29.01.04, 11:26
Po przeczytaniu jednego z watkow zaczelam sie zastanawiac czy ja juz
chcialabym miec dzidziusia czy jeszcze nie. Wydaje mi sie ze chyba jeszcze
nie no ale tez ilez mozna zwlekac:o)

Jak to u was jest albo bylo?
Czy odczuwacie ta potrzebe, czy macie jakis instynkt no i czy was nie
przeraza taka odpowiedzialnosc!!??
Obserwuj wątek
    • altu Re: Dziecko 29.01.04, 11:38
      Ja mam okresy przejściowe. Raz chcialabym mieć juniorka, bez wzgledu na
      konsekwencje. Innym razem poważnie się nad tym zastanawiam - czasy ciężkie, o
      pracę trudno, może poczekamy na większe mieszkanie, obawy o przyszłość
      dzieciaka.

      Najczęściej zastanawiamy sie nad potomkiem, kiedy spotykamy naszych znajomych,
      którzy sa w naszym wieku i już mają kilkuletnie dzieciaki. Wtedy przychodzimy
      do domu i pojawia sie refleksja: czy może nadszedł ten czas, czy jesteśmy
      gotowi, co się z tym wiąże...

      Jednak zawsze bierze górę rozsądek nad emocjami...
      Wiadomo, że jesteśmy jezcze młodzi, i pewnie rodzice by nam pomogli, ale to nie
      byłoby to samo. Poza tym, czekamy aż pewne sprawy sie ustabilizują.
      Czasami boję się mimo wszystko, że przegapimy ten moment, i będzie kiedyś za
      późno.

      Poza tym chciałabym adoptować jedno dziecko. Widziałam osstatnio ogłoszenia, że
      szukają rodzin zastępczych. Chyba się zgłosimy. Zawsze to łatwiej wychowywać
      pięciolatka niż niemowlaka... z drugiej strony... to nie nasza krew...
      Oj, dzieciak to też człowiek i szacujek mu się należy.
    • aariel Przeraza troche 29.01.04, 11:42
      I dziwie sie, ze wiele moich kolezanek (rocznik 79) ma jakies ogromne cisnienie
      na posiadanie dziecka, tylko ja jakos odstaje.
      Ale jest jeszcze pare rzeczy, ktore bym chciala zrobic, pojezdzic sobie i
      pozwiedzac rozne miejsca i wiem, ze jakby sie teraz pojawilo dziecko to bym
      miala do niego podswiadomie "pretensje", ze jest i ze pochlanialby prawie caly
      moj czas .
      Ale za to jak juz bede gotowa byc matka, to poswiece mu sie bez reszty :) No
      moze prawie bez reszty ;)
      • beauty_baby Nie 29.01.04, 11:56
        Ja jak na razie nie mam żadnego instynktu macierzyńskiego, mysę, że z czasem
        sie to zmieni (albo i nie), w każdym bądź razie muszę jeszcze skorzystac zżycia
        ile się da ponieważ dziecko, jak już się pojawi wymaga wiele troski i opieki i
        angażuje bez reszty. Myślę, że jeślibym miała mieć dziecko to tak koło
        trzydziestki.
      • kasienka80 jeszcze nie, ale 29.01.04, 11:56
        My z sebkiem rozmawiamy o tym i tak:
        - nie chce teraz, bo dziecko tylko skomplikuje mi "wolnosc" podrozowania do
        domu (brzydko to nazwalam ale nie umiem inaczej)
        - jeszcze studiuje
        - nie pracuje i nie wiadomo gdzie znajde prace i kiedy (to nie takie proste dla
        cudzoziemki bez obywatelstwa, a Unia tak od razu nas nie wezmie z otwartymi
        ramionami)
        - jak juz bede pracowac chcemy odlozyc pieniadze na dom albo mieszkanie

        ufff...i dopiero wtedy pomyslimy naprawde o dziecku czyli za 3-4 lata :-)
        a do tego czasu kota sobie kupie albo psa zeby go rozpuszczac, bo instynkt
        macierzynski mi sie budzi baaaaaaardzo powolutku :-)
    • aariel Tak przy okazji... 29.01.04, 11:53
      ...wczoraj na onecie przeczytalam wywiad z Dorota Gawryluk z Polsatu nt bycia
      matka (no i niektore komentarze pod tekstem). I po przeczytaniu tego wywiadyu
      tym bardziej sie utwierdzam, ze nie jestem jeszcze gotowa na dziecko, bo nie
      chcialabym byc taka matka jak ta pani.

      gala.onet.pl/0,1147856,1,wywiady.html
      • kasienka80 Re: Tak przy okazji... 29.01.04, 12:04
        Nie znam tej Pani, nie ogladam Polsatu wiec nie wiem kto to, ale jaks
        trzasnieta: Nikon i Minolta.
        Nie ma czasu na nic to gdzie jeszcze jedno dziecko !!!

        ja nazwe swoje dziecko olimpus albo Canon !!! :-) trzeba byc
        glupiutkim...naprawde
        • aariel Re: Tak przy okazji... 29.01.04, 12:06
          kasienka80 napisała:

          >
          > ja nazwe swoje dziecko olimpus albo Canon !!! :-) trzeba byc
          > glupiutkim...naprawde

          No to ja rezerwuje sobie nazwe Kodak! ;)
          • segovia Re: Tak przy okazji... 29.01.04, 16:10
            dla mnie Zorka 5 :)))

            A tak wracając do tematu to dla mnie za wcześnie, studia najpierw,
            praca/kariera- hehe, zobaczymy, jak się wszystko potoczy.
            Czasem mam takie "momenty", że chciałabym mieć dziecko. Szczególnie, jak widzę
            roześmiane maluchy i szczęście w oczach matek. Kiedyś widziałam taką cudowną
            parkę. Ona i małe jechali gdzieśtam autobusem. Mama dziecka była hmmm bardzo
            puszysta, ale miała piękną twarz, wielkie czarne oczy i kręcone ciemne włosy.
            I trzymała dzieciaka na brzuchu. Małe spało, ale jak się obudziło i łypnęło na
            ludzi dookoła swoimi gigantycznymi oczami - widok wart był sfotografowana.
            Dodam jeszcze, że było lato, więc obydwoje byli nieco opaleni. Ehhh...

            Ale z drugiej strony, jak widzę te rozwrzeszczane potwory :) to mi się
            odechciewa…
    • chiara76 to ja od Was odstaję:) 29.01.04, 12:35
      Bo ja chcę, zresztą wiecie, jak jest.Nie chcę ciągnąć tematu, bo w sumie nie ma
      po co, ale na pewno jeśli kiedyś się uda, to będzie nasz największy
      skarb...tylko aż się boję, jak to dziecko rozpuszczę, ale to już inna
      sprawa...:)
      • kasienka80 Re: to ja od Was odstaję:) 29.01.04, 12:47
        Odstajesz, bo masz zupelnie inna sytuacje:
        masz mieszkanie, jestes mezatka, przyszlosc zagwarantowana.
        Zobacz, Anetchen miala podobna sytuacje jak ty i juz bedzie miala dzidziusia :-
        ) no a poza tym pewnie te 3-4 lata roznicy wieku tez robia swoje :-)))
        • kurczak1976 wiek nie robi roznicy! 29.01.04, 13:16
          Ja jestem w wieku Chiary i wogole jeszcze nie mysle o dziecku. Uwazam ze
          jeszcze sie nie wyszalalam, wielu rzeczy jeszcze nie dokonalam...A dziecko
          niestety ukrociloby moje szalenstwa. Bo jesli juz aniolek sie pojawi to trzeba
          oddac mu sie bez reszty:o)

          Wszystko tez pewnie zalezy od charakteru. Sa kobiety ktorych spelnienie jest
          gromadka dzieci a sa tez takie ktore ciagle czegos w zyciu szukaja i dziecko
          wydaje im sie czyms niepozadanym. Chociaz taka szukajaca jak juz zobaczy
          swojego aniolka to sie na pewno przeistacza w ta "mame"
          Ale ssie zakrecilam, mam nadzieje ze wiadomo o co mi chodzi hihi
    • mysia25 Re: Dziecko 29.01.04, 12:52
      bardzo chcę, mam ogromny instynkt macierzyński, a taką konkretną potrzebę czuję
      od około pół roku...
    • k.mmilka Re: Dziecko 29.01.04, 13:58
      Moi rodzice (!) od zawsze powtarzali mi, że o małżeństwie i rozmnażaniu mam
      myśleć po trzydziestce, a do tego czasu mam zjeździć pół świata i zrobić
      doktorat, karierę, czy co sobie tam jeszcze wymyślę.
      Przyznam, że bardzo mi się Ich punkt widzenia podoba :-)

      Poza tym, względy praktyczne... najpierw wypracować sobie takie CV, żeby
      po "przerwie na dziecko" bez problemu dostać pracę. W drugą stronę to nie
      działa. Wiadomo, jakie są perspektywy na rynku pracy dla kobiety bez
      doświadczenia zawodowego, za to z małym dzieckiem.
      • aariel Re: Dziecko 29.01.04, 14:30
        k.mmilka napisała:

        > Moi rodzice (!) od zawsze powtarzali mi, że o małżeństwie i rozmnażaniu mam
        > myśleć po trzydziestce, a do tego czasu mam zjeździć pół świata i zrobić
        > doktorat, karierę, czy co sobie tam jeszcze wymyślę.
        > Przyznam, że bardzo mi się Ich punkt widzenia podoba :-)

        Mi tez sie bardzo podoba :)
        Moja mama ma podobny punkt widzenia :)))
    • kamcia_79 Re: Dziecko 29.01.04, 14:24
      U mnie się powoli budzi instynkt maciezynski, ale jeszcze więcej jest u mnie
      przeciw niz za. Panicznie boję porodu i opiekowania się takim maluszkiem, boje
      się czy będe dobra matką, czy będę umiała dac mu moją miłość, boję sie
      samotnych dni z dzieckiem w domu, kiedy tatus w pracy. Chyba jeszcze
      emocjonalnie do tego nie dojrzałam.
      Poza tym problemy przyziemne, typu brak stabilizacji finansowej, obawa przed
      utratą pracy. I sama nie wiem co lepsze miec małe dziecko czy byc w oczach
      pracodawcy potencjalną przyszła mamusia, której nie zatrudnimy bo zaraz nam
      przyniesie L4.
      Mniej jakoś boję się tego ograniczenia wolności, najgorzej jest pewnie na
      początku, ale jak dziecko podrosnie to mozna zawsze poprosic dziadków o opiekę
      a jak ma się kase, to zatrudnic opiekunkę.
    • azja.pl Re: Dziecko 29.01.04, 16:23
      Ja chyba jeszcze mam czas na dziecko, chociaz czasami mam takie okresy, ze bym
      chciala juz natychmiast. Jakis czas temu balam sie, ze moge byc w ciazy (o czym
      pisalam nawet tu) no i wtedy przekonalam sie, ze jeszcze na mnie nie przyszedl
      czas i nie jestem na to gotowa.
    • ann.k Re: Dziecko 29.01.04, 20:20
      Ja to rozpatruje w innych kategoriach. Kiedyś już był ten moment, chciałam mieć
      dziecko (jakoś tak w okolicach 20 lat). Potem mi przeszło. Obecnie pojawienie
      się dziecka nie byłoby żadną tragedią, ale nie nazwałabym go wyśnionym i
      oczekiwanym. Myślę, że mam jeszcze czas do tej roli.
      Gorzej, że chyba nigdy się nie zdecyduję powołać na świat człowieka, o którym
      wiem jakimi chorobami genetycznie uwarunkowanymi mogę go obarczyć. Po prostu
      nie wiem czy ma sens skazywanie kogoś na cierpienie dla zaspokojenia swojego
      pragnienia. Ostatnio coraz częściej myślę o adpocji. Oczywiście może się
      zdarzyć, że nie przekażę nic dzieciom, ale to jak gra w rosyjską ruletkę.
    • pogoda25 Re: Dziecko 30.01.04, 13:20
      Witam...
      Ja bobaska juz mam- coz,jak wieksza czesc zapewne chcialam poczekac az skoncze
      studia i znajde prace...,ale jak to w naturze bywa- dzidzius wyszedł
      wczesniej.Studia skonczylam,bo urodzilam miesiac przed planowaną obrobną,ale
      praca niestety stoi...Ale mysle,że wszystko sie jakos ułoży i wróci do normy,
      bo juz doszłam do siebie( ja na ojca dziecka nie moge liczyc...)i szukam
      pracy,wierząc we własne siły...

      Pozdrawiam
      • chiara76 Będziesz przynajmniej młodą mamą:) 30.01.04, 13:47
        Współczuję układów z ojcem dziecka, ale masz przy sobie kogoś, dla kogo jesteś
        najważniejszą osobą na świecie...to chyba rekompensuje wiele?
        Życzę Ci też szybkiego znalezienia pracy, bo niestety, bez tego ani rusz.
        A czy przynajmniej rodzice Ci pomagają??
        • pogoda25 Re: Będziesz przynajmniej młodą mamą:) 30.01.04, 21:01
          rodzice mi pomagaja,poza tym moja dzidzia jest grzeczna jak aniol:)JAk mowila
          moja promotor:cos za cos:)))
    • labeg Re: Dziecko 30.01.04, 19:07
      dziecko .. hmmm..wczoraj dowiedzilam sie ze kuzynka z rocznika 1979 jest w
      trzecim miesiacu ciazy, przedwczoraj byla u mnie przyajciolka i pokazywala
      fotki swojej 17-miesiecznej corci..
      Jestem w szczesliwym zwiazku, ale dopiero na poczatku drogi i na razie sie
      ochraniamy:) Troche sie boje zostac mama - jestem osoba niedoslyszaca i miewam
      paranoje ze nie uslysze w nocy placzu dziecka. Uspokoila mnie przyjaciolka, tez
      niedoslyszaca, ktora mowi ze do tego ma sie intuicje a nie sluch:) Obawiam sie
      czy kiedys zrozumiem co mowi do mnie moje dziecko. W ogole nie wyobrazam sobie
      siebie w ciazy i z dzieckiem na reku. Ale jak przyjdzie to nie bede sie
      buntowala, moj czas nadchodzi. I mialoby pewnie sliczne piwne oczy jak
      potencjalny tatus:)
      • kasienka80 Re: Dziecko 31.01.04, 11:11
        Hehehe...piwne oczka jak tatus :-)
        Ja czasami sie zastanawiam jakie te nasze dzieci beda?
        Ja blondynka o jasnych zielonych oczach, a on brunet z piwnymi.
        Ja bym chciala coreczke blondyneczke :-) a chlopca bruneta....jak tatus :-)
        • wakarpl Re: Dziecko 31.01.04, 11:38
          Uwaga!
          Pierwszy facet sie odezwie i tez ten cudowny rocznik 79...:)
          Zatwardzialy do niedawna singiel bardzo chcialby miec dziecko i to od jakiegos
          czasu, teraz wiem juz z kim to dziecko chce miec, oby bylo zdrowe, ale chialbym
          chlopaka, zebym mial z kim ogladac mecze i z kim grac w pilke, no ale to
          jeszcze musi troszeczke poczekac:)
          Buzi wszystkim!
    • brzoskwinka22 Re: Dziecko 31.01.04, 12:05
      MÓJ ZEGAR BIOLOGICZNY ZACZAL TYKAC CORAZ MOCNIEJ JAK MOJA PRZYJACIOLKA ZASZLA W
      CIAZE! NAWET SOBIE NIE WYOBRAZACIE JAK BARDZO CHCIALABYM MIEC DZIECKO- JEDNAK
      WARUNKI FINANSOWE NIE POZWALAJA NAM NA TO. NIBY I JA I MOJ MEZCZYZNA PRACUJEMY
      ALE ZA MARNE GROSZE I NIE MA ZADNEJ SZANSY NA TO ABY WYZYC W TROJKE...MAM
      NADZIEJE ZE NIEBAWEM SYTUACJA FINANSOWA SIE POLEPSZY I WRESZCIE BEDZIEMY MOGLI
      POMYSLEC O ZALOZENIU RODZINY:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka