Dodaj do ulubionych

FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.01, 19:08
W dzisiejszej (środa, 23 maja) Gazecie Dom (być może
tylko w dolnośląskiej) zamieszczony jest artykuł 'O
dobrej i złej energii'. Autorka (Barabara Dajczak)
twierdzi w nim, że Feng Shui jest nauką (sic!) o
osiąganiu harmonii w naszym środowisku, domu i miejscu
pracy. W skrócie: harmonię osiąga się dzięki
zatrzymywaniu w pomieszczeniu 'pozytywnej energii' i
unikaniu 'negatywnej energii'.

Feng Shui (i ten artykuł) to stek bzdur, nie mających
nic wspólnego z rzeczywistością lub jakąkolwiek nauką.
Wydawanie książek lub czasopism na ten temat jest
zwykłym naciąganiem ludzi i wykorzystywaniem ich braku
wykształcenia. Gazeta Wyborcza nie powinna dołączać do
takiego towarzystwa!

Polskie społeczeństwo jest źle wykształcone. Ostatnio
z coraz większym powodzeniem żerują na tym różni
naciągacze i szarlatani. Dlaczego dziennik o
największym nakładzie w kraju im w tym pomaga, zamiast
starać się przeciwdziałać takim oszustwom?

Autorka artykułu zapowiada następny odcinek, w
którym '... poruszymy zagadnienie zagospodarowywania
przestrzeni zgodnie z symboliką czterech zwierząt'.
Mam nadzieję, że forum Gazety jest czytane przez kogoś
odpowiedzialnego z redakcji i następnego odcinka nie
będzie. A może redaktorzy Gazety sami korzystają z
porad pani Barbary Dejczak?
Obserwuj wątek
    • Gość: Budda Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.unl.edu 23.05.01, 20:47
      Smutne to, ale jestes kompletnym, stalinowsko, darwinowskim idiota.
      • Gość: bromden Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.01, 21:22
        Rozumiem, że czekasz z niecierpliwością na opis, jak zagospodarowac przestrzeń
        zgodnie z symboliką czterech zwierząt.
        • Gość: Budda Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.unl.edu 23.05.01, 21:42
          Nie czytam polskich gazet, za wyjatkiem tego forum. Chce Ci tylko powiedziec,ze
          Twoj swiat jest wyprany z subtelnosci, duchowosci i az przecieka ignorancja.
          To nie Twoja wina jak Cie wychowano, ale to juz Twoja wina jesli nic nie chcesz
          z tym zrobic. Akurat mialem okazje poznac lokale projektowane przez mistrzow
          sztuki ktora wysmiewasz. Dla Ciebie stol to jest stol i wszystko jedno gdzie
          stoi. To nie jest wszystko jedno, jak nie wszystko jedno jest jak zabudujemy
          nasze miasta. Zanim zaczniesz cos krytykowac, zapoznaj sie z tym.
          Zycze Ci duzo swiatla na Twej drodze. I oby nie byla za ciasna.
          Budda.
          • Gość: bromden Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.01, 22:26
            Przyznaję, że mój pierwszy post nie zawiera istoty problemu (niemniej jednak
            mógłbys powstrzymać się z obelgami).
            Projektowanie wnętrz to sztuka ze WSZYSTKIMI tego konsekwencjami. Nie ulega
            żadnej wątpliwości, że wnętrza mają wpływ na psychikę człowieka.
            ALE dorabianie do tego pseudo-fizycznych uzasadnień o 'przepływaniu negatywnej
            energii' to po prostu klamstwo!
            • Gość: Budda Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.unl.edu 23.05.01, 22:45
              A Ty myslisz, ze jak transportowany jest wizerunek tego co widzisz do Twojego
              oka, potem do mozgu. Za pomoca cudow niewidow czy energii. Czym jest swiatlo
              i jak tworza sie obrazy w Twoich oczach ? Nigdy nie miales uczucia, ze cos Ci
              nie pasuje w czyims wygladzie, w ustawieniu mebla, w kolorze domu, albo
              ksztalcie okna ? Jak myslisz, czym sa te uczucia, niecheci badz uwielbienia,
              niepokoju badz ulgi ? My zyjemy prosze Wacpana w polu energii tego wszechswiata,
              czy to Wacpan akceptuje czy nie. Niektorzy z nas sa bardziej wyczuleni na
              dzialanie tych energii, i dzieki nim tworzone jest piekno na tym swiecie.
              Zlosc czy strach jest zla energia, a sympatia czy milosc jest dobra energia,
              chyba sie z tym zgodzisz ? A jesli te uczucia nie sa energiami, wiec czym ?
              Sam jestes energia i poczytaj troche fizykow wspolczesnych to dowiesz sie,
              ze czegos takiego jak materia to w rzeczywistosci nie ma. Ze to co nazywamy
              materia, jest tylko upakowana energia.
              Czy troche jasniej Panie materialisto i niedowiarku ?
              Pozdrawiam, Budda.
              • Gość: bromden Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: 217.30.156.* 23.05.01, 23:41
                Mieszasz tutaj energię w ścisłym znaczeniu fizycznym z potocznym określeniem
                emocji. I to jest niedopuszczalne w naszej dyskusji. Energia w znaczeniu
                fizycznym jest tylko medium w rozważanej przez nas sytuacji, ona tylko przenosi
                informację. Nam chodzi o interpretację tej informacji, a to się dzieje w
                psychice człowieka, czyli na innym poziomie. Działanie psychiki człowieka ... no
                nie, nie mam tyle czasu, patrz Roger Penrose 'Nowy umysł cesarza'.

                Spróbuję najprościej, jak potrafię: mamy dwa pomieszczenia, jedno pomalowane na
                zielono, drugie na czerwono. Psycholog powie: 'zielony kolor uspokaja, a
                czerwony pobudza'. Feng Shui powie: 'zielony kolor wytwarza pozytywną energię,
                która cię uspokoi, a czerwony - negatywną, która cię pobudzi'. Energia, o której
                mówi, to nie jest ani energia w sensie fizycznym (to byłaby zresztą bzdura), ani
                emocje (o tym znaczeniu ty wspomniałeś).
                Powtarzam jeszcze raz: zmyślanie o energiach to jest kłamstwo!

                PS. Z tego co napisałeś o współczesnej fizyce wnoszę, że nie wiesz zbyt dobrze, o
                co tam chodzi. Sęk w tym, że aby w pełni zrozumieć współczesną fizykę, trzeba
                znać bardzo skomplikowany aparat matematyczny (niezły kawał teorii). Fizycy
                piszący książki popularno-naukowe uciekają się do karkołomnych uproszczeń i
                porównań, których nie należy traktować zbyt dosłownie.
                • Gość: crack66 Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: 213.76.104.* 23.05.01, 23:59
                  bromden pseudonaukowy dupku, po co się doktoryzujesz?!!! Czemu nie dziwisz się
                  że 98% tego społeczeństwa wierzy w boga, a więc także "energię" która nie
                  istnieje. Wymyśloną zresztą sprytniej niż feng shui i przynoszącą większe
                  kokosy...
                  • Gość: bromden Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: 217.30.156.* 24.05.01, 00:11
                    Mój pogląd na religię pokrywa się (a właściwie wziął się) z poglądem Fromma.
            • do_gory Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji 06.04.02, 20:36
            • Gość: U Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.gis.net 06.04.02, 20:43
              Gość portalu: bromden napisał(a):

              > Przyznaję, że mój pierwszy post nie zawiera istoty problemu (niemniej jednak
              > mógłbys powstrzymać się z obelgami).




              A ja uciekne sie do obelg.Budda to Kutas Glupawy z gatunku Feng Szuja.
              > Projektowanie wnętrz to sztuka ze WSZYSTKIMI tego konsekwencjami. Nie ulega
              > żadnej wątpliwości, że wnętrza mają wpływ na psychikę człowieka.
              > ALE dorabianie do tego pseudo-fizycznych uzasadnień o 'przepływaniu negatywnej
              > energii' to po prostu klamstwo!

    • Gość: maszo Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.01, 23:27
      Gość portalu: bromden napisał(a):

      > Feng Shui (i ten artykuł) to stek bzdur, nie mających
      > nic wspólnego z rzeczywistością lub jakąkolwiek nauką.
      > Wydawanie książek lub czasopism na ten temat jest
      > zwykłym naciąganiem ludzi i wykorzystywaniem ich braku
      > wykształcenia. Gazeta Wyborcza nie powinna dołączać do
      > takiego towarzystwa!
      >
      feng shui to efekt przemyśleń i pokornej obserwacji natury pokoleń chińskich
      mędrców, w dodatku mimo iż symbolika może nas czasem śmieszyć - zawiera szereg
      rozwiązań sprawdzających się i w naszej rzeczywistości.
      nie będę podawać teraz przykładów, bo zajęłoby to zbyt wiele czasu, ale zajmuję
      się też projektowaniem wnętrz i choć głośno nie przyznaję się do tego przed
      większością klientów, rozwiązania które nasuwały mi się same - bo tak po prostu
      intuicyjnie czuję, nie potrafiąc tego "materialistycznie" uzasadnić - znajdują
      potwierdzenie w tej /jednak/ nauce

      • Gość: bromden Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: 217.30.156.* 23.05.01, 23:53
        Na pewno można ustalić jakieś prawidłowości np. w ustawianiu różnych mebli w
        zależności od położenia okien, drzwi. Na pewno, ma to jakieś uzasadnienie.
        Ale niestety ktoś poszedł na skróty i wymyślił negatywną i pozytywną energię.
        Wytłumaczenie proste i eleganckie, a jak ktoś się przyczepi, to zawsze można mu
        zarzucić, że nie jest uduchowiony.
    • Gość: Ernest Do bromdena IP: *.ipt.aol.com 06.04.02, 21:54
      Nie rob znowu z tego problemu narodowego. Gazety pisza rozne roznosci. Jedne
      artykuly sie czyta, inne konczy po dwoch linijkach. Przeciez ogolny obraz sie
      liczy.
    • Gość: U Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.gis.net 07.04.02, 02:05
      Gość portalu: bromden napisał(a):

      > W dzisiejszej (środa, 23 maja) Gazecie Dom (być może
      > tylko w dolnośląskiej) zamieszczony jest artykuł 'O
      > dobrej i złej energii'. Autorka (Barabara Dajczak)
      > twierdzi w nim, że Feng Shui jest nauką (sic!) o
      > osiąganiu harmonii w naszym środowisku, domu i miejscu
      > pracy. W skrócie: harmonię osiąga się dzięki
      > zatrzymywaniu w pomieszczeniu 'pozytywnej energii' i
      > unikaniu 'negatywnej energii'.
      >
      > Feng Shui (i ten artykuł) to stek bzdur, nie mających
      > nic wspólnego z rzeczywistością lub jakąkolwiek nauką.
      > Wydawanie książek lub czasopism na ten temat jest
      > zwykłym naciąganiem ludzi i wykorzystywaniem ich braku
      > wykształcenia. Gazeta Wyborcza nie powinna dołączać do
      > takiego towarzystwa!
      >
      > Polskie społeczeństwo jest źle wykształcone. Ostatnio
      > z coraz większym powodzeniem żerują na tym różni
      > naciągacze i szarlatani. Dlaczego dziennik o
      > największym nakładzie w kraju im w tym pomaga, zamiast
      > starać się przeciwdziałać takim oszustwom?
      >
      > Autorka artykułu zapowiada następny odcinek, w
      > którym '... poruszymy zagadnienie zagospodarowywania
      > przestrzeni zgodnie z symboliką czterech zwierząt'.
      > Mam nadzieję, że forum Gazety jest czytane przez kogoś
      > odpowiedzialnego z redakcji i następnego odcinka nie
      > będzie. A może redaktorzy Gazety sami korzystają z
      > porad pani Barbary Dejczak?

      Mam pytania:

      Czy ta Dajczak czasem daje?
      Jesli tak,to po cichu(cichodajka),czy otwarcie?
      Za ile?
      Czy ladna?


      Moze sie zalapie............
    • Gość: DSD Feng Shui a czarna kura IP: 212.33.88.* 07.04.02, 15:59
      Podobno kiedys, dawno temu, kiedy madry doktor odwiedzal wiejska chalupe i widzial chorego
      chlopa, nigdy nie mowil do jego zony "Trzebaby mu dac dobrze zjesc, bo slaby, niech Pani zabije kure
      i ugotuje mu rosolu". Prawdziwa polska chlopka nigdy by tego nie zrobila ("Kury szkoda... przecie
      ludziska kur nie jedza a zyja"). Madry doktor mowil: "Niech Pani wezmie czarna kure, zabije o polnocy,
      odmowi 3 zdrowaski, ugotuje z niej rosol i da chlopu". Efekt byl murowany!!!

      Feng shui brzmi lepiej niz ergonometria. Nawet jesli mowia to samo, to 90% ludzi szybciej uwierzy w
      Feng shui niz w 'zimna, racjonalna nauke'.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka