Dodaj do ulubionych

znów o zakorzenieniu: racuchy z akacją,...

01.06.15, 18:56
...jecie racuchy z kwiatem akacji? znacie to?
Obserwuj wątek
    • andrzejg Re: znów o zakorzenieniu: racuchy z akacją,... 01.06.15, 19:01
      nie znam, ale znam kremówki ( oryginalne, krakowskie) zwane obecnie papieskimi
      Będę chyba skończyć z nimi, bo jestem wykrzeniony

      A.
      • prudernik profanujesz kremówki? Bulem? 01.06.15, 19:16
        ...wstyd...
        Cieć przedstawia sie jako konserwatysta a lize tyłki pedziom i zabójczyniom początku życia.
      • ciocia_piqa Re: znów o zakorzenieniu: racuchy z akacją,... 01.06.15, 19:18
        Ja to lubię racuchy z mirabelkami i szczawiem.

        • prudernik po raz pierwszy POchwalę ciocię PiQu 01.06.15, 19:23
          za stosunek
      • oleg3 Re: znów o zakorzenieniu: racuchy z akacją,... 01.06.15, 19:22
        Nie przeżywaj Andrzeju. Poczytaj o pniokach, krzokach i ptokach.

        gryfnie.com/kultura/pnioki-krzoki-ptoki/
        • andrzejg Re: znów o zakorzenieniu: racuchy z akacją,... 01.06.15, 19:28
          Przeciez nie przezywam, tylko twórczo analizuję. Trzeba będzie się dostosować.
          Taki Hasz sanepid naśle z instrukcja zakazu produkcji 'zbulowanych' kremówek i po ptokach...
          pniokach i krzokach tyż.
      • wikul Re: znów o zakorzenieniu: racuchy z akacją,... 02.06.15, 11:31
        andrzejg napisał:

        > nie znam, ale znam kremówki ( oryginalne, krakowskie) zwane obecnie papieskimi
        > Będę chyba skończyć z nimi, bo jestem wykrzeniony
        > A.

        W czasach mojej młodości takie ciastka nazywano tylko i wyłącznie napoleonkami.

        bistro24.pl/gotowanie/przepisy/napoleonka,117378.html
        • andrzejg Re: znów o zakorzenieniu: racuchy z akacją,... 02.06.15, 11:34
          wikul napisał:

          > W czasach mojej młodości takie ciastka nazywano tylko i wyłącznie napoleonka
          > mi.

          >

          u nas też tak się nazywają. Cały czas mimo pojawienia się pewnego czasu hossy na kremówki papieskie.
          • wikul Re: znów o zakorzenieniu: racuchy z akacją,... 02.06.15, 12:46
            andrzejg napisał:

            > u nas też tak się nazywają. Cały czas mimo pojawienia się pewnego czasu hossy
            > na kremówki papieskie.


            To znaczy że młodość spędzaliśmy w tym samym wykorzenionym zakątku Ojczyzny.
            O tym że takie ciastka nazywają się gdzie indziej kremówkami dowiedziałem się dopiero ze słynnego wystąpienia papieskiego w Wadowicach.
            • piq bo w Wadowicach to jest kremówka,... 02.06.15, 13:30
              ...podobnie jak w Krakowie, a napoleonka to ciastko między dwoma płatkami francuskiego ciasta nadziane różowym piankowym kremem.

              Słyszałem, że gdzie indziej kremówka to napoleonka.

              Wańkowicz opisuje śmieszną historię ze swojej młodości, gdy niesamowitym przysmakiem było ciastko nazywane u niego na Kowieńszczyźnie "Pani Nowakowska", gdyż miejscowe panie nauczyła je robić tajemnicza pani z Warszawy. Było to ciastko będące synonimem luksusu i wyrafinowania. Ale młody Wańkowicz pojechał do Warszawy i okazało się, że tam ta luksusowa i wyrafinowana "Pani Nowakowska" nazywa się szarlotka i jest w każdej cukierni i kawiarni (wtedy jeszcze w Warszawie były kawiarnie, peerel i wojna je skasowały razem z warszawską inteligencją; nawet dziś te, co są, są w większości podróbką - mówi piq krakus z miasta kawiarnianego). Wspominał to zdarzenie i upadek "Pani Nowakowskiej" jako jeden z najstraszniejszych ciosów w swój dziecięcy obraz świata.

              Heheh, jeszcze dygresja: w latach 1980. jeździłem z powierzonymi mi pod opiekę dziećmi do maleńkiej wsi między wzgórzami w pobliżu Gdowa. Tam miejscowy kawaler wyraził się z zachwytem o pannach z metropolii w Gdowie, że "takie są piękne, że aż pachą". To była jego "Pani Nowakowska" i punkt odniesienia, szczyt urody i luksusu.
    • prudernik Re: znów o zakorzenieniu: racuchy z akacją,... 01.06.15, 19:13
      słodkie są też kwaitay z dzikiego bzu, kompot z rabarbaru (ale ze stawu a nie z bazaru)

      ale te pierdoły o szczawiu i mirabelkach dla dzieci

      niw zamulą Aquy Haszowanej:

      TO POwcy i Liberałowie (wyborcy idioty balcerowicza i ferajny) maja kompleksy wobec Europy maja poczucie peryferyjności nawet wobec Czechów
      i na tym koniku wpędzania w te istniejące w nich kompleksy udało się przestępczym elitom ośmieszyć polskość i katolicyzm, patriotyzm i tp.
      a bohaterska godną zazdrości przepiękną historię jako pasmo, ciąg samych głupstw i zbrodni na Żydach.

      Recepta miało być odrzucenie tych wartosci i wybranie prostackiego chama, nieuka i nieroba Tuska jako symbolu odrzucenia tożsamości polskiej i marszu do mitycznej Unii
      postępu i nowoczesności.

      Tylko ludzie bez korzeni, bez kręgosłupa, bez woli i z potężnymi kompleksami dali sie nabrać przez 8 lat a niektórzy... ba większość przez 10 lat tanim oszustom!

      Zostali z goła du.pą..oszukani i wrobieni ...pozbawieni przywódcy Uciekiniera i Zdrajcy...
      zostali sami ze swymi kompleksami i z żałosna Kopaczową i równie żałosnym Bulem.
      PiQ chce się teraz pospiesznie ewakuować Z TVN GWaw stronę zaściankowego Hasza
      • prudernik c.d. 01.06.15, 19:15
        PiQ chce się teraz pospiesznie ewakuować Z TVN GWa w stronę zaściankowego Hasza
        by znów o zakorzenić się: racuchami z akacją,..
        zamaist żreć mirabelki ze szczawiem do końca świata mitu beznarodowej UE.
        • prudernik Już nie zawstydzicie nikogo w Polsce haszowymi 01.06.15, 19:19
          fascynacjami jako antyeuropeskimi i zacofanymi. To UE jest skomuszona do granic absurdu...

          mam dobry węch w tym zakresie niewolnicy Wy komisarzy Unijnych antydemokracja absolutna pod butami Merkel koleżanki Putina.
          Gdzie WY mieliście oczy? 10 lat!
          • prudernik To kolejne wygrane powstanie Polaków przeciwko tyr 01.06.15, 19:21
            anii bezbozności i kultu mamony pod butem Helmutów.
            • piq zdupcaj, Tadzienieczku /nt 01.06.15, 21:34
    • t_ete Re: znów o zakorzenieniu: racuchy z akacją,... 01.06.15, 19:19
      Znam smile
      Z kwiatami czarnego bzu tez ...

      tete
      • prudernik usmażycie dżem z czerwonych maków? 01.06.15, 19:22
        zakompleksione pół Tuską Michnikowszczyzną PÓŁpolskie barany
        • t_ete o, patriotycznie ... 01.06.15, 20:37
          z czerwonych makow dzemu nie smaze ....

          ale

          rozmarynu w kuchni uzywam ... czy to zle ? wink

          tete
          • jerycho666 Re: o, patriotycznie ... 01.06.15, 21:43
            t_ete napisała:

            > rozmarynu w kuchni uzywam ... czy to zle ? wink

            Akurat z rozmarynem nie nalezy przesadzac. Ani w kuchni, ani w politagitce.

            Rozmaryn zawiera trujace substancje. Tlen, ktorym oddychamy zawiera wolne rodniki.
      • piq a z bzem robi się tak samo?... 01.06.15, 19:25
        ...bo ja robię ciasto jak na naleśniki, tylko ze zsiadłym mlekiem i ubijam pianę z białek, to jest lżejsze.

        Jest sezon, to pytam, bo u mnie w domu zawsze na wiosnę racuchy z kwiatem akacji się pożerało. Wczoraj zrobiłem na rowerze 50 km, żeby przywieźć z czystej okolicy i nie przekwitłe.
        • prudernik bez 01.06.15, 19:30
          PO będzie lepiej
          forum.gazeta.pl/forum/w,13,157808917,157810779,kazda_teze_mozna_udowodnic_w_tak_durny_sposob.html#p157810779
        • jerycho666 pod gorke 01.06.15, 20:00
          piq napisał:

          > ze zsiadłym mlekiem

          Dickmilch. Ale gdzie ja dostane zsiadle mleko z mojego dziecinstwa?

          > Wczoraj zrobiłem na rowerze 50 km, żeby przywieźć z czystej okolicy i nie przekwitłe.

          Drobiazg.
          • piq kupuję mleko "z nocy"... 01.06.15, 20:39
            ...u chłopów na Kleparzu (3 zł/półtora lotra), stawiam na dobę, bo już jest ojscane, i mam kwaśne mleko jak dawniej, czyli żywe i ze smakiem. Nawet smrodek od utleniającej się śmietany na wierzchu ten sam.
            "Z nocy" ma kilkanaście godzin, "z rana" kilka godzin i nie jest ojscane (już lekko skwaszone).
            • t_ete :) 01.06.15, 20:43
              Chyba bedziesz zyl z 200 lat - bo to i jazda na rowerze i produkty 'nieprzetworzone' ;

              podziwiam


              tete
              • piq w Krakowie na rowerze jeździ się... 01.06.15, 22:11
                ...znacznie szybciej niż autem. No i jest fajniej, bo nikt cię nie przyłapie na tym, co robisz w aucie stojąc w korku. Zwykle są to rzeczy ohydne.
            • jerycho666 Re: kupuję mleko "z nocy"... 01.06.15, 21:39
              piq napisał:

              > Nawet smrodek od utleniającej się śmietany na wierzchu ten sam.

              Przekonywujacy dowod.

              Czytalem kiedys rewelacyjne teksty Rosjanki z USA. Uczyla ona Amerykanek tego co kazda ruska dojka zna od dziecka. Bardzo dokladne receptury od serca. Miedzy innymi te teksty przekonaly mnie, zem z Azji. Dla mnie to nie obraza.

              Jaki dostane bahszysz abym nie doniosl do brukselki o nielegalnym obrocie mlekiem w stolicy Generalnego Gubernatorstwa? Wyroby z Puszczy Knyszynskiej wystarcza.
              • piq do Puszczy Knyszyńskiej daleko mam,... 01.06.15, 22:08
                ...ale na Bielanach koło kamedułów jest winnica. Robią wino od dwóch lat, ubiegłoroczny chardonnay (nie przepadam, więc nie próbowałem) pono oceniony na 92 pkty. Mam w domu ryzling-gewurctraminer i pinonuar, oba muszą trochę poleżeć. Robi te wina kompetentna dziewczynka z Myślenic, która skończyła enologię w Montpellier i pracowała przez wiele lat jako wzięty "latający winiarz", czyli jesień w Europie, wiosna w Nowej Zelandii/Urugwaju/Australii. Obecnie, omamiona (dzieci) mieszka w Krakowie.

                Może to nie szczyty, ale powrót wina w jego miejsce, bo winnica jest dokładnie w tym samym miejscu, co kamedulska wieki temu. I podobno na Wawelu odtwarzają małą winniczkę królewską, która tam była ongiś. Królowie polscy pili na co dzień polskie wina, zagraniczne zwłaszcza słodkie - tylko reprezentacyjnie. Dobry władca pilnuje kosztów, a najbardziej własnego dworu.
                • jerycho666 Re: do Puszczy Knyszyńskiej daleko mam,... 01.06.15, 22:19
                  piq napisał:

                  > ...ale na Bielanach koło kamedułów jest winnica. Robią wino od dwóch lat, ubieg
                  > łoroczny chardonnay (nie przepadam, więc nie próbowałem) pono oceniony na 92 pk
                  > ty. Mam w domu ryzling-gewurctraminer i pinonuar, oba muszą trochę poleżeć. Rob
                  > i te wina kompetentna dziewczynka z Myślenic, która skończyła enologię w Montpe
                  > llier i pracowała przez wiele lat jako wzięty "latający winiarz", czyli jesień
                  > w Europie, wiosna w Nowej Zelandii/Urugwaju/Australii. Obecnie, omamiona (dziec
                  > i) mieszka w Krakowie.
                  >
                  > Może to nie szczyty, ale powrót wina w jego miejsce, bo winnica jest dokładnie
                  > w tym samym miejscu, co kamedulska wieki temu. I podobno na Wawelu odtwarzają m
                  > ałą winniczkę królewską, która tam była ongiś. Królowie polscy pili na co dzień
                  > polskie wina, zagraniczne zwłaszcza słodkie - tylko reprezentacyjnie. Dobry wł
                  > adca pilnuje kosztów, a najbardziej własnego dworu.
                • jerycho666 Re: do Puszczy Knyszyńskiej daleko mam,... 01.06.15, 22:29
                  piq napisał:

                  > ryzling-gewurctraminer i pinonuar

                  Radze wyjsc z zaleknienia wójta Albrechta. Mowisz jak czlowiek. Pomylki w szczepach wybaczam. Rozumiem brak praktyki nad Renem.

                  > Może to nie szczyty, ale powrót wina w jego miejsce

                  Nie bluznij. Wino na swoim miejscu jest na swoim miejscu. Po niemiecku to da sie wyrazic, to zrozumiale.

                  > Dobry władca pilnuje kosztów

                  Jakbym Bialochorwata sluchal.
        • t_ete Re: a z bzem robi się tak samo?... 01.06.15, 20:40
          podobnie ;

          wklejam link do profesjonalnej obrobki smile

          lawendowydom.com.pl/placki-z-kwiatow-czarnego-bzu/
          tete
          • jerycho666 Re: a z bzem robi się tak samo?... 01.06.15, 21:48
            t_ete napisała:

            > wklejam link do profesjonalnej obrobki

            Link dla lemingow. Prawde mowiac nie mam wyboru i musze zastosowac moj "tluszcz do smazenia". W kuchni sa dwa. Jeden lepszej jakosci na specjalne okazje. Gorszy moge uzywac. I tak drogi jak cholera. Oba niby z tego samego.
            • t_ete Re: a z bzem robi się tak samo?... 01.06.15, 22:18
              jerycho666 napisała:

              > Link dla lemingow.

              Lemingi lubia z obrazkami ? wink


              tete
            • kalllka Re: a z bzem robi się tak samo?... 01.06.15, 22:30
              Spróbuj smażyć na tłuszczu kokosowym.
              A Jesli nie lubisz kokosa, na pestkowym z winogron.
              Mnie wulgarne ostatnio bardziej smakuje niż pospolite.Każdy chyba lubi sobie popieprzyć od czasu do czasu.
              • jerycho666 Re: a z bzem robi się tak samo?... 01.06.15, 22:47
                kalllka napisała:

                > Spróbuj smażyć na tłuszczu kokosowym.

                Tisze jediesz, dalsze budiesz.
                • kalllka Re: a z bzem robi się tak samo?... 01.06.15, 23:09
                  Je rycho je.
                  ( ty się czasem uśmiechasz?)
    • kalllka Re: znów o zakorzenieniu: racuchy z akacją,... 01.06.15, 19:35
      O świętywalety, znowu o jedzeniu,.
      Uwielbiam racuszki! jabłka w cieście!
      ale z akacja nie jadłam (jeszcze)!
      za to przypomniałeś mi,piqu,fioridizucca,
      Kwiaty zukini w cieście /specjalność lokalnych pizzerii -skleconych z kartonów i wyciśniętych miedzy morze Tyrrenskie,a via delle Meduse,. paluchy lizać/
      • jerycho666 prosze o przepis 01.06.15, 20:12
        kalllka napisała:

        > Kwiaty zukini

        Mam dostep. Piekielnie drogie.
        • kalllka Re: prosze o przepis 01.06.15, 20:36
          Drogie- jednodniowe.
          Słodkie jak nektar na cienkiej pizzy zastępują wszelkie mięsne proteiny- warte sprobunku.
          ( podobne wrażenie robi wulgarna zupa dyniowa, ale najlepsza jesienią, przy ognisku)


          • jerycho666 Re: prosze o przepis 01.06.15, 21:52
            kalllka napisała:

            > wulgarna zupa dyniowa

            To tak jak z biblijnym tekstem o sprzedazy pierworodztwa za miske zupy z soczewicy. Kto nie jadl majstersztyku ten nie wie co to poezja.
    • jerycho666 Re: znów o zakorzenieniu: racuchy z akacją,... 01.06.15, 19:53
      piq napisał:

      > ...jecie racuchy z kwiatem akacji? znacie to?

      Nie jadlem. Robilem z kwiatem bzu czarnego. Niestety nie znam receptury, jaki olej, jakie ciasto. Wyszla raczej zasmazka.

      Kwiaty akacji jadalem na surowo i lubie. Jak poznam dobra recepte to zrobie racuchy.
      • piq są dwie metody,... 01.06.15, 21:51
        ...jedna klasyczna, druga dla leniuchów jedzących. Klasyczna jest taka:
        - ciasto proste: jajko, maleńka szczypta soli, szklanka kwaśnego mleka albo jogurtu i mąki tyle, żeby konsystencja była mocno gęstej śmietany (regulować dodając np. mocno gazowaną wodę mineralną, to ciasto będzie lżejsze). Bierze się grono kwiatów akacji za ogonek, niura się w cieście i rzuca na rozgrzany tłuszcz (ale nie bardzo gorący, ja daję moc na 5 w skali 0-9), smaży na złoto.
        - dla leniuchów jedzących i dla pracowitszych kucharzy: obrać kwiatki hurtem do miski (ściągnąć z łodyżek razem z szypułkami), zrobić ciasto jak wyżej, tylko odrobinę gęstsze, wymieszać w jedną masę, ale niedużo ciasta - tylko tak, żeby skleiło kwiatki - i dawać na tłuszcz jak racuchy.

        Kwiatków ma być dużo, ciasta mało. Mozna podać ze śmietaną rozbitą z cukrem albo po prostu z cukrem. I cała filozofia. Takie ciasto nie powinno ci się raczej zamienić w zasmażkę.
        • jerycho666 Re: są dwie metody,... 01.06.15, 22:00
          piq napisał:

          > ...jedna klasyczna

          Diabel tkwi w szczegolach. Serdeczne dzieki od nas Szatanow.

          W zasadzie powiniennem sie odwdzieczyc przepisami na czeresnie i wisnie z Ingelheim lub szparagi zewszad. Ale wole zaprosic do naszej karczmy co Rzym sie nazywa.

          Lucyfer pozwolil mi na reklame frankfurckiego zielonego sosu. Twarzoplujki skladniki uprawiaja na polach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka