Dodaj do ulubionych

plucie na milosza

IP: *.chello.upc.cz 21.08.04, 12:57
to
a/ znak prawdziwej chrzescijanskiej milosci do brata w chrystusie *
b/ szacunek okazywany zmarlemu
c/ bycie prawdziwym polakiem
?

*
W krakowskim magistracie rozdawano wczoraj oświadczenie spowiednika Czesława
Miłosza, który potwierdza, że noblista "odszedł z tego świata zaopatrzony
sakramentami świętymi, pojednany z Bogiem i Kościołem. Sakramenty otrzymał od
spowiednika, który towarzyszył Mu przez ostatni rok, kiedy to regularnie
przystępował do sakramentu pojednania. Gdy stan jego zdrowia nie pozwalał już
na wychodzenie do kościoła (jeszcze za życia żony wspólnie chodzili do
kościoła św. Idziego w Krakowie), przyjmował Najświętszą Eucharystię w domu".
Obserwuj wątek
    • a.adas Re: plucie na milosza 21.08.04, 13:20
      O kureeeewa
      A co sakramentami choćby Arcybiskupa P. czy prałata J. ?
      • flamandka Re: ciszej nad ta trumna 21.08.04, 13:47

        flamandka 21.08.2004 13:34 odpowiedz na list odpowiedz cytując


        Nauczanie kolbami

        Niewątpliwie ogromny wpływ na Czesława Miłosza wywarł młody filozof Tadeusz
        Kroński. Przyszły noblista poznał go w latach 30. w domu Bolesława Micińskiego.
        W połowie okupacji - Miłosz pisze, że w 1943 r. - Kroński przekonał go, że nie
        ma i nie będzie powrotu do międzywojennej Rzeczypospolitej, że tamta Polska
        skończyła się raz na zawsze. A po wojnie ten "Tygrys" (tak nazywał go Miłosz)
        pisał do przyjaciela: "My sowieckimi kolbami nauczymy ludzi w tym kraju myśleć
        racjonalnie bez alienacji (...) Poza tym - wylicza nadawca listu - zdławiony
        powinien być antyintelektualizm polski, romantyzm, sentymentalizm, ksenofobia,
        katolicyzm... ". No, zadania na lata całe!

        W 1947 r. Tadeusz J. Kroński donosił Miłoszowi z Paryża: "Chodzi mi o to (też
        jako antyromantykowi), żebyś w miarę narastania w kulturę i doświadczenie,
        pisał coraz doskonalej (posiadasz te cechy, które to umożliwiają)". "Kiedy
        Kroński to pisał, w 1947 roku, miałem trzydzieści sześć lat. Teraz odczytuję to
        po osiemdziesiątce. Zdaje się, że zastosowałem się do jego rad nieźle. Aż do
        dzisiaj czytam i studiuję, a moja twórczość jako tako, może nawet zanadto,
        pokrywała się z moim życiem" - krzepił siebie Miłosz w "Zaraz po wojnie". A
        Krońskiego mianowano profesorem filozofii w partyjnym instytucie kształcenia
        kadr, wkrótce również profesorem uniwersytetu, ale przez kilka lat odmawiano mu
        legitymacji partyjnej.

        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_040821/plus_minus_a_5.html
        Byl wielkim poeta, zgoda, dostal Nobla, zgoda, taki Herbert nie dostal, ale ja
        wole Herberta,
        Tutaj masz Blong artykul z Rzepy wiec nie z ND pokaz mi ustepy, wskazujace na
        polskosc Milosza, ktory sie czul Litwinem chyba, i pokaz mi ustepy wskazujace
        na jego wielkosc,

        Robienie na sile autorytetu moralnego z Milosza, uwazam co najmniej za
        niesmaczne, ale coz kto ma przeszlosc ten ma i terazniejszosc, a u nas caly
        czas i przy wladzy i w mediach Ci co mieli te przeszlosc,albo ich dzieci, i oni
        decyduja kogo narzucic jako autorytet moralny,
        Ja osobiscie jako poete i jako czlowieka bardziej cenie Herberta ale nie
        docenili go ci co przyznaja Noble, wiec dzis kaze sie nam na sile uwielbiac
        Milosza ,
        Chyba nie za bardzo oplulam zmarlego,
        • kropekuk A co zrobilas flamandko z przekladami Herberta na 21.08.04, 13:57
          Zachodzie? Polski nie nalezy do jezykow szczegolnie znanych i zachodniemu
          czytelnikowi trudno jego poezje ocenic. Jasne, literacki Nobel jest polityczny,
          co mamy owijac w bawelne. Ale sa granice rozsadku i przyzwoitosci: rozsadku, bo
          lepszy dla Polski Nobel Milosza, nizli zaden; przyzwoitosci, bo powinnas to
          napisac (i inni takoz) jeszcze za zycia Milosza.
          PS: sam wyzej za poezje cenie niewatpliwie Herberta; Milosza - za eseistyke.
          • abstrakt2003 Re: A co zrobilas flamandko z przekladami Herbert 21.08.04, 19:56
            Ja też wolę Herberta. Miłosz jest nudny. Uważam że Herbert bardziej na Nobla
            zasłużyl.
            • cs137 Re: A co zrobilas flamandko z przekladami Herbert 21.08.04, 20:35
              abstrakt2003 napisał:

              > Ja też wolę Herberta. Miłosz jest nudny. Uważam że Herbert bardziej na Nobla
              > zasłużyl.

              Tak, tylko musicie wziąć pod uwagę, że kryteria, którymi kieruje się Komitet
              Noblowski, są inne, niż kryteria, którymi kierują sie Polacy przy ustalaniu
              rankingu swoich narodowych literatów. Komitet dokonuje wartościowania w innym
              wymiarza, niz to robi opinia publiczna w Polsce. Gdyby był "Polski Nobel", to
              Herbert byłby chyba istotnie kandydatem nr 1. Ale Nobel nie jest za dorobek w
              dziedzinie polskiej literatury. W założeniu (nogi na nogę), Nobel jest za wkład
              do ogólnoludzkiego dorobku literackiego. I jasnym jest, ze przy ocenie nier
              mozna brac pod uwage opinii wspołziomków kandydata, bo kiedy w grę wchodzi
              własny rodak, to jakiż naród na swiecie jest się w stanie zdobyć na całkowitą
              obiektywność?

              Sprawa, kto jest "większy", wynikła już przy nagrodzie Nobla dla Reymonta.
              W Polsce doszło wtedy do licznych protestów, bo uważano, że Nobla powinien był
              dostać Żeromski. Punkt widzenia Sztokholmskiego Komitetu opisał szeroko ówczesny
              ambasador RP w Szwecji
        • kropekuk PS: walka z polskim antyintelektualizmem i 21.08.04, 13:58
          KSENOFOBIA to istotnie Syzyfowa praca...
          • Gość: Ziuta z Rawy Hostia byla bez glutenu IP: 202.67.65.* 21.08.04, 14:03
            Ta hostie co dawali co tydzien temu panu byla bezglutenowa a wedlug najnowszego
            dekretu watykanskiego,popartego autorytetem naszego zlotka,to swiety sakrament
            nie moze byc zrobiony z maki bez glutenu.
            Nie chowac go wiec na Skalce gdyz to co przyjmowal to nie bylo cialo Chrystusa
            tylko blizej nieokreslona substancja a wiec nalezy go pochowac gdzie indziej a
            czy ktos nie mysli Oswiecim.
            • kropekuk Hahahaha!!! 21.08.04, 14:05
    • watto A kto tu pluje? To są tylko cytaty Miłosza. 21.08.04, 19:51
      To są tylko cytaty Miłosza...Jak cytaty Busha w Fahrenheit 911.
      "NDz" dał mu sie wypowiedzieć.


      A jaki szacunek oddałes innym zmarłym?
      Np. Stalinowi, Hitlerowi?
      O zmarłych nie mówi sie dobrze. O zmarłych mówi sie prawdę.
      • abstrakt2003 Re: A kto tu pluje? To są tylko cytaty Miłosza. 21.08.04, 19:53
        watto ale ty nie wiesz jak prawda wygląda! Wszystkie twoje posty o tym świadczą!
        • domix Re: A kto tu pluje? To są tylko cytaty Miłosza. 21.08.04, 20:31
          Problem jest tylko jeden, dlaczego wszystkie zarzuty i wątpliwosci wobec
          Miłosza nie zostały wyartykułowane chociażby miesiąc wcześniej? Przecież
          pośmiertni krytycy nie cytowali Go wczesniej, kiedy mogli zarządać wyjaśnień
          pt. "co autor chciał przez to powiedzieć?". Bo wyżywanie sie teraz to po prostu
          szczeniactwo. Jedyne miejsce gdzie można o tym pogadać to forum- my tylko
          wymieniamy opinie ale nie jesteśmy opiniotwórcami. Za Mioszem nie przepadam,
          jego komunistyczna przeszłość jest dla mnie żałosna a wyrazy poparcia w
          stosunku do parad rowności uważam za niesmaczne. Ale niewątpliwie był wielkim
          poetą i to jest prawda obiektywna!
      • monopol Watto - Twoja prawda jest tylko kłamstwem... 21.08.04, 20:37
        ...więc gdy mówisz "prawda", to jest "gówno prawda".
        • cs137 Re: Watto - Twoja prawda jest tylko kłamstwem... 21.08.04, 20:51
          monopol napisał:

          > ...więc gdy mówisz "prawda", to jest "gówno prawda".
          >
          Watto jest przykładem, że człowiek z IQ nie tak znów niskim może być
          jednocześnie PIRAMIDALNIE wręcz głupi. Ja jakiś czas temu na jednym forum
          zamknietym (wiesz o którym mówię, Monopolu) zainicjowałem dyskusję na temat
          ludzkiej głupoty. Moją hipotezą jest, że jeden z dwoch składników, które
          prowadzą do głupoty, polega na zaburzeniach sprzezenia zwrotnego. Człowiek jest
          układem samokontrolującym sie i w tym celu wyposażony jest w liczne petle
          sprzezenia zwrotnego, ktore miedzy innymi, zapobiegaje temu, by dany osobnik nie
          pierdolil bzdur. Uszkodzenia tych pętli mogą doprowadzic wlasnie do tego, ze
          ktos bez przerwy pierdoli bzdury. U Watto własnie, moim zdaniem, takie
          uszkodzenie nastapilo (a moze w ogole od poczatku byl wybrakowanym produktem, w
          ktorym tego antybzdurowego feedbacku w ogole zapomniano zainstalowac?). Dlatego
          ten osobnik tak mnie interesuje. Zainteresowanie to ma głównie naukowe podłoże.
          • blq Re: Watto - Twoja prawda jest tylko kłamstwem... 22.08.04, 02:18
            ktorym tego antybzdurowego feedbacku w ogole zapomniano zainstalowac?). Dlatego
            > ten osobnik tak mnie interesuje. Zainteresowanie to ma głównie naukowe podłoże.
            >


            Z tych samych powodow interesuje mnie (a jakze) Krzys52 oraz Jozef Zawadzki.
            Przypuszczam jednak, ze z nimi historia jest zupelnie inna, niz by to sie moglo
            z pozoru wydawac...

            Kwestie Watto rozstrzygnalem juz dawno temu. To czlowiek, ktory nic w USA nie
            osiagnal. Frustrat. Wiem to raczej z pewnego zrodla, wiec glebiej w psychike
            tego indywiduum sie nie zaglebiam.

            Pozosawiajac DZIELO innym smile

          • Gość: HrAdam Re: Watto - Twoja prawda jest tylko kłamstwem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 08:24
            Szanowny Izotopie!
            Fi donc! takie słówko "Π r dolenie?"
            I żeby to jakiś pospolity glin lub krzem, ale promienny cez!
            Oczekuję poprawy i powrotu na łono bon tonu.
    • cs137 Gini teraz występuje jako "Flama Antka". Czy ktoś. 21.08.04, 20:38
      ...wie, kto to zacz ów Antek, i dlaczego Gini, kobieta zamężna w końcu, otwarcie
      się przechwla, że ma romans z jakimś Antkiem?
      • abstrakt2003 Re: Gini teraz występuje jako "Flama Antka". Czy 21.08.04, 20:42
        CS nic nie chcę mówić ale Antka (zwłaszcza w takim kontekście) to ty lepiej
        zostaw w spokoju smile
        • cs137 Re: Gini teraz występuje jako "Flama Antka". Czy 21.08.04, 20:59
          Kiedyś, w mojej młodości, była taka ładna piosenka "Oh, oh, Anthony...".
          Wykonuywał ja duet, pani i pan, i pani śpiewała wyłacznie te zacytowane słowa, a
          pan tylko nucił. Z samej tylko intonacji "damskiej kwestii" w piosence możan
          było się domuyślać, że pani najpierw troszeczkę prowokowała pana, a kiedy on się
          zacząl do nie troszke dobierać, to ona znow stawiala lekki opor, ale na sam
          koniec wypowiadała to "Oh, oh, Anthony" w sposób, ktory wyraźnie siwiadczył o
          tym, że jest wniebowzięta.

          Moze waro by odszukać tę piosenke i posłąc ja Gini w charakterze niepsodzianki
    • Gość: cezary Re: plucie na milosza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.04, 21:01
      A co to za jeden ten Miłosz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka