Gość: TY
IP: 212.191.128.*
13.06.01, 08:01
,, W okresie powojennym można było dopatrzyć się w Polsce stylu pełnienia
posługi duszpasterskiej , który można by określić jako autorytatywny cZ
paternalistyczny . Z pewna dozą słuszniości proboszcz mógł mówić ,, parafia to
ja " . ,, Autorytatywność proboszcza , czy wogóle Kościoła , była jakby
odpowiedzią na organizacyjną karność , autorytatywne metody kierowania władzy
komunistycznej .Niemniej jednak dziękitej postawie obronnej wiele parafii
uchodziło w latach 80 . za ostoję wolności i symbol autentycznmego życia
społecznego .
W społeczeństwie określanym jako pluralistyczne i obywatelskie autokratyczny
styl duszpasterzowania stał się nieskuteczny i wręcz szkodliwy ....czy
załamanie się dyktatury komunistycznej nie jest również nauką dla Kościoła i
polskiego katolicyzmu ?
... Nauka ta powinna uświadomić duspasterzom , jak wielki jest potencjał
niechęci do duchowieństwa i pewnego stylu duszpasterzowania . "
Czy takie postawienie sprawy nie jest odbiciem polskiej rzeczywistości ?"!
Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji .
TY