Dodaj do ulubionych

Kablówka nie jest substytutem anteny zbiorczej

29.10.09, 11:46
ani indywidualnej. Do słuchania radia służy radio, a nie
telewizor, dekoder, czy też inne cyfrowe cudactwo. Nie jest prawdą,
że do 2013-2015 roku zostanie wyłączona cała emisja analogowa -
dotyczy to wyłącznie telewizji, natomiast do wdrożenia w Europie
standardu naziemnego radia cyfrowego jeszcze długa droga. Antena
zbiorcza z powodzeniem może współpracować z DVB-T, o ile zostanie
dostosowana do danego kanału w paśmie IV-VI. Działanie anteny
zbiorczej jest obowiązkiem administracji budynku i nie ma nic do
rzeczy, że większość (lub nawet wszyscy) lokatorzy korzystają z
kablówki lub platformy SAT.

To moje odpowiedzi na te i podobne głupoty, jakie wspólnoty
mieszkaniowe, administracje domów i spółdzielnie mieszkaniowe
opowiadają na wnioski o instalację indywidualnej anteny RTV lub
przywrócenie działania anteny sbiorczej. Zapraszam do dyskusji w tym
temacie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Dadek Re: Kablówka nie jest substytutem anteny zbiorcze IP: *.kalisz.mm.pl 30.10.09, 17:00
      Całkowicie się zgadzam z pana stanowiskiem.
      W administracjach spółdzielczych wytworzył się
      pogląd, że antena zewnetrzna rtel jest indywidualną sprawą
      zainteresowanego, a administracje wydają zezwolenia.
      Ja uważam, że likwidacja anten zbiorczych była posunięciem
      celowym aby zmusić lokatorów do instalowania kablówki.
      To posunięcie przeciw lokatorom-członkom spółdzielni
      mieszkaniowych. Myślę, że takie poczynania były podyktowane
      wzlędami komercyjnymi operatorów kablówkowych.
      Dlaczego półdzielnie na to poszły? Czyżby za tym kryła się
      korupcja, może warto by tym problemem zaiteresowała się
      prokuratura.
      • natalia_sankowska1 Re: Kablówka nie jest substytutem anteny zbiorcze 30.10.09, 19:19
        Też myślę, że likwidacja anten zbiorczych jest spowodowana pewnym
        interesem kierownictwa spółdzielni. Niestety, prokuratury będą
        odrzucały wnioski, bo domniemanie nasze nie jest w żaden sposób
        udokumentowane, zaś spółdzielnie będą się tłumaczyły tym, że
        operatorzy kablowi są w stanie zaproponować szeroką gamę usług na
        dobrym poziomie i konserwują swe sieci w ramach opłaty za
        korzystanie. A konserwacja anten na dachu jest kosztowna i
        kłopotliwa. Przynajmniej takie odpowiedzi słychać na zebraniach w
        spółdzielniach.
        Wg mnie problem polega na tym, że spółdzielnie są duże, ich
        członkowie rozdrobnieni, a i czasy nie sprzyjają aktywności
        społecznej ludzi. Stąd decyzje podejmowane przez dyrektorów
        technicznych i prezesów są nie do obalenia.
        UStawowo nie da się zobowiązać spółdzielni do zachowania anten, bo
        formalnie decyzje podejmowane przez kierownictwo wywodzą się z
        delegacji uprawnień członkowskich.
        • wiwany Re: Kablówka nie jest substytutem anteny zbiorcze 30.10.09, 21:51
          Pamiętajmy jednak też o tym, że likwidacje anten zbiorczych następowały już na
          tyle dawno lub w takich rejonach, że " w powietrzu" było raptem półtora
          programu. I w wielu przypadkach lokatorzy byli zadowoleni, że za kilka złotych
          miesięcznie otrzymali np. 10 programów.

          Również poza problemem modernizacji anten jest w starszych budynkach problem
          okablowania zbiorczego, które nie jest prowadzone w szachtach czy rurkach, a po
          prostu zatynkowane a jednocześnie ma takie parametry, że nie da się w nie
          wpuścić UHF, o DVB nie wspominając. Nikt z lokatorów nie zgadza się na rycie
          ścian i koło się zamyka.

          I jeszcze jedno w kwestii diagnozy spółdzielczości. To jest tak jak z
          "ulubionymi" przez Panią regulaminami. Skoro spółdzielcom się nie chce ( bo tak
          naprawdę nie "nie mogą" ) uczestniczyć w tych decyzjach to nie mają anten
          zbiorczych.
          • Gość: Lucek Re: Kablówka nie jest substytutem anteny zbiorcze IP: *.kalisz.mm.pl 31.10.09, 00:30
            Jakie pótłora programu???
            Takie określenia są dobre w sejmie!
            W tamtym czasie, kiedy materiały kablowe
            były dostępne to robił je Śląkk /nie pajmiętam nazwy wytwórni kabli/,
            ale na 100 metrach /slownie stu metrach/ tego przewodu kocentrycznego
            można było odbierać telewizje satelitarną.Próby były robione poto,
            żeby nie wyjść na durnia przy instalacji telewizji satelitarnej.
            Myślę, że kable ze Śląska są w dalszym ciągu do wykorzystania,
            bez wzlędu na różnwe opinie panów Lucków.
            Teraz jest kwestia: kto zwycięży? Czy co wzięli...
            • Gość: wiwany Re: Kablówka nie jest substytutem anteny zbiorcze IP: *.magma-net.pl 31.10.09, 12:36
              Proszę czytać,że zrozumieniem- "w powietrzu" jest dość powszechnie używanym
              synonimem nadawania naziemnego. I do dziś są takie miejsca, wcale nierzadkie. Co
              ma sejm do fizycznego faktu w tamtym, ale i jak napisałem wyżej obecnym czasie ?
              Półtora- bo był 1TVP i ...2TVP ledwie na "3", czasami nie do oglądania. Do dziś
              w moim rodzinnym mieszkaniu, w mieście powiatowym tyle da się odebrać z anteny
              zbiorczej...
          • natalia_sankowska1 Re: Kablówka nie jest substytutem anteny zbiorcze 01.11.09, 09:13
            Nie jestem żadna "Semowska", lecz Sankowska (z domu). I nie
            muszę "ujawniać swej tożsamości - tak samo, jak reszta uczestników.
            Zresztą, niektórzy już się rozdwajają: myślą, że jak głupoty będzie
            2 razy więcej, łatwo zwycięży.
            Jak nie zrozumiał Pan tekstu, należy przeczytać raz jeszcze, a nie
            wmawiać aautorowi i innym uczestnikom treści nieistniejące i
            sprzeczne z prawdziwą wypowiedzią.
            Otóż napisałam, że nalezy postepowac zgodnie z prawem SPÓLDZIELCZYM,
            ponieważ inne prawo w opisanej w pierwszym poście sytuacji nie ma
            zastosowania. I nie da się obronić żądania przywrócenia anten
            zbiorczych zwracając się do pewnych organów państwa (ponieważ
            procedury prawne wymagają dostarczenia dowodów, a nie domniemań i
            pomówień, na potwierdzenie swoich racji).
            Niestety, niektórzy tu piszący uważają, że warto bez podania
            twardych faktów-dowodów obwinić kogoś o łapownictwo, nieuczciwość,
            korupcyjne praktyki - i już się ma rację. Otóż według siebie chyba
            sądzicie (bo tak postąpilibyście przy byle okazji).
            Po to, by sprawą likwidacji anten zbiorczych zajęły sie
            prokuratorzy, naprawdę trzeba mieć mocne dowody brania łapówek przez
            władze spółdzielni - a łapówkarstwo, jak wiadomo, dowodzi się
            bodajże najtrudniej. A co dopiero próbować dowieść fakty
            nieistniejące. Przecież często dla administracji spóldzielni łatwiej
            było przerzucić wszystkie sprawy związane z antenami na firmy
            zewnętrzne i nie zawracać sobie głowy konserwacją, naprawami,
            modernizacją i czym tam jeszcze.
            Chcecie przywrócić anteny - idźcie, spóldzielcy, na walne i żądajcie
            tego jako właściciele spółdzielni. Tyle.
            • Gość: JAK Re: Kablówka nie jest substytutem anteny zbiorcze IP: *.stk.vectranet.pl 13.11.09, 17:16
              Szanowni Dyskutanci. Zapominacie o wolności wyboru dostawcy usług
              telekomunikacyjnych. Każdy obywatel ma prawo wybrać dowolnego operatora działającego na przedmiotowym terenie. Spółdzielnia nie może odmówić
              wejścia na zasoby a jedynie określić wymogi jakie musi spełnić. W tej
              sytuacji Spółdzielnia dostarczając sygnał anteną zbiorczą staje się
              operatorem telekomunikacyjnym, ze wszystkimi konsekwencjami prawnymi.
              Dlatego wiele ze spółdzielni nie chce się wikłać w te problemy i
              rezygnuje z anten zbiorczych. Pozdrawiam
              • natalia_sankowska1 Do: JAK 13.11.09, 20:12
                Drobna korekta: spółdzielnia nie staje się operatorem
                telekomunikacyjnym, ponieważ odbiór sygnału nikogo operatorem nie
                czyni. Poza tym w świetle prawa spóldzielnia - to zgromadzenie
                członków spółdzielni, gdzie wszyscy są współwłaścicielami majątku
                spóldzielni. Spóldzielnie mieszkaniowe spelniają cele statutowe
                zapewniając swym członkom zaspokojenie ich potrzeb mieszkaniowych.
                Tyle. Anteny i kable ze skrzynkami są jedynie jednym z rodzajów
                wyposażenia technicznego budynków, należącymi do wszystkich
                członków, którzy przez to nie stają się operatorami.
              • kmrp Re: Kablówka nie jest substytutem anteny zbiorcze 13.11.09, 20:17
                To idiotyzm jakiś. Co to ma wspólnego z wolnością wyboru dostawcy
                usług? A jeżeli chcę mieć sygnał BEZPOŚREDNIO od nadawcy? To już
                niby nie wolność? Najlepiej zakazać wszystkiego, a gdy człowiek o
                coś się upomni, to słyszy "jest wolność, dlatego nie ma nic". Co to
                znaczy "operator działający na przedmiotowym terenie"? I co to w
                ogóle za nowomowa? Jeżeli mieszkam we własnym domku jednorodzinnym i
                postawię sobie na dachu zwykłą naziemną antenę RTV, a sygnał z niej
                udostępnię przewieszanym kablem sąsiadowi, który też ma swój domek,
                to też jestem "operatorem telekomunikacyjnym"? A
                może "teleradiopajęczarzem"? Myślałem, że te czasy dawno minęły...
                Poza tym, wiadomo jak wygląda podział rynku pomiędzy np. kablówkami.
                I gdzie tu wolność? To może jeszcze wprowadzimy pojęcie "operatora
                wodno-kanalizacyjnego", żeby spółdzielnie nie musiały "się wikłać w
                te problemy" i nie instalować w blokach żadnych pionów WC.
                Naprawdę zaczynam tęsknić za czasami ostatnich 2 dekad PRL, gdy
                antena zbiorcza należała się lokatorowi jak świni koryto.
                • Gość: JAK Re: Kablówka nie jest substytutem anteny zbiorcze IP: *.stk.vectranet.pl 14.11.09, 02:06
                  Proszę się nie oburzać. Prawo tak jest aktualnie uwikłane, że nie
                  będąc prawnikiem w danej dziedzinie i nie mając lexa, trzeba trochę
                  godzin spędzić, aby dojść sedna. Problem w tym, że mamy do czynienia
                  z kilkoma ustawami, między innymi, ustawa o KKRIT, ustawa o prawach
                  autorskich, ustawa telekomunikacyjna, cały pakiet ustaw regulujących wolność konkurencji. Problem był przerabiany na Wspólnocie
                  Mieszkaniowej. Kilka telefonów trzeba było wykonać. Najważniejsze z
                  tego wszystkiego to co chce się "wpuścić" w kabel, skąd sygnał, ile
                  gniazdek. I ostatnia sprawa to opłacalność. Na budynku może być nawet
                  4 operatorów dostarczających sygnał plus bezpośredni odbiór stacji
                  państwowych i prywatnych. Ostatecznie może okazać się, że cała
                  inwestycja, przyniesie straty ponieważ odbiorcami sygnału będą może
                  dwie lub 3 osoby. No i odpowiedź na część szczegółową dotyczącą
                  dostarczenia sygnału sąsiadowi. Jeżeli to będzie sygnał
                  ogólnodostępny nie płatny to nic ci nie grozi, ale spróbuj to samo
                  zrobić z sygnałem płatnym, szczególnie jeśli masz zastrzeżenia w
                  umowie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka