Dodaj do ulubionych

Komunikat specjalny dla niezlomnych prawicowcow

11.04.05, 12:19
i jedynych prawdziwych antykomunistow:

Sz. P. demonstrantow oczekujacych na pustym peronie historii na przybycie
pociagu zwanego komunizmem uprzejmie informujemy, ze jego przyjazd zostal
odwolany z przyczyn technicznych 16 lat temu a trasa skreslona z rozkladu
jazdy.

Prosimy wiec o wypuszczenie z zacisnietych dloni spoconych argumentow,
zwiniecie protestacyjnych banderol i spokojne rozejscie sie do domow.

Boju tego ostatniego juz nie bedzie.
Obserwuj wątek
    • lala.laleczna Serio? Nie jest więc prawdą, że komuniści do tej 11.04.05, 12:22
      pory karzą nam się ubezpieczać od choroby, starości, kalectwa, kradzieży,
      gradobicia i zła wszelkiego? Przeoczyłam coś?
      • indris Nie jest prawdą... 11.04.05, 13:44
        ...że ubezpieczenia wprowadzają tylko komuniści. Ja wiem, że dla UPR w USA jest
        prawie-że-komunizm a książę Bismarck był socjalistą. Ale większość opinii
        światowej nie podziela takiej definicji komunizmu. Na temat definicji spierać
        się nie można, bo z logicznego punktu widzenia każdy ma prawo do swojej i np.
        to co wszyscy nazywają tygrysem nazwać myszą. Tylko,że brak zgody na znaczenie
        słów uniemożliwia dyskusję.
        • lala.laleczna Przymusowe ubezpieczenia są podstawą socjalizmu. 11.04.05, 13:49
          Na marginesie - USA, kraj skomunizowany w stopniu minimalnym, jeszcze zmniejsza
          sferę socjalizmu - zmniejszając podatki i wycofując się z przymusowego
          ubezpieczenia zdrowotnego.
          A wiesz, czemu przymusowe ubezpieczenia są podstawą socjalizmu? Nie wiesz,
          oczywiście.
          Dlatego, że aby dawać, najpierw trzeba zabrać.
          • kropekuk No to UK bylo socjalistyczne nawet za p.Thatcher 11.04.05, 14:47
            Choc w rozsadnej skali +- 10% od wynagrodzenia (co zreszta do dzis zostalo) wink
            • lala.laleczna Na tym polega parszywa siła socjalizmu i demokra- 11.04.05, 14:56
              cji: raz wprowadzone ubezpieczenia bardzo trudno zlikwidować. Bo zawsze znajdą
              się nieudacznicy i lenie, którym te ubezpieczenia konweniują - i, niestety,
              mają oni prawo głosu ;-((((
              • kropekuk Ty jestes porabana, emerytko!!! 12.04.05, 05:32

                • lala.laleczna Czemu? 12.04.05, 10:21
      • babariba666 pieprzysz barbie, jak zwykle zresztą... 11.04.05, 15:37
        emerytalna i zdrowotna składka cię dopada jedynie, żeby reszta nie mjusiała cię utrzymywać w chorobie, jak ci 'żreć' w dizałalności zawodowej przestanie.
        • lala.laleczna Wiesz, Ken, jestem w stanie SAMA o siebie zadbać. 11.04.05, 15:50
          babariba666 napisał:

          > emerytalna i zdrowotna składka cię dopada jedynie, żeby reszta nie mjusiała
          cię
          > utrzymywać w chorobie, jak ci 'żreć' w dizałalności zawodowej przestanie.
          W przeciwieństwie do ciebie - jestem w stanie odłożyć określoną kwotę pieniędzy
          na określone przez ciebie okoliczności.
          Ty widocznie albo masz słabą wolę, albo jesteś zbyt głupi, i wolisz, żeby
          zrobił to za ciebie urzędnik ... po drodze kradnąc część składki, a resztę
          marnotrawiąc.
          Masz mentalność chłopa pańszczyźnianego, wiesz? MUSISZ czuć nad sobą bat!
          • babariba666 być może TY akurat barbie jestes w stanie... 11.04.05, 15:55
            odłożyć sobie tyle, że ci i na chorobę starczy i na starość.
            Ale zaproponuj to samo tym kilkudziesieciu procentom rodzin w Polsce żyjacych dziś na granicy minimum egzystencji - minimum socjalnego.
            Klasyka sobie czasem poczytaj i zobaczysz wtedy, kto reowlucjonista i komunistą smile)) był prawdziwym.
            Chcesz cytatę???
            • lala.laleczna Ludzie żyją biednie, bo czerwoni łupią podatki, aż 11.04.05, 16:00
              echo idzie. To właśnie powoduje pauperyzację społeczeństwa. Odegnać czerwoną
              hołotę od żlobu, od razu biedne rodziny będą mogły same się ubezpieczyć.
              Wiem, że to trudne do zrozumienia, ale spróbuj: emerytury czy służba zdrowia
              nie są finansowane przez państwo, tylko przez obywateli. Pośrednictwo państwa
              wyłącznie ZUBOŻA też kwotę!
              • babariba666 weź już na wstrzymanie blondi... 11.04.05, 16:27
                w grudniu 2003 roku minimum socjalne obliczne przez Instytut Przcy i Spraw Społecznych wynosiło 1868 zł w trzyosobowej rodzinie (622 zł/os), minimum egzystencji 906 zł na taką samą rodzinę (średnio w roku 2003).
                Dla rozjaśnienia podam tylko, co terminy te oznaczają:
                'Minimum socjalne określa pieniężny wymiar społecznego minimum spożycia obejmującego nie tylko minimum egzystencji, ale także zabezpieczenie potrzeb socjalnych, np. wydatków na oświatę, czy kulturę'.
                'Minimum egzystencji, to minimum biologiczne, obejmujące wydatki pozwalające na tzw. “przeżycie”, wyznacza granicę, poniżej której występuje biologiczne zagrożenie życia oraz rozwoju psychofizycznego.'
                ***
                Kilkadziesiąt procent obywateli naszego pięknego kraju żyje od lat na granicy tych dwóch kategorii sad(
                ONI też sobie poradzą???
                • alfalfa Re: juz myslałem 11.04.05, 16:34
                  że żyja od lat poniżej minimum biologicznego.

                  A dla jakiej części kraju te liczby? Znowu "średnia statystyczna"?
                  A.
                • xiazeluka Towarzyszu Babiaryba 11.04.05, 16:34
                  babariba666 napisał:

                  > Kilkadziesiąt procent obywateli naszego pięknego kraju żyje od lat na granicy
                  tych dwóch kategorii sad(

                  A nawet pod, co wydaje się normalnym ludziom niewiarygodne, ale pismaki i
                  politykierzy ten zwrot uwielbiają.
                  Ale - jest ale. Za co ci ludzie właściwie żyją? Odpowiedź - z szarej strefy,
                  czystego kapitalizmu nieskażonego socjalistyczną biurokracją: opiekunki do
                  dzieci, budowlańcy, fachowcy od wszystkiego, drobni handlarze i tak dalej.
                  Dlaczego oszukują Dokumendę i jego kamratów? Ponieważ gdyby tego nie robili, to
                  umarliby z głodu, rozstrzelani podatkami i przygnieceni watami, akcyzami oraz
                  158 innymi podatkami i parapodatkami. Jest to życie poniżające - i za taką
                  jakość życia odpowiedzialni są złodzieje, którzy uchwalają w tym kraju podatki
                  tudzież niszczą wolny rynek.
                  • babariba666 tak jest towarzyszu luka... 11.04.05, 16:57
                    duża część z nich żyje z szarej strefy - ze bierania puszek po piwie np., duża cżęść WEGETUJE dzięki minimalnym zasiłkom z podatków, które camerade xiazie płacić musi. Wielu gotowych jest iść do pracy za minimalną pensję, ale takiej nawet pracy NIE MA.
                    A jak ptrzyjdzie co do czego, to...

                    --
                    oni nie będą juz negocjować, oni wezmą kamienie i rozpie.. to wszystko
                    • xiazeluka Tak nie jest, towarzyszu babiaryba 11.04.05, 17:04
                      Wegetację zapewnia tym ludziom towarzysz i pozostali towarzysze z egzekutywy
                      (tzw. Rada Ministrów) i Biura Politycznego (tzw. sejm) - ludzie ci nie
                      musieliby z czerwonej łaski wegetować na śmietnikach, gdyby komuchy nie
                      rabowały pieniędzy. Też mi lewicowa łaska! Naści zasiłek i żyj jak panisko,
                      towarzysz Babiaryba stawia - za cudze. W efekcie biedni są dalej biedni, a ci
                      nieco zamożniejsi kurczowo trzymają się tego, co mają (Telekomuna dzisiaj miała
                      strajkować): szukałem parę miesięcy temu piastunki. Znalazła się taka jedna,
                      chciała 600 PLN, oczywiście na czarno. 600 PLN było jeszcze do przyjęcia, ale
                      ani grosza więcej. A teraz niech mi towarzysz powie: ile musiałbym dodatkowo
                      wyrzucić w błoto, by panienka pracować mogła legalnie? A raczej - gdzie byłby
                      dla niej zysk, skoro więcej niż 600 PLN i tak nie mogłem zapłacić?
                      Praca zatem jest, ale limitowana fiskalnym terrorem.
                      • babariba666 hojna była luka nad podziw... 11.04.05, 17:17
                        ...gotowa była zapłacić opiekunce do dziecka DWA RAZY WIĘCEJ prawie, niż w roku 2003 (średniorocznie) wynosiło minimum egzystencji dla gospodarstwa pracowniczego jednoosobowego (minimum socjalne na grudzień 2003 w takim gospodarstwie IPiSS obliczał na 792 zł).
                        Ale też biedna jakby, bo ani grosz ponad 600 zł nie była w stanie zapłacić smile))
                        Wiesz luka, kto za takie pieniądze idzie pracować???
                        Albo ludzie całkiem młodzi, którzy mieszkanie i 'koryto' maja u rodziców jeszcze, albo ci, całkiem zdesperowani, a nie gotowi jeszcze na wędrówki po śmietnikach.
                        • hazet_95 Zapomniałeś, że najbardziej "obrotni"... 11.04.05, 17:37
                          babariba666 napisał:

                          > Wiesz luka, kto za takie pieniądze idzie pracować???
                          > Albo ludzie całkiem młodzi, którzy mieszkanie i 'koryto' maja u rodziców
                          > jeszcze, albo ci, całkiem zdesperowani, a nie gotowi jeszcze na wędrówki po
                          > śmietnikach.

                          ...wolą brać prawie niewiele mniej zasiłku dla bezrobotnych. I w ten piękny
                          sposób delikwent takowy może tylko poczytać o etosie pracy i odpowiedzialności
                          za własny los. Co, nie wiedzieć czemu, babiarybie strasznie się podoba...

                          ==========================================================================
                          "Government is not the solution to our problem; government is the problem"
                          Ronald Reagan's 1st inaugurate
                          • babariba666 albo nie wiesz o czym piszesz, albo usiłujesz... 11.04.05, 23:49
                            tu nałgać bardzo parszywie.
                            Albowiem.
                            Po to, żeby otrzymywać zasiłek dla bezrobotnych przez sześć miesięcy, najpierw trzeba być przez dwanascie miesięcy zatrudnionym w ciągu osiemnastu miesięcy poprzedzających utratę pracy w trybie uprawniającym do uzyskania zasiłku.
                            Czyli: trzeba otrzymywać OFICJALNIE płacę nie niższą niż płaca minimalna (840 zł brutto, co na 'netto' się przekłada w wysokości ca' 560 zł). Jest to ok. 70 % minimum socjalnego obliczonego na grudzień 2003.
                            Zasiłek dla bezrobotnych wynosi w wariancie 100% świadczenia (dla ludzi ze stażem pracy od 5 do 20 lat)- 504 zł, co daje AŻ 142 % minimum egzystencji dla gospodarstwa jednoosobowego, ale jest to TYLKO 63 % kwoty uznanej przez IPiSS za minimum socjalne (definicję znajdziesz w jednym z wczesniejszych moich postów).
                            Dodaj do tego wiedzę o tym, że ludzie młodzi, o stazu pracy mniejszym niż pięć lat mogą otrzymać zasiłek w wysokości 80 % kwoty podstawowej, czyli ok. 403 zł miesięcznie przez pół roku.
                            I z tą wiedzą możemy sobie porozmaiać znowu o szansach na PRYWATNE, indywidualne finansowanie edukacji i ubezpieczeń w realnych warunkach, w których żyje polskie społeczeństwo AD 2005.

                            --
                            oni nie przyjdą negocjować, oni przyjdą z kamieniami i rozpie.. to wszystko
                            • xiazeluka Towarzysz z wysokosci swojego fotela... 12.04.05, 09:00
                              ...nie wie, o co chodzi.

                              Jak bezrobotni załatwiają sobie przedłużenie w nieskończoność zasiłku? Bardzo
                              prosto - przyjmują byle jaką pracę, "popracują" tyle, by się załapać na
                              zasiłek, po czym rzucają robotę i mają półroczne wakacje. Jakość takiej "pracy"
                              na odczepnego można sobie bez trudu wyobrazić, o ile nie ma się czerepa
                              przepełnionego procentami i absurdalnymi definicjami. Tak to jest z Czerwonymi -
                              gadają o ludziach, a myślą o idei. Idei, która przesłania prostą prawdę -
                              gdyby nie wysokie koszta pracy i takież podatki, to ubezpieczenia prywatne,
                              nieobowiązkowe i bony oświatowe wcale nie byłyby ekstrawagancją dostępną
                              wyłacznie dla zamożnych.

                              • babariba666 patrz pan, jakie to proste... 12.04.05, 09:45
                                luka diagnozę społeczną postawił:
                                (...)nie wie (znaczy ja - b.), o co chodzi.
                                Jak bezrobotni załatwiają sobie przedłużenie w nieskończoność zasiłku? Bardzo
                                prosto - przyjmują byle jaką pracę, "popracują" tyle, by się załapać na
                                zasiłek, po czym rzucają robotę i mają półroczne wakacje. Jakość takiej "pracy"
                                na odczepnego można sobie bez trudu wyobrazić, o ile nie ma się czerepa
                                przepełnionego procentami i absurdalnymi definicjami. Tak to jest z Czerwonymi(...).
                                ***
                                Z taką receptą zapraszam lukę do niedalekich od mojego miasteczka Krynek, albo Szudziałowa, w których pozostały sieroty po zlikwidowanym PGR-ze i zaproponuje im byle jaką pracę...
                                A wyobrazić faktycznie można sobie wszystko, nawet, że luka kupi sobie wyspę i założy na niej państwo z systemem przez siebie WYOBRAŻONYM, bo przecież nigdzie na świecie nieistniejącym.
                                • lala.laleczna Ja potrzebuję służacej. Czystej, pracowitej, 12.04.05, 10:22
                                  dyspozycyjnej i z referencjami. Zapraszam.
                                  • gawelek2 Re: Ja potrzebuję służacej. Czystej, pracowitej, 18.04.05, 23:09
                                    Bardzo chętnie podejmę się obowiazków służącej jeśli dostanę za to wysoką
                                    zapłatę. Ze swej strony mogę o sobie powiedzieć ,że jestem bardzo
                                    pracowita,czysta, dokładna, dyskretna, kulturalna i lojalna.Jeśli Chociaż
                                    trochę wzbudziłam zainteresowanie a ta oferta jest prawdziwa i aktualna proszę
                                    dzownić na tnumer telefonu: 509976689.Referencje oczywiście do wglądu choć tak
                                    naprawdę ważne jest to o czym sami się przekonamy ponieważ każdy ma inny punkt
                                    widzenia na tę samą sprawę. Z poważaniem E.G.
                                    • jaja.jajeczna a ja podejme prace chlebodawczyni lali 19.04.05, 04:15
                                      lale leleczne beda mi czyscic buty i kible za sucha kromke chleba i wyrko w
                                      piwnicy ze szcurami. Lale od tego sa. Zapewniam pelna dyskresje.
                                • xiazeluka To czerwona rzeczywistość 12.04.05, 10:23
                                  Ludzie, zamiast pracować (lub nie), tracą czas na kombinowanie. A przykład,
                                  towarzyszu, był z życia wzięty - tak sobie radzą w mieścinach Pomorza
                                  Zachodniego, gdzie oficjalne bezrobocie przekracza tu i ówdzie 30%. Na
                                  szczęście granica z IV Rzeszą niedaleko, można dorabiać przemytem; mniej
                                  obrotnym pozostaje kłusownictwo i kradzieże drzewa z okolicznych lasów. Tak się
                                  tam zyje, wspominając z nostalgią PRL, kiedy to wszystkiego było pod
                                  dostatkiem, a handel ze stacjonującymi nieopodal sowieckimi sołdatami przynosił
                                  kokosy. Ci ludzie nigdy mi nie chcieli uwierzyć, że w czasie wojny jaruzelskiej
                                  w warszawskich sklepach stał na półkach tylko ocet - u nich wtedy schabem
                                  karmiło się kundle łańcuchowe...

                                  A co sierot po PGR - nie podoba się im praca za 600 PLN? Znaczy mają wyższe
                                  dochody, skoro gardzą byle czym.

                                  Co do peregrynacji - to niech towarzysz swe dobre rady zachowa dla "sierot",
                                  albo najlepiej - dla samego siebie. Wyspa, całkiem rzeczywista, jest w zasięgu
                                  towarzysza dochodów: nazywa się Kuba. Ciepło i sympatycznie ideologicznie.
                        • alfalfa Re: kto za takie pieniądze? 11.04.05, 17:41
                          babariba666 napisał:


                          > Albo ludzie całkiem młodzi, którzy mieszkanie i 'koryto' maja u rodziców
                          jeszcz
                          > e, albo ci, całkiem zdesperowani, a nie gotowi jeszcze na wędrówki po
                          śmietnika
                          > ch.

                          Bo to jest praca dla młodziaka albo starszaka emerytowanego (ale na szaro, jak
                          za dużo zarobi to mu jeszcze to wyskładkowane latami "bezpieczeństwo" urząd
                          zabierze). Jaka praca taka płaca.
                          A.
                        • xiazeluka Hojność tu nie ma nic do rzeczy, towarzyszu 12.04.05, 08:53
                          Praca to towar, a jej cena podlega negocjacjom - przynajmniej w normalnym
                          świecie.

                          Na tym właśnie polega faszyzm*** - państwo się wtrąca w prywatne umowy
                          zawierane przez dorosłych ludzi, narzucając bzdety w rodzaju "minimalnej
                          płacy"; jeżeli te przykładowe 600 PLN zadowala o b i e strony, to
                          wysokość "minimum egzystencji" (kolejny biurokratyczny bełkot) nie ma nic do
                          rzeczy! Towarzysz jest nie tylko faszystą (ponieważ popiera to skodyfikowane
                          niewolnictwo), ale także chamem - co to towarzysza obchodzi, za ile ludzie chcą
                          pracować? Skąd towarzysz wie, czy wynagrodzenie za posadę piastunki to jedyny
                          dochód tej panienki?

                          Poza tym towarzysz uchylił się od udzielenia odpowiedzi na zasadniczą kwestię -
                          na czym polegałby zysk niani, gdyby nie znalazłaby u mnie zatrudnienie z powodu
                          konieczności opłacenia jej wedle socjalistycznego taryfikatora? Żyłaby sobie
                          jak hrabina za zasiłek w wysokości 480 PLN, komunistyczny troskliwcze?


                          ***Ukłon w stronę Twórcy wątku.
                • lala.laleczna Tak, Ken. Poradzą sobie. Jeśli twoi czerwoni moco- 12.04.05, 08:23
                  dawcy wreszcie przestaną łupić nas podatkami. Sama chętnie zatrudnię gosposię.
                  • blong glupia blondynko 12.04.05, 15:16
                    czy poradza sobie jak w chile, gdzie panstwo musi wykladac miliardy dla tych
                    wszystkich ktorzy by ze swojej prywatnej emerytury zdechli ?
                    rozumiem ze jako czolowa debilliberalka o chrzescijanskich korzeniach polecasz
                    im wszystkim niech zdychaja jak zle inwestowali
                    • lala.laleczna Pilnuj własnego korzenia, kretynie, a od moich się 13.04.05, 10:00
                      odpalantuj. I dowiedz się o przyczyny kryzysu w Chile, debilu, bo jak zawsze
                      wszystko mylisz.
                      • blong glupia blondynko 13.04.05, 15:40
                        ja nie o kryzysie w chile, ale o tym ze w najlepszym super sprywatyzowanym
                        systemie emerytalnym panstwo chilijskie doplaca tym co nie uzbieraja na
                        emeryture
                        paniala ?
                        ty bys im chrzescijansko-liberalnie pozwolila zdechnac
          • blong glupia blondynko 12.04.05, 05:28
            to ze ty SAMA wszystko potrafisz nie oznacza ze kazdy tak potrafi
            gdzie sie podziala chrzescijanska milosc i wspolczucie o ktorym mowil naprz.
            JPII
            a rzeczywistosc pokazuje, ze "systemy wszystko tylko ja, ja, ja sam i
            prywatnie" to nie funkcjonujaca utopia /tzn. pod warunkiem ze panstwo nie chce
            by mu zaczeli ludzie zdychac/
            ladnie to widac na komunistycznym chile gdzie ich slynna prywatyzacja
            emerytur /roznymi debilliberalami pokazywana jako przyklad jak to moze swietnie
            dzialac/ skonczyla sie doplacaniem panstwa do systemu, tfu ale ten pinokio byl
            komuch
            • lala.laleczna Glupiutki komuszku. To, że ty i syrena zwana 12.04.05, 08:22
              babiąrybą przepijają całą wypłatę nie oznacza, że tak robi całe społeczeństo.
              Większość społeczeństwa to ludzie NORMALNI.
              Aha, polecam lekturę ostatniego "Wprost", nieuku, a dowiesz się sporo na temat
              Chin, ingorancie.
              • blong glupia blondynko 12.04.05, 15:01
                to ze uwazasz iz kazdy kto nie ma pieniedzy na odlozenie na emeryture, opieke
                zdrowotna czy szkolnictwo to paskudny pijak jest swiadectwem twego
                chrzescijanskiego milosierdzia i slepoty
                co do chin to znow udowadniasz, ze dla ciebie sa wazniejsze cyfry wzrostow
                gospodarczych /ale juz ignorujesz pkb na osobe jak to debilliberalowie robia/ i
                zuzycia surowcow /ale ignorujesz brak wytwarzania wlasnych skomplikowanych i
                konkurencyjnych produktow, jesli sie do nich nie zalicza podkoszulek/ niz
                poziom zycia zwyklych ludzi
                ale wiem ze odpowiedzi w argumentach sie nie doczekam, tak jak i
                debilliberalowie sie nie doczekaja chocby jedynego "niekomunistycznego" kraju
                na swiecie
          • kropekuk Sam"na emeryture" kupuje domy pod wynajem, ale 12.04.05, 05:34
            wszystkich nie mam zamiaru do tego zmuszac...
    • xiazeluka Żeby potem nie było na mnie, że... 11.04.05, 12:26
      ..."inwektywy" i takie tam - zaadresuj swój mało dowcipny post z nieco większą
      precyzją. Prośbę swą motywuję tym, szanowny Panie, że sam poczytuję się za
      prawicowca i prawdziwego ("zoologicznego", jak to by uczenie wywiódł red.
      Michnik) antykomunistę, a jako żywo dłoni spoconych nie mam.***

      Onegdaj w telewizorze publicznym nr 2 puszczono film o wizycie Jana Pawła II w
      Chile wraz z komentarzem: "Pinochet to jeden z najkrwawszych dyktatorów w
      historii", co dowodzi, że komunizm w kwadratowych głowach niektórych
      dokumentalistów trzyma się krzepko i opuścić zaatakowanych organizmów nie
      zamierza.


      ***Ciekawe - piszę to z pozycji całkowicie bezstronnych i nieosobistych - są te
      Twoje skojarzenia...
      • hasz0 Na jakiej stacji wysiedli? Muszę wytrzec dłonie... 11.04.05, 12:32
      • leje-sie Tani, zgrany acz skuteczny zabieg 11.04.05, 13:14
        marketingowy to nazywanie na wyrost wszystkiego co sie nam nie podoba
        faszyzmem, nazizmem lub komunizmem. Zwlaszcza, ze wlasciciele "znakow firmowych
        zastrzezonych" o swa wlasnosc intelektualna juz sie nie upomna.

        Krzyk - postaram sie byc neutralny - ze jest sie opresjonowanym przez panstwo
        totalitarne i przesladowanym przez faszystow budzi sympatie wieksza, niz
        przyznanie, ze dostalo sie mandat za prowadzenie samochodu w stanie
        wskazujacym...

        Argumentacja odwolujaca sie Berii, Kim-jak-mu-tam i calego minionego panteonu
        malo jest jednak produktywna.

        Ale mam nadzieje, ze nie kupujesz obuwia sportowego na Stadionie
        Dziesieciolecia (dziesieciolecia - no czego, koteczku?) wierzac, ze cos
        wydzierganego z boku to prawdziwa szajba nike? - albo, ze komus tym
        zaimponujesz? Nawet po ciemku.

        Nie musisz czuc sie adresatem. Przynajmniej nie osobiscie. Domyslny
        podmiot "ty" jak najbardziej bezosobowy jest.

        ***Spocone zacisniete dlonie - to jak dlon dziecka zacisnieta na rozpuszczonym
        na wpol karmelku. Potem ten karmelek trzeba delikatnie z dloni wyskubac,
        wytlumaczyc, ze tego sie nie da juz zjesc i rece dziecku umyc.






        xiazeluka napisała:

        > ..."inwektywy" i takie tam - zaadresuj swój mało dowcipny post z nieco
        większą
        > precyzją. Prośbę swą motywuję tym, szanowny Panie, że sam poczytuję się za
        > prawicowca i prawdziwego ("zoologicznego", jak to by uczenie wywiódł red.
        > Michnik) antykomunistę, a jako żywo dłoni spoconych nie mam.***
        >
        > Onegdaj w telewizorze publicznym nr 2 puszczono film o wizycie Jana Pawła II
        w
        > Chile wraz z komentarzem: "Pinochet to jeden z najkrwawszych dyktatorów w
        > historii", co dowodzi, że komunizm w kwadratowych głowach niektórych
        > dokumentalistów trzyma się krzepko i opuścić zaatakowanych organizmów nie
        > zamierza.
        >
        >
        > ***Ciekawe - piszę to z pozycji całkowicie bezstronnych i nieosobistych - są
        te
        >
        > Twoje skojarzenia...
        • xiazeluka Zawracasz głowę, mój drogi 11.04.05, 13:43
          Gdyby nie to, że tym razem zdołałeś wskazać adresata, to nawet bym nie tracił
          czasu na odpisywanie.

          Faszyzm (nazizm, komunizm - w skrócie: Lewica) nie jest zakurzonym truchłem
          walającym się gdzieś w otchłani starej szafy; upodobania do musztrowania ludzi
          oraz ograniczenia wolności osobistej świadczą wyraźnie o rzeczywistych
          upodobaniach współczesnej, tfu, klasy politycznej, przykładów dostarcza
          codziennie nasz reżim, o brukselskim nie wspominając (przykłady: penalizacja
          badań naukowych pod pretekstem tzw. kłamstwa oświęcimskiego, utrudnienia w
          dostępie do broni palnej, terror fiskalny połaczony z rozbudową urzędów pełnych
          bezproduktywnych darmozjadów, swoim istnieniem uzależniającym innych ludzi od
          biurokracji itp. itd).

          Znaków firmowych naturalnie dzisiaj nikt nie używa jawnie, tym bardziej, że
          Czerwoni wzdragają się przed przyjęciem do swego panteonu towarzyszy
          Mussoliniego i Hitlera, metody też się nieco zmieniły - nie kula w łeb, tylko
          powolne, perfidne, pełzające niewolnictwo ekonomiczne.

          Krzyk nie ma budzić sympatii, ale otrzeźwiać beczące owce; prowadzenie w stanie
          wskazującym to bardzo dobry przykład: gość za kierownicą z 0,21 promila to dla
          beczących owiec "pijany"...

          Czuję się adresatem, dlatego grzecznie spytałem - do kogo waść pijesz? Krzyki
          Ci się nie podobają, choć sam kakofonię pod oknami portalu produkujesz
          twierdząc, że to melodyjne divertimento dla lubej przeznaczone, której to lubej
          rozpoznać nie potrafisz.

          PS. Rozpuszczony karmelek nie poci dłoni. Potu się nie je (o ile nie ma
          potrzeby). Dzieci nie lubią pustego ględzenia.
          • leje-sie Zjadlo mi wpis: 11.04.05, 14:42
            1. Potwierdzasz, ze wszystko (czego nie lubisz - szpinak tez?) kojarzy Ci sie z
            (komunizmem).

            2. Jako srodek zaradczy na

            > utrudnienia w
            > dostępie do broni palnej

            proponujesz masc na komunizmem z wybitym na wieczku stempelm: "uzyc przed
            4.VI.1989.
            ^
            ***argument "a wlasnie ze nie" trzylatka.
            • lala.laleczna Re: Zjadlo mi wpis: niewiele straciliśmy, bo 11.04.05, 14:46
              z tego postu nic nie wynika ;-D
            • xiazeluka Ciekawe, co za "to" jest tym pożeraczem 11.04.05, 14:54
              Może Megan, Degan albo Egan?***

              1. Wszystko, co ma ideową proweniencję komunistyczną, kojarzy mi się z
              komunizmem. Fakt. Szpinak mi się nie kojarzy, chociaż jest zielony, aczkolwiek
              nie jest wykluczone, że gdybym to paskudztwo wziął do paszczy, to nasunęłyby mi
              się skojarzenia z Gułagiem.

              2. Jako maczugę na komunę i jej faszystowskie szykany proponuję po prostu
              wolność, bez żadnych certyfikatów z okrągłymi pieczątkami - biurokracja to
              kamizelka kuloodporna socjalizmu.

              3. Ten "trzylatek" to a propos czego?


              ***Robert Sheckley Ci to wyjaśni.
              • leje-sie Jak bedziesz trzymal landrynke w dlonie 11.04.05, 15:35
                to reka ci sie spoci i cukierek rozpusci.

                Trzylatek: a wlasnie ze nie.
                • xiazeluka Panie bojący się, miałeś kiedyś cukierki w dłoni? 11.04.05, 15:47
                  Rozpuszczają się pod wpływem naturalnego ciepła, a nie potu.

                  • leje-sie Panie trzylatek - nawet panskie serce nie jest 11.04.05, 15:51
                    wystarczajaco gorace, by stopic cukier.

                    Mowie o landrynkach, nie czekoladzie.

                    Trzylatek: a wlasnie ze nie.
                    • lala.laleczna A wiesz, jak się robi karmel? Sypie się SUCHY 11.04.05, 15:54
                      cukier na SUCHĄ patelnię. Pod wpływem wysokiej temperatury cukier się topi.
                    • lala.laleczna Ooo, zapomniałam dodać, że temperatura musi być 11.04.05, 15:55
                      niska, bo inaczej cukier się spali, zamiast stopić ;-D
                    • xiazeluka Panie dorosły, psezywas siem pan? 11.04.05, 15:59
                      Mowa była o poceniu się, przypominam uprzejmie. Czyli - o nietrafionym
                      porównaniu autorstwa szanownego Pana. Czy mowa trzylatka jest dla Pana
                      Dorosłego zrozumiała?
                      • leje-sie Ochzesz, zaparlem sie, zatluke na smierc 11.04.05, 16:47
                        moja wlasna metafore:

                        Cukier topnieje w temperaturze 184-185 stopni.

                        W zapoconej lapce trzylatka cukier sie rozpuscil.

                        Mowa o poceniu sie zamknietej dloni.

                        Zacisnieta dlon sie poci.

                        Landrynki w pocie sie rozpuszczaja.

                        Argumenty w spoconej dloni tez sie rozpuszczaja. Nie topia.

                        Ta papuga jest zupelnie zdechla.

                        Ona juz wcale nie zyje.

                        Sprzedawca - To doskonala ekscelentna pauga prosto z dzungli amazonskiej.
                        • xiazeluka Siebie? Ejże... 11.04.05, 16:52
                          Zamknięta dłoń się nie poci, o ile ktoś nie ma jakichś włochatych skojarzeń
                          jednocześnie.
                          • babariba666 ale CUKIERki się w zamkniętej dłoni topią? 11.04.05, 17:01
                            xiazeluka napisała:

                            Zamknięta dłoń się nie poci, o ile ktoś nie ma jakichś włochatych skojarzeń
                            jednocześnie.
                          • leje-sie Luka: wcale ze nie 11.04.05, 17:09
                            > Zamknięta dłoń się nie poci, o ile ktoś nie ma jakichś włochatych skojarzeń
                            > jednocześnie


                            Pocenie sie dloni bywa przykra dolegliwoscia - czasami wymagajaca bynajmniej
                            nie prostego zabiegu chirurgicznego.

                            Dzieciom poca sie dlonie. Juz niemowletom moga sie pojawic potowki. W spoconej
                            dloni landrynka sie rozpuszcza.

                            A Luka dzielnie broni kolejnej reduty przed faktami.

                            Jestem pelen podziwu.

                            Masz jeszcze jakies poglady na temat faktow?
                            • xiazeluka Zbaczamy na osobiste doświadczenia 11.04.05, 17:15
                              leje-sie napisał:

                              > Pocenie sie dloni bywa przykra dolegliwoscia - czasami wymagajaca bynajmniej
                              > nie prostego zabiegu chirurgicznego.

                              Ja mam odwrotny problem - mam dłonie niezdrowo suche.

                              > Dzieciom poca sie dlonie.

                              Którym dzieciom? Zawsze i wszędzie? Widziałeś kiedyś dziecko z bliska?

                              > A Luka dzielnie broni kolejnej reduty przed faktami.

                              Fakt to, upewniam się: "Noworodki mają potówki na dłoniach"? Albo -
                              "Ciemieniucha jest wynikiem zaciskania głowy"?

                              > Masz jeszcze jakies poglady na temat faktow?

                              Owszem, do wyboru, do koloru: bzdurą jest, że wszystkim dziecią pocą się
                              dłonie. O cukierkach nie wspominając.
                              • leje-sie Manipulujesz, nie uzylem wielkiego kwantyfikatora 11.04.05, 17:27
                                Stwierdzenie:

                                > > Dzieciom poca sie dlonie.

                                nie oznacza:

                                > Zawsze i wszędzie?

                                wiec nic takiego nie twierdzilem:

                                > Owszem, do wyboru, do koloru: bzdurą jest, że wszystkim dziecią pocą się
                                > dłonie.

                                Podobnie, jak filozoficzna zaduma:

                                Wypadki chodza po ludziach




                                A to juz argument lekko nieswiezy:

                                > Widziałeś kiedyś dziecko z bliska?
                                • xiazeluka Nie ma potrzeby manipulowania 12.04.05, 09:08
                                  Przypomnę może, o co Ci najpierw chodziło (potem o coś innego, ale jak ktoś
                                  goni własny ogon, to takie przypadki się zdarzają):

                                  1. "Prosimy wiec o wypuszczenie z zacisnietych dloni spoconych argumentow".
                                  2. "Spocone zacisniete dlonie - to jak dlon dziecka zacisnieta na rozpuszczonym
                                  na wpol karmelku".

                                  Czyli: "Prosimy [nie ma to jak kolektywna natura - Czerwony nie napisze "ja
                                  proszę", ponieważ uważa, że samodzielne formułowanie myśli osłabia siłę
                                  argumentacji] dzieci o wypuszczenie z dłoni rozpuszczonych cukierków".

                                  Gdzie tu jest związek między potem a rozpuszcaniem? Przecież w zdaniu nr 2
                                  pochwaliłeś się analogią, a nie definicją. Dlatego odpowiedziałem Ci
                                  ironicznie: "Rozpuszczony karmelek nie poci dłoni"...
                                  • leje-sie Luka, ty talent tracisz na mnie 12.04.05, 09:15
                                    Zabierz sie za Mickiewicza.

                                    "Litwo, ojczyzno moja" - coz za brednie!!!

                                    "Wjechalem na suchego przestwor oceanu" - skad ten suchy, jaki ocean i kto
                                    wjechal?


                                    Milego pogodnego dnia zycze.


                                    Jak rowniez pozostalym uczestnikom watku.
                                    • abprall Re: Luka, ty talent tracisz na mnie 12.04.05, 09:32
                                      lejek pewnie masz absolutly racje ,ale z poetami, to qrwa nigdy nie wiadomo....
                                      kiedys pewien poeta napisał „ bolesna pustka”,…
                                      krytycy zrazu mu się do dupy dobrali : „ jaka bolesna pustka? jak może bolec
                                      cos ,czego nie ma !?”
                                      poeta na to „ a czy panu głowa nigdy nie bolała ?”….
                                      PS-lejek to nie do ciebie, to tak qrwa o jebnietych poetach, przyklad z litwa i
                                      oceanem dobry...

                                      ------
                                      pieprzone poety
                                    • xiazeluka Spoko. Wystarczy i na poważniejsze wyzwania 12.04.05, 10:27
                                      Ale rejterada w skrub poezji bardzo mi się podoba. Masz patent na tę metodę czy
                                      jest ona friłer?
        • 7em Re: Tani, zgrany acz skuteczny zabieg 11.04.05, 14:58
          > Argumentacja odwolujaca sie Berii, Kim-jak-mu-tam i calego minionego panteonu
          > malo jest jednak produktywna.

          ti ti kokieteryjny komuszku. nie udawaj ze nie wiesz jak ma kim dalej.

          5040
    • leje-sie Silnik zatarl sie juz w roku 1968 11.04.05, 12:32
      W marcu krzyczeli o tym studenci.

      Proba zastapienia modelu radzieckiego chinska konstrukcja z zelaza wytapianego
      z darniowki w przyzagrodowych dymarkach oceniona zostala co prawda w maju w
      paryskich salonach jako "tres chic" och "une technologie ultra moderne", mimo
      wysilkow marketingowych tez sie nie powiodla.

      W sierpniu wyslano ekipe remontowa do Czechoslowacji i od razu wszystkim
      przeszla ochota do czegokolwiek.

      A w roku 1989 okazalo sie, ze stojaca przez ostatnie 20 lat na bocznym torze
      lokomotywa zamienila sie w kupe szmelcu i rozpadla sie wydajac swoje ostatnie
      glosne pssss.

      Choc, jak powiedziano, niektorzy tego nie zauwazyli i ciagle jeszcze chca
      komunizm obalac.

      Powodzenia i sukcesow.
      • xiazeluka A, to tylko spam 11.04.05, 12:36
        A już myślałem, że masz coś do powiedzenia... Przepraszam za poprzedni wpis nie
        na temat.
    • oleg3 Zdziwienie 11.04.05, 14:39
      mnie ogarnia po przeczytaniu tego postu. Czyżbyś ogłszał koniec sporów o
      wolność, własność, tradycję? Czy już nikt nie pamięta sloganu: wszyscy mamy
      jednakowe żołądki?
    • wolomin_w_nocy Re: Komunikat specjalny dla niezlomnych prawicowc 11.04.05, 14:49
      Analogia z pociągiem trochę kiepska. Bo w 1989 nikt ich nie przegonił (inna
      sprawa czy można było czy nie) - teraz na komunę nikt nie czeka, ten pociąg
      nigdy na dobre nie odjechał.

      Dowcip z pociągiem był trochę inny: Połowa lat 90, para (heteroseksualna)
      spotyka się w lesie na romantycznym spacerze. Nagle wpada na nich dziadek i mówi

      Dziadek: jak możecie takie rzeczy robić!, tam wojna hitlerowcy mordują Polaków
      Chłopak odpowiada: dziadku już 50 lat po wojnie. Niemcy dawno przegrały.
      Dziadek z niedowierzaniem: Co też mówisz ja te pociągi tak wysadzam i wysadzam.

      --
    • perla komunizmu nie ma ale komuniści są 11.04.05, 15:05
      chcesz nas oszukać bo boisz się, że dawnym zwyczajem znów Ci skopiemy Twą
      czerwoną dupę właśnie.
      • 7em Re: komunizmu nie ma ale komuniści są 11.04.05, 15:13
        perla napisał:

        > chcesz nas oszukać bo boisz się, że dawnym zwyczajem znów Ci skopiemy Twą
        > czerwoną dupę właśnie.
        >

        ulubiony slogan szatana: szatana nie ma. lub tez zwykłe uśpienie czujnosci
        sytego barana znużonego pracą czterokomorowego zoladka: swiat jest piekny i
        bedzie juz tak na wieki.

        5040
      • babariba666 definicję konkretną dawaj, bo w schizofrenię... 11.04.05, 15:43
        ...jaką popadnę jeszcze
      • leje-sie Od mojej dupy, 12.04.05, 12:36
        Perla, to ty sie odpie..wlasnie.
        • xiazeluka Chamiejesz w przerażającym tempie /nt 12.04.05, 12:41
          • leje-sie Masz racje - czasem mnie cholera ponosi 12.04.05, 12:58
            i pisze cos co bym chcial cofnac (tobie sie nie zdarza?).

            Z drugiej strony - czego sie Perla et consortes ode mnie spodziewaja? Ze bede
            spokojnie dawal sie dziubac? Mam i ja bron rodowa porozwieszana po scianach -
            orczyk, klonice, cepy.

            A od specjalnej okazji w tluste galgany zawinieta i na strychu przechowywana
            pile jeszcze z rabacji.
            • xiazeluka A co Cię konkretnie tak rozjuszyło? 12.04.05, 13:04
              leje-sie napisał:

              > i pisze cos co bym chcial cofnac (tobie sie nie zdarza?).

              Zdarza. Szczególnie wtedy, kiedy widzę po niewczasie błędy stylistyczne.

              > Z drugiej strony - czego sie Perla et consortes ode mnie spodziewaja? Ze bede
              > spokojnie dawal sie dziubac?

              Perła i... kto właściwie, hm?
              Z postu Perły nie wynika, że spodziewa się czegoś innego po Tobie, wieszczy
              jedynie efekt tej próby oporu.
              • leje-sie No wlasnie - poniewczasie ;) 12.04.05, 13:12
                Rozjuszylo mnie nadaremne otwieranie listu zawierajacego jedynie dupe.

                Gdyby dupa byla w naglowku to bym sobie wysilku oszczedzil.

                > Perła i... kto właściwie, hm?

                Tez chcialbym wiedziec.

                Perla napisal - skopiemy. Albo widzial podwojnie o tej mlodej godzinie albo
                zwolywal ekipe odwaznych, coby sie nie dali przeze mnie okrazyc.
                • xiazeluka Lepiej o dupie, niż o niczym 12.04.05, 13:17
                  Co powiedział pewien angielski oficer, kiedy mu doniesiono, iż jego oddział
                  został całkowicie otoczony?
                  - Wybornie. Przynajmniej mamy pewność, że nam nie uciekną.
                • perla post adresowałeś do prawicowców, bolszewiku 12.04.05, 18:52
                  leje-sie napisał:

                  > Perla napisal - skopiemy. Albo widzial podwojnie o tej mlodej godzinie albo
                  > zwolywal ekipe odwaznych, coby sie nie dali przeze mnie okrazyc.

                  dlatego napisałem - skopiemy. Ale może być i pojedyńczo. Zmieniam więc na -
                  "skopię" właśnie.
    • andrzejg Re: Komunikat specjalny dla niezlomnych prawicowc 11.04.05, 15:11
      leje-sie napisał:

      > i jedynych prawdziwych antykomunistow:
      >
      > Sz. P. demonstrantow oczekujacych na pustym peronie historii na przybycie
      > pociagu zwanego komunizmem uprzejmie informujemy, ze jego przyjazd zostal
      > odwolany z przyczyn technicznych 16 lat temu a trasa skreslona z rozkladu
      > jazdy.
      >

      Stawiasz fałszywą tezę,bo z okrzyków 'komuno wróć' , które da się słyszeć to tu ,to tam
      nalezy wyciągnąć wniosek, że ten pociąg juz odjechał...

      Może ze względu na te tęskne okrzyki nalezy mieć się na baczności?

      A.
      • leje-sie Owszem, komunizm calkiem do niczego nie byl - 11.04.05, 15:29
        inaczej tak dlugo by sie nie utrzymal.

        Posiadal bowiem rekord swiatowy w dwoch dziedzinach:

        a) dawal najlepsze obietnice. Lepsze wrecz od religijnych (wlaczajac obietnice
        islamu), bo majace sie spelnic za zycie a nie dopiero po smierci.

        Wiec kraza i po FA osoby, ktore sie skarza, ze je oszukano, ze komunizm obalono
        co prawda, ale obietnic nie spelniono. Pochylaja sie przywodcy partyjni z
        troska nad nimi - ale wiadomo juz, ze nikt nie przebije o. Rydzyka ktory
        obiecuje raj na ziemi i po smierci.

        Ale pal licho tego rodzaju antykomunistow - wiekszosc z nich jest w moim wieku
        lub starszych i poza opowiadaniem pieknych wspomnien z mlodosci w niczym juz
        zaszkodzic nie beda mogli z powodow biologicznych.

        b) gorsi sa ci, ktorzy na zlomowisku pokomunistycznym zaczeli przymierzac sie
        do zagarniecia drugiego dziedzictwa - a mianowicie skutecznych metod
        sprawowania wladzy bez mandatu spolecznego (to tylko aproksymacja - z tym
        mandatem spolecznym to sprawa bardziej skomplikowana niz dzisiejsi kombatanci
        sklonni sa przyznac).

        Tych sie boje.
        • xiazeluka I całe to zamieszanie tylko po to, by... 11.04.05, 15:41
          ...wyznać uduchowionym głosem profesora Geremka:

          "Tych sie boje"?

          Na dokładkę pomyliłeś adresata - sprzeciw wobec zamordyzmu nie oznacza zamiaru
          powoływania plutonów egzekucyjnych, realizujących niejako na skróty walkę o
          władzę; jeśli Ci przypominam, żeś człowiek, istota obdarzona wolną wolą, to nie
          po to, by Ci cokolwiek kazać; choć z drugiej strony, niektórzy bez nakazów już
          żyć nie potrafią. Nawet wydaje im się, że urzędnik zawsze był przed rodzicem.
    • galba Komunikat specjalny dla nierozumnych lewicowców 11.04.05, 15:58
      Tak bardzo chciałbym dla odmiany przeczytać coś lewicowego a równocześnie
      mądrego... O tym żeby było dowcipne już nawet nie wspominam - nie będę wam
      umieszczał poprzeczki tak wysoko.

      G.
      • babariba666 służę uprzejmie... :))) 11.04.05, 16:07
        ...jest to jednoczesnie odpowiedź dla barbie z godz. 15:50
        ***
        "Pracodawcy, jako mniej liczni, o wiele łatwiej mogą się zrzeszać. (...) Nie mamy żadnych ustaw parlamentu zwróconych przeciwko zmowom, które mają obniżyć ceny pracy, wiele jest natomiast przeciwko zmowom, które miałyby je podwyższyć.(...) Gdy majstrowie łączą się, by obniżyć płace swych robotników, tworzą zazwyczaj tajny związek lub zobowiązują się wzajemnie, że pod ustaloną karą nie będą płacili więcej niż ustaloną płacę. Gdyby zaś robotnicy mieli otworzyć tego samego rodzaju przeciwną zmowę, aby nie przyjmować pewnych płac pod ustaloną karą, prawo karałoby ich surowo; a gdyby prawo działało bezstronnie, musiałoby traktować majstrów w ten sam sposób.(...) Jakkolwiek jednak pracodawcy w sporach ze swymi robotnikami muszą mieć na ogół przewagę, to przecież istnieje pewna stopa, poniżej której wydaje się niemożliwe obniżyć na jakiś dłuższy okres czasu zwykłą płacę nawet najniższej kategorii pracy.
        Albowiem człowiek musi zawsze żyć ze swej pracy; jego płaca robocza musi mu co najmniej wystarczać na utrzymanie. W większości wypadków musi być ona nawet nieco wyższa, w przeciwnym razie nie mógłby on stworzyć rodziny, a ród tych robotników wymarłby w pierwszym pokoleniu.(...) Propozycja jakiegoś nowego prawa czy przepisu (...) która pochodzi od tej klasy, powinna się zawsze spotkać z największą ostrożnością i nie powinna być nigdy przyjęta, zanim nie zostanie wszechstronnie i dokładnie zbadana, nie tylko z największą skrupulatnością, lecz z najbardziej podejrzliwą uwagą.
        Pochodzi ona bowiem od klasy, której interes nie jest nigdy dokładnie taki sam, jak interes publiczny, a która jest zainteresowana w tym, by oszukiwać, a nawet ciemiężyć społeczeństwo, i która je też w wielu przypadkach oszukiwała, jak i uciskała".
        • lala.laleczna Wiesz, Ken, ani to mądre, ani dowcipne. 11.04.05, 16:10
          • xiazeluka Ostrożnie, Pani lalu 11.04.05, 16:15
            Babiaryba szasta cytatami ze Smitha.
            • leje-sie Luka, prosze nie podpowiadac /nt 11.04.05, 16:19

            • alfalfa Re: czyli XVIII w. 11.04.05, 16:22
              coś mi też ten tekst mychą trącił. I co dalej?
              A.
          • babariba666 nie miał być to blondie dowcip żaden... 11.04.05, 16:45
            cytat jest to z pism takiego pana jednego, który w XVIII wieku żył, a nazywał sie on Adam Smith
            • lala.laleczna Właśnie. Cokolwiek to przestarzałe. Chyba, że dow- 12.04.05, 08:26
              cip ma polegać na kontraście między czasami minionymi a obecnymi.
        • galba To, przede wszystkim, jest... 11.04.05, 16:12
          ... nudne.

          Nie przebrnąłem poza pierwsze zdanie. Sorry.

          G.

          > ...jest to jednoczesnie odpowiedź dla barbie z godz. 15:50
          > ***
          > "Pracodawcy, jako mniej liczni, o wiele łatwiej mogą się zrzeszać. (...) Nie
          ma
          > my żadnych ustaw parlamentu zwróconych przeciwko zmowom, które mają obniżyć
          cen
          > y pracy, wiele jest natomiast przeciwko zmowom, które miałyby je podwyższyć.
          (..
          > .) Gdy majstrowie łączą się, by obniżyć płace swych robotników, tworzą
          zazwycza
          > j tajny związek lub zobowiązują się wzajemnie, że pod ustaloną karą nie będą

          > acili więcej niż ustaloną płacę. Gdyby zaś robotnicy mieli otworzyć tego
          samego
          > rodzaju przeciwną zmowę, aby nie przyjmować pewnych płac pod ustaloną karą,
          pr
          > awo karałoby ich surowo; a gdyby prawo działało bezstronnie, musiałoby
          traktowa
          > ć majstrów w ten sam sposób.(...) Jakkolwiek jednak pracodawcy w sporach ze
          sw
          > ymi robotnikami muszą mieć na ogół przewagę, to przecież istnieje pewna
          stopa,
          > poniżej której wydaje się niemożliwe obniżyć na jakiś dłuższy okres czasu
          zwykł
          > ą płacę nawet najniższej kategorii pracy.
          > Albowiem człowiek musi zawsze żyć ze swej pracy; jego płaca robocza musi mu
          co
          > najmniej wystarczać na utrzymanie. W większości wypadków musi być ona nawet
          nie
          > co wyższa, w przeciwnym razie nie mógłby on stworzyć rodziny, a ród tych
          robotn
          > ików wymarłby w pierwszym pokoleniu.(...) Propozycja jakiegoś nowego prawa
          czy
          > przepisu (...) która pochodzi od tej klasy, powinna się zawsze spotkać z
          najwi
          > ększą ostrożnością i nie powinna być nigdy przyjęta, zanim nie zostanie
          wszechs
          > tronnie i dokładnie zbadana, nie tylko z największą skrupulatnością, lecz z
          naj
          > bardziej podejrzliwą uwagą.
          > Pochodzi ona bowiem od klasy, której interes nie jest nigdy dokładnie taki
          sam,
          > jak interes publiczny, a która jest zainteresowana w tym, by oszukiwać, a
          nawe
          > t ciemiężyć społeczeństwo, i która je też w wielu przypadkach oszukiwała, jak
          i
          > uciskała".
          • babariba666 a kto mówił, że to nie będzie nudne :))) 11.04.05, 16:49
            lewicową opinię chciałeś, to masz...
            Na dokładkę osiemnastowieczną.
            • xiazeluka Wszystko się zgadza. Prawie. 11.04.05, 16:54
              To nie jest lewicowa opinia, tylko androny towarzysza Ikonowicza, któremu po
              przekartkowaniu jednej książki zaczęło się wydawać, że znalazł jej właściwy
              sens.
              • babariba666 to sa ob. xiazie CYTATY... z klasyka ekonomii 11.04.05, 16:59
                jak chcesz, bibliografię podam.
                • xiazeluka Towarzyszu niespostrzegawczy 11.04.05, 17:07
                  Ikonowiczowskie brednie na temat Smitha już na FA omawiałem. Przy okazji
                  towarzysz zechce dokładnie felieton tow. Ikonowicza przeczytać, tam cytaty
                  mieszają się z kretyńskimi wstawkami i absurdalnymi komentarzami.
                  • babariba666 zechce mi luka wskazać, w którym miejscu... 11.04.05, 17:20
                    ...przytoczone fragmenty nie są cytatami ze Smitha???
                    • hymen Re: zechce mi luka wskazać, w którym miejscu... 11.04.05, 19:00
                      babariba666 napisał:

                      > ...przytoczone fragmenty nie są cytatami ze Smitha???

                      Przytoczone cytaty pochodzą z artykułu Ikonowicza, który spróbował uzasadnić
                      pojęcie sprawiedliwości społecznej na bazie tekstów Smitha i nie jest to
                      problem czy coś jest autorstwa Smitha. Całość:
                      www.lewica.pl/?dzial=teksty&id=236
              • alfalfa Re: ekscentrykowi 11.04.05, 17:02
                nawet lewicowość zarzucą. Taki los.

                Babaribo, przecież podatków nie negował ten "lewicowiec". Tymczasem
                pewne "tajne związki robotnicze" zrealizowały coś niemozliwego: dozywotnie
                zatrudnienie elektryczne.
                A.
            • galba A jak to się ma... 11.04.05, 17:32
              babariba666 napisał:

              > lewicową opinię chciałeś, to masz...
              > Na dokładkę osiemnastowieczną.

              ... do mojej prośby żeby jakiś lewicowiec napisał tutaj coś mądrego? Bo ja
              wciąż nie widzę związku...

              G.
        • alfalfa Re: z XIXw.? /nt 11.04.05, 16:13
    • dokowski Pociąg ten został odwołany w roku 1936, chyba że.. 11.04.05, 23:10
      ... coś źle skojarzyłem.

      >pociagu zwanego komunizmem uprzejmie informujemy, ze jego przyjazd zostal
      >odwolany z przyczyn technicznych 16 lat temu

      Chodzi mi o wymordowanie ostatnich komunistów i oficjalną rezygnację z budowy
      komunizmu. Wydaje mi się, że ta zmiana polityki stalinowskiej zbiegła się z
      nową konstytucją, ale być może się mylę o parę lat. Jedno jest pewne, komunizm
      przestał być celem socjalizmu już 70 lat temu. Celem wg sowieckiej propagandy
      stała się budowa socjalizmu.

      Od tamtej pory plagą świata są socjaliści. Np. Jacek Fedorowicz w czasie stanu
      wojennego zawsze podkreślał, że jest antysocjalistą, a nie antykomunistą.
      Podkreślał przy tym, że to wcale nie jest gra słów, ale fundament prawdziwej
      postawy liberalnej i prawicowej. Wielu bowiem reformatorów socjalizmu i
      zwolenników trzeciej drogi uważa się za antykomunistów, a twierdzą przy tym, że
      możliwy jest socjalizm niewypaczony, Fedorowicz zaś na każdym kroku dowodził,
      że socjalizm jest złem u samych korzeni.

      Aby zwracać się do niezłomnych prawicowców, musisz odwoływać się do naszego
      antysocjalizmu, antykomunistów różnej maści bowiem jest zbyt wielu. Nawet tacy
      socjaliści jak LPR czy PiS są antykomunistami.
    • rycho7 koszt odtworzeniowy konsumenta 12.04.05, 08:36
      Po zapoznaniu sie z tym dosc dlugim juz watkiem dochodze do wniosku, ze
      dominuje zapatrzenie w przeszlosc.

      Antykomunisci definjuja komunizm jako ustroj panstwowego ludobojstwa. Tak jakby
      talenty ludzkosci w tym zakresie nie ujawnialy sie we wszystkich mozliwych
      politycznych konfiguracjach. Neandertalczykow zjedzono jedynie 100 000, bo ich
      populacja nie byla nigdy wieksza. Stalin mogl zamordowac 20 milionow kulakow bo
      zostalo znacznie wiecej zywych.

      Wspolczesnie kapitalizm znajduje sie w bardzo groznej dla siebie fazie.
      Zwiazane jest to z kosztem odtworzeniowym przyszlych konsumentow, czyli z
      kolapsem demograficznym. Na przelomie XIX i XX wieku Ford wymyslil genialna
      sztuczke z produkcja masowa. Sztuczka byla zwiazana z kreacja masowego
      konsumenta. Na tej bazie stworzono ekonomie stalego wzrostu gospodarczego.
      Obecnie wchodzimy w faze kolapsu demograficznego i kurczacej sie gospodarki. Z
      dyskusji miedzy innymi na tym forum wyraznie widac, ze
      wiekszosc "yntelektualystow" nie ma nawet zamiaru dostrzegac problemow
      rzeczywistosci.

      Wolny rynek i gospodarka liberana z definicji nie sa w stanie rozwiazac
      problemow zwiazanych z kolapsem demograficznym. Ja nie mam i nie aspiruje do
      posiadania genialnych rozwiazan na przyszlosc. Sygnalizuje jedynie problem i
      kierunek.

      Co do samego komunizmu to ma sie on wspolczesnie calkiem dobrze. Trzeba jedynie
      przymusic sie do siegniecia do literatury i sprawdzic na przyklad u Marksa o co
      na prawde chodzilo. Marks w swej czesci naukowej-diagnostycznej trzyma sie
      bardzo dobrze i jest wykladany na rzetelnych uniwerytetach. W warstwie
      prognostycznej (manifestowo komunistycznej) marksizm wykazal, ze nie wystarczy
      myslec aby byc prorokiem.

      Aktualnie realna a nie mistyczno-antykomunistyczna walka z komunizmem odbywa
      sie na przyklad w oszarze patentow na oprogramowanie. Monopolisci
      kapitalistyczni chca zawlaszczyc prace wytworcow oprogramowania z "kodem
      otwartym". Walka odbywa sie realnie a nie w ramach liberalnych fikcji. Kapital
      bynajmniej nie wolnorynkowy walczy z komuna swobodnie stowarzyszonych wolnych
      wytworcow. Panstwa jak zwykle wykazuja swoj terrorystyczny chrakter. Bronia
      zamordyzmu fiskalnego.

      Wlasciwie nie wiem dlaczego w ogole to pisze. Ze strony tzw. liberalow
      spodziewam sie krotkiego "co za belkot" i eksterminacji przez przemilczenie.
      Lewicowcy platonicznie zakochani w "klasie robotniczej" moga w ogole nie byc
      sklonni przerwac swych karesow. Sa moze jednak ludzie, ktorzy w swym mysleniu
      posostawili swobodne elektrony na kontakt z empiria. Majacy na tyle wyobrazni,
      ze obawiaja sie kto zarobi na ich emerytury. Bo pieniadze ulokowane ne gieldzie
      kurczacej sie gospodarki gwarantuja jedynie ubytek (po uwzglednieniu inflacji).

      I to by bylo na tyle w zakresie modelarstwa kolejowego.
      • 7em o właśnie 12.04.05, 08:49
        > Aktualnie realna a nie mistyczno-antykomunistyczna walka z komunizmem odbywa
        > sie na przyklad w oszarze patentow na oprogramowanie. Monopolisci
        > kapitalistyczni chca zawlaszczyc prace wytworcow oprogramowania z "kodem
        > otwartym". Walka odbywa sie realnie a nie w ramach liberalnych fikcji.
        Kapital
        > bynajmniej nie wolnorynkowy walczy z komuna swobodnie stowarzyszonych wolnych
        > wytworcow. Panstwa jak zwykle wykazuja swoj terrorystyczny chrakter. Bronia
        > zamordyzmu fiskalnego.


        to jest temat na genialny wątek. zaprosiłbym wilda i został jego sekretarką. ja
        uwazam ze komunizm to jakikolwiek patent. bo komunisci to ludzie zli. nie
        trzymajmy sie starych znaczen slowek [dzis np na forum naduzywa sie "ludyczny"
        nie majac pojecia co ono znaczy] wiec koncerny sa komunistyczne. jesli pisarze,
        architekci, muzycy mieliby pobierac haracze od tego co stworzyli to przez gora
        5 lat. w koncu cos sie nalezy za odkrycie.

        5040
      • karmin-cynober Re: koszt odtworzeniowy komunisty 12.04.05, 09:17
        Napisze "co za belkot", zebys mial jakas satyfakcje bo niestety nikt sie nie
        zglasza.
        • szaman1 Re: koszt odtworzeniowy komunisty 12.04.05, 09:24
          karmin-cynober napisała:

          > Napisze "co za belkot", zebys mial jakas satyfakcje bo niestety nikt sie nie
          > zglasza.

          zgłaszam się tylko po to by wpisać, że....nie jest to bełkot, żeby też miał
          satysfakcję

          ale co do zmartwienia Rycha "kto zarobi na jego emeryturę" to wolałbym jednak w
          jego prywatno-rodzinne sprawy nie wchodzić ze swoimi szamańskimi butami
      • hasz0 ______________Daruj ale gdy ja....________________ 12.04.05, 09:29
        >Zwiazane jest to z kosztem odtworzeniowym przyszlych konsumentow, czyli z
        > kolapsem demograficznym.

        >Wolny rynek i gospodarka liberana z definicji nie sa w stanie rozwiazac
        > problemow zwiazanych z kolapsem demograficznym.

        >Monopolisci
        > kapitalistyczni chca zawlaszczyc prace wytworcow oprogramowania z "kodem
        > otwartym". Walka odbywa sie realnie a nie w ramach liberalnych fikcji.

        > Ze strony tzw. liberalow
        > spodziewam sie krotkiego "co za belkot" i eksterminacji przez przemilczenie.
        >... Sa moze jednak ludzie, ktorzy w swym mysleniu
        > posostawili swobodne elektrony na kontakt z empiria. Majacy na tyle
        wyobrazni,
        > ze obawiaja sie kto zarobi na ich emerytury. Bo pieniadze ulokowane ne
        gieldzie
        > kurczacej sie gospodarki gwarantuja jedynie ubytek (po uwzglednieniu
        inflacji).
        Pytałem tu - KTO zarobi na ma EMERYTURĘ?
        Pisałem duzo wczesniej o zagrożeniu strukturalnym bezrobociem i biedą wielkich
        obszarów przekraczających granice panstw - w dobie globalnych, elektronicznych
        przepływów wiekiego kapitału w poszukiwaniu stref maksymalnego zysku - gdy
        próbowałem wszcząć rzeczową dyskusję jako laik z fachowcami-ekonomistami
        o inwestowaniu zysków na nowo "zdobytych" rynkach - nie w miejsca pracy w
        tychże
        obszarach - ale w postep technologiczny
        i automatyzację wytwórczą u siebie - wtedy nie wpadłeś z proroctwem;

        "> Ze strony tzw. liberalow
        > spodziewam sie krotkiego "co za belkot" i eksterminacji przez przemilczenie.

        ale sam się przyłączyłeś do nich.

        Też sie w sasiędnich watkach powoływałem dowód na takie zgrożenie - atak
        MIcrosoftu
        na kod Linuxa.

        Kto dziś pamieta początki DOSa? Przekret od poczatku okrzykniety geniuszem?
        Sochę?
        MS DOS? Metody przejecia patentu kodu, Powtórki z Windowsem?
        "Przejmowanie" patentów od konkurencyjnych firm! Powłoki, ikony
        (profanacja z premedytacją - nikt nie pamieta okresu rywalizacji
        nazw "repliki", "znaczki") , rolety,
        itd albo Bill Gates wygrywaał w sadach a jesli przegrał wykupował.

        Trudna i wymagająca rzetelność i jakość ustąpiła po fali oszustw TANDECIE!
        Mamona zwycięzyła Jahwe.
        CZY IBM, ICL, DEC-owi przysniłoby się szatnski pamysł zarabiania na kolejnych
        wersjach "beta" nigdy nie doprowadzając do "alfa" a srodki na "alfa"
        przeznaczajac na kolejną wersję "beta" systemu?
        Ekonomiści weźcie się za korektę teorii "wolnego rynku" Smitha - kolejny Nobel
        czeka.
        Inaczej będziemy wkrótce mieli 1000 bogatszych od 6.000.000.000 bezrobotnych.

        Einstein powiedział, że wiedza zamknięta w wieży niemocy potrebuje dyletanta,
        który po prostu nie wiedział, że tego sie nie dawymyslić
        i wymyslił. Myślec zamiast zarzucać mi fachowo ale bezrozumnie błedy
        terminologi lub bełkot.
        • szaman1 Re: ______________Daruj ale gdy ja....___________ 12.04.05, 09:38
          hasz0 napisał:

          > Pytałem tu - KTO zarobi na ma EMERYTURĘ?

          a czy Rycho nie może napisać "coś od siebie" tylko odpowiadać ma na twoje
          pytania?
          czyż nie stosujesz ograniczenia swobody wypowiedzi tam gdzie ci ta swoboda
          innych miesza twoje ...coś tam...zamierzonego w twojej ideologii?
        • karmin-cynober Re: ______________Daruj ale gdy ja....___________ 12.04.05, 10:14
          • karmin-cynober Re: ______________Daruj ale gdy ja....___________ 12.04.05, 10:16
            Chamstwo komputerowe. Wcial tekst.
            • hasz0 Re: ______________Daruj ale gdy ja....___________ 12.04.05, 10:36
              a mi wcielo b ladne zdanie
              _____ o garażu i 600 mlrd $_________
              • karmin-cynober Re: ______________Daruj ale gdy ja....___________ 12.04.05, 10:42
                Nie rozumiem dlaczego krytyka dzisiejszego kapitalizmu wiaze sie z komunizmem
                lub socjalizmem. Obecny system nie jest kapitalizmam czasow Marksa a idee
                Marksa jako system nie sprawdzily sie.
                • rycho7 rownanie Marksa 12.04.05, 13:21
                  karmin-cynober napisała:

                  > Obecny system nie jest kapitalizmam czasow Marksa a idee
                  > Marksa jako system nie sprawdzily sie.

                  Marks w swojej czesci diagnostycznej sprawdzil sie i jest czescia nauk
                  ekonomicznych. W czesci prognostycznej byl sprawdzany niezgodnie z zalozeniami.
                  Marks oczekiwal rewolucji w krajach najwyzej rozwinietych, tam gdzie kapitalizm
                  wyczerpie swoj potencjal ustrojowy. Wprowadzono go w kraju feudalnym w formie
                  feudalnej. Sowieccy bolszewicy nie wprowadzili zadnego komunizmu, bo bylo to w
                  ogole niemozliwe wedlug teorii Marksa. Oni wprowadzili pierwotny feudalizm nie
                  skazony dziedziczeniem (taki tez byl, warto sprawdzic w historii). Zmienili
                  jedynie feudalow na stolkach. Efekt byl zgodny z teoriami Marksa. Feudalizm
                  wyczerpal swoj potencjal i przeszedl w kapitalizm. Widac chyba golym okiem.

                  Oczywiscie slowo komunizm zuzylo sie, stalo sie trefne. To co nastapi po
                  kapitalizmie bedzie sie nazywalo inaczej. No ale manipulacjom lingwistycznym
                  nie nalezy dac sie zwiesc. Chetnie moge poslugiwac sie innym slowem byle bylo
                  powszechnie zrozumialo. Do komunizmu nie jestem nadmiernie przywiazany.
                  • michorycho Drogi Rysiu, 12.04.05, 14:58
                    Piszesz :
                    "> Marks w swojej czesci diagnostycznej sprawdzil sie i jest czescia nauk
                    > ekonomicznych. W czesci prognostycznej byl sprawdzany niezgodnie z
                    zalozeniami.
                    >
                    > Marks oczekiwal rewolucji w krajach najwyzej rozwinietych, tam gdzie
                    kapitalizm
                    >
                    > wyczerpie swoj potencjal ustrojowy. Wprowadzono go w kraju feudalnym w formie
                    > feudalnej. Sowieccy bolszewicy nie wprowadzili zadnego komunizmu, bo bylo to
                    w
                    > ogole niemozliwe wedlug teorii Marksa. Oni wprowadzili pierwotny feudalizm
                    nie
                    > skazony dziedziczeniem (taki tez byl, warto sprawdzic w historii). Zmienili
                    > jedynie feudalow na stolkach. Efekt byl zgodny z teoriami Marksa. Feudalizm
                    > wyczerpal swoj potencjal i przeszedl w kapitalizm. Widac chyba golym okiem."

                    ,przepraszam, że tak to ujmę, bzdury. Owszem Marks jest wykładany na uczelniach
                    ekonomicznych ale tylko w ramach zajęć z historii doktryn, histori myśli
                    ekonomicznej itp. - i wynika to nie tyle z powodu wkładu Marksa w nowoczesną
                    ekonomię ile ze względu na to, że w takiej czy innej formie doktryna ta
                    stanowiła jakiś teoretyczny fundament ZSRR i całego bloku wschodniego.

                    Aparat pojęciowy, metoda, kategorie marksowskie - wszystko to trafiło na
                    śmietnik. W żadnym nowoczesnym podręczniku ekonomii nie znajdziesz odwołań do
                    prawa wartości, nikt nie patrzy na rozwój przez pryzmat walki klas czy własność
                    środków produkcji (być może za wyjątkiem Korei Płn, no bo w Chinach to już
                    chyba nie). Nawet współczesna lewica zapomniała dorobek Marksa i odwołuje się
                    do różnego rodzaju postkensistów a różnica między nimi a Marksem jest pewnie
                    większa niż różnica miedzy "Mein Kampf" i Apokalipsą wg św. Jana.

                    Pozdrawiam Rysiu serdecznie.
                    • rycho7 przyznam nie sledze na biezaco 12.04.05, 15:08
                      michorycho napisał:

                      > Aparat pojęciowy, metoda, kategorie marksowskie - wszystko to trafiło na
                      > śmietnik. W żadnym nowoczesnym podręczniku ekonomii nie znajdziesz odwołań do
                      > prawa wartości, nikt nie patrzy na rozwój przez pryzmat walki klas czy
                      własność
                      > środków produkcji

                      Rozumiem, ze wierzysz w to, ze kapitalizm jest ukoronowaniem rozwoju ludzkosci
                      i nic innego po nim juz nas nie czeka. Przyjalem do wiadomosci i nie zamierzam
                      sie spierac. Czas pokaze.

                      Jezeli kazde malzenstwo bedzie mialo jedno dziecko to mozesz policzyc kiedy ta
                      zabawa sie skonczy. Towar pod nazwa dziecko na liberalnym rynku jest
                      niepotrzebny wiec nie oplacany. Produkcja zanika. Tak jak produkcja siekierek
                      krzemiennych.
        • rycho7 Hasz0 Einsteinem prawa? Nobla dla Hasza!!!!!!!!!!! 12.04.05, 13:09
          hasz0 napisał:

          > Pytałem tu - KTO zarobi na ma EMERYTURĘ?
          > Pisałem duzo wczesniej o zagrożeniu strukturalnym bezrobociem i biedą wielkich
          > obszarów przekraczających granice panstw - w dobie globalnych, elektronicznych
          > przepływów wiekiego kapitału w poszukiwaniu stref maksymalnego zysku - gdy
          > próbowałem wszcząć rzeczową dyskusję jako laik z fachowcami-ekonomistami
          > o inwestowaniu zysków na nowo "zdobytych" rynkach - nie w miejsca pracy w
          > tychże
          > obszarach - ale w postep technologiczny
          > i automatyzację wytwórczą u siebie - wtedy nie wpadłeś z proroctwem;

          Haszu wyjasnialem Ci juz, ze ogolnie staram sie odzwyczaic od bywania na forum.
          Mam w zwiazku z tym dlugie okresy swoich zwyciestw. Moze trafiles na okres
          mojej nieobecnosci. No i wtedy Ci nie odpowiadalem. Wyjasnialem Ci juz, ze
          uwazam Cie za jedna z niewielu osob z ktorymi chce mi sie dyskutowac. Co nie
          oznacza, ze nie bede sie z toba spieral.

          > "> Ze strony tzw. liberalow
          > > spodziewam sie krotkiego "co za belkot" i eksterminacji przez przemilczen
          > ie.
          >
          > ale sam się przyłączyłeś do nich.

          Tak mozesz odbierac moja nieobecnosc. Z mojego punktu widzenia tylko
          nieobecnosc i to w pozytywnym sensie.

          > Też sie w sasiędnich watkach powoływałem dowód na takie zgrożenie - atak
          > MIcrosoftu
          > na kod Linuxa.

          Nie wchodze do wszystkich watkow.

          > itd albo Bill Gates wygrywaał w sadach a jesli przegrał wykupował.

          Bill wie czym jest kapitalizm. Swiadczy o tym jego sukces. Liberalizmem wyciera
          sobie co chce i kiedy chce.

          > Inaczej będziemy wkrótce mieli 1000 bogatszych od 6.000.000.000 bezrobotnych.

          Tu sie Haszu mylisz. Bez konsumentow nie bedzie bogatych. Tu jest potrzebna
          ekonomia a nie religia.

          > Myślec zamiast zarzucać mi fachowo ale bezrozumnie błedy
          > terminologi lub bełkot.

          Einstein nie odnosil tego do obszaru prawa. A w tym sie dyletancko babrzesz.
      • rs_gazeta_forum Re: koszt odtworzeniowy konsumenta 12.04.05, 10:58
        Czytając ten wątek aż się opieprzałem za poświęcanie czasu na czytanie, ale
        okazało się, że warto - bo napotkałem kogoś mówiącego o świecie realnym, a nie
        dawnym lub wydumanym, choć i post Indrisa trzeba by do tego zaliczyć.
        Pozdrawiam
    • babariba666 dla luki i lukoidów 12.04.05, 10:55
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3647245
      (...)
      Jak dużo naprawdę płacisz?
      Zgodnie z Tax Foundation, w roku 1994 przeciętny Amerykanin zapłacił 22,4 %
      podatków federalnych ze swoich przychodów, plus 11,8 % na podatki stanowe i
      lokalne - razem 34,2 %
      Ale to tylko początek! Dr James Payne z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkrył,
      że poza podatkami bezpośrednimi płacimy też wielkie podatki ukryte:

      Compliance costs - trzymanie rejestru, pieniądze wydane na planowanie
      podatków, komputery i oprogramowanie zakupione aby spełniało wymagania IRS,
      itd.
      Enforcement costs - audyty IRS, field investigations, service center
      corrections, śledztwa kryminalne, sprawy sądowe, i przymusowe pobory.
      koszty emocjonalne, moralne i kulturowe - rodziny zmuszone do korzystania z
      opieki społecznej, stracony czas i energia twórcza na kombinowanie jak ominąć
      podatki, itd.
      Z każdym dolarem zapłaconym w podatkach bezpośrednich, wydajemy dodatkowe
      0.65 $ w postaci [[compliance costs]. A nawet i ta liczba nie zawiera kosztu
      ceł importowych, opłat licencyjnych ani innych regulacji rządowych. Dla
      typowej rodziny z USA, realny koszt podatków i regulacji to co najmniej:

      Podatki federalne 22.4% dochodu
      Podatki stanowe i lokalne 11.8%

      [[Compliance costs 22.2%

      [[Regulatory costs 12.7%

      =============================

      70.1% twojego przychodu jest teraz pożerane
      przez rząd




      • hymen Re: dla luki i lukoidów 12.04.05, 11:16
        babariba666 napisał:

        > www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3647245

        > Podatki federalne 22.4% dochodu
        > Podatki stanowe i lokalne 11.8%
        >
        > [[Compliance costs 22.2%
        >
        > [[Regulatory costs 12.7%
        >
        > =============================
        >
        > 70.1% twojego przychodu jest teraz pożerane
        > przez rząd

        Fajnie, teraz stosując te same metody oblicz, ile zżera rząd w Polsce.
        Link nie działa?
        • lala.laleczna Re: dla luki i lukoidów 12.04.05, 11:30
          >
          > Fajnie, teraz stosując te same metody oblicz, ile zżera rząd w Polsce.
          > Link nie działa?

          Jaki rząd? Rząd to same dobro robi, co babiaryba potwierdzi. To przeca kler
          zżera nasze podatki ;-D
      • xiazeluka Dla towarzysza Babiaryba i innych zbrodniarzy 12.04.05, 12:44
        babariba666 napisał:

        > 70.1% twojego przychodu jest teraz pożerane
        > przez rząd

        Czego ma to dowodzić...? W III Rzesz... Rzeczpospolitej jest ponad 160 podatków
        i parapodatków, zaś rabunek dochodu przekracza 80%. Dzień wolności podatkowej
        jest również znacznie później niż w USA.
        A zatem...?
        • dachs Re: Dla towarzysza Babiaryba i innych zbrodniarzy 12.04.05, 12:52
          przypominam sobie z lat dawnych pewnego wierzacego komuniste, ktory nie dajacy
          sie ukryc fakt, ze proletariusze w kapitalizmie maja troche lepiej niz ich
          bracia w najsprawiedliwszym z ustrojow, usprawiedliwial tym, ze kapitalisci
          boja sie wprowadzenia socjalizmu i dlatego rzucaja ochlapy swojej klasie
          robotniczej.
          Mowil mi to wczasach, kiedy klasa robotnicza w Polsce stala po ochlapy (na
          kartki) w calonocnych kolejkach.

          Pewnych ludzi nigdy nie przekonasz.
          • szaman1 Re: Dla towarzysza Babiaryba i innych zbrodniarzy 12.04.05, 13:04
            dachs napisał:

            > przypominam sobie z lat dawnych pewnego wierzacego komuniste, ktory nie
            dajacy
            > sie ukryc fakt, ze proletariusze w kapitalizmie maja troche lepiej niz ich
            > bracia w najsprawiedliwszym z ustrojow, usprawiedliwial tym, ze kapitalisci
            > boja sie wprowadzenia socjalizmu i dlatego rzucaja ochlapy swojej klasie
            > robotniczej.
            > Mowil mi to wczasach, kiedy klasa robotnicza w Polsce stala po ochlapy (na
            > kartki) w calonocnych kolejkach.
            >
            > Pewnych ludzi nigdy nie przekonasz.

            ja sobie przypominam, że nawet niewierzący komuniści tak mówili, bo takie
            przeszkolenia wtedy przechodzili i...cholera, gdy byłem jeszcze młody szaman
            bez paszportu to ...jakbym im wtedy nawet i wierzył w to co gadajli ci wierzący
            i niewierzący komuniści
    • hymen 100 12.04.05, 12:45
      100% podatków to czysty komunizm. Pańtwo jako beneficjent i dystrybutor
      dochodów swoich obywateli. Im bliżej 100 tym bliżej do komuny.
      • szaman1 Re: 100 12.04.05, 13:10
        hymen napisał:

        > 100% podatków to czysty komunizm. Pańtwo jako beneficjent i dystrybutor
        > dochodów swoich obywateli. Im bliżej 100 tym bliżej do komuny.

        komuny czy komuni..kacji czy komu..nałow czy do 100diabłow niech sobie wsadzają
        te kawałki
        • hymen Re: 100 12.04.05, 13:19
          szaman1 napisała:

          > komuny czy komuni..kacji czy komu..nałow czy do 100diabłow niech sobie
          wsadzają
          >
          > te kawałki

          Tako rzecze 100krotka ze 100płatkami.
          • szaman1 Re: 100 12.04.05, 13:30
            hymen napisał:

            > Tako rzecze 100krotka ze 100płatkami.
            100krotka ze 10opłatkami to już tylko szamanić może
            • hymen Re: 100 12.04.05, 13:33
              szaman1 napisała:

              > hymen napisał:
              >
              > > Tako rzecze 100krotka ze 100płatkami.
              > 100krotka ze 10opłatkami to już tylko szamanić może

              Lato idzie, czy 90 płatków do szamańskiego wróżenia poszło?
              • szaman1 Re: 100 12.04.05, 13:59
                hymen napisał:

                > Lato idzie, czy 90 płatków do szamańskiego wróżenia poszło?

                tajemnic sztuki najtajemnej szamanów nie zdradzam
                nawet za cenę brakujących płatków
      • rycho7 blad w wiedzy histroycznej 12.04.05, 14:38
        hymen napisał:

        > 100% podatków to czysty komunizm.

        To niewolnictwo. Warto czasami cos wiedziec zabierajac glos.
        • lala.laleczna Re: blad w wiedzy histroycznej 12.04.05, 14:49
          rycho7 napisał:

          > hymen napisał:
          >
          > > 100% podatków to czysty komunizm.
          >
          > To niewolnictwo. Warto czasami cos wiedziec zabierajac glos.
          Niewolnicy nie płacili podatków. Nigdy. Natomiast w ustroju idealnym tak
          właśnie miało być ;-D - wszystko zabiera państwo i rozdaje według potrzeb. Co
          mądrzejsi domyślali się, o CZYJE potrzeby chodzi.
        • xiazeluka Re: blad w wiedzy histroycznej 12.04.05, 14:50
          Komunizm to niewolnictwo właśnie, panie uczony.
          • rycho7 pozyjemy zobaczymy 12.04.05, 15:01
            xiazeluka napisała:

            > Komunizm to niewolnictwo właśnie, panie uczony.

            Widze, ze liberalowie nie potrafia wyjsc z rytualnego nurtu swych sabatow
            czarownic. A tu puk, puk rzeczywistosc puka do dzwi.

            O moim stosunku do komunizmu juz napisalem powyzej. Nie mam zamiaru sie
            powtarzac. Mozesz przeczytac. A w seansie nienawisci nie mam zamiaru
            uczestniczyc. To nieproduktywne, wiec zupelnie nie liberalne.
            • xiazeluka To wszystko już było, towarzyszu Ryszardzie 12.04.05, 15:07
              rycho7 napisał:

              > Widze, ze liberalowie nie potrafia wyjsc z rytualnego nurtu swych sabatow
              > czarownic. A tu puk, puk rzeczywistosc puka do dzwi.

              Panie noblisto, komunizm z definicji jest wrogiem wolności - i rytuału
              liberałów nie mają tu nic do rzeczy. To obiektywne stwierdzenie faktu - i tyle.
              Radzę oddać na makulaturę roczniki "Trybuny Ludu", nie warto sobie na starość
              robić takich iluzji.

              > O moim stosunku do komunizmu juz napisalem powyzej.

              Piszesz o tych mętnych bredniach podlanych pseudoanalizą marksizmu, pseudonauki
              pewnego teoretyka pieniędzy, będącego całe życie na utrzymaniu innych? W takim
              razie masz - piszę to nie jako liberał, ale przedstawiciel Zdrowego Rozsądku -
              mocno zwichnięty ogląd sytuacji.
              • rycho7 Re: To wszystko już było, towarzyszu Ryszardzie 12.04.05, 15:16
                xiazeluka napisała:

                > rycho7 napisał:
                >
                > > Widze, ze liberalowie nie potrafia wyjsc z rytualnego nurtu swych sabatow
                > > czarownic. A tu puk, puk rzeczywistosc puka do dzwi.
                >
                > Panie noblisto, komunizm z definicji jest wrogiem wolności

                Wyjasnij mi po co mam dyskutowac z Toba jezeli nie czytasz tego co napisalem
                wczesniej? Czy napisalem, ze komunizm byl ostoja wolnosci? Ja nie zauwazam
                takich swoich stwierdzen.

                > - i rytuału
                > liberałów nie mają tu nic do rzeczy.

                Z wolnoscia w komunizmie moze cos maja ale akurat to mnie nie interesuje jak
                zeszloroczne sniegi. Jak skonczysz rytual to moze uda Ci sie dowiedziec o czym
                pisalem.

                > To obiektywne stwierdzenie faktu - i tyle.

                Odprawianie rytualow przez libearlow jest widocznym dla kazdego faktem. Zgoda.

                > Radzę oddać na makulaturę roczniki "Trybuny Ludu", nie warto sobie na starość
                > robić takich iluzji.

                Jakich iluzji? Ze liberalowie odprawiajac rytualy gluchna? Toz to wlasnie
                prezentujesz.

                > Piszesz o tych mętnych bredniach podlanych pseudoanalizą marksizmu,
                pseudonauki
                > pewnego teoretyka pieniędzy, będącego całe życie na utrzymaniu innych?

                Przeczytaj wiec wszystkie moje teksty. Nie bede sie powtarzal.

                > W takim
                > razie masz - piszę to nie jako liberał, ale przedstawiciel Zdrowego Rozsądku -
                > mocno zwichnięty ogląd sytuacji.

                A jaki Ty masz czytajac wybiorczo? Twoj Zdrowy Rozsądek dyktuje Ci takie
                postepowanie?
                • xiazeluka Nie kłóć się ze sobą, to groteskowy widok 12.04.05, 15:24
                  rycho7 napisał:

                  > Wyjasnij mi po co mam dyskutowac z Toba jezeli nie czytasz tego co napisalem
                  > wczesniej? Czy napisalem, ze komunizm byl ostoja wolnosci? Ja nie zauwazam
                  > takich swoich stwierdzen.

                  Miałeś pretensję do "Komunizm to niewolnictwo właśnie". Kto tu kogo nie czyta?

                  > Z wolnoscia w komunizmie moze cos maja ale akurat to mnie nie interesuje jak
                  > zeszloroczne sniegi. Jak skonczysz rytual to moze uda Ci sie dowiedziec o
                  czym pisalem.

                  Nie interesuje Cię zdanie innych, ponieważ masz swoje i nie zamierzasz się z
                  nim dzielić. W porządku, nie jestem wesołym sanitariuszem, więc nie muszę Cię
                  leczyć z ataku wścieklizny. Jak się uspokoisz, to przeczytaj sobie swoje własne
                  oświadczenie z cytowanego wyżej akapitu i zastanów się, czy jest coś, co w
                  ogóle czytasz.

                  > Odprawianie rytualow przez libearlow jest widocznym dla kazdego faktem. Zgoda.

                  O, właśnie o to chodzi - robisz miny do lustra.

                  > Jakich iluzji? Ze liberalowie odprawiajac rytualy gluchna? Toz to wlasnie
                  > prezentujesz.

                  luka: Abstrahując od Adama Smitha warto zauważyć, że komunizm to niewolnictwo.
                  tow. rycho de 7: Nie cytuj mi tu Smitha.

                  > Przeczytaj wiec wszystkie moje teksty. Nie bede sie powtarzal.

                  Właśnie to robisz, niestety.

                  > A jaki Ty masz czytajac wybiorczo? Twoj Zdrowy Rozsądek dyktuje Ci takie
                  > postepowanie?

                  Czytałem "Cię" dokładnie (z trudem obyło się bez pomocy lekarskiej) i właśnie
                  dlatego mogę sobie pozwolić na tego typu podsumowanie, towarzyszu Alfaomegow.
                  • rycho7 Re: Nie kłóć się ze sobą, to groteskowy widok 12.04.05, 15:46
                    xiazeluka napisała:

                    > Miałeś pretensję do "Komunizm to niewolnictwo właśnie". Kto tu kogo nie czyta?

                    Napisalem wczesniej, aby zaproponowac jakas nazwe dla takiego ustroju, ktory
                    nastapi po obecnym. Chetnie poslugiwalbym sie pojeciem nie tak trefnym jak
                    komunizm. Propozycji nie slysze. Dlatego tez nie podoba mi sie mieszanie pojec.
                    Jezeli uwazasz, ze po kapitalizmie nastapi niewolnictwo to mozemy przyjac taka
                    konwencje nazewnicza. Dobrze by jednak bylo abysmy sie konwencji trzymali w
                    imie dobrej komunikacji.

                    > Nie interesuje Cię zdanie innych, ponieważ masz swoje i nie zamierzasz się z
                    > nim dzielić.

                    Podzielilem sie piszac. Ty w ogole nie ustosunkowales sie do mojego pierwszego
                    tekstu lecz wymuszasz, jak hunwejbin, moj udzial w demonstracji nienawisci. To
                    Twoj rytual.

                    > W porządku, nie jestem wesołym sanitariuszem, więc nie muszę Cię
                    > leczyć z ataku wścieklizny.

                    Leczyc nie musisz. Powiedz co bedzie w emeryturami Twoich dzieci, jezeli o
                    swoja sie nie boisz.

                    > Jak się uspokoisz, to przeczytaj sobie swoje własne
                    > oświadczenie z cytowanego wyżej akapitu i zastanów się, czy jest coś, co w
                    > ogóle czytasz.

                    Czy chodzi Ci o ponizszy akapit?:
                    > Z wolnoscia w komunizmie moze cos maja ale akurat to mnie nie interesuje jak
                    > zeszloroczne sniegi. Jak skonczysz rytual to moze uda Ci sie dowiedziec o
                    > czym pisalem.
                    Niestety nie dostrzegam zwiazku z tym "czy jest coś, co w ogóle czytasz".
                    Mozesz wyjasnic Swa mysl?

                    > > Odprawianie rytualow przez libearlow jest widocznym dla kazdego faktem. Z
                    > goda.
                    >
                    > O, właśnie o to chodzi - robisz miny do lustra.

                    Minami do lustra nikt z nas nie zapewni sobie godnej emerytury. Poza byc moze
                    aktorami.

                    > > Jakich iluzji? Ze liberalowie odprawiajac rytualy gluchna? Toz to wlasnie
                    > > prezentujesz.
                    >
                    > luka: Abstrahując od Adama Smitha warto zauważyć, że komunizm to niewolnictwo.
                    > tow. rycho de 7: Nie cytuj mi tu Smitha.

                    To powiedzialem, powiem, czy Ty wiesz, ze powiem? A z czym mam dyskutowac?

                    > > Przeczytaj wiec wszystkie moje teksty. Nie bede sie powtarzal.
                    >
                    > Właśnie to robisz, niestety.

                    ...

                    > > A jaki Ty masz czytajac wybiorczo? Twoj Zdrowy Rozsądek dyktuje Ci takie
                    > > postepowanie?
                    >
                    > Czytałem "Cię" dokładnie (z trudem obyło się bez pomocy lekarskiej) i właśnie
                    > dlatego mogę sobie pozwolić na tego typu podsumowanie, towarzyszu Alfaomegow.

                    No i sprawa z glowy. Dyskusje o przyszlosci emerytur Cie nie interesuja.
                    Rytualnie przylaczam sie do Twoich zabaw. Komunizm byl, jest i bedzie be. To
                    ludobojstwo, niewolnictwo, podatki, panstwo, szatan, zlo wszelakie, ruja i
                    porobstwo. Napisz mi na Berdyczow, czego rytualnie zapomnialem dodac.
                    • xiazeluka Re: Nie kłóć się ze sobą, to groteskowy widok 12.04.05, 16:12
                      rycho7 napisał:

                      > Napisalem wczesniej, aby zaproponowac jakas nazwe dla takiego ustroju, ktory
                      > nastapi po obecnym.

                      Błąd. Nazwa może być dowolna, rzecz raczej w tym, by wskazać zasady
                      funkcjonowania tego futurologicznego ustroju, o ile ma być różny od znanych nam
                      obecnie. Nawiasem pisząc zabawna jest ta Twoja powaga podczas zabawy z fusami.

                      > Jezeli uwazasz, ze po kapitalizmie nastapi niewolnictwo to mozemy przyjac
                      taka konwencje nazewnicza.

                      Robisz teraz za Fukuyamę? Przede wszystkim - a kto powiedział, że po
                      kapitalizmie musi "coś" nastąpić? Jeśli kapitalizm nie będzie lewitował w
                      stronę socjalizmu, to się obroni.

                      > Podzielilem sie piszac. Ty w ogole nie ustosunkowales sie do mojego
                      pierwszego tekstu lecz wymuszasz, jak hunwejbin, moj udzial w demonstracji
                      nienawisci.

                      Ja coś wymuszam? A kto tu robi za natrętną Kasandrę z "Kapitałem" pod pachą?
                      Odniosłem się do definicji komunizmu, która wzbudziła moją wątpliwość, a nie
                      całości Twoich nieczytelnych mądrości. Nie mam obowiązku uczestniczyć w Twoich
                      wiecach ("rytuałach"), podobnie jak Ty nie musisz towarzyszyć mi podczas moich
                      seansów nienawiści.

                      > Powiedz co bedzie w emeryturami Twoich dzieci, jezeli o
                      > swoja sie nie boisz.

                      O swoją się boję, dzieci zaś uposażam już teraz, ponieważ one żadnych takich
                      ekstrawagancji nie uświadczą. Winny jest oczywiście socjalizm, za wprowadzenie
                      w takt "Międzynarodówki" niewolniczego i jednocześnie niewydolnego systemu
                      emerytalnego.

                      > Niestety nie dostrzegam zwiazku z tym "czy jest coś, co w ogóle czytasz".
                      > Mozesz wyjasnic Swa mysl?

                      Mogę - nie czytasz cudzych postów. To było niejasne?

                      > To powiedzialem, powiem, czy Ty wiesz, ze powiem? A z czym mam dyskutowac?

                      Vide wyżej.
                      • rycho7 Ustalilismy juz kto zacz ten socjalista 12.04.05, 16:33
                        xiazeluka napisała:

                        > Nazwa może być dowolna, rzecz raczej w tym, by wskazać zasady
                        > funkcjonowania tego futurologicznego ustroju, o ile ma być różny od znanych
                        nam
                        > obecnie.

                        Dla wygody komunikacji dobrze jest nazwac obiekt dyskutowany. Zasady
                        funkcjonowania mozna ustalic w trakcie dyskusji oraz empirycznie. Jezeli chodzi
                        o roznice to wolwlbym uslyszec od Ciebie czy kapitalizm wspolczesny roznie sie
                        od tego sprzed przypuscmy 1850 roku. Ja sie dostosuje do Twojej tolerancji
                        zmian.

                        > Nawiasem pisząc zabawna jest ta Twoja powaga podczas zabawy z fusami.

                        Rozumiem, ze twierdzisz, ze liczba ludnosci Polski i Europy rosnie. Przyjmuje
                        to twierdzenie do wiadomosci.

                        > Robisz teraz za Fukuyamę? Przede wszystkim - a kto powiedział, że po
                        > kapitalizmie musi "coś" nastąpić? Jeśli kapitalizm nie będzie lewitował w
                        > stronę socjalizmu, to się obroni.

                        Przyjmuje do wiadomosci.

                        > A kto tu robi za natrętną Kasandrę

                        NIeodpowiedzialni statystycy falszujacy wyniki badan demograficznych. Czy
                        dobrze rozumiem Twoja teze?

                        > z "Kapitałem" pod pachą?

                        Chetnie, ale musialbym gdzies kupic. Znasz jakis dobry adres?

                        > Odniosłem się do definicji komunizmu, która wzbudziła moją wątpliwość,

                        Odniosles sie do mojego rozroznienia pojec "komunizm" i "niewolnictwo". Nie
                        zauwazylem abym ktorekolwiek z nich definiowal. Sa one jednak uzywane
                        rozlacznie a nie jako synonimy. Czy myle sie?

                        > O swoją się boję, dzieci zaś uposażam już teraz, ponieważ one żadnych takich
                        > ekstrawagancji nie uświadczą.

                        Wiec temat byc moze, Ciebie dotyczy i moze Cie zainteresowac. Poniewaz ja go
                        zglosilem wiec bedziesz ten temat negowal. Czy dobrze odbieram Twoja reakcje?

                        > Winny jest oczywiście socjalizm, za wprowadzenie
                        > w takt "Międzynarodówki" niewolniczego i jednocześnie niewydolnego systemu
                        > emerytalnego.

                        Za czasow Bismarcka i Rooswelta. Ustalilismy juz kto zacz ten socjalista.
                        • hymen Re: Ustalilismy juz kto zacz ten socjalista 12.04.05, 21:45
                          rycho7 napisał:

                          > Odniosles sie do mojego rozroznienia pojec "komunizm" i "niewolnictwo". Nie
                          > zauwazylem abym ktorekolwiek z nich definiowal. Sa one jednak uzywane
                          > rozlacznie a nie jako synonimy. Czy myle sie?

                          i wcześniej:
                          > To niewolnictwo. Warto czasami cos wiedziec zabierajac glos.

                          Proste pytanie. Czym się różnią te pojęcia w kontekście relacji państwo -
                          obywatel.
                          • rycho7 sprobuje odpowiedziec 12.04.05, 22:26
                            hymen napisał:

                            > Proste pytanie. Czym się różnią te pojęcia w kontekście relacji państwo -
                            > obywatel.

                            Pisze, ze sprobuje, poniewaz w przypadku niewolnictwa mamy do czynienia z
                            kiloma tysiacami lat praktyki, natomiast w przypadku komunizmu z
                            niezrealizowanymi koncepcjami.

                            Poniewaz sa to niezrealizowane koncepcje wiec moga byc rozne interpretacje tych
                            koncepcji.

                            Interpretacja "antykomunistow" prowadzi do wniosku, ze komunizm bylby gorszy
                            poniewaz jego celen bylo ludobojstwo. Natomiast niewolnictwo byl ustrojem
                            laskawych wladcow takich jak Hamurabi, ktory aby oszczedzac niewolnikow wydal
                            prawo "oko za oko". Prawo to chronilo "obywateli" przed samowola satrapow
                            orzekajacych "zycie za paznokiec" albo "zycie za krzywe spojrzenie".

                            Intrepretacja tzw. zwolennikow jest lagodniejsza. Mial byc to system bez
                            wydawania paszportow i z "przypisaniem do ziemi" np. kolchoznikow. system z
                            karaniem za przywlaszczenie ziemi przed wprowadzeniem ustroju przykladowo
                            zaglodzeniem 20 milionow "zlodziei mienia publicznego". Mrozace kary byly za
                            szeptanie po katach. W nagrode mozna bylo zalapac sie na wyrab lasow.

                            Cy pse Pani dobze odpowiedzialem? Cy dostane piatke z seansu nienawisci?
                            • hymen Przykro mi bardzo, ale pała i to podwójna. 12.04.05, 22:36
                              rycho7 napisał:

                              > hymen napisał:
                              >
                              > > Proste pytanie. Czym się różnią te pojęcia w kontekście relacji państwo -
                              >
                              > > obywatel.
                              >
                              > Pisze, ze sprobuje, poniewaz w przypadku niewolnictwa mamy do czynienia z
                              > kiloma tysiacami lat praktyki, natomiast w przypadku komunizmu z
                              > niezrealizowanymi koncepcjami.
                              >
                              > Poniewaz sa to niezrealizowane koncepcje wiec moga byc rozne interpretacje
                              tych
                              >
                              > koncepcji.
                              >
                              > Interpretacja "antykomunistow" prowadzi do wniosku, ze komunizm bylby gorszy
                              > poniewaz jego celen bylo ludobojstwo. Natomiast niewolnictwo byl ustrojem
                              > laskawych wladcow takich jak Hamurabi, ktory aby oszczedzac niewolnikow wydal
                              > prawo "oko za oko". Prawo to chronilo "obywateli" przed samowola satrapow
                              > orzekajacych "zycie za paznokiec" albo "zycie za krzywe spojrzenie".

                              Nie pytałem się o cudze interpretacje, tylko o Twoje własne. Zatem nie na temat
                              i na dodatek błędnie. Antykomuniści nie nie twierdzą, że celem tego ustroju
                              było ludobójstwo.

                              >
                              > Intrepretacja tzw. zwolennikow jest lagodniejsza. Mial byc to system bez
                              > wydawania paszportow i z "przypisaniem do ziemi" np. kolchoznikow. system z
                              > karaniem za przywlaszczenie ziemi przed wprowadzeniem ustroju przykladowo
                              > zaglodzeniem 20 milionow "zlodziei mienia publicznego". Mrozace kary byly za
                              > szeptanie po katach. W nagrode mozna bylo zalapac sie na wyrab lasow.

                              Znowu nie na temat. Nie pytałem tak zwanych zwolenników, tylko Rycha7, w chwili
                              obecnej szczerego zwolennika komunizmu.

                              >
                              > Cy pse Pani dobze odpowiedzialem? Cy dostane piatke z seansu nienawisci?

                              I tu druga pała, z zachowania, za zmianę płci.
                              • rycho7 dziekuje za przyklad liberalnej sprawiedliwosci 12.04.05, 22:47
                                hymen napisał:

                                > > > Proste pytanie. Czym się różnią te pojęcia w kontekście relacji pań
                                > stwo -
                                > > > obywatel.

                                > Znowu nie na temat. Nie pytałem tak zwanych zwolenników, tylko Rycha7, w
                                chwili
                                > obecnej szczerego zwolennika komunizmu.

                                Rych7 wczesniej juz napisal, ze sie wedlug niego roznia. No bo sie roznia.
                                Jezeli chodzi o moje prawdy to nie wymagaja one uzasadniania. Ja po prostu tak
                                stosuje te pojecia. Natomiast pytanie "czym sie roznia" nie dotyczy mojego
                                uzusu jezykowego lecz spoleczniego kontekstu jezykowego. Moje zdanie przestaje
                                miec znaczenie, musze uzasadnic kontekst kulturowy naszej wspolnej spolecznosci.

                                > > Cy pse Pani dobze odpowiedzialem? Cy dostane piatke z seansu nienawisci?
                                >
                                > I tu druga pała, z zachowania, za zmianę płci.

                                Ja tam Marysi nie zagadam pod spodnice. No ale jezeli Pani Psorka tak z
                                uczniami postepuje to widocznie aprobuje to katecheta.
                                • hymen Re: dziekuje za przyklad liberalnej sprawiedliwos 12.04.05, 22:56
                                  rycho7 napisał:

                                  > hymen napisał:
                                  >
                                  > > > > Proste pytanie. Czym się różnią te pojęcia w kontekście relac
                                  > ji pań
                                  > > stwo -
                                  > > > > obywatel.
                                  >
                                  > > Znowu nie na temat. Nie pytałem tak zwanych zwolenników, tylko Rycha7, w
                                  > chwili
                                  > > obecnej szczerego zwolennika komunizmu.
                                  >
                                  > Rych7 wczesniej juz napisal, ze sie wedlug niego roznia. No bo sie roznia.
                                  > Jezeli chodzi o moje prawdy to nie wymagaja one uzasadniania. Ja po prostu
                                  tak
                                  > stosuje te pojecia. Natomiast pytanie "czym sie roznia" nie dotyczy mojego
                                  > uzusu jezykowego lecz spoleczniego kontekstu jezykowego. Moje zdanie
                                  przestaje
                                  > miec znaczenie, musze uzasadnic kontekst kulturowy naszej wspolnej
                                  spolecznosci
                                  > .

                                  Przypisując wszystkim swoje urojone wizje. Piękny seans prawd objawionych
                                  Rycha.

                                  >
                                  > > > Cy pse Pani dobze odpowiedzialem? Cy dostane piatke z seansu nienaw
                                  > isci?
                                  > >
                                  > > I tu druga pała, z zachowania, za zmianę płci.
                                  >
                                  > Ja tam Marysi nie zagadam pod spodnice. No ale jezeli Pani Psorka tak z
                                  > uczniami postepuje to widocznie aprobuje to katecheta.

                                  Niestety, ale zajrzałeś. I jak zwykle obserwacje typowo Rychowe. Poprawki też
                                  nie zdałeś, choć podziękowanie jest pewnym przejawem postępów w nauce.
                                  • rycho7 nie sprawie Ci przyjemnosci 12.04.05, 23:12
                                    odpowiadajac w krotkich zolnierskich slowach, jakby nalezalo.
                                    • blong prosty swiat najprawdziwszych liberalow 12.04.05, 23:15
                                      w sumie wystarczaja im do zycia dwa slowa, liberalizm i komunizm
                                      co nie jest liberalizmem to po prostu komunizm
                                      polecam modyfikacje roznych podrecznikow historii
                                      neandertalczycy - pierwsi komunisci
                                      starozytnosc - rozkwit komunizmu
                                      sredniowiecze - odnowa komunizmu po upadku komunistycznego imperium rzymskiego
                                      itd. itp.
                                      • hymen Re: prosty swiat najprawdziwszych liberalow 13.04.05, 09:54
                                        blong napisał:

                                        > w sumie wystarczaja im do zycia dwa slowa, liberalizm i komunizm
                                        > co nie jest liberalizmem to po prostu komunizm
                                        > polecam modyfikacje roznych podrecznikow historii
                                        > neandertalczycy - pierwsi komunisci
                                        > starozytnosc - rozkwit komunizmu
                                        > sredniowiecze - odnowa komunizmu po upadku komunistycznego imperium rzymskiego
                                        > itd. itp.

                                        Dzięki za prezentację własnych projekcji.
                                        • blong Re: prosty swiat najprawdziwszych liberalow 13.04.05, 15:47
                                          oznaczanie wszystkiego co nie lubie komunizm to jest specjalnosc tak zwanych
                                          prawdziwych liberalow
                                          zamieniaja sobie dowolnie slowa socjalizm, nazizm, komunizm, lewica itd. itp.
                                          ja moge w sumie na rower i samolot mowic tez samochod
                                          pewnie zostane wtedy tez liberalem
                                    • hymen Ja natomiast, w krótkich żołnierskich słowach. 13.04.05, 09:53
                                      rycho7 napisał:

                                      > odpowiadajac w krotkich zolnierskich slowach, jakby nalezalo.

                                      Postawiłeś mi tu zarzut nierozróżniania niewolnictwa od komunizmu i nie
                                      napisałeś ani jednego zdania, by tę opinię uzasadnić. Jesteś typowa oferma
                                      koszarowa.
                                      • d.nutka1 Re: Ja natomiast, w krótkich żołnierskich słowach 13.04.05, 09:58
                                        hymen napisał:

                                        > rycho7 napisał:
                                        >
                                        > > odpowiadajac w krotkich zolnierskich slowach, jakby nalezalo.
                                        >
                                        > Postawiłeś mi tu zarzut nierozróżniania niewolnictwa od komunizmu i nie
                                        > napisałeś ani jednego zdania, by tę opinię uzasadnić. Jesteś typowa oferma
                                        > koszarowa.

                                        a jak rozróżniasz niewolnictwo od kapitalizmu?
                                        prawem do głosowania?
                                        a ile taki jeden głos kosztuje "na rynku"?
                                        to już chyba tajemnica handlowa kapitalisty jest
                                        • hymen Re: Ja natomiast, w krótkich żołnierskich słowach 13.04.05, 10:09
                                          d.nutka1 napisała:

                                          > hymen napisał:
                                          >
                                          > > rycho7 napisał:
                                          > >
                                          > > > odpowiadajac w krotkich zolnierskich slowach, jakby nalezalo.
                                          > >
                                          > > Postawiłeś mi tu zarzut nierozróżniania niewolnictwa od komunizmu i nie
                                          > > napisałeś ani jednego zdania, by tę opinię uzasadnić. Jesteś typowa oferm
                                          > a
                                          > > koszarowa.
                                          >
                                          > a jak rozróżniasz niewolnictwo od kapitalizmu?
                                          > prawem do głosowania?
                                          > a ile taki jeden głos kosztuje "na rynku"?
                                          > to już chyba tajemnica handlowa kapitalisty jest

                                          Najprościej, prawem do swobody wyboru. Prawo do głosowania jest cechą
                                          charakteryzującą demokrację a nie kapitalizm.
                        • xiazeluka Bez łopatologii się jednak nie obejdzie 13.04.05, 10:26
                          Przypominam kolejność wypowiedzi:

                          1. Tow. Ryszard:
                          To niewolnictwo. Warto czasami cos wiedziec zabierajac glos.

                          2. MXMość:
                          Komunizm to niewolnictwo właśnie, panie uczony.

                          3. Tow. Ryszard:
                          Widze, ze liberalowie nie potrafia wyjsc z rytualnego nurtu swych sabatow
                          czarownic. A tu puk, puk rzeczywistosc puka do dzwi.
                          O moim stosunku do komunizmu juz napisalem powyzej. Nie mam zamiaru sie
                          powtarzac. Mozesz przeczytac. A w seansie nienawisci nie mam zamiaru
                          uczestniczyc. To nieproduktywne, wiec zupelnie nie liberalne.

                          A teraz didaskalia:
                          Moja Xiążęca Mość odniosła się do jednego (słownie: jednego) zdania z
                          wypowiedzi towarzysza Rysia. Nie zgadzałem się/nie zgadzałem z Twoimi
                          wymęczonymi tezami a propos futurystyki, systemu emerytalnego czy czego tam.
                          Uściśliłem jedynie Twoje braki w wykształceniu reagując na taki zarzut
                          poczyniony koledze Jackowi: komunizm z definicji jest niewolnictwem. W
                          odpowiedzi nie raczyłeś odnieść się (lub nie) do tej obserwacji, jeno zacząłeś
                          bredzić o jakichś tajemnych rytuałach. Dlatego właśnie skwitowałem to
                          tak: "Kłócisz się sam ze sobą".
                          Czy wszystko na razie jasne?

                          Chyba tak, ponieważ jednak udało mi się uświadomić Ci, gdzie popełniasz błąd:

                          4. MXMość:
                          Odniosłem się do definicji komunizmu, która wzbudziła moją wątpliwość,

                          5. Tow. Ryszard:
                          Odniosles sie do mojego rozroznienia pojec "komunizm" i "niewolnictwo". Nie
                          zauwazylem abym ktorekolwiek z nich definiowal. Sa one jednak uzywane
                          rozlacznie a nie jako synonimy. Czy myle sie?

                          No! Jesteśmy w domu, prawda?
                          Jeśli się zgadzasz, to czytaj dalej. Jeśli nie, daj znać.

                          Odpowiedź na p. 5:
                          Prawdą jest, że nie definiowalismy komunizmu i niewolnictwa. Zrobię więc to
                          teraz:
                          Komunizm to ideologia godząca w prawa naturalne człowieka: wolność i własność.
                          Nie jest możliwe wprowadzenie komunizmu bez pozbawienia ludzi tychże praw. A
                          skoro pozbawia się ludzi praw naturalnych, to się ich niewoli. Dlatego komunizm
                          jest właśnie niewolnictwem (przepraszam za frazesy, ale chciałbym być dobrze
                          przez Ciebie zrozumiany, panie ładny).
                          Jednocześnie od razu zastrzegam, że "niewolnictwo" w tym porównaniu nie jest
                          tożsame z marksistowskim podziałem wielkich okresów historycznych, nie używam
                          go jako nazwy epoki przedfeudalnej, tylko w znaczeniu stosunku zależności
                          człowieka od komunistycznego państwa (a obecnie - instytucji państwowych).

                          I tyle. Jakim zaś cudem od p. 2 udało Ci się wywieść inne wnioski, którymi
                          bombardowałeś mnie przez kilka kolejnych postów - to tylko wiecznie żywy Lenin
                          wie.
                          • rycho7 zapoznalem sie n/t 13.04.05, 14:24
    • leje-sie Cale spectrum pogladow: 12.04.05, 14:51
      Od

      Komunizmu nigdy nie bylo ew. PRAWDZIWEGO komunizmu nigdy nie bylo

      po

      Komunizm wiecznie zywy

      Osobiscie nie wglebiajac sie w zawilosci teologiczne kieruje sie opinia
      ekspertow-praktykow, w tym przypadku tow. Brezniewa: KOMUNIZM JEST TAKI JAKI
      JEST I INNEGO NIE BEDZIE. ZROZUMIANO TOW. DUBCZEK!!!! czyli tzw doktryna
      Brezniewa.

      Jesli w glosie tow Brezniewa, tak jak ja go cytuje, pobrzmiewa cieplo
      rozpoznawalne i na FA? Coz.
      • lala.laleczna Ty jesteś po prostu ideolo niedouczony, co spieszę 12.04.05, 14:55
        nadrobić: socjalizm, jak mnie uczono w szkole, to "każdemu według jego zasług".
        Wyższym stadium socjalizmu miał zaś być komunizm, czyli "każdemu według jego
        potrzeb".
        W Polsce i UE mamy w tej chwili socjalizm, ale eurokraci bardzo staracją się
        zbliżyć do ideału. Vide stanowisko Niemiec w kwestii podatków.
        • leje-sie Zastrzezenia prosze wnosic do tow Brezniewa. 12.04.05, 15:06
          PS. Jak z tym chlodnym cukrem na chlodnej patelni?

          Czy jak tam bylo.
          • lala.laleczna Re: Zastrzezenia prosze wnosic do tow Brezniewa. 12.04.05, 15:15
            Patelnia ma być lekko ciepła. Ćwierciakiewiczowa na to mówiła "wolny ogień".
            Do tow. Breżniewa mam nie tylko to zastrzeżenie ;-D
            • leje-sie Sprawdz temperature topnienia cukru /nt 12.04.05, 15:28
              lala.laleczna napisała:

              > Patelnia ma być lekko ciepła. Ćwierciakiewiczowa na to mówiła "wolny ogień".
              > Do tow. Breżniewa mam nie tylko to zastrzeżenie ;-D
      • d.nutka1 Re: Cale spectrum pogladow: 12.04.05, 14:57
        leje-sie napisał:

        > Od
        >
        > Komunizmu nigdy nie bylo ew. PRAWDZIWEGO komunizmu nigdy nie bylo
        >

        a mnie się marzy...taki komunista prawdziwy "w obstawie" przy moim boku, kiedy
        wybieram się do marketu i wkładam do koszyka to wszystko co uznam za potrzebne
        dla mnie, a on jak ten żywy cień za mną stoi i płaci
        ja tak bardzo "brzydzę" się dotykać pieniędzy, na których jakaś inna łapa
        pozostawiła same zarazki
        mam alergię na zarazki nie swoje
        • lala.laleczna Komunista ma to do siebie, że ZABRAŁBY twoje 12.04.05, 15:07
          pieniądze ... Ty naprawdę myślisz, że komunista by za cokolwiek zapłacił?
          • d.nutka1 Re: Komunista ma to do siebie, że ZABRAŁBY twoje 12.04.05, 15:31
            lala.laleczna napisała:

            > pieniądze ... Ty naprawdę myślisz, że komunista by za cokolwiek zapłacił?

            osobisty komunista?
            wątpisz?
            to zapytaj ich żon i kochanych laleczek czy to one swoją pracą pokrywają swoje
            rachunki w marketach i salonach mody
            a może one płacą też osobistymi swoimi zasobami i to jest ich praca?
            ty laleczna powinnaś coś bliżej na ten temat wiedzieć niekoniecznie od razu od
            osobisteko komunisty
            a raczej od osobistego kapitalisty
            • lala.laleczna Ktoś, kto płaci za siebie, nie jest komunistą. Po 12.04.05, 15:34
              prostu. Włączam w to żonę czy laleczkę wyż wym, danuteczko.
              • d.nutka1 Re: Ktoś, kto płaci za siebie, nie jest komunistą 12.04.05, 15:56
                lala.laleczna napisała:

                > prostu. Włączam w to żonę czy laleczkę wyż wym, danuteczko.

                różni nas jeszcze jedna zasadnicza różnica poza nickiem
                mnie nie jest wszystko jedno, czy ten "ktoś"-komunista czy też kapitalista-
                płaciłby za mnie w tych marketach i salonach nakradzionymi pieniędzmi czy też
                nie
                na kradzionych pieniądzach nie pisze czy "przynależą" one do komunisty czy
                kapitalisty i dlatego nie jest mi obojętne płacenie rachunków-nie tylko krzywd
                • lala.laleczna Re: Ktoś, kto płaci za siebie, nie jest komunistą 12.04.05, 16:04
                  d.nutka1 napisała:

                  > lala.laleczna napisała:
                  >
                  > > prostu. Włączam w to żonę czy laleczkę wyż wym, danuteczko.
                  >
                  > różni nas jeszcze jedna zasadnicza różnica poza nickiem
                  > mnie nie jest wszystko jedno, czy ten "ktoś"-komunista czy też kapitalista-
                  > płaciłby za mnie w tych marketach i salonach nakradzionymi pieniędzmi czy też
                  > nie
                  Mnie też nie, droga moja, wyciągasz nieuprawnione wnioski.
                  > na kradzionych pieniądzach nie pisze czy "przynależą" one do komunisty czy
                  > kapitalisty i dlatego nie jest mi obojętne płacenie rachunków-nie tylko krzywd
                  Ja po prostu usiłuję ci wytłumaczyć, że komunista W OGÓLE NIE PŁACI. Komunizm
                  to taki ustrój, w którym "każdemu według jego potrzeb", komunista nie ma więc
                  powodu płacić. Zabierać cudze komunista lubi, owszem, bo przecież jednak KTOŚ
                  za niego zapłacić musi.
                  • blong glupia blondynko 12.04.05, 16:18
                    naucz sie myslec a nie powtarzaj frazesow

                    > Ja po prostu usiłuję ci wytłumaczyć, że komunista W OGÓLE NIE PŁACI. Komunizm
                    > to taki ustrój, w którym "każdemu według jego potrzeb", komunista nie ma więc
                    > powodu płacić. Zabierać cudze komunista lubi, owszem, bo przecież jednak KTOŚ
                    > za niego zapłacić musi

                    gdybys miala choc troche mozgu w glowie to zauwazysz ze w
                    hipotetycznym /utopijnym/ komunizmie by kazdy placil a to swoja praca i bral by
                    to co do niego nalezy
                    w tym utopijnym ustroju nie mial by kogo okradac bo wszystko by bylo po czesci
                    jego
                    • lala.laleczna Chory debilu. Ja ten ustój, palancie, pamiętam, 13.04.05, 10:03
                      z autopsji, choć nie był jeszcze idealny, tylko do takiego zmierzał. I stąd
                      wiem, idioto, że jest to ustrój oparty na złodziejstwie, bo tam każdy, kto
                      tylko może, okrada innego.
                      • d.nutka1 Re: Chory debilu. Ja ten ustój, palancie, pamięta 13.04.05, 10:09
                        lala.laleczna napisała:

                        > z autopsji, choć nie był jeszcze idealny, tylko do takiego zmierzał. I stąd
                        > wiem, idioto, że jest to ustrój oparty na złodziejstwie, bo tam każdy, kto
                        > tylko może, okrada innego.

                        złodziejstwo to charakter a nie ustrój
                        ustrój, a raczej panujące w nim prawo razem z jego przestrzeganiem czy
                        nieprzestrzeganiem, JEDYNIE sprzyja rozwojowi tej cechy człowieka lub tę cechę
                        hamuje
                        a uczyć się normalnego, a nie "chorego" charakteru należy przede wszystkim od
                        młodości swojej, bo czym skorupka za młodu...itd.
                        ale ty laleczna tego z autopsji to chyba nie znasz jeno z przekazów jakiś
                        tak wywnioskowałam z twojego postu pod tym tytułem, który sama mu nadałaś
                        • lala.laleczna Re: Chory debilu. Ja ten ustój, palancie, pamięta 13.04.05, 14:19
                          Możesz swój post napisać raz jeszcze, tym razem po polsku!
                      • blong glupia blondynko ty to czytac nie umiesz 13.04.05, 15:44
                        w uproszczeniu ci opisalem jak by to funkcjonowalo w komunizmie - systemie tak
                        samo utopijnym jak twoj wymarzony debilliberalizm
                        twoje spostrzerzenia z tak zwanego realnego socjalizmu tu nie maja nic do
                        rzeczy /i tez sa jak zwykle glupie/
                        • lala.laleczna Ręce opadają. Ty nic, w ząb, nie kumasz pisanego . 13.04.05, 15:47
                          blong napisał:

                          > w uproszczeniu ci opisalem jak by to funkcjonowalo w komunizmie - systemie
                          tak
                          > samo utopijnym jak twoj wymarzony debilliberalizm
                          > twoje spostrzerzenia z tak zwanego realnego socjalizmu tu nie maja nic do
                          > rzeczy /i tez sa jak zwykle glupie/
                          >
                          >
                          • blong glupia blondynko 13.04.05, 15:49
                            problemy ze slowem pisanym udowadniasz tu caly czas
                            to ze ani nie masz pojecia co to naprawde komunizm to nie swiadczy zle o mnie
                            ale o tobie
                            • blong glupia blondynko sproboje ostatni raz 13.04.05, 15:56
                              na najbardziej banalnym przykladzie, moze choc ulamek do ciebie dotrze
                              zylas w polsce, z polski wyciagasz swoje stwierdzenia nt. komunizmu
                              czy prywatna wlasnosc jest mozliwa w komunizmie ?
                              jak funkcjonowala duza ilosc gospodarstw rolnych ?
                              jesli polske oznaczasz za komunistyczna to mozna spokojnie tak nazwac i twoja
                              ulubiona chinskia potege z 10% wzrostem gospodarczym
                              a jak sie czlowiek postara to usa z clami, podatkami itd. itp. to raj
                              komunistyczny
      • xiazeluka Wersja Czerwonych jest taka: 12.04.05, 15:02
        leje-sie napisał:

        > PRAWDZIWEGO komunizmu nigdy nie bylo

        No właśnie, więc dajcie nam jeszcze raz (tak na oko trzysta dwudziesty trzeci)
        spróbować! Tym razem nie będzie już trupów i ruiny gospodarczej! Naprawdę!***


        ***Tłumaczenie z bolszewickiego na ludzki: próbowaliśmy, próbowaliśmy i wieco
        co, towarzysze? Odnosilismy sukcesy, stos 100 milionów ścierw wrogów ludu
        świadczy o tym niezbicie. Niestety imperialiści kopali pod nami dołki cały
        czas, sabotażyści i dywersanci, więc nic nam się nie udawało! Jak już udało się
        pole obsiać, to lato było gorące, jak chcieliśmy dożynki uskuteczniać, to padał
        śnieg, i tak co roku na rolnictwo cztery plagi dotykały: wiosna, lato, jesień,
        zima. Ale tym razem nam się uda, wszak towarzysz Marks wskazał na nieubłaganą
        konsekwencję procesów dziejowych. Zabijać nie będziemy (poza uzasadnionymi
        przypadkami), kraść też nie (poza uzasadnionymi przypadkami), wolności
        obywatelskie gwarantujemy (prawie wszystkie, z wyjątkiem wolnosci osobistej,
        wolności słowa, przekonań, wyznania itd.). Niech żyje towarzysz Lenin!
        • rycho7 A zycie niech sobie dryfuje na skaly 12.04.05, 15:26
          xiazeluka napisała:

          > leje-sie napisał:
          >
          > > PRAWDZIWEGO komunizmu nigdy nie bylo
          >
          > No właśnie, więc dajcie nam jeszcze raz (tak na oko trzysta dwudziesty
          trzeci)
          > spróbować! Tym razem nie będzie już trupów i ruiny gospodarczej! Naprawdę!***

          Wolalbym uslyszec to z ust Czerwonych niz z ust Xiazeluki. Uznalbym to za
          bardziej wiarygodne. Ale niestety oszolomow w stylu Ikonowicza po prostu nie
          slucham. Nie wystapilem tu z plomienna obrona komunizmu, bo nie ma czego
          bronic. Natomiast napisalem cos konkretnego o rzeczywistosci. Do rozwiazywania
          na dzis. Szmani liberalizmu probuja sprawe skierowac w kanal obrony komunizmu.
          A zycie niech sobie dryfuje na skaly.
          • xiazeluka To w tym Twoim Neuschwanstein jest jeszcze życie? 12.04.05, 15:42
            To raczej wątpliwe - poglądy masz mocno zakurzone, również tożsame z
            rzeczywistością jak tow. Ikonowicza, skoro już na niego zeszło. Twoje
            licealne "konkrety" mają jednak pewna zaletę - skumulowany pure nonsense
            utrudnia rzetelną odpowiedź, jako że człowiek dusi się ze śmiechu.
            • rycho7 Dla mnie komunizm to zeszloroczne sniegi 12.04.05, 15:52
              Rytualnie przylaczam sie do Twoich zabaw. Komunizm byl, jest i bedzie be. To
              ludobojstwo, niewolnictwo, podatki, panstwo, szatan, zlo wszelakie, ruja i
              porobstwo. Napisz mi na Berdyczow, czego rytualnie zapomnialem dodac.

              Jezeli kazde malzenstwo bedzie mialo jedno dziecko to mozesz policzyc kiedy ta
              zabawa sie skonczy. Towar pod nazwa dziecko na liberalnym rynku jest
              niepotrzebny wiec nie oplacany. Produkcja zanika. Tak jak produkcja siekierek
              krzemiennych.

              Probujesz to zakrzyczec nie na temat, seansem nienawisci do komunizmu wyslanego
              w niebyt.

              Dla mnie komunizm to zeszloroczne sniegi. Masz klopoty ze sluchem jezeli to do
              Ciebie nie dociera.
              • xiazeluka A dla mnie nie. Twoja ślepota potwierdza, że mam 12.04.05, 16:03
                ...rację.

                Dlaczego ludzie się nie reprodukują? Towarzysz Ryszard twierdzi, iż powodem
                jest liberalizm. Ja twierdzę, że socjalizm w swej europejskiej, samobójczej
                formie - politpoprawniacy zwalczają wszelkie możliwe zwroty o "białej rasie",
                trując umysły dziatwy bredniami o wielokulturowości, pedalstwie i aborcji, co
                więc się dziwić, że dzieci ubywa?
                • rycho7 w koncu doszlismy do sedna 12.04.05, 16:15
                  xiazeluka napisała:

                  > A dla mnie nie. Twoja ślepota potwierdza, że mam
                  > ...rację.
                  >
                  > Dlaczego ludzie się nie reprodukują? Towarzysz Ryszard twierdzi, iż powodem
                  > jest liberalizm. Ja twierdzę, że socjalizm w swej europejskiej, samobójczej
                  > formie - politpoprawniacy zwalczają wszelkie możliwe zwroty o "białej rasie",
                  > trując umysły dziatwy bredniami o wielokulturowości, pedalstwie i aborcji, co
                  > więc się dziwić, że dzieci ubywa?

                  Dla ustalenia uwagi powtorze, czy dobrze Cie zrozumialem:
                  Mamy kolaps demograficzny poniewaz:
                  1. Eurosocjalisci trują umysły dziatwy bredniami ...
                  2. punktu drugiego nie zauwazam.
                  Czy dobrze zrozumialem Twoja diagnoze?
                  Czy odpowiadalaby Ci nastepujaca terapia?:
                  1. Eurosocjalisci znikaja, nie stosujac eutanazji, samobojstw i innych metod
                  niedopuszczalnych przez Stolice Apostolska.
                  2. Nikt nie truje umysłow dziatwy bredniami.
                  3. Znikaja zjawiska takie jak wielokulturowośc, pedalstwo i aborcja
                  4. Ze slownikow wykresla sie pojecia takie jak wielokulturowośc, pedalstwo i
                  aborcja.
                  W wyniku tego mamy raj na ziemi dla "białej rasy". Rasom niebialym nic w tym
                  stanie swiata nie przeszkadza.

                  Jeszcze pytanie dodatkowe. Czy dobrze sadze, ze jest to wyklad doktryny
                  liberalnej?
                  • blong wprowadzanie prawdziwego debilliberalizmu 12.04.05, 16:23
                    na poczatek rozstrzelamy wszystkich komuchow
                    potem tez socjalistow a potem kazdego kto sie z nami nie zgadza /zakazemy
                    oczywiscie ich poglady jako szkodliwe wolnosci/
                    a na koniec zostana tylko mlodzi piekni i zdolni ktorzy sobie swietnie potrafia
                    poradzic ze wszystkim
                    kazdy kto nie potrafi byc przedsiebiorczy pojdzie jako zakamuflowany komuch pod
                    mur
                    • perla nie bój się Blong 12.04.05, 21:54
                      blong napisał:

                      > kazdy kto nie potrafi byc przedsiebiorczy pojdzie jako zakamuflowany komuch
                      pod mur

                      uruchomi się dla Ciebie roboty publiczne. Albo na żebry pójdziesz. Bo co Ty
                      potrafisz oprócz bluzgów właściwie?
                      No, jakoś to będzie. Nie bój sie tak.
                      • blong przemowila liberalna przyszlosc 12.04.05, 23:03
                        tych o innych pogladach na roboty publiczne
                        do kamieniolomow czy na syberie ? infrastrukture juz wam paskudne komuchy
                        wybudowaly
                        a co do tego co na pewnoe nie potrafie, to naprz. nie potrafie sie radowac z
                        cenzury, nie potrafie kopac do nieobecnych itd. itp. jak czesc miejscowych
                        prawdziwych liberalow
                  • xiazeluka Re: w koncu doszlismy do sedna 13.04.05, 10:42
                    rycho7 napisał:

                    > Dla ustalenia uwagi powtorze, czy dobrze Cie zrozumialem:
                    > Mamy kolaps demograficzny poniewaz:

                    Jeżeli mamy być precyzyjni, to ustalmy na początek znaczenie tego "my":
                    Europejczycy z Europy. Natomiast żaden tam kolaps w krajach trzeciego,
                    czwartego i piatego świata nie występuje. Zgoda?

                    > 1. Eurosocjalisci trują umysły dziatwy bredniami ...

                    Tak. Pedalstwo nazywają "orientacją", aborcję "prawem wyboru", eutanazję "godną
                    śmiercią", a znalezienie pracy uzależniają od działań państwa. Przyznasz, że to
                    raczej słabe impulsy prokreacyjne?

                    > Czy odpowiadalaby Ci nastepujaca terapia?:
                    > 1. Eurosocjalisci znikaja, nie stosujac eutanazji, samobojstw i innych metod
                    > niedopuszczalnych przez Stolice Apostolska.

                    Eurosocjaliści mogą, jak dla mnie, popełnić zbiorową eutanazję, nawet metodami
                    nie uznawanymi przez Watykan. Krzyżyk na drogę.
                    Jednocześnie wyjaśniam, panie zrytualizowany antyklerykale, że nie mam nic
                    przeciwko istnieniu eurobolszewii i facetów w czarnych sukienkach pod
                    warunkiem, że nie pouczają mnie paragrafami, jak mam żyć.

                    > 2. Nikt nie truje umysłow dziatwy bredniami.

                    To raczej oczywiste, kapitanie Odbiór.

                    > 3. Znikaja zjawiska takie jak wielokulturowośc, pedalstwo i aborcja

                    Jakim sposobem? Znasz taki? To się pochwal. A może nie odróżniasz "przypadków"
                    od prowadzonej z premedytacją polityki eurosocjalistów? Pedalstwo nie było
                    problemem, dopóki zboczeńcy parzyli się za zasłoniętymi zasłonami, kiedy jednak
                    poszedł zachęcający impuls ze strony eurokomuny, to wyroiło ich jak robactwo na
                    ścierwie, po czym ta krzykliwa mniejszość zaczęła się domagać specjalnych praw,
                    np. "małżeństw", chociaż "małżeństwo" oznacza związek mężczyzny z kobietą, a
                    nie dwóch dewiantów tej samej płci. Masz tu kolejny przykład antyzachęty
                    prokreacyjnej.

                    > 4. Ze slownikow wykresla sie pojecia takie jak wielokulturowośc, pedalstwo i
                    > aborcja.

                    Ze słowników możesz sobie wykreślić nawet imię "Ryszard", ale czy to oznacza,
                    że przestaniesz istnieć?

                    > W wyniku tego mamy raj na ziemi dla "białej rasy". Rasom niebialym nic w tym
                    > stanie swiata nie przeszkadza.

                    Nie interesują mnie rasy niebiałe, tylko moja, która ma problemy z rozmnażaniem
                    się. Zapomniałeś już własnych statystyk demograficznych?

                    > Jeszcze pytanie dodatkowe. Czy dobrze sadze, ze jest to wyklad doktryny
                    > liberalnej?

                    To nie był wykład doktryny liberalnej z dwóch powodów:
                    a) wykład był Twojego autorstwa
                    b) jesteś eurokomuch.
                    • rycho7 dziekuje za wyjasnienia 13.04.05, 14:06
                      Zapisuje to do protokolu rozbieznosci. Przed dalszymi rozmowami oczekuje na
                      wyniki badan empirycznych. Na przyklad zbiorowa eutanazje eurosocjalistow.
                      Pozwoli to na wyjasnienie stanowisk.
        • karmin-cynober Re: Wersja Czerwonych jest taka: 12.04.05, 15:32
          spoleczenstwo bezkryzysowe. A jakiez to kryzysy przewidzial szanowny Marks jak
          juz ludzkosc sie znajdzie w komunizmie?
    • shamaness LEJEK MA RACJE! 13.04.05, 00:37
      • shamaness Re: LEJEK MA RACJE! absolutna! 13.04.05, 00:43
        dzis w TV poslyszalam, ze Niemcy juz uzywaja Polakow jako niewolnikow. Gromadzi
        sie ich po kilkunastu w barakach jak w Oswiecimiu i pedzi do ciezkiej pracy w
        rzezniach na grosze, za ktore starcza im tylko na jedzenie. Planuje sie wiazac
        ich lancuchami i przykuwac do stolow rzeznych. I o to wlasnie chodzi w lib-
        kapie! ktory zbudowano nam w PL - o obrocenie w niewolnikow 80% POlakow, zeby
        reszta mogala zyc jak pasozytniczo jak luka i barbiedoll.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka