Dodaj do ulubionych

Pozwany forumowicz-kolejny wydmuszek.....

20.02.05, 02:56
No i znbowu sprawa pozwania forumowicza za pare slow krytyki...

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=645&w=20683089
Obserwuj wątek
    • marianna.rokita Oto sprawa: 20.02.05, 02:59
      Czy właściciele portalu o Złotoryi złamali prawo?




      Fot. Mikołaj Nowacki/ AG



      Eliza Głowicka 14-02-2005 , ostatnia aktualizacja 14-02-2005 19:22
      Dwóch twórców portalu o Złotoryi stanęło przed sądem za pomówienie. Proces
      wytoczył im komendant Centralnego Ośrodka Lotniczego Kwatery Głównej ZHP. Jeden
      z internautów nazwał prowadzone przez niego kursy specjalne "praniem mózgu" i
      określił ich uczestników słowem "bojówki"
      - Nie korzystam z internetu. Dowiedziałem się o tym od znajomych po trzech
      miesiącach. Poczułem się dotknięty i zniesławiony. Internet to potężne i
      publiczne medium - mówi komendant Jan Kusek.
      W Złotoryi jest postacią znaną i kontrowersyjną. Na początku lat 90. był
      przewodniczącym Rady Miasta i Gminy. Były wojskowy, wielki mistrz Polskiego
      Bractwa Kopaczy Złota, jest m.in. prezesem Stowarzyszenia
      Spadochroniarzy "Trawers". Od wielu lat w ramach zadań zleconych przez MON
      szkoli poborowych - kandydatów do jednostek specjalnych. - To pasja mojego
      życia - wyznaje.
      W grudniu wytoczył proces 22-letniemu Marcinowi i licealiście, 18-letniemu
      Kasjanowi.
      We wrześniu 2004 na założonym przez nich portalu: www.zlotoryja.info, pojawił
      się na forum wątek o sportach ekstremalnych. Jeden z gości, "chudy olo" napisał
      m.in.: "gorsze jest pranie mózgu, które Kusek robi tym gó..arzom. Karabin w
      łapę i wal we wroga, politycznego też".
      - Ten pan nie kontaktował się z nami, abyśmy usunęli ten wątek, nie domagał się
      przeprosin, tylko od razu oskarżył nas o pomówienie. Gdy przyszło z sądu
      wezwanie na rozprawę, natychmiast usunęliśmy wątek i go o tym powiadomiliśmy -
      opowiada Kasjan Saronka. - Przy rejestracji każdy gość czyta w regulaminie
      forum, że odpowiedzialność za wpisy ponoszą użytkownicy - broni się Marcin
      Denys.
      Niektórzy mieszkańcy Złotoryi uważają, że komendant jest przewrażliwiony na
      swoim punkcie.
      Jan Kusek uważa, że musiał tak zareagować. - Nie może być tak, że ktoś ukryty
      pod pseudonimem będzie pluć na mnie i obrażać. Nie mogę pozwalać na bezkarność -
      uważa komendant. Jego zdaniem pojawienie się takiego wątku na forum nie było
      przypadkowym działaniem. - Jakieś osoby podważyły sens tego, co robię, całą
      ideę pracy na rzecz obronności kraju. Ci młodzi ludzie powinni mieć nauczkę.
      Jeśli administratorzy trzymają taki wątek w internecie cztery miesiące, to
      chyba wiedzą, co robią? Świadomą antyreklamę - podkreśla i dodaje, że Trawers
      wypracował już sobie markę w kraju.
      Na rozprawie pojednawczej zażądał od oskarżonych po 2000 zł zadośćuczynienia na
      rzecz ośrodka lotniczego, przeprosin w lokalnej gazecie, zwrotu kosztów
      sądowych i ujawnienia danych internautów (tzw. IP komputera), którzy obrazili
      go na forum.
      Kasjan i Marcin nie zgodzili się. - Nie możemy ujawnić IP, bo wtedy te osoby
      mogą podać nas do sądu i pewno by wygrały - uważają obaj oskarżeni.
      W Polsce nie zapadł dotąd wyrok skazujący właścicieli portalu za treści, które
      pojawiają się na forum.
      Tylko sąd lub prokuratura mogą nakazać ujawnianie IP komputera internauty. Nie
      zawsze jednak ustalenie IP prowadzi do wykrycia autora wpisu. Tak było w
      przypadku sprawy prezydent Zielonej Góry, która poczuła się obrażona przez
      internautę. Okazało się że autor wpisu korzystał z kawiarenki internetowej w
      Dniepropawłowsku na Ukrainie. Sprawę umorzono. W 2003 r. Sąd Okręgowy w
      Ostrołęce uniewinnił administratora portalu, którego podał do sądu prezydent
      Ostrołęki po tym, jak jeden z internautów zelżył go wulgarnie na forum.
      • d.nutka1 Re: Oto sprawa: 20.02.05, 07:34
        trudna sprawa
        jak pogodzić prawo do wolność wypowiedzi i krytyki z prawem do ochrony 'dobrego
        imienia' krytykowanego
        czy to tak trudno odróżnić krytykę od obrażania godności człowieka
        krytykowanego?
        nie wyobrażam sobie, żeby demokracja zabraniała i karała wypowiedzi publicznej
        krytyki osób publicznych.
        forum daje możliwość uczestniczenia w życiu publicznym wszystkim obywatelom i
        osoba tzw. publiczna ma naturalne i techniczne prawo do obrony na forum także.
        forum jest jedynym znanym mi miejscem , w którym zwykły obywatel może się
        spotkać z osobą 'publiczną' na płaszczyźnie dającej równe szanse dyskutantom i
        tej szansy nie powinien pozbawiać żaden sąd w demokratycznym kraju.
        czym innym jest wykroczenie poza swobodny głos krytyki i przejście do wyrażania
        przy okazji treści uznanych przez prawo jako zagrażające demokracji właśnie.
        co uznać za treści zagrażające demokracji?
        i w tym niestety tkwi cała trudność.
        jak pogodzić wolność słowa jednostki z jej prawem do ochrony godności tejże
        jednostki i każdej innej jednostki.
        • owca_czarna Trudna sprawa , bo.. 20.02.05, 09:38
          d.nutka1 napisała:

          > trudna sprawa
          > jak pogodzić prawo do wolność wypowiedzi i krytyki z prawem do ochrony 'dobrego
          >
          > imienia' krytykowanego
          > czy to tak trudno odróżnić krytykę od obrażania godności człowieka
          > krytykowanego?
          > nie wyobrażam sobie, żeby demokracja zabraniała i karała wypowiedzi publicznej
          > krytyki osób publicznych.
          > forum daje możliwość uczestniczenia w życiu publicznym wszystkim obywatelom i
          > osoba tzw. publiczna ma naturalne i techniczne prawo do obrony na forum także.
          > forum jest jedynym znanym mi miejscem , w którym zwykły obywatel może się
          > spotkać z osobą 'publiczną' na płaszczyźnie dającej równe szanse dyskutantom i
          > tej szansy nie powinien pozbawiać żaden sąd w demokratycznym kraju.
          > czym innym jest wykroczenie poza swobodny głos krytyki i przejście do wyrażania
          >
          > przy okazji treści uznanych przez prawo jako zagrażające demokracji właśnie.
          > co uznać za treści zagrażające demokracji?
          > i w tym niestety tkwi cała trudność.
          > jak pogodzić wolność słowa jednostki z jej prawem do ochrony godności tejże
          > jednostki i każdej innej jednostki.


          najgorsze jest to, że w niektórych ludziach pozostały stare nawyki i trudno
          przetłumaczyć, że to co kiedyś było karane lub nie do pomyślenia,dziś w wielu
          przypadkach, nie jest zakazane.

          czarna_owca


          • d.nutka1 Re: Trudna sprawa , bo.. 20.02.05, 10:03
            owca_czarna napisała:

            >
            > najgorsze jest to, że w niektórych ludziach pozostały stare nawyki i trudno
            > przetłumaczyć, że to co kiedyś było karane lub nie do pomyślenia,dziś w wielu
            > przypadkach, nie jest zakazane.
            >
            > czarna_owca
            >
            >

            i chyba potrzeba 40 lat,żeby to niereformowalne pokolenie w naturalny
            sposób ...odeszło w niepamięć
            15 lat z tej 40-tki już minęło
            odeszli też Ci, których pamięć w nas pozostawili
            można więc "bić się" o zachowanie pamięci
            i teraz ,na forum także,taka wojna się odbywa
            czyja pamięć zwycięży?
            niech Bóg wspomaga DOBRĄ pamięć
            • gini Tu nawet i listy goncze rozsylali 20.02.05, 14:38
              LIST GONCZY - PROSBA DO FORUMOWICZOW IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
              Gość: J S Mac 24.10.2002 18:37 zarchiwizowany


              Od ponad miesiąca Paulina Kaczanow znieważa mnie, lży i zniesławia na tym
              forum, wysuwając kłamliwe i urojone oskarżenia. Kilkakrotnie ostrzegalem ją e-
              mailem, bu tego zaprzestala. Bez rezultatu. Musze wiec wystapic przeciw niej
              na droge sadowa z art. 212 par.2 kk. Wszystkie osoby proszone sa o pomoc w
              uzyskaniu jej adresu, miejsca pobytu lub tp. kontaktow umozliwiajacych
              doprowadzenie jej przed oblicze sprawiedliwosci. Internet to wspanialy
              wynalazek, ale w ręku osób nieodpowiedzialnych jest jak brzytwa w ręku malpy.
              Nie wolno bezkarnie lżyć i poniżać innych osób. Każdego z Was jutro może
              spotkać to samo. Moj adres internetowy: jerzyslawomir@hotmail.com
              • marianna.rokita O zero WesolaGini przyszlo :) 20.02.05, 14:45


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka