Dodaj do ulubionych

dmuchanie w twarz

14.12.05, 22:00
kilka razy spotkalam sie tu z taka oto recepta na uspokajanie dziecka. skad
to sie wzielo? naprawde to stosujecie? kad sie tym dowiedzialyscie? pediatra?
polozna?
przyznaje, ze zmrozila mnie ta forma uspokajacza, ale moze czegos nie wiem?
dzieki za odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • agusiaa1_mama_ignasia Re: dmuchanie w twarz 14.12.05, 22:07
      nie sądzę żeby dziecko mogło się w ten sposób uspokoić, ale mój synek lubi
      delikatne dmuchanie w twarz, uśmiecha się wtedy i "łapie" powietrze- jest
      zachwycony.
      • maretina Re: dmuchanie w twarz 14.12.05, 22:08
        u Ciebie to forma zabawysmile
    • aaasta Re: dmuchanie w twarz 14.12.05, 22:09
      nie wiem skąd ten wariacki pomysł, ale ... wydaje mi się, że jest to metoda
      drastyczna.
      Nie wiem czy zauważyłaś, ale maluszki "dławią" sie tak dziwnie jeżeli mówisz im
      prostow twarz (wtedy też niechcący dmuchasz). Taki maluszek na chwilę
      wstrzymuje oddech i przymyka oczki.
      To tak jakbyś podstawiła swoją buzię do rury odkurzacza ... też będziesz się
      dławić i łapać oddech. Czasem silny wiatr też tak działa, że brak Ci tchu.
      No a jak dziecko wstrzymuje oddech i "dławi" się wtedy nie ma szans, aby
      płakało.

      Kurcze, to mi się kojarzy z położeniem dłoni na ustach komuś, żeby przestał
      mówić....
      Myślę, że jeżeli nie jest to długotrwały i wyczerpujący dla mamy i maluszka ..
      a co za tym idzie spowodowany czymś konkretnym płacz ... powinno się dać
      maluszkowi (który ma narazie malutko narzędzi do wyrażania emocji) wyrażać
      emocje w postaci płaczu. Tak aby wiedział, ze nawet emocje wyrażane w ten
      sposób są ok.
    • bea_30 Re: dmuchanie w twarz 14.12.05, 22:40
      mnie lekarka poradziła aby króciutko dmuchnać w twarz synkowi jak zanosił się
      od płaczu, aby nie tracił oddechu. Stosowałam to tylko w takiej sytacji, nigdy
      przy zwykłym płaczu, bo to napewno nie jest miłe dziecka. Pozdrawiam
    • mama_kotula Re: dmuchanie w twarz 14.12.05, 22:41
      To dość powszechna (i skuteczna) forma postępowania przy tzw. zanoszeniu się
      (zachodzeniu, tajeniu, jak zwał tak zwał smile)), z tym, że nie chodzi o
      uspokojenie dziecka, ale o to, aby złapało oddech.
      Jest to zresztą najmniej drastyczna z metod stosowanych w takich przypadkach (do
      innych należą np. obracanie dziecka głową w dół albo szczypanie w piętę).
      Pozdrawiam
      Marta
      • kaja2071 Re: dmuchanie w twarz 15.12.05, 09:55
        zgadzam sie z mama_kotula.Sama stosuje ta metode- np przy szczepieniu,gdy mały tak straszliwie płacze ze nie moze tchu złapac. Kiedy dmucham mu w twarz łapie oddech. Nie wydaje mi sie zeby mogła to byc metoda na uspokojenie dziecka.
    • mrowka75 Re: dmuchanie w twarz 14.12.05, 23:04
      Kiedys pewna pielęgniarka szczepiąc mojego (wtedy maleńskiego) synka dmuchała
      mu delikatnie w twarz, był tym tak zaaferowany, że nawet nie zwrócił
      najmniejszej uwagi na ukłucia. Przyznam, że ten sposób mi się spodobal i przy
      okazji nastepnych szczepień tez tak robiłam - delikatnie, ale żeby synek
      poczuł. Szczepienia były znacznie mniej krzykliwe i mam nadzieję mniej
      traumatyczne dla syna. Teraz ma 5 lat i rzadko płacze na szczepieniach, a przy
      ostatnim na grypę nawet nie jęknął (miał co prawda obiecaną nagrodę, ale
      jednak).Nie boi się lekarzy, a ząbki poleczyliśmy mu wraz z borowaniem bez
      żadnego kłopotu. Teraz jednak dmuchanie w twrza to już nie sposób. Ale mam
      nadzieję,ze na moją córeczke to będzie działac - za dwa tygodnie pierwsze
      szczepienia.
      • sylwiawm Re: dmuchanie w twarz 15.12.05, 00:01
        Taką radę dał mi pediatra, ale nie na uspokojenie tylko jak Wikii zachłystnęła
        się i zapomniała jak się oddycha. Wtedy dmucha sięz całej siły w twarz, aby
        dziecko złapało oddech.
    • bomba001 Re: dmuchanie w twarz 15.12.05, 08:42
      wiesz, nam stara lekarka kazała tak robić jak synek sie zanosił. ja tam nie
      wiem, jak on sie zanosił a ja na niego dmuchałam (OBRZYDLIWE!), to on zaczynał
      płakać bardziej. ta stara idiotka powiedziała, że dostarczamy mu powietrza... a
      ja przerażona ogólnym stanem synka i tym że NIE WOLNO mu było sie zanosic wg
      niej nie myślałam logicznie. dopiero neonatolog powiedział, żeby tego nigdy nie
      robic tylko ponosic dziecko, a w ogóle zanoszenie to nic takiego, dziecko sie
      raczej nie udusi. to troche taka metoda jak oliwkowanie główki etc
      • ledzeppelin3 Re: dmuchanie w twarz 15.12.05, 08:54
        W przypadku zanoszenia się płaczem dmuchnięcie w twarz ma pobudzić receptory
        nerwu błędnego, to reakcja na zasadzie odruchu- gwoli uzasadnienia medycznego.
        co jet obrzydkliwego w szybkim dmuchnięciu w twarz dziecka? No chyba, że ktoś
        ma problem z cuchnącym oddechem, względnie nie myje zębów.
        • bomba001 Re: dmuchanie w twarz 15.12.05, 09:00
          jestem blisko mojego dziecka, ale na przykład staram sie na nie nie pluć. i
          dmuchac też nie. nie znoszę, jak ktoś mi dmucha w twarz i szanuje moje dziecko
          i tego nie robie. nie wiem co ma to na celu, mówie to co mi powiedział
          neonatolog (prof zwyczajny zresztą), po długim dośc smiechu i niedowierzaniu.
          nie jestem lekarzem i nie wiem gdzie jest nerw błędny i dlaczego należy go
          pobudzać w wypadku płaczu dziecka. na moje dziecko działało to bardzo źle, więc
          zaprzestałam.
    • shamsa Re: dmuchanie w twarz 15.12.05, 10:01
      w eksperymentach behawiorystow dmuchanie kotom w pyszczek jest bodzcem
      nieprzyjemnym, karą

      jakby mi ktos dmuchnal to udusze. nie cierpie tego
    • gosiik Re: dmuchanie w twarz 15.12.05, 10:06
      mnie koleżanki radziły robić w ten sposób, gdy mała się zachlyśnie
      nie próbowałam i mam nadzieję, że nie będę musiała
      pzdr
    • marekrutkowski Re: dmuchanie w twarz 15.12.05, 10:22
      Jak mój mały miał miesiąc i wył z kolki to ze dwa razy zdarzyło mi sie dmuchnąc
      mu w twarz, ale było to jakby delikatne zdmuchnięcie świeczki a nie jakies
      dmuchanie żeby dostarczyć mu tlenuindifferent||,mały zaskoczony na chwilę otwierał oczy
      a potem zanosił się dalej. U mnie wogóle nie skutkowało, i nie stosuje. Nie
      pamietam kto mi o tym powiedział, a może przeczytałam...
    • b.bujak Re: dmuchanie w twarz 15.12.05, 10:23
      dziecko ma taki odruch, ze lapie powietrze, gdy dmucha mu sie w twarz ( ciekawa
      jestem, kiedy ten odruch zanika, przeciez dorosli tak nie reaguja ), czytalam,
      ze jest to wykorzystywane na basenach, zeby niemowlak zlapal powietrze przy
      zanurzaniu pod wode, co do uspokajania - moj syn lubi takie delikatne
      dmuchanie, muskanie powietrzem ( i nie tylko )- smieje sie wtedy
      • lenkaaa Re: dmuchanie w twarz 15.12.05, 10:54
        Moje 6,5 mies. dziecko tez "lapie powietrze" i mruzy oczy kiedy na nie dmucham
        (czyli odruch, o ktorym piszesz jeszcze nie zanikl), usmiecha sie i po chwili
        dmucha na mnie : ) juz sie zorientowalo, ze to taka zabawa i jest bardzo
        zadowolone za kazdym razem kiedy sie tak bawimy : )
    • iws Re: dmuchanie w twarz 15.12.05, 12:54
      a ja mojej niuni dmucham delikatnie w oczka jak zasypia przy jedzeniu smile)
      podnoszę ją delikatnie jak do odbicia i dmucham w oczka - zazwyczaj pomaga -
      nie budzi się całkowicie ale "wybudza" na tyle, że ssie dalej cyca
      • ariella Re: dmuchanie w twarz usypia malucha 15.12.05, 14:44
        ja tez o tym slyszalam, taka stara ludowa madrosc, ze jak dziecko jest spiace,
        ale tylko mruzy oczy i zaraz otwiera to mu sie leciutko dmucha w oczy i wtedy
        je zamyka. bo nie lubi tego i jak sie tak kilka razy dmuchnie, takim lekkim
        dlugim dmuchem to w koncu oczy juz sie nie otwierajasmile
        moz\e jakas mama z problemami z usypianiem sprobuje i zda relacje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka