Dodaj do ulubionych

O Polakach i Auschwitz

02.02.05, 05:52
Z Józefem Stósem, więźniem nr 752 z pierwszego transportu Polaków do KL
Auschwitz, wiceprezesem Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Rodzin
Oświęcimskich - rozmawia Bogdan Wasztyl.
- Parlament Europejski nie zgodził się z propozycją polskich
eurodeputowanych, by w rezolucji z okazji 60. rocznicy oswobodzenia KL
Auschwitz była mowa o niemieckich nazistach. Czy Pana to zaskoczyło?
- Nie zaskoczyło, ale oburza i napawa niesmakiem. Takie określenie niczego
nie wyjaśnia, a wręcz przeciwnie - wszystko rozmywa, relatywizuje. Z tym
procesem zetknąłem się po raz pierwszy przed trzydziestu laty, gdy byłem w
Stanach Zjednoczonych. Często czułem się jak przybysz z innego świata, ktoś
nieproszony. Tam mówiło się o Auschwitz tylko w kontekście Holokaustu.
Zapomniano o tym, że oprócz ponad miliona Żydów jest to największy cmentarz
Polaków. Zapomniano o 23 tysiącach Romów, o 20 tysiącach jeńców sowieckich, o
ofiarach innych narodowości. Ja - Polak, harcerz, aresztowany dlatego, że
chciałem walczyć o wolną Polskę, więzień Auschwitz z pierwszego transportu,
zakłócałem tę wizję. Czułem się jak świadek niechciany. Tego odczucia nie
mogę pozbyć się do dziś. Nawet w wolnej Polsce.
- Profesor Władysław Bartoszewski zapowiedział, że wobec takiego stanowiska
Parlamentu Europejskiego on będzie rozpowiadał, że do obozu przywieźli go
Francuzi.
- Czy chodzi nam o prawdę, czy o licytowanie się absurdalnymi kłamstwami?
Zostałem wychowany w szacunku dla prawdy i uważam, że najlepszą odtrutką na
kłamstwo jest prawda. Kolegę Bartoszewskiego może przywieźli Francuzi, mnie
do Auschwitz deportowali Niemcy. Obozy koncentracyjne były w III Rzeszy
instytucjami państwowymi a nie prywatnymi folwarkami niemieckich narodowych
socjalistów. Rozumiem jednak irytację zatrważającą bezradnością wobec tak
bezczelnych kłamstw i prób fałszowania historii. Sami jednak nie jesteśmy bez
winy.
- Co ma Pan na myśli?
- Wciąż tkwimy w grzechu zaniechania, niewiedzy, obojętności, braku szacunku
dla prawdy. Gotowi jesteśmy kupczyć prawdą, by osiągnąć chwilowe korzyści.
Pamiętam, że pięć lat temu w Sztokholmie odbywała się wielka, międzynarodowa
konferencja poświęcona Holokaustowi. Kanclerz Niemiec Gerhard Schröder w swym
długim wystąpieniu o Auschwitz, wymieniając ofiary tego obozu - Żydów,
Cyganów, świadków Jehowy, niepełnosprawnych i homoseksualistów - nie
wspomniał ani słowem o Polakach, którzy stanowili drugą pod względem
liczebności grupę ofiar. Mimo obecności na tej konferencji prezydenta RP,
ministra spraw zagranicznych, przedstawicieli Międzynarodowej Rady
Oświęcimskiej oraz dyrekcji Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau nikt
oficjalnie nie upomniał się o pamięć o Polakach. Pięć lat później, w maju
tego roku, podczas kolejnej konferencji w Berlinie ustępujący prezydent
Niemiec zapomniał uwzględnić Polaków w bilansie ofiar. Nikt - z wyjątkiem
Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Rodzin Oświęcimskich - nie protestował.
- Czy te protesty coś dały?
- Nic poza kurtuazyjnymi odpowiedziami. Dlaczego? Bo nie poszły za tym żadne
działania polityczne, bo polskie elity udawały, że nie widzą i nie słyszą.
Dam panu przykład stosunku polskich elit do historii. Po sukcesie
filmu "Lista Schindlera" Steven Spielberg założył fundację, która w ciągu
kilku lat nagrała ponad 44 tysiące filmowych relacji świadków Holokaustu.
Ponieważ uważamy, że od Żydów trzeba się uczyć wielu rzeczy, w tym szacunku
dla własnej historii, postanowiliśmy przenieść ten pomysł na polski grunt.
Wysłaliśmy 560 imiennych listów do posłów i senatorów z prośbą o wsparcie
projektu archiwum, które nagrywałoby i gromadziło relacje polskich byłych
więźniów KL Auschwitz. Wie pan, ilu odpowiedziało? Dwoje. Archiwum nie ma do
dziś. Co możemy przeciwstawić kłamstwom i przemilczeniom?
- W Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau jest jednak ponad 3,5 tysiąca
relacji byłych więźniów...
- Powinno być dziesięć razy więcej. Przecież muzeum istnieje od ponad pół
wieku i pracuje w nim przeszło 200 osób. W dodatku są to relacje spisane, a
kto je dziś czyta? O wiele bardziej przejmujące i prawdziwe jest świadectwo
utrwalone na taśmie filmowej.
- Pamiętam, że w 2000 roku Sejmik Województwa Małopolskiego wystąpił do
premiera i prezydenta o ustanowienie w Polsce dnia pamięci o polskich
ofiarach hitlerowskich obozów koncentracyjnych oraz dnia pamięci o
Holokauście...
- Chwała małopolskim samorządowcom, że podjęli inicjatywę naszego
stowarzyszenia, ale co dalej? I rząd, i prezydent pozostali w tej sprawie
bezczynni. Od tamtego czasu każdego roku 14 czerwca, w rocznicę deportacji do
KL Auschwitz pierwszego transportu polskich więźniów politycznych, my, byli
więźniowie, ponawiamy apel do prezydenta Kwaśniewskiego. Bezskutecznie. Ani
razu nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Tylko Marek Siwiec, były szef Biura
Bezpieczeństwa Narodowego, a obecnie eurodeputowany, próbował tłumaczyć, że w
Polsce nie ma potrzeby ustanawiania dodatkowych dni pamięci. My się z takim
stanowiskiem nie zgadzamy, bo uważamy, że pamięć o polskich ofiarach KL
Auschwitz, ale i pamięć o Holokauście, jest jednym z istotnych elementów
polskiej racji stanu.
- Może właśnie następuje przełom. Prezydent w rozmowie z Polską Agencją
Prasową przypomina, że nie można zapominać o polskim wymiarze KL Auschwitz,
minister spraw zagranicznych zdecydowanie piętnuje zachodnie media, które
piszą o polskich obozach koncentracyjnych...
- Słowa, słowa, słowa... Czekam na czyny. Przed kilkoma laty w polskim
podręczniku do nauki historii pod redakcją profesora Andrzeja Garlickiego w
bilansie ofiar tego największego obozu w ogóle nie wspomniano o Polakach.
Uroczystości upamiętniające deportację pierwszego transportu, a więc początek
funkcjonowania KL Auschwitz, odbywają się bez wsparcia finansowego państwa,
wyłącznie dzięki uporowi byłych więźniów i garstki zapaleńców, a także pomocy
samorządów Oświęcimia, Tarnowa i Małopolski. Nie przypominam sobie
zdecydowanego stanowiska Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej w sprawie kłamstw
na temat "polskich obozów koncentracyjnych", doskonale za to pamiętam byłego
ministra edukacji. Człowiek ten nie chciał przyjąć od ChSRO daru dla szkół w
postaci świetnych wspomnień Jurka Bieleckiego "Kto ratuje jedno życie",
opowiadającej historię jego brawurowej ucieczki w przebraniu esesmana i
wyprowadzenia z obozu Żydówki, w której się zakochał.
- Książka ta trafiła jednak do szkół...
- Ale jako lektura uzupełniająca. Dzięki życzliwości wojewodów można ją
znaleźć w bibliotekach szkolnych Małopolski, Mazowsza i Śląska.
- Pan też wydał ostatnio bardzo ciekawe wspomnienia.
- "Moja wojaczka" ukazała się dzięki władzom Brzeska i trafiła do szkół
całego powiatu. To może być wskazówka dla innych samorządów. Jeśli państwo
nie chce kształtować i pielęgnować pamięci zbiorowej Polaków, niech czynią to
samorządy.
- Ma Pan 84 lata i nieustannie podróżuje, udziela wywiadów, spotyka się z
młodzieżą, zamiast pielęgnować ogródek i bawić się z wnukami...
- Muszę, dopóki uważam, że świat zapomniał o nas, o polskich ofiarach KL
Auschwitz. Muszę, dopóki w Polsce nie odwróci się procesu zapominania. Krew
się we mnie burzy, kiedy na Zachodzie coraz częściej pisze się o polskich
obozach koncentracyjnych. To ordynarne kłamstwo, które powinno być
bezwzględnie napiętnowane i ścigane.
- Jak można się temu przeciwstawić?
- Trzeba krzyczeć, a nie milczeć, protestować, prostować, ścigać, edukować.
Trzeba przypominać podstawowe fakty. Konzentrationslager Auschwitz został
założony przez hitlerowców 14 czerwca 1940 roku (tego dnia deportowano z
więzienia w Tarnowie 728 polskich więźniów politycznych) w celu umieszczania
w nim obywateli polskich nastawionych wrogo do III Rzeszy. Przez półtora roku
w obozie znajdowali się zatem wyłącznie Polacy (wśród nich również polscy
Żydzi, którzy byli na przykład żołnierzami polskiej armii). W czasie okupacji
Obserwuj wątek
    • qwardian Re: O Polakach i Auschwitz 02.02.05, 05:54
      W czasie okupacji deportowano do tego obozu około 150 tysięcy Polaków, z
      których 75 tysięcy zginęło. Polacy stanowili 37 procent wszystkich więźniów
      numerowanych i odgrywali szczególną rolę w obozowym ruchu oporu. Polska nie
      może o tym zapomnieć, a świat nie może o tym nie wiedzieć.
      Zdjęcie MAREK MORDAN
      źródło: www.dziennik.krakow.pl/test/?Magazyn/01/01.html

    • tomek.giebultowicz Moje trzy grosze... 02.02.05, 10:39
      Kliknij na link, by przeczytac moj post:

      groszek.741.com/Aktualnosci/02luty10-40.html
      • drf ... Moje trzy grosze... 02.02.05, 11:07
        sumienie to okreslenie czegos o czy sie ciagle zbyt malo wie...crying

        pozdrawiam

        drf

        ps masz u mnie piwo tomek
        • tomek.giebultowicz Re: ... Moje trzy grosze... 02.02.05, 11:43
          drf napisał:


          >
          > ps masz u mnie piwo tomek

          Ja tez pozdrawiam i trzymam Cię za słowo!

          Podobno mamy trochę wspólnych znajomych.
          • biedronka24 Tomku trudno nie uznac tych racji 02.02.05, 15:34
            popartych takim argumentem.
            Ale powiedz- czyzbys sugerowal ze mamy postepowac dokladnie tak jak inny
            poszkodowany narod to robi? To jest akurat polski pierwiastek i nie ma nic
            wspolnego z kompleksami a duma. Polacy zawsze byli miedzy mlotem a kowadlem i
            dobrowolnie miedzy mlot a kowadlo sie pakowali. Ja np bynajmniej nie zazdroszcze
            - jak tego b. obawia sie Palniczek tym ktorzy swoja pamiec buduja na
            przeklamaniach. Ktorzy wkladaja ja dzieciom do szkoly jak grzech pierworodny,
            zamiast uczyc o tym co czlowiek moze zrobic czlowiekowi. Tym ktorzy depczac
            prochy zagazowanych dzieci mowia ze sa dumni z narodu, zamiast mowic o tragedii.
            Ja sie w pelni zgadzam na pamiec i ze ma to od nas wyplynac. Ale pamietam tez o
            tych probach ´zawlaszczenia´ Holocaustu o ktorych pisales. W tym swietle mozna
            powiedziec, dla Polakow domagajacych sie prawdy sytuacja jest podwojnie
            niekorzystna. Ktos o pamiec swoich ofiar domagal sie juz. Ktos robi to rowniez w
            imie hasel nacjonalistycznych. Robi to nie w imie najistotniejszego celu jakim
            jest prawda - bo nie jest zainteresowany wymienianiem innych istotnych i
            liczebnie i moralnie ofiar. Teraz wchodza Polacy z ich pamiecia. Swiat, Niemcy
            niosa od pokolen bagaz pamieci o holocauscie w charakterze tragedii wylacznie
            zydowskiej. Nie brak tu ruchow mlodziezy ktorej ten ´bagaz´ jest niewygodny.
            Odzywaja sie glosy nt zniszczen wskutek bombardowan przez aliantow nawet ze
            strony umiarkowanych ludzi...
            No i spojrz teraz tylko w jakiej sytuacji my wchodzimy z pamiecia o naszych
            ofiarach...Dla kogo to bedzie korzystne? Ano zgadnij. Ktos bedzie mogl pokazac-
            spojrzcie znalezli sie kolejni chetni do przypiecia choragiewki
            ´pokrzywdzonych´. Nie jestesmy nacjonalistami. Oni tez robia to w imie swojego
            nacjonalizmu...
            A moze ja powinnam pojechac do Auschwitz i rzucic sie ´spontanicznie´ na
            mikrofon a potem krzyczec ´dlaczego´?
            Dlaczego do cholery nikt nie zainteresowal sie ta sprawa dotad?
            Kto odpowiada za milczenie w tej sprawie?
            Dlaczego dopuszczono do takich przeklaman?
            Dlaczego na takim poziomie pojawiaja sie wlasnie dzis? A przeciez komuna rzadzi
            nami juz dosc dlugo....

            Ja Ci Tomku powiem tak. Prawdy i jednoznacznosci trzeba wymagac od wszystkich.
            Rowniez od autorytetow Izraela. A nawet przede wszystkim od nich. Bo to oni
            powinni walczyc o prawde. A nawet dzis - odpowiadajac bezposrednio na pytania na
            temat polskich obozow - mowia o antysemityzmie na wschodzie Europy (sic!).

            Oczywiscie skwitujesz to jak zwykle po swojemu, albo znow nie przeczytasz, czy
            zagrozisz mi swoim zeszycikiem krzywd i win.
            Wez jednak pod uwage i te strone.
            Masoneria?- nie skadze. Na swiecie jest polityka. I ludzie wplywowi, ktorzy
            niechetnie sie tych wplywow pozbywaja, za to bardzo chetnie tworza siec
            uzaleznien, tak by w kazdej chwili moc oczekiwac od tego ´powiazanego´
            wspoldzialania w takich oto ´wspolnych´ interesach.
            A czy to ma charakter etniczny czy narodowy? Nic z tych rzeczy. Business po
            prostu. Tyle ze sa rozne formy tego businessu. Szyld na prawde nie ma znaczenia.
            • tomek.giebultowicz Biedronko: Pragmatyzm! Pragmatyzm! 02.02.05, 18:50
              Kliknij, by przeczytac moj post:

              groszek.741.com/Aktualnosci/02luty18-40.html
              • biedronka24 No dobrze :) 02.02.05, 19:52
                wziales sie za mnie od wlasciwej strony i nie dostaniesz reprymendy wink.
                Ciocie myszki i ja mialam. Z tymze u mnie to nie myszki a Elwiry byly od reprymend .
                Proposali jeszcze nie musze. Ale w podobny sposob musze co jakis czas rozmawiac
                ze swoim szefem, bo tu nie ma fest doktoranckich pozycji. A na tym etapie to
                nawet bardziej meczace, a tym bardziej jak szef takich doktorantow ma wiecejsmile
                W tej sprawie rzeczywiscie popieram pragmatyzm.
      • owca_czarna Re: Moje trzy grosze... a moje pytanie ... 02.02.05, 11:12
        Tomku, czy Polacy są zakompleksionym historycznie narodem? Jak to widac z punktu
        widokowego, który nazwa się Oregon?


        BTW. Tomek, "pospacerowałam" po malowanych wzgórzach. PIĘKNE smile)))))))))
        • tomek.giebultowicz Re: Moje trzy grosze... a moje pytanie ... 02.02.05, 11:50
          owca_czarna napisała:

          > Tomku, czy Polacy są zakompleksionym historycznie narodem? Jak to widac z punkt
          > u
          > widokowego, który nazwa się Oregon?
          >
          >
          Wiesz, Oregon nie jest zadnym "szczegolnym punktem". A Twoje pytanie to chyba
          material na dluższa dyskusję. Ja na dzis jednak przeprosze, bo u mnie trzecia w
          nocy dochodzi. Wiec odlózmy na pozniej, proponuje.

          > BTW. Tomek, "pospacerowałam" po malowanych wzgórzach. PIĘKNE smile)))))))))

          Pochodzenie tych "malowanych wzgorz" jest niezwykle ciekawe, to tez sprawa na
          dluzsze opowiadanie. Teraz tylko powiem, ze to produkt dzialania wulkanow, w
          ciagu kilkudziesieciu milionow lat. Caly Oregon to jedno wielkie wulkaniczne
          dzielo. Niektore "cuda" sa zupelnie mlode w skali geologicznej, np. Crater Lake
          powstal przed zaledwie 7000 lat.
      • rattler Re: Moje trzy grosze... Moje rowniez ! 02.02.05, 20:04
        Tym wpisem udowodniles , ze jestes wyjatkowy sku..syn cesiu , to tlumaczy
        dlaczego nikt cie nie lubi - Gnida !

        narazie
        • tomek.giebultowicz Re: Rattler- do nogi! Siad! Waruj! 02.02.05, 23:25
          Teraz kliknij na ponizszy link i przeczytaj moja odpowiedz:

          groszek.741.com/Aktualnosci/rattler.jpg
          I tak miales fart, ze przeczytalem Twoje obelgi, bo miales byc wygaszony -
          tylko jakos nie wpisales mi sie na liste. No, ale teraz juz bedziesz wygaszony,
          to Twojego jazgotliwego ujadania nie bede juz wcale slyszal.

          A co do lubienia, to sie nie martw o mnie. Nie lubi mnie wielu, ale to sa zera
          forumowe, Tobie podobne. Na brak przyjaciol tutaj ja wcale nie narzekam. Ty sie
          lepiej martw za siebie, bo kto Ciebie tutaj powaza? Glownie forumowe badziewie.

          Badz zdrow!
          • rattler Re: Rattler- do nogi! Siad! Waruj! 03.02.05, 04:15
            Widze ze cie nadepnalem gnido , bo nie tylko watpliwej riposty sie doczekalem ,
            ale cus extra z linkiem smile)) Poslizniesz sie na wlasnej wazelinie , biedny ,
            niedoceniony odszczepiencu , bo jej naduzywasz od kiedy cie poznalem .

            narazie
          • tomek.giebultowicz Przeczytałeś, no to żegnaj. Moge link skasować. 03.02.05, 05:59
            Trzeba oszczędzać miejsce na dysku.

            Rattlerciu drogi, ja uważam Cię za mało interesującego rozmówcę. Znasz sześć
            języków, ale niewiele masz w nich do powiedzenia, z wyjątkiem wywnętrzania
            swojego fioła na kilku punktach. Polecam Ci natomiast bardzo nowego forumowicza
            atp1, akurat Twój poziom. Na pewno sie doskonale skumacie. Ale ja sie z Toba
            pożegnam, nie będę więcej czytał Twoich postów. Kiedyś przez parę miesięcy
            miałem Cię wygaszonego i bardzo to sobie chwaliłem. Więc teraz znów to robie.
            Życze dużo zdrowia i powodzenia w miłosci.

            Nadługo, T.
            --
            Nicki wygaszone: groszek.741.com/Wygaszone/
      • atp1 Re: Moje trzy grosze... 02.02.05, 22:16
        Mozesz to mowic cioci Frani stary zboczencu. Albo jestes Zydem albo Polakiem,
        a moze jestes jakas przechrzta albo polgoj? Ja widze na tym forum jak ci
        wszyscy najgorsi semici lasza sie do ciebie jak kotki, a ty do nich. Nie
        opowiadaj bzdur o twojej polskosci, ty jestes przywodca calej tej antypolskiej
        holoty, ktora permanentnie opluwa Polakow.
      • ela.tu-i-tam Re: Moje trzy grosze... i moje dwa 05.02.05, 09:34
        "Tutaj trzeba zbiorowego i dobrze zorganizowanego wysilku. Powinno
        powstacjakies centrum informacyjne, wyposazone w arsenal nowoczesnych srodkow.
        To centrum musi powstac w samej Polsce! Moim zdaniem, my, zwykli ludzie,
        powinnismy wzmoc naciski na rzadzacych, by uswiadomili sobie potrzebe podjecia
        takiego wysilku i uznali to za cel o wysokim priorytecie."

        Tomku, a jak to ruszyc? Gdzie sa te 2-3 solidne osoby, ktore postawia to na
        nogi? Jak kazdy projekt. Gdzie pozbieraja takie historie jak Twojego ojca? A
        takze inne historie, bo w rejonie Lwowa i Przemysla w czasie wojny to jest o
        czym opowiadac (ja akurat skanuje dokumenty rodzinne, i wpadlam na kartki z
        1940 roku, podpisane Deutsch-Przemysl, granica miedzy okupantami szla po Sanie).
        Internet jest wielki do publikacji, ale zbieranie i kompilacja faktow (ktore
        czesto sa okruszkami wspomnien z czasow, gdy lepiej bylo nic nie mowic), jest
        najwazniejsze.
        Gdzie jest ta fundacja na ktora moglabym wplacic raz w roku, gdy opublikuje
        raport?

        • ela.tu-i-tam Re: Moje trzy grosze... i moje dwa plus dwa 05.02.05, 22:29
          Polazilam po googlu. Juz oczywiscie dawno ludziska gromadza i opisuja.
          To moze tylko ja nie wiedzialam?

          W kazdym razie nauczylam sie duzo czytajac strone www.dpcamps.org/
          o Polsce, o Ukrainie, o Galicji, o obozach w roznych krajach.

          www.dpcamps.org/dpcamps/poland.html

          www.dpcamps.org/dpcamps/histukr.html
          www.dpcamps.org/dpcamps/histukr2.html
          www.dpcamps.org/dpcamps/histukr3.html
          www.dpcamps.org/dpcamps/histukr4.html
    • jureek niemieccy naziści - masło maślane 02.02.05, 11:21
      Nazizm to z definicji ideologia NIEMIECKEJ partii NSDAP. Nie ma więc innych
      nazistów, są tylko niemieccy.

      pl.wikipedia.org/wiki/Nazizm
      Rozumiem więc sens domagania się by w rezolucji mowa była o Niemcach lub też
      nazistowskich Niemcach (to drugie ma oczywiście słabszą wymowę, bo nie cały
      naród jest oskarżany, a tylko jego część), natomiast mówienie o "niemieckich
      nazistach" jest bez sensu.
      Jura
      • snajper55 Re: niemieccy naziści - masło maślane 02.02.05, 11:28
        jureek napisał:

        > Nazizm to z definicji ideologia NIEMIECKEJ partii NSDAP. Nie ma więc innych
        > nazistów, są tylko niemieccy.

        Komunizm to ideologia radzieckiej partii KPZR. Czy z tego wynika, że tylko
        człowiek sowiecki mógł być komunistą ??? Chyba nie.

        S.
        • jureek Re: niemieccy naziści - masło maślane 02.02.05, 11:45
          snajper55 napisał:

          > jureek napisał:
          >
          > > Nazizm to z definicji ideologia NIEMIECKEJ partii NSDAP. Nie ma więc inny
          > ch
          > > nazistów, są tylko niemieccy.
          >
          > Komunizm to ideologia radzieckiej partii KPZR. Czy z tego wynika, że tylko
          > człowiek sowiecki mógł być komunistą ??? Chyba nie.

          Komunizm to ideologia nie tylko radzieckiej partii. Natomiast nazizm był tylko
          niemiecki.
          Można mówić o niemieckich faszystach, bo faszyzm był obecny i w innych krajach.
          Ale nasizm to ideologia z definicji niemiecka.
          Jura
          • snajper55 Re: niemieccy naziści - masło maślane 02.02.05, 12:21
            jureek napisał:

            > snajper55 napisał:
            >
            > > jureek napisał:
            > >
            > > > Nazizm to z definicji ideologia NIEMIECKEJ partii NSDAP. Nie ma więc in
            > > > nych nazistów, są tylko niemieccy.
            > >
            > > Komunizm to ideologia radzieckiej partii KPZR. Czy z tego wynika, że tylko
            > > człowiek sowiecki mógł być komunistą ??? Chyba nie.
            >
            > Komunizm to ideologia nie tylko radzieckiej partii. Natomiast nazizm był tylko
            > niemiecki. Można mówić o niemieckich faszystach, bo faszyzm był obecny i w
            > innych krajach. Ale nasizm to ideologia z definicji niemiecka.

            Gdybyś w pierwszym poście nie napisał słowa >więc<, to bym sie nie czepiał. wink

            S.
      • blong w 90% to prawda 03.02.05, 05:23
        ale tych 10% to na przyklad nazisci austriaccy - narodowosc i obywatelstwo
        austriackie
        oraz nazisci czescy i polscy, gdzie ale raczej chodzilo o ludzi z obywatelstwem
        czeskim i polskim a narodowoscia niemiecka
      • eres2 Nnaziści niemieccy i nie tylko niemieccy 04.02.05, 16:03
        ju: Nazizm to z definicji ideologia NIEMIECKEJ partii NSDAP. Nie ma więc innych
        nazistów, są tylko niemieccy.
        eres: Jesteś w błędzie, otóż byli naziści nie tylko niemieccy. Już w roku 1931
        założona została w Holandii przez inż. Antona Adriana Musserta organizacja
        pn. "Nationaal-Socialistische Beweging van Nederland", w potocznym skrócie:
        NSB. W Belgii podobną organizację stanowili tzw. "rexisci" z ich fuehrerem
        Leonem Degrellem na czela. W skrajnie prawicowych środowiskach Flamandów czynne
        były rywalizujące z "rexistami" dwa faszystowskie ugrupowania pn. "Vlaamsche
        National Vebond" (Flamandzki Związek Narodowy) pod przewodnictwem Stafa de
        Clerque'a oraz "Diuts-Vlaamse Arbeitsgeenschap" (Niemiecko-Flamadzki Związek
        Pracy). We Francji partia pn. "Parti Populaire Français" na czele z Marcelem
        Deatem. W rządzonej przez marszałka Iona Antonecu działała nazistowska partia
        pn. "Żelazna Gwardia", na Węgrzech strzałokrzyżowcy, na Słowacji działacze
        Gwardii Hlinki i WojtechaTuki, w Bułgarii ratnicy.
        Jak wiadomo, termin "nazista" pochodzi od niemieckiego potocznego "Nazi",
        określającego członka lub zwolennika hitlerowskiej partii NSDAP
        (Nationalsozialistische Deutsche Arbeiterpartei).
        • jureek Re: Nnaziści niemieccy i nie tylko niemieccy 04.02.05, 17:46
          Dla tych wszystkich wymienionych przez Ciebie organizacji odpowiednia jest
          nazwa narodowi socjalisci. Jak sam zreszta na koncu napisales pochodzenie
          skrotu NAZI jest jednoznaczne. W wielu krajach istnialy partie propagujace
          ideologie narodowej demokracji, jednak gdy mowimy o endekach, mamy na mysli
          tylko polskich narodowych demokratow.
          Jura

          Zeby nie bylo nieporozumien, nie stawiam w jednym rzedzie endekow i nazistow,
          to cos zupelnie innego, chodzi tylko o narodowy charakter niektorych nazw.
        • biedronka24 Eres z calym szacunkiem 04.02.05, 18:52
          nie moge sie odniesc do faktow ktore wymieniasz ale nazwy ktore wymieniasz sa z
          cala pewnoscia niepoprawne. Np ta francuzka.
    • patience Żydzi w USA w obronie polskiego wizerunku 02.02.05, 17:45
      Przeciwko używaniu przez zachodnie media określenia „polskie obozy
      koncentracyjne”zaprotestował Komitet Żydów Amerykańskich. Komitet wyraził też
      uznanie dla Polski za organizację 60. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz.

      Komitet Żydów Amerykańskich (AJC) – czołowa organizacja żydowska w USA – wydał
      oświadczenie prostujące spotykane wciąż w mediach określenia hitlerowskich
      obozów koncentracyjnych jako „polskich obozów”.

      „Chcielibyśmy przypomnieć wszystkim, którzy nie znają faktów lub nieostrożnie
      dobierają słowa, jak to było w przypadku niektórych mediów, że Auschwitz-
      Birkenau i inne obozy śmierci jak Bełżec, Chełmno, Majdanek, Sobibór i
      Treblinka, zostały zaprojektowane, zbudowane i kierowane przez nazistowskie
      Niemcy i ich sojuszników” – stwierdza oświadczenie datowane na 30 stycznia i
      podpisane przez dyrektora wykonawczego AJC, Davida A. Harrisa.

      tvp.pl/124,20050202174636.strona
      • qwardian Re: Żydzi w USA w obronie polskiego wizerunku 02.02.05, 19:21
        Jestem pierwszy, który to odnotował, natychmiast to skopiuję i będę używał na
        każdy argument, który przeczy prawdziwemu pochodzeniu KL Auschwitz. To jest
        dobry początek do dialogu. Jestem autentycznie impressed.
      • owca_czarna Re: Żydzi w USA w obronie polskiego wizerunku 04.02.05, 16:47
        patience napisała:

        > Przeciwko używaniu przez zachodnie media określenia „polskie obozy
        > koncentracyjne”zaprotestował Komitet Żydów Amerykańskich. Komitet wyraził
        > też
        > uznanie dla Polski za organizację 60. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz.
        > Komitet Żydów Amerykańskich (AJC) – czołowa organizacja żydowska w USA &#
        > 8211; wydał
        > oświadczenie prostujące spotykane wciąż w mediach określenia hitlerowskich
        > obozów koncentracyjnych jako „polskich obozów”.
        > „Chcielibyśmy przypomnieć wszystkim, którzy nie znają faktów lub nieostro
        > żnie
        > dobierają słowa, jak to było w przypadku niektórych mediów, że Auschwitz-
        > Birkenau i inne obozy śmierci jak Bełżec, Chełmno, Majdanek, Sobibór i
        > Treblinka, zostały zaprojektowane, zbudowane i kierowane przez nazistowskie
        > Niemcy i ich sojuszników” – stwierdza oświadczenie datowane na 30 s
        > tycznia i
        > podpisane przez dyrektora wykonawczego AJC, Davida A. Harrisa.

        > tvp.pl/124,20050202174636.strona


        Zaciekawiona problemem nazewnctwa zwróciłam soę do poradni językowej o odpowiedź
        na nastepujące pytanie:

        Poradnia Językowa PWN

        Redakcja Słowników Języka Polskiego PWN odpowiedziała na Twoje pytanie

        polskie obozy koncentracyjne

        (...)nazwa "polskie obozy koncentarcyjne" jest rozumiana, jokoby obozy zagłady
        zbudowne były przez Polaków. (...)

        odpowiedź z poradni jęzkowej.

        Nazwa "polskie obozy koncentracyjne" jest dwuznaczna. Może oznaczać obozy
        znajdujące się w Polsce albo obozy założone i administrowane przez Polaków.
        Gdyby nie pokutujące w krajach Zachodu przekonanie, że Polacy są współwinni
        holocaustu, w nazwie "polskie obozy koncentracyjne" być może nie widzielibyśmy
        nic złego. W obecnej sytuacji nazwa taka jest jednak odbierana jako
        potwierdzenie krzywdzących Polskę i Polaków opinii.
        - Mirosław Bańko, PWN

        Z powyższego wynika, że na sens wypowiedzi wpływa historia obozów zagłady, a nie
        stylistyka zdania. Jak to trzeba uważać nie tylko co sie mówi, ale i jak się mowi.


        czarna_owca
    • kropekuk Cenzura, a moze byscie przepadle bez sladu posty 02.02.05, 20:38
      oddali?
      • awgustinowitch Re: Cenzura, a moze byscie przepadle bez sladu po 03.02.05, 10:53
        W pełnej roziągłości Ciebie popieram, moja kochana Dotello.

        Przecież wiesz, że nigdy nie powiedziałam Ci - NIE .....
        • kropekuk Nie pieprz jak niezdrowy tylek. To nie byly moje 04.02.05, 16:41
          posty. Nie sadze tez by ktos je wyklikal - cenzor sie ozwal. I nawet sladu po
          nozycach nie zostawia...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka