie mniej jestem przeczulony
                        na nielojalność względem moich przyjaciół.

                        Dachs jest dotknięty „amnezją”, gdybym chciął być złośliwym napisałbym o
                        demencji. Nader często „nie pamięta” co pisał dwa listy wstecz.
                        Owa "umiejętność" nie pamiętania, ignorowania ocywistych faktów uwidocznia się
                        zwłaszcza w myśleniu Dachsa o przyjaźniach formowych i "najlepszych"
                        przyjaźniach formowych.

                        Dachs zamyka oczy na rzeczywistość forumową od trzech lat. Żeby dostrzec to,
                        co i ślepy by dostrzegł, dachsowi trzeba nieustannych wysiłków.
                        Pomogłoby prowadzenie dziennika, ale jeżeli tego nie czyni, przynajmniej
                        powinien czasami zajrzeć do archiwum.

                        Gini piszesz za Dachsem: "jezeli zerwales przyjazn z Hiacyntem"

                        Oczywista nieprawda. „Przyjaciel” Dachs, mój dwumiesięczny przyjaciel, bo tyle
                        czasu uważałem go za przyjaciela, kiedyś zwany borsukiem sam "spłynął ze
                        ściekiem" w grudniu 2001 roku. Zresztą spływanie z prądem to borsucza
                        specjalność. Borsuk pod prąd nie pływa.
                        Jak to się stało? W czasie tzw. pierwszej wojny forumowej, jedna z jego
                        privowych znajomych zdradziła się na forum, że udzielał jej „porad”.
                        Wyszło na jaw, że "porad" udzielał również Miriam. W śrdku wojny przyjaciel
                        borsuk pisał privy z wrogami. Zerwałem z nim wszelkie kontakty. Borsuk sam
                        spłynął, nie z "wodą", lecz ze ściekiem - to był czas jenisiejowy. W lutym
                        Borsuk wtrysnął w towarzystwo grodziskie – okres bertoldiego.

                        W czerwcu borsuk w "obronie" Danutki wywołał tzw. II wojne formową. Wzywał ją
                        do walki. Chamstwu (czołowe postacie "chamstwa" to Miriam i Perła) miał dać
                        wspólnie z Danutką odpór lewą ręką. Borsuk kończył wezwanie do wojny słowami -
                        "Wytrwaj d_nutko". „Odwidzenie”, czyli mówiąc wprost stchórzenie, nastąpiło
                        trzeciego dnia wojny. Kodeks borsuka to nie jest kodeks samuraja.
                        W "słownictwie" borsuka nie istnieje "słowo komuś dane".
                        Wpadł w objęciu „chamstwa”, obśliniony zaczął się obleśnie obściskiwać z tymi,
                        którzy obrazowo opisali na forum, jak kilka dni wcześniej biesiadowali z
                        borsukiem "czerwonym na gębie". Ale - przy okazji opluto byłych przyjaciół
                        borsuka. Wojna trwała.

                        A ten stary osioł, bo inaczej nie można jrgo nazwać, kilkakrotnie pisał na
                        forum że jestem jego przyjacielem. Oto borsuk i świat jego faryzejskiej
                        moralności. Podgryzanie?
                        Pierwszy wierszyk napisany z okazji zakończenia tej „wojenki borsuczej”

                        Raz, po long-drinkach głębszych dwóch
                        Wyszedł przed saloon Borsuk zuch
                        Na siwka spojrzał - i oniemiał
                        Bo zielonego przecież nie miał!
                        Szczęki mu drgają w słusznym gniewie
                        Kto pomalował konia? - Nie wie.
                        Wraca i groźnie pyta: KTO?!!!!!!
                        JA! - wstaje niedźwiedź - A BO CO?!
                        Chy-chyba przesechł, chyba czas
                        A więc pppo-omaluj jeszcze raz......

                        Wypisz, wymaluj borsuka prezentacja, nie pierwsza i nie ostatnia. Jeżeli ktoś
                        ma czas to szczegóły w wątku "epitafium danutki"

                        Drugi i ostatni wierszyk poświęcony „spuszczonemu borsukowi":

                        Przyjaźń we wszystkich odmianach wymawia
                        lecz dziwny traf jakiś sprawia
                        że gdy przyjaciół równem wysmarują mu gównem
                        - on sprawców serdecznie pozdrawia

                        Rozpoznajesz dzisiaj Gini tego samego borsuka?
                        Wspólnego przyjaciela Abe i Scana.

                        Ciężar winy scana leży nie w "chamstwie" napisania o Abe jako kobiecie
                        spusczonej z wodą (jak chciałby Borsuk). Niewybaczalnym jest pisanie o realnej
                        Abe, realnej przyjaciólce jakoby "piszącej do niedawna pełne żaru listy
                        (ostatni między 8 - a 10 sierpnia, nie pomnę dokładnie, bo wyrzucam na sam
                        widok nika)". I pozostałe insynuacje, na które TYLKO TY zwróciłąś uwagę.
                        Inni nurkują w szambie.
                        Abe nazywa "Scana Szują i skurwysynem", a nasza chodząca dobroć (bo borsuk
                        jst "dobrym człowiekiem"), nasze ucieleśnienie forumowe wszalakiej Przyjaźni,
                        koncentruje uwagę na "chamstwie" Scana.
                        Pomny doświadczeń z Danutką, "chamstwu" już nie chce dawać odporu lewą ręką.
                        Wydawałoby się, że ostatnie wydarzenia, doświadczenie realnego szubrawstwa
                        rozbije w proch jego „widzenie przyjaciół”. Ależ nie. Dachs pomny smutnych
                        doświadczeń ze swą krótkotrwałą borsuczą odwagą, za broń nie chwyta. Już nie
                        pisze lekkomyślnie jak onegdaj do danutki, że szujom i sk …. da radę lewą ręką.

                        On który mnie próbował rozliczać z moich przyjaźni, pisze "Abe bronic nie
                        musze, bo potrafi sie obronic sama".

                        Te słowa powinien sobie Borsuk wyhaftować na koszuli nocnej. Te słowa to istota
                        jego rozumienie przyjaźni, jego "godności", jego "szlachetności". To borsucze
                        wychodzenie wpół drogi. Haft borsuczy to haft wybaczania wrogom przyjaciól.
                        Ale o tej specjalności wybaczania w imieniu i za innych może będzie okazja.

                        Dachs pisze: „Hiacynt dotad nie pojal jakich szkod narobil, sobie i swoim
                        przyjaciołom”

                        Przez rok nie znalazła się jedna osoba spośród moich przyjaciół, która
                        podzielałaby jego zdanie? Niektórzy byli bardzo intensywnie przekonywani w
                        privach. Dwa plus dwa jest cztery. Ale przestrzeń przyjaźni nie jest
                        przestrzenią euklidesową. Część, może być większa od całości.
                        I dachs o tym wie.

                        ps. na marginesie pacynkowania. Ile pacynek mnie atakowało od października
                        2001 - do czerwca 2002? Prekursorem pacynkowania na forum był najlepszy
                        przyjaciel Borsuka Scan. Czynił to gdy nikomu nie przyszło do głowy pisać pod
                        kilkoma nickami. Pół roku wcześniej.
                        Ale dachsowi nie stało odwago by ustalić ilość nicków "najlepszego przyjaciela"
                        i nicki. Forumowy kodeks borsuka tego nie przewiduje.
                        • dachs Re: * * * DACHS FRIEND CLUB * * * 31.08.04, 13:24
                          Oj chyba po polgorkach w polbutach chodziles, ze same polprawdy piszesz.
                          Ale zawsze byles w tym dobry.
                          Lepiej zostan przy pisaniu wierszykow, bo wierszyk o pomalowanym koniu naprawde
                          swietny jest.
                          Moze to nawet najlepsze, co napisales.
                          Szkoda tylko ze pod pseudonimem.

                          borsuk
                          • hiacynth Re: * * * DACHS FRIEND CLUB * * * 31.08.04, 13:32
                            dachs napisał:

                            > Oj chyba po polgorkach w polbutach chodziles, ze same polprawdy piszesz.
                            > Ale zawsze byles w tym dobry.

                            słabiutko borsuczku.

                            a konkretnie? co jest półprawdą?
                            półprawda to moje ograniczenie długością listu. Prawda o tobie jest dłuższa i
                            dużo gorsza "dobry człowieku" za "każdą cenę".

                            To był list do Gini. O twoim herozimie, o tym jak walczysz żeby przekonać do
                            swych postępków samego siebie może innym razem.
                            O tym jak nieustannie gwałcisz swą duszę.
                            • dachs Re: * * * DACHS FRIEND CLUB * * * 31.08.04, 13:42
                              hiacynth napisał:

                              > O tym jak nieustannie gwałcisz swą duszę.

                              To dobre jest smile
                              Mialem racje, ze jestes poeta.
                              pozdrawiam
                              borsuk
                              • hiacynth Tlup w kazdej szafie borsuka 01.09.04, 10:59
                                dachs napisał:

                                > hiacynth napisał:
                                >
                                > > O tym jak nieustannie gwałcisz swą duszę.
                                >
                                > To dobre jest smile

                                O tym w innym poście.

                                > Mialem racje, ze jestes poeta.

                                A Ty jesteś satyryk. Wczoraj napisałem:
                                "W lutym Borsuk wtrysnął w towarzystwo grodziskie – okres bertoldiego."
                                Pewnie nie wiedziałeś dlaczego napisałem "wtrysnął"

                                Oto satyra Satyra.

                                "Raz pewien typ spod Grodziska
                                Snil, ze w nocy fontanna gdzies tryska.
                                Mowi, zono kochana,
                                tak mi dziwnie od rana.
                                Na to zona, zobaczmy to z bliska."

                                "Raz pewien typ spod Grodziska
                                czul, ze wena mu nabrzmiewa i tryska.
                                Z taka wena zle chodzic,
                                trzeba, zatem, cos splodzic
                                Albo wiersz, albo jakies takie co piska."

                                już wiesz dlaczego "wtrysnąłeś" w bertoldiego. Wówczas gdy czytałem te Twoje
                                wierszyki niedobrze mi się robiło. Tylko stary satyr może może przelewać na
                                forum takie myśli, "oglądanie z bliska", "nabrzmiewanie i tryskanie".
                                Wierszyki forumowe o "pycie" pomijam.

                                Kilka dni później Carmina założyła wątek "Zielona polana".
                                Drugi wpis, wierszyk znanego Ci bertoldiego:

                                Chiacyntowi - bertoldi
                                Tu spoczywa Lord C. Nam, w żałobie,
                                Nie wypada wręcz uczcić go podlej
                                Niz wezwaniem wyrytym na grobie:
                                "Przechodniu, stań i *** *****"

                                Natychmiast skomentowałem bertoldiego - "Tryskasz humorem."

                                W lutym borsuczku, natychmiast wiedziałem kto stoi za pacyną rozpirzającą
                                wątek. Te wierszyki ropirzające wątek, w ilości kilkunastu wystarczyły by dwoje
                                Twoich "przyjaciół" (w Twoim rozumieniu) przestało pisać na forum.

                                Coś dociera Borsuku, czy jesteś dokumendnie zaimpregnowany?

                                "Tlup w kazdej szafie" to Perli, z tego zielonego Carminy wątku.
                                I uzbierało się Tobie tych "tlupów". A Ty piszesz gołosłownie o półprawdach.
                                Znajdż poł kłamstwa.

                                ten list to taka reakcyjna, "poetycka dygresja".

                                Na koniec. Gdy rozpętałeś wojnę, w pierwszym liście stwierdziłem kto stoi za
                                bertoldim. W chwilowym przypływie odwagi napisałeś nawet, że jeżeli Tyu jest
                                bertoldim, to nie będzie miał życia na forum. Ach, ta Twoja tromtadracja.
                                Niestety, okazało się że to nie wyklinany przez Ciebie Tyu, lecz Scan jest
                                bertoldim. Owidziało Ci się.
                                Ile musiałeś się nagimnastykowac, by siebie przekonać.

                                > pozdrawiam

                                to słowo to jakiś przerywnik ?

                                > borsuk

                                Ile takich tlupów Borsuku połknąłeś? Siekałeś je na drobne kawałki, długo żułeś
                                i do dzisiaj zawsze przełykałeś. Ale trochę pozostało tych tlupków.

                                odśwież sobie poetycką pamięć.
                        • Gość: Zaskroniec PRAWDZIWY człowiek się usprawiedliwia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 17:48
                          > ps. na marginesie pacynkowania. Ile pacynek mnie atakowało od października
                          > 2001 - do czerwca 2002? Prekursorem pacynkowania na forum był najlepszy
                          > przyjaciel Borsuka Scan. Czynił to gdy nikomu nie przyszło do głowy pisać pod
                          > kilkoma nickami. Pół roku wcześniej.
                          > Ale dachsowi nie stało odwago by ustalić ilość nicków "najlepszego
                          > przyjaciela" i nicki. Forumowy kodeks borsuka tego nie przewiduje



                          Prekursorem pacynkowania był Scan,tak więc Hiacynt,CZŁOWIEK Z ZASADAMI,dla
                          którego prawda jest po prostu prawdą i nie ma innej ,idzie w ślady pacynkarza,
                          bo jego dwumiesięczny przyjaciel pisał privy z wrogami PRAWDZIWEGO CZŁOWIEKA.

                          Wiesz ci Hiacynt?

                          Człowiek z zasadami w tym momencie wygarnia temu drugiemu prosto w twarz,
                          to co ma na mysli ,a nie szczypie go ukradkiem jako jakiś wąż,jednocześnie
                          uśmiechając sie przymilnie.

                          Ty jesteś gó.no, a nie prawdziwy człowiek.Jesteś bez żadnych zasad,
                          a te które masz są tyle warte co nic.

                          Też wąż.(aby było ci lżej ,że nie ty jedyny jesteś płazem)
                          • Gość: Anakonda PRAWDZIWY człowiek w zdobnych pantalonach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 21:34
                            Prawdziwy człowiek nie spiskuje na mailach z wrogami przyjaciół tylko wygarnia
                            im co ma do powiedzenia otwarcie. Prawdziwy człowiek nie ściska spoconych dłoni
                            ponad ściętymi głowami swoich zelżonych przyjaciół, w ich szklistych od łez
                            oczach szukając jednoczesnie aprobaty dla kunsztu swojej dworskiej dyplomacji
                            paradnie obleczonej w białe pończochy spryskane krwią z gilotyny.
                            RIP. Najgodnieszjy. Najgodniejsza. Pono nie potrzebują obrony. Już nie. Teraz
                            ich głowami niech zagrają biesiadnie w szmaciankę, z przyśpiewką szeroką, a
                            rzewną i rubaszną zarazem, co od skalnych odległych zboczy echem wdzięcznym
                            się odtłucze, rozkołysze złote łany zbóż i słowiczym trelem zkończy tkliwie w
                            półzgięciu zachwyconej sobą figury. Przyjaznej a sympatycznej. Rozumiejącej
                            uwarunkowania i motywy. Co menueta zatańczy z wdziękiem. Zapyli pelargonię.
                            Poprawi sobie satynową kokardkę przy zapięciu spodni pod kolanem. A te kilka
                            ciemnych kropel rdzawych na ubraniu? Ten znak bliskości wyjątkowej w godzinie
                            cierpnienia, a zarazem tak okrutnie obojętnej?
                            Czymże to jednak jest przy takim boa, który dusił PRZYJACIELA! Czytacie to?
                            Wierszem dusił publicznie! Wyobrażacie sobie?! Wypowiedział co prawda przyjaźń
                            dużo wcześniej, ale i tak jak mógł tak się nabijać! Przyrodzone cechy, w końcu
                            jakby nie było osobiste, wyciągać spod misternych falban nakrochmalonych
                            żabotów. Puder z peruki zdmuchiwać śmiechem. Podły padalec! Fuj!

                            A kropki...te kropki...już zaschły, jak się wypierze, śladu nie będzie. Lekki i
                            świeży znów ruszy do kontredansa, nożką zakręci, nargilę zapali, przyjaciół
                            zachwyci. Wesołe jest życie borsuczka.
        • sceptyk Do dzis sie wstydze 17.08.04, 22:59
          że za lagodnie do Kretyna pare razy sie zwrocilem!
          • perla Re: Do dzis sie wstydze 17.08.04, 23:01
            właśnie! Ja też to mam na sumieniu. Gdy pomyślę ile razy zaniedbałem napisać
            mu "spierdalaj" i co Hiacynt mi może przy byle okazji wyciągnąć, to zimny pot
            oblewa mnie.
    • cs137 Aaaaaaach!!!!! Oooooooch!!!!! n/t 17.08.04, 11:35

      • Gość: och ach, Krzyś jaki mondry jesteś, skond ty to wszystko umiesz? Re: Aaaaaaach!!!!! Oooooooch!!!!! podpisano: gretshen52 PS. Ach Krzyś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 11:40
    • cs137 Ja nie by łem zaangażowany w żadną z tych... 17.08.04, 12:15
      ...dwóch afer, o której sie tutaj dyskutuje.

      Zwróciłem sie wyłącznie do Nurniego, przedstawiajac mu swój punkt widzenia
      dotyczący samego faktu zabrania przez niego głosu. Nie dyskutowałem, czy to, co
      on powiedział, było słuszne, czy nie. Wyraziłem tylko zdanie, że nie powinien
      był się wypowiadać.

      Gini, ty byłas natomiast "stroną" w jednym z tych konfliktów. Gdybym się dał
      wciągnac w polemikę z Tobą, musiałbym sie okreslić, po której stronie staje. A
      takiej deklaracji nie chcę składać, ani bezpośrednio, ani pośrednio. Zatem nie
      odpowiem na Twoje pytania do mnie skierowane.
      • flamandka Re: Ja nie by łem zaangażowany w żadną z tych... 17.08.04, 12:44
        cs137 napisał:

        > ...dwóch afer, o której sie tutaj dyskutuje.
        >
        > Zwróciłem sie wyłącznie do Nurniego, przedstawiajac mu swój punkt widzenia
        > dotyczący samego faktu zabrania przez niego głosu. Nie dyskutowałem, czy to,
        c
        > o
        > on powiedział, było słuszne, czy nie. Wyraziłem tylko zdanie, że nie powinien
        > był się wypowiadać.

        No ale ja mysle, ze ta Twoja wypowiedz ma podwojne denko .
        Nurni wlasciwie nie moralizuje , tylko postawil pewne proste pytanie, a to mu
        wolno chyba.

        >
        > Gini, ty byłas natomiast "stroną" w jednym z tych konfliktów. Gdybym się dał
        > wciągnac w polemikę z Tobą, musiałbym sie okreslić, po której stronie staje.

        Ale wyobraz sobie, ze ja nie stoje po zadnej stronie, tak naprawde nie wiem o
        co w tym wszystkim chodzi .Odnioslam sie do wypowiedzi scana, bo wydala mi sie
        ohydna, nie pierwszy raz , zrobilam to juz wczesniej na FS.Scan pisze mnie
        wolno sie do tego odniesc.


        A
        > takiej deklaracji nie chcę składać, ani bezpośrednio, ani pośrednio. Zatem nie
        > odpowiem na Twoje pytania do mnie skierowane.

        Ale juz zlozyles te deklaracje bezposrednio odgrzewajac stara sprawe, oceniajac
        postepek Nurniego itd...
        Nie udawaj wiec Greka Ceesiu i nie przysylaj mi kwiatow.
        ..
        >
    • cs137 Rychu, w swojej alergii na mnie czepiasz się mnie. 17.08.04, 12:37
      ...za winy niepopełnione.

      Sprawa afery związanej z jednym zamkniętym forum była szeroko dyskutowana
      wczoraj w wątku:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14928398
      Czy ja w poście otwierajacym niniejszy wątek odsłoniłem jakiekolwiek "sekreta"
      dotyczące tej afery? Przepraszam, wyłacznie n admieniłem, że afera istnieje, a
      to przeciż jasno wynika z tego wątku, do którego link jest powyżej. Zatem tylko
      ddniasłem śie do informacji, która juz była dostępna ogólowi Forumowiczów wiele
      godzin wcześniej.

      Co zaś do tamtej afery, w której, jak się wyraziłem, Nurni popełnił czyn
      nieetyczny. Nie byłem w ogóle uczestnikiem tamtego forum, więc nic sekretnego
      nie mogłem "wynieśc". Tamta sprawa natomiast była publicznie wałkowana na FA w
      dwóch czy nawet trzech wątkach i wypowiedzi było w sumie kilkaset. W
      szczeggólności, "przyznanie sie do winy" Nurniego było jak najbardziej
      publiczne. Linku nie podaje, ale każdy może te wątki sobie bez trudu odszukać.

      Jak chcesz mnie zwalczać metodą pomówień o grzechy niepopełnione, to rób to
      sobie, bracie, rób. Prawdziwa cnota pomówień sie nie boi.
      • flamandka Re ceesiaczku jeszcze jedno pytanko 17.08.04, 17:52
        Czy sadzisz, ze pouczac innych i moralizowac moze ten kto ujawnia informacje ,
        ktore uzyskal w prywatnym liscie?
        I czy sadzisz, ze ujawnianie takich informacji jest etyczne?
        • cs137 Re: Re ceesiaczku jeszcze jedno pytanko 17.08.04, 18:29
          flamandka napisała:

          > Czy sadzisz, ze pouczac innych i moralizowac moze ten kto ujawnia informacje ,
          > ktore uzyskal w prywatnym liscie?
          > I czy sadzisz, ze ujawnianie takich informacji jest etyczne?

          Moze napiszmy w tej sprawie do Jana Kamyczka i zgódźmy się, że uznamy jego
          odpowiedź?
          • flamandka Re: Re ceesiaczku jeszcze jedno pytanko 17.08.04, 22:01
            cs137 napisał:

            > flamandka napisała:
            >
            > > Czy sadzisz, ze pouczac innych i moralizowac moze ten kto ujawnia informa
            > cje ,
            > > ktore uzyskal w prywatnym liscie?
            > > I czy sadzisz, ze ujawnianie takich informacji jest etyczne?
            >
            > Moze napiszmy w tej sprawie do Jana Kamyczka i zgódźmy się, że uznamy jego
            > odpowiedź?

            To napisz Ceesiu w swoim i moim imieniu, chociaz mialam cicha nadzieje, ze
            znasz odpowiedz, skoro oceniasz postepki i innych.
            • cs137 Re: Re ceesiaczku jeszcze jedno pytanko 17.08.04, 23:31
              flamandka napisała:

              > cs137 napisał:
              >
              > > flamandka napisała:
              > >
              > > > Czy sadzisz, ze pouczac innych i moralizowac moze ten kto ujawnia i
              > nforma
              > > cje ,
              > > > ktore uzyskal w prywatnym liscie?
              > > > I czy sadzisz, ze ujawnianie takich informacji jest etyczne?
              > >
              > > Moze napiszmy w tej sprawie do Jana Kamyczka i zgódźmy się, że uznamy jeg
              > o
              > > odpowiedź?
              >
              > To napisz Ceesiu w swoim i moim imieniu, chociaz mialam cicha nadzieje, ze
              > znasz odpowiedz, skoro oceniasz postepki i innych.

              Dobrze, proszę Gini, napisałem i zaadresowałem kopertę nastepująco:

              Jan Kamyczek (Janina Ipohorska)
              Niebo
              Poste Restante

              Po czym wrzuciłem do skrzynki. Zawiadomię Gini, kiedy przyjdzie odpowiedź. Wtedy
              możemy z Gini dalej pogadać.

              Cwietocz'ki ponravilis', a?

              Niech Gini ostanie z Bogiem

              Cees
              • bykk Re: Re ceesiaczku jeszcze jedno pytanko 17.08.04, 23:36
                Perełka, nie przeżywaj tak!!!
                Sceptyk zawszesmile ma racje, są tacy co to gówno52 pogłaszcze, przytuli, hehehe!
                pozdrawiam
                hej!
              • flamandka Re: Re ceesiaczku jeszcze jedno pytanko 17.08.04, 23:38
                A moze wysil sie nasze sumienie forumowe i napisz cos od siebie.
                Mialam isc spac, ale poczekam , moze cos jednak wymyslisz .
                • flamandka Re: DoAdy jeszcze 17.08.04, 23:50
                  Ostatnio, pojawił się tutaj ober-archiwista, Hiacynth smile

                  Przyjemności z nim osobiście nie miałam, bo w porównaniu z Wami
                  jestem bylejakim nickiem, ale znam go ze słyszenia, głównie.

                  Tak Ado znasz ze slyszenia i oceniesz na tej podstawie , moje gratulacje .
                  Nie zycze Ci by Ciebie ktos ocenial na podstawie tego co o Tobie uslyszalod
                  osob Ci nieprzyjaznych.
                  Co masz do archiwum?Wstydzisz sie swoich starych postow?
                  Nie wiesz zdaje sie, ze jest tez jeszcze jeden archiwista, ktory posty z
                  archiwum wyciaga, i w dodatku manipuluje nimi, ale na niego slowa nie powiesz ,
                  bo wiadomo, kolega z forum prywatnego i w ogole mily i grzeczny czlowiek, a ze
                  kobiety traktuje jak szmaty, bo nie wierze, ze nie czytalas to juz Cie nie
                  interesuje,.


                  A też i poczytałam, co tam wczoraj pisał do gini w Twoim wątku, Perło.

                  Jak ją podpuszczał, jak jej do dyskusji o , ogólnie mówiąc, polskim
                  antysemityzmie, lub ''antysemityzmie'' podsuwał Edytę Stein, i ...
                  ''Szkice węglem'' Bobkowskiego smile))
                  (Nieświadomym rzeczy przypominam, że Bobkowski napisał ''Szkice piórkiem'',
                  a nie ''Szkice węglem'' Ot, taka drobna pomyłka erudyty, ale uśmiałam
                  sie setnie smile



                  Tak jak sie nie ma do czego doczepic Ado to wiadomo, do literowki, do
                  przejezyczenia do bledu .Ciesze sie, ze az tak sie usmialas, reudyci pewnie nie
                  myla sie nigdy, nie maja prawa.

                  Zdaje się, ze gini owego Hiacyntha ma w poważaniu...
                  Ale ja wolę myśleć, że ma go w ''poważaniu'' smile), mniejsza o to
                  zresztą.

                  Na koniec, Jenisieju : to co tutaj ostatnio robił nurni uważam za wyjątkowo
                  obrzydliwe, ale może jestem nieobiektywna, bo nigdy go nie lubiłam,
                  a może to szlachetny człowiek jest , a ja się mylę, kto wie, kto wie ... ? smile

                  I jeszcze raz na koniec całkiem juz smile Popatrzcie, jakie toksyczne
                  jest to forum: ten zabawnie napuszony Hiacynth pomylił się wczoraj
                  w sprawie Bobkowskiego, a ja JUŻ mu to wywlekam !!! Okropność, okropność !!
                  smile))
                  Trzeba mi będzie zmienić portal chyba smile
                  Pozdr.

                  a.

                  Nie znasz Hiacynta, nie wiesz jaki jest w rzeczywistosci, nie bardzo wiem z
                  czego po tym wszystkim co przeszedl na tym forum ma sie cieszyc.
                  Tego okropnego jak Go nazwalas Hiacynta wybrano kiedys czlowiekiem roku na
                  forum.

                  Napisalas tyle o osobach ktore nie lubisz, moze napisz teraz o tych, ktore
                  lubisz, ocen postawe Twojego przemilego kulturalnego pana scana i jego postawe
                  w watku Nurniego wlasnie, ocen jego posty do Abe.
                  Chyba, ze nie czytalas Abe, to nie ma sprawy jest archiwum podciagne specjalnie
                  dla Ciebie.
                • cs137 Re: Re ceesiaczku jeszcze jedno pytanko 18.08.04, 00:22
                  flamandka napisała:

                  > A moze wysil sie nasze sumienie forumowe i napisz cos od siebie.
                  > Mialam isc spac, ale poczekam , moze cos jednak wymyslisz .

                  Niech Gini idzie spać, proszę Gini.
                  • flamandka Re: Re ceesiaczku odpowiem Ci bez Kamyczka 18.08.04, 00:28
                    cs137 napisał:

                    > flamandka napisała:
                    >
                    > > A moze wysil sie nasze sumienie forumowe i napisz cos od siebie.
                    > > Mialam isc spac, ale poczekam , moze cos jednak wymyslisz .
                    >
                    > Niech Gini idzie spać, proszę Gini.


                    Wie ceesio?Chyba pojde spac rzeczywiscie ,bo na odpowiedz ceesia nie mam co
                    liczyc, ale moze zamiast walic w cudze piersi, niech sobie ceesio walnie sie
                    raz we wlasne.
                    Dobranoc
      • rycho7 Re: Rychu, w swojej alergii na mnie czepiasz się 17.08.04, 18:55
        cs137 napisał:

        > ...za winy niepopełnione.
        >
        > Sprawa afery związanej z jednym zamkniętym forum była szeroko dyskutowana
        > wczoraj w wątku:

        Odeslales mnie do jakiegos belkotu. Macie po to swe zamkniete fora aby tam
        uprawiac sadyzm.

        > Czy ja w poście otwierajacym niniejszy wątek odsłoniłem jakiekolwiek "sekreta"
        > dotyczące tej afery?

        Jakiej afery? Jakie sekrety?

        > Co zaś do tamtej afery, w której, jak się wyraziłem, Nurni popełnił czyn
        > nieetyczny. Nie byłem w ogóle uczestnikiem tamtego forum, więc nic sekretnego
        > nie mogłem "wynieśc".

        Masz najwyrazniej za duzo Cs137 w mozgu. Czyny na forach zamknietych nie
        istnieja na forum otwartym. Ja swoich snow nie opowiadam jako rzeczywistosci.

        > "przyznanie sie do winy" Nurniego było jak najbardziej publiczne.

        Pedofilowal Giwi? Czy tez geriatrofilowal? Mnie nie interesuje to szambo. Nawet
        jak jest kwietne.

        > Jak chcesz mnie zwalczać metodą pomówień o grzechy niepopełnione

        To znaczy o jakie grzechy niepopelnione Cie pomowilem? Ze cos ujawniles? Nie
        wiem czy i co ujawniles i mnie to zupelnie nie obchodzi. Gdzie jest to moje
        pomowienie? Uwielbiasz zajmowac sie plotkami i "rozrobami towarzyskimi". O to w
        tym utworzonym przez Ciebie watku chodzi. Mnie Nurni ani ziebi ani grzeje. Nie
        bronie wiec jego. Bronie siebie i innych przed
        "rzucaniem granatu w szambo". Bo zapachowa strefa razenia ma zasieg wielu
        kilometrow. Chce Cie pozbawic Twej ulubionej zabawki. Mozesz przeciez plywac
        sobie z wybrancami w szambie do woli. Po to sa fora zamkniete.
    • cs137 Gini, nie będę Tobie kwiatków posyłal. 17.08.04, 19:50
      Kwiatków nie, ale inne roslinki, to owszem:
      photobucket.com/albums/v416/cs137/Arizona/DSCF0030.jpg
      oraz:
      photobucket.com/albums/v416/cs137/Arizona/DSCF0082.jpg
    • limakty Ceesie masz 100% racji 18.08.04, 17:33
      cs137 napisał:

      > Próbujesz przemawiać dziś jako moralistra w sprawie dotyczącej pewnego
      > prywatnego Forum.
      >
      > Ludzie jednak pamiętają, że zaledwie osiem miesięcy temu dopuściłeś się czynu
      > nieetycznego na pewnym innym zamkniętym forum
    • limakty Ceesie masz 100% racji 18.08.04, 17:33
      cs137 napisał:

      > Próbujesz przemawiać dziś jako moralistra w sprawie dotyczącej pewnego
      > prywatnego Forum.
      >
      > Ludzie jednak pamiętają, że zaledwie osiem miesięcy temu dopuściłeś się czynu
      > nieetycznego na pewnym innym zamkniętym forum
    • cs137 Prośba do Gini od założyciela wątku 18.08.04, 18:54
      Załozycie tego wątku jest z zawodu belfrem i z tego powodu ma belferskie nawyki.

      W wątku pojawiło sie mnóstwo "tematów obocznych" i postronny czytelnik będzie w
      dużym stopniu zdezorientowany. Ja zaś jako belfer zawsze lubię, by każdy
      materiał pisany był przejrzysty i zrozumiały dla studenta.

      Czy Gini mogłaby zatem, w trosce o ogólną przejrzystość wątku, krótko tutaj
      wyjaśnić na czym polegał jej "czyn nieetyczny" z grudnia ub. roku, którego to
      dopuściła się razem z Nurnim. Niezorientowanemu czytelnikowi bardzo to rozjaśni
      sprawy dyskutowane (wałkowane?) w tym wątku.

      Widzę, że Gini nie skorzystała dziś z zaoferowanego Gini wychodnego, więc
      dlatego zwracam się z taką prośbą. Wychodne nie przepadnie, będzie można
      przełożyć na dowolny inny dzień.

      Z góry Gini dziękujemy i nich Bóg zawsze darzy Gini łaskawością,

      Cees
    • abe.abe Jesteś Scanie 18.08.04, 19:16
      wyjątkową szują i skurwysynem.
      Nigdy w stosunku do nikogo nie uzyłam tych słów.
      Teraz chcę, by były ostatnimi moimi słowami,
      jakie zostaną na tym portalu.

      Szuja i skurwysyn.

      Abe
      • perla No, to zamykamy ten teatrzyk. Wystąpili: 18.08.04, 19:25
        Cees
        Scan
        Hiacynt
        Perła
        gini
        Miriam
        Felicja
        nurni
        jenisiej
        Ada
        i inni
        gościnnie - Sceptyk


        zapraszamy na kolejną premierę właśnie.
        • andrzejg Re: No, to zamykamy ten teatrzyk. Wystąpili: 18.08.04, 19:30
          ja nie przyjdę - mdli mnie
          • perla Re: No, to zamykamy ten teatrzyk. Wystąpili: 18.08.04, 19:34
            torebki w cenie biletu są.
      • cs137 Re: Jesteś Scanie -- uwaga tecniczna: 18.08.04, 20:17
        abe.abe napisała:

        > wyjątkową szują i skurwysynem.
        > Nigdy w stosunku do nikogo nie uzyłam tych słów.
        > Teraz chcę, by były ostatnimi moimi słowami,
        > jakie zostaną na tym portalu.
        >
        > Szuja i skurwysyn.
        >
        > Abe

        Abe, myślę, że to by jednal bardziej dramatycznie brzmiało, gdybyś ostatnie
        słowo w trzeciim wierszu zmieniła ze "słowami" na "słowy". Wtedy ta cała kwestia
        zabrzmi bardziej tak, jakby była wypowiedziana poetyckimi usty.

        A wiersz, jak wiadomo, ma zawsze większą siłe oddziaływania, niż proza. Nawet
        biały. Nostromo np. to doskonale wie i ekspoatuje (chiba nawet za bardzo).

        Sincerely given away (szczerze oddany)

        Cees
        • sceptyk Korekta dla belfra 18.08.04, 23:21
          cs137 napisał:

          > Sincerely given away (szczerze oddany)

          sincerely returned

          sc-k
          • jenisiej Korekta korekty 18.08.04, 23:31
            sceptyk napisała:

            > cs137 napisał:
            > > Sincerely given away (szczerze oddany)
            > sincerely returned

            candidly stalwart

            pozdro
            • cs137 Re: Korekta korekty 19.08.04, 03:41
              jenisiej napisał:

              > sceptyk napisała:
              >
              > > cs137 napisał:
              > > > Sincerely given away (szczerze oddany)
              > > sincerely returned
              >
              > candidly stalwart
              >
              > pozdro

              truthfully surrendered,
              frankly yielded
              forthright repaid

              lub jeszcze: grins given back

              (to grin - szczerzyc, grins - szczerzy, zatem grins given back = szczerzy oddany)
              • jenisiej Re: Korekta korekty 19.08.04, 04:27
                cs137 napisał:

                > truthfully surrendered,
                > frankly yielded
                > forthright repaid
                >
                > lub jeszcze: grins given back
                >
                > (to grin - szczerzyc, grins - szczerzy, zatem grins given back = szczerzy
                > oddany)

                hihi!

                Baring my fangs
                I remain
                honestly devotedsmile
          • cs137 Re: Korekta dla belfra 19.08.04, 02:39
            sceptyk napisała:

            > cs137 napisał:
            >
            > > Sincerely given away (szczerze oddany)
            >
            > sincerely returned
            >
            > sc-k

            smile)))))))))))))))))
      • lisekrudy Re: Jesteś Scanie 19.08.04, 03:23
        abe.abe napisała:

        > wyjątkową szują i skurwysynem.

        Nie wierze w to.

        Lisek
        • flamandka Re: Jesteś Scanie 19.08.04, 08:34
          lisekrudy napisał:

          > abe.abe napisała:
          >
          > > wyjątkową szują i skurwysynem.
          >
          > Nie wierze w to.
          >
          > Lisek


          Nie wierzysz Lisku?A jak nazwac faceta, co zamiast odpowiedziec na proste ,
          pytanie rzuca nastepne pomowienia, pogrozki i wylewa pomyje na kobiete?
          Bo ja uwazam, ze okreslenie wyjatkowa szuja i skurwysyn swietnie pasuje .
          Moze daj jakies argumenty na obrone swojego przyjaciela a zmienie zdanie lisku.
          Pozdrowka
      • Gość: Krzys52 Zebys ty do tego nie byla taka klamczucha, Abe... IP: *.proxy.aol.com 19.08.04, 06:01
        wyjątkową szują i skurwysynem.
        Nigdy w stosunku do nikogo nie uzyłam tych słów.
        Teraz chcę, by były ostatnimi moimi słowami,
        jakie zostaną na tym portalu.
        >
        Szuja i skurwysyn.
        >
        Abe
        .
        ;;;

        Wiem, wiem, teraz tak chcesz a pozniej mozesz chciec inaczej... smile)
        .
        Buziaki, ty wredna malpo.
        .

        • Gość: Krzys52 Jeszcze jedna szantrapa moglaby isc w cholere :O)) IP: *.proxy.aol.com 19.08.04, 06:44
          albo, jeszcze lepiej, szantrapy dwie.smile)))
      • beemelka Abe 19.08.04, 14:10
        abe.abe napisała:

        > wyjątkową szują i skurwysynem.
        > Nigdy w stosunku do nikogo nie uzyłam tych słów.
        > Teraz chcę, by były ostatnimi moimi słowami,
        > jakie zostaną na tym portalu.
        >
        > Szuja i skurwysyn.
        >
        > Abe


        Chyba patrze na swiat innymi, niz Ty kategoriami. Uwazam,ze post (slynny) Scana
        jest bardzo brzydki. Ale do czegos takiego moze posunac sie raptus. Jakim Scan
        napewno jest. Nie usprawiedliwilam, tego wpisu, nawet tym, ze sie podpisal. A
        poza tym, utrzymanek, to fajna sprawa wink
        Nie odpowiedzialas mi w watku specjalnie dedykowanym innemu, niz ten watek,
        tematowi. Myslalam, ze moze nie masz czasu na internet. Teraz widze, ze jednak
        czytasz. Za jeden (JEDEN) post nazywasz czlowieka, jak wyzej?
        Jak nazwiesz kogos, kto przez dwa lata konsekwentnie rozwala chamskimi postami
        watki kilku osob?
        Czy sugerujesz, ze to Scan jest ankakoch? A Twoja lojalnosc zmusza Cie do
        milczenia i nie pozwala zrzucic z siebie pomowienia?

        Mnie nie interesuje spor o forum prywatne. Ja dwa lata czekam, zeby
        przedstawiono mi ankekoch.

    • monopol Koniec pyskówy!!! Otylia ma złoty medal! 18.08.04, 19:41
      Zauważyliście to przynajmniej?
    • miriamfirst_ zamykamy nasz teatrzyk 18.08.04, 19:59
      No i dobrze, i koniec, i dajmy sobie wzajemnie spokój, bo:

      za oknem dramaty chmur
      podniebny chiński róż
      (co to jest, że chinski - na polskim niebiesmile
      kasztany rudzieją
      kąfitury się robiąsmile
      dzień i noc i znowu dzień
      tyle książek, które warto przeczytać
      filmów, które warto obejrzeć
      i innychsmile
      spotkań, które taki piękny szybki rytm powodują w nas
      dobrze spotykać ludzi
      zdarzają się fajni

      zostawmy swoje kamienie
      gotowe do rzucenia
      a sami uważajmy
      aby takowym nie dostać
      a nade wszystko
      nade
      wszystko nie powodujmy, aby ktoś chciał tym kamieniem...

      Obsolutnie nie moralizuję, bo gdzie tam!

      Pozostawmy niebu niebieskość, bo ono jest niebieskie, nawet jeśli za woalem
      koloru chinskiej róży.
      Pozdrawiam wszystkich, i żebyśmy tak - kordialnie - zdrowi byli.
      A w ogóle - Otylia górą, i basta!

      Miriam

    • Gość: Krzys52 No to mozna juz powiedziec Cees, ze znurniales :(( IP: *.proxy.aol.com 19.08.04, 04:32
      no i dobrze. smile)
    • cs137 137! 137! 137! 19.08.04, 09:29

      • Gość: pollak Re: 137! 137! 137! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 09:31
        Nurni, masz słabą "odskocznię" do moralizowania... (137) cs137 ___ 19.08.04, 09:29


        Już nie. (138)
    • Gość: cs138s Kto jak kto, ale cs137 najmniej się nadaje do pou- IP: *.realtimecomm.net 22.08.04, 14:13
      czania kogolwiek. Chyba , że w takich kwestiach jak upodlenie, zeszmacenie i.t.p
      • Gość: # Macie drugie złoto./nt IP: *.finemedia.pl 22.08.04, 18:27
    • miriamfirst_ No, Panowie! 22.08.04, 22:14
      Zróbcie sparing, zamiast kotłować się, jak baby w maglu!
      Wstańcie z tych foteli, krzeseł, stołków z podusiąsmile od komputerów, bo już
      odleżyny się chyba robią, Hiacynt w górach jest, znaczy zawziątkę i kondycję
      poprawi, musicie się jakoś podciągnąć. Borsuk także wrócił z wyprawy - miejcie
      trochę taktu!

      tu poniżej link

      www.kulturystyka.pl/atlas/trening_domatora.htm
      (dla zaawansowanych są filmiki co i jak, ale to już "napakowani" panowiesmile
      Ruszcie się, umówcie, spotkajcie, wyjaśnijcie sobie te kwestie w ten stary,
      arystokratyczny, polski, chwacki i junacki sposób, i cześć pieśni.
      Co tutaj będziecie CYTOWAĆ!

      wszystkiego dobrego!

      Miriam

      ps. Polecam zmierzyć ciśnienie, bo pompka własna przy pompkach może wysiąśćsad
      • panidanka Re: No, Panie! a raczej Jedna Pani 23.08.04, 13:01
        Miriam!
        nie chciałabym być niegrzeczna, ale ty nie możesz zamknąć tego wątku.
        ty też nie masz "odskoczni" do moralizowania czy ustawiania Panów po kątach lub
        narożnikach (ringowych oczywiście)
        kiedy ty się Miriam nauczysz trochę pokory?
        czy kilka lejcji tu na forum ci nie wystarczyło?
        chcesz ją( tę pokorę) w realu poćwiczyć?
        małó ci jeszcze?

        słuchaj dzieweczko...ona nie słucha...bo

        nadal marzy się jej sława i chwała

        to poczytaj Iwaszkiewiecza sobie

        a trening mężczyzn pozostaw innym kobietom, które już wiedza o Pokorze (nie
        nazwisku) więcej od ciebie.

        pozdrawiam -niepokorna takim jak ty
        danka
        • miriamfirst_ Re: No, Panie! a raczej Jedna Pani 23.08.04, 14:14
          panidanka napisała:

          > Miriam!
          > nie chciałabym być niegrzeczna, ale ty nie możesz zamknąć tego wątku.
          > ty też nie masz "odskoczni" do moralizowania czy ustawiania Panów po kątach
          lub
          >
          > narożnikach (ringowych oczywiście)
          > kiedy ty się Miriam nauczysz trochę pokory?
          > czy kilka lejcji tu na forum ci nie wystarczyło?
          > chcesz ją( tę pokorę) w realu poćwiczyć?
          > małó ci jeszcze?
          >
          > słuchaj dzieweczko...ona nie słucha...bo
          >
          > nadal marzy się jej sława i chwała
          >
          > to poczytaj Iwaszkiewiecza sobie
          >
          > a trening mężczyzn pozostaw innym kobietom, które już wiedza o Pokorze (nie
          > nazwisku) więcej od ciebie.
          >
          > pozdrawiam -niepokorna takim jak ty
          > danka

          danusiu, ze swoją pokorą. którą chciałabym szanować, zostań sama ze sobą.
          W każdym razie z dala ode mnie, i udzielania mi jakichkolwiek porad.
          Dla mnie jesteś trochę staroświecka... troszkę śmieszna... bardzo wulgarna w
          stosunku do mnie (vide "Miriam! Forum cie wali")
          Z takimi jak ty - nie rozmawiam.
          I nie popisuj się tutaj, że wiesz, kto to Iwaszkiewiczsmile
          "W trymiga" do swoich panów, uczyć ich pokory, czy co tam chcesz.
          Oświadczam, że wygaszam ciebie - i po prostu możesz sobie grasować. Wygaszam od
          dzisiaj nicka dankopodobnego.

          • panidanka Re: No, Panie! a raczej Jedna Pani 23.08.04, 16:10
            miriamfirst_ napisała:


            > I nie popisuj się tutaj, że wiesz, kto to Iwaszkiewiczsmile


            ja wiem nawet więcej
            wiem kim ty jesteś Miriam
            ale epitety sobie daruję, abyś miała mniejszy efekt w uzyskaniu swojego znanego
            już wszystkim neoreligijnoparazydowskiej ciągoty słowotoku kwiecistego twego

            d.
            • panidanka Re: No, Panie! a raczej Jedna Delfijska... 23.08.04, 16:12
              a może Delficka nawet

              tylko nie gnerujcie Gini wraz z tłem na zapleczu, bo
              marny los was czeka

              danka aktualna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka