Od kilku lat mieszkam w malym miasteczku-sypialni kolo wiekszego miasta. I od czasu do czasu zatrzymuje sie w malej restauracji z hotelem by, przed praca, napic sie kawy.
Kawiarnia ma swoich bywalcow, glownie starszych juz panow i pan. I jak staje przy barze to mnie obrzucaja, na ogol, nieufnym wzrokiem. Ten wzrok mowi: co ten tu robi? Czego chce? Kim on jest?
Kilka dni temu zauwazylem zmiane. Bylo zimno a ja ubralem wiosenna kurtke. I bywalcy to skomentowali: kurka, co to za kurtka na te temparatury?
Zinterpretowalem to jako lekka poprawe pozycji w knajpie
PF