Gość: ircia
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
08.09.03, 15:04
Byłam ostatnio ze znajomymi w Chianti. Kuchnia włoska, dosyć droga, bo wydaje
mi się, że gdzie indziej "włoszczyzna" jest tańsza. Dania są na różnym
poziomie tzn. i wspaniałe (makarony domowe) i beznadziejne (pierś z kurczaka
wysuszona na wiór, dwa lata temu też tam byłam i pierś była tak
samo "wysmażona" na twardo - kucharz nie radzi sobie ze smażeniem kurczaka,
ale sos do niego robi niezły). Wadą jest beznadziejna obsługa, olewająca
gości maksymalnie. Byliśmy święcie przekonani, że jak nic dopisują serwis do
rachunku, więc mogą mieć klientów w poważaniu, ale wyobraźcie sobie, że nie!
Trzeba sie naprawdę postarać, żeby pani kelnerka raczyła podejść, ale to i
tak nie zawsze załatwia sprawę, bo np. przyjęła zamówienia na napoje od dwóch
osób, odwróciła się i sobie poszła, po czym po 15 minutach (czas oczekiwania
jest też horrendalny) przyniosła napoje i wtedy udało się pozostałym zamówić
coś do picia ;-) Chyba właściciele powinni tam robić naloty i sobie to
poobserwować.