Domniemuję, iz pewnie niedługo, na co wskazuje, nie pozostawiająca
watpliwości, utrata kontaktu z rzeczywistościa, zdolności prawidłowego
myślenia oraz liczne urojenia widoczne jak na dłoni w "watku tasiemcu". Mam
nadzieje, ze w rzeczonych placówkach lekarze dadzą im jakieś mało toksyczne
neuroleptyki i nie będą nalegać wykonanie elektrowstrzasów

Niektore
autorytety w psychiatrii po cichu wciąż sa zwolennikami lobotomii, ale ja
osobiście nie posuwałbym się do az tak drastycznych metod "terapii".