Dodaj do ulubionych

A propos pedofilii

30.12.04, 02:48
Na forum znalazłam (lecz zgubiłam bez żalu) post na temat pedofilów i
homoseksualistów. Otóż autor (podejrzewam, że nie pedofilofil, lecz homofob),
podał informację, jakoby gdzieś w świecie (bodajże w Belgii) pedofile
wystąpili z inicjatywą akcji "Pedofil z ludzką twarzą". Następnie przyrównał
sytuację homoseksualistów do bulwersującej sprawy pedofilów. Twierdził, że oba
"zboczenia" polegają na tym samym, a mianowicie na "niestandardowych
upodobaniach seksualnych" osobników należących do tych dwóch grup. Wysunął na
dzieńdobry kontrargument (bo spodziewał się oczywiście głosów oburzenia i
krzyków, że homoseksualiści nie krzywdzą a pedofile krzywdzą ciężko), że
pedofile nie gwałcą, tylko "za zgodą" (o zgrozo! to po prostu litość i trwoga
kretynie-autorze!!!)!!!! dziecka i rodziców (kretyni! kto to wymyślił?!!!!)
wprowadzają ofiarę(!) w dorosłe życie.
Otóż drogi autorze!!!!! Sex to nie sport, ani sposób wyłądowywania się. To akt
bycia z drugim człowiekiem, taka iluzja bliskości, który może się odbyć TYLKO
I WYŁĄCZNIE w sytuacji PARTNERSKIEJ!!!! gdzie obie strony ŚWIADOMIE I
DOBROWOLNIE wyrażają wyrażną chęć na stosunek. W przeciwnym wypadku stosunek
jest GWAŁTEM!!!!! I tak jest w przypadku pedofilów, którzy gwałcą w imię nie
wiadomo czego!!!! Bo chcą wprowadzić dziecko w dorosłe życie??!!!!!
Opamiętajcie się!!!! Naprawdę nie potrafię sobie wyobrazić jak można bardziej
skrzywdzić człowieka, niż wy pedofile to robicie!!! I wy, którzy porównujecie
do tych chorych i niebezpiecznych ludzi homoseksualistów!!!
Obserwuj wątek
    • magdusia8 Pedofil=pederasta. Tak twierdził M.Proust, 30.12.04, 08:41
      największy chyba znawca zagadnienia. Jego pederaści i lesbijki uwodzą dzieci
      (czasem gwałcą), w niektórych przypadkach własnych synów. Jedynym wyjątkiem od
      tej reguły jest Jupien i baron de Charlus, dziwacy, którzy jako jedyni wśród
      pederastów lubią dojrzałych mężczyzn. Sam Narrator ma problemy z policją, gdy
      sprowadza małą dziewczynkę do domu.
      Polski pederasta Wojciech K. był też pedofilem.
      • gini Re: A propos pedalow 30.12.04, 08:57
        Już podczas brania prysznica spotkałem się z zamglonymi spojrzeniami,
        puszczaniem oczek, zagryzaniem warg i innymi metodami rwania. Jednak kiedy
        znalazłem się w głównym basenie pojęcie kosmicznej asertywności prysnęło jak
        mydlana bańka. Zaraz pojawił pierwszy kandydat. Z początku nieśmiało dotknął
        mojej nogi i kiedy nie zauważył sprzeciwu, zaczął kuć żelazo. Chwilę później
        jego ręka pieściła mojego penisa i macała tyłek.
        Poddawałem się jego pieszczotom krótką chwilę, kiedy pojawił się następny gość
        przechodząc niby przypadkiem. Usadowił się obok mnie i już bez ceregieli zaczął
        obmacywać mnie ze wszystkich stron. Ja oczywiście nie pozostawałem im dłużny, i
        aby nie poczuli się odrzuceni także zrobiłem użytek z moich dłoni, pieszcząc i
        bijąc konia to jednemu, to drugiemu. Widać reszta towarzystwa wzięła mnie za
        swojaka i parę minut później zjawiło się jeszcze trzech amatorów młodego ciała.
        Miałem więc gości po obu stronach i trzech z przodu. Wykorzystywałem moje obie
        ręce i obie nogi, aby pieścić ich wszystkich i żal tylko, że nie miałem więcej
        kończyn, bo chyba pobiłbym rekord łaźni Kiraly. Co jakiś czas udawałem się do
        sauny, ale tutaj nie dochodziło do żadnych kontaktów. Jedynie lubieżne
        spojrzenia przypominały mi, gdzie jestem.
        W ten sposób zaliczyłem chyba wszystkich gości łaźni, a byłem tylko trzy
        godziny.
        Mam w pamięci jeszcze z jeden z wytrysków. Drugiego dnia mojej wizyty przylgnął
        do mnie pewien starszy jegomość, Węgier nie znający słowa w cywilizowanym
        języku.

        www.innastrona.pl/samsw_cityguide_budapeszt.phtml#
        Taa kontakt z innym czlowiekiem....
        I powiedz moja zlota czemu to oni do zwiedzania polecaja laznie ?
        Normalny czlowiek jak wyjezdza ma lazienke w hotelu i tam sie kapie, ale widac
        odmiencom laznie sluza do czego innego.
        • rycho7 o nimfetkach 30.12.04, 09:35
          Gini podala przyklad wyuzdanych praktyk, w ktorych trudno doszukac sie gwaltu i
          braku przyzwolenia. Jak to czesto u niej bywa podejmuje dyskusje nie na temat.

          Seksualnosc nie jest tak prosta sprawa jak sie Szanownym Paniom wydaje. A juz
          na pewno nie jest taka jak ja probuja przedstawiac niedorobieni mezczyzni
          przebierajacy sie w sukienki (tez zboczenie).

          Swoja seksualnosc odkrywaja dzieci w wieku 4-8 lat. Jak mamusie uwazaja to za
          tabu to brak im odpowiedniego kontaktu z pociechami aby sie o tym dowiedziec.
          Seksualnosc jest rozwijana samodzielnie i w kontaktach z innymi ludzmi w roznym
          wieku i plci. "Normalny" stosunek wiaze sie z "niebezpieczenstwem" zajscia w
          ciaze. Nie jest to specjalnie pozadany przypadek dla fizycznie i spolecznie
          niedojrzalej kobietki. Dlatego tez sa one chronione przez prawo "limitem
          wiekowym kontaktow seksualnych". U Slowian malzenstwa zawieraly kobiety od 14
          roku zycia. Krolowa Jadwiga zostala wydana w 12 roku zycia. Obecnie limit w
          Polsce podniesiono do 15 roku. Burza hormonalna sprawia, ze prokuratorzy nie
          maja zamiaru walczyc z wiatrakami powyzej tego wieku. Szybkosc rozwoju
          osobniczego jest jednak rozna. Totez mlodziutkie kobietki moga same miec ochote
          znacznie ponizej wieku granicznego. W takich przypadkach nazywane sa
          nimfetkami. Szanowne Panie myla sie wiec znacznie i chyba intencjonalnie.
          Nimfetki nie dosc, ze nie sa gwalcone to jeszcze same inicjuja kontakty i daza
          do ich spelnienia. Nie chodzi mi o obrone uczestniczacych mezczyzn. Prawo jest
          prawem i 15 latkom nalezy sprawdzac legitymacje szkolne. A brak zgody i 8-latki
          i 28-latki jest gwaltem. Instynktownie mlodsza kobieta jest atrakcyjniejsza bo
          ma wiecej czasu na wychowanie potomstwa. Manipulacje matron na nic sie tu nie
          zdadza. Efekt kabaretowy murowany.
          • magdusia8 Re: o nimfetkach 30.12.04, 09:46
            Po pierwsze - seksualność odkrywają już niemolęta.
            Po drugie - nie jestem w stanie pojąć, dlaczego mieszasz do tematu księży. Nie
            ma to nic do rzeczy, bo wyobraź sobie, że seksualnością odznaczają się nie
            tylko katolicy. Zdziwiony?
            Po trzecie - seksualność dzieci i chęć inicjowania przez nie kontaktów
            seksualnych się zdarza, ale nie ma nic do rzeczy, jeśli chodzi o sferę prawa. A
            jeśli chodzi o sferę obyczajów, to wystarczy przeczytać "Lolitę" Nabokova, i
            przestanie się chranić takie głupoty.
            Po trzecie, rycho, co mają do rzeczy matrony? Chodzi o twoją matkę, czy babcię?
            Dyskusja, w której jedna ze stron używa tak idiotycznych argumentów, jak ty,
            przestaje być dyskusją.
            • rycho7 o ksiezach 30.12.04, 09:59
              Nic o ksiezach nie pisalem. Pisalem o niedorobionych mezczyznach nosacych
              sukienki. Mnie to sie kojazy bardziej z homoseksualistami. Ty wiesz lepiej ze
              wzgledu na czestsze kontkty. Dziekuje z korekte.

              Katolicki zajob na tle seksu jest ogolnie znany.

              magdusia8 napisała:

              > Po trzecie - seksualność dzieci i chęć inicjowania przez nie kontaktów
              > seksualnych się zdarza, ale nie ma nic do rzeczy, jeśli chodzi o sferę prawa.

              Magdusia, ze swa katolicka wybiorcza percepcja nie jest w stanie przeczytac
              mojego krotkiego tekstu. Oczy przyslania jej Prawda Objawiona.

              > A
              > jeśli chodzi o sferę obyczajów, to wystarczy przeczytać "Lolitę" Nabokova, i
              > przestanie się chranić takie głupoty.

              No wlasnie. Co masz do powiedzenia. Bo nie zrozumialem zwiazkow.

              > Po trzecie, rycho, co mają do rzeczy matrony? Chodzi o twoją matkę, czy
              babcię?

              O Twoj intelekt, a nie metryke. Wygladasz na 5-letna staruszke z kolka
              rozancowego. Horror.
              • magdusia8 o 5-letnich staruszkach ... 30.12.04, 10:24
                Słowo, w życiu takiego curiosum nie widziałam. A automatyczne przypisywanie
                mnie do kółka różańcowego, gdy nie powołuję się na nauki kościoła katolickiego
                ani innego, to:
                - po pierwsze nieprzeciętne chamstwo
                - po drugie nieprzecietna głupota.
                Nie po raz pierwszy kretyni twojego pokroju, gdy nie mają argumentów, odsyłają
                mnie tam. Twoja strata, skretyniały chamusiu.
                • rycho7 o rozumieniu tekstu 30.12.04, 10:43
                  magdusia8 napisała:

                  > Słowo, w życiu takiego curiosum nie widziałam. A automatyczne przypisywanie
                  > mnie do kółka różańcowego

                  Gdy mowa o kwalifikacjach intelektualnych to nie oznacza to, ze przynalezysz
                  gdziekolwiek lacznie z kolkiem rozancowym. Jak na 5-latke to dosc dobrze umiesz
                  czytac. Ze zrozumieniem gorzej ale to oczywiste.
                  • magdusia8 Re: o rozumieniu tekstu 30.12.04, 13:29
                    Ty chyba nawet swojego własnego tekstu nie rozumiesz ...
            • rycho7 o dyskusji 30.12.04, 10:04
              magdusia8 napisała:

              > Dyskusja, w której jedna ze stron używa tak idiotycznych argumentów, jak ty,
              > przestaje być dyskusją.

              Dyskusja, w ktorej jedna ze stron nie chce uslyszec argumentow drugiej strony
              (pod pozorem ocennym, ze sa idiotyczne) nazywa sie egzegeza a nie dyskusja.
              Ewentualnie, rytualnie jest nazywana sabatem czarownic.
      • goskagoska Re: Pedofil=pederasta. Tak twierdził M.Proust, 30.12.04, 14:25
        A! Skoro tak twierdził Marcel Proust, to faktycznie! Nie ma dyskusji!!!
        PS. KRETYNKO!!!!!
        PS.2. Może zacytujesz odpowiedni fragment. Prousta co prawda nie studiowałam,
        natomiast zdarzyło mi się czytać i jakoś nie udało mi się wyczytać między
        wierszami tej głęboko filozoficznej prawdy. A może to Twoja chora interpretacja?
        • magdusia8 Re: Pedofil=pederasta. Tak twierdził M.Proust, 30.12.04, 14:36
          Po prostu wierzyć się nie chce, że ktoś, kto wypowiada się na temat
          homoseksualizmu i pedofilii, nie zna "W poszukiwaniu". I ty śmiesz, chamico, do
          mnie pisać "kretynko" ...
          Nawet nie bardzo wiadomo, co tu zacytować z siedmiotonowego dzieła Prousta -
          tym bardziej, że dziś nim nie dysponuję. Jutro jednak podam ci kilka cytatów,
          będziesz mogła brylować w swoim towarzystwie ...
          CAŁY CYKL, obrzydliwko, oscyluje wokół miłości homoseksualnej. Lesbijska miłość
          Narratora, Albertyna, chodziła na plażę, gdzie polowała na małe dziewczynki. O
          największej miłości życia pederasty barona de Charlus Narrator pisze: Jest to
          nawet piękna cecha, jak na człowieka, który poluje nocą - ani widu, ani słychu -
          na małe dziewczynki. Jak już napisałam, sam Narrator (będący alter ego
          pederasty Prousta) po śmierci Albertyny ma problemy z prawem, bo sprowadził
          sobie małą dziewczynkę. "Mała banda", gdy Narrator widzi ją w Balbec po raz
          pierwszy, składa się z dziewczynek tak młodziutkich, że ich rysy są jeszcze
          dziecinne. I tak dalej.
          Przeczytaj koniecznie "W poszukiwaniu Straconego Czasu" Marcelego Prousta. Jest
          to biblia homoseksualistów, a poza tym arcydzieło literackie wszechczasów. I
          zastanów się, w jakim świetle się stawiasz, nazywają mnie kretynką ...
          • goskagoska Re: Pedofil=pederasta. Tak twierdził M.Proust, 30.12.04, 14:44
            magdusia8 napisała:

            > Po prostu wierzyć się nie chce, że ktoś, kto wypowiada się na temat
            > homoseksualizmu i pedofilii, nie zna "W poszukiwaniu".
            A mi się wierzyć nie chcę, że można być taką kretynką. Masz 15 lat?


            Widzę że nie myliłam się nadęta kretynko co do Twego intelektu!

            > to biblia homoseksualistów,
            Nie drogie dziecko, to tylko sztuka. A sztuka jak powinnaś wiedzieć to nie
            wyznacznik rzeczywistości, tylko piękno lub ohyda, w każdym razie emocje, a nie
            odbicie rzeczywistości!!!! ani prawda o życiu debilko!!!!

            > nazywają mnie kretynką
            tego się spodziewałam + dołączam sie do grona wielbicieli
            • magdusia8 Niech ci będzie, skretyniała chamico. 31.12.04, 08:57
              "W poszukiwaniu" to dla niedorozwiniętej umysłowo "tylko sztuka". I takie dno
              się wypowiada publicznie ...
              • goskagoska Skretyniala debilko!!!! 31.12.04, 16:59
                Widzę żeś jednak nie dostał zastrzyku u weterynarza. Może spróbuj psychotropów
                idiotko.
                UWAGA!!!! Wciąż czekam na cytat z którego wynika, że PEDOFIL=PEDERASTA
                skretyniała idiotko!!!! To, że środowiska te być może się przenikają jeszcze o
                niczym nie świadczy, poopracuj nad logiką. + Twoje twierdzenie:
                Dyrygent... był pederastą i pedofilem => pederaści=pedofile
                Idąc Twoim tokiem rozumowania:
                Psycholog .... był heterykiem i pedofilem => heterycy = pedofile
                (Tak jakbyś nie skumała o co mi wcześniej chodziło półgłówku.)
                A więc my wszyscy!, nie wyłączając Ciebie, chyba żeś czystą dziewicą, której nie
                w głowie takie świństwa. Porozmawiamy gdy Cię ktoś przerżnie i rozładujesz się
                seksualnie.
          • goskagoska Re: Pedofil=pederasta. Tak twierdził M.Proust, 30.12.04, 14:53
            magdusia8 napisała:

            > Po prostu wierzyć się nie chce, że ktoś, kto wypowiada się na temat
            > homoseksualizmu i pedofilii, nie zna "W poszukiwaniu".

            Otóż śmiem twierdzić, że Twoi bracia i siostry z Ligi Polskich rodzin, oraz z
            Młodzieży Wszechpolskiej, a także ksiądz z Twego kościółka nie znają Prousta.
            Mało tego, stawiam hipotezę, że zatrzymali się tużś przed "Rogasiem z doliny
            Roztoki" jeśli chodzi o wielką literaturę.

            +Wierzę, że ktoś ograniczony i tępy (tak tak magdusiu, o tobie mowa) wypowiada
            się na jakikolwiek temat, chociaż faktycznie wierzyć nie chcę. Ale nie pierwszaś
            i nie ostatnia. bez pozdrowień kretynko
            • magdusia8 Goska to wzor niedorozwoju umyslowego z SLD-owskie 31.12.04, 08:59
              mlodziezowki. I taki niedouczony smiec jeszcze krytykuje kogos, kto go
              przerasta pod kazdym wzgledem ...
      • goskagoska Wszyscy jesteśmy pedofilami 30.12.04, 14:28

        > Polski pederasta Wojciech K. był też pedofilem.

        Polski heteryk Andrzej Samson był też pedofilem. Moment?! Pederaści i heterycy
        pedofilami?!!! To już chyba wszyscy zatem? A nie! Jeszcze aseksualiści i cykliści?

        PS. KRETYNKO!!!!!
        • magdusia8 Niedorozwoju umysłowy, w czym nie mam racji? 31.12.04, 10:33
          W tym, że dyrygent K. był i pedofilem, i pederastą? Taka jesteś debilka,że
          nawet tego nie wiesz?
          • goskagoska Re: Niedorozwoju umysłowy, w czym nie mam racji? 31.12.04, 17:05
            magdusia8 napisała:

            > W tym, że dyrygent K. był i pedofilem, i pederastą? Taka jesteś debilka,że
            > nawet tego nie wiesz?

            Tego akurat nie wiem ani ja ani Ty, ani nikt poza zzainteresowanymi jeśli już
            podchodzimy do sprawy filozoficznie.
            Tak jesteś debilka, że cytujesz gorące ploteczki z Na żywo, a mnie to naprawdę
            nie obchodzi kim był dyrygent K.
            Racji nie masz poje..a faszystko wysuwając wnioski (na miarę swoich możliwości,
            więc dlatego takie gó..ane). Idąc Twym tokiem "myślenia-inaczej" (przykład
            stanowi regułę)przykład heteryka-pedofila to dowód na to, że heterycy to
            pedofile. WIĘC WSZYSCY JESTEŚMY PEDOFILAMI DO K... NĘDZY?!!!! Jesteś naprawdę
            tępa i nie wdawaj się lepiej w żadne dyskusję bo tylko się ośmieszasz.
      • dokowski Ciekawe jak stale pojawiają się na FA kolejni ... 30.12.04, 22:23
        ... zwyrodnialcy, którzy nie czują różnicy pomiędzy zgwałceniem 4-letniej
        dziewczynki, a seksem między dwoma gejami. A może to stale ci sami pedofile
        zakładają kolejne konta, aby bronić na FA swoich zbrodniczych skłonności?
    • Gość: jeja Re: A propos pedofilii IP: *.238.114.85.adsl.inetia.pl 30.12.04, 09:50
      pedofilia i homoseksualizm przenikaja sie w wielu wypadkach. Ktos kto ma seks
      chłopcem 12 letnim to pedofil czy homoseksualista?
      • goskagoska Re: A propos pedofilii 30.12.04, 14:39
        Pedofil! Taki niekumaty jesteś. Otóż dziecko 12 letnie nie potrafi jeszcze
        dysponować swą seksualnością bez szkody dla siebie. Nie potrafią tego również i
        20-latkowie i więcej, jednak lepiej znają życie i w większości przypadków wiedzą
        chciaż czego chcą i nie tak łatwo nimi manipulować. W przeciwieństwie do
        dzieciaka potrafią też asertywnie powiedzieć "łapy precz"!!!!!!
        A w ogóle rzucanie przykładami z literatury tworzonej przez dorosłych mężczyzn
        czy kogokolwiek innego jest absurdalne. Nie mówimy tu o sztuce, czy o
        przekonaniach artystów na temat jakikolwiek, tylko o tym, czy dziecku dzieje się
        krzywda i czy tą krzywdę wyrządzają homoseksualiści(NIE!!!!) czy pedofile(TAK!!!!).
        Pokażcie mi człowieka, który w pełni świadomie stwierdzi, że jest zadowolony z
        tego, że gdy miał 12 lat uprawiał seks z dobrym "wujkiem" i że to korzystnie
        wpłynęło na jego osobowość. Pokażcie mi geja, który jest pokrzywdzony bo kocha
        innego geja i jest z własnej woli w związku homoseksualnym.
        PS. KRETYNI! Nie chce mi się z Wami gadać
        • Gość: jeja Re: A propos pedofilii IP: *.238.115.218.adsl.inetia.pl 30.12.04, 14:45
          Otóż w Holandii, która jest wzorcowym państwem dla lewaków seks z 12
          latką/latkiem nie jest przestępstwem! Znając "przebojowość" mniejszości
          seksualnych (zboczeńców), w imię tolereancji wszystko może się jeszcze zdarzyć.
          No limits.
          • goskagoska Re: A propos pedofilii 30.12.04, 15:03
            Otóż nie mówimy tu o literze prawa, tylko o ludzkim aspekcie zagadnienia. Nie
            znam holenderskiego prawa, natomiast znam polskich prawników i polityków i nie
            mam o nich najlepszego zdania jak łatwo się domyślić i nietrudno zrozumieć. Otóż
            przypominam wszem i wobec, że PRAWO JEST DLA LUDZI!!!! z założenia. Natomiast w
            praktyce bywa dla interesów maluczkich z wielką władzą. Zatem przepisy prawne
            nie są żadnym argumentem w dyskusji filozoficznej i w walce o sprawiedliwość.
            • gini Re: A propos pedofilii 30.12.04, 15:13
              goskagoska napisała:

              > Otóż nie mówimy tu o literze prawa, tylko o ludzkim aspekcie zagadnienia. Nie
              > znam holenderskiego prawa, natomiast znam polskich prawników i polityków i nie
              > mam o nich najlepszego zdania jak łatwo się domyślić i nietrudno zrozumieć.
              Otó
              > ż
              > przypominam wszem i wobec, że PRAWO JEST DLA LUDZI!!!! z założenia. Natomiast
              w
              > praktyce bywa dla interesów maluczkich z wielką władzą. Zatem przepisy prawne
              > nie są żadnym argumentem w dyskusji filozoficznej i w walce o sprawiedliwość.

              No wlasnie, mielismy juz lobby homoseksualne, a teraz lobby pedofilskie zacznie
              sie domagac sprawiedliwosci , z reszta juz sie domagaja , maja swoje
              organizacje, Nambla zdaje sie, przejdz sie na strony boylowersow, zobacz jak
              oni tam ladnie pisza o milosci, jak to ladnie udowadniaja, ze seks z maluchem,
              to jest wylacznie dla tego malucha dobra.
          • dokowski Co za głupi komuch, pewnie wzorem dla niego jest.. 01.01.05, 13:08
            Gość portalu: jeja napisał(a):

            > Otóż w Holandii, która jest wzorcowym państwem dla lewaków

            ... Białoruś.

            Ty arogancki głupku, Holandia była pierwszym kapitalistycznym państwem na
            świecie i wciąż jest wzorem dla całego wolnego swiata. Nazywając Holendrów
            lewakami zdradzasz, żeś wypełzł z jakiegoś sowieckiego zaułka
            • Gość: jeja Re: Co za głupi komuch, pewnie wzorem dla niego j IP: *.238.112.122.adsl.inetia.pl 01.01.05, 13:19
              Mowa o obyczajowości a nie ekonomii debilku.
        • Gość: gąskagąska Re: A propos pedofilii IP: *.238.117.181.adsl.inetia.pl 02.01.05, 22:03
          Gąsko, temat był o tym, który ma stosunek seksualny z 12-letnim chłopcem.
          Twierdzisz, że to pedofil, bo chłopiec nie potrafi dysponować swoją
          seksualnością itd. Mała owieczka też nie potrafi dysponować swoją
          seksualnością. Jeżeli ktoś grzmoci małą owieczkę, to zoofil czy pedofil? Droga
          gąsko, nawet ty wpadniesz na prawidłową odpowiedź: jest to, gąskogąsko, zoofil.
          A ten, co ma stosunek z 12-letnim chłopcem, to HOMOSEKSUALISTA, inaczej PEDAŁ.
          Polecam myślenie.

          PS: TA która ma stosunek z 12-letnim chłopcem to pedofilka. Zjawisko pedofilii
          wśród kobiet dopiero zaczyna być na serio badane i być może ma większy zasięg,
          niż ktokolwiek dziś przypuszcza.
          • Gość: piotrq źle wpisałem. post gąskagąska jest mój n/txt IP: *.238.117.181.adsl.inetia.pl 02.01.05, 22:05
          • goskagoska Re: A propos pedofilii 02.01.05, 22:24
            piotrq napisał:

            > Gąsko, temat był o tym, który ma stosunek seksualny z 12-letnim chłopcem.
            > Twierdzisz, że to pedofil, bo chłopiec nie potrafi dysponować swoją
            > seksualnością itd. Mała owieczka też nie potrafi dysponować swoją
            > seksualnością. Jeżeli ktoś grzmoci małą owieczkę, to zoofil czy pedofil? Droga
            > gąsko, nawet ty wpadniesz na prawidłową odpowiedź: jest to, gąskogąsko, zoofil.
            >

            A ten który ma stosunek z 12-letnią dziewczynką to pedofil czy
            heteroseksualista?!!! Idąc twoim tokiem rozumowania: heteroseksualista.
            Gratulacje!!! Znów doszliście do wniosku homofoby, że wszyscy jesteśmy
            pedofilami!!!!
            A co to zatem wg ciebie znaczy pedofilia? Skoro z chłopcem gej a z dziewczynką
            hetero? PEDOFIL to taki rodzaj gwałciciela jakbyś sam nic nie wymyślił.
            PS.Tak lubicie badania psychologiczne, otóż w pewnej pracy, na którą wkrótce dam
            wam namiary, gdyż muszę ją znaleźć bo nie chcę przekłamać źródła, opublikowano
            wyniki badań stwierdzające, że wśród aktów pedofilskich tylko 5% to akty
            homoseksualne.

            Polecam myślenie. I ukończenie podstawówki.
            • Gość: piotrq gąskagąska. zalecam myślenie jeszcze raz IP: *.238.117.181.adsl.inetia.pl 02.01.05, 22:38
              Droga gąsko,

              ten, który ma stosunek z 12-letnią dziewczynką, jest heteroseksualistą
              najpierw, i potem pedofilem. To logiczne, gąsko.

              PS. Dam ci - jeśli chcesz - linki do prac (kilku) które mówią, że 1/3
              przestępstw pedofilnych jest homoseksualnych, mimo że liczba homoseksualistów w
              odniesieniu do badanych społeczności wynosi średnio 3%. I co, gąsko, z tego
              wynika? Czy w ogóle coś?

              Serdecznie polecam myślenie jeszcze raz, zwłaszcza zważywszy na bardzo młody
              wiek, widoczny w emocjonalnej niezmiernie, acz mało logicznej, argumentacji i
              nieumiejętności oddzielenia emocji od faktów.
              • goskagoska Re: gąskagąska. zalecam myślenie jeszcze raz 02.01.05, 22:53
                Tak napisałeś ty:
                "Gąsko, temat był o tym, który ma stosunek seksualny z 12-letnim chłopcem.
                Twierdzisz, że to pedofil, bo chłopiec nie potrafi dysponować swoją
                seksualnością itd. Mała owieczka też nie potrafi dysponować swoją
                seksualnością. Jeżeli ktoś grzmoci małą owieczkę, to zoofil czy pedofil? Droga
                gąsko, nawet ty wpadniesz na prawidłową odpowiedź: jest to, gąskogąsko, zoofil.
                A ten, co ma stosunek z 12-letnim chłopcem, to HOMOSEKSUALISTA, inaczej PEDAŁ.
                Polecam myślenie."

                > ten, który ma stosunek z 12-letnią dziewczynką, jest heteroseksualistą
                > najpierw, i potem pedofilem. To logiczne, gąsko.
                Zatem wg Ciebie ten, który ma stosunek z 12-letnim chłopcem to najpierw
                homoseksualista a potem pedofil. Zatem zgadzamy się co do tego pedofila, więc o
                co ci chodzi? (ty,ci itp specjalnie z małej litery, okazuję w ten sposób brak
                szacunku do was)

                > PS. Dam ci - jeśli chcesz - linki do prac (kilku) które mówią, że 1/3
                > przestępstw pedofilnych jest homoseksualnych, mimo że liczba homoseksualistów
                Daj + nic z tego nie wynika.
                • Gość: piotrq gąskagąska. Widzisz, jak się postarasz,... IP: *.238.117.181.adsl.inetia.pl 02.01.05, 23:31
                  ...to potrafisz.
                  To, że piszesz małą literą, niespecjalnie mi przeszkadza, mam wystarczająco
                  dużo szacunku do siebie, żeby na to nie zwracać uwagi. Kto to jest "wy"?
                  • goskagoska Re: gąskagąska. Widzisz, jak się postarasz,... 02.01.05, 23:32
                    wy = twierdzący "homoseksualista=pedofil"
                  • goskagoska Re: gąskagąska. Widzisz, jak się postarasz,... 02.01.05, 23:33
                    ale może do meritum?
    • Gość: jacek#jw Re: A propos pedofilii IP: *.plusgsm.pl 30.12.04, 10:40
      goskagoska napisała:

      > Na forum znalazłam (lecz zgubiłam bez żalu) post na temat pedofilów i
      > homoseksualistów. Otóż autor (podejrzewam, że nie pedofilofil, lecz homofob),
      > podał informację, jakoby gdzieś w świecie (bodajże w Belgii) pedofile
      > wystąpili z inicjatywą akcji "Pedofil z ludzką twarzą". Następnie przyrównał
      > sytuację homoseksualistów do bulwersującej sprawy pedofilów. Twierdził, że oba
      > "zboczenia" polegają na tym samym, a mianowicie na "niestandardowych
      > upodobaniach seksualnych" osobników należących do tych dwóch grup. Wysunął na
      > dzieńdobry kontrargument (bo spodziewał się oczywiście głosów oburzenia i
      > krzyków, że homoseksualiści nie krzywdzą a pedofile krzywdzą ciężko), że
      > pedofile nie gwałcą, tylko "za zgodą" (o zgrozo! to po prostu litość i trwoga
      > kretynie-autorze!!!)!!!! dziecka i rodziców (kretyni! kto to wymyślił?!!!!)
      > wprowadzają ofiarę(!) w dorosłe życie.

      Jest to prawda. Takie inicjatywy ("pedofilia z ludzką twarzą") istnieją i
      nadawane są im formy naukowe, niezależnie od tego co o tym sądzimy.
      Uzasadnienia pedofili są dosyć obszerne, choć w dużej mierze idiotyczne i
      bulwersujące.

      > Otóż drogi autorze!!!!! Sex to nie sport, ani sposób wyłądowywania się. To akt
      > bycia z drugim człowiekiem, taka iluzja bliskości, który może się odbyć TYLKO
      > I WYŁĄCZNIE w sytuacji PARTNERSKIEJ!!!! gdzie obie strony ŚWIADOMIE I
      > DOBROWOLNIE wyrażają wyrażną chęć na stosunek. W przeciwnym wypadku stosunek
      > jest GWAŁTEM!!!!! I tak jest w przypadku pedofilów, którzy gwałcą w imię nie
      > wiadomo czego!!!! Bo chcą wprowadzić dziecko w dorosłe życie??!!!!!
      > Opamiętajcie się!!!! Naprawdę nie potrafię sobie wyobrazić jak można bardziej
      > skrzywdzić człowieka, niż wy pedofile to robicie!!! I wy, którzy porównujecie
      > do tych chorych i niebezpiecznych ludzi homoseksualistów!!!

      Po pierwsze, podefilia nie musi wiązać się z gwałtem. Po drugie zarówno podłoże
      homoseksualizmu jak i pedofilii jest do końca nie rozpoznane, więc porównania
      są jak najbardziej na miejscu. Pedofilię lokuje się wśród zaburzeń seksualnych,
      czyli traktuje się jak chorobę. Homoseksualizm broni się jak może przed
      chorobowym uwarunkowaniem jego powstania. Co naprawdę jest przyczyną
      homoseksualizmu tak naprawdę do końca nie wiadomo. Nie wyselekcjonowano genu
      odpowiadającego za homoseksualizm.

      Pozdr / Jacek
      • rycho7 pedofilia jest kategoria prawna 30.12.04, 10:52
        Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

        > Uzasadnienia pedofili są dosyć obszerne, choć w dużej mierze idiotyczne i
        > bulwersujące.

        Uzasadnienia lamania prawa sa jeszcze obszerniejsze. W przypadku pedofilii
        pojawiaja sie problemy psychologicznej niedojrzalosci sprawcow. Sprawa moim
        zdaniem jest dosc banalna. Normalny chlop (baba tez) jak potrafi swego partnera
        zaspokoic to jest co noc na tyle zajety, ze mu nie w glowie skoki w bok.
        Robienie z seksu tabu prowadzi do patologii. Czciciele tabu maja wiec problemy
        i uswiecaja penalizacje. Samonapedzajaca sie pirala dewiacji.

        > Pedofilię lokuje się wśród zaburzeń seksualnych,

        Seks wsrod nieletnich jest zaburzeniem? Czy tez zaburzeniem jest umysl tak
        oceniajacego?
        • Gość: jacek#jw Re: pedofilia jest kategoria prawna IP: *.plusgsm.pl 30.12.04, 10:58
          rycho7 napisał:

          > Gość portalu: jacek#jw napisał(a):
          >
          > > Uzasadnienia pedofili są dosyć obszerne, choć w dużej mierze idiotyczne i
          >
          > > bulwersujące.
          >
          > Uzasadnienia lamania prawa sa jeszcze obszerniejsze. W przypadku pedofilii
          > pojawiaja sie problemy psychologicznej niedojrzalosci sprawcow. Sprawa moim
          > zdaniem jest dosc banalna. Normalny chlop (baba tez) jak potrafi swego
          partnera
          >
          > zaspokoic to jest co noc na tyle zajety, ze mu nie w glowie skoki w bok.
          > Robienie z seksu tabu prowadzi do patologii. Czciciele tabu maja wiec
          problemy
          > i uswiecaja penalizacje. Samonapedzajaca sie pirala dewiacji.

          A co powiesz o tabu kazirodztwa? Twierdzisz, że jawność zachowań pedofilskich
          załatwi sprawę?

          >
          > > Pedofilię lokuje się wśród zaburzeń seksualnych,
          >
          > Seks wsrod nieletnich jest zaburzeniem? Czy tez zaburzeniem jest umysl tak
          > oceniajacego?

          Owszem Rycho, zaburzenie seksualne, podobne zresztą do problemów ze wzwodem na
          przykład. Poza tym, nie chodzi tu o seks wśród nieletnich.

          Pozdr / Jacek
          • rycho7 Re: pedofilia jest kategoria prawna 30.12.04, 14:14
            Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

            > A co powiesz o tabu kazirodztwa? Twierdzisz, że jawność zachowań pedofilskich
            > załatwi sprawę?

            Kiedys mialem jechac w sprawach biznesowych do Kaumucji. Balem sie, ze jako
            gosc dostane do obsluzenia jakas miejscowa dzierlathe i zalapie syberyjskiego
            syfa. Do biznesu nie doszlo z innych powodow. Problem kazirodztwa jest jak
            widzisz conieco obszerniejszy w odizolowanych spolecznosciach. Tabu to za malo.
          • rycho7 Re: pedofilia jest kategoria prawna 30.12.04, 14:27
            Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

            > > > Pedofilię lokuje się wśród zaburzeń seksualnych,
            > >
            > > Seks wsrod nieletnich jest zaburzeniem? Czy tez zaburzeniem jest umysl ta
            > k
            > > oceniajacego?
            >
            > Owszem Rycho, zaburzenie seksualne, podobne zresztą do problemów ze wzwodem
            na
            > przykład. Poza tym, nie chodzi tu o seks wśród nieletnich.

            Wybacz ale mowimy o kategorii prawnej. Gdy oboje maja ponizej 15 lat to oboje
            sa przestepcami. Co innego, ze sad dla nieletnich na ogol nie zatrudnia
            psycholi i rozpustnicy unikaja kary. Totez seks wśród nieletnich jest jak
            najbardziej pedofilia (mowi o tym tresc przepisu). Jezeli obstajesz przy tym,
            ze seks wśród nieletnich, czyli pedofilia jest zaburzeniem seksualnym to mozemy
            zakonczyc dyskusje. Zaburzenia seksualne ma dorosly sprawca, ktory ZASTEPCZO
            poszukuje zaspokojenia z nieletnimi poniewaz nie potrafi tego zrobic z
            doroslymi. Ale to jest problem psychiatryczny. Choroba wyklucza przestepstwo.

            Dorosly mezczyzna, ktory zlapie sie na lep nimfetki, jest przestepca i
            glupkiem. Zaburzen seksualnych nie ma bo reaguje nadzwyczaj normalnie tyle ze
            glupio, bo groznie dla siebie. Ci ktorzy zarazaja sie syfem i AIDS tez sa
            glupkami. Glupota nie jest zaliczana do zaburzen seksualnych. U slodkich
            idiotek jest nawet ceniona.
            • Gość: jacek#jw Re: pedofilia jest kategoria prawna IP: *.toya.net.pl 30.12.04, 20:45
              Prawo to załatwia paragrafem: Kto doprowadza małoletniego poniżej lat 15 do
              obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do
              wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat
              10.
              i dotyczy to osoby pełnoletniej. Pedofilia, jednak współzycie dorosłego z
              dzieckiem, ma również charakter społeczny a także jest rozpatrywana na gruncie
              ewolucyjnym, socjologicznym czy medycznym. W kwestii formalnej, przyczyn
              pedofilii upatruje się w złym funkcjonowaniu mózgu, zaś homoseksualizm wraz z
              kazirodztwem to raczej wpływ kulturowy i wyjaśniane są na gruncie ewolucji.
              Zatem upieram się, co według Ciebie kończy dyskusję.

              Pozdr / Jacek

              Choroba nie wyklucza przestępstwa.
              • rycho7 jawne klamstwo 31.12.04, 09:01
                Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                > Prawo to załatwia paragrafem: Kto doprowadza małoletniego poniżej lat 15 do
                > obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do
                > wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat
                > 10.
                > i dotyczy to osoby pełnoletniej.

                Tresc przepisu podales powyzej. Twoj dodatek "i dotyczy to osoby pełnoletniej"
                nie nalezy do tresci przepisu. Po co wiec tak jawnie klamiesz?

                > Choroba nie wyklucza przestępstwa.

                Sprawdz w kodeksie karnym.
                • Gość: jacek#jw Po prostu nie wiesz! IP: *.toya.net.pl 02.01.05, 16:38
                  rycho7 napisał:

                  > Gość portalu: jacek#jw napisał(a):
                  >
                  > > Prawo to załatwia paragrafem: Kto doprowadza małoletniego poniżej lat 15
                  > do
                  > > obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo d
                  > o
                  > > wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od roku do
                  > lat
                  > > 10.
                  > > i dotyczy to osoby pełnoletniej.
                  >
                  > Tresc przepisu podales powyzej. Twoj dodatek "i dotyczy to osoby
                  pełnoletniej"
                  > nie nalezy do tresci przepisu. Po co wiec tak jawnie klamiesz?

                  Nieletni odpowiadają z ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich. Nie
                  odpowiadają również przed sądem dla dorosłych a przed sądem rodzinnym.
                  Przytoczony artykuł ich nie dotyczy.

                  >
                  > > Choroba nie wyklucza przestępstwa.
                  >
                  > Sprawdz w kodeksie karnym.

                  Sprawdziłem i nie znalażłem nic, co by potwierdzało Twoją tezę. Np alkoholizm
                  też jest traktowny jako choroba a powoduje zaostrzenie kary.

                  Pozdr / Jacek
        • dokowski Znów muszę walczyć z głupotą. 30.12.04, 22:24
          Nie ma takiej kategorii prawnej, to kategoria czysto medyczna i fizjologiczna.
          Pedofilią jest seks z dzieckiem, które nie ma żadnych widocznych cech
          dojrzewania płciowego. Pedofilia to zboczenie, które nie ma specjalnego
          paragrafu w kk, gdyż prawo nie karze ludzi za to, że są chorzy, ale za ich
          czyny (lub zaniechania) przestępcze. Jeżeli pedofil onanizuje się przy
          fotografii 4-letniej dziewczynki, to nie jest przestępstwo.
          • Gość: wikul Znów muszę walczyć z głupotą dokowskiego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.12.04, 22:43
            Ile razy trzeba ci, głąbie kapusciany, powtarzać co to jest PEDOFILIA ?


            Pedofilia, popęd płciowy do dzieci, psychoseksualna skłonność do dzieci i
            młodzieży obojga płci.

            Amerykański uczony J. Money dzieli pedofilię na: nepiofilię (obiektem
            zainteresowania jest dziecko w wieku przedszkolnym), pedofilię (obiektem jest
            dziecko w wieku szkolnym, ale przed okresem dojrzewania) i efebofilię (obiektem
            jest osoba w wieku dojrzewania). W większości ujawnionych przypadków
            zainteresowaniem pedofilów cieszą się dziewczęta w wieku 8-11 lat i chłopcy w
            wieku 11-15 lat.

            Typ kontaktów pedofilnych bywa zróżnicowany, począwszy od obnażania się i
            masturbowania w obecności nieletnich, dotykania ich narządów płciowych, a na
            pełnych stosunkach seksualnych kończąc.

            U pedofilów niekiedy stwierdza się zmiany organiczne w mózgu, które prowadzą do
            tego typu zachowań, ale w większości przypadków o rozwoju pedofilii decydują
            czynniki psychiczne i rozwojowe, np. zaburzone relacje z rodzicami,
            doświadczenie przemocy seksualnej w dzieciństwie, odczuwanie lęku wobec kobiet,
            kompleksy, niepowodzenia w życiu seksualnym.

            W niektórych kulturach świata zachowania pedofilne wiążą się z obyczajowością,
            np. w plemieniu Eipo żyjącym na Nowej Gwinei są akceptowane kontakty seksualne
            dorosłych mężczyzn z dziećmi w każdym wieku. W innych plemionach spotyka się
            rytuały inicjacyjne młodzieży o pedofilnym charakterze. W innych kulturach są
            akceptowane małżeństwa z nieletnimi dziewczynkami. W kulturze Zachodu pedofilia
            też była faktem. G. de Rais, marszałek Francji żyjący w XV w., miał kontakty
            pedofilne z kilkuset chłopcami, z których około 200 zabił. W XVIII-wiecznej
            Anglii były rozpowszechnione domy publiczne o pedofilnym charakterze. Przykłady
            można mnożyć.

            W naszym społeczeństwie pedofilia jest surowo oceniana. Nawet w zakładach
            karnych pedofile znajdują się na samym dnie hierarchii i budzą agresję u innych
            więźniów. Wobec pedofilów oczekuje się stosowania możliwie najsurowszych kar, a
            wiele osób domaga się kastracji; w niektórych krajach jest stosowana.

            Jakie są szanse leczenia pedofilii?

            Z najbardziej znanych na świecie ośrodków leczenia pedofilów wynika, że po
            kilku latach leczenia z użyciem specjalnych leków, metod treningowych i
            psychoterapii, uzyskano poprawę u 21% leczonych. Lepsze wyniki uzyskuje się w
            przypadku pedofilów żyjących w udanych małżeństwach, mających poczucie winy,
            nie akceptujących tej dewiacji, bez zaburzeń psychicznych.

            Hasło opracowano na podstawie “Słownika Encyklopedycznego Miłość i Seks”
            Wydawnictwa Europa. Autor - Lew Starowicz. ISBN 83-87977-17-9. Rok wydania 1999.
            • dokowski To kłamstwo. 30.12.04, 23:11
              Gość portalu: wikul napisał(a):

              > Pedofilia, popęd płciowy do dzieci, psychoseksualna skłonność do dzieci i
              > młodzieży

              Nie do młodzieży, głupku. Chyba że dla ciebie cała młodzież to pedofile.

              Co za debil! Prawdziwy dziwoląg.
              • dokowski Albo pedofil. Może celowo broni pedofilów. 30.12.04, 23:14
                dokowski napisał:

                > Co za debil!

                Chcesz tu ludziom wmówić, że przelecieć 15-stkę to to samo co przelecieć 5-
                ciolatkę?
                • rycho7 wystarczy przeczytac kodeks karny 31.12.04, 09:39
                  dokowski napisał:
                  > Chcesz tu ludziom wmówić, że przelecieć 15-stkę to to samo co przelecieć 5-
                  > ciolatkę?

                  Nie ma co wmawiac. Wystarczy znac prawo. A nieznajomosc prawa i tak nie zwalnia
                  z odpowiedzialnosci.
              • Gość: wikul Pluj w oczy a dokowski powie że deszcz pada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.12.04, 23:21
                Kolejny raz podaję ci definicje i ich źródło. Kolejny raz , tumanie, posądzasz
                ich tworców o kłamstwo. Kolejny raz, matole, przedstawiasz swoje chore urojenia
                jako prawdę objawioną. Co za debil! Prawdziwy dziwoląg.
                • dokowski Ty chyba nie Polak. Nie rozumiesz polskich przysłó 31.12.04, 19:19
                  Zajrzyj do encyklopedii, do słownika wyrazów obcych albo do podręcznika
                  seksuologii, zamiast cytować jakiegoś pedofila. Pedofilia to pociąg do dzieci
                  zboku, nie do młodzieży głupku, nie rozumiesz że młodzież to nie są pedofile?
                  16-latek raz bzyknie 14-stkę innym razem 18-stkę, więc obydwoje są pedofilami
                  tępaku? Zresztą nie wysilaj się, pewnie nie zrozumiesz i tak, więc weź
                  encyklopedię lub słownik
                  • Gość: wikul Dokowski, ty chyba jesteś jebnięty. Nie rozumiesz IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.01.05, 04:42
                    elemetarnych spraw .

                    dokowski nasrał :

                    > Zajrzyj do encyklopedii, do słownika wyrazów obcych albo do podręcznika
                    > seksuologii, zamiast cytować jakiegoś pedofila. Pedofilia to pociąg do dzieci
                    > zboku, nie do młodzieży głupku, nie rozumiesz że młodzież to nie są pedofile?
                    > 16-latek raz bzyknie 14-stkę innym razem 18-stkę, więc obydwoje są pedofilami
                    > tępaku? Zresztą nie wysilaj się, pewnie nie zrozumiesz i tak, więc weź
                    > encyklopedię lub słownik



                    Podaj cymbale choć jeden link na który sie powołujesz . Definicje które ja
                    podałem są , głąbie kapuściany , właśnie z encyklopedii .
                    Co za beznadziejny tuman .
                    • dokowski To chyba dziecko. Nie umie szukać w encyklopediii 01.01.05, 12:53
                      Zajrzyj więc do słowników: swo.pwn.pl, sjp.pwn.pl.

                      A skoro nie masz w domu książek, to wpadnij do sąsiada
                      • Gość: wikul Do dokowskiego - obrońcy pedofilii kolejny raz IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.01.05, 23:17
                        dokowski napisał:

                        > Zajrzyj więc do słowników: swo.pwn.pl, sjp.pwn.pl.
                        > A skoro nie masz w domu książek, to wpadnij do sąsiada


                        Nie rżnij głupa. Trzeba być skończonym idiotą by w internecie odsyłać kogoś
                        do papierowych książek. Przeczytaj zboczeńcu co cię czeka gdy będziesz dalej
                        bronił pedofili i udawał Greka. Co za tępak .


                        Rząd chce obrączkować pedofilów
                        Fakt od miesięcy domagał się kontrolowania elektronicznymi chipami pedofilów,
                        którzy po wyjściu z więzień nagminnie napadają i porywają kolejne dzieci. I
                        udało się! Ministerstwo Sprawiedliwości kończy prace nad projektem, dzięki
                        któremu szczególnie niebezpieczni przestępcy po wyjściu zza krat będą cały czas
                        kontrolowani przez elektronicznego policjanta!

                        Chodzi o zabójców, gwałcicieli i przede wszystkim pedofilów. W sprawie tych
                        ostatnich mocno popierała Fakt Katarzyna Piekarska z sejmowej komisji
                        sprawiedliwości. - W ich przypadku ryzyko recydywy jest największe - mówi nam
                        posłanka SLD. Obrączki będą nakładane na ręce lub nogi przestępców. Nie da się
                        ich zdjąć, bo zerwanie plomby uruchamia alarm i klient trafia z powrotem za
                        kraty.

                        Jak działa taka elektroniczna bransoleta? Obrączki są wyposażone w GPS i
                        sprzężone z nadajnikami sieci telefonii komórkowej. Dzięki temu potrafią
                        dokładnie ustalić miejsce pobytu pedofila. Siedzący przy komputerze policjant
                        wie też, kiedy obserwowany złoczyńca wychodzi z domu. - W razie zgłoszenia
                        przestępstwa policjanci mogą zareagować natychmiast. Pedofile o tym wiedzą i
                        boją się napadać na dzieci - mówi nam Gabrielle Chapman, specjalista ds.
                        bezpieczeństwa w amerykańskim stanie Tennessee.

                        W Wielkiej Brytanii oprócz bransolety przestępca musi mieć przy sobie dekoder,
                        do którego zbliża rękę lub nogę na żądanie dzwoniącego policjanta. Kiedy
                        bransoletki zamkną się na rękach polskich przestępców? - Chciałabym, żeby
                        pierwsze obrączki pojawiły się w ciągu roku - mówi Piekarska. - Trzeba się
                        śpieszyć, bo np. pedofilów jest w Polsce coraz więcej. Policja wie już o około
                        tysiącu.

                        Anna Sarzyńska,
                        Tomasz Pompowski

                        www.kidprotect.pl/index.php?module=13&item=541
                        • dokowski Ach ty prostaku! 02.01.05, 20:41
                          Gość portalu: wikul napisał(a):

                          > dokowski napisał:
                          >
                          > Trzeba być skończonym idiotą by w internecie odsyłać kogoś
                          > do papierowych książek.

                          Chyba rozśmieszyłeś wszystkich. Teraz już jesteś skończony jako partner do
                          dyskusji.

                          > Rząd chce obrączkować pedofilów

                          Widzę, że się przestraszyłeś
                          • Gość: wikul Dokowski ty prostaku ! Nie kompromituj się ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.01.05, 21:02
                            dokowski napisał:

                            > Gość portalu: wikul napisał(a):
                            >
                            > > dokowski napisał:
                            > >
                            > > Trzeba być skończonym idiotą by w internecie odsyłać kogoś
                            > > do papierowych książek.
                            >
                            > Chyba rozśmieszyłeś wszystkich. Teraz już jesteś skończony jako partner do
                            > dyskusji.
                            >
                            > > Rząd chce obrączkować pedofilów
                            >
                            > Widzę, że się przestraszyłeś


                            Nie , to ostrzeżenie dla ciebie , idioto ! Nie wytłumaczysz się że dziecko
                            miało więcej niż 4 lata .
          • rycho7 Re: Znów muszę walczyć z głupotą. 31.12.04, 09:18
            dokowski napisał:

            > Nie ma takiej kategorii prawnej

            Dokumendo wystarczyloby abys wzial kodeks karny i przeczytal. Powyzej
            odpowiedni artykul jest juz przeczytany.

            > to kategoria czysto medyczna i fizjologiczna.

            Nie, medycznie wynika to jedynie z zakazu prawnego. Spolecznie jest to wynikiem
            katolickiego pogladu, ze "jak sie robi dobrze, to sie robi krzywde". U
            malp "czyny nierzadne" wobec nieletnich sa na pocatku dziennym. Sluza
            zaciesnieniu wiezi w stadzie.

            > Pedofilią jest seks z dzieckiem, które nie ma żadnych widocznych cech
            > dojrzewania płciowego.

            Nie, pedofilia jest seks ponizej 15 roku zycia. Swoimi teoryjkami nie
            wybronilbys mnie ani kogokolwiek przed sadem.
            • dokowski Tak nieuczciwy kłamca, że aż smieszny 01.01.05, 13:18
              rycho7 napisał:

              > kodeks karny i przeczytal. Powyzej
              > odpowiedni artykul jest juz przeczytany

              Co ty głupku sobie wyobrażasz, że na tym forum piszą sami tacy debile jak ty?
              Kk to nie jest wiedza tajemna, każdy może tam zajrzeć i sprawdzić, że nie ma w
              kk nic o pedofilii.

              Seks z 14-stką nie ma nic wspólnego z pedofilią,. Tak to jest, gdy debile
              próbują używać obcych słów, których nie rozumieją. Pewnie nawet nie wiesz, że
              piszesz prozą.
              • rycho7 dokumendnosc 02.01.05, 09:05
                dokowski napisał:

                > rycho7 napisał:
                >
                > > kodeks karny i przeczytal. Powyzej
                > > odpowiedni artykul jest juz przeczytany
                >
                > Co ty głupku sobie wyobrażasz, że na tym forum piszą sami tacy debile jak ty?
                > Kk to nie jest wiedza tajemna, każdy może tam zajrzeć i sprawdzić, że nie ma
                w
                > kk nic o pedofilii.

                Dokumendo w kk nie ma tez nic o morderstwie. Jest jedynie o pozbawianiu zycia.
                Ty jak kazdy widzi na forum nie potrafisz czytac ze zrozumieniem.

                > Seks z 14-stką nie ma nic wspólnego z pedofilią.

                Zademonstruj to nam i udowodnij, filmem, nagraniem dzwiekowym i legitymacja
                szkolna partnerki. Dostarczymy to sadowi i pozbedziemy sie Ciebie z forum.
                Bedziesz mial duzo czasu na myslenie o definicjach.

                > Tak to jest, gdy debile
                > próbują używać obcych słów, których nie rozumieją.

                Mnie nie przeszkadza bycie debilem nie naruszajacym prawa. Slow sedziego boje
                sie. Twoje slowa nie maja dla mnie zadnego znaczenia. Zwracam jedynie innym
                uwage aby sie nie dali nabrac.
                • dokowski Znów ignorancja 02.01.05, 20:30
                  rycho7 napisał:

                  > Dokumendo w kk nie ma tez nic o morderstwie

                  Ależ jest debilku. Morderstwo, kradzież itp. to pojęcia dobrze zdefiniowane w
                  prawie. Wszestko ci jedno, głupku, czy przestępcę nazwiesz złodziejem czy
                  mordercą, więc pewnie uważasz, że kara powinna być ta sama. Jak dla złodzieja?

                  Dlatego właśnie twierdzę, że bronisz pedofilów, kwalifikując ich do
                  przestępstwa dużo mniejszego. A pedofilów skazuje się tak jak gwałcicieli, z
                  zupełnie innego paragrafu. Nie ośmieszaj się już więcej obrońco pedofili.
              • Gość: piotrq dokowski, jesteś pedofilem, gnojku... IP: *.238.116.124.adsl.inetia.pl 02.01.05, 18:22
                ...skoro twierdzisz, że seks z 14-latką to nie pedofilia.
                Najwyraźniej to, że dziewczynka ma 14 lat, ci nie przeszkadza.
                Mam bratanicę w tym wieku, zboku. To jest dziecko, mimo że ma już kobiece
                kształty. To jest, dupku, DZIECKO. I ty śmiesz się wypowiadać na
                temat "poczucia moralnego", świnio?

                Taka jest prawda, gó..jadzie. Jesteś zboczeńcem. I to na dodatek głupim. To
                pierwsze podejrzewałem. Drugie wiem od dawna.
                • dokowski A więc i ty dołączyłeś do obrońców pedofili 02.01.05, 20:36
                  Gość portalu: piotrq napisał(a):

                  > ...skoro twierdzisz, że seks z 14-latką to nie pedofilia.
                  > Najwyraźniej to, że dziewczynka ma 14 lat, ci nie przeszkadza

                  Ale głupek i degenerat! Zero inteligencji i poczucia moralnego. Uważa, że tylko
                  jedno przestępstwo opisano w kk.

                  Seks z 14-stką jest przestępstwem, które nia ma nic wspólnego z pedofilią,
                  wbijcie to sobie do głowy wszyscy pedofile, będziecie skazywani za dużo cięższe
                  przestępstwo niż wam się wydaje.
                  • Gość: piotrq Zbocze& ntilde;cu,... IP: *.238.117.181.adsl.inetia.pl 02.01.05, 21:10
                    ... przecież to ty bronisz się przed nazwaniem pedofilii pedofilią,
                    prawdopodobnie dlatego, że nie podoba ci się, że twoje zboczenie tak właśnie
                    się nazywa. Jeżeli twoje "poczucie moralne" wyklucza przyznanie się do
                    zboczenia, to nie mów o "poczuciu moralnym", bo go nie masz. Jak i niezbędnej
                    inteligencji i niezbędnej erudycji, śmieciu spod szafy z segregatorami na temat
                    vatu od piórników szkolnych, hihi.

                    A propos, czy ustanowienie wyższego vatu na książki sprawiło ci, gryzipiórku,
                    przyjemność? Tak się razem z kolesiami z MinFinu troszczysz o wykształcenie
                    dzieci? A może wolisz głupie?
                    • dokowski To twoje zboczenie tak się nazywa 02.01.05, 22:06
                      Gość portalu: piotrq napisał(a):

                      > ... przecież to ty bronisz się przed nazwaniem pedofilii pedofilią,
                      > prawdopodobnie dlatego, że nie podoba ci się, że twoje zboczenie tak właśnie
                      > się nazywa.

                      Jesteś głupi i infantylny jak chłopiec z podstawówki, zdradza cię poziom
                      argumentacji.

                      A pedofilia ma tylko jedno znaczenie - pociąg seksualny do dzieci, DZIECI
                      debilu, a więc istot, które nie mają oznak dojrzałości płciowej. Jeżeli
                      dzieczyna ma już cycuszki, głupku, jeśli ma już owłosienie łonowe, to żaden
                      pedofil takiej nie tknie, bo pedofil czyje wstręt do oznak dojrzewania, boi się
                      ich - takie są objawy choroby, zboczenia zwanego pedofilią.

                      Skąd tyle ignorancji na tym forum?! Wsiochy dorwały się do internetu i próbują
                      używać trudnych wyrazów. Żałosne.
                      • Gość: piotrq proszę o źródło stwierdzenia, że pedofil... IP: *.238.117.181.adsl.inetia.pl 02.01.05, 22:21
                        ...brzydzi się oznakami dojrzewania seksualnego. Poza tym, zboczurze, powiedz
                        mi precyzyjnie OD KIEDY SĄ CYCUSZKI lub OWŁOSIENIE ŁONOWE? Czy to, co ma 12-
                        latka, sukinsynu, to już cycuszki, czy jeszcze nie? Czy to, co ma 12-latka, to
                        już jest owłosienie łonowe, czy jeszcze nie? Czy uważasz, że możesz nadużyć
                        seksualnie 12-latkę z ledwo wypukłym biustem i kilkoma włoskami w kroku, i nie
                        jesteś pedofilem? Jesteś, synuś, jesteś. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku po
                        pierwsze wypieprzymy cię z MinFinu razem z innymi komuchami-twoimi kolegami, a
                        po drugie pójdziesz siedzieć za te 14-latkę na długie lata.
                        • dokowski To ty tak uważasz 02.01.05, 22:42
                          Gość portalu: piotrq napisał(a):

                          > Czy uważasz, że możesz nadużyć seksualnie 12-latkę z ledwo wypukłym biustem

                          Nie projektuj swoich zboczeń na innych i nie udawaj idioty
                          • Gość: piotrq Re: pokaż, gdzie tak uważam, pedofilu? IP: *.238.117.181.adsl.inetia.pl 02.01.05, 22:52
                            Jesteś - jak zwykle w starciu z mądrzejszymi - na pleckach i tylko przebierasz
                            bezsilnie odnóżami, koprofagu.

                            Idiotę mogę próbować udawać, ale nigdy nie doścignę sewrskiego wzorca
                            idiotyzmu, dokowskiego, więc po co się wysilać?
                            • dokowski Dość już zboki, najważniejsze napisałem i to ... 02.01.05, 23:24
                              ... dostatecznie jasno, aby każdy zrozumiał. Możecie sobie dalej udawać idiotów.

                              A gdy zobaczę znów wątek, w którym ktoś próbuje wybielać zbrodnie podofilów,
                              porównując ich ze zwykłymi rozpustnikami, łagodnie karanymi przez prawo za
                              lekkie przestępwstwo, znów wkroczę.

                              Zbrodnie popełniane przez pedofilów są jednymi z najcięższych i najbardziej
                              odrażających zbrodni, pierwszy rzucę kamieniem w tego, kto broni pedofila.
                              • Gość: piotrq Zboku IP: *.238.117.181.adsl.inetia.pl 02.01.05, 23:39
                                > Dość już zboki, najważniejsze napisałem i to

                                Przecież ty, pedofilu i tępaku, nigdy nic sensownego, ani tym bardziej ważnego,
                                nie napisałeś.

                                > ... dostatecznie jasno, aby każdy zrozumiał. Możecie sobie dalej udawać
                                idiotów

                                Jak już pisałem: nie będziemy. Jesteś niedoścignionym wzorcem idiotyzmu.

                                > A gdy zobaczę znów wątek, w którym ktoś próbuje wybielać zbrodnie podofilów,
                                > porównując ich ze zwykłymi rozpustnikami, łagodnie karanymi przez prawo za
                                > lekkie przestępwstwo, znów wkroczę.

                                Stosunek z 14-latką to czyn karalny. Jesteś przestępcą, zbokowski. Wkrocz do
                                siebie, debilu, bo to ty próbujesz wybielać pedofili, na co mnóstwo jest
                                dowodów powyżej. Rozpustnik to np. pan starosta na delegacji po pijaku łapiący
                                sekretarkę za krocze. Ty jesteś pedofilem. Stosunek z 14-latką to pedofilia.
                                Taki jest odbiór społeczny. Jesteś PEDOFILEM.

                                > Zbrodnie popełniane przez pedofilów są jednymi z najcięższych i najbardziej
                                > odrażających zbrodni, pierwszy rzucę kamieniem w tego, kto broni pedofila.

                                Będziesz rzucał kamieniami w siebie? Jesteś pedofilem i obrońcą pedofilów. A na
                                dodatek schizem. Idź, powiadam, do doktora, oddaj ukradzioną książkę i poproś o
                                jeszcze więcej otumaniaczy. Pedofilu.
                  • Gość: piotrq o pedofilii dokowskiego IP: *.238.117.181.adsl.inetia.pl 02.01.05, 21:53
                    Dokowski, obrzydliwy zboczeńcu,

                    opowiadamy sobie tu o pedofilii, przy czym np. wikul i ja przyjmujemy
                    określenie (społecznie) powszechnie zrozumiałe i (społecznie) powszechnie
                    używane. Ty używasz sformułowania z podręcznika dla psychiatrów (ukradłeś
                    swojemu terapeucie?) i kłócisz się, zbokowski, o nazwę, a nie o fakty. A fakty
                    są takie, że jesteś zboczony, a twoje podejście do problemu pokrywa się z
                    argumentami wytaczanymi przez tzw. boy loversów, z których najważniejszym jest
                    nadanie dzieciom/młodzieży (nieletnim) prawa do decydowania o swoich
                    preferencjach seksualnych. Ty - w swojej poronionej pseudoliberalnej koncepcji
                    infantywnej - zamierzasz dać dzieciom czynne prawa wyborcze. Czyżbyś robił mały
                    kroczek na drodze do celu? Następny postulacik przepiszesz z ulotek boyloversów?

                    Oddaj książkę terapeucie, dzieciojebco, i poproś go o zwiększenie dawki
                    psychotropów. Jakoś to zniesiemy.
                    • dokowski To co uprawiasz się nazywa relatywizm moralny. 02.01.05, 22:18
                      Gość portalu: piotrq napisał(a):

                      > opowiadamy sobie tu o pedofilii, przy czym np. wikul i ja przyjmujemy
                      > określenie (społecznie) powszechnie zrozumiałe i (społecznie) powszechnie
                      > używane. Ty używasz sformułowania z podręcznika dla psychiatrów

                      Bo nie istnieje inna definicja, tylko taka. A to co wy sobie opowiadacie, jest
                      relatywizmem moralnym, ponieważ utożsamiacie zgwałcenie 4-latki z seksem
                      uprawianym z młodzieżą, a zakazanym przez prawo. Moje oburzenie i determinacja
                      w walce z wami, relatywistami, ma na celu pokazanie różnicy pomiędzy złem,
                      jakie wyrządzają pedofile, a złem jakie wyrządzają zwyczajni rozpustnicy,
                      którzy nie zwracają uwagi na wiek dziwek, którym dają się uwodzić.
                      • Gość: piotrq dokowski się przyznaje IP: *.238.117.181.adsl.inetia.pl 02.01.05, 22:31
                        doku wydyszał:
                        > A to co wy sobie opowiadacie, jest
                        > relatywizmem moralnym, ponieważ utożsamiacie zgwałcenie 4-latki z seksem
                        > uprawianym z młodzieżą, a zakazanym przez prawo. Moje oburzenie i
                        determinacja
                        > w walce z wami, relatywistami, ma na celu pokazanie różnicy pomiędzy złem,
                        > jakie wyrządzają pedofile, a złem jakie wyrządzają zwyczajni rozpustnicy,
                        > którzy nie zwracają uwagi na wiek dziwek, którym dają się uwodzić.

                        Czyli uważasz, że jesteś moralnie lepszy wykorzystując nieletnią - jak to
                        określasz - dziwkę, która cię jakoby uwiodła, od innego pana, który
                        wykorzystuje 4-latkę. A nie masz ty, zboczeńcu, rozumu; czy twoje niezdrowe
                        chucie panują nad tobą, a nie ty nad nimi? twoje, jak to ująłeś, ateistyczne
                        superego - w odróżnieniu od wstecznego chrześcijańskiego sumienia - nie mówi
                        ci, że jesteś wyjątkowo obrzydliwy po pierwsze wykorzystują naiwność i
                        niewiedzę 14-letniego dziecka, a po drugie nazywając swoją ofiarę dziwką? To
                        właśnie jest relatywizm moralny, dziadu. I to cię powinno wykluczać z
                        normalnego społeczeństwa.

                        Należałoby cię higienicznie i dla dobra społeczeństwa wykastrować.
                        • dokowski Piszesz o sobie zboczeńcu 02.01.05, 22:47
                          Gość portalu: piotrq napisał(a):

                          > czy twoje niezdrowe chucie panują nad tobą, a nie ty nad nimi?

                          A ja bronię dzieci przed propagandą takich zboków.

                          > twoje, jak to ująłeś, ateistyczne superego

                          A skąd to wziąłeś?
                          • Gość: piotrq Bronisz dzieci przed takimi, którzy twierdzą... IP: *.238.117.181.adsl.inetia.pl 02.01.05, 22:57
                            ...że stosunek z 14-latką nie jest pedofilią? I w ten sposób działasz na swoją
                            korzyść, bo ta - jak to byłeś łaskaw określić - 14-letnia dziwka, która cię
                            jakoby sprowokowała, będzie się lepiej czuła na myśl, że dobry pan dokowski z
                            ministerstwa, mimo że pchał jej łapska gdzie nie wolno, nie jest pedofilem?

                            Mówię ci, wróć do pana doktora, oddaj podręcznik, i poproś o coś na jeszcze
                            większe otumanienie, zbokowski.
                            • Gość: piotrq Re: Bronisz dzieci przed takimi, ....errata IP: *.238.117.181.adsl.inetia.pl 02.01.05, 23:13
                              > ...którzy twierdzą, że stosunek z 14-latką jest pedofilią? I w ten sposób
                              działasz na swoją
                              > korzyść, bo ta - jak to byłeś łaskaw określić - 14-letnia dziwka, która cię
                              > jakoby sprowokowała, będzie się lepiej czuła na myśl, że dobry pan dokowski z
                              > ministerstwa, mimo że pchał jej łapska gdzie nie wolno, nie jest pedofilem?
                              >
                              > Mówię ci, wróć do pana doktora, oddaj podręcznik, i poproś o coś na jeszcze
                              > większe otumanienie, zbokowski.

                              pomyliłem się, powyżej właściwa treść listu
          • Gość: wikul Znów muszę walczyć z głupotą dokowskiego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.01.05, 00:28
            dokowski napisał:

            >Nie ma takiej kategorii prawnej, to kategoria czysto medyczna i fizjologiczna.
            > Pedofilią jest seks z dzieckiem, które nie ma żadnych widocznych cech
            > dojrzewania płciowego. Pedofilia to zboczenie, które nie ma specjalnego
            > paragrafu w kk, gdyż prawo nie karze ludzi za to, że są chorzy, ale za ich
            > czyny (lub zaniechania) przestępcze. Jeżeli pedofil onanizuje się przy
            > fotografii 4-letniej dziewczynki, to nie jest przestępstwo.


            Znów rozpowszechniasz bzdury. Przeczytaj za co polskie prawo karze :

            Kontakty seksualne z dziećmi

            "Kto doprowadza małoletniego poniżej lat 15 do obcowania płciowego lub do
            poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności,
            podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10."
            Kodeks Karny, art. 200 § 1

            Zgodnie z polskim prawem karalny jest każdy kontakt o charakterze seksualnym z
            osobą, która nie ukończyła 15 roku życia. Nie ma tu znaczenia, czy w ramach
            tego kontaktu doszło do pełnego stosunku seksualnego. Prawo mówi wyraźnie o
            obcowaniu płciowym lub "innej czynności seksualnej". Można za taka uznać
            również tzw. cyberseks, czyli wirtualna rozmowę na tematy seksualne, która
            służy zaspokojeniu popędu seksualnego sprawcy. Z punktu widzenia prawa nie ma
            znaczenia, czy dziecko wyraziło zgodę na kontakty seksualne. Tłumaczenia
            sprawców, że "ono samo tego chciało", czy "myślałem, że mam do czynienia z
            osobą starszą" nie mają w zasadzie żadnej wagi, choć w przypadku, gdy wygląd
            dziecka może wprowadzać w błąd co do jego wieku (wskazuje na wyższy wiek), sąd
            może potraktować to jako okoliczność łagodzącą).


            Zajrzyj durniu np.na ta stronę www.kidprotect.pl/index.php
            Może przestaniesz wypisywać bzdury i robić innym wodę z mózgu.
            • dokowski Nie zmieniaj tematu 02.01.05, 20:43
              Gość portalu: wikul napisał(a):

              > "Kto doprowadza małoletniego poniżej lat 15 do obcowania płciowego lub do
              > poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności,
              > podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10."

              Tu nie ma ani słowa o pedofilii.
              • Gość: wikul Re: Nie zmieniaj tematu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.01.05, 21:13
                dokowski napisał:

                > Gość portalu: wikul napisał(a):
                >
                > > "Kto doprowadza małoletniego poniżej lat 15 do obcowania płciowego lub do
                >
                > > poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynnośc
                > i,
                > > podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10."
                >
                > Tu nie ma ani słowa o pedofilii.


                W kodeksie nie ma , prymitywny żłobie , żadnych dewiacji (wyszczególnionych
                poniżej). Karze się człowieka za jego czyny a nie za to że jest chory . Co za
                tuman !

                Dewiacje seksualne
                Parafilia, inaczej dewiacja - to zaburzenie preferencji seksualnych; utrwalone
                zachowanie seksualne, które kształtuje się w rozwoju na skutek oddziaływania
                bodźców kojarzących się ze stanami silnego podniecenia. Elementy strukturalne
                zachowania parafilnego, które umożliwiają jednostce osiągnięcie satysfakcji na
                poziomie psychicznym (czyli zaspokajają potrzeby seksualne) jednocześnie
                wykluczają spełnienie biologicznej (prokreacja) i/lub społecznej (tworzenie
                więzi) funkcji zachowania seksualnego.

                Parafilie ograniczają zachowania seksualne, jeżeli występuje:
                niedojrzałość seksualna,
                brak obustronnej akceptacji,
                brak dążenia do zaspokojenia obu partnerów,
                zagrożenie zdrowia.
                Normy seksuologiczne dotyczą także kontekstu sytuacyjnego, układu
                partnerskiego, a także kontekstu kulturowego.

                Najczęściej parafilie dzieli się w zależności od konieczności osiągania
                satysfakcji seksualnej w zakresie obiektu i w zakresie sposobu realizacji oraz
                na nietypowe odchylenia.

                Parafilie w zakresie obiektu
                fetyszyzm
                nekrofilia
                koprofilia
                flatufilia
                pedofilia
                gerontofilia
                zoofilia
                transwestytyzm
                • dokowski Są ignorancie, np. kazirodztwo 02.01.05, 22:26
                  Gość portalu: wikul napisał(a):

                  > W kodeksie nie ma , prymitywny żłobie , żadnych dewiacji

                  Pedofilia jest dewiacją, debilu, a nie terminem prawnym.
                  • Gość: wikul A kto ci napisał że nie,krętaczu.Nie umiesz czytać IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.01.05, 22:39
                    dokowski napisał:

                    > Gość portalu: wikul napisał(a):
                    >
                    > > W kodeksie nie ma , prymitywny żłobie , żadnych dewiacji
                    >
                    > Pedofilia jest dewiacją, debilu, a nie terminem prawnym.


                    A kto ci napisał że nie , specjalisto od odwracania kota ogonem . Nie umiesz
                    czytać ? W kodeksie opisane są zabronione czynności a nie definicje zjawisk .
                    Kto....... , podlega....... . Przecież nie napiszą , durniu , że pedofil
                    podlega karze za sam fakt że jest pedofilem . Z tobą naprawdę jest coraz
                    gorzej . Zastanów się nad sobą .
                    • Gość: piotrq ten zboczeniec się nad niczym nie zastanawia n/txt IP: *.238.117.181.adsl.inetia.pl 02.01.05, 22:44
                    • dokowski To nie jest karalne, debilu 02.01.05, 22:50
                      Gość portalu: wikul napisał(a):

                      > W kodeksie opisane są zabronione czynności a nie definicje zjawisk .
                      > Kto....... , podlega....... . Przecież nie napiszą , durniu , że pedofil
                      > podlega karze za sam fakt że jest pedofilem

                      Pedofil jest karany dopiero wtedy, gdy popełni jakieś przestępstwo. Ale seks z
                      14-stką nie nazywa się pedofilia.
                    • dokowski "W kodeksie nie ma (...) żadnych dewiacji" 02.01.05, 22:56
                      Sam to napisałeś. Co za debil!
                      • Gość: piotrq Re: "W kodeksie nie ma (...) żadnych dewiacji" IP: *.238.117.181.adsl.inetia.pl 02.01.05, 23:02
                        I o to chodzi, matole (nie dość, że amator 14-latek, to jeszcze
                        ćwierćwinteligent): w kodeksie jest ujęty zakres prawny z opisem - żeby się
                        potem nie pieprzyć z ustalaniem definicji (jak to ty pokrętnie i bezskutecznie
                        czynisz). W kodeksie karnym nie jest napisane, że jesteś pedofilem. To język
                        powszechnie używany i społęcznie rozumiany nazywa cię pedofilem. Nie unikniesz
                        tego, zbokowski. Jesteś pedofilem. Jesteś pedofilem.
                        • dokowski Robisz już prawdziwy cyrk. 02.01.05, 23:14
                          Gość portalu: piotrq napisał(a):

                          > Jesteś pedofilem. Jesteś pedofilem.

                          Najważniejsze, że ruszyłem twoje sumienie.

                          Najważniejsze są dzieci, zrobiłem w tym wątku dla nich ile było można.
                          • Gość: Abaddon Wyjaśnij mi jedno. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 23:16
                            Czy np. seks 40-latka z 14-latką nie powinien być uznawany za przestępstwo?
                            • dokowski To zależy od kraju i kultury 02.01.05, 23:58
                              Gość portalu: Abaddon napisał(a):

                              > Czy np. seks 40-latka z 14-latką nie powinien być uznawany za przestępstwo?

                              Dawniej nawet w Polsce 14-stki wychodziły za mąż i rodziły dzieci i nikt za to
                              ojców do więzienia nie wsadzał. Nadal wiele jest kultur, gdzie tradycyjna
                              edukacja seksualna obejmuje zajęcia praktyczne z dojrzewającą młodzieżą.
                              Granica wieku 15 lat jest arbitralna, np. w USA jest zdaje się wyższa.

                              Jak widać w różnych krajach i kulturach inaczej są określane normy obyczajowe i
                              nie można tutaj zalecać, jak być powinno. Jedno jest jednak pewne, w kraju
                              demokratycznym łamanie prawa jest złem, nawet jeśli ma taki czysto arbitralny
                              charakter.

                              Tylko nie zapominaj, że teraz nie rozmawiamy o pedofii, rozmawiamy o czymś, co
                              z pedofilią nie ma nic wspólnego.
                              • Gość: Abaddon OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 00:04
                                Ale czy pedofilia to nie seks z osobą nieletnią? Ja wiem, że nastolatek to nie
                                dziecko, ale z pewnością też nie dorosły, ukształtowany, świadomy człowiek.
                                Poza tym to przecież jest bardzo ważne, żeby określić granice.
                                • dokowski Pedofilia to pojęcie uniwersalne, rozumiane ... 03.01.05, 22:56
                                  Gość portalu: Abaddon napisał(a):

                                  > Ale czy pedofilia to nie seks z osobą nieletnią?

                                  ... jednakowo na całym świecie, przez wszystkich lekarzy, psychiatrów i
                                  seksuologów. W opisie pedofilii nie występują takie pojęcia jak „nieletni”
                                  (czy „małoletni”wink, gdyż w różnych krajach świata o różnych systemach
                                  prawnych „nieletni” znaczy co innego. Natomiast choroba zwana pedofilią ma
                                  jednakową definicję i jednakowe objawy niezależnie od kraju.

                                  > Ja wiem, że nastolatek to nie dziecko

                                  Zwykle tak jest, dlatego pedofile nigdy nie atakują nastolatków.

                                  > Poza tym to przecież jest bardzo ważne, żeby określić granice.

                                  Granice są bardzo dobrze określone w chorym mózgu pedofila. Pedofil atakuje
                                  tylko dzieci, bo przeraża go seksualność dorosłych i młodzieży. Jeżeli pedofil
                                  zauważy jakiekolwiek oznaki dojrzałości płciowej u potencjalnej ofiary, to
                                  rezygnuje. Biust lub owłosienie łonowe wystarczają, aby go zniechęcić, ale nie
                                  są konieczne. Pedofil ucieka na sam widok zalotności lub lubieżności w
                                  zachowaniu. Wystarczy że kilkuletnia dziewczynka zupełnie nieświadomie
                                  przypadkiem zachowa się jak dojrzała kobieta, mimowolnie naśladując jakąś
                                  ulubioną aktorkę, a zniesmaczony pedofil rezygnuje, widząc takie „zepsucie”.
                                  Najlepszą obroną przed pedofilem byłoby nauczenie dziecka, żeby w wypadku
                                  molestowania umiało w pewnym momencie powiedzieć z lubieżnym uśmieszkiem „ok,
                                  za stówę zrobię ci laskę?” Po czymś takim każdy pedofil ucieknie przerażony,
                                  jakby spotkał diabła.

                                  Problem granic w odniesieniu do pedofilii dotyczy wyłącznie pornografii.
                                  Producenci twardej pornografii często mieszają wątki, zmuszają do seksu dzieci
                                  i młodzież, jaka im się nawinie. To co dla pedofila jest oczywiste, może nie
                                  być oczywiste dla zdrowego faceta, a także dla producenta pornografii
                                  dziecięcej. Pytanie o granice może być więc dla niego problemem - która
                                  dziewczynka nadaje się jeszcze do filmu dla pedofila, a która już nie? Problem
                                  ten najlepiej rozwiązali Japończycy, sławni ze swoich animowanych pornosów, w
                                  których dzieci zachowują się i wyglądają w 100% jak superdzieci – dziewczynki
                                  zawsze idą wesoło podskakując, w podkolanówkach, spódniczkach i białych
                                  majteczkach, i płaczą, gdy obetrą sobie kolanko, a ich oczy zawsze są wielkie i
                                  okrągłe, najpierw ze zdziwienia, potem z przerażenia, a na końcu ze
                                  śmiertelnego odrętwienia. W Japonii pedofile nie atakują dzieci, swoje
                                  mordercze instynkty zaspokajają oglądając legalne dziecięce pornosy animowane.

                                  Nawet jeśli pedofil nie jest czysty w swoim gatunku - jeśli potrafi udawać
                                  normala, ma żonę i dzieci, i nadal zmusza się co miesiąc do stosunku z żoną -
                                  to taki też nigdy nie poluje na nastolatki, ale wyłącznie na małe dzieci.

                                  To tyle na razie o zboczeniu zwanym pedofilią. Mam nadzieję, że teraz już jest
                                  jasne, że prawna granica 15, 16 czy 18 lat, która w różnych krajach skutkuje
                                  różnymi ograniczeniami w sferze seksu, których przekroczenie jest różnie
                                  karane, ta granica w ogóle nie ma związku z pedofilią, a jedynie odzwierciedla
                                  lokalne zwyczaje seksualne i normy obyczajowe, które regulują seks pomiędzy
                                  zdrowymi dojrzałymi płciowo ludźmi, którzy czasem ulegają naturalnym pokusom
                                  bez oglądania się na konsekwencje. W takich sytuacjach sądy często bardzo
                                  łagodnie traktują uczestników różnych imprez czy bywalców dyskotek, którzy
                                  zapomnieli wylegitymować przedwcześnie dojrzałego partnera seksualnego.

                                  Oczywiście żadne okoliczności łagodzące nie powinny być brane pod uwagę, gdy
                                  osoba dorosła z premedytacją uwodzi nieletniego, o którym wie, ile ma lat, np.
                                  kuzyn kuzynkę, wujek siostrzeńca albo kolega starszego brata uwodzi jego 14-
                                  letnią siostrę. Takiego starszego kolegi oczywiście nie można nazwać pedofilem,
                                  jego czyn nie wynika ze zboczenia, ale wyłącznie z braku zahamowań lub z powodu
                                  psychopatii – jest po prostu złem, a nie chorobą.

                                  Jeszcze łatwiej jest zrozumieć rzadszy rodzaj pedofilii, pedofilii pedała.
                                  Jeżeli jakiś prałat czy biskup robi laskę swojemu ministrantowi czy klerykowi,
                                  to z pewnością nie jest pedofilem. Jeżeli pedofil dobiera się do chłopca i
                                  poczuje, że temu chłopcu zaczyna stawać, to natychmiast zdegustowany lub
                                  przerażony ucieka.

                                  Przeciwieństwem pedofila jest klasyczny już przykład genetycznego pederasty,
                                  czyli wujka, który edukuje seksualnie swojego siostrzeńca. Obydwaj dziedziczą
                                  po matce (babce) te same geny w chromosomie X (nie mylić z zespołem genów
                                  warunkujących biseksualizm). Wujek pilnie obserwuje siostrzeńca jak dojrzewa
                                  aby w odpowiednim czasie wziąć w swoje ręce jego edukację seksualną. Taki wujek
                                  nigdy nie popełni tej niezręczności, żeby zrazić do siebie chłopca zanim nie
                                  będzie on już na tyle dojrzały, żeby samemu interesować się seksem.

                                  Właśnie poprzez to przeciwieństwo pedała-pedofila, i klasycznego pederasty,
                                  najlepiej można zrozumieć jak różne są kliniczne objawy tych dwóch zupełnie
                                  różnych zboczeń. Tutaj widać wyraźnie, w którym miejscu przebiega ta granica (a
                                  jest to granica szeroka, zwykle kilkuletnia) o którą pytasz, oddzielająca
                                  koszmarny świat pedofilii od świata zwyczajnych zboczeńców i rozpustników.
                                  Pedofil nigdy nie zaatakuje nastoletniego chłopca, najwyżej kilkuletniego,
                                  pederasta zawsze czeka, aż siostrzeniec wkroczy w wiek dojrzewania. Pedofil od
                                  razu penetruje odbyt chłopca, najczęściej ze śmiertelnym skutkiem, pederasta
                                  przez pierwsze lata uczy siostrzeńca delikatnych pieszczot i robi chłopcu
                                  laskę, tak aby ten go pokochał i sam pragnął z nim seksu.

                                  Szkoda, że tylu młodych ludzi teraz wychowuje się na pornosach, zamiast czytać
                                  książki. Ciemniaki mylą pederastię z pedofilią, bo fikcyjny bohater kiepskiego
                                  pornosa oczywiście robi na filmie wszystko; mylą zwykłego rozpustnika z
                                  pedofilem, bo po prostu nie mają dostępu do prawdziwego dziecięcego hardporno.
                                  Ględzenie różnych piotrqusiów i wikuli zdradza, że całą swoją wiedzę czerpią z
                                  takich pornosów, taki wikul wręcz jest dumny z tego, że nie czyta książek.

                                  Na szczęście jestem ja, niosący światło w mroki tego forum.

                      • Gość: wikul Ty już sam zapomniałeś co napisaleś , sklerozo . IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.01.05, 23:57
                        dokowski napisał:

                        > Sam to napisałeś. Co za debil!



                        A są , cymbale ? Zacytuj . Ty już sam zapomniałeś co napisaleś , sklerozo .
                        Nie dziwota że jesteś samotny . Kto z takim oszustem i krętaczem móglby
                        wytrzymać .
                        • dokowski Cytat jest w tytule postu. " - to znak cytatu 03.01.05, 00:00
                          Gość portalu: wikul napisał(a):

                          > Zacytuj

                          Debil niespotykany
                  • Gość: ubu_roy Re: Są ignorancie, np. kazirodztwo IP: *.nyc.rr.com 02.01.05, 23:04
                    Nie ma dupy ani cycow. Nie ruszaj. To bardzo proste. Tylko zboczenca moga
                    podniecac dzieci.
    • rycho7 corki Lota 30.12.04, 14:57
      Co jest wazniejsze rozsadek, instynkt czy prawo pokazaly corki Lota, Bog ich
      nie spalil jak Sodomy i Gomory.

      Bez prawnego zakazu pedofilli czyny doroslych z nieletnimi nie bylyby
      przestepstwem. Jako takie nie bylyby rozpatrywane przez lekarzy. Nie
      byloby "choroby" pedofilii. "Psychiczni" byliby ojcami z 12-latkami - bo tak
      lubia.
    • Gość: ubu_roy Re: A propos pedofilii IP: *.nyc.rr.com 01.01.05, 13:21
      Tu jest link z ktorego mozesz skorzystac by dowiedziec sie czegos blizszego w
      tym, interesujacym cie temacie:
      www.vatican.va/
      • goskagoska Re: A propos pedofilii 01.01.05, 22:24
        Gość portalu: ubu_roy napisał(a):

        > Tu jest link z ktorego mozesz skorzystac by dowiedziec sie czegos blizszego w
        > tym, interesujacym cie temacie:
        > www.vatican.va/


        Nie interesuje mniew tym temacie nic co ma do powiedzania Kościół wyciszający
        sprawy księży-pedofilów "dla dobra"... no właśnie! Czyjego?!!! Owieczek
        zagubionych w kosmosie?!!! Interesuje mnie dlaczego niektórzy w imię dobra
        społecznego(?! czy czego?!) lub (O ZGROZO!!!!) w imię Boga!!!! (a przypominam
        drodzy katolicy DRUGIE!!! Nie będziesz brać imienia Pana Boga swego
        nadaremno!!!!) wyrządzają tak wielką krzywdę bliźniemu! (miłuj bliźniego swego
        jak siebie samego, o czym może zapomnieliście, tak to wygląda) przyrównując
        niewinnych ludzi (homoseksualistów) do zbrodniarzy przeciwko ludzkości
        (pedofilów)!!! nie mając na to żadnych argumentów na dodatek.
    • Gość: Kir Po forumowemu IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 01.01.05, 23:16
      Zabierałem już głos w sprawie pedofilii,nie będę więc się powtarzał ale pstaram
      się cały problem wyjaśnić po forumowemu.Może i nie powinienem zabierać teraz
      głosu w tej sprawie,bom już trochę umęczony ale Bóg mi świadkiem,że w
      poprzednich wątkach na ten temat dołożyłem jak najwięcej starań aby tą sprawę
      wyjaśnić w miarę prosto i zrozumiale na miarę swoich możliwości.Wszystko to
      jednak o kant dupy rozbić.Okazuje się bowiem,że tonie problem jest ważny ale
      osoba czy też grupa osób prezentująca swój pogląd na sprawę.Dlatego też tak
      nagminne stosowanie chwytów erystycznych w dyskusjach i to po obu stronach.
      Ja ich nie będę stosował,nie będę się też bawił w żadne teoretyzowanie.
      Ot napiszę jak to widzę na dzień dzisiejszy.Nie czepiajcie się więc tego,że nei
      przedstawiam negatywnych zachowań tej czy tamtej strony.Przecież je doskonale
      znacie bo Wiecie jak kogo dotkliwie urazić aby jednocześnie u drugiej strony
      wywołać zadowolenie albo śmiech.Dotyczy to obu stron konfliktu.Pokazać Wam taki
      przykład? proszę:otóż czytałem,że jakaś grupa homoseksualistów zwróciła się do
      jakiegoś autorytetu podając swoje nazwiska.Ten gościu te nazwiska
      upubliczniłsmile)) pomimo tego,że musiał sobie zdawać sprawę jakie reperkusje może
      wywołać to w środowiskach tych osób,jeżeli ich preferencje seksualne były
      tajemnicą.Niby wszystko było w porządku,przednia zabawa.Ja się Was kochani
      zapytuję tylko dla kogo?Zastanówcie się i odpowiedzcie sobie sami.Ja bym tym
      ludziom po prostu odpowiedział uczciwie: nie pomogę Wam bo nie akceptuję
      Waszych preferencji seksualnych,zwróćcie się do kogoś innego.
      Zawsze tak postępuję gdy ktoś oczekuje ode mnie pomocy a ja mu nie mogę mu
      pomóc.Powiem mu najwyżej gdzie może znaleźć tą pomoc,ale w życiu nie robię mu
      nadziei albo nie wykorzystuję jego niewiedzy dla włsnych korzyści.Kim wtedy
      byłbym?
      Widzę,że wiadomo Wam na czym polega homoseksualizm i pedofilia więc można
      przejść od razu do meritum.
      Otóż kochani homoseksualizm to Wy tak naprawdę akceptujecie,jeżeli nie wychodzi
      na światło dzienne w przeciwieństwie do pedofilii,którą autentycznie potępiacie
      i gdyby niektórym z Was dać możliwość wymiaru sprawiedliwości to prawdopodobnie
      byście ich zlinczowali.
      Tutaj nie ma żadnej tolerancji ani litości a to ze względu na obiekt czynu
      sprawcy.
      Z czym nie może pogodzić się Doku? ano z tym,że jak prześpi się z wyrośniętą
      14-latką to też będzie uważany za pedofila.Mogą co prawda występować
      okoliczności wyłączające odpowiedzialność karną ale nie muszą.Nie będę dworował
      sobie z doka ale może rzeczywiście wprowadzić do kk odrębny,kwalifikowany typ
      przestępstwa,który nazwać "Pedofilia".Podstawą do potraktowania tego czynu jako
      typu kwalifikowanego do art 200kk byłby wiek ofiary.Może to być dodatkowy
      artykuł albo paragraf do art.200kk.
      Oczywiście w tej sprawie musieli by się razem spotkać prawnicy, psychologowie,
      psychiatrzy oraz lekarze zajmujący się problematyką zdrowia dziecka.Dopiero
      taka grupa może coś sensownego i zrozumiałego wypracować.Wówczas mielibyśmy
      problem doków z głowy.Chociaż jak znam doka prawdopodobnie się ze mną nie
      zgodzi.Co do zgwałcenia to nie powinno być raczej problemu ponieważ
      obowiązująca wykładnia nie powinna budzić wątpliwości.Pracownicy organów
      ścigania i wymiaru sprawiedliwości muszą mieć jasne wykładnie aby wiedzieć
      jak kwalifikować dane czyny a co się z tym wiąże jakie materiały dowodowe
      zabezpieczać,natomiast obywatel jakie czyny są karalne aby nie dochodziło
      do społecznych psychoz.Dobrze też byłoby gdyby i dziennikarz zanim coś napisze
      zapoznał się z daną problematyką ale nie z ust amatora.
      Co do homoseksualistów to rzczywiście ich akceptujecie dopóki nie wyjdą na
      światło dzienne.
      Cholera, przynam się bez bicia,że dla mnie też np.trudno byłoby zaakceptować
      2-ch facetów mizdrzących się do siebie w ogólnodostępnej kawiarni czy
      resteuracji czy też innym miejscu publicznym.Nie trawię tego i koniec.Podobnie
      jak zbyt wyuzdanych parek hetero.Tych z kolei dlatego bo zakłócają mój
      wewnętrzny spokój i nie pozwalają mi się skupić albo stawiają mnie w głupiej
      sytuacji gdy jestem w towarzystwie.Szlag mnie trafia też gdy facet w TV chwali
      się iluż to on miał kochanków ale podobnie reaguję na heteroseksualnego
      "Casanovę".
      Takich zachowań nielubię a piszę o tym tylko po to aby ktoś nie posądził mnie
      o homofobię.
      Dobrzę więc byłoby aby homoseksualiści zastanowili się czy przepisami prawnymi
      można mnie zmienić.Za nikim kamieniami rzucał nie będę.Co do małżeństw
      homoseksualnych,to też takie niefortunne określenie ponieważ w Konstytucji jest
      określona defnicja małżeństwa.Jest Kodeks rodzinny i opiekuńczy.Ludzie
      rozumieją to jednoznacznie,podobnie jak w przypadku pedofilii.Małżeństwo to
      i wspólnota majątkowa ale też prawa i obowiązki.Połączenie nietolerancji i
      pieniędzy to bardzo niebezpieczna mieszanka.W tradycyjnych rodzinach czasami
      dochodzi do "cudów" jeżeli chodzi o spadki aby obalić testament: a to
      spadkodawca był nie w pełni poczytalny, a to któryś że spadkobierców wykazywał
      się rażącą niewdzięcznością,a to testament został sfałszowany.Szok.Cóż dopiero
      mówić o takich homoseksualnych związkach,które nie stanowią w dzisiejszych
      czasach powodu do dumy w pewnych kręgach społecznych.Nie czarujmy się,że to
      nastawienie zmienimy za pomocą prawa.

      Pozdrawiam
      Kir
      • Gość: wikul Re: Po forumowemu do Kira IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.01.05, 00:12
        Dzięki za mądry i przystępny post. Obawiam się że dokowskiego jednak nie
        przekona. On wie swoje. Można by było na jego infantylno - naiwne wywody
        machnąć ręką ale on tą swoją "wiedzę" rozpowszechnia traktując jako jedynie
        słuszną a adwersarzy miesza z błotem. Groteskowy facet.
        Na zakończenie przy okazji o zmianach w polskim prawie ze strony zawierającej
        ogrone ilości materiałów na temat pedofilii itp.

        www.kidprotect.pl/index.php
        Zmiany w polskim prawie

        Weszły w życie zmiany w Kodeksie karnym, które mają ułatwić walkę z pornografią
        dziecięcą i pedofilią.
        Art. 200 KK mówiący o czynach pedofilskich otrzymał brzmienie: "Kto obcuje
        płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej
        czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo
        do ich wykonania podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.". Do tej
        pory artykuł ten zaczynał się od słów "kto doprowadza małoletniego...". Zdaniem
        prawników w tej chwili nie ma już znaczenia, czy do inicjatywa wyszła od
        dorosłego czy dziecka, odpowiedzialność ponosi dorosły. Rozwiązuje to problem
        karalności odbiorców prostytucji dziecięcej.

        W art. 202 KK zmieniony został § 3 dotyczący produkcji, sprowadzania i
        rozpowszechniania pornografii dziecięcej (oraz z użyciem przemocy i z udziałem
        zwierząt). Przede wszystkim niemal dwukrotnie zwiększono odpowiedzialność
        karną. Uzyskał on następującą treść: "Kto w celu rozpowszechniania produkuje,
        utrwala lub sprowadza albo rozpowszechnia lub publicznie prezentuje treści
        pornograficzne z udziałem małoletniego albo treści pornograficzne związane z
        prezentowaniem przemocy lub posługiwaniem się zwierzęciem podlega karze
        pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8."
        Do art. 202 dodano także dwa kolejne paragrafy:
        "§ 4 Kto utrwala, sprowadza, przechowuje lub posiada treści pornograficzne z
        udziałem małoletniego poniżej 15 lat, podlega karze pozbawienia wolności od 3
        miesięcy do lat 5
        § 5 Sąd może orzec przepadek narzędzi lub innych przedmiotów, które służyły lub
        były przeznaczone do popełnienia przestępstw określonych w § 1-4, chociażby nie
        stanowiły własności sprawcy."

        dodano: 2004-05-16 11:07:28
        • Gość: Kir Re: Po forumowemu Kir IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 02.01.05, 01:30
          Znam te zmiany.Dawniej były to czyny lubieżne lub nierządne,było to pojęcie
          bardzo szerokie dlatego,że obejmowały nie tylko stosunki seksualne,obecny zapis
          jest podobny ale bardziej zrozumiały.O odpowiedzialności zawsze decydował wiek
          ofiary.
          Co do art.202kk to wyraźnie on stwierdza kiedy sprawca ponosi odpowiedzialność
          proszę zwrócić uwagę na takie wyrażenia jak:prezentuje,może narzucić,udostępnia.
          § 3 to p-wo kierunkowe, ze względu na określenie:"produkuje w celu
          rozpowszechniania"dlatego też jest to typ kwalifikowany.Dyspozycja jasno
          określa sposób zachowania sprawcy.
          Gdy brak będzie tych znamion w czynie sprawcy nie będzie go można skazać
          (def.przestępstwa i przesłanki ujemne)za dany czyn.Każdy kto wiedząc o tym robi
          ludziom wodę z mózgu oskarżając wymiar sprawiedliwości o stronniczość to
          normalny oszust a przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania to
          sieroty,że ludziskom tego nie potrafią wyjaśnić.Czasami jest ewidentny czyn a
          udaje się,że go nie ma i na odwrót.Cóż,każdy ma swoje sumienie.
          Zresztą co ja się będę tutaj bawił w jakieś komentarze.Jest "komentarz do kk".
          Jak na razie to tak naprawdę nie udało się jasno zdefiniować co to jest
          pornografia.
          Zawsze wychodziłem i wychodzę z założenia,że w przypadku prawa powinno się
          również uwzględniać zdanie ludzi,którzy mają o nim małe pojęcie.Nie filozofów
          ale zwkłych ludzi.Podobnie jak kiedyś miano problem jak wyprodukować rurę o
          bardzo małej średnicy i znacznej długości.Problemem było znalezienie
          wiertła.Dopiero rozwiązał go człowie,który nie miał przygotowania
          tecznicznego.Zadał proste pytanie:co to jest rura?otwór oblany metalemsmile))))
          Inżynierowie teraż zamiast szukać wiertła,zaczęli się zastanawiać jak ten otwór
          tym metalem oblać.Oczywiście to anegdota i nie wiem czy prawdziwasmile)).
          Jednak dużo mówiąca o rozwiązywaniu trudnych problemówsmile)).
          Pozdrawiam
          Kir

          Ps
          Nieraz pisałem mądrzejsze,do tego się wcale nie przykłdałem tak że nie widzę
          powodów do podziękowań.Zresztą nie po to piszę na FA aby mi ktoś dziękował.



          Art. 202. § 1. Kto publicznie prezentuje treści pornograficzne w taki sposób,
          że może to narzucić ich odbiór osobie, która tego sobie nie życzy,
          podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do
          roku.
          § 2. Kto małoletniemu poniżej lat 15 prezentuje treści pornograficzne lub
          udostępnia mu przedmioty mające taki charakter,
          podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat
          2.
          § 3. Kto produkuje w celu rozpowszechniania lub sprowadza albo rozpowszechnia
          treści pornograficzne z udziałem małoletniego poniżej lat 15 albo związane z
          użyciem przemocy lub posługiwaniem się zwierzęciem,
          podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
      • Gość: jacek#jw Re: Po forumowemu IP: *.toya.net.pl 02.01.05, 16:46
        Cześć Kir

        Tak ładnie udało Ci się wyjaśnić to może spróbuj odpowiedzieć dlaczego
        pedofilia, kazirodztwo, poligamia są karalne a homoseksualizm nie?

        Pozdr / Jacek
        • goskagoska Re: Po forumowemu 02.01.05, 17:31
          Bo pedofilia, kazirodztwo - krzywda wyrządzana (najczęściej dzieciom!!!),
          poligamia- nie wiem czemu? Może młodzież wszechpolska się wypowie. A
          homoseksualizm nie, bo niby czemu karać za piękne uczucia?
          • Gość: jacek#jw Re: Po forumowemu IP: *.toya.net.pl 02.01.05, 17:39
            goskagoska napisała:

            > Bo pedofilia, kazirodztwo - krzywda wyrządzana (najczęściej dzieciom!!!),
            > poligamia- nie wiem czemu? Może młodzież wszechpolska się wypowie. A
            > homoseksualizm nie, bo niby czemu karać za piękne uczucia?

            Pojęcia krzywda i piękno uczucia jak widać są względne. Komu wyrządza krzywdę
            współżycie seksualne z najbliższymi? Jeśli poligamia nie wyrządza krzywdy, to
            dlaczego jest karalna? Ludzie sobie coś ubzurali i na tej podstawie
            sformułowali prawo? I wreszcie, co pięknego jest w pedalskiej miłości, że
            wyróżnia to tę miłość spośród innych uczuć?

            Pozdr / Jacek
            • goskagoska Kim Ty jesteś człowieczku?! dawno nie spotkałam ta 02.01.05, 20:16
              kiego palanta
              >Komu wyrządza krzywdę
              > współżycie seksualne z najbliższymi?
              A co? Chciałbyś, żeby tatuś Cię przeleciał? Wyrządza krzywdę wykorzystywanym!!!!
              >Pojęcia krzywda i piękno uczucia jak widać są względne.
              Otóż pojęcie piękno jest względne, natomiast pojęcie krzywda określa sytuację, w
              której ktoś (ktokolwiek) czuje się pokrzywdzony, i bez względu na to co na ten
              temat sądzą inni jest to krzywda!!!!! Np. Teraz może skrzywdzę Cię
              oświadczeniem, że dawno nie spotkałam takiego kretyna jak Ty. Ty chyba tylko
              dla sportu wypisujesz tu pierdoły. Nie mam racji?
              >Jeśli poligamia nie wyrządza krzywdy, to
              > dlaczego jest karalna?
              No właśnie nie wiem, może wy wielcy stróże krzywo pojętej moralności mnie
              oświecicie?!!!!
              >I wreszcie, co pięknego jest w pedalskiej miłości, że
              > wyróżnia to tę miłość spośród innych uczuć?
              I wreszcie w "pedalskiej" miłości piękna jest miłość i to wyróżnia ją spośród
              innych uczuć. Natomiast nie wyróżnia jej spośród innych miłości.


              • Gość: jacek#jw Buziaczki Małgosiu! IP: *.plusgsm.pl 03.01.05, 09:53
                Rzadko, nawet tu na forum można spotkać kogoś, kto tak miesza pojęcia i nie wie
                o czym pisze. Mieszasz stosunki kazirodcze z pedofilią, gwałt z dobrowolnością,
                moralność z prawem itd.

                goskagoska napisała:

                > kiego palanta
                > >Komu wyrządza krzywdę
                > > współżycie seksualne z najbliższymi?
                > A co? Chciałbyś, żeby tatuś Cię przeleciał? Wyrządza krzywdę wykorzystywanym!!
                > !!

                A co do tego ma Twoja mamusia? Do szkoły zapomniała posłać?

                > >Pojęcia krzywda i piękno uczucia jak widać są względne.
                > Otóż pojęcie piękno jest względne, natomiast pojęcie krzywda określa
                sytuację,
                > w
                > której ktoś (ktokolwiek) czuje się pokrzywdzony, i bez względu na to co na ten
                > temat sądzą inni jest to krzywda!!!!! Np. Teraz może skrzywdzę Cię
                > oświadczeniem, że dawno nie spotkałam takiego kretyna jak Ty. Ty chyba tylko
                > dla sportu wypisujesz tu pierdoły. Nie mam racji?

                Na czym polegają stosunki kazirodcze? Uważasz, że w pedalskim związku jedna ze
                stron nigdy nie poczuje się pokrzywdzona? Udajesz, czy na prawdę nic nie wiesz
                o życiu?

                > >Jeśli poligamia nie wyrządza krzywdy, to
                > > dlaczego jest karalna?
                > No właśnie nie wiem, może wy wielcy stróże krzywo pojętej moralności mnie
                > oświecicie?!!!!

                A niby z jakiej racji mam cię oświecać. Zacznij walczyć o legalizację poligamii
                i zobacz co z tego wyniknie.

                > >I wreszcie, co pięknego jest w pedalskiej miłości, że
                > > wyróżnia to tę miłość spośród innych uczuć?
                > I wreszcie w "pedalskiej" miłości piękna jest miłość i to wyróżnia ją spośród
                > innych uczuć. Natomiast nie wyróżnia jej spośród innych miłości.

                Ależ wyróżnia. Z tej miłości nic nie wynika.


                Pozdr / Jacek
                • goskagoska Re: Buziaczki Małgosiu! 03.01.05, 23:21
                  > o czym pisze. Mieszasz stosunki kazirodcze z pedofilią,
                  UWAGA!!! OŚIWIECENIE ZBLIŻA SIĘ WIELKIMI KROKAMI: zjawiska te przenikają się!
                  >gwałt z dobrowolnością,
                  no właśnie przeciwstawiam
                  > Na czym polegają stosunki kazirodcze?
                  no myślałam że tatuś ci pokazywał, jak nie to skąd tyle wiesz o życiu?
                  > Uważasz, że w pedalskim związku jedna ze
                  > stron nigdy nie poczuje się pokrzywdzona? Udajesz, czy na prawdę nic nie wiesz
                  > o życiu?
                  Uważam, że w każdym związku może tak się zdarzyć, że jedna ze stron poczuje się
                  pokrzywdzona i nie jest to kwestia homo lub hetero, tylko człowwiek-człowiek.
                  Poza tym to krzywda na innej płaszczyźnie. Nie kumasz tego? Mówimy tu o
                  krzywdzie zwanej gwałtem!!! a nie Weltschmerzem. Związek homo sam w sobie nie
                  jest krzywdzący tak jak i hetero.
                  + rozumiem że wiesz dużo o krzywdzie w związkach homo, współczuję, ale w hetero
                  mogłoby spotkać cię to samo, wierz mi.
                  > A niby z jakiej racji mam cię oświecać. Zacznij walczyć o legalizację
                  > poligamii
                  Jak to zacznij?! już to robię smile + ty też zobaczysz nie bój sięsmile
                  No i chciałam poznać twoje zdanie, bo tak bez uzasadnienia zabraniacie
                  poligamii? A fe! Nieładnie!
                  > Ależ wyróżnia. Z tej miłości nic nie wynika.
                  A co ma wynikać z miłości?!! Miłość sama w sobie jest ostatecznym celem.
                  Znaczy dziecko nie? czyli bezpłodne pary są bezwartościowe?
                  +może to i dobrze? Może tak Natura się broni? Bo UWAGA!!!! Mamy przeludnienie!!!
                  + a czy ksiądz-"rzecznik Boga" (litościbig_grin) też (teoretycznie) nie płodzi, jest
                  bezwartościowy wg ciebie? (wg mnie tak), czy nie ma miłości? A przecież Bóg jest
                  miłością! Czyż nie?
                  • Gość: jacek#jw Re: Buziaczki Małgosiu! IP: *.plusgsm.pl 04.01.05, 12:34
                    goskagoska napisała:

                    > Uważam, że w każdym związku może tak się zdarzyć, że jedna ze stron poczuje
                    się
                    > pokrzywdzona i nie jest to kwestia homo lub hetero, tylko człowwiek-człowiek.
                    > Poza tym to krzywda na innej płaszczyźnie. Nie kumasz tego? Mówimy tu o
                    > krzywdzie zwanej gwałtem!!! a nie Weltschmerzem. Związek homo sam w sobie nie
                    > jest krzywdzący tak jak i hetero.

                    Dotychczas pisałaś zupełnie coś innego. Dokładnie to, że związek homoseksualny
                    to związek z natury rzeczy pozbawiony krzywd. Zmieniłaś zdanie?

                    > Jak to zacznij?! już to robię smile + ty też zobaczysz nie bój sięsmile
                    > No i chciałam poznać twoje zdanie, bo tak bez uzasadnienia zabraniacie
                    > poligamii? A fe! Nieładnie!

                    Jeśli chce się walczyć, trzeba wiedzieć z czym.

                    > > Ależ wyróżnia. Z tej miłości nic nie wynika.
                    > A co ma wynikać z miłości?!! Miłość sama w sobie jest ostatecznym celem.
                    > Znaczy dziecko nie? czyli bezpłodne pary są bezwartościowe?
                    > +może to i dobrze? Może tak Natura się broni? Bo UWAGA!!!! Mamy
                    przeludnienie!!

                    Skąd ten idiotyczny wniosek? ( o przeludnieniu, żeby było jasne) A z miłości
                    może wypływać np druga miłość, miłość macierzyńska, miłość ojcowska itd.

                    > !
                    > + a czy ksiądz-"rzecznik Boga" (litościbig_grin) też (teoretycznie) nie płodzi, jest
                    > bezwartościowy wg ciebie? (wg mnie tak), czy nie ma miłości? A przecież Bóg
                    jes
                    > t
                    > miłością! Czyż nie?

                    Ksiądz, rzecznik boga jest dla mnie bezwartościowy. Co nie oznacza, że dla
                    każdego tak ma być. Są ludzie, dla których wartość religii nie podlega
                    dyskusji. Nie ma potrzeby do tych spraw mieszania Boga i jego miłości.

                    Pozdr / Jacek

          • Gość: wikul Re: Po forumowemu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.01.05, 20:57
            goskagoska napisała:

            > Bo pedofilia, kazirodztwo - krzywda wyrządzana (najczęściej dzieciom!!!),
            > poligamia- nie wiem czemu? Może młodzież wszechpolska się wypowie. A
            > homoseksualizm nie, bo niby czemu karać za piękne uczucia?


            Pedofile twierdzą że pedofilia to też piękne uczucie. Niektórzy nazywają siebie
            boyloverami i twierdzą że są wielkimi przyjaciółmi małych chłopców. Od pewnego
            czasu w ślad za homoseksualizmem, trwają próby nobilitacji pedofilii. Oto jedna
            z nich :

            W lipcu 1998 roku w prestiżowym czasopiśmie naukowym „Psychological Bulletin”,
            wydawanym przez Amerykańskie Stowarzyszenie Psychologiczne (APA), ukazał się
            artykuł pod tytułem A Meta–Analytic Examination of Child Sexual Abuse Using
            College Samples [Metanalityczne badanie seksualnego wykorzystywania dzieci
            przeprowadzone na grupie studentów]. Jego autorzy: Bruce Rind, Philip
            Tromovitch i Robert Bauserman (RTB) przeanalizowali szereg badań i wywiadów
            psychologicznych przeprowadzonych z ludźmi, którzy w dzieciństwie byli
            napastowani przez pedofilów i doszli do wniosku, że kontakty seksualne pomiędzy
            dziećmi a dorosłymi nie są szkodliwe dla rozwoju dziecka, ale okazują się wręcz
            korzystne. Jeden z trójki autorów parę lat wcześniej, w roku 1990, opublikował
            w innym czasopiśmie „Journal of Homosexuality” podobne tezy, stwierdzając
            między innymi, że „kochający pedofil” może dziecku zapewnić „towarzystwo,
            ochronę i bezpieczeństwo” i powinien być przez rodziców „postrzegany jako
            partner w wychowaniu, ktoś, kto powinien być mile widziany w ich domu”. Tym
            razem podobne stwierdzenie zostało powtórzone na łamach poważnego czasopisma
            naukowego.
            Bezpośrednio po ukazaniu się artykuł pozostał niezauważony, ponieważ mało kto,
            oprócz wąskiego grona specjalistów, czyta miesięczniki naukowe. Natomiast
            bardzo szybko zaczął być cytowany w publikacjach i ulotkach wydawanych przez
            NAMBLA — North American Man–Boy Love Associacion, czyli organizację
            amerykańskich pedofilów.(...)

            www.mateusz.pl/wdrodze/nr319/319-11-wlodek.htm
            Inne, nietypowe zaburzenia seksualne (nie zaliczane do parafilii):
            homoseksualizm
            transseksualizm - zaburzenie identyfikacji płciowej;
            zespół dezaprobaty płci - zbiorcze określenie dla kilku zaburzeń, obejmujących
            m.in. transseksualizm, andromimezę i ginemimezę;
            kazirodztwo
            • goskagoska KRETYNIE!!! Ręce mi opadają 02.01.05, 21:17
              Gość portalu: wikul napisał(a):


              > Pedofile twierdzą że pedofilia to też piękne uczucie.
              A czyy wykorzystywane dzieci też tak twierdzą kretynie?!!! Uczucie jest piękne,
              gdy jako takie postrzegają je obie zaangażowane strony.


              >...doszli do wniosku, że kontakty seksualne pomiędzy
              > dziećmi a dorosłymi nie są szkodliwe dla rozwoju dziecka, ale okazują się
              >wręcz korzystne.

              A czy oddałbyś swoje dziecko w ręce pedofila, bo jacyś kretyni stwierdzili, ze
              to dla niego korzystne?!!!!! Przecież nam dorosłym chodzi o dobro dzieci. A
              gdybyś mógł cofnąć czas obciągnąłbyś jakiemuś dobremu "wujkowi" w parku?!!! Może
              wpłynęłoby to na Ciebie korzystnie i teraz nie pieprzyłbyś bzdur!!!!


              > między innymi, że „kochający pedofil” może dziecku zapewnić „
              > towarzystwo,
              > ochronę i bezpieczeństwo”
              i TRAUMĘ
              > i powinien być przez rodziców „postrzegany jako
              > partner w wychowaniu, ktoś, kto powinien być mile widziany w ich domu”.
              Rozumiem, że to zaproszenie dla pedofilów do domu Twoich dzieci?! Przecież to
              właśnie zalecają autorytety!!!


              > Inne, nietypowe zaburzenia seksualne (nie zaliczane do parafilii):
              > homoseksualizm
              > transseksualizm - zaburzenie identyfikacji płciowej;
              > zespół dezaprobaty płci - zbiorcze określenie dla kilku zaburzeń, obejmujących
              > m.in. transseksualizm, andromimezę i ginemimezę;
              > kazirodztwo
              no i co z tego?!!!
              • Gość: wikul Schamiała szantrapo !!! Ręce mi opadają, dawno IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.01.05, 21:32
                chyba cię nikt zdrowo po męsku nie opie..ł. Nie wciskaj mi czegoś czego
                nie napisałem. A o "pieknych uczuciach" swoich przyjaciół możesz poczytać z
                poniższych fragmentów artykułu Lecha Stępniewskiego opracowanego na podstawie
                pracy naukowej Doroty Majki-Rostek poświęconej socjologicznej analizie sytuacji
                homoseksualistów polskich.

                (...)Nie są to wprawdzie żadne rewelacje, ale mają za to dobre pochodzenie:
                toć bierzemy je wprost ze skarbczyka Nauki. Nie sposób też przypuszczać, że
                wypowiedzi zostały dobrane tendencyjnie. Przeciwnie, p. Majka-Rostek sprawia
                wrażenie, jakby całym sercem była po stronie swych króliczków i gdy tylko
                króliczkowi coś się wypsnie, zaraz sama dodaje słuszne komentarze: że oni
                niewinni, że to efekt społecznej stygmatyzacji, "zinternalizowanej
                opresji", "mechanizmów neutralizacji" itp. Sama też stara się być delikatna i
                np. gejowskie pikiety, czyli punkty, gdzie można łatwo upolować partnera do
                szybkiego seksu (zazwyczaj są to parki, szalety, dworce etc.) nazywa
                elegancko "umownymi miejscami spotkań" - tak jakby chodziło o romantyczną
                randkę pod ratuszowym zegarem. Sami homosie bywają bardziej rzeczowi:

                "Jak ktoś chce kogoś szybko do łóżka, to leci pod Panoramę Racławicką i od razu
                kogoś porwie, albo od razu w krzakach, bo w lokalu to trzeba posiedzieć, trzeba
                czasem stracić czasu i pieniędzy - i nic nie ma z tego".
                A warto tu dodać, że autorka wszystkie wywiady przeprowadziła nie z jakimiś
                pierwszymi lepszymi homosiami, lecz z osobami należącymi do tzw. "środowiska"
                (wrocławskiego oraz warszawskiego) i właśnie o tym "środowisku" niemal każdy z
                jej rozmówców opowiada bezeceństwa niczym najgorszy homofob:
                "Nie ma co ukrywać, że my się po prostu zaliczamy, wchodzisz do klubu i
                widzisz: z tym byłem, z tamtym się przespałem i całe towarzystwo też wszystko
                wie. Głównie tu chodzi o gejów, ale lesbijki obracające się w tym towarzystwie
                to jest to samo".
                "Tak jak ja obserwuję środowisko homoseksualne, to niektórzy przeginają mocno.
                Mój znajomy to ujął tak: «Zawsze to jest tylko ch... Raz większy, a raz
                mniejszy, nie pamięta się nawet twarzy». Często się nawet sobie nie
                przedstawia. I wielu ludzi tak żyje".

                Po prostu miłość i jedna wielka orgia
                Równocześnie homosie chętnie odwołują się do stereotypu "wrażliwego geja",
                takiego troszkę kobiecego i z artystyczną duszą. Teraz z kolei okazuje się, że
                każdy homoś to człowiek niezmiernie delikatny i kulturalny, choć Bóg raczy
                wiedzieć, jak to się godzi z wzajemnym "zaliczaniem się" w krzakach pod
                Panoramą.
                "Ogólnie chyba można powiedzieć, że geje są bardziej wrażliwi. Ja to widzę po
                sobie, że ja jestem bardzo wrażliwy na nieszczęścia, nieraz jakieś filmy typu
                wyciskacze łez to oddziaływują na mnie jak na większość kobiet, że chusteczka i
                zaraz płaczę".
                "Tam taka kultura jest. Tam w ogóle jak zauważyłem, że w środowisku ludzi
                kochających inaczej to jest miłość, kochanie się, nie jak to się mówi z
                detalami, ale po prostu miłość do drugiego człowieka".

                "Ale z homoseksualistą można pogadać. Jest czuły, delikatny, ma dużo
                zainteresowań".

                Rzeczywiście, delikatne rozmowy są ważne, choć jeśli idzie o zainteresowania,
                to najczęściej przeważa jedno:
                "Ja, jak chcę kogoś poderwać, to zagadam, na kawę zaproszę, a potem otwarcie
                zapytam, czy jest zainteresowany umówieniem się. I w dzisiejszych czasach to
                otwarcie się pyta, czy robi to za pieniądze, czy z przyjemności, to później nie
                ma nieporozumień, awantur i skandali".
                Jeśli zaś awantur i skandali nie ma, to znaczy, że było kulturalnie, "po prostu
                miłość do drugiego człowieka" - i czegóż chcieć więcej? Autorka w pewnym
                miejscu pisze oględnie (i to powołując się na książkę, która powołuje się na
                książkę... - ot, taki naukowy sznureczek), że charakterystyczną cechą homosiów
                jest "poświęcanie przez nich większej ilości czasu na swe zainteresowania
                seksualne". Ale sami homosie znowu ujmują rzecz znacznie jędrniej:
                "Geje są uzależnieni od seksu. Jest to używka jak każda inna. Mnie seks bardzo
                zmienił. Nie na dobre, na złe. Bo u nas od seksu się wszystko zaczyna,
                wszystkie znajomości. (...) Ja w ciągu dnia jednego potrafiłem mieć ośmiu
                kochanków. I ja jestem człowiekiem uzależnionym seksualnie".
                A "środowisko"? Niby trafiają się tam różni ludzie. "Ale najwięcej to prowadzi
                rozwiązły tryb życia". "Każdy mówi piękne rzeczy - o wspólnocie, przyjaźni,
                miłości, o pomaganiu sobie. A zorganizowała się na przykład teraz w tej
                organizacji wycieczka, to później się okazało, że to była jedna wielka orgia i
                nic więcej".(...)itp.,itd.


                Rzeczywiście , piekne uczucia . Gratuluję .
                Jeżeli artykuł ci się nie podoba to zgłoś pretensje do autora .

                czytanki.and.pl/zawsze_ch.html
                • goskagoska Po... j 02.01.05, 21:44
                • goskagoska Kretynie! 02.01.05, 21:50
                  Gość portalu: wikul napisał(a):

                  > chyba cię nikt zdrowo po męsku nie opie..ł. Nie wciskaj mi czegoś czego
                  > nie napisałem.
                  A konkretnie to co Ci wmawiam, czego nie napisałeś? Rozmowa jest zapisana,
                  możemy sprawdzić.


                  >A o "pieknych uczuciach" swoich przyjaciół możesz poczytać z
                  A piękne uczucia swoich przyjaciół możesz oglądać na orgiach hetero.
                  Poza tym co z tego, że w środowisku homo istnieją seksoholicy lub po prostu
                  rozpustnicy, tak samo jest wśród hetero. Ja obracam się w trochę innej części
                  tego środowiska niż jakaś pani czy pan psycholog, na którego się powołujesz, i
                  znam wierne sobie, zakochane pary homoseksualistów, jak również nie szanujące
                  się pary hetero, i to o niczym nie świadczy. Nie mówimy o konkretnych
                  przypadkach, ani nawet o "większości". Mówimy o zjawisku. Orientacja seklsualna
                  decyduje tylko o tym z kim chcesz uprawiać seks lub budować związek, a nie czy
                  jesteś grzeczny i moralny czy nie.
                  • Gość: wikul Kretynko ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.01.05, 22:25
                    goskagoska napisała:

                    > A konkretnie to co Ci wmawiam, czego nie napisałeś? Rozmowa jest zapisana,
                    > możemy sprawdzić.
                    > A piękne uczucia swoich przyjaciół możesz oglądać na orgiach hetero.
                    > Poza tym co z tego, że w środowisku homo istnieją seksoholicy lub po prostu
                    > rozpustnicy, tak samo jest wśród hetero. Ja obracam się w trochę innej części
                    > tego środowiska niż jakaś pani czy pan psycholog, na którego się powołujesz, i
                    > znam wierne sobie, zakochane pary homoseksualistów, jak również nie szanujące
                    > się pary hetero, i to o niczym nie świadczy. Nie mówimy o konkretnych
                    >przypadkach, ani nawet o "większości". Mówimy o zjawisku. Orientacja seklsualna
                    > decyduje tylko o tym z kim chcesz uprawiać seks lub budować związek, a nie czy
                    > jesteś grzeczny i moralny czy nie.


                    Kretynów poszukaj wokół siebie a posty innych i cytaty czytaj uważniej ,
                    unikniesz nieporozumień . Przeczytaj jeszcze raz artykuł Stepniewskiego ,
                    może coś zrozumiesz . Nie wiem jakie orgie hetero masz na mysli ale nie
                    widziałem żeby z tym się obnosili na paradach ulicznych .
                    Sądząc po wściekłości z jaką atakujesz innych na tym forum , twoje zapewnienia
                    o uczuciach , miłości i przyjaźni są niewiarygodne . Człowiek zakochany tak nie
                    pisze . Masz gdzieś głęboko zakodowane wyrzuty sumienia ?
                    • goskagoska Re: Kretynko ! 02.01.05, 22:34
                      Gość portalu: wikul napisał(a):


                      > Kretynów poszukaj wokół siebie a posty innych i cytaty czytaj uważniej ,
                      > unikniesz nieporozumień .
                      Ale widze że unikasz sprostowania nieporozumienia.


                      > może coś zrozumiesz . Nie wiem jakie orgie hetero masz na mysli ale nie
                      > widziałem żeby z tym się obnosili na paradach ulicznych .

                      Nie obnoszą się w klubach i w miejscach publicznych. Może na Twojej wsi nie, ale
                      zapraszam któregoś wieczorka do WILEKIEGO MIASTA buraku!
                      > Sądząc po wściekłości z jaką atakujesz innych na tym forum , twoje zapewnienia
                      > o uczuciach , miłości i przyjaźni są niewiarygodne . Człowiek zakochany tak nie
                      >
                      > pisze .
                      Nie jestem zakochana, walczę o prawa człowieka z takimi kretynami jak ty.

                      > Masz gdzieś głęboko zakodowane wyrzuty sumienia ?
                      Mam gdzieś twoje gadki szmatki bez sensu, może merytorycznie czepisz się mych
                      wypowiedzi?

                      merytoryczny «dotyczący treści sprawy, a nie jej strony formalnej, zewnętrznej;
                      treściowy» zapisz sobie, przyda ci się do matury, albo do egzaminu do liceum
                      • Gość: wikul Kretynko ! Makolągwo ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.01.05, 22:56
                        goskagoska napisała:

                        >Nie obnoszą się w klubach i w miejscach publicznych. Może na Twojej wsi nie, al
                        > e
                        > zapraszam któregoś wieczorka do WILEKIEGO MIASTA buraku!


                        Agresja zaślepia cie do tego stopnia że nie zauważasz IP piszącego a może nie
                        wiesz co to jest , larwo pasiasta z wielkiego miasta .
                        Żeby o coś walczyć , trzeba coś wiedzieć . Jakich praw cie pozbawiono ?
                        Myślę że ciebie pozbawiono nie praw a raczej zdrowego rozsądku i dobrego
                        wychowania . Nad tym się zstanów .
                      • Gość: Abaddon ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 22:58
                        > Nie jestem zakochana, walczę o prawa człowieka z takimi kretynami jak ty.

                        O jakie prawa? Np. takie, żeby wszyscy na widok homosiów się uśmiechali?
                        • goskagoska O prawa człowieka 02.01.05, 23:04
                          Nie! O prawo do szacunku, o nieobrażanie i niekrzywdzenie, prawo do wolności. O
                          to, żeby tacy kretyni jak wy nie twierdzili, że homoseksualista=pedofil, bo to
                          jest naprawdę wielka krzywda wyrządzana ludziom. Przemyślcie to przy następnej
                          wizycie w kościółku, albo zanim zrobicie komuś krzywdę, bo ja patrzę i widzę i
                          nie zgadzam się na zbrodnię w moim świecie i nie ujdą wam wasze zbrodnie płazem.
                          • Gość: piotrq sugerujesz, gąskogąsko, że mój wstręt... IP: *.238.117.181.adsl.inetia.pl 02.01.05, 23:09
                            ...do zboczonych zachowań będzie przez was (kogo?) karany? Czy możesz wskazać
                            konkretne artykuły k.k.? I czy naturalny wstręt do homoseksualizmu jest
                            zbrodnią? Czy dopiero będzie po twojej, gąsko, i twoich kolegów-
                            homoseksualistów, rewolucji, na podstawie orzeczeń waszych postbolszewickich
                            sądów? Czy będziecie również skazywać za heteroseksualizm?
                            • Gość: Abaddon Nie wiesz, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 23:14
                              że gejów trzeba nie tylko tolerować, ale też wspierać i kochać?! A własne
                              zdanie to przestępstwo, o subiektywiźmie nie wspominając...
                            • goskagoska Re: sugerujesz, gąskogąsko, że mój wstręt... 02.01.05, 23:19
                              Nie, w swoim imieniu mówię, że jak będę miała okazję to uprzykrzę ci życie. Ja
                              czuję wstręt do takich ludzi jak ty, do młodziezy wszechpolskiej i kiboli. I
                              jesli ktos w moim swiecie wyrządza komus bezinteresownie krzywdę, to nie będę na
                              to patrzeć z założonymi rękami. Ale może do meritum? Czy nie masz już nic do
                              powiedzenia?
                              • Gość: Abaddon Łał... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 23:25
                                To "Twój" świat? I wszystko na nim widzisz? Bosze najdroszszy...
                                • goskagoska Re: Łał... 02.01.05, 23:31
                                  Tak samo mój jak i Twój. I ja chcę na nim sprawiedliwości i szczęścia, a Ty nie
                                  wiem czego.
                              • Gość: piotrq meritum IP: *.238.117.181.adsl.inetia.pl 03.01.05, 00:01
                                gąska napisała:
                                > czuję wstręt do takich ludzi jak ty, do młodziezy wszechpolskiej i kiboli.

                                Zaliczasz mnie do kiboli i młodzieży wszechpolskiej, czy też oddzielasz dla
                                mnie osobną kategorię "tacy ludzie jak ty". Uściślij proszę.

                                Nie wyrządzam nikomu krzywdy, chyba że w stanie wyższej konieczności. Jestem z
                                kilku poważnych powodów przeciwny legalizacji związków partnerskich, zwaszcza
                                homoseksualnych. Nie chodzę do kościoła. Jestem głęboko wierzący. Z przekonania
                                konserwatysta-liberał, zwolennik czytelnych zasad, wolnego rynku i swobód
                                obywatelskich. Dlaczego chcesz mnie stawiać pod stienku? Za co, pytam? Za to,
                                że homoseksualizm uważam za zboczenie? Chcesz naprawdę rozstrzeliwać za
                                przekonania? chcesz zostać prawdziwą lewaczką, czyli faszystką lub komunistką?
                                Zastanówże się, gąsko, bo masz intecje, które można rozumieć, ale dość je
                                chcesz bezmyślnie realizować. Praktyka określa twoje ideologiczne miano.
                                Pamiętaj, gąskogąsko. Może też coś przemyśl lepiej.
                                • goskagoska Re: meritum 03.01.05, 00:11
                                  Gość portalu: piotrq napisał(a):
                                  > Zaliczasz mnie do kiboli i młodzieży wszechpolskiej, czy też oddzielasz dla
                                  > mnie osobną kategorię "tacy ludzie jak ty".
                                  > Nie wyrządzam nikomu krzywdy,
                                  skoro tak, to przepraszam, ale w ferworze dyskusji zapomniałam się może i
                                  zrozumiałam Twoje wypowiedzi jako atak na homoseksualistów, poprzez stwierdzenie
                                  "to pedofile"
                                  > Dlaczego chcesz mnie stawiać pod stienku? Za co, pytam? Za to,
                                  > że homoseksualizm uważam za zboczenie?
                                  Nie chcę nikogo stawiać pod ścianą, tylko oko za oko ząb za ząb, krzywda za
                                  krzywdę. Za kamienie młodzieży wszechpolskiej zrobię co w mej mocy by ich
                                  zniszczyć. Jeszcze nie wiem co. Jestem naprawdę wkurzona. Może nie na Ciebie,
                                  nie będę czytac jeszcze raz forum, za bardzo się denerwuję. Jeśli nie jesteś
                                  krzywdzicielem, przepraszam za pomówienia. Jeśli jesteś, to jesteś z grupy, do
                                  której czuję wstręt.
                          • Gość: Abaddon Wyluzuj. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 23:10
                            goskagoska napisała:

                            > Nie! O prawo do szacunku, o nieobrażanie i niekrzywdzenie, prawo do wolności.

                            Nie ma czegoś takiego jak prawo do szacunku. Obrażanie i krzywdzenie - co przez
                            to rozumiesz?
                            Wolność nie jest prawem, ale możliwość robienia tego, co zgodne z prawem.

                            O
                            > to, żeby tacy kretyni jak wy nie twierdzili, że homoseksualista=pedofil, bo to
                            > jest naprawdę wielka krzywda wyrządzana ludziom.

                            Czasami tak bywa, ale nie musi. Ale nie ma się czym podniecać, a tym bardziej
                            wyzywać od kretynów.

                            Przemyślcie to przy następnej
                            > wizycie w kościółku

                            Chyba nie przemyślę nigdy wobec tegosmile

                            , albo zanim zrobicie komuś krzywdę, bo ja patrzę i widzę i
                            > nie zgadzam się na zbrodnię w moim świecie i nie ujdą wam wasze zbrodnie
                            płazem

                            Jaja sobie robisz ze mnie?
                            • goskagoska Re: Wyluzuj. 02.01.05, 23:29
                              Gość portalu: Abaddon napisał(a):

                              > Obrażanie i krzywdzenie - co przez
                              > to rozumiesz?

                              twierdzenie, że homoseksualista=pedofil,

                              > Wolność nie jest prawem,
                              a ja twierdzę, że człowiek ma prawo do wolności. A nie ma prawa do decydowaniu
                              o życiu innego człowieka.


                              >
                              > Czasami tak bywa, ale nie musi.

                              No właśnie, ale wy ( nie wiem czy ty też, nie chce mi się wszystkich głupot
                              czytać jeszcze raz), że między tymi dwiema grupami można postawić znak równości,
                              a to znaczy, że zawsze tak jest. Ja właśnie po raz setny KRZYCZĘ (to prawda, że
                              za bardzo się emocjonuję, ale poruszyły mnie te okrutne bezsensowne wypowiedzi),
                              że tak bywa, a nie jest. Bywa też że heteroseksualni są pedofilami, prawda? Więc
                              na podstawie paru przypadków, nie oskarżajmy homoseksualistów.

                              >
                              > Przemyślcie to przy następnej
                              > > wizycie w kościółku
                              >
                              > Chyba nie przemyślę nigdy wobec tegosmile

                              Wobec tego masz u mnie plusa, bo istnieje szansa, że nie masz przepranego mózgu.
                              >
                              > , albo zanim zrobicie komuś krzywdę, bo ja patrzę i widzę i
                              > > nie zgadzam się na zbrodnię w moim świecie i nie ujdą wam wasze zbrodnie
                              > płazem
                              >
                              > Jaja sobie robisz ze mnie?
                              Nie! Mówię zupełnie poważnie. Zwłaszcza do wierzących, którzy zapomnieli chyba
                              słowa Chrystusa (w przeciwieństwie do mnie bezbożnicy): "Cokolwiek uczyniliście
                              najmniejszemu z Was, mnieście uczynili" Zatem opamiętajcie się!
                              • Gość: Abaddon Jam też "bezbosznik". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 23:35
                                A pedofilków najwięcej w kościółku, gejów zresztą teżsmile
                                Oczywiście, że nie każdy homoś to pedofil.
                                I oczywiście, że każdy ma prawo decydować o sobie. Ale też każdy może
                                robić "bliźniemu" swemu, co mu się tylko podoba, o ile nie łamie prawa.
                                • goskagoska Re: Jam też "bezbosznik". 02.01.05, 23:41
                                  Gość portalu: Abaddon napisał(a):

                                  > Ale też każdy może
                                  > robić "bliźniemu" swemu, co mu się tylko podoba, o ile nie łamie prawa.

                                  pomówienie to chyba łamanie prawa?
                                  +prawo jest dla ludzi a nie odwrotnie
                                  • Gość: Abaddon Re: Jam też "bezbosznik". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 23:46
                                    > pomówienie to chyba łamanie prawa?

                                    Zależy od sytuacji. Równie dobrze feministki mogą się czuć pomówione za
                                    określenie typu "babochłopy". Śliska sprawa... i raczej do sądu nie nadająca
                                    się, bo byłyby jaja...

                                    > +prawo jest dla ludzi a nie odwrotnie

                                    Ale ludzie mają swoje odchylenia, a poza tym każdy chciałby mieć więcej praw
                                    dla siebie - uszczęśliwić wszystkich się nie da.


                                    • goskagoska Re: Jam też "bezbosznik". 02.01.05, 23:49
                                      Ale stwierdzenie: "Kochasz facet mężczyznę /(kobieto kobietę) więc jesteś
                                      groźnym pedofilem zbrodniarzem" to już chyba jest pomówienie?
                                      • Gość: Abaddon Hmmm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 23:52
                                        Jeżeli odnosi się to do konkretnej osoby, to chyba tak.
                                      • gini Re: Dla gosi o boyloversach 02.01.05, 23:56
                                        Ostatnimi laty temat pedofilii gości w mediach wyjątkowo często. Afera w
                                        Kościele katolickim w USA, coraz to nowe skandale odkrywane w różnych zakątkach
                                        Polski. Sprawa stała się głośna na tyle, że znalazła miejsce w programie obrad
                                        parlamentu. I dobrze - trzeba to prawnie rozwiązać. Sęk w tym, że i media i
                                        politycy, tak gorliwie broniąc dzieci i łapiąc zboczeńców, w publicznej
                                        dyskusji całkowicie pominęli bardzo ważny aspekt problemu - duża część
                                        pedofilów ma skłonności homoseksualne. W poprawności politycznej to wyjątkowo
                                        śliski teren, na którym generalnie obowiązuje zasada: gejów ruszać nie wolno.

                                        Silne prohomoseksualne tabu sprawia, że nie tylko nasze rodzime media i
                                        politycy milczą jak zaklęci, zapomniawszy nagle słówka "homoseksualizm". Nawet
                                        w USA, imperium wolności słowa, wnikliwy obserwator z trudem znajdzie materiały
                                        medialne wspominające, że większość wykrywanych afer pedofilskich dotyczy
                                        kontaktów mężczyzn z chłopcami. Ta - nieświadoma? - zmowa milczenia stawia pod
                                        wielkim znakiem zapytania dobrą wolę wielu dziennikarzy i politycznych
                                        decydentów. Jeśli ktoś chce naprawdę zabezpieczyć dzieci przed konkretną grupą
                                        wysokiego ryzyka, to powinien nazwać ją po imieniu.

                                        Seks edukacyjny

                                        W układzie mężczyzna-chłopiec seks jest zwykle elementem drugorzędnym, chociaż
                                        może być ważny jako czynnik edukacyjny - pisze dr Edward Brongersma w swoim
                                        artykule "Boyloverzy i ich wpływ na chłopców". Ten holenderski prawnik (ur.
                                        1911) przez wiele lat był przewodniczącym Komitetu Prawa w Senacie Holandii,
                                        mimo że wcześniej odsiedział wyrok za seksualny kontakt z szesnastoletnim
                                        chłopcem - za przyzwoleniem. W 1979 roku dr Brongersma założył Fundację
                                        Brongersmy w celu badania seksualności dzieci i młodzieży. Był uważany za
                                        jednego z najważniejszych na świecie promotorów pedofilii i ideowych przywódców
                                        boyloverów. W 1998 roku popełnił samobójstwo, prosząc swojego lekarza o podanie
                                        mu dużej dawki środków odurzających. Powiedział, że jego życie nie ma sensu i
                                        czuje się bezużyteczny.

                                        Fundacja Brongersmy i środowiska pedofilskie w różnych krajach, zwłaszcza w USA
                                        i Holandii, od lat zbierają dowody na to, że ich sposób zaspokajania
                                        seksualnego nikomu nie robi krzywdy - ani psychicznej ani fizycznej. Swoje
                                        poglądy z dumą - jak podkreślają - publikują przede wszystkim w Sieci. Przed
                                        prawie siedmiu laty powstała ich najpopularniejsza polska strona, a do dziś jej
                                        licznik zarejestrował ponad 2 i pół miliona odwiedzin. To spory wynik jak na
                                        marginalne środowisko.

                                        Nie ma tam pornografii - na szczęście. Za to roi się od zdjęć chłopców
                                        półnagich i ubranych, najczęściej w wieku ok. 7-10 lat. Autor strony,
                                        występujący jako Paweł BluFik, tak się przedstawia:
                                        Pierwsze moje odkrycie w sieci to mnóstwo przepięknych zdjęć chłopców (nie
                                        mających nic wspólnego z pornografią), takich, których widywałem czasami na
                                        ulicy, ale nie śmiałem na nich zatrzymać dłużej wzroku, bo się wstydziłem.
                                        Teraz mogłem do woli patrzeć na ich twarze, podziwiać ich urodę. Zdjęcia te
                                        były na stronach prowadzonych przez ludzi, którzy zwali się "boylover".
                                        Przyszedł więc czas, aby dowiedzieć się, kto to taki.

                                        Odpowiedź brzmi:
                                        Boylover to mężczyzna kochający małych chłopców i który w swoim kontakcie z
                                        chłopcami stara się przestrzegać kodeksu etycznego. [...] Związek chłopiec-
                                        dorosły łączy dwoje ludzi, którzy kochają się nawzajem. Boylove zawiera całe
                                        widmo ludzkich uczuć. Z tego względu seksualny aspekt jest czymś szczególnym w
                                        związku chłopiec-dorosły nawet jeżeli ten aspekt nie będzie nigdy wykorzystany.

                                        Boyloverska "etyka"
                                        www.wandea.org.pl/pedofilia.htm
                                        Jak widac granica miedzy pedofilia a homesuksalizmem jest plynna.
                                        Bo ktoz tposa ci boyloversi?A no homoseksualisci, ktorzy lubia mlodych
                                        chlopcow, i jak widac, na przykladzie holenderskiego prawnika, wystarczy,
                                        dobrze, umocowane w polityce lobby takich boyloversow, by przepchnac ustawe,
                                        ktora ze zboczenia zrobi rzecz normalna.
                                        Nie wiem czy kolezanka wie, ze homoseksualizm przestal byc uznawany za
                                        zboczenie, bo poddano to pod glosowanie, na zebraniu jakiegos towarzystwa
                                        lekarskiego.
                                        • gini Re: Dla gosi o boyloversach 03.01.05, 00:04
                                          www.mateusz.pl/wdrodze/nr319/319-11-wlodek.htm
                                          Jak widac, jak sie chce "naukowo" mozna udowodnic wszystko co sie chce .
                                          Zastanawiam sie wiec kiedy jakas Gosia bedzie mi nakazywac szacunek do
                                          pedofilow.
                                          Bo jak na razie mam szanowac, faceta , ktory jedzie na Wegry tylko po to by isc
                                          do lazni, i zaliczyc tam wszystkich, po kolei .
                                          • goskagoska Re: Dla gosi o boyloversach 03.01.05, 00:13
                                            To na tej samej zasadzie jak seksturystyka wśród facetów hetero (Azja) i hetero
                                            kobiet(Egipt). Takie osobniki, takie przypadki, nie skreślają całej grupy
                                            hetero, ani homo jako ludzi godnych szacunku
                                            • gini Re: Dla gosi o boyloversach 03.01.05, 00:41
                                              goskagoska napisała:

                                              > To na tej samej zasadzie jak seksturystyka wśród facetów hetero (Azja) i
                                              hetero
                                              > kobiet(Egipt). Takie osobniki, takie przypadki, nie skreślają całej grupy
                                              > hetero, ani homo jako ludzi godnych szacunku



                                              Napewno nie na tej samej zasadzie , juz przyklad strony homo, ktora podalam Ci
                                              na samym poczatku.
                                              Co masz na tej stronie, a no wymienione wszystkie "laznie do zwiedzania".

                                              To co u hetero jest wyjatkiem, u homo niestety jest regula , taka jest
                                              prawda.Nie wiem czy pamietasz, sprawe homosia z Teleranka, ktory podal strone
                                              internetowa ze swoim blogiem.O czym tam mozna bylo przeczytac, o seksie z
                                              wieloma partnertami w ubikacji w parku itd....
                                              Gdzie tu miejsce na uczucia, o ktorych tak sie rozpisywalas w poscie wstepnym.
                                              • goskagoska Re: Dla gosi o boyloversach 03.01.05, 00:52
                                                gini napisała:


                                                > To co u hetero jest wyjatkiem, u homo niestety jest regula , taka jest
                                                > prawda.
                                                Proszę, proszę, taka jest prawda! No z tym nie mozna dysktować.A skąd Ty takie
                                                prawdy bierzesz?

                                                >Nie wiem czy pamietasz,
                                                Nie pamiętam
                                                > sprawe homosia z Teleranka, ktory podal strone
                                                > internetowa ze swoim blogiem.O czym tam mozna bylo przeczytac, o seksie z
                                                > wieloma partnertami w ubikacji w parku itd....
                                                Wszędzie znajdą się perwerzy
                                                no i co z tego? heterycy też tak robią. Ostre perwersyjne porno w internecie to
                                                głównie hetero, no nie? Pamiętasz sprawa hetero psychologa pedofila? Przykład
                                                nie stanowi reguły, ani dowodu twierdzenia. NAtomiast kontrprzykład twierdzenie
                                                obala. Znam kontrprzykłady na Twoje twierdzenie- a mianowicie kochające się
                                                czule pary homo.


                                                > Gdzie tu miejsce na uczucia, o ktorych tak sie rozpisywalas w poscie wstepnym.
                                                Hetero też tak robią, poszukaj w internecie.

                                                Tu może nie ma, ale znam homoseksualne szczęśliwie zakochane pary. Tam na własne
                                                oczy widzę miłość.
                                                • gini Re: Dla gosi o boyloversach 03.01.05, 01:02
                                                  goskagoska napisała:

                                                  > gini napisała:
                                                  >
                                                  >
                                                  > > To co u hetero jest wyjatkiem, u homo niestety jest regula , taka jest
                                                  > > prawda.
                                                  > Proszę, proszę, taka jest prawda! No z tym nie mozna dysktować.A skąd Ty takie
                                                  > prawdy bierzesz?


                                                  A no z oficjalnej strony homo , na ktorej wymienia sie wszystkie laznie w
                                                  Budapeszcie, i opowiada, po co sie do nich chodzi.

                                                  > >Nie wiem czy pamietasz,
                                                  > Nie pamiętam
                                                  > > sprawe homosia z Teleranka, ktory podal strone
                                                  > > internetowa ze swoim blogiem.O czym tam mozna bylo przeczytac, o seksie z
                                                  >
                                                  > > wieloma partnertami w ubikacji w parku itd....
                                                  > Wszędzie znajdą się perwerzy
                                                  > no i co z tego? heterycy też tak robią.

                                                  Alez nie moja droga, jeszcze raz podkreslam, ze w poradnikach turystycznych dla
                                                  hetero, nie wymienia sie burdeli na przyklad, a w przewodniku dla homo wymienia
                                                  sie wlasnie laznie gdzie mozna uprawiac seks z ilomas tam partnerami na raz.

                                                  Ostre perwersyjne porno w internecie to
                                                  > głównie hetero, no nie?

                                                  Glownie hetero?Owszem dla grupki zboczencow, ale poczytaj sobie strony wlasnie
                                                  homo, na masz tylko o tym na okraglo, poczytaj ich blogi, ...

                                                  Pamiętasz sprawa hetero psychologa pedofila? Przykład
                                                  > nie stanowi reguły, ani dowodu twierdzenia. NAtomiast kontrprzykład
                                                  twierdzenie
                                                  > obala. Znam kontrprzykłady na Twoje twierdzenie- a mianowicie kochające się
                                                  > czule pary homo.

                                                  Taa tyle, ze to wyjatek potwierdzajacy regule, zlotko.

                                                  >
                                                  >
                                                  > > Gdzie tu miejsce na uczucia, o ktorych tak sie rozpisywalas w poscie wste
                                                  > pnym.
                                                  > Hetero też tak robią, poszukaj w internecie.

                                                  Dalej podajesz przyklady, hetero, choc sa to wyjatki, i nikt tego rodzaju
                                                  zachowan nie pochwala, no moze jedna pani tu na forum uwxaza ze normalne jest
                                                  zaliczyc siedmiuset chlopa w kilka godzin,wiekszosc, uwaza to za nienormalne.

                                                  >
                                                  > Tu może nie ma, ale znam homoseksualne szczęśliwie zakochane pary. Tam na
                                                  własn
                                                  > e
                                                  > oczy widzę miłość.


                                                  Jedna jaskolka nie czyni wiosny , ale w tym wypadku porzyklad jednej pary
                                                  chcesz rozciagnac na cala grupe, i to juz jest ok wg ciebie.
                                                  • goskagoska Re: Dla gosi o boyloversach 03.01.05, 01:14
                                                    na dziś odpadam już śpię prawie a jeszcze dużo pracy, jutro Ci odpiszę
                                                  • goskagoska Re: Dla gosi o boyloversach 03.01.05, 23:54
                                                    > A no z oficjalnej strony homo , na ktorej wymienia sie wszystkie laznie w
                                                    > Budapeszcie, i opowiada, po co sie do nich chodzi.
                                                    Myślisz, że każdy homo gustuje w tym? i odwiedza rę stronę. A co z oficjalnymi
                                                    seks-wycieczkami w biurach podróży dla hetero? O tym wiem nie z jakiejś strony
                                                    którą ktoś sobie podpisał "oficjalna strona homo", tylk z np. ogólnopolskiej
                                                    prasy + bezpośrednio z biur podróży. Niektóre naprawdę robią to oficjalnie i głośno.
                                                    > Alez nie moja droga, jeszcze raz podkreslam, ze w poradnikach turystycznych dla
                                                    > hetero, nie wymienia sie burdeli na przyklad,
                                                    nie, bo po co? Są po prostu takie wycieczki gdzie nie musisz sama szukać burdeli
                                                    + nie wiem czy wiesz ale burdele hetero są oficjalne i nietrudno je znaleźć w
                                                    centrum każdego większego miasta (tzw. nightcluby, samanta full service) +ulotki
                                                    reklamujące burdele (tfu, agencje towarzyskie) za wycieraczkami naszych
                                                    samochodów!!!! + Plakaty z nagimi "damami" w centrum miasta! + sex-pisemka
                                                    hetero w kioskach na wysokości oczu dzieci + wulgarne reklamy telewizyjne i to
                                                    nie tylko te reklamujące "agencję Lotos" + porno w tv. To nie jest obleśne? I to
                                                    wszystko dla hetero-zboczeńców podane pod sam nos. Już teraz wiesz czemu w
                                                    przewodnikach dla hetero (Bosz, nie wiedziałam, że coś takiego jest?) nie ma
                                                    porad gdzie szybko i tanio przelecieć jakąś dziwkę? BO DZIWKA SAMA SIĘ ZGŁOSI
                                                    CZY CHCESZ CZY NIE CHCESZ.
                                                    > Taa tyle, ze to wyjatek potwierdzajacy regule, zlotko.
                                                    Tak dobrze znasz to środowisko, że potrafisz to stwierdzić? Czy może to taka
                                                    twoj a dyżurna złota myśl. Nie kompromituj się.
                                                    + jeśli przyjmujesz istnienie "wyjątków" od "reguły", to znaczy że wygłaszając
                                                    obelgi krzywdzisz strasznie te "wyjątki". Nie wstyd ci?
                                                    > Dalej podajesz przyklady, hetero, choc sa to wyjatki
                                                    widzę, że twój przykład=reguła, mój=wyjątek. Dziękujeymy ci wyrocznio za
                                                    oświecenie nas big_grin To jest żałosne, nie macie argumentów i wrzucacie jakiś bełkot
                                                    i złote myśli dla odwrócenia od tego uwagi. Nawet nie wiecie jak mi się z wami
                                                    nie chce gadać. Robię to tylko po to, żeby ruszyc wasze sumienia, zastanówcie
                                                    się nad sobą zanim będzie za późno, żebyście wiedzieli jak bardzo się mylicie i
                                                    za każdym razem gdy przez usta będą przechodzić wam wasze mądrości, będzie się
                                                    wam robić niedobrze i sumienie was zeżre, bo będziecie już wiedzieli , ze
                                                    bezmyślnie powtarzacie głupoty, krzywdzące człowieka. Nia mając żadnych
                                                    argumentów, owczym pędem powtarzając za księdzem, który powtarza za nie wiadomo
                                                    kim.
                                                    + na pocieszenie kawał na miejscu:

                                                    W pewnym zakonie, od wieków mnisi przepisywali ręcznie różne skrypty,
                                                    określające reguły ich życia. Któregoś dnia przybył nowy, młody mnich. Spotkał
                                                    się z najstarszym bratem i pyta:
                                                    -Jak to jest? Od tylu lat przepisujecie te dzieła, ale jesteście przecież tylko
                                                    ludźmi! Czy nikt się nigdy nie pomylił przepisując?
                                                    -Absolutnie nie, niemożliwe, żeby ktoś się pomylił
                                                    -No ale jesteście tylko ludźmi! Pracujecie po nocach zmęczeni, a ludzka rzeczą
                                                    jest błądzić
                                                    -Nie, drogi bracie, na pewno nikt się nigdy nie pomylił, ale jeśli tak bardzo ci
                                                    zależy, to ja to sprawdzę
                                                    No i wziął najstarszą wersję skryptu i najmłodszą i zamknął się w swej celi. I
                                                    siedział tam dzień, dwa, i nic. W końcu zmartwiony niecierpliwy młody brat
                                                    poszedł sprawdzić co się stało z najstarszym bratem. Wchodzi do celi, a tam
                                                    starszy brat płacze, klnie, rwie włosy z głowy. Młodszy brat przestraszony
                                                    podbiegł i pyta:
                                                    -Bracie!! Co się stało?!!
                                                    Na co starszy, płacząc:
                                                    -A jednak!!!! A jednak ktoś się pomylił!!!!
                                                    i pokazuje młodszemu najstarszą wersję, a tam jak byk:
                                                    "I będziesz żył w celi bracie"
                                • gini Re: Ja w sprawie prawa 02.01.05, 23:42
                                  Czy ja ewentualnie mam prawo, do tego by moc wychowac wlasne dzieci, tak jak
                                  uwazaam za sluszne, czy mam wychowywac tak, jak sie pani goscepodoba.
                                  To znaczy, nie mam ochoty, by moje dzieci zostaly homoseksualistami, wiec
                                  tlumacze, im, ze homoseksualizm, nie jest rzecza normalna .
                                  Na co pani Gosia sie oburzy, naturalnie, bo dla niej homoseksualizm to rzecz
                                  najnormalniejsza na swiecie.
                                  • goskagoska Re: Ja w sprawie prawa 02.01.05, 23:47
                                    Nie to nie rzecz najnormalniejsza na świecie, ale to nic złego. Też nie
                                    chciałabym ,żeby moje dzieci były homo, ale jakby się zdarzyło, to nie przestanę
                                    ich kochać. A jeśli chodzi o wychowanie Twoich dzieci, to nie mam nic do
                                    gadania, dopóki nie robisz im krzywdy, np, tak jak to psycholog cytowany przez
                                    jednego z mych adwersarzy sugerował, nie załatwiasz im wujka-pedofila
                                    wprowadzającego w życie. Wówczas głośno zaprotestuję w obronie Twych dzieci.
                                    Natomiast jak już je wychowasz i będą robić komuś krzywdę, to jest już moja
                                    sprawa i milczeć nie będę.
                                    • gini Re: Ja w sprawie prawa 02.01.05, 23:51
                                      goskagoska napisała:

                                      > Nie to nie rzecz najnormalniejsza na świecie, ale to nic złego.

                                      A ja moge miec inne zdanie.?Dla mnie to jest zle .
                                      Też nie
                                      > chciałabym ,żeby moje dzieci były homo, ale jakby się zdarzyło, to nie
                                      przestan
                                      > ę
                                      > ich kochać.



                                      Tule, ze zeby nie zostaly homo, to trzeba im mowic, ze to jest zle,a
                                      homoseksualisci, chca by tlumaczyc, ze to cos normalnego,chca miec wplyw na
                                      wychowanie dzieci, chca decydowac, chociaz z ich zwiazkow, dzieci byc nie moze.

                                      A jeśli chodzi o wychowanie Twoich dzieci, to nie mam nic do
                                      > gadania, dopóki nie robisz im krzywdy, np, tak jak to psycholog cytowany przez
                                      > jednego z mych adwersarzy sugerował, nie załatwiasz im wujka-pedofila
                                      > wprowadzającego w życie.



                                      Wówczas głośno zaprotestuję w obronie Twych dzieci.



                                      > Natomiast jak już je wychowasz i będą robić komuś krzywdę, to jest już moja
                                      > sprawa i milczeć nie będę.


                                      Zdaje sie, ze nie zrozumialas o co mi chodzi .
                                      • goskagoska Re: Ja w sprawie prawa 03.01.05, 00:01
                                        gini napisała:

                                        > goskagoska napisała:
                                        >
                                        > > Nie to nie rzecz najnormalniejsza na świecie, ale to nic złego.
                                        >
                                        > A ja moge miec inne zdanie.?Dla mnie to jest zle .
                                        Możesz, ale nie możesz krzywdzić ludzi, którzy nie krzywdzą Ciebie.


                                        > Tule, ze zeby nie zostaly homo, to trzeba im mowic, ze to jest zle,a
                                        a ztem skąd wzięli się homoseksualiści? Każde z nich ma dwoje "normalnych" rodziców.

                                        > homoseksualisci, chca by tlumaczyc, ze to cos normalnego,chca miec wplyw na
                                        > wychowanie dzieci, chca decydowac, chociaz z ich zwiazkow, dzieci byc nie moze.
                                        >
                                        a jednak są. z poprzednich związków hetero. Lub z układu 2gejów+2 lesbijki. I
                                        wśród dzieci homoseksualistów wcale nie ma więcej homoseksualistów niż wśród
                                        dzieci heteroseksualistów. Akurat o dzieciach prawnie się nie zdecyduje, to
                                        biiologia. A jeśli chodzi o adopcję to tak w przypadku związków hetero i homo
                                        liczy się tylko i wyłącznie to , co lepsze dla dziecka. Wg mnie dziś w Polsce
                                        adopcja przez homo to krzywda dla dziecka, dzięki nagonce i szykanom homofobów.
                                        A w innej sytuacji to za mało wiem, żeby decydować i podejrzewam, że Wy też za
                                        mało wiecie.

                                        A czy mi się wydawało, czy Ty twierdzisz, że orientacja seksualna to rzecz wyuczona?



                                        > Zdaje sie, ze nie zrozumialas o co mi chodzi .
                                        Mi sie zdaje, ze zrozummiałam, ale wytłumacz mi jeszcze raz, jeśli mamy
                                        dyskutować i czujesz że się nie rozumiemy.
                                        • Gość: Abaddon Uwaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 00:12
                                          > > Tule, ze zeby nie zostaly homo, to trzeba im mowic, ze to jest zle,a
                                          > a ztem skąd wzięli się homoseksualiści? Każde z nich ma dwoje "normalnych"
                                          rodz
                                          > iców.
                                          >
                                          > > homoseksualisci, chca by tlumaczyc, ze to cos normalnego,chca miec wplyw
                                          > na
                                          > > wychowanie dzieci, chca decydowac, chociaz z ich zwiazkow, dzieci byc nie
                                          > moze.
                                          > >
                                          > a jednak są. z poprzednich związków hetero. Lub z układu 2gejów+2 lesbijki. I
                                          > wśród dzieci homoseksualistów wcale nie ma więcej homoseksualistów niż wśród
                                          > dzieci heteroseksualistów.

                                          Ale dziecko to nie ukształtowany człowiek, nie mówiąc już o kwestiach
                                          seksualnych. Na pewno jednak nie wiesz, z kim będzie takie dziecko chodziło do
                                          łóżka gdy dorośnie - no bo jak to sprawdzisz?

                                          Akurat o dzieciach prawnie się nie zdecyduje, to
                                          > biiologia. A jeśli chodzi o adopcję to tak w przypadku związków hetero i homo
                                          > liczy się tylko i wyłącznie to , co lepsze dla dziecka. Wg mnie dziś w Polsce
                                          > adopcja przez homo to krzywda dla dziecka, dzięki nagonce i szykanom
                                          homofobów.

                                          To też poważny argument, ale nie jedyny.

                                          > A w innej sytuacji to za mało wiem, żeby decydować i podejrzewam, że Wy też za
                                          > mało wiecie.

                                          No właśnie. Nie można decydować za innego, ZWŁASZCZA GDY NIE MA SIĘ JEGO ZGODY.

                                          >
                                          > A czy mi się wydawało, czy Ty twierdzisz, że orientacja seksualna to rzecz
                                          wyuc
                                          > zona?

                                          Orientacji nie da się "wyuczyć", ale skłonności do homoseksualizmu jak
                                          najbardziej.
                                          • goskagoska Re: Uwaga 03.01.05, 00:20
                                            Goś
                                            > i. I
                                            > > wśród dzieci homoseksualistów wcale nie ma więcej homoseksualistów niż wś
                                            > ród
                                            > > dzieci heteroseksualistów.
                                            >
                                            > Ale dziecko to nie ukształtowany człowiek, nie mówiąc już o kwestiach
                                            > seksualnych. Na pewno jednak nie wiesz, z kim będzie takie dziecko chodziło do
                                            > łóżka gdy dorośnie - no bo jak to sprawdzisz?

                                            No są już dorosłe dzieci na świecie wychowane przez homoseksualistów. Nie znam
                                            osobiście, ale czytałam, wcale nie są homo.

                                            > No właśnie. Nie można decydować za innego, ZWŁASZCZA GDY NIE MA SIĘ JEGO >ZGODY.

                                            No tak, ale decydujesz za swoje dziecko prawda? (że np.będzie hetero homofobem
                                            jak sugerował ktoś) + decydujesz, że przyjdzie na świat (lub nie, patrz aborcja)


                                            > > A czy mi się wydawało, czy Ty twierdzisz, że orientacja seksualna to rzec
                                            >z wyuczona?
                                            >
                                            > Orientacji nie da się "wyuczyć", ale skłonności do homoseksualizmu jak
                                            > najbardziej.

                                            a skąd masz taką informację? I jak rozumieć skłonność do homoseksualizmu nie
                                            jako orientację? Heteroseksualista ze skłonnością do homoseksualizmu? Co to znaczy?
                                            • Gość: Abaddon Re: Uwaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 00:33
                                              > No są już dorosłe dzieci na świecie wychowane przez homoseksualistów. Nie znam
                                              > osobiście, ale czytałam, wcale nie są homo.

                                              No ale skąd to możesz wiedzieć? Przecież nawet nie wiadomo, jaka jest
                                              rzeczywista liczba homosiów (nie mówiąc już o tych, co "homoseksualnie
                                              eksperymentują"). Różne badania dają różne wyniki - od 1 proc. do 10 - więc
                                              rozbieżności są ogromne.

                                              > No tak, ale decydujesz za swoje dziecko prawda? (że np.będzie hetero homofobem
                                              > jak sugerował ktoś) + decydujesz, że przyjdzie na świat (lub nie, patrz
                                              aborcja

                                              Mówimy o adopcji, no nie? Nie wiesz przecież, czy dziecko chciałoby mieć
                                              homoseksualnych rodziców. Decydowanie za innego bez jego zgody to zbrodnia.

                                              > a skąd masz taką informację? I jak rozumieć skłonność do homoseksualizmu nie
                                              > jako orientację? Heteroseksualista ze skłonnością do homoseksualizmu? Co to
                                              zna
                                              > czy?

                                              Badania wykazują, że część przypadków homoseksualizmu to efekt działania
                                              środowiska. A co do skłonności, to przecież homoseksualiści również mogą
                                              próbować związków z płcią przeciwną. Spadam, jutro odpiszę, dobranoc.




                                              • goskagoska Re: Uwaga 03.01.05, 00:40
                                                Gość portalu: Abaddon napisał(a):


                                                > No ale skąd to możesz wiedzieć? Przecież nawet nie wiadomo, jaka jest
                                                > rzeczywista liczba homosiów (nie mówiąc już o tych, co "homoseksualnie
                                                > eksperymentują"). Różne badania dają różne wyniki - od 1 proc. do 10 - więc
                                                > rozbieżności są ogromne.

                                                No a skąd Ty możesz wiedzieć? Chyba tak jak ja z mediów, no nie?

                                                >
                                                > > No tak, ale decydujesz za swoje dziecko prawda? (że np.będzie hetero homo
                                                > fobem
                                                > > jak sugerował ktoś) + decydujesz, że przyjdzie na świat (lub nie, patrz
                                                > aborcja
                                                >
                                                > Mówimy o adopcji, no nie? Nie wiesz przecież, czy dziecko chciałoby mieć
                                                > homoseksualnych rodziców.

                                                nie wiem też czy chciałoby mieć hetero ani czy w ogóle chciałoby żyć.

                                                >Decydowanie za innego bez jego zgody to zbrodnia.

                                                Ale jednak decydujemy, że jakaś parka hetero weźmie to dziecko, chociaż dziecko
                                                może nie chcieć do nich iść, prawda? I zdarza się , że hetero-katoliccy rodzice
                                                adopcyjni dziecko krzywdzą, prawda? A jednak decydujemy.


                                                > Badania wykazują, że część przypadków homoseksualizmu to efekt działania
                                                > środowiska.
                                                Badania wykazują wszystko, w zależności od zleceniodawcy smile

                                                >A co do skłonności, to przecież homoseksualiści również mogą
                                                > próbować związków z płcią przeciwną. Spadam, jutro odpiszę, dobranoc.
                                                >
                                                No właśnie. Nikt nikomu nie zabrania próbować
                                                Dobranoc, ale Ci dobrze, że idziesz spać. smile
                                                • Gość: Abaddon Re: Uwaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 22:09
                                                  > No a skąd Ty możesz wiedzieć? Chyba tak jak ja z mediów, no nie?

                                                  Masz rację. Wiem, że tak naprawdę niewiele wiem, choć wiem więcej niż innismile

                                                  > Ale jednak decydujemy, że jakaś parka hetero weźmie to dziecko, chociaż
                                                  dziecko
                                                  > może nie chcieć do nich iść, prawda? I zdarza się , że hetero-katoliccy
                                                  rodzice
                                                  > adopcyjni dziecko krzywdzą, prawda? A jednak decydujemy.

                                                  Ale parka hetero jest wobec dziecka naturalna. Przecież to taka parka dała mu
                                                  życie. Zresztą, każdy człowiek (no prawie) powstał przez taki związek, i walka
                                                  z tym to idiotyzm i groteska. Jesteśmy skazani na mamusię i tatusia, i chyba
                                                  nikt nie protestuje...
                                                  Każdy może dziecko skrzywdzić, no ale to inna kwestia.


                                                  • goskagoska Re: Uwaga 04.01.05, 00:11
                                                    Gość portalu: Abaddon napisał(a):

                                                    > > Ale jednak decydujemy, że jakaś parka hetero weźmie to dziecko, chociaż
                                                    > dziecko
                                                    > > może nie chcieć do nich iść, prawda? I zdarza się , że hetero-katoliccy
                                                    > rodzice
                                                    > > adopcyjni dziecko krzywdzą, prawda? A jednak decydujemy.
                                                    >
                                                    > Ale parka hetero jest wobec dziecka naturalna.
                                                    Otóż parka adopcyjna naturalna nie jest
                                                    + wróćmy do mainstreamu, nie rozmawiamy na temat homo adopcji, jak już
                                                    powiedziałam to za trudny temat i za mało wiemy, a pozea tym homoseksualiści nie
                                                    domagają csię prawa do adopcji, a dzieci jak będą chcieli to będą mieć (już tak
                                                    jest 2lesb+2gej=dziecko z czterema rodzicami)
                                                    Przecież to taka parka dała mu
                                                    > życie.
                                                    adopcyjna?!!
                                                    >Zresztą, każdy człowiek (no prawie) powstał przez taki związek,
                                                    homo też gwoli przypomnienia i nie protestują przeciwko temu
                                                    >i walka
                                                    > z tym to idiotyzm i groteska.
                                                    Przeciż nikt z tym nie walczy, chyba, że ty? Idiotyzm i groteska to mi do ciebie
                                                    pasuje.
                                                    > Jesteśmy skazani na mamusię i tatusia,
                                                    nie, jesteśmy obdarowani mamusią i tatusiem, a ja osobiście, gdybym była sierotą
                                                    i miała taką moc, wolałabym mieć dwie kochające mamy, czy ciocie, niż bidula

                                                    >i chyba
                                                    > nikt nie protestuje...
                                                    > Każdy może dziecko skrzywdzić, no ale to inna kwestia.
                                                    no właśnie
                                                  • Gość: Abaddon Re: Uwaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 22:28
                                                    > > Ale parka hetero jest wobec dziecka naturalna.
                                                    > Otóż parka adopcyjna naturalna nie jest

                                                    Jest. Każda para hetero jest naturalna wobec dziecka. Bo tylko model kobieta +
                                                    mężczyzna może dać mu życie.

                                                    > + wróćmy do mainstreamu, nie rozmawiamy na temat homo adopcji, jak już
                                                    > powiedziałam to za trudny temat i za mało wiemy, a pozea tym homoseksualiści
                                                    ni
                                                    > e
                                                    > domagają csię prawa do adopcji, a dzieci jak będą chcieli to będą mieć (już
                                                    tak
                                                    > jest 2lesb+2gej=dziecko z czterema rodzicami)

                                                    Jeżeli gej chce mieć dziecko, to niech je ma ze swoim chłopakiem. Wtedy
                                                    wszystko git.

                                                    > Przecież to taka parka dała mu
                                                    > > życie.
                                                    > adopcyjna?!!

                                                    Nie, heteroseksualna. Adoptująca para hetero zastępuje biologicznych rodziców,
                                                    bo model związku jest wobec dziecka prawidłowy.

                                                    > >Zresztą, każdy człowiek (no prawie) powstał przez taki związek,
                                                    > homo też gwoli przypomnienia i nie protestują przeciwko temu
                                                    > >i walka
                                                    > > z tym to idiotyzm i groteska.
                                                    > Przeciż nikt z tym nie walczy, chyba, że ty? Idiotyzm i groteska to mi do
                                                    ciebi
                                                    > e
                                                    > pasuje.

                                                    Słonko, nie do mnie z tymi tekstami smarkulismile W internecie każdy jest bogiem,
                                                    gorzej w rzeczywistości...

                                                    > > Jesteśmy skazani na mamusię i tatusia,
                                                    > nie, jesteśmy obdarowani mamusią i tatusiem, a ja osobiście, gdybym była
                                                    sierot
                                                    > ą
                                                    > i miała taką moc, wolałabym mieć dwie kochające mamy, czy ciocie, niż bidula

                                                    Problem polega na tym, że Ty tego możesz chcieć, ale inny już nie. Ja też bym
                                                    chyba wolał parę lesbijek od sierocińca, ale na pewno nie parę pedziów.
                                                  • goskagoska Re: Uwaga 05.01.05, 18:57
                                                    > Jest. Każda para hetero jest naturalna wobec dziecka.
                                                    z tym się nie zgodzę
                                                    > Jeżeli gej chce mieć dziecko, to niech je ma ze swoim chłopakiem. Wtedy
                                                    > wszystko git.
                                                    ale ja nie mówię że tak powinno być, tylko mówię, ze nie da się takich rzeczy
                                                    regulować prawnie, więc nie mamy o czym gadać, dziecko to decyzja (lub wpadka)
                                                    poszczególnych par. Chociaż uważam, że lepiej dla wszystkich byłoby gdyby sprawę
                                                    tę regulować. Nie wiem czy przyznałabym dziecko parze homo, wiem natomiast, że
                                                    niektórym parom hetero też nie, ale to inna kwestia.
                                                    > Nie, heteroseksualna. Adoptująca para hetero zastępuje biologicznych rodziców,
                                                    > bo model związku jest wobec dziecka prawidłowy.
                                                    coto znaczy prawidłowy i komu o tym decydować? Nie mnie i nie Tobie. Ani nikomu
                                                    innemu.
                                                    >Słonko, nie do mnie z tymi tekstami smarkulismile W internecie każdy jest bogiem,
                                                    > gorzej w rzeczywistości...
                                                    to co, spotkamy się i pogadamy? + nie słonkuj mi bo to nieładnie. Ja ci nie
                                                    chłopczykuję, ani nie człowieczkuję, ani w ogóle pupy ci nie robię, więc albo
                                                    gramy fair i dyskutujemy, albo wyzywamy się i słonkujemy. Przyznaję się, że
                                                    wcześniej mnie poniosło czego objawem obfitość "kretynów" w mych wypowiedziach,
                                                    ale nie wytrzymałam po prostu nerwowo czytając bezpodstawne obelgi w strone
                                                    niewinnych ludzi. Przepraszam urażonych, chyba, że udzielają się w Młodzieży
                                                    Wszechpolskiej, dla was droga mw mam zawsze słowa uznane oficjalnie za
                                                    nieprzystojne. W razie trudności odsyłam was do słownika sjp.pwn.pl/
                                                    > Problem polega na tym, że Ty tego możesz chcieć, ale inny już nie. Ja też bym
                                                    > chyba wolał parę lesbijek od sierocińca, ale na pewno nie parę pedziów.
                                                    Okej, zgadzam się z Tobą, że nie mogę decydować za innych, ale czasami muszę,
                                                    tak jak zresztą Ty, czy ktokolwiek inny. Jak już wcześniej pisałam, kwestia
                                                    adopcji przez homo jest dla mnie za trudna, nie wypowiadam się na ten temat.
                                            • antyk52 Re: Uwaga 03.01.05, 00:36
                                              > a skąd masz taką informację? I jak rozumieć skłonność do homoseksualizmu nie
                                              > jako orientację? Heteroseksualista ze skłonnością do homoseksualizmu? Co to
                                              zna
                                              > czy?

                                              To znaczy mniej więcej tyle, że jesteś typową ignorantką zaślepioną w swojej
                                              homofilii.

                                              "W ok. 50% ta zmienność (homoseksualizm - przyp. antyk52) jest wynikiem wpływu
                                              środowiska. Niektórzy badacze przyjmują, że homoseksualizm jest całkowicie
                                              determinowany przez czynniki środowiskowe. Uważa się, że około 18% mężczyzn i
                                              35% kobiet o skłonnościach homoseksualnych utraciło ojca przed 10 rokiem życia.
                                              "

                                              za pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm
                                              • goskagoska HAHAHA Pęknę ze śmiechu 03.01.05, 00:44
                                                Ponad połowa homoseksualistów ma oczy nie zielone. Zatem stawiam hipotezę, że
                                                kolor oczu determinuje orientację. Litości!!! Są małe kłamstwa, wielkie kłamstwa
                                                i statystyka. Wiem co mówię jestem statystykiem big_grin Uśmiałam się chłopczyku.
                                                Magiczna matematyka(!) w rękach badaczy homoseksualizmu. HAHAHA
                                                • antyk52 Re: HAHAHA Pęknę ze śmiechu 03.01.05, 00:55
                                                  Co ma statystyka do badań nad tym co powoduje homoseksualizm? Weszłaś na ten
                                                  link co Ci podałem, było tam jeszcze pare innych hipotez. Prawda jest taka, że
                                                  naukowcy sami do końca nie wiedzą jak to jest.

                                                  Sama napisałaś wyżej, że badania są na zamówienie, no i DOKŁADNIE, brawo. A
                                                  teraz zastanów sie na czyje zamówienie są te wszystkie badania, że
                                                  homoseksualizm jest normalny, nie do uniknięcia i genetycznie uwarunkowany
                                                  oraz, że dzieciom wychowywanym przez geji nic nie grozi?

                                                  I komu tu wierzyć? Twoim pedrylnym "naukowcom", czy szukać może jakiejś dozy
                                                  obiektywizmu?
                                                  Jeśli są jakieś przesłanki (a widać, że są spore jeśli naukowcy określają wpływ
                                                  środowiska na kształtowanie homoseksualizmu od 50 do nawet 100% przypadków) to
                                                  może trzeba ruszyć troche mózgownicą, a nie bredzić mi coś tu o statystyce. To
                                                  o czym Ty mówisz to demagogia, ja mówie o badaniach. Kwestia ich wiarygodności
                                                  może opierać się oczywiście w dużej mierze na statystyce, no ale na Boga chyba
                                                  zawsze bada się jakieś grupy reprezentacyjne, a nie cała populacje Ziemi?
                                                  • goskagoska Re: HAHAHA Pęknę ze śmiechu 03.01.05, 01:12
                                                    No właśnie niewiele a Ty powołujesz się na badania statystyczne.
                                                    >Prawda jest taka, że
                                                    > naukowcy sami do końca nie wiedzą jak to jest.
                                                    No właśnie!!!
                                                    > I komu tu wierzyć?
                                                    sobie
                                                    >Twoim pedrylnym "naukowcom",
                                                    Widzisz ja powołuję się na badania w opozycji do innych "badań" przytaczanych
                                                    przez homofobów. A mój argument koronny nie jest popierany przeze mnie żadnymi
                                                    badaniami, tylko obserwacjami i zdrowym rozsądkiem. A mianowicie po raz mam
                                                    nadzieję ostatni powtórzę się: "Gej krzywdy nie robi gejowi, wręcz przeciwnie,
                                                    natomiast pedofil krzywdzi dzieci" .

                                                    >cryinga widać, że są spore jeśli naukowcy określają wpływ
                                                    > środowiska na kształtowanie homoseksualizmu od 50 do nawet 100% przypadków)
                                                    to właśnie są badania statystyczne(!), co do których zgodziliśmy się, że są
                                                    bezwartościowe i nieobiektywne.

                                                    >no ale na Boga chyba
                                                    > zawsze bada się jakieś grupy reprezentacyjne, a nie cała populacje Ziemi?
                                                    na Allacha! owszem, ale można postawić dowolną hipotezę i na pewnym poziomie
                                                    ufności (ale pewnie już się zgubiłeś) udowodnić ją. Ale o tym się nie pisze. +
                                                    każdy kit można wcisnąć ludziom, dla których matematyka to czarna magia (a jest
                                                    ich wierz mi wielu, również wśród naukowców, zwłaszcza psychologów (na własnej
                                                    skórze to odczułamsmilei byłoby to śmieszne gdyby nie to, że potem się powtarza
                                                    różne bzdury)), a oni go powtórzą + badania statystyczne często przeprowadzają
                                                    ludzie którzy nie mają o tym pojęcia. Zwlaszcza teraz, gdy mamy super
                                                    oprogramowanie, pakiety statystyczne do wyboru do koloru. i jak klikniesz
                                                    wyskakują liczby różne, tylko trzeba jeszcze wiedzieć co klikać i jak te
                                                    magiczne wyniki interpretować!
                                                  • antyk52 klasyczny relatywizm moralny 03.01.05, 01:28
                                                    > > I komu tu wierzyć?
                                                    > sobie

                                                    I egocentryzm w jednym. Ja jestem panem i bogiem samego siebie. Ja decyduje co
                                                    jest złe a co dobre. Nie wierze nikomu, oprócz siebie. Naukowcom wierzyć nie
                                                    można bo każdy robi pod siebie i żaden nie jest obiektywny. Prawdy nie ma,
                                                    uniwersalnych zasad nie ma, jest tylko moja prawda. Genialne.

                                                    Ja uważam, że homo są normalni więc są normalni bo tak mi dyktuje "mój rozum".
                                                    A ja uważam dokładnie odwrotnie, więc czemu wasze pojmowanie ma być
                                                    tym "postępowym", "oświeconym" i "jedynym prawdziwym". A co jak kiedyś
                                                    ktoś "sobie uwierzy", że to właśnie pedofile są normalni. Przecież oni zapewne
                                                    też biedacy, genetycznie uwarunkowani, bez szans na poprawe... troche
                                                    tolerancji goskagoska...
                                                  • goskagoska Re: HAHAHA Pęknę ze śmiechu 03.01.05, 23:06
                                                    > I komu tu wierzyć? Twoim pedrylnym "naukowcom", czy szukać może jakiejś dozy
                                                    > obiektywizmu?
                                                    Ty mi obiektywnie powiedz big_grin HAHAHA "naukowcu", "inteligencie"! big_grin Bawisz mnie
                                                    naprawdę big_grin

                                                    > Jeśli są jakieś przesłanki (a widać, że są spore jeśli naukowcy określają wpływ
                                                    > środowiska na kształtowanie homoseksualizmu od 50 do nawet 100% przypadków) to
                                                    > może trzeba ruszyć troche mózgownicą, a nie bredzić mi coś tu o statystyce.
                                                    No właśnie!!!!
                                                    UWAGA!!!! >"jeśli naukowcy określają wpływ
                                                    > środowiska na kształtowanie homoseksualizmu od 50 do nawet 100% przypadków"
                                                    to jest właśnie powoływanie się na "badania" statystyczne. Ale ty głupi jesteś,
                                                    o zgrozo!
                                  • Gość: Abaddon Bingo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 23:48
                                    Masz prawo nawet do wychowania dzieci na homofobów. A pani Gosia może jedynie
                                    wychowywać swoje dzieci.
                • Gość: kasiakasia Re: Schamiała szantrapo !!! Ręce mi opadają, dawn IP: *.magma / *.magma-net.pl 03.01.05, 10:41
                  ty rzeczywiście jesteś kretyn!
                  czytam i ręce mi opadają!
                  • Gość: wikul Re: Schamiała szantrapo !!! Ręce mi opadają, IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.01.05, 23:25
                    Gość portalu: kasiakasia napisał(a):

                    > ty rzeczywiście jesteś kretyn!
                    > czytam i ręce mi opadają!



                    Jeszcze jedna nawiedzona lampucera.
        • Gość: Kir A coż ja mogę wyjaśnić tylu pprzekonanym? IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 02.01.05, 20:54
          W Średniowieczu w takich sytuacjach stosowano Sąd Boży i zdawano się na jego
          wyrok.Dzisiaj mieczów ci już u nas nie ma,chyba żeby wypożyczyć z muzeum i dać
          je przywódcom poszczególnych opcji prezentujących sprzeczne poglądysmile))).
          A tak trochę poważniej to homoseksualizm był karany jeszcze w wielu krajach w
          połowie lat 60-tych.Dopiero od roku 1964 zaczynaja być uchwalane postulaty
          zmierzające w kierunku uchylenia zakazu dobrowolnych stosunków homoseksualnych
          między dorosłymi min.IX miedzynarodowy Kongres Prawa Karnego w Hadze w 1964r.
          Przyjęto zasadę nieingerowania w stosunki seksualne ludzi,jeżeli nie przynoszą
          obiektywnej szkody innym.Prof Imieliński z pracy pod redakcją którego korzystam
          mói,że można to nazwać jako umiarkowany liberalizm lub wąski rygoryzm.Nalezy
          bowiem mieć na względzie cały niezmiernie złożony układ sytuacji i warunków,w
          którym ta zasada może być wcielona w życie,w życie jednostki i społeczeństwa.
          Zaznaczam,że praca jest z 1984r.
          Pełny tytuł pracy to "Seksuologia kulturowa" pod redakcją Kazimierz
          Imielińskiego wyd.PWN Warszawa 1984r., to akurat to z którego w tej chwili
          korzystam.
          Co do pedofilii pisałem już na ten temat wykorzystując tekst z NIEBIESKIEJ
          LINII 3/20/2002
          "Przemoc seksualna wobec dzieci" autorstwa Sylwii Kluczyńskiej.Pamiętacie jakie
          straszne skutki u ofiary powodują tego rodzaju czyny.Jeżeli nie to Zajrzyjcie
          sobie na stonę internetową "NIEBIESKA LINIA" i odszukajcie ten artykuł.
          Podobnie z kazirodztwem proszę zwrócić uwagę na obecny stan wiedzy jeżeli
          chodzi o zagrożenie chorobami genetycznymi o degeneracji genetycznej już nie
          wspomnę.
          Definicji prawa nie będę już podawał gdyż można ją znaleźć na stronach
          internetowych albo w Enklopedii WIEM albo Enklopedii Prawa.
          Co do poligamii,obowiązuj u nas monogamia i proszę też zwrócić uwagę na Kodeks
          Rodzinny i opiekuńczy.W tym przypadku chodzi przecież również o prawa majątkowe
          np w przypadku postępowania spadkowego i takie inne "bzdety".
          Po wtóre z jakiej racji ja mam wypowiadać się w sprawach zastrzeżonych dla
          autorytetów.Zawsze zalecam aby zajrzeć do literatury a wówczas można uniknąć
          wielu niepotrzebnych kłótni i wyzwisk.
          Pozdrawiam
          Kir
    • Gość: zetor A propos pedofilii - co tam u prałata Jankowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 18:31
      jak tam winka idą ? big_grin
      • terenia.nasweter Re: A propos pedofilii - co tam u prałata Jankows 02.01.05, 18:36
        Gość portalu: zetor napisał(a):

        > jak tam winka idą ? big_grin

        Jest wielce niewłaściwe, że tak wielu "postępowych" katolików krytykujących
        prawowierny Kościół polski popiera na różne sposoby masonerię, a zwłaszcza jej
        przybudówki - stwierdza ks. prof. Czesław S. Bartnik.
      • dokowski Dorobił się na narkotykach, więc inwestuje w alkoh 02.01.05, 22:07
    • antyk52 Re: A propos pedofilii 03.01.05, 00:15
      A co z waszym kochanym relatywizmem moje drogie lewaki, przecież wszystko jest
      względne.
      > tylko "za zgodą" dziecka
      Co to znaczy dziecka? 17 lat, 16, 15, 12, 10? Kiedy to jest pedofil a kiedy już
      nie? Każda granica wieku jest kwestią umowną, zawsze można obniżyć. W końcu te
      dzieci tak szybko nam teraz dorastaja.

      > To akt
      > bycia z drugim człowiekiem, taka iluzja bliskości, który może się odbyć TYLKO
      > I WYŁĄCZNIE w sytuacji PARTNERSKIEJ!!!!

      Zdefiniuj sytuacje partnerską.

      > gdzie obie strony ŚWIADOMIE I
      > DOBROWOLNIE wyrażają wyrażną chęć na stosunek.

      Czemu twierdzisz, że 12 latek nie jest wstanie dobrowolnie i świadomie wyrazić
      chęci na stosunek? Pozatym czy musi być to koniecznie stosunek. Są jeszcze inne
      metody zaspokajania, którymi pedofil z pewnością sie zadowoli.
      Czy 12 latek uprawiający miłość, albo macający się z 12 latką to zboczenie,
      pedofilstwo? Oczywiście za obopólną zgoda, jakżeby inaczej.

      > I tak jest w przypadku pedofilów, którzy gwałcą w imię nie
      > wiadomo czego!!!!

      Nie muszą koniecznie gwałcić.

      > I wy, którzy porównujecie
      > do tych chorych i niebezpiecznych ludzi homoseksualistów!!!

      Niebezpieczny to jest wasz "postępowy", "politycznie poprawny"
      relatywizm, "tolerancjoniści" lewaccy od siedmiu boleści. Jedno zboczenie już w
      ten sposób doprowadziliście do "normalności", więc co stoi na przeszkodzie żeby
      podobnymi pseudo naukowymi i irracjonalnymi metodami doprowadzić i drugie.
      Libertyni zakichani, gejów to by pod niebiosa wysławiali, ale pedofil
      to 'święte' oburzenie. Czekaj kretynkakretynka lobby pedofilne tam już pewnie
      rośnie w siłe i ani się obejrzysz jak te zboczeńce Cie zaleją i każa WHO sie
      wykreślić jako zboczenie. Wtedy może poczujesz sie tak jak teraz normalnie,
      trzeźwo myślący człowiek pod zalewem pederastii, chociaż pewnie niedługo potrwa
      jak zaczniesz piać z zachwytu nad pedofilami. W imie "tolerancji" a jakże!
      • goskagoska Re: A propos pedofilii 03.01.05, 00:33
        antyk52 napisał:

        > > tylko "za zgodą" dziecka
        > Co to znaczy dziecka?
        To chyba można intuicyjnie wyczuć. Proponuję granicę ustaloną już przez innych 18.
        >ci tak szybko nam teraz dorastaja.

        Emocjonalnie też?

        >
        > > To akt
        > > bycia z drugim człowiekiem, taka iluzja bliskości, który może się odbyć T
        > YLKO
        > > I WYŁĄCZNIE w sytuacji PARTNERSKIEJ!!!!
        >
        > Zdefiniuj sytuacje partnerską.
        >
        > > gdzie obie strony ŚWIADOMIE I
        > > DOBROWOLNIE wyrażają wyrażną chęć na stosunek.
        >
        > Czemu twierdzisz, że 12 latek nie jest wstanie dobrowolnie i świadomie wyrazić
        > chęci na stosunek?
        To pokaż mi człowieka, który w wieku 12 lat miał kontakt seksualny z dorosłym
        i jest z tego powodu zadowolony i szczęśliwy. I wpłynęło to na niego
        konstruktywnie. Jest natomiast wiele takich dzieci, które z tej traumy się nie
        podnoszą do końca życia. Dlatego tak twierdzę. + W akcie pedofilskim zwykle
        dzieciak nie ma nic do gadania. 12-latki są pod okiem rodziców i szkoły i jak
        jakiś pan z cukierkami się bawi z nimi na placu zabaw, to rodzice reagują. Akty
        pedofilskie- najczęściej w rodzinie, lub razem z porwaniami i uprowadzeniami.
        Dlatego tak twierdzę.

        Pozatym czy musi być to koniecznie stosunek. Są jeszcze inne
        >
        > metody zaspokajania, którymi pedofil z pewnością sie zadowoli.
        > Czy 12 latek uprawiający miłość, albo macający się z 12 latką to zboczenie,
        > pedofilstwo? Oczywiście za obopólną zgoda, jakżeby inaczej.
        pedofilstwo
        jw
        >
        > > I tak jest w przypadku pedofilów, którzy gwałcą w imię nie
        > > wiadomo czego!!!!
        >
        > Nie muszą koniecznie gwałcić.
        Tylko co robić? każde naruszenie nietykalności i godności osobistej to gwałt

        >
        > > I wy, którzy porównujecie
        > > do tych chorych i niebezpiecznych ludzi homoseksualistów!!!
        >
        > Niebezpieczny to jest wasz "postępowy", "politycznie poprawny"
        > relatywizm, "tolerancjoniści" lewaccy od siedmiu boleści. Jedno zboczenie już w
        >
        > ten sposób doprowadziliście do "normalności", więc co stoi na przeszkodzie żeby
        >
        to że pedofil krzywdzi, a gej nie


        > podobnymi pseudo naukowymi i irracjonalnymi metodami doprowadzić i drugie.
        > Libertyni zakichani, gejów to by pod niebiosa wysławiali, ale pedofil
        > to 'święte' oburzenie.
        Po raz 100000000000 gej nie krzywdzi, pedofil krzywdzi

        >Czekaj kretynkakretynka lobby pedofilne tam już pewnie
        > rośnie w siłe i ani się obejrzysz jak te zboczeńce Cie zaleją i każa WHO sie
        > wykreślić jako zboczenie.

        nie wywalczą prawa do macania dzieci, bo o dzieciach do 18 roku życia decydują
        rodzice i rzecznicy praw dziecka. Dziecko ma prawo do nietykalności. Dorosły ma
        prawo na związek i stosunki seksualne z innym dorosłym za jego zgodą i ochotą.
        • antyk52 Re: A propos pedofilii 03.01.05, 00:47
          > To chyba można intuicyjnie wyczuć. Proponuję granicę ustaloną już przez
          innych
          > 18.

          Intuicyjnie to ja moge wyczuć, że homoseksualizm to zboczenie i co mi z tego
          przychodzi, jak o mojej moralności decyduje gartska zboczeńców, którzy z
          założenia nie są obiektywnie nastawieni do swojego zboczenia?

          > Emocjonalnie też?

          A jak chcesz to weryfikować. Szybciutko znajdą sie usłużni "naukowcy", którzy
          ustalą, że emocjonalnie dojrzali seksualnie jesteśmy od np. 12 roku życia
          (dziewczynki) i 14 (chłopcy).

          > To pokaż mi człowieka, który w wieku 12 lat miał kontakt seksualny z dorosłym
          > i jest z tego powodu zadowolony i szczęśliwy.

          Są tacy, którzy pokazują, patrz gdzieś wyżej. Tak jak są tacy, którzy twierdzą,
          że wychowywanie dzieci przez pary homo wogóle nie wpływa na ich psyche.

          > Tylko co robić? każde naruszenie nietykalności i godności osobistej to gwałt

          Zależy w jakim sensie. Macanie kogoś to nie gwałt, ewentualnie molestowanie.

          > to że pedofil krzywdzi, a gej nie

          Gej wychowując dziecko krzywdzi je, heteroseksualista nie.

          > Po raz 100000000000 gej nie krzywdzi, pedofil krzywdzi

          A jednak, patrz wyżej.

          > nie wywalczą prawa do macania dzieci, bo o dzieciach do 18 roku życia decydują
          > rodzice i rzecznicy praw dziecka. Dziecko ma prawo do nietykalności. Dorosły
          ma
          > prawo na związek i stosunki seksualne z innym dorosłym za jego zgodą i ochotą.

          Czyli wszystko jest kwestią prawnego zmniejszenia tego wieku, np. do 14 lat. I
          to już nie będzie pedofil, a "zwykły" gej.
          • goskagoska Re: A propos pedofilii 03.01.05, 01:00
            antyk52 napisał:
            > Intuicyjnie to ja moge wyczuć, że homoseksualizm to zboczenie i co mi z tego
            > przychodzi, jak o mojej moralności decyduje gartska zboczeńców, którzy z
            > założenia nie są obiektywnie nastawieni do swojego zboczenia?

            Gdy ktoś nie robi ci krzywdy, ty też nie masz prawa krzywdy mu robić. A myśleć
            możesz sobie i czuć co chcesz. I o to właśnie chodzi!!!! smile Jeśli o twojej
            moralności decyduje garstka zboczeńców to coś z tobą niee tak. Może odejdź od
            Kościoła i zacznij decydować sam, to pogadamy.

            >

            > > To pokaż mi człowieka, który w wieku 12 lat miał kontakt seksualny z doro
            > słym
            > > i jest z tego powodu zadowolony i szczęśliwy.
            >
            > Są tacy, którzy pokazują, patrz gdzieś wyżej.
            gdzie?!!! nie widzę!!!
            Widziałam natomiast skrzywdzonych przez pedofilów.

            >Tak jak są tacy, którzy twierdzą,
            > że wychowywanie dzieci przez pary homo wogóle nie wpływa na ich psyche.
            >
            A wpływa? Jak? Masz jakieś wiarygodne informacje? A jeśli jak twierdzisz
            wiadomo, że wpływa, to znaczy, że pary homo dzieci wychowują i prawnie nie da
            się o tym decydować, bo takie sprawy załatwia NATURA!

            > > Tylko co robić? każde naruszenie nietykalności i godności osobistej to gw
            > ałt
            >
            > Zależy w jakim sensie. Macanie kogoś to nie gwałt, ewentualnie molestowanie.

            To gwałt. Może nie w świetle prawa, może nie gwałt-stosunek, ale gwałt i zamach
            na godność i wolność człowieka.


            > > to że pedofil krzywdzi, a gej nie
            >
            > Gej wychowując dziecko krzywdzi je, heteroseksualista nie.
            Pedofil tak
            A jak krzywdzi gej?

            >
            > > Po raz 100000000000 gej nie krzywdzi, pedofil krzywdzi
            >
            > A jednak, patrz wyżej.
            >

            > Czyli wszystko jest kwestią prawnego zmniejszenia tego wieku,
            w swietle prawa, chyba niestety tak. Moralnie to każdy chyba czuje.
            > np. do 14 lat. I
            > to już nie będzie pedofil, a "zwykły" gej.
            albo "zwykły" heteryk.
            • antyk52 Re: A propos pedofilii 03.01.05, 01:24
              > Gdy ktoś nie robi ci krzywdy, ty też nie masz prawa krzywdy mu robić.

              E? My sie chyba nie rozumiemy. Czy Twoją jedyną argumentacją przeciwko
              pedofilii jest wyrządzanie krzywdy, nie wyrażenie obopólnej zgody i
              niedojrzałość emocjonalna. Przecież to wszystko są pojęcia względne, które
              akurat tak sobie ukształtowałaś a nie inaczej. Świat idzie do przodu co za
              problem je "ulepszyć". No bądźmy trochę bardziej "postępowi"...
              Wszystko to da sie zweryfikować prostym obniżeniem wieku "dojrzałości". I już
              za jednym zamachem "legalizujemy" pedofilstwo.

              > gdzie?!!! nie widzę!!!

              Wikul pisał: www.mateusz.pl/wdrodze/nr319/319-11-wlodek.htm

              > A jeśli jak twierdzisz
              > wiadomo, że wpływa, to znaczy, że pary homo dzieci wychowują i prawnie nie da
              > się o tym decydować, bo takie sprawy załatwia NATURA!

              Przykro mi nic nie rozumiem z tego bełkotu...

              > A jak krzywdzi gej?

              'Wpływ środowiskowy', o którym już pisałem. Ryje dzieciakowi psyche już od
              urodzenia.

              > albo "zwykły" heteryk.

              Albo "zwykły" heretyk, whatever. Będzie jednak pedofilem w świetle prawa. Wtedy
              oczywiście uznasz to za "normalne". Trzeba iść z duchem "POSTĘPU"!
              • goskagoska Re: A propos pedofilii 03.01.05, 21:23
                >Czy Twoją jedyną argumentacją przeciwko
                > pedofilii jest wyrządzanie krzywdy, nie wyrażenie obopólnej zgody i
                > niedojrzałość emocjonalna.
                Nie! Tylko szeroko pojęte robienie krzywdy. I to wystarczy, to ostateczny
                argument w życiu. A ty masz jakieś inne?'
                >Przecież to wszystko są pojęcia względne, które
                > akurat tak sobie ukształtowałaś a nie inaczej.
                Otóż nie! Krzywda to pojęcie bezwzględne. Zachodzi to zjawisko wówczas, gdy
                ktokolwiek czuje się pokrzywdzony. A konkretniej i bardziej formalnie:
                krzywda -«szkoda moralna, fizyczna lub materialna wyrządzona komuś
                niezasłużenie, bezprawnie; nieszczęście, niesprawiedliwość, obraza dotykająca
                kogoś niesłusznie»

                >Świat idzie do przodu co za
                > problem je "ulepszyć".
                HAHAHA!!! big_grin CZekam na propozycje "ulepszenia".
                > No bądźmy trochę bardziej "postępowi"...
                ...i wsadźcie sobie gazrurkę (gazrórkę jak kto woli) w dupę.


                > > A jeśli jak twierdzisz
                > > wiadomo, że wpływa, to znaczy, że pary homo dzieci wychowują i prawnie ni
                > e da
                > > się o tym decydować, bo takie sprawy załatwia NATURA!
                >
                > Przykro mi nic nie rozumiem z tego bełkotu...
                Spoko, pracowałam kiedyś z upośledzonymi, już tłumaczę. Postaram sie krótkimi
                prostymi zdaniami z jednym orzeczeniem. (lekarskim: masz dziury w mózgu)
                Otóż twierdzisz, że wychowanie dzieci przez rodziców homo ma wpływ na ich
                psychikę. Nadążasz? Otóż musisz mieć jakieś podstawy żeby tak twierdzić. Jesteś
                ze mną? Czyli zaobserwowano te wpływy. Czyli zjawisko już występuje. Tzn.
                (jakbyś się zgubił) są dzieci wychowane (lub wychowywane) przez pary homo.
                UWAGA!!! Skąd się wzięły? Jakiś sąd nakazał, czy może jakiś ksiądz
                zaeksperymentował narażając dziecko na szwank? Pewnie krzyczysz teraz NIE!!! I
                co do tego zgadzamy się. Otóż nikt prawnie tych dzieci tym rodzicom nie
                przyznał. Po prostu Natura zadziałała. Są to np. dzieci z wcześniejszych
                związków hetero. Lub spłodzone w układzie 2 gejów+ 2 lesbijki. Zatem sprawa
                dzieci nie jest do uregulowania prawnie, bo tu działają siły natury i wola
                ludzka. Czy może planujecie parom homo odbierać ich biologiczne potomstwo? ( dla
                dobra tego ostatniego oczywiście HAHAHA). Zatem o tym nie nam decydować
                choćbyśmy nie wiem jak chcieli. Ta kwestia jest poza dyskusją.
                Ojej ile zdań! Mam nadzieję, że jakoś się z tym uporasz.

                > > A jak krzywdzi gej?
                >
                > 'Wpływ środowiskowy', o którym już pisałem. Ryje dzieciakowi psyche już od
                > urodzenia.

                O pomyłka! Chodziło Ci chyba o księdza?
                A gej jak "ryje psyche"? HAHAHA
                Mówi "Synu! Jesteś już duży. Kiedy wreszcie przyprowadzisz chłopaka? Zrobimy
                sobie orgię z zięciem" BUAHAHAHA!!!! big_grin
                Oświecam Was: Otóż środowiska tzw. wyzwolone seksualnie, nie ulegają tylu
                frustracjom i nie są seksem opętane, w przeciwieństwie do czystych katolików,
                którzy tylko raz na tydzień po bożemu. A księża to nie wiem jak często.
                Jak już pisałam chyba w każdym poście nigdy nie uznam za "normalne" pedofilii,
                tak jak nic innego za "normalne" nie uznaję. Bo co to k... znaczy? To dopiero
                jest pojęcie względne. Generalnie chodzi tylko o zasadę: "ŻYJ I DAJ ŻYĆ INNYM",
                "MIŁUJ BLIŹNEGO SWEGO JAK SIEBIE SAMEGO", nie dawaj sobie prawa do decydowania o
                tym co słuszne, a co nie, w czyimś imieniu. + SPECIAL BONUS dla katolików "NIE
                CUDZOŁÓŻ!" HAHAHAbig_grin

                To tak gwoli przypomnienia, z innej beczki.
                A pedofile i wy stróże moralności (big_grin już nie mogę HAHAHA) właśnie to robicie:
                bezprawnie ingerujecie lub usiłujecie ingerować w cudze życie.
                • Gość: Abaddon Pudło. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 22:02
                  > Spoko, pracowałam kiedyś z upośledzonymi, już tłumaczę. Postaram sie krótkimi
                  > prostymi zdaniami z jednym orzeczeniem. (lekarskim: masz dziury w mózgu)
                  > Otóż twierdzisz, że wychowanie dzieci przez rodziców homo ma wpływ na ich
                  > psychikę. Nadążasz? Otóż musisz mieć jakieś podstawy żeby tak twierdzić.

                  Równie dobrze Ty musisz mieć podstawy, by się z nim nie zgadzać. Póki co
                  dyskusja ja nie wiem i ja też nie wiem jest bezowocnasmile

                  Jesteś
                  > ze mną? Czyli zaobserwowano te wpływy. Czyli zjawisko już występuje. Tzn.
                  > (jakbyś się zgubił) są dzieci wychowane (lub wychowywane) przez pary homo.
                  > UWAGA!!! Skąd się wzięły? Jakiś sąd nakazał, czy może jakiś ksiądz
                  > zaeksperymentował narażając dziecko na szwank? Pewnie krzyczysz teraz NIE!!! I
                  > co do tego zgadzamy się. Otóż nikt prawnie tych dzieci tym rodzicom nie
                  > przyznał. Po prostu Natura zadziałała.

                  Nie, tylko wykorzystano mechanizmy naturalne do swoich celów.

                  Są to np. dzieci z wcześniejszych
                  > związków hetero. Lub spłodzone w układzie 2 gejów+ 2 lesbijki. Zatem sprawa
                  > dzieci nie jest do uregulowania prawnie, bo tu działają siły natury i wola
                  > ludzka.

                  Równie dobrze zoofil ze swoim psem też może mieć dzieci... facet z poprzedniego
                  związku. No nie? A piesek szczeniątka, hihi.

                  Czy może planujecie parom homo odbierać ich biologiczne potomstwo? ( dl
                  > a
                  > dobra tego ostatniego oczywiście HAHAHA). Zatem o tym nie nam decydować
                  > choćbyśmy nie wiem jak chcieli. Ta kwestia jest poza dyskusją.

                  Nie, nie jest. Każdy ma prawo do ojca i matki, bo to jest właśnie natura. Jeśli
                  gej ma dziecko z lesbijką - spox, ale niech je wspólnie wychowywują. Inna
                  sytuacja to po prostu zwykły handel człowiekiem. A o "dobru" dziecka nie ma
                  sensu się wypominać, gdy się nic nie wie.





                • antyk52 Re: A propos pedofilii 03.01.05, 23:29
                  > Nie! Tylko szeroko pojęte robienie krzywdy. I to wystarczy, to ostateczny
                  > argument w życiu. A ty masz jakieś inne?'

                  "Szeroko pojęte robienie krzywdy", fajnie to brzmi z ust zacietrzewionej
                  relatywistki.
                  Ja mam inny. Tym argumentem jest moralność. Każde współżycie poza współżyciem
                  mężczyzny z kobietą uważam za niezgodne z moją moralnością i sumieniem ergo nie
                  jestem wstanie go zaakceptować. Tylko nie próbuj mi wyjeżdżać z wiarą bo to
                  jest "szeroko pojęta moralność" zrozumiała nawet dla sporej ilości ludzi nie
                  wierzących.

                  > Otóż nie! Krzywda to pojęcie bezwzględne. Zachodzi to zjawisko wówczas, gdy
                  > ktokolwiek czuje się pokrzywdzony. A konkretniej i bardziej formalnie:
                  > krzywda -«szkoda moralna, fizyczna lub materialna wyrządzona komuś
                  > niezasłużenie, bezprawnie; nieszczęście, niesprawiedliwość, obraza dotykająca
                  > kogoś niesłusznie»

                  Świetnie, więc wracamy do punktu wyjścia, obniżyć wiek prawnej dojrzałości
                  (dorosłości) i już mamy "legalne" pedofilstwo. Dlaczego w imie
                  swojej "postępowości" i "tolerancyjności" nie rządasz obniżenia tego wieku do
                  np. 15 lat? Przed sądem za morderstwa mogą stawać, brać ślub w szczególnych
                  przypadkach, może więc społeczeństwo jest już gotowe na takie przemiany i
                  zaakceptowanie, że szybciej dorastamy? Średnio koło 15% 15-16 latków przechodzi
                  już inicjacje seksualną... może najwyższy czas pozwolić im już wchodzić w
                  normalne związki... co sie mają po ciemnych kątach gdzieś gzić?

                  > HAHAHA!!! big_grin CZekam na propozycje "ulepszenia".

                  Patrz wyżej.

                  > ...i wsadźcie sobie gazrurkę (gazrórkę jak kto woli) w dupę.

                  To Ty tu jesteś "(pos)tępakiem", miło wiedzieć, że lubicie takie rzeczy.

                  > Spoko, pracowałam kiedyś z upośledzonymi, już tłumaczę.

                  Ta, widać 'wpływ środowiskowy' smile Co do reszty bełkotu:
                  Dzieci z poprzednich związków hetero, ok są, ja mówiłem raczej o adopcji
                  poprzez pary od zawsze homo, ale spox. W przypadku, który podałaś dziecko
                  powinno być oczywiście odbierane (jak to zresztą sie zawsze dzieje przy
                  rozwodach) i przyznawane 'połówce' hetero. Sorry ale homo powinni w tym
                  momencie tracić jakiekolwiek prawa rodzicielskie.

                  Co do zaobserwowania wpływów to bardzo mnie rozbawiłaś pani 'statystyczko'. Czy
                  do Twojego ciasnego umysłu dochodzi, że aby badania były jak najbardziej
                  wiarygodne (a szczególnie takie specyficzne jak te) potrzeba określonych
                  warunków. Głównie odpowiedniej próby, odpowiedniego okresu czasu (b. długiego,
                  z pare pokoleń by sie przydało), itp.

                  Czy do Twojego umysłu jest również wstanie coś dotrzeć o tym co mówiłem
                  wcześniej, czyli o 'czynnikach środowiskowych'? Twoim zdaniem co jest powodem
                  powstawania homoseksualizmu? Genetyka? To ciekawe co z pedałami w więzieniach?
                  Dlaczego w odniesieniu do pedofilii, mówi się głownie o:
                  "ale w większości przypadków o rozwoju pedofilii decydują czynniki psychiczne i
                  rozwojowe, np. zaburzone relacje z rodzicami, doświadczenie przemocy seksualnej
                  w dzieciństwie, odczuwanie lęku wobec kobiet, kompleksy, niepowodzenia w życiu
                  seksualnym."?? A geje to oczywiście biedaki, które sie już takie urodziły...

                  > O pomyłka! Chodziło Ci chyba o księdza?
                  > A gej jak "ryje psyche"? HAHAHA
                  > Mówi "Synu! Jesteś już duży. Kiedy wreszcie przyprowadzisz chłopaka? Zrobimy
                  > sobie orgię z zięciem" BUAHAHAHA!!!! big_grin
                  <cut>

                  Nie no kretynkakretynka Ty jesteś jednak przypadkiem nieuleczalnym... przecież
                  Ty wogóle nie kumasz o czym jest mowa... masz swoja poje..ą "politycznie
                  poprawną" wizje i nic do Ciebie nie dociera... a jak nawet część (żeby już nie
                  mówić większość) badaczy Ci powie, że:
                  "W ok. 50% ta zmienność jest wynikiem wpływu środowiska. Niektórzy badacze
                  przyjmują, że homoseksualizm jest całkowicie determinowany przez czynniki
                  środowiskowe."
                  to najwyżej stwierdzisz, że to brednie bo nie zgadzają się z tym co Ty myślisz
                  i co Ci podpowiada Twój rozum...

                  > Jak już pisałam chyba w każdym poście nigdy nie uznam za "normalne" pedofilii,
                  > tak jak nic innego za "normalne" nie uznaję.

                  No właśnie kolejny dowód na mózg przeżarty relatywizmem. Nie ma rzeczy
                  normalnych i nienormalnych. Jak kretynkakretynka powie, że coś jest gut to jest
                  gut, jak powie, że bad to bad... Chociaż, czym jest w takim razie pedofilia...
                  czyżby była... zaraz... NIENORMALNA??? Nienormalne rzeczy więc są, tak? Nie ma
                  tylko normalnych, ekstra... Obniżyli by wiek pełnoletności do 15 lat i sama byś
                  tu broniła swoją piersią jeszcze tych niedawnych "nienormalnych" i uznała ich
                  za jak najbardziej "normalnych" i godnych poszanowania i szacunku.
        • Gość: ubu_roy Re: A propos pedofilii IP: *.nyc.rr.com 03.01.05, 06:50
          goskagoska napisała:

          > To pokaż mi człowieka, który w wieku 12 lat miał kontakt seksualny z dorosłym
          > i jest z tego powodu zadowolony i szczęśliwy. I wpłynęło to na niego
          > konstruktywnie.

          Jak mialem 12 lat to bzyknalem swoja ciotke. Pierwszy raz. Miala wtedy 26 lat.
          Jestem z tego powodu zadowolony i szczesliwy. Jak mowi ludowe przyslowie "na
          starej piczy mlody ch.. sie cwiczy". To doswiadczenie z ponad dwukrotnie
          starsza odemnie samica wplynelo na moj rozwoj bardzo konstruktywnie. Lubie i
          szanuje kobiety. Nie cierpie na zadna zwiazana z kobietami fobie, nie jestem
          niesmialy, nie mam kompleksu malego penisa, nie wymagam od siebie ciaglej
          gotowosci seksualnej. Uczulilem sie niestety na tusz do zes, ale przeciez nie
          mozna miec wszystkiego na raz. O! tego tez sie od cioci nauczylem. smile)
          Pozdro.
          • Gość: czarna-owca a bzykochanie z ciocią dozwolone? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 07:27
            bzykochanie -hehehe- z własną ciotką!! No to niezła ta ciocia, o ile nie są to
            przechwałki starego erotomana teortetyka. A nie miałeś na oku jakiejś
            młodszej/starszej kuzynki: "Kto kuzynki nie przejeb... ten nie będzie w
            niebie."-też przysłowie ludowe.

            ale mnie rozbawiłeś z samego rana, dziękuję za dawkę humoru. A jak się miewa
            teraz cocia. czarna owca,
          • goskagoska Re: A propos pedofilii 03.01.05, 21:31
            > Jak mialem 12 lat to bzyknalem swoja ciotke
            > To doswiadczenie z ponad dwukrotnie
            > starsza odemnie samica wplynelo na moj rozwoj bardzo konstruktywnie
            Właśnie widzimy.
            Czyli jak rozumiem twierdzisz, że pedofile są okej? MAsz dzieci?
            > nie mam kompleksu malego penisa
            właśnie widzimy big_grin
            >nie wymagam od siebie ciaglej
            > gotowosci seksualnej.
            to niezwykłe i wspaniałe! Podziel sie z nami jeszcze czymś.
            A ciocia teraz gdzie? Pie..sz ją jeszcze?

            A ja w podstawówce miałam koleżankę, którą wykorzystał pedofil. Ona ledwo potem
            tą podstawówkę skończyła. A gdy miałm szesnaście lat i cieszyłam się z
            licealnymi przyjaciółmi życiem i młodością i przeżywałam pierwszą miłość, ta
            dziewczyna odebrała sobie życie. Moglibyście nie pieprzyc głupot chociażby przez
            szacunek i pamięć o ofiarach tych zbrodniarzy.

            Jak mówi przysłowie ludowe: "Ubu_roy, jesteś poje..y"
      • Gość: Kir A to co za herezje!? IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 03.01.05, 02:52
        Dobrze,że tutaj zajrzałem a akurat się przebudziłem.
        Wiek jest wyraźnie określony w kk i nie ma tutaj żadnego znaczenia zgoda czy to
        dziecka czy rodziców!!!
        Nie pasuje coś to do krajów Azji lub Afryki,tam niektóre plemiona chyba
        tolerują seks z dziećmi.
        W cywilizowanym świecie za to idzie się do więzienia.Na FA mi tego zmieniać nie
        będziecie ani wysysać z palca jakichś tendencji o których nikt nawet nie
        pomyślał.
        Do jasnej cholery zwróćcie uwagę jaki był problem aby zaniżyć wiek
        odpowiedzialności karnej za zbrodnie!!!
        Co Wy za chore umysły macie,skoro jak się okazuje i dorosły człowiek nie jest
        dojrzały emocjonalnie to 12-to latek miałby być?
        A rozwój fizyczny to gips?
        Po drugie Świat to nie Polska.Ziemia jest kulista i krąży wokół Słońca a nie
        odwrotnie.
        Tak i Świat nie obraca się wokół Polski myśli jej czołowych partyjniackich
        przedstawicieli nie wyznaczają kierunków jego rozwoju a jej spolegliwi dla
        poszczególnych opcji politycznych przedstawiciele nauki nie rewolocjonizują
        światowej nauki tak jak Kopernik,bo tego typu naukowców sami by zniszczyli.
        Tak,że bez herezji proszę i opierać się na tym co w kk oraz aktualnych
        tendencjach naukowych a nie tworzyć chorej science fiction.
        Literaturę podałem w swoim ostatnim poscie.
        Jest to "Seksuologia kulturowa" pod red.Kazimierza Imielińskiego.
        Warto przeczytać.
        Cudze chwalicie swego nie znacie.Nie gardzić mi rodzimymi naukowcami,tylko
        odróżnoać spolegliwych od obiektywnych.
        Kir
        • Gość: Kir Re: A to co za herezje!?Było do Anyka52/ntx IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 03.01.05, 02:55
        • antyk52 nie herezje a prowokacja 03.01.05, 10:34
          > Wiek jest wyraźnie określony w kk i nie ma tutaj żadnego znaczenia zgoda czy
          to
          >
          > dziecka czy rodziców!!!

          Na jakiej podstawie jest określony ten wiek? Czemu akurat taki a nie inny?

          > Nie pasuje coś to do krajów Azji lub Afryki,tam niektóre plemiona chyba
          > tolerują seks z dziećmi.

          O a jednak można. Czemu oni mogą a my nie. Przecież to jawna dyskryminacja
          bialych ludzi na korzyść jakichś murzyńskich plemion.

          > W cywilizowanym świecie za to idzie się do więzienia.Na FA mi tego zmieniać
          nie
          >
          > będziecie ani wysysać z palca jakichś tendencji o których nikt nawet nie
          > pomyślał.

          W cywilizowanym świecie to pedalstwo powinno być zboczeniem. A jednak wyssano z
          palca pewne tendencje i już nie jest. Ciekawe prawda?

          > Tak,że bez herezji proszę i opierać się na tym co w kk oraz aktualnych
          > tendencjach naukowych a nie tworzyć chorej science fiction.

          Widzisz dla kretynkikretynki nie ma czegos takiego, ona ufa sobie, obserwacjom
          i "zdrowemu rozsądkowi". Jeśli te obserwacje i "zdrowy rozsądek" doprowadziły
          ją do tego, że homo to coś normalnego to co za problem żeby kogoś innego
          doprowadziły do tych samych wniosków o pedofilii. Potem jeszcze kilu, pare
          tysięcy, naście i mamy kolejne lobby. Nie dziś, to za 10 lat, 50, kropla drąży
          skałe, oni są cierpliwi.
          • Gość: kasiakasia Re: nie herezje a prowokacja IP: *.magma / *.magma-net.pl 03.01.05, 10:48
            tak
            a światem rządzą masoni- w to pewnie też wierzysz...
            rozpacz mnie ogarnia że tacy ludzie jak ty nas otaczają.
            • antyk52 Re: nie herezje a prowokacja 03.01.05, 11:07
              Światem rządzą głupcy, którzy dla szarego mieszkańca Ziemi (też głupca, tylko o
              znacznie mniejszej wiedzy i nie umiejącego tak "ładnie" mówić) są "intelygencją
              opiniotwórczą" (jaką, wiadomo: lewacką).
              Ty natomiast nazywaj sobie ich jak chcesz.
          • Gość: Kir Re: nie herezje a prowokacja IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 03.01.05, 13:18
            antyk52 napisał:

            > Na jakiej podstawie jest określony ten wiek? Czemu akurat taki a nie inny?

            A co Cię to obchodzi? jest zapisany w Ustawie Kodeks Karny.Ustawa to taki akt
            prawny,który obowiązuje wszystkich.Masz jej zapisów przestrzegać,jeżeli nie to
            ponosisz sankcje jakie w niej są określone.Norma prawna (aby nie komplikować)
            składa się z dyspozycji-to sposób zachowania i sankcji-to kara.
            > O a jednak można. Czemu oni mogą a my nie. Przecież to jawna dyskryminacja
            > bialych ludzi na korzyść jakichś murzyńskich plemion.
            To po jaką cholerę bierzesz udział w dyskusji,czego tak naprawdę chcesz,mieć
            stosunki seksualne z dziećmi poniżej lat 15,to pisz otwarcie a może jeszcze
            czegoś innego?
            Pewne rzeczy wyjaśniałem w poscie "A cóż ja mogę wyjaśnić tylu przekonanym?"
            będącym odpowiedzią na pytanie Jacka(jest na tej stronie).Kazałem tam też
            z encyklopedii wziąć sobie definicję prawa.Zrozumiałbyś wtedy dlaczego mogą
            murzynii czy azjaci anie my.
            Nie będę bawił się w określanie ogólnego,rodzajowego i szczególnego przedmiotu
            ochrony zawartego w kk,poszczególnych jego rozdziałach i przepisach będących
            przedmiotem tej dyskusji.Dlaczego nie zwróciłeś uwagi na to że ciotka opisana
            tutaj przez jednego z forumowiczów też popełniła p-wo pedofilii?
            Chcesz kogoś sprowokować do inwektyw?mało Ci napisałem w odpowiedzi dla Ciebie
            abyś zrozumiał?Jeżeli piszę,że w latach 60 homoseksualizm był karalny i
            przedstawiam co zadecydowało o tym,że odstąpiono od jego karalności a ktoś tego
            nie rozumie to już nie wiem z kim rozmawiam?
            Przypominasz mi gości z czasów PRL-u,którzy nie chcieli wprowadzać
            komputeryzacji bo może zabraknąć prądu i wszystkie dane diabli wezmą.
            Inni "mądrzy" w to wierzyli dodatkowo dodając,że powoduje to zmiany chorobowe
            i dlatego dzisiaj jesteśmy 50 lat za murzynami.Dlatego jak słucham,że czegoś
            się nie da zrobić albo spowoduje to straszne skutki bez przeprowadzenia
            rzetelnych badań i symulacji to mnie normalnie szlag trafia.Tym bardziej,że
            dzisiaj mogę korzystać prawie w pełni z doświadczeń Zachodu.
            Kir
            • Gość: jacek#jw Re: nie herezje a prowokacja IP: *.plusgsm.pl 03.01.05, 14:27
              Gość portalu: Kir napisał(a):

              > Inni "mądrzy" w to wierzyli dodatkowo dodając,że powoduje to zmiany chorobowe
              > i dlatego dzisiaj jesteśmy 50 lat za murzynami.Dlatego jak słucham,że czegoś
              > się nie da zrobić albo spowoduje to straszne skutki bez przeprowadzenia
              > rzetelnych badań i symulacji to mnie normalnie szlag trafia.Tym bardziej,że
              > dzisiaj mogę korzystać prawie w pełni z doświadczeń Zachodu.

              Po pierwsze doświadczenia zachodu w tej sprawie są jednak nikłe. Do tego
              potrzeba pokoleń i zmiany warty rządzących. Zwykle prawica i lewica wymieniają
              się cyklicznie. Po drugie nawet tak nikłe doświadczenia nie śą wykorzystywane
              przez pomysłodawcdów ustaw (to chyba już druga) i produkowane są gnioty
              ustawodawcze. Z doswiadczeń wynika np, że standardowo zapomina się o tym, że
              pedały nagminnie chcą się rozwodzić i zmieniać partnerów.

              Pozdr / Jacek
              • Gość: Kir Spoko IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 03.01.05, 15:13
                Mówimy o homoseksualistach.Problem nie zniknie jak za machnięciem
                czarodziejskie różdżki.Jeżeli czytałeś moją odpowiedź to wiesz,że restrykcje
                już były.Pytanie: jak daleko posunąć się w liberalizacji?W przeciwnym wypadku
                należy się liczyć z powstaniem podziemia homoseksualnego a tym samym całą gamą
                negatywnych zjawisk:bezkarne rozboje,kradzieże dokonywane przez homoseksualne
                prostytutki,wymuszenia,trudno też przewidzieć w jakich środowiskach szukaliby
                swoich partnerów homoseksualiści.To też większe zagrożenie rozprzestrzeniania
                się chorób drogą płciową.Jest się nad czym zastanawiać i nad czym dyskutować.
                Czasu wymaga kwestia ustalenia czy zezwolić na adopcję,z tym się w pełni
                zgadzam.Muszę mieć opinię niezależnych naukowców.Staram się patrzeć na sprawę
                obiektywnie,bez uprzedzeń.Tak jak napisałem nie trawię widoku mizdrzących się
                facetów co jest całkiem zrozumiałe,gdyż mo popęd skierowany jest w kieruku płci
                przeciwnej.Staram się jedynie wykazać,że prawo tutaj nię jest w stanie zmienić
                czyjegoś nastawienia.Może jednak mieć wpływ na zapobieżenie wielu niepotrzebnym
                tak społecznym jak i krymnalnym zjawiskom.Jednak aby uzyskać consensus należy
                prowadzić dyskusję w innej konwencji.
                Prosty przykład w tym wątku: nie zauważono klasycznego przestępstwa pedofilii
                ponieważ skupiono się tylko na homoseksualistach.
                To jest właśnie główny powód tworzenia knotów ustawowych.NIE OBEJMUJE SIĘ
                CAŁOŚCI ZAGADNIENIA, TYLKO JEGO WYCINEK.
                Pozdrawiam
                Kir
                • gini Re: Spoko 03.01.05, 15:22
                  Gość portalu: Kir napisał(a):

                  > Mówimy o homoseksualistach.Problem nie zniknie jak za machnięciem
                  > czarodziejskie różdżki.Jeżeli czytałeś moją odpowiedź to wiesz,że restrykcje
                  > już były.Pytanie: jak daleko posunąć się w liberalizacji?W przeciwnym wypadku
                  > należy się liczyć z powstaniem podziemia homoseksualnego a tym samym całą
                  gamą
                  > negatywnych zjawisk:bezkarne rozboje,kradzieże dokonywane przez homoseksualne
                  > prostytutki,

                  Skoro wiec sa rozboje i kradziezze trzeba to zalegalizowac?Prostytucja
                  homoseksualna juz jest jakbys nie wiedzial...


                  wymuszenia,trudno też przewidzieć w jakich środowiskach szukaliby
                  > swoich partnerów homoseksualiści.

                  A wiec trzeba im ulatwic szukanie partnerow , dla dobra spoleczenstwa
                  naturalnie....
                  Moze jakis parytet, cioo?

                  To też większe zagrożenie rozprzestrzeniania
                  > się chorób drogą płciową.Jest się nad czym zastanawiać i nad czym dyskutować.
                  > Czasu wymaga kwestia ustalenia czy zezwolić na adopcję,z tym się w pełni
                  > zgadzam.Muszę mieć opinię niezależnych naukowców.

                  Baa jak ich znalezc,

                  Staram się patrzeć na sprawę
                  > obiektywnie,bez uprzedzeń.Tak jak napisałem nie trawię widoku mizdrzących się
                  > facetów co jest całkiem zrozumiałe,gdyż mo popęd skierowany jest w kieruku
                  płci
                  >
                  > przeciwnej.Staram się jedynie wykazać,że prawo tutaj nię jest w stanie
                  zmienić
                  > czyjegoś nastawienia.


                  Calkiem trafne spostrzezenie, prawnie nie mozna nakazac niczego,

                  Może jednak mieć wpływ na zapobieżenie wielu niepotrzebnym
                  >
                  > tak społecznym jak i krymnalnym zjawiskom.Jednak aby uzyskać consensus należy
                  > prowadzić dyskusję w innej konwencji.
                  > Prosty przykład w tym wątku: nie zauważono klasycznego przestępstwa pedofilii
                  > ponieważ skupiono się tylko na homoseksualistach.

                  Ty przeoczyles, ja podawalam

                  > To jest właśnie główny powód tworzenia knotów ustawowych.NIE OBEJMUJE SIĘ
                  > CAŁOŚCI ZAGADNIENIA, TYLKO JEGO WYCINEK.
                  > Pozdrawiam
                  > Kir
              • goskagoska Re: nie herezje a prowokacja 03.01.05, 22:46
                > Z doswiadczeń wynika np, że standardowo zapomina się o tym, że
                > pedały nagminnie chcą się rozwodzić i zmieniać partnerów.

                "Pedały nagminnie(!!!!) chcą się rozwodzić i zmieniać partnerów"
                HAHAHAbig_grin Przeszedłeś samego siebie. Nie ośmieszaj się człowieczku
                Otóż:
                Po pierwsze: nagminnie rozwodzić się chcą heterycy, bo nie wiem czy wiesz, ale w
                naszym kraju np. nie mam czegos takiego jak małżeństwo homo. Kurczę! Oni
                nagminnie chcą się rozwodzić jeszcze przed ślubem! Zboczeńcy! HAHAHA No
                poprawiłeś mi humor młodzieńcze.
                • Gość: jacek#jw Re: nie herezje a prowokacja IP: *.plusgsm.pl 04.01.05, 13:10
                  Na jakich podstawach opierasz opinię, że związki homo są trwalsze od hetero?
                  Nagminość rozwodów w związkach hetero w takich krajach jak Szwecja czy Holandia
                  jest dla mnie oczywista.

                  Pozdr / Jacek
            • antyk52 Re: nie herezje a prowokacja 03.01.05, 14:31
              > A co Cię to obchodzi?

              Bo to jest najbardziej istotne. Z czego wynika to, że pełnoletność to akurat 18
              rok życia a nie inny i czemu nie można przeprowadzić innego toku rozumowania i
              obniżyć go np. do 15? Czy nie obniża się wieku odpowiedzialności za najcięższe
              zbrodnie? Już 15 latki mogą chyba stawać przed normalnym sądem, a 16 latki w
              specjalnych okolicznościach brać ślub.

              >homoseksualizm był karany jeszcze w wielu krajach w
              >połowie lat 60-tych.Dopiero od roku 1964 zaczynaja być uchwalane postulaty
              >zmierzające w kierunku uchylenia zakazu dobrowolnych stosunków homoseksualnych
              >między dorosłymi min.IX miedzynarodowy Kongres Prawa Karnego w Hadze w 1964r.
              >Przyjęto zasadę nieingerowania w stosunki seksualne ludzi,jeżeli nie przynoszą
              >obiektywnej szkody innym.Prof Imieliński z pracy pod redakcją którego
              >korzystam
              >mói,że można to nazwać jako umiarkowany liberalizm lub wąski rygoryzm.Nalezy
              >bowiem mieć na względzie cały niezmiernie złożony układ sytuacji i warunków,w
              >którym ta zasada może być wcielona w życie,w życie jednostki i społeczeństwa.

              No i zajebiście. "Eksperci" i "autorytety" stwierdzili, że nie powinien być
              karany i świetnie bo faktycznie karanie prawne za homoseksualizm to idiotyzm.
              Inni "eksperci" i "autorytety" stwierdzili, że homoseksualizm nie jest
              zaburzeniem i zboczeniem.
              Jeszcze inni natomiast stwierdzili, że adoptowanie dzieci przez pary homo jest
              całkiem normalne i nie ma sie co martwić o stan psychiczny dziecka (no może w
              przypadku par lesbijskich trzeba co jakiś czas pokazywać mu dorosłego
              mężczyzne).
              I to właśnie Ci "eksperci" i "autorytety" są wyrocznią.
              Piszesz pełen oburzenia, co nawet jest zrozumiałe, ale chyba nie widzisz potęgi
              lewactwa, jego demagogii, relatywizmu i "postępowej politycznej poprawności".
              Czyż nie szokujące dla człowieka sprzed 50-100 lat byłoby, gdybyś mu powiedział
              o małżeństwach homo, albo o wychowywaniu dzieci przez takie związki?
              Więc co za problem żeby za 50-100 lat 13 latek uważany był (no powiedzmy
              w "szczególnych" przypadkach) za dorosłego, a dowody wydawali już od 15 roku
              życia? Legalizacja pedofilstwa "bocznymi drzwiami", tylko wtedy to już
              oczywiście nie będzie pedofilstwo tylko stosunek z dorosłym człowiekiem.
              Tak jak dzisiaj stosunek 2 facetów to nie zwykłe zboczenie, tylko "prawdziwa
              miłość dwóch kochających się osób".
              • Gość: Kir Re: nie herezje a prowokacja IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 03.01.05, 15:22
                Nie mówimy "co by było gdyby było" ale mamy do rozwiązani konkretny problem.
                Wprowadzając kiedyś do kodeksu przestępstwo eutanazji,wielu jej przeciwników
                krzyczał,że będą z tego przepisu nagminnie korzystać zabójcy i tym samym
                zwiększy się liczba zabójstw których sprawcy unikną odpowiedzialności.Czas
                pokazał coś innego.
                W starożytnej Grecji i Rzymie homoseksualizm nie był potępianysmile))
                Kir
                • gini Re: nie herezje a prowokacja 03.01.05, 15:25
                  Gość portalu: Kir napisał(a):

                  > Nie mówimy "co by było gdyby było" ale mamy do rozwiązani konkretny problem.
                  > Wprowadzając kiedyś do kodeksu przestępstwo eutanazji,wielu jej przeciwników
                  > krzyczał,że będą z tego przepisu nagminnie korzystać zabójcy i tym samym
                  > zwiększy się liczba zabójstw których sprawcy unikną odpowiedzialności.Czas
                  > pokazał coś innego.
                  > W starożytnej Grecji i Rzymie homoseksualizm nie był potępianysmile))
                  > Kir


                  Nieprawda Kirze, nie byla potepiana pedofilia homoseksualna,z tym, ze odbywala
                  sie na zasadzie, pijany pan gwalcil niewolnika ale juz cos takiego jak
                  wspolzycie dwoch doroslych mezczyzn bylo karalne smiercia .
                • antyk52 Re: nie herezje a prowokacja 03.01.05, 15:33
                  > Nie mówimy "co by było gdyby było" ale mamy do rozwiązani konkretny problem.

                  Ja jestem tylko przerażony postępującą degrengoladą moralną. "Zalegalizowanie"
                  niejako zboczenia, którym jest pederastia (uznanie za nie dewiacje, małżeństwa,
                  adopcje) może w przyszłości mieć o wiele poważniejsze konsekwencje
                  (dalsze "wygładzanie" zboczeń i demoralizacje).

                  > Wprowadzając kiedyś do kodeksu przestępstwo eutanazji,wielu jej przeciwników
                  > krzyczał,że będą z tego przepisu nagminnie korzystać zabójcy i tym samym
                  > zwiększy się liczba zabójstw których sprawcy unikną odpowiedzialności.Czas
                  > pokazał coś innego.

                  Tu nawet nie chodzi o "nagminne" korzystanie, ale o korzystanie wogóle. O
                  tworzeniu w świadomości ludzi, że to coś normalnego, nic strasznego (no w końcu
                  jak samo państwo i prawo to regulują to przecież to musi
                  być "naturalne", "dobre"). Podobnie jak w przypadku aborcji. Bóg jeden raczy
                  wiedzieć ile osób zamordowano przez te praktyki, że już nie wspomne o
                  kompletnym zlasowaniu umysłów mas ludzkich co do moralnego podejścia do tego
                  zjawiska.

                  > W starożytnej Grecji i Rzymie homoseksualizm nie był potępianysmile))

                  No popatrz to zupełnie jak pedofilia. Większość z tych "homoseksualnych"
                  związków antycznych, o których mówisz była z chłopcami. Że już nie wspomne o:

                  "W kulturze Zachodu pedofilia też była faktem. G. de Rais, marszałek Francji
                  żyjący w XV w., miał kontakty pedofilne z kilkuset chłopcami, z których około
                  200 zabił. W XVIII-wiecznej Anglii były rozpowszechnione domy publiczne o
                  pedofilnym charakterze. Przykłady można mnożyć."

                  Za: portalwiedzy.onet.pl/2581,haslo.html
              • goskagoska Re: nie herezje a prowokacja 03.01.05, 22:56
                >No i zajebiście. "Eksperci" i "autorytety" stwierdzili, że nie powinien być
                > karany i świetnie bo faktycznie karanie prawne za homoseksualizm to idiotyzm.
                > Inni "eksperci" i "autorytety" stwierdzili, że homoseksualizm nie jest
                > zaburzeniem i zboczeniem.

                No i zajebiście! Poprawili po prostu błąd innych "ekspertów i autorytetów". Ale
                rozumiem, że jedynym prawdziwym "ekspertem i autorytetem" jesteś ty, tudzież
                wskazany przez ciebie człowieczek. Niech zgadnę, papież?

                > I to właśnie Ci "eksperci" i "autorytety" są wyrocznią.
                A skąd!!! Tylko i wyłącznie ci, których wskażesz ty, tudzież jakiś "ekspert i
                autorytet" od wskazywania "ekspertów i autorytetów" wskazany przez.... taaaak!
                ciebie!!!!
                Gratulujemy! Wygrałeś wizytę w burdelu.
                PS.I kto tu uprawia relatywizm moralny?
                • antyk52 Re: nie herezje a prowokacja 04.01.05, 00:15
                  > PS.I kto tu uprawia relatywizm moralny?

                  Z naszej dwójki, to oczywiste, dawno sie już zdemaskowałaś. Uniwersalne prawdy
                  moralne są powszechnie znane i Papież droga kretynkokretynko nie ma tu nic do
                  rzeczy. Spytaj sie muzułmanina, czy buddyste czy kradzież albo morderstwo to
                  coś dobrego (nie mówie o fundamentalistach islamskich). Potem spytaj sie
                  muzułmanina co myśli o pedałach, minka Ci szybko zblednie i może przestaniesz
                  wrszcie pieprzyć typowe farmazony antykatolickie.

                  I wracając do badań, "ekspertów" i "autorytetów". Wkleje Ci, po raz kolejny
                  cytat (już poszerzony) bo widze, że z klikaniem w linki i czytaniem ich
                  zawartości masz duże problemy:

                  "Od lat toczy się spór czy homoseksualizm jest dziedziczony czy też nabyty.
                  Badania bliźniąt wykazały, że u bliźniąt jednojajowych zgodność występowania
                  homoseksualizmu wynosiła 52%, podczas gdy u bliźniąt dwujajowych - 22%. Liczby
                  te dowodzą, że homoseksualizm jest w dużym stopniu determinowany genetycznie. W
                  ok. 50% ta zmienność jest wynikiem wpływu środowiska. Niektórzy badacze
                  przyjmują, że homoseksualizm jest całkowicie determinowany przez czynniki
                  środowiskowe. Uważa się, że około 18% mężczyzn i 35% kobiet o skłonnościach
                  homoseksualnych utraciło ojca przed 10 rokiem życia.
                  Wysunięto również hipotezę, że o orientacji seksualnej decyduje budowa mózgu.
                  Stwierdzono m. in., że trzecie jądro podwzgórza u gejów jest znacznie mniejsze
                  niż u mężczyzn heteroseksualnych. Różnica dotyczy też spoidła wielkiego; u
                  mężczyzn heteroseksualnych jest ono o 18% większe niż u kobiet i o 35% większe
                  niż u mężczyzn homoseksualnych."

                  Rozumiesz ten tekst? Spory? Różne hipotezy? Rozumiesz to prawda? Teraz Twój
                  wybiórczy umyślik pozwala Ci widzieć tylko to co pasuje pod Twoją chorą wizje
                  otumanioną relatywizmem, "polityczną poprawnością" i tą
                  całą "tolerancjonistyczną" papką. Mi natomiast zdrowy rozsądek (pomijam już
                  moją morlaność i sumienie) pozwala sądzić, że jeśli są chociaż najmniejsze
                  przypuszczenia, że homoseksualizm może być w dużej mierze wynikiem wpływu
                  środowiska to ze względu na dobro dzieci (w końcu to chyba ono jest
                  najważniejsze) powinno sie zakazać jakichkolwiek adopcji. Dociera cokolwiek?

                  Zanim zaczniesz pierniczyć, że nie badano par gejowskich z dziećmi bo takich
                  jeszcze nie było, to powiem tylko, że par psychopatycznych morderców
                  wychowujących dzieci, czy par zoofilów wychowujących dzieci też nie badano,
                  jednak trzeba być skończonym kretynem żeby nie dojść do wniosków czym to sie
                  może skończyć. Podobnie jak kończy się wychowywanie dzieci w rodzinach
                  alkoholików, czy agresywnych rodziców.

                  Dalej zanim zaczniesz pierniczyć, że geje to nie psychopaci, zoofile, czy
                  pijacy to zrozum o co chodzi w tym porównaniu. A chodzi w nim o wpływ jaki na
                  nieukształtowaną psychike dziecka ma jego wychowanie. Przecież trzeba być
                  kompletnym tempakiem żeby widząc jak sytuacja więzienia ('wpływy środowiskowe')
                  powoduje rodzenie się zachowań homoseksualnych, nie wpaść w swoim ciasnym
                  umyśle co dopiero grozi psychice dziecka wychowywanego przez pare homo.
                  Link, który kiedyś podrzucił mi inny homofil srajper55:
                  www.gej.net/por_adopcja.phtml
                  Starają sie pedryle jak mogą żeby tylko usprawiedliwić wychowywanie dzieci
                  przez zboczeńców, ale niestety, mimo tych żałosnych pseudonaukowych wynurzeń
                  niestety nie ustrzegli się chociażby takich rzeczy jak:

                  "Także wśród synów mieszkających średnio przez 10 lat z ojcami
                  homoseksualistami tylko 9% pokazywała zachowania nieheteroseksualne (bi- i
                  homoseksualne), czyli tyle ile w populacji mężczyzn w Ameryce (według
                  najbardziej znanych badań Kinseya)."
                  Mieszkających średnio przez 10 lat z tatusiami?? I to mają być wiarygodne
                  badania? Zbadają 2-3 pokolenia to pogadamy. Pozatym te 9%... tiaaa...

                  "Uważa się też, że dzieci takie mogą mieć zaburzoną identyfikację z własną
                  płcią. Takie poglądy wyrastają z klasycznej psychoanalizy, wedle której
                  chłopiec, który nie miał ojca do ok. 7 roku życia, prawdopodobnie będzie
                  homoseksualistą. Matki homoseksualne biorą to pod uwagę i zapewniają dzieciom
                  dostęp do postaci męskiej. W badaniach zespołu pod kierunkiem Nanette Gartrell
                  okazało się, że matki homoseksualne, które zaszły w ciążę na skutek sztucznego
                  zapłodnienia, chciały zapewnić dziecku podczas jego rozwoju kontakt z
                  mężczyzną. Przewidywały, że będzie to albo dawca nasienia albo ktoś z kręgu ich
                  przyjaciół. Matki lesbijki bardziej niż samotne matki heteroseksualne dbają, by
                  po rozwodzie dziecko miało kontakt z ojcem. Te drugie częściej manipulują
                  dzieckiem, odgrywając się na mężach i ograniczają dostęp do dziecka."

                  Ojejku, musiały zapewnić "dostęp do postaci męskiej" podczas wychowywania? Po
                  co, przecież nie ma czegoś takiego jak 'wpływ środowiskowy' wg.
                  kretynkikretynki. Bidule lesby nie mogą sobie same poradzić z wychowaniem
                  dziecka? Muszą dawcy nasienia szukać, no, no, no, napewno z chęcią sie zgadza
                  taki "ojczulek z odzysku" w wychowywaniu "swojego" dziecka... chętniej nawet
                  jak widzimy z badań naszego obiektywnego "uczonego" niż pokłócony ojciec z
                  rozwiedzionych związków. WOW, a to badanie ciekawe na jakiej grupie osób
                  przeprowadzili.

                  Pomijając już fakt "badań na zamówienie", o którym wspominałaś to może
                  zauważysz, że nawet w tej wielce "obiektywnej" pracy jest mowa o czymś takim
                  jak 'wpływ środowiskowy'.
    • Gość: jacek#jw Re: A propos erekcji IP: *.plusgsm.pl 03.01.05, 13:08
      Erekcja jest podstawowym warunkiem udanego seksu w każdym przypadku, normalnego
      stosunku, pedofilii, kazirodztwa czy też stosunku homoseksualnego. Są dwa
      ośrodki sterujące erekcją, rdzeń kręgowy i mózg. Rdzeń kręgowy odpowiada za sam
      mechanizm powstawania erekcji. Ta część rdzenia, która za to odpowiada,
      powoduje np. erekcje zwane odruchowymi. Podobnie jak dotknięcie gorącego
      przedmiotu powoduje gwałtowne cofnięcie ręki, tak w niektórych sytuacjach
      fizyczna stymulacja spowoduje erekcję. Mózg pełni tu rolę sterującą i hamującą
      powstanie erekcji. Sygnały pochodzące z mózgu (inne części dla kobiety, inne
      dla mężczyzny) powodują zahamowanie erekcji. Oznacza to, że świadomie
      osiągnięta erekcja musi być wynikiem pewnych bodźców, np. marzeń seksualnych
      czy zdjęć erotycznych. W ten sposób można wytłumaczyć też rolę bielizny w
      osiąganiu stanu podniecenia seksualnego. Powyższy opis dotyczy bardzo
      skomplikowanych procesów, które często są zakłócane. Np. uszkodzenie kręgosłupa
      może doprowadzić do przerwania łączności między ośrodkami sterującymi erekcją i
      co za tym idzie do znacznego wzrostu ilości jej wystąpień. Przyczyny
      homoseksualizmu i pedofilii mogą zależeć od tych mechanizmów.

      Pozdr / Jacek
      • Gość: kasiakasia Re: A propos erekcji IP: *.magma / *.magma-net.pl 03.01.05, 17:38
        nie wiem czy cię dobrze zrozumiałam, choć wydaje mi się że sam nie masz pojęcia
        o czym piszesz, nie sądzę bowiem po analizie twoich poprzednich wypowiedzi abyś
        miał wiedzę w stopniu miernym z dziedziny neurologii, psychiatrii czy też z
        psychologii(wymieniając jedynie kilka dziedzin)aby podnosić temat mechanizmów
        neurologicznych odpwiedzialnych za funkcjonowanie człowieka jako oragnizmu, ale
        czy ty sugerujesz że gdyby zwiększyć ilość bodźców symulujących ośrogkami
        erekcji jak je nazwałeś nie byłoby problemu pedofilii czyli homoseksualizmu?
        wydaje mi się że sugerujesz także że zjawisko homoseksualizmu polega tylko i
        wyłącznie na erekcji i związanej z nią kopulacji...może więc kastracja!!!!!
        miejmy nadzieję że publiczna, a ta osoba która dostanie najwięcej sms-ów od
        określonej osoby zostanie poddana lobotomii i zapomni o tym że lubi tę samą płeć
        Np. uszkodzenie kręgosłupa
        >
        > może doprowadzić do przerwania łączności między ośrodkami sterującymi erekcją
        i
        >
        > co za tym idzie do znacznego wzrostu ilości jej wystąpień. Przyczyny
        > homoseksualizmu i pedofilii mogą zależeć od tych mechanizmów.
        • Gość: jacek#jw Re: A propos erekcji IP: *.plusgsm.pl 04.01.05, 12:26
          Gość portalu: kasiakasia napisał(a):

          > nie wiem czy cię dobrze zrozumiałam, choć wydaje mi się że sam nie masz
          pojęcia
          >
          > o czym piszesz, nie sądzę bowiem po analizie twoich poprzednich wypowiedzi
          abyś
          >
          > miał wiedzę w stopniu miernym z dziedziny neurologii, psychiatrii czy też z
          > psychologii(wymieniając jedynie kilka dziedzin)aby podnosić temat mechanizmów
          > neurologicznych odpwiedzialnych za funkcjonowanie człowieka jako oragnizmu,
          ale
          >
          > czy ty sugerujesz że gdyby zwiększyć ilość bodźców symulujących ośrogkami
          > erekcji jak je nazwałeś nie byłoby problemu pedofilii czyli homoseksualizmu?

          Nic takiego nie sugeruję, czyli nie zrozumiałaś tekstu. Opis jest neutralny i
          dotyczy mechanizmu erekcji. Sugestią jest natomiast to, że w każdym typie
          zachowań seksualnych (w tym przede wszystkim hetero) erekcja jest jednym z
          podstawowych czynników. Nie pisałem również o zwiększaniu ilości bodźców i jego
          skutkach takiego zwiększania. Pisałem jedynie o tym co stanie się jeśli
          zostanie przerwana łączność, by wyjaśnić różną rolę tych ośrodków.

          > wydaje mi się że sugerujesz także że zjawisko homoseksualizmu polega tylko i
          > wyłącznie na erekcji i związanej z nią kopulacji...może więc kastracja!!!!!

          Co masz na myśli pisząc o zjawisku homoseksualizmu? Sugerujesz, że zjawisko to
          nie ma nic wspólnego z erekcją?

          > miejmy nadzieję że publiczna, a ta osoba która dostanie najwięcej sms-ów od
          > określonej osoby zostanie poddana lobotomii i zapomni o tym że lubi tę samą
          płe
          > ć
          > Np. uszkodzenie kręgosłupa

          Uważasz, że rozminąłem się z prawdą? Może napisz, w którym miejscu zanim
          zaczniesz odnosić się do sugestii? Poza tym, jeśli masz coś do moich
          wcześniejszych wypowiedzi to opowiedz na nie w odpowiednim miejscu.

          Pozdr / Jacek
    • Gość: Hehehe tzw.katolicy z LPR nie znaja tez Biblii IP: *.marketscore.com / 170.224.224.* 04.01.05, 14:12
      Nigdy nie slyszeli nawet o tym,ze tam jest cos na temat gorszenia maluczkich i
      kamieniu mlunskim na szyji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka