lont12
03.09.17, 08:18
Rocznica ta minęła kilka dni temu, 31 sierpnia. Liczyłem na większą hucpę z tej okazji, co najmniej taką jak rok temu, gdy u bezludnej wyspy Ventotene zacumował lotniskowiec, a potem wylądował na nim samolot z samymi liderami najbardziej postępowych krajów Europy, Merkel i Hollandem, żeby złożyć bukiet kwiatów na grobie komunisty Altiero Spinelli'ego, którego imię nosi centralny budynek Parlamentu Europejskiego w Brukseli. Komunista Altiero Spinelli był w latach 40-tych uwięziony na wyspie Ventotene, co pozwoliło mu napisać tam "Manifest z Ventotene", dziś dokument programowy Unii Europejskiej. Miałem cichą nadzieję, że w tym roku odwiedzą Ventotene pan Mikron i pani Mikrela, a może nawet przyłączą się działające w klubie Spinelli'ego nasze posłanki Danuta Huebner i Róża hrabina Thun, a być może również i założyciel klubu Spinelli'ego, wielki przyjaciel Polski, Guy Verhofstadt... a tu nici. Klub Spinelli'ego dla niepoznaki nazywa się oficjalnie Klubem Krokodyla, na cześć tego przyjaznego człowiekowi zwierzęcia. Co dziwne, zdaje się że tylko bracia Czesi pamiętali w tym roku o tej niezwykle ważnej dla UE rocznicy. skolskyservis.teraz.sk/zaujimavosti/proeuropsky-orientovany-altiero-spinel/36671-clanok.html