Dodaj do ulubionych

Polska referendum stoi

21.08.15, 13:22
Tonący PBK zarządził referendum, a koalicyjna większość w Senacie ochoczo zaklepała niekonstytucyjne i głupawe pytania. No i będzie referendum. Na razie chyba nikt nie prowadzi w związku z nim jakiejkolwiek kampanii: ani agitacji ani edukacji.

W polityce, tak jak w życiu, wszystko ma konsekwencje. No to mamy zapowiedź kolejnego referendum, tym razem w dniu wyborów parlamentarnych. Argumenty przeciwników emanują intelektualną głębią i ewangeliczną prostotą. Dziennikarze wcielają się w sędziów TK albo partyjnych ekspertów.

Dorn - chyba przechodzi z polityki do komentowania -:
Cytat Po raz pierwszy do celów bieżącej walki politycznej narzędzia referendum użył prezydent Komorowski przy wsparciu PO. Postanowił postawić PiS w trudnej sytuacji, rozpisując referendum w dniu 6 września. To teraz PO musi konsumować chleb oddany

Obserwuj wątek
    • oleg3 Polska nie jest państwem jednej partii 21.08.15, 13:41
      Ależ oczywiście doktor Ewo. Jest krajem dwóch partii: miejskiej (PO) i wiejskiej (PSL)

      Cytat - Dzisiaj czuję się zawiedziona; gdybym była ostrym politykiem, powiedziałabym, że czuje się oszukana. Pan prezydent Andrzej Duda spotkał się wczoraj tylko i wyłącznie z przedstawicielami swojego zaplecza politycznego. Spotkał się, by wieczorem ogłosić rodakom, że będzie pytał w drodze referendum tylko o zagadnienia, które są lansowane przez jego byłe zaplecze polityczne - mówiła Kopacz .
    • dachs Co jeden zepsuł, psuje dalej drugi 21.08.15, 14:26
      Mnie się wystąpienie Kopacz, dla odmiany, podobało. Jako pierwsze od bardzo długiego czasu.
      Natomiast Prez. Duda odpuścił sobie szansę wielkości.
      Miał dwa dobre ruchy do wyboru.
      1. Odwołać referendum Bronka, okazał by wtedy prawdziwą wielkość.
      2. Nie odwoływać referendum Bronka i oświadczyć, że on Prez. Duda państwa psuł dalej nie będzie. Zapunktowałby u ogromnej części platformersów, którzy referendum Komorowskiego byli zażenowani, ale rozumieją, że nie ma powodu, by akurat on ratował d.... Platformie.

      Zrobił, to co zrobił. Dostarczył Platformie amunicji, którą może wykorzystać, jeżeli mimo wszystko kiedyś dojdzie do rozumu.
      Mało nie spadłem z krzesła gdy dziś rano przeczytałem komentarz Zdorta, który jest mało znany z jakiej uporczywej niechęci do PiSu.
      www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/duda-idzie-%C5%9Bladem-komorowskiego/ar-BBlWKbQ?ocid=spartandhp
      • oleg3 Re: Co jeden zepsuł, psuje dalej drugi 21.08.15, 14:41
        psuje dalej

        Ano. O tym też Dorn mówił.

        > 1. Odwołać referendum Bronka, okazał by wtedy prawdziwą wielkość.

        I narazić się na zmasowany ostrzał prorządowych mediów za łamanie konstytucji. Zresztą wczoraj marszałek senatu wykluczył taką możliwość.

        Cytat
        „wszelka ingerencja w treść pytań albo w datę tego referendum, byłaby pozaprawna”.


        To chyba i odwołanie referendum nie jest możliwe? Borusewicz przemawia trochę ezopowym językiem, ale skoro nie można zmienić daty to nie można też odwołać.
      • qwardian Re: Co jeden zepsuł, psuje dalej drugi 21.08.15, 16:35

        Do rzeczy przyzwoitych należało rozjechać Komorowskiego włącznie z referendum, Leopardem. Ale bieg wydarzeń wyprzedził Marszałek Senatu (Nie zgodzę się na to, żeby demolowano system prawny), dając wyraźnie do zrozumienia, że PO nie jest jeszcze gotowa do współpracy...
    • andrzejg moja synowa się wkurzyła 21.08.15, 16:29
      mozna to określić dosadniej....


      wkurzyła się o niekonsekwencję w sprawie 6-latków...

      Dzieci w wieku 6- lat ma się nie za często, a jej wypadło na okres reform.
      W sumie to są chyba 3 roczniki zamotane, a Duda jeszcze dalej

      A.
      • jenisiej Co Ją wku...ło dokładnie? 21.08.15, 23:27
        andrzejg napisał:

        moja synowa się wkurzyła, mozna to określić dosadniej
        ...

        wkurzyła się o niekonsekwencję w sprawie 6-latków...

        Czyją niekonsekwencję?

        Dzieci w wieku 6- lat ma się nie za często, a jej wypadło na okres reform.

        Odkąd ma pamięć sięga, wszystkie młode wcześniej czy później wypadały z pieluch prosto w reformy (oświatowe).

        W sumie to są chyba 3 roczniki zamotane, a Duda jeszcze dalej

        ? Kompletnie nie kumam, co chciałeś nam przekazać w tym zdaniu złożonym.

        No dobra, całkiem serio:
        Od dawna - podobnie jak Ty, jak sądzę - nie jestem ojcem przedszkolaków, wnuków jeszcze nie mam. Wszelako według mojej wiedzy chodzi o to, by to rodzice, a nie państwo, decydowali, kiedy pacholę posłać do szkół. Twojej synowej to się nie podoba? Nie uwierzę...
        • kalllka Re: Co Ją wku...ło dokładnie? 21.08.15, 23:51
          Myśle, ze Andrzejg zastosował skrót myśliwy.
          / trochę jak i ty- jeni;
          nie będąc ojcem przedszkolaków wnuków mieć tez nie będziesz/
          • andrzejg Re: Co Ją wku...ło dokładnie? 22.08.15, 00:05
            kalllka napisała:

            > Myśle, ze Andrzejg zastosował skrót myśliwy.
            > / trochę jak i ty- jeni;
            > nie będąc ojcem przedszkolaków wnuków mieć tez nie będziesz/

            może mieć niemowlaka, nastolatka, a nawet emeryta....
            • kalllka Re: Co Ją wku...ło dokładnie? 22.08.15, 11:06
              Ja bym się zastanowiła / zwłaszcza nad tym co jeni może miećuncertain
              -Emertyture i ewentualnie emeryta na utrzymaniu,. ale przedszkolaka już nie, a wnuków jeszcze nie.
              i to tylko tyle, w sprawie jenisjejowych,myśliwych skrótów.
              Co do powodów zdenerwowania twojej synowej- rozumiem.tu gdzie mieszkam - w UK dzieci posyłają wcześniej do szkoły / żłobka, przedszkola, childmainderki/ ale problem wieku rozwiązali, dzieląc " rocznik" pierwszoklasistow na dzieci urodz. przed wrześniem / data rozpoczęcia roku szkolnego / i te po, zostawiajac swobodę rodzicom i możliwość łagodnej transformacji z malucha na ucznia.
              W każdym razie, pozdrów swoją synowke i daj jej wsparcie, jak najcześciej zabierając wnuka na naukę życia ,. do siebieuncertain


        • andrzejg Re: Co Ją wku...ło dokładnie? 22.08.15, 00:01
          Wkurza się o niekonsekwencję w postępowaniu decydentów. Wprowadzili możliwość wyboru zerówki, albo pierwszej klasy i w wyniku takiej decyzji , akurat w roczniku jej dziecka, zrobił się bałagan. W klasach są dzieci z różnicą wieku roku, a czasami nawet dwóch lat. Wkurza się na niezdecydowanie urzędników, którzy wprowadzając reformę powinni postawić twarde warunki i objąć nią wszystkie dzieci, a nie takie "lelum polelum". Teraz okazuje się, że przyjdą następni i będą chcieli to wszystko odkręcać. Czy nie można się wkurzyć, gdy w roczniku dziecka jest bałagan, którego nie da się już odkręcić?
          • jenisiej Decydenci i urzędnicy wiedzą lepiej niż matka. 22.08.15, 01:48
            andrzejg napisał:

            Wkurza się o niekonsekwencję w postępowaniu decydentów.
            (...)
            Wkurza się na niezdecydowanie urzędników, którzy wprowadzając reformę powinni postawić twarde warunki i objąć nią wszystkie dzieci, a nie takie "lelum polelum".


            Totalitarne pomysły (twarde warunki, zdecydowanie i konsekwencja wprowadzających reformy decydentów i urzędników) to na szczęście (przynajmniej chwilowo) przeszłość. Trochę Ci się dziwię, bo wydajesz się podzielać emocjonalne - niekoniecznie głęboko przemyślane - pretensje Synowej? Może ochłońcie nieco i pogadajcie poważnie?

            Wprowadzili możliwość wyboru zerówki, albo pierwszej klasy i w wyniku takiej decyzji , akurat w roczniku jej dziecka, zrobił się bałagan. W klasach są dzieci z różnicą wieku roku, a czasami nawet dwóch lat.
            (...)
            Czy nie można się wkurzyć, gdy w roczniku dziecka jest bałagan, którego nie da się już odkręcić?


            Odkąd pamiętam, rodzice mogli - jeśli uznali, że dziecię dojrzało - posłać je do szkoły wcześniej. Zapewne po konsultacjach, ale bez zbędnych korowodów.

            Teraz okazuje się, że przyjdą następni i będą chcieli to wszystko odkręcać.

            Powtórzę dobitnie: chodzi o przywrócenie PODMIOTOWOŚCI i możliwości wyboru rodzicom, a więc pośrednio ich dzieciom - w odróżnieniu od urzędniczego Gleichschaltung.
            • andrzejg Re: Decydenci i urzędnicy wiedzą lepiej niż matka 22.08.15, 01:54
              Przy najbliższej okazji spytam się o dokładny powód zdenerwowania.
            • t_ete Re: Decydenci i urzędnicy wiedzą lepiej niż matka 22.08.15, 14:33
              jenisiej napisał:


              > Powtórzę dobitnie: chodzi o przywrócenie PODMIOTOWOŚCI i możliwości wyboru rodz
              > icom, a więc pośrednio ich dzieciom - w odróżnieniu od urzędniczego Gleichschal
              > tung.

              A ja nie bardzo rozumiem histerie wokol obowiazku szkolnego dla 6-latkow. Wiekszosc dzieci w tym wieku radzi sobie w nowej sytuacji. Moze nalezaloby 'odwrocic myslenie' i gdy dziecko 6-letnie mogloby miec problemy - to po konsultacji z psychologiem (ale rzeczywiscie konsultacji !) - opoznic o rok pojscie do szkoly.
              Bywaja dzieci i 7-letnie, ktore slabo radza sobie w szkole. No ale to inna kwestia.

              Argument, ze szkoly nie sa przystosowane.... pewnie niektore nie sa - nie tylko dla 6-latkow, takze dla 7-latkow, i dla starszych dzieci ... No i co z tym zrobic ?
              Moze najzdrowiej byloby okreslic standardy - i czas dochodzenia do nich ?

              A czy 'matka wie najlepiej' ? Hmmm ... teoretycznie tak byc powinno. Jednak zdarzaja sie rozne mamy, ktore nie tylko nie wiedza co najlepsze dla dziecka - ale tez nie maja pojecia jak swoim wlasnym zyciem pokierowac.

              Gdyby 'matki wiedzialy najlepiej' - to np. prowadzalyby swoje pociechy do dentysty (w ramach ubezpieczenia) - a tymczasem politycy trabia wnieboglosy, ze brak gabinetow stomatologicznych w szkolach - skutkuje powszechna prochnica wink

              Oj ciezko ciezko dogodzic. Raz ludzie chca tej 'podmiotowosci' - a raz oczekuja, ze 'szkola' lub 'panstwo' sie zatroszczy ...

              Dalabym sie pokroic, ze gdyby w referendum zapytano ludzi o przywrocenie gabinetow lekarskich/stomatologicznych w szkolach - byliby na 'tak' ...

              tete


              • dachs Re: Decydenci i urzędnicy wiedzą lepiej niż matka 22.08.15, 14:54
                t_ete napisała:


                > Dalabym sie pokroic, ze gdyby w referendum zapytano ludzi o przywrocenie gabine
                > tow lekarskich/stomatologicznych w szkolach - byliby na 'tak' ...

                darmocha i wygoda. smile
                Ale nie tylko. Także efekt psychologiczny, że dbanie o zęby jest ważne. Tego trochę brak.
                A "pani higienistka" w szkole miałaby pozytywny wpływ na stosunek do szczepień.
                • t_ete Re: Decydenci i urzędnicy wiedzą lepiej niż matka 22.08.15, 15:09
                  dachs napisał:

                  > darmocha i wygoda. smile
                  > Ale nie tylko. Także efekt psychologiczny, że dbanie o zęby jest ważne. Tego tr
                  > ochę brak.
                  > A "pani higienistka" w szkole miałaby pozytywny wpływ na stosunek do szczepień.
                  >
                  Wygoda Dachsie.
                  Dzieci maja opieke stomatologiczna w ramach ubezpieczenia - tyle, ze rodzic musi o tym pamietac i zabrac pocieche na przeglad. Ale nie ma czasu. Nie ma glowy. itd. Czyli - na liscie priorytetow - zeby spadaja na dalsze pozycje.
                  Zdaje sie, ze w Niemczech - w szkolach - nie ma urzedujacych dentystow ? Czyzby niemieckie dzieciaki tez mialy w wiekszosci prochnice ???

                  tete

                  ps. w niektorych szczecinskich szkolach organizuje sie 'przeglady stomatologiczne' (rodzic musi na to wyrazic zgode) - ale to finansuje samorzadowy wlasciciel szkol
                • kalllka Re: Decydenci i urzędnicy wiedzą lepiej niż matka 22.08.15, 15:40
                  .,. Zwłaszcza przeciw wszelkiego rodzaju
                  Grupom / nacisku, pedagogicznym, medialnym itd/
        • andrzejg spytałem i nawet dałem przeczytać 23.08.15, 20:10
          Twój post.

          Dalej jest wkurzona i powiedziała, że teoretyków nie będzie słuchała.

          smile

          A.
          • jenisiej Miło mi, że za Twym pośrednictwem... 23.08.15, 23:44
            ...zyskałem kolejną Czytelniczkę, choć nie polemistkę wink

            andrzejg napisał:
            Dalej jest wkurzona i powiedziała, że teoretyków nie będzie słuchała.

            Drobne sprostowanie: podobnie jak Ty, nie jestem teoretykiem. Wszak obaj mamy dorosłe dzieci, więc i doświadczenie niemałe, jak sądzę.

            Ukłony dla Synowej smile
            • krates-8 Kisiel miał rację mówiąc, że 03.09.15, 08:54
              polaków trzeba wziąc za mordę
              i wprowadzić wolność
              synowa byłaby zadowolona
              gdyby ją ktoś zmusił
              żeby powiedziała czego chce
              chłopa jej trzeba
              a rządzą ciotki
    • xiazeluka E tam 22.08.15, 08:49
      W obliczu wyborów Waaadzy przypomniało się, że istnieje formalnie coś takiego jak społeczeństwo, więc - aby się niewolnikom przypodobać - Waaadza dała im formalną możliwość wypowiedzenia się drogą odpowiedzi na niejasne pytania. Odpowiedzi oczywiście wiążące nie będą, niemniej Waaadza uważa, że niewolnicy wpadną w zachwyt, że coś może formalnie od nich zależeć.
    • kalllka Re: Polska referendum stoi 22.08.15, 12:52
      Wiesz olegu, PBK, od dawna już do gr. "Santandera" należy.
      Właściciel, co prawda, Hiszpan, ale w bankowości kapitał głownie tworzą,środki trwale zabezpieczone.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka