krzys52
19.05.02, 22:23
......Zegnaj Kir
....Skoro już zdecydowałeś się na odejście. Mam nadzieję, że na Twoją decyzję
nie miała większego wpływu moja niedawna sugestia, że jesteś bardzo blisko
punktu zwrotnego – w swych próbach docierania do narodowo-katolickich kretynów.
Nie sądziłem wtedy, że zdecydujesz się odejść. Szkoda. Bez takich jak Ty także
to forum niepodzielnie zawładnięte zostanie przez szanowne tłuctwo z
kołtuństwem – brudną pianę naszego polskiego kotła.
....Pozwól, że powrócę do artykułu S.Maca, którego treść, jak sądzę, i dla
Ciebie nie była niczym nowym i zaskakującym. Przelećmy więc raz jeszcze nad tą
naszą piękną historią. Przypomnijmy o przedwojennej polityce terroryzowania
mniejszości ukraińskich i białoruskich, o burzeniu dziesiątków cerkwi
prawosławnych, gettach ławkowych, o akcji “Wisła” i Łemkach, o odebranych im
dobrach i niszczonych świątyniach, o pogromach urządzanych przez armie Hallera,
o Jedwabnem, Radziejowie, Kielcach, o ciągłym prześladowaniu Cyganów, o
Zaolziu, Potulicach, Mysłowicach, Swietochłowicach, o horrorach Sikawy,
Blachowni i Lambinowic, o zastraszających rozmiarach polskiego szmalcownictwa
wojennego, o bogactwie form i powszechności współpracy z hitlerowskim
okupantem, o nagminnym świnieniu się Polaków-katolików za butelkę wódki, o
Berezie, o intelektualnej kolaboracji z Niamcami a później z władzami
komunistycznymi, o współpracy duchowo-moralnych autorytetów zarówno z okupantem
niemieckim jak i komuną, o pleniącym się donosicielstwie w naszym bohaterskim
narodzie, co to duszę anielską...
....Czy Ty naprawdę wierzyłeś Kir, że przypominanie takich paskudztw o
Ojczyznie spotka się z aprobatą zwolenników historii wzniosłej a pięknej i
nieskazitelnej zarazem. Przecież o matce nie wolno powiedzieć niczego złego
nawet gdyby okazać się miała złodziejką, kurwą i szmatą. Nasze kołtuństwo
takimi właśnie przesłankami kieruje się, także gdy o Ojczyznę idzie. Ta nie
może mieć żadnych plam. A jeśli nawet ma, to – gdy tylko nie wspominać o nich –
to tak jakby nie miała. Z czasem zatrą się one w pamięci pokoleń a Ojczyzna-
Matka pozostanie czyściutka jak łza. Takie jest patriotyczne podejście kretynów
i nie ma siły byś coś mógł zmienic w tym względzie. To jest dulszczyzna w
najskrajniejszej formie – kalizm i tłuctwo w pigułce.
.... “Czy mo¿na reformowac siebie, nie przeprowadzaj±c rachunku sumienia? -
pyta prof. Henryk Samsonowicz. - Demokracja potrzebuje pamiêci o tym, z czego
sama wyrasta, i o tym, co w przesz³oci by³o przeciw niej - mówi prof. Andrzej
Paczkowski. - Wskutek fa³szowania i przemilczania prawdy niemal ca³a nasza
wiedza o czasach PRL jest zmitologizowana. Nie tylko o tych czasach.
Pielêgnujemy zbiorowe przewiadczenie,¿e bylimy heroicznymi ofiarami procesów
dziejowych: wojen, agresji s±siadów, spisków wielkich mocarstw i zdrady
sojuszników. Jak inne nacje idealizujemy przesz³oæ, a przecie¿ "Chrystus
narodów" nader czêsto wystêpowa³ w roli kata.”
....Także my rozumiemy dlaczego ważne jest odmitologizowanie i odkłamanie
historii, jednakże nie oczekuj tego samego od kretynów. Przecież szanowna
kołtuneria nadal biega w krótkich spodenkach i z Kodeksem Boziewicza w
kieszonkach (na dupkach) – recytując “kto ty jesteś? Polak mały”. Kretyn na tym
właśnie polega, że pomimo swej formalnej dojrzałości umysłowo ciągle tkwi on we
wczesno-młodzieżowej grupie wiekowej. Której przedstawiciele charakteryzują się
zdolnoscia wyłącznego postrzegania świata w czarno-białych skrajnościach. W
których także Ojczyzna jakoś zmieścić się musi, a na czarno zadną miarą nie
może przecież.
....Akceptacja wstydliwych kartek z historii Ojczyzny jawi się tedy kretynom
niczym zgoda na przyjęcie do wiadomości iż mamusia puszczała sie a i do łapek
potrafiło jej się kleić (choć tylko wtedy gdy była trzeźwa). Nie oczekuj więc
od nich za wiele, Kirze. Ich ojczyzna po prostu musi być czysta jak łza albo
kwalifikująca się do odrzucenia. Jakże można zgodzić się na ojczyznę z
zafajdaną nieco historią. Ale też – czy mozna Ojczyzny nie miec?! Efekt tych
wewnętrznych zmagań już znasz. Jak i kolejne wiekopomne osiągnięcie prawdziwych
patriotów – Teraz Kurwa My. Wyrosłe na gruncie przekonania o własnej
wspaniałości.
....Nawet pomijając przytoczone uzasadnienie odkłamywania historii, nie tylko
wspomniani wyżej historycy uważaja, iż ich rolą jest rzetelna historiografia
oraz możliwie najpoprawniejsza interpretacja faktów, w świetle uwarunkowań,
itp. Przypuszczam, że i Ty Kirze oczekujesz tego od historyka. Wydaje mi się to
normalne.
....Kretyni mają swoich Strzemboszy – “biografów duszy anielskiej”. Nie wiem
gdzie ci “historycy” zdobyli swe tytuły naukowe (pewnie na KUL) albowiem także
oni nie wyrośli z tych krótkich spodenek. Jak Stalin czy Goebels, postrzegający
prace historyków wyłącznie z punktu widzenia jej użyteczności. Z pozycji jej
wychowawczej i jednoczącej funkcji jak najbardziej usprawiedliwione było więc –
ba, wręcz wskazanym jawić musiało się – wykrawanie z historii tego co brzydkie
i niewygodne, a podretuszowywanie tego co piękniejszym “byc powinno”. To jest
dokładnie ten sam kretynizm polskich “historykow” – twórców historii z woli
bożej.
....Można dyskutować o usprawiedliwieniu dla Berezy – w świetle agenturalnej
działalności sowieckich sąsiadów. Można poddawać w wątpliwość z sufitu wziętą
liczbę zamordowanych w Jedwabnem Zydów. Czy też, można uzasadniać akcję “Wisła”
koniecznością rozprawienia się z UPA, itp. Jednakże nie dyskutuje się z
faktami: była Bereza, wraz ze swą brutalnością; grupa lokalnych zwyrodnialców
wymordowała ok. 200 miejscowych Zydów; krwawa i brutalna akcja “Wisła” miała
miejsce. To są fakty. Zdaniem kretynów – tym gorzej więc dla nich. “No bo –
wicie, rozumicie - komu to służy, i kto za tym stoi”.
....W efekcie, bo odważyłeś się przypomnieć te fakty, obskoczony zostałeś przez
ujadającą i szarpiąca Twe nogawki zgraję. Udupienie piewcy jest przecież także
całkiem niezłym sposobem na rozprawienie się z niewygodnymi faktami. Oni tak
działają. A jak tylko można, w poczuciu bezkarności mości panowie kupą a
ochoczo chwytają za pałki i lagi, by uczyć innych patriotyzmu. Masz szczęście,
że doświadczyłeś tylko internetowego kontaktu z nimi. W innych okolicznościach
bardziej zrozumiała byłaby dla mnie Twoja decyzja wycofania się. Tu natomiast
masz do czynienia ze słowem tylko. Którego możesz sobie używać do woli, a
kretyni – co też ich najbardziej boli - mogą Ci skoczyć na pukiel. Choć tak
pragną mieć monopol na prawdę. Wiem że jesteś wrażliwym człowiekiem, a
denerwowanie się może Ci szkodzić Kirze, jednakże doprawdy nie ma co przejmować
się tym co ględzą tak chore kreatury jak ten Hasz czy Eromir – dwie zramolałe
wicepierdoły z okopów Swiętej Trójcy.
....Fakty można też odrzucać tak jak to uczynił bania-luka – poprzez podważenie
wiarygodności S.Maca. Choć ten niczego nie wymyślał a przytaczał opinie
historyków. Kretyn bania-luka nie zdaje sobie oczywiście sprawy z tego, że
większość tych faktów znana była na długo przed wypowiedziami prof. Friszke,
Samsonowicza, czy Paczkowskiego. Jak i z tego, że nie odrzuca się faktów tylko
dlatego, że to mały Kazio Picuła je przytacza. Fakty są faktami a kto ich nie
zna okazać się musi – i to jest właśnie owa słynna “oliwa” - jeszcze większym
ignorantem niż wspomniany Kazio. Ośmiesza się dodatkowo i kompromituje - jak
tylko bania-luka potrafi – gdyż używa typowo UB-eckich i stalinowskich metod
rozprawiania się z faktami.
....Podsumowujac: potrzebny tu jesteś Kir. Wpadnij więc gdy