IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 09.06.01, 12:49
Drodzy Państwo!

Wierzę, że mi wybaczycie, że bezpardonowo wtrącam się w wasze wypowiedzi. Wiem,
że nikt nie lubi jak mu się przerywa, ale chciałbym powiedzieć kilka słów z
powodu tej nazwyczjnej chwili. Po pierwsze, chciałbym wyrazić, że jest dla mnie
wielkim honorem móc was zaadresować w ten sposób.

Wiecie doskonale, bo niejednokrotnie dawaliście do zrozumienia, iż taka
wypowiedź powinna być przedłożona. Sam osobiście wielokrotnie łamałem się sam z
sobą w jaki spoóob wyrazić wszelkie odczucia, ktore chciałbym wam przekazać.
Nawet konsultowałem się ze znajomymi i przyjaciółmi na ten temat.

Mogę wam dzisiaj wyznać, że w dalszym ciągu nie rozwiązałem problemu stylistyki
mojej wypowiedzi. Gdybym był aktorem, zacytowałbym kilka mądrych słów
Szekspira, ale nim nie jestem. Gdybym był księdzem, napisałbym kazanie tak jak
Skarga, lecz kazań pisać nie umię. Gdybym był politykiem, napisałbym
oświadczenie, a następnie bym powatarzał -"Bez komentarzy. Bez komentarzy...".
Gdybyście byli studentami dałbym wam wykład na ten temat.
Gdyby było wiecej czasu, to poplotkowalibyśmy tu na forum. Lecz nie jesteście
jednocześnie wszystkimi tymi kategoriami, więc jestm zmuszony przekazać wam
moje przesłanie w sposób bardziej przyziemny. Mógłym poprostu oświadczyć, że
dzien dzisiejszy, jest najszczęśliwszym dniem w moim życiu i twierdzić, że taki
dzień jeszcze się nie zdarzył, lub mógłbym rzucić kilka faktów i statystyk i na
tym pozostać. Mógłbym też powolać się na wielkich tego świata, którzy się na
ten temat wypowiadali, lub zacytować fragmenty ich wypowiedzi. Móglbym też
opowiedzieć o własnych doswiadczeniach, troche powspominac, rzucić kawałem lub
andegdotą, aby podkreślić mój punkt widzenia.

Pisząc to, zapewnim was, że moje obawy, nie polegają na tym, że zabraknie mi
inwencji w temacie, ale że będę się spieszył i nie omówię wszystkich zagadnień
z nim związanych. Podkreślam, że niniejsza wypowiedź jest moim głośnym
mysleniem, argumentacją, być może samą sobie zaprzeczająca i bez wątpienia może
wam przyjść na myśl - "O co staruszkowi tak naprawde chodzi?".

Sumując, chciałbym może niezbyt precyzyjnie podkreślić, że moja wypowiedź nie
powinna prowadzić do jakichkolwiek wniosków i że jakiekolwiek podsumowania nie
odzwieciedlą skomplikowania sytuacji, lecz mam nadzieję, że przyczyni sie do
wyklarownia wątków w niniejszym forum.
Obserwuj wątek
    • Gość: TY Re: o niczym IP: 212.191.128.* 09.06.01, 13:19
      Szanowny Maurycy .

      Podziwiam - ale dlaczego o niczym ?
      Już sam zwrot ,, Drodzy Państwo " świadczy o czymś niespotykanym / no może mało
      spotyknym / na forum.
      Beznadziejność sytuacj na forum polega właśnie na tym , że wielu pisząc o
      czymś , pisze o niczym . Pierwszy raz spotkałem sie z tym , że osoba pisząca o
      niczym , pisze o konkretnych i zrozumiałych sprawach .
      Bardzo żałuje , że nie jestem Pańskim studentem / i że nie byłem / ale samo
      spotkanie na forum z Pańskimi argumentami i poglądami przyniosły mi chwile
      rodości , radości nie zmąconej trudnościami jakie wynikają ze skomplikowanej
      sytuacji . Sama treść i spojżenie na sprawę sugeruję zwięzłość , ale i
      długofalowe kształtowanie wypowiedzi .
      Niestety nie potrafię spojrzec na problem w sposób tak doskonały , który
      pozwoliłby mi na głębsze wnikniecie w sferę przemyśleń niedogodości tych spraw
      które nurtują każdego człowieka . Wielkość i istota tego tematu może mieć
      głębsze podłoże , którego zbadanie wymaga długiego okresu czasu . Jednostronne
      podejście do tego może prowadzić do błędnych wniosków , bo sama teza została
      tak przedstwiona , że pojedyńcze jednostki skupione w małych społecznościach
      mogą mogą nie mieć takiego potencjału ktury pozwoliłby na zrealizowanie
      podjętych zamierzeń .
      Reasumując , należy podkreślić , że sama istota sprawy jest bardzo krucha i nie
      pozwala na dogłębne spojrzenie , które pozwoli na uwidocznienie tego tematu .
    • Gość: ty Re: o niczym - do MAURYCEGO IP: 212.191.128.* 09.06.01, 13:23
      PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY , ALE WYPOWIEDŹ UCIEKŁA MI BEZ KOREKTY - WIDZĘ JE I SIĘ
      KAJAM .
    • luzer Re: o niczym?? 09.06.01, 14:40
      Gość portalu: maurycy napisał(a):

      > ...lecz mam nadzieję, że przyczyni sie do
      > wyklarownia wątków w niniejszym forum.

      No i musiałeś TO napisać!!! A było już tak pięknie!!! Już myślałem, że będzie
      naprawdę: l'art pour l'art, a to jednak zakamuflowany tekst dydaktyzujący.
      Jestem rozczarowany wink, ale pozdrawiam serdecznie!!!

      • Gość: maurycy Re: o niczym?? IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 09.06.01, 18:52
        Specjalne zakończenie dla Lutzera

        ...lecz mam nadzieję, że moje dywagacje i tak do nieczego nie doprowadzą.

        luzer napisał(a):

        > Gość portalu: maurycy napisał(a):
        >
        > > ...lecz mam nadzieję, że przyczyni sie do
        > > wyklarownia wątków w niniejszym forum.
        >
        > No i musiałeś TO napisać!!! A było już tak pięknie!!! Już myślałem, że będzie
        > naprawdę: l'art pour l'art, a to jednak zakamuflowany tekst dydaktyzujący.
        > Jestem rozczarowany wink, ale pozdrawiam serdecznie!!!
        >

        • luzer Re: o niczym?? 09.06.01, 23:16
          Gość portalu: maurycy napisał(a):

          > Specjalne zakończenie dla Luzera
          >
          > ...lecz mam nadzieję, że moje dywagacje i tak do nieczego nie doprowadzą.

          No, teraz jestem usatysfakcjonowany. Ponadto czuję się wyróżniony, że specjalnie
          dla mnie napisałeś alternatywne zakończenie.
          Dzięki stokrotne i bardzo serdeczne pozdrowienia.
    • Gość: Vist _____O niczym____________czyli __________czynim O_________ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.06.01, 18:45
      Gość portalu: maurycy napisał(a):

      > Drodzy Państwo!
      >
      > Wierzę, że mi wybaczycie, że bezpardonowo wtrącam się w wasze wypowiedzi. Wiem,
      >
      > że nikt nie lubi jak mu się przerywa, ale chciałbym powiedzieć kilka słów z
      > powodu tej nazwyczjnej chwili. Po pierwsze, chciałbym wyrazić, że jest dla mnie
      >
      > wielkim honorem móc was zaadresować w ten sposób.


      Drodzy Państwo i Ty Maurycy !

      Wnikając w materię intencji przyswiecajacych wypowiedzi mojego przedmówcy,
      jednocześnie rozumiejąc Wasze złożone i wielokierunkowe poglądy w powszechnie
      znanych, jak i pojawiących sie w przyszłosci kwestiach, będę wdzięczy jesli
      pozwolicie mi wyrazić nadzieje na to, że pomimo iż istnieja realne warunki,
      na powstanie poważnych szans pojawienia sie nowych ewentalnych możliwości
      wykreowania tendencji wzrostu klarowności przekazów wątkowo dyskusyjnych jak
      i wewnetrznej samokomunikacji internautycznych uczestników forów dyskusyjnych.

      W tej przełomowej chwili wypełniony wdzięczością dla losu umozliwiajacego
      mi przekazanie Wam istotnych treści zwiazanych z pojawieniem się potencjalnych
      wzrostów prawdopodobieństwa na asymptotyczy spadek entropii w transferach
      binarnych przekazów naszych wypowiedzi, łączę sie z Wami w nadziei na bliskie
      madejście nowego optymalniej skonfigurowanego merytoryzmu układającego treści
      ewaluatywne naszych postów w postaci znane w przyrodzie od jej zarania i
      zbliżone do wielowątkowych spiral lewo lub prawoskretych rozciągających się
      miedzy biegunami innowacyjności i tautologii niejednokrotnie o bogatej
      podwątkowej strukturze aluzyjnej prowadzącej do samokreowania się kolejnych
      powiązanych ze sobą podskórnie niuansów poznawczo - moralnych.

      Z poważaniem i nadzieją na dalszą gorącą dyskusję.

      Vist
    • sceptyk Re: o niczym 09.06.01, 18:54
      Czy Ty, Maurycy, nie dolaczyles aby do tzw. milczacej wiekszosci (silent
      majority) i to stamtad obdarzasz nas tym, nie ukrywam, dosc wieloznacznym
      przeslaniem? Dostrzegam w nim jakis wymiar transcendencyjny.
    • Gość: maurycy Re: drogi vist & sceptyk IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 10.06.01, 23:21
      Nareszcie znalazlem zrozumienie u ludzi, którzy potrafia odczytac to co chcę
      przekazac nie obrażając żadnych uczestników forum. Dzięki wam za to. Myslę, że
      podteksty stanowią o wiele silniejszy przkaz niż wzajemne obrzucanie sie
      błotem. Mówiąc o niczym chciałem powiedziec wszystko co sądze o tym forum,
      którego jestm jakimś atomem.
      Mimo istniejących rożnic można sie jednak dogadać.

      Pozdrowienia dla wszystkich,

      Maurycy
      • Gość: Vist Re: drogi vist (& sceptyk) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.06.01, 00:20
        Gość portalu: maurycy napisał(a):

        > Nareszcie znalazlem zrozumienie u ludzi, którzy potrafia odczytac to co chcę
        > przekazac nie obrażając żadnych uczestników forum. Dzięki wam za to. Myslę, że
        > podteksty stanowią o wiele silniejszy przkaz niż wzajemne obrzucanie sie
        > błotem. Mówiąc o niczym chciałem powiedziec wszystko co sądze o tym forum,
        > którego jestm jakimś atomem.
        > Mimo istniejących rożnic można sie jednak dogadać.
        >
        > Pozdrowienia dla wszystkich,
        >
        > Maurycy

        smile

        hey

        Vist
    • Gość: ada Re: o niczym IP: 212.244.189.* 11.06.01, 12:32
      Zle odczytalam tytul watku i pomyslalam, ze to bedzie
      o niczem. O Nietzschem , znaczy. Weszlam skwapliwie, bom
      troche snobka, lubie rozne intelektualne dyskusje.
      Najlepiej , zeby odbywaly sie w jakims modnym Salonie,
      ale ostatecznie , w braku Salonu , moze byc i Forum.

      Tak mi sie przypomnialo, jak to podobno jakis student
      w Paryzu w '68 roku napisal na murze:

      BOG UMARL. NIETZSCHE.

      a pod tym ktos dopisal

      NIETZSCHE UMARL. BOG.

      I zaraz potem fragment utworu znanego polskiego poety:

      (...) o czym tu dumac na paryskim bruku ? (...)

      po lekturze ktorego, uwaznemu czytelnikowi cisnie sie
      na usta podpowiedz:

      - o czem dumac ? o niczem, panie, o niczem ...

      Popisalabym jeszcze, bo lubie sobie tak .... Ale natura ma
      swoje prawa i przypomina mi, ze nic nie jest mi obce.
      Nic , co ludzkie, znaczy...
      Zatem tylko pozdrawiam.
      ada
      • Gość: Vist Re: o niczym IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.06.01, 13:53
        Gość portalu: ada napisał(a):

        >
        > Popisalabym jeszcze, bo lubie sobie tak .... Ale natura ma
        > swoje prawa i przypomina mi, ze nic nie jest mi obce.

        > Nic , co ludzkie, znaczy... <<<<< Ada ! To nie wypada smile

        > Zatem tylko pozdrawiam.
        > ada

      • Gość: Sceptyk Re: o niczym IP: 195.15.57.* 12.06.01, 18:15
        Gość portalu: ada napisał(a):
        >
        > Popisalabym jeszcze, bo lubie sobie tak .... Ale
        natura ma swoje prawa i przypomina mi, ze nic nie jest
        mi obce.
        > Nic , co ludzkie, znaczy...
        > Zatem tylko pozdrawiam.
        > ada
        -----------------------

        Ado, przepraszam za wscibskosc, ale gdzie sie udalas,
        opuszczajac Forum? Jesliby prawa natury spodowaly, ze
        poszlas do toalety, to chcialbym Cie serdecznie
        pozdrowic i zarazem podziekowac za te informacje.
        Myslalem, ze to tylko ja podlegam takim prawom natury,
        ale widze ze znalazlem bratnia dusze. Czuje sie o wiele
        lepiej teraz.

        Zaciekawiony
        Sceptyk

    • Gość: ada Re: o niczym IP: 212.244.189.* 11.06.01, 14:09

      O NICZYM (trzy dialogi egzystencjalne)
      -------------------------------------------------------------
      1.

      A. - O czym myslisz , kochanie ?
      B. - O niczym.

      2.

      B. - Co ci jest ??!!
      A. - Nic !!!

      3.

      B. - O co ci wlasciwie chodzi ???!!!!!!
      A. - O nic !!!!!!!!!

      Pozdr smile
      ada
      • Gość: maurycy Re: o niczym IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 12.06.01, 01:06
        Nie wymagaj abym piszac o niczym, cokolwiek napisał. Nic jest piekne, bo jest
        wolne od wszelakich obciążeń, zarówno genetycznych jak i narodowych. Jedynie
        nic może ruszyć to forum, bo ci co są zaangażowani nie widzą dalej niż końce
        wlasnych nosów, które też są niczym, bo nie mają wpływu na cokolwiek, choć
        wedle teorii kształtu głowy, rozmieszvczenia guzów i fizjonomi twarzy, jakże
        modnej pod koniec XIX w i na początku zeszłego, miały one coś wspólnego z
        kształtowaniem świadomosci człowieka, na co zwróciło szczególną uwage kilku
        filozofów rasy nadrzędnej. Jesteśmy jednak na równo niczym, bo wszelkie teorie
        o wyższości jednych nad drugimi okazały sie zwykłą demagogią. Nic, to my
        wszyscy, to maleńki ułameczek sekundy w kosmosie, który nawet jeszcze nie
        zdążył nas zauważyć i wątpie żeby nas zauważył, jeżeli bedziemy tak dalej
        postępowali, robiąc góry z kretowisk i dążąc do wzajemnej anihilacji w imię
        dominacji jednej jednostki nad druga, ku chwale czystej komercji i chwilowego
        posiadania. Narody to jedynie wypdkowy konglomerat jednostek. Nic jest czyste i
        nikomu nie zagraża. Piszmy o niczym jako wartości najwyższej, bez szczudeł
        pseudofilozoficznych wymysłów tych, ktorzy by chcieli abyśmy myśleli tak, jak
        oni chcą. Nic jest czystą wolnością, prawem do niezależnych poglądów,
        obojętnych na otaczający nas blichtr cywilizacji barbarzynców o atawistycznych
        pobudkach posiadania za wszelką cenę czegokolwiek kosztem innych prawem kaduka.
        • vist ___praktyka_ niczego____________________________________ 12.06.01, 01:31
          Gość portalu: maurycy napisał(a):

          > Piszmy o niczym jako wartości najwyższej, bez szczudeł pseudofilozoficznych
          > wymysłów tych, ktorzy by chcieli abyśmy myśleli tak, jak
          > oni chcą. Nic jest czystą wolnością, prawem do niezależnych poglądów,
          > obojętnych na otaczający nas blichtr cywilizacji barbarzynców o atawistycznych
          > pobudkach posiadania za wszelką cenę czegokolwiek kosztem innych prawem kaduka.



          Praktykując żywą nicość sprzeciwiam się Jeleniogóskiemu podejściu, które

          sprowadza tetniącą materię nicości do poziomu intelektualnej rozrywki

          łechcącej zmartwiałe w gorsetach logiki umysły naukowców i deprecjonuje

          żywe doświadczenie szczytowe do postaci liniowych ciagów werbalnych

          usiłjących zredukować holon nicości do nędzy przyczynowo-skutkowego

          mechanicyzmu.
          • Gość: maurycy Re: do Vista IP: 213.25.229.* 12.06.01, 01:57
            Drogi Viście,

            Jeleniogórskie podejście jest inspirowane pieknem otoczenia, ktore chcialbym
            roztoczyc na resztę świata. Wiem, że to złuda, ale jest to dobre anytdotum na
            rzczywistość panującą na tym forum, ktora zionei nienawiścią mającą swoje źródlo
            w niskich pobudkach.

            Oczywiscie, że bierze mnie cholera, jak czytam niektóre wypowiedzi i chciałbym
            głośno krzyknąć, LUUUUDZIIISKA obudźcie sie, bo nie tedy droga. Jest to jednak
            wołanie golego na puszczy. Nie, Viście. Oczywiście, że sprawia mi przyjemność
            zabawiania się intelektem, z takimi jak ty, którzy potrafią zrozumieć co mam na
            mysli. Zauważyłeś, że w moich niektórych postach potrafiłem wsadzić kij w
            mrowisko nie po to aby się cieszyć, jak się głupki biorą za czuby, ale po to aby
            wyciągnąć realne wnioski z ludzkich zachowań. Ini sie tylko będą bili..........

            vist napisał(a):

            > Gość portalu: maurycy napisał(a):
            >
            > > Piszmy o niczym jako wartości najwyższej, bez szczudeł pseudofilozoficzny
            > ch
            > > wymysłów tych, ktorzy by chcieli abyśmy myśleli tak, jak
            > > oni chcą. Nic jest czystą wolnością, prawem do niezależnych poglądów,
            > > obojętnych na otaczający nas blichtr cywilizacji barbarzynców o atawistycz
            > nych
            > > pobudkach posiadania za wszelką cenę czegokolwiek kosztem innych prawem ka
            > duka.
            >
            >
            >
            > Praktykując żywą nicość sprzeciwiam się Jeleniogóskiemu podejściu, które
            >
            > sprowadza tetniącą materię nicości do poziomu intelektualnej rozrywki
            >
            > łechcącej zmartwiałe w gorsetach logiki umysły naukowców i deprecjonuje
            >
            > żywe doświadczenie szczytowe do postaci liniowych ciagów werbalnych
            >
            > usiłjących zredukować holon nicości do nędzy przyczynowo-skutkowego
            >
            > mechanicyzmu.

            • Gość: Vist ___praktyka_ niczego____________________________________ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.06.01, 13:36
              Gość portalu: maurycy napisał(a):

              > Drogi Viście,
              >
              > Jeleniogórskie podejście jest inspirowane pieknem otoczenia, ktore chcialbym
              > roztoczyc na resztę świata. Wiem, że to złuda, ale jest to dobre anytdotum na
              > rzczywistość panującą na tym forum, ktora zionei nienawiścią mającą swoje
              > źródlo w niskich pobudkach.
              >
              Szanowny Maurycy !

              Jak zapewne dostrzegłeś za przyczyną wspomnianych przez Ciebie ex post
              niskich pobudek kryją się błędy metodologiczne zwiazane z praktyką niczego.

              Uproszczona koncepja świata opierajaca się na Newtonowskim odzwierciedleniu
              zachodzących w jego czasoprzestrzeni procesów holistycznych jako ciagów
              przyczynowo-skutkowych o linearnej naturze, zaważyła na sposobie rozwoju
              technologicznych innowacji wypaczając sens istnienia rzeczy i przecząc siłom
              spójności całosci a w szczególności dynamice sił ekwiwalizujących wahania
              napięć koheterntności nicości.

              Stad rzetelna praktyka nicosci została zdegradowana do poziomu nikich
              szumów akustycznych, trywializując w ten sposób i odcinajac mozliwość
              dalszego rozwoju poznania meritum odcietego od "drogi" która utkneła w ślepym
              zaułku linearnego samozadowolenia tak charakterystycznego dla arogantów
              logiki matematycznej z początkow XX wieku.
    • jacek#jw Re: o niczym 12.06.01, 14:56
      Szanowny Maurycy i pozostali goście tego wątku.

      Jestem jednym z tych, którzy nie rozumieją tak głęboko filozoficznego podejścia
      do problemów. Być może brakuje mi wykształcenia, może inteligencji, obycia,
      oczytania a może wszystkiego na raz. Moje niezrozumienie zapewne jest też
      wynikiem bardzo praktycznego podejścia do życia. Stąd, aby się wypowiedzieć
      muszę mieć namacalny punkt odniesienia swojej wypowiedzi. W tym przypadku jest
      to np. zaproszenie do dyskusji, zaproszenie, którego znaczenia nie potrafię
      docenić czy zrozumieć. Fakt, że nie rozumiem znaczenia nicości nie oznacza
      wcale przepełnienia nienawiścią, złością czy czymś takim. Fakt, że nie rozumiem
      nie oznacza również wcale, że nie można się ze mną porozumieć. Myślę zatem
      sobie, że na tym forum właściwie wszyscy nie rozumieją. Proszę potraktuj moją
      wypowiedź jak wsadzenie kija w mrowisko nie po to aby się cieszyć, jak się
      głupki biorą za czuby, ale po to aby wyciągnąć realne wnioski z ludzkich
      zachowań.

      Z poważaniem Jacek
      • vist Re: o niczym>Jacek 12.06.01, 17:57
        jacek#jw napisał(a):

        > Fakt, że nie rozumiem znaczenia nicości nie oznacza
        > wcale przepełnienia nienawiścią, złością czy czymś takim.

        > Fakt, że nie rozumiem nie oznacza również wcale, że nie można się ze mną
        > porozumieć.
        >
        > Z poważaniem Jacek

        Cześć Jacku !

        Nic sie nie martw. Nikt nie rozumie prawdziwego znaczenia nicości ! wink

        Nie przejmuj się tym wcale. Przejmowanie jest wynikiem szkoły Jeleniogórskiej

        której jestem adwersarzem.

        Jestem pewien, że mozna sie z Tobą porozumieć, także i w sprawach

        nicości. Toteż z przyjemnościa zapraszam Cię do dyskusji o słabościach

        podejścia Jeleniogórskiego wink.

        Vist
    • Gość: SL Tak jest! Wpjerwyje razabracca, a patom dakazywat' IP: 216.104.228.* 12.06.01, 19:28
      SKOMPLIKOWANIE SYTUACJI
      Otoz to. Sytuacja JEST skomplikowana. Moze nie kazdy
      tak mysli, ale przy tej roznorodnosci spotykanych
      opinii raczej nie można tego wykluczyc.
      ADEKWATNE ZACHOWANIE SIE
      Ale to wcale nie upowaznia do wyciagania pochopnych
      wnioskow i mowienia czegokolwiek o kimkolwiek.
      Przeciwnie! Zanim sie cos powie, nalezy samemu
      zastanowic sie, co jest czym czego, oraz kto kogo z
      kim komu o kim i dlaczego.
      TRUDNOSCI WYKONANIA
      Jednak odpowiedz na te pytania wcale nie jest latwa.
      A) TRUDNOSCI TECHNICZNE
      Zwlaszcza, ze sytuacja ciagle sie zmienia, a mamy
      dostep tylko do czesci potrzebnych informacji.
      B) TRUDNOSCI INTERPRETACYJNE
      Ba! - a przeciez ile z tych niekompletnych informacji
      jest przy tym niewiarygodnych. Nie mowie, ze
      informacje sa celowo mylace, chociaz i takie sie
      zdarzaja, lecz przeciez sami wiemy, jak trudno jest
      stwiedzic cos z cala pewnoscia.
      C) ODPOWIEDZIALNOSC ZA SLOWO
      Co wiecej, nawet jesli zdaje nam sie, ze mamy komplet
      potrzebnych informacji, to nie mozna przeciez
      wykluczyc, ze albo sie mylimy, albo sytuacja juz
      zdazyla sie radykalnie zmienic.
      PRAKTYCZNE WNIOSKI
      I co wtedy? Ano, moim zdaniem
      1. lepiej sie nie wypowiadac na tematy konkretne,
      2. jesli juz, to nie odnosic sie do podanych wnioskow,
      ale do sytuacji,
      3. zaznaczyc samemu mozliwe inne, najlepiej
      przeciwstawne do swojej opinie,
      4. zastrzec mozliwosc pomylki.
      Oczywiscie z pewnoscia nie jest to pelna lista i w
      kazdym z napisanych powyzej zdan moge sie mylic.
      • Gość: Vist Re: Tak jest! Wpjerwyje razabracca, a patom dakazywat' IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.06.01, 10:17
        Gość portalu: SL napisał(a):

        > SKOMPLIKOWANIE SYTUACJI
        > ADEKWATNE ZACHOWANIE SIE
        > TRUDNOSCI WYKONANIA
        > A) TRUDNOSCI TECHNICZNE
        > B) TRUDNOSCI INTERPRETACYJNE
        > PRAKTYCZNE WNIOSKI

        smile)))

        eech raz... iszczo raz...
        • Gość: Vist Re: Tak jest! Wpjerwyje razabratsa, a patom dakazywat' IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.06.01, 10:23

          Razabratsa, prawda ?
    • Gość: EiKei(AK Re: o niczym IP: *.wloclawek.sdi.tpnet.pl 12.06.01, 22:24
      Po prostu swietny popis umiejetnosci rozwazania dla popisywania sie
      umiejetnoscia wladania jezykiem, stylistyka etc.
      Ps. Oczywiscie gdyby to bylo twoje, bo oprocz drobnych poprawek, absolutnego
      pozbycia sie glownego watku i przetlumaczenia tego, to za duzo nie zrobilesbig_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka