Gość: Rob
IP: *.proxy.aol.com
28.04.02, 13:08
PALENIE PO KATOLICKU
Oto kolejny dowód na to, że Kk nieustannie zmienia i modyfikuje
swoją „niezmienną” doktrynę. Ledwie minęło dwadzieścia lat od czasu, gdy
katolicyzm przestał potępiać kremowanie zwłok (1983 r.), a już chce ten rodzaj
pochówku uznać za swój. „Kremacja wymaga ewangelizacji” powiedział kard. Jorge
Medina Esteves, szef Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów,
przygotowującej specjalny dokument w tej sprawie. Teraz to, co było grzechem
śmiertelnym, stanie się czymś moralnie neutralnym. Kardynał nie pochwala jednak
przechowywania urn z prochami w domach, lecz zaleca chowanie ich na cmentarzu.
Chyba wiemy dlaczego – przy przechowywaniu prochów w domu nie organizuje się
najczęściej uroczystości żałobnych, a więc i nie zamawia duchownego... W tym
wypadku wyznacznikiem tego, co bardziej moralne, jest gotówka wpłacana przy
okazji pogrzebu. Swoją drogą, Kościół nie będzie miał wielkich problemów
z „ewangelizacją kremacji” – przez setki lat puszczał ludzi z dymem (i to
żywcem!) w dostojnej, religijnej oprawie, więc teraz wystarczy, że wróci do
starej tradycji i odkurzy stosowne formy liturgiczne. (A.C.)