Dodaj do ulubionych

Chile' 1973 - pamiętamy

11.09.04, 23:31
W 1973 roku w Chile, w wyniku wojskowego zamachu stanu został obalony
demokratyczny rząd prezydenta Salvadora Allende. Siłami buntowników dowodził
generał Augusto Pinochet.

W roku 1970 prezydentem Chile został socjalista Salvador Allende. Jego
ugrupowanie - Front Jedności Narodowej, skupiajace różne siły lewicy, zarówno
radykalnej, jak i socjaldemokratycznej, uzyskało większość w parlamencie.
Stało się tak, pomimo starań USA, aby do tego nie dopuścić. Nie pomogły nawet
spore sumy wydane przez Stany Zjednoczone na kampanię wyborczą partii
chadeckiej, głównych przeciwników socjalistów. Nowy prezydent od razu
przystąpił do realizacji reform społecznych. Jego hasło brzmiało "socjalizm i
wolność". Chile miało już wtedy ugruntowany system demokratyczny, którego
nikt nie chciał radykalnie zmieniać. Działania Allende nie zmierzały do
wprowadzeniu w kraju tak zwanego realnego socjalizmu, a do zapewnienia
ludności lepszych warunków materialnych. Na drodze do realizacji tego celu
stały zagraniczne koncerny posiadające większość przemysłu. Nie były one
zainteresowane dobrem robotników, a jedynie zwiększeniem dochodów. Ich zyski
nie zasilały chilijskiego skarbu państwa, ale płynęły za granicę. Prezydent
zadecydował o nacjonalizacji podstawowych gałęzi przemysłu. Oczywiście nie
spodobało się to wielkim posiadaczom. Wywierali oni nacisk na rząd USA, aby
usunął niewygodnego polityka ze swojej strefy wpływów. Za zbrojne ramię
amerykańskich korporacji służyło CIA, które robiło wszystko aby skomplikować
sytuację w Chile. W ten sposób USA samo pchało Chile w objęcia
bloku "socjalistycznego".

Amerykańska dyplomacja wspierała wszelkie siły walczące z rządem. Przynajmiej
część strajków, które wybuchły po roku 1970 była inspirowana z zewnątrz. Było
tak na przykład w przypadku protestu kierowców cięzarówek. Kulminacją tych
działań było zabicie przez prawicowych terrorystów głównodowodzącego armii
chilijskiej. Zamach ten, dokonany przy pomocy broni przesłanej pocztą
dyplomatyczną, zwolnił generałowi Augusto Pinochetowi drogę do tego
stanowiska. Do wykorzystania poczty dyplomatycznej do wspierania prawicowego
terroryzmu przyznał się później nawet ówczesny ambasador USA w Santiago,
Edward Kerry. Wszystkie te działania doprowadziły do puczu wojskowego.
Nastąpił on pomimo tego, że Allende starał się poszukiwać pokojowego
rozwiązania kryzysu, rozważał nawet ustąpienie ze stanowiska i podzielenie
się władzą z opozycją.

11 września 1973 roku wojsko zaatakowało budynki rządowe. Prezydent Allende
został otoczony w pałacu de la Moneda. Niestety nie wezwał ludności pod broń,
ponieważ zbyt długo wierzył, że Pinochet, jako głównodowodzący armią, pokona
buntowników. Wraz z grupą gwardzistów przez prawie osiem godzin odpierał
ataki wroga, wspieranego przez czołgi i artylerię. Obrońcy poddali się
dopiero po zbombardowaniu budynków przez lotnictwo i gdy żołnierze zagrozili,
że jeśli gwardia prezydenta nie złoży broni, rozjadą cołgami jeńców. Allende
wolał jednak zginąć niż oddać się w ręce buntowników i dać im możliwość
przeprowadzenia pokazowego procesu, którego wynik i tak był z góry znany.
Popełnił samobójstwo.
Obserwuj wątek
    • v.ci Re: Chile' 1973 - pamiętamy 12.09.04, 22:05
      Milion Chilijczyków ucieklo z kraju ( na ok. 10 mln ludności ) . Czy wszyscy
      byli komunistami ? Ciekawe , co stałoby się gdyby granice szczelnie zamknięto .
      Ile wówczas byłoby ofiar ? 50 , 100 tysięcy ?
    • gandalph Re: Chile' 1973 - pamiętamy 13.09.04, 09:46
      v.ci napisał:

      > W 1973 roku w Chile, w wyniku wojskowego zamachu stanu został obalony
      > demokratyczny rząd prezydenta Salvadora Allende.
      Na ile był to rząd demokratyczny, to można dyskutować. Allende został
      prezydentem tylko dzięki niedoróbkom konstytucji chilijskiej. W wyborach (przez
      zgromadzenie narodowe) nie dostał nawet 40 procent głosów. Prezydentem został
      tylko dlatego, że wcześniej nastąpił rozłam wśród chadeków, którzy wystawili
      dwóch kandydatów. Gdyby nie to, Allende nie byłby prezydentem.
      Siłami buntowników dowodził
      > generał Augusto Pinochet.

      Może i był "buntownikiem", ale ukrócił bajzel do jakiego doprowadziły rządy
      lewicy.
      >
      > W roku 1970 prezydentem Chile został socjalista Salvador Allende. Jego
      > ugrupowanie - Front Jedności Narodowej, skupiajace różne siły lewicy, zarówno
      > radykalnej, jak i socjaldemokratycznej, uzyskało większość w parlamencie.
      > Stało się tak, pomimo starań USA, aby do tego nie dopuścić. Nie pomogły nawet
      > spore sumy wydane przez Stany Zjednoczone na kampanię wyborczą partii
      > chadeckiej, głównych przeciwników socjalistów. Nowy prezydent od razu
      > przystąpił do realizacji reform społecznych. Jego hasło brzmiało "socjalizm i
      > wolność". Chile miało już wtedy ugruntowany system demokratyczny, którego
      > nikt nie chciał radykalnie zmieniać.
      "Nikt" oprócz towarzyszy z partii komunistycznej, ktorzy na plecach Allende
      zamierzali dojść do władzy (przy poparciu Moskwy, rzecz jasna).

      Działania Allende nie zmierzały do
      > wprowadzeniu w kraju tak zwanego realnego socjalizmu, a do zapewnienia
      > ludności lepszych warunków materialnych.
      No i rzeczzywiście doprowadził: do totalnego bajzlu, bezhołowia i totalnego
      braku wszystkiego.

      Na drodze do realizacji tego celu
      > stały zagraniczne koncerny posiadające większość przemysłu. Nie były one
      > zainteresowane dobrem robotników, a jedynie zwiększeniem dochodów. Ich zyski
      > nie zasilały chilijskiego skarbu państwa, ale płynęły za granicę. Prezydent
      > zadecydował o nacjonalizacji podstawowych gałęzi przemysłu.
      I to własnie mialo przyczynić się do poprawy bytu szerokich mas, skąd my to
      znamy?
      Oczywiście nie
      > spodobało się to wielkim posiadaczom. Wywierali oni nacisk na rząd USA, aby
      > usunął niewygodnego polityka ze swojej strefy wpływów. Za zbrojne ramię
      > amerykańskich korporacji służyło CIA, które robiło wszystko aby skomplikować
      > sytuację w Chile. W ten sposób USA samo pchało Chile w objęcia
      > bloku "socjalistycznego".
      >
      > Amerykańska dyplomacja wspierała wszelkie siły walczące z rządem. Przynajmiej
      > część strajków, które wybuchły po roku 1970 była inspirowana z zewnątrz. Było
      > tak na przykład w przypadku protestu kierowców cięzarówek. Kulminacją tych
      > działań było zabicie przez prawicowych terrorystów głównodowodzącego armii
      > chilijskiej. Zamach ten, dokonany przy pomocy broni przesłanej pocztą
      > dyplomatyczną, zwolnił generałowi Augusto Pinochetowi drogę do tego
      > stanowiska. Do wykorzystania poczty dyplomatycznej do wspierania prawicowego
      > terroryzmu przyznał się później nawet ówczesny ambasador USA w Santiago,
      > Edward Kerry. Wszystkie te działania doprowadziły do puczu wojskowego.
      > Nastąpił on pomimo tego, że Allende starał się poszukiwać pokojowego
      > rozwiązania kryzysu, rozważał nawet ustąpienie ze stanowiska i podzielenie
      > się władzą z opozycją.
      >
      > 11 września 1973 roku wojsko zaatakowało budynki rządowe. Prezydent Allende
      > został otoczony w pałacu de la Moneda. Niestety nie wezwał ludności pod broń,
      > ponieważ zbyt długo wierzył, że Pinochet, jako głównodowodzący armią, pokona
      > buntowników. Wraz z grupą gwardzistów przez prawie osiem godzin odpierał
      > ataki wroga, wspieranego przez czołgi i artylerię. Obrońcy poddali się
      > dopiero po zbombardowaniu budynków przez lotnictwo i gdy żołnierze zagrozili,
      > że jeśli gwardia prezydenta nie złoży broni, rozjadą cołgami jeńców. Allende
      > wolał jednak zginąć niż oddać się w ręce buntowników i dać im możliwość
      > przeprowadzenia pokazowego procesu, którego wynik i tak był z góry znany.
      > Popełnił samobójstwo.
      • v.ci Re: Chile' 1973 - pamiętamy 13.09.04, 09:52
        gandalph napisał:

        > v.ci napisał:
        >
        > > W 1973 roku w Chile, w wyniku wojskowego zamachu stanu został obalony
        > > demokratyczny rząd prezydenta Salvadora Allende.
        > Na ile był to rząd demokratyczny, to można dyskutować. Allende został
        > prezydentem tylko dzięki niedoróbkom konstytucji chilijskiej. W wyborach
        (przez
        >
        > zgromadzenie narodowe) nie dostał nawet 40 procent głosów. Prezydentem został
        > tylko dlatego, że wcześniej nastąpił rozłam wśród chadeków, którzy wystawili
        > dwóch kandydatów.

        Skąd my to znamy ?

        • domix Re: Chile' 1973 - pamiętamy 13.09.04, 10:09
          My to v.ci znamy z róznej maści manifestów komunistycznych. I jedno jest pewne,
          komunistom udawało sie tylko zamiast reform wprowadzać represje. A hasło brzmi
          do dzisiaj trochę inaczej: Socjalizm albo śmerć!
          Całe szczęście, że się komuchom w Chile nie powiodło- dopiero byłby pasztet.
          Widać to zresztą po innych komunistycznych partyzantkach w tamtym regionie.
          • v.ci Re: Chile' 1973 - pamiętamy 13.09.04, 10:48
            domix napisał:

            > My to v.ci znamy z róznej maści manifestów komunistycznych.

            Czytujesz manifesty komunistyczne !? :-0

            Ja nie .

            I jedno jest pewne,
            >
            > komunistom udawało sie tylko zamiast reform wprowadzać represje.


            Jakie represje stosowano za rządów allende . DOWODY proszę .

            A hasło brzmi
            > do dzisiaj trochę inaczej: Socjalizm albo śmerć!

            Zaden socjaldemokrata nie posługuje się takim hasłem .
            Pinochet zaś wdrożył hasło Kapitalizm albo śmierć!

            > Całe szczęście, że się komuchom w Chile nie powiodło- dopiero byłby pasztet.
            > Widać to zresztą po innych komunistycznych partyzantkach w tamtym regionie.

            Przecież gdyby się powiodło , to nie powstałyby żadne partyzantki .
            • domix Re: Chile' 1973 - pamiętamy 13.09.04, 13:17
              v.ci napisał:

              > Czytujesz manifesty komunistyczne !? :-0
              > Ja nie .

              To poczytaj- pewnie się ździwisz jak są zbieżne z Twoim błkotem.


              > Jakie represje stosowano za rządów allende . DOWODY proszę .
              Nie wprowadził bo nie zdążyli przed jego upadkiem dotrzeć radzieccy doradcy. A
              tam gdzie zdążyli ( Kuba ) to sobie o "reformach" ( fikcyjnych ) i represjach (
              prawdziwych) możesz poczytać. Możesz też sprawdzić- wyjedź do tego raju i ślij
              korespondencję ( butelką wrzuconą w ocean ) bo na net nie masz co liczyć - to
              jeden z sukcesów socjalizmu!

              > Zaden socjaldemokrata nie posługuje się takim hasłem .
              > Pinochet zaś wdrożył hasło Kapitalizm albo śmierć!

              Zagram Twoim sposobem: dowody proszę!
              > > Całe szczęście, że się komuchom w Chile nie powiodło- dopiero byłby paszt
              > et.
              > > Widać to zresztą po innych komunistycznych partyzantkach w tamtym regioni
              > e.

              > Przecież gdyby się powiodło , to nie powstałyby żadne partyzantki .

              Oczywiście, w kwestii rozpracowywania i likwidacji partyzantki czerwoni byli
              dużo bieglejsi od hitlerowców. No ale tylko oni dawali partyzantom gwarancje
              bezpieczeństwa aby ich potem zamordować.
              • v.ci Re: Chile' 1973 - pamiętamy 14.09.04, 18:34
                > Zagram Twoim sposobem: dowody proszę!

                Żałosne . Zajrzyj do pierwszej lepszej encyklopedii . We szystkich podana jest
                liczba ofiar pinochetyzmu - ok. 3 tys. zabitych ( wyliczenia komisji Rettiga )
                i 1 mln uciekinierów ( na ok. 10 mln ludności ) .
        • gandalph Re: Chile' 1973 - pamiętamy 13.09.04, 10:16
          v.ci napisał:

          > gandalph napisał:
          >
          > > v.ci napisał:
          > >
          > > > W 1973 roku w Chile, w wyniku wojskowego zamachu stanu został obalo
          > ny
          > > > demokratyczny rząd prezydenta Salvadora Allende.
          > > Na ile był to rząd demokratyczny, to można dyskutować. Allende został
          > > prezydentem tylko dzięki niedoróbkom konstytucji chilijskiej. W wyborach
          > (przez
          > >
          > > zgromadzenie narodowe) nie dostał nawet 40 procent głosów. Prezydentem zo
          > stał
          > > tylko dlatego, że wcześniej nastąpił rozłam wśród chadeków, którzy wystaw
          > ili
          > > dwóch kandydatów.
          >
          > Skąd my to znamy ?
          >
          To znaczy co? Bo jedno jest pewne, Allende doszedł do wladzy psim swędem, nie
          miał większości (bezwzględnej) nawet w zgromadzeniu narodowym. Pewne jest
          również to, że jego rządy doprowadziły kraj do zapaści, a był to jeden z
          najbogatszych krajów regionu.
          • v.ci Re: Chile' 1973 - pamiętamy 13.09.04, 10:51
            gandalph napisał:

            >> To znaczy co? Bo jedno jest pewne, Allende doszedł do wladzy psim swędem,
            nie
            > miał większości (bezwzględnej) nawet w zgromadzeniu narodowym.

            Konstytucja tego nie wymagała .

            Psim swędem to doszedł do władzy Wasz idol Bush jr.

            Pewne jest
            > również to, że jego rządy doprowadziły kraj do zapaści, a był to jeden z
            > najbogatszych krajów regionu.
            >

            Potencjalnie na pewno , ale co z tego mieli zwykli ludzie ?

            Czy aby ktoś nie dopomógł Chile w znalezieniu się na "kraju zapaści" ?


            • xiazeluka Re: Chile' 1973 - pamiętamy 13.09.04, 10:59
              v.ci napisał:

              > Psim swędem to doszedł do władzy Wasz idol Bush jr.

              No, skoro paru czarnuchów z Florydy nie potrafi przedziurkować w odpowiednim
              miejscu kartki papieru, to pretensje proszę kierować do dwojego elektoratu
              złozonego z półgłówków, towarzyszu.

              > Potencjalnie na pewno , ale co z tego mieli zwykli ludzie ?

              Co mają ludzie z tego, że państwo się rozwija gospodarczo - pytacie?

              > Czy aby ktoś nie dopomógł Chile w znalezieniu się na "kraju zapaści" ?

              Towarzysz Allende, rzecz jasna.
              • v.ci Re: Chile' 1973 - pamiętamy 13.09.04, 11:15
                xiazeluka napisała:

                > v.ci napisał:
                >
                > > Psim swędem to doszedł do władzy Wasz idol Bush jr.
                >
                > No, skoro paru czarnuchów z Florydy nie potrafi przedziurkować w odpowiednim
                > miejscu kartki papieru, to pretensje proszę kierować do dwojego elektoratu
                > złozonego z półgłówków, towarzyszu.

                Nie dośc , że ... , to jeszcze rasista . Najpierw delu ziesiątki tysięcy
                Afroamerykanów zostało skreślonych z list wyborców za sprawą pewnej
                prominentnej członkini Parii Republikańskiej i firmy specjalnie wynajętej do
                tego cprzez GOP . Skoro Bush "wygrał" na Florydzie , to dlaczego w pewnym
                momencie zaprzestano ponownego przeliczania głosów ? A swoją drogą , jak to
                możliwe , że w najnowocześniejszym (?) kraju świata głosuje się poprzez
                dziurkowanie , podczas gdy w zacofanych (?) Indiach w ostatnich wyborach
                parlamentarnych głosowano elektronicznie ...

                >
                > > Potencjalnie na pewno , ale co z tego mieli zwykli ludzie ?
                >
                > Co mają ludzie z tego, że państwo się rozwija gospodarczo - pytacie?

                Państwo , czy zagraniczne koncerny ?


                >
                > > Czy aby ktoś nie dopomógł Chile w znalezieniu się na "kraju zapaści" ?
                >
                > Towarzysz Allende, rzecz jasna.

                A Jego Ekscelencja Ambasador USA w Santiago ? A CIA ? Nixon , Kissinger ?
                • xiazeluka Re: Chile' 1973 - pamiętamy 13.09.04, 11:29
                  v.ci napisał:

                  > Nie dośc , że ... , to jeszcze rasista .

                  Sam jesteś rasista, glonojadzie.

                  > Najpierw delu ziesiątki tysięcy Afroamerykanów

                  A co to za jedni ci afrocośtam???

                  > zostało skreślonych z list wyborców za sprawą pewnej
                  > prominentnej członkini Parii Republikańskiej i firmy specjalnie wynajętej do
                  > tego cprzez GOP .

                  Jak się wynajmuje takie firmy do skreslania ludzi z list wyborczych? Chętnie
                  wynajmę taką, ponieważ Was, towarzyszu, należy odseparować za głupotę od urny
                  wyborczej.

                  > Skoro Bush "wygrał" na Florydzie , to dlaczego w pewnym
                  > momencie zaprzestano ponownego przeliczania głosów ?

                  A ile razy można w kółko je przeliczać??? Za każdym razem wychodziło, że wygrał
                  Krzak Junior.

                  > A swoją drogą , jak to
                  > możliwe , że w najnowocześniejszym (?) kraju świata głosuje się poprzez
                  > dziurkowanie , podczas gdy w zacofanych (?) Indiach w ostatnich wyborach
                  > parlamentarnych głosowano elektronicznie ...

                  Co kraj, to obyczaj. Może elektorat amerykańskiej lewicy to ciołki jeszcze
                  bardziej prymitywne od indyjskich Indian?

                  > Państwo , czy zagraniczne koncerny ?

                  Bogate państwo, to bogaci obywatele. Socjalistyczne państwo, to biedni
                  niewolnicy.

                  > A Jego Ekscelencja Ambasador USA w Santiago ? A CIA ? Nixon , Kissinger ?

                  To oni zjedli Chilijczykom cały zapas mąki?
                  • v.ci Re: Chile' 1973 - pamiętamy 13.09.04, 11:42
                    xiazeluka napisała:


                    > To oni zjedli Chilijczykom cały zapas mąki?

                    Cóż za idiotyczne pytanie ... Wystarczyło opłacić związkowców ze związku
                    zawodowego kierowców ciężarówek . Strajkowali to skutku i zabrakło nie tylko
                    mąki .
                    • xiazeluka Re: Chile' 1973 - pamiętamy 13.09.04, 12:04
                      v.ci napisał:

                      > Cóż za idiotyczne pytanie ... Wystarczyło opłacić związkowców ze związku
                      > zawodowego kierowców ciężarówek . Strajkowali to skutku i zabrakło nie tylko
                      > mąki .

                      Jak to z kierowcami w Chile było:

                      Październik 1972, reżim tow. Allende zamierza upaństwowić firmy przewozowe.
                      Rozpoczyna się protest kierowców, wsparty niebawem przez kupców, taksówkarzy,
                      adwokatów, lekarzy, bankowców, uczniów i nauczycieli, w sumie 45 związków
                      skupiających 400 tys. członków. Tow. Allende, jak na przyjaciela ludu
                      przystało, wysłał przeciw strajkującym wosjko i policję, wprowadził w połowie
                      kraju stan wyjątkowy. Po miesiącu tow. Allende przyszło ustąpić i odwoać
                      nacjonalizację.

                      Do podobnej sytuacji doszło w lipcu 1973 r. Kierowcy domagali sie podwyzszenia
                      taryf przewozowych oraz możliwości kupowania części zaminnych, paliwa i nowych
                      pojazdów po oficjalnych cenach. Przeciwko kierowcom tow. Allende skierował
                      wojsko, doszło do zamieszek i walk. szoferów wsparli kupcy i przedsiębiorcy,
                      uczniowie i studenci, bankowcy i lekarze. Rząd był bezsilny wobec masowego
                      sprzeciwu obywateli.

                      Wszystkich ich opłaciła CIA?
                      • v.ci Re: Chile' 1973 - pamiętamy 16.09.04, 21:30
                        xiazeluka napisała:

                        > v.ci napisał:
                        >
                        > > Cóż za idiotyczne pytanie ... Wystarczyło opłacić związkowców ze związku
                        > > zawodowego kierowców ciężarówek . Strajkowali to skutku i zabrakło nie ty
                        > lko
                        > > mąki .
                        >
                        > Jak to z kierowcami w Chile było:
                        >
                        > Październik 1972, reżim tow. Allende zamierza upaństwowić firmy przewozowe.
                        > Rozpoczyna się protest kierowców, wsparty niebawem przez kupców, taksówkarzy,
                        > adwokatów, lekarzy, bankowców, uczniów i nauczycieli, w sumie 45 związków
                        > skupiających 400 tys. członków. Tow. Allende, jak na przyjaciela ludu
                        > przystało, wysłał przeciw strajkującym wosjko i policję, wprowadził w połowie
                        > kraju stan wyjątkowy. Po miesiącu tow. Allende przyszło ustąpić i odwoać
                        > nacjonalizację.
                        >
                        > Do podobnej sytuacji doszło w lipcu 1973 r. Kierowcy domagali sie
                        podwyzszenia
                        > taryf przewozowych oraz możliwości kupowania części zaminnych, paliwa i
                        nowych
                        > pojazdów po oficjalnych cenach. Przeciwko kierowcom tow. Allende skierował
                        > wojsko, doszło do zamieszek i walk. szoferów wsparli kupcy i przedsiębiorcy,
                        > uczniowie i studenci, bankowcy i lekarze. Rząd był bezsilny wobec masowego
                        > sprzeciwu obywateli.

                        Interesujące ... Podaj źródło tych wiadomości .
            • jean-baptiste VC wszędzie szuka spisku... 14.09.04, 12:41
              A zwykli ludzie żyją w normalnym kraju, gdzie nie muszą walczyć z psami o
              kawałek pożywienia (vide Perú, Boliwia i inne kraje w okolicy,
              gdzie "allendowcy" wygrali wobory)
              • v.ci Jeana-Baptiste'a wizja Ameryki Łacińskiej 14.09.04, 19:00
                jean-baptiste napisał:

                > A zwykli ludzie żyją w normalnym kraju, gdzie nie muszą walczyć z psami o
                > kawałek pożywienia (vide Perú, Boliwia i inne kraje w okolicy,
                > gdzie "allendowcy" wygrali wobory)

                Coś z tobą nie tak ? Dalej utrzymujesz , że to kraje socjalistyczne ?
                Jacy "allendowcy" !?
      • v.ci Re: Chile' 1973 - pamiętamy 13.09.04, 10:43
        W 1970 PNB Chile wzrósł o 3 % . W 1971 - po nieco ponad roku rządów Allende -
        PNB wzrosł już o 8,5 % . Tempo produkcji przemysłowej wzrosło do 12 % .
        Bezrobocie spadło z 8,3 % do 3,6 % - najnizszego poziomu w dziejach Chile .

        w 1990 r. na sam koniec rządów Pinocheta wzrost gospodarczy wyniósł zaledwie 2
        % .

        PS Nie wiecie czy w Chile nadal obowiązuje wprowadzony za rządów Waszego idola
        konstytucyjny zakaz rozwodów ?



    • xiazeluka Re: Chile' 1973 - pamiętamy 13.09.04, 10:09
      W 1973 roku w Chile, na wezwanie Parlamentu, siły zbrojne pod wodzą
      bohaterskiego Generała Pinocheta przywróciły rządy normalności, ukręcając
      paskudny łeb komunistycznej hydrze.

      Działania tow. Allende zmierzały do zaprowadzenia w Chile dyktatury
      proletariatu ze wszystkimi tego konsekwencjami, znanymi już w innych stronach
      świata, gdzie Czerwoni zdołali zainstalować swe dyktatury. W wyniku
      bolszewizacji gospodarki sytuacja aprowizacyjna stawała się coraz bardziej
      napięta - na początku września tow. Allende przyznał publicznie, że konczą się
      zapasy maki, ktorej i tak nie można było kupić z powodu szalejącej inflacji,
      przekraczającej 750% rocznie.

      Towarzysz Fidel Castro nie pozostawał nieczuły na trudną sytuację swego
      chilijskiego kamrata, zaopatrywał Czerwonych w broń, przesyłaną pocztą
      dyplomatyczną, a do samego Chile przeflancował kubańskich"doradców" w ilości
      ok. 1000 osób, nie licząc paru tysięcy innych zleciałych z całego świata innych
      komunistycznych szumowin, które uznały Chile za doskonałe miejsce do walki z
      normalnością.

      Latem 1973 r. tow. Allende wprowadził w całym kraju stan wyjątkowy, pozostając
      głuchy na apele parlamentu, by oddał władzę. Partie komunistyczna i
      socjalistyczna dążyły do konfrontacji, zbrojąc się na potęgę - dysponowały 30
      tys. sztuk broni, czyli miały jej więcej, niż trzeba było do wyposażenia armii
      Chile, liczącej 26 tys. żołnierzy!

      Pałac La Moneda był broniony przez osobistych goryli tow. Allende, tzw. Grupo
      de Amigos Personales, którzy dysponowali nawet bronią przeciwpancerną (podobno
      tow. Allende osobiście zniszczył jeden z czołgów celnym strzałem z bazooki).

      Tow. Allende odrzucił propozycję wojskowych poddania się, gwarancji zachowania
      życia i wyjazdu za granicę wybierając walkę. Samobójstwo popełnił z broni
      otrzymanej w prezencie od tow. Castro.
      • gandalph Re: Chile' 1973 - pamiętamy 13.09.04, 10:19
        xiazeluka napisała:

        > W 1973 roku w Chile, na wezwanie Parlamentu, siły zbrojne pod wodzą
        > bohaterskiego Generała Pinocheta przywróciły rządy normalności, ukręcając
        > paskudny łeb komunistycznej hydrze.
        >
        > Działania tow. Allende zmierzały do zaprowadzenia w Chile dyktatury
        > proletariatu ze wszystkimi tego konsekwencjami, znanymi już w innych stronach
        > świata, gdzie Czerwoni zdołali zainstalować swe dyktatury. W wyniku
        > bolszewizacji gospodarki sytuacja aprowizacyjna stawała się coraz bardziej
        > napięta - na początku września tow. Allende przyznał publicznie, że konczą
        się
        > zapasy maki, ktorej i tak nie można było kupić z powodu szalejącej inflacji,
        > przekraczającej 750% rocznie.
        >
        > Towarzysz Fidel Castro nie pozostawał nieczuły na trudną sytuację swego
        > chilijskiego kamrata, zaopatrywał Czerwonych w broń, przesyłaną pocztą
        > dyplomatyczną, a do samego Chile przeflancował kubańskich"doradców" w ilości
        > ok. 1000 osób, nie licząc paru tysięcy innych zleciałych z całego świata
        innych
        >
        > komunistycznych szumowin, które uznały Chile za doskonałe miejsce do walki z
        > normalnością.
        >
        > Latem 1973 r. tow. Allende wprowadził w całym kraju stan wyjątkowy,
        pozostając
        > głuchy na apele parlamentu, by oddał władzę. Partie komunistyczna i
        > socjalistyczna dążyły do konfrontacji, zbrojąc się na potęgę - dysponowały 30
        > tys. sztuk broni, czyli miały jej więcej, niż trzeba było do wyposażenia
        armii
        > Chile, liczącej 26 tys. żołnierzy!
        >
        > Pałac La Moneda był broniony przez osobistych goryli tow. Allende, tzw. Grupo
        > de Amigos Personales, którzy dysponowali nawet bronią przeciwpancerną
        (podobno
        > tow. Allende osobiście zniszczył jeden z czołgów celnym strzałem z bazooki).
        >
        > Tow. Allende odrzucił propozycję wojskowych poddania się, gwarancji
        zachowania
        > życia i wyjazdu za granicę wybierając walkę. Samobójstwo popełnił z broni
        > otrzymanej w prezencie od tow. Castro.

        Oszczędził tym samym Pinochetowi kłopotow z procesem, a w razie emigracji -
        krajowi - potencjalnemu gospodarzowi- kłopotów z goszczeniem tego osobnika. No
        chyba, żeby wybrał ZSRR. Ten miał już sporą kolekcję takich indywiduów.
        • v.ci Re: Chile' 1973 - pamiętamy 13.09.04, 10:59
          gandalph napisał:

          > Oszczędził tym samym Pinochetowi kłopotow z procesem, a w razie emigracji -
          > krajowi - potencjalnemu gospodarzowi- kłopotów z goszczeniem tego osobnika.
          No
          > chyba, żeby wybrał ZSRR. Ten miał już sporą kolekcję takich indywiduów.

          Są mocne dowody ( taśmy magnetofonowe ) na to , że Pinochet oferował Allende
          samolot , po czym zamierzał wydać rozkaz jego zestrzelenia .

          Moralna zgnilizna !
          • xiazeluka Re: Chile' 1973 - pamiętamy 13.09.04, 11:06
            v.ci napisał:

            > Są mocne dowody ( taśmy magnetofonowe ) na to , że Pinochet oferował Allende
            > samolot , po czym zamierzał wydać rozkaz jego zestrzelenia .

            Skąd macie te dowody, towarzyszu? Jak można udowodnić "zamiar wydania rozkazu"?
            No i dlaczego siepacze junty nie zabili tow. Corvalana, genseka ChPK? Dlaczego
            w rocznicę zamachu soldateska zaproponowała Kubie i ZSRS wymianę więźniów?
            Dlaczego skurwielowi Corlavanowi darowano życie, wymieniając go parę lat
            później - kiedy Moskwa zmieniła zdanie - na Włodzimierza Bukowskiego?

            • v.ci Re: Chile' 1973 - pamiętamy 13.09.04, 11:21
              xiazeluka napisała:

              > v.ci napisał:
              >
              > > Są mocne dowody ( taśmy magnetofonowe ) na to , że Pinochet oferował Alle
              > nde
              > > samolot , po czym zamierzał wydać rozkaz jego zestrzelenia .
              >
              > Skąd macie te dowody, towarzyszu? Jak można udowodnić "zamiar wydania
              rozkazu"?

              To był film dokumentalny zachodniej produkcji kilka lat temu nadany w polskiej
              TV . Odtworzono taśmę i słyszałem na własne uszy słowa generalissimusa
              Pinocheta .
              • xiazeluka Re: Chile' 1973 - pamiętamy 13.09.04, 11:30
                v.ci napisał:

                > To był film dokumentalny zachodniej produkcji kilka lat temu nadany w
                polskiej
                > TV . Odtworzono taśmę i słyszałem na własne uszy słowa generalissimusa
                > Pinocheta .

                A, czyli ten "dowód" to zapis z Waszego lewego ucha, podrasowany Waszą głupotą.
                No i niespodzianka, nie wiedziałem, że znacie hiszpański.
                • v.ci Re: Chile' 1973 - pamiętamy 13.09.04, 11:56
                  xiazeluka napisała:

                  > v.ci napisał:
                  >
                  > > To był film dokumentalny zachodniej produkcji kilka lat temu nadany w
                  > polskiej
                  > > TV . Odtworzono taśmę i słyszałem na własne uszy słowa generalissimusa
                  > > Pinocheta .
                  >
                  > A, czyli ten "dowód" to zapis z Waszego lewego ucha, podrasowany Waszą
                  głupotą.
                  >
                  > No i niespodzianka, nie wiedziałem, że znacie hiszpański.

                  Nie wiem , czy oglądzasz czasem polską TV ( a może tylko FOX News ? ) , ale
                  wypowiedzi w obcych językach zazwyczaj tłumaczy się w niej na język ojczysty ...

                  Mam to nagrane na video . Podaj adres to prześlę Ci kasetę .
                  • xiazeluka Re: Chile' 1973 - pamiętamy 13.09.04, 12:05
                    v.ci napisał:

                    > Nie wiem , czy oglądzasz czasem polską TV ( a może tylko FOX News ? ) , ale
                    > wypowiedzi w obcych językach zazwyczaj tłumaczy się w niej na język
                    ojczysty ..

                    Na język ojczysty towarzysza? Znaczy rosyjski?

                    > Mam to nagrane na video . Podaj adres to prześlę Ci kasetę .

                    Wystarczy cytat i źródło. Chętnie poczytam, jak Generał publicznie opowiada o
                    zamiarze zabójstwa.
      • v.ci do wiecowego mówcy xiazeluki 13.09.04, 10:55
        Jesus , ale nowo(staro)mowa ! Sam to wymysliłeś !? A wiesz , co napisał
        Dostojewski w 1869 ?
        • xiazeluka Zapomniałeś swojego rozdwojonego języka,towarzyszu 13.09.04, 10:56
          czy wypisy z "Trybuny Ludu" Wam się skończyły?
          • v.ci do pani xiazeluki 13.09.04, 11:51
            xiazeluka napisała:

            > czy wypisy z "Trybuny Ludu" Wam się skończyły?

            To w twom tekściku wystarczyłoby pozmieniać nazwiska i wyszłoby przemówienie
            Gomułki albo raczej Moczara . Przyznaj , imponuje ci ta postać ? To był też
            silny charakter , jak Pinochet , Hitler , Franco ...

            "Allende chciał ogłosić plebiscyt , aby zrezygnować z funkcji i szukać
            pokojowego wyjścia z sytuacji, ale rebelia mu w tym przeszkodziła. . Szczerze
            mówiąć , był to zamch skuteczny . "

            źródło : "Hiszpania oskarża Pinocheta" , Warszawa 2000 , s. 16

            PS Jesteś kobietą ?

            • xiazeluka Do pani FałCi 13.09.04, 12:13
              W moim tekście nie da się pozamieniać nazwisk, tak samo jak nie da się założyć
              na koła do porsze opon mózgowych.

              Tak, silne charaktery mi imponują, w przeciwieństwie do politpoprawnych ciot,
              które boją się napisać "murzyn".

              "Allende chciał ogłosić plebiscyt" - Pinochet "chciał" Allende zabić,
              Allende "chciał" ogłosić plebiscyt... Czyjeś niesprecyzowane chęci to jakieś
              dowody, fakty?
              Tow. Allende wyznał francuskiemu postępowemu dziennikarzowi, e wybór pokojowej
              drogi do socjalizmu był dlań jedynie kwestią taktyki i zależał od okoliczności.

              Jesteś kobietą, towarzyszu?
              • v.ci do pani (?) xiazeluki 13.09.04, 12:23
                xiazeluka napisała:

                > W moim tekście nie da się pozamieniać nazwisk, tak samo jak nie da się
                założyć
                > na koła do porsze opon mózgowych.
                >
                > Tak, silne charaktery mi imponują, w przeciwieństwie do politpoprawnych ciot,
                > które boją się napisać "murzyn".
                >
                > "Allende chciał ogłosić plebiscyt" - Pinochet "chciał" Allende zabić,
                > Allende "chciał" ogłosić plebiscyt... Czyjeś niesprecyzowane chęci to jakieś
                > dowody, fakty?
                > Tow. Allende wyznał francuskiemu postępowemu dziennikarzowi, e wybór
                pokojowej
                > drogi do socjalizmu był dlań jedynie kwestią taktyki i zależał od
                okoliczności.


                W takim razie nasza dyskusja nie ma najmniejszego sensu , bo jak odowodniłaś
                (?) wszystko zależy od subiektywnego punktu widzenia .

                >
                > Jesteś kobietą, towarzyszu?

                Czy cytując mją wypowiedź wyświetla Ci się w okienku "v.ci napisała:" ?

                A gdy cytuję Ciebie jest właśnie tak :

                xiazeluka napisała:

                > czy wypisy z "Trybuny Ludu" Wam się skończyły?

                A może jesteś hermafrodytą ? wink





                • xiazeluka Re: do pani (?) FałCi 13.09.04, 12:32
                  v.ci napisał:

                  > W takim razie nasza dyskusja nie ma najmniejszego sensu , bo jak odowodniłaś
                  > (?) wszystko zależy od subiektywnego punktu widzenia .

                  Nonsens. Gdzie żeś to wyczytał, niedorozwinięty towarzyszu?

                  > Czy cytując mją wypowiedź wyświetla Ci się w okienku "v.ci napisała:" ?

                  Rozumiem. Ważne jest to, co wyświetla głupi automat, a nie to, co można
                  wyczytać z cudzego tekstu.
                  Juz wiecie, towarzyszu, dlaczego uważam Was za idiotę?
                  • v.ci Re: do pani (?) xiazeluki 13.09.04, 22:41
                    xiazeluka napisała:

                    >
                    > Rozumiem. Ważne jest to, co wyświetla głupi automat, a nie to, co można
                    > wyczytać z cudzego tekstu.

                    Z Twojego ? WIELKĄ NIENAWIŚC I POGARDĘ .

                    Jeśli jesteś mężczyzną to czy możesz wyjasnić po co logowałeś się jako kobieta ?

                    Czy wszystko co piszesz to taki sam sztafaż i hucpa ?


                    • xiazeluka Do kretynki FałCi 14.09.04, 09:32
                      v.ci napisał:

                      > Z Twojego ? WIELKĄ NIENAWIŚC I POGARDĘ .

                      Nie drzyj się tak, bo Ci kipawa się rozstroi. Argumentów zabrakło, że próbujesz
                      takich prymitywnych chwytów pt. "Przyprawianie gęby"?

                      > Jeśli jesteś mężczyzną to czy możesz wyjasnić po co logowałeś się jako
                      kobieta?

                      A co to Cię obchodzi? Mam wstręt do ekshibicjonizmu i tyle. Kraj pochodzenia
                      dałem "Afganistan", a rok urodzenia 1901, jeśli to Cię ciekawi.

                      > Czy wszystko co piszesz to taki sam sztafaż i hucpa ?

                      Źle postawione pytanie. Powinieneś zapytać się tak:

                      "Czy wszystko, co piszesz, jest tak mądre, że taki kretyn jak ja nie umie
                      niczego zrozumieć?"
                      • Gość: wlodek co to jest kipawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 22:30
                        Dobrze ze sie panienko do kretynizmu przyznajesz, to umozliwia mi litowac sie
                        nad twym kretynizmem
    • dokowski Ach te komuchy 13.09.04, 12:07
      v.ci napisał:

      > różne siły lewicy, zarówno
      > radykalnej, jak i socjaldemokratycznej, uzyskało większość w parlamencie.
      > Stało się tak, pomimo starań USA, aby do tego nie dopuścić. Nie pomogły nawet
      > spore sumy wydane przez Stany Zjednoczone

      Zimna wojna toczyła się wielu frontach. Chile było okurat miejscem, gdzie
      skoncentrowało się uderzenie Międzynarodówki, a USA wyprzedzone i zaskoczone
      nie zareagowały dość szybko. Chilijczycy byli przed wyborami sterroryzowani
      przez czerwonych tak jak wcześniej Niemcy przez nazistów. Jedyna różnica to ta,
      że Niemcy sterroryzowali się własnymi rękami, natomiast Chilijczyków
      sterroryzowała wyjątkowo duża ilość sowieckich agentów. Nawet lewicowa TV
      Planette pokazała raz film o Chile z tamtych lat ... Koszmaru tamtego nie był w
      stanie złagodzić ani montaż ani komentarz sympatyzujący z socjalistami - obraz
      przemawiał sam za siebie.

      > Nowy prezydent od razu przystąpił do realizacji reform społecznych.

      To było piekło, co urządził A. Koszmar jak z Polski za czasów Bieruta.

      > Działania Allende nie zmierzały do
      > wprowadzeniu w kraju tak zwanego realnego socjalizmu

      To już nie błąd interpretacji, ale zwyczajne kłamstwo. Nacjonalizacja, rządy
      Partii i satelickich związków, ciągłe zebrania i manifestacje - wszystko
      dokładnie tak, jak w innych krajach RWPG

      > Amerykańska dyplomacja wspierała wszelkie siły walczące z rządem. Przynajmiej
      > część strajków, które wybuchły po roku 1970 była inspirowana z zewnątrz. Było
      > tak na przykład w przypadku protestu kierowców cięzarówek.

      Polska poszła w ślady Chile i też w końcu odzyskaliśmy wolność dzięki pomocy
      USA. Na szczęście (a może właśnie na nieszczęście) nie musieliśmy walczyć o
      wolność tak krwawo jak Chilijczycy. Nie było wojny domowej ani terroru. Wielu
      ludzi mówi i pisze (tutaj też), że żałują, że nie było w Polsce Pinocheta, że
      czerwoni sami złożyli broń i wywinęli się od kary przy Okrągłym Stole.
      Przyjemnie jest sobie pomarzyć, że zamiast Okrągłego Stołu mielibyśmy rżęcie
      czerwonych przez polską armię pod wodzą Moczulskiego, że na drzewach zamiast
      liści...

      Wielu jest forumowiczów, którzy poważnie polemizują, że tak byłoby lepiej dla
      Polski, że przykład Chile pokazuje, jak im ta dekomunizacja dobrze zrobiła.
      Może i tak, ale ja twierdzę konsekwentnie, że nie ma zła większego niż
      okrucieństwo. Okrucieństwo chilijskich komunistów i antykomunistów zostawiło z
      pewnością rany, które długo się będą jątrzyć, kiedy my w Polsce juz dawno
      wychowamy sobie nowe pokolenia wolnych umysłów, tam wciąż będą otwierać się
      stare rany.
      • v.ci Re: Ach ten dokowski 13.09.04, 12:28
        dokowski napisał:

        > v.ci napisał:
        >
        > > różne siły lewicy, zarówno
        > > radykalnej, jak i socjaldemokratycznej, uzyskało większość w parlamencie.
        >
        > > Stało się tak, pomimo starań USA, aby do tego nie dopuścić. Nie pomogły n
        > awet
        > > spore sumy wydane przez Stany Zjednoczone
        >
        > Zimna wojna toczyła się wielu frontach. Chile było okurat miejscem, gdzie
        > skoncentrowało się uderzenie Międzynarodówki, a USA wyprzedzone i zaskoczone
        > nie zareagowały dość szybko. Chilijczycy byli przed wyborami sterroryzowani
        > przez czerwonych tak jak wcześniej Niemcy przez nazistów. Jedyna różnica to
        ta,
        >
        > że Niemcy sterroryzowali się własnymi rękami, natomiast Chilijczyków
        > sterroryzowała wyjątkowo duża ilość sowieckich agentów. Nawet lewicowa TV
        > Planette pokazała raz film o Chile z tamtych lat ... Koszmaru tamtego nie był
        w
        >
        > stanie złagodzić ani montaż ani komentarz sympatyzujący z socjalistami -
        obraz
        > przemawiał sam za siebie.
        >
        > > Nowy prezydent od razu przystąpił do realizacji reform społecznych.
        >
        > To było piekło, co urządził A. Koszmar jak z Polski za czasów Bieruta.
        >
        > > Działania Allende nie zmierzały do
        > > wprowadzeniu w kraju tak zwanego realnego socjalizmu
        >
        > To już nie błąd interpretacji, ale zwyczajne kłamstwo. Nacjonalizacja, rządy
        > Partii i satelickich związków, ciągłe zebrania i manifestacje - wszystko
        > dokładnie tak, jak w innych krajach RWPG
        >
        > > Amerykańska dyplomacja wspierała wszelkie siły walczące z rządem. Przynaj
        > miej
        > > część strajków, które wybuchły po roku 1970 była inspirowana z zewnątrz.
        > Było
        > > tak na przykład w przypadku protestu kierowców cięzarówek.
        >
        > Polska poszła w ślady Chile i też w końcu odzyskaliśmy wolność dzięki pomocy
        > USA.

        A więc potwierdzasz , że "Solidarność" otrzymywała pieniądze od CIA ? Ppoprzez
        ręce prałata Henryka J. ?

        Na szczęście (a może właśnie na nieszczęście) nie musieliśmy walczyć o
        > wolność tak krwawo jak Chilijczycy. Nie było wojny domowej ani terroru. Wielu
        > ludzi mówi i pisze (tutaj też), że żałują, że nie było w Polsce Pinocheta, że
        > czerwoni sami złożyli broń i wywinęli się od kary przy Okrągłym Stole.
        > Przyjemnie jest sobie pomarzyć, że zamiast Okrągłego Stołu mielibyśmy rżęcie
        > czerwonych przez polską armię pod wodzą Moczulskiego, że na drzewach zamiast
        > liści...
        >
        > Wielu jest forumowiczów, którzy poważnie polemizują, że tak byłoby lepiej dla
        > Polski, że przykład Chile pokazuje, jak im ta dekomunizacja dobrze zrobiła.
        > Może i tak, ale ja twierdzę konsekwentnie, że nie ma zła większego niż
        > okrucieństwo. Okrucieństwo chilijskich komunistów

        PRZYKŁADY !

        PS Dalej pracujesz dla komuchów ?

        • dokowski Nigdy nie pracowałem dla komuchów 14.09.04, 09:07
          v.ci napisał:

          > PS Dalej pracujesz dla komuchów ?

          Czy Balcerowicza uważasz za komucha? Czy rok 1990 to wg ciebie triumf komunizmu
          w Polsce?

          Ja pracuję konsekwentnie na rzecz wizji Polski jako kraju zachodniego,
          podobnego do innych krajów wolnego świata
          • v.ci do dokowskiego 14.09.04, 18:43
            dokowski napisał:

            > v.ci napisał:
            >
            > > PS Dalej pracujesz dla komuchów ?
            >
            > Czy Balcerowicza uważasz za komucha?

            Według Twojej terminologii jest ex-komuchem .

            Wstąpił do PZPR w 1969 r. . W latach 1978-80 byl pracownikiem naukowy Działu
            Polityki gospodarczej Instytutu Podstawowych Problemów-Marksizmu przy KC PZPR .
            nie wzięto go do składu "Solidarności" przy Okrągłym Stole .

            Wszystko się zgadza , prawda ?





            Czy rok 1990 to wg ciebie triumf komunizmu
            >
            > w Polsce?

            Nie . To czas całkowitego odwrotu od postulatów sierpnia'80 .


            >
            > Ja pracuję konsekwentnie na rzecz wizji Polski jako kraju zachodniego,
            > podobnego do innych krajów wolnego świata

            W wolnym świecie nawet partie komunistyczne swobodnie działają .
            • leszek.sopot Errata do v.ci 14.09.04, 20:43
              W 1981 roku Balcerowicz zostal ekspertem gospodarczym w "S" i wraz z innymi
              zajmowal sie wprowadzeniem niezbednych reform w kraju. Pozwole sobie
              przypomniec fragmenty wywiadu Balcerowicza z 1981 roku, w ktorym odcina sie on
              od systemu nakazowo-rozdzielczego socjalistycznej gospodarki:
              "Reforma – radykalna albo żadna"
              [...] Jesteśmy za całkowitym zniesieniem nakazowo-rozdzielczych mechanizmów
              kierowania, za dużo głębszą przebudową struktur organizacyjnych – szczególnie
              szczebla centralnego. [...] Np. zamiast dziewięciu ministerstw gałęziowych
              w przemyśle utworzyć jedno ministerstwo z niewielkim, ale za to wysoko
              wykwalifikowanym personelem [...]. W swoim projekcie wręcz eliminujemy służbową
              zależność pomiędzy ministerstwami a kierownictwem organizacji gospodarczych.
              Dyrektor mianowany przez ministra i jemu podległy z natury rzeczy bardziej
              koncentruje się na układaniu dobrych stosunków z ministerstwem niż na pracy
              przedsiębiorstwa. [...] Chcemy zmienić zasady powoływania i odwoływania
              dyrektora. Niech o jego nominacji zadecyduje samorząd pracowniczy. [...]
              przedsiębiorstwo nie będzie otrzymywać dotacji z budżetu i kredytów z banku na
              każde zawołanie, ale musi samo na siebie zarobić. [...] zakładamy odejście od
              przymusu korzystania z pośrednictwa branżowych central handlu zagranicznego
              [...]. Proponujemy wyodrębnienie banku centralnego, którego głównym zadaniem
              powinno być czuwanie nad stabilizacją złotówki. Oprócz tego banku powinny
              działać banki depozytów, które – objęte samofinansowaniem – udzielałyby innym
              przedsiębiorstwom kredytu na podstawie rzetelnego rachunku [...]. Organy
              partyjne byłyby oddzielone od administracji przez zakaz kumulowania stanowisk.
              [...] Przedsiębiorstwem będzie zarządzać samorząd. [...] Mogą powstać problemy
              związane z redukcją zatrudnienia [...]. Trzeba więc opracować specjalny program
              przemieszczania pracowników. Mogą wystąpić dysproporcje w dochodach
              indywidualnych. Tu trzeba umiejętnie operować przede wszystkim podatkiem
              dochodowym i minimum socjalnym. [...] pierwsze efekty będzie można odczuć już
              po 2–3 latach: zmniejszenie kolejek i więcej artykułów w sklepach, lepsze
              zaopatrzenie zakładów produkcyjnych, a więc i spokojniejsza praca itp. Reforma
              musi być rozłożona w czasie. Najpierw trzeba ją upowszechnić w społeczeństwie".
              [Leszek Balcerowicz w wywiadzie dla pisma "Student", 26.02-11.03.1981 r.]

              Balcerowicz wystapil z PZPR w 1981 roku.
              • dokowski A więc geniusz. Kto czytał "Umysł zniewolony" ... 15.09.04, 11:22
                ... rozumie, jak trudno było w takim środowisku zachować zdolność do
                samodzielnego myślenia. Miłosz z poetycką przesadą twierdził stanowczo, że jest
                to niemożliwe, że szkoleni w erystyce w specjalnych tajnych szkołach partyjnych
                zawodowi dyskutanci i polemiści od ekonomii socjalizmu potrafią każdemu zmącić
                w głowie i udowodnić mu wyższość socjalizmu nad kapitalizmem, centralizmu na
                decentralizacją itd. Rzecz jasna magia taka nie istnieje, Balcerowicz jest tego
                dowodem.

                Oczywiście Miłosz w dużej mierze miał rację, co widać choćby po tym, że 90%
                absolwentów SGPiS znało się na ekonomii gorzej niż przeciętny maturzysta.
                • v.ci Re: A więc geniusz ? 15.09.04, 12:43
                  dokowski napisał:

                  > ... rozumie, jak trudno było w takim środowisku zachować zdolność do
                  > samodzielnego myślenia.

                  A więc dlaczego tego "geniusza" nie było przy Okrągłym Stole ? Niebywała
                  strata !

                  Dlaczego Twój guru potrzebuje aż 80 doradców ?

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=15612079&a=15612079
                  PS Jak brzmiały tytuły pracy magisterskiej i doktorskiej Wielkiego Ekonomisty ?
                  • dokowski Nie wiem po co mu oni 16.09.04, 10:36
                    v.ci napisał:

                    > A więc dlaczego tego "geniusza" nie było przy Okrągłym Stole ?

                    Może był przeciwny tej ... amnestii, o to świetne słowo, kapitalnie oddaje
                    istotę tego, co tam się stało. Czerwoni oddali władzę w zamian za obietnicę
                    bezkarności

                    > Dlaczego Twój guru potrzebuje aż 80 doradców ?

                    Z pewnością ich nie potrzebuje. Takie stanowiska to zwykle efekt zbyt małej
                    ilości etatów tam, gdzie potrzebni są zwyczajni memedżerowie, analitycy itp.
                    Mamy w Polsce wielki nadmiar urzędników, którzy nie zgadzają się na
                    zatrudnianie specjalistów, tam gdzie są potrzebni. Być może ci doradcy to efekt
                    tego, że na to stanowisko nie potrzeba tzw. etatu
                    • v.ci Oj , lawirujesz 16.09.04, 20:39
                      dokowski napisał:

                      > v.ci napisał:
                      >
                      > > A więc dlaczego tego "geniusza" nie było przy Okrągłym Stole ?
                      >
                      > Może był przeciwny tej ... amnestii, o to świetne słowo, kapitalnie oddaje
                      > istotę tego, co tam się stało. Czerwoni oddali władzę w zamian za obietnicę
                      > bezkarności

                      A więc był wówczas w obozie Jurczyka !? :-0


                      > > Dlaczego Twój guru potrzebuje aż 80 doradców ?
                      >
                      > Z pewnością ich nie potrzebuje. Takie stanowiska to zwykle efekt zbyt małej
                      > ilości etatów tam, gdzie potrzebni są zwyczajni memedżerowie, analitycy itp.
                      > Mamy w Polsce wielki nadmiar urzędników, którzy nie zgadzają się na
                      > zatrudnianie specjalistów, tam gdzie są potrzebni. Być może ci doradcy to
                      efekt
                      >
                      > tego, że na to stanowisko nie potrzeba tzw. etatu

                      Doradzają społecznie za darmo ? :-0
                      • dokowski Chyba nie, o ile pamiętam był w USA 17.09.04, 09:08
                        v.ci napisał:

                        > A więc był wówczas w obozie Jurczyka !? :-0
            • dokowski Ale to nie znaczy, że wolny świat pracuje dla ... 15.09.04, 11:08
              v.ci napisał:

              > W wolnym świecie nawet partie komunistyczne swobodnie działają

              ... komuchów. Osobiście sądzę, że wolność w wersji amerykańskiej jest lepsza
              niż taka wolność cenzurowana, gdzie partie komunistyczne i nazistowkie są
              zakazane. Taki zakaz jest rodzajem wiary w to, że magia biurokracji ma moc
              likwidowania zła.

              W rzeczywistości faszyści i komuniści działają pod inną nazwą i czynią tyle
              samo zła, co czyniliby, gdyby nazywali się Polska Partia Komunistyczna czy
              Polska Narodowa Partia Socjalistyczna. Takie partie jak LPR czy Samoobrona są
              niczym innym jak sposobem na ominięcie takiego zakazu. A nawet jeśli by i takie
              partie rozwiązać, na podstawie komunistycznych i nazistowskich haseł, które
              głoszą, to nadal pozostaną sekty takie jak Rydzyka czy Jankowskiego.

              Jeżeli naród jest podatny na demagogię, tak jak tępi Niemcy czy dzicy Rosjanie,
              to żadna taka cenzura go nie uratuje przed katastrofą.
    • Gość: piotrq Chile' 1973 - pamiętamy, pamiętamy... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 14.09.04, 09:55
      ...i dlatego będziemy wiedzieli co robić, kiedy knajaccy kumple ideowi
      towarzysza v.ci (to bojowy pseudonim pewnego nieuka z Częstochowy zwanego przez
      wielu Wucet ze względu na zawartość czaszki) dorwą się do żłoba.
      • Gość: domix Re: Chile' 1973 - pamiętamy, pamiętamy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 10:39
        Na całe szczęście ci głupole powoli bo powoli ale stale wymierają. Socjalizm to
        śmierć- docelowo.
      • v.ci do piotraq i reszty bandy prawaków 15.09.04, 12:35
        Gość portalu: piotrq napisał(a):

        > ...i dlatego będziemy wiedzieli co robić, kiedy knajaccy kumple ideowi
        > towarzysza v.ci (to bojowy pseudonim pewnego nieuka z Częstochowy zwanego
        przez
        >
        > wielu Wucet ze względu na zawartość czaszki) dorwą się do żłoba.

        A więc będziecie mordowali osobiście ?

        PS Dziękuję za tę wiązankę komplementów . Łudzicie się , że w ten sposób
        zniechęcicie mnie do pisania na forum ? Takiego wała !

        • xiazeluka Coś dla Ciebie, towarzyszu humanisto: 15.09.04, 12:54
          v.ci napisał:

          > A więc będziecie mordowali osobiście ?

          W mordowaniu nikt czerwonym nie dorówna. Oto krótka lista osiągnięć
          komunistycznych władców w niektórych krajach:

          Kambodża: 600 tys. - 2,5 mln ofiar.
          Wietnam: 1,5 mln Wietnamczyków, 58 tys. żołnierzy USA i sprzymierzonych
          Laos: 45 tys.
          Kuba: 15-17 tys. zamordowanych, 30 tys. utonęło podczas ucieczki do USA, 2 mln
          uchodźców
          Nikaragua: 45-50 tys. zabitych
          Peru: 25-30 tys. (Świetlisty Szlak)
          Etiopia: 200-600 tys. zabitych
          Angola: nawet szacunki trudno podać, o wielkości liczby ofiar świadczą straty
          kubańskiego korpusu ekspedycyjnego - 7-11 tys. zabitych żołnierzy
          Mozambik: 600 tys. ofiar
          Afganistan PRZED interwencją sowiecką: 100 tys. zabitych
          • dokowski Nasz szczególarz jest i tutaj 16.09.04, 12:13
            xiazeluka napisała:

            > Wietnam: 1,5 mln Wietnamczyków, 58 tys. żołnierzy USA i sprzymierzonych

            A winę ponoszą oficerowie amerykańscy - ci wstrętni zbrodniarze, którzy
            popełnili błędy.
          • v.ci Re: Coś dla Ciebie humanisto inaczej 16.09.04, 20:54
            xiazeluka napisała:

            > v.ci napisał:
            >
            > > A więc będziecie mordowali osobiście ?
            >
            > W mordowaniu nikt czerwonym nie dorówna. Oto krótka lista osiągnięć
            > komunistycznych władców w niektórych krajach:
            >
            > Kambodża: 600 tys. - 2,5 mln ofiar.
            > Wietnam: 1,5 mln Wietnamczyków, 58 tys. żołnierzy USA i sprzymierzonych
            > Laos: 45 tys.
            > Kuba: 15-17 tys. zamordowanych, 30 tys. utonęło podczas ucieczki do USA, 2
            mln
            > uchodźców
            > Nikaragua: 45-50 tys. zabitych
            > Peru: 25-30 tys. (Świetlisty Szlak)
            > Etiopia: 200-600 tys. zabitych
            > Angola: nawet szacunki trudno podać, o wielkości liczby ofiar świadczą straty
            > kubańskiego korpusu ekspedycyjnego - 7-11 tys. zabitych żołnierzy
            > Mozambik: 600 tys. ofiar
            > Afganistan PRZED interwencją sowiecką: 100 tys. zabitych


            Wliczyłeś Wietnamczyków zabitych przez Amerykanów i reżim Ngo Dinh Diema ,
            ofiary reżimu Batisty , ofiary contras , UNITY , RENAMO i EPRDF ?

            Między nami jest zasadnicza różnica . Ja nigdy nie pochwalałem mordów
            dokonanych przez komunistów .

            Wy akceptujecie mordowanie ludzi przez prawicowe reżimy .
            • xiazeluka Ty jesteś bestia, a nie człowiek, towarzyszu 17.09.04, 09:58
              v.ci napisał:

              > Wliczyłeś Wietnamczyków zabitych przez Amerykanów i reżim Ngo Dinh Diema ,

              Amerykanie i żołnierze Republiki Wietnamu przez całą wojnę byli w defensywie -
              walki toczyły się w południowej części kraju, idioto. Szlak Ho Szi Mina wiódł z
              północy na południe, a nie na odwrót, pozbawiony podstawowych wiadomości
              komunistyczny kretynie. Wszystkie miejsca bitew są na terenie Południa. Kto
              więc był napastnikiem, a kto się bronił?

              > ofiary reżimu Batisty

              Towarzysz Castro nie obalił Batisty sam, ale wraz z innymi ugrupowaniami
              opozycji czy nieformalnymi oddziałami tamtejszych górali. Jednych i drugich
              następnie odizolował i zniszczył. W pierwszych latach panowania zamordował 15-
              17 tys. ludzi, częściowo własnych towarzyszy walki z Batistą.

              > ofiary contras , UNITY , RENAMO i EPRDF ?

              To są efekty przejęcia władzy przez komuchów, wojny domowej - i dzięki temu
              widać wyraźnie, jak wielka była zasługa Generała Pinocheta, który uchronił swój
              kraj przed losem Angoli czy Nikaragui.

              > Między nami jest zasadnicza różnica . Ja nigdy nie pochwalałem mordów
              > dokonanych przez komunistów .

              Jeszcze tego by brakowało. Ale nie potępiasz komunizmu za ponad 100 mln ofiar,
              którymi po prostu gardzisz, odmawiając normalnym ludziom prawa obrony przed
              nimi.

              > Wy akceptujecie mordowanie ludzi przez prawicowe reżimy .

              Nie, my akceptujemy walkę o wolność z bandytami, którzy chcą wszystkim ją
              odebrać. Nigdy tego nie zrozumiesz, ponieważ nie masz zasad moralnych.
    • leszek.sopot Human Rights in Chile 14.09.04, 20:35
      Bardzo duzo informacji mozna znalezc na temat dyktatury w Chile, niestety sa
      one w jezyku ang. Np. ta strona jest z pewnoscia godna polecenia gdyz
      zamieszczono na niej bardzo powazne opracowania i dokumenty:
      "Human Rights Quarterly" - Vol.5, No.4, 1983, pp.510-533
      "Stages of Repression and Legal Strategy for the Defense of Human Rights in
      Chile: 1973-1980", Hugo Fruhling (Translated from Spanish by Frederick
      Woodbridge, Jr.)
      www.remember-chile.org.uk/inside/HRQ83-05-04f.htm
      Lub na tej, w ktorej przedstawiono raport senatu USA o ingerencje CIA w
      wewnetrzne sprawy Chile
      COVERT ACTION IN CHILE 1963-1973
      Staff Report of the Select Committee To Study Governmental Operations With
      Respect to Intelligence Activities, UNITED STATES SENATE, December 18, 1975
      www.derechos.org/nizkor/chile/doc/covert.html
      Ci wszyscy, ktorzy widza same zalety dyktatorskich rzadow powinni miec takze w
      pamieci to ilu setkom tysiacom ludzi ta dyktatura sprawila cierpien.
      • xiazeluka Wybiórcze Human Rights in Chile 15.09.04, 10:26
        Raport Human Rights to zabawna lektura - o terrorystach z MIR, finansowanych i
        zaopatrywanych przez Kubę, wspomina się tylko w dwóch akapitach.

        Raport komisji Churcha z kolei, wprost wykluczył udział CIA w puczu z 11
        września.

        W zestawieniu tym brakuje jeszcze raportów i opracowań i kubańsko-sowieckiej
        infiltracji Chile, wspieraniu reżimu tow. Allende, przemycie broni i przemocy
        stosowanej przez czerwone bojówki, ale jestem pewien, że archiwsta Leszek
        poradzi sobie i z tym, pozostaje czekać na wyniki kwerendy.

        • Gość: wlodek Znasz angielski, a nic nie rozumiesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 22:27
          A kto teraz infiltruje tego morderce i zlodzieja co ukrad 8 milinow dolarow?
        • leszek.sopot Human Rights pisze o rzadach Pinocheta 16.09.04, 00:59
          Raport mowi o przesladowaniach w okresie rzadow Pinocheta (sa podane dokladne
          daty), czy ty myslisz, ze wowczas czlonkowi MIR terroryzowali czlonkow junty?
          A propo, dziwnie wygladaja te plotki o posiadaniu przez lewicowe ugrupowania
          ogromnych skladow broni przed zamachem stanu, skoro po zamachu jakos nie doszlo
          do wojny domowej, a oficjalna TV pod rzadami Pinocheta tych skladow nigdy nie
          pokazala. A czytam w niektorych opisach oskarzajacych Aliende, ze bojowki
          komunistyczne mialy miec wiecej broni od wojska.
          Udzial CIA w pomaganiu przygotowywania zamachu stanu jest niekwestionowany.
          Infiltracja kubansko-sowiecka? W Chile juz przed Alliendem rzady sprawowali
          socjalisci i utrzymywali stale kontakty z panstwami socjalistycznymi. Z
          panstwami socjalistycznymi nawiazane kontakty mialy wszystkie panstwa woolnego
          swiata i we wszystkich panstwach Zachodu partie lewicowe mogly i moga do dzis
          legalnie dzialac. Mozna wiec powiedziec, ze wszystkie kraje Zachodnie byly i sa
          infiltrowane przez lewicowcow?
          Mozesz uzasadnic swoje twierdzenie, ze Alliende wybrany w demokratycznych
          wyborach zmienil system polityczny w swoim kraju i zaprowadzil jakis "rezim"?
          To co by tak niby robil parlament, ktory mial przeglosowac twoim zdaniem
          uchwale wzywajaca wojsko do obalenia demokratycznego rzadu?
          • mr_pope Re: Human Rights pisze o rzadach Pinocheta 16.09.04, 10:14
            A co powiesz o stanie gospodarki za Allende? Liczy się tylko ustrój?
          • xiazeluka Re: Human Rights pisze o rzadach Pinocheta 16.09.04, 11:53
            leszek.sopot napisał:

            > czy ty myslisz, ze wowczas czlonkowi MIR terroryzowali czlonkow junty?

            Terroryzowali i juntę i społeczeństwo: zabili ok. 500 osób, podkładając bomby w
            miejscach publicznych, napadając na autobusy i pociągi.
            7.9.1986 r. komuchy dokonały swego najsłynniejszego aktu "terroru członków
            junty": komando zbrojnego ramienia KPCh dokonało próby zamachu na Generała.
            Zginęło 5 ludzi z obstawy, 11 zostało rannych (w tym lekko sam Pinochet).

            > A propo, dziwnie wygladaja te plotki o posiadaniu przez lewicowe ugrupowania
            > ogromnych skladow broni przed zamachem stanu, skoro po zamachu jakos nie
            doszlo
            > do wojny domowej, a oficjalna TV pod rzadami Pinocheta tych skladow nigdy nie
            > pokazala.

            1. Zamach zaskoczył tow. Allende i komuchów, więc nic dziwnego, że nie zdołano
            broni rozprowadzić. W powstaniu warszawskim pierwszego dnia uzbrojonych
            powstańców było tlko ok. 2500, 5% wyznaczonych sił.
            2. Widziałem fotografie przedstawiające ujawnioną komuszą broń, choć oczywiście
            można powiedzieć, że karabin to karabin, nie jest podpisany. Wiadomo, że broń
            nadchodziła kubańską pocztą dyplomatyczną, w rezydencji tow. Allende znaleniono
            6 sowieckich rgppanc-7 oraz 457 sztuk broni krótkiej. W pałacu La Moneda
            również broni było w bród, także przeciwpancernej.

            > Udzial CIA w pomaganiu przygotowywania zamachu stanu jest niekwestionowany.

            Raport komisji Churcha stwierdził wprost, że CIA nie miała nic wspólnego z
            samym zamachem, choć wyliczyła setki działań skierowanych przeciw reżimowi tow.
            Allende. Jeśli masz inne informacje, to zacytuj.

            > Infiltracja kubansko-sowiecka? W Chile juz przed Alliendem rzady sprawowali
            > socjalisci i utrzymywali stale kontakty z panstwami socjalistycznymi.

            To tak, jak w Angoli - tamtejszy reżim socjalistyczny utrzymywał dobre stosunki
            z Fidelem, które realizowały się obecnością kubańskiego 50 tys. korpusu
            ekspedycyjnego. Po 11 września terrorystów szkolili i uzbrajali także Sowieci.

            > Mozesz uzasadnic swoje twierdzenie, ze Alliende wybrany w demokratycznych
            > wyborach zmienil system polityczny w swoim kraju i zaprowadzil jakis "rezim"?

            Mogę. Lekceważył Sąd Najwyższy, parlament, nacjonalizował przemysł, parcelował
            nielegalnie posiadłości rolne, tolerował przemoc lewackich bojówek, zwalczał
            administracyjnie opozycje itd. To obszerna lista.

            > To co by tak niby robil parlament, ktory mial przeglosowac twoim zdaniem
            > uchwale wzywajaca wojsko do obalenia demokratycznego rzadu?

            Co to znaczy moim zdaniem? Przegłosował i już, w uchwale tej znajdziesz
            odpowiedź na swoje poprzednie pytanie o nielegalne i niekonstytucyjne metody
            postępowania tow. Allende.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka