Gość: Perła
IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl
18.04.02, 10:46
Ostatnio często spotykam na forum stwierdzenia typu:
"zawsze walczyłem z antysemityzmem"
"zwalczałem antysemityzm"
"broniłem Żydów"
itp.
Intryguje mnie to. Tzn. sposób tej "walki" właśnie. Próbowałem zadawać
niesmiałe pytania o to. Czy dali w dziub jakiemuś skinowi na przykład. Czy też
może podali do sądu kogoś kto lżył Żydów. Lub o inne formy "walki" właśnie.
Odpowiedzi nie otrzymałem oczywiście. Podejrzewam, że "walka" polega z reguły
na przekonywaniu sklerociałej cioci, iż Żydzi nie odpowiadają za ukrżyżowanie
Chrystusa właśnie.
Osobiście nie jestem ani antysemitą ani filosemitą. Obie formy uważam za
rasistowskie, ale nie mam zamiaru "walczyć" z nimi. Jeżeli ktoś utożsamia się z
żydowstwem to jego sprawa jest. Podobnie jak tego kto nie lubi Żydów własnie.
Dltego nie trzeba zmieniać ludzi tylko PRAWO. To prawo ma dbać o bezpieczeństwo
każdej nacji. W ten sposób, że będzie zupełnie ŚLEPE na rasę właśnie. Jeżeli
ktoś pisze na murze, że "Żydzi to karaluchy są" PRAWO powinno go dopaść i
ukarać z całą surowością za to, że ... pobrudził ścianę a nie za to co napisał.
Tak chyba higieniczniej dla społeczeństwa jest.
Perła