Dodaj do ulubionych

O ATAKU na Perła Harbor

IP: *.pik / *.tgory.pik-net.pl 12.07.02, 13:51
nie mam siły
1,16
Obserwuj wątek
    • Gość: sceptyk Re: O ATAKU na Perła Harbor IP: *.adslplus.ch 12.07.02, 20:47
      Lepiej nie miec sily, niz jej nadmiar. Co u niektorych mozna zauwazyc.
      • Gość: kunce Re: O ATAKU na Perła Harbor IP: *.chello.pl 13.07.02, 01:34
        martwisz mnie sceptyku (to sie chyba nazywa "dysonans poznawczy")
        • Gość: snajper Re: O ATAKU na Perła Harbor IP: *.acn.waw.pl 13.07.02, 03:05
          Gość portalu: kunce napisał(a):

          > martwisz mnie sceptyku (to sie chyba nazywa "dysonans poznawczy")

          Dysonans jak dysonans. Poznanie najważniejsze. wink)))
          • sceptyk Snajper 13.07.02, 03:08
            Juz po raz drugi zachecam Cie do udania sie na spoczynek. Trudno by mi go bylo
            nazwac zasluzonym, ale w koncu kazdemu troche snu sie nalezy. No, nie zwlekaj.
          • Gość: kunce asonanse i dysonanse IP: *.chello.pl 13.07.02, 12:22
            tak to się dziwnie plecie z tym poznawaniem i współbrzmieniem:

            z wiekszością poglądów sceptyka zgadzałam się, aż nagle zgrzytnęło - nie
            akceptyję niektórych jego postaw ujawnionych w forumowym konflikcie

            z wieloma poglądami snajpera nie zgadzałam się, ale rozumiem i popieram postawę,
            jaką przyjmuje zarówno wobec wojny (o pryncypia) jak i w maglu (wobec pyskówek,
            niekiedy literackich)

            czy obaj Panowie wyspani?
            • tyu akcje i aukcje 13.07.02, 12:43
              Gość portalu: kunce napisał(a):

              > tak to się dziwnie plecie z tym poznawaniem i współbrzmieniem:
              >
              > z wiekszością poglądów sceptyka zgadzałam się, aż nagle zgrzytnęło - nie
              > akceptyję niektórych jego postaw ujawnionych w forumowym konflikcie
              >
              > z wieloma poglądami snajpera nie zgadzałam się,ale rozumiem i popieram postawę,
              > jaką przyjmuje zarówno wobec wojny (o pryncypia) jak i w maglu (wobec pyskówek,
              >
              > niekiedy literackich)
              >
              > czy obaj Panowie wyspani?


              A ja już dawno pisałem, że dyskutuję z POGLĄDAMI, ale lubię ludzi za POSTAWY.
              Widzę, że Panna Kunka też, co mnie cieszy.

              tyu (wyspany, ale bardzo dawno)
              wink
              • Gość: kunce Re: akcje i aukcje IP: *.chello.pl 13.07.02, 13:06
                witaj Tyu wczesnym popołudniem. Czy też nie masz odwagi wyjść z domu na taki upał?

                wirtual jest środowiskiem niekorzystnym dla tych, którzy idą przez prawdziwe
                życie puszczając oczka, czarując uśmiechem, wykorzystują seksapil i ładną twarz.
                Bo tu tego nie widać. Tu - jak kiedyś napisał nurni - każdy jest piękny,
                bohaterski i znakomitej proweniencji. Tu widzimy brzydotę słów i myśli, nawet
                jeśli wychodzą z realnie pięknych ust, spływają na ekran z realnie pięknych
                palców. W rzeczywistym świecie takim ustom wybacza się więcej...
                Osoby fetowane w realu za fizyczne piękno źle znoszą towarzystwo osób pięknych
                wirtualnie. Bo nie mogą im sprostać.
                Jak sobie z tym radzą?
                Zwykle mieszają real z wirtualem, by ich realna atrakcyjność przeniknęła jako
                fakt do wirtualu. Seksapil ich ciała odwraca uwagę wielu osób od braku seksapilu
                ich ducha.
                Oraz niszczą konkurencję czyli wirtualnie piękniejszych od siebie.

                To takie moje przemyślenia w upalny dzień. Zycząc Ci miłego dnia ciepło myśle o
                Twej anielskiej forumowej cierpliwości (tylko forumowej?). Zazdroszczę Ci jej.
                • Gość: Mag Re: akcje i aukcje IP: *.duke-energy.com 15.07.02, 20:23
                  Szanowna panno Kunko !
                  Zaciekawil mnie fragment Twego listu (pozwole sobie na uzywanie formy drugiej
                  osoby liczby pojedynczej) na temat urody i nasunelo mi sie takie skojarzenie:
                  otoz zdarzylo mi sie przeczytac artukul pewnego psychologa, platnego z
                  pieniedzy podatnikow amerykanskich, na temat wygladu ludzi i jak tenze wyglad
                  oceniany jest jako uroda lub jej brak. Ow psycholog pomierzyl proporcje twarzy
                  ludzi uwazanych za ladnych, brzydkich i takich sobie, i stwierdzil, ze tzw.
                  ladni ludzie maja odleglosci pomiedzy oczami, ustami i nosem, ustami i oczami,
                  dlugosc nosa, itp. najbardziej zblizone do sredniej arytmetycznej, czyli jak
                  najbardziej przecietne. Czyli ci, ktorych uwazamy za idealnie pieknych sa po
                  prostu idealnie przecietni. Ciekawe, czy sprawa z intelektem wyglada podobnie.
                  A zreszta, jak mowia po tej stronie sadzawki: "beauty is only skin deep,
                  ugliness goes to the bones".
                  • tyu Mag(ia) urody 15.07.02, 21:34
                    Gość portalu: Mag napisał(a):

                    > Szanowna panno Kunko !
                    > Zaciekawil mnie fragment Twego listu (pozwole sobie na uzywanie formy drugiej
                    > osoby liczby pojedynczej) na temat urody i nasunelo mi sie takie skojarzenie:
                    > otoz zdarzylo mi sie przeczytac artukul pewnego psychologa, platnego z
                    > pieniedzy podatnikow amerykanskich, na temat wygladu ludzi i jak tenze wyglad
                    > oceniany jest jako uroda lub jej brak. Ow psycholog pomierzyl proporcje twarzy
                    > ludzi uwazanych za ladnych, brzydkich i takich sobie, i stwierdzil, ze tzw.
                    > ladni ludzie maja odleglosci pomiedzy oczami,ustami i nosem,ustami i oczami,
                    > dlugosc nosa, itp. najbardziej zblizone do sredniej arytmetycznej, czyli jak
                    > najbardziej przecietne. Czyli ci, ktorych uwazamy za idealnie pieknych sa po
                    > prostu idealnie przecietni. Ciekawe, czy sprawa z intelektem wyglada podobnie.
                    > A zreszta, jak mowia po tej stronie sadzawki: "beauty is only skin deep,
                    > ugliness goes to the bones".


                    Znam dalszy ciąg tego eksperymentu. To samo, co dla przeciętnych, zrobiono dla
                    uznanych za pięknych(-ne). Opracowano uśrednione modele komputerowe dla
                    obu "asortymentów". Ten "uśredniony z pięknych" został uznany za piękniejszy
                    od "uśrednionego z przeciętnych". Zmierzono różnice, powiększono je o 50% - i
                    tak powstał trzeci "asortyment", uznany - jak się okazało - za najpiękniejszy!
                    Co Ty na to?
                    Moim zdaniem uśrednienie przeciętnych niweluje tylko odstępstwa od średniej
                    prowadzące do brzydoty, ale przeciętność sama w sobie nie jest jeszcze urodą.
                    I - moim zdaniem - bardzo dobrze!

                    tyu (indywidualista nieprzeciętny)
                    wink)
          • Gość: U Re: O ATAKU na Perła Harbor IP: *.gis.net 15.07.02, 20:32
            O ataku na P.H.,przodkowie kutafonow,ktore ziadza dzisiaj
            Ameryka wiedzieli na dlugo przed atakiem.Nie omieszkano
            znalezc winnego "zaniedbania".Admiral,nie pomne
            nazwiska,ktorego syn walczy do dzisiaj o oczyszczenie
            jego nazwiska.Pozwolono na to,zeby miec powod do
            uczestniczenia w WWII.Kopie tego mozecie ogladac
            dzisiaj.Dzis,miejsce kamikaze zajeli "terrorysci".MOge
            Was zapewnic,ze i tam i tu aktorami byli dokladnie ci
            sami,ktorzy dzisiaj walcza o uwolnienie swiata od
            "terrrorrrrrryzmu".
            • Gość: U Re: O ATAKU na Perła Harbor IP: *.gis.net 17.07.02, 21:04
              Ale sie zblaznilem.Przeciez tu chodzi o Perla H. ,a nie o
              Pearl H.
    • Gość: kunce jeszcze post scriptum IP: *.chello.pl 15.07.02, 19:41
      parę miesięcy temu został rozpisany przez Galbę plebiscyt na Człowieka Forum
      2001. Zwyciężył Hiacynt.
      Dziś widzę, że ktoś kto wtedy nie zwyciężył, poczuł się bardzo przegrany. Z
      małej ilości głosów nominujących wyciągnął chyba fałszywy wniosek. Że wystarczy
      zniszczyć Hiacynta, by zająć jego miejsce w rankingu popularności.

      Uczestnicy forum już parę miesięcy temu pokazali, że widzą i rozumieją liczne
      ukryte mechanizmy tutejszych konfliktów. Nie są skłonni mówić o tym głośno. Bo
      pewnie szkoda im czasu i atłasu.

      Formalnie tzw. wojna zakończy się, gdy Hiacynt napisze swój ostatni list
      (polemiki z tym listem będą juz bez większego znaczenia).
      Jak sie będą zachowywać inni bezpośredni uczestnicy konfliktu? nie chcę bawić
      się w prproka, ale nie mam zbyt dobrych przeczuć.
      • tyu I jeszcze post post scriptum 15.07.02, 20:11
        Gość portalu: kunce napisał(a):

        > witaj Tyu wczesnym popołudniem. Czy też nie masz odwagi wyjść z domu na taki
        > upał?
        >
        > wirtual jest środowiskiem niekorzystnym dla tych, którzy idą przez prawdziwe
        > życie puszczając oczka, czarując uśmiechem, wykorzystują seksapil i ładną
        > twarz.
        > Bo tu tego nie widać. Tu - jak kiedyś napisał nurni - każdy jest piękny,
        > bohaterski i znakomitej proweniencji. Tu widzimy brzydotę słów i myśli, nawet
        > jeśli wychodzą z realnie pięknych ust, spływają na ekran z realnie pięknych
        > palców. W rzeczywistym świecie takim ustom wybacza się więcej...
        > Osoby fetowane w realu za fizyczne piękno źle znoszą towarzystwo osób
        > pięknych wirtualnie. Bo nie mogą im sprostać.
        > Jak sobie z tym radzą?
        > Zwykle mieszają real z wirtualem, by ich realna atrakcyjność przeniknęła jako
        > fakt do wirtualu. Seksapil ich ciała odwraca uwagę wielu osób od braku
        > seksapilu ich ducha.
        > Oraz niszczą konkurencję czyli wirtualnie piękniejszych od siebie.
        >
        > To takie moje przemyślenia w upalny dzień. Zycząc Ci miłego dnia ciepło myśle
        > o Twej anielskiej forumowej cierpliwości (tylko forumowej?). Zazdroszczę Ci
        > jej.


        Witaj Panno Kunko!
        Jak to dobrze, że witrualny czas płynie zupełnie inaczej, niż realny!
        TYLKO dzięki temu mogę Ci odpisać bez poczucia straszliwego opóźnienia.

        Upalne (a potem deszczowe) dni minęły, moje łącze poszło spać (co nierzadko
        czyni, gdy temperatura wykracza poza zakres 20-22 stopnie, lub wilgotność
        wzrasta powyżej 50%), a potem wstało... a ja - myślę.

        Myślę, że niepotrzebnie wytarłem zupę pomidorową z brody i zbiłem wagę ze 170
        kg do 169. Itp inne czynności też niepotrzebnie wykonywałem - dla Ciebie
        zresztą.
        Bo Ty jesteś wrażliwa na piękno duchowe, nie fizyczne! Moje na przykład. Co
        prawda jest ono bezsporne, ale i tak nie wszyscy je zauważają. Ty też JESZCZE
        nie zwróciłaś uwagi na długi szereg innych moich przymiotów, moją uderzającą
        skromność np., ale mą anielską cierpliwość dostrzegasz już teraz.

        Twoje pytanie kazało mi się przypatrzeć nieco uważniej temu mojemu pięknu.
        Czy aby na pewno jestem anielsko cierpliwy? To zależy. Kiedyś, ostatnio około
        80 lat temu, budowałem modele okrętów - i to rzeczywiście wymagało wielkiej
        cierpliwości, jeśli chciało się osiągnąć właściwy efekt. Do dziś zauważam, że
        prace, które lubię, lub uważam za szczególnie ważne - cyzeluję nieprzyzwoicie
        długo. Tobie jednak chyba chodzi o cierpliwość wobec ludzi, nie rzeczy.
        Tu też chyba jestem na swój sposób bardzo cierpliwy - bardzo długo np. daję
        ludziom szansę. Chyba wynika to z mojego temperamentu melancholika (nie, nie
        smutasa, tylko takiego kogoś, kto reaguje wolno, ale mocno - jak np. Indianie -
        podobno.) Gorzej, że gdy WRESZCIE uznam, że dalsze wybaczanie nie ma sensu -
        zadrę chowam również bardzo długo. Nie mszczę się - to zbyt niskie - ale nie
        zapominam. Dla psychiki - rujnujące, ale taki się urodziłem.
        Czy tak mnie odbierałaś? I - skąd w ogóle teza o mojej cierpliwości?

        A wracając do innych Twoich przemyśleń. To, co opisujesz - owe dysonanse między
        fizycznym pięknem, widocznym tylko w "realu", a brzydotą CZYNÓW - widoczną
        WSZĘDZIE - może mieć jeszcze inny, jeszcze wstrętniejszy wymiar.
        Bywa przecież, że w realu ktoś jest niepozorny, zakompleksiony. Szuka metody na
        rozładowanie swych kompleksów. Może nią być virtual. Tu może być - jak opisał
        Nurni. I nawet trudno mieć mu to za złe.
        Ale - zarówno tu, jak w realu, można przecież swoje kompleksy rozładowywać na
        różne sposoby.
        Można poczuć się lepszym, silniejszym, ważniejszym - POMAGAJĄC ludziom. Skoro
        JESTEM W STANIE pomóc komuś, kto SAM czegoś nie może - to znaczy, że nie jest
        ze mną źle! Jestem coś wart!
        I można - odwrotnie.
        Można poczuć się KIMŚ - dokopując. Tym, którzy nie są w stanie odpłacić tym
        samym. W realu - słabszym fizycznie, tu - korzystając z anonimowości, czy
        innych przewag. Mniejsza o nicki, czy sytuacje. I tak wiemy, o co chodzi.
        W sumie - wychodzi na moje: "najważniejsze jest niewidoczne dla oczu". Prawda
        po czasie odpowiednio długim wychodzi na jaw, pomimo braku tak ważnego
        uzupełnienia przekazu wiedzy o sobie, jak przekaz niewerbalny...

        Co Ty o tym wszystkim sądzisz? I co sądzisz, przypominam, o MOJEJ
        autoprezentacji?
        A może również - mały rewanż? Tym razem coś o sobie, Panno Kunko?

        Mam nadzieję, że zechcesz tu jeszcze wrócić...
        Pozdrawiam!
        tyu

        P.S. Czy aby na pewno rezygnujesz z mojego zdjęcia? Jeśli tak, to mogę nie
        zmywać tej - znikomej przecież! - ilości zupy, która zdążyła mi zaschnąć na
        podbródku. No i zrobić wydech, co też ma swoje plusy.
        wink)

        P.S. 2 – znacznie ważniejszy.
        Piszesz o Forum "po Hiacyncie".
        Czy NAPRAWDĘ MUSI ono takim być?
        Czy MUSIMY wracać do tej nijakości między czasem "kwietnych wątków" a obecnym.
        Teraz - niby coś się dzieje, ale nie jest to "dzianie się" zdrowe. Musi minąć i
        ustąpić miejsca czemuś innemu. Ale - czy bez Hiacynta??
        Mam pomysł w tej materii – mam nadzieję, że poprzesz?
        • Gość: tete przepraszam, ze się wcinam IP: *.telan.pl 15.07.02, 20:19

          ....bry wieczór Tyu,

          Bardzo się cieszę, że Cię widzę na forum.
          Jeśli można o zupie ... proszę zostaw (choć do zjęcia !!!)smile))))))))))))))

          Pozdrowienia dla Panny Kuce (i znikam Wam z dialogu)

          smile) tete

          • tyu Jakże się cieszę, że się wcinasz! 15.07.02, 21:22
            Gość portalu: tete napisał(a):

            >
            > ....bry wieczór Tyu,
            >
            > Bardzo się cieszę, że Cię widzę na forum.
            > Jeśli można o zupie ... proszę zostaw (choć do zdjęcia !!!)smile))))))))))))))
            >
            > Pozdrowienia dla Panny Kunce (i znikam Wam z dialogu)
            >
            > smile) tete


            Witaj!
            A co do zupy na podbródku - Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem: od dziś
            przestaję sie kąpać. Przy okazji - nabiorę bardziej męskiego zapachu.
            Może ktoś to opisze na Forum? Bez tego czuję się jakiś taki niespełniony,
            niedowartościowany, nie...

            Nieważne. Ke sera sera, czy jakoś tak.
            Pozdrawiam!
            wink) tyu

    • Gość: AndrzejG Czy to kwietny watek? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.07.02, 20:49
      Nie wiecie jak daleko jest front
      od tej łączki z kwiatkami?
      • tyu Re: Czy to kwietny watek? 15.07.02, 21:24
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Nie wiecie jak daleko jest front
        > od tej łączki z kwiatkami?


        WYSTARCZAJĄCO daleko.

        A co do pytania w tytule: expose Siódemki jak na wątek klasycznie kwietny -
        nieco nietypowe, ale za to krótkie.
        Reszta należy do nas.

        POMOŻECIE?!
        wink)
        • Gość: AndrzejG Zaglądnę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.07.02, 21:30
          tyu napisał:

          > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
          >
          > > Nie wiecie jak daleko jest front
          > > od tej łączki z kwiatkami?
          >
          >
          > WYSTARCZAJĄCO daleko.
          >
          > A co do pytania w tytule: expose Siódemki jak na wątek klasycznie kwietny -
          > nieco nietypowe, ale za to krótkie.
          > Reszta należy do nas.
          >
          > POMOŻECIE?!
          > wink)

          Ocho

          Tyu
          do partii w życiu nie należałem
          ale mam nadzieję ,że to było pytanie do wielu forumowiczów
          a nie tylko do mnie , przez WY.

          Gierkowska zagrywka ,
          ci co krzyczeli POMOŻEMY
          potem byli w pierwszej linii
          w pomocy do wywalenia towarzysza
          i wsumie wywalili cały system
          Tyu
          Nie będe krzyczał ,że pomogę
          bo historia lubi się powtarzać
          ale zaglądnę

          Andrzej
          • tyu Re: Zaglądnę 15.07.02, 21:38
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            >...
            > Nie będe krzyczał ,że pomogę
            > bo historia lubi się powtarzać
            > ale zaglądnę
            >
            > Andrzej


            I O TO CHODZI!
            Nie ma to, jak mądra prowokacja!
            Chodzi oczywiście o tę moją ze słynnym cytatem.
            Stwierdzisz, że i bez niej...?
            Być może, ale - "praktyka kryterium prawdy".

            No dobrze - więcej nie będę.
            wink))))
            • Gość: nurni kwietny watek? chyba tak! Kunce Tyu & others IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 22:59
              Kunce:

              Osoby fetowane w realu za fizyczne piękno źle znoszą towarzystwo osób pięknych
              wirtualnie. Bo nie mogą im sprostać.
              Jak sobie z tym radzą?
              Zwykle mieszają real z wirtualem, by ich realna atrakcyjność przeniknęła jako
              fakt do wirtualu. Seksapil ich ciała odwraca uwagę wielu osób od braku
              seksapilu ich ducha.Oraz niszczą konkurencję czyli wirtualnie piękniejszych od
              siebie.
              ____________________________

              Tyu:

              Bywa przecież, że w realu ktoś jest niepozorny, zakompleksiony. Szuka metody na
              rozładowanie swych kompleksów. Może nią być virtual. /.../I nawet trudno mieć
              mu to za złe.
              Ale - zarówno tu, jak w realu, można przecież swoje kompleksy rozładowywać na
              różne sposoby.
              Można poczuć się lepszym, silniejszym, ważniejszym - POMAGAJĄC ludziom. Skoro
              JESTEM W STANIE pomóc komuś, kto SAM czegoś nie może - to znaczy, że nie jest
              ze mną źle! Jestem coś wart!
              I można - odwrotnie.
              Można poczuć się KIMŚ - dokopując. Tym, którzy nie są w stanie odpłacić tym
              samym. W realu - słabszym fizycznie, tu - korzystając z anonimowości, czy
              innych przewag. Mniejsza o nicki, czy sytuacje. I tak wiemy, o co chodzi.
              W sumie - wychodzi na moje: "najważniejsze jest niewidoczne dla oczu". Prawda
              po czasie odpowiednio długim wychodzi na jaw, pomimo braku tak ważnego
              uzupełnienia przekazu wiedzy o sobie, jak przekaz niewerbalny...

              /wybacz Tyu bo sporo ucialem
              reszta to awanse ktorych Euromir
              niech lepiej nie czyta/

              smile)
              mordka i odstep

              ____________________


              widze ze nie tylko ja
              probuje to wszystko jakos ogarnac

              przyczyn pisania w przybytku Michnika
              pewno tyle ile nickow

              jeszcze trudniej pojac
              nasze zachowania reakcje postawy

              zwlaszcza gdy nadciaga punkt krytyczny
              zaden inny moment nie jest ciekawszy !

              proba nazwania etykiety np 'wojna'
              zamyka nas w obszarze niedomowien
              zatrzymujemy sie na czym innym
              co w tym watku dla mnie wazne

              kto walczy przeciw komu
              kto atakuje kto sie broni
              o co sie komu rozchodzi

              kto siedzi na widowni i narzeka
              ze bilety za drogie czy nuda itd
              __________________________


              to co wazne

              poszukujac sposobow racjonalnego wytlumaczenia
              nie dociekamy jakos przyczyn
              dla ktorych ktos jest prawy
              wydaje sie to nam naturalne!

              za to nie sposob zrozumiec powodow
              dla ktorych ten drugi
              przynajmniej w naszych oczach
              jest taki...hm
              jaki jest

              jestem ciekaw opinii
              tak osob zaangazowanych w obecny spor

              jak i niemniej tych drugich
              czasem znudzonych
              czasem trzymajacych dystans

              sam taki byc nie moge
              i nie chce

              jest Kunce
              dawno nie widzialem!
              Sceptyk chyba przestal pisac
              moja strata choc moze cos....

              czy jest ktos jeszcze?

              pozdrawiam Was
              nurni

              a Siodemka kwietny watek popelnil
              o czym dowie sie rano smile
            • Gość: kunce och, tyu, doprawdy IP: *.chello.pl 15.07.02, 23:10
              169 kg to moja ulubiona waga - dostaję gęsiej skórki na myśl, że spacjalnie dla
              mnie podjąłes trud przeistoczenia się w mój fizyczny ideał. I do tego broda
              ogniście czerwona od zupy pomiderowej.
              Tyu, burzycielu spokoju niewieściego! wyglądasz doprawdy szalenie
              niebezpiecznie! nie wiem, czy powinnam oglądać Twoje zdjęcie, bo ono (zdjęcie)
              może obrucić w niwecz cały mój wysiłek podjety w celu zaciagnięcia Euromira
              przed ołtarz. Lepiej więc będzie, gdy prześlesz mi zdjęcie dopiero gdy z
              podróży poślubnej wrócę.

              Co Ci napisać o sobie? przeciez wiesz wszystko. Jestem panienką, naiwną ale z
              ambicjami na doktorat. Niestety, szowinistyczny świat nauki, zdominowany przez
              mężczyzn niszczy zdolne, lecz delikatne istotki. Gdyby nie Euromir, juz bym sie
              załamała. Bo przeszłam prawdziwa gehennę z Profesorem... nie chce do tego teraz
              wracać, to zbyt świeże wspomnienia.
    • danka.jp Re: O ATAKU na Perła Harbor_____już po 15.07.02, 23:00
      Gość portalu: siedem napisał(a):

      > nie mam siły
      > 1,16

      7& iles tam po przecinku!
      Jak czytam ten wątek to mi siły właśnie wracają.
      Ale-nie jedno ale, ale na dziś tylko jedno ale...
      Tyu!
      Pamiętaj, że to ja wygralam "jabłko niezgody"
      i jak inne Panny i Panie będą chciały mi je odebrać, to będzie III wojna
      forumowa.
      Wykosiłeś wszystkich potencjalnych konkurentów i masz u mnie laur-nie Laurę -
      zwycięstwa.
      oczywiscie w błyskotliwej osnowie Limaka-śLimaka i Hiacynta, że nie wspomnę o
      innych cichociemnych.
      Danka
      • Gość: Perła Re: O ATAKU na Perła Harbor_____już po IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 23:33
        danka.jp napisała:

        > Tyu!
        > Pamiętaj, że to ja wygralam "jabłko niezgody"
        > i jak inne Panny i Panie będą chciały mi je odebrać, to będzie III wojna
        > forumowa.
        > Wykosiłeś wszystkich potencjalnych konkurentów i masz u mnie laur-nie Laurę -
        > zwycięstwa.
        > Danka

        Danka, a gdzie Ty chcesz założyc Tyu ową laurkę? Na naturalnej jarmułce Jego?
        A poza tym, patrząc na posty tyu, chyba z innej ręki oczekuje na fanfary tu.

        Perła
    • Gość: Perła kwietny wątek tu jest? To coś dla mnie właśnie... IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 23:22
      I do tego tyu tu jest? Jak te kłamstwa Hiacynta człowieka rozpraszają!
      A Ty tyu napisałeś tu:
      "Bywa przecież, że w realu ktoś jest niepozorny, zakompleksiony. Szuka metody
      na rozładowanie swych kompleksów. Może nią być virtual. I nawet trudno mieć mu
      to za złe."

      Dlatego ja nic nie mam Ci za złe, stary świrusie. I jak nie będziesz tu zbytnio
      hasał to nie rozpirzę wątku tego.

      Perła
      • nurni za cienki jestes 15.07.02, 23:26
        a jesli film ci sie urwal
        sluze recenzja:


        "...The Marquise de Merteuil lives in a world of drawing rooms and boudoirs,
        where she swoops down like a hawk upon the innocent and the naive, wrecking
        their idealism with a triumphant laugh to herself. Her partner and confidant is
        the Vicomte de Valmont, who was once her lover and is now her weapon"

        przed chwila Ktos napisal
        w innym miejscu

        znam ten film doskonale
        b dobry

        polecam!
        • Gość: Perła a Ty za Znikającym punktem jesteś IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 23:29
          Nurni, zadałem Ci kilka pytań. Stchórzyłeś przy odpowiedziach?

          Perła
          • nurni odpowiedz jest! naprawde! 15.07.02, 23:33
            laczna odpowiedz na obie kwestie:

            NIE WIEM

            ale wiesz

            mamy czas...

            nurni

            widziales ten film?

            • Gość: Perła Re: odpowiedz jest! naprawde! IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 23:35
              nurni napisał:

              > laczna odpowiedz na obie kwestie:
              >
              > NIE WIEM
              >
              > ale wiesz
              >
              > mamy czas...
              >
              > nurni
              >
              > widziales ten film?
              >

              niestety nie, ale widziałem inny. O czasie właśnie. Widziałeś go?

              Perła
              • nurni Re: odpowiedz jest! naprawde! 15.07.02, 23:43
                Gość portalu: Perła napisał(a):

                > niestety nie, ale widziałem inny. O czasie właśnie. Widziałeś go?
                >
                > Perła

                tez chyba nie
                gdybym widzial jaki film
                czy ksiazke jaka przeczytal

                zaraz bym sie tu pochwalil !
                niech wszyscy wiedza!

                a tak...
                rece puste

                nie trac kasy
                wlasnie milkne na godzine
        • Gość: kunce Re: za cienki jestes IP: *.chello.pl 15.07.02, 23:32
          to prawda nurni
          nie każdy związek jest bezpieczny
          • Gość: Perła właśnie_________________Kunce!!! IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 23:54
            Gość portalu: kunce napisał(a):

            > to prawda nurni
            > nie każdy związek jest bezpieczny

            Ja też tak uważam Kunce. Dlatego bardzo Cię proszę, abyś delikatna w stosunku
            do tyu była. Widzisz Kunce, znam go od samego początku tu. I mam coś w rodzaju
            zobowiązania w stosunku do przyjaciół jego tu. Opiekuję się Nim po prostu.
            Myślę, że nie omieszkasz uwzględnić sugestii mej.

            pozdrawiam

            Perła
    • Gość: tete autor - autor - autor !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.telan.pl 16.07.02, 00:00

      Siedem dostanie ataku serca gdy zobaczy swój rezygnacyjny wątek
      w takim stanie !

      pozdrawiam nocnie, smile)tete
      • Gość: Perła Re: tora - tora - tora !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 00:15
        Gość portalu: tete napisał(a):

        >
        > Siedem dostanie ataku serca gdy zobaczy swój rezygnacyjny wątek
        > w takim stanie !
        >
        > pozdrawiam nocnie, smile)tete

        Spokojnie Tete, ja reanimację zrobię tu - Tyu oczywiście. Użyję wszystkich
        środków aby zrobić to. Bomba atomowa na końcu będzie.

        Perła
        • Gość: nurni sraty taty czyli petarda perlowa atomowa! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 02:08
          Gość portalu: Perła napisał(a):

          > Spokojnie Tete, ja reanimację zrobię tu - Tyu oczywiście. Użyję wszystkich
          > środków aby zrobić to. Bomba atomowa na końcu będzie.
          >
          > Perła


          no wiec bylo to tak:

          j malkowich byl ostatnim sk...

          na znak swojej niespelnionej
          spadal like a hawk /sic!/
          na wyznaczane cele

          no przyjemnosc jaka z tego
          widac mial smile
          momenty?
          byly!!!

          az ktoregos razu
          spadl na faye dunawaye
          bo na szepty i sugestie byl czuly
          taki herbatnik z niego byl

          a moze na co inne...

          a ta faye piekna kobieta
          duchem Perla nie tylko tym drugim!
          kims niezwyklym byla

          kiedy zreflektowal sie
          kto byl trabka a kto dmuchal
          ona juz odeszla

          do konca prawdziwa
          nieudawana jak glenn zamknieta
          ciepla prawdziwa...

          na koniec
          j malkowich zwyciezyl sam siebie
          pokazal ze jest mezczyzna
          a nie pizda

          wybacz
          ze bez szczegolow
          ale film wart dwoch godzin
          sam zobacz

          koszt nie wielki na dvd
          parenascie impulsow tpsy
          ____________________


          szanowny weapon
          zrob z tym co chcesz

          Hiacynt jakie szanse dawal
          w opamietanie wczesniej wierzyl

          niech sobie wierzy

          kiedy bedziesz watki rozpirzal
          bede przy tobie mezczyzno

          bezinteresownie
          przeciez obiecalem!

          a ze ciekawski jestem
          zapytam tak ciebie jak i Glenn
          jak wam sie film podobal

          no i czy wszystko ok

          bo bedzie ze 2 dni
          jak zapewnien nie slychac
          o Perle mezczyznie

          co nam myslec o tym?!
          forum zdezorientowane
          plotki jakies insynuacje
          lada /nie ta!/chwila powstana


          Twoj na zawsze

          nurni


          ps

          nie licz na mnie specjalnie
          w innych watkach

          mnie ciekawia tylko te rozpirzane

          nie bedziesz tam
          nigdy sam!

          a jeszcze jedno

          w ostatniej scenie
          glenn wyszydzana jest
          przez CALE teatrum

          malkowich chyba jej nie kochal
          tak naprawde

          kochac to nie potakiwac i sluzyc
          wszak wystarczy kupic psa

          glaskac i opowiadac
          moj ty kochany misiu

          calusy
          n

      • Gość: kunce Re: autor - autor - autor !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 16.07.02, 01:26
        może jednak nie dostanie ataku?
        a gdyby tak, tete, przedstawić mu proces rozwojowy tego wątku w sposób możliwy
        do przyjęcia: będziemy się upierać, że to wątek integracyjny - mocno osadzony w
        forumowej rzeczywistości. I że zamiast herbart z cebularzami rozpija się tu
        właśnie pół litra. Panowie to zawsze akceptowali i tę męską odmianę kwietyzmu
        uznali za zjawisko normalne w informacjach dnia (obecnie aktualnościach).
        • Gość: n0str0m0 reka noga glowa IP: 202.108.191.* 16.07.02, 06:11
          kochani...

          posluchajcie...

          to wszystko jest wielkim eksperymentem
          w ktorym kazdy z nas jest krolikiem
          a czasem swinia morska...

          z definicji nie pijam herbat zagryzanych kwietnie
          tym razem nie strzymalem

          pierwszy odruch - walic siodemke po ryju
          za wtykanie kija w mrowisko

          drugi odruch - wpisac swoje trzy grosze

          odruch trzeci - pogratulowac experymentatorowi
          bo wyszlo lepiej niz zakladal w najsmielszych snach...

          pozdrawiam tych co pozdrowieni byc przez nostromo chca
          pozdrawiam tych co maja to gleboko rowniez

          ide na zasluzony odpoczynek od kawiarnianych polityk
          mozna mnie znalezc wszedzie
          lecz nie w eksperymencie

          nostromo
          p.s. zreszta mam do realu bardzo duzy dystans - to pomaga, prawda?
          • Gość: tete do niezagryzajacego Nostromo IP: *.telan.pl 16.07.02, 07:47

            drogi Nostromo
            gratulacje eksperymentator
            trawi nie komentując...
            czy mu z tym lekko czy nie
            - trudno powiedzieć
            czasem eksperyment obraca się
            przeciwko esperymentatorowi

            i tak się stało

            mam kilka stłuczeń(jak to na wojnie)
            ale może to nie jest zbyt
            wygórowana cena


            serdecznie pozdrawiam, smile)tete

    • Gość: tete Nurni IP: *.telan.pl 16.07.02, 07:19


      Powiedziane, przejrzane i już ... oczywiste. Żaden wachlarz nie skryje prawdy,
      której brzydota nawet dla uznających to wcześniej za zabawne - jest zbyt duża.

      To nie była Faye - to była Michelle (Pfeiffer)smile)

      pozdrawiam Cię serdecznie, smile)tete

      • Gość: siedem ho ho ho IP: *.pik / *.tgory.pik-net.pl 16.07.02, 08:04
        jaki niespodziewany sukces wątku!

        wracając do tematu, uznaje zajście* za nie warte kilku tysięcy postów. no chyba
        że pisarze i poeci sa zawzieci.


        *-kot Miriam** przez nieuwagę i wrodzony kocurom brak taktu przewrócił doniczkę
        z Hiacyntem.

        **-wiadomo kto

        7,66
        • Gość: # Re: ho ho ho IP: *.wroclaw.tpnet.pl 16.07.02, 09:18
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > *-kot Miriam** przez nieuwagę i wrodzony kocurom brak taktu przewrócił
          doniczkę z Hiacyntem.
          >
          > **-wiadomo kto
          >
          > 7,66

          Jak "kot" Schroedingera -jednoczesnie zywy i martwy!
          Aktualny stan zalezy od eksperymentatora.

          Nie odbieram wojny tak jak Wy, choc odkrywcze blyski geniuszu skrzyly
          w analizach atrybutow stanu_kota* we wszystkich omal wypowiedziach!

          *- spiesze z *-ka: "stan_kota" = wszystkie stany miedzy zyciem a smiercia

          I piękno rodzące sie z brzydoty (klasyczne brzydkie kaczatko).
          I brzydota rodzaca sie z piekna jednej z twarzy.

          I postawa ciala niosacej twarz piekna w opozycji do gietkiej postawy,
          wymuszanej podtrzymywaniem ekwiblistryk "twarzy drugiej".

          Oczywizda, wszystko w trakcie III Wielkich Wojen Forumowych (rynkowych czyli
          bazarowych). A moze II.
          By podzielic sie poltorarocznym eksperymentem niepozbawionym zaskoczen
          w stylu kunce o sceptyku, kompatybilnosci zwierzen tyu z zyciem forumowym,
          postawy snajpera i co tam sie bede szczypal - mojej niewytlumaczalnej
          i dziwnej sympatii "marcowej" do limaka, wykwitlej na na poletku swiezo
          nawiezionym przez k52, tuz po skutecznym mordzie forumowym
          wykonanym na nim (L-ku)przez zimnego 7. A przeciez 7 lubie i cenie na przekor
          wiekszosci. Jesli dzis to mniejszosc to jeszcze niedawno na pewno nie!

          Urazeni na wlasne zyczenie... (boje sie napisac do konca)
          Sledzimy w innych nie argumenty, nie meritum watku, nie wysilek woli,
          ni reakcje na razy i bicze slowa, rany moralne i wewnetrzne ponizenia
          w nieoczekiwanych ale spodziewanych ekwiblistrykach przegiec paraboli
          wymiany slow ale wlasna reakcje ducha...

          Jaki jestem? Czy taki jak piszą? I czy taki jak wlasnie pisza Ci?
          Czy tamci? Co jest prawdą? Czy kazdy z nich nienawidzi tego co ja?
          A przeciez wiem. Pamietam swe zycie. Prawie wiem jakie oni mieli...

          Wiem dlaczego Limak tak pisze, wiem dlaczego k52... ale d-nutka ?
          - choc ona pisze dlaczego tak pisze a Snajper? Jakby sie zachowal
          na miejscu Perly?

          Co by bylo np. gdyby M. w realu przedstawila sie H. jako C. ?????
          Czy by to natychmiast rozpoznal?
          Czym byloby Forum dla Hasza bez nurniego, n0strt0m0, 7 ?
          a bez Liska i Snajpera a wczesniej Limaka i k52?

          Nie pisze o damach i nie damach bo mi sie w moim wieku strasznie myla!
          Te inteligentne z ladnymi! A brzydkie z glupimi. Choc wiem, ze poznal bym
          kazda z Forum jesli poznalem w realu Vista tuz przed jego smiercia
          (forumową - a moze realna?) czy Euromira na pierwszy rzut oka w tlumie.

          To jest niesamowite doswiadczenie! Nieuchwytne tu - staje sie z kazda sekunda
          silniejsze...i dalej nieuchwytne. Obserwujemy przecie to wszyscy tutaj.
          Tyh okrutnie skazanych na przyjazni interplciowe i przeciwnie
          ... ze wszechmiar przeciwnie. Rozumiecie? Dlatego - boje sie o Kunke. I
          Euromira.
          • Gość: siedem no... IP: *.pik / *.tgory.pik-net.pl 16.07.02, 09:32
            Gość portalu: # napisał(a):



            > Wiem dlaczego Limak tak pisze, wiem dlaczego k52... ale d-nutka ?
            > - choc ona pisze dlaczego tak pisze a Snajper? Jakby sie zachowal
            > na miejscu Perly?

            domyślasz się? <-tak miało być

            > ... ze wszechmiar przeciwnie. Rozumiecie? Dlatego - boje sie o Kunke. I
            > Euromira.

            tak jest!


            Hiacynt jak nasza reprezentacja futbolowa zamiast pięknie grac w extraklasie
            reklamuje gorące kubki [znaczy się z kerberosem Miriam walczy]. kiedy ślimak w
            walce się spali nieszkoda. Hiacynta szkoda

            7,00
    • Gość: Perła ________nurni______tyu____jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 09:08
      nurni napisałeś:

      "pokazal ze jest mezczyzna
      a nie pizda

      bede przy tobie mezczyzno

      bezinteresownie
      przeciez obiecalem!

      nie bedziesz tam
      nigdy sam!

      glaskac i opowiadac
      moj ty kochany misiu

      Twoj na zawsze"

      nurni

      hmmm... cóż nurni, wprawiasz mnie w zakłopotanie... nie, nie, ja jestem
      tolerancyjny, naprawdę! Ale nie moge spełnić Twych żądz. A skąd ci przyszło do
      głowy, że ktoś by jeszcze ci płacił? Zawodowcem jesteś czy jak? Muszę
      rzeczywiście intrygować cię skoro wolentariat uprawiać tu chcesz. Na opowieści
      może i bym się zgodził. Ale to głaskanie... nie mogę nurni, nie mogę! Proszę
      Cię zrozum mnie. Może ktoś inny zechce Twoim misiem (kochanym) być. Pogadaj z
      tyu. To swój chłop jest. On dla forumowicza WSZYSTKO zrobi. Tylko uważaj, bo
      jak przesadzisz to będzie się tarzał po całym forum i niewolnikiem Twym
      kreował. Co żenujące nie tylko dla Ciebie może być. Ja, po pokonaniu Hiacynta i
      wykazaniu jego kłamst, chwilowo zaległościami w pracy zajmę się. Zostawiam cię
      z twymi burzliwymi uczuciami solo. Na pewnien czas oczywiście. A ty i tak
      czekał na mnie będziesz. Obiecałeś "na zawsze". Dlatego poczekaj sobie. Zajrzę
      od czau do czasu zobaczyć czy tyu nie za bardzo rozbrykał się tu. Bo to łazik
      jest. Baj.
      tyu, możesz wyjść z ukrycia, forumowy podwikarzu. Masz permisję czasową ode
      mnie. Może nawet i nuniemu pokażesz "zes jest mezczyzna a nie pizda" - wedle
      słów jego. Bo ja o tym wiem ale nunri chyba nie. Dlatego skaperować mnie chciał.

      Perełka
      • Gość: # Schudles bardzo? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 16.07.02, 09:22
      • Gość: Abe Do Perły - na podrzucony temat IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.07.02, 11:59
        Ja tu do Ciebie Perła o swoim chłodzie, bo właściwy wątek już mi się otwierać
        nie chce - widać dosyć ma Twojego bajdurzenia jak i ja właśnie.
        Przestań się Perła zajmować moimi stanami emocjonalnymi, bo zbyt mało masz
        danych i psycholog z Ciebie mierny jest.
        Facet z umysłem zero-jedynkowym (interpretację pozostawiam Tobie) powinien
        umieć precyzyjniej słów dobierać.
        Najpierw histerię mi przypisałeś, potem zianie nienawiścią, a teraz chłód
        dostrzegasz.
        Więc pozwól, że napiszę JASNO: Hiacynta lubię i szanuję, a może szanuję i lubię
        - nie zastanawiałam się nad kolejnością. To, co jako chłód odbierasz jest
        wyważeniem po prostu. Nie chcę mu teraz zaprzątać głowy figlami (myślę, że i na
        to czas jeszcze będzie stosowny)bo wiele racji jest w tym co pisze, jeśli nawet
        akurat w stosunku do mojej historii pobytu na F. trochę się pomylił.
        Przestań wreszcie używać mnie jako argumentu przeciwko Hiacyntowi, a ostatnio
        także i przeciw Tete.
        Nie zaliczam się do Twojej koterii, co to ma 99% pewności, a 1% uczciwości.
        Nie podoba mi się też Twój styl dyskusji. Musisz być bardzo młody, albo...
        skoro tak łatwo szermujesz oskarżeniami o działalność w SB.
        To jest obrzydliwe, a ponadto Cię kompromituje.
        Chyba napisałam zdaniami prostymi? Trudno je niewłaściwie zinterpretować.
        Trzeba by mieć dużo złej woli. Prawda?
        Podaję Ci na wyciągniętej dłoni szklankę chłodnej wody.
        Wypij albo mnie nią oblej. Wybór istnieje zawsze. Nawet jeśli jest tylko
        alternatywny.
        Hej.
        • Gość: AndrzejG Do Abe o szklance wody IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.07.02, 13:55
          Przepraszam ,że się wtrącę
          choć się nie znamy
          (Andrzej jestem)
          ale forum to takie ustrojstwo
          że wiele tu ujdzie płazem
          a czasem niektóre zachowania są wymagane

          Ja o szklance wody-
          jest to środek zapobiegawczy znany od dawien dawna
          ale podanie przez Ciebie chłodnej wody
          wrózy nieskuteczność jej działania
          ona musi być zimna
          ja osobiscie zaproponowałbym lodowatą

          Andrzej
          • Gość: # Abe, Andrzej wyglada na porzadnego.Ciekawe jak dł IP: *.wroclaw.tpnet.pl 16.07.02, 14:01
            • Gość: AndrzejG Re: Abe, # w rzeczywistości ma stonowany głos IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.07.02, 16:02
              #-u
              Tu nic nie pomoze staranie i kreowanie swojej osoby
              przy dłuzszej bytności i tak wychodzi szydło z worka
              Trochę wyżej padła teoria , że forum jest pewnego rodzaju
              uzupełnieniem rzeczywistości
              na zasadzie 'barw dopełniających'
              Myślę ,że tak nie jest
              tu też jest się tym kim w rzeczywistości
              trochę podkreowanym , bo sie staramy
              przynajmniej z początku
              ale w końcu jak ktos jest bydle
              to to bydle z niego wyjdzie
              i cieszy mnie Twoja opinia o mnie
              że widzisz mnie porządnym
              że nie piszesz 'Andrzej wygląda jak dupa zza krzaka'
              A tak niewiele trzeba ,żeby diametralnie zmienić zdanie
              o drugim forumowiczu
              Tyu pisał ,że długo toleruje i daje szanse tym 'nieporządnym'
              Chyba jestem tego samego pokroju
              i nie wiem czy potrafię zywić do kogoś urazę
              jak dotąd nie było mi to dane
              i tego życzę pozostałym forumowiczom

              Andrzej
        • Gość: AndrzejG Do Abe o szklance wody IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.07.02, 13:58
          Przepraszam ,że się wtrącę
          choć się nie znamy
          (Andrzej jestem)
          ale forum to takie ustrojstwo
          że wiele tu ujdzie płazem
          a czasem niektóre zachowania są wymagane

          Ja o szklance wody-
          jest to środek zapobiegawczy znany od dawien dawna
          ale podanie przez Ciebie chłodnej wody
          wrózy nieskuteczność jej działania
          ona musi być zimna
          ja osobiscie zaproponowałbym lodowatą

          Andrzej
          • Gość: Abe Re: Do Hasza i Andrzeja IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 01:02
            Nie musisz się przedstawiać. Znam Cię równie dobrze jak Jondrusa.
            Znam też tony Hasza. Mimo że nie gra w mojej ulubionej tonacji, jest to muzyka
            harmonijna i pozbawiona dysonansów wink

            Do Hasza pytaniem na pytanie:
            - jak długo Andrzej będzie tak wyglądał?
            - czy może: na jak długo wystarczy mu porządności?

            Pozdrawiam obu panów. Woda się chyba wylała.
            Abe smile))
    • tyu Tyuryk Rudobrody do Przeuroczych Pań 16.07.02, 17:38
      Przemiłe Panie, a to:
      (Uwaga! Kolejność ALFABETYCZNA!)

      Abe Miła, oby Wreszcie Odzyskana
      Danko z Całkiem Innego Wątku a Przecież Tak Bliska
      Panno Kunko Ponad Wyobrażenie Wszelkie
      Tete Przeurocza i Prześwietna

      oraz Pozostałe Przemiłe, czytać to zamiar mające.

      W Całkiem Innym Wątku Danka zasugerowała mi coś.
      Miało to jakże obiecujący początek, lecz - aby koniec nie był żałosny - muszę
      wiedzieć, kiedy powiedzieć samemu sobie "dość". Mówię zatem. SOBIE. Pisać więc
      chyba nie muszę?
      Powiedziawszy - spieszę spełnić inne powinności.

      Jako, mianowicie, ZGODNIE wybrany (przy jednym głosie wstrzymującym: Abe, ale
      bez Jej winy) tym, na miano kogo, prawdę powiedziawszy, zasługuję - chciałbym,
      korzystając z sezonu, przekazać Naszym Najprzemilszym, boginiom podobnym
      Paniom - jabłko.
      A TAK, zasługuję! A co? Niech ktoś powie, że nie - przy mej urodzie równej
      urodzie DWÓCH Wikingów... (Panna Kunka już wie, dlaczego dwóch. A dlaczego
      Wikingów? - vide życzenie Tete oraz tytuł)
      Zatem - jabłko.
      Dla każdej najpiękniejszej po jednym.
      Cztery już przydzielone.
      Abe - bez słów, łzami radości powitania jeno skropione.
      Dance - ze wzrokiem w Jej oczy wbitym. Czy w takiej sytuacji można dodać coś
      jeszcze?
      Pannie Kunce - z dyplomem wielokrotnego wirtualnego doktora (i to honoris
      causa!) za całokształt, w tym w szczególności za nowatorskie użycie
      słowa „kwietyzm”
      oraz Tete - wraz z asygnatą na wiersz, który zrodzi się w swoim czasie.

      Było 2 kg, cztery sztuki rozdałem - trochę jeszcze mam...

      Czy są jeszcze w okolicy jakieś Najpiękniejsze Panie, w kwietnych wątkach pisać
      pragnące?
      Zapraszam!

      Wasz
      Tyuryk

      P.S. Do Abe mam jeszcze coś - na stronie, gdy tylko łzy wyschną...
      ale wszystko w swoim czasie.
      • tyu Do Nurniego 16.07.02, 17:43
        Nurni!
        To, co ostatnio pisujesz, to muzyka dla oczu! (zakładam, że takowa istnieje)
        Przechodzisz samego siebie!
        Mało - piszesz tak, jakbym to JA SAM, rączką Perli (a propos: czemuż jeszcze
        nie ma tu Perli?!) słowa te, z głębi duszy mej pochodzące, kreślił.

        A pomyśleć, że jeszcze tak niedawno...
        mniejsza.

        W każdym razie - radiomaryjcem nie jesteś i nigdy nie byłeś. Hau, hau.
        wink
        • tyu ___Perła___jest 16.07.02, 17:54
          Jesteś, bohaterze?
          To czytaj uważnie, może zrozumiesz. W każdym razie - nie mam zamiaru powtarzać.

          Masz 48 godzin na to, by pisać o mnie wszelkie banialuki, jakie zechcesz.
          Pełna dyspensa. Przeczytam i może nawet odpowiem, żebyś potem znów nie
          wypisywał, że "tyu spierdolił po prostu" - koniec cytatu.

          Ale po 48 godzinach - opcja zerowa, morda w kubeł *). Co to jest - rozumiesz,
          mam nadzieję. Jeśli nie rozumiesz - spytaj Miriam. Możesz to zrobić przy okazji
          codziennego pytania jej, czy nadal jesteś najpiękniejszy w świecie, albo kiedy
          tam zechcesz.

          Jeśli nie zastosujesz się - rezerwuję sobie prawo do wszelkich stosownych
          restrykcji. Zaznaczam, że dalsze Twoje burdy będę miał za złe w równym stopniu
          Tobie, co Twej Pani.

          Bez odbioru
          tyu

          *) - profilaktycznie użyto sformułowania przystępnego dla adresata.
          • Gość: Perła Re: ___tyu___jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 20:02
            tyu napisał:

            > Jesteś, bohaterze?
            > To czytaj uważnie, może zrozumiesz. W każdym razie - nie mam zamiaru
            powtarzać.
            >
            > Masz 48 godzin na to, by pisać o mnie wszelkie banialuki, jakie zechcesz.
            > Pełna dyspensa. Przeczytam i może nawet odpowiem, żebyś potem znów nie
            > wypisywał, że "tyu spierdolił po prostu" - koniec cytatu.
            >
            > Ale po 48 godzinach - opcja zerowa, morda w kubeł *). Co to jest - rozumiesz,
            > mam nadzieję. Jeśli nie rozumiesz - spytaj Miriam. Możesz to zrobić przy
            okazji
            >
            > codziennego pytania jej, czy nadal jesteś najpiękniejszy w świecie, albo
            kiedy
            > tam zechcesz.
            >
            > Jeśli nie zastosujesz się - rezerwuję sobie prawo do wszelkich stosownych
            > restrykcji. Zaznaczam, że dalsze Twoje burdy będę miał za złe w równym
            stopniu
            > Tobie, co Twej Pani.
            >
            > Bez odbioru
            > tyu
            >
            > *) - profilaktycznie użyto sformułowania przystępnego dla adresata.

            Ach tyu, jakże pięknie! 48 godzin? Na tyle zamykano za komuny włąśnie...
            Po Twym poście nie ma NAJMIEJSZYCH szans z mojej strony aby zamilczał. Ciekaw
            jestem restrykcji, he, he. Tyu, nikt nie miał tak skopanego tyłka jak Ty na
            forum tym, i jeszcze mało Ci? No to traktuj ten post jakby 48 g. (sic!) minęło.
            Czekam i tuszę, że nie stchórzysz właśnie. Czekam oczywiście na restrykcje,
            debilku.

            Perła
          • Gość: Miriam Re: ___Perła___jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 20:08
            tyu napisał:

            > Jesteś, bohaterze?
            > To czytaj uważnie, może zrozumiesz. W każdym razie - nie mam zamiaru
            powtarzać.
            >
            > Masz 48 godzin na to, by pisać o mnie wszelkie banialuki, jakie zechcesz.
            > Pełna dyspensa. Przeczytam i może nawet odpowiem, żebyś potem znów nie
            > wypisywał, że "tyu spierdolił po prostu" - koniec cytatu.
            >
            > Ale po 48 godzinach - opcja zerowa, morda w kubeł *). Co to jest - rozumiesz,
            > mam nadzieję. Jeśli nie rozumiesz - spytaj Miriam. Możesz to zrobić przy
            okazji
            >
            > codziennego pytania jej, czy nadal jesteś najpiękniejszy w świecie, albo
            kiedy
            > tam zechcesz.
            >
            > Jeśli nie zastosujesz się - rezerwuję sobie prawo do wszelkich stosownych
            > restrykcji. Zaznaczam, że dalsze Twoje burdy będę miał za złe w równym
            stopniu
            > Tobie, co Twej Pani.
            >
            > Bez odbioru
            > tyu
            >
            > *) - profilaktycznie użyto sformułowania przystępnego dla adresata.


            Zachowujesz się jak werkszuc. Ale wiesz co? Ja za parę dni wyjeżdżam do
            Israela. I mam gdzieś twoje 48 godzin i wszelkie twoje restrykcje.
            Ja w takie klocki, w jakie ty się chcesz bawić - nie wchodzę. A wiesz dlaczego?
            Bo żal mi tych istot, które cię otaczają, i dla których ty
            jesteś "najpiękniejszy w świecie". Interpretujcie sobie to wszystcy - jak tam
            chcecie.

            no over

            Miriam
        • Gość: perli Powiększenie :) IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 17.07.02, 10:08
          tyu napisał:

          > Nurni!
          > To, co ostatnio pisujesz, to muzyka dla oczu! (zakładam, że takowa istnieje)
          > Przechodzisz samego siebie!
          > Mało - piszesz tak, jakbym to JA SAM, rączką Perli (a propos: czemuż jeszcze
          > nie ma tu Perli?!) słowa te, z głębi duszy mej pochodzące, kreślił.
          >
          > A pomyśleć, że jeszcze tak niedawno...
          > mniejsza.
          >
          > W każdym razie - radiomaryjcem nie jesteś i nigdy nie byłeś. Hau, hau.
          > wink



          Niebezpieczne filmy najlepiej chyba przechowywać w lodówce!!! smile
          Przed powiększeniem rzecz jasna, chociaż ta jasność nie do końca taka
          rozjaśniona. Antonioniego najlepiej spytać, kiedy tylko się pojawi.
          Dzisiaj dzwonił, że będzie w okolicach portalu jutro.
          Ale jutro może zadzwonić bądź mesemesować, że będzie we wtorek w czasie
          portalowej drzemki. Wirtuozeria stonowana mistrza powiększeń polega chyba na
          tym , że chce uspić moją już i tak zaspaną czujność.
          A ja i tak poczekam!!
          Tak samo jak czekam na Twoje zdjęcie Tyu !!
          Czekam i czekam i.....no dobrze.. jeszcze poczekam ale zaznaczam ,iż moja
          cierpliwość należy do tych z definicji nieuskrzydlonych.
          Czyżby emajlia gdzieś tam po netowych autostradach śmigająca zamiast w prawo
          skręciła w lewo wink
          Poczekam tym bardziej , że 170 kilo (minus jeden kilogramik)i ta łysość,
          grubość oraz ..jak tam dalej brzmi ten z lekka fałszywy refren (?) jest
          istotnie intrygująca !!
          Dlatego po dosyć przydługim zastanowieniu (cztery dni z dwoma haczykamismile , po
          tym myślowym maratonie dobiegłam do jedynego jakżesz słusznego, a co ważne
          ostatecznego wniosku - zdeletuję natychmiast wszystkie emołszyntiki w tym jak
          i w innych tekstach skierowanych do Ciebie (jeżeli nie zapomnę rzecz jasna...no
          tak już zapomniałam co też zdeletować miałam!!smile
          Tak więc biegnąc ponownie w kierunku meritumizmu ponawiam prośbę o fotkę
          w porywach do fotek jedenastu!! wraz z fiatografem niekoniecznie na lewym
          policzku!!

          serdecznie (miganie tej serdeczności jest jak najbardziej szczere)
          Cię pozdrawiam

          perli

          169 kilo
          240 kilo smile
          nic to
          dwie tony w dni bezsłoneczne
          w słoneczne waga spada
          na moją lewą stopę smile
          i nucę oddę do kości z odrobinką (dwutonową) skojarzeniowej radości.
      • Gość: Perła hulaj Tyu - Perły nie ma IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 20:14
        tyu, zaglądam tu aby popatrzeć co wyprawiasz tu. Czasami zachowujesz się jak
        źrebię wypuszczone nagle na łąkę. Parskasz, wierzgasz, podchodzisz blisko aby
        nagle zawrócić i oszalałym galopem przed siebie popędzić. Czasami spokojny
        jesteś. Tylko skaczesz na cztery kopyta do góry. I puszysz się jak żeński nick
        zobaczysz. Ech tyu, jak ja lubię Cię, to Ty nawet nie wiesz! Ale nie dokazuj za
        bardzo tu, bo kłopoty z Tobą potem są. Bo znów będę musiał utemperować Cię, jak
        należy właśnie.

        pozdrówka

        Perła

        ps. ja w kraju zostaję, i będziesz miał okoliczność ze mną i to nie raz
        jeszcze...
      • Gość: Perła Re: Tyuryk Rudobrody do Przeuroczych Pań IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 20:40
        tyu napisał:

        > Przemiłe Panie, a to:
        > (Uwaga! Kolejność ALFABETYCZNA!)
        >

        tyu, nidgdy nie określi siędo końca. Danki boi siępo prostu.


        > Abe Miła, oby Wreszcie Odzyskana
        > Danko z Całkiem Innego Wątku a Przecież Tak Bliska
        > Panno Kunko Ponad Wyobrażenie Wszelkie
        > Tete Przeurocza i Prześwietna
        >

        tyu, kapłanem boginek zostałeś czy jak?


        > oraz Pozostałe Przemiłe, czytać to zamiar mające.

        mało Ci jeszcze Pań zberaźniku jeden?


        >
        > W Całkiem Innym Wątku Danka zasugerowała mi coś.

        tyu, dyskretniej, proszę...


        > Miało to jakże obiecujący początek, lecz - aby koniec nie był żałosny - muszę
        > wiedzieć, kiedy powiedzieć samemu sobie "dość".

        tyu, rozumiem, że ten koniec żałosny mogł być, i dlatego rejterada potrzebna
        była...


        > Mówię zatem. SOBIE. Pisać więc
        > chyba nie muszę?
        > Powiedziawszy - spieszę spełnić inne powinności.

        Obowiązki małżeńkie przed wszystkimi są!


        >
        > Jako, mianowicie, ZGODNIE wybrany (przy jednym głosie wstrzymującym: Abe, ale
        > bez Jej winy) tym, na miano kogo, prawdę powiedziawszy, zasługuję -
        chciałbym,
        > korzystając z sezonu, przekazać Naszym Najprzemilszym, boginiom podobnym
        > Paniom - jabłko.

        cóż za rozczarowanie! Dla Pań jak mniemam.


        > A TAK, zasługuję! A co? Niech ktoś powie, że nie - przy mej urodzie równej
        > urodzie DWÓCH Wikingów... (Panna Kunka już wie, dlaczego dwóch. A dlaczego
        > Wikingów? - vide życzenie Tete oraz tytuł)
        > Zatem - jabłko.
        > Dla każdej najpiękniejszej po jednym.
        > Cztery już przydzielone.
        > Abe - bez słów, łzami radości powitania jeno skropione.
        > Dance - ze wzrokiem w Jej oczy wbitym. Czy w takiej sytuacji można dodać coś
        > jeszcze?
        > Pannie Kunce - z dyplomem wielokrotnego wirtualnego doktora (i to honoris
        > causa!) za całokształt, w tym w szczególności za nowatorskie użycie
        > słowa „kwietyzm”
        > oraz Tete - wraz z asygnatą na wiersz, który zrodzi się w swoim czasie.
        >
        > Było 2 kg, cztery sztuki rozdałem - trochę jeszcze mam...

        Panie, nie pchajcie się! Do kolejki tyu wzywa.


        >
        > Czy są jeszcze w okolicy jakieś Najpiękniejsze Panie, w kwietnych wątkach
        pisać
        >
        > pragnące?
        > Zapraszam!
        >
        > Wasz
        > Tyuryk

        Aha...

        >
        > P.S. Do Abe mam jeszcze coś - na stronie, gdy tylko łzy wyschną...
        > ale wszystko w swoim czasie.

        Na stronie? Ach tyu, tyu...

        Perła

        ps. Stary, nigdy bym nie wpadł aby takie dzike rzeczy wypisywaćtu.Jak ty to
        robisz? Ale opanuj się... Zwykle bywasz spokojny.
      • Gość: Abe przeurocza Re: Tyuryk Rudobrody do Przeuroczych Pań IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 01:06
        smile))
        Cofam swój wstrzymujacy się dotąd głos.
        Jabłek ci u mnie co prawda w ogrodzie pod dostatkiem, ale i to jedno przyjmę...
        Otrzyj łzy Tyu, bo nie zobaczysz, że się uśmiecham smile))
    • Gość: Perła o ULTIMATIUM tyu tu jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 22:21
      tyu, na wszelki wypadek gdybyś przeoczył mój post w wątku innym to kopiuję go
      tu:

      tyu, twoje ultimatum to sobie w dupę wsadź, łysa miernoto. Chamem jesteś, że
      osoby trzecie w nasz spór mieszasz. Ale pies cię trącał. Wyciągnij
      swego "kałacha", no! Powiedz, co nam może zaszkodzić taki stary, mały, łysy z
      brodą dupek? Którego widzieliśmy kilka godzin zaledwie i potrafił
      wyartykułować "dzień dobry" TYLKO właśnie. Co ty sobie gnojku zdewociały
      myślisz? Że co ty możesz mieć, oprócz spoconych "delikatnych łapkach ze
      snu..."(*) i łysej pały? Listy Miriam do ciebie? Ależ wszystkie konsultowane ze
      mną były, idioto tępy. I to od początku własnie. Nic nie wiesz!!! Pamiętasz ten
      o pochylaniu się nad kryształkami? Moge ci przytoczyc więcej jak chcesz. Bo
      wszystkie naszym wspólnym dziełem były. Wtedy dobry humor miałem. Gorzej tyu
      twoje wyglądały. Mam nadzieję, że też ze swoją Panią konsultowałeś.
      Popełniłeś błąd tyu. Takich świństw nie wypisuje się. Ciężkie życie ze mną
      będziesz miał. Ode mnie i Miriam śliniaczek dostaniesz w prezencie, ty Wikingu
      na kaczych łapach, Parysie od siedmiu boleści żołądkowych. Bo ślinisz się do
      wszystich żeńskich nicków tu, choćby LIMAKIEM były.

      pozdrówka

      Perła

      (*) vide - love letters, remember? Love letters - to mój pomysł był.
      • tyu Listonosz dzwoni 4 razy, czy Perła ma czkawkę? 16.07.02, 22:45
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > tyu, na wszelki wypadek gdybyś przeoczył mój post w wątku innym to kopiuję go
        > tu:
        >
        > tyu, twoje ultimatum to sobie w dupę wsadź, łysa miernoto. Chamem jesteś, że
        > osoby trzecie w nasz spór mieszasz. Ale pies cię trącał. Wyciągnij
        > swego "kałacha", no! Powiedz, co nam może zaszkodzić taki stary, mały, łysy z
        > brodą dupek? Którego widzieliśmy kilka godzin zaledwie i potrafił
        > wyartykułować "dzień dobry" TYLKO właśnie. Co ty sobie gnojku zdewociały
        > myślisz? Że co ty możesz mieć, oprócz spoconych "delikatnych łapkach ze
        > snu..."(*) i łysej pały? Listy Miriam do ciebie? Ależ wszystkie konsultowane
        > ze mną były,idioto tępy.I to od początku własnie.Nic nie wiesz!!! Pamiętasz
        > ten o pochylaniu się nad kryształkami? Moge ci przytoczyc więcej jak chcesz.
        > Bo wszystkie naszym wspólnym dziełem były. Wtedy dobry humor miałem. Gorzej
        > tyu twoje wyglądały. Mam nadzieję, że też ze swoją Panią konsultowałeś.
        > Popełniłeś błąd tyu. Takich świństw nie wypisuje się. Ciężkie życie ze mną
        > będziesz miał. Ode mnie i Miriam śliniaczek dostaniesz w prezencie, ty
        > Wikingu na kaczych łapach, Parysie od siedmiu boleści żołądkowych. Bo ślinisz
        > się do wszystich żeńskich nicków tu, choćby LIMAKIEM były.
        >
        > pozdrówka
        >
        > Perła
        >
        > (*) vide - love letters, remember? Love letters - to mój pomysł był.



        PIĘKNY list. Od człowieka, który pieni się, gdy ktoś miesza real z wirtualem,
        gdy ktoś coś o rysopisach... Nade wszystko jednak - piękny temat dla
        psychoanalityka. Widzę, że ten "kałach" spokoju ci nie daje...

        Mam rację, siwy szczylku z łopatką do piasku w dłoni?

        Zostały ci 43 godziny.
        tyu
        • Gość: Perła Re: Listonosz dzwoni 4 razy, czy Perła ma czkawkę IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 23:14
          tyu napisał:

          >
          > Zostały ci 43 godziny.

          tyu, aż 43 godziny? Toż ja ci tak dupsko przez ten czas skopię, że popamiętasz
          mnie na zawsze. A potem będziesz mówił z dumą, że te siniaki od Perły masz. A
          po 43 godzinach zamilknę i co mi wtedy zrobisz jak mnie złapiesz idito tępy?
          Mogę sobie bezkarnie używac przez 43 godziny a ty milczec masz - zrozumiano
          trepie skomunizowany?

          Perełka

          ps. bunkier juz wykopałem i tam schowam się ze strachu przed tobą. Po 43
          godzinach dopiero. I nie zaciskaj tak zębów przez 43 godziny bo te plastikowe
          koronki w zębach popekają ci. A przezcież Pani swej pralinek nie kupiłes bo
          cały czas wydatkiem na koronki zasłaniałeś się. Sknero jedna.
        • Gość: Miriam Re: Listonosz dzwoni 4 razy, czy Perła ma czkawkę IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 23:21
          tyu napisał:

          > Gość portalu: Perła napisał(a):
          >
          > > tyu, na wszelki wypadek gdybyś przeoczył mój post w wątku innym to kopiuję
          > go
          > > tu:
          > >
          > > tyu, twoje ultimatum to sobie w dupę wsadź, łysa miernoto. Chamem jesteś,
          > że
          > > osoby trzecie w nasz spór mieszasz. Ale pies cię trącał. Wyciągnij
          > > swego "kałacha", no! Powiedz, co nam może zaszkodzić taki stary, mały, łys
          > y z
          > > brodą dupek? Którego widzieliśmy kilka godzin zaledwie i potrafił
          > > wyartykułować "dzień dobry" TYLKO właśnie. Co ty sobie gnojku zdewociały
          > > myślisz? Że co ty możesz mieć, oprócz spoconych "delikatnych łapkach ze
          > > snu..."(*) i łysej pały? Listy Miriam do ciebie? Ależ wszystkie konsultowa
          > ne
          > > ze mną były,idioto tępy.I to od początku własnie.Nic nie wiesz!!! Pamiętas
          > z
          > > ten o pochylaniu się nad kryształkami? Moge ci przytoczyc więcej jak chces
          > z.
          > > Bo wszystkie naszym wspólnym dziełem były. Wtedy dobry humor miałem. Gorze
          > j
          > > tyu twoje wyglądały. Mam nadzieję, że też ze swoją Panią konsultowałeś.
          > > Popełniłeś błąd tyu. Takich świństw nie wypisuje się. Ciężkie życie ze mną
          >
          > > będziesz miał. Ode mnie i Miriam śliniaczek dostaniesz w prezencie, ty
          > > Wikingu na kaczych łapach, Parysie od siedmiu boleści żołądkowych. Bo ślin
          > isz
          > > się do wszystich żeńskich nicków tu, choćby LIMAKIEM były.
          > >
          > > pozdrówka
          > >
          > > Perła
          > >
          > > (*) vide - love letters, remember? Love letters - to mój pomysł był.
          >
          >
          >
          > PIĘKNY list. Od człowieka, który pieni się, gdy ktoś miesza real z wirtualem,
          > gdy ktoś coś o rysopisach... Nade wszystko jednak - piękny temat dla
          > psychoanalityka. Widzę, że ten "kałach" spokoju ci nie daje...
          >
          > Mam rację, siwy szczylku z łopatką do piasku w dłoni?
          >
          > Zostały ci 43 godziny.
          > tyu


          Tyu skróć ten czas! Do something!
          Bo moja Perełka prowiant do bunkra nosi. Ze strachu przed twoją mocarną piersią.
          smile))
      • Gość: Hiacynt o Perle do wszystkich IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.07.02, 22:50
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > tyu, na wszelki wypadek gdybyś przeoczył mój post w wątku innym to kopiuję go
        > tu:

        Perła, gdybyś przeoczył mój list, to kopiuję go tu:Gość portalu: Perła napisał
        (a):

        > tyu napisał:
        >
        > > Gość portalu: Perła napisał(a):
        > >
        > > > dzięki za poradę. idę poszukać tyu w takim razie...
        > > >
        > > > Perła
        > >
        > >
        > > Nie musisz szukać, biedny idioto. Jestem.
        > > A moje ultimatum jest w wątku o "Perła Harbor".
        > > Twój interes w tym, by potraktować je poważnie.
        > > Bez odbioru.
        >
        > tyu, twoje ultimatum to sobie w dupę wsadź, łysa miernoto. Chamem jesteś, że
        > osoby trzecie w nasz spór mieszasz. Ale pies cię trącał. Wyciągnij
        > swego "kałacha", no! Powiedz, co nam może zaszkodzić taki stary, mały, łysy z
        > brodą dupek? Którego widzieliśmy kilka godzin zaledwie i potrafił
        > wyartykułować "dzień dobry" TYLKO właśnie. Co ty sobie gnojku zdewociały
        > myślisz? Że co ty możesz mieć, oprócz spoconych "delikatnych łapkach ze
        > snu..."(*) i łysej pały? Listy Miriam do ciebie? Ależ wszystkie konsultowane
        ze
        >
        > mną były, idioto tępy. I to od początku własnie. Nic nie wiesz!!! Pamiętasz
        ten
        >
        > o pochylaniu się nad kryształkami? Moge ci przytoczyc więcej jak chcesz. Bo
        > wszystkie naszym wspólnym dziełem były. Wtedy dobry humor miałem. Gorzej tyu
        > twoje wyglądały. Mam nadzieję, że też ze swoją Panią konsultowałeś.
        > Popełniłeś błąd tyu. Takich świństw nie wypisuje się. Ciężkie życie ze mną
        > będziesz miał. Ode mnie i Miriam śliniaczek dostaniesz w prezencie, ty
        Wikingu
        > na kaczych łapach, Parysie od siedmiu boleści żołądkowych. Bo ślinisz się do
        > wszystich żeńskich nicków tu, choćby LIMAKIEM były.
        >
        > pozdrówka
        >
        > Perła
        >
        > (*) vide - love letters, remember? Love letters - to mój pomysł był.


        NIkt nie zna Perły tak jak ja. Dwie długie walki z nim stoczyłem,
        i jedną mniejszą po rozdmuchanym banowaniu.
        Jeżeli po drugiej walce, gdy odszedł z forum, miałem trochę dobrych myśli
        dla Perły, dla Perły który bronił jak mógł Miriam która na forum pokazywała
        swoją szpetotę, wstrętnymi metodami jej bronił, ale wydawało mu się,
        że tak trzeba. Inaczej nie potrafi.
        Dzisiaj nie mam najmniejszych wątpliwości. Perła jest wyjątkową kanalią, i
        jednoczesnie jest szczylem.
        To są dwa słowa które oddają ISTOTĘ stoczonej Perły.

        Za pierwszym razem litowałem się nad Perłą, gdy leżał odstępowałem, gdy
        skamlał, odstępowałem. Teraz nie mam najmniejszych złudzeń.
        Gdyby mógł, gdyby był silniejszy zniszczył by wszystkich
        i wszystko. Podobnie Miriam ze swoją drugą, a właściwie pierwszą szpetną
        twarzą. Wiele osób na sobie poczuło ZŁO tej pary.

        Perła pisze "Listy Miriam do ciebie? Ależ wszystkie konsultowane ze mną były,
        idioto tępy.". NIe pisałem wprost, ale sugerowałem wcześniej.
        Najwstrętniejsze listy Perły na forum, do Carminy o odrzuconych zalotach
        i wstrętny list do Danutki, mogła napisać tylko zła kobieta,
        taka jaką jest Miriam.

        Perła wielokrotnie udowodnł że jest KANALIĄ.
        To jest nieprawdopodobne ile jest w nim ZŁEJ WOLI I NIENAWIŚCI.
        A atakując kobiety i atakując słabsze nicki we wstrętny sposób,
        udowodnił nie jeden raz, że jest SZCZYLEM.


        Hiacynt

        ps. może wkleić te listy wspólnie pisane,
        chociaż ty tylko zmieniałeś styl listów


    • Gość: Perła Drogie Panie, Urocze Damy od tyu jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 23:01
      tyu zwierzył mi się ze swych marzeń właśnie. I poprosił, abym Wam przekazał to,
      bo on sam - "nie ma siły" też. Chciałby zaistnieć bardzo z okiem zapatrzonym w
      dekolt głęboki tete, oraz z jedną ręką na sercu Abe a drugą w reformach Danutki
      właśnie. Ulitujcie się nad biednym tyu, bo drży na myśl o tym. Kunce, Ciebie
      nie wybrał na deser niestety bo Dantki boi się. Stąd te reformy. Rolne
      oczywiście. Bo to inżynier ziemny jest to i ziemistą wyobraźnię ma, ale ma! I
      to najważniejszym jest. Bo tyle tylko pozostało z lat świetności właśnie o ile
      takowe miał, w co śmiem wątpić niestety.

      Perła
    • Gość: Perła Drogie Panie, Urocze Damy od tyu jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 23:05
      tyu zwierzył mi się ze swych marzeń właśnie. I poprosił, abym Wam przekazał to,
      bo on sam - "nie ma siły" też. Chciałby zaistnieć bardzo z okiem zapatrzonym w
      dekolt głęboki tete, oraz z jedną ręką na sercu Abe a drugą w reformach Danutki
      właśnie. Ulitujcie się nad biednym tyu, bo drży na myśl o tym. Kunce, Ciebie
      nie wybrał na deser niestety bo Dantki boi się. Stąd te reformy. Rolne
      oczywiście. Bo to inżynier ziemny jest to i ziemistą wyobraźnię ma, ale ma! I
      to najważniejszym jest. Bo tyle tylko pozostało z lat świetności właśnie o ile
      takowe miał, w co śmiem wątpić niestety.

      Perła
      • Gość: Abe Re: To załosne Perła, IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 00:13
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > tyu zwierzył mi się ze swych marzeń właśnie. I poprosił, abym Wam przekazał
        to,
        >
        > bo on sam - "nie ma siły" też. Chciałby zaistnieć bardzo z okiem zapatrzonym
        w
        > dekolt głęboki tete, oraz z jedną ręką na sercu Abe a drugą w reformach
        Danutki
        >
        > właśnie. Ulitujcie się nad biednym tyu, bo drży na myśl o tym. Kunce, Ciebie
        > nie wybrał na deser niestety bo Dantki boi się. Stąd te reformy. Rolne
        > oczywiście. Bo to inżynier ziemny jest to i ziemistą wyobraźnię ma, ale ma! I
        > to najważniejszym jest. Bo tyle tylko pozostało z lat świetności właśnie o
        ile
        > takowe miał, w co śmiem wątpić niestety.
        >
        > Perła

        To żałosne Perła, że aż takim prostaczkiem się jawisz.
        Ostatnie słowa, jakie dla ciebie mam, to drobna trawestacja cytatu jednego z
        ulubionych autorów Miriam.

        Nie chodzi o ujemność osądu, tylko o m e t o d y.
        Bezsilna wściekłość i chęć ukatrupienia za wszelką cenę.
        Jakże przyjemnie byłoby móc szanować swego wroga.
        Niestety (posty Perły) to stek ordynarnych wymyślań, bądź chamskich insynuacji.
        Trudno na nie odpowiedzieć, bo idei pozytywnej nie ma żadnej.
        Tak wymyślać może każdy dorożkarz drugiemu, ale nie sumienny dyskutant.
        W zupełnie ten sam sposób bez dowodu można zerżnąć rzecz dowolnej wartości,
        każdy efekt sceniczny przedstawić jako szwindel, każde zdanie jako banalne.
        I to tylko opierając się na autorytecie, którego się właściwie nie posiada, nie
        mając swojej pozytywnej ideologii, w imię której się rżnie.

        Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że nie tak w końcu odległe w czasie teksty
        szlachetnej i pełnej młodzieńczego zapału Perły pisał ktoś zupełnie inny.
        Naprawdę szkoda.





        • Gość: Perła Re: To załosne Perła, IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 00:33
          Bo widzisz Abe, racje przyznac musze ci. Straciłem zapał z takimi degeneratami
          jak tyu czy Hiacynt, przestając tu. Muszę przemysleć słowa Twe.

          Perła
    • Gość: Perła 42,5 godziny jeszcze mam IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 23:37
      tyu pisał o sobie:
      "co ja pocznę tu"
      i podpisywał się
      "chrząszczyk tyu"
      widzieliście coś takiego kiedykowiek tu?

      Perła
      • Gość: Perła Re: 42,5 godziny jeszcze mam IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 23:51
        tyu, jelonkiem kiedyś byłeś tu - jak sam nazywałeś się. czy możesz mi
        przypominac ile czasu zostało mi?
        I gdzie w ogóle jesteś? Do garów zapedzono cie?

        Perła
      • Gość: snajper Re: 42,5 godziny jeszcze mam IP: *.acn.waw.pl 17.07.02, 01:33
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > tyu pisał o sobie:
        > "co ja pocznę tu"
        > i podpisywał się
        > "chrząszczyk tyu"
        > widzieliście coś takiego kiedykowiek tu?
        >
        > Perła

        Tak, widzieliśmy. W postach niejakiego Perły do niejakiej Miriam. Oraz w
        postach niejakiej Miriam do niejakiego Perły.

        Snajper.
    • Gość: Perła Re: O ATAKU tyu na Perła Harbor jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 00:48
      tyu, to ile jeszcze godzin mogę bezkarnie kopać w dupę cię?

      Perła
      • Gość: snajper Re: O ATAKU tyu na Perła Harbor jest IP: *.acn.waw.pl 17.07.02, 01:34
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > tyu, to ile jeszcze godzin mogę bezkarnie kopać w dupę cię?
        >
        > Perła

        To zależy od tego, kiedy zaczniesz.

        Snajper.
        • Gość: # Snajper zamiast #-a przepr.sie tu szwendasz niepro IP: *.wroclaw.tpnet.pl 17.07.02, 07:36
          • Gość: kunce Drogie Panie! IP: *.chello.pl 17.07.02, 09:11
            Tyu wyznał, że ma sporą ilość jabłek "Dla Najpiękniejszej". Uhonorował nas
            łaskawie i zaszczytnie w różnych kategoriach. I - jak pisze - jeszcze mu pewna
            ilość owoców została. Dlatego rozgląda się za następnymi kandydatkami do tej
            zaszczytnej nagrody.

            Jednakże...
            co byście powiedziały na to, byśmy zagospodarowały cały zapas jabłek? Wyszłaby
            nam z tego wspaniała szarlotka. Przycupnięci wśród korzeni czy w gościnnej
            chatce z chęcią zjedlibyśmy ją wszyscy (lub prawie wszyscy).
            I zostałoby jeszcze trochę owoców na ,hmm, jakiś dobry calvados...
            • danka.jp Re: Drogie Panie! 17.07.02, 09:16
              Miła Kunce!
              Jestem za!
              Umiem upiec tylko jedno ciasto i jest to akurat szarlotka!
              pozdrawiam- już z apetytem na konsumcję
              danka
              a nawiasem
              czy przypadkiem pomysł z szarlotką to nie próba wykoszenia konkurencji?
              jeszcze tyle jabłek zostało do rozdania!
              • Gość: kunce Re: Drogie Panie! IP: *.chello.pl 17.07.02, 09:25
                rzeczywiście, szarlotka odebrałaby innym pieknym i mądrym Paniom szansę na
                zaszczytna nagrodę i pozostawiłaby nas jako jedyne w kręgu zainteresowań Tyu. 4
                gracje to dość!

                • Gość: siedem kiedy IP: *.tgory.pik-net.pl 17.07.02, 09:48
                  dwie kobiety są dla siebie zbyt miłe nalezy przestawic wykrywacz intryg i afer
                  na większa czułość. myśle, że powinno wystarczyc przestawienie urzadzenia na
                  zakres 1-99milidanek.


                  7,60
                  • Gość: kunce Re: kiedy IP: *.chello.pl 17.07.02, 09:54
                    zdemaskowałeś - żeczywiście szykuje sie afera sarlotkowa, która wywoła kolejne
                    niesnaski.
                    PS. czy jesteś skłonny dać się obłaskawić pewną ilością calvadosu?
                    • tyu Przepraszam, że się wetnę... 17.07.02, 09:59
                      ...ale to ostatecznie moje jabłka!

                      Czy mogłybyście mi zostawić jeszcze chociaż jedno?
                      Ot, tak - na wszelki wypadek.
                      W ostateczności zjem sam, ale nie tracę nadziei na piątą Grację...
                      Wszak do pięciu razy sztuka, czy nie tak?
                      • Gość: kunce Re: Przepraszam, że się wetnę... IP: *.chello.pl 17.07.02, 10:05
                        jak Ci to delikatnie powiedzieć? jabłuszka już mają konsystencję nieco płynną,
                        jakby zacierowatą... zostałą połówka - jabłka ofkors. Ale z robaczkiem...
                        reflektujesz?
                        • tyu A jednak się wetnę... 17.07.02, 10:31
                          Gość portalu: kunce napisał(a):

                          > jak Ci to delikatnie powiedzieć? jabłuszka już mają konsystencję nieco
                          płynną,
                          > jakby zacierowatą... zostałą połówka - jabłka ofkors. Ale z robaczkiem...
                          > reflektujesz?


                          Let it bi... jak mówią Francuzi czy inni Grecy.
                          A robaczki bardzo lubię. Zwłaszcza te z kwietnych wątków.
                          (Sam swego czasu, dla ich miłego towarzystwa, mianowałem się jelonkiem -
                          chrząszczem oczywiście, nie zwierzyną płową).
                          Robaczki zatem lubię - czyli nie zjem.


                          UWAGA, UWAGA!
                          Czy ktoś (rodzaju żeńskiego, oczywiście) reflektuje na połówkę jabłka dla
                          najpiękniejszej?
                          • danka.jp Re: A jednak się wetnę... 17.07.02, 11:45
                            tyu napisał:

                            >
                            > UWAGA, UWAGA!
                            > Czy ktoś (rodzaju żeńskiego, oczywiście) reflektuje na połówkę jabłka dla
                            > najpiękniejszej?

                            Tyu!
                            Chcesz powtórzyć historię STWORZENIA?
                            Tylko wcześniej....
                            Kto ci to podszeptuje?
                            smile))
                            danka-nie najpiękniejsza-więc połówka nie dla mnie przeznaczona
                            • tyu Re: A jednak się wetnę... 17.07.02, 12:02
                              danka.jp napisała:

                              > tyu napisał:
                              >
                              > >
                              > > UWAGA, UWAGA!
                              > > Czy ktoś (rodzaju żeńskiego, oczywiście) reflektuje na połówkę jabłka dla
                              > > najpiękniejszej?
                              >
                              > Tyu!
                              > Chcesz powtórzyć historię STWORZENIA?
                              > Tylko wcześniej....
                              > Kto ci to podszeptuje?
                              > smile))
                              > danka-nie najpiękniejsza-więc połówka nie dla mnie przeznaczona


                              Danko!
                              Czy mam rozumieć, że myślisz już o DRUGIM jabłku?!
                              Czy chociaż jego połówce?
                              wink)
                    • Gość: siedem Re: kiedy IP: *.tgory.pik-net.pl 17.07.02, 10:03
                      Gość portalu: kunce napisał(a):

                      > zdemaskowałeś - żeczywiście szykuje sie afera sarlotkowa, która wywoła
                      kolejne
                      > niesnaski.
                      > PS. czy jesteś skłonny dać się obłaskawić pewną ilością calvadosu?

                      nie jestem niełaskawy. a poza tym to się jabcok nazywa a nie jakis tam galapagos

                      7,30
                      • Gość: Abe Re: Siódemko - do szkoły ;) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 10:22
                        Gość portalu: siedem napisał(a):

                        > Gość portalu: kunce napisał(a):
                        >
                        > > zdemaskowałeś - żeczywiście szykuje sie afera sarlotkowa, która wywoła
                        > kolejne
                        > > niesnaski.
                        > > PS. czy jesteś skłonny dać się obłaskawić pewną ilością calvadosu?
                        >
                        > nie jestem niełaskawy. a poza tym to się jabcok nazywa a nie jakis tam
                        galapago
                        > s
                        >
                        > 7,30

                        Prawdziwy z Ciebie nieuk Siódemko. Galapagos to taki żółw jest.
                        Abe
                        • Gość: siedem wiem IP: *.tgory.pik-net.pl 17.07.02, 10:30
                          Gość portalu: Abe napisał(a):

                          > Prawdziwy z Ciebie nieuk Siódemko. Galapagos to taki żółw jest.
                          > Abe

                          wiem bo... na ich podstawie Kalvin zbudował swoją teorię ewakuacji

                          7,50
                          • tyu Nic nie wiecie 17.07.02, 10:35
                            Gość portalu: siedem napisał(a):

                            > Gość portalu: Abe napisał(a):
                            >
                            > > Prawdziwy z Ciebie nieuk Siódemko. Galapagos to taki żółw jest.
                            > > Abe
                            >
                            > wiem bo... na ich podstawie Kalvin zbudował swoją teorię ewakuacji
                            >
                            > 7,50


                            Jak w tytule. Uzasadnienie?
                            Żółw, jak sama nazwa wskazuje, to takie zwierzę, na którym stoją 4 słonie, na
                            których leży Ziemia, której część zajmuje ocean, w tym Spokojny, na którym leżą
                            Wyspy Galapagos. Wokół nich też pływają jakieś żółwie, ale chyba nawet zupy z
                            nich zrobić nie można...
                          • Gość: Abe Re: wiem, że nic nie wiem IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 12:01
                            Gość portalu: siedem napisał(a):

                            > Gość portalu: Abe napisał(a):
                            >
                            > > Prawdziwy z Ciebie nieuk Siódemko. Galapagos to taki żółw jest.
                            > > Abe
                            >
                            > wiem bo... na ich podstawie Kalvin zbudował swoją teorię ewakuacji
                            >
                            > 7,50

                            Kalvin to sam w domu zawsze był.
                            A teorię koedukacji to całkiem jakis inny straceniec obmyślił.
                            Jeszcze zdążysz na ostatnią lekcję.
                            • tyu Do Sokrateski (ale nie Ksantypy!) 17.07.02, 12:15
                              Gość portalu: Abe napisał(a):

                              > Gość portalu: siedem napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: Abe napisał(a):
                              > >
                              > > > Prawdziwy z Ciebie nieuk Siódemko. Galapagos to taki żółw jest.
                              > > > Abe
                              > >
                              > > wiem bo... na ich podstawie Kalvin zbudował swoją teorię ewakuacji
                              > >
                              > > 7,50
                              >
                              > Kalvin to sam w domu zawsze był.
                              > A teorię koedukacji to całkiem jakis inny straceniec obmyślił.
                              > Jeszcze zdążysz na ostatnią lekcję.


                              Wiesz, że nic nie wiesz - to już coś.
                              Ale Kalvin wcale nie był sam w domu. To był mnich buddyjski z Hiszpanii, który
                              w swym domu zakonnym wraz z DWOMA współbraćmi wymyślił Kalvados.
                              Jego nazwa, to skrót od: Kalv(in) + 2 (po hiszpańsku: dos).

                              I w ten sposób wróciliśmy do punktu wyjścia, tylko że moich jabłek już nie ma...
                              sad(
                • Gość: Hiacynt Do Wielce Szanownej Panny Kunce IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 10:57
                  Gość portalu: kunce napisał(a):

                  parę miesięcy temu został rozpisany przez Galbę plebiscyt na Człowieka Forum
                  2001. Zwyciężył Hiacynt. Dziś widzę, że ktoś kto wtedy nie zwyciężył, poczuł
                  się bardzo przegrany. Z małej ilości głosów nominujących wyciągnął chyba
                  fałszywy wniosek. Że wystarczy
                  zniszczyć Hiacynta, by zająć jego miejsce w rankingu popularności.

                  Uczestnicy forum już parę miesięcy temu pokazali, że widzą i rozumieją liczne
                  ukryte mechanizmy tutejszych konfliktów. Nie są skłonni mówić o tym głośno.
                  Bo pewnie szkoda im czasu i atłasu.

                  Formalnie tzw. wojna zakończy się, gdy Hiacynt napisze swój ostatni list
                  (polemiki z tym listem będą juz bez większego znaczenia).
                  Jak sie będą zachowywać inni bezpośredni uczestnicy konfliktu? nie chcę bawić
                  się w proroka, ale nie mam zbyt dobrych przeczuć.

                  -----------------------------------------------------------

                  Szanowna Kunce!

                  Masz rację, ode mnie zależało kiedy tzw. wojna się zakończy. W każdej chwili
                  mogłem znaleźć jakikolwiek pretekst, by z "honorem" ją przerwać. Oczywiście
                  Perła, Scan i Bykk, natychmiast by to powtórnie wykorzystali.
                  Przecież "wtorek" mojego odejścia, który zapowiedziełem cztery dni wcześniej
                  temu służył, skończeniu wojny, forumowicze byli zmęczeni. Ale nie wytrzymano i
                  wstrętnie zasugerowano kalectwo Carminy, konieczny był mój powrót.
                  Ponieważ, to ode mnie zależało, kiedy będzie koniec wojny, każdy apel
                  pacyfistyczny uderzał bezpośrednio we mnie. Nie myślę oczywiście o
                  pseudoapelach Perły czy Sceptyka.
                  W różny sposób argumentowano: wszystko już zostało powiedziane, jestem zawzięty
                  i mściwy, kopię leżących. Wiedząc, że nie mają racji, musiałem sobie
                  odpowiedzieć na pytanie, co jest celem? do czego dążę? Chciałem, by prawie
                  nikt nie miał najmniejszych wątpliwości, jakie jest prawdziwe oblicze Miriam i
                  Perły. Chciałem, by zobaczono na tym przykładzie, co może grozić forum, jeżeli
                  łącząc real z wirtualem w pobliżu bedą osoby pokroju "członków" grupy Jenisej.

                  Kilka dni temu, Hawk napisal z całym przekonaniem, na zjeździe nie było
                  FIZYCZNIE Jeniseja. Jakie wnioski wyciągnąłem z tego zdania,
                  wbrewintencjom "prostolinijnego" hawka

                  1. Hawk WIE dużo, pisałem o wzajemnym szantażowaniu się towarzystwa.
                  2. hawk wie kim "fizycznie" jest Jenisej. Nie wiem czy to prawda, czy nie, ale
                  dla Hawka fizyczny Jenisej to ten który nacisnął "wyślij".
                  3. hawk daje do zrozumienia, każdy na każdego ma HAWKA, właśnie członkom grupy
                  WOLFdaje do zrozumienia
                  4. jeżeli Hawk wie, to oczywiście Miriam wie i Perła wie. Oni nie przewidywali
                  mojego pojawienia się na forum, wzajemnie się chwalili ze swych dokonań -
                  przykładowo zniszczenie wątku Zielona Polana.

                  To była dygresja, wracając do końca wojny. Kłamstwa wykazałem, dobre imię tych
                  których chciałem obronić, obroniłem, ale jednocześnie zdawałem sobie sprawę
                  (wrogowie nazwą to moim zarozumialstwem) że beze mnie niemożliwe jest wygranie
                  z TOWARZYSTWEM, znającym się realnie, wirtualnie i privatnie. Ze trzeba
                  postawić kropkę nad i. Dlatego byłem cierpliwy (określenie Tete i wytrwały
                  (określenie Abe) . W odpowiednim momencie, zreszta przypadkowo, przeczytałem
                  Twoje dwa listy i dodały mi dużo sił smile Nie wiedziałem do końca, co myślą
                  sobie forumowicze o "wojnie"., tym bardziej że u strona przeciwna wyznawałą
                  zasadę - żadnej odpowiedzialności za słowo.
                  Kilka osób próbowało mnei podgryzać, "zmierzyć się ze mna". Ale to była nie ta
                  liga smile

                  Reakcyjnie się rozpisałem, kończę więc. Chcę Ci Kunce podziękować, za
                  Twój "dysonans" poznawczy. Ja poważnie potraktowałem słowa Sceptyka o
                  cytatach,tym bardziej, ze to "prawica" forumowa, Wkleiłem więc Sceptykowi 5
                  listów, by wtrącając się do wojny jako "bezstronny obserwator" znał fakty.
                  Usłyszałem, ze nie napotkał większego (czy też poważniejszego) kłamstwa Perły.
                  Tym listem ręczył za Perłę, swoim nickiem ręczył. Czy Sceptyk zdaje soibie z
                  tego sprawę?


                  pozdrawiam Kunce

                  lubię zapach i smak calvadosu

                  Hiacynt


                  ps. Kunce, jakie są twoje przeczucia kilka dni później smile
                  jestem optymistą, wiem jak zachowają się nicki które lubię i cenię smile
                  pośród nich Ty. Czasmi wystarczy zadeklarować się jednym niewinnym słowem -
                  przykładowo "dysonans", można dodać poznawczy smile

                  ps.2. Ja piszę na forum od marca ubiegłego roku, Carmina pisałą od września,
                  ale dla mnie właśnie ona była człowiekiem roku 2001, bez wątpienia.jedna z
                  Jedna z ACETONEK
                  • Gość: Abe Re: do Hiacynta podziękowanie i prośba :))) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 11:26
                    Hiacyncie.
                    Ty wiesz, że powinnam Ci podziękować.
                    I zapewne domyślasz się co mogę czuć w tej chwili.
                    Tak jeszcze niedawno, przyglądając się Forum, nie sądziłam abym chciała tu
                    kiedykolwiek wrócić. Ty spowodowałeś, ze znów zaczyna tu gościć życzliwość.
                    Piszesz o ubrudzeniu swojego nicka. To nieprawda. Są ludzie, których błoto się
                    nie ima. Czekam na chwilę, kiedy w gronie przyjaciół, których już odnalazłam,
                    odnajdę także Hiacynta Dowolnieprzymiotnikowego. Obiecaj, że nie umkniesz nam z
                    końcem tej wojny.
                    Dziękuję Ci Prawdziwy Przyjacielu i pozdrawiam najserdeczniej.
                    Abe smile)))))
                    • Gość: tete :)))))) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 11:43

                      Abe, Hiacyncie, nie znikajcie z forum ! Choć obowiązki nie zawsze pozwalają
                      pisać często - cieszyłabym się ogromnie spotykając Was tutaj.

                      serdecznie Was pozdrawiam, smile)tete
                      • Gość: Abe Re: :)))))) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 11:57
                        I znów przychodzisz dopiero gdy moje obcasiki po schodach w kierunku drzwi
                        wejsciowych stuk stuk stuk (te obcasiki to istotny fragment regulaminowego
                        uniformu - tak jest w firmie, gdzie prezesem kobita o swoistym poczuciu
                        elegancji spod znaku garsoneczki i torebeczki - a skąd brac na to pieniążki?)
                        Może dziś znowu uda się nóżek nie połamać.
                        Serdeczno-uśmiechowe pozdro.
                        Abe smile)))))))))
                    • Gość: Hiacynt do Abe o Perli i Nurnim IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 19:12
                      Gość portalu: Abe napisał(a):

                      > Hiacyncie.
                      > Ty wiesz, że powinnam Ci podziękować.
                      > I zapewne domyślasz się co mogę czuć w tej chwili.
                      > Tak jeszcze niedawno, przyglądając się Forum, nie sądziłam abym chciała tu
                      > kiedykolwiek wrócić. Ty spowodowałeś, ze znów zaczyna tu gościć życzliwość.
                      > Piszesz o ubrudzeniu swojego nicka. To nieprawda. Są ludzie, których błoto
                      > się
                      > nie ima. Czekam na chwilę, kiedy w gronie przyjaciół, których już odnalazłam,
                      > odnajdę także Hiacynta Dowolnieprzymiotnikowego. Obiecaj, że nie umkniesz nam
                      > z końcem tej wojny.
                      > Dziękuję Ci Prawdziwy Przyjacielu i pozdrawiam najserdeczniej.
                      > Abe smile)))))


                      Droga Abe

                      Zadna z Acetonek nie powinna mi dziękować, nie ma ani takiej konieczności
                      ani nawet potrzeby. Dziękuję Ci jednak za Twoje słowa,
                      WSZYSTKIE słowa z Twojego listu.


                      Abe, nie znasz Perli, pojawiła się gdy Ciebie już właściwie nie było
                      na forum. Polecam Twojej uwadze jej list "Eksperyment filadelfijski"
                      w wątku MiP ciemna strona..., warto się w nim zanurzyć smile
                      na koniec wyraża radość z Twojego powrotu smile

                      Myślę, że w nie jednym wątku będą cieszyły forumowiczów,
                      Wasze niezwykłe „grafomańskie” pióra. Tete poniżej Ciebie się wpisała smile
                      Ja w czasie tego miesiąca, czułem sympatię Perli, jakże mi potrzebną.

                      Można mnie uważać za kronikarza forumowego, pozwól więc,
                      że przedstwię Ci Nurniego. Mam szczególny dług wdzięczności wobec niego,
                      bardzo mnie wspierał w moich poczynaniach, ręcząc swoim nickiem za mój.

                      25 czerwca pisał:

                      jakas Abe
                      kto to jest u licha?

                      Carmina?
                      pamietam
                      z daleka omijalem

                      a 14 lipca napisał takie słowa:

                      zrobilo mi sie przykro
                      bo po wielokroc pisalem
                      ze Carmine omijalem

                      to prawda

                      moja strata

                      Nurni przeczytwszy listy z dawnych dni, napisał, moja strata.
                      Cóż dodać Abe, myślę, że gdy Ciebie pozna, zobaczy czego jeszcze
                      nie stracił. Przeciez nie tylko w kwietnych wątkach pisaliśmy smile

                      Dzięki Tobie, Tete, Perli i Tumisi szybko wróci atmosfera
                      z Twojej Wyspy Bezludnej, czy z Carminy Nieskalanie Czystego
                      Nieba nad Burano.

                      Pytasz się czy obiecuję, że nie umknę? Nie mogę tego obiecać.
                      Od wczoraj wiemy, że juz jest po wszystkim. Wczorajszy wieczór o tym
                      zadecydował. Początkowo nie do pomyślenia było dla mnie, bym pozostał.
                      Kilka dni temu dopuszczałem taką myśl. Ale dzisiaj ponownie jest odległą.Nie
                      wiem czy mógłbym się spotkać w jednym wątku z niektórymi nickami,
                      na kórych się bardzo zawiodłem. Na pewno będę czytał Wasze listy,
                      może czasami reakcyjnie się wpiszę smile

                      dziękuję Ci za Twoje słowa

                      serdecznie pozdrawiam

                      Twój Hiacynt
                      • Gość: Mag do Hiacynta IP: *.duke-energy.com 17.07.02, 20:02
                        Brutalna walke tu stoczyles, ale wygrales smile Mam nadzieje, ze "boj to Twoj byl
                        ostatni" parafrazujac znana poezje walki. Za odpowiedz na moj post o
                        Tyrmandzie z ub. roku serdeczne dzieki; rzeczywiscie, wymienione gazety
                        stanowia bastion liberalow, ale ciagle wole Ameryke pol-liberalna niz
                        calkowicie konserwatywna. I zgadzam sie, ze moje porownanie z wojna trojanska
                        bylo uproszczone (wielce), wiec dobrze, ze Nurni zechcial sam sie zaglebic w
                        przyczyny.
                        Pzdr
                        • Gość: HIacynt do Mag o Porachunkach Osobistych Tyrmanda IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 20:25
                          Gość portalu: Mag napisał(a):

                          > Brutalna walke tu stoczyles, ale wygrales smile Mam nadzieje, ze "boj to Twoj
                          byl
                          >
                          > ostatni" parafrazujac znana poezje walki. Za odpowiedz na moj post o
                          > Tyrmandzie z ub. roku serdeczne dzieki; rzeczywiscie, wymienione gazety
                          > stanowia bastion liberalow, ale ciagle wole Ameryke pol-liberalna niz
                          > calkowicie konserwatywna. I zgadzam sie, ze moje porownanie z wojna
                          trojanska
                          > bylo uproszczone (wielce), wiec dobrze, ze Nurni zechcial sam sie zaglebic w
                          > przyczyny.
                          > Pzdr


                          Droga Mag

                          Nie tak dawno przysłąno mi Tyrmana "Porachunki osobiste",
                          wybór jego tekstów publicystycznych Tyrmanda.
                          Ostrość sądów taka jaką lubię, jaka zmusza do zajęcia stanowiska.
                          Ciebie Mag by zainteresowały dwa teksty, "Tu w Ameryce"
                          oraz "Polacy przegrywają Amerykę". Ciekawe jak byś się do nich odniosła.

                          pozdrawiam smile

                          Hiacynt
          • Gość: snajper Re: Snajper zamiast #-a przepr.sie tu szwendasz n IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 17.07.02, 15:00
            Witaj Haszu !!!

            Uwazaj, na wojnę trafiłeś. Tu kule latają - oberwać mozna. wink)))) Lepiej się
            wycofaj na z góry upatrzone pozycje.

            Zapraszam do wątku w którym o przeproszenie apelowałeś. Tam jest moja odpowiedź
            dla Ciebie.

            Pozdrawiam.
    • Gość: Perła tyu jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 09:05
      tyu, przyjemniaczku mały, w podróz daleka udaje się. Także dzisiaj wolne masz.
      Jutro pewnie też. Mozesz brykać do woli. Ale potem...

      Perła
      • Gość: # Dlaczego sie pisze; szał miłosny szalona milosc,.. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 17.07.02, 09:22
        • danka.jp Re: Dlaczego sie pisze; szał miłosny szalona milo 17.07.02, 10:10
          Taka duża #-a, czy jak kto woli, b_mol- A NIE WIE?
          Ddo przedszkola-może być w Opolu.
          danka-przedszkolanka
          • Gość: AndrzejG bo to jest choroba , jak choroba szalonych krów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.07.02, 11:44
            • Gość: # Re: bo to jest choroba czyli bes_M IP: *.wroclaw.tpnet.pl 17.07.02, 11:47
          • Gość: # I tak ostalem sie nieukiem wraz z 7-ka -> IP: *.wroclaw.tpnet.pl 17.07.02, 11:44
            Chociaz wiem, ze Kalvin swa teorie Ewakuacji po podrozy z Columbem i Van der
            Vaso de_gama czy de-nutka przybil na drzwiach kosciola, w ktorym Marks
            sie modlil o zdrowie Pilsudzkiego przed odlotem z Gibraltaru.

            Popow wynalazl radio Marconiego na strychu, a podwojna helise ukryl w genomie
            ryzu Menda Lejew! Itd...
            • danka.jp Re: I tak ostalem sie nieukiem wraz z 7-ka -> 17.07.02, 11:54
              ha ha ha,hi,hi,hi
              smile))))))))))
              też chcę być nie-łukiem
              nie musi być od razu t(r)yuumfalnym
              zadowolę się elektrycznym
              danka
            • Gość: Mag Re: double helix IP: *.duke-energy.com 17.07.02, 18:32
              Gość portalu: # napisał(a):

              >...a podwojna helise ukryl w genomie ryzu Menda Lejew! Itd...

              Natomiast zagadke podwojnej helisy rozwiazal dr Watson dzieki genialnej
              spostrzegawczosci swego przyjaciela Sherlocka Holmesa. Itd...
    • Gość: AndrzejG o grze i nałogu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.07.02, 13:08
      Abe napisała:
      >Nie musisz się przedstawiać. Znam Cię równie dobrze jak Jondrusa.
      >Znam też tony Hasza. Mimo że nie gra w mojej ulubionej tonacji, jest to muzyka
      >harmonijna i pozbawiona dysonansów wink

      Czyli byłas obecna duchem, a nieobecna nickiem
      może jednak pisywałaś po innym nickiem?
      W zasadzie jest to słuszna metoda
      bo jak już wiadomo -forum wciaga
      i cos tak kusi ,żeby choć poczytać
      i ciekawa rzecz - predzej czytam znane mi nicki
      a Ty?
      W związku z powyższym moim odkryciem
      wycofuję się ze stwierdzenia ,że to jest gra
      jednak , żebym powiedział czy Hiacynt nie jest graczem
      musiałbym go więcej poznać
      może będę miał sposobność

      Andrzej
      P.S.
      czytanie to jest nałóg



      • Gość: # To nie nalog a zagladanie w oczy duszy...0d 30.V n IP: *.wroclaw.tpnet.pl 17.07.02, 13:19
      • Gość: Abe Re: o grze i nałogu - do Andrzeja IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 21:10
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):


        >
        > Czyli byłas obecna duchem, a nieobecna nickiem
        > może jednak pisywałaś po innym nickiem?
        > W zasadzie jest to słuszna metoda

        Bardzo długo byłam absolutnie nieobecna czymkolwiek.
        Poźniej tylko czytałam. Mam nick uszyty na miarę i nie czuję potrzeby, by go
        zmieniać.

        > bo jak już wiadomo -forum wciaga

        Owszem, ale - wierz mi - można się od tego uwolnić na całe tygodnie, ba nawet
        miesiące.

        > i cos tak kusi ,żeby choć poczytać
        > i ciekawa rzecz - predzej czytam znane mi nicki
        > a Ty?

        A ja chyba też. Choć w katalogu ich nie szukam.

        > W związku z powyższym moim odkryciem
        > wycofuję się ze stwierdzenia ,że to jest gra
        > jednak , żebym powiedział czy Hiacynt nie jest graczem
        > musiałbym go więcej poznać
        > może będę miał sposobność
        >
        > Andrzej

        Bez związku z Twoim powyższym odkryciem informuję Cię, że Hiacynt
        to trudny, rzeczowy, uparty i punktujacy rozmówcę dyskutant,
        umiejący odnależć się w zabawie i pogwarkach, mający urocze słabostki
        (uwielbia ptifurki i cebularze..... ciiiiii...), a nadto szarmancki wobec pań
        Ciemnogrodzianin.


        > P.S.
        > czytanie to jest nałóg

        Więc jestem zgubiona.
        Abe smile)
        >
        >
    • Gość: Perła o rozpirzaniu wątków takich jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 20:45
      Ponoć znany z tego jestem, że takie wątki rozpirzam. Ale przeglądająć teskty te
      sam sobie dziwię się. Po coż traciłem czas forum ratując przed maglem właśnie?
      Toż te wątki SAME rozpirzają się. Bo ileż można czytać i pisać rzeczy takie:
      ____________________
      ha ha ha,hi,hi,hi
      smile))))))))))
      też chcę być nie-łukiem
      nie musi być od razu t(r)yuumfalnym
      zadowolę się elektrycznym
      danka
      ______________________


      Jak w tytule. Uzasadnienie?
      Żółw, jak sama nazwa wskazuje, to takie zwierzę, na którym stoją 4 słonie, na
      których leży Ziemia, której część zajmuje ocean, w tym Spokojny, na którym leżą
      Wyspy Galapagos. Wokół nich też pływają jakieś żółwie, ale chyba nawet zupy z
      nich zrobić nie można...

      ___________________


      jak Ci to delikatnie powiedzieć? jabłuszka już mają konsystencję nieco płynną,
      jakby zacierowatą... zostałą połówka - jabłka ofkors. Ale z robaczkiem...
      reflektujesz?

      ___________________



      Abe, Hiacyncie, nie znikajcie z forum ! Choć obowiązki nie zawsze pozwalają
      pisać często - cieszyłabym się ogromnie spotykając Was tutaj.

      serdecznie Was pozdrawiam

      ____________________

      A TAK, zasługuję! A co? Niech ktoś powie, że nie - przy mej urodzie równej
      urodzie DWÓCH Wikingów... (Panna Kunka już wie, dlaczego dwóch. A dlaczego
      Wikingów? - vide życzenie Tete oraz tytuł)
      Zatem - jabłko.
      Dla każdej najpiękniejszej po jednym.
      _____________________


      Przecież to mdło robi się jak czyta się takie banialuki i bzdury tu. Te wątki
      SAME rozpirzą się bez pomocy niczyjej. Idę o zakład każdym. Najpierw chłopcy
      pouciekają, bo już taraz wstydzą się, no może oprócz tyu. Bo tyu komunistą jest
      i z związku z sytuacją w kraju boi pojawiać się na watkach politycznych
      właśnie. A kiedys bardzo śmiały na nich był. Dopóki nie SLD rządziło. A teraz
      zamiast walczyc tam, to fikołki wyprawia tu. Taki forumowy podwikarz z łysą
      pałą na pewno nadaje się tu. Tym bardziej, że Danka za pysk trzyma go a tyu jej
      też boi się. Zresztą, tyu boi się wszystkiego i wszystkich właśnie.

      Natomiast cieszy mnie odważne przyznanie się Hiacynta do przegranej właśnie.
      Hiacynt napisał"

      "Pytasz się czy obiecuję, że nie umknę? Nie mogę tego obiecać."

      To oczywiste jest. Po tylu kłamstwach i kompromitacji tu, tylko umknięcie
      ratuje go.

      Życze Państwu miłej zabawy i dalszego miłego pieprzenia kotka za pomocą młotka.

      Perła

      ps. tyu, ja nie mam teraz czasu na forum to i takie też. Jeżeli nie zobaczę
      spełnienia ultimatum to ciężkie życie ze mną będziesz miał. Jak stchórzysz, co
      wielce prawdopodobne jak na ciebie jest, to osobiście dupę skopię ci, tak, że
      świecić tą łysą pałą jeszcze bardziej będziesz. pozdrówka.
      • nurni czesc Perla51___________________witaj! 17.07.02, 20:53
      • Gość: Hiacynt Perła, ciebie już nie ma IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 20:57
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Ponoć znany z tego jestem, że takie wątki rozpirzam. Ale przeglądająć teskty
        te
        >
        > sam sobie dziwię się. Po coż traciłem czas forum ratując przed maglem
        właśnie?
        > Toż te wątki SAME rozpirzają się. Bo ileż można czytać i pisać rzeczy takie:
        > ____________________
        > ha ha ha,hi,hi,hi
        > smile))))))))))
        > też chcę być nie-łukiem
        > nie musi być od razu t(r)yuumfalnym
        > zadowolę się elektrycznym
        > danka
        > ______________________
        >
        >
        > Jak w tytule. Uzasadnienie?
        > Żółw, jak sama nazwa wskazuje, to takie zwierzę, na którym stoją 4 słonie, na
        > których leży Ziemia, której część zajmuje ocean, w tym Spokojny, na którym
        leżą
        >
        > Wyspy Galapagos. Wokół nich też pływają jakieś żółwie, ale chyba nawet zupy z
        > nich zrobić nie można...
        >
        > ___________________
        >
        >
        > jak Ci to delikatnie powiedzieć? jabłuszka już mają konsystencję nieco
        płynną,
        > jakby zacierowatą... zostałą połówka - jabłka ofkors. Ale z robaczkiem...
        > reflektujesz?
        >
        > ___________________
        >
        >
        >
        > Abe, Hiacyncie, nie znikajcie z forum ! Choć obowiązki nie zawsze pozwalają
        > pisać często - cieszyłabym się ogromnie spotykając Was tutaj.
        >
        > serdecznie Was pozdrawiam
        >
        > ____________________
        >
        > A TAK, zasługuję! A co? Niech ktoś powie, że nie - przy mej urodzie równej
        > urodzie DWÓCH Wikingów... (Panna Kunka już wie, dlaczego dwóch. A dlaczego
        > Wikingów? - vide życzenie Tete oraz tytuł)
        > Zatem - jabłko.
        > Dla każdej najpiękniejszej po jednym.
        > _____________________
        >
        >
        > Przecież to mdło robi się jak czyta się takie banialuki i bzdury tu. Te wątki
        > SAME rozpirzą się bez pomocy niczyjej. Idę o zakład każdym. Najpierw chłopcy
        > pouciekają, bo już taraz wstydzą się, no może oprócz tyu. Bo tyu komunistą
        jest
        >
        > i z związku z sytuacją w kraju boi pojawiać się na watkach politycznych
        > właśnie. A kiedys bardzo śmiały na nich był. Dopóki nie SLD rządziło. A teraz
        > zamiast walczyc tam, to fikołki wyprawia tu. Taki forumowy podwikarz z łysą
        > pałą na pewno nadaje się tu. Tym bardziej, że Danka za pysk trzyma go a tyu
        jej
        >
        > też boi się. Zresztą, tyu boi się wszystkiego i wszystkich właśnie.
        >
        > Natomiast cieszy mnie odważne przyznanie się Hiacynta do przegranej właśnie.
        > Hiacynt napisał"
        >
        > "Pytasz się czy obiecuję, że nie umknę? Nie mogę tego obiecać."
        >
        > To oczywiste jest. Po tylu kłamstwach i kompromitacji tu, tylko umknięcie
        > ratuje go.
        >
        > Życze Państwu miłej zabawy i dalszego miłego pieprzenia kotka za pomocą
        młotka.
        >
        > Perła
        >
        > ps. tyu, ja nie mam teraz czasu na forum to i takie też. Jeżeli nie zobaczę
        > spełnienia ultimatum to ciężkie życie ze mną będziesz miał. Jak stchórzysz,
        co
        >
        > wielce prawdopodobne jak na ciebie jest, to osobiście dupę skopię ci, tak, że
        > świecić tą łysą pałą jeszcze bardziej będziesz. pozdrówka.


        Perła
        ciebie już nie ma
        biedny Bykk jeszcze tego nie wie
        automatyczna opcja ignore, ty i Miriam


        ja tylko lustro przed wami stawiałem
        wczoraj po raz ostatni

        Hiacynt

        ps. teraz bedzie się pisało do ciebie, szczylku spadaj



      • Gość: Hiacynt do Perły o owocnej podróży IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 21:27
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Ponoć znany z tego jestem, że takie wątki rozpirzam. Ale przeglądająć teskty
        te
        >
        > sam sobie dziwię się. Po coż traciłem czas forum ratując przed maglem
        właśnie?
        > Toż te wątki SAME rozpirzają się. Bo ileż można czytać i pisać rzeczy takie:
        > ____________________
        > ha ha ha,hi,hi,hi
        > smile))))))))))
        > też chcę być nie-łukiem
        > nie musi być od razu t(r)yuumfalnym
        > zadowolę się elektrycznym
        > danka
        > ______________________
        >
        >
        > Jak w tytule. Uzasadnienie?
        > Żółw, jak sama nazwa wskazuje, to takie zwierzę, na którym stoją 4 słonie, na
        > których leży Ziemia, której część zajmuje ocean, w tym Spokojny, na którym
        leżą
        >
        > Wyspy Galapagos. Wokół nich też pływają jakieś żółwie, ale chyba nawet zupy z
        > nich zrobić nie można...
        >
        > ___________________
        >
        >
        > jak Ci to delikatnie powiedzieć? jabłuszka już mają konsystencję nieco
        płynną,
        > jakby zacierowatą... zostałą połówka - jabłka ofkors. Ale z robaczkiem...
        > reflektujesz?
        >
        > ___________________
        >
        >
        >
        > Abe, Hiacyncie, nie znikajcie z forum ! Choć obowiązki nie zawsze pozwalają
        > pisać często - cieszyłabym się ogromnie spotykając Was tutaj.
        >
        > serdecznie Was pozdrawiam
        >
        > ____________________
        >
        > A TAK, zasługuję! A co? Niech ktoś powie, że nie - przy mej urodzie równej
        > urodzie DWÓCH Wikingów... (Panna Kunka już wie, dlaczego dwóch. A dlaczego
        > Wikingów? - vide życzenie Tete oraz tytuł)
        > Zatem - jabłko.
        > Dla każdej najpiękniejszej po jednym.
        > _____________________
        >
        >
        > Przecież to mdło robi się jak czyta się takie banialuki i bzdury tu. Te wątki
        > SAME rozpirzą się bez pomocy niczyjej. Idę o zakład każdym. Najpierw chłopcy
        > pouciekają, bo już taraz wstydzą się, no może oprócz tyu. Bo tyu komunistą
        jest
        >
        > i z związku z sytuacją w kraju boi pojawiać się na watkach politycznych
        > właśnie. A kiedys bardzo śmiały na nich był. Dopóki nie SLD rządziło. A teraz
        > zamiast walczyc tam, to fikołki wyprawia tu. Taki forumowy podwikarz z łysą
        > pałą na pewno nadaje się tu. Tym bardziej, że Danka za pysk trzyma go a tyu
        jej
        >
        > też boi się. Zresztą, tyu boi się wszystkiego i wszystkich właśnie.
        >
        > Natomiast cieszy mnie odważne przyznanie się Hiacynta do przegranej właśnie.
        > Hiacynt napisał"
        >
        > "Pytasz się czy obiecuję, że nie umknę? Nie mogę tego obiecać."
        >
        > To oczywiste jest. Po tylu kłamstwach i kompromitacji tu, tylko umknięcie
        > ratuje go.
        >
        > Życze Państwu miłej zabawy i dalszego miłego pieprzenia kotka za pomocą
        młotka.
        >
        > Perła
        >
        > ps. tyu, ja nie mam teraz czasu na forum to i takie też. Jeżeli nie zobaczę
        > spełnienia ultimatum to ciężkie życie ze mną będziesz miał. Jak stchórzysz,
        co
        >
        > wielce prawdopodobne jak na ciebie jest, to osobiście dupę skopię ci, tak, że
        > świecić tą łysą pałą jeszcze bardziej będziesz. pozdrówka.

        Perła

        nad Kłodzko nadciąga burza
        gdybym nie miał netu
        to tak awansem piszę
        szczylku spadaj


        Hiacynt

        ps. rano pisałeś do Tyu
        "tyu, przyjemniaczku mały, w podróz daleka udaje się. Także dzisiaj wolne masz.
        Jutro pewnie też. Mozesz brykać do woli. Ale potem..."

        odbyłeś krótką, ale jakże owocną podróź po archiwum

        ps2, w skrócie będę pisał do ciebie małymi literkami ss
        rozumiem ciebie, modem itd.
      • Gość: tete o spadaniu IP: *.telan.pl 17.07.02, 22:18
        o rozpirzaniu wątków takich jest
        Autor: Gość: Perła IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl
        Data: 17-07-2002 20:45 + odpowiedz na list

        + odpowiedz cytując


        --------------------------------------------------------------------------------
        Ponoć znany z tego jestem, że takie wątki rozpirzam. Ale przeglądająć teskty te
        sam sobie dziwię się. Po coż traciłem czas forum ratując przed maglem właśnie?
        Toż te wątki SAME rozpirzają się.



        Nie jesteś znany "ponoć" - to fakt ale przeszły.
        Teraz wprawdzie ciągle to zapowiadasz ale nie sądzę,
        żebyś odniósł sukces. Ty chyba też masz wątpliwości.

        Dlatego "pozwolisz" by się same "rozpirzały".

        Bardzo przebiegle. Nikt na to nie wpadnie.


        tete



        • tyu Re: o spadaniu 18.07.02, 08:09
          Co za miłe towarzystwo!
          Dla samej przyjemności przebywania z Wami warto tu wpaść.
          Ale - skoro już wpadłem:

          Hiacyncie - "ss" źle mi się kojarzy i - przy znanej pobudliwości posiadacza
          KARCZKU a nie KARCZYCHA - może być poczytane za nieuprawnione przypisanie go do
          pewnych byłych zbrodniczych formacji, co oczywiście ogłosi jako kolejne Twe
          kłamstwo. Proponuję rozważenie "sss" = "spadaj siwy szczylku".

          Nurni - czemu Perła51? Czyżbyś uważał, że palmę pierwszeństwa po wieki ma tu
          nosić K52? Proponuję co najmniej Perła53, a jeszcze lepiej - przez analogię -
          P53. Chyba, że w numeracji uwzględniłeś IQ...

          Tete - jesteś prześliczna, jak zawsze.

          wink)
          • danka.jp Re: o spadaniu 18.07.02, 09:19
            tyu napisał:

            >
            > pewnych byłych zbrodniczych formacji, co oczywiście ogłosi jako kolejne Twe
            > kłamstwo. Proponuję rozważenie "sss" = "spadaj siwy szczylku".
            >
            > Tete - jesteś prześliczna, jak zawsze.

            nie wykreślam>jp

            A ja proponuję 4xs, czyli ssss-szybko spadaj siwy szczylku.
            jest o jedno kliknięcie więcej, ale może szybciej zadziała.
            danka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka