cepekolodziej
08.01.17, 08:41
Na początek: z której strony by nie patrzeć, leciwy już ze mnie gość. Komputer - tak, ale tylko jako narzędzie. Nic dalej inteligentnie twórczego. Klepię sobie w klawiaturę, wiem jak otworzyć który program, ikonki, itd.
Jakoś nie wchodziłem do Tuby, bo - głupio - myślałem, że to coś, jak ten fejsbuk, do którego trzeba się zapisywać - a ja tego nie lubię.
Tyle o dziejach.
Teraz widzę, że Tuba wyrasta na potężne narzędzie politycznego oddziaływania. Oddziaływanie obrazem, mową i tekstem - równocześnie. Można z każdego zrobić właściwie wszystko, przypisać cokolwiek, unurzać w guanie po szyję.
Wystarczy, że znajdzie się już gotowy tragiczno-śmieszny podkład, w jakimkolwiek oryginalnym języku i - albo się zdejmie oryginalną ścieżkę dźwiękową i nałoży nową, aktualnie polską -